Dodaj do ulubionych

nie chcemy odmawiać jej kobiecości

19.08.19, 18:07
Chodzi o Caster Semenyę. Zastanawia mnie ta narracja - tzn. "nie chcemy odmawiać jej kobiecości", wcześniej "nie negujemy, że jest kobietą" - no ale przecież ta osoba ma kariotyp XY, jądra, męski poziom testosteronu, męski wygląd. Co sprawia, że w ogóle ktokolwiek kiedykolwiek pozwolił jej rywalizować w konkurencji kobiecej? Jeszcze rozumiem, gdyby nie było odpowiedniej konkurencji męskiej. Czy ktoś może mi to jasno wytłumaczyć?
Wiem, że feminizm ma na świecie, a w Afryce to już w ogóle, poważniejsze problemy, ale czy to nie jest chociaż trochę dziwne?
Czy takiemu człowiekowi nie można z szacunkiem powiedzieć "to jest OK, że jesteś mężczyzną, ale czujesz się kobietą, my to akceptujemy, tylko nie bądź nieuczciwy"?
Edytor zaawansowany
  • umi 19.08.19, 18:10
    To raczej nie dażenie do niedyskryminacji, tylko ordynarne cwaniactwo. Wiadomo, ze facet (bo biologicznie to facet) wygra startujac w tej samej konkurencji z kobietami.
  • asfiksja 19.08.19, 18:39
    No właśnie to uważam za bardzo dziwne, bo to facet pod każdym względem oprócz własnej deklaracji i zamataczenia w papierach. To nawet jest obraźliwe dla trans-kobiet, bo one się przecież starają wyglądać jak kobiety, dążą do obniżenia poziomu męskich hormonów itd.
  • cruella_demon 19.08.19, 18:59
    Koleś z jakiejś zapyziałej afrykańskiej lepianki wykombinował sobie, ze będzie wygrywać oszukując wszystkich, ze jest kobietą, a co za problem w Afryce, gdzie większość ludzi nie ma żadnych dokumentów załatwić sobie dowolny papier. Wyrachowany cwaniak.
    A tamte nacje słyną z kreatywnej przedsiębiorczości.
    Taka z niego kobieta jak z brodatych "uchodźców" dzieci.
  • asia-loi 19.08.19, 19:04
    Dla mnie Semenya to facet. Na swoim ślubie odgrywał rolę pana młodego, i ożenił się z kobietą a nie facetem.

    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • mildenhurst 19.08.19, 19:37
    Vide Zosia vel Bartek.
  • czarniejszaalineczka 19.08.19, 19:49
    wylecz.to/ginekologia/zespol-feminizujacych-jader/
    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • lot_w_kosmos 19.08.19, 19:51
    Mnie Semenya tak wkurza, że.... Uffff
    Cała ta sytuacja z nią, z federacją sportu, z tym całym syfem...
    Wiele razy tu o tym pisałam..
    Wrrr.
  • dramatika 19.08.19, 20:02
    Z nim jest o tyle problem, że ma podobno zeńskie narządy zewnętrzne, a jądra ukryte wewnątrz ciała. Owszem, jeśli ma XY to niby jest facetem, ale akurat w tym przypadku nie jest to moim zdaniem tak oczywiste. W moim przekonaniu jeśli czułby się kobieta, to byłby jedną z tych, niewielu moim zdaniem osób, które mają do tego prawo, jako że jego biologiczna płeć nie jest do końca oczywista.
    I jesli akceptujemy osoby trans, to proponuję konsekwencję, a to oznacza zanik sportu takiego, jaki znamy, przynajmniej damskiego. Powiedziało się A, to trzeba powiedzieć B i tyle, a nie wybierać jak z ideologicznego supermarketu.
  • asfiksja 19.08.19, 20:22
    > I jesli akceptujemy osoby trans, to proponuję konsekwencję, a to oznacza zanik
    > sportu takiego, jaki znamy, przynajmniej damskiego
    No właśnie nie. Transkobiety się operują, obniżają farmakologicznie poziom androgenów, chcą wyglądać i żyć jak - w miarę możliwości - normalne kobiety, którymi się czują. To zupełnie co innego niż facet, który postanowił zbijać kasę na swojej chorobie upodabniającej go w pewnym zakresie do kobiet.
  • czarniejszaalineczka 19.08.19, 20:37
    hahahahaha

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • dramatika 19.08.19, 20:40
    asfiksja napisał:


    > No właśnie nie. Transkobiety się operują, obniżają farmakologicznie poziom andr
    > ogenów, chcą wyglądać i żyć jak - w miarę możliwości - normalne kobiety, którym
    > i się czują.

    No właśnie niekoniecznie. Ostatnie trendy są takie, że nie trzeba robić sobie operacji, a "tożsamość płciowa" może się zmieniać z czasem (genderfluid). Oczywiscie to tylko jakaś tam ideologiczna subkultura, ale to właśnie się dzieje, jak się zaczyna ... a już nawet nie chce mi się znowu wnikać w ten temat, bo nie mam ochoty na kolejną gó.oburzę.
    Tak czy inaczej można też być kobietą z męskimi genitaliami albo facetem w sukience z brodą i nic tu nie poradzisz. Powiedziało się A, to trzeba powiedzieć B. Jak akceptujemy takie zachowania w życiu społecznym to chyba w całym obszarze, a nie z wyłączeniem np. sportu?


    > To zupełnie co innego niż facet, który postanowił zbijać kasę na s
    > wojej chorobie upodabniającej go w pewnym zakresie do kobiet.

    A co zrobisz jak cię pozwie za takie hasła, bo go dyskryminujesz? Wariactwo już jest takie, że na zachodzie by spokojnie mógł wygrać taką sprawę. Zasadniczo jest to szokujące, że zdaje się zakazali mu brania udziału w sporcie o ile sobie nie obniży hormonów.
  • asfiksja 19.08.19, 20:45
    Akceptujemy takie zachowania, ale tylko dopóty, dopóki jest to tylko ekspresja osobowości, która nie powoduje dyskryminacji (ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne itd. i tym podobne lewackie wymysły). A to ewidentnie właśnie powoduje dyskryminację ze względu na płeć, bo tu wyraźnie, wręcz mierzalnie dyskryminowane są kobiety.
  • dramatika 19.08.19, 20:52
    asfiksja napisał:

    > A to ewidentnie właśnie pow
    > oduje dyskryminację ze względu na płeć, bo tu wyraźnie, wręcz mierzalnie dyskry
    > minowane są kobiety.

    Obawiam się że dyskryminacja transa (odmowa prawa do zawodów) stoi wyżej niż dyskryminacja kobiet biologicznych do równorzędnej konkurencji. To znaczy niby podjęto chyba normalną decyzję, żeby mu zakazac, ale coś czuję, ze to nie koniec tej historii.
  • asfiksja 19.08.19, 20:54
    Ależ nikt mu nie odmawia prawa do zawodów w ogóle, przecież są analogiczne konkurencje męskie.
  • dramatika 19.08.19, 21:04
    asfiksja napisał:

    > Ależ nikt mu nie odmawia prawa do zawodów w ogóle, przecież są analogiczne konk
    > urencje męskie.

    No ale jak czuje się kobietą, to co zrobisz.
    Udajemy, że jest kobietą na co dzień, a na czas zawodów mamy mu kazać spadać na drzewo?

    Oczywiście w tym momencie piszę teoretycznie, bo ten akurat chyba nie udaje że jest kobietą na co dzień, ale co te władze sportowe poczynią z podobnym przypadkiem kogoś, kto na co dzień rzeczywiscie czuje się kobieta, wygląda jak kobieta i chce startować w zawodach kobiecych? Albo jak trochę bardziej się przyłoży do udawania? Izabel do dziś chodzi z usztywnioną łapą tongue_out
    I nie robię sobie tutaj beki, bo naprawdę są przypadki wątpliwej płci biologicznej, a ona nie sprowadza się tylko do czystej genetyki, ale też wyglądu biologicznie ukształtowanych narządów płciowych i to są realne osoby transpłciowe (choć może to złe słowo na np. hermafrodytyzm), a nie jakieś genderowe wydumki.
    A więc znowu, jak się powiedziało A...
  • dziennik-niecodziennik 19.08.19, 20:36
    Narracja jest taka, bo jesli Caster twierdzi ze czuje sie kobieta to jaka moze byc inna? "Nie, nie mozesz sie czuc kobieta"? Czuc sie kobieta moze. Natomiast w kobiecym sporcie nie powinna startować bez interwencji medycznej, czyli obnizenia poziomu hormonow. I tyle. Inaczej to po prostu nie fair.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • asia-loi 19.08.19, 20:42
    dziennik-niecodziennik napisała:

    ... Natomiast w kobiecym sporcie nie powinna startować bez interwencji medycznej, czyli obnizenia poziomu hormonow. I tyle. Inaczej to po prostu nie fair.
    >


    Poza Semenyą jest jeszcze dwóch facetów startujących w biegach kobiet. Nie pamiętam nazwisk, ale to jest ta cała trójka (z Semenyą) która zdobyła trzy medale na ostatniej olimpiadzie.
    I Polka była bez medalu, a tak miałaby chyba brąz.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • dziennik-niecodziennik 19.08.19, 20:45
    Mialaby srebro.
    Tak, jest trzech, Franzine jakas tam i Margaret Wambui.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • cruella_demon 19.08.19, 20:49
    I ciekawe, że żadne białe.
  • asfiksja 19.08.19, 20:57
    Za to Walasiewiczówna była biała. Problem jest stary, powinny być już rozwiązania.
  • asia-loi 19.08.19, 21:07
    asfiksja napisał:

    > Za to Walasiewiczówna była biała. Problem jest stary, powinny być już rozwiązania.

    W czasach Walasiewiczównej czy Kłobukowskiej medycyna nie była na takim poziomie jak teraz.
    A tych trzech facetów to nie żadne kobiety, tylko trzech cwaniaków, za którymi stoją odpowiedni ludzie, bo w grę wchodzi duża kasa.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • cruella_demon 19.08.19, 21:10
    > W czasach Walasiewiczównej czy Kłobukowskiej medycyna nie była na takim poziomi
    > e jak teraz.

    To po pierwsze.
    Po drugie, gdyby była i by odkryto, że to chłopy, to nikt by się w żadną poprawność nie bawił, tylko by wyleciały z hukiem.
  • dramatika 19.08.19, 21:13
    asfiksja napisał:

    > Za to Walasiewiczówna była biała. Problem jest stary, powinny być już rozwiązan
    > ia.

    Pewnie się skończy na dodaniu widełek hormonalnych i zmiany nazwy "zawody osób o stężeniu hormonów takim a takim". No chyba że wyniki zależą od jeszcze innych czynników niż tylko hormonalne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka