Dodaj do ulubionych

Do dziewczyn, których dzieci studiują za granicą.

19.08.19, 10:20
Syn dostał się na wymarzony Uniwersytet. Teraz przed nami logistyka.
Wyjeżdża w połowie września, do domu przyjedzie dopiero w połowie grudnia. Tak więc musi ze sobą wziąć sporo rzeczy. I teraz pytanie jak to ogarnąć.
Czy ktoś wysyłał do Anglii paczkę ( 30 kg )? Bo jak sobie porównałam ceny to wyszło mi, że lepiej wysłać mu wszystko paczką.
- bagaż na samolot do 30 kg - ok 500 zł
- paczka ok 30 kg max 150.

Fakt paczka idzie dłużej, ale można wysłać wcześniej. Bez bagażu łatwiej się przemieścić z lotniska na Uni. Tyle że będzie musiał jeden dzień się przemęczyć i poradzić sobie z minimum jakie zmieści się w bagaż podręczny i kabinówkę.

No i teraz pytanie, jak wy rozwiązywałyście problem z bagażem?
Edytor zaawansowany
  • damartyn 19.08.19, 10:26
    wysłać paczkę firmą kurierską jak już syn będzie na miejscu. Paczka idzie zazwyczaj 3 dni od drzwi do drzwi.
  • arwena_11 19.08.19, 10:29
    No właśnie czytam i piszą o 5 dniach. Dlatego myślałam o wysłaniu w środę lub w czwartek to w poniedziałek miałby na miejscu.
  • damartyn 19.08.19, 10:33
    arwena_11 napisała:

    > No właśnie czytam i piszą o 5 dniach. Dlatego myślałam o wysłaniu w środę lub w
    > czwartek to w poniedziałek miałby na miejscu.
    Dają widełki 3-5 ale zazwyczaj jest po 3 dniach. To co mu potrzeba na już na pewno zmieści w bagażu rejsowym.
  • morekac 20.08.19, 06:31
    Nawet jeśli paczka się spóźni, to zrobi sobie młodzian przepierkę i tyle. Podejrzewam, że pralka i suszarka będą dostępne.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • profes79 19.08.19, 10:30
    W bagaż podręczny spokojnie można spakować się nawet i na tydzień. To raz. Dwa - niech weźmie normalny bagaż rejestrowany; on ma limit 15-20 kg, zależnie od linii. Dla młodego, sprawnego faceta nie jest to jakiś kosmos a będzie miał ze sobą większość potrzebnych do życia rzeczy. Do tego jak w roli bagażu wystąpi plecak ze stelażem to nawet nie zauważy, że coś na grzbiecie targa. A paczką można dosłać ewentualnie rzeczy, bez których ten tydzień czy dwa może przebiedować.

    Na dwumiesięczny pobyt w UK spakowałem się w podręczny+rejestrowany bez problemów (plus garniak); inna sprawa, że był to okres letni więc trochę inaczej wyglądał dobór ubrań ale w UK raczej nie są potrzebne typowo zimowe ciuchy.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • arwena_11 19.08.19, 10:39
    Tylko jak mówię - koszt takiego bagażu to więcej niż wysyłka kurierem. Dlatego się zastanawiam. Wolę mu dać kasę niż dopłacać liniom.

    Inna sprawa, że niestety lot wieczorem i musi jak najszybciej opuścić lotnisko, żeby zdążyć na pociąg a potem dostać się jeszcze z dworca na Uni. I tak dotrze tam ok 23. Jakby czekał na bagaż - to dotarłby po 24. A nie mam pojęcia czy wtedy może skądś klucze do pokoju wziąć. Pisali, że do 24 są do odbioru gdzieś. Nie dopytywał się jeszcze co po 24.

    Na pewno musi ze sobą mieć śpiwór - bo w akademiku podobno nie ma nic.
  • profes79 19.08.19, 10:54
    Nie chce mi się wierzyć w bagaż rejestrowany kosztujący pół tysiąca złotych. Trochę latałem po Europie i chociaż za rejestrowany w tanich liniach trzeba płacić i to słono, to jednak nie aż tak słono. Nawet w LOT jest on w cenie biletu a kupowany osobno w najtańszych biletach to koszt rzędu 150 złotych za 23kg. A limity przeważnie to 15-20kg (chociaż widzę, że w Ryanie obniżyli do 10).
    Natomiast co do problemów z przylotem itd - nie można zorganizować tego tak, żeby przyleciał o wcześniejszej godzinie? UK to nie koniec świata; lata tam całkiem sporo samolotów.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • arwena_11 19.08.19, 11:07
    Wizz Air, pokazuje mi bagaż do 30 kg 490 zł.

    A tam bezpośrednio lata tylko wizz air, żeby była sensowna godzina i bez przesiadki.
    Wizz air - lata raz dziennie co 2 dni.
    Ryanair leci - ale dużo później i przyleciałby dopiero o 22,30 a przecież jeszcze na pociąg i pociąg z 1,5h i z pociągu na Uni.
    wszystko inne lata z 1-2 przesiadkami. To nie Londyn.
  • damartyn 19.08.19, 11:16
    arwena_11 napisała:

    > Wizz Air, pokazuje mi bagaż do 30 kg 490 zł.
    >
    > A tam bezpośrednio lata tylko wizz air, żeby była sensowna godzina i bez przesi
    > adki.
    > Wizz air - lata raz dziennie co 2 dni.
    > Ryanair leci - ale dużo później i przyleciałby dopiero o 22,30 a przecież jeszc
    > ze na pociąg i pociąg z 1,5h i z pociągu na Uni.
    > wszystko inne lata z 1-2 przesiadkami. To nie Londyn.
    Nigdy nie możesz zakładać, ze doleci na czas, pamiętaj.
    Z naszych ostatnich dni - wylot z 4 godzinnym opóźnieniem, przylot z godzinnym.

    Ad rem;
    w akademikach nie ma pościeli , ani kołder ani poduszki ale to wszystko da się tutaj kupić na miejscu za nieduże kwoty.
  • arwena_11 19.08.19, 11:26
    No ale on przyleci w sobotę w nocy. To jednak musi mieć w czym spać.

    Pytam, bo sama nigdy w akademiku nie spałam ani nie znam nikogo kto spał.

    No liczę się z opóźnieniem. Ostatni pociąg ma o 21.30 - na miejscu powinien być ok 24. Jak przyleci zgodnie z rozkładem - to powinien być ok 23

    Gdyby leciał Raynairem - nie miałby już pociągu - ostatni jest ok 21.30
  • chicarica 19.08.19, 11:36
    No, chyba że tak wyszukujesz pociąg jak wyszukałaś informacje o bagażu... Powiedz raczej skąd dokąd ma lecieć i gdzie dojechać to może coś tu wspólnie uradzimy, a nie się tajniaczysz i co pytanie to gorzej. Jakieś 2 minuty zajęło mi ustalenie dokąd ma lecieć twój syn tak że daruj sobie te tajemnice...

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • arwena_11 19.08.19, 11:42
    Nigdy nie robiłam tajemnic. Leci do Liverpoolu a potem do Lancaster musi dojechać.
  • betty_bum 19.08.19, 11:55
    Podróż z Londynu do Lancaster pod uczelnię trwa 3.15 minut.
  • chicarica 19.08.19, 11:36
    (jak można nie znać nikogo kto spał w akademiku?)

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • majenkir 19.08.19, 17:20
    chicarica napisała:
    > (jak można nie znać nikogo kto spał w akademiku?)




    Ja znam dopiero z pokolenia moich dzieci. Wczesniej nie.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • boogiecat 21.08.19, 23:33
    chicarica napisała:

    > (jak można nie znać nikogo kto spał w akademiku?)
    >

    Chyba masz racje, mysle, mysle i nie moge wymyslic jak to mozliwe tzn glownie dla kogos kto tez studiowal


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sumire 19.08.19, 11:38
    Dlaczego nie zostanie na noc w miejscu, do którego przylatuje i spokojnie pojedzie dalej rano? To jest dużo bezpieczniejsze rozwiązanie, jeśli w grę wchodzi dalsza podróż, bo jeśli samolot się spóźni albo radośnie ogłoszą, że pociąg "cancelled" (co się wcale nie tak rzadko zdarza), to będzie trochę w czarnej ....
  • arwena_11 19.08.19, 11:41
    No pomysł taki też jest. Na razie po prostu ogarniamy różne opcje.
  • betty_bum 19.08.19, 11:52
    Poranny lot do Londynu, pociąg do Liverpoolu i jest na miejscu na obiad. Odbiera klucze, zostawia bagaż i jeszcze zdąży skoczyć do sklepu po pościel i wszystko inne co mu potrzebne. O 23.00 smacznie sobie śpi w czystej pościeli.
  • arwena_11 19.08.19, 11:55
    on potrzebuje do Lancaster
  • betty_bum 19.08.19, 12:05
    Napisałam ci niżej. Do Lancaster pod drzwi dociera w 3.15. O 13.00-14 jest w pokoju.
  • profes79 19.08.19, 12:06
    Z London Euston do Lancaster pociągi chodzą przynajmniej raz na godzinę i to bezpośrednio - czas podróży około 2,5h. Z Luton do St. Pancras dojedzie pociągiem a z St Pancras do Euston ma dosłownie dwa kroki. Na Luton do stacji dowozi shuttle bus, który ma cenę wliczona w bilet kolejowy (coś jak u nas na Modlinie).

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • arwena_11 19.08.19, 12:57
    Dzięki za informację, zaczynamy rozważać Londyn smile
  • panpaniscus 19.08.19, 16:18
    Tylko kupuj te bilety na pociag już teraz - z Manchesteru taniej polecieć do Warszawy niż pojechać pociągiem do Londynu, o ile nie kupi się biletu ze znacznym wyprzedzeniem. Tu jest beznadziejny system biletów kolejowych.
    Najtaniej (i najwygodniej) może być zamówić przewóz z lotniska z Liverpool do Lancaster przez jakąś firmę (cabs/airport transfers).
    Potwierdzam wysyłanie rzeczy kurierem, my tak robimy na święta i wakacje - nie trzeba się chrzanić z walizkami, taniej itd. Dogadajcie się może żeby wysłał je już przed wyjazdem?
  • arwena_11 19.08.19, 21:14
    Dzięki za pomoc smile Bilety kupione smile
  • ichi51e 19.08.19, 11:58
    Moze tez wziac spiwor, zawsze sie przyda...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • rozalia_olaboga 19.08.19, 22:31
    Powiem Ci jak ja to robie. Jestem właśnie w UK na miesiąc, z tym większym bagażem podrecznym - nawet cukierki na prezent mi się zmieściły wink więc na tydzień tymbardziej spokojnie da radę.
    Paczka wysyłasz rzeczy na miejsce, ja akurat polecam Dpd. Koszt ok 100 zł chyba I idzie jakieś 3-5 dni.
    Na FB syn szuka grupy Polacy w Liverpoolu / Polacy w Lancaster/etc. Dodaje tam ogłoszenie, że potrzebuje transportu z... do... na ten dzień. Taka trasa nie powinna kosztować więcej niż 50-70 funtów. Ktoś go odbierze z lotniska i odstawi pod drzwi akademika.
    Jak już znajdzie transport, niech się spróbuje umówić z tą osobą, żeby mu wczesniej kupiła w jakimś Primarku /Wilko /Tesco kołdrę i poduszkę (jakieś 20 funtów), potem dokupi sobie powloczki. Ewentualnie - prosi kierowcę o podwozke do calodobowego Tesco i w 15 minut ma pościel.
  • rozalia_olaboga 19.08.19, 22:34
    A, i nie ma specjalnie sensu zabierać za wiele ubrań do UK. Primark, inne sieciowki, charity shopy - spokojnie się ubierze za niewielkie pieniądze.
  • arwena_11 20.08.19, 08:07
    Wyjaśnij mi po co ma się ubierać w Primarku czy lumpeksach, skoro ma w domu markowe fajne ubrania?

    Nigdy nie kupowałam w lumpeksach, moje dzieci też nie są tego nauczone.
  • chococaffe 20.08.19, 08:11
    Dlatego, że mimo, że wiesz czego Twój syn potrzebuje i co musi zabrać, zakładasz dziwny wątek, który nie wiadomo czemu ma służyć. wink Ach, zapomniałam, szukasz dobrej firmy kurierskiej wink
  • chicarica 20.08.19, 09:24
    Ja też nie byłam nauczona wielu rzeczy, a jednak je robię.
    Kupować w lumpeksach, czy też sklepach vintage, może zacząć bo jest to obecnie bardzo modne.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • arwena_11 21.08.19, 08:38
    No nie wiem. Na forum czytałam tyle razy jakie to perełki można tam znaleźć i nawet parę razy weszłam do lumpeksu. No niestety to nie dla mnie. Odrzuca mnie już sam zapach tych ciuchów. Nie umiem szukać i grzebać w tych koszach. No to nie dla mnie.
  • snakelilith 21.08.19, 14:36
    arwena_11 napisała:

    > No nie wiem. Na forum czytałam tyle razy jakie to perełki można tam znaleźć i n
    > awet parę razy weszłam do lumpeksu. No niestety to nie dla mnie.

    Jakie lumpeksy? Przecież w UK są sieciówki takie jak H&M, Mark & Spencer, Primark i jeszcze jakieś inne. Normalne sklepy, gdzie w przystępnych cenach można dostać normalne rzeczy nadające się dla studentów bez mamuśki sortującej pranie i prasującej koszule. Sportowego ciucha z jakimś tam logo też sobie w wyprzedaży tanio kupi albo sweter z wełny w pierwszym lepszym domu towarowym. W czym ten twój książę chodzi, że całe wyposażenie musi mieć z domu? Dolce & Gabbana?
  • ichi51e 21.08.19, 15:20
    D&G tez bardziej dostepne niz w Polsce....

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • saskia44 20.08.19, 09:27
    arwena_11 napisała:

    > Wyjaśnij mi po co ma się ubierać w Primarku czy lumpeksach, skoro ma w domu mar
    > kowe fajne ubrania?

    Oczywiscie ze to bez sensu, powinien zabarac ubrania jak najbardziej. Rzeczy typu kosmetyki itp nie ma sensu bo to kupi na miejscu. W akademiku zapewne jest kuchnia wiec czajnik itp to bym sobie darowala. Adapter jak najbardziej chocby zeby naladowac telefon, tu oczywiscie tez kupi. Jesli nie ma poscieli to spiwor jest dobrym pomyslem zanim kupi posciel.
    Z czasem sie zorientuje co mu potrzebne a czego brak i ewentualnie mu wyslesz jesli nie bedzie chcial kupic na miejscu.
  • arwena_11 21.08.19, 08:42
    No więc właśnie. Adapter ma, nawet 2. Dostanie śpiwór i prześcieradło. Śpiwór mamy duży rozkładany - powleczony spokojnie może mu starczyć za kołdrę na jakiś czas. Potem sobie dokupi i koc też.
  • rozalia_olaboga 20.08.19, 09:51
    O boże. Przepraszam że się w ogóle odezwałam, chcialam pomoc, głupia. Sorry, już więcej nie będę. Myślałam, że to student, a nie następca tronu.
  • chlodne_dlonie 19.08.19, 19:39
    profes79 napisał:

    > Nie chce mi się wierzyć w bagaż rejestrowany kosztujący pół tysiąca złotych. Tr
    > ochę latałem po Europie i chociaż za rejestrowany w tanich liniach trzeba płaci
    > ć i to słono, to jednak nie aż tak słono.

    Polemizowałabym. Rok temu lecąc low-cost'em do Faro (przewożnika nie pamiętam niestety, więc nie podam) pakowałam się na ostatni dosłownie moment i ze zmęczenia machnęłam ręką na dość nieznaczne przekroczenie wagi dozwolonego bagażu (wymiary były ok, przełądowałam o jakieś dwa kilo max). Jako że było już koło północy, a wstać musiałam o drugiej by na lotnisko w porę na odprawę zdążyć, walnęłam się do wyrka bez sprawdzania ile mnie ten błąd może kosztować. No i niestety kosztowne były te moje dwie godziny snu uncertain
    Walizka zamiast ze mną na pokład trafiła jako rejestrowany do luku, za którą to wątpliwą przyjemność zapłaciłam równowartość 90 Euro.. Czyli podwoiłam cenę mojego okazyjnie kupionego biletu, heh

    ..mówi się trudno, żyje i lata dalej wink
    Ale 'ważę się' od tej pory zdecydowanie staranniej, ucząc się na własnych błędach tongue_out



    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • chococaffe 19.08.19, 19:44
    Płaci się tak słono jeżeli robi się to dopiero na lotnisku. Online jest zdecydowanie taniej.
  • chlodne_dlonie 19.08.19, 21:18
    chococaffe napisała:

    > Płaci się tak słono jeżeli robi się to dopiero na lotnisku. Online jest zdecydo
    > wanie taniej.

    Wiem smile

    Pierwotny plan zakładał wyłącznie bagaż podręczny i gdyby nie pośpiech w pakowaniu, a jeszcze bardziej przemożna potrzeba snu, udałoby się mi go wykonać. Opłata słono kosztowała, to fakt, ale w sumie błogosławiłam sobie ten krótki odpoczynek, bo na miejscu okazało się, że dotarcie do miejsca docelowego zabrało mi tyle czasu i energii, że padłabym chyba bez niego uncertain

    ..morał zatem chyba taki, że są rzeczy ważniejsze od pieniędzy, wot, i co..


    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • pyza-wedrowniczka 19.08.19, 19:58
    A nie dało się czegoś wyjąć i założyć na siebie na miejscu? Swetra, kurtki, szalika itp?
  • chlodne_dlonie 19.08.19, 21:40
    pyza-wedrowniczka napisała:

    > A nie dało się czegoś wyjąć i założyć na siebie na miejscu? Swetra, kurtki, sza
    > lika itp?

    smile
    Ten wariant już przerabiałam kiedyś wink
    Na tureckim lotnisku udało mi się takim sposobem zredukować wagę bagażu o prawie trzy kilo, a na resztę miły pan Turek przymknął oko big_grin

    ..tym razem jednak było lato, a i nie ciuchy stanowiły o wadze bagażu.


    --
    Together is me
    Only me

    And now, weak or strong, I can only go
    And I believe that there are flowers yet to be opened in the world
    Even if I feel something in me died
  • chlodne_dlonie 20.08.19, 10:02
    Mistrz!!

    big_grin

    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • chicarica 19.08.19, 11:19
    Jedyny lot jaki widzę wieczorem wizzairem z Warszawy to do Liverpoolu. Bagaż w połowie września kosztuje 192 zł za 30 kg. Nie wiem jakie połączenie znalazłaś, ale akurat tak się składa, że wizzairem latam bardzo często i NIGDY jeszcze nie widziałam tam na oczy bagażu za 450 zł. Kupy się nie trzyma to co piszesz.


    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • profes79 19.08.19, 11:22
    490 PLN to kosztuje bagaż rejestrowany poza sezonem, do 32kg, kupowany bezpośrednio na lotnisku. I jest to absolutnie najdroższa dostępna opcja w WizzAir...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • chicarica 19.08.19, 11:24
    Więc właśnie albo Arwena rozsiewa jakieś legendy, albo po prostu nie umie kupić biletu lotniczego...

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • arwena_11 19.08.19, 11:26
    Albo nigdy nie latała tanimi liniami bez bagażu w cenie.
  • chicarica 19.08.19, 11:30
    Raczej w ogóle nigdy nie latała, żadnymi liniami. Obecnie praktycznie każde linie mają bagaż za dopłatą, w każdym razie przy rezerwacji wybierasz taryfę i od taryfy zależy czy bagaż jest w cenie. W wizzair tak samo.

    Coś mi się wydaje, że chyba w ogóle nosa poza warszawską pipidówkę nie wytykasz, hm? A taka światowa big_grin

    Kup dziubdziusiowi normalny bilet z bagażem (w cenie, tak, w wizzairze też jest bagaż w cenie, zależy którą taryfę wybierzesz) albo poproś kogoś sprawniejszego i bardziej obytego żeby ci pomógł bilet zarezerwować, bo synowi obciach robisz.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • betty_bum 19.08.19, 11:41
    Jakie kup dziubdzisiowi. Potem dziubdzius dożyje 40 nie wiedząc jak się bilet kupujeuncertain
  • chicarica 19.08.19, 15:19
    Mamusia jak widać dożyła.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • arwena_11 19.08.19, 11:51
    Kochana latam od 1 roku życia. Tylko właśnie nigdy nie latałam tanimi liniami.
  • betty_bum 19.08.19, 12:01
    A myślisz, że czym konkretnie kupowanie biletu do Anglii w locie różni się od kupowania w Wizzair? Wybor trasy, dnia, taryfy, usług dodatkowych, kup, zapłać. Od dawna to tak wygląda.
  • arwena_11 19.08.19, 12:21
    Masz bilety od razu z opcją bagażu. W sumie teraz też takie były, ale nie bezpośrednio
  • sumire 19.08.19, 12:26
    Już nie. Od dobrych kilku lat tradycyjne linie oferują opcję bez bagażu, z bagażem, z jeszcze większym bagażem, z miejscem na nogi i tak dalej. British Airways na ten przykład nie różni się praktycznie niczym od Wizzaira obecnie.
  • arwena_11 19.08.19, 12:31
    No jak nie, jak tak. Właśnie patrzyłam i jak najbardziej są. Nie za 200 zł a za 600 - tylko akurat z przesiadkami.
  • chicarica 19.08.19, 15:21
    Chyba 20 lat temu.
    Obecnie zarówno w LOT jak i w Wizzair po wyborze daty lotu masz do wyboru 3 taryfy. W 2 z nich wliczony jest bagaż. Standard mniej więcej podobny, w LOT ze Sztokholmu nawet gorszy, bo można trafić na mały i bardzo niewygodny samolot.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • sumire 19.08.19, 15:33
    LOT to jest w ogóle najgorszy standard na obecnym europejskim niebie wink
  • betty_bum 19.08.19, 15:42
    W tanich liniach też masz opcję od razu z bagażem (nawet dwie), poza tym pojęcie tanie linie się trochę zdezaktualizowało, bo jak się wszystko podliczy to może się okazać, że na danej trasie w danym dniu taniej kupisz bilet linii tradycyjnych.
  • eliszka25 19.08.19, 11:31
    wyszukaj sobie polaczenie, wybierz i zaraz pojawiaja ci sie opcje, czy chcesz dokupic bagaz. oczywiscie, ze trzeba doplacic, ale jesli robisz to od razu przy kupnie biletu, to nie sa to jakies straszne pieniadze. jakies dziwne kwoty, to sie placi, kiedy musisz dokupic bagaz juz na lotnisku. wtedy wychodzi strasznie drogo. jeszcze nigdy nie spotkalam sie z tym, zeby bagaz kupowany razem z biletem kosztowal 500 zl.
  • arwena_11 19.08.19, 11:32
    ok znalazłam, paczka nadal tańsza, choć niewiele. I teraz tylko musimy przemyśleć, czy jednak nie ogarnąć paczki, bo szybciej będzie wyjść z samolotu i nie czekać na bagaż. A czas się liczy.
  • damartyn 19.08.19, 11:41
    arwena_11 napisała:

    > ok znalazłam, paczka nadal tańsza, choć niewiele. I teraz tylko musimy przemyśl
    > eć, czy jednak nie ogarnąć paczki, bo szybciej będzie wyjść z samolotu i nie cz
    > ekać na bagaż. A czas się liczy.
    Obyś się nie przeliczyła. Cześć bagażu podręcznego, tego do 10kg wizzair wkłada do luku. Przed samym wejściem do samolotu losowo wybiera bagaże okleją taśma i nie odstaniesz go do samolotu.
  • araceli 19.08.19, 11:46
    damartyn napisał(a):
    > Obyś się nie przeliczyła. Cześć bagażu podręcznego, tego do 10kg wizzair wkłada
    > do luku. Przed samym wejściem do samolotu losowo wybiera bagaże okleją taśma i
    > nie odstaniesz go do samolotu.

    Kiedyś tak było - teraz bagaż zabierany na pokład jest dodatkowo płatny i limitowany w opcji priority. Ci co wykupili priority wchodzą z kabinówką a reszta może zabrać jedynie małą torbę/plecaczek/torebkę.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • arwena_11 19.08.19, 11:52
    Jest opcja kabinówki ze sobą.
  • an.16 19.08.19, 10:37
    Gdyby dziecko miało studiować zagranicą, bagaż byłby najmniejszym z moich problemów. Zabrałby podręczny i rejestrowany. Mnóstwo ciuchów można spakować. I ma wszystko co potrzeba ze sobą, w wygodnej formie. Bo z tą paczka to co dalej? Ktoś mu dostarczy czy będzie musiał odebrać i taszczyć nie wiadomo jak? Ale skoro wizja paczki jest dla was pociągająca, to na parę dni bagaż kabinowy. Gdy latam tanimi liniami, tylko taki zabieram i bez problemu się pakuję na 1 tydzień.
  • bovirag 19.08.19, 10:43
    Arwena, bagaż to żaden problem. Firm kurierskich jest cała masa. Paczki dostarczają id drzwi do drzwi. Cene wcale nie są powalajace. Wugugluj sobie paczki Polska -UK. Nadawała paczkę do polski w zeszłym tygodniu odebrali ja we wtorek, w piątek była na miejscu.
  • arwena_11 19.08.19, 10:50
    No właśnie o to chodzi. Ceny paczki to ok 1/4 ceny dopłaty za bagaż. Dlatego się zastanawiam.
  • arwena_11 19.08.19, 10:49
    No przecież kurier dostarcza pod drzwi.
  • berber_rock 19.08.19, 10:56
    A nie ma jakichs minibusow, ktore kursuja z PL? Zwykle na taki minibus mozna nadac bagaz bez wlasciciela, wlasciciel odbiera na miejscu.

    Nasz dziubdzius owszem studiuje za granica, ale ze jest to 200 km od domu, to rzeczy mozemy mu zawsze dowiezc, jesli czegos mu zabraknie ... Inna kwestia ze nie zamierzamy chyba tego robic. Na poczatku wrzesnia przywieziemy mu to, co przygotowal, spedzimy u niego WE, a potem to chyba widzimy sie w Swieta.
  • an.16 19.08.19, 11:58
    Ale może wolałby robić cos innego niż czekać na kuriera?
  • betty_bum 19.08.19, 11:37
    560 złotych bilet do Liverpoolu na 17 września, kabinówka, mały bagaż, 32 kg bagaż rejestrowany. Jak Ty to sprawdzałaś i dlaczego nie student się tym zajmuje?
  • arwena_11 19.08.19, 11:41
    W sumie problemem może nie jest cena - tylko czas. Musi szybko opuścić lotnisko - żeby na spokojnie dojechać na miejsce.
    A sam nie robi - bo załatwia inne rzeczy?
  • kropkacom 19.08.19, 11:43
    Mojego syna by bawiła właśnie ta logistyka.
  • betty_bum 19.08.19, 11:47
    Którego masz ten lot? Dokąd i gdzie jest uczelnia? Cena jest za bezpośrednie połączenie wizzairem z którego chcesz skorzystać.
    Bilet kupuje się kilka minut, można to zrobić w autobusie jadąc z jednego ważnego spotkania na drugie.
    Taka podróż na styk to bardzo zły pomysł. Kolejka na lotnisku, opóźniony lot, pociąg opóźniony, nie pojechalabym tak.
  • sumire 19.08.19, 11:55
    To tym bardziej sugeruję opcję z zostaniem na noc w mieście przylotu. Na lotnisku w UK będzie musiał przejść kontrolę graniczną, a ta może pójść bardzo sprawnie, jeśli będzie miał szczęście, lub zająć mu kilkanaście do kilkudziesięciu minut. BTW, niech weźmie paszport, wtedy można użyć e-gates, a to bardzo oszczędza czas.
    Liverpool to nie Londyn, hotele pewnie nie są szczególnie drogie, a chłopakowi odpadnie stres związany z tarabanieniem się po obcym kraju po ciemku i zastanawianiem się, czy zdąży na pociąg.
  • betty_bum 19.08.19, 12:14
    Podróż z Londynu do uczelni trwa jak google informują niecałą godzinę dłużej niż z Liverpoolu. Jej błędem jest wogóle rozważanie lądowania w tym mieście.
  • arwena_11 19.08.19, 12:15
    On już taką trasę robił w podobnych godzinach. Trochę się upiera, że chce jechać od razu na miejsce. Ja jestem nawet za tym, aby wyjechał 2 dni wcześniej, przenocował dwie noce w Liverpoolu i na spokojnie dojechał na miejsce w sobotę. Niestety w piątek lotu nie ma.
  • betty_bum 19.08.19, 12:23
    Ale czemu upieracie się przy Liverpoolu? To tak jakby ktoś chciał dotrzeć do Świdnika upierając się, żeby polecieć do Lublina, gdzie z jego miasta lata się dwa razy w tygodniu, zamiast do Warszawy.
  • arwena_11 19.08.19, 12:30
    W Londynie weź pod uwagę, że z lotniska ma ok godziny czy więcej, żeby dostać się na pociąg do Lancaster. Czyli droga wydłuża się nie o godzinę a co najmniej o 2-2,5.

    Do tego trasę z Liverpoolu już zna.

    Londyn wart rozważenia, bo loty są wcześniej.
  • betty_bum 19.08.19, 12:43
    Pomyślmy, co jest lepsze. Dwie godziny dłuższa podróż czy noc pod akademikiem z walizkami. Trudny wybór🤔
    Jak chcesz być dobrą mamą to mu ubera zasponsoruj z lotniska na stację, to już wogóle będzie luksus.
  • arwena_11 19.08.19, 13:37
    Ja to namawiałam na opcję z noclegiem w Liverpoolu.
  • biala_ladecka 19.08.19, 11:45
    Gdybym wysyłała dzieciaka na studia za granicę, trzy stówy na bagaż byłoby moim najmniejszym problemem.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • chlodne_dlonie 19.08.19, 19:43
    A to swoją drogą..


    --
    Blame, no one is to blame
    As natural as the rain that falls
    Here comes the Flood again
    Wash away the weight that pulls you down
    Ride the waves that free you from the dusk?
    Don't trust your eyes
    It's easy to believe them
    Know in your heart
    That you can leave your prison
  • ichi51e 19.08.19, 11:55
    Serio potrzeba mu tyle bagazu? Co on chce brac?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 19.08.19, 12:00
    A dobra doczytalam ze chcesz oszczedzic 50zeta big_grin

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • jak_matrioszka 19.08.19, 12:01
    Pewnie ubrania na zmiane. Moja Młoda już poleciała i też miała 30kg bagażu (20+10), bo to nie pierwszy wyjazd i kupowania całej wyprawki za każdym razem na miejscu naprawde nie da sie sensownie wytłumaczyć.
    Swoja droga; Ty też wyjechałaś za granice na dłużej niż wakacje, zabrałaś ze soba tylko kanapki na droge, czy coś jeszcze?
  • snakelilith 19.08.19, 12:08
    Matko jedyna, przecież z walizką spakowaną na dwa tygodnie urlopu da się przeżyć o wiele dłużej, ciuchy się przecież pierze. Specjalnych załamań pogody spodziewać się nie trzeba, to region, gdzie przez okrągły rok nosi się to samo. I takie drobiazgi, jak t-shirty, majtki, skarpety, bluzy z kapturem, dżinsy, czy nowe sneakersy na nogi kupuje się na miejscu. Tam mają też H&M, Primark i podobne.
  • iwles 19.08.19, 12:18

    ale po co ma kupować nowe, jak ma swoje ?
    Szkoda czasu dla studenta na latanie po sklepach ciuchowych (przynajmniej na początku). Ja osobiście wolałabym jak najwięcej czasu spędzać z nowopoznanymi ludźmi, w kanjpach itp.

    30 kg to wcale nie jest tak dużo. Oprócz ciuchów, butów, kosmetyków itp. może książki, laptop itd?


  • betty_bum 19.08.19, 12:30
    Kosmetyki kupuje się na miejscu w takiej sytuacji, poza kolorówką czy perfumami, z książkami też nie warto szaleć. Podręczniki i tak kupi tam, bibliotekę się ma się w laptopie, jakieś pojedyńcze pozycje podręcznikowe jeśli będzie mu łatwiej się uczyć z polskich zamawia się z dostawą na adres akademika w miarę potrzeb.
  • iwles 19.08.19, 12:34

    nie no, jasne, że nie zabiera się calej biblioteki, ale nawet 2-3 książki po dodaniu do całej reszty, w jakis sposób podnoszą wagę.
    A kosmetyki to ja mam ulubione i nie chciałabym absolutnie ryzykować, czy akurat takie dostanę na miejscu. Nie mówiąc o tym, że kosmetyki są mi potrzebne na "już", a nie za dwa dni.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • betty_bum 19.08.19, 12:50
    Leci student, podejrzewam, że jest mu doskonale obojętne czym umyje zęby czy włosy. Na upartego można sobie wrzucić miniaturki, ale w Anglii są sklepy, to nie hotel wakacyjny na odludziu. Na takie wyjazdy na długo nie zabiera się rzeczy łatwodostępnych i tanich na miejscu.
  • profes79 19.08.19, 12:55
    Przede wszystkim w opcji forsowanej przez mame poleci i tak z mała buteleczką żelu pod prysznic; mała buteleczką szamponu; szczoteczką do zębów i mała tubka pasty do zębów (wszystko po max 100 ml). Natomiast jednak warto te drobiazgi mieć ze sobą żeby od razu nie zaczynać pierwszego dnia po przyjeździe od gorączkowego ganiania po sklepach.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • eliszka25 19.08.19, 12:20
    no ja na 2 tygodnie urlopu biore 20 kg bagazu. bez laptopa, ksiazek itp. poza tym, jesli do polski bedzie wracal w grudniu, to dobrze by bylo, zeby mial przy sobie jakas kurtke, bo mrozow moze nie byc, ale w t-shircie bedzie mu raczej za zimno.
  • jak_matrioszka 19.08.19, 13:28
    Snake, jak w wielu sprawach cenie sobie twoje wypowiedzi, tak tu pojechałaś. Powtarzam "to nie pierwszy wyjazd Młodej". I moim zdaniem nie powinno sie zmieniać całej garderoby co rok, bo na miejscu można wszystko kupić. Owszem, można, a co z tym co kupiła rok temu? Ma wyrzucić czy sprzedać używane buty, ubrania, reczniki, pościel? Kiedyś pisałam na forum, że mój Małżonek nie odróżnia na oko 50cm od 150cm. Teraz sie zastanawiam, czy Wy wiecie ile to jest 30kg, bo niektórym sie chyba wydaje że para jeansów to może jakieś 10g waży, czyli 7g wiecej niż pończochy 5DEN. Ewentualnie każdy chodzi w polarze i super lekkich materiałach, zero bawełny i wełny które troche waża.
  • betty_bum 19.08.19, 16:07
    Ja zawsze kiedy się pakuję to powłożeniu ubrań mam jeszcze sporo wolnych kilogramów, potem buty trochę psują humor, ale facet przecież tylu nie zabiera. A na 3 miesiące nie bierze się więcej niż na dwa tygodnie, bo robi się pranie, zresztą szafy w akademikach nie są wielkości garderoby Rozenkowej co powinno się też wziąć pod uwagę.
  • eliszka25 19.08.19, 16:30
    teoretycznie masz racje, ale praktycznie, to trzeba wziac pod uwage, ze to beda 3 miesiace w roznych porach roku. jak pojedzie, to bedzie jeszcze niemal lato, a przyjedzie w zime. jasne, moze sobie wszystko kupic na miejscu, tylko po co, skoro w domu w szafie wszystko ma? poza tym, przeciez 30 kg bagazu, to wcale nie jest jakas straszna ilosc. to sie miesci w jedna walizke, wiec w ogole nie rozumiem tych dywagacji.
  • betty_bum 19.08.19, 16:57
    Każdy kto spędził dwa tygodnie nad polskim morzem musiał sprawdzić się w pakowaniu ubrań z 3 pór roku do jednej walizkiwink
    Oczywiście można zabrać puchówkę i zimowe buty, bo może przyjdzie kataklizm, ale szanse są jednak bardzo nikłe. Rzeczy używane u nas wiosną i jesienią zupełnie wystarczą. Zresztą ktoś słusznie zauważył, że styl mu się szybko zmieni, najpierw dostanie oczopląsu, a potem zacznie się dostosowywać i zakupy będą nieuniknione.
  • jak_matrioszka 19.08.19, 17:13
    My przy ostatnim wyjeździe wykupiliśmy 2x 30kg a zabraliśmy 16-17kg + 12-13kg. To że bagaż nazywa sie 30kg, to jeszcze nie znaczy, że tyle do walizki wejdzie. Moje rzeczy sa lekkie, natomiast rzeczy Ksiecia Małżonka sa cieżkie. Tam gdzie ja ide w lekkiej wagowo sukience, on ma jeansy i bluze. Wagowo 5kg moich rzeczy to 10kg jego rzeczy kiedy jedziemy w to samo miejsce i na te sama ilość dni, objetościowo to jeszcze gorzej.
    Kwestii kupowania wciaż nowych rzeczy nawet nie chce poruszać, bo to nie ten watek.
  • betty_bum 19.08.19, 17:50
    Co można zabrać? 7 koszulek, 7 polówek, 3 bluzy, ze dwie koszule, jakiś sweter, 3 pary jeansów, jedne bardziej eleganckie spodnie, 3 razy krótkie spodenki, spodnie dresowe, majtki, skarpetki, kąpielówki. Trampki, adidasy, lepsze buty, klapki. Kurtka jeansowa, jakaś inna. Nie zmieści się to Wam w dużą walizkę i przekroczy 30 kg? Moim zdaniem to wystarczy na więcej niż 3 miesiące, przecież robi się pranie. Więcej i tak w szafie nie upchnie.
  • iwles 19.08.19, 18:14
    No wlasnie to, co napisalas + reczniki, kosmetyki, ze 2-3 ksiazki, jakies osobiste drobiazgi itp. spokojnie wyniesie razem ze 30 kg.

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • betty_bum 19.08.19, 18:23
    Ręczniki i kosmetyki można kupić na miejscu. Nie warto wieźć ich z Polski, bo niepotrzebnie zajmują miejsce i robią wagę. Książki i drobiazgi wkłada się do podręcznego, którego zwłaszcza regularne linie w Warszawie nie ważą, więc 8 kg jest umowne.
  • eliszka25 19.08.19, 18:36
    zapasu kosmetykow wiezc nie warto, ale ja zawsze podstawowe kosmetyki wole wziac, chocby w miniaturkach, zeby po dotarciu na miejsce nie zaczynac od chodzenia po sklepach. nowe reczniki piore przed uzyciem, wiec przynajmniej jeden zestaw wziela bym z domu, zeby po podrozy moc sie umyc i wytrzec.
  • arwena_11 19.08.19, 18:51
    A pierwszego dnia to niby czym ma się wytrzeć? Od razu po dojechaniu na miejsce ma lecieć do sklepu?
  • betty_bum 19.08.19, 19:13
    Zupełnie na poważnie do bagaży, gdzie trzeba oszczędzać miejsce i wagę polecam pastemale. Lekkie, duże, super chłonne i schną dużo szybciej niż ręcznik. Mogą też robić za koc plażowy, obrus. Kiedyś woziłam te cienkie basenowe z Decathlonu, ale te są lepsze.
  • chloe30 20.08.19, 09:13
    możesz dać linka do tego pasternale? Nie mogę nic takiego znaleźć, a potrzebuję na wrzesień

    --
    http://dl3.glitter-graphics.net/pub/124/124973zv9l8g53sa.gif
  • chicarica 20.08.19, 09:21
    Ręcznik turecki hammam na allegro. Też się zainteresowałam!

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • chloe30 20.08.19, 09:34
    dzięki smile

    --
    http://dl3.glitter-graphics.net/pub/124/124973zv9l8g53sa.gif
  • ichi51e 20.08.19, 10:04
    one ekstra sa. na limango tezz bywaja i zawsze sa w tkmaxxie. ja sie zupelnie przestawialam frotte nawet sobie juz nie wyobrazam

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ailia 21.08.19, 08:19
    chloe30 napisała:

    > możesz dać linka do tego pasternale? Nie mogę nic takiego znaleźć

    bo to się nazywa PESTEMAL
  • eliszka25 19.08.19, 18:31
    ale nikt nie twierdzi, ze zestaw podstawowy nie zmiesci sie w 30 kg bagazu. pisalam tylko, ze te 30 kg, to wcale nie jest jakos nie wiadomo ile, jesli jedzie sie na 2 tygodnie czy dluzej. jeansy, kurtka jeansowa czy buty, to sa akurat ciezkie rzeczy. nie wiem, jak wysoki jest syn arweny, ale jedne spodnie jeansowe mojego prawie 2-metrowego meza waza 800 g. jak bierzesz 3-4 pary spodni, to juz masz ze 3 kg. buty zwykle tez sa ciezkie i do tego zajmuja sporo miejsca, bo dorosly facet ma raczej wieksze stopy niz moje 35. poza tym, jesli ma mozliwosc zabrac cos wiecej, to po co ma sie ograniczac do jak najmniejszego minimum? no i 30 kg, to jest przeciez jedna walizka, ktora tez swoje wazy, wiec 30 kg w nia nie wlozysz.
  • ichi51e 19.08.19, 15:20
    Studiowalam za granica wyoraz sobie :p i tak pojechalam z jedna walizka.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • jak_matrioszka 19.08.19, 15:24
    On też z jedna walizka bedzie leciał, wiec co Cie dziwi? Autorka nie pyta o wynajecie tira wink
  • eliszka25 19.08.19, 15:42
    przeciez 30 kg bagazu, to wlasnie jest JEDNA walizka big_grin
  • majenkir 19.08.19, 17:24
    jak_matrioszka napisała:
    > Pewnie ubrania na zmiane. Moja Młoda już poleciała i też miała 30kg bagażu



    Bo dziewczyna! Mam syna i corke i wciaz nie moge sie nadziwic o ile mniej rzeczy potrzebuje chlopak big_grin.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • eliszka25 19.08.19, 12:15
    moze jakas kurtke, kilka par spodni, jakies swetry czy bluzy? jesli nastepnym razem bedzie w domu w grudniu, to potrzebuje w czyms chodzic teraz, poki cieplo i potem, jak zrobi sie 10 stopni. moze tez wolalby miec tyle ciuchow przy sobie, zeby nie musiec robic prania codziennie czy co drugi dzien. ja tam na wyjazdy, jesli nie musze sie ograniczac, tez biore duzo rzeczy, wiec 30 kg bagazu na kilka miesiecy mnie nie dziwi. zwlaszcza, ze to student, wiec pewnie ma tez jakis laptop i ksiazki.
  • ichi51e 19.08.19, 15:23
    On jeszie do uk. W jednej lekkiej kurtce pewnie do grudnia pochodzi. Swetry owszem sie przydadza. Czy on planuje wszystko zabrac z Polski? Po co? Przeciez ubrania w uk sa tanie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • betty_bum 19.08.19, 15:34
    Akurat ubrania rozumiem. W domu pewnie ma markowe, więc kupowanie nowych w Primarku to niemądry wydatek. Jak mu się coś zniszczy będzie na miejscu dokupować.
    Do domu czy nawet Polski już pewnie nie wróci inaczej niż na weekend czy wakacje, więc stare będą się kurzyć.
  • eliszka25 19.08.19, 15:41
    w uk tez bywa rozna pogoda. bylam w kwietniu przez tydzien i przydaly mi sie zarowno bluzki z krotkim rekawem i szorty, jak i polar, kalosze i kurtka softshellowa. mrozow nie ma, ale w grudniu tez nie jest +20. ciuchy w uk sa tanie, ale po co kupowac wszystko, skoro sie juz to ma? na urlop tez jedziesz tylko z paszportem, bo na miejscu wszystko mozna kupic? przeciez 30 kg bagazu, to jest jedna walizka i naprawde nie rozumiem, co jest takiego strasznego w zabieraniu JEDNEJ walizki bagazu na 3-miesieczny wyjazd? zwlaszcza, ze mozna spodziewac sie temparatur od niemal letnich po prawie zimowe?
  • ichi51e 19.08.19, 16:33
    Anglia ma to do siebie ze ubierasz sie na cebule i w ten sposob przechodzisz caly rok w tym samym tylko dodajac lub odejmujac w warstwy. To nie jest ten system co w Pl ze masz zimowe (na -15) i letnie (na +30) Im szybciej sie to ogarnie tym lepiej

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • eliszka25 19.08.19, 17:08
    a co za roznica dla ilosci bagazu, czy ja te warstwy nosze razem czy osobno? przeciez, zeby stworzyc te warstwy, to i tak musze miec te ciuchy w szafie. od t-shirtow z krotkim rekawem, po kurtke przeciwdeszczowa czy softshell. typowo zimowe ciuchy na mrozy sa wprawdzie zbedne, ale poza tym wszystko inne i tak w szafie masz. roznica taka, ze ciuchy jesienno-wiosenne potrzebuje sie duzo dluzej niz w polsce, bo wlasciwie przez cala jesien, zime i wiosne. w zwiazku z tym dobrze jest miec cos wiecej niz jedne dlugie spodnie i jeden sweter.
  • jak_matrioszka 19.08.19, 17:15
    Niedawno było o facecie, który założył na siebie 30 warstw, żeby nie płacić za bagaż. Chyba w tym kierunku zmierza watek, po wuj mu walizka jak wystarczy klapki w reklamówke z Biedronki zabrać a reszte na sobie wink
  • eliszka25 19.08.19, 17:25
    tez zaczynam odnosic takie wrazenie big_grin zupelnie jakby bagaz 30 kg, to bylo jakies nie wiadomo co, a to przeciez tylko jedna wieksza walizka jest.
  • arwena_11 19.08.19, 17:28
    Dokładnie. Do tego ok 4 kg to waży sama walizka
  • eliszka25 19.08.19, 17:30
    tak, o tym tez zdaje sie co poniektore tu zapomnialy.
  • arwena_11 19.08.19, 17:38
    Najlżejsze buty mojego syna to ponad kilogram - bo rozmiar 47. A przecież w jednych nie pojedzie. Weźmie pewnie ze 3 pary i klapki.
    Spodnie też swoje ważą - a też pewnie ze 3 pary weźmie.

    Teraz lecimy na Cypr. Ja z mężem weźmiemy jedną walizkę - i spokojnie wyjdzie nam pewnie ze 30 kg na dwie osoby - a lecimy na 1,5 tygodnia w ciepły klimat.

    Rok temu na Wyspy Kanaryjskie z córką też nam wyszło 30 kg - a same letnie ciuchy miałyśmy
  • eliszka25 19.08.19, 17:44
    mnie nie musisz przekonywac. ja tam jestem wygodna i nie lubie ciagle prac. jak tylko nie musze sie ograniczac, to wloke ze soba pol szafy wink. poza tym, co innego urlop w hotelu, a co innego wyposazenie studenta, ktory bierze ze soba laptop, spiwor i inne pierdoly. jedna walizka, to naprawde wcale nie jest duzo.
  • arwena_11 19.08.19, 18:07
    No też mi się tak wydawało.

    Jak leciał na 3 dni na dzień aplikanta - to poleciał tylko z podręcznym. Ale teraz to jednak trzy miesiące - a właściwie 10 - bo nie będzie przecież w grudniu leciał z dużą walizką do domu
  • betty_bum 19.08.19, 18:16
    Ubrania się pierze, a nie zabiera zestaw na 90 dni. Przynajmniej raz na dwa tygodnie będzie musiał prać. Lepiej go naucz jak to robić, bo będzie chodził w wielu różowych koszulkach albo za małych sweterkachwink
  • eliszka25 19.08.19, 18:21
    ubrania sie pierze, ale zanim uzbiera mu sie pralka brudnych ciuchow, to dobrze by bylo, zeby mial w czym chodzic. kilka par spodni, kilka koszulek, kilka zestawow bielizny, jakies reczniki itp. warto jednak w bagazu miec. najlepiej tyle, zeby nie trzeba bylo codziennie wieczorem robic prania recznego, tylko zrobic porzadne pranie w pralce np. raz w tygodniu.
  • betty_bum 19.08.19, 18:26
    Napisałam co bym spakowała jako facet. Moim zdaniem zestaw na ok. 2 tygodnie.
  • eliszka25 19.08.19, 18:39
    no i taki zestaw + jakies szpargaly studenta inne niz ubrania, to jest wlasnie jedna wieksza walizka. jak sie leci samolotem, to lepiej wykupic wiekszy bagaz i spakowac sie bez stresu, niz dokupowac bagaz na lotnisku za niebotyczna stawke. przeciez nigdzie nie ma przepisu, ze jak sie wykupi 30 kg bagazu, to trzeba upchnac 30 kg w walizce.
  • betty_bum 19.08.19, 18:49
    No to ja właśnie proproponowałam pakiet 32 plus podręczny, zamiast kombinowania z paczkamiwink
  • eliszka25 19.08.19, 18:53
    dla mnie to tez byloby wygodniejsze niz paczka, ale to juz co kto woli. 30 kg walizka i bagaz podreczny do tego w zupelnosci wystarczy zeby zabrac to, co potrzeba na poczatek.
  • sylwiastka 19.08.19, 18:40
    30 kg to w sam raz na poczatek, na minimum. Pozniej niech sobie juz sam kupuje, problem prania sie rozwiaze. Przydadza sie tez eleganckie ubrania, koszule, spodnie moze marynarka. Anglicy to sztywniacy przywiazani do tradycji i konwrnansow. Chlopakowi moze sie tez zmienic sylwetka a ze wzgledu na sport lub jedzenie. Inny styl moze byc trendy lub pasujacy do tego, co nosza koledzy oraz co podoba sie dziewczyna. Dlatego lepiej nie przesadzac z przywozeniem ubran.
  • eliszka25 19.08.19, 18:51
    zgadzam sie. 30 kg, to wcale nie jest jakis wielki bagaz i na poczatek wystarczy. jak sie zorientuje, co mu jeszcze ewentualnie potrzeba, to sobie dokupi lub mozna doslac paczka z domu. przesadzac nie warto w zadna strone.
  • snakelilith 19.08.19, 23:35
    sylwiastka napisała:

    Przydadza sie tez eleganckie ubrania, koszule, sp
    > odnie moze marynarka. Anglicy to sztywniacy przywiazani do tradycji i konwrnans
    > ow.

    Buahahahaha... To Lancaster w północno zachodniej części UK, to nie Oxford. Jak syn znajomej jechał na wymianę uniwersytecką do Sunderlandu, to uprzedano go, by nie nie nosił się za bogato i za sztywno, bo może zarobić od chłopców z working class.
  • sylwiastka 20.08.19, 07:56
    A ja uprzedzam, ze moga byc okolicznosci np insuguracja czy uroczysta kolacja dla studentow wymagajace takich strojow na kampusie.
    Pracuje z Anglikami, mam mase znajomych ktorzy tam studiowali i robili doktoraty.
  • saskia44 20.08.19, 09:16
    snakelilith napisała:

    > Buahahahaha... To Lancaster w północno zachodniej części UK, to nie Oxford. Jak
    > syn znajomej jechał na wymianę uniwersytecką do Sunderlandu, to uprzedano go,
    > by nie nie nosił się za bogato i za sztywno, bo może zarobić od chłopców z wor
    > king class.

    Zarobic co?

    Uni maja swoje dress code i nalezy sie z nimi zapoznac zeby ubrac sie odpowiednio do okolicznosci.
  • snakelilith 20.08.19, 12:29
    saskia44 napisał(a):

    > Zarobic co?
    >
    > Uni maja swoje dress code i nalezy sie z nimi zapoznac zeby ubrac sie odpowiedn
    > io do okolicznosci.

    Zarobić po nosie. Jako osoba mieszkająca w UK powinnaś widzieć, że to nie jest kraj homogenny, a malutkie studenckie enklawy w robotniczych i zadniedbanych gospodarczo regionach to nie kosmopolityczny Londyn. Nie chcę tym sugerować, że dzibidziusiowi grozi tam niebezpieczeństwo, jednak jeżeli zeche kiedykolwiek wyjść poza strefę campusa, a tylko matka wierzy, że dziubdziuś nie zechce, to lepiej gdy ubiera się jak inni.

  • saskia44 20.08.19, 13:00
    snakelilith napisała:


    > Zarobić po nosie. Jako osoba mieszkająca w UK powinnaś widzieć, że to nie jest
    > kraj homogenny, a malutkie studenckie enklawy w robotniczych i zadniedbanych gospodarczo regionach to nie kosmopolityczny Londyn.

    Wiesz snake to ze ty czujesz sie ekspertem we wszystkim jednak nie oznacza ze tak jest. Malo wiesz o UK wiec jednak moze lepiej nie wypowiadaj sie ma tematy tak kategorycznie. Akurat na doatanie po glownie to ma wieksze szanse w Londynie niz w Lancaster.

    to lepiej gdy ubiera się jak inni.
    >
    Czyli jak? W ciuchy z Primark? Naprawde wydaje ci sie ze wszyscy w UK ubieraja sie w Primark a o innych markach (lepszych?) nikt nie slyszal?
  • snakelilith 20.08.19, 15:01
    saskia44 napisał(a):

    > Wiesz snake to ze ty czujesz sie ekspertem we wszystkim jednak nie oznacza ze t
    > ak jest. Malo wiesz o UK wiec jednak moze lepiej nie wypowiadaj sie ma tematy t
    > ak kategorycznie. Akurat na doatanie po glownie to ma wieksze szanse w Londyni
    > e niz w Lancaster.
    >

    Uraziłam twoją brytyjską doopę? big_grin A ty gdzie studiowałaś, że wiesz jak wygląda brytyjska prowincja?big_grin


    > Czyli jak? W ciuchy z Primark? Naprawde wydaje ci sie ze wszyscy w UK ubieraja
    > sie w Primark a o innych markach (lepszych?) nikt nie slyszal?

    No nie przecież napisałam, że jest jeszcze ręcznie farbowany tweed z Hebrydów. W UK wszyscy to milionerzy, a Primark to wymyślił jakiś pijany Irlandczyk, w UK nikt tego nie kupuje. big_grin
  • sumire 19.08.19, 19:01
    arwena_11 napisała:

    > Rok temu na Wyspy Kanaryjskie z córką też nam wyszło 30 kg - a same letnie ciuc
    > hy miałyśmy

    ????????
    Ostatnio moja matka i ja, lecąc na tygodniowe wakacje, miałyśmy łącznie 11 kg... Co się zabiera na wakacje, żeby mieć 30?
  • alicia033 19.08.19, 19:34
    też jestem ciekawa, zwłaszcza jeśli w grę nie wchodzą buty narciarskie...
    Na dwutygodniowe wakacje na Maderze, w styczniu, zmieściłyśmy się z córką w jedną, podręczną walizkę i dwa plecaczki 30x40x10.

    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • milamala 19.08.19, 12:10
    A nie lepiej za ta kase nowych ciuchow na miejscu pokupowac?
  • arwena_11 19.08.19, 12:17
    No tak, z pewnością wydać kilka tys na ciuchy na miejscu - to super opcja. Przecież on nie tylko ciuchy zabierze.

  • chococaffe 19.08.19, 12:18
    Rany boskie... naprawdę to taki problem 50 zł mniej lub więcej? I organizacja bagażu taka trudna? Ematka ma Wam powiedzieć czy 5 par majtek wystarczy i na jak długo i czy młody woli dźwigac dwie walizy czy woli poczekac na paczkę? I tak jak radziła sumire - niech weźmie paszport i jezeli faktycznie przylot jest późno w nocy niech przenocuje na miejscu.
  • arwena_11 19.08.19, 12:28
    Nie, to nie problem. Bardziej chodzi o logistykę i czas.

    Co do paszportu - jak był tam ostatnio - to i tak musiał czekać. Paszport nie przyspieszył.
  • sumire 19.08.19, 12:41
    Paszport pozwala przejść przez bramki elektroniczne, przy których jest ZAWSZE szybciej - to potrafi być znacząca różnica, wierz mi, przekraczam granicę UK dość często. Tak, może być kolejka, ale to nigdy nie jest taka kolejka, jak do "ludzkiej" kontroli granicznej. Jeśli mu zależy na czasie, to powinien przynajmniej mieć to na uwadze. Ale przede wszystkim nie powinien lecieć wieczorem, bo jak mu odjedzie ostatni pociąg, to Liverpool nocą nie jest aż tak fascynujący. Wieczorem to sobie można latać prosto do miejsca docelowego, kiedy człowiek nie musi się zastanawiać, czy będzie miał jak odbyć dalszą podróż, tylko idzie prosto do hotelu spać. Za dużo rzeczy może pójść źle.
    Przedstawiany wyżej pomysł z podróżą via Londyn jest sensowny. I podejrzewam, że również trochę tańszy.
  • arwena_11 19.08.19, 12:44
    Zaczynamy rozważać opcję z lotem do Londynu. Kilka samolotów, więc nawet przy dłuższej jeździe pociągiem - to jest w Lancaster max ok 18-19
  • berdebul 19.08.19, 21:28
    I rejestrowany bagaż. Pamiętajcie o innych wtyczkach - adapter, plus rozgałęziacz z np. usb. Bo telefon, laptop, tablet, czytnik, czy co tam Dziubdziuś zabiera.
  • rozalia_olaboga 20.08.19, 20:10
    A ja ostatnio w kolejkach do kontroli paszportowej porównuję sobie szybkość kolejek elektronicznych i „ludzkich”. Ostatnie dwa razy „ludzka” była szybsza - niedużo, ale jednak. Myśle, ze wynika to z tego, ze do elektronicznej ustawia się więcej ludzi, a skanery czasem się przycinają. Albo miałam szczęście po prostu (stałam w kolejce „ludzkiej”).
  • chococaffe 20.08.19, 20:17
    To zależy też od tego jakie samoloty (rejsy) lądują w danym czasie, i,e, jacy pasażerowie opuszczają pokład. Ale posiadania paszportu pozwala Ci wybrać kolejkę krótszą w danej chwili. Brak paszportu wybór kolejki uniemożliwia.
  • rozalia_olaboga 20.08.19, 22:42
    No to jasne, z tym wyborem. Odnoszę się do tego, co napisała Sumire - że z paszportem ZAWSZE jest szybciej. Nie zawsze.
  • chococaffe 19.08.19, 13:18
    Ale logistyka i czas zależy od jego potrzeb, których forum nie zna: jakie rzeczy musi miec przy sobie od razu, na jakie może poczekac kilka dni, czy woli dźwigac czy siedzieć w domu w okreslonym dniu i czekac na przesyłkę.

    p.s. kontrole elektroniczne są zawsze szybsze niż zwykłe, ludzkie i te różnice bywaja naprawdę spore np 10 minut vs 1,5 godziny
  • sylwiastka 19.08.19, 15:31
    Studiowalam za granica, przeprowadzalam sie tez transatlantycko. Zawsze z walizka, a najlepiej dwoma. Duzo rzeczy kupowalam tez na miejscu.
    Dla mnie wazne aby miec podstawowe ubrania i bielizne, jedna zmiane recznikow, jeden komplet poscieli, malo kosmetykow. Do UK dobrze wziac odziez nieprzemakalna i takie buty.
    Kosmetyki, ubrania sezonowe, koldry, reczniki i dodatkowa posciel kupowalam juz na miejscu, przedmioty kuchenne takze.
  • ichi51e 20.08.19, 10:10
    mi tam sie najlepiej sprawdzalo kupowanie takich rzeczy na miejscu. Anglia/Skandynawia pogode deszczowa ma w malym palcu i takich fajnych rzeczy na deszczowa pogode jak tam to sobie u nas nie kupisz.
    Z doswiadczenia tez dodam ze mase rzeczy z gat "wyposazenie domowe" (czy rower) bardzo latwo dostac po kims z akademika. Po co komus kto sie wyprowadza zabierac stary czajnik, Azjaci zwlaszcza zostawiaja mase sprzetu kuchennego.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ailia 21.08.19, 08:23

    > Z doswiadczenia tez dodam ze mase rzeczy z gat "wyposazenie domowe" (czy rower)
    > bardzo latwo dostac po kims z akademika. Po co komus kto sie wyprowadza zabier
    > ac stary czajnik, Azjaci zwlaszcza zostawiaja mase sprzetu kuchennego.

    Wystarczy wyszukać jakąś grupę na facebooku związaną z ekspatami czy studentami z tego miasta. Non stop ktoś się przeprowadza i pozbywa rzeczy, które kupił tylko na pobyt. Zdecydowanie polecam!

    Zrób listę rzeczy niezbędnych na pierwszy tydzień
    Resztę syn zorganizuje później - lub mu doślesz


  • lwica_24 19.08.19, 15:35
    My pojechaliśmy do Niemiec samochodem. Załadowanym pod dach. Nie obyło się bez przygód, ale .... nie kazdy je ma. Dosyłałam jedynie dokumenty.
    Przyjechał na 1.11. Nie było problemów.
  • arwena_11 19.08.19, 15:42
    Gdyby to były Niemcy czy nawet Holandia - też byśmy zawieźli.
  • lwica_24 19.08.19, 15:47
    A co stoi na przeszkodzie żeby jechac autem? Tak, trochę to trwa, ale jest wygodniej, mozna wziąć mnóstwo rzeczy.
  • arwena_11 19.08.19, 15:55
    Nie podejmę się prowadzenia samochodu po ichniej stronie - mąż też nie. Poza tym nie pojedziesz na jeden dzień. Co najmniej trzeba liczyć tydzień.
  • lwica_24 19.08.19, 16:56
    Tydzień?????
    Przejechałam ( co prawda nie do Anglii, ale niewiele blizej) w ciagu kilkunastu godzin. Sama. Po drodze miałam kilka niefajnych przygód. Oczywiście każdy robi to co mu wygodnie.
    P.S. Jeździłam po Cyprze i Malcie- po Anglii nie. Nie taki diabeł straszny.
  • betty_bum 19.08.19, 17:11
    Zrobić 2x2000 km, żeby przewieźć trochę bambetli? Ile to pieniędzy, czasu, zmęczenia. Tak to sobie można do 500 km.
  • eliszka25 19.08.19, 17:22
    no jasne, mozna wsadzic zapalki w oczy i przejechac nawet 3000 km za jednym razem. jednak nie kazdy tak lubi, nie mowiac o tym, ze to ryzykowanie zycia i to nie tylko swojego. na podroz do polski rezerwujemy sobie 2 dni, a do przejechania mamy jakies 1500 km. mozna jechac bez przerwy i dojechac w 12-13 godzin, ale wygodniej i bezpieczniej jest robic przerwy, przespac sie kilka godzin w lozku, zjesc cos na spokojnie i dojechac bez pospiechu. w przypadku arweny, to bylaby podroz tam i z powrotem. raczej nie da sie tego zrobic w kilkanascie godzin, ani nawet w 2 dni. dla wlasnego zdrowia i bezpieczenstwa po dojechaniu na miejsce dobrze byloby zrobic chociaz dobe przerwy od jazdy.
  • ania.n-82 19.08.19, 15:39
    Sam bagaż raczej nie kosztuje 500 zł. Poza tym co to za problem lecieć z bagażem? Ja bym wolała od razu wziąć bagaż ze sobą (nawet jeśli byłoby to trochę droższe), niż potem czekać na kuriera który dowiezie mi paczkę. Poza tym nie musi brać aż tak dużo rzeczy ze sobą - przecież na miejscu są sklepy. Jak studiowałam w UK to praktycznie wszystkie ubrania kupowałam w TKMaxx, często wychodziło taniej niż w Polsce.
  • arwena_11 19.08.19, 15:41
    weź pod uwagę, że to chłopak i zakupy w sklepie jawią mu się jako największy koszmar.
  • sylwiastka 19.08.19, 15:48
    To niech dorosnie, nie wyreczaj dziubdziusia. Moj kuzyn studiuje w Bath i wlasnie wraca z rocznego pobytu w Australii. Rodzice tez sie trzesli, a okazalo sie ze sam sobie radzi lepiej niz w domu. Garderoba tez ulegla zmianie. Nie inwestujcie w zwozenie szmat z Polski, bo styl mu sie zmieni na potrzeby randek. A i nie zapomnij o paczce prezerwatyw, to akurat sie przyda od poczatku.
  • arwena_11 19.08.19, 15:53
    No chyba sobie żartujesz tongue_out. Jak potrzebuje to sobie gumki sam kupi.

    Co do ciuchów. Ma dobre, markowe. Na nowe będzie sobie musiał tam zarobić.
  • betty_bum 19.08.19, 15:57
    Talerz, kubek, lampkę nocną, pościel, powłoczki x2, koc, ręcznikix2, jakieś pudełko na codzienne szpargały, mały czajnik. To takie bardziej podstawowe rzeczy jeśli w akademiku nic nie ma. Po co to taszczyć? Zostaje tam chyba na kilka lat. Na lato spakuje i może ktoś z miejscowych mu przechowa, może akademik ma odpowiednie pomieszczenie (na lato zwalnia się pokoje).
  • damartyn 19.08.19, 21:10
    betty_bum napisał(a):

    > Talerz, kubek, lampkę nocną, pościel, powłoczki x2, koc, ręcznikix2, jakieś pud
    > ełko na codzienne szpargały, mały czajnik. To takie bardziej podstawowe rzeczy
    > jeśli w akademiku nic nie ma. Po co to taszczyć? Zostaje tam chyba na kilka la
    > t. Na lato spakuje i może ktoś z miejscowych mu przechowa, może akademik ma odp
    > owiednie pomieszczenie (na lato zwalnia się pokoje
    W akademikach nie ma tylko pościeli , reszta wszystko jest. Biurka , nocne lampki, schowki, do tego są świetnie wyposażone kuchnie z garami , talerzami, sztućcami, czajnikami, piecami z grillem, microfalowki itd i,itd. Zazwyczaj kuchnia ma albo osobny salonik z miejscem do jedzenia. albo jest z takim połączona. Są tez pralnie. Maja przemysłowe pralki z suszarkami. Pranie nie stanowi wiec problemu.
  • arwena_11 19.08.19, 21:12
    No właśnie garnki ma mieć swoje, podobnie jak talerze i sztućce
  • damartyn 19.08.19, 21:16
    arwena_11 napisała:

    > No właśnie garnki ma mieć swoje, podobnie jak talerze i sztućce
    Sorry, to ja nie wiem co to za akademik. Moje dzieci mieszkały tutaj w akademikach. Każde na innej uczelni i we wszystkich takie wyposażenie było.
  • ichi51e 20.08.19, 10:11
    u nas tez byly komunalne - i zawsze sa bo ktos cos zostawia. tylko oficjalnie nie ma.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • skarolina 20.08.19, 10:27
    Moja córka w ubiegłym roku zamieszkała w nowiutkim akademiku, wyposażenie kuchni w sprzęty agd było super, ale naczynia itd. każdy musiał mieć własne. Owszem, można było kupić w akademiku cały zestaw, ale dla normalnej polskiej kieszeni był mocno za drogi w stosunku do tego, co zawierał.
    Arwena, zajrzyj na furgonetka.pl, ja zwykle wysyłam młodej paczki przez tę stronę, bo jest porównanie cen i wybór przewoźnika. DPD mi się bardzo sprawdziło, zawożę (żeby nie kwitnąć w domu czekając na kuriera) paczkę przed 14 w poniedziałek, to w czwartek jest na miejscu.
    Młoda leciała z dużą walizką, w której miała najpotrzebniejsze rzeczy plus te, które chciała mieć od razu przy sobie (i prześcieradło i śpiwór na pierwsze dni), reszta dojechała za nią paczką właśnie.
    Te, co tu piszą o ciuchach kupowanych tanio w Primarku chyba w tym Primarku nigdy nie były. Tanio jest, ale jakość adekwatna do ceny, że o urodzie nie wspomnę.
    Bardzo przydatna rzecz - kurtka albo softshell z membraną, idealnie się tu sprawdzają. I buty z membraną też.

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • snakelilith 20.08.19, 12:41
    skarolina napisała:

    > Te, co tu piszą o ciuchach kupowanych tanio w Primarku chyba w tym Primarku nig
    > dy nie były. Tanio jest, ale jakość adekwatna do ceny, że o urodzie nie wspomnę
    > .


    Ojojoj, markowa prominencja na form się odzywa. Ciekawe co te nastolatki kilogramami z Primarka wynoszą jak tam takie badziewie? I to u mnie w Niemczech, gdzie przeciętny nastolatek ma więcej kieszonkowego niż polski. Ale dla księcia z rodowodem to w UK pewnie sklepy firm produkujących dla queen istnieją. Ręcznie farbowane tweedy z Hebrydów i takie tam. Wystarczy wygooglować. I jakie to markowe ciuchy nosi dziubdzuiś? Jakieś Niki to w UK w wyprzedażach też istnieją, pewno nawet tańsze niż w Polsce. big_grin
  • arwena_11 20.08.19, 12:50
    Ale po co ma kupować w Primarku skoro ma swoje ciuchy i to naprawdę dobre?
  • ania.n-82 19.08.19, 16:10
    Kiedyś musi się nauczyć robić samodzielnie zakupy, na studiach to już najwyższy czas... Zresztą do jednej walizki zmieści mu się sporo ubrań. A inne rzeczy (pościel, rzeczy kuchenne itp.) bez problemu kupi na miejscu, jeśli nie będą na wyposażeniu miejsca zakwaterowania.
  • betty_bum 19.08.19, 16:29
    Co to znaczy nie lubi? Chodzi w dziurawych, bo mu się do sklepu nie chce iść czy kupujesz dorosłemu synowi ubrania i inne rzeczy?
  • arwena_11 19.08.19, 16:30
    Kupujemy przez internet.
  • arwena_11 19.08.19, 16:31
    Mężowi też kupuję. Przychodzą do domu, mierzy i wybiera co mu pasuje. Jedynie garnitury kupuje w sklepie.
  • kropkacom 19.08.19, 19:49
    Synowa ci nie podziękuje. Wiem, masz to gdzieś big_grin
  • arwena_11 19.08.19, 19:57
    Ja sobie ułatwiam życie.
  • chococaffe 19.08.19, 20:02
    Właśnie widać jak sobie ułatwiasz big_grin

    Arwena - kup sobie gdzieś bilet, leć sama, bez biura podróży, nigdy nie jest za późno wink
  • arwena_11 19.08.19, 20:19
    Ja wolę zdecydowanie samochodem.
  • chococaffe 19.08.19, 20:22
    OK. Wygrałaś big_grin wink
  • chicarica 20.08.19, 11:08
    Na działkę wink

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • ichi51e 20.08.19, 10:12
    wiesz internett dziala tez w uk. nawet maja swojego amazona z darmowa wysylka

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 20.08.19, 10:12
    dostawa na nastepny dzien

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • malgo21 19.08.19, 17:28
    A nie lepiej byłoby napisać: ale się cieszę, że mój syn się dostał na wymarzone studia?
    Bo to "oj, jak wysłać paczkę za granicę, bo wiecie, mój syn się dostał na wymarzone studia" jest grubymi nićmi szyte big_grin
  • chicarica 19.08.19, 18:00
    Właśnie chciałam pisać, że porady dotyczące pakowania i zakupu biletów to można uzyskać niekoniecznie od matek dzieci studiujących za granicą. Zwłaszcza, że to raczej dzieci same w takim przypadku ogarniają sobie bilety i pakowanie.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • arwena_11 19.08.19, 18:05
    No a moje dziecko woli z nami ogarnąć temat.
  • hanusinamama 21.08.19, 13:46
    Własnie gadałam z ciotką ...ona nie ma zielonego poęcia. Córka jej sama sobie bilety ograneła, podróż i sie spakowała. Matka miała jej jedynie nadać paczkę (juz zapakowaną) i tyle...jakby mi dziekco leciało daleko na studia to bym sie najpierw upewniła ze jest wystarczająco samodzielne...tu na miejscu jakby studiowało tysz
  • arwena_11 22.08.19, 08:58
    A płaciło też dziecko czy może jednak ona?
  • reinadelafiesta 22.08.19, 08:41
    Chicarica
    No wreszcie ktoś to napisał😁 Pierwszy raz słyszę (a dziecko w UK studiowało, jego znajomi też), żeby mamusia załatwiała bilet, walizki, pakowanie, logistykę. Jak do tej pory syn nie ogarnął takich spraw, to albo niech szybciutko nadrabia teraz (trudno, popełni błędy ale się nauczy), albo niech zastanowi się, czy zagraniczne studia są dla niego. Numer buta 47 już do czegoś zobowiązuje😁
    Córka mieszkała i w akademiku i na stancji, w Szkocji. Część rzeczy zabrała tanimi liniami, część kupiła tam, jedną przygotowaną przez nią samą wcześniej paczkę dosłałam ja, firmą kurierską. Liczyłam się z tym, że zagraniczne studia będą kosztować nieco więcej niż miejscowe z zakwaterowaniem u rodziców.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • chococaffe 22.08.19, 08:55
    niech zastanowi się, czy zagraniczne studia są dla niego

    No już bez przesady. Da sobie radę. Nie mówiąc o tym, że zapędy opiekuńcze rodziców nie muszą mieć wiele wspólnego z oczekiwaniami i potrzebami "dziecka". A zapędy opiekuncze rodziców mogą być też po prostu formą rozładowania stresu a nie brakiem wiary w dziecko.
  • reinadelafiesta 22.08.19, 12:33
    Chococaffe
    Jeżeli by miał nie dać sobie rady z takimi prostymi i podstawowymi sprawami jak bilet, spakowanie walizki itp. to to by znaczyło, że jest za młody na studia zagraniczne ( a nawet jakiekolwiek). Tak samo jak Ty, uważam że chłopak da sobie radę. Tym bardziej, ze Arwena twierdzi, ze podróżują na wakacje, pakują się - więc coś chyba do tej pory zaobserwował. Nawet jeśli nie ogarnie wszystkiego na tip- top, to przynajmniej lekcję wyniesie, życia się nauczy, na drugi raz będzie już wiedział co i jak. Tylko własna matka nie może mu tej możliwości odbierać. Jej obawy, strachy to jest jej problem, z którym powinna się zmierzyć sama (i wiem to z własnego doświadczenia). Ludzie w tym wieku pakują plecak i dookoła świata jeżdżą i w w większości przeżywają. Co innego rękę na pulsie trzymać, co innego spod klosza dziecka nie wypuszczać.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • chococaffe 22.08.19, 12:43
    Ale ona (chyba!) mierzy się z tym sama, stąd ten wątek na forum - nie widać w nim żadnej potrzeby informacji tylko potrzebę wyrzucenia emocji. Tak jak wczesniej pisalam, może bliscy nie mogą tego słuchac po raz setny, może woli zgrywać silną itd. BTW Psychologowie często radzą, żeby tego rodzaju stres rozładować przez przegadanie, nawet godzinami. A stres rodzica w takiej sytuacji jest normalny.

    Tyle, że niezaleznie od wyjazdu i studiów, arwena tyle razy pogardliwie się wypowiadała o innych, że teraz zbiera żniwo- teraz kiedy jest dziecko znajduje się w pogardzanej przez nią sytuacji.
  • arwena_11 19.08.19, 18:04
    Ale o tym, że mój syn się dostał - pisałam już wcześniej, bo było wiadomo jak tylko dostał wyniki matury.

    Mnie chodziło o to czy lepiej bagaż ze sobą czy wysłac paczkę. Jakie są doświadczenia innych w tym temacie.

  • chococaffe 19.08.19, 18:12
    Ale to przecież zależy od osoby - inaczej będzie się pakowała osoba, której do higieny wystarczą produkty z najbliższego sklepu, inaczej, taka która ma ulubione/specjalistyczne kosmetyki. Taka, której zapewnią pościel będzie się pakowała inaczej niż ta, która musi ją sobie zapewnić sama. Inaczej osoba, która sobie gatki upierze ręcznie przez kilak pierwszych dni niż ta, która woli uzbierać "wsad" do pralki. I tak dalej. Zróbcie na Boga listę rzeczy, które syn musi mieć od zaraz i listę rzeczy, na które może poczekać. Wtedy będziesz miała odpowiedź.
  • chococaffe 19.08.19, 18:14
    p.s. czy Wy nigdzie nie podróżujecie???
  • chicarica 19.08.19, 18:16
    Podejrzewam, że co najwyżej na wakacje z biura podróży.
    Proszę Cię. Ona nawet nie zna nikogo kto mieszkał w akademiku ani nie ma znajomych pochodzących nie z Warszawy. To albo jakiś troll, albo bardzo specyficzna osoba.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • arwena_11 19.08.19, 18:49
    A po cholerę mi byli znajomi mieszkający w akademiku? Miałam swoich. Studiowałam w miejscu zamieszkania.
  • chicarica 19.08.19, 18:57
    Ja także studiowałam w miejscu zamieszkania, a mieszkałam u rodziców. Mimo to mam znajomych którzy mieszkali w akademiku.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • saskia44 20.08.19, 09:53
    arwena_11 napisała:

    > A po cholerę mi byli znajomi mieszkający w akademiku? Miałam swoich. Studiowała
    > m w miejscu zamieszkania.

    Wiec nie mieszkalas w akademiku ale twoj syn bedzie wiec chyba jednak jakies znajomosci nawiaze?
  • arwena_11 20.08.19, 13:11
    No ale to on nawiąże.
  • arwena_11 22.08.19, 09:00
    Podróżujemy - zdecydowanie wolimy samochodem nawet kilka tys przejechać. Lubię zwiedzać, być niezależna. I móc spakować to co potrzebuję.
  • arwena_11 19.08.19, 18:48
    Ale ja się nie pytam co syn ma wziąć - bo to wiem. Mamy listę z akademika.

    Chodzi o sposób transportu
  • chococaffe 19.08.19, 18:55
    Akademik wysłał Wam listę WSZYTSKICH rzeczy? Ja rozumiem, że jakiś zarys, bez wnikania w indywidualne potrzeby.

    A sposób transportu? Mówisz "Synuś, wolisz wszystko wziąć ze sobą jako bagaż rejestrowany czy wolisz, żebyśmy wysłali Ci rzeczy paczką? Jeżeli tak to co bierzesz ze sobą, a co mamy wysłać?" . Nie dziękuj.
  • arwena_11 19.08.19, 19:28
    No przecież nie jego rzeczy, a tego co potrzebuje na miejscu.

    I oczywiście sporo rzeczy musi kupić na miejscu ( garnki, talerze, sztućce ), ale część weźmie z domu.
  • ichi51e 19.08.19, 19:31
    Ile garnkow/talerzy/sztuccow potrzebuje jeden student...? Nie ma co histeryzowac...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • chococaffe 19.08.19, 19:33
    arwena - czego Ty właściwe oczekujesz od ematki? Tego, że nie wiedząc czego Twój syn potrzebuje od razu, na co może poczekać a co kupi na miejscu, powie Ci czy masz to tajemnicze coś wysłac paczką czy nadać jako bagaż???
  • arwena_11 19.08.19, 19:43
    Chciałam tylko dowiedzieć się czy ktoś wysyłał duże paczki do Anglii. I jak to wyglądało. Ile dni paczka szła i czy dotarła w całości
  • chococaffe 19.08.19, 19:45
    To bardzo dziwnie sformułowałaś swoje pytanie i temat wątku wink big_grin
  • malgo21 19.08.19, 21:14
    Bo paczki na zagraniczne uniwersytety idą inną drogą niż takie zwykłe, dlatego potrzebna jest porada innej matki która wysyła dziecko na wymarzony Uniwersytet.
  • chococaffe 19.08.19, 21:16
    big_grin
  • ichi51e 19.08.19, 22:17
    Jedno mnie zastanawia. Gdzie bede mieszkac sie dowiedzialam jak przyjechalam i zapukalam do drzwi akademika. To jak zamawiasz paczke? Przeciez akademiki to potrafia byc na setki ludzi i co ten kurier na portierni zostawia?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 35wcieniu 21.08.19, 08:52
    No tak, zwykle na portierni.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • berdebul 19.08.19, 20:48
    Kup składany czajnik elektryczny. Będzie miał jak zagotować wodę, a zajmuje to minimum miejsca w bagażu. Resztę niech kupi na miejscu.
  • chococaffe 19.08.19, 20:56
    Czajnik może być na wyposażeniu zakwaterowania smile
  • chococaffe 19.08.19, 21:12
    p.s. Pomijając już sens kupowania czajnika z "kontynentalną" wtyczką.
  • berdebul 19.08.19, 21:26
    Jak pokój jest pusty, to nie ma nic. Tylko meble, lampy itd.
    Adapter do wtyczki ma każdy, kto chociaż trochę jeździ. I przyda się do elektroniki, nie wszędzie są gniazdka usb.
  • chococaffe 19.08.19, 21:31
    Może mieć nawet 5 adapterów, do każdego urządzenia - pytanie po co?
  • chococaffe 19.08.19, 21:35
    p.s. robi się off top, bo arwena wie co jej syn ma mieć, tylko szuka rekomendacji firm kurierskich.

    Ale.. jeżeli już ktoś ma sprzęt z kontynentalną wtyczka, zwłaszcza osobisty typu ładowarka czy laptop (kabel) , to oczywiście niema sensu kupować nowego (chyba, ze same ładowarki/kable). Ale specjalnie kupować i taszczyć ze sobą czajnik z "złą" wtyczką zamiast kupić najtańszy 'za rogiem" na miejscu to dosyć ekstrawagancki pomysł.
  • ichi51e 20.08.19, 10:14
    wtyczek w akademiku bedzie duzo. nawet mozna tego uzyc jako pretekstu zeby z kims zagadac...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 19.08.19, 22:19
    Ale w komunalnej kuchni czajnik pewnie jest. Ale oczywiscie lepiej miec wlasny u siebie...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • berdebul 19.08.19, 22:28
    Zależy jaki akademik. Mieszkałam w takim, gdzie każdy pokój miał aneksik (bo cieżko nazwać kuchenkę na dwa palniki i szafkę aneksem) i nie było nic, poza zlewem i kuchenką.
    I posiadanie czajnika oznacza możliwość wypicia czegoś ciepłego, jak sie dotrze do akademika o 3. Posiadanie adaptera umożliwi podładowania smartfona, ktory po podróży może tego potrzebować.
  • berdebul 19.08.19, 22:28
    Sorry, 23.
  • 35wcieniu 21.08.19, 08:54
    Pomysł jest fenomenalny. Wieźć ze sobą czajnik żeby po dotarciu na miejscu zrobić herbatę. Jak żyję, czegoś lepszego bym nie wymyśliła big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • chicarica 21.08.19, 18:47
    Kobito. Na własne oczy widziałam ludzi, którzy do picia herbaty z termosu w pociągu wyjęli szklanki. W koszyczkach. Nie pamiętam tylko czy mieli cukierniczkę.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • ichi51e 21.08.19, 18:48
    Pewnie ze mieli. Herbata w szklance tylko z cukrem

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • chococaffe 19.08.19, 22:36
    adapter zawsze się przyda, ale kupowanie i taszczenie czajnika (!) z niewłasciwą wtyczką?? Tylko po to, żeby po przyjeździe herbatę sobie zrobić? Rano wstanie i kupi sobie czajnik (jeżeli go nie ma na wyposażeniu. Może jeszcze niech specjalnie kupi niepasującą suszarke do włosów, żeby rano wysuszył włosy, żelazko bo rano nie wyjdzie pognieciony.
  • profes79 21.08.19, 09:05
    Wiezienie ze sobą adaptera jak najbardziej rozumiem; wiezienia ze sobą czajnika juz nie. Ja się nie dziwię że ten bagaz ma ważyć w sumie ze 40 kilo; może jeszcze biurko niech spakuje.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • ichi51e 19.08.19, 19:23
    no to albo normalnie bierze jedna walizke za ktora jakas tam doplate robisz typu 30 e albo nadajesz paczka rzeczy z panem Zbychem ktory dojedzie w ciagu 5 dni w cenie paczkowej. Plus drugiej opcji ze syn nie ma walizki ktora moga zgubic i ze podrozuje na luzie z podercznym (ktory i tak musisz dokupic najlepiej priority) tan darmowy to wielkosc dziecinnego plecaczka niemal.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • starczy_tego 19.08.19, 18:48
    Hmm, jak ja jechałam na Erasmusa samolotem, to przede wszystkim sama ogarniałam kwestie lotów i bagażu uncertain// czy to kwestia synusia, czy teraz cała młodzież taka upośledzona? Leciałam tez wizzairem i normalnie miałam kabinowke plus 30 kg rejestrowanego. I było Ok, kupcie od razu z biletem, po co bawić sie w kurierów?
  • alicia033 19.08.19, 19:47
    starczy_tego napisał(a):

    > czy to kwestia synusia, czy teraz cała młodzież taka upośledzona?

    nie wiem, czy synusia ale matki na pewno.



    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • paniusiapobuleczki 21.08.19, 17:22
    Nie cała.
  • barattolina 19.08.19, 19:00
    A teraz wyobraź sobie jak On stamtąd wraca.
    Po czterech albo pięciu latach.
    To dopiero będzie logistyka 🤭
  • alicia033 19.08.19, 19:46
    barattolina napisała:

    > A teraz wyobraź sobie jak On stamtąd wraca.

    a po co miałby stamtąd wracać?



    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • barattolina 19.08.19, 20:59
    Do mamuni.
  • 35wcieniu 20.08.19, 09:24
    No do kraju mlekiem i miodem płynącego przecież. Nie jest arwenka czołową entuzjastką miłościwie nam panujących? Aż dziw że wysyła dziubdziusia poza nasz wspaniały grajdołek.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • rexona_sport 20.08.19, 11:07
    Chce żeby syn zaznał na własnej skórze bycie przyjezdnym śmieciem moc z czystym sumieniem gardzić przyjezdnymi w Warszawie, taka widać rodzinna tradycja.
    Mama oczywiscie pouczyła tez żeby do miejscowych nie próbował startować bo i tak szanujący się mieszkańcy danego miasta nie zadają się z motłochem z akademików, oj tak tak.
  • chlodne_dlonie 19.08.19, 19:47
    Może zostanie..?

    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • berdebul 19.08.19, 20:43
    Miej serce i kup Dziubdziusiowi rejestrowany bagaż. A jak połączenie wątpliwe, to lepiej niech przenocuje po przylocie i dopiero rusza na kampus i po zakupy.
  • ania.n-82 19.08.19, 22:10
    A tak z ciekawości: gdzie do Anglii?
  • chococaffe 20.08.19, 08:29
    arwena - nie mogłaś po prostu jak czlowiek napisać:

    1) cieszę się bardzo/jestem dumna/boję się/mam mieszane uczucia/już tęsknię/moje dziecko opuszcza gniazdo itd (wybierz dowolnie - to wszystko są normalne uczucia

    a

    2) udaję twardzielkę przed bliskimi/bliscy już nie mogą mnie słuchać/nie chcę ich martwić swoimi uczuciami (też wybierz dowolnie)

    zamiast zakładać durne wątki o paczkach?

    p.s. przy okazji przypominam Ci, że teraz Twój syn będzie "studentem z akademika", z którym miejscowe arweny nie będą chciały mieć nic do czynienia bo po co?
  • arwena_11 20.08.19, 08:57
    A po cholerę miejscowe mają mieć z nim do czynienia? Do tego tam to jest całe miasteczko. Wszystko w jednym miejscu, zajęcia, akademiki, biblioteka itd. Nie tak jak u nas - zajęcia gdzie indziej, akademiki gdzie indziej.

    O tym, że jestem dumna pisałam dużo wcześniej - w wątkach o maturach.
  • betty_bum 20.08.19, 11:26
    Nie martw się dla nich niczym nie różni się od Ukraińca, Rumuna, Rosjanina i w tym towarzystwie będzie się obracać, bo przecież nie będzie trzymał z czarnymi czy Azjatami, bo to poniżej jego godności. Żeby chociaż mieszkał w fajnym mieszkaniu i jeździł wypasionym samochodem albo przynajmniej był równym, otwartym chłopakiem to może któraś by się zainteresowała chłopakiem ze wschodu. Będzie dla nich tym czym był dla ciebie Ukrainiec z akademika i tak go podobni Tobie będą traktować. Karma wraca, chociaż trochę adres pomyliła.
  • saskia44 20.08.19, 12:15
    Nie bycie ze Wschodu jest problemem a mentalnosc, jesli ma taka jak arwena przedstawiala nie raz to raczej blizej mu do wyrwania Muzulmanki.
  • sylwiastka 20.08.19, 12:22
    To mialo byc smieszne, a wyszla niewiedza. W UK studenci najczesciej studiuja z daleka od domow rodzinnych. Dlatego w akademikach bedzie wielu Anglikow, Walijczykow, Szkotow. Beda tez obcokrajowcy.
    Niewykluczone jednak, jak przewidujesz, ze Polak bedzie sie trzymal ze slowianami. Moze nie zintegrowac sie z ani z lokalsami ani obcokrajowcami z innych kultur.
  • saskia44 20.08.19, 12:30
    Ten konkretny moze miec problem.
  • betty_bum 20.08.19, 12:40
    W każdym kraju w akademiku nie mieszkają miejscowi😉
    Co innego jednak Anglik nadal jest Anglikiem. Stosunku do Walijczyków i Szkotów nie porównój z tym do ludzi ze wschodu.
    A bogaty student często wynajmuje mieszkanie, a nie mieszka w kampusie.
  • arwena_11 20.08.19, 12:52
    Pierwszy rok jest obowiązkowo na kampusie. Od kolejnego można mieszkać gdzie indziej
  • ichi51e 20.08.19, 13:40
    z tego co pamietam w UK jest zwyczaj wynajmowania mieszkania z kumplami, samotnie mieszkajacy studenci to raczej rzadkosc. Ale iczywiscie pewnie bogaci tak robia

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • saskia44 20.08.19, 13:59
    ichi51e napisała:

    > z tego co pamietam w UK jest zwyczaj wynajmowania mieszkania z kumplami, samotn
    > ie mieszkajacy studenci to raczej rzadkosc. Ale iczywiscie pewnie bogaci tak ro
    > bia
    >
    Wiekszosc studentow pierwszego roku zazwyczaj mieszka w akademikach i jest to dosc pozadane dlatego wlasnie ze pozwala ludziom nawiazac znajomosci. Nastepna opcja sa prywatnie wynajmowane domy studentom. Sa specjalne agencje landlords ktorzy wynajmuja domy lub mieszkania w budynkach/komplaksach tylko grupom studentow. Samotnie mieszkajacy studenci to raczej rzadkosc, nawet bogaci wola taka wspolnote w trakcie uni.
  • hanusinamama 21.08.19, 13:48
    Tu nie chdozi o to kto bedzie w akademiku tylko kto sie bedzie chciał z nnim trzymać...
  • szpil1 21.08.19, 17:00
    arwena_11 napisała:

    > A po cholerę miejscowe mają mieć z nim do czynienia? Do tego tam to jest całe m
    > iasteczko. Wszystko w jednym miejscu, zajęcia, akademiki, biblioteka itd.

    Czyli przez cały okres studiów nosa nie wychyli poza to "miasteczko"?
  • zlota.ptaszyna 21.08.19, 17:05
    Jego matka nie wychylila nosa nigdzie, czy cos jej umniejszasz?
  • chicarica 20.08.19, 09:45
    Dlaczego uważasz, że miejscowe, grube i rozwiązłe Angielki byłyby w ogóle rozważane jako partnerka dla następcy tronu? big_grin

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • 35wcieniu 20.08.19, 09:54
    "A po cholerę miejscowe mają mieć z nim do czynienia?"

    Uwielbiam ten wątek.
    Wątki warszawskie: arwena udowadnia że nie zna nikogo spoza warszawy a nawet nie chciałaby. Tylko lokalsi!
    Wątek zagraniczny - dziubdziuś wyjeżdża i jako przyjezdny z motłochem bratać się nie będzie. big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • saskia44 20.08.19, 09:55
    chicarica napisała:

    > Dlaczego uważasz, że miejscowe, grube i rozwiązłe Angielki byłyby w ogóle rozwa
    > żane jako partnerka dla następcy tronu? big_grin
    >
    Przede wszystkim Angielki moga zupelnie nie byc nim zainteresowane.
  • chicarica 20.08.19, 11:12
    Kwaśne winogrona wink

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • obrus_w_paski 20.08.19, 09:09
    Gratulacje. Pierwsza zasada dla przeprowadzających się do innego kraju- bierz minimum rzeczy, resztę kupisz na miejscu

    Akademik na pewno jest wyposażony, wiec talerze, czajniki, sztućce itp niepotrzebne.

    Paczkę można wysłać na adres akademika, na pewno w portierni maja opcje odbioru paczek.
  • berdebul 20.08.19, 09:51
    Przeciez napisała, że na liście potrzebnego wyposażenia są talerze, sztućce itd.
  • rozalia_olaboga 20.08.19, 10:04
    Co nie zmienia faktu, że można je kupić na miejscu... Zaraz pierwszego dnia. Chyba że w domu są markowe, to syn Arweny nie będzie jadł z talerza z funciaka smile
  • arwena_11 20.08.19, 10:07
    Talerzy przecież nie będzie brał. Jeżeli w niedziele są czynne sklepy - to sobie ogarnie.
  • saskia44 20.08.19, 10:09
    arwena_11 napisała:

    > Talerzy przecież nie będzie brał. Jeżeli w niedziele są czynne sklepy - to sobi
    > e ogarnie.

    Sa , zazwyczaj 10-4
  • 35wcieniu 20.08.19, 10:14
    No i znowu, arwenka- czołowa piewczyni zakazu handlu w niedzielę, no ale jest nadzieja że za granicą jednak pootwierane big_grin Jaki to jest dobry wątek! <3 big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • arwena_11 20.08.19, 10:21
    Ty jesteś głupia jednak. Jak są pootwierane - to skorzysta. Jak nie są - to wykupimy mu na 1-2 dni wyżywienie. Kwestia informacji.

    Skąd mam wiedzieć jak są sklepy czynne w Anglii - nigdy mnie to nie interesowało. Gdyby studiował w Austrii czy Niemczech - nie pytałabym się, bo to wiem.
  • ichi51e 20.08.19, 10:35
    matko boska a on nie moze do jakiegos fish and chipsa wejsc i tam sie pozywic? Arwena oddychaj to UK a nie Mozambik.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 35wcieniu 20.08.19, 10:43
    To dziubdziuś ematki. Zaczyna studia w wieku 6 lat, trzeba mu wykupić 2 dni wyżywienia big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 35wcieniu 20.08.19, 10:42
    Koniecznie wykupcie mu wyżywienie! Koniecznie!



    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • betty_bum 20.08.19, 11:42
    Jesteś pewna, że on jedzie na studia, a nie turnus rehabilitacyjny dla dzieci z problemami? Koniecznie wykup pełne wyżywienie i zadzwoń do wychowawcy czy ładnie zjadł, nie zakopał kotlecika pod ziemniaczkami i czy rączki umył przed jedzeniem😂
  • boogiecat 21.08.19, 23:13
    😀😀😀 przypomnialas mi zakopywanie kotlecika pod ziemniaczkami
    Jak sie wogole wykupuje wyzywienie w akademiku na odleglosc?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ichi51e 20.08.19, 10:17
    zgadzam sie. nalezy wziac troche ubran szczoteczke i spiwor a potem zorientowac sie gdzie skolowac reszte. Wyjazd na studia to szkola zycia.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • berdebul 21.08.19, 08:10
    Dzizas, ale nie musi być surwiwalem w szałasie, można zadbać o minimum komfortu (wykupiony bagaż, dogodne połączenie, a nie przyjazd na 23...).
  • chococaffe 21.08.19, 08:19
    Jeżeli dla Ciebie kupowanie czajnika i taszczenie go ze sobą zamiast zakup na miejscu ( o ile jest potrzebny, arwena nie pisała, że czajnika nie będzie na miejscu) to komfort to podziwiam.

    p.s. i nie myl tego z podróżą służbową, bo w hotelach często są czajnki, a jak nie ma to trudno, żebys kupowała za kazdym razem i miała milion pięćset czajników w domu.
  • eliszka25 21.08.19, 08:39
    No akurat targanie czajnika elektrycznego z Polski do UK, to jednak absurd. Jeden dzień bez herbaty nie umrze.
  • eliszka25 21.08.19, 08:37
    A mnie życie nauczyło, że nie warto sobie robić trudniej, jeśli można mieć łatwiej. Dlatego zdecydowanie wolałabym polecieć z solidnym bagażem, żeby nie musieć organizować na już niemal wszystkiego. Czajnika czy garów bym nie targała, ale ciuchy na co najmniej tydzień, a najlepiej na 2, śpiwór czy jedna zmianę pościeli i ręczniki już tak.

    Można polecieć ze szczoteczka do zębów i jednymi gaciami na zmianę, a potem z obłędem w oczach latać po sklepach, tylko po co?
  • ichi51e 21.08.19, 08:46
    Wydaje mi sie ze to kwestia charakteru i przyzwyczajen. Przeprowadzalam sie miedzynarodowo 4 razy z tego 3 naprawde z jedna walizka. Owszem zdarzalo sie “daj zyc musimy kupic czajnik - no dobra zamowie na amazonie jutro bedzie” czy “jade do ikei bo juz mam dosyc spiwora” ale w zyciu nie latalam za niczym z obledem w oczach (a juz na pewno nie w uk) reczniki,spiwor, szczoteczka... ale ja lubie podrozowac wink

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • eliszka25 21.08.19, 09:40
    a ja lubie podrozowac... wygodnie. dlatego za absurdalne uwazam zarowno rady, zeby wlec czajnik, jak i rady, zeby spakowac szczoteczke, 2 pary majtek i koszulke na zmiane, a reszte kupi sie na miejscu. tez przeprowadzalam sie za granice i zapewniam cie, ze w jedna walizke doskonale mozna spakowac wlasnie wszystko, co jest niezbedne na start. poza tym ani arwena, ani ja, nigdzie nie pisalysmy o ciezarowce gratow, tylko o 30 kg bagazu, a to jest wlasnie jedna wieksza walizka.
  • chococaffe 21.08.19, 09:42
    Przypominam, że arwena wie co wysłać a co wziąć a co jest na miejscu wink Szuka tylko rekomendacji firm kurierskich wink
  • eliszka25 21.08.19, 10:46
    ja to wiem i nigdzie nie doradzam, co wziac. polemizuje jedynie z tymi, ktore uwazaja, ze 30 kg bagazu, to jakies nie wiadomo co. firmy kurierskiej niestety tez nie doradze, bo nie wysylam paczek z polski do uk.
  • chococaffe 20.08.19, 10:33
    Ok. Czyli przechodzimy do meritum a nie takie bla, bla. Arwena powiedziała, że chodzi tylko o firmy kurierskie.

    A więc:

    Poczta Polska
    DHL
    TNT
    FEDEX
    DPD

  • arwena_11 20.08.19, 10:39
    Firmy to ja znam. Ceny również.

    Chodzi też o doświadczenie w wysyłce tak dużych paczek. Np w jakim stanie dochodzą, czy mogę wysłać w walizce oklejonej folią streczową.
  • 35wcieniu 20.08.19, 10:44
    Dochodzą w stanie wprost proporcjonalnie dobrym do tego, jak dobrze zabezpieczyłaś pakunek. Tak, można wysłać walizkę owiniętą streczem.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • tinywee 20.08.19, 10:52
    "Np w jakim stanie dochodzą, czy mogę wysłać w walizce oklejonej folią streczową."

    Kiedy wysyłałam walizkę, musiała być owinięta streczem - ale to był inny kraj. Do anglii to w kartonach raczej.

    A w ogóle, arwena, to naprawdę - syn sobie po-ra-dzi, koncertowo lub mniej koncertowo, ale poradzi.

    Moim zdaniem jak dziubdziuś ma poczucie sprawczości, czyli sam wszystko ogarnia, to bardzo dobrze na tym wychodzi życiowo - tak przynajmniej widzę.

    Zostaje tylko zająć się swoimi, tzn. rodzicielskimi, lękami/niepokojami/obawami itede. I to - moim zdaniem - jest temat, choć raczej nie na ten wątek.

    PS. Dostałas mojego maila z linkami (daawno temu)?
  • arwena_11 20.08.19, 10:56
    dostała i byłam pewna, że odpowiedziałam. Zaraz odpowiem
  • chicarica 20.08.19, 11:16
    Chodzi o to, żeby na pewno te 4 kg dodatkowo wysłać czy jak?
    Jak robię większe zakupy w Polsce, to wysyłam sobie do Szwecji przez DPD. Koszt około 100 zł. Pakuję w karton kupiony w Castoramie, owijam porządnie taśmą, nigdy nie było problemów, wszystko docierało w dobrym stanie.
    Alternatywnie biorę bagaż nadawany i wtedy oczywiście walizka.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • malgo21 20.08.19, 12:41
    arwena_11 napisała:

    > Firmy to ja znam. Ceny również.
    >
    > Chodzi też o doświadczenie w wysyłce tak dużych paczek. Np w jakim stanie docho
    > dzą, czy mogę wysłać w walizce oklejonej folią streczową.

    Oj nie wolno niczym oklejać, za oklejanie grozi skakanie po paczce. Tak jest w przypadku szarych nadawców, nie wiem co się dzieje gdy nadawcą jest Matka Studenta wymarzonego Uniwersytetu, może się jakaś wypowie co do tego streczu?
  • skarolina 20.08.19, 19:48
    Nasze paczki w streczu dojeżdżają w całości. W jednej przejechało ukulele w miękkim pokrowcu, bez uszczerbku,fakt, że owinięte w cienką kołdrę.

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • ichi51e 20.08.19, 10:44
    jak sadze Arwenie chodzi bardziej o jakas firme przewozowa na linii Warszawa_Lancaster. Bo za kuriera 30kg zaplaci wiecej niz 500zeta. ktos dobrze radzil, pytanie nalezy zadac www.facebook.com/pages/category/Community/Polacy-W-Lancaster-1127555277276866/

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • arwena_11 20.08.19, 10:57
    Kurier dpd to coś ok 130 zł
  • skarolina 20.08.19, 11:30
    Kurier dpd Wrocław - Newcastle to niecałe 120 zl

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • rexona_sport 20.08.19, 10:51
    ktoś mógłby mi powiedzieć czy ten wątek to trolololo czy rzeczywiście są studenci którym mama pakuje czajnik do walizki i planuje co do minuty kiedy przystanek na siusiu i w który tramwaj ma wsiąść? O ludzieeee
    Ja studiowałam za granica już dawno temu, normalnie spakowałam walizkę i w mieście docelowym najpierw hostel, po obejrzeniu ilości pokoji do wynajęcia znalazł się taki odpowiadający mi i tyle. Mama dostała adres coby się nie martwiła. Co miałam w walizce raczej nie ustalaliśmy bo i nad czym się tu rozwodzić. Ten wątek to jakieś kuriozum.
    Czy synek zje, czy ma iść pieszo do akademika czy autobus może, czym sobie pupkę wytrze po przylocie... No płakać się chce jął poczytać ze takie mameje maja przyszłość naszego kraju budowac.
    Jedna nadzieja ze dziedzic dyplomatycznie milczy a matka nakręcona sama sobie te filmy kręci i przeżywa, zreszta nic dziwnego skoro sama nosa nie wystawiła spoza swojego pizdzidolka. Tak czy owak, co za wątasek, ho ho ho
  • 35wcieniu 20.08.19, 10:54
    To jest dziecko ematki. Zaczyna studia w wieku 6 lat.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • rexona_sport 20.08.19, 10:57
    Aaaa, dzięki, teraz wszystko ma sens big_grin
  • saskia44 20.08.19, 11:01
    Hahaha, a to juz inna sprawa. Moja corka 16 lat sama ogarnela sprawy nowej szkoly, emails, interview itd. Nie wyobrazam sobie ze idac za dwa lata na uni mialabym ja pakowac czy martwic sie czy czajnik bedzie w akademiku. Ile ten facet ma lat? Dorosly przeciez jest, student.
  • rexona_sport 20.08.19, 11:18
    Jeszcze ciekawi mnie czy rodzina jaśnie arwenow opracowała już plan co robić na wypadek zakażenia akademika elementem muzułmańskim? Toz to w tych zgniłych krajach mogą nie uznać wniosku o przydzielenie innego pokoju ze względu na nieodpowiednie wyznanie współlokatora, co jak się trafi syn allahowy? Ba, o uprzedzenia na tle rasowym mogą oskarżyć.
    A co jeśli panicz sam zostanie przekabacony na modlę europejska i zacznie widzieć w bliźnich człowieka, niezależnie od kraju pochodzenia? Oj oj oj, niebezpiecznie się robi, na zgubę syna posylacie!
    Nie wiadomo co gorsze, to ze syn spotka życzliwych ludzi i znormalnieje łamiąc rodzinna tradycje czy ze spotka miejscowe arwenki które każą mu wracać skąd przyszedł a przynajmniej znać swoje miejsce.
  • chloe30 20.08.19, 11:22
    I dlatego bardzo mnie dziwi, że synuś nie studiuje w polszcze, skoro koniecznie ma do niej wracać - na kij mu zagraniczne prawo??
    Jeszcze kijami pogonią, jak ksenofoba odkryją (jakim podobno jest, wg słów mamuni)

    --
    http://dl3.glitter-graphics.net/pub/124/124973zv9l8g53sa.gif
  • rexona_sport 20.08.19, 12:10
    Przecież temu chłopakowi będzie tak bardzo ciężko pośród normalnych ludzi. Jego znajomi z roku będą wspominać jakieś autostopy po Indiach czy innych kambodzach a on co, narada rodzinna czy wizzaira kupić do Londynu czy Liverpoolu. Oj frustracja będzie.
    Potem tylko gorzej, być traktowanym na równi z np Pakistańczykiem, No zgroza. Dziewczyny którym nie zaimponuje byciem z Warszawy ani w sumie za bardzo niczym, swobodnie bzykające się z kim chcą - a fe. Oj rośnie nam brat samiec, ani chybi.
  • volta2 21.08.19, 01:58
    Nie podniecaj się tak, jakiś czas temu widziałam odstawienie studenta na uni sant Andrew( nie pamiętam nazwy na 100% w Szkocji, auto było wyładowane po dach kołdrami i garami, a przyjechał z matką i siostrą chyba. Stali w części akademików, pamiętam że synom kazałam się przyjrzeć bo wyglądało to dla nas ciekawie ( my też z opcji że nie znamy nikogo kto mieszkał w akademiku.
  • rexona_sport 21.08.19, 10:06
    A bawi mnie ta historyjka, kołtuńska rodzinka wysyła dziedzica na zagraniczny Uniwersytet. Po ilości obrzydliwych wpisów na temat ludzi migrujących jest to mega śmieszne.
    I rzeczywiście istnieja podobne jednostki również w UK ale ja mówiłam o normalnych. W przeciętnym hostelu w jednym z bakpakerskich krajów (Indie, południowo-wschodnia Azja, Peru itd) większość mieszksnciw to młodzież która sobie zwiedza świat, Np przed rozpoczęciem studiów. To trochę śmiesznie wychodzi takie porownanie. Taki Anglik, Belg, Niemiec spokojnie ogarnia „logistykę” przedostania się z angkor wat do Bangkoku a tu mama kupuje ubrania przez internet bo to taki koszmar, ha ha ha
  • volta2 21.08.19, 11:23
    Też kupuję synom ubrania, oni by mogli w za małych chodzić byle nie iść do sklepu. Ja też nie lubię kupować dla siebie i robię to z musu więc ich rozumiem. Musicie się ponabijac pisząc oczywiście obrzydliwe rzeczy na jej i syna temat, ale oczywiście to jest usprawiedliwienie, bo o imigrantach to nie wolno. Żenada
  • rexona_sport 21.08.19, 11:59
    O imigrantach, sloikach, osobach które nie mieszkały w mieście uniwersyteckim, nie-prawnikach i można tak długo. Ogólnie ta pani emanuje pogarda dla innych na codzień i każda okazja żeby wypunktować „lepsiejstwo” jest dobra a tutaj nagle nie umie kupić biletu z wizzaira z bagażem za mniej niż 500 zł. Śmieszy mnie to i bawi.
    A jej syn oby nie był takim samym kołtunem, tego mu szczerze życzę.
  • volta2 21.08.19, 12:06
    Czyli można obrzydliwe, ujmiesz się za słoikiem a ja za arwena. Ale cię zmartwie, Twoje lepsiejstwo jest dokładnie takie same. Oby chciało by się komuś to obrzydliwe wypunktować. Mnie się nie chce obrzydliwie.
  • rexona_sport 21.08.19, 13:12
    Nie o lepsiejstwo chodzi a o hipokryzje, wielka pani z Warszawy pyta się jak przygotować syneczka na bycie imigrantem-słoikiem z którym jako studentka sama by się nie umówiła bo to gorszy sort. Kto policzy wypowiedzi autorki gdzie podkreśla ze ona nawet nie zna nikogo kto mieszkał w akademiku bo z motłochem się nie zadaje, ze taki przyjezdny student nie zasługuje nawet na jej spojrzenie, byłby z góry skreślony, ha ha ha ha ha. Oczywiście cały czas gardzi innymi imigrantami bo wszakże u niej to inna historia, to Syn jedzie na Uniwersytet.
    Każdy jest w czymś lepszy lub gorszy, a jak się wszystko doda do kupy to jesteśmy tacy sami. A hipokryzja śmieszy mnie i wielu ludzi, i prowokuje do kąśliwych komentarzy.
  • arwena_11 21.08.19, 15:04
    Ale z czym ty masz problem? Masz kompleks bycia słoikiem? Miejscowi nie chcieli się z tobą umawiać i bidulo kompleksów się nabawiłaś?
  • rexona_sport 21.08.19, 15:25
    Ja nie mam problemu, mam śmieszne widowisko jak oto Panicz-Dziedzic forumowej Pani Bucowej aka Na-Pohybel-Sloikom aka Akademiki-to-Robactwo ekscytuje się perspektywa zostania czymś takim. I cała rodzina z nim. Ha ha ha ha ha ha ha. Ha ha. Ha.