Dodaj do ulubionych

Zapłacić, nie zapłacic ? tak absurdalne...

22.08.19, 17:54
sytuacja tak absurdalna, że aż trudno uwierzyć.....

parę godzin temu dzwoni moja mama: "przyszli do mnie sąsiedzi z końca ulicy, że nasz kot zepsuł im zabawkę (jakieś latające cudactwo)"
trzymają zabawkę w rękach i "sugerują" że należy się zwrot za zabawkę

...dom jest ogrodzony ze wszystkich stron, a nasz kot lubi sobie pospacerować na dworze.... nie wychodzi poza ogrodzenie.
Zaciekawiło mnie jak mógł upolować ten helikopter...przeglądam monitoring i widać, że ulicą spacerują dziadkowie z dzieckiem i puszczają zabawkę na nasz ogród, kot zaciekawiony, a oni sterują niżej i bardziej w stronę kota - zabawa trwa kilka minut, po chwili zabawka była na tyle nisko, że kot ją złapał
Dokładnie widać skok kota i spadający helikopter - zabawka leży na ziemi, kot stracił zainteresowanie, a sąsiedzi patrzą przez płot ( brama zamykana)....po paru minutach odeszli

A TERAZ TAKA SCENA ( jakies 20 min. później):

do bramy zbliża się sąsiad z wędką - taka prawdziwą do łowienia i próbuje wyłowić leżąca zabawkę, co po chwili udaje się i odchodzą z zabawką.,

resztę już znacie, po 2 h przyszli po kasę

Czy powinnam czuć się winna? czy zapłacić?- mówili, że to 300 PLN kosztowało i maja fv.





Edytor zaawansowany
  • ajaksiowa 22.08.19, 17:57
    Oni nie wiedzą że macie monitoring?

    --
    ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
  • frey.a86 22.08.19, 17:58
    Grosza bym nie zapłaciła, przecież oni wlecieli tym czymś na Twoją posesję. Sami sobie winni i dobrze, że masz monitoring.
  • milva24 22.08.19, 17:58
    Powiedziałabym im jak to wyglądało i że mam nagranie z monitoringu na dowód i nie zapłaciłabym.
  • tt-tka 22.08.19, 18:00
    Nie placic. Draznienie cudzego kota na jego terenie to ryzyko wlascicieli zabawki.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • sofia_87 22.08.19, 18:05
    Ja bym zażądała odszkodowania za dreczenie mojego kota, na jego terenie.
    Oczywiście, że nie masz nie płacić, ale sąsiadów masz mega bezczelnych
  • mika_p 22.08.19, 18:00
    Kot był u siebie. Zabawka została skierowana na posesję celowo. Zamknięta brama wystarczająco jasno sugeruje, że osoby z zewnatrz ani ich zabawki nie są zaproszone.
    Państwo sami sobie winni. Nie ma mowy o płaceniu

    --
    Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
  • komorka25 22.08.19, 18:01
    W życiu bym nie zapłaciła. A gdybym parskając śmiechem opluła sobie np. bluzkę, to jeszcze zażądałabym zwrotu kosztów prania. Niech idą do sądu - zobaczą, ile kosztuje umyślne wtargnięcie, choćby durną zabawką, na czyjąś posesję. A już stresowania kota bym nie darowała.
  • mildenhurst 22.08.19, 18:02
    Zaproś sąsiadów. Puść nagrania, a może skończy się jak w historyjkach z Chwilą dla Ciebie"śmiechom nie było końca ".
  • anika772 22.08.19, 18:06
    Puść nagrania, a może skończy się jak w historyjkach z Chwilą dla Ciebie"śmiechom nie było końca ".

    Albo jak w spektaklu "Bóg mordu" wink
    Dobrze że macie monitoring.
  • daniela34 22.08.19, 18:04
    Nie płacić, okazać monitoring, może sobie odpuszczą. Nagrania z monitoringu zachować na dowód (na wypadek procesu sądowego). Jak wrzucamy za płot coś na posesję, gdzie są zwierzęta to się musimy liczyć z tym, że zwierzę zniszczy.
  • aaa-aaa-pl 22.08.19, 18:05
    Tak..powinna czuć się winna, że ..ma tak głupich, ale i cwanych sąsiadów( kiepskie środowisko). Ludzie są bezczelni.Ja bym ich zaprosiła na rozmowę i pokazała monitoring.Ale tak, aby wcześniej nie wiedzieli, że filmik masz.I z satysfakcją patrzyłabym jak czerwienieją/ bledną.
  • bukietlisci 22.08.19, 18:06
    jak rozumiem, pytanie czy zapłacić było czysto retoryczne. nie płacić, oczywiście. iść do sąsiadów i powiedzieć że kot odniósł obrażenia podczas spotkania z zabawką. oświadczyć, że macie wszystko nagrane i zapytać w jaki sposób zrekompensują kotu traumę.
    swoją drogą: stara jestem a ludzie nie przestają mnie zadziwiać.
  • ms.piggy 22.08.19, 18:08
    tak, monitoring jest widoczny i jest informacja na bramie, bo często ktoś blokował wjazd (urok mieszkania w Katowicach)
    ale ci od zabawki, uważają, że dla nich na plus, że wszystko widać na monitoringu
  • aaa-aaa-pl 22.08.19, 18:11
    Powiem szczerze- nie rozumiem ich toku myślenia.
  • sofia_87 22.08.19, 18:17
    Ja też, skierowanie zabawkami na Wasz ogród i draznienie kota jest działa na ich plus
  • milamala 22.08.19, 18:17
    Co na plus, ze widac jak celowo puszczaja zabawke na twoje terytorium. Oni chyba z choinki sie urwali.
  • anika772 22.08.19, 18:19
    "ci od zabawki, uważają, że dla nich na plus, że wszystko widać na monitoringu"
    Cudownie, mogą oczywiście poprosić sąd aby potwierdził, że to dla nich na plus.
  • klaviatoorka 22.08.19, 18:11
    Z reguły zalecam rozwagę, negocjacje, polubowne załatwienie sprawy, unikanie komplikacji, czynienia sobie wrogów, dbanie o dobre samopoczucie rozmówcy...
    Ale noszkurna w tym szczególnym przypadku...
    Zaleciłabym cwaniakom oddanie sprawy do sądu i obiecała, że w przypadku zasądzonej kary zastosuję się do wyroku.
    A w sądzie przedstawiłabym zapis nagrania... i dorzuciła podejrzenie dręczenia zwierzątka, uporczywego nękania i zastraszania starszej pani...
    Niech płaczą i płacą: za koszta sądowe plus odszkodowanie dla Twojej Mamy za wizytę u lekarza po środki uspokajające.
    Na biedaków nie trafiło, sądząc po cenie zabawki, a zwykłe buractwo należy tępić jak zarazę, najlepiej boleśnie finansowo.
    Zrób coś dla ludzkości, bo jak się w tym przypadku im uda, będą próbowali żerować na innych jeszcze wielokrotnie.
    Twoja niemoc- rodzi przemoc


    --
    Prawdomówność - to brak umiejętności szybkiego wymyślenia innego wariantu
  • taki-sobie-nick 22.08.19, 21:38
    Określenie "tępić jak zarazę" kojarzy mi się z Goebbelsem.
  • super_hetero_dyna 23.08.19, 05:43
    W pokoju sędziowskim siedzą dwaj sędziowie. Wpada tam adwokat i do jednego z nich mówi: pies pana żony pogryzł psa mojej żony. Psa trzeba było operować, żona w szoku. Jak mi pan nie zapłaci 10 tysięcy - idę do sądu.

    Sędzia chwilę pomyślał, wyjął dziesięć tysięcy i dał adwokatowi.

    Wtedy ten drugi sędzia mówi: ty, za co zapłaciłeś? Przecież nie masz ani żony, ani psa.

    No wiesz odpowiada tamten, jak sprawa trafi do sądu, to może być różnie...
  • 1matka-polka 22.08.19, 18:11
    😃

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • koronka2012 22.08.19, 18:12
    Oczywiście, że bym NIE zapłaciła. I wcale nie pokazywałabym filmu z monitoringu bo po co dawać im dowód do ręki...? na dwoje babka wróżyła - jednak kot dokonał zniszczenia.

    Powiedziałabym tylko, że kot był na posesji i spytała skąd w takim razie na waszym podwórku wziął się tam helikopterek?
  • bi_scotti 22.08.19, 18:21
    Ci dziadkowie z dzieckiem to musieli byc tesciowie tongue_out Czekam juz na watek na emamie "Tesciowa byla z dzieckiem i kot popsul zabawke" - one way or the other, winna jest tesciowa (by default zawsze winna jest tesciowa, a tym razem masz jeszcze dowod na nagraniu - fantastic!) - nie plac! Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • dyzurny_troll_forum 22.08.19, 18:22
    koronka2012 napisała:

    > jednak kot dokonał zniszczenia.

    Kot bronił swojego terytorium. Takie kocie prawo!
    W końcu był u siebie...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • koronka2012 22.08.19, 18:38
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > Kot bronił swojego terytorium. Takie kocie prawo!
    > W końcu był u siebie...

    Owszem, ale za szkody wyrządzone przez zwierzęta odpowiadają właściciele. Na wszelki wypadek nie ułatwiałabym państwu życia jeśli uprą się iść do sądu... różnie może być przy obecnej ekipie.

  • ongoing 22.08.19, 18:49
    ten kot został "zaatakowany" celowo helikopterem. Równie dobrze to on mógł zostać poszkodowany. To nie jest sytuacja, w której kot poszedł na podwórko tych ludzi i zniszczył im zabawkę, która leżała sobie spokojnie na trawie
  • ichi51e 22.08.19, 18:53
    Ale nie w wypadku gdy dasz cos kotu do zabawy chyba...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • elenelda 22.08.19, 19:47
    Przy obecnej ekipie nikt KOTA nie ruszy.
  • majenkir 23.08.19, 14:59
    big_grinbig_grinbig_grin Nie taka calkiem zla ta ekipa wiec wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • ms.piggy 22.08.19, 18:13
    tak, pytanie bylo retoryczne absolutnie nie mam zamiaru płacić.....
    pan dziadek szanowany, emerytowany profesor medycyny, syn dentysta, że za 1 plombę może kupić nową zabawkę...
  • eliksir_czarodziejski 22.08.19, 20:11
    To potwierdza tylko moja osobista teorię że nikt nie potrafi być tak chamski i bezczelny jak lekarz.
  • iberka 23.08.19, 06:11
    Niestety, ale zgadzam się uncertain........jedna z najgorszych sąsiadek, to "pani doktór" z dwójką wszechobecnych bombelków
  • milamala 22.08.19, 18:15
    Nie powinnas czuc sie winna. Kot byl na waszej posesji (pokazac monitoring) i to oni zabawke w strona kota sterowali (w razie czego tez pokazac). Nie sami wnusiowi zabawke odkupia. A na przyszlosc niech nie posylaja swoich zabawek w cudza przestrzen powietrzna.
  • dyzurny_troll_forum 22.08.19, 18:19
    ms.piggy napisała:

    > Czy powinnam czuć się winna? czy zapłacić?- mówili, że to 300 PLN kosztowało i
    > maja fv.

    Ja bym na policji próbę wyłudzenia zgłosił....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • ms.piggy 22.08.19, 18:20
    aż se zrobiłam drinka, bo jak myślę o tym to nie wierzę, że to się dzieje na jawie smile)

    kot zamachowiec, doprowadził do katastrofy lotniczej....pan profesor odzyskuje wrak wędką, ja nie mam zamiary płacić odszkodowania...

    KURDE, A JAK ZACZNĄ ORGANIZOWAĆ MI MIESIĘCZNICE POD DOMEM?
  • sofia_87 22.08.19, 18:22
    Zazadaj odszkodowania za stres i straty moralne kota
  • milamala 22.08.19, 18:26
    No ale jak kot zamachowiec to jak prosic o odszkodowanie za jego straty moralne. Fakt, pan profesor medycyny wylawiajcy zabawke wedka a potem probujacy wyludzic kase, zenada.
  • sofia_87 22.08.19, 18:48
    Jaki zamachowiec?
    To był zamach na kota, on walczył o życie
  • gama2003 22.08.19, 18:27
    Po Twoim niebie latali !
    Kot zachował się doskonale.
    Monitoring zachowaj na ,,w razie w,, i do zabawiania potomnych.
  • edelstein 22.08.19, 19:20
    Od razu przypomina mi sie niemiecki kot zamachowiec, jak widac twoj pozazdroscil koledze popularnosci na forum😈

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • ms.piggy 22.08.19, 19:37
    to jest śląski kot, czyli ukryta opcja niemiecka
  • edelstein 22.08.19, 20:03
    Ja sobie pozwole wkleic:

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,158878996,158878996,taki_problem_mam_wscieklizna_choroba_.html

    Za kazdym razem bawi mnie do lez

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • agata_abbott 22.08.19, 18:27
    Po moim trupie bym zapłaciła. Zamiast tego dałabym do zrozumienia, ze takie podpuszczanie kota jest słabe i jak zobaczysz to jeszcze raz, to zgłosisz to na policję (nie wiem, z jakiego powodu, ale coś by się tam pewnie wymyśliłosmile)).

    --
    teoriachaosu.blog/
  • kaemka 22.08.19, 19:25
    agata_abbott napisała:

    > to zgłosisz to na po
    > licję (nie wiem, z jakiego powodu, ale coś by się tam pewnie wymyśliłosmile)).
    >
    A czy drażnienie zwierzęcia dla zabawy to nie znęcanie się nad nim?
  • agata_abbott 22.08.19, 20:44
    Nie wiem z jakiego powodu = nie wiem, na jaki konkretnie paragraf bym się powołała. Ale już na pierwszy rzut oka widać, że zachowanie jest mocno niefajne.
    Co do drażnienia - nie wiem, jaka jest definicja drażnienia i czy podlatywanie do kota (nie dotykanie) by pod to podchodziło. Nie wiem, nie znam się. Ale jakby to był mój kot, to bym się dowiedziała.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • nangaparbat3 22.08.19, 18:28
    Nie wierzę. No po prostu nie wierzę. Taka mieszanina bezmyślności i bezczelności to chyba tylko kinie - jeszcze nie tak dawno temu.
    A czy drażnienie zwierząt domowych na terenie należącym do domu ich właścicieli nie podpada pod jakiś paragraf? Naruszenie miru domowego?

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • ga-ti 22.08.19, 18:28
    Ty zachowaj to nagranie z monitoringu i wyślij do jakiegoś programu pod tytułem "cwani/pomysłowi sąsiedzi" pewnikiem wygrasz nagrodę roku. Chciałabym zobaczyć akcję z wyławianiem helikoptera wędką big_grin
  • ms.piggy 22.08.19, 18:45
    ha.....chciałam, to tutaj wrzucic, ale niestety po pewnych szczególach łatwo skojarzyć adres, a potem gabinet tego pana smile a wtedy faktycznie mogło by sie to dla mnie skończyc sądem

    wiem na 100% że drugi raz nie przyjdą, nie zgłoszą tego nigdzie, sprawa się sama zamknie.
    Pan profesor po prostu nie lubi zwierząt, jego małżonka z dumą opowiadała mojej mamie, że w domach gdzie są zwierzęta a oni tam bywaja, to zawsze tłumaczą się niedyspozycją żołądkową i nic nie jedzą smile
  • eliksir_czarodziejski 22.08.19, 20:14
    Nie lubi zwierząt ale sam je zaczepia i się nimi zabawia. Co za bezczelny typ...
  • iberka 23.08.19, 06:13
    No żeby później powiedzieć coś w stylu "ten kot, to morderca" i , jak w przypadku szczekającego psa, żądać jego uśpienia 😂
  • default 22.08.19, 18:30
    >>>>oni sterują niżej i bardziej w stronę kota -

    O rany, byłam raz w sytuacji tego kota! Spacerowałam sobie z psami, gdy nadleciało takie cuś, najpierw przeleciało dość wysoko, potem zawróciło i krązyło nad nami, co i raz niebezpiecznie znizając się albo nad moją głową, albo nad psami - które rozbiegały się mocno zaniepokojone. Szłam łąką, na tyłach kilku posesji - zapewne z którejś z nich ktoś się tak zabawiał .... i miał kupę śmiechu widząc, jak się nerwowo rozglądamy i schylamy głowy uncertain
  • bywszy 22.08.19, 18:36
    Zainteresuj się prawnymi aspektami tej sytuacji.

    1. Lot dronem na terenie twojej posesji (oczywiście na tak małej wysokości - dlatego piszę "na terenie posesji") był naruszeniem własności prywatnej.
    Nie dlatego, że był to lot - liczy się sam fakt bezprawnej ingerencji.

    2. To, że był to lot, ma znaczenie swoją drogą - wykonanie lotu z naruszeniem przepisów prawa jest ścigane przez ustawę Prawo lotnicze.

    3. Sposób odzyskania drona przez sąsiada. To też śmierdzi.

    W takiej sprawie raczej bym nie podskakiwał będąc na miejscu sąsiada.
  • tt-tka 22.08.19, 18:40
    Kot kotem, zapolowal (takie kocie prawo, u siebie byl) i krzywda mu sie mam nadzieje nie stala.
    Ale za nekanie mamy, zakladam osoby niemlodej, to im sie nalezy ! Moze faktycznie zglosic probe wyludzenia albo choc postraszyc tym sasiadow ?

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • cruella_demon 22.08.19, 18:45
    Dokładnie tak.
  • czarniejszaalineczka 25.08.19, 13:20
    10/10

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka