Dodaj do ulubionych

Kot i antybiotyk - jak?

25.08.19, 11:16
Nie, nie będzie o tym, jak podać kotu antybiotyk do pyszczka, ale mam pytanie:
Jak wasze koty reagują na antybiotyki?

Ostatnio tak się złożyło, że każdy z moich kotów musiał dostać antybiotyk, po raz pierwszy w życiu. Każdy z innego powodu, każdy inny antybiotyk i w innej dawce, koty ze sobą nie spokrewnione, a wszystkie bardzo źle na te antybiotyki zareagowały.
Pierwszy rozchorował się kocurek. Po zastrzykach było OK, ale już po podaniu jeden tabletki dostał rozwolnienia, wymiotował i przestał jeść. Antybiotyk ten dopyszczny miał być już tylko na wszelki wypadek, więc więcej nie dostał i następnego dnia było już OK, choć jeszcze przez trzy kolejne dni jadł bardzo mało.
Druga w kolejce była 15 letnia kocica, która nigdy wcześniej żadnego antybiotyku nie dostawała, teraz też nie była chora, ale miała ropień i musiał być antybiotyk. Dostawała tylko zastrzyki, a też był problem z jedzeniem, jadła, ale bardzo malutko i tylko bez przerwy piła wodę, czego zwykle nie robi wcale.
Trzecia była dwuletnia kociczka, ta się bardzo rozchorowała i antybiotyk był konieczny przez dłuższy czas, najpierw dostawała zastrzyki przez trzy dni i wtedy w zasadzie było OK, ale potem miała dostawać tabletki przez dwa tygodnie. Po drugiej tabletce zaczęła wymiotować, zwymiotowała 6 razy w ciągu krótkiego czasu, więc pojechałam do weta, tam dostała kroplówkę nawadniającą, zastrzyk przeciwwymiotny i antybiotyk w zastrzyku na 14 dni i miało być dobrze, ale nie było, bo kot przestał jeść i pić, leżał plackiem z cierpiąca miną i wyglądał na bardzo chorego. Wet nie wiedział, co się dzieje, bo twierdził, że z taką reakcją na antybiotyk się jeszcze nigdy nie spotkał. Kot nie jadł i nie pił przez pięć dni, bałam się, że się już z tego nie wyliże, bo nic nie działało. Został przebadany wzdłuż i wszerz i nic nie wyszło złego w żadnym badaniu. Piątego dnia stał się cud, kot zrobił kupę, rzadką, śmierdzącą, z dużą ilością gazów, rozbryzg był duży, poza kuwetę (przepraszam za opis), w której były... resztki tabletki! Ozdrowiał w ciągu pół dnia, a następnego dnia zaczął normalnie jeść. Nigdy więcej nie dam kotu żadnej tabletki!

Tu na forum i w innych miejscach ciągle jest mowa o tym, że koty dostają antybiotyki.
Jedyny problem właścicieli, to jak im tę tabletkę wepchnąć, żeby zjadły.
Czy nic im po nich nie jest?
Tylko moje takie cudaki, że po antybiotykach tak ciężko chore się robią?
Edytor zaawansowany
  • ortolann 25.08.19, 11:22
    Jak dzieją się takie rzeczy, to bardzo możliwe, że albo wet dobrał złą dawkę albo zły antybiotyk. Albo w ogóle nie leczy tylko mu się coś zdaje i wali antybiotyki na wszelki wypadek. Niestety przerabiałam kilku wetów zanim trafiłam na kumatego. I okazało się że żadne antybiotyki, tylko nerki chore. Weź idź na gazetowe forum Koci zakątek, tam Ci podpowiedzą co robić.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • mamtrzykoty 25.08.19, 11:47
    Wet jest dobry, leczę u niego wszystkie swoje zwierzaki od wielu lat, jak ma wątpliwości, to konsultuje z innymi lekarzami, dawka była dobra, antybiotyk też odpowiedni dla kota i potrzeba była, tylko reakcja kotów na antybiotyk była paskudna, szczególnie jednego.
  • karmelowa_bombonierka 25.08.19, 11:50
    Po antybiotykach zdarzają się niemiłe objawy - tak u ludzi jak i u kotów. Ale żeby aż w takim nasileniu, u wszystkich trzech kotów, rożne leki? Wet dobry? Sprawdzony w leczeniu kotów? Bo choć teoretycznie tak zdarzyć się mogło - to trzeba też wziąć pod uwagę błąd weta. Te badania które były robione u ostatniego kota to co było? Sensowna diagnostyka, badania krwi etc, czy omacanie i zmierzenie temperatury?

    Możesz napisać jakie antybiotyki dostały koty i w jakiej dawce (plus ile każdy z nich waży)?
  • mamtrzykoty 25.08.19, 12:30
    Te dwa pierwsze, to już nie pamiętam, ale ten ostatni dostawał Enrotlon Flavour 50 mg.
    Po pół tabletki raz na dobę miał dostawać przez 12 dni. Najpierw dostawał przez trzy dni w zastrzykach to samo i było OK.
    Dopiero jak dostał tabletkę, to się zrobił problem.
    Potem dostał Convenię.
    Kot ważył 4,3 kg. Przez te pięć dni schudł pół kilograma.
    Badania krwi były dwa razy, badanie moczu, rtg, USG - wyszły tylko zagazowane jelita w jednym miejscu, pewnie tam, gdzie cały czas tkwiła ta nieszczęsna tabletka. Gdyby kot jadł, to pewnie by wyszła wcześniej i było by po problemie, ale nie było siły, żeby coś w niego wmusić, nawet pić nie chciał, a jak się próbowało na siłę do pyszczka wlać, to się zapluwał gęstą śliną i tak nic nie połykał, a tracił płyny na ślinienie się.
  • sylwik7 25.08.19, 13:45
    Starsza kotka brała antybiotyk na gardło, a potem jjeszcze ze dwa razy jak się okazało niepotrzebnie bo problem była początkowi niezdiagnozowana astma. Chrypienie, kaszel, bulgotanie przy mruczeniu. Przy trzecim gdy doszły sterydy miała rozwalony układ pokarmowy wymiotowała przerażająco żółcią. Po kolejnej zmianie weta i szerokiej diagnostyce kotka funkcjonuje świetnie z astmą na sterydzie Calcort. Jeszcze raz miała chyba Convenię w zastrzyku przy zapaleniu pęcherza. Druga kotka jakiś czas temu też zapalenie pęcherza i convenia. Bezproblemowo zniosły. Dostają przy antybiotyku prebiotyk ochronnie.bardzo dobry Forti Flora Cat z Puriny. Drogi paskudnie ale bardzo dobry na różne pokarmowe problemy także przy IBD.
    Przy problemi z gardłem młodsza dostała zamiast antybiotyku Zylaksis trzy dawki szczepionki na odporność. Też drożyzna ale chorobę ogarnęliśmy . no i to był wirus więc antybiotyk byłby bez sensu.

    Antybiotyk był jeszcze przy sterylce starszej i usuwaniu. 2 zębów młodszej. Też bezproblemowo.

    Dziwne, że aż 3 koty tak drastycznie reagowaly na antybiotyk u ciebie.
    U znajomych co najwyżej słyszałam o lekkiej biegunce kota przy antybiotyku. Zazwyczaj nic się nie działo. Twoje koty są jakoś spokrewnione ze sobą? No i chyba dokarmiałaś i dopakałaś ten egzemplarz pzez 5 dni nie jedzący i nie pijący? Zazwyczaj po 3 dniach głodówki kotom siada wątroba.
  • mamtrzykoty 25.08.19, 23:42
    Nie, nie dokarmiałam i nie dopajałam, bo się nie dało, nie połykała w ogóle niczego, tylko się zapluwała mnóstwem śliny, przy próbie podania do pyszczka choćby odrobiny wody. Dostawała codziennie kroplówki, pierwszego dnia nawadniającą, a potem dodatkowo aminokwasy i glukozę, bo cukier jej spadał znacznie poniżej normy.
  • mysiulek08 26.08.19, 00:03
    i to nie byla alergia??? serio?? (ironia jakbys nie zalapala)

    zasadniczo jak sie da to to preferuje zastrzyki, najlepiej convenie, jesli sie nie da, trudno jest co innego, dwa razy mialam problem, raz to byla wina weta, troche sie zagalopowal i zalecil dwa preparaty z tym samym skladem, na szczescie w pore zauwazylam, drugi raz byla masakra po stomogrylu, braly go trzy koty ale tylko jedna kotka miala sluzowa biegunke ze sladami krwi, tak bylo przez dwa dni, wetka kazala skonczyc dawke, majac wybor tabletka-syrop/zawiesina, wyborie to drugie, w miamorze wszystko przejdzie

    pare razy tabletki zycie kotom uratowaly ale tez dwa koty odeszly z winy wetow ale sie nie zapieram, ze nigdy tabletki nie podam i nie bede leczyc

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • jehanette 26.08.19, 09:22
    Nigdy żaden kot nie miał problemów jakie opisujesz po antybiotykach. Wręcz przeciwnie, zdrowiały bardzo szybko. Coś tu jest bardzo nie tak, albo z wetem albo z tymi antybiotykami.

    --
    Error 404

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka