Dodaj do ulubionych

co robi mloda wdowa

20.08.19, 13:23
w sobote wieczorem?

naklada na twarz czarna maseczke.

I teraz tak - jak rozumiem rozne metody przezywania zaloby, tak ten przezabawny zarcik, umieszczony na sm trzy tygodnie po pogrzebie (wraz z uchachanymi buzkami) uwazam za przejaw debilizmu i znieczulicy na najwyzszym poziomie.
Rodzina chlopaka jest przybita, zalamana i generalnie wstrząśnięta.
Ja tez nie znalazlam dla bliskiej osoby slow pocieszenia.
Zgodzilam sie, ze debilizm to bardzodelikatne slowo.
szok.


--
Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
Edytor zaawansowany
  • zuleyka.z.talgaru 20.08.19, 13:25
    Widać nie rozumiesz różnych metod przeżywania żałoby.
  • 35wcieniu 20.08.19, 13:33
    Ale o kim ona mowi?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 14:30
    ponuewaz po raz trzeci zadales/ as nerwowo to samo pytanie, spieszę z odpowiedzia: ona mowi o wściekłych przyjaciolach lilii z doliny

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • anorektycznazdzira 20.08.19, 14:40
    a "sm" to niby co?


    --
    '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
  • double-facepalm 20.08.19, 15:48
    Skrot od fejsa instagrama twittera snapchata whatsappa i tony innego badziewa (sm=social media=media spolecznosciowe)
  • anorektycznazdzira 20.08.19, 18:54
    dzięks! smile


    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • 35wcieniu 20.08.19, 13:30
    Nie wiem co to jest "sm" ani o kim mówisz.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • anorektycznazdzira 20.08.19, 14:39
    Też nie wiem

    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • sumire 20.08.19, 14:53
    Social media zapewne.
    Całe halo jest o nie dość smutne zdjęcie w social mediach.
  • tryggia 20.08.19, 17:19
    Mi kojarzy się ze stwardnieniem rozsianym.

    --
    Hope
  • katja.katja 20.08.19, 18:22
    A mi z sado-maso, każdemu jego porno.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • karme-lowa 20.08.19, 18:37
    Mnie ze Spółdzielnią Mieszkaniową😉.
  • super.hetero.dyna 21.08.19, 15:44
    Albo ze Spółdzielnią Mleczarską.
  • ichi51e 20.08.19, 13:31
    Ludzie sa rozni. Mam kolezanke ktora rok po smierci meza zrobila impreze pt Zenonfest na ktorej wyprzedawala pamiatki po mezu. Byly tez koszulki i kubki z podobizna zmarlego. Sprzedaz tez miala miejsce w internecie na zywo.
    Nic mnie nie zdziwi

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • potworia116 20.08.19, 14:30
    Rozumiem ją doskonale. Piękny pomysł.
  • ichi51e 20.08.19, 14:42
    Tlumy byly impreza byla hitem

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • potworia116 21.08.19, 08:51
    ichi51e napisała:

    > Tlumy byly impreza byla hitem
    >
    Nie dziwię się, a nawet czuję się zainspirowana. Nie chcę wyrzucać rzeczy Zmarłego, nie chcę ich zatrzymywać. Mają żyć, być w obiegu.
  • malgo21 20.08.19, 13:34
    ke?
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 13:34
    Wielu jest debili...np.siostra mojego taty,miesiące po śmierci mojej mamy, wysyła nam kartkę z wielkim napisem : wesołych świąt.
  • 35wcieniu 20.08.19, 13:38
    Ke? Rodzinie zmarłego też się mówi "dzień dobry".

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 45rtg 20.08.19, 13:38
    aaa-aaa-pl napisał:

    > Wielu jest debili...np.siostra mojego taty,miesiące po śmierci mojej mamy, wysy
    > ła nam kartkę z wielkim napisem : wesołych świąt.

    No i?
    To było we wrześniu, czy co?
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 13:40
    Miesiąc po śmierci mamy - odebrałam to jako duży nietakt.Można przemyśleć takie kartki.Nie było nam wesoło podczas tamtych świąt.
  • arista80 20.08.19, 13:44
    Wesołych Świąt to standardowy tekst wysyłany w czasie świąt. Nie sądze, by nadawcy tej kartki mieli jakieś ukryte intencje, po prostu chcieli wysłać wam życzenia. Jakby nie wysłali kartki to byście się wkurzali, że zostaliście pominięci.
  • 35wcieniu 20.08.19, 13:50
    Nietaktem to może by było gdyby napisali: "rodzinnych świąt i pysznych potraw" po śmierci matki - jedynej kucharki w domu. "Wesołych świąt" to zwykła kurtuazja a nie żaden nietakt.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • chatgris01 20.08.19, 13:51
    arista80 napisała:

    > Wesołych Świąt to standardowy tekst wysyłany w czasie świąt. Nie sądze, by nada
    > wcy tej kartki mieli jakieś ukryte intencje, po prostu chcieli wysłać wam życze
    > nia. Jakby nie wysłali kartki to byście się wkurzali, że zostaliście pominięci.
    >

    Można było się jednak trochę zastanowić i napisać np. "Spokojnych Świąt", byłoby taktowniej...




    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 35wcieniu 20.08.19, 13:54
    To by miała focha że to ironia, bo jakież one spokojne, jak właśnie ktoś umarł.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • chatgris01 20.08.19, 14:01
    Nie, to życzenia, aby po stracie powrócił spokój.
    Kuzynce wysyłałam takie życzenia miesiąc po śmierci jej ojca (a mojego wujka) i focha nie miała.
    Raczej w takiej sytuacji nikt normalny się nie będzie doszukiwał ironii ani drugiego dna, ale życzenia wesołych czy radosnych to zdecydowanie przegięcie, zamiast takich lepiej już chyba nie wysyłać nic.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 35wcieniu 20.08.19, 14:03
    Widzę to zupełnie inaczej, wolałabym dostać standardową kartkę i wiedzieć że ktoś o mnie pamięta niż nie dostać nic i żyć w przekonaniu że mają mnie w d... w tej trudnej sytuacji.


    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kocynder 20.08.19, 16:56
    W takiej sytuacji lepiej jest zadzwonić niż wysyłać kretyńskie kartki. Znak pamięci jest, a nie wchodzi w grę "Radosnych świąt i szampańskiej zabawy na Sylwestra" - a takie właśnie życzenia ja dostałam od kuzynki, która doskonale wiedziała, że w połowie listopada zmarła bardzo mi droga osoba z najbliższej rodziny... Serio - to nie był wyraz pamięci a pokazowe "wdupiemanie" i wysyłka hurtowa identycznych, sztampowych życzeń do wszystkich do których wypada... uncertain

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • aguar 20.08.19, 17:09
    To może trzeba ogłosić jakich życzeń się oczekuje i czy w ogóle. Bo taka postawa właśnie mi się wydaje najgorsza - wypominanie po czasie, że ktoś właściwie się nie wczuł w Twój żałobny nastrój. Bo rozumiem, że w szoku zaraz po śmierci bliskiego, na pogrzebie można się zachować jakoś nieracjonalnie. Ale najgorsze są te fochy już po czasie, "na zimno".
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 17:23
    Miesiąc po śmierci matki, to nie jest długi czas.Dopiero wtedy dociera do człowieka ogrom bólu.Pogrzeb - to działanie na" autopilocie", w szoku( to czas wyparcia- gdzie do człowieka nie wszystko dociera).
  • malgo21 20.08.19, 14:24
    I to jest odpowiedź na pytanie dlaczego ludzie nie odzywają się do rodziny w żałobie. Boją się że wszystko co powiedzą i zrobią będzie wykorzystane przeciwko nim.
    Czy kartka "wesoych świąt" jest szczytem dyplomacji? Pewnie można było zaryzykować i wysłać "spokojnych świąt". Może ciotka nie spojrzała na pierwszą stronę, może wysłała to co zawsze wysyła. Na pewno nie zrobiła nic co uprawniałoby aaa-aaa-pl do nazwania jej "debilem". Jeszcze gdyby to było na świeżo to można by jeszcze wytłumaczyć egzaltację i skalę uczuć. A tak to pozostaje niesmak.
  • 35wcieniu 20.08.19, 14:30
    Serio, przysięgam że po tym wątku 5 razy się zastanowię zanim podejmę próbę kontaktu ponad ten, którego uniknąć się nie da, z osobami po stracie członka rodziny.
    A teraz nie wiem czy mogę napisac koleżance wszystkiego najlepszego, bo ma urodziny a akurat się rozwodzi. Pfff...

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ongoing 20.08.19, 19:01
    35wcieniu napisał(a):

    > Serio, przysięgam że po tym wątku 5 razy się zastanowię zanim podejmę próbę kon
    > taktu ponad ten, którego uniknąć się nie da, z osobami po stracie członka rodzi
    > ny.
    > A teraz nie wiem czy mogę napisac koleżance wszystkiego najlepszego, bo ma urod
    > ziny a akurat się rozwodzi. Pfff...
    >
    i słusznie, bo pokazujesz w tym wątku, że bycie taktowną to nie jest Twoja silna strona
  • alin9 20.08.19, 19:14
    Czy Ty ongoing nie widzisz,że to właśnie takie sfochowane w żałobie wymuszają takie zachowania?
  • aguar 20.08.19, 14:49
    "I to jest odpowiedź na pytanie dlaczego ludzie nie odzywają się do rodziny w żałobie."
    Tak, widać, że jest to problem. Bo niektórym żałobnikom się wydaje, że strata bliskiej osoby daje prawo do focha, olewania otoczenia, nieliczenia się z uczuciami osób pozostałych przy życiu...
  • cosmetic.wipes 20.08.19, 18:03
    aguar napisała:

    > Bo niektórym żałobnikom się wydaje, że strata
    > bliskiej osoby daje prawo do focha, olewania otoczenia, nieliczenia się z uczuc
    > iami osób pozostałych przy życiu...

    Bo daje. W okresie żałoby czuje się taki ból, że często nie wystarcza miejsca na dbałość o komfort przypadkowych ludzi.


    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • ongoing 20.08.19, 19:05
    aguar napisała:

    > "I to jest odpowiedź na pytanie dlaczego ludzie nie odzywają się do rodziny w ż
    > ałobie."
    > Tak, widać, że jest to problem. Bo niektórym żałobnikom się wydaje, że strata
    > bliskiej osoby daje prawo do focha, olewania otoczenia, nieliczenia się z uczuc
    > iami osób pozostałych przy życiu...

    miej trochę wyobraźni i skoro oczekujesz od innych liczenia się z cudzymi uczuciami, sama też to rób - jak ktoś jest w żałobie, to naprawdę funkcjonuje "nieco" inaczej i to co ty odbierasz jako focha raczej nie jest intencjonalne i zakładam, że wielu z tych żałobników, o których piszesz, zdziwiłoby się, gdyby im zarzucono, że mają focha.
  • alin9 20.08.19, 19:12
    To Ty miej trochę wyobraźni.Przez takich zfochowanych żałobników inni są pomijani w życiu codziennym.Bo nie wiadomo jaka będzie reakcja.
  • iwles 20.08.19, 20:41
    Co ty alin opowiadasz? W czyim zyciu prywatnym sa pomijani? W codziennosci osoby w zalobie? Bo nie rozumiem, co masz na mysli.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • madzioreck 21.08.19, 15:07
    Ma na myśli pewnie to, o czym ja nie raz słyszałam/czytałam: że niektóre osoby w żałobie mają wrażenie, że ludzie ich unikają.
  • arista80 20.08.19, 13:57
    Owszem można bylo się zastanowić, no ale oni tego nie zrobili, pewnie oprócz nich mieli do wysłania ileś tam kartek z życzeniami, więc po prostu pisali wesołych świąt do wszystkich, bez zastanowienia. Rozumiem smutek, ale przypisywać komuś nietakt to dla mnie szukanie dziury w całym. Generalnie bylo tu już sporo wątków o żałobie i jak się zachowywać i nie ma jednego, uniwersalnego modelu.
  • aguar 20.08.19, 14:58
    "Generalnie bylo tu już sporo wątków o żałobie i jak się zachowywać i nie ma jednego, uniwersalnego modelu."
    No właśnie, ja myślę, że wszystkie powinnyśmy wyciągnąć z tych wątków wnioski i przygotować się na taką sytuację - bo pewnie każdej z nas jeszcze ktoś bliski umrze. Żeby jednak nie tracić z pola widzenia innych ludzi i okazać im szacunek, wdzięczność, zrozumienie itd. a nie skupiać się wyłącznie na sobie i własnym przeżywaniu.
  • iwles 20.08.19, 15:03

    powinnyśmy wyciągnąć z tych wątków wnioski i
    > przygotować się na taką sytuację - bo pewnie każdej z nas jeszcze ktoś bliski
    > umrze.


    nie da się przygotować.



    > Żeby jednak nie tracić z pola widzenia innych ludzi i okazać im szacunek
    > , wdzięczność, zrozumienie itd. a nie skupiać się wyłącznie na sobie i własnym
    > przeżywaniu.


    żałobę się przeżywa.
    Naprawdę nie masz wpływu na to, co wtedy czujesz, bo przeżywa się uczucia.

    I ostatnią rzeczą jest troszczenie się o samopoczucie innych osób.


  • aguar 20.08.19, 15:08
    No i to ostatnie jest złe. Bo rzeczywiście czuć się ma prawo to, co się czuje. Ale nie ma się prawa źle traktować innych.
  • iwles 20.08.19, 15:33

    mam trochę inne zdanie.
    Osobę w żałobie, która straciła kogos bardzo bliskiego, jestem w stanie traktować, jak kruche szkło, zawinięte w kokon.






  • malgo21 20.08.19, 16:21
    Słusznie, osoby w żałobie należy traktować bardzo ostrożnie, nigdy bym nie powiedziała że ktoś nie ma prawa do przeżywania po swojemu, do swoich uczuć, nawet nieracjonalnych (z definicji).

    Ale kiedyś się z tej żałoby wychodzi i można na przykład przestać wyzywać od debili ludzi którzy złożyli nam życzenia na święta. A jak nie potrafi się wyjść z tego stanu żalu do całego świata że się straciło kogoś bliskiego to może warto to jakoś przepracować.
  • iwles 20.08.19, 16:34

    Wiesz, ja osobiście staram się, żeby składając życzenia (świąteczne, imieninowe, urodzinowe), osoby w żałobie nie urazić.
    Serio, nie zdarzyło mi się życzyć nikomu na takim etapie życia czegoś wesołego, radosnego. Raczej: zdrowia, spokoju itp.
    Naprawdę - w takich sytuacjach - warto ważyć słowa.
  • aguar 20.08.19, 16:38
    He, he, i myślisz, że nie znajdzie się osoba, która po takich życzeniach też będzie miała focha, bo ktoś jej zabrania bycia wesołą, zakłada z góry, że nie ma do tego prawa tylko powinna święta celebrować w powadze i skupieniu???
  • aguar 20.08.19, 16:40
    O! Albo też może mieć focha, że nie rozmawiasz z nią normalnie tylko obchodzisz się jak z jajkiem, ważysz słowa. Sky is the limit.
  • iwles 20.08.19, 16:44

    Szczerze? jeszcze mi się nie zdarzyło. A naprawdę wśród bliskich, przyjaciół, rodziny mam wiele osób, z którymi mialam w czasie żaloby bliski kontakt.
    Sama też jestem po takich przeżyciach i od nikogo nie usłyszałam "wesołych, radosnych świąt". I jestem im za to bardzo wdzięczna.



  • ichi51e 20.08.19, 17:17
    Zdrowie tez moze zostac zle odebrane... spokoj tez... lepiej biala kartke wyslac - bedzie zalobnie i symbolicznie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kk345 20.08.19, 21:44
    O ile nie obrażą się za biel, zamiast czerni...
  • asia_i_p 21.08.19, 16:48
    Tyle, że nie wiesz, czy ten, kto ci wysłał kartkę "wesołych świąt" w ogóle się nie zastanowił, czy też jest to wynik jego przemyśleń, bo np. sądził po sobie, a dla niego tekst "spokojnych świąt" byłby bolesny, bo odbierający prawo do radości, narzucający jedynie słuszne przeżywanie żałoby, czy coś jeszcze.

    Sama pamiętam, jak najpierw próbowałam zdobyć informację, czy była żona mojego wuja używa jeszcze nazwiska, które po nim przyjęła czy też wróciła do panieńskiego i nie zdobywszy tej wiadomości, kartkę zaadresowałam na jej czteroletniego synka "z Mamą", bo zakładałam, że użycie niewłaściwego nazwiska może ją zaboleć. Poczuła się bardzo urażona, bo odebrała to jako wykluczenie z rodziny, rodzina wuja oczywiście skrzętnie mi tę urazę przekazała. Cóż, ustaliłam po prostu z nimi, jakie nazwisko nosi (wtedy już wiedzieli) i tego się od następnych razów trzymałam, ale kiedy się starasz, a ktoś się obraża i przypisuje ci złe intencje, to to naprawdę nie jest fajne uczucie.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • cosmetic.wipes 20.08.19, 19:31
    iwles napisała:

    >
    > mam trochę inne zdanie.
    > Osobę w żałobie, która straciła kogos bardzo bliskiego, jestem w stanie traktow
    > ać, jak kruche szkło, zawinięte w kokon.

    Dokładnie. To jest bardzo szczególny okres w życiu.



    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • alin9 20.08.19, 19:57
    Jeżeli ktoś o takiego traktowania chce to ok.Ale jeżeli siedzi cicho i smedzi po czasie to jest żałosny.
  • iwles 20.08.19, 20:45
    Sama jestes zalosna.
    Dziewczyna nie smedzi po latach, tylko opisuje, jak WTEDY sie czula.
    Dam ci dobra rade, wartą zastanowienia sie: milczenie jest zlotem.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • aguar 21.08.19, 08:41
    Ha! Ta rada równie dobrze się nadaje dla opisującej, jak się wtedy czuła, gdy opisuje np. jak ją wkurzali ludzie, którzy składali jej kondolencje czy coś w tym stylu.
  • alin9 21.08.19, 15:24
    Jestem żałosna bo zamiast wciskania współczucia siłą wolę normalne(pomagajace się odnaleźć) podejście?Pewnie jesteś też oszołomem,który nie pozwala godnie umrzeć.
  • malgo21 20.08.19, 13:58
    podejrzewam że osoba która określa kogoś kto wysłał standardowe życzenia "debilem" raczej znajdzie dziurę w każdym życzeniu, zresztą w braku życzeń także
  • arista80 20.08.19, 14:00
    Też mi się tak wydaje.
  • 35wcieniu 20.08.19, 14:01
    Mnie też.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • chatgris01 20.08.19, 14:05
    No nie wiem, jakbym miesiąc po stracie rodzica dostała życzenia wesołych świąt, to też uznałabym nadawcę za bezmyślnego debila bez cienia empatii. Myślenie nie boli.
    To już lepiej nic nie wysyłać, brak kartki świątecznej nie rozdrapie ran, pewnie nawet tak szybko po stracie przejdzie niezauważony.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 35wcieniu 20.08.19, 14:07
    Jak nie rozdrapie? Zasugeruje że rodzina ma Cię w d..., nawet kartki nie wysłali. Albo że nie wiedzą jak się zachować więc Cię unikają - jeszcze gorzej.
    Po tym wątku też zacznę unikać osób, którym ktoś niedawno umarł, wprawdzie nikogo tak przewrażliwionego nie znam ale jak widać nigdy nie wiadomo...

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • chatgris01 20.08.19, 14:10
    I serio myślisz, że zaledwie miesiąc po takiej stracie ma się głowę do zauważenia, czy rodzina przysłała kartkę, czy nie, a tym bardziej rozkminiania i doszukiwania się, czy mają w doopie?

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 35wcieniu 20.08.19, 14:13
    No ja bym brak kontaktu zauważyła bardziej niż to czy na kartce jest wesołych świąt czy rodzinnych czy jakichkolwiek innych.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • beaucouptrop 20.08.19, 16:28
    Ty byś...
    Byłaś już w takiej sytuacji? Straciłaś któregoś z rodziców? Łatwo teoretyzowac. Niestety w takiej sytuacji emocje biorą górę i dotąd dokąd tego nie doswiadczysz nie wiesz jak naprawdę się zachowasz.
    Zgadzam się tutaj całkowicie z tym co pisze Chatgris.
  • malgo21 20.08.19, 14:29
    chatgris01 napisała:

    > I serio myślisz, że zaledwie miesiąc po takiej stracie ma się głowę do zauważen
    > ia, czy rodzina przysłała kartkę, czy nie, a tym bardziej rozkminiania i doszuk
    > iwania się, czy mają w doopie?
    >

    skoro ma się głowę do roztrząsania: dlaczego "wesołych" a nie "spokojnych" to zdecydowanie ma się osobowość rozkminiającą i doszukującą. Za brak kartki foch murowany.
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 16:50
    Bzdury gadasz.Brak kartki - miałabym głęboko w d... Pierwsze święta bez mamy - tak bardzo baliśmy się tego czasu...To był moment, że każde wspomnienie o mamie, to były łzy w oczach ( mama zmarła nagle, nie chorowała).
    I wtedy ktoś( z bliskiej rodziny) życzy ci : WESOŁYCH ....Rozumiesz idiotyzm sytuacji ?
    I to nie jest to samo, co : " dzień dobry"!
  • aguar 20.08.19, 17:15
    Ale w innej rodzinie jej członkowie sobie powiedzą: Mama by chciała, żebyśmy byli weseli, cieszyły ją nasze uśmiechy więc urządźmy wesołe święta. Czy coś w tym stylu. Chodzi o to, że skąd Ci składający życzenia mają wiedzieć. Pretensje do nich są bardzo nie fair.
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 17:18
    To ciotka- najbliższa rodzina. Wiedziała, że wszyscy bardzo cierpimy. I " każe " nam wesoło spędzać święta...
  • ichi51e 20.08.19, 17:33
    Ja to rozumiem - zyczy wam zeby mimo wszystko swieta byly wesole.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • iwles 20.08.19, 18:18
    Ichi, serio dalabys rade miesiac po smierci kogo, kto byl dla ciebie czescią swiata, spedzic wesolo swieta?



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 18:24
    "Mimo wszystko"....ma być wesoło ? Czyli jak ? Trzeba nie mieć empatii, żeby coś takiego stwierdzić....
    Powiem ci, z doświadczenia- nie da się być wtedy wesołym/ radosnym.No nie da się i już.
    Śmierć matki boli okrutnie- ja mam wrażenie, że wraz z odejściem mamy umarła część mnie....
  • alin9 20.08.19, 18:32
    Skoro uważasz,ze się nie da to nie będziemy Cię przekonywać.Tylko skończ już narzekać.Każdego boli strata rodzica.To jego ból i nie ma prawa obarczać nim innych.
  • ira_08 20.08.19, 18:55
    >Śmierć matki boli okrutnie- ja mam wrażenie, że wraz z odejściem mamy umarła część mnie....

    Ja też. Ale do głowy mi nie przyszło obrażać się na ludzi życzących mi po śmierci mamy wesołych świąt...
  • ichi51e 20.08.19, 18:28
    Nie wiem. Pisalam ze rozumiem rozgorycznie. Ale tez wydaje mi sie ze kartkodawca nie mial nic zlego na mysli. Zycie toczy sie dalej - chociaz czlowiek by chcial zeby swiat sie skonczyl.

    Moja mama w 3 miesiace po urodzeniu dziecka stracila dziecko i meza w wypadku, cudem wyrzucilo ja z plonacego wraka. Dziecko i maz zgineli na miejscu. Miala 21 lat. No ale jakos zdecydowala sie zyc dalej i w jej zyciu bylo duzo wesolych swiat.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • memphis90 20.08.19, 19:20
    Czysto hipotetycznie - relacje z rodzicami są różne, jeden będzie przeżywał dwa lata, inny ruszy do przodu. Tydzień czy dwa przed wyjazdem że znajomymi zmarła mama kolegi, z którym jechalismy. Złożyliśmy kondolencje, ale poza tym kolega funkcjonował zupełnie zwyczajnie, bawil się z dzieciakami, szalał w aquaparku. Na pewno jakoś przeżywał, ale nie miał pretensji do całego świata, że świat nie dość wspolprzeżywa jego stratę.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • alin9 20.08.19, 18:29
    To normalne życzenia.I to oznaka,że pomimo cierpienia pamięta o Was.Nie każe się śmiać.Wesołych czyli spędzonych po swojemu.Tylko Ty dopatrujesz się podtekstów.Byłoby Ci miło gdybyś była traktowana inaczej.To był jasny sygnał wiem o tragedii ale życie toczy się dalej na ziemi.
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 18:35
    Wesołych to wesołych, czyli radosnych, optymistycznych, z uśmiechem, w dobrym nastroju - tak to rozumiem.A nie: wesołych, czyli spędzonych po swojemu.
  • alin9 20.08.19, 18:52
    Dla jednego radosnych to będzie zabawa dla innego w zaciszu domowym.To,że Ty masz taką definicję to nie znaczy,ze inni maja inną.
  • alin9 20.08.19, 18:56
    nie mogą mieć innej .
  • rozalia_olaboga 20.08.19, 21:31
    Ale do analizy napisu na kartce jakoś miała głowę... Naprawdę za niektórymi osobami trudno trafić. I o ile rozumiem, że WTEDY mogło jej być przykro, to pisanie po latach, że "debil" już moim zdaniem nie jest w porządku i trudno to tłumaczyć emocjami i żałobą.

    Jestem na 100 procent pewna, że kartki świąteczne, które dostałam po śmierci taty, też miały napis "wesołych świąt", bo większość tak po prostu ma. Zupełnie ale to zupełnie nie zwróciłam na to uwagi. Może do Aaa wysłał taka kartkę taki debil jak ja, ktory uznał, że milo będzie do niej napisać, jak co roku.
  • ichi51e 20.08.19, 23:28
    Ludzie roznie przezywaja jak juz bylo napisane. Czy miala prawo poczuc sie dotknieta i rozpamietywac to po latach? Oczywiscie ze tak! To ze ktos nie chcial nas urazic wcale nie sprawia ze mniej boli. Czasem nawet po latach. Kazdy przezywa inaczej.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kokosowy15 20.08.19, 16:46
    Kiedyś mówiło się, że w domu powieszonego nie rozmawia się o sznurze. Ale to było dawno. Teraz twardym trzeba być.
  • aguar 20.08.19, 17:11
    Ale z tym też jest różnie. Jeden żałobnik nie ma ochoty rozmawiać o zmarłym, to jest temat tabu, a drugi przeciwnie - ma potrzebę bez przerwy o nim mówić i potrzebuje słuchaczy.
  • semihora 20.08.19, 14:48
    >>>To już lepiej nic nie wysyłać, brak kartki świątecznej nie rozdrapie ran, pewnie nawet tak szybko po stracie przejdzie niezauważony

    Albo i nie przejdzie. Niektórzy wykorzystają każdy pretekst, by kogoś zwyzywać i poczuć się oburzonym i obrażonym.

    --
    Paszczak jest zawsze Paszczakiem i zdarzają mu się tylko te same rzeczy.
  • chatgris01 20.08.19, 14:56
    Dlatego w poprzednim poście na ten temat zaznaczyłam, że chodzi o normalnych ludzi (nie chciałam już powtarzać).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • sumire 20.08.19, 15:05
    To jest tylko słowo i prawdopodobnie użyte z rozpędu - nie nie pomyślał ktoś, zdarza się. Miał zapewne dobre intencje. Nazywanie go debilem w takiej sytuacji jest zaprawdę bardzo mocno niewspółmierne do "przewinienia".

    Równie dobrze w żałobie można obrażać się na ludzi, którzy się śmieją w naszym towarzystwie.
  • iwles 20.08.19, 15:12

    w żałobie można mieć tez żal do całego świata, że się nie zatrzymał, że idzie do przodu.

  • madzioreck 20.08.19, 17:22
    No można, ale czy to znaczy, że świat zdebilał, bo żyje dalej?
  • ira_08 20.08.19, 18:53
    >No nie wiem, jakbym miesiąc po stracie rodzica dostała życzenia wesołych świąt, to też uznałabym nadawcę za bezmyślnego debila bez cienia empatii. Myślenie nie boli.

    Ale to standardowy tekst... Tak jak mówisz ludziom "dzień dobry" ale masz w sumie gdzieś, czy będą mieć dobry dzień. Albo "do widzenia", chociaż wychodzisz np. ze sklepu, do którego nie wrócisz. Na każdej świątecznej kartce jest taki tekst.

    >To już lepiej nic nie wysyłać, brak kartki świątecznej nie rozdrapie ran, pewnie nawet tak szybko po stracie przejdzie niezauważony.

    Taaak. "Ciocia Ziutka zawsze wysyłała kartki, a w tym roku nas olała, co my trędowaci jesteśmy?"
  • edelstein 20.08.19, 13:45
    No ,ale co mieli napisac "nie wesolych"?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 45rtg 20.08.19, 13:46
    aaa-aaa-pl napisał:

    > Miesiąc po śmierci mamy - odebrałam to jako duży nietakt.Można przemyśleć taki
    > e kartki.Nie było nam wesoło podczas tamtych świąt.

    Jakby nie przyszła kartka, bo byście z kolei miały arschschmerz, że rodzina w trudnym czasie nie pamięta o Was. Jakby przyszła z pisanką, to byłby oburz, że nie z króliczkiem. Jakby z bombką, to że nie ze świeczką.
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 13:50
    Można użyć innego sformułowania.
  • 35wcieniu 20.08.19, 13:54
    Jakiego? Błogosławieństwa bożego? To by było "ooo naigrywa się, juz widac jak bozia błogosławi naszej rodzinie". Radosnych - jeszcze gorzej niż wesołych. Spokojnych? Oho, chyba nie wie jaki to spokój stracić członka rodziny przed świętami. Itd itd. To są z założenia radosne święta, nie da się złożyć smutnych życzeń, bo z definicji życzy się rzeczy miłych.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • jak_matrioszka 20.08.19, 14:15
    Pogodnych świat wydaje mi sie być w miare neutralne, ale ja z tych małoczepliwych, wiec innym może sie to wydać bardzo napastliwe.
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 13:39
    *miesiąc
  • malgo21 20.08.19, 13:40
    aaa-aaa-pl napisał:

    > Wielu jest debili...np.siostra mojego taty,miesiące po śmierci mojej mamy, wysy
    > ła nam kartkę z wielkim napisem : wesołych świąt.

    jak śmiała!?
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 13:41
    Przeżyłaś śmierć matki? Wiesz jak to boli ?
  • 35wcieniu 20.08.19, 13:44
    Serio, życzenia wesołych świąt to dokładnie tak samo jakby ktoś się za "dzień dobry" obraził, bo jakiż on dobry jak oto na pogrzeb trzeba iść.


    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • malgo21 20.08.19, 13:46
    ojca, liczy się?

    nadal nie rozumiem co złego w tym że wam kartkę wysłała, podejrzewam że na miano "debila" zasłużyła sobie czymś jeszcze, a ta kartka była wisienką na torcie, bo trudno mi uwierzyć że ludzie są tak małostkowi.
  • 45rtg 20.08.19, 13:52
    aaa-aaa-pl napisał:

    > Przeżyłaś śmierć matki? Wiesz jak to boli ?

    Ale gdzie tam, przecież wszystkie inne matki na świecie jeszcze żyją, nawet Ewa Adamowa.
  • konsta-is-me 20.08.19, 14:02
    Ja przezylam smierc matki, w bardzo mlodym wieku i uwazam ze jestes histeryczna pieniaczka i cokolwiek by ktos (nie) napisal, bilabys piane.
  • madzioreck 20.08.19, 14:15
    aaa-aaa-pl napisał:

    > Przeżyłaś śmierć matki? Wiesz jak to boli ?

    Moja mama odeszła w tym roku, w Wielkanoc. I ja też nie rozumiem, dlaczego wyzywasz ludzi od debili. Czego miała Ci kobieta życzyć, smutnych świąt? Tylko niech się potem takie osoby jak Ty nie dziwią, że wokół nich w żałobie robi się pusto. No może właśnie dlatego, że to pole minowe i bez względu na chęci, nawet za "dzień dobry" można najwyraźniej oberwać.
  • natalia.nat 20.08.19, 16:14
    I jak ktoś napisze grzecznościowe "wesołych świąt" to boli jeszcze bardziej? Przecież to chodzi o gest i pamięć. Tylko w bajkach każde święta każdego roku są dla każdego radosne i szczęśliwe. W prawdziwym życiu bywają śmierci, choroby, i różnorakie nieszczęścia. I też przed świętami. A każdy przezywa i radzi sobie inaczej. Nazywasz kogoś debilem, bo wysłał ci zwykłą kartkę świąteczną miesiąc po śmierci bliskiej ci osoby? Jak rozumiem, ty jak wysyłasz kartkę z życzeniami to najpierw robisz wywiad i upewniasz się, czy czasem coś przykrego nie spotkało tamtej osoby? I jaki okres karencji stosujesz? No co za dziwactwo.
  • ichi51e 20.08.19, 13:47
    Rozumiem rozgoryczenie ale na litosc boska za duzego wyboru nie miala - pozostaje jeszcze “szczesliwych” i “radosnych”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 35wcieniu 20.08.19, 13:51
    Rodzinnych wink

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • chatgris01 20.08.19, 13:53
    "Spokojnych" też można, i w tych okolicznościach najlepiej pasuje.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 35wcieniu 20.08.19, 13:55
    Nie pasuje, bo by pewnie uznała że to jakaś ironia albo bógwieco, bo jakież one spokojne jak wlasnie ktoś umarł.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ichi51e 20.08.19, 14:33
    No wlasnie spokojne bo umarl... troche makabryczne

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 14:02
    Poważnie -w takiej sytuacji nie można sklecić trzech zdań ( bez użycia : wesołych, radosnych czy innych szczęśliwych)?
  • 35wcieniu 20.08.19, 14:05
    No ale czego nie rozumiesz? Ktoś Ci życzy żeby z założenia radosne święta takie właśnie były mimo wszystko.
    Ergo: życzy Ci jak najlepiej.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • arista80 20.08.19, 14:12
    Nic nie poradzisz na to, że święta bożego narodzenia mają po prostu wesoły, rodzinny wydźwięk i życzenia są składane właśnie w takim stylu. Jakby napisała wam elaborat w stylu "wiem jaki trudny czas przeżywacie teraz" to pewnie byś się pieniła, że przypomina o tragedii. Daj se siana, rozumiem żałobę, ale przypisywanie złych intencji i wyzwywanie od debili bo się dostało kartkę ze standardowymi życzeniami to gruba przesada. Może napisz od razu czym ci ta siostra ojca za skórę zalazła, to przynajmniej sytuacja będzie jasna.
  • rozalia_olaboga 20.08.19, 21:32
    To napisz, jakie życzenia są wg ciebie odpowiednie.
  • jehanette 20.08.19, 14:19
    Można napisać spokojnych świąt, albo z wyrazami miłości, wsparcia, myślami jestem z Wami... no naprawdę można to zrobić na różne sposoby. KArtkę bez nadruku też się da znaleźć.

    --
    Error 404
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 14:22
    Dokładnie.Ale nie : wesołych ! Trochę empatii, wyczucia.
  • arista80 20.08.19, 14:28
    Następnym razem nic ci nie wyśle i będziesz mieć święty spokój.
  • aaa-aaa-pl 20.08.19, 14:30
    Nie uważasz, że można napisać inaczej
    Hasło : wesołych świąt było na kartce ( nadrukowane) oraz zostało powtórzone w treści . Nie można inaczej ?
  • arista80 20.08.19, 14:36
    Może i było można, ale powtarzam wesołych świąt to jak dzień dobry. Jak ciotka miała do wysłania ileś tam kartek to prawdopodobnie na każdej pisała mniej więcej ten sam tekst. Na pewno nie miała na myśli "bawcie się super w ten czas". Myslała pewnie, że wyśle coś miłego na oslodę, a tu biedna została obsmarowana w necie. Staraj się raczej docenić jej starania, bo na drugi raz ani ona, aini nikt inni nic wam nie wyśle i wtedy będzie lament, że jesteście pomijani.
  • pieskuba 20.08.19, 14:26
    Ludziom w żałobie mówi się też "dzień dobry", chociaż można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że ich dni nie są dobre. Życzenia świąteczne są przejawem troski i pamięci, to przykre, że można się o to przyczepić.


    --
    kuchniapsakuby.blox.pl/
  • triismegistos 20.08.19, 21:32
    Po przeczytaniu tej odnogi wątku rozumiem doskonale dlaczego otoczenie odsuwa sie od ludzi w żałobie.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • iwles 20.08.19, 21:41
    Bo nie umieją się odnalezc? Bo nie wiedza, jak sie zachowac? Bo dla nich zycie idzie do przodu, w przeciwienstwie do osob po stracie, i tego samego oczekuja od osoby w zalobie?
    Bo nie maja wyczucia? Bo wiekszosc nie potrafi tak naprawde wspolczuc, a umie tylko to slowo powiedziec?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • triismegistos 20.08.19, 22:01
    iwles napisała:

    > Bo nie umieją się odnalezc? Bo nie wiedza, jak sie zachowac?

    Że w żałobie ludzie nie potrafią się odnaleźć to akurat żadne dziwo. Ale po latach?
    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • aguar 21.08.19, 08:53
    "Bo nie umieją się odnalezc? Bo nie wiedza, jak sie zachowac? Bo dla nich zycie idzie do przodu, w przeciwienstwie do osob po stracie, i tego samego oczekuja od osoby w zalobie?
    Bo nie maja wyczucia? Bo wiekszosc nie potrafi tak naprawde wspolczuc, a umie tylko to slowo powiedziec?"

    Wiem, że są wredne osoby, celowo raniące innych, nie oszczędzające nawet tych w żałobie. Ale większość ludzi naprawdę w takiej sytuacji chce się zachować właściwie, rozkminiają czy podejść, złożyć kondolencje, pocieszyć, przytulić, zadzwonić, zaoferować pomoc, przysłać kartkę czy jednak dać przestrzeń. Często się stresują przed jakimś bezpośrdnim kontaktem, bo właśnie nie chcą urazić. Naprawdę nie zaszkodzi, jeśli żałobnik trochę to weźmie pod uwagę i doceni. Po pierwsze to z tymi ludźmi będzie nadal żył, zmarłego już nie ma. Po drugie te role przecież nie są przypisane na stałe, za chwile on może być w roli wspierającego, a kolejny żałobnik może mieć odmiennie oczekiwanie niż on wcześniej i też może "oberwać".
  • iwles 21.08.19, 15:23

    no właśnie chodzi o to, że nikt nie uczy, jak się zachować w takich trudnych sytuacjach (bo to są bardzo trudne dla obu stron).
    Ja absolutnie nie posądzam o złośliwość, ale właśnie o nieumiejętność znalezienia się.
    I to, co napisał już ktoś: ja osobiście naprawdę wyczuwałam, kiedy ktoś jest szczery, a kiedy unika, a kiedy chciałby, ale, zamiast spytać, próbuje na siłę swoich sposobów. To widać, po spojrzeniu, po jakiś drgnięciu w ułamku sekundy, po głosie.
    W żałobie odbiera się innych jakimś irracjonalnym zmysłem.

    Dlatego napisałam: jeśli nie wiadomo, jak się zachować, najlepiej nie zachowywać się wcale, bo drobiazgiem, nietaktem można sprawić większy ból, niżby (jak niektórym się zdaje) przywołaniem wspomnień o osobie zmarłej.

    Mam w pracy koleżankę (z którą blisko współpracuję), która nie jest wylewna, ani empatyczna. Wprost przeciwnie. Kontakt mamy taki sobie. Ale jestem jej bardzo wdzięczna (kiedy wróciłam do pracy kilka dni po pogrzebie męża) za to, że milczała, że kiedy połykałam łzy, ona NIE próbowała mnie pocieszać. Po prostu nie robiła nic.






  • alin9 21.08.19, 15:32
    Ty właśnie na siłę próbujesz swoich ponmysłow.Wydaje Ci się ,że wszyscy żałobnicy potrzebują ciućkania.Otóż niektórzy ludzie w trudnych sytuacjach tego nie znoszą.Często przez takie głaskanie tkwi się w bagienku przez długi czas.Jak ktoś chce iść dalej przez życie w miarę normalnie odrzuca taką formę współczucia.Może nie jest nas dużo ale jednak jesteśmy.Nas nie wyczuwasz?
  • aguar 21.08.19, 16:13
    "ale właśnie o nieumiejętność znalezienia się"
    No właśnie nie. Bo trudno od ludzi wymagać, aby komuś czytali w myślach, bo każde posunięcie może być źle odebrane: przytuli/nie przytuli, powie coś/nie odezwie się, zadzwoni/nie zadzwoni. Wcale najlepszą opcją nie jest udawać, że się nie zauważa, bo część osób też bardzo źle to odbiera. Moim zdaniem to piłka jest po stronie żałobnika - powiedzieć wyraźnie czego się oczekuje i mieć wyrozumiałość dla innych, nie uważać, że własne cierpienie upoważnia do tego, aby kogoś obcesowo potraktować.
  • aguar 21.08.19, 16:14
    "no właśnie chodzi o to, że nikt nie uczy, jak się zachować w takich trudnych sytuacjach (bo to są bardzo trudne dla obu stron)."
    Z tym się zgadzam, tylko mam takie obserwacje z obecnych czasów, że bardziej by się ta nauka przydała właśnie na okoliczność bycia żałobnikiem.
  • alin9 21.08.19, 16:51
    W punkt.
  • madzioreck 21.08.19, 20:08
    iwles napisała:

    > I to, co napisał już ktoś: ja osobiście naprawdę wyczuwałam, kiedy ktoś jest sz
    > czery, a kiedy unika, a kiedy chciałby, ale, zamiast spytać, próbuje na siłę sw
    > oich sposobów. To widać, po spojrzeniu, po jakiś drgnięciu w ułamku sekundy, po
    > głosie.
    > W żałobie odbiera się innych jakimś irracjonalnym zmysłem.

    Jestem obecnie na etapie bardzo świeżej żałoby, w dodatku podwójnej. Nie zaobserwowałam, abym nagle zyskała szósty zmysł.

    > Dlatego napisałam: jeśli nie wiadomo, jak się zachować, najlepiej nie zachowywa
    > ć się wcale, bo drobiazgiem, nietaktem można sprawić większy ból, niżby (jak ni
    > ektórym się zdaje) przywołaniem wspomnień o osobie zmarłej.

    Widzisz, Iwles, a ja wolę, żeby jakkolwiek, ale się jednak zachować. Bo rozumiem, że nikt nie siedzi mi w głowie i nie wie, czym może niechcący zranić, a ból sprawia niemal wszystko, na co spojrzę. Żadne zachowanie ani drobiazg nie zmieni faktu, że w ciągu 3 miesięcy straciłam 3 osoby z najbliższej rodziny, żaden tekst na kartce świątecznej nie sprawi, że najbliższe święta w naszej rodzinie będą lepsze czy gorsze. Będą, jakie będą. Wielkanoc będzie boleć już zawsze, bo właśnie w Wielkanoc zmarła moja mama. Rozumiem, że będzie OK, jeśli teraz co roku będę wyzywać od debili ludzi życzących mi wesołych/radosnych/pogodnych świąt.
  • madzioreck 21.08.19, 23:38
    2 osoby, a nie 3.
  • swinki_trzy 20.08.19, 13:38
    Konwalka, czas najwyższy chyba byś odpuściła sobie te wszystkie plotki i pudelki. Innego życia nie masz?
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 14:11
    topsz
    odpuszczam
    to znaczy akurat mowilam o przyjaciołach, ale dla kogos tak wyjatkowego jak trzy swinki odpuszcze tez przyjaznie

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • swinki_trzy 20.08.19, 14:23
    Przyjaźni odpuszczać nie musisz. Ale nad swoim nałogowym czytaniem i powielaniem plotka byś się mogła zastanowić.
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 14:27
    graruluje! poniewaz wiesz o mnie wiecej niz ja, wygrywasz dzisiaj toster do kawy smile

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • swinki_trzy 20.08.19, 14:36
    Nie wiem o tobie więcej niż ty sama, po prostu czytam forum i rzucasz się w oczy.
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 14:40
    naprawde, nie da sie nie zauwazyc, ze sie tobie rzucam w oczy
    snujesz sie, palętasz za mną, silisz na kasliwosc
    nie widzusz, ze to jest odrobine zenujace?
    no nie, nie widzisz
    bez odbioru zatem

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • 35wcieniu 20.08.19, 14:14
    Ej ale serio - tylko ja nie kumam o kim ona mówi?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • chatgris01 20.08.19, 14:18
    Ze startowego też nie kumałam, ale w poście sprzed chwili (tu wyżej) wyjaśnia : "to znaczy akurat mowilam o przyjaciołach".

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 14:26
    btw swinko - bląkamy sie troszke za konwalia
    moze spotkamy sie jakos bardziej intymnie, moja słodka stalkereczko? big_grin zapewniam transport

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • swinki_trzy 20.08.19, 14:38
    Nie robisz aż tak wielkiego wrażenia, nie podniecaj się.
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 14:44
    alez ja sie nie podniecam, jestem po prostu rozbawiona twoimi podrygami
    nick jest raczej nuszowy, ake w koncu mi sie utrwalil z hednego powodu - snucia sie za mna i gledzenia tego samego belkotliwego tekstu
    chyba zes na robote przyszla - to zwracam honor- laz za mna, mow w kolo to samo, inkasuj, kup sobie cos ładnego.

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • swinki_trzy 20.08.19, 14:49
    big_grin big_grin big_grin big_grin
  • gama2003 20.08.19, 13:38
    To temat gdzie z góry rozgrzeszam prawie wszystko. W sensie radzenia sobie z bólem. Znam przypadek, gdzie wdowa na lekach szła z pogrzebu promiennie uśmiechnięta. Choć nie wykluczam również przypadków znieczulicy i zwykłej głupoty, która granic nie posiada. A w czasach mediów społecznościowych niektórym nie udaje się jej ukryć.
  • daniela34 20.08.19, 13:42
    gama2003 napisała:

    > To temat gdzie z góry rozgrzeszam prawie wszystko. W sensie radzenia sobie z bó
    > lem. Znam przypadek, gdzie wdowa na lekach szła z pogrzebu promiennie uśmiechni
    > ęta.

    Zgadzam się. Rozgrzeszam praktycznie wszystko. A taki wpis może być właśnie efektem leków, albo (co już może być niebezpiecznie)- rozmaitych "poprawiaczy nastroju". Raczej by mnie to zaniepokoiło a nie spowodowało, że oskarżałabym o debilizm czy znieczulicę.
  • black.emma 20.08.19, 13:45
    Moja koleżanka na pogrzebie i stypie swojego Taty była uśmiechnięta i sypała żartami. Byłam bardzo zdziwiona, bo z ojcem łączyły ją głębokie relacje. Podejrzewałam, że jest na lekach i tak było. Jakiś czas po pogrzebie powiedziała mi, że właściwie to nic nie pamięta z tego dnia. Pomysł z maseczką mało delikatny w stosunku reszty rodziny, ale różnie bywa dlatego ja też niczego nie oceniam.
  • konsta-is-me 20.08.19, 14:05
    Moja sasiadka, opowiadajac o smierci meza, chichotala nerwowo.
    Taki mechanizm obronny moze.
  • rozalia_olaboga 20.08.19, 15:04
    Mam niestety identycznie. Śmiech i gadanie o byle czym - wiem, że gdybym zaczęła myśleć na pogrzebie o tym, że właśnie umarł mi tata, byłoby bardzo źle, a nie chcialam robić histerii, m in ze względu na mamę.
    Często śmiech w takich sytuacjach jest z nerwów, a pogaduszki dla zabicia tego okrutnego uczucia, że świat się zawalił, i strach pomyśleć co będzie jutro.

    Obraza o kartkę świąteczną dziwi mnie niezmiernie. Tez straciłam tatę przed świętami, ale jestem widocznie mniej wrażliwa... Świat nie było w ogóle, nikt nie mial nastroju do swietowania, ale kartki przyszły i się cieszyłam, że ktoś o mnie pamięta.
  • pani-nick 21.08.19, 12:23
    O to jak ja!
  • mdro 20.08.19, 13:41
    Nie Tobie oceniać. Za "przejaw debilizmu i znieczulicy na najwyższym poziomie" uważam Twój wątek.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 14:31
    uznaj
    swinte prawo demokracji

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • sumire 20.08.19, 13:47
    Em... Biorąc pod uwagę, jak różnie ludzie przeżywają żałobę, to nie wiem, w czym problem. Debilizm to bardzo delikatne słowo, dla kogoś, kto sobie zrobił maseczkę i wrzucił fotę na fejsa?
  • arista80 20.08.19, 13:48
    Ludzie różnie przeżywają żałobę. Jedni zamykają się w sobie, inni na odwrót, chcą żyć dalej, wrócić do ludzi, niektórzy, tak, nawet próbują oswoić ten temat za pomocą żartów. Narzucanie, że żałoba ma być przeżywana w jedny i słuszny sposób to po prostu jakieś nieporozumienie.
  • edelstein 20.08.19, 13:48
    Ludzie przezywaja zalobe po swojemu.Ja po smierci bliskiej mi osoby chodzilam z imprezy na impreze,byleby sie oderwac od reala.Oczywiscie rodzina o tym nie wiedziala,bo byloby gadania na pare lat.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 14:15
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • mdro 20.08.19, 14:26
    O tak, oczywiście, to Twoje jakże wrażliwe serduszko kazało Ci określić działania kobiety w żałobie jako "debilizm i znieczulica". Ale z całą pewnością w dalszym ciągu będziesz przekonana o własnej przecudowności, prawda?

    I nie usiłuj się teraz usprawiedliwiać i wymyślać jakichś "złożonych sytuacji", zachowałaś się obrzydliwie.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • mdro 20.08.19, 14:30
    I jeszcze - widziałam takie jak Ty w akcji, głośno oceniające, że młoda wdowa się zachowuje niewłaściwie na pogrzebie męża. Bo jak ona śmiała nie założyć czarnego welonu i nie zalewać się łzami! I to o własnej córce było...

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • sumire 20.08.19, 14:40
    To jest bardzo częste zjawisko uncertain
    Moja mama też usłyszała co nieco po pogrzebie swojej siostry od dalszej rodziny. Przyczyna była dość kuriozalna, mianowicie mama ubrała się na granatowo, a nie na czarno i któraś ze zgorszonych ciotek nie omieszkała skomentować, że od kiedy to taka moda.
    Przy czym mama była z siostrą ogromnie związana, podczas gdy dalsza rodzina widywała obie raz na dwa lata, więc z pewnością byli w taaaaaakiej żałobie...
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 14:32
    tak, o wlasnej cudownosci
    jak zwykle masz racje

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • iwles 20.08.19, 14:44

    ty na pewno poiszesz o swoich przyjaciołach ?
    Bo coś tych uśmieszków sporo, i zgryźliwy dowcip, i humorek.

    (fajnie być tak ocenianym?)



  • lilia.z.doliny 20.08.19, 14:46
    ja? na pewno. sa wściekli i rozzaleni po tym żarciku wdowim

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • iwles 20.08.19, 14:53

    To jest ICH prawo w żałobie. Oni tak czują, natomiast ty oceniasz ją na zimno.
    I nie mów, że rozumiesz różne formy przeżywania żałoby, bo nie rozumiesz.
    Rozumiesz tylko te smutne, negatywne emocje, innych już nie.

  • ichi51e 20.08.19, 15:38
    Serio w obliczu smierci ktos ma jeszcze serce zeby sie na wdowe wsciekac? No tak powinna oczywiscie splonac z mezem.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • daniela34 20.08.19, 15:46
    Myślę, że ból bywa egoistyczny. Jeśli wściekają się rodzice zmarłego, to może to być mechanizm "my cierpimy, a ona ośmiela się...". Ludzie widzą tylko swój ból, tylko swoją stratę i nie bardzo przyjmują do wiadomości, że inna osoba też cierpi i przeżywa żałobę, tylko inaczej.
  • iwles 20.08.19, 15:58

    ja myślę, że obie strony były na różnych etapach żałoby.

    Zona - prawdopodobnie jest jeszcze na etapie niedowierzania. Jeszcze do niej nie dotarło, co się stało.

    Rodzice i rodzeństwo - już dalej, na etapie złości, albo i jeszcze dalej - uświadomienia sobie straty, tęsknoty i bólu.


  • triismegistos 20.08.19, 21:34
    Znajomi. Wściekli na wdowę że nie przeżywa żałoby tak, jak im się wymmyśliło.
    Znajomi. Na wdowę.
    Grubo. To nie tyle znielczulica, co kolosalny tupet i chamstwo.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • edelstein 20.08.19, 14:45
    Kurde spoznilam sie,co bylo w tym poscie?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 14:47
    zaspokajam ciekawosc - bylo brzydkue slowo

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • thaures 20.08.19, 15:02
    Moja przyjaciółka po śmierci swojej mamy ( nie mogła być na pogrzebie) , gdy przyjechała przyszła na kolację. My powazni, bojący się tej wizyty- a ona wraz z rodziną przyszła cała na pomarańczowo, by oglądać mecz ukochanej drużyny. Jeszcze nas opierdzielila, że tacy smutni jesteśmy Mamę bardzo kochała. Po prostu tak jej było lepiej.
    Druga koleżanka po śmierci męża cały czas obmyslala jakie pończochy mieć na pogrzeb. Byłyśmy w wielu sklepach, hurtowniach. Siedziałam przed internetem, nic jej nie pasowało. Po latach mi powiedziała, że te pończochy były jej wyjściem, by nie zwariować. Trudno więc osądzać. Ludzie są różni i różnie przeżywają żałobę.
  • black.emma 20.08.19, 17:15
    Wtedy człowiek docenia takie przyjaciółki, które siedzą i wybierają te pończochy bez głupich komentarzy...
  • pade 20.08.19, 18:31
    Kurczę, wzruszyło mnie to wybieranie pończoch. Jesteś dobrą przyjaciółką.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • ruscello 20.08.19, 16:30
    Mnie takie "żarty" pomagają rozładować stres i napięcie. W niektórych sytuacjach dochodzę do etapu "tylko śmiech (zwykle przez łzy) pozostał" i znam więcej osób, które mają podobnie.
  • umi 20.08.19, 23:22
    Tez mysle, ze to ten wariant. Ludzie czasem uciekaja w zarty, zeby nie zwariowac z zalu. Chca w ten sposob zlapac dystans i jakos sie pozbierac. Nie ma co osadzac.
  • zuleyka.z.talgaru 20.08.19, 16:41
    A jak córka?
  • czekoladazkremem 20.08.19, 17:08
    Różnie się przeżywa żałobę. W tym miesiącu na przykład mija pierwsza rocznica śmierci mojej bliskiej kuzynki, dwudziestokilkuletniej dziewczyny - jej przyjaciółki spotykają się przy grobie z kwiatami i butelką wina, będzie też kieliszek dla zmarłej. Potem jest planowana wspominkowa impreza w lokalu, będą zdjęcia, filmy, wspomnienia. Nikt nie zgłaszał sprzeciwu.
  • ira_08 20.08.19, 18:46
    Odczep się od niej.

    >Rodzina chlopaka jest przybita, zalamana i generalnie wstrząśnięta.

    A wdowa to nie rodzina i zapewne już przebolała... Miałam cię za rozsądną babkę.
  • chloe30 20.08.19, 19:02
    Ludzie w żałobie robią czasem przedziwne (dla otoczenia) rzeczy. Zupełnie nie rozumiem jak mozna to oceniać. Tzn. rozumiem - twoi przyjaciele stracili syna, a jakaś tam obca (no bo wiadomo - żona to nie rodzina) głupie zdjecia na fejsa wstawia i ty sie solidaryzujesz w bólu z przyjaciółmi a nie obca baba. Ciekawe co na temat przezywania żałoby przez wdowę miałyby do powiedzenia jej przyjaciółki, moglibyście sie zdziwić.
    Ale widze, ze wątek nie poszedł po twojej myśli, więc i o dyskusji nie ma mowy

    --
    http://dl3.glitter-graphics.net/pub/124/124973zv9l8g53sa.gif
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 19:15
    nienienie
    nie pisalam zeby dyskutować
    jestem tu jakies 300 lat i wiem z gory, co i jak
    ostatnia rzecza o jaka bym podejrzewala emame to o to, ze ten post " pojdzie po mojej mysli"
    napisalam, bo chcialam to wyrzygac i troche sie podeptac
    po wczorajszej dlugiej rozmowie z przyjaciolmi potrzebowalam ringu
    tyle
    zdanie nt wdowy mam, gdyz zdanie ma sie nie tylko w kontekacie wdowienstwa, ale jakby calojsztaltu
    tu byl wqrw po prostu

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • chloe30 20.08.19, 19:30
    OK, mimo ze nie ma być dyskusji, to jeszcze zapytam.
    Skoro masz/macie złe zdanie o wdowie, to w sumie czego sie spodxiewaliscie?
    Czy po prostu jest okazja po nielubianej pojeździć? Nie no, ja to rozumiem, jak kogos nie lubie to kij znajdę, szczególnie jak sie sam pcha w ręce.
    No czyli, ze "zła kobieta zrobiła maseczkę" i na tym zostajemy. Naprawdę, rozumiem smile

    --
    http://dl3.glitter-graphics.net/pub/124/124973zv9l8g53sa.gif
  • karme-lowa 20.08.19, 20:38
    chloe30 napisała:

    > OK, mimo ze nie ma być dyskusji, to jeszcze zapytam.
    > Skoro masz/macie złe zdanie o wdowie, to w sumie czego sie spodxiewaliscie?
    > Czy po prostu jest okazja po nielubianej pojeździć? Nie no, ja to rozumiem, jak
    > kogos nie lubie to kij znajdę, szczególnie jak sie sam pcha w ręce.
    > No czyli, ze "zła kobieta zrobiła maseczkę" i na tym zostajemy. Naprawdę, rozum
    > iem smile
    100/100!
  • triismegistos 20.08.19, 21:37
    Rozmiem, że upiłas się jakimś wstrętnym bimbrem, rozum opuścił cię do szczętu a rano spłoniesz ze wstydu wspominając ten wątek.
    Chyba, że nie.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 23:16
    nie

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • triismegistos 21.08.19, 08:52
    Biedna kobieta. Nie dość że straciła męża to jeszcze jakieś powalone babska obrabiają jej tyłki. Co za patolstwo.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • lilia.z.doliny 20.08.19, 23:17
    mowi sie frustracji, btw

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • kk345 20.08.19, 23:40
    Podobno jesteś na forumie 300 lat, a flustracji nie znasz???
  • mondovi 20.08.19, 23:33
    W ogóle nie wiesz, co w jej głowie siedzi. Sugerujesz, że się cieszy z wdowieństwa.

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • bo_gna 21.08.19, 23:52
    Niech ta kobieta sobie ułoży życie i przeżyje to na swój sposób. A rodzina niech zajmie się sobą, a nie obrabia tyłek młodej dziewczynie, która rzeczywiście może i ma prawo odstawiać teraz głupstwa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka