Dodaj do ulubionych

Dieta niskocukrowa a waga stoi

21.08.19, 15:36
Rzucilam slodycze, przestalam slodzic kawe, jem zbilansowane nie ogromne posilki, 5 razy dziennie. Podjadam orzechy, ale nie dużo. Żadnych owoców, tylko warzywa.czemu waga stoi? Brak sportu, 41 lat, 170 wzrost, 65 kg. Chce schudnąć okolo 4-5 kg, tylko jak?

--
Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
Edytor zaawansowany
  • kia5 21.08.19, 15:40
    Być może 65 kg to Twoja optymalna waga, dlatego nie chudniesz.
  • lucerka 21.08.19, 15:44
    No ale co, mam odpuścić? Nie chcę wyglądać jak przygruba Pani w średnim wieku - zawsze byłam szczupła.

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • kia5 21.08.19, 15:47
    Trzeba zacząć się ruszać. Przy wzroście 170 waga 65 to jest megadobrze. A jak jeszcze dodac do tego wiek 40+ to jest supermegadobrze.
  • double-facepalm 21.08.19, 15:51
    Takie rzeczy moglabys wypisywacw przypadku raczej 60+ a nie 40+. Jeśli ważyła 2 lata temu 15 kilo mniej to jest duży przeskok. Trzeba zacząć się ruszać i przyjrzeć sie bilansowi węglowodanów (hello, ryż i kasza to tez wegle, serio wcale nie chodzi tylko o słodzenie kawy czy wcinanie winogron ) ORAZ ladunkowi glikemicznemu.
  • jak_matrioszka 21.08.19, 16:02
    Przyjrzeć to sie trzeba bilansowi weglowodanów, białek i tłuszczy, bo samo wyciecie weglowodanów nie jest gwarancja sukcesu. Ja jem za mało weglowodanów (nie dlatego że je rzuciłam, ale tak mi wychodzi i musze sie starać je zwiekszyć), a na wage wpływ miały tłuszcze. Inna forumka też ma dokładnie tak samo, z tym że ona specjalnie ogranicza weglowodany i też nie widziała rezultatów (watek dość świerzy, 1 lub 2 strona forum).
  • fraudes 23.08.19, 11:39
    Metabolizm zwalnia po 35 rż. Więc w wieku 40+ trudniej schudnąć niż jeszcze kilka lat wcześniej.
  • kryzys_wieku_sredniego 21.08.19, 15:53
    To też nie prawda, bo można przy takiej wadze wyglądać grubo, wystarczy że ma się szczupłe ręce i nogi a masywny brzuch i cyc.
    Ja jestem bardzo ciężka jak na swój wygląd, teraz ważę 64 przy wzroście 162 i spokojnie noszę 38 i to przy standardowej rozmiarówce, jak mam kupić sukienki namioty to kupuje 34/36.
  • kryzys_wieku_sredniego 21.08.19, 15:49
    To jedz 3 posiłki i nie przegryzaj orzechami.
    Jedząc śniadanie obiad i kolację nikt nie umarł z głodu.
  • jak_matrioszka 21.08.19, 15:55
    Ponoć można zatrzymać metabolizm kiedy sie za mało je. Inna sprawa, to ograniczenie cukrów da szybki rezultat tylko jeśli wcześniej jadłaś ich naprawde dużo. Ile czasu trwa to nowe odżywianie? Ja obciełam ilość spożywanych kalorii o połowe a waga przez pierwszy miesiac nie drgneła, za to potem ruszyła raźno w dół. Moja waga pokazuje zmiane o 0,5kg i dopiero jak tyle strace lub przytyje to coś widze.
  • snakelilith 21.08.19, 16:07
    jak_matrioszka napisała:

    > Ponoć można zatrzymać metabolizm kiedy sie za mało je.

    Tak, kiedy się ciągnie przez dłuższy czas negatywny kaloryczny bilans. Ale coś takiego się raczej czuje, bo organizm reaguje głodem. Wszystkie diety poniżej 1500 kcal uważane są za głodówki, a często nie powinno się schodzić nawet poniżej 1700kcal. Za mało nie oznacza jednak rzadziej. Dłuższe przerwy pomiędzy posiłkami pomagają nawet schudnąć.
  • lauren6 21.08.19, 15:58
    Masz prawidłową wagę. Lepszy wygląd osiągniesz za pomocą treningów.
  • jak_matrioszka 21.08.19, 16:06
    Tu sie zgodze, co do treningów znaczy sie smile Co do wagi to nie wiem, bo obecna niby nie kryzysowa, ale też 4kg mniej kościotrupa z niej nie zrobi, a możliwe że poprawi humor smile
  • double-facepalm 21.08.19, 16:12
    Chodzi pewnie o utratę cm w strategicznych obwodach, tylko tego samą dietą nie osiągnie tak prościutko.
  • snakelilith 21.08.19, 16:17
    Jak w wyniku głodowana starci masę mięśniową, tu poprawi jej to humor na krótko. Długoterminowo stanie się galeretą z wiszącą skórą. Dla kobiet waga z młodszych i lepszych czasów jest czymś w rodzaju świętego grala, na którym się orientują i wydaje im się, że osiągając ją będą wyglądać jak wcześniej. Nie będą, bo tak korzystnego stosunku mięśni do tłuszczu jak wcześniej nie osiągną dietą. A niedożywione tkanki tracą jędrność. Pierwsze co robi ciało przy redukcji kalorii, to ucięcie składników odżywczych tam, gdzie nie są one niezbędne i skóra jest pierwszą tego ofiarą. Zwalnia się w niej synteza kolagenu, regeneracja, bo organizm ma ważniejsze organy do utrzymania. Dlatego odchudzanie to zawsze zło i należy rozważyć, czy warto i w jaki sposób.
  • double-facepalm 21.08.19, 16:29
    Jakie masz zdanie na temat ćwiczeń skoro odchudzanie to zawsze zło?
  • snakelilith 21.08.19, 16:44
    Pozytwne. Nawet napisłam niżej, że wypracowanie ujemnego bilnansu ruchem jest korzystne. Jeżeli ten ujemny bilans będzie jednak za duży, to będzie to miało także niekorzystny wypływ na organizm. Ja piszę tu jednak o osobach, która jak autorka ma wagę w normie, bo nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku ludzi z dużą nadwagą, czy nawet otyłością. Tu odchudzanie może wypaść korzystniej niż trzymanie wysokiej wagi. Choć najgorszym wyjściem jest jo-jo, tycie i chudnięcie na przemian, to najgorsze co można sobie zrobić, czasem lepiej nawet zostać już grubym.
  • snakelilith 21.08.19, 16:02
    1. Masz BMI 22.5., czyli nie tylko prawidłowy, ale nawet stosunkowo niski. Połowa Polek ma BMI powyżej 25. Ponieważ z wiekiem organizm podwyższa nieco poziom masy tłuszczowej (ma także pewne korzyści) nie zawsze kosmetyczne korektury wagi przy normalnej wadze są możliwe bez podjęcia nieco drastyczniejszych kroków. I zwykle zbędne, powinnaś zacząć zwracać uwagę raczej na sprawność, zachowanie masy mięśniowej i jędrność, a nie niską wagę.

    2. Dieta niskocukrowa jeszcze nic nie oznacza, to nie jest cudowny środek na wszystko. Niewykluczone, że mimo tego przyjmujesz wysoką ilość kalorii, tym bardziej że podjadasz kaloryczne przekąski i orientujesz się "na oko". Zrób sobie dokładny protokół żywieniowy co najmniej przez kilka dni i wylicz wszystkie zjadane kalorie. Więcej niż redukcji 200kcal bym nie polecała, bo możesz tracić masę mięśniową, co w tym wieku, kiedy i tak automatycznie co roku tracimy około 1%, jest bardzo niekorzystne. Im mniej masy mięśniowej, tym mniej kalorii potrzebujesz i po takich dietach szybko o nadwyżkę, co powoduje coraz gorszy stosunek mięśni do tłuszczu i coraz mniej jędnre ciało, i to pomimo relatywnie niskiej wagi.

    3. Jedzenie 5 posiłków dziennie nie wszystkim służy, ludziom ze skłonnością do hyperinsulinemii może zaburzać to metabolizm, albo utrwalać postępującą insulinooporność. Niekiedy 3 posiłki dziennie i/albo intermittent fasting są lepszym wyborem.

    4. Zacznij się ruszać. Akurat ludziom z niewysoką masą mięśnową robi to lepiej niż oszczędzanie kalorii. Przy normalno-kalorycznym jedzeniu można w ten sposób wypracować sobie ujemny bilans. Tylko 30 minut dziennie intensywnej aktywności i już masz 200-300 spalonych kalorii.
  • ichi51e 21.08.19, 16:05
    65 kg to jest dobra waga tylko pewnie otluszczona jestes. Trzeba czekac.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • lucerka 21.08.19, 17:49
    No brzuch mam...a kiedyś byłam łanią, antylopą ale z tego co Snake pisze łanią już nie będę.

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • snakelilith 21.08.19, 18:09
    Będziesz, ale nie przez dietę.
  • ichi51e 21.08.19, 19:06
    Bedziesz tylko musisz inaczej do tego podejsc. To ze nie jesz slodyczy to nie jest “dieta bezcukrowa” btw

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mona-taran 21.08.19, 16:17
    Dołóż może trochę sportu wink
  • lucerka 21.08.19, 17:52
    Odpowiadam zbiorczo:

    Wynika z tego co piszecie, że trzeba ruszyć przygruby tyłeczek.


    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • liliawodna222 21.08.19, 17:56
    Trzeba policzyć ilość spożywanych kalorii. Nie tylko węglowodany tuczą. Orzechy są zdrowe, ale bardzo kaloryczne, 100 gramów ma 600-700 kalorii, więc wystarczy mała garstka dziennie, by uniemożliwić sobie chudnięcie. Brak ruchu też bardzo spowalnia proces odchudzania (wiem po sobie, niestety...).

    --
    "Nie ma lustra, które by lepiej odbijało człowieka niż jego słowa."
    Juan Luis Vives
  • lucerka 21.08.19, 18:02
    Masz rację. Te orzechy to dla mnie zastępstwo słodyczy..

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • lumeria 23.08.19, 15:05
    Orzech orzechowi nie równy - tu grafika pokazująca 200 kalorii w orzeszkach - sorry ze po ang.

    https://dailyburn.com/life/wp-content/uploads/2014/07/INFOGRAPHIC-What-200-Calories-of-Nuts-Looks-Like-1.png
  • mikams75 21.08.19, 18:12
    poloz na wadze te mala garstke orzechow i sie przekonasz, ze one sporo waza i sa bardzo kaloryczne.
  • ira_08 21.08.19, 18:52
    Może wciąż jesz za dużo. 5 razy dziennie to łatwo upchać za dużo kalorii. "Nie ogromny" posiłek może być kaloryczny. Orzechy spoko, ale jak jesz codziennie pół paczki, to tak, jakbyś wsuwała pół czekolady.
  • fabryka.lodow.napatyku 21.08.19, 19:01
    Jedz 2 razy dziennie, nie jedz orzechow ani produktow z biala maka
  • lucerka 21.08.19, 20:08
    Śniadanie- bulkax1
    Śniadanie 2 bulkax1
    Obiad warzywa na parze albo coś podobnego
    Deser te orzechy duża garść
    Kolacja dwie bułki

    Bułki ciemne...Ale chyba coś ich za dużo. Nie wiem co jeść zamiast bułek, nie lubię twarogu i jogurtów.

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • chlodne_dlonie 21.08.19, 20:24
    Ekspert dietetyczny ze mnie żaden, co prawda, ale mam wrażenie, że pieczywa zbyt dużo jesz. No i zdecydowanie radziłabym ruch smile

    ..wiem, wieeeem..ale jeśli zależy Ci na lepszej sylwetce i powrocie do wcześniejszej 'łaniowatości', to vez tego się nie obejdzie.. Ale ruch fajny jest!! Uwierz big_grin


    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • chlodne_dlonie 21.08.19, 20:30
    lucerka napisała:
    Nie wiem co jeść zamiast bułek, nie lubię twarogu i jogurtów.

    Zamiast? Owsiankę z dodatkami wg gustu (np. te orzechy, owoce sexonowe), jaja pod różnyni postaciami (świetnie sycą i długo trzymają, przynajmniej mnie wink, ale to raczej dosyć uniwersalne). Pieczywo ciemne/pełnoziarniste może być, ale zmniejsz porcje.
    Powodzenia smile




    --
    Together is me
    Only me

    And now, weak or strong, I can only go
    And I believe that there are flowers yet to be opened in the world
    Even if I feel something in me died
  • fornita111 21.08.19, 20:31
    Z czym te bulki? Jesz jakies bialko i wapn w ogole? Wiesz, za duzy brzuch to problem, ale na przyklad taka osteoporoza tez wink
  • mrs.solis 21.08.19, 20:36
    Za duzo pieczywa.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • snakelilith 21.08.19, 23:01
    I tak dzień w dzień? Pieczywo, pieczywo i trochę warzyw? Nie dosyć, że mdłe, aż żołądek boli, to kompletnie pozbawione jakiegokolwiek dietetycznego sensu. Jedyne pozytywne w twojej diecie są te nieszczęsne orzechy.
    Na początek przestań zawracać sobie głowę 5 posłkami dziennie. Jedz 3. Jedno śniadanie, może być ta bułka, jak nie masz lepszego pomysłu. Czy ciemna, czy jasna nie gra roli, bo jak twoja jest farbowana, to nie oznacza to jeszcze zdrowia. Drugie śniadanie wywal. W zamiana możesz zjeść małą garść orzechów. Małą, czyli mniej więcej 5 włoskich, albo pórywnywalną ilość innych. Obiad ma być o wiele większym posiłkiem, warzywa na parze są dla królika, nie dla kobiety pracującej. Zjedz porcję makaronu ryżu, kaszy z warzywami i jeżeli jadasz, trochę zwierzęcego białka oraz dobrego tłuszczu jak oliwa, olej rzepakowy, może być trochę masła, śmietany itd. To syci przez wiele godzin i chroni cię przed napadami ochoty na słodkie w drugiej połowie dnia. W ogóle się nie dziwię, że cię do słodkiego ciągnie, jak jest takie jałowe rzeczy. A wieczorem zrób sobie małą sałatkę, jakieś warzywa, mozzarella, tuńczyk, kurczak, ser owczy, warzywa strączkowe, trochę nabiału bez cukru itd i nie jedz już do tego węglowodanów w postaci buł.
  • jak_matrioszka 21.08.19, 23:35
    O mamo, Ty dziennie jadasz wiecej pieczywa niż ja przez tydzień! I prawdopodobnie do tego sa to białe, puchate bułki, co najwyżej koloryzowane.
    Nie lubisz jajecznicy? Omletów? Jajek w dowolnej postaci? Czy propozycja zjedzenia jajek i do tego wedliny i warzyw bez pieczywa brzmi dla Ciebie jak bluźnierstwo?
    Niecheć do jogurtu mnie nie dziwi, też nie lubie, ale twaróg nie ma zapachu już raz przetrawionego jedzenia, i ja różne sery białe chetnie jadam.
    Płatki na mleku lub taka gotowana breja, z dodatkami pozwalajacymi zapomnieć wink To u mnie szybko obrasta w kalorie, ale za to jakie dobre!
    Na obiad same warzywa? Po takim obiedzie jesteś wściekle głodna i na kolacje sa już dwie bułki, bo organizm przynajmniej raz na dzień chce sie najeść.

    Zawsze jadłaś tyle razy dziennie, naprawde Ci to odpowiada, czy próbujesz sie dostosować do programu "jedz czesto"? Ja kilka razy myślałam żeby ten model wypróbować, ale nigdy sie za to nie zabrałam, bo to sprzeczne z "moim wbudowanym" rytmem. Nigdy nie lubiłam podjadać, i jako dziecko potrafiłam zwiać z zasiegu wzroku babci w porach karmienia, a złapana jadłam łykajac łzy. Jak tylko zaczełam sama decydować o jedzeniu, to jadłam góra dwa razy dziennie, i to dla mnie najwygodniejsze pod wieloma wzgledami.
  • jehanette 22.08.19, 09:10
    Yyyy no zbilansowana dieta to to nie jest xD A gdzie jakieś białko? Jakieś sycące węglowodany złożone typu kasze?

    --
    Error 404
  • tais86 23.08.19, 18:34
    Jedna grahamka ma 220 kcal (btw - ordynarna pszenna kajzerka ok. 150), duża garść orzechów może mieć nawet 300. Jesz bardzo kaloryczne produkty, praktycznie same węglowodany, żadnego białka. Nie dziwię się, że nie chudniesz.
  • mrs.solis 21.08.19, 20:35
    Weglowodany liczysz? Nice ma takiej opcji zeby nie schudnac po obcieciu weglowodanow, ale trzeba wazyc posilki I je liczyc co jest upierdliwe tank samo jak liczenie kalorii.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • hipinka 21.08.19, 23:42
    moim zdaniem za dużo pieczywa
  • vinca 22.08.19, 01:05
    W tym wieku to nie wystarczy niestety. Potrzeba duzo ruchu , może waga drgnie.
  • majenkir 22.08.19, 01:15
    Co 3 godziny jesz bulke i sie dziwisz, ze nie chudniesz? wink

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • jehanette 22.08.19, 08:55
    Jeśli nie liczysz dokładnie kalorii to może się okazać że wcale nie masz deficytu kalorycznego. Zbilansowane jedzenie nie odchudza samo z siebie wink Przy wzroście 170 cm waga 65 kg to raczej prawidłowa waga, więc z czego chcesz chudnąć?

    --
    Error 404
  • kanga_roo 22.08.19, 09:06
    przykładowy jadłospis, z przedwczoraj, lat 45, 172 cm/60 kg, waga waha się raczej w dół niż w górę
    kawa, czarna, bez cukru
    śniadanie (8:00): mieszanka orzechy/migdały/suszona żurawina/daktyle - pojemniczek 7x7x3 cm
    kawa, jw
    drugie śniadanie (12:00) sucharki delikatesowe - 3 szt
    kawa, jw
    lunch (15:00): sałatka pomidor+ogóreczek małosolny+cebula, lekko posolone, + 2 kromki chleba z masłem
    obiad (18:00): ziemniak, 2 jajka sadzone, fasolka szparagowa z wody + woda z odrobiną soku
    kawa, jw

    czasem do kawy zjadam cukierka w czekoladzie, albo pół pączka/drożdżówki, albo kawałek babki. albo ćwiartkę arbuza, garstkę orzeszków ziemnych, takie tam dodatki.
    nie jem mięsa, ograniczam nabiał. nie ćwiczę, ruszam się zwyczajnie, w domu i ogrodzie.
  • an.16 22.08.19, 09:10
    Bez urazy, ale to bida z nędzą. Mało i byle co.
  • jehanette 22.08.19, 09:13
    Rany, jaki koszmar. Do g 15 jedziesz na trzech kawach, garstce orzechów i trzech sucharkach? surprised

    --
    Error 404
  • kanga_roo 22.08.19, 09:21
    na to wychodzi smile
    tylko że - jem to, na co mam ochotę. nie lubię się napychać od rana, więc orzechy są ekstra, bo jest ich mało, a sycą. to jest jedzenie, pełnowartościowe, a nie "przekąska".
    sucharki zwyczajnie lubię, chrupię sobie przy pracy. jeśli okazuje się, że mamy w firmie jakieś słodycze, to zjadam je do kawy przed 15:00, nie mam z tym problemu. pomidory mogłabym jeść na okrągło, więc też rzadko robię sobie inne sałatki. a obiady to już różne, wczoraj była zupa-krem z kalafiora, na przykład.
  • jak_matrioszka 22.08.19, 15:01
    Sucharki to takie kromki lub pietki białej bułki, dodatkowo podsuszone? Możliwe, że lekko jakimś olejem nasaczane przed suszeniem i dosmaczane lub nie?

    Jak ja wasze jadłospisy czytam, to nic dziwnego, że mój powoduje u niektórych szok big_grin Obiema rekami podpisałabym sie pod kawałkiem "jem to, na co mam ochotę", tylko że mam ochote na całkiem inne rzeczy big_grin
  • kanga_roo 22.08.19, 15:44
    nie, takie sucharki delikatesowe, paczkowane.
    i faktycznie, dla mnie jedzenie tego, na co mam ochotę to podstawa. teraz mam ochotę na sucharki. a w ubiegłym roku jadłam w kółko owsiankę z bakaliami, potem crunchy muesli, potem jabłko pieczone z musli, i dużo cynamonu, może za miesiąc to nie będą sucharki, tylko coś innego. cały problem polega na tym, żeby ilość była sensowna, i żeby reszta była różnorodna.
    poza tym słucham swojego organizmu, kiedy mam na coś ochotę, to znaczy że tego potrzebuję. niekoniecznie oznacza to, że przy apetycie na słodycze opycham się nimi bez umiaru, tu akurat myślę, czego mi brakuje że tak mnie ssie na słodkie, ale np sok pomarańczowy czy cytryna, czy sok pomidorowy, czy sok z buraka, czy strączki, czy zielona pietruszka - jem, jeśli mi się tego chce, i już. imo podstawowym błędem stosowanych diet jest zmuszanie się do jedzenia czegoś, co nam ktoś inny narzucił. lepiej pomyśleć całościowo o odżywianiu, i samemu sobie ustalić, co i w jakich ilościach jemy. cała sztuczka polega na tym, żeby utrzymać bilans energetyczny (nie odkładać w boczkach), albo, jeśli chcemy schudnąć, jeść poniżej zapotrzebowania, ale tak, żeby się najeść. co jest możliwe.
  • jak_matrioszka 22.08.19, 16:01
    Na zdjeciach pokazuje mi suszone kromki białego chleba tostowego, to takie sucharki?

    Mój organizm w ciemno domaga sie czekolady, lodów albo owoców, no chyba że oczy znajda coś innego w zasiegu wzroku, to wtedy mam nieodparta cheć na szpinak, kasze, avokado lub jajka smile Najgorzej jak wystepuja zakłócenia na linii oczy - kubki smakowe, bo wtedy chce mi sie kawy, whisky albo zapalić, a ja nie cierpie smaku kawy, whisky i papierosów wink Moja mama sie ze mnie śmieje, bo mi aż ślinka cieknie i widać że bardzo chce, a zaspokoić zachcianek nie moge big_grin Czy tylko ja mam takie idiotyczne antyzachcianki?

  • kanga_roo 22.08.19, 16:12
    tak wyglądają, ale to nie jest suszony chleb tostowy, zupełnie inny smak.
    wiesz, ja też lubię po prostu jeść, ale nauczyłam się, że jak warzywa, to mogę zjeść dużo, a jak słodycze, to niewiele. a jeśli - co się zdarza - potrzebuję dużo czekolady, to już daję sobie spokój z innym jedzeniem.
    czyli dokładnie odwrotnie, niż byliśmy uczeni w dzieciństwie, że "najpierw obiad, potem deser"
    czekolada może być obiadem, czemu nie. a ciasto - śniadaniem.
  • jak_matrioszka 22.08.19, 17:07
    Żeby tylko obiad... Ja w dzieciństwie musiałam drugie śniadanie i podwieczorki jadać, że już o kolacji nie wspomne tongue_out Moja jedna babcia była z tych, co to musza jeść co chwile i mnie zmuszała do tego samego. Babcia jak staneła w drzwiach domu (90cm), to mucha obok nie przeleciała... Na szczeście byłam wychowywana kolektywnie i każdy dorosły mógł swój program na mnie ćwiczyć wink Druga babcia jadła dwa razy dziennie i ja zdecydowanie wole ten model smile
    Lody zamiast obiadu też już mam przećwiczone, jak również odwrócona kolejność, ale liczenie kalorii dopiero w epoce appek wprowadziłam w życie, wcześniej kontrolowanie ilości i jakości było zbyt pracochłonne, a diety wg listy zawierały za dużo ograniczeń wink
  • an.16 22.08.19, 15:37
    Po 15 też niewiele lepiej, dopiero o 18 normalne jedzenie się pojawiawink Nie kumam jak można przez cały dzień nie zjeść ciepłego, świeżego posiłku.
  • kanga_roo 22.08.19, 15:49
    an.16 napisała:
    Nie kumam jak można przez cały dzień nie zjeść ciepłego, świeżego posiłku
    bo ja nie jestem rolnikiem, który pracuje fizycznie od wczesnego ranka. przeciwnie, pierwszą połowę dnia spędzam siedząc na tyłku, i naprawdę niepotrzebne mi obfite, ciepłe posiłki, zwłaszcza latem.
    ale ale, miło sobie krytykować, pochwal się zatem swoim przykładowym jadłospisem. liczę, że podasz też wiek, wzrost i wagę, a przynajmniej bmi, żebyśmy mieli jasność, że takie odżywianie Ci służy.
    wtedy ja chętnie skomentuję to i owo.
  • an.16 22.08.19, 09:09
    Taka dieta to jakiś przednówek dla mnie. Lato w pełni a ty bułami się opychasz? gdzie ryby, sery, owoce, warzywa strączkowe, ziemniaki (wbrew opinii bardzo zdrowe), kasze, ryż, oliwa? Dużo nie ważysz, a brzuch masz od marnego zżarcia. Pewno brakuje ci żelaza i witaminy D.
  • lucerka 23.08.19, 06:27
    Kurcze, pieczywo musi byc, z czego się to bierze? W domu zawsze było i jest pieczywo, to główny posiłek u nas. Czas na zmiany...

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • kanga_roo 23.08.19, 08:30
    no tak się kiedyś u nas jadło.
    pieczywo plus obkład
    pieczywo plus sałatka
    pieczywo plus zupka
    kanapki do szkoły, kanapki do pracy

    ja też lubię zjeść "z chlebkiem", ale już po mojej córce widzę, że to nie jedyne rozwiązanie. ona je kanapki, owszem, ale do zupy, sałatki czy leczo nie bierze pieczywa
  • jak_matrioszka 23.08.19, 13:06
    Masz racje, i to nie tylko kiedyś ale i teraz. Mnie najbardziej dziwi jak ktoś je pieczywo do makaronu, ryżu lub ziemniaków. To jakby do chleba ze smalcem jeszcze masło dać wink
    Kiedy rynek zaczeły zdobywać wypieki z waty (białe pieczywo typu dmuchawiec), to ja zaczełam ograniczać, bo mi to nie smakowało i do dziś nie smakuje. Tzn. dla mnie to jest jadalne do godziny po wypieku, a potem nie tkne. Ciastka francuskie tak samo, na ciepło to i pieć wciagne, jak poleża, to sa ochydne sad
  • mona-taran 27.08.19, 10:18
    E, mnie chłop nauczył jeść chleb do makaronu 😂 on musi mieć chleb do wszystkiego, czy to Bolognese czy risotto :p

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka