Dodaj do ulubionych

" Wady" w pracy w zespole wielokulturowym?

23.08.19, 19:04
No wlasnie, takie pytanie na rozmowe kwalifikacyjna.

Jakie moga byc wady pracy z innymi kulturami - oczywiscie w tym przypadku chodzi o "wady" ktore sa zaletami…
Help
Bo ja znam tylko wady bedace wadami, a jak by wybrnely ematki?
Edytor zaawansowany
  • chococaffe 23.08.19, 19:08
    Chyba jesteśmy z różnych kultur, bo zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi.
  • kukuk 23.08.19, 19:17
    Ojej, ide na rozmowe kwalifikacyjna i dostaje pytanie " czy moze pani wymienic jakies problemy jakie pani miala pracujac w zespole wielokulturowym?"

    teraz jasniej?
  • tomato.soup 23.08.19, 19:50
    Pytanie o wady, a pytanie o problemy to są dwa różne pytania. O ile to pierwsze w cywilizowanych firmach paść nie powinno, o tyle na drugie odpowiadasz jak Olena niżej. Znaczy mówisz co było problematyczne i od razu tłumaczysz jak to rozwiązałaś i co z tego wyniosłaś na przyszłość.
  • kukuk 23.08.19, 19:53
    Ale jakie inne zrozumienie pojec?
    Chodzi o zespol ludzi z wyzszym wyksztalceniem
  • kukuk 23.08.19, 19:54
    Dlaczego nie moze pasc takie pytanie w wielokulturowej firmie?
  • tomato.soup 23.08.19, 20:01
    Bosz... dobra, spróbuję prościej : nie chodziło mi konkretnie o „inne zrozumienie pojęć” (chociaż to też często występuje) ale o sposób odpowiedzi: opisujesz występujący problem/trudność dalej sposób w jaki to rozwiązaliście, dalej jakie wnioski z tego wyciągnęliście na przyszłość.
    Pytanie o wady paść nie powinno, bo to pytanie z tezą i zakładające od razu, że coś jest źle.
    Pracujesz w „wielokulturowej” firmie czy pytasz hipotetycznie?
  • kukuk 23.08.19, 20:08
    Nie pamietam jakie bylo slowo uzyte, chodzi o pytanie o problemy no ale chodzi tez o prace w zespole wielokulturowym wiec to musi byc mocna strona i trzeba pozytywnie odpowiedziec.

    Tak, mam doswiadczenia ale takie ze to droga przez meke i tylko problemy sa wiec to pytanie dla mnie bardzo trudne.
  • tomato.soup 23.08.19, 21:32
    Wiesz, skoro to tylko „droga przez męke” to może warto poszukać innej pracy i nie męczyć sie w imię niewiadomo czego?
  • sham-anka 25.08.19, 18:53
    i Ty wtedy mówisz, że wybierasz koło ratunkowe i idziesz się konsultować na forum, a oni mówią, aha, ok, to poczekamy? czy to pytanie retoryczne?
    Odpowiedź neutralna a oczywista to - "ryzyko nieświadomych gaf (i jako ich autor i jako adresat) wynikających z nieznajomości różnic kulturowych".
  • bei 23.08.19, 19:18
    Chodzi,Ci o zalety?😊
  • kukuk 23.08.19, 19:38
    Ojej, pytanie jest w stylu pytania " jakie sa Pani najwieksze wady" ?
    kumasz czacze?
  • bei 23.08.19, 19:20
    www.miesiecznik-benefit.pl/zarzadzanie/praca/news/zespoly-wielokulturowe/
  • kukuk 23.08.19, 19:41
    nie widze tu odpowiedzi, gdzie jest?
  • bei 23.08.19, 21:31
    Nie czytałaś o negatywach wielokulturowości?
  • taki-sobie-nick 23.08.19, 21:35
    Ależ jest, tylko trzeba umieć ją znaleźć. tongue_out Ja widzę.
  • bei 23.08.19, 22:06
    Cały artykuł jest pomocny 😊
  • nowaczek1 26.08.19, 11:47
    Ale bełkot, widać że couch to pisała.
  • ajriszka 23.08.19, 19:23
    Zapytaj więc: czy pozew za pytanie z tezą jest ograniczeniem wolności słowa i swobody wypowiedzi?
  • bei 23.08.19, 19:24
    😊😊😊
  • mia_mia 23.08.19, 19:24
    Nie nazwałabym tego wadami, ale trudnościami, które trzeba przezwyciężyć, żeby w pełniej móc korzystać z zalet pracy w takim zespole i lecisz dalejwink
  • araceli 23.08.19, 19:25
    Obrócić w żart - 'ciężko zamówić wegańską pizzę'*

    *wegańską bo ten nie je wieprzowiny, tamten wołowiny, jeszcze inny czegoś - wegańska godzi wszystkich wink

    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • kukuk 23.08.19, 19:39
    Nie, no to powazna rozmowa (;
  • esperantza 23.08.19, 20:44
    Ale to bardzo dobra odpowiedz. Od razu spuszcza powietrze ze wszystkich a druga strona widzi , ze ma do czynienia z inteligentna osoba z poczuciem humoru.
  • lucerka 23.08.19, 22:24
    Take odpowiedz to steal w dziesiatke. Swiadczy o tym, ze late ci wybrnac a klopotliwych sytuacji.

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • double-facepalm 23.08.19, 20:15
    araceli napisała:

    > Obrócić w żart - 'ciężko zamówić wegańską pizzę'*
    >
    > *wegańską bo ten nie je wieprzowiny, tamten wołowiny, jeszcze inny czegoś - weg
    > ańska godzi wszystkich wink
    >
    Bezglutenowa i bezlaktozowa do tego, ale ten sam haczyk jest i w monokulturowym zespole.
  • kukuk 23.08.19, 20:19
    gdyby wielokulturowosc polegala tylko na jedzeniu innych rzeczy to swiat bylby piekny
  • livia.kalina 23.08.19, 23:12
    No to może powiedz o rzeczywistych problemach, jakie napotkasz w swojej pracy w zespole wielokulturowym. Ja pracuję z fizykami z całego świata i żadnych problemów, związanych z ich pochodzeniem z innych kultur, nie dostrzegam.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • double-facepalm 23.08.19, 20:15
    araceli napisała:

    > Obrócić w żart - 'ciężko zamówić wegańską pizzę'*
    >
    > *wegańską bo ten nie je wieprzowiny, tamten wołowiny, jeszcze inny czegoś - weg
    > ańska godzi wszystkich wink
    >
    Bezglutenowa i bezlaktozowa do tego, ale ten sam haczyk jest i w monokulturowym zespole.
  • 1matka-polka 24.08.19, 08:12
    Co to za brednie? Chyba "cieżko zamówić niewegańską"🙄

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • kura17 24.08.19, 08:52
    > Co to za brednie? Chyba "cieżko zamówić niewegańską"🙄

    🙄 ciezko zamowic --> nie jest latwo znalezc pizzernie, ktora taka ma w ofercie, pewnie przez ser, bo z wegetarianska nie ma problemu ...




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • 1matka-polka 24.08.19, 09:00
    " jest latwo znalezc pizzernie"
    No tak, w malych miastach na zadupiu...😄

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • kura17 24.08.19, 09:02
    > " jest latwo znalezc pizzernie"
    > No tak, w malych miastach na zadupiu...😄

    mieszkam w duzym niemieckim miescie i 3 moje ulubione pizzernie nie maja weganskiej pizzy w menu (oprocz opcji "bez sera"). podasz z 10 menu z netu z takowa? w 5 minut, bo ponoc we wszystkich jest?






    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • 1matka-polka 24.08.19, 09:06
    Ja sie nie interesuje weganskimi pizzami, ale widze wszedzie tu weganskie, tam weganskie, to doszlam do wniosku, ze weganska pizza to zaden problem w dzisiejszym nowoczesnym swiecie. Blad myslenia, lenistwo umyslowe ze mnie wyszlo. Kajam się😭

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • ailia 25.08.19, 13:22
    1matka-polka napisała:

    > Ja sie nie interesuje weganskimi pizzami, ale widze wszedzie tu weganskie, tam
    > weganskie, to doszlam do wniosku, ze weganska pizza to zaden problem w dzisiejs
    > zym nowoczesnym swiecie. Blad myslenia, lenistwo umyslowe ze mnie wyszlo. Kajam
    > się😭



    A ja myślałam, że chodzi ci o pizzerNię wink
  • katja.katja 24.08.19, 09:07
    Nie macie tam ogólnie dostępnych łąk i trawników? Macie? No to tam weganie mogą przyjeżdżać na swoją wegańską pizzę, tylko nie wiem jak z dowozem.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 24.08.19, 09:08
    Zreszta dla mnie opcja bez sera, to juz jest weganska, bo wiem,, ze nikt nie uzywa skladnikow odzwierzecych, jesli nie musi, bo sa drozsze. Czesto nawet ten ser na pizzy jest poł-, albo calo-weganski.🙄

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • sham-anka 25.08.19, 18:55
    wegańska to by nie miała sera, nie tylko mięsa. Ale tak poza tym to chyba właśnie NIEwegańską ciężko, skoro wegańska godzi wszystkich?
  • olena.s 23.08.19, 19:25
    Nieporozumienia związane z innym rozumieniem pojęć. To wada. A zaleta - uczy cię to spoglądania na dane zagadnienie z różnych punktów widzenia, odmiennych od twojego.
  • kukuk 23.08.19, 19:38
    ale to pytanie o wady, wiec jak chcesz mowic o zaletach?
  • double-facepalm 23.08.19, 20:19
    Oesu. Ile osobę tym wątku usiluje Ci wytłumaczyć jak krowie na rowie, w jaki sposób konstruktywnię podejść do trudności i czego pozytywnego moga poszczególni członkowie doświadczyć przy wspólnym ich rozwiazywaniu. Jeśli Ci to obce to znakomicie ze nie przejdziesz w tej rekrutacji skoro wczesniej była to taaakaaa meeęka i kaatoorgaa. Ciesz się.
  • kukuk 23.08.19, 20:23
    a co ty wspolnie z wielokulturowym zespolem rozwiazalas i jak podeszlas?

    bo walisz teoria na kilometr,nikt sie nie nabierze ze masz doswiadczenie
  • bialeem 23.08.19, 20:26
    Oczywiście, że możesz. Np "jaka jest pani największa wada" "jestem perfekcjonistką"

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • kukuk 23.08.19, 20:30
    No to znane i oklepane, a jaka jest oklepana odpowiedz na pytanie w tym samym stylu " jakie sa wady/problemy (whatever) pracy w zespole wielokulturowym?"
    ja mam pustke w glowie
  • bialeem 23.08.19, 20:36
    Może po prostu wymień wady. Możliwe, że pytanie ma na celu dowiedzenie się czy te wady znasz i czy jesteś na nie przygotowana i umiesz sobie z nimi radzić.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • kukuk 23.08.19, 20:41
    tylko ja mam straszne doswiadczenia, np ktos siedzi w pracy w turbanie i mu wiecznie goraco i otwiera okno w srodku zimy
    takich opowiesci chcialabym im oszczedzic
  • bialeem 23.08.19, 20:52
    No tak.. Jak masz tylko tyle do powiedzenia, to rzeczywiście może lepiej powiedzieć o pizzy albo o nieprzewidywalnych dniach wolnych.


    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • taki-sobie-nick 23.08.19, 21:21
    To są straszne doświadczenia?
  • spanish_fly 23.08.19, 22:17
    Miałam koleżankę z tej samej, co ja kultury, której z kolei było ciągle zimno, bo zakładała do pracy koszulki na ramiączkach i nic nie jadła całymi dniami. Lubiła kiedy w pokoju była atmosfera jak w łazience podczas gorącej kąpieli. Czułam się jakbym pracowała w saunie.
  • 1matka-polka 23.08.19, 19:35
    Daj bór, zebym nigdy nie musiała opowiadac takich pierdół z pieniadze...

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • agnieszka_kak 23.08.19, 19:56
    Powiedzialabym, ze nie ma wad, sa tylko wyzwania.
  • kukuk 23.08.19, 20:03
    O to juz jest jakis wstep, dziekuje
    tylko co jak zapytaja jakie wyzwania?
  • katja.katja 24.08.19, 08:51
    Małpy w zoo mają więcej godności osobistej niż pracownicy korporacji lub ludzie aplikujący tamże.
    Daj spokój, jak komuś nie zależy na Twojej znajomości języków, wykształceniu, doświadczeniu tylko żeby Cię wytrenować w politycznej poprawności byś chodziła jak wszystkie inne małpy (choć obrażam tym te zwierzęta) na smyczy w korporacji.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • agnieszka_kak 24.08.19, 10:26
    Ty chyba nie pracowalas nigdy w korporacji. To pytanie jest bardzo proste. Ja np. musialam zaakceptowac fakt, ze choc ludzie maja bardzo rozny styl pracy (np Wlosi bardzo dlugo gadaja, chodza na papierosa, pracuja potem do wieczora bo sie nie wyrabiaja), to jednak kazdy z nich jest ekspertem w swojej dziedzinie. Kazdy wnosi cos dobrego do projektu, jesli sie mu pozwoli mowic/dzialac. I trzeba znalezc zloty srodek miedzy roznymi stylami pracy.
    I spokojnie mozesz mowic o tym, ze kazdy mowi po angielsku z innym akcentem, i choc jest to wspolny jezyk to dochodzi do nieporozumien, po kazdym spotkaniu lepiej wyslac mailem co bylo omawiane.
  • nangaparbat3 24.08.19, 11:06
    Skonfrontowanie się z własnymi uprzedzeniami i trzymanie ich na wodzy.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • 1matka-polka 24.08.19, 11:20
    Gorzej, kiedy uprzedzenia potwierdza sie w praktyce. Stereotypy nie biora sie znikad, to wynik podswiadomych badan statystycznych, prowadzonych przez pokolenia.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • princesswhitewolf 24.08.19, 11:33
    Serio Polak to glupek? Polish jokes to zarty o polskiej głupocie znane w USA.
  • 1matka-polka 24.08.19, 11:54
    Ja stosuje zasade 80/20, czyli w tym przypadku 80 % ludzi zachowuje sie stereotypowo. Czyli polishjokes dotycza 80% Polakow, ktorzy wyemigrowali.
    Ps. Nie kojarze zadnego polishjoke.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • lumeria 24.08.19, 15:18
    >Czyli polishjokes dotycza 80% Polakow, ktorzy wyemigrowali.

    Albo tych 20%, którzy wyróżnili się nieciekawym zachowaniem.

    Polish jokes nie sa jakims specjalnym negatywnym wyróżnieniem - jest pełno Irish jokes, Italian jokes, Minnesotan jokes, itp
  • 1matka-polka 24.08.19, 16:28
    "Polish jokes nie sa jakims specjalnym negatywnym wyróżnieniem - jest pełno Irish jokes, Italian jokes, Minnesotan jokes, itp"
    Otoz to.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 1matka-polka 24.08.19, 12:00
    "Z ziem polskich za Ocean wyruszali najczęściej niepiśmienni chłopi...
    Wizerunku Polaka w Stanach Zjednoczonych nie kształtował zatem polski inteligent, lecz najczęściej niewykwalikowany pracownik fizyczny."
    kurierhistoryczny.pl/artykul/polish-jokes-czyli-dlaczego-w-usa-smieja-sie-z-polakow,552

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • olena.s 24.08.19, 12:34
    Hihi. Ciekawe, dlaczego - w domyśle - uważasz, że ów wizerunek powinien kształtować polski inteligent, skoro tych inteligentów była garsteczka w morzu niepiśmiennych, niewykształconych nędzarzy.

    Ale jeszcze zabawniejsze jest, że kiedy mowa o przykrym stereotypie dotyczącym Polaków, to od razu zaczynasz szukać dowodów na to, że to uprzedzenie wzięło się z zetknięcia z najmniej wykształconą, obytą, otwartą, grupą społeczną. Czy tak samo reagujesz, kiedy jest mowa o Rosjanach, Amerykanach, Niemcach, Francuzach, Czarnych, Żółtych, protestantach, żydach, muzułmanach?
  • 1matka-polka 24.08.19, 16:27
    Olena, skup sie na czytaniu ze zrozumieniem, zamiast na odwracaniu kota ogonem.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 1matka-polka 24.08.19, 16:36
    "Czy tak samo reagujesz, kiedy jest mowa o Rosjanach, Amerykanach, Niemcach, Francuzach, Czarnych, Żółtych, protestantach, żydach, muzułmanach?"
    Tak, pospólstwo - delikatnie mowiac, jako najbardziej liczne, kształtuje wizerunek kazdej grupy.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • sham-anka 25.08.19, 19:02
    Nie, "Polish jokes" to są żarty uniwersalne, za komuny te same dowcipy w Polsce opowiadano o milicjantach a i w USA one były znane wcześniej, tylko przed falą imigrantów z Polski były przypisywane poprzednim nacjom imigrantów. Taki puchar przechodni, można by rzec.
  • katja.katja 24.08.19, 11:44
    Ja będąc młodą osobą długo "broniłam" Murzynów.
    Ówczesny znajomy, bardzo fajny z charakteru facet, łagodny, niekonfliktowy, z poczuciem humoru, żaden tam cham czy prostak powiedział mi, że on rasistą stał się po zarobkowym pobycie w Wielkiej Brytanii gdzie miał doczynienia z czarnoskórymi pracownikami.
    O, dziwo, jakiś czas później inna osoba (tym razem młoda kobieta, jeśli płeć ma dla Was wielkie znaczenie) , nie będąca nasza wspólną znajomą, więc "zmowa" wykluczona niemal dokładnie powtórzyła jego słowa (może bez rasisty, ale te same/podobne sytuacje w pracy konkretnie z ciemnoskórymi pracownikami płci obojga).

    --
    Nie dam się wygasić!
  • nangaparbat3 24.08.19, 18:43
    Uprzedzenia ZAWSZE potwierdzają się w praktyce, to ich istota. Jedyna rada wejść na metapoziom i popatzreć na siebie samego z dystansu, własne przekonania i reakcje poddać refleksji.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • katja.katja 24.08.19, 18:48
    Ja ciągle reflektuję i nadal jedyny pracujący zawodowo Rom, którego widziałam patrzył na mnie z papieru reklamy społecznej, która daje jedno okrągłe zero jeśli nie pokrywa się przynajmniej niech będzie w połowie z realem.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • woman_in_love 24.08.19, 19:07
    "Gorzej, kiedy uprzedzenia potwierdza sie w praktyce. Stereotypy nie biora sie znikad, to wynik podswiadomych badan statystycznych, prowadzonych przez pokolenia."

    100% racji. Ostatnie wydarzenia w Białymstoku pokazały, że stereotypy o środowisku katolicko-narodowo-patriotycznym nie są wcale stereotypami, a Jedwabne to rodzimy pomysł, a nie jakaś niemiecka ustawka.
  • katja.katja 24.08.19, 19:13
    Nadal statystycznie rzecz ujmując antysemitami wszechświata pozostają Niemcy.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • woman_in_love 24.08.19, 19:23
    No nie. Udało im się pozbyć tego stereotypu.
  • katja.katja 24.08.19, 19:28
    Petunia nie omlet. Kasą zamkniesz gęby większości.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • woman_in_love 24.08.19, 19:33
    Fakt. U narodowego patrioty katolika z Białegostoku bieda i za grosz rozumu. Pozostało mu tylko utrwalać stereotypy Polaka z Europy Wschodniej.
  • katja.katja 24.08.19, 19:39
    Wiem kim jesteś, więc na mnie te teksty nie robią wrażenia.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • woman_in_love 24.08.19, 19:47
    Gazeciarz, twoje teksty też już na nikim nie robią wrażenia big_grin.
  • katja.katja 25.08.19, 09:04
    Dziwne, bo kilka razy cytowano je na "głównej" i w kilku artykułach, fakt, były to artykuły z tego portalu co prawda.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • spanish_fly 23.08.19, 19:58
    Musisz np. mówić po angielsku, co stanowi utrudnienie, ale ćwiczysz przy tym mówienie w obcym języku.
  • kukuk 23.08.19, 20:03
    Ale rozmowa jest po angielsku i trzeba go znac perfekcyjnie, wiec moga sie z lekka sploszyc ze ktos chce cwiczyc
  • taki-sobie-nick 23.08.19, 21:21
    Ćwiczyć można zawsze. Szlifować styl chcesz, nie wolno ci?
  • eukaliptusy 23.08.19, 20:23
    Pierwsze z brzegu.
    Więcej nieporozumień w komunikacji. Na przykład w wielu kulturach „nie” nigdy nie mówi się wprost.
    W pewnych kulturach z kolei krzyki i intensywne spory są na porządku dziennymi, a w innych są oznaka braku kontroli i powodem do wstydu.
    Trudno dostosować grupowe formy komunikacji do preferencji wszystkich. Na przykład jedni wola zawsze twarzą w twarz, a inni to co jest najszybsze.
    Osoby z kultur hierarchicznych nie odzywają się w obecności szefa żeby przypadkiem mu nie zaprzeczyć, wiec na przykład żeby się czegokolwiek dowiedzieć musisz urządzić dwa spotkania, osobno z szefem, osobno z podwładnym.
    Odmienne postrzeganie czasu - jedno przychodzą punktualnie, inni zawsze się spóźniają.
    I tak dalej.

    Podsumowując - strata czasu na wyjaśnianie nieporozumień i stres emocjonalny dla pracowników, zanim zrozumieją odmienne zasady. Niektórzy nigdy nie zrozumieją, ze inni ludzie „maja inaczej” i permanentny konflikt gotowy.
  • kukuk 23.08.19, 20:28
    Pieknie podsumowalas te wszystkie wady, tylko nadal nie wiem jak to przeksztalcic w pozytyw crying
  • tyggrysio 23.08.19, 20:38
    Ale swiadomosc tych roznic jest najwazniejsza. To nie tyle wady co roznice i jak sie o nich wie, to mozna dostosowac chociazby forme komunikacji.
    Moze firma do ktorej idziesz chce poznac Twoje doswiadczenia z pracy w takim srodowisku? A nie chce uslyszec jakies wyuczone formulki, ktore nic nie wnosza?
  • kukuk 23.08.19, 20:43
    Ale nie macie przykladow jakichs milych roznic?
  • lumeria 23.08.19, 20:43
    Prosze bardzo - tu pozytywy, które możesz zaoferować :

    "Otwieranie dialogu" ,
    "umożliwianie rozmów",
    "tworzenie otwartej atmosfery akceptacji i respektu dla różnic kulturowych",
    "otwartość i ciekawość wobec różnic w komunikacji / innych kultur"
    "otwartość na robienie korekty we własnym zachowaniu lub praktykach panujących w zespole"
    "elastyczność we wprowadzaniu nowych pomysłów"
    "łatwość w dostosowaniu się do potrzeb zespołu"
    "łatwość synchronizowania się z nowymi kulturami"
    i....
    "welcoming a challenge" smile
  • szorstkawelna 23.08.19, 22:56
    Aż zęby bolą kiedy się to czyta. Ty to tłumaczyłaś czy użyłaś jakiegoś translatora dla jaj?
  • lumeria 23.08.19, 23:07
    Piątek wieczór, nie wysilałam się, przepraszam

    Rozmowa ma być po ang, wiec autorka i tak będzie przygotowywała się w tym języku.

    Z reszta po ang. te zwroty brzmią równie głupio IMO... i co gorsza, właściwie nic nie znaczą.
  • szorstkawelna 24.08.19, 10:31
    Rozumiem. Po prostu nie wiedziałam czy to na serio 🙂
  • taki-sobie-nick 23.08.19, 21:23
    Możliwość poznania innych kultur i dostosowania się do nich. tongue_out
  • lumeria 23.08.19, 20:29
    >dostaje pytanie " czy moze pani wymienic jakies problemy jakie pani miala pracujac w zespole wielokulturowym?"

    To jest pytanie mające na celu wybadać co uważasz za problem pracując w takim zespole, oraz (bardzo ważne) - jak rozwiązujesz takie problemy.

    Możesz sobie wypisać listę problemów, których doświadczyłaś, oraz rozwiązania, które widzisz jako najlepsze.

    Np. Można powiedzieć, ze problemem może być brak znajomości praktyk kulturalnych osób w takiej grupie, i niechcący obrażenia innych osób np. włączając muzykę w obecności Muzułmanów w czasie postu (albo konserwatywnych Katolikow w czasie Lentu), oferując nieodpowiednie jedzenie, itp. Ważne jest, by nawiązywać rozmowy o tych praktykach w zespole, tworzyć okazje, by pracownicy mogli otwarcie rozmawiać z grupa o ich preferencjach i otwierać dialog o tym jak zespól może ich wspierać.

    Chodzi o to, by wadzie dać odpowiednia interpretacje, i zamienić w pozytyw.

    Jakich wad zespołów wielokulturowych doświadczyłaś?
  • kukuk 23.08.19, 20:39
    No ja wiem przeciez jaki jest cel pytania, dlatego pytam co najbezpieczniej powiedziec.

    No doswiadczylam wad takich jak tu opisujesz, obrazania sie o wszystko i uwazania za dyskryminacje, nie rozumienia, olewczego podejscia do pracy, ale w takie jedzeniowe / religijne watki i inne moje doswiadczenia nie chce isc bo to sliska sprawa ….

    Chodzi mi o taka odpowiedz neutralna
  • lumeria 23.08.19, 21:03
    Ok....

    "Często istnieją różnice w tym, co motywuje ludzi. Niektóre osoby preferują częsty kontakt z przełożonym, otwarta komunikacje i dużo feedbacku. Osoby z innych kultur preferują pracować niezależnie z minimalnym monitorowaniem ich postępów. Jest dla mnie bardzo ważne, by mieć otwarta komunikacje z moimi pracownikami na temat jak widza nasza współprace, i jak mogę ich wspierać w optymalny sposób. Jest dla mnie bardzo ważne, by poznać mój team bardzo dobrze, tak, bym mogla zindywidualizować moje podejście do każdej osoby, po to by każdy w grupie mógł zrealizować największe osiągnięcia."
  • lumeria 23.08.19, 21:04
    ..... Na przykład niektore osoby preferuja....
  • katja.katja 24.08.19, 08:48
    A podobno nie ma k...w co zadowolą wszystkich, jednak są, tylko trzeba ich szukać w korporacjach, a nie agencjach towarzyskich.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • sumire 24.08.19, 08:58
    Biedny gazeciarz, nikt nie chce go zatrudnić, to się wyżywa na ludziach.
  • katja.katja 24.08.19, 09:05
    Bzdura, mam oferty pracy i to nie ruszając za przeproszeniem "zadka" w tym celu, tylko nie chcę nikogo zawieść i dopóki nie poczuję się lepiej (choruję przewlekle i nie ze swojej winy typu narkotyk/alkohol/otyłość) nie chcę podejmować się dodatkowej pracy by potem nie zawalić.
    Już kiedyś pisałam w tych czasach praca dla chcącego i gotowego do pracy jest wszędzie. Mój ojciec wieloletni alkoholik po nie podam Ci ilu zwolnieniach dyscyplinarnych z pracy znalazł w wieku 60+ kolejną, bez żadnych problemów i bez przymusu ekonomicznego bo ma emeryturę (bo mu się nudziło). A skoro jemu dają pracę to znaczy, że pod względem braku rąk do pracy jest naprawdę bardzo źle i bezrobocie jest w zasadzie mityczne.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 24.08.19, 09:03
    No ba!

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • z_lasu 23.08.19, 21:49
    Jak przekonać potencjalnego pracodawcę, że nadaję się do pracy w międzynarodowym zespole, chociaż doskonale wiem, że się nie nadaję. 😉
  • mika_p 23.08.19, 20:51
    Pracowałam kiedyś z Ukraińcem: niezły kurier, dobrze mówił po polsku, z leciutkim akcentem i drobnymi błędami gramatycznymi, czytal bez problemu, ale pisał - w zasadzie fonetycznie. Dużo do pisanie nie miał, ale czasem z rzadka musiał spisać z klientem protokół szkody. Jak się brało taki dokument do ręki, to ból oczu straszny. Chciałoby się popoprawiać choćby te najgorsze SZ po p, t, k, ch na RZ, ale dokument sporządzony w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach (drugi zostawał u klienta) i trzeba było zaakceptować, że skoro klient się pod nim podpisał bez uwag, to oświadczenie było zgodne z jego intencją. I taki ortograficzny koszmarek włożyć do segregatora, a w razie potrzeby puścić dalej.

    O coś takiego ci chodzi?

    --
    Odrobina strachu przed żoną jeszcze żadnemu mężczyźnie nie zaszkodziła. Alutka Kosoń
  • minniemouse 26.08.19, 03:21
    mika_p napisała:
    > Pracowałam kiedyś z Ukraińcem: niezły kurier, dobrze mówił po polsku, z leciutkim akcentem i drobnymi błędami gramatycznymi, czytal bez problemu, ale pisał - w zasadzie fonetycznie.
    > O coś takiego ci chodzi?


    to był po prostu niedouczony Ukrainiec, z wielokulturowością nie ma nic wspólnego.

    Minnie
    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • katja.katja 23.08.19, 21:30
    Boję się, że jako biała heteroseksualna kobieta nie będąca muzułmanką i nie mająca korzeni żydowskich będę prześladowana i zrzucana będzie na mnie praca innych.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • woman_in_love 23.08.19, 21:48
    Gazeciarz ale ty jestes bialym niewiadomo co, a nie zadna biala heteroseksualna kobieta.
  • lumeria 23.08.19, 22:02
    Jeśli stanowisko jest na członka grupy (nie szefa) to odpowiedziałabym tak:

    "Dziękuje za świetne pytanie. Mam bardzo pozytywne podejście do mulit-kulti teamów, gdyż zawsze miałam bardzo dobre doświadczenia pracując z osobami z innych kultur. Jestem osoba otwarta i ciekawa świata i ludzi, wiec zamiast wad, widzę challenge, które mogę pokonać, i widzę je jako normalna, codzienna cześć pracy w zespole. Moi współpracownicy określają mnie jako osobę chętna do rozmowy i do rozwiązywania dylematów. Jest dla mnie bardzo ważne, by rozumieć potrzeby moich współpracowników, i indywidualnie dostosować mój styl interakcji. Na przykład chętnie współpracuje z osobami, które luba pracować grupowo i dostawać feedback. Szanuje tez tych, którzy preferują dystans i niezależność. Jestem elastyczna i z łatwością dostosowuje się do zespołów w których pracuje, zawsze osiągając świetne rezultaty."

    Co myślisz o czymś takim?

  • lumeria 23.08.19, 22:03
    jako członek grupy... za szybko mi się pisze, polska język trudy smile
  • taki-sobie-nick 23.08.19, 22:24
    Jedno i drugie błędnie. tongue_out Ale propozycja dobra.
  • lumeria 23.08.19, 22:32
    Do trzech razy sztuka? tongue_out
  • bialeem 23.08.19, 23:38
    Ja osobiście bym nigdy nie zatrudniła kogoś, kto tak ładnie wciska bycze guano (kiedyś, na początku kariery popełniłam ten błąd). Tekst jest bardzo... unijny.
    Może w międzynarodowych korpo to przejdzie, ale w normalnych warunkach pewne problemy są wpisane w taki zespół. Jak ktoś tego nie widzi, to... jest ślepy.
    Z drugiej strony ostatnio trochę współpracowałam w zespołach bałkańskich i tam poza językiem nie ma w sumie problemów.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • 1matka-polka 24.08.19, 08:03
    "Ja osobiście bym nigdy nie zatrudniła kogoś, kto tak ładnie wciska bycze guano"
    Tez preferuje osoby bardziej szczere, ktorym czasem cos sie wymsknie, bo to zmniejsza prawdopodobienstwo, ze zrobia mnie w xuja.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • lumeria 24.08.19, 15:11
    Bardzo chętnie przeczytam Wasze propozycje.

    Gdyby ktoś dokładnie taki tekst mi pościł, a do tego monotronem, to sama bym się zastanawiała co jest grane. Lecz nie wiedząc nic o autorce, ani o jaka pozycje się stara, w jakiej branży, jaki poziom (szeregowiec czy zarząd), jaki zespól (200 osób, czy 3), itp, itd. - to można udzielać tylko ogólnikowych rad.

    Autorka sama musi wybrać jaka forma wypowiedzi jej pasuje i dostosować ją do (przypuszczalnych) oczekiwań danego pracodawcy.

    Zgadzam sie, ze szczere, komunikatywne, dobrze poinformowane/przygotowane osoby u mnie tez maja przewagę.

    Wiec opiszcie co Was by przekonało, by ja zatrudnić? Co i jak mogłaby powiedzieć?





  • katja.katja 25.08.19, 09:06
    Mnie - szczerość i brak politycznej poprawności, bo prostu co w sercu to w gębie. Chyba niepopularne.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chococaffe 25.08.19, 09:22
    Co w sercu to w gębie to najczęściej po prostu zwykłe chamstwo.
  • katja.katja 25.08.19, 11:34
    Można prawdę podać w uprzejmych słowach.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chococaffe 25.08.19, 12:03
    To powiedz uprzejmie w ilu międzykulturowych miejscach pracy pracowałeś smile
  • katja.katja 26.08.19, 08:36
    Na szczęście do tej pory w monokulturowych, wstyd przyznać, ale w takim kraju mieszkam, że szefów nie obchodzi co wyznajesz, co masz na talerzu, robota ma być zrobiona, a uczucia religijne i kulturowe zostaw w domu gdzie ich miejsce.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chococaffe 26.08.19, 08:44
    Acha, czyli nie masz pojęcia, nie znasz tematu, ale opinie masz ugruntowane. He, he
  • katja.katja 26.08.19, 08:51
    Mam internet, więc często widzę narzekania osób pracujących w "zespołach wielokulturowych".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:53
    Ja kiedyś rozochocona postami na ematce wprowadziłam Arabów razem z Polakami do jednego lokalu. Długo nie pomieszkali big_grinbig_grinbig_grin

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • katja.katja 26.08.19, 09:06
    Jesteś potrzebna mi w wątku o "wyglądaniu w tramwaju" smile

    A co do tematu - my jako ludzie i tak się różnimy (komuś w biurze za gorąco, innemu za zimno, ktoś jest cholerykiem lub flegmatykiem albo ma drobną fobię), dodatkowo do już istniejących różnic, które mogą utrudniać płynną pracę po co wprowadzać na siłę kolejne czynniki "różniące się"? Oczywiście jak nie ma wyboru i wymogi do pracy (wykształcenie, doświadczenie, języki) zna tylko osoba z innej kultury, wtedy trudno, ale mając wybór? Nie kumam.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • olena.s 26.08.19, 09:09
    Jak o wszystkim.
  • olena.s 25.08.19, 13:07
    Na przykład takich jak "equal but separate"?
    big_grin
  • lumeria 25.08.19, 19:25
    Szczerość? Wow... I jak byś ta szczerość wdrożyła w praktykę w tym wypadku?

  • riki_i 25.08.19, 15:45
    Lumeria, dżisas co za wlazidupny szajs wyprodukowałaś! Aż jaja mi opadają... 😂
  • lumeria 25.08.19, 19:22
    Przynajmniej coś wyprodukowałam, a jak na razie to nie widzę, aby ktoś postarał się pomoc autorce i napisać coś mądrzejszego.

    Moze boisz się takich samych speców jak ty, którzy skrytykują, ze szajs, ale nie napiszą jakie punkty nie są najlepsze, i jak można powiedzieć lepiej?

    Krytykować łatwo....
  • bye-bye 26.08.19, 06:25
    Wstydzę się za ciebie jak to czytam😜
  • lumeria 26.08.19, 16:19
    Wstydzisz się? Niby za co?

    Przychodzka do nas ludzie na rozmowy kwalifikacyjne, i właśnie takie rzeczy mówią. I cudem, przyjmujemy ich do pracy.

    Wiec o co kaman? Bo naprawde nie pojmuje....
  • chococaffe 23.08.19, 22:20
    Odpowiedź jest prosta - nie ma wad smile
  • bi_scotti 23.08.19, 22:33
    chococaffe napisała:

    > Odpowiedź jest prosta - nie ma wad

    A sa?
    Honestly, od ponad 3 decades pracuje z ludzmi z calego swiata w najrozniejszych ukladach jakie kolejne miejsca pracy dyktuja i tak uczciwie nie jestem w stanie wypunktowac zadnej wady wynikajacej z tego, ze jestesmy wszyscy z roznych backgrounds (ethnic/linguistic/cultural etc), w roznym wieku, z roznym wyksztalceniem pozyskanym w roznych krajach, w roznych ukladach rodzinnych ...
    Wady pracy z kimkolwiek wynikaja z tego, ze z ta jakas tam konkretna osoba trudno sie porozumiec ale it has nothing to do with multi-cultural workplace. Po prostu ludzie bywaja fajni i koszmarni regardless skad sa. Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • chococaffe 23.08.19, 22:37
    Nie ma. Wady są takie same jak z ludzmi tej samej kultury. A w bonusie dostajemy rozwój na wielu płaszczyznach.
  • taki-sobie-nick 23.08.19, 22:59
    Nie ma. Wady są takie same jak z ludzmi tej samej kultury

    haha
  • chococaffe 23.08.19, 23:22
    Ha, ha powiedziała osoba, która nigdy w takim środowisku nie pracowała.
  • lumeria 24.08.19, 15:44
    chococaffe napisała: > Odpowiedź jest prosta - nie ma wad

    bi_scotti napisała: > ze z ta jakas tam konkretna osoba trudno sie porozumieć ale it has nothing to do with multi-cultural workplace.

    Dla mnie kwestia jest taka, ze w multi-kulti zespołach jest możliwość zasłaniania takich nieporozumień czy konfliktów właśnie różnicami kulturowymi, religijnymi, genderowymi, itp.

    Np. taka sytuacja - osoba zatrudniona jako ekspedientka w firmowej kantynie po jakimś czasie informuje pracodawce, ze ona z wieprzowina pracować nie może ze względów religijnych. Nie może kroić, nie może dotykać. Puszek z takimi produktami nie może ustawiać na polkach. W kantynie nie ma takiej pracy, która pozwoliłaby jej uniknąć tego kontaktu, ale samowolnie odejść tez nie chce. Wyrzucić jej z pracy z powodów religijnych nie można. I teraz powiedzcie, jak to ma pracodawca rozwiązać?
  • katja.katja 24.08.19, 18:06
    Na rejestrowanej (oczywiście rozmówca jest uprzedzony) rozmowie kwalifikacyjnej dopytuje czy jej religia nie będzie przeszkadzać w jej pracy.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • lumeria 25.08.19, 21:26
    Wow... czyli radzisz przekroczyć prawo? I do tego sporządzić nagranie tego wykroczenia! 8-\



  • katja.katja 26.08.19, 08:37
    Rejestrowanie rozmów nie jest zakazane, tylko rozmówca musi być uprzedzony o tym wcześniej i wyrazić zgodę.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • lumeria 26.08.19, 16:27
    >dopytuje czy jej religia nie będzie przeszkadzać w jej pracy.

    Pytania o wyznania religijne są u nas nielegalne. Tak jak nie wolno pytać, czy kobieta zamierza urodzić dzieci, czy o stan zdrowia...

    Jeśli taka rozmowa zostanie nagrana - legalnie - to automatycznie zostaje nagrany dowód przekroczenia prawa.
  • umi 25.08.19, 22:30
    Zakresem obowiązków.
  • lumeria 25.08.19, 22:44
    Czyli jak? Proszę rozwiń
  • umi 25.08.19, 22:53
    Jak kogos przyjmujesz do restauracji serwujacej wieprzowine, to przeciez uswiadamiasz mu jaka jest karta dan, prawda? Musi wiedziec, co ma gotowac. No, chyba, ze ktos dziala jak Ikea - imiesza sprzedarz mebli z ideologia (co gdzie Rzym, gdzie krym, nie mam pojecia suspicious). Ale póki zasady sa jasne i nikt nie wydziwia, to raczej obie srony nie powinny miec problemow.
  • umi 25.08.19, 22:54
    * qrde: i miesza, sprzedaż oraz inne błędy, których teraz nie widze tongue_out
  • lumeria 25.08.19, 23:21
    Pracownica powiedziała, ze nie zdawała sobie sprawy jak wiele produktów zawiera wieprzowinę i produkty wieprzowe (smalec, boczek, itp.) Byla to osoba młoda, i niedawno emigrowała. Poza tym bardzo chciała dostać prace, i nie myślała o tym co było religijnie zabronione, dopiero później (po rozmowach z rodzina) zrozumiała, ze dotykanie tych produktów jest 'nieczyste'.

    Po prostu w jej kraju wieprzowiny nie ma na menu, i o tym braku się nie myśli. U 'nas' (tam gdzie to się działo) wieprzowina jest wszędzie na menu, i tez bierzemy to za oczywiste.

    To jest właśnie przykład tego multi-kulti zaskoczenia, bo takie dylematy są raczej mało spotykane w homogenicznych środowiskach.

  • umi 25.08.19, 23:42
    No tak, ale to bardzo specyficzny przypadek (i zakladam, ze raczej ze strefy angielskojezycznej, bo w wiekszosci krajow swiezego imigranta zdradzilby jezyk). W sumie troche ciezkie mamy czasy, bo do koniecznosci znajomosci ograniczen głównej religii dochodzi znajomosc roznych mód (np. vege).

    Ale z drugiej strony jakby sie uprzec, to przy przedstawieniu scislego zakresu obowiazkow takie wpadki raczej sie nie zdarzaja. Tego typu nieporozumienia to przy jakichs ogolnikach. Nastoletnich dziewczyn, od niedawna na emigracji i nie znajacych krajow w ktorych sie znalazy tez jest tylko jakas garstka.
  • umi 25.08.19, 23:44
    * głównych religii, nie jednej
  • katja.katja 26.08.19, 08:39
    Kelnerkę, która nie zamierza wykonywać swoich obowiązków z powodu religijnych (islam) nie można zwolnić, a pielęgniarkę wykonującą swoje obowiązki, ale noszącą krzyżyk na szyi już tak. Nic nie kumam z krajów "wielokulturowych".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chococaffe 26.08.19, 18:23
    Wymyślasz. Wiedza z "internetu" jest cenna kiedy jest uzupełnieniem doświadczenia, wiedzy, itd. Sama w sobie jest bardzo zwodnicza.
  • ailia 23.08.19, 22:35
    Fajne w zespołach wielokulturowych jest to, że praktycznie nie ma stresu o obstawianie dyżurów w dni świąteczne. Zawsze jest ktoś, kto akurat nie wyznaje danej religii i np. nie ma nic przeciwko pracy w Boże Narodzenie czy Wielki Piątek.
  • panna.w.paski 23.08.19, 22:39
    Ciekawe pytanie! Mysle, ze eukaliptusy bardzo dobrze podsumowala rozne punkty. Tylko, ze ona zrobila to teoretycznie, a Ty powinnas pojsc o krok dalej i dorzucic do tego oddzielna historie.
    Wydaje mi sie, ze dobrym - i bezpiecznym tematem - bylyby wlasnie kwestie postrzegania czasu i komunikacji.
    Przyklad z mojego podworka. Jestem osoba otwarta, ekstrawertyczna, ale czasem nieco rozwlekla w komunikacji. A tak sie zlozylo, ze od lat pracuje z Niemcami, ktorzy jak wiadomo, sa mistrzami precyzji i efektywnosci. Czasem przez Polakow lub Brytyjczykow ich styl komunikacji moze byc odbierany jako zbyt obcesowy.
    'Wada' albo 'wyzwaniem' w takim zespole jest to, ze moga pojawic sie na takim polu tarcia. Sa kwestie, do ktorych czlowiek jest przyzwyczajony, ktore uznaje za norme, za cos co uchodzi za pozadane/potrzebne w srodowisku biznesowym. Ale jednoczesnie dzieki temu zaczyna czlowiek miec wieksza swiadomosc. Moze to, co do tej pory znal i standardy, ktorych sie trzymal nie zawsze sie sprawdza? Moze wyprobuje cos nowego - i w koncu moze wroci do starych przyzwyczajen, ale z inna perspektywa? Nie znosze coachingowych bzdur w stylu KONIECZNOSCI wychodzenia ze strefy komfortu i ucieczki od schematycznego myslenia (thinking outside of the box), uwazam je za wyswiechtane frazesy - niemniej jednak czasem takie sytuacje sie zdarzaja i mysle, ze moga czlowiekowi dac duzo do myslenia.
    Mam nadzieje, ze choc troche pomoglam smile

    --
    Oto mój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszę.
  • princesswhitewolf 24.08.19, 11:17
    >Nie znosze coachingowych bzdur w stylu KONIECZNOSCI wychodzenia ze strefy komfortu i ucieczki od schematycznego myslenia (thinking outside of the box), uwazam je za wyswiechtane frazesy -

    Calkowicie się zgadzam.
    W ogole nie wierze w wyjazdy i szkolenia integracyjne. Bzdety na resorach by utrzymywac HR i pozory
  • riki_i 25.08.19, 15:50
    Dlaczego nie wierzysz? W sensie międzyludzkim wyjazdowa integracja naprawdę integruje. Czy ma to przełożenie na wyniki firmy można oczywiście dyskutować. Ale po złojeniu się alkoholem i zaliczeniu głupich konkurencji na polanie w lesie zazwyczaj ludzie są zintegrowani.
  • katja.katja 25.08.19, 17:37
    Moim zdaniem to rodzaj gwałtu na osobach o osobowości introwertyka. Nie podoba mi się to. Brak szacunku dla wolnego czasu pracowników (wszystkich) - to raz, dwa - gwałt na ludziach w typie spokojny domator, introwertyk.
    Pamiętam jak zostałam wywleczona przez "wodzireja" (zamek w Rynie) do jakiejś głupiej zabawy. Potem wywlókł innego introwertyka i też widać było (dla wrażliwszych jak ja), że to do końca mu się nie podobało, ale oczywiście się dostosował.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • b.bujak 23.08.19, 23:25
    dla mnie największą trudnością jest komunikacja niewerbalna; to jest trudne samo w sobie we własnym kręgu kulturowym a w innym jest jeszcze gorzej, bo pewne gesty, zachowania, mimika może być odebrana inaczej, niż by się wydawało.... i tego nie da się za bardzo nauczyć inaczej niż długofalowe przebywanie, obserwowanie i trochę wpadek związanych z błędną interpretacją

    --
    5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
  • katja.katja 24.08.19, 08:46
    "Czy chodzi Panu o to, że oprócz kandydata który ma kompetencje takie a takie (tu podajesz te które spełniasz) osoba ta musi być poprawna politycznie? "

    --
    Nie dam się wygasić!
  • owmordke 24.08.19, 14:10
    Nie chce mi sie czytac wszystkich odpowiedzi ale moim zdaniem powinnas opowiedziec o jakiejs prawdziwej lub podrasowanej sytuacji z pracy, kiedy miedzykulturowosc byla “a bit of a challenge”, ale zrobilas to i tamto (zainicjowalas dyskusje, zorganizowalas spotkanie, szkolenie - cos w tym stylu) i wszystko dobrze sie skonczylo, a nawet zaczelo dzialac lepiej.
  • katja.katja 24.08.19, 14:15
    A czy nie lepiej po prostu tworzyć załogi monokulturowe?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chococaffe 24.08.19, 14:18
    ??? W sensie "szukamy informatyka Polaka"??
  • olena.s 24.08.19, 18:47
    "szukamy informatyka Polaka" brzmi nieźle, ale już "szukamy i Polak sprzątacza" trochę gorzej....
  • katja.katja 25.08.19, 09:03
    Dlaczego? Są agencje opiekunek dla starszych osób, które specjalizują się wyłącznie w polskich/ukraińskich opiekunkach i takich szukających. Rasiści i ksenofobi?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • olena.s 24.08.19, 14:28
    W dużych, międzynarodowych organizacjach? big_grin W międzynarodowych, zróżnicowanych społeczeństwach?
  • katja.katja 24.08.19, 17:56
    No tak, tam gdzie już jest wieża Babel jest to utrudnione, choć myślę, że nadal byłoby i tak możliwe gdyby nie poprawność polityczna.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • olena.s 24.08.19, 18:45
    Ale to nie jest potrzebne nikomu poza rasistami i ksenofobami. A wieża Babel to także państwa arabskie Zatoki Perskiej, także Izrael, naturalnie caluśkie Indie, no i USA, Nowa Zelandia, Kanada, Australia. W nowszej wersji także Europa Zachodnia, spore połacie ZBiRA, naturalnie rózne państwa i terytoria kolonii zamorskich, każde miejsce, dokąd zawędrowali Indusi itd, itp. to w sumie większość globu.
    Jeżeli zaś spojrzysz na sprawy historycznie - to UK jest mieszanką Brytów, Normanów, Anglo-saxonów, Wikingów z tycią domieszką rzymskich legionistów, Irlandczyków (znów Celtowie)
    Włochy to pewnie częściowo potomkowie Rzymian (pamiętaj, że dzieci uwolnionego niewolnika były już obywatelami rzymskimi, a niewolników zwożono zewsząd, od Nubii po Słowiańszczyznę, więc dzieci niewolników stawały się rodzicami Rzymian) i innych podbitych Etrusków, ale także mieszanka barbarzyńców ze wschodu i północy.
    Homogeniczność jest wyjątkiem, nie regułą.
  • katja.katja 25.08.19, 09:02
    Byłoby to ułatwienie pracy, a nie "rasizm i ksenofobia". Ludzie i tak różnią się od siebie, dokładanie do tego różnic kulturowych to dodatkowe do już występujących naturalnie różnic (typu introwertyk, ekstrawertyk, bałaganiarz itp.) dokładanie sobie problemów i dodatkowych stresów.
    Prawda jest taka, że większość ludzi (nie będących rasistami, homofobami, lewakami) najlepiej czuje się wśród samych swoich i nie tylko inny kolor/narodowość mam na myśli tutaj

    --
    Nie dam się wygasić!
  • olena.s 25.08.19, 13:09
    Brown v. Board of education.
  • owmordke 26.08.19, 00:21
    Mi sie fajniej pracuje w multi. Z tym ze my jestesmy multi ale wartosci wyznajemy podobne.
  • chococaffe 25.08.19, 08:15
    Ależ wiemy - i dzieci masz i żonę i w hotelach jesteś bywalcem wink Miłego dnia dla wzorcowego męża i tatusia.wink
  • eukaliptusy 26.08.19, 09:22
    Ja chyba trochę nie doczytałam twojego pytania. Wiec ty pracujesz już w takim zespole i widzisz wady, tylko nie wiesz jak do tego podejść.
    Wiec proszę - opisz jakieś przykłady ze swojego podwórka, mogę ci pomoc spojrzeć na nie inaczej.
  • eukaliptusy 26.08.19, 09:30
    A tak poza tym, nie wiem na jakim szczeblu pracujesz, ale jeśli masz do czynienia z zarządzaniem ludźmi poczytaj o Diversity & Inclusiveness.
    Rzecz w tym, że łatwo stworzyć zespół wielokulturowy (Diversity), natomiast, żeby taki zespół osiągnął optymalny poziom działania (który notabene jest lepszy niż przy zespole monokulturowym) to trzeba wprowadzić Inclusiveness. Czyli każdy członek zespołu musi mieć świadomość różnic, nie oceniać ich negatywnie i brać pod uwagę preferencje innych i nikogo nie wykluczać.
    Nie tyczy się to tylko narodowości ale tez płci, edukacji, pochodzenia, cech osobowości typu ekstrawertyzm/introwertyzm.
  • 1matka-polka 26.08.19, 09:40
    "Czyli każdy członek zespołu musi mieć świadomość różnic, nie oceniać ich negatywnie i brać pod uwagę preferencje innych i nikogo nie wykluczać."
    I każdy członek potulnie się wpasowuje pod te wymagania. Istny lewacki raj.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • olena.s 26.08.19, 11:04
    Uciekło ci?
    " (który notabene jest lepszy niż przy zespole monokulturowym) to trzeba wprowadzić Inclusiveness"
  • 1matka-polka 26.08.19, 11:39
    "to trzeba wprowadzić Inclusiveness""
    A jak sie to wprowadza?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 1matka-polka 26.08.19, 11:41
    Ps: "to trzeba wprowadzić Inclusiveness. Czyli..."
    Czy ty kiedys w zyciu przeczytalas cos ze zrozumieniem?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • eukaliptusy 26.08.19, 15:39
    Po to są rozmowy kwalifikacyjne, żeby ustalić czy się wpasuje czy nie. Osoby z usztywnionymi postawami i uprzedzeniami są w po prostu kiepskimi pracownikami. To już nie czasy forda, gdzie każdy miał za zadanie klepać swoją działkę na linii produkcyjnej. Tam gdzie liczy się współpraca z ludźmi trzeba cenić innych ludzi.
  • lumeria 26.08.19, 16:33
    Ale szkopuł w tym, ze w czasie rozmowy czasami nie masz zielonego pojęcia o jakie kwestie zapytać. I jak wybadać, czy ktoś ma usztywnione postawy.

    Tak jak w przykładzie powyżej (Muzułmanka w kantynie), nawet sam pracownik może nie zdawać sobie sprawy, ze jakaś jego preferencja kulturowa/religijna (nie wiem jak to inaczej nazwać), może spowodować "challenges".
  • szeera 26.08.19, 16:40
    "Tam gdzie liczy się współpraca z ludźmi trzeba cenić innych ludzi."

    Tym bardziej, że prawdziwie wielokulturowy zespół daje, z mojego doświadczenia, dużo wolności każdemu, także takiej autorce-Polce. Czyli ja szanuję innych ludzi i ich odmienność, ale oni też szanują mnie. I nikt nie wnika, czy zachowuję się inaczej dlatego, że jestem Polką, czy dlatego, że tak lubię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka