Dodaj do ulubionych

Mąż agresywny po alkoholu

23.08.19, 22:49
Kobietki pomóżcie, poradzcie bo siedzę i placZę, nie mogę się ogarnąć, z mężem jestem 13 lat po ślubie, problemem jest jego agresja gdy sobie wypije....nie zdarza się to cZesto, ale przez takie zachowanie jestem cała zalękniona, unikam wszelkich imprez itd bo już oczami wyobraźni widze co będzie się działo. Tzn szuka zaczepki, skłonny jest nawet do bojek, mnie nie uderzył ale niewiem czy nie byłby do tego zdolny....dzisiejsza sytuacja: jego 35 urodziny, zorganizował grill i zaprosił swoich pracowników, no i wiadomo wódeczka, piwko, zaczęły się awantury miedzy nimi: wrzaski i wyzwiska na pół miejscowości, mąż jednego uderzył z pieści w twarz, miedzy pozostałymi również wywiązały się bójki... i to na oczach sąsiadów, i innych gapiów i co najgorsze dzieci...Cudem udało mi się oddelegować ich do domów, ale to nie koniec, mąż wielkie wrzaski na mnie ze mu imprezkę przerywAm, wyzywanie mojej rodziny itd... nie umiem się ogarnąć siedzę i rycze rzewnymi łzami, najgorsze ze jutro zaproszeni są jego rodzice na imprezkę urodzinowa i zastanawiam się co zrobić, czy pojechać do nich i opowiedzieć jakiego maja syna, czy jednak pozwolić aby oni nas odwiedzili i przy stole urodzinowym rozpocząć temat... przepraszam za nieład tego postu ale jestem poprostu roztrzęsiona... co mam zrobić, jak rozpocząć jutrzejszy dzień jak reagować? Zagubiłam się w tym wszystkim..moja mama była przypadkowym świadkiem wariacji poalkoholpwych męża i jest przerazona😞 Gdyby nie to zachowanie po alkoholu, to można powiedzieć ze jesteśmy raczej zgodnym małżeństwem, dogadujemy się, mąż dba o mnie i dzieci itd
Edytor zaawansowany
  • aaa-aaa-pl 23.08.19, 22:52
    Ale dobry ojciec z niego jest...i dba.
    Fajnie.
  • ajriszka 23.08.19, 22:57
    Ile płacisz? I za co konkretnie?
  • beataj1 23.08.19, 22:58
    Czyli w skrócie zajelas się awantura, zaopiekowalas się nim i zadbalas o to by nie poniósł konsekwencji picia. Mam złą wiadomość, jak tak będziesz robić, on będzie pić dalej A Ty zmarnujesz sobie życie. Idź na mityng wspoluzaleznionych. Nie po to by pomóc jemu, a po to by pomóc sobie. On jest przecież szczęśliwy w tym układzie i nie ma powodu do zmian.

    --
    Jak dowiedli socjologowie-statystycy, fraza: należy w życiu spróbować wszystkiego znacznie częściej oznacza amatorskie porno i narkotyki niż fizykę kwantową i chemię molekularną.
  • triss_merigold6 23.08.19, 23:06
    wrzaski i wyzwiska na pół miejscowości, mąż jednego uderzył z pieści w twarz, miedzy pozostałymi również wywiązały się bójki... i to na oczach sąsiadów, i innych gapiów i co najgorsze dzieci...

    należało wezwać policję
    a, sorry, na wiosce to obciach bo coludziepowiedzo
  • maly_fiolek 27.08.19, 14:58
    Nigdy tego nie zrobiłabym ani swojemu mężowi ani gościom, bo oni wszyscy mogliby wylądować w izbie wytrzeźwień lub areszcie. Popili, pobili się, pewnie się pogodzą.
    I dobrze.
  • milva24 23.08.19, 23:11
    Gdyby mąż był dobrym człowiekiem to by nie pił wiedząc, że po alkoholu jest niebezpieczny. Co ja osobiście bym zrobiła? Oczekiwałabym że albo nie pije albo się rozstajemy. Nie mogłabym żyć z człowiekiem, którego się boję a na pewno nie naraziłabym na to dzieci. Dość w dzieciństwie widziałam akcji po alkoholu.
  • aaa-aaa-pl 23.08.19, 23:14
    Się pomęczą kiedyś dzieciaczki z syndromem DDA.
    Ale tata dba.
  • double-facepalm 24.08.19, 09:43
    Słaba ironia jak na osobę pracująca z dzieciaczkami. Super podejście.
  • dominika9933 23.08.19, 23:13
    A ja myślę, że on już Cię uderzył kiedyś, albo dziś. Możesz to nazwać "odepchnięciem". I jestem przekonana, że mam rację. Rozum mówi: zakończ, bo lepiej nie będzie, a raczej gorzejsad. Serce...to inna sprawa. Łatwo być mądrym, gdy nas to nie dotyczy. Życzę Ci dużo, dużo siły. I obym się myliła. Trzymaj się. Pozdrawiam.
  • berdebul 23.08.19, 23:16
    Trzeba było nagrać wyczyny i następnego dnia odtworzyć mamusi i tatusiowi, niech zobaczą jakiego dzielnego dziubdziusia wychowali. uncertain
  • kosmos_pierzasty 23.08.19, 23:30
    Nagrać tak, ale pokazać raczej na policji. To jest dorosły człowiek, skłonny do napaści, praktycznie przestępca - a mamusia z tatusiem już od dawna za niego nie odpowiadają.
  • milva24 23.08.19, 23:34
    Na dorosłego człowieka skarżyć rodzicom? Nie sądzisz, że to dziecinne? Chyba na policję raczej...
  • spanish_fly 24.08.19, 09:29
    Nie chodzi o skarżenie, a o nie ukrywanie przed najbliższą rodziną, co się dzieje. To jest duży problem, zachowanie destrukcyjne. Rodzina powinna stanowić wspólny front w tej sprawie.
  • double-facepalm 24.08.19, 09:32
    Tzcy typowi tesciowie wypna sie gadając "widziały galy co braly"
  • spanish_fly 24.08.19, 09:35
    Wszystko jedno. Autorce będzie lżej, kiedy będzie mówić prawdę.
  • double-facepalm 24.08.19, 09:39
    Będzie lżej, jak 4odzina strywializuje problem. Mi jakas forumka (nie napisalam nic o uzależnieniu od alkoholu tylko o jej uwikłany w nie za fajny zwiazek z potencjalnym agresora i przemocowcem) odciela się ze "to nic takiego, mnóstwo ludzi tak ma i co ja jakiś alkoholizm zarzucam". Uwaga, zwykła forumka nie związana ze sprawą, co dopiero rodzina "misia".
  • double-facepalm 24.08.19, 09:41
    double-facepalm napisała:

    > uwikłaniu w nie za fajny zwiazek z
    > potencjalnym agresorem i przemocowcem, z dziećmi jako osobami zależnymi od nich i ich odpałów w tle
  • double-facepalm 24.08.19, 09:41
    double-facepalm napisała:

    > uwikłaniu w nie za fajny zwiazek z
    > potencjalnym agresorem i przemocowcem, z dziećmi jako osobami zależnymi od nich i ich odpałów w tle
  • spanish_fly 24.08.19, 09:44
    Mnie najbardziej męczy udawanie, że wszystko jest w porządku, kiedy nie jest. Ale co kto lubi.
  • double-facepalm 24.08.19, 09:47
    Skoro watkodajka jest aż tak rozemocjonowana po wczorajszym zdarzeniu, to nie biorę za nią odpowiedzialności.
  • spanish_fly 24.08.19, 11:13
    Przyjdzie do rozwodu, będa potrzebni świadkowie, i się okaże, ze nikt nic nie wiedział i nie widział, zaintetesowana nigdy się nie skarżyła.
  • berdebul 24.08.19, 10:14
    Rodzina powinna trzymać wspólny front i nie kryć doopy alkoholikowi. Im szybciej sięgnie dna, tym większa szansa że się ogarnie. Wsparcie teściów się przyda, jak w końcu to autorka dostanie pięścią.
  • bergamotka77 23.08.19, 23:20
    Podejrzewam że już Cię bije albo kwestia czasu kiedy zacznie. Albo przestaje pić albo rozwód bo to co wyprawia to patologia.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • damartyn 23.08.19, 23:43
    Raczej -nie dba o Ciebie i o dzieci skoro takie rzeczy przezywasz, a dzieci dodatkowo są tego świadkami. Rozmowa z teściami nic nie da, to nie jest ich problem tylko Wasz. Zawsze staną po stronie syna ( dzieci pogódźcie się , tak nie można, jesteście rodziną i inne podobne bzdety ). Szanse na poprawę sa marne ale jakieś są, pod warunkiem , że się nie ulękniesz tylko twardo postawiasz sprawę- mąż musi odstawić całkowicie alkohol i pewnie przejść jakaś terapię inaczej Ty z dziećmi odchodzisz. Najważniejsze- nie okłamuj sama siebie. Nie jesteście udanym małżeństwem i nie dogadujecie się , jak twierdzisz, jeśli takie rzeczy mają miejsce.
    Czuję, ze jesteś od niego uzależniona finansowo i to jest Twój największy problem ale uwierz dasz radę. Masz dwa wyjścia albo żyć w strachu przez resztę życia, a biorąc pod uwagę wiek męża to znakomita cześć jeszcze przed Tobą ,albo zmienić ten stan radykalnym posunięciem. Wybór należy do Ciebie.
    Powodzenia.
  • elle_du_jour 23.08.19, 23:27
    masz męża z chorobą alkoholową. udaj się do poradni terapii uzależnień, tam znajdziesz fachową pomoc i wsparcie; dowiesz się tam wszystkiego czego trzeba. naprawdę, to najlepsze co możesz zrobić, dla siebie, dla dzieci, i być może dla męża (o ile będzie chciał się leczyć) i waszego małżeństwa.
  • 3-mamuska 23.08.19, 23:47
    elle_du_jour napisała:

    > masz męża z chorobą alkoholową. udaj się do poradni terapii uzależnień, tam zna
    > jdziesz fachową pomoc i wsparcie; dowiesz się tam wszystkiego czego trzeba. nap
    > rawdę, to najlepsze co możesz zrobić, dla siebie, dla dzieci, i być może dla mę
    > ża (o ile będzie chciał się leczyć) i waszego małżeństwa.



    Wiesz uważać ze jak ktoś pije w urodziny i w sylwestra to już alkoholik to bzdura.
    Facetowi puszczają hamulce, bo zapewne po trzeźwemu nie umie rozmawiać o uczuciach.
    Najwidoczniej z członkami ekipy tez maja żale i na trzeźwo nie umie powiedzieć co mu leży na sercu.

    Jak najbardziej nagrać i jak otrzeźwienie pokazać jak się zachowuje i o czym chce porozmawiać skoro ma jakiś problem.
    Najwidoczniej facet ukrywa co czuje alkohol wyciąga z niego demony.
    Może niech się zapisz dna jakiś sport jakiś sztuki walki gdzie rozładuje napięcie i nerwy. Może nauczy panowania nad sobą by testosteron mu wyparuje przy ćwiczeniach.

    Następnym razem zadzwonić na policję jak skują i zabiorą naje się wstydu to zacznie myśleć.
    Powiedz mu się boisz się o siebie i dzieci.
    Zmuś do rozmowy po trzeźwemu.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • triismegistos 23.08.19, 23:55
    surprised

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • dominika9933 24.08.19, 00:11


    > Wiesz uważać ze jak ktoś pije w urodziny i w sylwestra to już alkoholik to bzd
    > ura.
    > Facetowi puszczają hamulce, bo zapewne po trzeźwemu nie umie rozmawiać o uczuci
    > ach.
    > Najwidoczniej z członkami ekipy tez maja żale i na trzeźwo nie umie powiedzieć
    > co mu leży na sercu.
    >
    > Jak najbardziej nagrać i jak otrzeźwienie pokazać jak się zachowuje i o czym ch
    > ce porozmawiać skoro ma jakiś problem.
    > Najwidoczniej facet ukrywa co czuje alkohol wyciąga z niego demony.
    > Może niech się zapisz dna jakiś sport jakiś sztuki walki gdzie rozładuje napięc
    > ie i nerwy. Może nauczy panowania nad sobą by testosteron mu wyparuje przy ćwic
    > zeniach.
    >
    > Następnym razem zadzwonić na policję jak skują i zabiorą naje się wstydu to z
    > acznie myśleć.
    > Powiedz mu się boisz się o siebie i dzieci.
    > Zmuś do rozmowy po trzeźwemu.
    Wiesz, to nie jest kwestia sylwestra i urodzin. Ta kobieta napisała, że unika wszelkich imprez i że mąż szuka zaczepki. " Nie umie rozmawiać z członkami ekipy na trzeźwo", jak napisałaś, to znaczy, że nie jest członkiem ekipy, a dawanie pięścią w kolegów jest kiepska metoda nawiązywania relacji. To jest agresor i myślę, że jednak ta kobieta została przez niego uderzona już kiedyś. No i jeszcze biedny nie umie na trzeźwo rozmawiać o uczuciach... Nalać mu wódki. Nie masz pojęcia co piszesz.
  • 3-mamuska 24.08.19, 00:28
    Napisała tez ze nie zdradza mu się często.
    Najwidoczniej wcześniej z nimi nie pil ,bo by już nie byli znajomymi.
    Nie twierdze ze pan agresorem nie jest, a jedynie ze niekoniecznie jest alkoholikiem.
    Nie raz spotkałam takich ludzi czy to facetów czy kobiety.
    Potem jest im głupio przepraszają tłumacza i unikają imprez aż do następnego razu.

    Uważam ze trzeba zmieść przyczynę agresji ,żeby można było w ogóle brać pod uwagę dalsze bycie razem.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • dominika9933 24.08.19, 00:52
    3-mamuska napisała:

    > Napisała tez ze nie zdradza mu się często.
    > Najwidoczniej wcześniej z nimi nie pil ,bo by już nie byli znajomymi.
    > Nie twierdze ze pan agresorem nie jest, a jedynie ze niekoniecznie jest alkohol
    > ikiem.
    > Nie raz spotkałam takich ludzi czy to facetów czy kobiety.
    > Potem jest im głupio przepraszają tłumacza i unikają imprez aż do następnego ra
    > zu.
    >
    > Uważam ze trzeba zmieść przyczynę agresji ,żeby można było w ogóle brać pod uwa
    > gę dalsze bycie razem.
    >
    Nie wiem jak często mu się nie "zdradza"smile. Literówka. Ale poważnie. Zdarza mu się często, to wynika z kontekstu, a zdarzaloby się jeszcze częściej, tylko żona unika spotkań towarzyskich, bo boi się agresji męża, i prowokacji z jego strony. Dał pięścią w nos pracownikom, nie znajomym, są jakoś od niego zalezni, nie zerwa stosunków towarzyskich z dnia na dzień. To, ze przepraszają ( tacy mężowie), aż do następnego chlania, jest faktem. I do następnego ataku agresji. "Zmieść przyczynę agresji"? Źródłem jest alkohol.
  • bazia8 24.08.19, 01:02
    Ja wiem, że ty tak pleciesz 3 po 3, ale teraz to już przegięcie.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • dominika9933 24.08.19, 01:08
    bazia8 napisała:

    > Ja wiem, że ty tak pleciesz 3 po 3, ale teraz to już przegięcie.
    >
    Co jest w mojej wypowiedzi "pleceniem"? I przegięciem? Bo ja tylko odwołuje się do słów autorki wątku.
  • bazia8 24.08.19, 06:08
    Przepraszam, to było do potrójnej matki.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • dominika9933 24.08.19, 08:37
    bazia8 napisała:

    > Przepraszam, to było do potrójnej matki.
    >
    Oksmile
  • lauren6 24.08.19, 10:53
    Ktoś, kto pije, mimo że po alkoholu jest agresywny, JEST alkoholikiem.

    Pani, która sprząta bajzel, który narobił pod wpływem alkoholu i zastanawia się co inni powiedzą JEST wspoluzależniona.

    Tyle w temacie.
  • mrs.solis 24.08.19, 01:56
    Tia jasne zaraz alkoholik. Sa ludzie, u ktorych alkohol wywoluje agresje i tyle. Wcale nie musza byc alkoholikami, wiec nie wmawiaj komus uzaleznienia.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • dominika9933 24.08.19, 02:09
    mrs.solis napisała:

    > Tia jasne zaraz alkoholik. Sa ludzie, u ktorych alkohol wywoluje agresje i tyle
    > . Wcale nie musza byc alkoholikami, wiec nie wmawiaj komus uzaleznienia.
    Ale przecież ja nigdzie nie napisałam, że alkoholik. I nikomu nic nie wmawiam. Napisałam, jako pierwsza bodajże, że jest agresorem, a alkohol to potęguje. I dlatego jego żona unika okazji do spotkań zwiazanycb że spożyciem, bo on potem szuka zaczepki, a ona się boi.
  • mrs.solis 24.08.19, 15:03
    To bylo do elle du jour.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • spanish_fly 24.08.19, 09:34
    Owszem, alkoholik. Zdrowy człowiek w tym wieku znając swoją reakcję po prostu nie pije tyle, żeby narobić sobie siary i przykrości rodzinie. Jak wiem, że powyżej pewnego poziomu upojenia zacznę rzygać to poprzestaję na bezpiecznej ilości. Alkoholik nie potrafi się / nie chce się powstrzymać.
  • mrs.solis 24.08.19, 15:08
    Czyli jak napije sie raz w miesiacu albo dwa i wywinie taki numer to tez wg. ciebie alkoholik? Ja nie moge palic marihuany, bo podczas gdy wszyscy inni sie smieja z byle czego ja rzygam. Ot, poprostu dziala to na mnie w inny sposob niz na innych tak samo jak na tego meza alkohol.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • eilian 24.08.19, 22:06
    No ale palisz tę marychę mimo wszystko, czy jednak sobie odpuszczasz? Bo tu pan sobie nie potrafi odmówić, mimo, że wie (lub powinien sobie zdawać sprawę), że alkohol mu nie służy. I na tym polega różnica.
  • memphis90 24.08.19, 22:39
    Tak, ktoś, kto nawalony w trzy dupy wszczyna burdy 2x w miesiącu MA problem z alkoholem i to duzy.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • elle_du_jour 25.08.19, 00:03
    indeed. takie akcje z alkoholem i burdą (a chociażby tylko z wrzaskami) 2 razy w miesiącu to już sytuacja ALARMUJĄCA.
  • 3-mamuska 25.08.19, 09:30
    spanish_fly napisała:

    > Owszem, alkoholik. Zdrowy człowiek w tym wieku znając swoją reakcję po prostu n
    > ie pije tyle, żeby narobić sobie siary i przykrości rodzinie. Jak wiem, że powy
    > żej pewnego poziomu upojenia zacznę rzygać to poprzestaję na bezpiecznej ilości
    > . Alkoholik nie potrafi się / nie chce się powstrzymać.


    A jak mi się zdarzyło 2 razy w życiu rzygać po alkoholu.
    Bo namieszałam.w wieku dorosłym. To tez czyni ze mnie alkoholika?
    Pije okazjonalnie, czasem na imprezie nic, i bawię się i tańczę ,czasem drinka dwa. Ze 2-3 razy w życiu wypiłam może ze 4 na długich imprezach. Ale wtedy już jestem pijana. I nie rzygałam. Bo piłam jeden rodzaj alkoholu. Czasem 2 lampki wina.
    Zależy od humoru i nastroju. Wczoraj byłam na imprezie wypiłam 1 drinka. Minio ze częstowali nie brałam bez wyraźnego powodu nie dlatego ze jestem agresywna czy rzygam nie bo mi się nie chciało.
    Wiec te dwa razy nie powstrzymałam się w dorosłym życiu ,przed próbowaniem nowych/innych drinków pomimo ze wiedziałam ze tak to się może skończyć czyni ze mnie alkoholiczkę czy nie?
    Dodam ze z przyczyn zdrowotnych nie piłam 5 lat nic.
    Oprócz symbolicznego łyka szampana w sylwestra.
    Mogę chodzić tam gdzie ludzie piją a alkohol leje się strumieniami. Częstują i posuwają i jakoś jak nie mam ochoty nie pije.
    Wiec czy te dwa razy czy ia ze mnie alkoholika?


    Ja często słyszę ze np. Oj ja wódki nie bo po wódce mi odbija. Albo nie mogę mieszać. Jak piwo zaczynam to piwem kończę. Nie mogę pic nic innego niż wódka bo każdy kolorowy drink złe się kończy.
    Wiec różnie ludzie maja.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • fibi00 25.08.19, 14:20
    " Jak wiem, że powy
    > żej pewnego poziomu upojenia zacznę rzygać to poprzestaję na bezpiecznej ilości
    > . Alkoholik nie potrafi się / nie chce się powstrzymać."

    Bzdura! Owszem są osoby które wiedzą w którym momencie powiedzieć sobie "dość" ale są takie które nie wiedzą kiedy przekraczają tą cienką granicę i nie zgadzam się z tym żeod razu są alkoholikami. Bez przesady. Tak jak już pisałam każdy inaczej reaguje na nadmiar alkoholu-jeden będzie miał super humor, inny zamilknie lub po prostu zaśnie a jeszcze inny staje się agresywny. Ani jedna z tych osób może nie być alkoholikiem natomiast może nim być osoba która wypija np 2 kieliszki wódki ( i zachowuje pełną kulturę) ale robi to systematycznie. Z tych wszystkich osób temu agresywnemu od razu przykleja się miano alkoholika a wcale nie musi nim być. Jeśli zdaje sobie sprawę że po alkoholu dostaje szału a nie potrafi sobie odmówić to owszem na problem. Najczęściej te osoby nie pamiętają co wyprawiały dlatego nie rezygnują z picia myśląc że np żona przesadza. Wtedy najlepiej nagrać wyczyny tej osoby i pokazać mu kiedy będzie trzeźwy co wyprawiał po pijaku. Normalnym człowiekiem powinno to na tyle wstrząsnąć że zrezygnuje z picia. A jeśli pije mimo to, to rzeczywiście wtedy można z czystym sumieniem powiedzieć że ma problem alkoholowy.
  • agonyaunt 25.08.19, 15:07
    Oczywiście, że się nie zgadzasz, gdybyś się zgodziła, musiałabyś przyznać, że Twój mąż też ma problem z alkoholem, a to nie jest łatwe. Fajnie, że jesteś na etapie, na którym branie na amory po alko jest dla Ciebie zabawne - poczekaj parę lat jak na te amory zacznie go brać do innych kobiet.
  • fibi00 25.08.19, 18:56
    "musiałabyś przyznać, że Twój mąż też ma problem z alkoholem"

    Buahahaha! Dobre!
  • fibi00 25.08.19, 18:58
    A jak ktoś przeholuje i zasypia to też alkoholik. Buahaha!😂🤣 Made my day!
  • fibi00 25.08.19, 22:45
    "Fajnie, że jesteś na etapie, na którym branie na amory po alko jest dla Ciebie zabawne - poczekaj parę lat jak na te amory zacznie go brać do innych kobiet"

    Może źle to ujęłam... Kiedy mówię że mojego męża "bierze na amory" to nie tak że chce się kochać tylko staje się baaaardzo wylewny w uczuciach. Tak więc póki co nie obawiam się że rzuci się na obcą kobietę 😆.
  • agonyaunt 25.08.19, 23:15
    Odpowiadasz mi drugi raz, po czterech godzinach. Czyli jednak dało o myślenia.
  • 3-mamuska 25.08.19, 23:34
    agonyaunt napisała:

    > Odpowiadasz mi drugi raz, po czterech godzinach. Czyli jednak dało o myślenia.


    Może nie siedzi na ematce cały dzień po prostu.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • agonyaunt 26.08.19, 00:16
    Nie o to chodzismile Jeśli ktoś przed siódmą wyśmiewa czyjąś wypowiedź, a po czterech godzinach wraca, żeby prostować swój wcześniejszy opis, to znaczy, że ta wypowiedź po nim nie spłynęła. Fibi jest bardzo aktywna w tym wątku, mocno trywializuje pewne niefajne zachowania, szuka usprawiedliwień pijackich zachowań "bo to raz kiedyś". Dla mnie to brzmi trochę jakby już wiedziała, że coś jest nie tak, ale jeszcze wypierała problem. Zbyt często słyszałam podobne tłumaczenia z ust żon alkoholików.

    Ale mam nadzieję, że się bardzo mylę. Serio.
  • fibi00 26.08.19, 08:12
    "Fibi jest bardzo aktywna w tym wątku, mocno trywializuje pewne niefajne zachowania, szuka usprawiedliwień pijackich zachowań "bo to raz kiedyś". Dla mnie to brzmi trochę jakby już wiedziała, że coś jest nie tak, ale jeszcze wypierała problem. Zbyt często słyszałam podobne tłumaczenia z ust żon alkoholików"

    Naprawdę rozwalasz system! Może weź, poczytaj sobie trochę o alkoholiźmie i dopiero potem stawiaj diagnozy. Piszesz po prostu totalne bzdury! Tak, każdy kto raz na ruski rok przeholuje z alkoholem jest alkoholikiem. Stworzyłaś nowy objaw choroby alkoholowej🤣.
  • fibi00 26.08.19, 08:00
    agonyaunt napisała:

    > Odpowiadasz mi drugi raz, po czterech godzinach. Czyli jednak dało o myślenia.

    Nie, nie dało do myślenia. Byłam u koleżanki i dwie pierwsze odpowiedzi napisałam kiedy koleżanka była w WC a 4h później byłam już w domu więc mogłam na spokojnie. Ot, cały sekret 🤣
  • kosmos_pierzasty 23.08.19, 23:28
    Wg mnie to nie są żarty. Uważam, że najlepiej dla kobiety w Twojej sytuacji byłoby wziąć się za siebie tak, by doprowadzić się do stanu, w którym jest zdolna do odejścia z dziećmi od bandyty. Nie chciałabym nigdy znaleźć się pod jednym dachem z człowiekiem, który uczestniczy w bójkach, który ma znajomych, uczestniczących w bójkach... Nie do pomyślenia... I dzieci w tym wszystkim sad Alkohol nie jest żadnym usprawiedliwieniem, nigdy nie jest.
  • taki-sobie-nick 23.08.19, 23:29
    Należało odholować dzieci, a do walczących wezwać policję.
  • aaa-aaa-pl 23.08.19, 23:42
    No weź- ale co ludzie powiedzą.
  • masz_ci_los 23.08.19, 23:41
    Nie dziwię się, że płaczesz, mnie też przykro to czytać. Wygląda to przerażająco. Twoim problemem nie jest jutrzejsza impreza, ona w tym momencie do niczego Cię nie zobowiązuje. Jak mąż chce imprezy, może ją zorganizować bez Ciebie. Uciekaj jak najszybciej. A może nie mów sobie: uciekam, tylko coś mniej radykalnego na początek: np. że musisz nabrać dystansu, poukładać sobie w głowie. Po jakimś czasie sama zadecydujesz, czy warto wracać do domu, czy na pewno chcesz. Mama widziała – i bardzo dobrze, jest jedną z osób, które wiedzą, a które pewnie od Ciebie by się nie dowiedziały. Poszukaj wsparacia, może właśnie u niej? Trzymaj się i szukaj zaufanych osób, z którymi będziesz mogła być szczera.

    Sam fakt bycia agresywnym po alkoholu może się zdarzyć – to chyba nawet kwestia genetyki. Tylko w takim razie po pierwszym swoim wyskoku człowiek daje sobie ban na popijawy. Tutaj to nie nastąpiło.
  • jola-kotka 24.08.19, 00:02
    Rozwiodlabym sie bo ja z osoba nieobliczalna niezaleznie dlaczego i od czego zyc nie chce. Dla mnie ktos taki nie jest osoba przy ktorej zawsze i wszedzie mozna sie czuc bezpiecznie a to min. Jest dla mnie podstawa zwiazku.
  • bei 24.08.19, 00:17
    Straszne☹️
    Musisz postawić warunki- on nie może pić!
    Albo rodzina, albo alkohol.
  • pierwszykot 24.08.19, 00:27
    Jak zaczęły się wrzaski i bójki trzebabylo wezwać policję... choćby anonimowo jeśli się go boisz a nie mu ułatwiać....
  • jola-kotka 24.08.19, 01:03
    Fajnie napisane. A przy okazji daje do myslenia. "Ulatwiac", " boisz sie" . Typowe zachowania osoby ktora juz wymaga terapii. Osoby ktora jest na etapie nie dbania o siebie a o osobe dzieki ktorej ma pieklo. Na zasadzie " spadlam ze schodow" . Eeeee chyb problem masz autorko wiekszy niz ci sie zdaje.
  • bazia8 24.08.19, 00:59
    Nie, nie jesteście zgodnym małżeństwem. I mąż nie dba o Ciebie i dzieci.
    Zgłoś się jutro do dzielnicowego i załóż niebieską kartę.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • double-facepalm 24.08.19, 01:20
    Jesteś wspoluzależniona a to tak samo qujowa patologia jak zachowania twojego faceta po alko.
  • fibi00 24.08.19, 07:35
    Ale skąd wiesz że on jest uzależniony? To że jest agresywny po alkoholu nie oznacza zaraz uzależnienia! Na każdego alkohol inaczej działa. Najczęściej ludziom włącza się dobry humor, ale są też ludzie którzy milkną lub stają się agresywni.
  • double-facepalm 24.08.19, 09:26
    Nic nie napisalam o żadnym uzależnieniu mezczyzny. Babka jest uwikłany po uszy w toksyczny związek z człowiekiem który nie kontroluje agresji po używkach. Nie kontroluje, agresja eskaluje. Wczoraj pobił pracownika, za jakiś czas może i ją. Co gorsza w tym wszystkim są jednak kilkuletnie (?) dzieci które naocznie obserwują cudne wzorce. Niech pije w samotności w takim razie. A babka tak czy inaczej moglaby skorzystać z porad spoza forum.
  • fibi00 24.08.19, 10:33
    A co oznacza słowo współuzależniona w twojej wypowiedzi?
  • jeanny1986 24.08.19, 11:14
    Osoba która żyje w toksycznej relacji i ją z braku lepszego słowa "ułatwia" . Nie reaguje tak jak powinna, bagatelizuje, uważa że to dobry facet tylko "czasem" coś nie tak itd. Zamiast wyjść z relacji bądź ja zmienić osoba współuzależniona adaptuje się do niej. Utrwalają się niezdrowe wzorce radzenia sobie z sytuacją, a życie dostowuje się tak by było łatwiej znieść sytuację.

    --
    "Mój syn miał świadectwo z wyróżnieniem pierwszy raz, efekt ciężkiej pracy [...] kiedy to został brutalnie uświadomiony, że z takimi ocenami i motywacją grozi mu szkoła branżowa i wypad do tatusia, bo ja nie chcę w domu towarzystwa z męskiej zawodówki." (by triss_merigold6)
  • spanish_fly 24.08.19, 09:38
    Jest uzależniony. Gdyby nie był, to panowałby nad piciem i kończył spożycie zanim mu palma odbije. Nie robi tego - znaczy, że jak zacznie to nie może skończyć.
  • fibi00 24.08.19, 10:43
    Hmmm no to w takim razie chyba połowa mężczyzn jest uzależniona. Ja to widzę tak, po alkoholu człowiek nie myśli racjonalnie i bardzo często nie wie kiedy ma dosyć. Nie mówimy tu o upijaniu się do nieprzytomności. Aż z ciekawości poczytam definicje uzależnienia bo zawsze myślałam że uzależnienie jest wtedy kiedy człowiek nie potrafi wytrzymać bez alkoholu a nie że pije alkohol raz na ruski rok i musi wiedzieć kiedy ma dość bo jak tego nie wie to jest uzależniony.
  • fibi00 24.08.19, 10:48
    Przeczytałam definicję uzależnienia od alkoholu i niestety zmartwię cię ale to że osoba która pije alkohol na urodzinach i nie wie kiedy ma dosyć nie oznacza że jest uzależniona. Więc nie myl pojęć.
  • triismegistos 24.08.19, 11:14
    W twoim otoczeniu połowa mężczyzn dostaje agresowra po alkoholu? Czuję się zaszokowana.

    --
    Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
    - Przyniosłeś pieniądze?
  • fibi00 24.08.19, 11:35
    Hola hola, nie mówię tu o agresorze tylko o tym że osoba pijąca alkohol powinna wiedzieć kiedy ma dosyć. A jak nie wie to znaczy że jest uzależniona. Bzdura! Wiele osób podczas picia ( np na urodzinach czy weselu) nie wie że TEN kieliszek jest tym na którym powinien przestać bo np jutro będzie miał mega kaca albo nogi odmówią mu zaraz posłuszeństwa. Wiele osób nie wie kiedy ma dosyć co nie czyni go od razu alkoholikiem. Owszem zgadzam się że agresor alkoholowy nie powinien nic wcale lub powinien wiedzieć kiedy przestać (jak nie wie to nie powinien pić wcale). Ja swojego męża czasem muszę upomnieć że ma już dosyć ale u niego po przeholowaniu włączają się amory a nie agresja. Agresora bałbym się upomnieć żeby czasem mnie nie zlał w szale. Dlatego postawiłabym ultimatum-pijesz niewiele (okazjonalnie) lub wcale.
  • triismegistos 24.08.19, 11:53
    Jeśli średnia wieku w twoim otoczeniu to 20 lat to to jest normalne, jeśli więcej to sorry, to patologia.

    --
    Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
    - Przyniosłeś pieniądze?
  • lauren6 24.08.19, 12:13
    > Ja swojego męża czasem muszę upomnieć że ma już dosyć ale u niego po przeholowaniu włączają się amory a nie agresja.

    Chcąc nie chcąc przypomniał mi się wątek o BS i szwagrze w łóżku 🤣
  • double-facepalm 24.08.19, 16:04
    lauren6 napisała:

    > > Ja swojego męża czasem muszę upomnieć że ma już dosyć ale u niego po prze
    > holowaniu włączają się amory a nie agresja.
    >
    > Chcąc nie chcąc przypomniał mi się wątek o BS i szwagrze w łóżku 🤣
    big_grin
  • agonyaunt 24.08.19, 14:40
    Jeśli ktoś wie, że po lako mu od*dala, a jednak nie potrafi się powstrzymać od picia (albo jak wolisz przystopować w odpowiednim momencie), to znaczy, że jest uzależniony. Inaczej nie musiałby sięgać po ten kieliszek, który go zmieni w pana Hyde'a.
  • lauren6 24.08.19, 10:56
    Musisz obracać się w strasznej patologii, skoro połowa znanych ci mężczyzn chleje do momentu, aż zaczną się między sobą bić. Podpowiem, że normalni ludzie tak nie mają.
  • fibi00 24.08.19, 11:36
    Wyżej wyjaśniłam o co mi chodzi.
  • spanish_fly 24.08.19, 11:15
    Niestety, to jest bardzo poważny problem w Polsce, więc to wcale nie jest wykluczone, że połowa mężczyzn, których znasz jest uzależniona.

    Poczytaj coś więcej niż samą definicję.
  • kosmos_pierzasty 24.08.19, 10:36
    I tacy ludzie rezygnują z alkoholu, a nie beztrosko organizują imprezy z trunkami i niech się inni martwią.
  • triismegistos 24.08.19, 11:14
    Jeśli dorosły facet m prolem z agresją po alkoholu i nie potrafi się powstrzymac od picia to jest uzależniona.

    --
    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
    by mrozkagrazka
  • fibi00 24.08.19, 11:39
    Dobra z tym się zgadzam. Ja to odebrałam tak że jak ktoś nie wie kiedy ma dosyć to jest uzależniony ( niezależnie czy po przeholowaniu włączają mu się amory, dobry humor czy milczenie). Bo gdyby każdy wiedział gdzie przebiega ta granica tyle mogę a więcej już nie to kac by nie istniał.
  • memphis90 24.08.19, 22:46
    Nie masz pojęcia o czym piszesz uncertain Gdzie kac, gdzie utrata panowania nad sobą?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • fibi00 25.08.19, 09:00
    Wiem o czym piszę.Ktoś napisał (nie chce mi się szukać tej wypowiedzi) że jak człowiek pijący alkohol nie wie w którym momencie ma dosyć to jest alkoholikiem. I z tym się nie zgadzam i do tego się odniosłam. Załóżmy że mamy doczynienia z mężem autorki wątku i moim mężem. Obaj piją na imprezie, mają dobry humor. No i w pewnym momencie obaj przekraczają tą granicę (moment kiedy powinni przestać). No i MotoGP męża włączają się amory a u męża sutki wątku agresja. Żaden nie wiedział kiedy ma przestać więc obaj są alkoholikami? Ale owszem zgadzam się z tym że osoba agresywna po alkoholu powinna nie pić wcale lub znać umiar a jak jeśli nie umie sobie z tym poradzić to owszem na problem. I o to chodziło. Bo pisanie że osoba pijąca alkohol która w pewnym momencie nie mówi sobie "stop, wystraczy" jest uzależniona oo grupa przesada.
  • fibi00 25.08.19, 09:03
    "No i MotoGP męża włączają się amory a u męża sutki wątku agresja"
    Boshe ten słownik...
    No i u MOJEGO męża....a u męża AUTORKI wątku..."
  • 3-mamuska 25.08.19, 19:09
    triismegistos napisała:

    > Jeśli dorosły facet m prolem z agresją po alkoholu i nie potrafi się powstrzyma
    > c od picia to jest uzależniona.
    >

    A co jeśli facet/kobieta po alkoholu są nazbyt zadowoleni?
    Robią drobne głupoty jak taniec bez butów, wygłupy, tance na stole. Głośnie śmianie zaczepianie wszystkich opowiadanie kawałów i ogólnie robi z siebie małe widowisko na wesoło to tez jest uzależniony?




    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • fibi00 25.08.19, 21:35
    "Głośnie śmianie zaczepianie wszystkich opowiadanie kawałów i ogólnie robi z siebie małe widowisko na wesoło to tez jest uzależniony?"

    Tak, wg niektórych emam ta osoba jest uzależniona bo nie potrafiła w odpowiednim momencie przerwać picia nawet jeśli taka sytuacja ma miejsce raz w roku 😂🤣.
  • 3-mamuska 25.08.19, 22:22
    No właśnie bo tu jest nowa wciąż ze agresja i ze jak agresywny to napewno uzależniony.
    A tak naprawdę jest masa niestosownych zachowań po alkoholu. Tyle ze agresja jest najgorszym z możliwych.
    Bo niekorzy robią się „kochliwi” niektórzy zaczynaja sypiać sprośnymi żartami nie zawsze się podoba innym.

    I mnie się wydaje ze to jest tak pół na pół z tym ,nie umiem przestać pic, żeby zachować klasę. I u uzależnionych jak i u tych co piją sporadycznie mieszają i bywa ze wydaje im się ze są ok ,a 2 następne drinki i sponiewiera.

    Alkoholizm to szereg zachowań nie tylko picie raz w roku i agresja.
    Ktoś może pic codziennie bez agresji nawet niezbyt duże ilości, a cały dzień tylko czeka na ten moment. I jest to najważniejszy punkt dnia.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • fibi00 25.08.19, 22:29
    Dokładnie, zgadzam się z każdym słowem.
  • pruszynkaaa 24.08.19, 01:38
    Co to w ogóle za towarzystwo - jakaś mordownia się zrobiła z urodzin - wszyscy zaczęli się naparzać?!
    Wybacz, ale mąż powinien sam się ogarnąć i uświadomić co się z nim dzieje po alkoholu bo to jest jakaś patologia. Sam powinien sobie dać zakaz picia jak nie potrafi się opanować.
    Gadanie z rodzicami nic nie da - nasłuchasz się, że gdybyś była dobrą żoną to by nie pił - zakład? Będą bronić swojego syna. To Wasz problem, nie ich.
    Fajny gospodarz... funduje mordobicie swoim gościom...
  • jola-kotka 24.08.19, 02:26
    Super by bylo gdyby to tak dzialalo " sam sobie powinien dac zakaz picia" ale nie dziala. Raz ze bardzo trudno jest sobie uswiadomic ze ma sie problem dwa to sie leczy nieliczni daja sobie rade z tym sami.
  • bominka 24.08.19, 06:14
    Odwolaj kolejny dzień spotkań. Załatw to z nim, rozmów się, że dalszych libacji i awantur koniec. Afrontem będzie wszcząć temat już na uroczystszym spotkaniu z jego rodzicami. Rodziców poinformuj telefonicznie, że urodzin nie będzie oraz o powodzie odwołania.
    W każdym razie nie daj przyzwolenia na to co się stało. Pokaż jak bardzo zawinił w sytuacji. Alkohol go nie tłumaczy, bo swój rozum ma, takie zachowanie jest niedopuszczalne.
    Powodzenia!
  • spanish_fly 24.08.19, 09:40
    I niech się przygotuje na wielką awanturę/foch. Bo uzależniony będzie o swoją używkę walczył jak lew.
  • anika772 24.08.19, 07:08
    I nikt nie wezwał policji kiedy on tak wrzeszczał, wyzywał i walił pięścią?!
  • lot_w_kosmos 24.08.19, 07:29
    Dla mnie to wątek trollowy.
    Z jednego powodu : osoba z prawdziwym problemem i w rozpaczy nie mówi o sobie : "siedzę i ryczę rzewnymi łzami".
    Bo to wyrażenie lekceważące i zabawne i używane w sytuacjach drwiny z kogoś, a nie w momencie prawdziwego płaczu.
    Więc dla mnie wątek jest spalony.
    Jeszcze ten nick....
  • lauren6 24.08.19, 10:57
    Imo to trolling, tej samej osoby do wątku "romans tragedia".
  • tanebo2.0 24.08.19, 07:29
    Psychiczny. Wcześniej czy później dojdzie do tragedii. Niekoniecznie ty musisz być jej ofiarą.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • fibi00 24.08.19, 07:57
    Nie czytałam wszystkich postów się słusznie ktoś doradzał żeby nagrać męża co wyprawia po alkoholu. Może to da mu do myślenia... Nie wiem co ja bym zrobiła, nie wiem co ci innego doradzić. Kilka osób napisało że Twój mąż jest alkoholikiem ale tak chyba nie jest? Ja nie uważam żeby picie alkoholu na urodzinach czy spotkaniach towarzyskich od razu jest alkoholizmem, bez przesady.
    Może opiszę jaki był przypadek w mojej rodzinie. Mam wujka który rzadko kiedy na jakichkolwiek imprezach pił alkohol. Wiadomo jak to w towarzyskie, namawiali go do wypicia (jak to mężczyźni) ale najczęściej jednak wujek nie dawał się namówić. No i pamiętam jak dziś ten dzień. Tym razem wujek się skusił, trochę wypił, miał dobry humor. Potem ktoś chciał ich odwieźć do domu i nagle w samochodzie wujek wpadł w szał. Zaczął krzyczeć że zaraz wszystkich pozabija. Dostał furii. Dopiero wtedy okazało się że tak jest prawie za każdym razem kiedy przesądzi z alkoholem. Ciocia ukrywała to przez ok 15 lat! Potem opowiadała mojej mamie co tak naprawdę działo się w domu kiedy raz na jakiś czas dawał się namówić na alkohol. Ona i dzieci po prostu przechodziły piekło. Wszyscy byliśmy w szoku. No ale ciocia powiedziała że go kocha, jest cudownym mężem a jedynie po alkoholu wstępuje w niego diabeł. On o tym wiedział dlatego najczęściej odmawiał picia. No ale raz na ruski rok dawał się namówić... Ale od tego czasu coś się zmieniło. Najpierw myślałam że na imprezach rodzinnych już nikt wujkowi alkoholu nie zaproponuje ale nie. Proponowano mu np drinka. Najczęściej odmawiał ale czasem się zgadzał. Z tym że wypił jednego, góra dwa drinki i koniec. No i też więcej mu nikt nie pchał jak to było wcześniej. Od czasu kiedy rodzina dowiedziała się o problemie ,ataków furii chyba nie było wcale o ile dobrze wiem.
  • sylwus34 24.08.19, 08:17
    Jeśli człowiek, który ma świadomość, że po alkoholu jego zachowania są nieobliczalne, agresywne, zagrażające jemu bądź otoczeniu, sięga po niego( nawet jeśli jest to "raz na ruski rok" i po namowach), to z BARDZO dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, jest alkoholikiem.
  • kosmos_pierzasty 24.08.19, 10:30
    >Wiadomo j a k t o w to w a r z y s kie, namawiali go do wypicia (j a k t o m ę ż c z y ź n i)

    Daj spokój, to nie jest normalne zachowanie...
  • ewiedzma 24.08.19, 08:04
    Zabierz dzieci i spędźcie ten dzień w milszym towarzystwie lub na ciekawszych zajęciach. Zasłużyliście po wczorajszych przeżyciach. Mąż tymczasem zrobi co zechce: może sam uprościć rodziców lub poświęcić ten czas na przemyślenia. Jeżeli nie ma choroby alkoholowej i jest ogólnie-jak piszesz- dobrym mężem i ojcem, zapewne powezmie decyzję o abstynencji. Jeśli nie i jeszcze będzie miał do Ciebie pretensje- nie ma czego ratować. Bo to znaczy, że jest agresywny nie tylko "gdy sobie wypije".
  • fawiarina 24.08.19, 08:23
    W imprezie urodzinowej nie brałabym udziału. Żadnego. Niech sobie sam przygotowuje i gości zaprasza oraz obsługuje. Byłaby to moja manifestacja niezgody na jego zachowanie. I postawiłabym ultimatum - albo alkohol albo rozwód. I pan koniecznie na terapię idzie, biegusiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka