23.08.19, 15:19
Nauka wiele nie potrafi wytłumaczyć, i pewne doniesienia budzą skrajne emocje (niedowierzanie, podziw). Czy znacie ze swojego otoczenia pozytywnie zrealizowane zlecenia poszukiwania ludzi przez jasnowidza?
Edytor zaawansowany
  • ichi51e 23.08.19, 15:22
    Nauka jasno mowi - wszystko bzdura masoea histeria i zbieg okolicznosci

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • pasquda77 23.08.19, 15:24
    Tak , Jackowski przy poszukiwaniu Staraka , powiedział że ciało jest w wodzie ...
    😂
  • cruella_demon 23.08.19, 16:42
    pasquda77 napisała:

    > Tak , Jackowski przy poszukiwaniu Staraka , powiedział że ciało jest w wodzie .
    > ..
    > 😂

    big_grin big_grin
  • simply_z 23.08.19, 15:33
    jak wytlumaczysz fenomen ossowieckiego?
  • pasquda77 23.08.19, 15:37
    simply_z napisała:

    > jak wytlumaczysz fenomen ossowieckiego?
    Możesz coś więcej?
  • simply_z 23.08.19, 15:42
    polskatimes.pl/stefan-ossowiecki-bardzo-tajemnicza-postac-ii-rzeczpospolitej/ar/13139032
    www.patriot24.net/stefan-ossowiecki-szarlatan-czy-fenomen,1127
  • m.y.q.2 23.08.19, 16:00
    Jest taka książka: Pamiętnik jasnowidza. Autorem jest AkharaJussuf Mustafa (Józef Marcinkowski).Fajnie napisane wspomnienia człowieka, który tak jak Ossowiecki miał dar przepowiadania przyszłości i również działał w Warszawie, przeżył pobyt w Dachau, Bergen Belsen i pomagał przeżyć innym. Ciekawa lektura.
    lubimyczytac.pl/ksiazka/67136/pamietnik-jasnowidza

    --
    Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
    St.J.Lec
  • chococaffe 23.08.19, 15:52
    Masz na myśli tego, który w 39 powiedział, że nie będzie wojny i rozejdzie się po kosciach?
  • lili_liliana 23.08.19, 18:20
    chococaffe napisała:

    > Masz na myśli tego, który w 39 powiedział, że nie będzie wojny i rozejdzie się
    > po kosciach?
    Faktem jest, że Ossowiecki faktycznie twierdził, że wojny nie będzie. Nabrał się na to podobno Wojciech Kossak, człowiek raczej twardo stąpający po ziemi, choć artysta. Nie wierzył zięciowi, oficerowi WP, który dla odmiany dobrze wiedział, co się szykuje. Ale to taki OT.
    Przyznam od razu, że ja nie wierzę w jasnowidzów, wróżki, taroty etc. Ale jeśli ktoś wierzy, jeśli komuś taka "interwencja" pomogła - to mnie nic do tego.




    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • simply_z 26.08.19, 21:56
    nie chciał straszyć społeczeństwa. Niezwykły człowiek.
  • bei 23.08.19, 15:38
    Stefan Ossowiecki- mam braki, idę czytać
  • 45rtg 23.08.19, 16:16
    ichi51e napisała:

    > Nauka jasno mowi - wszystko bzdura masoea histeria i zbieg okolicznosci

    No, tego to nauka jasno z definicji powiedzieć nie jest w stanie. Natomiast mogłaby potwierdzić, że coś jest na rzeczy - ale to się, póki co, nie udało.
  • bei 23.08.19, 15:25
    Ichi, a czytałaś teraz o aferze z Jackowskim?
  • bei 23.08.19, 15:26
    Ponoć zrobił oznaczenie na mapie?
  • double-facepalm 24.08.19, 01:17
    Ponoć to znowu usiluje die wybić na czyjejs tragedii, tak samo żenujące jak Rutkowski (np w sprawie Wasniewskiej)
  • bei 23.08.19, 15:28
    Żałosne by to było, gdyby chciał zrobić sobie reklamę przy nieszczęściu rodziny.
  • pasquda77 23.08.19, 15:30
    Przecież on tak robi od lat , drugi Rutkowski , dużo gada i kwieciście a ludzie łykają jak pelikany.
  • smoczy_plomien 23.08.19, 15:32
    Moja firma zajmuje się czasami sprawami z pogranicza detektywistyki. Prowadzę od niedawna sprawę, w której poszukiwany jest powiedzmy ojciec biologiczny. Mój klient poszedł do Jackowskiego, który podał mu nazwisko, zawód i adres owego ojca. Oczywiście chodzi o czasy rzędu 60-80 lat temu, więc pójście na miejsce i wypytanie sąsiadów nic nie da. Moja praca jest dopiero w powijakach, ale już widzę, że książki telefoniczne z tamtych lat nie podają, żeby pod tym adresem mieszkał ktoś o tym nazwisku, zrzeszenie zawodowe nie odnotowało nikogo o tym nazwisku, jak również mało prawdopodobne jest, żeby osoba trudniąca się tym prestiżowym zawodem mieszkała na podrzędnej uliczce. Jestem bardzo ciekawa, co wyjdzie z mojej naukowej części i czy cokolwiek będzie się zgadzało z wizją pana J. Osobiście dotąd nie znałam nikogo, kto by korzystał z usług jasnowidza.
  • smoczy_plomien 23.08.19, 15:35
    Nie wiem, czy jasno napisałam - chodzi o to, że nikt nie wie, kto tym ojcem te x-dziesiąt lat temu był wink
  • bei 23.08.19, 15:37
    Życzę powodzenia🍀
  • bazia8 24.08.19, 01:14
    To dla Ciebie wspaniała informacja - klient jest zamożny i możesz podwoić stawkę 😂

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • bei 23.08.19, 15:33
    Abstrahując od ostatnich wydarzeń, to nie wiedziałam, ze wygrał międzynarodowy turniej! Z jasnowidzenia, i policja wypowiada się o nim, ze był pomocny przy rozwikłaniu wielu spraw.
    Nie chciałabym nigdy być w sytuacji, w której byłby mia taki ktoś potrzebny, ale zaciekawiła się takimi zdolnościami.
  • pani_tau 23.08.19, 16:28
    To teraz powinien zgłosić się do Fundacji Jamesa Randiego. Milion dolarów czeka.
  • ichi51e 23.08.19, 17:11
    Dokladnie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • edelstein 23.08.19, 15:35
    Tak, rodzina kumpla udala sie do Jackowskiego.Spelnilo sie polowicznie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kieszonkowa 23.08.19, 21:47
    mniej wiecej tak jak połowicznie sprawdzają sie horoskopy? wink Zawsze jest jakas czesc prawdy w tym, że "ze zdrowie moze byc w tym miesiącu kruchu, i chyba szykują się wydatki" smile))
  • double-facepalm 23.08.19, 22:19
    Pewnie tak jak kot schroedingera jest żywy LUB martwy. Polowicznie się spelnia.
  • dramatika 23.08.19, 22:59
    double-facepalm napisała:

    > Pewnie tak jak kot schroedingera jest żywy LUB martwy.

    Nie lub tylko jednocześnie. Ech, ta postępowa, wykształcona lewica.
  • fawiarina 24.08.19, 07:35
    Akurat ten kot jest zarówno żywy jak i martwy.
  • anika772 23.08.19, 15:55
    Nauka nie potrafi wyjaśnić wielu rzeczy.
    A z usług pana Jackowskiego ponoć korzystało wielu, tylko jakoś nie chcą się chwalić.
    A wróżbita Maciej, do którego celebryci i politycy zapisują się miesiące wcześniej? Jak nauka wyjaśnia numerologię i Tarota?
  • 45rtg 23.08.19, 16:13
    anika772 napisała:

    > A wróżbita Maciej, do którego celebryci i politycy zapisują się miesiące wcześn
    > iej? Jak nauka wyjaśnia numerologię i Tarota?

    A co ma wyjaśniać? Żeby coś wyjaśnić, to najpierw musi być zjawisko.
  • kryzys_wieku_sredniego 23.08.19, 15:56
    To są osoby z darem kojarzenia faktów, poszlak.
    Potrafią słuchać, wyciągać logiczne wnioski, patrzą świeżym spojrzeniem na sprawę, byli by prwnie dobrzy w kryminalistyce.
    Nie wierzę w objawienia, jasnowidztwo itp.
  • vitreous 23.08.19, 16:45
    Myślę podobnie, świetni analitycy i manipulatorzy jednocześnie. Znajomy z dzieciństwa ok. dekadę temu zaginął. Rodzina w rozpaczy zwróciła się do słynnego Jackowskiego. Wskazał miejsce, gdzie rzekomo powinno znajdować się ciało, wskazał okoliczności. Na szczęście po kilku latach udało się odnaleźć ciało, jednak nic z wizji pana jasnowidza nie mialo odzwierciedlenia w tym, jakie były okoliczności.
  • cosinuss 23.08.19, 16:01
    Tak, znamy. Ekshumacja potwierdziła, to co powiedział Jackowski, czyli jak zginął ktoś. Pogrzeb był szybki, niby wszystko oczywiste, a rodzina w szoku nie protestowała. Dla rodziny było to ważne i sam zmarły nalegał podobno w snach o wyjaśnienie.
    Jackowski ma wiele spektakularnych osiągnięć w odnajdywaniu ciał, do tego stopnia, że początkowo był głównym podejrzanym. Sporo podziękowań od policji, jak najbardziej formalnych.
    Poznałam go osobiście i szanuję za pracę wybitnie wyniszczającą.
  • 45rtg 23.08.19, 16:12
    cosinuss napisał(a):

    > Tak, znamy. Ekshumacja potwierdziła, to co powiedział Jackowski, czyli jak zgin
    > ął ktoś. Pogrzeb był szybki, niby wszystko oczywiste, a rodzina w szoku nie pro

    Ekshumacja to może ewentualnie potwierdzić, że ktoś nadal nie żyje. Całą resztę załatwia sekcja. A jak ktoś nagle umiera, to sekcję z reguły i tak się robi, nic nie trzeba ekshumować. Reasumując - jakaś bujda.

    > testowała. Dla rodziny było to ważne i sam zmarły nalegał podobno w snach o wyj
    > aśnienie.
    > Jackowski ma wiele spektakularnych osiągnięć w odnajdywaniu ciał, do tego

    Tylko jakoś nikt tych osiągnięć nie zna. Tak, tak bo dyskrecja zawodowa i to w ogóle bardzo skromny człowiek pewnie. I jeszcze nikt z poszukujących nie ma parcia na szkło, żeby przy tej okazji zaistnieć. Takie ludzie powściągliwe są.

  • cosinuss 23.08.19, 16:34
    20 lat temu to było i sekcji nie było, bo wyglądało na wypadek. Ale to nie był wypadek i tyle.
    Na stronie Jackowskiego masz mnóstwo dokumentów z policji z podziękowaniami za pomoc itp. Ciekawa lektura czasem.
    Moim zdaniem nie powinien wypowiadać się o żywych, polityce, pogodzie itp, ale ze zmarłymi to serio mu wychodzi spektakularnie. O ile zmarły chce, żeby wyszło.
  • kk345 23.08.19, 16:55
    >O ile zmarły chce, żeby wyszło.
    Bardzo wygodne... albo wyjdzie, albo nie wyjdzie big_grin
  • cosinuss 23.08.19, 17:15
    Raczej kłopotliwe niż wygodne, bo dla niego to praca zarobkowa a uzależniona od nastroju zmarłego smile
    Niektóre jego wizje są spektakularne i ma na to dokumenty potwierdzone przez policję. Są na stronie i można przeczytać. Wyjdzie albo nie wyjdzie to by było, gdyby mówił, że żyje albo nie żyje. A Jackowski dorzuca do tego gdzie jest ciało i zaznacza na mapce np 300 km od domu opisując okoliczności przyrody. I to daje do myślenia, że może nie jesteśmy tylko zlepkiem paru pierwiastków.
  • kk345 23.08.19, 17:41
    Przepraszam, ale dyskusja o nastroju zmarłego to już dla mnie taki poziom abstrakcji, ze podziękuję za jej kontunuowanie big_grin
  • 45rtg 23.08.19, 17:56
    cosinuss napisał(a):

    > Niektóre jego wizje są spektakularne i ma na to dokumenty potwierdzone przez po
    > licję. Są na stronie i można przeczytać. Wyjdzie albo nie wyjdzie to by było,
    > gdyby mówił, że żyje albo nie żyje. A Jackowski dorzuca do tego gdzie jest ciał
    > o i zaznacza na mapce np 300 km od domu opisując okoliczności przyrody. I to da

    A potem poszukiwacze tam jadą i nic nie znajdują.
  • 45rtg 23.08.19, 17:53
    cosinuss napisał(a):

    > 20 lat temu to było i sekcji nie było, bo wyglądało na wypadek. Ale to nie był
    > wypadek i tyle.

    Po wypadku też się robi sekcje. I 20 lat temu też się robiło. Jak fantazjujesz, to sprawdzaj realia.

    > Na stronie Jackowskiego masz mnóstwo dokumentów z policji z podziękowaniami za
    > pomoc itp. Ciekawa lektura czasem.

    Ciekawe to jest, że żaden biegły nie dostaje laurek od policji, a tu akurat jeden czarodziej ma ich całą kolekcję.
    Policja najwyraźniej się nudzi.
  • kk345 23.08.19, 18:03
    Pan jest łasy na stempelki, na stronę wrzuca nawet zaproszenia na konferencje i podziękowania za uświetnienie. Wrzucił nawet notatkę o świadku Jackowskim, który zgłosił się na komendę, nie ma więc potrzeby jego doprowadzaniabig_grin
    Zastanawia mnie tylko, ze praca magisterska o jasnowidzach, której okladka umieszczona jest w tych materiałach, ma wymazane nazwisko autora. Czyżby twórca nie chciał się do niej przyznać? big_grin
  • bei 23.08.19, 16:13
    Cosinuss, Przywracasz wiarę w ludzi.

    Ja pamietam kobietę, która była bioenergoterapeutką. Ja....nie wierzę w takie moce, koleżanka mnie z nią spotkała by mi pomogła. Nie zgodziłam się na żaden seans, ale miło mi się rozmawiało, zaczęłyśmy nawet do siebie dzwonić. Kiedys rozmawiałyśmy przez telefon, i w tym czasie wrócił mój syn z kolegą-z lodowiska czy z sanek. Cichutko rozbierali się by mi nie przeszkadzać. Nawet nie zorientowałam się, ze wrócił z kolegą, myślałam, ze sam. Tej mojej rozmówczyni nic w żeńskiej nie mowilam, ze syn korzysta teraz z uroków zimy. Ona zamilkła, i wystraszonym głosem po chwili zapytała- kto u nas ma problem z lewą nogą albo biodrem. Po przepytaniu dzieci okażalo się, ze kolega syna uderzył się bardzo poważnie w biodro, potrzebna była interwencja chirurga. Czyli, jakieś zdolności ta kobieta miała!
    Gdy wyjechałam kontakt zamarł, chciałam ja odszukać, bo nr telefonu był już nie aktualny. Wpisałam w wyszukiwarkę imię i nazwisko, miasto. I znalazłam informację☹️☹️☹️, ze wykorzystywała ludzi. Wyciągała nie tylko pieniądze, ale chorzy oddawali jej w ramach zapłaty za „ leczenie” domy, wszelkie oszczędności itd. Trudno mi było uwierzyć, bo dla mnie była bardzo serdeczna i nigdy nic ńie chciała. Widocznie nie byłam smakowitym kąskiem.
  • 45rtg 23.08.19, 16:15
    bei napisała:

    > y z sanek. Cichutko rozbierali się by mi nie przeszkadzać. Nawet nie zorientowa
    > łam się, ze wrócił z kolegą, myślałam, ze sam. Tej mojej rozmówczyni nic w żeńs
    > kiej nie mowilam, ze syn korzysta teraz z uroków zimy. Ona zamilkła, i wystrasz
    > onym głosem po chwili zapytała- kto u nas ma problem z lewą nogą albo biodrem.

    A o ponuraka nie pytała?
  • bei 23.08.19, 16:21
    Mam dzisiaj pomroczność- jakiego ponuraka?
  • 45rtg 23.08.19, 16:24
    bei napisała:

    > Mam dzisiaj pomroczność- jakiego ponuraka?

    Tego, co go Harry Potter widział zdaniem profesor Trelawney.
  • bei 23.08.19, 16:29
    😊😊😊
  • kk345 23.08.19, 16:25
    >Cosinuss, Przywracasz wiarę w ludzi.
    Chyba w gusła?
  • mary_lu 23.08.19, 16:42
    Znany cwaniak. Kilka znanych mi osób wydało na niego pieniądze, za każdym razem wskazał najbardziej nasuwający się trop, akurat za żadnym razem się nie sprawdziło.

    W to, że w policji są geniusze, którzy nie sprawdzają najbardziej oczywistych tropów i dopiero coś robią jak im jasnowidz piwie, i jeszcze ślą mu pidziękowania na piśmie, jak najbardziej wierzę.
  • cruella_demon 23.08.19, 16:45
    Tak. A cieciorka w nodze leczy.
    Nie wiedziałaś?
  • eliszka25 23.08.19, 16:46
    Jakieś 20 lat temu zaginął mój kuzyn. Ciotka po kilku tygodniach poszukiwań pojechała do jasnowidza. W sumie byli u niego kilka razy. Za każdym razem dawał wskazówki odnośnie miejsca pobytu, ale nigdy w żadnym z nich kuzyna nie udało się znaleźć. Ostatnim razem stwierdził, że kuzyn nie żyje i wskazał, gdzie szukać ciała. Zanim jednak pojechano go tam szukać, kuzyn objawił się jak najbardziej żywy w urzędzie gminy i próbował wyrobić nowe dokumenty. Żyje do dziś, a ja nie mam dobrego zdania o jasnowidzach i innych takich.
  • bei 23.08.19, 17:20
    Eliszko, dobrze, ze krewny znalazł się, i to sam😊
  • eliszka25 23.08.19, 18:31
    Bei, on się w sumie w ogóle nie zgubił, tylko wplątał w podejrzane towarzystwo i narobił sobie kłopotów, a potem nieudolnie próbował „zniknąć”, żeby się z tego wyplątać. Oczywiście jego rodzice swoje przeżyli, a jego odnalezienie wcale nie było takie szczęśliwe, bo ściągnął swoje kłopoty na rodzinę. No ale mimo wszystko dobrze, że się znalazł jednak.
  • krowa_morska 23.08.19, 17:13
    On i jemu podobni w swojej pracy bazują na zjawisku Brzytwy Ockhama. Po prostu dobrze analizują dostępne fakty i wybierają najbardziej prawdopodobne rozwiązanie. Pracują też z mapami - gdy ktoś zaginie, szukają możliwości ukrycia zwłok, najczęściej pobliskich akwenów, lasów, potem to rozrysowują jako "wizje". Nic dziwnego, że czasem trafiają.
  • zosia_1 23.08.19, 18:28
    Ja nie wierzę w tych medialnych jasnowidzów ani wróżki i nie znam wiarygodnych przypadków takich działań
  • bei 23.08.19, 21:40
    🧐🧐, No allllle teraz mówi o tym, ze nurkowie zastosowali się ściśle do x na mapie, i właśnie w tym miejscu zaraz po wschodzie slonca znaleźli ...i zleceniodawca mu podziękował. Przecież nie kłamałby, bo wie, ze rodzina majętna i stać ja na proces, ba, wystarczy, ze rodzina zaprzeczy i wszyscy jej uwierzą a nie komuś z paranormalnym zawodem.
  • dramatika 23.08.19, 22:15
    bei napisała:

    > 🧐🧐, No allllle teraz mówi o tym, ze nurkowie zastosowali się ściśle do x na m
    > apie, i właśnie w tym miejscu zaraz po wschodzie slonca znaleźli ...i zleceniod
    > awca mu podziękował. Przecież nie kłamałby, bo wie, ze rodzina majętna i stać j
    > a na proces, ba, wystarczy, ze rodzina zaprzeczy i wszyscy jej uwierzą a nie
    > komuś z paranormalnym zawodem.

    Nie wiem czy kpisz, ale tak było - przynajmniej tak twierdzi Jackowski. Zakreślił na mapie krąg poszukiwań i na drugi dzień z rana znaleźli. Zleceniodawca po znalezieniu ciała zwolnił Jackowskiego z tajemnicy mówienia o tym, że zatrudnił jasnowidza.

    Co od Jackowskiego - on sam mówi o tym, że policja korzysta z jego usług, był wielokrotnie cytowany w prasie i ma ponoć 700 udokumentowanych przypadków znalezienia ciał, bo w tym się "specjalizuje".
    Na 100% bierze za to kasę, a od rodziny pana Woźniaka Staraka pewnie odpowiednio wysoka sumkę. Nie twierdzę, że to źle, ale powinien to jasno powiedzieć, a nie mówi i to jest jedyne, co mi w tym zgrzyta. Kwestia metafizyki i mistyki moim zdaniem bez związku - jedni wierzą w Boga, inni w UFO, a jeszcze inni diabła, co się Klimat zowie. Ja uważam, ze za 500 lat (bo nie wierzę, ze wcześniej) ludzkość ten fenomen będzie w stanie wyjaśnić naukowo i tyle.
  • a23a23 26.08.19, 21:16
    dramatika napisał(a):

    > Nie wiem czy kpisz, ale tak było - przynajmniej tak twierdzi Jackowski. Zakreśl
    > ił na mapie krąg poszukiwań i na drugi dzień z rana znaleźli. Zleceniodawca po
    > znalezieniu ciała zwolnił Jackowskiego z tajemnicy mówienia o tym, że zatrudnił
    > jasnowidza.

    To co Jackowski mówi, jak zawsze "trochę" mija się z prawdą.
    "Mapkę, która pomogła elitarnej grupie płetwonurków odnaleźć ciało Piotra Woźniaka-Staraka, sporządził człowiek, który tamtej nocy brał udział w nocnych regatach. Jasnowidz Krzysztof Jackowski rzeczywiście sporządził aż dwie mapy, ale do niczego się nie przydały - ustalił Onet."

    wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/to-swiadek-a-nie-jasnowidz-jackowski-pomogl-odnalezc-cialo-piotra-wozniaka-staraka/7f2ps4e
    > Co od Jackowskiego - on sam mówi o tym, że policja korzysta z jego usług, był w
    > ielokrotnie cytowany w prasie i ma ponoć 700 udokumentowanych przypadków znalez
    > ienia ciał, bo w tym się "specjalizuje".

    Jeśli pomógł tak jak tutaj, to rzeczywiście - specjalizuje się, ale głównie w robieniu sobie dobrego PR. A zrozpaczone rodziny wierzą, że jeśli mu zapłacą to może wszystko się nie sprawdzi, ale przynajmniej część i ta część pozwoli im na znalezienie bliskich. Żerowanie na ludzkim nieszczęściu i (przepraszam) głupocie na podobnym moralnie poziomie co wszystkie zięby.
  • bei 26.08.19, 22:11
    Pomocny ten świadek, a w innym wątku zarzucano mu, ze nic nie widział i lansuje się przy okazji.
  • 45rtg 23.08.19, 23:44
    bei napisała:

    > awca mu podziękował. Przecież nie kłamałby, bo wie, ze rodzina majętna i stać j
    > a na proces, ba, wystarczy, ze rodzina zaprzeczy i wszyscy jej uwierzą a nie
    > komuś z paranormalnym zawodem.

    Rodzina to pewnie w d*pie ma, co on opowiada. O ile w ogóle wie, że cokolwiek mówił.
  • lacunalegis 23.08.19, 23:54
    W pewnym sensie tak. Przy czym nie tyle ja, ile moja babcia. Kiedy była mała (lata '50) w sąsiedniej wsi zaginął niepełnosprawny intelektualnie nastolatek. Była sroga zima, śnieg po kolana. Wiadomo było, że chłopak nie poszedł ulicą do miasta, bo ktoś by go znalazł i odprowadził do domu, to była mała społeczność. Oprócz tej jednej drogi wieś otaczały wyłącznie lasy i pola. Poszukiwania zaginionego trwały. Z wielkiego miasta przyjechał jasnowidz, coś tam pomachał rękami i przedstawił wizję, która po odjęciu aktorskich popisów była prostą historią - nastolatek o intelekcie kilkulatka poszedł do lasu, zabłądził i zamarzł. Niestety, ciało odnaleziono, wszystko tak, jak przewidział jasnowidz. Mojej babci, wtedy małej dziewczynce, nadprzyrodzony gość bardzo imponował, pamięta go do dzisiaj. Ale jej dziecięcą naiwność szybko zakończył mój pradziadek mówiąc "dzieciak bez ciepłych ubrań dwa tygodnie na mrozie i zamarzł? takim jasnowidzem to ja też jestem".

    Myślę, że w podobny sposób można wyjaśnić większość sukcesów jasnowidzów. Podejrzewam, że pozostałe przypadki to kwestia rachunku prawdopodobieństwa. Przy zwykle niewielkiej liczbie możliwych scenariuszy, siłą rzeczy, czasem się trafia.
  • ulla_cebulla 24.08.19, 00:17
    Jeden z moich członków rodziny jest strażakiem w okolicach Giżycka, z ciekawości go spytałam, jak to było z tym jasnowidzem, pewna, że mnie wyśmieje, a on na to, że ten pan nie pierwszy raz pomógł im zlokalizować topielca. Hm.
  • bazia8 24.08.19, 01:11
    Błagam, Bei miałam Cię za rozsądną kobietę.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • double-facepalm 24.08.19, 01:19
    To ostatnio dopiero i to seriami, ja bym się martwila na jej miejscu.
  • fabryka.lodow.napatyku 24.08.19, 04:19
    nie, nie znam, ale nie smialabym twierdzic,ze takie zjawisko nie wystepuje , a tymbardziej wysmiewac.

    dla niektorych prawda jest tylko to co jest widoczne I namacalne, nic poza tym.

    kiedys na fejsbooku natknelam sie na takie zdanie: madry czlowiek uczy sie cale zycie, glupi wie juz wszystko.
  • bazia8 24.08.19, 06:06
    Zjawisko naciągaczy występuje, jak najbardziej.


    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • iwoniaw 26.08.19, 21:41
    Bei, błagam Cię big_grin To, że nauka nie potrafi jeszcze wytłumaczyć wszystkiego, nie ma nic wspólnego ze słusznością wiary w jasnowidzów, wróżki i inne tego typu bzdury. Oczywiście hochsztaplerzy naciągający naiwnych i/lub zrozpaczonych ludzi byli zawsze i są nadal, to akurat żadne nadprzyrodzone zjawisko.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka