Dodaj do ulubionych

dobroczynność:(

19.08.19, 15:33
znajomy oddał stertę ubrań potrzebującemu. potrzebujący to dalszy sąsiad, do tej pory zachowujący się w normie. i teraz jak w dowcipie: żona po powrocie z pracy zrobiła raban - w kieszeni oddanej marynarki trzymała niemałą kasę na czarną godzinę. nie piszcie, dlaczego nie w banku??? albo szkoda że nie w skarpecie...
znajomy poszedł do obdarowanego, nikogo nie zastał. spróbował dnia nastęnego - też bez efektu. wreszcie spotkał go na ulicy . obdarowany , zapytany wprost odparł: znalazłem i nie oddam, przecież mi dałeś! oprócz pieniędzy znalazł także trzy cenne pierścionki, które żona darczyńcy też tam ukryła. pierścionki stanowiły cenną pamiątkę rodzinną. obdarowany nic oddać nie chce, przyparty do muru zaczyna twierdzić, że nic cennego nie znalazł.
Kobiety... jest jakaś szansa na odzyskanie chociaż biżuterii? znajomi chcą zgłosić sprawę na policję, obdarowany śmieje im się w nos : nic mi nie udowodnicie!
Edytor zaawansowany
  • aaa-aaa-pl 19.08.19, 15:37
    Zgłosić na policję- szczególnie starsi ludzie czują respekt przed policjantem.Może " zmięknie". Proponuję też sprowokować rozmowę i nagrać ją.
  • profes79 19.08.19, 15:38
    Żadnych.

    Natomiast oddawanie czy wyrzucanie rzeczy bez sprawdzenia zawartości kieszeni świadczy o zdolnościach umysłowych obdarowującego.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • nangaparbat3 21.08.19, 22:56
    Amen.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • konsta-is-me 21.08.19, 23:00
    Z drugiej strony trzymanie wartosciowych rzeczy w starych ubraniach, tez nie swiadczy o zbytniej inteligencji...
  • nangaparbat3 21.08.19, 23:05
    Dla mnie najdziwniejsze jest nieinformowanie męża, gdzie się chowa. W końcu żonie może coś się stać, a on nie znajdzie.
    Mama miała koleżankę, której rodzice posiadali dość dużo pieniędzy i na pewno nie trzymali ich w banku. Zginęli tragicznie, córka - dorosła już wtedy - tych pieniędzy nigdy nie odnalazła. Lata 50. wczesne.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • bukietlisci 22.08.19, 08:25
    ależ to nie chodzi o komentowanie stanu umysłowego obdarowujących - prosiłam aby tego nie robić już w pierwszm poście. co jest??? musicie dos...rać bo się udusicie?
  • tak_to_nowy_nick 22.08.19, 09:49
    Czasami ciężko zignorować bijący w oczy kontekst.
    To tak jakbyś wkleiła zdjęcie Charlesa Mansona z tekstem "Ale przystojniak, nie?" i prośbą żeby w odpowiedziach nie wspominać o tym kim był i co zrobił big_grin
    Twoi znajomi zachowali się - oboje! - jak kompletni idioci, tego nie da się nie zauważyć myśląc o tej historii.
  • inka754 22.08.19, 13:54
    Wklejając roześmianą buźkę po tekście "kim był i co zrobił" po raz kolejny udowadniasz swój brak kultury i obycia.
  • bukietlisci 22.08.19, 13:55
    nikt tego nie neguje. ale wątek nie o tym, po jaką anielkę dosrywać kiedy to nic nie da?
  • sofia_87 19.08.19, 15:39
    Pan ma nauczke, ze nalezy sprawdzać kieszenie ubran, które oddaje potrzebującym albo do prania. Zona ma nauczke i niegdy więcej nie będzie trzymala pieniędzy w kieszeniach starych ubran.
    Btw ona trzymala te pieniądze i bizuterie w ubraniach pana czy pan oddal jej rzeczy bez pytania?
    Mogą zglosic sprawę na policje, ale tak naprawdę nic nie udowodnia, Twój znajomy mogl chociaż nagrac rozmowe z sąsiadem, mieliby jakas podkladke, teraz obdarowany się wszystkiego wyprze
  • ajaksiowa 19.08.19, 15:40
    Niech idzie jeszcze raz i nagra dyskretnie rozmowę.

    --
    ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
  • znowu.to.samo 20.08.19, 23:31
    To jest myśl

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • znowu.to.samo 20.08.19, 23:31
    Oj znam. I musze niestety powiedzieć; typowe 🙄

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • mama-ola 21.08.19, 09:24
    A pewne studenciaki pieniądze ze starej kanapy oddały (gdzieś w necie krąży taka historia). Tak mi się podobała ich postawa.
    Pan obdarowany kompletnie bez klasy.

  • makinetka82 21.08.19, 11:14
    Bez klasy? Złodziej, tyle.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wk...ć to już żaden problem big_grin
  • kubek0802 21.08.19, 13:23
    Może bez przesady. Nie wyniósł ubrań z zawartością po cichaczu z szaf obdarowującego.
  • ira_08 21.08.19, 17:42
    Ale obdarowujący dał mu ubrania nie pieniądze. Więc złodziej.
  • makinetka82 23.08.19, 23:03
    kubek0802 napisała:

    > Może bez przesady. Nie wyniósł ubrań z zawartością po cichaczu z szaf obdarowuj
    > ącego.


    Kto celowo przywłaszcza cudzą rzecz ( a pan dający się o zwrot upomniał) jest złodziejem, tyle w temacie.


    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wk...ć to już żaden problem big_grin
  • demodee 24.08.19, 15:31
    > Kto celowo przywłaszcza cudzą rzecz ( a pan dający się o zwrot upomniał) jest złodziejem, tyle w temacie.

    Ale "cudza rzecz" została przecież darowana, a darczyńca nie upomniał się o zwrot ubrań!

    Ja bym poszła na policję, bo ktoś mi dał stare ubrania, a upomina się o zwrot diamentów, to jest albo chory człowiek, albo jakiś oszust...
  • tt-tka 22.08.19, 13:49
    mama-ola napisała:

    > A pewne studenciaki pieniądze ze starej kanapy oddały (gdzieś w necie krąży tak
    > a historia). Tak mi się podobała ich postawa.

    Kiedys, jeszcze w czasach przednetowych, krazyla taka historia - pani oddala mebel do tapicera. Poniewczasie przypomniala sobie, czy ktos z rodziny jej powiedzial, ze w poduszce mebla zaszyty byl cenny klejnot, pani cala w nerwach pobiegla do rzemieslnika z pytaniem, czy niczego nie znalazl zmieniajac pokrycie. Pan tapicer spokojnie zapytal, co mianowicie mialby znalezc, a gdy pani opisala klejnot - wyciagnal z szuflady i oddal smile




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bukietlisci 21.08.19, 18:05
    znajomi zgłosili sprawę na policję. zobaczymy, co będzie.
  • znowu.to.samo 21.08.19, 22:50
    Bez dowodów ciężko będzie cokolwiek wskórać...ale spróbować można


    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • nangaparbat3 21.08.19, 23:01
    Ciężka sprawa chyba. Jeśli nawet mąż nie wiedział o zwyczajach żony, jak udowodnić? I szczerze mówiąc trudno mi uwierzyć - ona go nie informuje, gdzie chowa pieniądze i kosztowności, a on samowolnie oddaje swoje garnitury? To się kupy nie trzyma big_grin

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • smillla 22.08.19, 10:06
    Dlatego lepiej zainwestować w dom/mieszkanie-twierdzę oraz w broń i nie chować rzeczy po katach na wypadek wizyty włamywacza. Lepiej raz wydać kasę na zabezpieczenia antywłamaniowe i ew. giwerę niż przez całe życie się męczyć, kombinować schowki i bać się intruza.
  • agnieszka_kak 22.08.19, 10:53
    Jakie znowu mieszkanie-twierdze?? Po prostu trzymac w banku i tyle. W zyciu nie chcialabym robic twierdzy z mieszkania, nie mam tam niczego cennego, zadnej elektroniki, czesto drzwi zostawiamy przez przypadek otwarte.
  • tt-tka 22.08.19, 13:43
    agnieszka_kak napisała:

    > Jakie znowu mieszkanie-twierdze?? Po prostu trzymac w banku i tyle.

    Jest jeszcze taka opcja, zeby ze soba rozmawiac "Kaska, ja juz tego nie nosze, nosic nie bede, tylko szafe zagraca, oddam sasiadowi albo wywale do kontenera PCK" - i wtedy bylby czas na reakcje. Swoja droga ciekawe, czy zona widzac pana z tymi garniturami w objeciach, juz gotowego do wyjscia, przy nim trzepalaby te kieszenie i wyciagala pieniadze i bizu, czy wymyslilaby jakis pretekst ? Bo wyglada na to, ze ona nie przed zlodziejem, tylko przed mezem chowala...




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • smillla 23.08.19, 06:09
    Ale włamywacz nie wie, że nie masz tam niczego cennego i może wtargnąć tytułem rekonesansu. Może też być pod wpływem środków psychoaktywnych i gdy przerażona staniesz naprzeciwko, może cię uznać za wcielenie Lucyfera i zaatakować. Poza tym sposobem na fajne życie nie jest nieposiadanie atrakcyjnych rzeczy w domu, aby nie wabić złodzieja. W domu wolno mieć to, co się chce i co uprzyjemnia życie, a złodziej ma nie mieć wstępu do domu. To moja opcja.
  • agnieszka_kak 22.08.19, 10:51
    Jasne ze zgloscie na policje. To, ze ktos cos znalazl nie oznacza, ze moze sobie wziac.
    Gotowka pewnie juz wydana.
    Z ciekawosci ile tego bylo? Kilkaset zlotych? Kilka tysiecy?
  • milamala 22.08.19, 13:54
    Nie sadze zeby dalo sie cos zrobic. Trzeba udowodnic, ze sie mialo ta kasa w tym skarpetkach czy innej odziezy (jak to zrobic? tylko slowa zony, bo maz o tym nic nie wiedzial). A obdarowany zlodzejaszek zaprzecza. Niestety nic z tego nie wyjdzie. Szkoda.
  • karmelowa_bombonierka 24.08.19, 15:24
    Nie widzę szans na odzyskanie. Nie ma jak udowodnić że kosztowności w rzeczach były. Pani włożyła, pan mógł znaleźć i wydać a ciuchy oddać. Obdarowany mógł też niepodobający się ciuch wywalić na śmieci - nic o żadnych pieniądzach nie wie.
    Jeśli obdarowany się zaprze - nikt mu w żaden sposób nie udowodni że te pieniądze ma. No chyba że wpadnie przy sprzedaży biżuterii. Tu warto oblecieć okoliczne lombardy i jubilerów bo możliwe że gdzieś już to przehandlował - wtedy można zawiadomić policję, idealnie byłoby mieć zdjęcia biżuterii bo samo: to moje - nie jest rozstrzygające.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka