Dodaj do ulubionych

Emamy porada w sprawie wina potrzebna

23.08.19, 22:09
Pytanie kieruje do tych z Was ktore wina piją są smakoszami czy inne podobne.
Po czasach studenckich, gdzie jakość wina niezbyt sie liczyłasmile do teraz wina praktycznie nie piłam.
Ostatnio lubię sobie wieczorem wypic kieliszek czerwonego wina,jedyne jakie w smaku mi odpowiada to czerwone półwytrawne Carlo Rossi (zdaje sobie sprawe ze to nic wyszukanego ale idealnie odpowiada moim kubkom smakowym) i tutaj mam pytanie do Was czy mozecie mi polecić coś podobnego, nie wiem nawet jak sprecyzować pytanie coś w podobnym stylu, smaku? Spróbowałabym czegoś innego ale nie wiem jak szukać. Wiem tylko ze musi być półwytrawne bo takie mi odpowiada.
Edytor zaawansowany
  • eukaliptusy 23.08.19, 22:23
    Nie wiem co to jest Carlo Rossi, ale czemu po prostu nie pójdziesz do baru z winem ze znajomymi i nie spróbujesz różnych win?
    W lepszych sklepach z winem są płatne i darmowe degustacje.
    Tak poza tym zainstaluj sobie aplikacje Vivino. Robisz zdjęcie etykietki i dostajesz średnia ocenę i recenzje publiki.
  • profes79 24.08.19, 12:20
    Problem z recenzjami publiki jest taki, że nie każdemu wszystko smakuje. Publika może pod niebiosa wychwalać trzydziestoletnie wino z winogron rwanych w samo południe na wschodnim stoku winnicy a ja i tak będe się wolał napić takiego Mogen David, który jakichś recenzji rewelacyjnych nie ma ale po prostu mi smakuje...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • alpepe 25.08.19, 12:02
    No co ty? Mnie jeden znajomy obdarowuje tym i to z granatami czy o smaku granatów, jest rewelacyjne!

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • profes79 25.08.19, 12:16
    Ja nie narzekam smile Ale nie jest to wino z jakiejś bardzo górnej półki a podejrzewam, że nawet i na średnią się nie łapie.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • kropkaa 23.08.19, 22:31
    Carlo Rossi to raczej coś a la zlewki, takie do marketu, żeby smakowały wszystkim ciotkom na imieninach babci.
    To jest wino wybitnie studenckie, taka współczesna Sofia.
    Z win marketowych wybrałbym coś z jednego szczepu. A najlepiej podejść do miejsc typu Centrum Wina i zapytać sprzedawcę - nawet ok. 30 zł w promocji da się coś przyzwoitego wybrać.
  • piataziuta 23.08.19, 22:32
    Idź do sklepu z winami i poproś o "półwytrawne" lub lekko wytrawne, lepsze od Carlo Rossi.

    Obsługa najpierw powstrzyma parsknięcie ze śmiechu (im bardziej profesjonalna, tym bardziej powstrzyma), a potem dobrze doradzi.
  • bi_scotti 23.08.19, 22:46
    Osobiscie nie pijam Californian wines ... just because wink Ale skoro Carlo Rossi Ci "robi", poszukaj wsrod innych z tego rejonu. Na rozgrzewke obejrzyj sobie Sideways smile a potem pogadaj z kims w sklepie z winami na temat ich asortymentu i czegos "w Twoim guscie".
    Nie przejmuj sie gadaniem o zlewkach i innych takich tam formach kompletnego zdyskryminowania Carlo Rossi. Milionom ludzi na swiecie (najwyrazniej) smakuje wiec nie jestes odosobniona w swoich preferencjach.
    Cud smakowania wina polega na tym, ze kazdy ma pelne prawo miec swoje preferences bez ogladania sie na opinie doswiadczonych tasters i/lub sommeliers - nikt procz Ciebie nie zna Twojego podniebienia - masz pelne prawo lubic Carlo Rossi (i podobne) i nikt (elegancki i znajacy sie na winach) nie powinien nawet wyrazem twarzy dawac Ci do zrozumienia, ze Twojego gustu nie rozumie.
    Jedno ostrzezenie zanim wkroczysz na dluga, kreta, fascynujaca, niebezpieczna sciezke wine tasting wink To wciaga! Wciaga mocno, nigdy sie nie nudzi, wciaz otwiera przed czlowiekiem kolejne, nieznane doswiadczenia i przyjemnosci. Strzez sie! wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • beverlyja90210 23.08.19, 23:08
    A jakie Ty lubisz? Po Twoim opisie wnioskuję, ze lubisz winosmile z checia poznam preferencje innych osób
  • bi_scotti 24.08.19, 00:31
    Lubie wino, ze tak powiem, w ogole i w szczegole wink A dobieram je sobie w zaleznosci od nastroju, humoru, pory roku, pogody, company, food, nawet i akurat ogladanego programu w TV, sluchanej muzyki czy sluchanego radia. Nie, nie wymiguje sie od odpowiedzi, po prostu nie mam takiego jednego jedynego, one and only wina, ktore by mi pasowalo zawsze i wszedzie. Uwielbiam tasting. Gdziekolwiek jestem w swiecie gdzie ktos produkuje/probuje produkowac wino, jestem zawsze gotowa na tasting smile Okay, bywam zawiedziona ale to nie dramat gdy nose nie taki czy pierwszy sip nie za bardzo, zdarza sie. Tyle win na swiecie, ze szybko mozna dotrzec do czegos bardziej satysfakcjonujacego.
    Wiec jesli mialabym radzic (czego w kwestii wina staram sie nie robic, bo to troche jak radzic komus jakiego partnera ma date wink), to bym Ci sugerowala po prostu probowac gdzie i ile sie da (nie ilosciowo a jakosciowo/rodzajowo). Przede wszystkim poznaj siebie, w tym sensie ze zobacz co Ci kiedy (i dlaczego) pasuje. Co Ci odpowiada w sierpniowy, piatkowy wieczor? Co w czerwcowa, goraca noc? Co w listopadowe, ponure popoludnie? Co w styczniowy poranek ze sniegiem za oknem? Co Ci odpowiada po ciezkim dniu pracy a co po wycieczce do lasu? Co w towarzystwie ukochanego/ukochanej? A co z kolezanka z podstawowki? Co gdy gra w tle jazz? A co gdy ogladasz thriller na Netflix? Probuj! Najpiekniejsze jest zawsze oczekiwanie na ten moment, w ktorym poczujesz, ze "to jest to" smile Enjoy … nose & sip! Cheers.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • senin1 24.08.19, 04:40
    "Co w styczniowy poranek ze sniegiem za oknem?"

    ja, choc rzadko popijam o poranku wink to jednak nie odpuscilabym "champagne breakfast"... czasami

  • dyzurny_troll_forum 24.08.19, 12:54
    senin1 napisała:

    > "Co w styczniowy poranek ze sniegiem za oknem?"
    >
    > ja, choc rzadko popijam o poranku wink to jednak nie odpuscilabym "champagne brea
    > kfast"... czasami

    W hotelach na pograniczu Austriacko/Niemieckim dają szampana do śniadania.....
    Chociaż ostatnio był też spotkan w Mercurym w Bratysławie.... to był właśnie chyba jeden ze styczniowych poranków....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • beverlyja90210 24.08.19, 14:23
    w wiekszosci dobrych hoteli to standardowy trunek sniadaniowy
  • demodee 25.08.19, 13:47
    > w wiekszosci dobrych hoteli to standardowy trunek sniadaniowy

    Jako lekarstwo na kaca?
  • dyzurny_troll_forum 25.08.19, 15:25
    beverlyja90210 napisała:

    > w wiekszosci dobrych hoteli to standardowy trunek sniadaniowy

    z większością to się nie zgodzę jednak....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • manala 23.08.19, 22:34
    Generalnie większość półwytrawnych hiszpanskich mi podchodzi.
  • monia.i 23.08.19, 22:42
    A w jakim przedziale cenowym i jakie masz możliwości zakupowe - Lidl, Biedronka gdzieś pod ręką? Czy raczej masz na myśli sklepy winiarskie?
  • beverlyja90210 23.08.19, 23:06
    100zł za butelkę mogę dać, najbliżej mam do Lidla ale nie ma problemu zebym dojechała do jakiegoś Świata Win itp.
    Może któraś emama zna dobre miejsce we Wrocławiu z winami.
  • mdro 23.08.19, 23:10
    Nie szalej z tą stówą, rozejrzyj się najpierw w okolicach 20-30 zł wink, patrz na nazwy szczepów i kraje pochodzenia, popróbuj, jak Ci coś przypasuje, to dopiero szukaj podobnych droższych (sprawdzając w necie, czy ono tylko droższe, czy tez dobrze oceniane wink).

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • beverlyja90210 23.08.19, 23:13
    Czy w sklepach z winami można kupić małe buteleczki czy sie tego nie praktykuje?
  • mdro 23.08.19, 23:19
    Szczerze mówiąc, to nie widziałam i nie słyszałam o czymś w tym rodzaju.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • monia.i 23.08.19, 23:32
    Bywają, widziałam.
  • lumeria 23.08.19, 23:37
    W samolotach serwują wino w malutkich buteleczkach. smile

    A w sklepach można kupić takie paczuszki, które zawierają mniej więcej dwa kieliszki wina. Ostatnio modne są tez wina w puszkach sprzedawane pojedynczo (nie w zgrzewkach).
  • mrs.solis 23.08.19, 23:28
    Za 30 zl mozna kupic calkiem przyzwoite w smaku wina. Poza tym jak lubisz carlo rossi to nie wydawaj narazie tej stowy na wino. Szkoda kasy. Ja tam lubie najbardziej wytrawne camembert sauvignon i shiraz. Tobie polecam sprobowac zinfandela.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • senin1 24.08.19, 00:12
    Cammembert sauvignon?

    Pierwsze slysze.

    Czy nie pomylilo ci sie z 'cabernet"?
  • mrs.solis 24.08.19, 02:05
    Autokorekta zrobila mi psikusa.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • bywszy 24.08.19, 11:37
    Pomijalnego psikusa - powinno być przez jedno "m". big_grin
  • senin1 24.08.19, 12:07
    te dwa "m" to ja, nie ona

    ale tez o serze myslalam
    I jak sobie wyobrazilam camambert'a z jakimkolwiek winem, to az czkawki dostalam, stad te dwa "m"

    anyway, tak sie bede tlumaczyc wink
  • beaucouptrop 24.08.19, 20:08
    Ale camembert do sauvignon jak najbardziej pasuje 😉
  • bywszy 24.08.19, 12:01
    beverlyja90210 napisała:

    > 100zł za butelkę mogę dać, najbliżej mam do Lidla ale nie ma problemu zebym doj
    > echała do jakiegoś Świata Win itp.

    Ta stówa to na miesiąc powinna ci wystarczyć. smile

    Nie przejmuj się tym, że "za tanie". Można wykończyć wątrobę, usiłując poznać wszystkie wina w cenie mocno poniżej 100 zł, które są naprawdę warte tego, aby je poznawać.

    Ładne jest to, co się podoba, smaczne jest to, co smakuje. smile

    On wine. A tragedy
    Confessions of a former wine snob

    Wine tasting: its junk science

  • tyggrysio 24.08.19, 19:48
    Niedaleko Mleczarni jest sklep z winami - ale malych butelek/kartonow nie widzialam.
    Generalnie w kazdym mniejszym sklepie z winami powinni byc sprzedawcy umiejacy dobrac cos na podstawie tego, co Ci smakuje. Mowie o malych sklepach, bo tam raczej (moze sie mysle) sprzedaja wlasciciele; a jak ktos otwiera jakikolwiek sklep specjalistyczny to raczej jest/musi byc zainteresowany tematem.
  • bladyrunner666 23.08.19, 22:52
    Nie wiem jak smakuje carlo, ale upiłam ostatnio od znajomej (która własnie pija wina typu carlo rossi itp) półwytrawne Fresco z niebieską etykietą. Dla mnie było za słodkie, ale może tobie podejdzie?
  • lumeria 23.08.19, 22:53
    Czy popróbowałaś rodzajów / szczepów win jak np. hiszpańskie tempranillo, włoskie chianti, pinot noir, cabernet sauvignon, zinfandel z Francji lub Californii?

    "Polwytrawne" i blend to bardzo szerokie okreslenia.

    Mnie zupełnie nie podchodzą wina włoskie (chianti jest dla mnie niesmaczne), za to hiszpańskie i portugalskie bardzo mi pasują (tempranillo łubie prawie każde).

    Musisz popróbować sama - w tym właśnie jest zabawa. Jeśli coś nie będzie Ci smakowało, możesz zrobić ocet smile
  • mdro 23.08.19, 23:08
    "Jeśli coś nie będzie Ci smakowało, możesz zrobić ocet"

    Albo zużyć do risotto/jakiegoś duszonego mięsa wink.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • tanebo2.0 23.08.19, 23:06
    To nie czerwone i nie słodkie ale też pasuje do netflixa - może proseco?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • beverlyja90210 23.08.19, 23:09
    o nie Proseco to zupełnie nie mój klimatsmile ale dziekuje za rade
  • tanebo2.0 24.08.19, 00:28
    W takim razie pozostaje ci jedo. El sol.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • mdro 23.08.19, 23:06
    Ja podniebienia nie mam zbyt wyrobionego wink, ale wina lubię się czasem napić. Jeśli czerwone, to spróbuj może wina z kalifornijskiego zinfandela (czyli włoskiego primitivo), IMO są dość łagodne, a spokojnie można kupić do 30 zł za butelkę. Jest też różowe z tego szczepu, w Stanach bardzo popularne podobno, ale ja różowych nie lubię wink. Z białych niedrogich moim zdaniem chilijskie sauvignon blanc są przyjemne.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • mdro 23.08.19, 23:14
    A pamiętasz może, co Ci nie smakowało?

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • donica35 23.08.19, 23:44
    Spróbuj primitivo - to jest szczep o słodkawym posmaku, tanie a dobre jest Tessuto, cieszące się niezłą opinią. Będziesz zaskoczona, bo jest to wino wytrawne, ale bez cierpkiego posmak garbników.
  • mysiulek08 24.08.19, 00:29
    chilijskie dzemy oczywiscie smile syrah, merlot z czerwonych powinny Ci smakowac, z bialych sauvingnion blanc to bedzie to co szukasz, jak chcesz konkretne nazwy to pisz

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • mysiulek08 24.08.19, 00:33
    www.pinezka.pl/kuchennymi-drzwiami/chilijskie-wina/
    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • rozalia_olaboga 24.08.19, 00:32
    Ja też mam bardzo niewyszukany smak, Carlo Rossi nie znam, ale smakuje mi Quitana (nie wiem jak się to pisze nawet!) z biedronki. Kosztuje chyba 9 złotych i jest polwytrawna czy tam polslodka.
  • afro.ninja 24.08.19, 00:41
    Dobre sa wina tak od 40 dych. W sumie w tej polce cenowej fajne sa australijskie. Choc jak lubisz carlo rossi to sprobuj win tanszych moldawskich, ewentualnie hiszpanskich. Chociaz ceny jednak wzrosły. I faktycznie jak trafisz na dobrego sprzedawcę w sklepie z winami, mozesz odkryc calkiem fajne wina. Ja jeszcze na takiego nie trafilam.
  • poczmistra 24.08.19, 07:39
    Wiesz co... Skoro Carlo Rossi tak Ci odpowiada, to naprawdę nie szukaj niczego innego, to nie będzie miało sensu. Po co tracić pieniądze i dokształcać się, skoro tak masz już ukształtowane kubeczki smakowe, to niewiele z tym się da już zrobić. Dobra rada: nie poruszaj tematu wina w ogóle w jakimkolwiek towarzystwie mającym chociażby minimalne pojęcie o tym trunku.
  • raczek47 24.08.19, 07:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • senin1 24.08.19, 09:13
    eee tam, raczej swiezo upieczona absolwentka "kursu degustacji win" smile

    trudno wpuscic nowicjusza to tak wysublimowanego gremium
  • senin1 24.08.19, 09:14
    * do tak... itd.
  • esperantza 24.08.19, 12:49
    Raczej po prostu szczera. Nie wiem jak Carlo Rossi można nazywać winem. Na pewno nie wsparto się chwalić piciem takiego trunku ale warto szukać , próbować .
  • beverlyja90210 24.08.19, 14:25
    Kurde serio? Co to znaczy chwalic się ze pije sie takie a takie wino? Chwalić sie piciem jedzeniem okreslonych potraw traci smiesznoscia...chyba
  • beverlyja90210 24.08.19, 09:41
    Dlaczego? Bo wyjdę na idiotkę? Szczerze mam to gdzieś smile
  • raczek47 24.08.19, 09:50
    To nie o tobie, tylko do wpisu powyżej
  • poczmistra 24.08.19, 09:55
    Nie każdy musi się znać na wszystkim, ale po prostu tłumaczenie czegokolwiek więcej o winie komuś, dla kogo Carlo Rossi jest szczytem wykwintności, po prostu nie ma sensu. Podobnie jak objaśnianie piękna muzyki Haendla miłośnikowi disco polo. To po prostu dwa różne światy, nie ma sensu ich mieszać. Na zdrowie, pozostań przy Carlo Rossi w promocji.
  • senin1 24.08.19, 10:11
    no przestan sie juz popisywac.
    dziewczyna nie napisala ze Rossi jest szcytem wykwintosci. Napisala ze jej odpowiada ten smak. Tylko tyle. A ty zaraz z grubej rury I jakos tak nieprzyjemnie do niej piszesz.

    jesli w jej rodzinie nie bylo tradycji picia win (w wiekszosci polskich rodzin takiej nie ma) to wiadomo, sprobowala gdzies na imprezie, smak jej "podszsedl" szuka czegos podobnego, tyle.

    wiec przestan sie podniecac swoja wyszykana znajomoscia win polegajaca na wiedzy, ze rossi jest kiepskie. Podaj alternatywe, wtedy uwierze (uwierzymy) ze cos o tych winach faktycznie wiesz.

    ja na przyklad lubie shirazy, australijskie, (bo tu mieszkam) I mam dwa ulubione (no moze trzy) jedno za ok 40 dolcow I drugie za 9. probowalam inne I nie leza mi.

  • poczmistra 24.08.19, 11:15
    Przepraszam, ale nie piję win z nowego świata. Podobnie, jak nie jem parówek czy hamburgerów. Dlatego nic Ci nie powiem na temat shiraz (czy shitaz - jak się śmieje mój znajomy), ale oczywiście o syrah możemy porozmawiać. Chociaż nie sądzę, żeby była taka konieczność.
  • senin1 24.08.19, 11:34
    jak juz mowilam, przestan sie popisywac, ...get off your high horse

    Naprawde nie interesuje mnie jakie ty wina pijasz, I co jadasz, to nie ma nic wspolnego z tym, o czym jest watek. I o czym ja pisalam

    Moze najpierw naucz sie czytac ze zrozumieniem, a potem traktuj ludzi z gory (nie mnie, bo ja sie takimi panciami jak ty nie przejmuje).

    Przeczytaj wpis poczatkowy, to zauwazysz, ze twoje odpowiedzi sa od czapy, bo dziewczyna pisze ,ze nie uwaza rossi za jakies dobre wino. w zwiazku z powyzszym twoje wypowidzi wygladaja tak, jakbys po prostu chciala zaszpanowac.

    ...Jakby bylo czym...
  • sumire 24.08.19, 11:36
    Suaby trolling...
  • cauliflowerpl 24.08.19, 11:56
    Paczpani, tysiące Hiszpanów pija przynajmniej dwa razy w tygodniu wina gran reserva z la Rioja, a jakoś nie czują się z tej okazji zobowiązani do udowadniania pijącym tinto de verano, że są od nich lepsi niczym słuchacz Haendla od słuchacza disco polo... jak to możliwe? Czyżby to wino to było po prostu wino, a nie wstęp do lepszego świata?
  • mysiulek08 24.08.19, 19:23
    o, milosnik francuskiej kiszonej kapusty tongue_out

    rozwieje twoje zachwyty na winem ze starego swiata, znam winnice w Chile, ktore produkuja wina, ktore kupujesz potem jako francuskie

    i co masz tym winom nowoswiatowym do zarzucenia? pewnie pijales/as cos co przyplynelo w beczkach i bylo na starym ladzie rozlane do butelek, bo tak taniej, a to cos, to 'wino' robione ze skorek

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • beaucouptrop 24.08.19, 20:19
    To może spróbuj, a później wyrażają o nich opinię.
    P.s.Dobry wolowy hamburger jest zdecydowanie lepszy niż tanie foie gras. Czasem samasama nazwa nie wystarczy.
  • ajriszka 24.08.19, 10:21
    poczmistra napisała:
    > tłumaczenie czegokolwiek
    > więcej o winie komuś, dla kogo Carlo Rossi jest szczytem wykwintności, po prostu
    > nie ma sensu.

    Wytłumacz, proszę. Ja z chęcią poczytam.


  • boogiecat 25.08.19, 08:35
    poczmistra napisała:

    > Po co tracić pieniądze i dokształcać się, sk
    > oro tak masz już ukształtowane kubeczki smakowe, to niewiele z tym się da już z
    > robić. Dobra rada: nie poruszaj tematu wina w ogóle w jakimkolwiek towarzystwie
    > mającym chociażby minimalne pojęcie o tym trunku.

    Droga konserwunciu!
    Zaden znawca win ani generalnie zadna inteligentna osoba nie napisalaby do autorki w takim tonie jak ty, tylko zwyczajnie poradzila i wytlumaczyla co i jak.
    Jak to (prawie) mowil sam Pasteur- malo wiedzy oddala od wina itd.
    Nie pisz wiec prosze takich szkodliwych i przykrych rzeczy milej osobie, ktora chce poznac nowe smaki.

    Wszystko ewoluuje, obyczaje, jezyk, wina, AOC, nawet Francuzi o tym wiedza, takze jest i szansa dla ciebie, ze odkryjesz nowe winiarskie horyzonty! Az kiedys zjesz przepysznego amburgé, popijesz czerwonym transatlantyckim demi-sec na ktorym nic nie napisali i dostaniesz orgazmu przy stoliku, niczym Meg Ryan.

    Do autorki- jesli wolisz czerwone slodsze to popatrz na czerwone balkanskie, australijskie i czilijskie, sporo hiszpanow chyba tez- nie idz tylko we francuskie, zamow kieliszek w barze i probuj, az sie zakochasz. I oczywiscie zadne 100zl za butelke.
    Z bialych moge ci polecic za to slodkich francuzow- Monbazillac, Sauternes, Riesling i Gewurztraminer (vendanges tardives), Coteaux du Layon...


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • thea19 24.08.19, 12:12
    wino najlepiej wybierać przez degustację. Kupiłam ostatnio 4 butelki wina w domowej winiarni na Zante. Czerwone niby ale bardziej różowe, w smaku rewelacja a kosztowało całe 2,5euro za butelkę. Byłam jeszcze w takiej większej winiarni i tam też nabyłam kilka butelek w cenie już wyższej ale najpierw spróbowałam. Ja jestem fanką win różowych kalifornijskich i białego chablis.
  • beverlyja90210 24.08.19, 14:29
    Byłam teraz na wakacjach na takiej degustacji, wycieczka dla dorosłych winnice i kurde smakował mi najbardziej ser. Wina które inni wychwalali były dla mnie paskude, widać nie nadaje sie
  • thea19 24.08.19, 14:35
    Mi z 12 smakowały 2, nie próbowałam w ogóle tych, których wiem, że nie wypiję a inni lubią (wszelakie wytrawne). Może być i tak, że żadne nie podejdzie.
  • nenia1 24.08.19, 12:28
    Jak ci smakuje Carlo Rossi to pewnie podpasuje ci również Mogen David, półsłodkie, zdania na jego temat są skrajnie podzielone, od zachwytów, do oburzenia na sikacz smile Coś jednak w sobie ma, na pewno na początek przygody z winami nie odstrasza smile Sama bardzo lubię wina węgierskie, ostatnio z piwniczki Thummerera, niestety niezbyt w Polsce popularne, więc nie tak łatwe do kupienia, ale pojawiają się w Lidlu, w dodatku w dobrej cenie. Z białych win na początek polecam szczep chardonnaya, właściwie wszędzie mi smakuje. Proponuję ci również nie pić wina wyłącznie "kontemplacyjnie" wino moim zdaniem najlepiej smakuje z czymś do jedzenia.
  • thea19 24.08.19, 14:24
    mogen david smakuje różnie - od mega słodkich po kwaśne jak pierun
  • ira_08 24.08.19, 12:48
    Może gruzińskie Pirosmani?
  • gryzelda71 24.08.19, 13:07
    Nie czytałam, więc może padła już propozycja. Gruzińskie polecam.
  • beverlyja90210 24.08.19, 14:21
    dziekuję
  • beaucouptrop 24.08.19, 20:30
    Też się przyłączam. Spróbuj gruzińskich.
    A poza gruzinskimi z białych chardonnay, o którym ktoś już wspominał. Z różowych poszukaj Côte de Provence. To takie passe partout i lekko schodzone jest bardzo fajne na aperitif i dla początkujących smakoszy win.
    Z czerwonych syrah, grenache. I tak po kolei różne regiony, rozne tereny i różne szczepy. Zobaczysz, że jest ich tyle, że życia może nie starczyć 😃
  • beverlyja90210 24.08.19, 14:34
    dziewczyny a co sadzicie o sklepach online? wpadła mi teraz w oko oferta zestawow win, specjalne kompozycje, mozna zamawiac czerwone biał mieszane itp. Cena spoko może sobie to testów taki zestaw zamwówic? Czy zamawianie online sobie odpuscic? Macie z tym jakie s doswiadczenia?
    Taki zestaw np. winezja.pl/zestaw/czerwony-niezbednik-2
  • hungaria 24.08.19, 15:16
    Te Woodhaven powinny Ci smakowac, bo pomimo tego, ze niby wytrawne, sa pieronsko (dla mnie) slodkie i owocowe. W zestawie wychodza tez taniej.
    Poza tym sprobuj gruzinskich win, za ok. 30 zl kupisz np. Bodoni czerwone polslodkie, calkiem przyjemne.
  • hungaria 24.08.19, 15:20
    O kurcze, jednak nie wychodza taniej. Ja je kupowalam za ok. 30-35 zl i wedlug mnie nie sa wiecej warte. 40 to b. wygorowana cena na takie wino.
  • mysiulek08 24.08.19, 19:34
    W winezji kupowalam chilijskie jak bylam w PL, dostawa ok, dobrze opakowane,

    sprobuj tego zestawu:

    winezja.pl/zestaw/czerwone-szczepy-ameryki-poludniowej

    ale jestem monotematyczna lokalna patriotka smile

    jesli chcesz czerwone to:
    winezja.pl/wino/santa-carolina-gran-reserva-carmenere-valle-de-casablanca-do
    winezja.pl/wino/casablanca-cefiro-carmenere-reserva-rapel-valley-do

    z bialych kompotow powinno Ci podpasowac:
    winezja.pl/wino/casablanca-cefiro-carmenere-reserva-rapel-valley-do

    winezja.pl/wino/casablanca-nimbus-estate-gewurztraminer-valle-de-casablanca-do
    winezja.pl/wino/ochagavia-medialuna-sauvignon-blanc-semillon-valle-central-do

    z Ventisquero z zasady nic kupujemy, sa bardzo agresywni srodowiskowo

    w chilijskich winach jest zasada, im bardziej na polnoc tym wiecej slodyczy i slonca smile


    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • hungaria 24.08.19, 23:54
    Mysiulku, moglabys napisac wiecej o tej agresji srodowiskowej? Pilam kiedys jakies ich wino i pamietam, ze bardzo mi smakowalo uncertain
  • mysiulek08 25.08.19, 00:07
    Viña Ventisquero jest wlasnoscia firmy, ktora ma i kurze fermy i hodowle trzody i bydla, nie cackaja sie z terenami wokol, np niemal doszczetnie wysuszyli bagna, ktore sa obszarem chronionym, zanieszczyszczaja rzeki i inne tym podobne akcje. Oczywiscie maja i procesy i placa olbrzymie kary, w rejonie, w ktorym teraz mieszkam gdzie bardzo powaznie podchodzi sie do ochrony srodowiska musieli zamknac fermy, ale ten rejon na to stac, biedniejsze niestety nie a tam tez maja winnice, podlewane a jakze, bo susza dosc powaznie daje sie we znaki, tzn uzywanie kroplekowego podlewania nie jest niczym nowym w chilijskich winnicach ale im kropelek za malo.

    Concha y Torro tez ma swoje za uszami, ale zdecydowana wiekszosc, szczegolnie tych mniejszych ma odpowiedzialne podejscie i do produkcji i do srodowiska

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • hungaria 25.08.19, 14:07
    Dzięki za przybliżenie tematu, takich win zdecydowanie nie chcę pić. A masz coś do powiedzenia o Trapiche z Argentyny? Poleć w ogóle coś jeszcze typowo czerwono-wytrawnego ze swojego regionu, bardzo lubię czytać Twoje posty o winie smile
  • mysiulek08 25.08.19, 18:18
    wino i oliwe tylko z Chile uzywam smile wiec o argentynskich nic nie powiem.

    jesli maja byc dostepne w PL i za rozsadne pieniadze to
    winezja.pl/wino/ochagavia-1851-cabernet-sauvignon-reserva-valle-de-colchagua-do
    winezja.pl/wino/casablanca-cefiro-cabernet-sauvignon-reserva-maipo-valley-do

    winezja.pl/wino/casablanca-cefiro-cabernet-sauvignon-reserva-maipo-valley-do
    domwina.pl/product-pol-188-Tamaya-Syrah-Reserva.html
    domwina.pl/product-pol-1468-Tamaya-Cabernet-Sauvignon-Reserva.html

    viña Tamaya robi swietne wina, podobnie jak Casas del Bosque czy Falernia, ktora jest najbardziej na polnoc polozona winnica. Praktycznie co nie kupisz ( o ile bedzie to reserva, gran reserva) bedzie ok, czytaj naklejki z tylu, Ventisquero ma sporo innych marek i latwo sie 'naciac'. I jak zwykle, lepsze, bogatsze w samku, bardziej dzemiaste beda z nieduzych winnic, a te trudno kupic w PL



    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • skat_0 24.08.19, 15:09
    Ja też raczej polwytrawne popijam, ostatnio najczesciej niemieckie białe Liebfraumilch kupuje
  • lidek0 24.08.19, 20:24
    Ja zasmakowałam się w winach białych wytrawnych i półwytrawnych, parę lat temu byliśmy a Austrii i znajomy zabrał nas do winnicy, a tam masa białych win i latem są przepyszne takie schłodzone. Jak tylko tam jesteśmy przywozimy zapas prosto od producenta, ale białe.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • pade 25.08.19, 09:24
    Ja lubię El sól z Chile i Sweet Life. To drugie to www.smak-wina.pl/wino-czerwone/cantina-castelnuovo-rosso-semi-sweet.html
    Możesz je spróbować w rynku w restauracji Umami.
    Tylko oba wina są pół słodkie a nie pół wytrawne.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mysiulek08 25.08.19, 18:27
    Nie ma czego takiego jak chilijskie wino polslodkie czy polwytrawne smile owszem z powodu takich a nie innych warunkow nasze smile wina sa slodsze, bardziej owocowe niz wiekszosc win ale to nie ten podzial.

    Tak, lepiej sie sprzedaja, chocby w PL takie z onaczeniem polwytrawane (sama widzialam wino, ktore normalnie jest traktowane jako wytrawne ale w polskim sklepie bylo jako polslodkie sprzedawane i takaz mialo etykietke, ale to byl produkt dosc taniej winnicy ktora wszystko przyklei na butelke co sobie klient zyczy)

    Wspomniane przez Ciebie El sol to mniej taki produkt, na oczy tego wytworu w Chile nie widzialam, produkuje to viña Márquez, ktora specjalizuje sie w winach na litry, sami nie pakuja, tylko robia pod konkretnego klienta, wysylaja w cysternach i klient rozlewa sobie w co chce i oznacza jak chce, nie jest to zreszta nic szczegolnego, tego typu wina sa produkowane ze skorek, czesto dosladzane, bo tak chce klient. Akurat ta viña jest w miejscu, gdzie wino z reguly bywa slodsze.

    Jesli Ci smakuje, to super smile

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka