Dodaj do ulubionych

Zajęcia z zasad bezpiecznstwa w szkołach.

23.08.19, 09:57
Powinny być. Rozmawiamy wczoraj o tym co sie stało w Tatrach. Mówie, ze jak mnie kiedyś burza złapała to siedziałam na plecaku do czasu az przestało walić w ziemie piorunami. I połowa znajomych zdziwiona po co. MOwie ze jak jest burza to sie schodzi w niższe partie jak jest możliwośc, siada sie na plecaku i trzeba przeczekać (i zadnych łanuchców sie nie trzyma). ....znowu zdziwienie. Elden pisała ze podczas burzy połozyła sie plackiem na łące..a inny pod drzewa polecieli. Mam wrażenie, ze ludzie w takich sutyacjach nie mają pojęcia jak sie zachować. Takie zajęcia powinny być w szkołach.
Edytor zaawansowany
  • bei 23.08.19, 10:02
    Na łące Edel była najwyższym punktem, co miała zrobić?- nie miała przy sobie plecaka, to zrobiła wszystko, by nie wystawać ponad.
  • bei 23.08.19, 10:04
    Aaaaa, to inny kontekst- bo inni pod drzewa polecieli, czyli nie wytykasz Edel
  • hanusinamama 23.08.19, 10:07
    Nie no ona napisała ze połozyła sie plackiem i woła do innych zeby tez sie kłądli a oni pod drzewa polecieli...
  • 45rtg 23.08.19, 10:08
    hanusinamama napisała:

    > Nie no ona napisała ze połozyła sie plackiem i woła do innych zeby tez sie kłąd
    > li a oni pod drzewa polecieli...

    Kładzenie się plackiem też może być słabe. Istnieje napięcie krokowe.
  • 1matka-polka 23.08.19, 11:41
    Trzeba stac na jednej nodze!

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • ajriszka 23.08.19, 11:59
    W takim razie, co robić? Dla jednych będzie to modlitwa, dla drugich wiara we własne szczęściesmile
  • 1matka-polka 23.08.19, 12:05
    "W takim razie, co robić?"
    Byle co, byle robic. Alleluja i do przodu!

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • ajriszka 23.08.19, 12:10
    Dobrze, zamotałam - jak zwykle. Powinno być: co w takim razie ja mam robić?
  • 1matka-polka 23.08.19, 12:27
    A, to nie wiem...

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • hanusinamama 23.08.19, 12:44
    W górach schodzisz w doł póki mozesz (ale tez nie biegniesz ), jak juz cie burza dopadnie to nie dotykasz zadnych łancuchów, nie rozkąłdasz parasolki!!! ( a widziałam) siadasz na czyms co sie odizoluje od ziemi (plecak, kurtka) i czekasz az przejdzie. Na wsponianej polanie nad jeziorem kładziesz sie płąsko na czymś co cie izoluje od ziemi. Nie idziesz do jeziora!!! nie chowasz sie pod drzewami!!!
  • 45rtg 23.08.19, 16:22
    hanusinamama napisała:

    > idziałam) siadasz na czyms co sie odizoluje od ziemi (plecak, kurtka) i czekasz

    Izolowanie się od ziemi w przypadku pioruna to pomaga bardziej na odgnieciony tyłek, niż zabezpiecza przed porażeniem. Ale próbować można, nie zaszkodzi.

    > az przejdzie. Na wsponianej polanie nad jeziorem kładziesz sie płąsko na czymś

    A to już by mogło zaszkodzić.
    pl.wikipedia.org/wiki/Napi%C4%99cie_krokowe
  • 45rtg 23.08.19, 12:36
    ajriszka napisała:

    > W takim razie, co robić? Dla jednych będzie to modlitwa, dla drugich wiara we w
    > łasne szczęściesmile

    Maksymalnie się skurczyć we wszystkich wymiarach smile Czyli prawdopodobnie (no bo zależy od okoliczności) przykucnąć, albo siedzieć na tym wspomnianym plecaku. Chyba poskutkowałby też bieg z możliwie długimi (w sensie czasowo) skokami, bo tu z kolei nie ma uziemienia dla pioruna.
  • 1matka-polka 23.08.19, 12:42
    Trzymac nogi razem i poruszac sie ruchem konika szachowego.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • edelstein 23.08.19, 15:51
    Dla jasnosci,to byla traba powietrzna z burza,burza to pikus,bo sie drzewa lamaly jak zapalki i tylko szczesliwym trafem ta cholerna traba przeszla parenascie metrow obok.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 35wcieniu 23.08.19, 10:08
    Nie czytałam co zrobiła, ale w takiej sytuacji należy się starac zrobić z siebie jak najmniejszy i najniższy punkt, pozycją która to zapewnia w możliwie najoptymalniejszy sposób jest kucnięcie i skulenie się.


    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • bei 23.08.19, 10:07
    Tak, masz rację, powinien być osobny blok zajęć z bezpieczeństwa. Co prawda pojawiają się tematy na geografii, przyrodzie, biologi, w klasach nauczania początkowego dzieci uczą się nr telefonów alarmowych, w siódmeji ósmej klasie jest EDB
  • joanna_poz 23.08.19, 10:13
    pojawiają się, pojawiają.
    wczoraj na ten temat rozmawiałam z synem, okazuje się, że tych zasad zna, wlasnie ze szkoły, całkiem sporo.
    być moze zatem nasze dzieci sa w tej materii lepiej doinformowane niż dorośli
  • 35wcieniu 23.08.19, 10:19
    Sądzę że to nie jest kwestia niewiedzy, tylko jej ignorowania wink Pisałam w tamtym wątku o osobistej obserwacji na grupie turystów ukrytych pod drzewem w czasie burzy. Jak piorun uderzył w sąsiednie drzewo to w ułamku sekundy im się zasady bezpieczeństwa przypomniały.
    Bo to jest takie myślenie: "no niby wiem ze nie powinno sie tam stac ale co będę moknąć, nic się nie stanie jak poczekam chwile pod drzewem" albo "niby ślisko jak na lodzie, ale ci z góry jakoś schodzą, no to jakoś weszli, to jak im się nic nie stalo, to co mi się ma stac" itd.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 35wcieniu 23.08.19, 10:21
    A, i moje ulubione: "jestesmy juz tak daleko to szkoda zawracać". Mój zupełny faworyt.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • hanusinamama 23.08.19, 12:45
    NO własnie sie nie zgodze. Rozmawiałam z gupą ludzi wiek 30-60 lat i serio połowa nie wiedziała czemu w górach trzeba usiasc na kurtce, plecaku i nie dotykać łancuchów jak idą pioruny. I ze sie pod drzewem nie chować...
  • julita165 23.08.19, 10:20
    Problemem jest też to, że po zakończeniu nauki w szkole żadnych więcej zajęć z pierwszej pomocy nie ma. A lata lecą, pamięć jest ulotna. Ja po raz ostatni w życiu miałam do czynienia z jakimi takimi informacjami o udzielaniu pierwszej pomocy w II kl LO na lekcji PO. A to było w ...1991r. ! Od tego czasu nic, null, zero. Przyznaję uczciwie że nic nie pamiętam, poza jakimiś nazwami typu "pozycja ustalona boczna". Ale co to jest ? Nie mam zielonego pojęcia jak wykonac sztuczne oddychanie ? Chyba nie chodzi tylko o to żeby parę razy ucisnąć okolice klatki piersiowej i co któryś tam raz wdmuchnac powietrze do ust ? A co do samych gór, turystyka jest coraz bardziej masowa, coraz więcej przypadkowych osób, którzy po raz pierwszy a może i ostatni widzą z bliska góry, a idą, bo inni ida, dużo idzie więc łatwo, każdy da radę. W tłumie ludzie czują się bezpieczniej, nie widzą tej "potęgi przyrody". Komórka dziala, knajpa ( schronisko jest ), nawet dzieci uda to co, ja też mogę. Czytałam wypowiedź jakiegoś ratownika TOPR. Mówił że zdobycze techniki oczywiście zwiększają bezpieczeństwo ale ludzie pokładają w nich zbyt duże nadzieje. Kiedyś człowiek wychodził w góry to wiedział że musi liczyć na siebie, ewentualnie współtowarzyszy, wiedział, że jak coś się stanie to będzie wolał o pomoc, wysyłał sygnały latarka ( o ile ja ma ) i godzinami czekał na pomoc. A teraz każdemu się zdaje, że skoro ma komórkę to jakby co zadzwoni i za 5 minut bezpiecznie zabierze go helikopter. A to jednak tak nie działa..
  • 35wcieniu 23.08.19, 10:25
    Dodaj do tego szkolenia BHP w pracy, które mają być, a często są na zasadzie: "firma bhp nam ogarnie papiery, w końcu za coś płacimy, a wy sie tylko podpiszcie".

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • zamyslona_ona02 23.08.19, 12:19
    Skoro masz świadomość swojej niewiedzy to zrób coś z tym. W internecie jest mnóstwo informacji na temat pierwszej pomocy, nawet filmy znajdziesz. Ja miałam "przypomnienie" przy okazji kursu prawa jazdy i w pracy na szkoleniu BHP, ale po urodzeniu dziecka zorientowałam się, że pamiętam pomoc dorosłym, ale co do niektórych spraw o ratowaniu dzieci nie byłam pewna, wolałam sobie przypomnieć. Poczytaj, obejrzyj, w razie czego będziesz czuła się pewniej i nie będziesz udawała, że nie widzisz jak ktoś będzie Cię potrzebował.
  • hanusinamama 23.08.19, 12:47
    Ja przed pierwszym dzieckiem poszłam do szkoły rodzenia...a potem zaraz na kurs pierwszej pomocy dla rodziców. Jestem ratownikiem wiec pierszą pomoc w jakims tam stopniu miałam ogarnieta..ale wyszłam z załozenia ze dzieci maja rózne wypadki. Kurs tani nie był ale juz 2 razy ratowałam zadławione dziecko ( nie moje) i raz poparzone ( nie moje).
  • triss_merigold6 23.08.19, 16:31
    Nie miałaś szkoleń bhp w pracy? Są obowiązkowe i regularnie powtarzane.
  • ida_marcowa1 23.08.19, 10:24
    Przecież się uczą. Moje dziecko zna, przynosi ze szkoły i matkę uświadamia 🙂Ale jak to w szkole: wszyscy chodzą, niewielu przyswaja jakąkolwiek wiedzę...
  • malia 23.08.19, 11:39
    Oczywiście , że są takie zajęcia, i z udzielania pierwszej pomocy i z zachowania w różnych przypadkach. Ale to jak z wiedzą np z fizyki, albo z historii albo z polskiego - większośc ludzi ma to gdzieś
  • ruscello 23.08.19, 13:10
    Bezpieczeństwo w górach ogarniam, bo często tam bywałam, ogólniki o burzy też. Ale o szkwale burzowym w szkole nam nie mówili, o prądach w Bałtyku też nie. Dowiedziałam się przy okazji tragedii kilka lat temu. Rozmawiałam wtedy ze znajomymi i oni też nie wiedzieli. Na PO mieliśmy jakieś bzdury. Wyobrażam sobie, że niektórzy wiedzą jeszcze mniej niż ja.
  • hanusinamama 23.08.19, 13:52
    O szwale mówią na kursie na żeglaża. Tylko ze teraz mozna wynajac żagłówke z mniejszym ożaglowaniem bez uprawnien ...i takie skutki. Nie raz widziałam ludzi nie umiejącychy zapanować na żaglówką ( a to moze zrobić krzywde) bo sobie wynajeli żaglóweczkę i chcieli popływac. Jak na mazurach idzie szkwał to widać kto był szkolony albo długo pływa a kto jest "niedzielnym żeglarzem").
  • edelstein 23.08.19, 16:30
    No mnie tez nikt nie uczyl co zrobic jak sie zdarzy traba powietrzna. Najlogiczniejszym bylo dla mnie polozyc sie daleko od drzew,przykryc glowe i czekac.W sumie nic innego nie pozostawalo.Przyznam,je wtedy mnie zaskoczyla reakcja ludzi,bo ja bylam malolata,a oni dorosli i sie paletali pod drzewami. Traby powietrzne zdarzaja sie teraz czesto.
    W sumie to bylo fascynujace, jak ktos sie przedzieral przez wysokie trawy to wie ze sie odgarnia na boki.Jak szla traba to na boki odginala drzewa.Wygladalo tak jakby olbrzym sie przedzieral przez las.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kurt.wallander 23.08.19, 18:16
    Przeciez jest EDB
  • klaviatoorka 23.08.19, 18:19
    Zajęcia o bezpieczeństwie to już od zerówki i edukacji wczesnoszkolnej są- te tematy przerabia się najczęściej we wrześniu ( bezpieczeństwo w drodze do szkoły, w szkole, trujace grzyby), w styczniu ( zagrożenia na lodzie, bezpieczne zabawy na śniegu) i w czerwcu (zagrożenia na drodze, nad wodą, nieznajomi i kradzieże, telefony, burze, prąd, dzikie zwierzęta, trujące rośliny, bezpieczne zabawy)
    Sprawdź dowolny podręcznik do ed wczesnoszkolnej.
    W starszych klasach- ta tematyka wałkowana jest na przyrodzie, biologii, chemii, technice, języku polskim i lekcjach wychowawczych.
    I co?
    I jajco!
    Ludzie giną i będą ginąć w rozmaitych wypadkach.
    Naprawdę, szkoła i edukacja choćby najlepsza na świecie, obowiązkowa od kołyski do 99l nie uczynią społeczeństwa nieśmiertelnymi mędrcami

    --
    Prawdomówność - to brak umiejętności szybkiego wymyślenia innego wariantu
  • sniyg 23.08.19, 18:39
    klaviatoorka napisała:

    > I co?
    > I jajco!
    > Ludzie giną i będą ginąć w rozmaitych wypadkach.
    > Naprawdę, szkoła i edukacja choćby najlepsza na świecie, obowiązkowa od kołyski
    > do 99l nie uczynią społeczeństwa nieśmiertelnymi mędrcami
    >
    E nie gadaj, dopiero co ematki dowodziły, że wątki o Staraku tworzą po to by szerzyć wiedzę o zasadach bhp.
  • klaviatoorka 23.08.19, 18:43
    każdemu jego porno

    --
    Prawdomówność - to brak umiejętności szybkiego wymyślenia innego wariantu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka