Dodaj do ulubionych

Stracone zaufanie (długie)

25.08.19, 20:02
Jest para, znają się jakiś czas i tworzą całkiem udany związek. W pewną sobotę pan (nazywamy go D) mówi rano swojej pani (nazywamy ją K) że niestety ale musi pojechać do swojego domu, który jest w innym mieście i naprawić cieknący dach, żeby uniknąć szkód. W domu tym mieszka jego była żona. Układ polega na tym, że ex czeka na śmierć swojej matki, która ma 94 lata i jest śmiertelnie chora, po jej śmierci ex spłaci D. K nie jest zadowolona, weekend zmarnowany ale ok. D jedzie w sobote rano wraca w niedziele ok 17. Następny weekend to długi weekend i D upewnia K, że nastepny spędzą cały razem bez przeszkód i niespodzianek. Nadchodzi nastepny weekend, piątek spędzają cały razem, w sobote z dziećmi, wracają ok 15 do domu. Po drodze odbierają auto K bo D sugeruje że i tak po drodze. D zaczyna wysyłać wiadomości wiec K pyta do kogo. D mówi że do syna. 7.09 jest syna ślub. D mówi, że musi ja zostawić. K zaskoczona pyta dlaczego. D na to, że zapomniał jej powiedzieć ale ok 19 spotyka rodziców przyszłej żony syna po raz pierwszy, a w niedziele rano jest próba ślubu. K w szoku, wyraża swoje niezadowolenie, rozmawiają i D jedzie, wszystko w porządku. Wieczorem wymiana wiadomości, D wspomina, że restauracja niezbyt dobra, i ok 22, że idzie spać. Rano ok 8 K odbiera wiadomość ze przyszla żona syna jest w szpitalu od 4 rano poważnie chora bo jedzenie miało gluten (a nie powinno). D informuje o stanie L (przyszla żona C) ze musza ją ustabilizować itp. K pyta D później o której wróci a ten na to że nie wie bo C panikuje i on musi przy nim być. K mówi że są rodzice L i że matka C powinna być bo miała przyjechać na próbę. D na to że jej nie ma a on zostanie bo C bo go potrzebuje. Wymiana wiadomości, D zapewnia że kocha i tęskni, że K jest super wyrozumiała itp.
K odpisuje cały dzień w podobnym tonie choć nie tak ciepło. D pisze, że wróci jutro i że bedzie potrzebował jej wsparcia po tym wszystkim. Co myśli ematka?
Edytor zaawansowany
  • bergamotka77 25.08.19, 20:07
    Nie było więcej liter w alfabecie? Zgubiłam się 😅

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • alpepe 25.08.19, 20:08
    Muszę się zgodzić.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • mavisstar45 25.08.19, 20:12
    bergamotka77 napisała:

    > Nie było więcej liter w alfabecie? Zgubiłam się 😅
    >
    Są tylko 4 ale może faktycznie niektórym trudno ogarnąć aż tyle.
  • lucadimontezemolo 25.08.19, 20:52
    W połowie przestałam łapać kto jest de kto ce czy inne ka.

    --
    Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny
  • gryfna-frelka 26.08.19, 08:13
    Kurcze, a mozna bylo zrobic pseudonimy : Adas, Basia, Czesio, Dorotka, Edek itd. Od razu byloby widac chociazby czy mowa o mezczyznie czy kobiecie. Przy okazji byloby wiecej anonimowosci bo uzyte litery sa pewnie inicjalami prawdziwych imion a tak to tracimy energie na rozwiklanie zaczenia literek.
  • vodyanoi 25.08.19, 20:10
    To jakaś nowa odsłona zagadki Einsteina?
  • gryfna-frelka 26.08.19, 08:14
    big_grin big_grin big_grin
  • triss_merigold6 25.08.19, 20:11
    Rozrysuj to.
  • attiya 26.08.19, 07:34
    triss_merigold6 napisała:

    > Rozrysuj to.

    big_grin




    --
    Mrożona zygota w ciekłym azocie - bez wątpienia człowiek obdarzony "duszą nieśmiertelną". Niechciane dziecko księdza... no, to takie ni to, ni sio...
    redheadfreaq
  • czarniejszaalineczka 26.08.19, 14:38
    big_grin

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • rozalia_olaboga 25.08.19, 20:14
    A gdzie to stracone zaufanie, bo jakoś nie doczytałam?

    Imiona zamiast literek byłyby lepsze smile
  • mavisstar45 25.08.19, 20:21
    rozalia_olaboga napisała:

    > A gdzie to stracone zaufanie, bo jakoś nie doczytałam?
    >
    K jest pewna, że D ją okłamał, pamiętał ale nie chciał jej powiedzieć wcześniej i że L wcale nie jest chora w szpitalu.
  • rozalia_olaboga 25.08.19, 20:49
    A przepraszam z czego ona wnioskuje ze L nie jest w szpitalu? To jest gdzies opisane w tej historii czy tylko K tak uważa?
  • mavisstar45 25.08.19, 20:50
    Tak uwaza, jakos tak jej instynkt podpowiada.
  • malia 25.08.19, 21:27
    To tytuł powinien brzmieć - omamy i urojenia K
  • mavisstar45 25.08.19, 21:28
    malia napisała:

    > To tytuł powinien brzmieć - omamy i urojenia K

    😀 tak myslisz?
  • jematkajakichmalo 25.08.19, 21:49
    To niech napisze smsa (albo zadzwoni) do C i powie, ze slyszala o L i ze jej przykro i ze jakby czegos potrzebowal (ten C) to ma pisac/dzwonic bez wahania. Od razu bedzie wiedziala czy to prawda czy nie.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • mavisstar45 25.08.19, 21:53
    Nie ma numeru do C. Nawet go nie zna.
  • mae224 26.08.19, 10:27
    Nie zna syna partnera? To na pewno poważny związek.
  • mamaaspiama 26.08.19, 10:59
    "Nie zna syna partnera? To na pewno poważny związek. "

    Totalnie i na maxa wink
  • double-facepalm 26.08.19, 15:32
    Pewnie nawet na tym ślubie nie będziew charakterze os towarzyszącej dla D. Jest opcją nr ileś-tam.
  • gulcia77 26.08.19, 20:11
    Górnik owdowioł i pomyślôł, że trza by nowa żona obstalować. Doł anons do cajtunga i sie gryfno kobitka zgłosiêła. Ino pedziała, że sie ohajta jak niy ma potomków. Ślub sie łodbył a po weselu w izbie ostało szterech bajtli. "A wy to fto? "- pyta sie łuna. "No my som doma, u oćca". "Dyć godałeś, że niy mosz potomków?" "Bo niy mom. To jest Zeflik, Alojz, Achim i Tomek. Po Tomku niy ma już nic". 😉

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • iwoniaw 26.08.19, 20:21
    big_grin



    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • ganesza 26.08.19, 22:14
    Gulcia, czy ja już mówiłam, że kocham Cię miłością wielką i to przez granicę. boskie.
    >




    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • bazia8 26.08.19, 22:40
    I ja ją kocham!

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • dziennik-niecodziennik 25.08.19, 23:06
    A czy K ma jakiekokwiek powody zeby tak myslec? Co D mialby na tym zyskac? Czemu zaufanie juz jest stracone, skoro na razie nic nie wskazuje na to ze obawy K sa uzasadnione? I czego wlasciwie K sie obawia?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • mavisstar45 25.08.19, 23:10
    K ma zle doswiadczenia z poprzedniego wieloletniego zwiazku, a ta sytuacja bardzo jej przypomina przeszlosc. Wtedy powinna uciekac a tego nie zrobila...
  • valla-maldoran 26.08.19, 10:35
    mavisstar45 napisał(a):

    > K ma zle doswiadczenia z poprzedniego wieloletniego zwiazku, a ta sytuacja bard
    > zo jej przypomina przeszlosc. Wtedy powinna uciekac a tego nie zrobila...

    No to K jest strasznie głupia, że swoimi poprzednimi doświadczeniami obciąża osobę, która nie ma z nimi nic wspólnego.
  • mavisstar45 26.08.19, 10:37
    Nie jest glupia, wie jak to jest byc oklamywana i do czego prowadzi ignorowanie tego.
  • valla-maldoran 26.08.19, 13:03
    mavisstar45 napisał(a):

    > Nie jest glupia, wie jak to jest byc oklamywana i do czego prowadzi ignorowanie
    > tego.

    Jest głupia.
  • milamala 25.08.19, 20:16
    Nic z tego nie wiem, i nie wiem w czym problem. Moze tak ogolnie, jaki jest problem, gdzie to zaufanie i kto komu zawiodl.
  • mamtrzykoty 25.08.19, 20:18
    A gdzie to stracone zaufanie?? Bo ani słowa o nim nie napisałaś! Kto do kogo i dlaczego stracił zaufanie?
  • mavisstar45 25.08.19, 20:24
    mamtrzykoty napisała:

    > A gdzie to stracone zaufanie?? Bo ani słowa o nim nie napisałaś! Kto do kogo i
    > dlaczego stracił zaufanie?

    Bede pisac bez polskich liter bo ciezko a telefonu. Mam nadzieje ze to w porzadku? K jest przekonana ze D ja oklamal, ze L wcale nie jest chora i ze to kolejny wieczor kawalerski.
  • jematkajakichmalo 25.08.19, 22:05
    Jak faktycznie oklamal to nieladnie, ale jak byl na wieczorze kawalerskim to pol biedy.. ja bym sie bala, ze on znowu do tej ex pojechal...

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • agata_abbott 26.08.19, 08:13
    Takie kłamstwo jest akurat łatwe do sprawdzenia. Jakie podstawy ma K, żeby sadzić, ze D kłamie? Kłamał jej wcześniej?

    --
    teoriachaosu.blog/
  • mavisstar45 26.08.19, 08:15
    agata_abbott napisała:

    Kłamał jej wcześniej?
    >
    Jeden raz o ktorym wie bo powiedzial jej prawde po jakims czasie.
  • lilia.z.doliny 25.08.19, 20:36
    tam jeszcze jest jakus samicgod, ktory skads trzeba idebrac po drodze. Hm...

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • lilia.z.doliny 25.08.19, 20:19
    ematka mysli, ze "W stanelo do góry dnem i udaje, że jes M"

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • wilowka 25.08.19, 20:34
    big_grin nooo, też to tak widzę

    --
    Nie wszystko złoto co się świeci,
    Nie każdy chłop z widłami to Posejdon.
    www.kot-malenstwo.blogspot.com małżeński
    www.ztworzonka.blogspot.com mój robótkowy
  • gryfna-frelka 26.08.19, 08:15
    O wlasnie, niezwykle trafny wniosek - podpisuje sie obiema rekami!
  • lidek0 25.08.19, 20:20
    Nudzisz się, że tak wymyślasz? Może książkę napisz? Przy ostatnim zdaniu zapomniałam ile tych osób było i co działo się na początku.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • potworia116 25.08.19, 20:27
    Tu najwyraźniej dramat ludzki, a ja się śmieję jak głupia. Wyrazy współczucia dla DKCL. Dacie radę.
    PS. Stracone zaufanie to, jak rozumiem, do tej restauracji, która podała gluten?
  • jematkajakichmalo 25.08.19, 21:51
    Ja bym uwazala, bo to DKCL to nic innego jak ukryte LGBT...

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • znowu.to.samo 26.08.19, 11:42
    jematkajakichmalo napisała:

    > Ja bym uwazala, bo to DKCL to nic innego jak ukryte LGBT...
    >




    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • boogiecat 25.08.19, 21:57
    😀 mnie tez ten gluten najbardziej przejal

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • masz_ci_los 25.08.19, 20:28
    Rozumiem, że mogłaś być rozczarowana, ale jednak syn za wiele tych ślubów w życiu nie będzie miał wink. Chłopu pewnie wyleciało z głowy to spotkanie i nie powiedział wcześniej i tu błąd, ale właśnie traktowałabym w kategorii drobnostki, a nie wielkiej przewiny. A później że został przy synu w panice – też rozumiem. We wrześniu ma być ładna pogoda, jeszcze zdążycie sobie odbić. Nie wszystko jest zawsze tak jak sobie zaplanujemy, niestety.
  • masz_ci_los 25.08.19, 20:30
    A, doczytałam, że podejrzewasz kłamstwo, tutaj już nie wiem co poradzić, aczkolwiek historia z restauracją, glutenem, paniką syna itd. wydaje się na tyle grubymi nićmi szyta, że obstawiam, że jest prawdziwa big_grin Zresztą chyba nie tak trudno sprawdzić?
  • mavisstar45 25.08.19, 20:33
    Raczej trudno sprawdzic K nie zna syna D i nie wie gdzie byli ani gdzie sa teraz.
  • rozalia_olaboga 25.08.19, 20:51
    To na ślubie może z troską L zapytać o pobyt w szpitalu.
  • mavisstar45 25.08.19, 20:52
    rozalia_olaboga napisała:

    > To na ślubie może z troską L zapytać o pobyt w szpitalu.

    Nie bedzie jej na slubie.
  • nangaparbat3 25.08.19, 21:16
    Oooo...
    To niedobrze, znaczy: D nie traktuje jej w pełni poważnie.
    Dlatego ona podejrzewa go o oszustwa.
    Piszesz o "kolejnym wieczorze kawalerskim" - to juz były takie, niejeden.
    Moim zdaniem nie rokuje. Ale w sumie wiele zależy od tego, jak długo K i L są razem. Im dłużej, tym gorzej.


    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • mavisstar45 25.08.19, 21:22
    nangaparbat3 napisała:

    > Oooo...
    > To niedobrze, znaczy: D nie traktuje jej w pełni poważnie.

    Nie dlatego, slub planowany zanim oni sie poznali, K nie zna jego synow jeszcze. K nie ma najmniejszego problemu z tym ze nie bedzie jej na slubie.

    > Dlatego ona podejrzewa go o oszustwa.

    Nie dlatego.

    > Piszesz o "kolejnym wieczorze kawalerskim" - to juz były takie, niejeden.

    Byly 4 dni za granica.

    > Moim zdaniem nie rokuje. Ale w sumie wiele zależy od tego, jak długo K i L są r
    > azem. Im dłużej, tym gorzej.
    >
    Krotko
  • dziennik-niecodziennik 25.08.19, 23:08
    Partnerki ojca nie będzie na slubie dziecka? A czemu nie?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • rosapulchra-0 26.08.19, 10:39
    Macie wspólne dzieci, prowadzicie wspólne gospodarstwo domowe i ty nie znasz dzieci swojego partnera z poprzedniego związku??


    Opisz tę całą sprawę Ilonie Łepkowskiej, ona to wrzuci w Klan i oglądalność znacznie wzrośnie!

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • mavisstar45 26.08.19, 10:45
    rosapulchra-0 napisała:

    > Macie wspólne dzieci,

    Nie mamy wspolnych dzieci

    prowadzicie wspólne gospodarstwo domowe

    Czesciowo, nie mieszkamy jeszcze razem na stale.
    Swiezy zwiazek.
  • edelstein 25.08.19, 20:51
    Udany zwiazek?ona nie zna syna swojego partnera?dzieci tez nie znaja brata?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mavisstar45 25.08.19, 20:54
    edelstein napisała:

    > Udany zwiazek?ona nie zna syna swojego partnera?dzieci tez nie znaja brata?
    >
    Ok troche szczegolow. Nie poznala jeszcze synow partnera bo nie bylo okazji, znaja sie zbyt krotko ale synowie wiedza ze D ma partnerke K. Dzieci K nie sa ich rodzenstwem, sa dziecmi K.
  • edelstein 25.08.19, 21:36
    Yhy nie bylo okazji.Na slubie tez nie bedzie,bo cie nie zaproszono.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mavisstar45 25.08.19, 21:39
    Jak mozna zaprosic kogos kto nie istnieje jako partnerka ojca?
  • mavisstar45 25.08.19, 21:39
    Kiedy zapraszno gosci ja nie bylam nawet w zwiazku z D
  • bergamotka77 25.08.19, 21:43
    Nie szkodzi. Nie mogę jednej osoby doliczyć? Zresztą jeśli jesteś mniej niż pół roku w związku to skąd te oczekiwania względem D? To luźna znajomość na razie.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mavisstar45 25.08.19, 21:49
    bergamotka77 napisała:

    > Nie szkodzi. Nie mogę jednej osoby doliczyć?

    ?

    Zresztą jeśli jesteś mniej niż pół
    > roku w związku to skąd te oczekiwania względem D? To luźna znajomość na razie.
    >
    Nie, to juz nie luzna znajomosc.
  • edelstein 25.08.19, 22:12
    Sorry dla mnie to bardzo blizna znajomosc,in zna twoje dzieci ty jego nie.Zadalas sobie pytanie dlaczego.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • iwoniaw 26.08.19, 10:29
    Jak to nie luźna znajomość? Jeśli jest to znajomość na tyle krótka, że gdy zapraszano na wrześniowe wesele, jeszcze nie byliście w związku, pan jak dotąd nie przedstawił cię rodzinie nawet jako znajomej, a co dopiero partnerki, wspólnotę majątkową pan ma z byłą (?) żoną, to jest to zdecydowanie luźna znajomość i robienie facetowi, którego się dopiero co poznało i jeszcze się z nim żadnego wspólnego życia nie zbudowało (nie, fakt zaistnienia seksu między dwiema osobami to nie jest jeszcze wspólne życie ani związek), jazd, że życie rodzinne prowadzi z - no cóż - swoją rodziną jest zdecydowanie objawem nadinterpretacji tego, na jakim etapie jest wasza znajomość. Tzn. pan może i ma plany zbieżne z twoimi, ale zdecydowanie jeszcze ich nie realizuje w takim stopniu, w jakim sugerujesz, że ma to miejsce.



    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • bergamotka77 25.08.19, 21:45
    To dlaczego Cię ukrywa? To idealny moment by przedstawić Cię rodzinie jeśli wiąże z Tobą plany.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mavisstar45 25.08.19, 21:50
    Najgorszy moment, pomijajac juz ze nawet nie chcialabym czegos takiego.
    Nie ukrywa.
  • ichi51e 26.08.19, 07:15
    Czy ty siebie slyszysz? Ojciec doroslych dzieci to jest a nie 5 latkow zeby musial partnerke ukrywac bo dostana traumy. To nie szpital i gluten jest tu problemem i raczej nie zawiedzione zaufanie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • edelstein 25.08.19, 22:11
    Doroslych zawsze zaprasza sie z osoba towarzyszaca.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mavisstar45 25.08.19, 22:16
    edelstein napisała:

    > Doroslych zawsze zaprasza sie z osoba towarzyszaca.
    >
    Jesli ten dorosly ma taka osobe. Kiedy zapraszano nie mial.
  • aamarzena 25.08.19, 22:51
    Nie, nawet jak nie ma to też wpisuje się osobę towarzysząca. Zresztą ilość gości w restauracji potwierdza się tydzien, dwa przed weselem, a nie pół roku.
  • mavisstar45 25.08.19, 23:01
    aamarzena napisała:

    > Nie, nawet jak nie ma to też wpisuje się osobę towarzysząca. Zresztą ilość gośc
    > i w restauracji potwierdza się tydzien, dwa przed weselem, a nie pół roku.

    Rzecz nie dzieje sie w Polsce.
  • edelstein 25.08.19, 22:53
    Nie,zaprasza sie z podoba towarzyszaca,obojetnie czy sie ja ma czy nie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mavisstar45 25.08.19, 23:02
    edelstein napisała:

    > Nie,zaprasza sie z podoba towarzyszaca,obojetnie czy sie ja ma czy nie.
    >
    🤣🤣🤣🤣
  • dziennik-niecodziennik 25.08.19, 23:11
    Edel ma racje. Ktos moze nie miec partnera, ale chciec przyjsc z przyjaciolka, kolezanka, siostra itd. Generalnie doroslych sie zaprasza z osoba towarzyszaca.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • mavisstar45 25.08.19, 23:14
    Generalnie moze np w Polsce, rzecz nie dzieje sie w Polsce, zupelnie inne zasady.
  • edelstein 25.08.19, 23:20
    Nie,nie tylko w Polsce.Te zasady sa international.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • umi 25.08.19, 23:24
    Moze od rozstania malo minelo, a syn niekoniecznie chce miec na slubie nowych partnerow (tym bardziej, ze nie wiadomo kto tam komu i co rozwalił). Bardziej zastanawiajace, co zaatakowało L w restauracji, ze przyszla tesciowa uciekła - gluten czy jakas Ebola.
  • mavisstar45 25.08.19, 23:27
    edelstein napisała:

    > Nie,nie tylko w Polsce.Te zasady sa international.
    >
    🤣🤣🤣🤣
  • edelstein 25.08.19, 23:34
    Myslisz,je tylko ty jedna za granica mieszkasz🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • edelstein 25.08.19, 23:12
    Tak jest przyjete,jakwidac zasady sa ci obce

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • rosapulchra-0 26.08.19, 10:41
    Widzę, że akcja się pięknie rozwija. Koniecznie opisz to Łepkowskiej.

    --
    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
  • ichi51e 26.08.19, 07:12
    Ale twn syn w ogole istnieje?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mamusia1999 25.08.19, 20:30
    K wchodząc w związek z facetem po rozwodzie najwidoczniej nie wzięła po uwagę, że rozwód to nie kasacja dotychczasowej rodziny i że ta rodzina będzie w życiu partnera obecna i już. Ja bym się tam cieszyła, że facet "z przeszłością" jest zdolny do uczuć wyższych.
  • mavisstar45 25.08.19, 20:36
    Syn ma 30 lat (to zreszta nie jest biologiczny syn) nie jest dzieckiem. W szpitalu sa rodzice L i powinna byc matka syna, ale ona uznala ze wyjazd na wybrzeze wazniejszy. L czuje sie lepiej, wyjdzie a tego, D moglby juz byc w domu, nie ma powodu zeby zostawal tam kolejna noc.
  • triss_merigold6 25.08.19, 20:49
    A po L w szpitalu przyszła teściowa? Słusznie kobiecina pojechała na wybrzeże.
  • mavisstar45 25.08.19, 20:51
    A po co przyszly tesc?
  • rozalia_olaboga 25.08.19, 20:56
    Ale piszesz, że powinna być matka syna w szpitalu. Więc dlaczego ojca syna nie powinno być?
  • mavisstar45 25.08.19, 20:58
    rozalia_olaboga napisała:

    > Ale piszesz, że powinna być matka syna w szpitalu. Więc dlaczego ojca syna nie
    > powinno być?

    Bo mogli sie wymienic. D unika jej towarzystwa, tylko gdy to konieczne, ona powinna byla przyjechac na probe, ale gdy dowiedziala sie ze L jest w szpitalu to nie przyjechala.
  • nangaparbat3 25.08.19, 21:18
    Ale L chciał mieć przy sobie ojca. To akurat dobrze świadczy o ojcu i synu.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • mavisstar45 25.08.19, 21:23
    nangaparbat3 napisała:

    > Ale L chciał mieć przy sobie ojca. To akurat dobrze świadczy o ojcu i synu.
    >

    Tak, wiem. Ale matka tez jest wazna, powinna byla sie pojawic.
  • dziennik-niecodziennik 25.08.19, 23:13
    Jesli ma wykupione wczasy, a nikt nie umiera, to nie, nie powinna byla i nie musi. Co innego gdyby to syn trafil do szpitala.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • mavisstar45 25.08.19, 23:16
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Jesli ma wykupione wczasy, a nikt nie umiera, to nie, nie powinna byla i nie mu
    > si. Co innego gdyby to syn trafil do szpitala.
    >
    Nie miala wykupionych zadnych wczasow. Miala byc rano na probie slubu, gdy sie dowiedziala o chorobie przyszlej synowej (teoretycznie wg tego co powiedzial D) to pojechala na wybrzeze.
  • rozalia_olaboga 26.08.19, 00:39
    Aha. Czyli ona na wybrzeże nie może pojechać, ale twój partner powinien opuścić syna i pojechać do Ciebie?
    Szczerze mówiąc dla mnie cała sytuacja jest kuriozalna. Staram się sobie wyobrazić siebie w tej sytuacji i nie bardzo umiem. Mój przyszły mąż jest w szpitalu w stanie niezagrazajacym zyciu, siedzę z nim ja, siedza jej rodzice i oczekuję, że będzie z nami siedziała w szpitalu moja mama lub mój tato? Nieeee, jakoś nie ogarniam uncertain
  • mavisstar45 26.08.19, 02:24
    rozalia_olaboga napisała:

    > Aha. Czyli ona na wybrzeże nie może pojechać, ale twój partner powinien opuścić
    > syna i pojechać do Ciebie?

    A dlaczego nie? Mogli sie wymienic, nawet powinni. To jej bilogiczny syn, a mojego partnera nie.
  • ichi51e 26.08.19, 07:17
    Serio siedzialabys w szpitalu bo przyszlansynowa ma skret kiszek? Olaboga

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mamusia1999 26.08.19, 09:24
    na cito sobie przemyśl ten związek i w sumie każdy ew. następny awansem pod kątem swoich oczekiwań. twój partner kocha swoich bliskich i nie jesteś ośrodkiem jego wszechświata tylko jego częścią. jeśli ci to nie wystarcza, szukaj swojego szczęścia gdzie indziej
  • biala_ladecka 25.08.19, 20:53
    Czyli jednak byla w tym szpitalu, czy nie byla? Przed chwila pisalas, ze cala historia wymyslona a panowie sie zabawiali na kawalerskim. Nic nie ogarniam.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • mavisstar45 25.08.19, 20:55
    Nie wiem czy byla w szpitalu. Nie wiem co tak naprawde sie dzieje.
  • rozalia_olaboga 25.08.19, 20:57
    Ale na postawie czego twierdzisz, że chłop kłamie?!
  • mavisstar45 25.08.19, 21:00
    Bo zapewnial K ze ten weekend bedzie caly dla nich i ze sprawdzil ze nic nie ma w planach. Nagle sie okazalo ze jednak jest.
  • nangaparbat3 25.08.19, 21:20
    No nie zapalnował nagłej choroby narzeczonej syna. Niedorobiony jakiś.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • mavisstar45 25.08.19, 21:25
    Nie choroby narzeczonej a poznania jej rodzicow w sobote i proby slubu w niedziele rano. Jak mozna zapomniec? Mysle ze syn mu przypominal
  • kk345 25.08.19, 21:41
    Próba ślubu? To się w Polsce dzieje?
  • mavisstar45 25.08.19, 21:48
    kk345 napisała:

    > Próba ślubu? To się w Polsce dzieje?

    Nie
  • rozalia_olaboga 26.08.19, 00:41
    Nie swiruj. Moze próba ślubu mało go ekscytowala i faktycznie zapomniał.
  • samawsnach 26.08.19, 07:07
    Nie uwierzylabym chyba we wstrząs anafilaktyczny, czy jak zwać tę reakcję skutkujacą hospitalizacją po glutenie.
  • hanusinamama 26.08.19, 11:18
    NO przyszła synowa jest w szpitalu wiec normalne ze twoj facet tez tam jest (moj tesc tez by był)...mnie zastanawia na jakim etapie jest wasz zwiazek ze:
    a) nie znasz dzieci Pana (czy biologicznie mało wazne)
    b) nie zostałaś zaproszona na kolacje zapoznaczwą z przyszłymi tesciami syna twojego faceta
    c) jestes zaproszona na slub i wesele??
  • rosapulchra-0 26.08.19, 11:23
    Napisała, że na wczesnym etapie. Pół roku.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • hanusinamama 26.08.19, 11:37
    NO ale tylko mnie coś zgrzyta. Wczesny etap wiec nawet nie zna synów Pana....ale na tyle zaawansowany ze on zna jej dzieci, spedzają razem czas i on u niej nocuje ( w domu jej dzieci)...???
  • qs.ibidem 25.08.19, 20:31
    D ma syna i dom, to są zobowiązania i 2 stracone weekendy to nie powód do utraty zaufania.
    Natomiast straciłabym zaufanie do restauracji, która podała gluten (a prawie na pewno dostała informację, że nie powinna).
  • milamala 25.08.19, 20:33
    Bosze, to daj mu sie pobawic na tym wieczorze kawalerskim nawet jak jest ich kilka Tyle ma az synow, ze to taki problem, zeby sie chlop pare razy przed slubem syna nie mogl pobawic.
    Jak go tak kontrolujesz to nie dziwota ,ze cie klamie. Lepiej popusc kaganiec, bo w koncu chlop go odgryzie i ucieknie.
  • pasquda77 25.08.19, 20:39
    Podstawowe pytanie w tej sprawie - co o tej sytuacji myśli Ż i Ź?
    😂
  • milamala 25.08.19, 20:53
    pasquda77 napisała:

    > Podstawowe pytanie w tej sprawie - co o tej sytuacji myśli Ż i Ź?
    > 😂

    No, to tez fakt, ale wciaz nie wiemy co mysli na ten temat A,B i C, a do co dopiero Z
  • zona_mi 25.08.19, 21:09
    > No, to tez fakt, ale wciaz nie wiemy co mysli na ten temat A,B i C,

    Podejrzewam, że C, H, G i W.
  • wilowka 26.08.19, 00:48
    Albo C,H,W,D,P

    --
    http://suwaczki.waszslub.pl/img-2009062701601630.png
  • rosapulchra-0 26.08.19, 10:51
    big_grin big_grin big_grin

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • mavisstar45 25.08.19, 20:40
    Nie kontroluje go. D ma duzo przestrzeni. W czerwcu byl 4 dni z synami (jest ich dwoch) i ich kolegami za granica, potem byl 12 dni sam w innym kraju na wakacjach, jedzie na slub i nie bedzie go 3 dni, potem prawie tydzien w kolejnym kraju na rajdzie, w kolejnym miesiacu doroczny wyjazd na prawie tydzien z kolegami. K i D nie maja zbyt wielu weekndow wspolnych.
  • triss_merigold6 25.08.19, 20:50
    I twierdzisz, że są w udanym związku? Aha.

  • mavisstar45 25.08.19, 20:55
    A czemu nie?
  • biala_ladecka 25.08.19, 20:57
    Zgadzam sie, to nie wyglada na zwiazek, a luzne chodzenie.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • mavisstar45 25.08.19, 21:03
    Jak najbardziej zwiazek, pomieszkuja u siebie, spedzaja razem czas takze z dziecmi K, D sie angazuje, maja w planach razem zamieszkac za kilka miesiecy. Te wakacje itd byly zaplanowane zanim sie poznali, D chce kolejne wakacje spedzac rodzinnie.
  • biala_ladecka 25.08.19, 21:16
    Przepraszam za szczerosc, ale chcialas opinii. Ty sie angazujesz. Wpuszczasz D do swojego zycia i rodziny. Nie widze wzajemnosci. Wez troche na wstrzymanie.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • mavisstar45 25.08.19, 21:27
    D wpuszcza mnie do swojego, moje dzieci mieszkaja ze mna a jego sa dorosle i maja swoje zycie, nie widuja sie czesto. D wykazuje wieksza inicjatywe w zaangazowaniu niz ja.
  • kk345 25.08.19, 21:58
    Jak długo się znacie i ile czasu jesteście w zwiazku?
  • bergamotka77 25.08.19, 22:01
    Tyle ze gdy zapraszano na slub syna to jeszcze jej nie znał smile Obstawiam max 3 miesiące wink

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mavisstar45 25.08.19, 22:01
    kk345 napisała:

    > Jak długo się znacie i ile czasu jesteście w zwiazku?

    6 miesiecy, tyle tez sie znamy. Zwiazek rozwija sie dynamicznie glownie z inicjatywy D.
  • kk345 25.08.19, 22:06
    Czyli piorun sycylijski?
  • mavisstar45 25.08.19, 22:16
    kk345 napisała:

    > Czyli piorun sycylijski?

    Raczej tak.
  • ichi51e 26.08.19, 07:21
    Przez 6mcy nie zdazyliscie wpasc przypadkiem na jego synow? Sory ale jestes kryzysowa narzeczona

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mavisstar45 26.08.19, 07:50
    ichi51e napisała:

    > Przez 6mcy nie zdazyliscie wpasc przypadkiem na jego synow? Sory ale jestes kry
    > zysowa narzeczona
    >

    D zdazyl 'wpasc' na synow 2 razy.
  • bergamotka77 26.08.19, 17:44
    mavisstar45 napisał(a):

    > ichi51e napisała:
    >
    > > Przez 6mcy nie zdazyliscie wpasc przypadkiem na jego synow? Sory ale jest
    > es kry
    > > zysowa narzeczona
    > >
    >
    > D zdazyl 'wpasc' na synow 2 razy.

    Ale to się wyklucza. Widuje synów raz na kilka miesięcy ale pędzi do szpitala gdy jednego narzeczona w szpitalu ale nie jest umierająca? Coś tu śmierdzi. Robi Cię pan w bambuko.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mavisstar45 27.08.19, 15:49
    bergamotka77 napisała:


    > Ale to się wyklucza. Widuje synów raz na kilka miesięcy ale pędzi do szpitala g
    > dy jednego narzeczona w szpitalu ale nie jest umierająca? Coś tu śmierdzi. Rob
    > i Cię pan w bambuko.
    >
    >
    Nie pedzi do szpitala a byl u nich w domu bo tam nocowal gdyz w niedziele rano miala byc proba slubu. Wg ciebie mial zostac w lozku i smacznie spac gdy L zabrano do szpitala?
  • bergamotka77 27.08.19, 22:10
    tak, powinien jesli to nie kwestia zycia i smierci. Ani to brat ani swat.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • milka_milka 26.08.19, 09:36
    Saskia44 vel Najma?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • miedzymorze 26.08.19, 10:38
    a nie Cersei ?
    pozdr,
    mi
  • rosapulchra-0 26.08.19, 10:53
    Najma nie ma takiego stylu pisania. Cersei też.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • dziennik-niecodziennik 25.08.19, 23:15
    No srednio, jak cie nawet na slub syna nie zabiera...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • edelstein 25.08.19, 21:32
    Pomieszkiwanie to nie zwiazek.Tak sie angazuje,je nawet ma slub syna cie nie wezmie?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mavisstar45 25.08.19, 21:34
    Nie moze mnie tak poprostu wziac. Zreszta nie pojechalabym. Wyjasnilam powody.
    Jak najbardziej zwiazek, tyle ze wciaz swiezy.
  • edelstein 25.08.19, 21:37
    Jak to nie moze?bo co? On bedzie swiezy,az sie skonczy.Otrzezwiej,jestes tylko zabawka pana

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mavisstar45 25.08.19, 21:41
    edelstein napisała:

    > Jak to nie moze?bo co?

    Bo nie znalismy sie gdy zapraszano na slub? Bo nie on go organizowal? Bo nie znalabym tam nikogo? Otrzezwij mowa o slubie.

  • edelstein 25.08.19, 22:15
    Zaprasza sie z osobami towarzyszacymi i nie trzeba do tego,by on ten slub organizowal.
    Tez bylam na slubie na ktorym nie znalam nikogo oprocz mojego chlopaka i jego brata, kiepska wymowka.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mavisstar45 25.08.19, 22:18
    edelstein napisała:

    > Zaprasza sie z osobami towarzyszacymi i nie trzeba do tego,by on ten slub organ
    > izowal.
    > Tez bylam na slubie na ktorym nie znalam nikogo oprocz mojego chlopaka i jego b
    > rata, kiepska wymowka.


    To zadna wymowka. On jako ojciec ktory wychowal ma tam okreslona role. To nie wesele w remizie w Pcimiu
  • kk345 25.08.19, 22:25
    Matka też jest zaproszona bez osoby towarzyszącej?
  • mavisstar45 25.08.19, 22:36
    kk345 napisała:

    > Matka też jest zaproszona bez osoby towarzyszącej?

    Tak
  • rozalia_olaboga 25.08.19, 22:38
    Czyli syna wychowali...srednio.
  • mavisstar45 25.08.19, 22:43
    rozalia_olaboga napisała:

    > Czyli syna wychowali...srednio.

    Dlaczego? Co wy z tym slubem i osobami towarzyszacymi? Ja nie znam jego syna, nie bylo jeszcze okazji ale jest to w planach. Nie znalam D jak zapraszano. Zupelnie normalne ze nie bedzie mnie na slubie. Nawet nie chcialabym tam byc.
  • rozalia_olaboga 26.08.19, 00:49
    Bo tak to jest. Nawet jeśli wtedy nie byliście razem, to teraz jesteście. Taki to wielki problem dla syna doprosic jedną osobę? Gdyby twój partner powiedział "słuchaj synu, jestem z K i przyjdziemy na ślub razem" - co by było?

    Mówisz że nie chcesz iść, no i fajnie. Tylko że z tego niechcenia masz całkiem konkretny problem - nie uczestniczysz w znaczącym aspekcie życia twojego partnera, czyli w kontaktach z jego rodziną, i nie mając żadnych racjonalnych podstaw podejrzewasz go o kłamstwa, no nie wiesz, co on robi, i wyobraźnia podpowiada ci jakieś chore scenariusze. Chyba nie utraciłas zaufania do partnera, tylko nigdy go nie miałas.
  • milka_milka 26.08.19, 09:37
    Tak to sobie tłumacz.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • dziennik-niecodziennik 25.08.19, 23:17
    Moze liczy na to.ze rodzice sie zejda? wink

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kk345 26.08.19, 00:21
    A moze nie wie, ze się "rozeszli"? Może ex też nie wie, że jest ex? big_grin
  • mavisstar45 26.08.19, 00:25
    Wie, rozwiedli sie ponad 4 lata temu.
  • edelstein 25.08.19, 22:54
    Nigdy nie bylam ma weselu w remizie,wiec nie wiem.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mavisstar45 25.08.19, 23:03
    edelstein napisała:

    > Nigdy nie bylam ma weselu w remizie,wiec nie wiem.
    >

    Bylas o czym swiadcza twoje komentarze.
  • edelstein 25.08.19, 23:18
    🤣🤣🤣🤣 skoro dla ciebie ogolnie przyjeta zasada,ze doroslego zaprasza sie z osoba towarzyszaca jest rodem z remizy to wiem,zenie ma o czym z toba dyskutiwac.Kazdy facet jesli zalezy mu na kobiecie zapoznaje ja ze swoja rodzina.Po 6miesiacach nadal nie znasz nikogo,ba nawet na swietna okazje do zapoznania jaka jest slub cie nie chce zabrac.Ty nawet nie wiesz gdzie on faktycznie jest i nawet nie masz kogo spytac.Faktycznie mega zwiazek.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • rosapulchra-0 26.08.19, 10:55
    O! Widzę, że koleżanka dysponuje szklaną kulą big_grin

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • bergamotka77 25.08.19, 21:37
    No właśnie. Dzięki trochę mi rozjaśnilyscie te tragedie antyczna 😀

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • ichi51e 26.08.19, 07:20
    Wyglada raczej na kolejna mete tego pana. Pomiszka sobie uzyje a pitem w trase

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bergamotka77 26.08.19, 10:27
    mavisstar45 napisał(a):

    > Nie kontroluje go. D ma duzo przestrzeni. W czerwcu byl 4 dni z synami (jest
    > ich dwoch) i ich kolegami za granica, potem byl 12 dni sam w innym kraju na wak
    > acjach

    Serio pan wyjeżdża na urlop też Ciebie na dwa tygodnie? Sorry ale to nie jest związek.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mavisstar45 26.08.19, 10:31
    bergamotka77 napisała:

    >
    > Serio pan wyjeżdża na urlop też Ciebie na dwa tygodnie? Sorry ale to nie jest z
    > wiązek.
    >
    >
    Tak, bo zabukowal to zanim mnie poznal a ja i tak pracowalam w tym czasie. Zreszta wrocil wczesniej bo tesknil. Powiedzial ze kolejne wakacje spedzamy razem (dzieci tez).
    To swiezy zwiazek, nic w tym dziwnego.
  • lilia.z.doliny 25.08.19, 20:39
    reasumujac, najwazniejszym wydar,eniwm bedzi smiwrc babuni, po ktorej ex splaci meza i skonczy sie avecadli, co z pieca spadlo

    bedzie dobrze

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • tryggia 25.08.19, 21:09
    Ja zrozumiałam. L straciła zaufanie do restauracji. I inni też je stracili. No, kurdę, gluten? Nie dziwię się.

    --
    Hope
  • bazia8 25.08.19, 21:32
    😂😂😂

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • e-ness 25.08.19, 22:15
    😂😂😂😂😂😂
  • bye-bye 25.08.19, 21:27
    Jakiś niezbyt zorganizowany ten facet. Zapomina o planowanym zapoznaniu r z rodzicami narzeczonej syna i o próbie ślubu.

    Trochę wyluzuj i zorganizuj coś sobie w następny weekend. Facet myśli, że dorwał Penelopę, skubany.
  • mavisstar45 25.08.19, 21:27
    No wlasnie.
  • bazia8 25.08.19, 21:30
    Ex czeka na śmierć matki, po niej spłaci D, a K będzie zadowolona. D zachowuje się jednak tak, jakby miał bliższa rodzinę niż K.
    K jest wkurzona i utraciła zaufanie do D.
    Dobrze zrozumiałam?

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • bazia8 25.08.19, 21:31
    No i babunia jeszcze oddycha, jak ona śmie!

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • mavisstar45 25.08.19, 21:33
    bazia8 napisała:

    > Ex czeka na śmierć matki, po niej spłaci D, a K będzie zadowolona.

    To byla tylko informacja, K ma gdzies czy i kiedy ex go splaci.

    D zachowuje
    > się jednak tak, jakby miał bliższa rodzinę niż K.
    > K jest wkurzona i utraciła zaufanie do D.
    > Dobrze zrozumiałam?
    >
    Dosc dobrze
  • bazia8 25.08.19, 21:50
    Jasne, masz gdzieś spłatę, ale nie zapomniałaś wspomnieć ile babcia ma lat. Obrzydliwe.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • mavisstar45 25.08.19, 21:52
    bazia8 napisała:

    > Jasne, masz gdzieś spłatę, ale nie zapomniałaś wspomnieć ile babcia ma lat. Obr
    > zydliwe.
    >
    Co jest obrzydliwe? No ma tyle lat i jest w bardzo ciezkim stanie.
  • bergamotka77 25.08.19, 21:57
    To czekanie na jej śmierć. Ile znasz pana? 2 miesiące? Poznał twoje dzieci? Bo że sypiacie i Cię sponsoruje to jeszcze nie związek.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mavisstar45 25.08.19, 22:00
    Dluzej niz 2 miesiace i nie sponsoruje mnie, mam wlasne dochody, calkiem przyzwoite.
  • kk345 25.08.19, 21:36
    Ja w kwestii formalnej: jeśli L ma problem z glutenem, to pewnie celiakia. Jeśli celiakia, to po glutenie ma sie biegunkę i ból brzucha. Nieprzyjemne, ale z takimi objawami rzadko trafia się w trybie pilnym do szpitala... Pan ściemnia.
  • mavisstar45 25.08.19, 21:43
    Trudno mi oceniac jej problem. Mojej przyjaciolki maz trafil do szpitala.
  • kk345 25.08.19, 22:01
    Moze nie spodobała się twojemu partnerowi i podrzucil jej coś szkodliwego na talerz- zatrzymali go tej sprawie, ale jeszcze nie wie, czy na 48 godzin, czy na dłużej, dlatego nie może się określić z dokladnym terminem powrotu. Czeka na adwokata z urzędu i do tego czasu nic nie wiadomo.
  • aamarzena 25.08.19, 22:54
    big_grin
  • hanusinamama 26.08.19, 11:23
    A moze ma uczulenie...moja młodsza była rok uczulona na pszenice ( nie gluten
    sam w sobie) i po pszenicy miała takie wymioty ze tylko zatsrzyk przeciwymiotny pomagał...ale z takim schorzeniem to ja bym nic nie jedła w lokalach...
  • tairo 26.08.19, 14:31
    Słowo kluczowe "wstrząs anafilaktyczny". Celiakia to nie u wszystkich ot taka tam biegunka i ból brzucha.
  • ichi51e 26.08.19, 15:10
    Ale wstrzas raczej na miejsce od razu a nie po 6h

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tairo 26.08.19, 15:14
    Zdarza się i po 6h.
  • ichi51e 26.08.19, 15:17
    Ale to juz chyba wtorny

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tairo 26.08.19, 15:25
    Może i wtórny, to dla sprawy zupełnie nieistotne.
    Ważne jest, że owszem, nawet i po kilku godzinach może nastąpić sytuacja wymagająca pobytu w szpitalu.
  • kk345 26.08.19, 22:32
    Po kilku godzinach, to nie wstrząs tylko biegunka raczejsmile
  • kk345 26.08.19, 22:32
    >Ale to juz chyba wtorny
    Jak wstrząsy po trzęsieniu ziemi? Ty wiesz, to ciekawa myśl jest...big_grin
  • ichi51e 27.08.19, 07:47
    No tak bywa. Dlatego po anafilaksji zawsze cie trzymaja przynajmniej 24h zeby zobaczyc czy nie bedzie powtorki. Dzieci nawet kilka dni

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • memphis90 26.08.19, 21:06
    Celiakia nie powoduje wstrząsu anafilaktycznego.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kk345 26.08.19, 22:31
    Toteż ja uwazam, ze próował ją truć przyszły teść, dlatego też nie wraca do domu- zamknęli go do wyjaśnienia.
  • kk345 26.08.19, 22:30
    >Słowo kluczowe "wstrząs anafilaktyczny".
    Możliwe, ale występujący nad ranem po wieczornej kolacji? Nie sadzę, to z definicji gwałtowna reakcja- chyba, ze panna wzięła resztki z kolacji do domu i wyjadała je z lodówki o świcie...
  • tairo 27.08.19, 00:05
    Ja też nie sądziłam, dopóki koleżanki na pogotowie właśnie nad ranem po wieczornej kolacji nie wieźliśmy.

    Tutaj póki co nie wiemy, co dokładnie L dolega, może oprócz "czegoś z glutenem" ma inne problemy zdrowotne.
  • malia 25.08.19, 21:36
    A co ma powiedzieć matka lat 94 , na której śmierć czeka ex i D?
    Problem drugi jest jeszcze poważniejszy - dlaczego D nie zapoznał K ze swoją rodziną, przecież teraz jest odpowiedni moment?
  • bergamotka77 25.08.19, 21:39
    Bo ma małe dzieci? Musiałby wszystkich zaprosić a jest sknerus?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mavisstar45 25.08.19, 21:48
    bergamotka77 napisała:

    > Bo ma małe dzieci? Musiałby wszystkich zaprosić a jest sknerus?
    >
    Pan nie organizuje slubu. Dzieci nie sa male. Pan sknerusem absolutnie nie jest, akurat przeciwnie. Placi za wiele rzeczy z czym K niezbyt dobrze sie czuje ale on twierdzi ze tak chce i tak powinno byc.
  • bergamotka77 25.08.19, 21:52
    Czyli masz sponsora?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mavisstar45 25.08.19, 21:54
    bergamotka77 napisała:

    > Czyli masz sponsora?
    >
    Mam partnera.
  • yva-na 25.08.19, 23:31
    a on ma d..ę, może nie jedną zresztą
    big_grin
    ps. naprawdę mi przykro...
  • hanusinamama 26.08.19, 11:24
    NO dobra ale nie napsiałąs czy jestes zaproszona z dziecmi na slub i wesele...
  • edelstein 26.08.19, 11:26
    Nie jest.Napisala.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • hanusinamama 26.08.19, 11:38
    Ok doczytałam. Zwiazek (pół roku) na wczesnym etapie aby zpoznać jego dzieci i isc na slub syna...jednoczesnie na tak zaawansowanym ze Pan zna jej dzieci i nocuje u niej w domu (gdzie mieszkaja jej dzieci)...Ja jestem inżynier i zwyczajnie matematycznie mi się to nie zgadza...
  • edelstein 26.08.19, 11:43
    Mi tez nie, ale ona twierdzi, ze jest ok.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • eliszka25 26.08.19, 14:27
    Ja co prawda nie inżynier, ale też mi jakoś matematyka szwankuje. Związek trwa podobno od pół roku, wesele jest we wrześniu, zaproszenia były wysyłane jeszcze zanim się poznali, czyli kiedy, na rok przed ślubem czy jak? Planowanie ślubu dobrze zacząć na rok czy nawet dwa wcześniej, ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się dostać zaproszenia wcześniej niż 2-3 miesiące przed ślubem. Za to zdarzyło mi się nie raz dostać zaproszenie z osobą towarzyszącą gdy nie byłam akurat w żadnym związku. Coś mi się ta historyjka nie bardzo klei.
  • hanusinamama 26.08.19, 22:43
    Zaproszenia sie wysyła na 3 miesiace przed....raz dostałam informacje o dacie slubu grubo wczesniej...ale slub i wesele było pod koniec lipca, wiec młodzi w marcu (okres planowania urlopów) informowali. Zaproszenia jednak przyszły na 3 mce przed slubem
  • ganesza 26.08.19, 23:38
    hanusinamama napisała:

    > Zaproszenia sie wysyła na 3 miesiace przed....

    ale zaproszenia są dla A/B/C/X z osobą towarzysząc a pani nie musi dostać osobnego zaproszenia. wystarczy, że zaproszenie dostał pan (no chyba, że pan ma żonę - i to chyba ten wypadek)
    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • mavisstar45 25.08.19, 21:45
    malia napisała:

    > A co ma powiedzieć matka lat 94 , na której śmierć czeka ex i D?

    Ona ma raka, otwarta rane na piersi i podtrzymuja jej oddech. Pewnie sama czeka.

    > Problem drugi jest jeszcze poważniejszy - dlaczego D nie zapoznał K ze swoją ro
    > dziną, przecież teraz jest odpowiedni moment?

    Teraz czyli kiedy? Znaja sie zbyt krotko poprostu. Pan zapozna, wyjazd do jego matki juz zaplanowany. Nie mieszkaja blisko, pan tez spotyka sie z rodzina rzadko.
  • ichi51e 26.08.19, 07:24
    Jedynie 6mcy...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 26.08.19, 11:26
    Nie obraź sie ale jezeli spotykacie sie pół roku, on pomieszkuje u ciebie ( a masz dzieci wiec chyba nie zapraszasz do domu na nnoc kazdego poznanego pana..) a Pan cie nie zaprasza na slub i wesele syna..tzn ze pan nie wiąże z tobą planów na przyszłość...Ze względu chociażby na dzieci, ktore sie do Pana przywizały i przywiążą jeszcze bardziej bym sie zastanawiała co dalej...
  • cruella_demon 25.08.19, 21:45
    Trolling aż śmierdzi.
  • malia 25.08.19, 21:51
    big_grin cicho, to że się kupy nie trzyma, nie znaczy że K nie cierpi.
    Albo z powodu straconego zaufania, albo z innej przyczyny
  • ichi51e 26.08.19, 07:25
    Trolling. Troll przesadzil gdy okazalo sie ze ten syn nie biologiczny

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • daniela34 26.08.19, 09:36
    Też mi się tak wydaje, ten niebiologiczby syn przychylił szalę. I nawet podejrzewam, który. Był tu taki jeden troll z obsesją niebiologicznego syna.
  • umi 25.08.19, 21:48
    Czyli K zna tylko D, natomiast o istnieniu L, C, eX, matki-eX (MeX?) wie tylko od D? I o układach pomiędzy mini też?
    Jeśli to świezy związek, to ja bym poczekała i zobaczyła, czy takie akcje będą sie powtarzać i czy D jest osobą, ktora zapomina o spotkaniu z rodzicami syna i probie do slubu.

    Plus zapamietalabym sobie, ze L dostaje wstrzasu anafilaktycznego od glutenu, ewentualnie silnego skurczu oskrzeli (bo nie wiem, co jeszcze wymaga hospitalizacji oraz trwania przy łózku obojga rodzicow, narzeczonego i przyszlego tescia) i na spokojnie to zweryfikowala. Kłamstwo ma krotkie nogi suspicious
  • mavisstar45 25.08.19, 21:51
    Dzieki umi. Sensownie.
  • 18lipcowa3 25.08.19, 22:17
    K D L C - nie ogarniam

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • double-facepalm 26.08.19, 15:38
    Jest jeszcze eksia d i jej sędziwa matka w nieruchomosci d z majatku wspolnego.Troll namotal i wprowadził za dużo chaosu naraz.
  • mary_lu 25.08.19, 22:39
    Pozamiatane, D bierze narkotyki i bzyka XD w toalecie SOR do którego zawieziono L. Kawalerski i rehearsal odbywają się jednocześnie w poczekalni. Szpitale to źródła zła wszelkiego, poczekalnia SOR to cyrk, a toaleta to miejsce, w których dzieją się rzeczy najstraszliwsze, lepiej już igły nie zbliżać się do kogoś, kto tam się zapuścił.
  • milamala 25.08.19, 22:50
    Ale sie mozna z waszych wpisow usmiac.
  • sasanka4321 25.08.19, 22:40
    Problem bardzo wydumany, jak niemalze wszystkie problemy na tym forum. Pan spedzil piatek i sobote z Toba i Twoimi dziecmi. Dlaczego nie mialby spedzic niedzieli z wlasnym synem? Zajmij sie soba, idz z dzieciakami na grzyby albo z kolezanka na piwo i przejdzie Ci moze bezsensowne rozkminianie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka