Dodaj do ulubionych

rodzice przeciwni domowi opieki

24.08.19, 14:41
Czy dużo jest sytuacji kiedy starzy, schorowani rodzice nie zgadzają się na dom opieki i wymagają od dzieci by świadczyły tę opiekę osobiście? U mnie właśnie tak jest. Póki co są jeszcze na chodzie i kwestie tego typu nie były poruszane, ale zdarzało się, że matka (od zawsze mocno toksyczna) w kłótni wykrzykuje ze szlochem zdania typu "ty jesteś tak podła, że na pewno na starość będziesz mnie chciała oddać do domu starców!" Wiem, że ojciec jest podobnego zdania, było nawet jakieś wspominanie, że jak dzieci nie opiekują się osobiście rodzicami, to rodzice powinni przepisać spadek na kościół albo obcym ludziom. My z mężem pracujemy i jeszcze długo będziemy, poza tym nie widzę możliwości żeby spędzać np. kilkanaście lat pod jednym dachem z przemocowymi i toksycznymi rodzicami, którzy oczywiście nigdy tego nie przyjęli do wiadomości. Uważają, że alkoholizm ojca i nie okazywanie emocjonalnego wsparcia czy ciepła, za to ciągłe krytykowanie, nigdy nie miało miejsca i byli i są idealni. Jestem jedynaczką, więc nikt mi w rozwiązaniu tej kwestii nie pomoże. Przyznam, że moment kiedy jedno z nich, albo oboje staną się niesprawni mocno mnie przeraża.
Edytor zaawansowany
  • chococaffe 24.08.19, 14:52
    Zapytać się co proponują i ewentualnie też się nie zgodzić jeżeli ich propzycja jest nieakceptowalna.
  • e_dyta27 24.08.19, 14:58
    proponują, a raczej oczekują i żądają, że będę mieszkała z nimi i zajmowała się osobiście. Inaczej jest się wyrodną córką.
  • chococaffe 24.08.19, 15:01
    To uprzedź stanowczo , póki są świadomi, że nie będziesz tego robić i mają szukać rozwiązania alternatywnego. Możesz sama coś zaproponować (bo znasz szczegoły) typu opiekunka, mieszkanie i dożywocie w zamian za opiekę dla kogos z zewnątrz, itd.
  • kosmos_pierzasty 24.08.19, 15:04
    No to będziesz "wyrodną córką". Masz chwilę, by nauczyć się mieć w nosie ich opinię na Twój temat. Nie daj się szantażować. Teraz jesteś dorosła, a oni nie są żadną wyrocznią.
    Na marginesie, z tego co piszesz, to oni są "wyrodnymi rodzicami". I obchodzi ich taka etykietka? Założę się, że skonfrontowani z nią, stwierdziliby, że to nieprawda i już. Też tak podejdź do ich zdania na Twój temat.
  • asia.sthm 24.08.19, 15:10
    A dlaczegoz to tak bardzo cie przeraza bycie wyrodna corka? Przeciez to twoich rodzicow zasluga big_grin

    Serio - popros rodzicow o konkretny, realny plan. Jesli maja az takie oszczednosci zebys ty nie musiala pracowac to wtedy zrob kalkulacje czy to jest mozliwe i przedstaw im swoja kalkulacje czy stac ich bedzie.utrzymac ciebie i twoja rodzine (w polowie).
    I naprawde nie boj sie jesli cie nazywaja wyrodna corka - taka corke beda na jaka sobie zapracowali. Niech juz sobie szukaja miejsca z opieka na starosc. Niech aktywnie dzialaja poki sa jeszcze na chodzie.



    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • yuka12 24.08.19, 15:14
    Jeżeli chcą zrobić darowizn na kościół, to zaznacz, że mają wpiasać tam jako warunek opiekę nad nimi. Ponieważ opieka kosztuje. Nie chodzi tylko o opiekę osobistą, koszt emocjonalny, ale i pampersy, lekarzy, dietę, materace przeciwodleżynowe itp.itd. poza tym opieka w przypadku demencji to 24/7/365. Rodzice sobie mogą wiele życzyć, dalej pozostawać w bańce mydlanej wydumanych pragnień, dobrze by było zetknąć ich z realiami, porozmawiać rozsądnie i stanowczo. My mieliśmy trochę podobny problem z tatą. Ale jak popatrzył na ostatnie lata życia rodzeństwa, trochę optyka mu się zmieniła, zaczął dbać o siebie i rozumieć konsekwencje starości bez żadnego zaplecza i na łasce otoczenia. Pomimo posiadania nawet kilkorga dzieci. Wcześniejsze prośby i rozmowy z tatą nic nie przynosiły. Dzisiaj bierze pod uwagę dom starości jakby co.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • yuka12 24.08.19, 15:23
    Pomyślmy- byłabyś ICH wyrodną córką, a dla własnych dzieci? Jeżeli zamieszkasz z nimi, jak zarobisz na własną starość? Zeby było jasne- uważam, że dzieci powinny pomagać rodzicom. Ale nie wiem, jak to miałoby wyglądać w przypadku 2 starszych obłożnie chorych ludzi i 1 50-letniego aktywnego zawodowo i rodzinnie dziecka. Na Zachodzie domy opieki rozmaitego typu funcjonują od dawna, właśnie żeby pomóc obu stronom w takim przypadku. Więc jezeli rodzice nie chcą takiego rozwiązania, mozna poszukać opieki z zamieszkaniem, dodatkowych płatnych opiekunek, pomoc ich rodzeństwa i dalszej rodziny. Wyrodnością jest oczekiwanie pomocy 1 osoby 24/7 bez żadnego zrozumienia.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka