Dodaj do ulubionych

30 rocznica powstania rządu Mazowieckiego

25.08.19, 11:31
A w zasadzie powierzenia Mazowieckiemu tworzenia rządu, ale nie zmieściło się w tytule. Była wczoraj. Pamiętacie ten dzień?

Ja pamiętam, byłam z rodzicami i ich znajomymi na wakacjach w Tatrach i na starym radio starałam się złowić coś z muzyki klasycznej na II programie Radia Polskiego, bo akurat miałam obsesję. I zamiast tego wjechałam chyba w jedynkę i usłyszałam, że Kiszczak zrezygnował, a tworzenie rządu powierzono Mazowieckiemu. Poszłam do tzw. świetlicy (wynajmowana od gazdów dodatkowa sypialnia, gdzie nikt nie spał, tylko robiło się posiłki i grało w karty) i rzuciłam informację i pamiętam, że zaskoczył mnie poziom reakcji - najpierw zostałam szczegółowo przepytana, a następnie radio zostało mi odebrane, wszyscy je obsiedli i zaczęli łowić jakieś wiadomości.

Zatęskniło mi się za tamtymi czasami.
--
The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
Edytor zaawansowany
  • joannab-o 25.08.19, 11:43
    Wspaniałe czasy. Sprawny rząd działający w poczuciu historycznej misji dla wspólnego dobra bez afer i lodów.
    Nie wybaczę Wałęsie zniszczenia tego dobra w ciągu paru miesięcy, gdyby Mazowiecki porządził te dwa lata chociaż, bylibyśmy teraz w innym kraju.
  • 1elka26 25.08.19, 12:12
    Owszem, rząd Mazowieckiego ma w dorobku sporo niekwestionowanych osiągnięć, zwłaszcza w sferze gospodarczej. Ale czy nie było afer? Największą jest niestety słynna "gruba kreska" i rozciągnięcie swoistego parasola ochronnego nad towarzyszami którzy wraz z upływem czasu zostali "ludźmi honoru".
    Swoistym chichotem historii jest zamieszczenie w GW apelu dawnych współpracowników premiera Mazowieckiego ilustrowanego zdjęciem na którym można znaleźć słynnego TW Ketmana czyli jednego z byłych dziennikarzy współpracujących z GW. Zdjęcia co prawda już nie ma - ale sam fakt jego zamieszczenia jest symboliczny.
    Nie wolno zapominać o tym, kto był wtedy w rządzie i jaki silny był wplyw agentury SB w szeregach lewicy solidarnościowej

    "Cały peerelowski, sowiecki, esbecki i agenturalny bagaż „dościowcom” nie przeszkadzał, bo przecież demokracja wtedy kwitła. A dopiero „od przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość dzieją się w Polsce rzeczy budzące głęboki niepokój” - trafnie stwierdza S. Janecki w swoim rocznicowym komentarzu.

    Taka jest prawda o tym wspanialym rządzie. Chociaż i tak był to mimo wszystko o niebo lepszy rzad niż to, co spoleczenstwu ma do zaproponowania ugrupowanie które uważa się za spadkobierców tamtej ekipy

    "Klaudia Jachira nową Jandą PO. Potwierdza to ogólną tendencję w liberalno-lewicowej "elicie", gdzie Michnika zastąpił Wojewódzki, Turowicza Lis, Mazowieckiego Schetyna, Geremka Biedroń, Kuronia Owsiak, Tischnera Lemański, Wajdę - Vega a Miłosza i Szymborską Nurowska z Gretkowską."
    twitter.com/R_A_Ziemkiewicz/status/1163483429171859456
  • nangaparbat3 25.08.19, 12:27
    Proszę najpierw sprawdzać, potem pisać:

    "Rząd, który utworzę, nie ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą dziedziczy. Ma ona jednak wpływ na okoliczności, w których przychodzi nam działać. Przeszłość odkreślamy grubą linią . Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania" - mówi w exposé Mazowiecki.



    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • 1elka26 25.08.19, 12:41
    Wiem doskonale co piszę. Słyszałam przemówienie Mazowieckiego i doskonale wiem o czym mowił. Piszę o tym jaki był praktyczny efekt działalności tego rządu. Zwłaszcza jeżeli chodzi o to komu pozostawioną samodzielną i w praktyce nie kontrolowaną władzę nad wojskiem, esbecją, milicją, agenturą i ogromną, wszechobejmującą siecią ich wpływów, także w biznesie, bankach, mediach, nauce i kulturze. Nazwisk chyba wymieniać nie muszę? - tylko kilka dla przypomnienia towarzysze generałowie Wojciech Jaruzelski (od 19 lipca 1989 r. prezydent PRL, a potem RP), Czesław Kiszczak (szef MSW), Florian Siwicki (szef MON). A poza nimi równie zasłużeni i zaufani gen. Henryk Dankowski i płk Jerzy Karpacz (szefowie Służby Bezpieczeństwa; ten ostatni do 11 maja 1990 r.), generałowie Władysław Pożoga i Zdzisław Sarewicz (szefowie wywiadu i kontrwywiadu esbecji), gen. Edmund Buła (szef Wojskowej Służby Wewnętrznej, czyli bezpieki w armii).
    I za ich działalność, czyli m. in. niszczenie akt połączonych z swoiście pojmowana akcją "prywatyzowania" akt, odpowiada rząd Mazowieckiego. Do dzisiaj skutki tego braku kontroli są odczuwane.
    Tylko, że o tym nie chcemy pamiętać.
  • riki_i 25.08.19, 12:19
    joannab-o napisała:

    > Wspaniałe czasy. Sprawny rząd działający w poczuciu historycznej misji dla wspó
    > lnego dobra bez afer i lodów.

    O Yes! ☺ Wspaniale palił ubeckie akta!

    > Nie wybaczę Wałęsie zniszczenia tego dobra w ciągu paru miesięcy, gdyby Mazowie
    > cki porządził te dwa lata chociaż, bylibyśmy teraz w innym kraju.

    Monopartia "Solidarność", a w niej Puś, Luś i Lusiowa. Też się rozmarzylem... 😂
  • bywszy 25.08.19, 20:31
    joannab-o napisała:
    > ...
    > Nie wybaczę Wałęsie zniszczenia tego dobra w ciągu paru miesięcy, gdyby Mazowie
    > cki porządził te dwa lata chociaż, bylibyśmy teraz w innym kraju.

    Fundamentalnym błędem był start Mazowieckiego w wyborach prezydenckich.
    Klimat w kraju był taki, że Lechu musiał zostać prezydentem, trzeba było próbować się z nim dogadać, a obóz rządowy powinien był go poprzeć i nie wystawiać swojego kandydata.
    Nie byłoby też kompromitacji w postaci przegranej z Tymińskim, tym samym mandat Mazowieckiego do rządzenia nie zostałby zakwestionowany.

    Wałęsa był bojowo nastawiony, ale próba dojścia z nim do ładu mogła się udać. Rząd Bieleckiego powołany przez niego po dymisji Mazowieckiego praktycznie nie różnił się programowo.

    Czy bylibyśmy w innym kraju - niekoniecznie.
  • nangaparbat3 25.08.19, 11:54
    Tego dnia nie pamiętam, pamiętam przemówienie, kiedy pan Mazowiecki chcąc powiedzieć "nasza ekonomia" powiedział "nasza agonia".
    To był zupełnie niezwykły rząd - ludzie, którzy prędzej się siebie spodziewali w więzieniu.
    W pewnym momencie miałam taki sen: pan Mazowiecki i ja byliśmy małżeństwem i mieliśmy dziecko, a była nim Polska. Taki był poziom emocjonalno-patriotycznego zaangażowania, dość powszechnego, mnie się tylko zmetaforyzowało ładnie.
    Piekne czasy, bylismy okropnie biedni, ale pełni nadziei i przez chwilę z poczuciem wspólnoty.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • riki_i 25.08.19, 12:31
    Osiągnięciem tego rządu jest terapia szokowa w gospodarce. Długofalowo przyniosła pozytywne efekty, ale wówczas, gdy ludzie tracili masowo pracę, oszczędności w dewizach się dewaluowały, a elitą na ulicach Warszawy byli panowie w dresikach za kółkiem zajumanych w DE merców, większości narodu nie było do śmiechu. Najdelikatniej mówiąc.
  • triss_merigold6 25.08.19, 13:08
    Ten rząd popiwkiem zepchnął w nędzę budżetówkę i pogrzebal wielkoprzemyslowa klasę robotniczą (czego akurat mi zupełnie nie szkoda, bo wreszcie zaczęło być w cenie wykształcenie zamiast półanalfabetow po rolniczych zawodówkach przyuczonych do taśmy).
  • triss_merigold6 25.08.19, 13:14
    Ale za to nastał kapitalizm, w Warszawie lata 90-te były czadowe imprezowo, muzycznie, towarzysko, no i łatwo było ot tak zarobić.
  • andaba 25.08.19, 21:02
    A jeszcze łatwiej ot tak przegrać życie.
    Mnie lata 90-te kojarzą się z potworną biedą, niedożywionymi dziećmi, masowo trafiającymi do szpitala z anemią, wyrobnicami tracącymi przytomność w małych zakładach pracy, którym trzeba było przetaczać krew, tak nędzne miały wyniki, koleżankami, które wypisywały się z obiadów, żeby kupić środki higieniczne, koszmarnym strachem wokół przed utratą pracy. Na wsiach było trochę lepiej (nie licząc PGR-ów), małe miasteczka przeżywały koszmar.
    Miałam do czynienia z młodzieżą chcącą się uczyć - tyle że to nie było proste. Teraz jest cudownie - zasiłki, stypendia, internaty za darmo - wtedy nie było nic. Łatwo się chwalić wykształceniem, jak się jest z Warszawy...
  • alaveda 25.08.19, 21:17
    Było ciężko, ale nie taki Bangladesz jak opisujesz.
  • gulcia77 26.08.19, 05:35
    I Triss i Andaba mają rację. To jest po prostu opis tego samego zjawiska z dwóch, diametralnie różnych, perspektyw. Jak w soczewce to było widać u mnie, na Górnym Śląsku. Dosłownie jeden most, czy jedna ulica, mogą być granicą między slumsami, a względnym dobrobytem. Zależało to od tego, czyj zakład pracy się utrzymał.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • nickbezznaczenia 25.08.19, 20:50
    Tak, pamiętam. Miało być pięknie.
    A za rok pojawiła się religia w szkole.
  • triss_merigold6 25.08.19, 20:55
    Ojoj, jaki rozmodlony był ten rząd dawnych opozycjonistów.
  • alaveda 25.08.19, 21:18
    Dużo myślisz o Bogu i religii?

    nickbezznaczenia napisał(a):

    > Tak, pamiętam. Miało być pięknie.
    > A za rok pojawiła się religia w szkole.
  • nickbezznaczenia 25.08.19, 21:23
    O bogach wcale, a o religii dużo, ponieważ nie mam wyjścia w Polsce.
  • alaveda 26.08.19, 08:29
    Bardzo jesteś prześladowany?
  • volta2 25.08.19, 21:29
    O 20 wieczorem do mojego teścia przyjechał kierowca od Mazowieckiego i zaprosił do kaeremu chyba, teść pojechał i wrócił rodzinę zapytać co sądzą o wzięciu ministerstwa. Rodzina była na tak ale teść pozostał w cieniu jako doradca, nie zdecydował się. Bal się ataków prasy, całej otoczki medialnej i grzebania w życiorysie. Takie mamy w domu wspomnienia z tego okresu. Do namysłu miał 24 godziny.
  • asia_i_p 26.08.19, 07:40
    Ale popatrz, jakie było podejście - wysyłało się posły pytać o wzięcie ministerstwa kogoś, kto się znał, a on nie zastanawiał się, ile na tym można zarobić, tylko co z tego powodu grozi. Do polityki się nie szło po wygodne życie.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • volta2 26.08.19, 08:09
    No nie, aż tak się raczej nie znał i pewnie dlatego też odmówił. A w polityce to raczej Nie był nołnejmem, choć mazowieckiego nie znał osobiście

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka