Dodaj do ulubionych

Co na wrześniową depresję...

24.08.19, 11:49
Nadchodzi, zbliża się, wrzesień... Nieodmiennie co roku spadek nastroju..No nie przygnębia mnie tak nawet nowy rok i urodziny. Potem październik i listopad i bóle głowy, migreny..wieje, zimno i ciemno.
Matki jesienno depresyjne, meteopatki radźcie. Jak przeżyć i poprawić sobie nastrój. Dodam czasu brak.. I niechęć do zmiany klimatu
Edytor zaawansowany
  • mikams75 24.08.19, 11:53
    nordic walking przy (niemal) kazdej pogodzie, 30 min wystarczy, albo chociaz 20.
    I masaze wodne, ale na to czasu potrzeba wiecej.
  • fandorina 24.08.19, 11:56
    Wrzesień to mój ulubiony miesiąc !Jest cudownie jeszcze ciepło ale bezc upałów i duchoty słońce jest łagodne , powietrze ma inny zapach. Lata i upałów nie lubię depresję łapię w listopadzie.
  • mamaafg 24.08.19, 13:09
    Ja podobnie, uwielbiam poczatek jesieni, wrzesien, pazdziernik. Cieple swetry, kolorowe liscie, dlugie wieczory z ksiazka lub dobrym serialem, kiedy za oknem pada, chlodne zamglone poranki, goraca kawa (bo latem zimna pije) w kawiarni na rogu i obserwowanie ludzi w jesiennych plaszczach. Ahh cudnie.
    No a potem przychodzi listopad...nienawidze tego okresu od listopada do lutego. Brrr. Mam male dzieci wiec w zimna i deszczowa pogode nudza sie w domu. A wiadomo jak to jest jak dzieci sie nudza...staramy sie mimo wszystko spedzac ten czas aktywnie, kino, basen, muzeum. Do tego nie potrzebujesz ani duzo czasu ani pieniedzy. Najwazniejsze wedlug mnie to wyjsc z domu, do ludzi. Poza tym swieze kwiaty w domu poprawiaja mi nastroj zima, wiec regularnie kupuje.
  • lauren6 24.08.19, 12:00
    Skocz sobie na weekend do hotelu ze SPA.
  • ajriszka 24.08.19, 12:13
    A co oznaczają 2 wątki na ten sam temat?

    Urodziny mnie wkurzają - zamiast dołowaćsmile
    Nowy rok = nowe szanse.
    Jesień? Jesień to...grzane wino, gorąca czekolada, ciepły koc, babie lato, mgła za oknem, zaparowane szyby, kolorowe liście...Jesień to coś pięknegosmile
  • aaa-aaa-pl 24.08.19, 12:18
    Zaplanuj sobie "wypad" jesienny - ja tak zrobiłam.
  • chlodne_dlonie 24.08.19, 12:24
    Oo, tak!! I dla mnie to najlepsze, co być może..smile
    Jesienny wypadzik z aparatem foto w ręku, to TO, co tygrysice llubią NAJbardziej!!

    ..Autorka pisze, co prawda, ze zmieniać klimatu nie ma ochoty, ale może jeszcze przemyśli..?
    Poza tym niekoniecznie musi to być daleki wypad, nasz kraj ma także mnóstwo pięknych zakątków.. smile


    --
    Blame, no one is to blame
    As natural as the rain that falls
    Here comes the Flood again
    Wash away the weight that pulls you down
    Ride the waves that free you from the dusk?
    Don't trust your eyes
    It's easy to believe them
    Know in your heart
    That you can leave your prison
  • senin1 24.08.19, 12:26
    jak to co? to:

    Raz staruszek, spacerując w lesie,
    Ujrzał listek przywiędły i blady
    I pomyślał: - Znowu idzie jesień,
    Jesień idzie, nie ma na to rady!
    I podreptał do chaty po dróżce,
    I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
    Swojej żonie, tak samo staruszce:
    - Jesień idzie, nie ma rady na to!
    A staruszka zmartwiła się szczerze,
    Zamachnęła rękami obiema:
    - Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
    Jesień idzie, rady na to nie ma!
    Może zrobić się chłodno już jutro
    Lub pojutrze, a może za tydzień
    Trzeba będzie wyjąć z kufra futro,
    Nie ma rady. Jesień, jesień idzie!
    A był sierpień. Pogoda prześliczna.
    Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
    Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
    O mającej nastąpić jesieni.
  • ykke 24.08.19, 16:38
    senin1 napisała:

    > jak to co? to:
    >
    > Raz staruszek, spacerując w lesie,
    > Ujrzał listek przywiędły i blady
    > I pomyślał: - Znowu idzie jesień,
    > Jesień idzie, nie ma na to rady!
    > I podreptał do chaty po dróżce,
    > I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
    > Swojej żonie, tak samo staruszce:
    > - Jesień idzie, nie ma rady na to!
    > A staruszka zmartwiła się szczerze,
    > Zamachnęła rękami obiema:
    > - Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
    > Jesień idzie, rady na to nie ma!
    > Może zrobić się chłodno już jutro
    > Lub pojutrze, a może za tydzień
    > Trzeba będzie wyjąć z kufra futro,
    > Nie ma rady. Jesień, jesień idzie!
    > A był sierpień. Pogoda prześliczna.
    > Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
    > Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
    > O mającej nastąpić jesieni.

    O, brawo! To piękne! Po co martwić się na zapas, zamiast korzystać z uroków sierpnia? Jeszcze miesiąc lata przecież!
    Ps. A w KiK'u już Boże Narodzenie porozstawiali.
    Pierd..lnięci jacyś. Za to powinny być kary.



    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • nenia1 24.08.19, 12:39
    Ja pierwszą połowę wrześnie spędzę w Capri i na Elbie, więc nie myślę o jesieni (a o przedłużonych, mam nadzieję, lecie). Ale tak czy siak lubię wrzesień, lubię jesień, o ile ciągle nie pada, taka prawdziwa jak to mówią polska złota jesień jest piękną porą roku, spacery, jazda na rowerze, ogólnie ruch zawsze dobrze robi. Nowy ciuch, coś dobrego do jedzenia, wyjście do ludzi, dobra kolacja, coś tylko dla siebie, można też podeptać sobie suche liście na chodnikach, super chrzęszczą pod nogami smile
  • snakelilith 24.08.19, 13:18
    Od września zaczyna się moja ulubiona pora roku, jesień jest cudowna. W ostatnich latach pory roku się przesuwają, więc do października jest zwykle ciepło i słonecznie, kolory natury jest fantastyczne i nareszcie można poruszać się na zewnątrz bez upałów, tłumów i dzieci w wakacyjnych humorach. Pasująco do pory roku przyrudzam sobie trochę włosy i mogę wreszcie nosić miękką wełnę w twarzowych kolorach, uwielbiam zapach owczej wełny. W listopadzie i grudniu kontempeluję chłód, deszcz i przytulne ciemne wieczory. Gorąca herbata, dobre jedzenie, świąteczne słodycze, wyjścia do kina, nadrobienie lektury pod kocem, super. W tych miesiącach noszę też biżuterię, co latem mi przeszkadza i noszę wtedy co najwyżej kolczyki. W choinkowym okresie mam ochotę ubierać się bardziej kobieco, sportowe sneakersy zamieniam na botki, zakładam spódnicę, płaszczyk, noszę szale, twarzowe berety i do tego pasuje biżuteria. Dopiero w styczniu mam trochę dosyć zimy, ale dnie stają się znowu dłuższe, więc do marca jakoś da się przeczekać. Jesienią i zimą chodzę zwykle też na basen, bo pomiędzy początkiem stycznia, gdy wpadają na krótko ludzie po postanowieniach noworocznych do mniej więcej kwietnia, na basenie jest mniej ludzi.
  • ola5488 24.08.19, 19:51
    snakelilith napisała:

    > Od września zaczyna się moja ulubiona pora roku, jesień jest cudowna. W ostatni
    > ch latach pory roku się przesuwają, więc do października jest zwykle ciepło i s
    > łonecznie, kolory natury jest fantastyczne i nareszcie można poruszać się na ze
    > wnątrz bez upałów, tłumów i dzieci w wakacyjnych humorach. Pasująco do pory ro
    > ku przyrudzam sobie trochę włosy i mogę wreszcie nosić miękką wełnę w twarzowyc
    > h kolorach, uwielbiam zapach owczej wełny. W listopadzie i grudniu kontempeluję
    > chłód, deszcz i przytulne ciemne wieczory. Gorąca herbata, dobre jedzenie, świ
    > ąteczne słodycze, wyjścia do kina, nadrobienie lektury pod kocem, super.

    Bardzo dobrze to ujęłaś, mam podobnie! smile
  • hungaria 24.08.19, 13:26
    Wrzesien nie jest jeszcze taki zly. Gorzej, jak znikaja piekne kolorowe liscie i nastaje wieczna szarzyzna.
    Staram sie wyjezdzac w cieple miejsca w listopadzie/na poczatku grudnia, a potem pod koniec lutego/w marcu - dzieki temu zima nie dobija mnie tak bardzo, a planowanie wyjazdow odciaga mysli od tego, co za oknem.
    Poza tym zmieniam wszystkie narzuty/poszewki na poduszki na bardzo kolorowe - czerwone, zolte, turkusowe. Wkrecam mocniejsze zarowki, pije dobre wina i udaje sie na wewnetrzna emigracje do wiosny.
  • snakelilith 24.08.19, 13:48
    hungaria napisał(a):

    > Poza tym zmieniam wszystkie narzuty/poszewki na poduszki na bardzo kolorowe - c
    > zerwone, zolte, turkusowe.

    Dokładnie. Kiedyś broniłam się przed kiczem, ale dwa lata temu kupiłam sobie pościel w świąteczne renifery i to było fajne. Dokupiłam więc jeszcze jedną czerwoną i robię sobie na zimę spray z zapachem igliwia. Latem spryskuję sypialnię lawendą, a zimą robię nastrój leśnej chatki zasypanej śniegiem, choć śnieg u mnie jest rzadko. Spędzając raz zimę w Danii widziałam, że tam ludzie rozświetlają swoje domy małymi LED w hurtowych ilościach, więc założyłam sobie kilka takich łańcuchów dodatkowo do normalnego oświetlenia w salonie, nawet mocniejszych żarówek wtedy nie trzeba.
  • lilia.z.doliny 24.08.19, 13:53
    spróbuj poczynic realne plany na kolejne lato. ale realne. czyli np znajdz hotel na jakis weekend, zabukuj sprzęt wodny czy co tam lubisz. kup sandaly takie juz na przyszly rok. miej skonkretyzowana date fajnego wypadu. wtedy jesienno zimowa nieskonczonosc zmieni sie w dookreslony czas ( dlygi, ale regularnie odhaczany po kawaleczku). w ten sposob ratuje przed depresją mojego pesymistycznego męża

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • thaures 24.08.19, 19:54
    lilia.z.doliny napisała:

    > spróbuj poczynic realne plany na kolejne lato. ale realne. czyli np znajdz hote
    > l na jakis weekend, zabukuj sprzęt wodny czy co tam lubisz. kup sandaly takie j
    > uz na przyszly rok. miej skonkretyzowana date fajnego wypadu.

    Ja tak zrobiłam. I super. Z tym, że pomogło niestety na krótko. Dziś już mam z tyłu głowy, że zaczyna się kierat. I mimo, że staram się nie myśleć, a raczej myśleć pozytywnie, to już czuję, że będzie trudno.
    Wrzesien - listopad to dla mnie okropny okres w roku.
  • bergamotka77 24.08.19, 14:16
    Ja tez lubie wrzesien jako dobra uczennica lubiaca zycie szkolne zawsze na niego czekalam. To cudowny miesiąc, nowy początek i ciesze sie na niego tym bsrdziej ze jade sluzbowo w egzotyczną podróż. Nie lubię pazdziernuja/ listopada i lutego najbadziej pozostale miesiace zima czy jesienią sa pelne fajnych wydarzeń. Mnie pomagają urlopy zwłaszcza za granicą na poprawę nastroju ale to kosztowna metoda.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bazia8 24.08.19, 16:01
    To może zacznij używać korekty pani zajebista?

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • chatgris01 24.08.19, 14:59
    Nie doradzę, czekam na wrzesień i październik z utęsknieniem.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • bywalec.hoteli 24.08.19, 15:45
    Sport sport sport powietrze dwór

    --
    Lato smile
  • malgosiagosia 24.08.19, 15:50
    Moze mlotek i walniecie sie nim w glowe?
  • wlazkotnaplot 24.08.19, 18:47
    Że co proszę?
  • ykke 24.08.19, 16:42
    Ruch na powietrzu. Codziennie, bez wzgledu na pogodę. Spacer do lasu,.na łąkę albo chociaż do parku. Nawet na pół godziny. Często się nie chce, ale potem samopoczucie cudowne. I cieszyć się małymi rzeczami. Obserwować naturę, robić fajne zdjęcia. Bez tego nie można z optymizmem przejść do wiosny.
    Kocham lato najbardziej, ale w każdej innej porze znajduję radość

    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • glowa_do_wycierania 24.08.19, 19:25
    Jak to co? Piosenka!

  • bella_roza 24.08.19, 19:31
    Zakochać się wink

    --
    Fryzjer jest wazniejszy niż pasztet, to oczywiste. Przynajmniej do póki nie masz dziecka z własciwym facetem. [by Piepe]
  • wiarusik 24.08.19, 19:37
    lubię kwiecień. kto jeszcze?



    --
    DESURABBITS (Usagi Stream 2)
    DESURABBITS (Graduation Girl-Future Picture)
    DESURABBITS (Magic of Butterfly)
    DESURABBITS live (demo)
  • jematkajakichmalo 24.08.19, 19:41
    Poki co zapowiadaja u nas super lato conajmniej do polowy wrzesnia. Potem, nawet jakby sie mialo ochlodzic, przyjedzie moja ukochana pora roku - jesien. Nie mam jsiennych depresji, uwielbiam ten czas, jest pieknie i kolorowo smile

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • marianna1960 24.08.19, 19:48
    Super lato chyba zartujesz 30 stopni skwar gorąc itd. Super lato jak jest około 20 stopni. Czekam z utęsknieniem na jesień na rześkie poranki..
  • kryzys_wieku_sredniego 24.08.19, 21:46
    30 stopni końcem sierpnia to nie 30 w czerwcu. Noce są zimniejsze te 30 to masz między 11h a 15h a nie od 7 do 20h.
  • marianna1960 24.08.19, 23:13
    Słońce daję nieźle popalić bo świeci pod niskim kątem a noce mają być gorące 18 stopni. 30 stopni to 30 stopni nie ma znaczenia jaki miesiąc. Lato to w ogóle dla mnie najgorsza pora roku nienawidzę gorąca i słońca.
  • bywalec.hoteli 24.08.19, 23:36
    marianna1960 napisała:

    > Słońce daję nieźle popalić bo świeci pod niskim kątem a noce mają być gorące 18
    > stopni. 30 stopni to 30 stopni nie ma znaczenia jaki miesiąc. Lato to w ogóle
    > dla mnie najgorsza pora roku nienawidzę gorąca i słońca.

    18 stopni to chłodna noc. Gorąca noc to 30 stopni i to kocham smile


    --
    Lato smile
  • piataziuta 24.08.19, 20:22
    A umiesz zlokalizować dokładnie, skąd wynika ten spadek nastroju?
    Mniej eksponowania skóry na słońce?
    Bo zimno jeszcze nie jest.

    Czy mental pt.: lato się kończy, więc rok zaraz się skończy, życie się zaraz skończy, itd.?
  • lidek0 24.08.19, 20:38
    Zmiana klimatu chociaż na tydzień zimą, wyjazd tam gdzie dzień jest dłuższy a temperatury mają na plusie wartości dwucyfrowe działa cuda - nie wiem czemu masz do tego niechęć, poza tym doustnie witamina D, ale o tym chyba wiesz.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • vinca 24.08.19, 21:31
    Ja kupuje bilety na interesujące mnie wydarzenia kulturalne na całą zimę. Na każdy miesiąc po co najmniej jednym; a potem mam na co czekać.
  • kryzys_wieku_sredniego 24.08.19, 21:42
    Uwielbiam wrzesień, piękne długie cienie, liście się żółcą, jest słonecznie, przyjemnie ciepło ... cudowny miesiąc.
    Ty chyba pesymistką jesteś, bo jak pod koniec sierpnia można rozprawiać o listopadzie?
    A i tak najbrzydszym miesiącem jeśli chodzi o pogodę to jest grudzień, jest mokro, wilgotno i bardzo zimno, przy nim listopad to cud miód.
  • bergamotka77 24.08.19, 23:36
    Gorszy jest luty i te roztopy brrr. Ja najgorzej się czuje pod koniec zimy. Na wiosne odzywam ale upałów w lecie też nie lubię. Męczę się strasznie.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka