Dodaj do ulubionych

Ludzie są wstrętni.

19.08.19, 14:29
Wstrętni i podli.

Po dzisiejszym dniu już nic mnie nie zdziwi.
Edytor zaawansowany
  • saszanasza 19.08.19, 14:31
    Cóż więcej napisać....masz rację.

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • aaa-aaa-pl 19.08.19, 14:32
    Tak.Zgadzam się z tobą.
  • alicia033 19.08.19, 14:33
    no

    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • bi_scotti 19.08.19, 14:43
    Eeee … przesadzasz. Ludzie lubia sobie pogadac. Normalna sprawa. Czasem poleci o pare slow za duzo, czesto silly/stupid. Ale tak ogolnie to ludzie fajni sa. I troszcza sie o siebie wzajemnie i duzo dobrego sobie wzajemnie robia/daja/okazuja. W sumie z ludzmi fajnie mi … absolutnie smile
    Jestem pewna, ze wiekszosc nawet najbardziej wrednie i glupio piszacych podalaby reke/pomogla gdyby zaszla taka koniecznosc. Jakos jednak trwamy together jako humans przez kolejne stulecia. Mimo wojen i krzywd, ktore sobie wyrzadzamy, humanism (!) wciaz gora smile Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • aaa-aaa-pl 19.08.19, 14:48
    A ja zaczynam mieć wątpliwości.....tyle obrzydliwego jadu wylało się.
  • karme-lowa 19.08.19, 14:56
    Jestem z dzieckiem w poradni endokrynologicznej.
    Zawsze poza kolejnością wchodzą numery "0". Są to dzieci naprawdę mocno niepełnosprawne. Z PEG-ami, tracheostomią itp.
    I ludzie dziś rodzicom tych dzieci awanturę zrobili, że jakim prawem wchodzą poza kolejnością.
    To był taki pokaz nienawiści, że do teraz zbieram szczękę z podłogi.
    Strasznie smutne to jest.
  • arwena_11 19.08.19, 15:09
    Wiesz, może ktoś pierwszy raz i nie wiedział? Albo upał, dzieci marudzą i po prostu ktoś nie wytrzymał.

    W żadnym wypadku nie usprawiedliwiam, ale czasami może ktoś mieć zły dzień.

  • karme-lowa 19.08.19, 15:13
    arwena_11 napisała:

    > Wiesz, może ktoś pierwszy raz i nie wiedział? Albo upał, dzieci marudzą i po pr
    > ostu ktoś nie wytrzymał.
    >
    > W żadnym wypadku nie usprawiedliwiam, ale czasami może ktoś mieć zły dzień.
    Tu nie ma żadnego usprawiedliwienia.
    Dzieci powyżej 8r.ż.
    Był jeden maluch i akurat jego matka też była w szoku na zachowanie tych buców.
    I nie, nie ktoś. Tych krzyczących ludzi było wielu.
  • arwena_11 19.08.19, 15:34
    W sumie to chyba przychodnia źle planuje wizyty. Może powinna te dzieci z numerkami "0", przyjmować we wcześniejszych godzinach a z innymi np od 13?

    Bo rzeczywiście jak ktoś ma wejść np. o 10, a przychodzi kilka osób "0" i wchodzi o 12 - to może człowieka trafić. A tak na spokojnie przyszedłby na 12.
  • karolka43 19.08.19, 15:40
    Nie lepiej umawiać kilkoro dzieci z grupą "zero" na konkretne godziny by ani one nie czekały ani inne dzieci? Kolejki w przychodniach są faktem, a całe grupy uprzywilejowanych wchodzące przed Tobą gdy czekasz z własnym dzieckiem już 3 godziny potrafią dać w kość.
  • kropkacom 19.08.19, 15:45
    Idę o zakład, ze zawsze znajdą się tacy co chcą wejść szybciej, bez kolejki i tak dalej. Co nie zmienia tego, ze można próbować udoskonalić system.
  • 45rtg 20.08.19, 10:25
    arwena_11 napisała:

    > W sumie to chyba przychodnia źle planuje wizyty. Może powinna te dzieci z numer
    > kami "0", przyjmować we wcześniejszych godzinach a z innymi np od 13?
    >
    > Bo rzeczywiście jak ktoś ma wejść np. o 10, a przychodzi kilka osób "0" i wchod
    > zi o 12 - to może człowieka trafić. A tak na spokojnie przyszedłby na 12.

    Zdaje się, że nie tak dawno mieliśmy tu dyskusję na podobny temat - że nie-moż-li-we jest zaplanowanie pracy przychodni tak, żeby było wygodnie pacjentom, a nie tylko lekarzom.
  • cruella_demon 20.08.19, 19:38
    Raczej soru albo przychodni przyszpitalnej, z tego prostego powodu, że tam jest sporo konsultacji "na już".
    W normalnych przychodniach jak najbardziej się "da" i zwykle jest to lepiej zorganizowane.
  • delauras 20.08.19, 10:48
    karme-lowa napisała:

    > arwena_11 napisała:
    >
    > > Wiesz, może ktoś pierwszy raz i nie wiedział? Albo upał, dzieci marudzą i
    > po pr
    > > ostu ktoś nie wytrzymał.
    > >
    > > W żadnym wypadku nie usprawiedliwiam, ale czasami może ktoś mieć zły dzie
    > ń.
    > Tu nie ma żadnego usprawiedliwienia.
    > Dzieci powyżej 8r.ż.
    > Był jeden maluch i akurat jego matka też była w szoku na zachowanie tych buców.
    >
    > I nie, nie ktoś. Tych krzyczących ludzi było wielu.
    Pełowcy to byli .
  • tifa_lockhart 19.08.19, 15:15
    "Nie popieram, ale rozumiem"
  • zielonecurry 19.08.19, 15:15
    Jestem dzieckiem co 3 miesiące w GCZD. Takie sceny nie są mi obce niestety.
  • dyzurny_troll_forum 19.08.19, 16:24
    karme-lowa napisała:

    > Jestem z dzieckiem w poradni endokrynologicznej.
    > Zawsze poza kolejnością wchodzą numery "0". Są to dzieci naprawdę mocno niepełn
    > osprawne. Z PEG-ami, tracheostomią itp.
    > I ludzie dziś rodzicom tych dzieci awanturę zrobili, że jakim prawem wchodzą po
    > za kolejnością.
    > To był taki pokaz nienawiści, że do teraz zbieram szczękę z podłogi.

    Przyzwyczaj się! Walka o zasoby będzie się zaostrzać...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • frey.a86 19.08.19, 16:29
    Byłam kiedyś świadkiem podobnej awantury. Leżałam w szpitalu, na endokrynologii, więc pacjenci w większości chodzący. Trzeba było pójść do pracowni rtg na rentgen klatki. Poszłam 10 minut przed swoją godziną, a tam godzinna obsuwa, bo był jakiś problem ze sprzętem. W poczekalni siedzieli ludzie w piżamach szpitalnych, więc wnioskuję że pacjenci szpitala. Siadam i czekam. W pewnym momencie sanitariusz przywiózł na wózku jakiegoś trzęsącego się staruszka i wszedł bez kolejki. Jezu jaką ci ludzie zrobili awanturę, darli się jeszcze długo po tym, jak ten sanitariusz ze staruszkiem wyszli. Też siedziałam i zbierałam szczękę z podłogi, bo jeszcze miałabym minimalny cień zrozumienia dla ludzi z zewnątrz, dla których każde dodatkowe 10 minut czekania to problem, bo praca i inne obowiązki czekają. Ale kurcze pacjenci szpitala, którzy nic nie robią cały dzień tylko leżą, oglądają tv i rozwiązują krzyżówki awanturujący się, bo muszą chwilę dłużej poczekać to już dno dna.
  • karolka43 19.08.19, 16:46
    Pacjenci musieli czekać ponad godzinę skoro sama obsuwa miała być godzinna i jeszcze badanie staruszka. Kolejki szpitalne mają to do siebie że ludzie są w nich najmniej życzliwi bo sami też są chorzy i nie przyszli na plotki tylko byle najszybciej załatwić swoją sprawę. Awantur nie usprawiedliwiam, ale zniecierpliwienie rozumiem, nie czekali 10 minut tylko godzinę i 10 minut.
  • frey.a86 19.08.19, 17:03
    To byli pacjenci szpitala, więc nigdzie im się nie spieszyło. Można sobie było kupić gazetę w kiosku szpitalnym i przez tą godzinę posiedzieć i poczytać (krzesła były), a nie drzeć jadaczkę, bo staruszka przyprowadzono.
  • karolka43 19.08.19, 17:25
    Jednak wygodniej wolny czas spędzać na swoich zasadach, nie w poczekalni pełnej kłębiących się ludzi.
    Nie popieram darcia się na staruszka, ale też rozumiem ludzi którzy nie z własnej winy muszą czekać dłużej niż planowali. Poczekalnia to bardzo stresogenne miejsce, nawet jak ma się gazetę, a całą resztę dnia potencjalnie wolną.
  • kokosowy15 19.08.19, 17:52
    Wiesz, te "swoje zasady" sprowadzają się do tego, że robię wszystko co jest dla mnie wygodne, nie oglądając się na innych. Wyjeżdżam samochodem do lasu, palę śmieciami, śmiecę na ulicy, odpycham innych w kolejce itp. To MNIEspieszy się bardziej, to JA muszę usiąść. Jednak większość ludzi jest wredna, i, jak w sąsiednim wątku, kłamstwo uważa za normalne zachowanie (chyba, że własne dziecko kłamie, to nienienie).
  • frey.a86 19.08.19, 18:11
    Już nie przesadzaj, pracownia rtg była w głębi korytarza, a nie przy wejściu, więc kłębiących się ludzi brak. Czekający zostali przeproszeni za obsuwę, była awaria. Siła wyższa. Jak kogoś ta sytuacja tak bardzo zestresowała, że aż musiał się wyżyć na Bogu ducha winnym staruszku i pracującym sanitariuszu, to chyba powinien leżeć na psychiatrii.
  • karolka43 19.08.19, 20:06
    Endokrynologia to rozchwiane hormony, a te potrafią dać nieźle popalić, wiem po sobie. Nim zdiagnozowano mi chorobę i ustawiono odpowiednie leczenie nie byłam sobą. Nie jestem z tego dumna, po prostu choroba.
  • 35wcieniu 19.08.19, 20:13
    Ale aż tak że nie byłaś w stanie nad sobą zapanować w podobnej sytuacji? Bez jaj...

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • double-facepalm 19.08.19, 22:00
    35wcieniu napisał(a):

    > Ale aż tak że nie byłaś w stanie nad sobą zapanować w podobnej sytuacji? Bez ja
    > j...
    >
    No bez jaj. Poradnia byla dla dzieci, a to zdrowe/zdrowi mamusie i tatusiowie dziubdziusiow-pacjentów rozpętała tam pieklo z powodu obsuwu. Czyżbyś sugerowała ze awanturą jacy się byli bardziej chorzy od nie mówiących dzieci ja wozkach+z sondażu i rurami tracheostomijnymi? Gratuluję braku rozumu.
  • double-facepalm 19.08.19, 22:01
    35wcieniu napisał(a):

    > Ale aż tak że nie byłaś w stanie nad sobą zapanować w podobnej sytuacji? Bez ja
    > j...
    >
    No bez jaj. Poradnia byla dla dzieci, a to zdrowe/zdrowi mamusie i tatusiowie dziubdziusiow-pacjentów rozpętali tam pieklo z powodu obsuwu. Czyżbyś sugerowała ze awanturąjacy się byli bardziej chorzy od niemówiących dzieci na wozkach+z sondami i rurkami tracheostomijnymi? Gratuluję braku rozumu.
  • double-facepalm 19.08.19, 22:01
    35wcieniu napisał(a):

    > Ale aż tak że nie byłaś w stanie nad sobą zapanować w podobnej sytuacji? Bez ja
    > j...
    >
    No bez jaj. Poradnia byla dla dzieci, a to zdrowe/zdrowi mamusie i tatusiowie dziubdziusiow-pacjentów rozpętali tam pieklo z powodu obsuwu. Czyżbyś sugerowała ze awanturąjacy się byli bardziej chorzy od niemówiących dzieci na wozkach+z sondami i rurkami tracheostomijnymi? Gratuluję braku rozumu.
  • 35wcieniu 19.08.19, 22:06
    Ale dlaczego mnie cytujesz i na dodatek gratulujesz mi braku rozumu, jak piszesz nie w temacie? Albo nie ogarniasz drzewka, albo masz coś po drodze wygaszone, nie wnikam, ale ogarnij zanim zaczniesz komuś zarzucać brak rozumu bo może pokazujesz stan wlasnego?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • double-facepalm 19.08.19, 22:15
    Przykro mi ze telefon rozwala mi drzewko, noestety nie odpowiadam za to, żebyś mi impitowala brak rozumu. Dużo forumek narzeka na rozwalony układ forum i nie-e, nie czyni to nikogo glupszym.

    pisałam do karolki43.
  • double-facepalm 19.08.19, 22:16
    double-facepalm napisała:

    > Przykro mi ze telefon rozwala mi drzewko, nIestety nie odpowiadam za to, żebyś
    > mi imputowala brak rozumu. Dużo forumek narzeka na rozwalony układ forum i nie-e, niestety nie czyni to nikogo glupszym.

    > pisałam do karolki43.
  • 35wcieniu 19.08.19, 22:23
    Pisałaś do niej, pod moim postem, na dodatek cytując (!!) mój post i okraszając go uwagą o braku rozumu, a teraz się oburzasz za imputowanie braku rozumu. No, no...

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • double-facepalm 19.08.19, 22:29
    Mozesz przyjac lub nie przeprosiny za zacytowanie Ciebie.
  • minniemouse 20.08.19, 08:40
    pewnie ma rozchwiane hormony - daj se spokoj.

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • karme-lowa 19.08.19, 20:16
    karolka43 napisał(a):

    > Endokrynologia to rozchwiane hormony, a te potrafią dać nieźle popalić, wiem po
    > sobie. Nim zdiagnozowano mi chorobę i ustawiono odpowiednie leczenie nie byłam
    > sobą. Nie jestem z tego dumna, po prostu choroba.
    To sobie wyobraź dziecko "rozchwiane hormonalnie", do tego na Peg-u, z tracheostomią, pieluchą. Nie umiejące w żaden sposób wyartykuować swojego niezadowolenia.
    Najlepsze jest to, że rodzice robili awanturę, a ich dzieci siedziały grzecznie bez marudzenia.
  • 45rtg 20.08.19, 10:31
    karme-lowa napisała:

    > To sobie wyobraź dziecko "rozchwiane hormonalnie", do tego na Peg-u, z tracheos
    > tomią, pieluchą. Nie umiejące w żaden sposób wyartykuować swojego

    Dlaczego to dziecko nie ma wyznaczonej wizyty na konkretną godzinę?
  • karme-lowa 20.08.19, 10:44
    45rtg napisał:

    > karme-lowa napisała:
    >
    > > To sobie wyobraź dziecko "rozchwiane hormonalnie", do tego na Peg-u, z tr
    > acheos
    > > tomią, pieluchą. Nie umiejące w żaden sposób wyartykuować swojego
    >
    > Dlaczego to dziecko nie ma wyznaczonej wizyty na konkretną godzinę?
    Nie wiem dlaczego.
    Lekarz przyjmuje od 12-14. Ma 25 pacjentów. Może dlatego.
  • 45rtg 20.08.19, 10:52
    karme-lowa napisała:

    > 45rtg napisał:
    >
    > > karme-lowa napisała:
    > >
    > > > To sobie wyobraź dziecko "rozchwiane hormonalnie", do tego na Peg-u
    > , z tr
    > > acheos
    > > > tomią, pieluchą. Nie umiejące w żaden sposób wyartykuować swojego
    > >
    > > Dlaczego to dziecko nie ma wyznaczonej wizyty na konkretną godzinę?
    > Nie wiem dlaczego.

    No to się dowiedz, zanim zaczniesz narzekać na ludzi z wyznaczonymi godzinami, że nie chcą być traktowani jak zawadzający pariasi do przesunięcia w każdej chwili.
  • karme-lowa 20.08.19, 10:54
    Napisałam dlaczego.
    Wyciągasz jedno z kontekstu.
  • karme-lowa 20.08.19, 10:54
    *jedno zdanie
  • ichi51e 20.08.19, 18:21
    No i co z tego? Jesli jest 12, pacjentow 25 a lekarz przyjmuje 12-14 to bardzo prosto da sie okreslic kto kiedy wejdzie tylko wymaga to uzgodnienia miedzy ludzmi jak wyglada kolejka. I to jest niemozliwe bo przeciez jak to ja nie mam wejsc teraz?!!!

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • nangaparbat3 21.08.19, 14:13
    Nie da się. Jeśli lekarz przyjmuje od 12 do 14, a pacjentów jest 25, to nic się nie da. (Aż włączyłam kalkulator, żeby było dokładnie - 4, 8 minuty na pacjenta).

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • takamania 21.08.19, 17:01
    45rtg napisał:

    > karme-lowa napisała:
    >
    > > To sobie wyobraź dziecko "rozchwiane hormonalnie", do tego na Peg-u, z tr
    > acheos
    > > tomią, pieluchą. Nie umiejące w żaden sposób wyartykuować swojego
    >
    > Dlaczego to dziecko nie ma wyznaczonej wizyty na konkretną godzinę?
    Dlatego , że weszła Ustawa za życiem. Narzuca ona obowiązek umówienia terminu w ciągu 7 dni dla dzieci z zaświadczeniem ( ciężka ,nieodwracalna choroba nabyta w okresie porodu lub prZed lub zagrażająca życiu. Bądź też dzieci z orzeczeniem z punktem o stałej opiece. Szpitale, poradnie, przychodnie nie dostały większej ilości lekarzy a terminy mają być na już.
  • double-facepalm 20.08.19, 22:30
    Przecież karolka to jakis stary-nowy nick wyłącznie podsrywajaco-zaczepny.
  • kura17 21.08.19, 06:57
    > Przecież karolka to jakis stary-nowy nick wyłącznie podsrywajaco-zaczepny.

    nowe wcielenie gazeciarza zapewne.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • karolka43 21.08.19, 09:17
    Wszędzie widzisz "gazetę", to się leczy.
  • 45rtg 20.08.19, 10:29
    frey.a86 napisała:

    > Już nie przesadzaj, pracownia rtg była w głębi korytarza, a nie przy wejściu, w
    > ięc kłębiących się ludzi brak. Czekający zostali przeproszeni za obsuwę, była a

    Przeprosiny to sobie personel może w buty wsadzić. Jak jest awaria, to trzeba puścić pacjentów do siebie, a potem grzecznie ruszyć tyłki i poprosić pacjentów z powrotem, jak już będzie działać.
  • 45rtg 20.08.19, 10:26
    frey.a86 napisała:

    > To byli pacjenci szpitala, więc nigdzie im się nie spieszyło. Można sobie było
    > kupić gazetę w kiosku szpitalnym i przez tą godzinę posiedzieć i poczytać (krze
    > sła były), a nie drzeć jadaczkę, bo staruszka przyprowadzono.

    Staruszkowi też się nie spieszyło.
  • frey.a86 20.08.19, 10:44
    Staruszek wymagał asysty sanitariusza, a trudno, żeby on tracił godzinę czasu pracy na czekanie w kolejce. Pomyśl trochę.
  • 45rtg 20.08.19, 10:48
    frey.a86 napisała:

    > Staruszek wymagał asysty sanitariusza, a trudno, żeby on tracił godzinę czasu p
    > racy na czekanie w kolejce. Pomyśl trochę.

    No, pomyśl, pomyśl. Nie zaszkodzi Ci. Pomyśl sobie, co by się stało, gdyby sanitariusz zamiast targać staruszka wtedy, kiedy mu to przyszło do głowy, sprawdził, czy pod tym rentgenem czy co to tam było jest luźno i poszedł dopiero wtedy, kiedy by nie przeszkadzał innym chorym. Pomyśl.
  • frey.a86 20.08.19, 10:59
    45rtg napisał:

    > , sprawdzi
    > ł, czy pod tym rentgenem czy co to tam było jest luźno i poszedł dopiero wtedy,
    > kiedy by nie przeszkadzał innym chorym.

    Czyli nigdy. Byłeś ty kiedyś w szpitalu? Pod rentgenem wiecznie ktoś siedzi, a pacjenci z soru i wymagający asysty przyjmowani są bez kolejki, o czym informuje stosowny komunikat. Trudno, żeby sanitariusz latał w te i nazad i tracił czas.

    Jeżeli ktoś uważa taką sytuację za usprawiedliwienie karczemnej awantury, to idealnie wpasowuje się w tytuł wątku.
  • 45rtg 20.08.19, 11:48
    frey.a86 napisała:

    > 45rtg napisał:
    >
    > > , sprawdzi
    > > ł, czy pod tym rentgenem czy co to tam było jest luźno i poszedł dopiero
    > wtedy,
    > > kiedy by nie przeszkadzał innym chorym.
    >
    > Czyli nigdy. Byłeś ty kiedyś w szpitalu? Pod rentgenem wiecznie ktoś siedzi, a

    Tak, byłem, przyszedłem z SOR. Pod rentgenem było pusto, musiałem się dopukać.

    > pacjenci z soru i wymagający asysty przyjmowani są bez kolejki, o czym informuj
    > e stosowny komunikat. Trudno, żeby sanitariusz latał w te i nazad i tracił czas

    Sanitariusz nie musi nigdzie latać, tylko ma od tego telefon. Tudzież może mieć określone godziny, w których ma przyprowadzać niesprawnych staruszków, a sprawnych pacjentów szpitala na te godziny nie będzie się zapraszać. Tylko, kurde, trzeba wykazać minimum dobrej woli.

    > Jeżeli ktoś uważa taką sytuację za usprawiedliwienie karczemnej awantury, to id
    > ealnie wpasowuje się w tytuł wątku.

    W tytuł wątku wpasowują się wstrętni ludzie, którzy dysponują życiem innych na zasadzie "on ma czas, to może sobie posiedzieć na stołku, a jak mu się nudzi, to niech idzie po gazetę do kiosku".
  • karme-lowa 20.08.19, 12:00
    Nie, nie wszędzie sanitariusze mają telefony.
    Jeżdżę z dzieckiem od 11 lat po szpitalach. Naoglądałam się różnych rzeczy.
    Temu sanitariuszowi ktoś kazał jechać z tym staruszkiem. Sam nie podjął tej decyzji bo nie ma takich uprawnień. I nigdy nie widziałam sanitariusza z telefonem.

    45rtg - po twoich wpisach widzę jakim jesteś człowiekiem.
    Eot.
  • 45rtg 20.08.19, 12:05
    karme-lowa napisała:

    > Nie, nie wszędzie sanitariusze mają telefony.

    Pokaż mi szpital, gdzie nie ma wewnętrznej łączności między gabinetami, dyżurkami i czym tam jeszcze.

    > Jeżdżę z dzieckiem od 11 lat po szpitalach. Naoglądałam się różnych rzeczy.
    > Temu sanitariuszowi ktoś kazał jechać z tym staruszkiem. Sam nie podjął tej dec

    Nie ma znaczenia, czy to pielęgniarz sam wymyślił, czy wykonywał polecenie kogoś innego, kto ma w d*pie ludzi i widzi tylko "przypadki".

    > yzji bo nie ma takich uprawnień. I nigdy nie widziałam sanitariusza z telefonem

    A telefon w kantorku pielęgniarek i na biurku w laboratorium to widziałaś?

    > 45rtg - po twoich wpisach widzę jakim jesteś człowiekiem.

    No, jakim?
  • double-facepalm 20.08.19, 22:21
    Takim co kazalby szczeznac osobie w syt zagrożenia życia.
  • 45rtg 21.08.19, 08:09
    double-facepalm napisała:

    > Takim co kazalby szczeznac osobie w syt zagrożenia życia.

    Intrygująca diagnoza. Z czego wnosisz?
  • 3-mamuska 20.08.19, 21:32
    karme-lowa napisała:

    > Jestem z dzieckiem w poradni endokrynologicznej.
    > Zawsze poza kolejnością wchodzą numery "0". Są to dzieci naprawdę mocno niepełn
    > osprawne. Z PEG-ami, tracheostomią itp.
    > I ludzie dziś rodzicom tych dzieci awanturę zrobili, że jakim prawem wchodzą po
    > za kolejnością.
    > To był taki pokaz nienawiści, że do teraz zbieram szczękę z podłogi.
    > Strasznie smutne to jest.

    Bo ludzi co niektórych obchodzi tylko życie poczęte po pojawieniu się po tej stronie brzucha to okropne bachory.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • double-facepalm 20.08.19, 21:43
    Pudełeczko. Żadne cudze życie poczęte ich nie obchodzi, to nie ten typ (tzn ludzie z poczekalni to nie "duchowni" tylko zwykli obywatele, tuzie intelektu)
    Nie obchodzi nic poza stanem zdrowia wlasnego dziubdziusia ale glownie tez wlasnym własnym czasem i marnotrawieniem kasy z ich podatkow(btw w prywatnej slyzbie zdrowia tez sa obsuwy i "piknikowa"atmosfera)
    Ew w wersji ironicznej/hard to jeszcze te ieciniepełnosprawne z grupą zero muszą ranić ich oraz ich dziubdziusiąt doznania estetyczne w poczekalni, a rodzice smieli się wpindalac na poczateczek kolejki, no jak tak można. Dziubdziusiąt ka po takich widokami będą miec murowana terapię, a psychiatria dziecięca zdechł.
    Powyższe było ironia w odpowiedzi na komentarz 3-mamuśki.
  • alicia033 19.08.19, 15:09
    nie, biscotti.
    Ludzie są wstrętni.

    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • piataziuta 19.08.19, 14:51
    Podzielam opinię.
  • chatgris01 19.08.19, 14:51
    Co się stało?

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • bi_scotti 19.08.19, 14:55
    Domyslam sie, ze chodzi o TEN watek. Miejscami disgusting, nie da sie ukryc ale tak to bywa once in a while, ze ktos chlapnie/rzygnie publicznie. Niemniej to przeciez nie "wszyscy ludzie". Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • karme-lowa 19.08.19, 14:56
    Napisałam wyżej.
  • chatgris01 19.08.19, 14:59
    Doczytałam, faktycznie podłe zachowanie uncertain

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • double-facepalm 19.08.19, 15:50
    Za to do biscotti nijak nie dotrze i napisze ze jednak w Afryce służba zdrowia jest na gorszym poziomie a w PL się ludziom wiadomo gdzie z dobrobytu poprzewracalo.
  • tt-tka 19.08.19, 15:56
    Albo napisze, jak napisala, ze ratownicy, ktorzy narazajac zycie sciagaja z gor idiotow nie powinni oceniac ani krytykowac tychze idiotow, bo po pierwsze od tego sa, po drugie dobrze im sie za to placi, a po trzecie przy takich akcjach dostaja taki kop adrenaliny, ze tylko im to na zdrowie wychodzi...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • chatgris01 19.08.19, 15:58
    Ja odpowiadałam Karme-lowej (doczytałam jej wyjaśnienie wyżej), do tego wątku linkowanego przez Biscotti nawet jeszcze nie zaglądałam (i w sumie nie mam już ochoty, jeśli taki okropny).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • tt-tka 19.08.19, 16:31
    chatgris01 napisała:

    > Ja odpowiadałam Karme-lowej (doczytałam jej wyjaśnienie wyżej), do tego wątku l
    > inkowanego przez Biscotti nawet jeszcze nie zaglądałam (i w sumie nie mam już o
    > choty, jeśli taki okropny).
    >

    Pisalam o dawniejszym watku, o debilach, ktorzy w grudniu poszli na Sniezke w strojach plazowych - po jej wpisach tam wygasilam, wiec nie wiem, z czym produkuje sie teraz.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • double-facepalm 19.08.19, 17:48
    Biscotti jeszcze pewnie bidulka nie wprowadzona w temat wątku, tylko truje sobie a muzom. Znam za to jej starą śpiewkę z fafnastu innych wątaseczkow nt katastrofalnej sytuacji i służby zdrowia w PL i morza nienawiści jakiej doświadczają w PL rodzice dzieci głęboko niepełnosprawnych - palnie, ze w Polsce sytuacja jest jeszcze niezla w porównaniu do krajów 3 świata. Ona tak ma, cheers.
  • 35wcieniu 19.08.19, 20:15
    Biscoti? Ja tak samo! Od tamtych wpisów dołączyla u mnie do forumowych oblechow typu gazeciarz.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ingryd 20.08.19, 12:19
    Biscotti dolaczylas do forumowych oblechow, typu gazeciarz ??????
    Rozum ci kobieto odjelo totalnie, lub masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem (bo chyba jej makaronizmy, nawet jesli moga irytowac, to nie ujmuja jej nic z inteligencji i wysokiego stopnia wrazliwosci).

    tak glupiej i niesprawiedliwej opinii o forumce, jeszcze na tym forum nie czytalam
  • double-facepalm 20.08.19, 20:53
    Nie dołączyła ale odstawia ostatnio dziwne akcje i totalnie wypiera pogorszenie sytuacji w jej deared beloved homeland, twierdząc żebyśmy się cieszyli bo w Afryce jest gorzej. Słabe to.
  • ichi51e 20.08.19, 21:01
    Z tego co pamietam ona pisala ze ludzie idealizuja sluzbe zdrowia na zachodzi i ze wszedzie jest zle jak sie jest rodzicem chorego dziecka. Jak rozumiem swoje przeszla ze sluzba zdrowia.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 20.08.19, 21:02
    Dodam jeszcze ze wczoraj bylam w urzedzie zeby zapisac dziecko do szkoly (na zachodzie a jakze!) i czegos takiego w zyciu nie widzialam. Ludzie w urzedach tutaj ludzie nie wiedza ze trzeba kolejke zrobic - wchodzi kto sie pierszy wepchnie. A o 15 zamykaja big_grin

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 20.08.19, 21:14
    *cudzoziemcy oczywiscie kto inny pchalby sie w tym okresie do kuratorium...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • double-facepalm 20.08.19, 21:27
    ichi51e napisała:

    > Z tego co pamietam ona pisala ze ludzie idealizuja sluzbe zdrowia na zachodzi i
    > ze wszedzie jest zle jak sie jest rodzicem chorego dziecka. Jak rozumiem swoje
    > przeszla ze sluzba zdrowia.
    >
    Przeszła, jakby swego czasu musiała być samotną matka głęboko niepelnosprawnego dziecka w PL za 520zl+183+ śmieszne grosze F A na obydwoje przed 18 r z (lata 200?-2014) to by jej się bardzo delikatnie rzecz biorąc optyka zmieniła. Tam osoby z pl narzekaly na całokształt.
  • 35wcieniu 20.08.19, 23:16
    Przecież piszę wyraźnie: po watku górskim tak, dołączyłam ją do wygaszonych, a wygaszonych mam oprócz niej chyba tylko inceli. Dała tam taki popis że nigdy w życiu nie chcę przeczytać ani słowa z jej klawiatury. Wrażliwość aż kapała... big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • karolka43 19.08.19, 16:24
    A ile było tych dzieci? Choćby nawet troje to daje co najmniej godzinę opóźnienia, bo przynajmniej te 15-20 minut lekarz musi poświęcić pacjentowi. Ktoś z własnym dzieckiem nie wpychając się przed nikogo czeka kilka godzin a tu ciągle przychodzą kolejni uprzywilejowani i korzystają ze swoich praw, ale w efekcie ktoś z dzieckiem mniej chorym, ale chorym czeka 5 godzin zamiast 2 i nawet nie wie kiedy wejdzie bo w każdej chwili mogą wejść kolejne osoby uprzywilejowane gdy już jest się pierwszym w kolejce. To może frustrować i to mocno.
  • bialeem 19.08.19, 14:56
    I brzydcy i brudni i jeszcze nie czytali ulisesa.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • snakelilith 19.08.19, 14:59
    Nie zgadzam się. Ludzie są jacy są, zwykle tylko egoistyczni i zamknięci w swoim organiczonym świecie. Koncentruj się na tych, z którymi ci po drodze.
  • ajaksiowa 19.08.19, 15:08
    Pięknie powiedziane : )

    --
    ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
  • karme-lowa 19.08.19, 15:10
    snakelilith napisała:

    > Nie zgadzam się. Ludzie są jacy są, zwykle tylko egoistyczni i zamknięci w swoi
    > m organiczonym świecie. Koncentruj się na tych, z którymi ci po drodze.
    Dziś nie miałam na nic wpływu.
    Stanęłam w obronie tych rodziców, ale zostałam zakrzyczana.
  • snakelilith 19.08.19, 15:17
    No, miliony much nie mogą się mylić. wink
  • ingryd 20.08.19, 12:36
    Nie snake, w PL ludzie zdziczeli, jest coraz gorzej, degrengolada moralna jest wyczuwalna i w ciaglym progresie na kazdym kroku;
    Przyklad z jednego z ostatnich moich pobytow w umilowanej ojczyznie:
    w-wa, centrum, jade tramwajem, za mna siedzi babcia z wnuczkiem. na skrzyzowaniu przed intraco pod kola tramwaju wjezdza samochod. pisk kol, iskry, dzwiek gniecionej karoserii, wybitego szkla... . tramwaj nieruchomieje. i nagle slysze jak babcia siedzaca za mna DRZE SIE, ile pary w plucach, do swojego wnuczka :
    no zobacz co za debil, jaki idiota, no zobacz jak on jezdzi, no duren jeden. teraz bedziemy zablokowani na nie wiem ile czasu, bo zanim go wyciagna spod tramwaju to potrwa, i bedziemy musieli czekac. no co za kretyn !!!!!
    dzieciak byl przerazony, trzasl sie, zakrywal oczy, a ta pilowala i pilowala...
    Tak wiec, nawet nie chce wiedziec co sie dzieje w poczekalniach gabinetow lekarskich, szczegolnie ze polska sluzba zdrowia jest wszystkim oprocz sluzby...
  • tifa_lockhart 19.08.19, 15:10
    Nie było choćby jednego sprawiedliwego który zachowałby się przyzwoicie?
  • karme-lowa 19.08.19, 15:14
    Ja i mama małego dziecka.
    Nikt więcej.
  • tifa_lockhart 19.08.19, 15:16
    Szkoda, że mnie tam nie było. W trójcy siła.
    W takich sytuacjach nie odpuszczam.
  • agonyaunt 19.08.19, 15:51
    Obsługi nie było? Przecież ktoś tym wszystkim zarządza, pacjenci w ogóle nie powinni między sobą dyskutować kto kiedy wchodzi. Wysmażyłabym skargę do dyrekcji.
  • malgosiagosia 19.08.19, 15:19
    Byl, Autorka watku. I to juz zmienia wszystko. Jednak ludzie nie sa wstretni, nie wszyscy.
  • kosmos_pierzasty 19.08.19, 15:22
    Tylko niektórzy i też nie zawsze.
  • thaures 19.08.19, 15:30
    Są. Tak naocznie- przekonałam się, gdy parę dni temu otwierali drugą kasę w sklepie- stała starsza kobieta o kulach przy tej kasie- ludzie rzucili się, popychając ją i wciskali przed nią. Zatarasowalam wózkiem przejście i poprosiłam ją by przeszła, dodając, że przecież nikt jej nie przepuści. Nikt się nie odsunął, nikt nie przeprosil. Żenada i zdziczenie obyczajów.
  • simply_z 19.08.19, 15:34
    Tak, coraz gorsi sa.
  • miss_fahrenheit 19.08.19, 15:37
    karme-lowa napisała:

    > Wstrętni i podli.

    Ty też jesteś wstrętna i podła?

    Na szczęście ludzie wcale tacy nie są, a jedynie bywają i to nie wszyscy.
  • double-facepalm 19.08.19, 15:51
    Napisała później na jakiej podstawie tak uznała.
  • karme-lowa 20.08.19, 10:47
    Może i jestem wstrętna, ale nie burzę się, że mocno chore dziecko wchodzi bez kolejki.
  • taki-sobie-nick 20.08.19, 21:45
    Ale gdyby tych dzieci weszło dwadzieścioro (a ty sobie czekasz dwie godziny), to może dwudzieste pierwsze już by cię wkurzyło?
  • karme-lowa 20.08.19, 22:07
    taki-sobie-nick napisała:

    > Ale gdyby tych dzieci weszło dwadzieścioro (a ty sobie czekasz dwie godziny), t
    > o może dwudzieste pierwsze już by cię wkurzyło?
    Nie. Nie wkurzyłabym się. Moje dziecko też mogłoby wejść bez kolejki (ma stosowne pkt w orzeczeniu), ale siedzimy i czekamy spokojnie. Córka da radę wysiedzieć. Tamte dzieci nie.
    Ostatnio ma wizytę do chirurga onkologa czekaliśmy od 9 rano do 16. Bo wypadła operacja.
  • taki-sobie-nick 20.08.19, 22:14
    A ja bym się wkurzyła. Rozumiem, że coś wypadło, rozumiem, że chore dzieci, ale wkurzenie swoją drogą.

    Dlaczegóż to dziecko z tracheotomią nie da rady wysiedzieć?
  • karme-lowa 20.08.19, 22:16
    Bo oprócz tracheo miało inne problemy???
  • taki-sobie-nick 20.08.19, 22:19
    OK. Pytanie dodatkowe: czy niepełnosprawności niewidoczne też uznajesz?
  • double-facepalm 20.08.19, 22:26
    Jeżeli chorobe psychiczna oraz jak sama twiedzisz posiadana przez ciebie z tego powodu niepelnosprawnosc znaczna, tzn "grupa zero" byloby nicku widać po twoim osobistym zachowaniu, chyba dla najswintszego spokoju rodzice dzieci leżących, z sondami pokarmowymi, rurami tracheostomijnymi i do tego nie mówiących naraz przepusciliby cie.
  • karme-lowa 20.08.19, 22:30
    taki-sobie-nick napisała:

    > OK. Pytanie dodatkowe: czy niepełnosprawności niewidoczne też uznajesz?
    Oczywiście. U mojego dziecka niepełnosprawności nie widać.
    I co teraz?
  • taki-sobie-nick 20.08.19, 22:57
    W takim razie jesteś specyficznym przypadkiem - z własnego doświadczenia wiesz, że takowe (niewidoczne) istnieją. tongue_out
  • karme-lowa 20.08.19, 23:08
    taki-sobie-nick napisała:

    > W takim razie jesteś specyficznym przypadkiem - z własnego doświadczenia wiesz,
    > że takowe (niewidoczne) istnieją. tongue_out
    Dużo znam "takich" dzieci.
    Już widzę co by się działo, gdyby moje dziecko weszło "bez kolejki". Przecież wygląda na zdrowe😔.
  • taki-sobie-nick 20.08.19, 23:13
    Dużo znasz dzieci z problemem takim, jaki ma Twoja córka?
  • karme-lowa 20.08.19, 23:31
    taki-sobie-nick napisała:

    > Dużo znasz dzieci z problemem takim, jaki ma Twoja córka?
    Dzieci z tą chorobą, którą ma moje dziecko w PL jest kilkanaście (bardzo rzadka wada genetyczna).
    I dlatego nie oceniam, czy na wizytę "bez kolejki" wchodzi dziecko mocno upośledzone, czy takie po którym "choroby nie widać".
  • taki-sobie-nick 20.08.19, 23:13
    Pomachać dokumentem?
  • 35wcieniu 20.08.19, 23:19
    No dajesz big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ichi51e 20.08.19, 22:24
    A nie wkurzyloby cie jakby przed toba “wepchnela sie” kolejna osoba z dzieckiem na poziomie zdrowotnym zblizonym do twojej corki? Bo ona tez ma ten punkt i szkoda zycia na siedzienie w przychodniach.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • karme-lowa 20.08.19, 22:29
    Ale już na to pytanie odpowiedziałam. Gdybym chciała, to ten papier bym wyciągnęła i nie czekałabym w kolejce.
  • ichi51e 20.08.19, 23:08
    Moze wlasnie dlatego sie nie denerwujesz? Bo masz wybor i jak ci sie znudzi to nie bedziesz siedziec? Ale co z ludzmi ktorzy takiego nie maja tylko musza czekac?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • karme-lowa 20.08.19, 23:12
    ichi51e napisała:

    > Moze wlasnie dlatego sie nie denerwujesz? Bo masz wybor i jak ci sie znudzi to
    > nie bedziesz siedziec? Ale co z ludzmi ktorzy takiego nie maja tylko musza czek
    > ac?
    Ichi, proszę nie opowiadaj głupot. Od 11 lat mamy pkt i nigdy nie wchodziłam bez kolejki.
    Pisałam po ile godzin czekamy na wizytę.
    Czepiasz się dla samego czepiania.
  • ichi51e 20.08.19, 23:18
    Moze troche bo wydaje mi sie ze czasem czlowiek ma prawo troche sie wkurzyc. Caly ten system do bani - caly czas zastanawiam sie jakby to ulepszyc... najlepsze byloby chyba w sumie gdyby osoby ktore maja przywileje typu “wchodze bez kolejki” musialy sie zapisac na kolnretna godzine wtedy mozna by je rozstrzelic w ciagu dnia i nikt by nie musial przepuszczac lancuszka osob?

    Z drugiej strony zawsze sie trafi jakis pieniacz debil. Ortoptyk mi kiedys opowiadala ze zdarze sie ze rodzic z dzieckiem wlezie w trakcie badan poprzedniego pacjenta i mowi “to dziecko juz dowidzenia teraz nasza kolej bylismy zapisani na 17:00 i teraz jest 17”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 20.08.19, 23:12
    Ostatnio na grupie autystycznej matka nie chciala robic dziecku papierow i pol forum na nia wsiadlo ze koniecznie trzeba zalatwic bo po co to stanie w kolejkach? A babka na to ze jej dziecko fizycznie jest zdrowe wiec nie widzi powodu. A tamte sie upieraly ze powinna “za zyciem” zalatwic i nawet argumenty ze w ustawie jest ze to dla ciezko uposledzonych nie przekonywaly bo przeciez “sie przydaje”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ms.piggy 19.08.19, 16:07
    jeżeli masz na myśli wątek o wypadku motorówki, to faktycznie - szambo wylało, tak myślę czy to tylko forumowe krea...tury czy faktycznie takie osoby istnieją?
    fuj, tyle obrzydliwości dawno nie czytałam....takie treści rozwalają mi dzień,
    ....ilu jest takich ludzi dookoła nas?
  • ewiedzma 19.08.19, 16:45
    Chyba istnieją w sporej liczbie, bo jeszcze bardziej szokujące są niektóre wpisy pod ostatnim zdjęciem na Instagramie Agnieszki Woźniak-Starak. Niewiarygodny wręcz poziom okrucieństwa i głupoty.
  • karme-lowa 19.08.19, 17:29
    ms.piggy napisała:

    > jeżeli masz na myśli wątek o wypadku motorówki, to faktycznie - szambo wylało,
    > tak myślę czy to tylko forumowe krea...tury czy faktycznie takie osoby istniej
    > ą?
    > fuj, tyle obrzydliwości dawno nie czytałam....takie treści rozwalają mi dzień,
    >
    > ....ilu jest takich ludzi dookoła nas?
    Napisałam wyżej, dlaczego mi się ulało.
  • kryzys_wieku_sredniego 19.08.19, 17:41
    Swojego czasu będąc prawie bez życia włuczyłam się po lekarzach, często byłam w laboratorium i czasami ręce opadają, ciężarnych 5 na raz - dobrze, że między sobą się nie szarpały, pan z legitymacją dawcy i jeszcze ktoś umówiony na glukozę ... pamiętam, że żartowałam sobie z kobietą po chemii że chyba tu umrzemy zanim nam krew do badania pobiorą.
  • hellen 20.08.19, 11:13
    Ręce to mi teraz opadły. Zostań honorowym dawcą krwi, też bedziesz wchodzić bez kolejki. Problem solved. Nie musisz dziękować.
  • taki-sobie-nick 20.08.19, 21:46
    Nie każdy może. Problem non solved.
  • czekoladazkremem 19.08.19, 22:40
    Mam tę niezwykle upierdliwą przypadłość, straszliwie utrudniającą życie innym, że jeżdżę zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Mało tego, jestem taką kretynką, że przepuszczam pieszych na pasach. Straszne, co? I nie ma tygodnia, żeby jakiś buc nie świecił mi długimi czy wyprzedzał pokazując faka, bo taka głupia jestem.
  • 45rtg 20.08.19, 11:54
    czekoladazkremem napisała:

    > Mam tę niezwykle upierdliwą przypadłość, straszliwie utrudniającą życie innym,
    > że jeżdżę zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Mało tego, jestem taką kretynką
    > , że przepuszczam pieszych na pasach. Straszne, co? I nie ma tygodnia, żeby jak
    > iś buc nie świecił mi długimi czy wyprzedzał pokazując faka, bo taka głupia jes
    > tem.

    Ciekawe. Jeżdżę tak samo, ale nikt na mnie nie świeci, ani nic nie pokazuje.
  • jeanny1986 20.08.19, 21:03
    Może masz większe auto. Zauważyłam dużą różnicę jak jeździ się dla porównania Peugeotem 407 i Seicento. To drugie by sklęli, obtrąbili, a najlepiej staranowali.

    --
    "Mój syn miał świadectwo z wyróżnieniem pierwszy raz, efekt ciężkiej pracy [...] kiedy to został brutalnie uświadomiony, że z takimi ocenami i motywacją grozi mu szkoła branżowa i wypad do tatusia, bo ja nie chcę w domu towarzystwa z męskiej zawodówki." (by triss_merigold6)
  • 45rtg 21.08.19, 08:13
    jeanny1986 napisała:

    > Może masz większe auto. Zauważyłam dużą różnicę jak jeździ się dla porównania P
    > eugeotem 407 i Seicento. To drugie by sklęli, obtrąbili, a najlepiej staranowal
    > i.

    Bujda. Samochód mam przeciętnej wielkości, a do tego po prostu nie słychać na ulicach tego rzekomego trąbienia i nie widać tego rzekomego migania. Czyli problem nie występuje.

    Natomiast jak na kogoś rzeczywiście często trąbią i migają, to niech się zastanowi nad swoim stylem jazdy, bo najpewniej jest chaotyczny i zaskakujący innych. Ewentualnie jeździ tak absurdalnie "wewnątrz granic przepisów", że to naprawdę jest uciążliwe, typu jedziemy w słoneczny dzień 70 po autostradzie.
  • chocolatemonster 19.08.19, 23:03
    Bywaja..Czasem wystarczy tylko lektura forum (ostatnie watki ...).
  • 35wcieniu 20.08.19, 08:49
    Macie, w temacie tongue_out
    www.donald.pl/artykuly/i5n7NJw5/prosba-mamy-o-pomoc-w-namierzeniu-pana-ktory-zaatakowal-jej-dziecko

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • simply_z 20.08.19, 11:01
    zachowanie naganne ale przede wszystkim ochrona sklepu powinna byla pana zatrzymac i poczekac na przyjazd policji. zreszta to nie [pierwsza taka akcja w Bonarce. zawsze kiedy cos sie dzieje ochroniarze -rencisci w magiczny sposob znikaja...
  • double-facepalm 20.08.19, 20:57
    Zrobili rozeznanie i okazało się ze facet to znany w okolicy janusz-złotówa-pieniacz znany ze zrzucania żelazka z ostatniego pietra na dach auta sąsiada. Masowe pozwy zbiorowe i pokaranie takiego towarzystwa dla przykladu byłoby lepsze niż samosądy
    Tylko ten kraj nawet teoretycznie nie istnieje i na jakiekolwiek "sluzby" od heeen dawna nie ma co liczyć.
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 20.08.19, 09:01
    m.youtube.com/watch?index=4&t=0s&list=PLwBVQg6fAdkdvjWjaT0PXlIgahRfdZdTV&v=YZew9eFEMg0
  • manala 20.08.19, 09:25
    Niestety masz rację. Kiedyś było jakby inaczej. Teraz każdy myśli tylko o sobie. Zresztą zauważyłam, że widząc to wszytko sama niestety tak się zaczynam zachowywać. W przychodni czekam z synem i objawia się jakiś pan z maluchem. Spóźniony (godzina minęla). Oczywiście chce wejść i ja to rozumiem. Ale zamiast zapytać czy może to on mi oznajmia, że wejdzie. Oczywiście się nie szarpalam z gościem ale mnie wkurzył. Przyszłam z młodym na pobranie krwi. Chwilkę czekamy. Pojawia się mama, która stała w kolejce i opłacalna badania i mówi, że byli pierwsi i czy mogą wejść. Odmówiłam kierując się tym, że mój młody wpada na pobranie i wypada. Natomiast z maluchem 3 letnim jest trochę więcej zachodu...Wczoraj w przeładowanym pociągu nikt nie występował nikomu. Obok siedział nastolatek (na siedzeniu) a jego sioatra/koleżanka na ziemi. Kiedyś to było nie do pomyślenia.
  • hellen 20.08.19, 11:10
    A mnie nurtuje pytanie czy reagujecie w sytuacjach takich jak wyżej, czy siedzicie i "zbieracie szczękę z podłogi"?

    Siedzący cicho i przewracający oczami legitymizują chore zachowania. Pieniacze idą do domu z poczuciem wewnętrznej dumy- ale żem ich ustawiła!!! Nikt nawet słowem nie pisnął!

    Na chamstwo, jawną społeczną niesprawiedliwość i pieniactwo staram się reagować, nawet gdyby to oznaczało, że całe to gooowno poleci na mnie.

  • karme-lowa 20.08.19, 11:20
    Już pisałam, że zareagowa mama małego dziecka i ja.
  • hellen 20.08.19, 11:28
    Już doczytałam i dziękuję za to zachowanie, którym przeczysz swojej tezie smile nie wszyscy ludzie są wstrętni i podli, Ty i ta druga mama nie jesteście smile
  • simply_z 20.08.19, 11:24
    Juz widze jak stajesz do bojki z kilkoma dresiarzami..taa..
  • hellen 20.08.19, 11:33
    Dresiarze występują tylko w Twojej głowie, w opisanej sytuacji nie. Jesli zdarza mi się akcja, w której należy stanąć w czyjejś obronie i jest to niebezpieczne to oczywiście uciekam czym prędzej i z bezpiecznego miejsca dzwonię na policję. Moja bohaterszczyzna nikomu by nie pomogła.
  • simply_z 20.08.19, 11:38
    czyli kozaczysz..w poczekalni.
    nie wiedzialam, ze jestme bohaterka O.o
  • hellen 20.08.19, 11:46
    Nie kozaczę nigdy. Co z tym teraz zrobisz? smile
  • znowu.to.samo 21.08.19, 08:12
    Ja niestety nie jestem dość pyskata żeby stawać z wyszczekanymi paniusiam w szranki. Coś tam jestwm w stanie bąknąć ale regularne kłótnie to nie...

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • agrypina6 20.08.19, 11:32
    Reaguję. Jakiś czas temu poczekalnia pełna prostakow chciała mnie prawie pobić, bo ujęłam się za starszym panem z bólem za mostkiem. Tak, wszedł bez kolejki, ale kolejka twierdziła, że oni było pierwsi. Pan powinien zadzwonić po karetkę z domu. No może powinien, ale jednak przyszedł do przychodni. I nie było w tej kolejce nikogo innego w stanie zagrożenia życia. Tak, ludzie to bydło. Niektórzy.
  • hellen 20.08.19, 11:36
    Super. Może moje myślenie jest trochę naiwne, ale uważam, że im więcej osób będzie reagować na bydlęce zachowania tym mniej takich będzie. Może następnym razem cham się zastanowi.
  • taki-sobie-nick 20.08.19, 21:49
    Siedzący cicho i przewracający oczami legitymizują chore zachowania.

    Trudno, będę nadal legitymizować. W pyskówkach i tak przegrywam.
  • hellen 20.08.19, 11:53
    Mam propozycję do wszystkim, którzy w tym wątku psioczą na ludzi wchodzących bez kolejki: zostańcie honorowymi dawcami krwi. Aż sprawdziłam: wystarczy oddać 5 litrów krwi (kobiety), jednorazowo można 450 ml, nie cześciej niż 4 razy w roku. Czyli w c.a w 3 lata ma się odznakę i bezkolejlową obsługę w przychodniach, aptekach, w niektórych miastach ulgowe lub bezpłatne bilety, do tego zdrowie jest cały czas monitorowane (krew badana regularnie) i jeszcze można dostać dzień wolny w pracy i mnóstwo czekolady. Same plusy.
  • 45rtg 20.08.19, 11:58
    hellen napisała:

    > Mam propozycję do wszystkim, którzy w tym wątku psioczą na ludzi wchodzących be
    > z kolejki: zostańcie honorowymi dawcami krwi. Aż sprawdziłam: wystarczy oddać

    Jesteś zwyczajnie podła. A dawcami krwi po prostu gębę sobie wycierasz, są dla ciebie taką samą instrumentalnie traktowaną mierzwą, jak ludzie, których próbujesz nimi poszczuć.
  • hellen 20.08.19, 12:23
    45rtg weź może nie imputuj mi intencji? Nikogo nie szczuję, znalazłam tylko formułom rozwiązanie problemu czekania w kolejkach. Ja doskonale wiem jak upierdliwe jest oddawanie krwi i całym sercem popieram przywileje dla krwiodawców, ba! sama raz w roku sprawdzam czy mogę oddawać bo mam bardzo pożądaną grupę krwi 0, ale niestety poziom hemgb mam za niski. Fizjologicznie, to żadna choroba, ale oddawanie krwi jest dla mnie niebezpieczne, więc mnie odsyłają.
  • 45rtg 20.08.19, 13:03
    hellen napisała:

    > 45rtg weź może nie imputuj mi intencji? Nikogo nie szczuję, znalazłam tylko for
    > mułom rozwiązanie problemu czekania w kolejkach. Ja doskonale wiem jak

    Nikt tu nie mówił o czekaniu w kolejce, tylko o omijaniu kolejki przez osoby, które mogą uzyskać szybki dostęp do lekarza bez sformalizowanego wpychania się przed czekających. A Ty ustawiłaś sobie chochoła, żeby poszydzić z ludzi zarzucając im jakąś dziecinną, niedojrzałą niecierpliwość i podajesz szyderczy "sposób" na to, równocześnie traktując krwiodawców jak tępe pajace do straszenia innych. Wstyd.

  • karme-lowa 20.08.19, 13:09
    W jaki inny sposób te dzieci mogą być przyjęte?
    Lekarz przyjmuje raz w tygodniu. Od 12 do 14.
    Ma 25 pacjentów.
    Powiedz jak to rozwiązać???
    Tylko nie pisz, że lekarz może zmienić godziny pracy, że mogą zmienić lekarza itp.
  • karme-lowa 20.08.19, 13:49
    No więc 45rtg, jak to rozwiązać?
  • 45rtg 20.08.19, 14:00
    karme-lowa napisała:

    > W jaki inny sposób te dzieci mogą być przyjęte?

    Znaczy, inny niż zostanie honorowymi krwiodawcami? Czy też po prostu Ci się wątek rozjechał?

    > Lekarz przyjmuje raz w tygodniu. Od 12 do 14.
    > Ma 25 pacjentów.
    > Powiedz jak to rozwiązać???

    Poczytaj sobie wątek "niewychowany czy..." z kwietnia tego roku, gdzie pisałem, jak to się załatwia za pomocą mrocznej sztuki zwanej statystyką.
  • karme-lowa 20.08.19, 14:07
    Odpowiedz mi, jak to załatwić w tej konkretnej sytuacji.
  • 45rtg 20.08.19, 14:38
    karme-lowa napisała:

    > Odpowiedz mi, jak to załatwić w tej konkretnej sytuacji.

    Które "to"? Bo nie wskazujesz żadnej z sytuacji, tylko wlazłaś od czapy w środek gałązki.
    (Aczkolwiek mogę w ciemno powiedzieć, że należy "to" załatwić tak, jak piszę w wątku, do którego Cię skierowałem.)
  • cruella_demon 20.08.19, 20:07
    Wystarczyłoby podzielić czas. Ci z numerkiem zero przychodzą między 12 a 13, a reszta między 13 a 14. W ten sposób każdy ma własną kolejkę i nikt nikomu się nie wtrynia.
  • ichi51e 20.08.19, 20:30
    Bez sensu bo robia sie dwie kokejki i wszyscy stoja. Lepszy bylby suwak.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 45rtg 20.08.19, 20:34
    ichi51e napisała:

    > Bez sensu bo robia sie dwie kokejki i wszyscy stoja. Lepszy bylby suwak.

    Jak wszyscy stoją i dwie kolejki, skoro ci normalni przychodzą dopiero o pierwszej, a tych zerowych już wtedy powinno nie być?
  • cruella_demon 20.08.19, 20:43
    >
    > Jak wszyscy stoją i dwie kolejki, skoro ci normalni przychodzą dopiero o pierws
    > zej, a tych zerowych już wtedy powinno nie być?

    Dokładnie tak.
  • double-facepalm 20.08.19, 21:00
    Rurwa. Pewnie szpital wojewódzki/ogolnopolski a nie osiedlowy nzoz i ludzie przyjeżdżają z zadupi pekaesem kwadrans po siodmej. Koczuja w szpitalu etc.
  • kokosowy15 20.08.19, 21:35
    Takie zorganizowanie pracy przychodni przyszpitalnej np onkologicznej, żeby pacjenci czekali krótko jest trudne, a czasem nie zależy od organizatora. Jedni pacjenci są konsultowani 10 minut, inni 20. Ludzie spozniaja się, często z przyczyn niezależnych od siebie, odjeżdżają ze 150 km pociągami lub autobusami, inni koczuja kilka godzin bo tak pasuje komunikacja. Pacjenci pooperacyjni muszą być przyjmowani poza rejestracja, więc jednego dnia jest ich dwóch, innego siedmiu.
  • double-facepalm 20.08.19, 21:47
    To karmelowej nie było poradnictwo onko- tylko endokrynologiczne,ale pewnie też poradnia przyszpitalna. Mogliby faktycznie zrobić np 2h konsultacji dla "grupy 0" i później 2 kolejne dla pozostałych. Tylko lekarzom trzeba byłoby więcej zaplacic, a z tym problem
  • cruella_demon 20.08.19, 21:53
    No właśnie nie. Lekarze w poradni przyszpitalnej przyjmują normalnie w swoim "oddziałowym" czasie pracy. To kwestia tylko i wyłącznie dobrej woli kierownictwa.
  • kokosowy15 20.08.19, 22:06
    Oczywiście. Tylko przyjmując w przychodni nie operuje, jeżeli to chirurg (dowolnej specjalności), nie prowadzi zajęć, jeżeli to klinika itd.
  • 45rtg 21.08.19, 08:16
    kokosowy15 napisał(a):

    > Oczywiście. Tylko przyjmując w przychodni nie operuje, jeżeli to chirurg (dowol
    > nej specjalności), nie prowadzi zajęć, jeżeli to klinika itd.

    No ale otwierając taką przychodnię doskonale się o tym wszystkim wie i można dostosować całą organizację do tej specyfiki. Tylko trzeba chcieć, a chce się rzadko.
  • karme-lowa 20.08.19, 22:11
    cruella_demon napisała:

    > No właśnie nie. Lekarze w poradni przyszpitalnej przyjmują normalnie w swoim "o
    > ddziałowym" czasie pracy. To kwestia tylko i wyłącznie dobrej woli kierownictwa
    > .
    Nie. Ta endo nie pracuje w oddziale szpitala. Tylko w poradni.
    Tak samo nasza neurolog.
    Inni lekarze schodzą z oddziału (ale np nasz chirurg w trakcie przyjęć wychodzi na operację).
  • cruella_demon 20.08.19, 22:28
    No to jest nawet łatwiej, bo przychodzi konkretnie, od do. Uwierzcie, ze da się zorganizować przyjęcia tak, żeby nie koczować po 3 godziny. Z synem przerabiałam różne poradnie i w jednych dało się zapisywać na konkretne godziny, a w innych personel goowno obchodziło, że malutkie dzieci czekają kilka godzin bo jest obsuwa. Często nawet nie tyle spowodowana kolejką, tylko widzimisię lekarza, bo się np godzinę spóźniał.
    Echh książkę by można napisać.
  • karme-lowa 20.08.19, 22:31
    cruella_demon napisała:

    > No to jest nawet łatwiej, bo przychodzi konkretnie, od do. Uwierzcie, ze da się
    > zorganizować przyjęcia tak, żeby nie koczować po 3 godziny. Z synem przerabiał
    > am różne poradnie i w jednych dało się zapisywać na konkretne godziny, a w inny
    > ch personel goowno obchodziło, że malutkie dzieci czekają kilka godzin bo jest
    > obsuwa. Często nawet nie tyle spowodowana kolejką, tylko widzimisię lekarza, bo
    > się np godzinę spóźniał.
    > Echh książkę by można napisać.
    100/100.
  • 45rtg 21.08.19, 08:20
    cruella_demon napisała:

    > am różne poradnie i w jednych dało się zapisywać na konkretne godziny, a w inny
    > ch personel goowno obchodziło, że malutkie dzieci czekają kilka godzin bo jest
    > obsuwa. Często nawet nie tyle spowodowana kolejką, tylko widzimisię lekarza, bo
    > się np godzinę spóźniał.

    Polecam z własnego doświadczenia - jeżeli takie spóźnienia są normą, a nie jednorazowym przypadkiem, to konkretne pismo do NFZ czyni cuda. Nawet, jeżeli lekarz odpisze jakimś ewidentnie z d*py usprawiedliwieniem, to odpisuje, bo czuje nad tą d*pą bat kontraktu.
  • kokosowy15 20.08.19, 21:59
    A jeżeli jednego dnia tych "0"jest tylko na pół godziny?
  • 45rtg 21.08.19, 08:21
    kokosowy15 napisał(a):

    > A jeżeli jednego dnia tych "0"jest tylko na pół godziny?

    No, to co się wtedy strasznego dzieje?
    Awruk, widzę te same pseudoargumenty, co w kwietniu uncertain
  • kokosowy15 21.08.19, 12:51
    Oczywiście, nicsie nie dzieje. Po prostu lekarz czeka sobie pozostałe półtorej godziny, ma czas żeby poczytać np ematke.
  • ichi51e 21.08.19, 15:28
    Albo przyjmuje pacjenta z nastepnej godziny ktory zostal uprzedzony ze takie sytuacje moga miec miejsce i przyszedl 15 min wczesniej

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • cruella_demon 20.08.19, 21:50
    No tak, ale jak masz np. jakiś realny czas przyjęcia, to sobie pójdziesz wcześniej coś zjeść, a nie koczujesz w przychodni.
    Trochę tych rodziców rozumiem, bo sama kiedyś czekałam 3,5 godziny, TRZY I PÓŁ GODZINY!! bo taka była obsuwa do kardiologa, z wyjącym ze zmęczenia dwulatkiem. To naprawdę jest koszmar.
    Tyle, że awanturę powinni robić kierownictwu przychodni.
  • karme-lowa 20.08.19, 22:14
    Ja czekałam z 6 miesięcznym dzieckiem 4,5 h do genetyka. Nikt z oczekujących na wizytę nie przewidział, że wizyta trwać będzie godzinę.
    A ostatnio 8 godzin na chirurga onkologa..
  • taki-sobie-nick 20.08.19, 22:18
    Ależ ja naprawdę rozumiem. Natomiast u mnie to działa tak: zrozumienie zrozumieniem, a wkurzenie wkurzeniem.
  • ichi51e 20.08.19, 22:25
    W sumie cos takiego mozna by rozwiazac systemem caloszpitalnych ekranow informacyjnych. Albo smsami...?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 35wcieniu 21.08.19, 08:33
    I kto by poniósł tego koszty? Wystarczyłaby odrobina pomyślunku, naprawdę nie trzeba do tego systemów.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ichi51e 21.08.19, 08:37
    Tak bo system ktory dziala obecnie jest za darmo i w ogole kasa sie nie marnuje...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 35wcieniu 21.08.19, 09:30
    Przecież odnoszę się do wypowiedzi - Twojej zresztą, żeby zainwestować w ekrany caloszpitalne i smsy. Na to po prostu nie ma kasy i nie nastąpi to jeszcze przez dłuugie lata.
    I w obliczu tego faktu wystarczyłaby po prostu odrobina pomyślunku w organizacji - ale to też nikomu poza pacjentami by życia nie ułatwiło, więc też nie nastąpi tongue_out

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kokosowy15 21.08.19, 13:03
    W dobie RODO? Komunikat "pacjentka czerwony kapturek do pobrania krwi". A pacjenci z zewnątrz? Jeden a 15 min drogi, inny 3 godziny.
  • double-facepalm 21.08.19, 13:09
    kokosowy15 napisał(a):

    > W dobie RODO? Komunikat "pacjentka czerwony kapturek do pobrania krwi". A pacje
    > nci z zewnątrz? Jeden a 15 min drogi, inny 3 godziny.
    Pani Krystyna do pobrania krwi, tak to wygląda w praktyce.
  • 45rtg 21.08.19, 13:19
    double-facepalm napisała:

    > kokosowy15 napisał(a):
    >
    > > W dobie RODO? Komunikat "pacjentka czerwony kapturek do pobrania krwi". A
    > pacje
    > > nci z zewnątrz? Jeden a 15 min drogi, inny 3 godziny.

    Każdy powinien wiedzieć, ile z grubsza czasu musi czekać. I ten, któremu zapowiadają kwadrans nie polezie wtedy na drugi koniec miasta.

    > Pani Krystyna do pobrania krwi, tak to wygląda w praktyce.

    Albo "Numerek 17".
  • kokosowy15 21.08.19, 13:56
    Jedna z przychodni nadaje swoim pacjentom kryptonim, właśnie takie jak Batman, Sierotka Marysia, bo ludzie nie zapamiętują numerów, a niektórym numery źle się kojarzą.
  • hellen 20.08.19, 18:07
    Hue hue. Przeczytaj cały wątek, są wypowiedzi o uprzywilejowanych krwiodawcach. Szydzę, to fakt, śle ze wszystkich tych, którzy utyskują na kolejki. Ochłoń i przestań mi zarzucać jakieś chore postawy.
  • 45rtg 20.08.19, 20:39
    hellen napisała:

    > Hue hue. Przeczytaj cały wątek, są wypowiedzi o uprzywilejowanych krwiodawcach.
    > Szydzę, to fakt, śle ze wszystkich tych, którzy utyskują na kolejki. Ochłoń i

    A tymczasem na kolejki jako takie nikt tu nie utyskiwał, tylko na bałagan i brak szacunku dla ludzi ze strony służby zdrowia.

    > przestań mi zarzucać jakieś chore postawy.

    Trzeba było ze swoim odrażającym światopoglądem siedzieć po prostu cicho, a nie nabzdyczać się teraz, jak ci napisałem parę słów niewygodnej prawdy.
  • taki-sobie-nick 20.08.19, 21:50
    Mam propozycję do przedmówczyni: niech sprawdzi, jakie OGRANICZENIA uniemożliwiają honorowe dawstwo krwi.

    Ja bym chętnie została celem korzystania z komunikacji miejskiej za darmo, ale niestety nie mogę.
  • double-facepalm 20.08.19, 22:28
    Podobno masz znaczny stopień niepełnosprawności jak sama twierdzisz - to jednak upoważnia do jeżdżenia za darmo.
  • kornelia_sowa 20.08.19, 14:30
    Są, są .
    A czytałaś o słownym ataku na niepełnosprawne dziecko w krakowskim markecie na A..?
    To dziecko z mojego miasteczka. Bardzo chore, nie mówi, tylko wydaje dżwięki jak gaworzacy bobas.

    Pewien zazywny cham zwyzywał dziecko, kazał je oddac do zoo, zeby je tam wytresowali, skoro matka nie ptrafi go wychować.
    A ona tylko "gaworzyła" pod nosem i pana to irytowało.
    Dziewczynka na wózku, widac ze chora..
    No, masakra
  • karme-lowa 20.08.19, 14:36
    Widziałam😭.
    Podobno to nie pierwszy taki atak tego faceta.
    Już go namierzyli.
  • znowu.to.samo 20.08.19, 23:40
    Psychiatryczna konsultacja w trybie pilnym dla tego pacjenta


    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • serei 20.08.19, 19:57
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 45rtg 21.08.19, 08:23
    serei napisała:

    > kocham was ematki nawet w wątku o wstrętnych ludziach co poniektóre z was ( cią
    > gle te same) pokazują swoją c.ujowatość big_grin

    No co pradzić. Na indywidua, którym nie przeszkadza, że zmęczeni ludzie czekają w kolejkach nie wiadomo do kiedy, bo "jest specyfika" i "trzeba być empatycznym" pomaga tylko, cytując, strzelba i szpadel.
  • znowu.to.samo 20.08.19, 23:47
    No to i tak długo. Mnie od dawna nic nie dziwi w tej kwestii 🙄

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka