Dodaj do ulubionych

końcówki produktów...

25.08.19, 09:16
jesteście w apartamencie/domku ,czy zabieracie je z powrotem? Ja zostawiam względnie wyrzucam. Raz ,że nie chce mi się ich pakować , dwa nie chce mi się sprzątać po ewentualnej wysypce soli czy cukru.😉
Edytor zaawansowany
  • daniela34 25.08.19, 09:20
    Resztki wyrzucam, ale jeśli zostaje mi pół kg cukru, to nie będę wyrzucać. Nie lubię marnowania. Natomiast zdarza mi się zostawić na miejscu.
  • scarlett74 25.08.19, 09:22
    No właśnie takie pół kg lub pół butelki ludwika zostawiam, a trzy chrupki na krzyż wyrzucam
  • szarsz 25.08.19, 09:21
    Ja bym chętnie zostawiała, ale sama się takich końcówek trochę brzydzę (kto i kiedy to zostawił?), więc ani nie korzystam ani nie zostawiam.
  • scarlett74 25.08.19, 09:25
    Sarsz , jedziesz do np. domku , masz tam solniczkę/pieprzniczkę i cukiernicę. To ze wszystkich wyrzucasz przyprawy i dajesz swoje?
  • magda_100 25.08.19, 09:38
    Co do solniczki i pieprzniczki to różnie bywa. Ale w znaczącej większości apartamentów zastaje umytą cukiernicę. I żadnych resztek
  • scarlett74 25.08.19, 09:51
    Nie chodzi o resztki, napisałam wyżej co z nimi robię 😉, tylko np. takie 1/2 kg cukru, bierzesz do domu, czy zostawiasz na miejscu?
  • szarsz 25.08.19, 09:50
    Płyn do mycia naczyń umiem sobie wyobrazić. Sól też widać od razu, czy coś się z nią działo, czy sucha czy czysta. Ale często zastaję np. pół paczki makaronu czy pół butelki oliwy. I tu już nam zgrzyt.
  • scarlett74 25.08.19, 09:54
    Oliwa, jeszcze przejdzie, ale takie połówki makaronu/kaszy itp, odpadają w przedbiegach😉
  • szarsz 25.08.19, 10:45
    W tym roku w wynajętym domu zastalam pełne szafki. Kilka paczek płatków śniadaniowych, ryże, makarony, oliwa, ocet, przyprawy, puszki z dobrem wszelakim... i na barku kilka butelek z alkoholem. Wszystko napoczęte.

    No i jednak nie. Nie czułam się z tym dobrze. Nie dałabym rady walnąć sobie drinka z takiej otwartej flaszki.
  • szarsz 25.08.19, 10:46
    Sorry, źle napisałam, puszki były zamknięte.
    Gdybym nie miała z tym problemu całe dwa tygodnie mogłabym chyba spożywki nie kupować
  • hanusinamama 26.08.19, 10:32
    My jak jezdzimy zawsze jest kawa, herbata, cukier, sól jakie przyprawy. Jest tez mąką w pudełku ozdobnym....z tym problemów nie mam.
  • scarlett74 26.08.19, 17:18
    Mój "żelazny" zestaw podobny:kawa, mięta, cukier, płatki i mleko😉
  • mid.week 25.08.19, 13:02
    a co obrzydzajacego moglo sie stać z tym makaronem?
  • mebloscianka_dziadka_franka 25.08.19, 15:25
    Raczej co obrzydliwego ludzie mogli z nim zrobić. Sorry, ale patrząc na to, jak zachowują się w publicznych toaletach,czy czytając historię o tym, jak np. kobiecie podcierającej się przymierzanymi ubraniami, to chora fantazja ma się w narodzie dobrze...
  • szarsz 25.08.19, 15:57
    Mógł się komuś wysypać na podłogę na przykład. Albo mógł być wygrzebywany z opakowania od tygodnia nie mytymi rękami.
  • daniela34 25.08.19, 09:34
    Ja się nie brzydzę cukru, soli, pieprzu czy mąki. Pieprz co najwyżej może być zwietrzały
  • szarsz 25.08.19, 09:52
    Nie wykluczam, że to że mną jest coś nie tak 😀
    Z tego co wymienilas z mąką miałabym problem A cukru nie używam.
  • daniela34 25.08.19, 10:06
    Ja cukru też praktycznie nie używam, ale w rodzinie są osoby słodzące kawę czy herbatę. Mąkę poddaje się obróbce cieplnej, więc nie wyobrażam sobie co by z nią mogło być "nie tak" jeśli na oko wydaje się ok. Ale też nigdy nie było tak, żeby jakiś poprzednik zostawił mi akurat mąkę.
  • pitupitt 25.08.19, 09:55
    Zostawiam, bo wiem jak to czasem ratuje tyłek. Nie brzydzę się resztek po kimś, podobnie jak nie brzydzę się używanych ciuchów. Zresztą tam gdzie jeżdżę, stało się to zwyczajem. Nie ma nic gorszego niż bezsensowne wyrzucanie dwóch porcji kawy, cukru czy trzech łyżek mąki, "bo ja już tego nie zużyję". Ty nie, ale ktoś po tobie może tak.

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • memphis90 25.08.19, 12:51
    "Dwóch porcji kawy " czyli dwóch łyżeczek wygrzebanych po kims z samego dna jakiejś puszki tym bardziej bym nie wypila.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mysz1978 25.08.19, 12:57
    w miescie zawsze mozna wyniesc i wystawic obok smietnika - zwykle amatorzy sie znajda...
    Ja nie zostawiam, bo zwykle po mnie juz nikt nie przyjezdza, wiec wlasciciele beda mieli klopot. Cukier, mąke, kawe czy herbate miałam swoje, to co zostało to zabieram. Podobnie przyprawy (oprocz soli, ktora tu zawsze jest i ktorej uzywam)
  • hanusinamama 26.08.19, 10:34
    Pamietam jakw hotelu w Maroku było info ze jest biblioteczka (ksiazke moze sobie nawet zabrac jak spodoba ale zeby zostawić coś zamiennie). Oraz ze są 2 kosze z koncówkami kosmetyków: głownie kremy do opalania ale tez jakiesz sampony i inne. I ludzie z tego korzystali. Ja miałam wszystko swoje ale jak mi zostały kremy z filtrem i krem po opalaniu to tam włożyłam (to był październik wiedziałam ze do lata juz ich nie uzyje). Jak dla mnie super.
  • jak_matrioszka 26.08.19, 12:23
    Takie biblioteczki sa w wielu hotelach i dla mnie to rewelacyjne rozwiazanie. Raz z takiej biblioteczki ksiażke zabrałam, bo nie zdażyłam doczytać a droga długa i nudna. Wtedy w zamian zostawiłam swoja, a zdaża mi sie w ten sposób ksiażki upłynniać wink
  • zasiedziala 25.08.19, 10:00
    Zabieram ze sobą, przy czym sól czy cukier mi nie zostaje, bo nie kupuję tych produktów w trakcie urlopu. Zostają mi natomiast produkty śniadaniowe - warzywa, owoce, pieczywo itp. Nie łudzę się, że sprzątający zostawią to kolejnym wczasowiczom, a nie lubię marnowania żywności. Poza tym pierwszego dnia po urlopie takie resztki są jak znalazł i nie trzeba biec rano do sklepu.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • agnieszka2008 25.08.19, 10:15
    Ja wynajmuję apartament i bardzo nie lubię jak goście zostawiają prod. spożywcze, następni i tak tych rzeczy nie używają, zostawiają kolejne a ja i tak muszę wszystko wyrzucać. Domek, apartament zostawia się w takim stanie w jakim był -bez śmieci, resztek jedzenia i swoich kosmetyków .
  • scarlett74 25.08.19, 10:20
    Jak najbardziej się z tobą zgadzam, ale jak już wyżej napisałam nie chodzi mi o "śmieci czy resztkę nadgnitego pomidora "😉, tylko np. pół ludwika.
    A może wystarczy umieścić info:'Proszę nie zostawiać tego i tamtego i problem zniknie".
  • agnieszka2008 25.08.19, 10:25
    Właśnie mam zamiar zamieścić taką informację 😀
  • scarlett74 25.08.19, 10:37
    😉
  • jak_matrioszka 25.08.19, 12:48
    Informacje jak najbardziej zostaw, ale przechodni płyn do naczyń, kilka kostek do zmywarki i papier w kuchni mogłabyś mieć. Ja nie lubie zastawać resztek jedzeniowych, ale jak przyjeżdżam w sobote po południu i tych rzeczy nie ma (ani gabki czy szczotki do naczyń, czy zmywarki), to jestem wkurzona, bo albo musze żyć w syfie, albo od razu lecieć na zakupy tongue_out

    Zasady sa różne i w sumie zależa od właściciela. W domkach w Chorwacji nie zastaliśmy nic, albo jest wyrzucane, albo sprzatajacy zabieraja. W apartamencie Airbnb w innym kraju zastaliśmy nawet napoje i chipsy na dzieńdobry, i z zamknietej butelki wody gazowanej bardzo sie ucieszyłam. W tymże apartamencie poprzednicy zostawili różne rzeczy, ale wszystko było albo całe, albo w czystych opakowaniach, nie wymemłane torebki i posklejane w bryłe produkty. Zastanie takich szafek nie obrzydza, a bywa że jest cukier w torebce z odciskami palców, zbrylona sól i pietnaście różnych makaronów po pół garstki każdy. Takie coś mógłby sprzatajacy usunać. Przyprawy w lepiacych sie słoiczkach też nie sa miłym widokiem tongue_out
  • agnieszka2008 25.08.19, 13:14
    Mówię o produktach spożywczych, płyn do naczyń ,ręcznik papierowy i papier toaletowy jest na wyposażeniu mieszkania.
  • jak_matrioszka 25.08.19, 13:24
    O ile papier toaletowy jest wszedzie, o tyle z kuchennym czy płynem do naczyń bywa różnie, dlatego je wymieniłam smile
  • tol8 25.08.19, 13:41
    Gąbki po kimś nigdy nie użyję do umycia naczyń

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • jak_matrioszka 25.08.19, 13:51
    Taka gabke za kilka groszy to sie wyrzuca i wykłada nowa.
  • hanusinamama 26.08.19, 10:36
    A tak gdzie ja wynajmuję kazdy ma swoją kuchnie ale jest tez coś w rodzaju kuchni letniej i tam mozna zsotawić oraz sobie użyć produkty spożywcze. Są tam rózne przyprawy, jest mąką, makarony, ryż, kakao. Ja korzystałam jak córka chciała kakao- ona rzadko pije wiec kupowanie całej paczki byłoby bez sensu. 2 razy w ciagu 2 tygodni użyłam kakao...
  • mae224 25.08.19, 10:29
    Jeśli jestem samochodem, zabieram. Jeśli innym środkiem transportu, zostawiam.
  • pyza-wedrowniczka 25.08.19, 11:43
    To zależy od miejsca i od tego, co zastałam. Jak przyjechałam i były puste szafki, to nic nie zostawiam, bo zakładam, że sprzątający i tak się tego pozbędzie.
    Ale zdarza mi się nocować w schroniskach, agroturystyce itp. gdzie znajduję różne resztki w szafkach, wtedy zostawiam. I sama bez problemu korzystam z tego, co znajdę.
  • bistian 26.08.19, 18:12
    pyza-wedrowniczka napisała:

    > Ale zdarza mi się nocować w schroniskach, agroturystyce itp. gdzie znajduję róż
    > ne resztki w szafkach, wtedy zostawiam. I sama bez problemu korzystam z tego, c
    > o znajdę.

    Są chatki turystyczne, gdzie jest zorganizowany regał na pozostawiane jedzenie dla chętnych. Zazwyczaj są to puszki i słoiki, wszystko zamknięte, nic się nie marnuje.
  • memphis90 25.08.19, 12:55
    Zabieram do domu, wyrzucam same resztki, które nie przetrwają podróży. Nie używam produktów zostawionych przez poprzedników.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • betty_bum 25.08.19, 13:10
    Część zostawiam, niektóre zabieram. Osoby sprzątające albo wyrzucą albo zabiorą dla siebie i na zdrowie.
  • tol8 25.08.19, 13:44
    Zabieram ze sobą. Po pierwsze, nie lubię marnować własnych pieniędzy. Po drugie, dla mnie to zostawianie po sobie śmieci. Zostawiam w takim stanie, w jakim zastałam. Nigdy bym nie użyła nic, co nie byłoby otwarte przez kogoś z rodziny.

    Dla przykładu u nas na ogrodkach, dla amatorów cudzej własności, niektórzy zostawiają butelki po wodce z własnym alkoholem, który oślepia.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • betty_bum 25.08.19, 13:53
    Jednak w wielu miejscach patologiczne i przestępcze zachowania nie są normą. Jajko, jabłko, pomidor, jogurt, pół torebki pieprzu można wyrzucić lub użyć w domu.
  • kryzys_wieku_sredniego 25.08.19, 15:08
    Yyyyu w ogóle nie myślałam żeby to zabierać. Zazwyczaj mam swoje.
    No chyba że by było jakieś super mydło naturalne w kostce, to biorę ;P bo takie mam w domu - jeszcze mi się nie zdarzyło.
  • agnieszka2008 25.08.19, 15:50
    Chyba nie zrozumiałaś
  • lot_w_kosmos 25.08.19, 15:40
    Zabieram.
    Nie jadlabym po kimś i zakładam, że ktoś brzydziłby się po mnie.
  • iberka 25.08.19, 15:41
    Resztki resztki - wyrzucam, ale np.te pół kg cukru zostawiam (na opakowaniu zaznaczam datę otwarcia)
  • maggi9 26.08.19, 10:20
    Zależy co zastałam na początku. Zazwyczaj w pokojach nic nie ma więc i ja nic nie zostawiam.
    Jeśli jest jakaś wspólna kuchnia to sól, cukier czy płyn do naczyń zostawiam. Resztę raczej staram się spożytkować przed wyjazdem a jak nie, to zabieram albo wyrzucam.
  • profes79 26.08.19, 10:25
    Zostawiam. Wracając z wyjazdu do Francji zostawiliśmy właśnie drobiazgi typu zamknięte butelki z wodą, napoczęta torebka cukru etc. Zabieranie tego ze sobą przy powrocie samolotem można było sobie od razu z głowy wybić a wyrzucanie jednak nie do końca jest na miejscu (zwłaszcza, jak się czyta wątek o marnowaniu żywności). Właściciel lokum widział zostawione na wierzchu na szafce zapasy i nie zgłaszał sprzeciwu. A takie pół kilo cukru następnym gościom może się przydać i nie będą musieli swojego kupować.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • mona-taran 26.08.19, 10:26
    Pół kilo cukru I pół butelki ludwika czy oliwy zostawiam, jakieś resztki makaronów czy 3 ciastka w paczce wyrzucam.
  • jehanette 26.08.19, 10:49
    Ja zabieram rzeczy typu sól, cukier, przyprawy ze sobą w małych pojemniczkach, dzięki temu nie muszę na miejscu kupować 1kg soli z którego zużyję 5% smile

    --
    Error 404
  • mae224 26.08.19, 12:08
    Ja też, ale tylko wtedy, jeśli nie jadę pociagiem/lecę samolotem.
  • leni6 26.08.19, 16:39
    Zostawiam to co sama używam jak znajdę w domku/apartamencie czyli płyn do mycia naczyń, tabletki do zmywarki, mydło w płynie, przyprawy, ewentualnie oliwę.
  • iwoniaw 26.08.19, 16:49
    Zabieram wszystkie swoje rzeczy, uważam że zostawianie resztek (nawet takich całkiem do użytku typu otwarty szampon, płyn do naczyń czy oliwa) to tylko dodawanie roboty przy sprzątaniu wynajmującym, bo przecież tego nie zostawią następnym gościom. "Końcówki" jedzenia, które są pełnowartościowe, są potem zresztą jak znalazł po powrocie z wojaży, gdy ostatnią rzeczą, jaką chce mi się robić po wstawieniu walizek do mieszkania, to gnać do sklepu, bo nie ma nic do jedzenia "na już".


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • scarlett74 26.08.19, 17:19
    Serio, zostawienie płynu do naczyń , to kłopot dla wynajmującego...😀?
  • kamin 26.08.19, 18:17
    W mieszkaniu, które teraz wynajmowaliśmy byl do naszej dyspozycji płyn do naczyń, cukier, sol, pieprz, kawa, herbata, papier toaletowy. Dobrze, że nie czytałam tego wątku, to nie wiedziałam przy przyjeździe, że to dla mnie kłopot i bez skrupułów korzystałam.
    A, było też mydło w dozownikach. Też korzystaliśmy. A rasowa ematka nawet w toaletach publicznych brzydzi się cudzego mydła, więc nosi własne mydło.
  • scarlett74 26.08.19, 18:23
    Czegóż to można się z ematki dowiedzieć...😉
  • zazou1980 26.08.19, 16:58
    Zostawiam to, co sie nadaje i korzystam z tego, co uznam na 'bezpieczne'...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka