Dodaj do ulubionych

nasze prawo jest durne

26.08.19, 07:26
musisz postępować zgodnie z prawem wobec kogoś kto to prawo łamie, narażając Cię na straty. Czyli nie możesz zrobić nic oprócz zgłoszenia do sądu i czekania, a w tym czasie Twoja własność popada w ruinę i dodatkowo poprzez dalsze użytkowanie nabija Ci kosztów, o których wiesz, że będziesz musiał je spłacać sam.
Facet wynajmujący od nas lokal mimo skutecznego doręczenia wypowiedzenia dalej w nim prowadzi biznes, nie ma najmniejszej ochoty go opuścić, nie regulując ani czynszu ani opłat. Po zalaniu lokalu, nie osusza go, nie modernizuje w zaden sposob, za chwile będzie tam syf taki, że nawet jak się wyniesie w koncu to lokal będzie nie do użytku. W ramach uprzykrzania mu życia zakręciliśmy mu wodę (dług za wodę to juz ponad 1000), straszy nas policją-dzis podobno policja przyjedzie, że mu utrudniamy prowadzenie intetesu-ciekawe jak zareagują, skoro pan prowadzi biznas bezumownie-nie ma prawa tak być. A my coz-prawnik i sądy i czekanie, az sad wyda nakaz egzekucji a potem czekanie az sie uprawomocni, on sie moze odwolac wiec czekanie, potem realizacja i coz....minie pol roku albo i wiecej. Przez ten czas mało, że nie zarabiasz, to jeszcze bedziesz musial opłacac jego media. Chore to sad
Edytor zaawansowany
  • alpepe 26.08.19, 07:36
    Współczuję

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • super_hetero_dyna 26.08.19, 07:43
    Nasze prawo jest socjalistyczne. To jakie ma być? Oczywiście, że durne.
  • mamtrzykoty 26.08.19, 08:42
    Jaki socjalizm??
    Przecież przepis o ochronie lokatorów wprowadzili w 2001 roku!
    Już dawno socjalizmu nie było, tylko demokracja!
  • troompka 26.08.19, 09:14
    jego nie obejmują przepisy o ochronie lokatorów, bo facet tam nie mieszka, to nie jest lokal mieszkalny tylko uzytkowy-a on sie wlasnie m.in podpina pod prawo o ochronie lokatorow, ktore zabrania wylaczania mediow-jego to nie tyczy wiec nie wiem, czego on sie od tej policji spodziewa.
  • agonyaunt 26.08.19, 09:29
    Wystawialiście mu faktury? Ja bym postraszyła skarbówką, na firmowych dłużników nic nie działa skuteczniejsmile
  • troompka 26.08.19, 09:35
    wystawiane ma faktury, podatek od tego płacimy-a kasy nie widac. Skarbówką straszony był, wpisaniem na liste dluzników tez.
  • thea19 26.08.19, 09:44
    wywalasz mu rzeczy, zmieniasz zamki i tyle. niech przyjeżdża z policją.
  • marta.graca 26.08.19, 09:58
    Policja się nie miesza w sprawy umów cywilnoprawnych.
  • thea19 26.08.19, 10:03
    ale jak on wezwie to oni przyjadą. Nie chodzi o to czy coś zrobią.
  • marta.graca 26.08.19, 10:14
    No i co to da? Facet już na pewno sobie wyczytał, że policja może go cmoknac, dlatego taki cwany. Zresztą- to taki chyba typ człowieka, co sądom i policji się nie kłania.
  • troompka 26.08.19, 10:20
    facet wzywa policje na nas, ze mu wode zakrecilismy, liczac ze policja go potraktuje chyba jak lokatora, ktorym wody wylaczac nie wolno-notabene tez bez sensu sad-dlatego mowie-guuupie to prawo ze hej.
  • edelstein 26.08.19, 10:44
    On ma prawo wzywac policje, ale kto powiedzial, ze policja przyjedzie, albo cos zrobi?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • dziennik-niecodziennik 26.08.19, 15:45
    Ale czemu piszesz ze prawo jest glupie, bo facet wymyslil sobie glupote? On sobie moze myslec ze jest lokatorem, ale nim nie jest i ochrona go nie dotyczy.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • madami 26.08.19, 16:14
    Prawo jest durne bo nie pozwala wejść do własnego lokalu, wystawić obce graty i wymienić zamki. Zgodnie z prawem trzeba sie przygotować na batalię w sądzie ( nawet kilka lat) i potem wyrok i eksmisja. Koszty, koszty.

    Gdyby to był zwykły mieszkający lokator to trzeba przez cały ten czas zapewnić mu dostawę mediów ( na swój koszt)
  • sofia_87 26.08.19, 16:24
    To prawda i to jest straszne.
    Mam nadzieję, że kiedyś będzie normalne prawo, które pozwoli usunąć najemce po miesiącu nieplacenia. Spowodowałoby to pojawienie sie wielu mieszkan na rynku i w rezultacie obniżkę cen wynajmu
  • dziennik-niecodziennik 27.08.19, 11:20
    chyba nie. zgodnie z wymaganiami sanitarnymi tylko zimną wodę.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 27.08.19, 11:35
    a nie, doczytałam, faktycznie sie zmieniło.
    ale tez jest to dwuznaczne moim zdaniem.

    "1.Wynajmujący jest obowiązany do zapewnienia sprawnego działania istniejących instalacji i urządzeń związanych z budynkiem umożliwiających najemcy korzystanie z wody, paliw gazowych i ciekłych, ciepła, energii elektrycznej, dźwigów osobowych oraz innych instalacji i urządzeń stanowiących wyposażenie lokalu i budynku określone odrębnymi przepisami."

    przeciez zapewniasz. instalacja jest nietknieta, technicznie sprawna. media odcieli dostawcy z powodu niepłacenia za nie. to jest całkiem inna sprawa niz gdybys sama własoręcznie odcięła, typu przecięła kable czy cos.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 27.08.19, 11:38
    doczytalam znowu. tak jak pisze - samodzielnie nie mozna odcinac mediow. jesli dostawca przestanie dostarczac - to całkiem inna sprawa. wystarczy nie płacic rachunków. a nie palcisz, bo nie masz pieniedzy, bo lokatorzy nie płacą.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • troompka 26.08.19, 19:02
    Ale i tak nie mogę bo wywalić bo będzie to niezgodne z prawem. Nic z jego rzeczami nie mogę zrobić i zmienić zamków też nie mogę. Byliśmy u prawnika i jedyna opcja to polubowne zalatwienue sprawy na zasadzie daruję mu te czynsze byleby się wyniósł albo sąd i batalia na min.rok. normalnie ręce opadają. A policja jednak się zjawiła i pouczyla Pana że nie ma tu już żadnych praw...mam nadzieję że do niego to dotrze.
  • taki-sobie-nick 26.08.19, 21:20
    Ale i tak nie mogę bo wywalić bo będzie to niezgodne z prawem.

    A co za to grozi?

    Nic z jego rzeczami nie mogę zrobić i zmienić zamków też nie mogę.

    Nawet zamków? Co za zamordyzm.
  • basiastel 26.08.19, 21:39
    Jeśli wywali rzeczy i zmieni zamki, to będzie to naruszenie posiadania i sąd nakaże udostępnić mu lokal, choć nie ma do niego żadnych praw. Posiadanie nie ma nic wspólnego z własnością.
  • madami 27.08.19, 09:55
    No własnie właściciel lokalu nie może zająć rzeczy ani wywalić bo naruszy posiadanie, facet może bezprawnie mieszkać w nie swoim lokum albo go używać i wała mu można robić. Te należne czynsze można potem dochodzić w sądzie cywilnym czyli - właściciel ponosi dodatkowe koszty i na 99% zasądzonej kwoty nie odzyska bo pan powie, że nie ma i mogą mu skoczyć. Tak prawo chroni u nas ludzi uczciwych....
  • dziennik-niecodziennik 27.08.19, 10:45
    ale jakie "naruszy posiadanie"? Wszystkie rzeczy są, tyle ze na chodniku przed lokalem, nawet ofiarnie posiedzę i popilnuję, żeby nikt mu nic nie ukradl, zanim dojedzie. posiadac je dalej posiada. lokalu nie posiada, bo lokal jest mój. przyjedzie policja i co zrobi? kaze mi udostępnic lokal? niech pan pokaze obowiązującą umowę najmu. nie ma? - no to niby czemu mam mu udostępniac swój lokal?
    poki co to pan narusza wasze posiadanie lokalu.



    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 1matka-polka 27.08.19, 11:14
    Tez mnie to ciekawi...

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • troompka 27.08.19, 11:15
    no i tu jest pies pogrzebany, bo pan stwierdzi ze wsrod tych wyniesionych rzeczy powinien byc złoty słon, a go nie ma. Ponadto utrudniamy mu prowadzenie interesu, a jak on nie zarobi to nam nie zaplaci-takie glupie gadki, bo i tak nie ma zamiaru zaplacic. Jestesmy w czarnej pupie, bo nie dosc ze nie zarabiamy to tracimy na dlugach jakie zaciaga np. w wodociagach, nie placi za wywoz smieci (juz nam przyszlo upomnienie-ponad 300 zl ) oraz nie mozemy wynajac kolejnemu najemcy, nawet nie wiadomo jak dlugo, bo nasze sądy nie są zbyt rychliwe.
  • dziennik-niecodziennik 27.08.19, 11:19
    niech udokumentuje posiadanie złotego słonia. zresztą - wynosiłaś przy swiadkach, mogą potwierdzic ze nic nie było, prosze, tu są zdjecia lokalu sprzed wynoszenia, nie ma slonia.
    płacic nam pan nie musi, tylko niech pan juz sobie idzie.
    no jak sie bedziecie pierdzielic to nigdy tego nie zakończycie.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • edelstein 27.08.19, 11:26
    Bierzesz swiadkow, nagrywasz wszystko i heja. Na serio nie ma sie co przejmowac policja, bo oni wcale nie zamierzaja zlodzieja bronic.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • dziennik-niecodziennik 27.08.19, 11:36
    no i ten lokator tez musi swoje udowodnic. to nie jest tak ze pan wezwał i policja robi co on chce.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • edelstein 27.08.19, 11:43
    Policja nie moze interweniowac w sprawach cywilnych🤣 tak dlugo jak watkodajka nie bedzie mu grozic smiercia albo rzucac chooojami nie zrobia nic.Podejrzewam,ze nawet nie wyjada, jak u mnie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • basiastel 27.08.19, 16:33
    lokalu nie posiada, bo lokal jest mój
    ------------------------
    Pisałam już, że posiadanie nie ma nic wspólnego z prawem własności, chodzi o władanie czymś. Jeśli ktoś nam się przemocą wwali do chałupy, to mamy prawo go wyrzucić odpierając bezpośredni atak. Ale jeśli tego nie zrobimy, to potem go już za chabety wywalić nie można. Tu nie było zajęcia przemocą i eksmitować zgodnie z prawem może tylko sąd. Gdyby właścicielka wyrzuciła teraz rzeczy tego pana i zmieniłaby zamki, to facet może w ciągu roku wnieść do sądu cywilnego sprawę o przywrócenie naruszonego posiadania i sąd nakaże wydanie mu kluczy i umieszczenie w lokalu jego rzeczy. Jeszcze raz, posiadać można nawet nie mając żadnego prawa do posiadanej rzeczy.
  • elenelda 27.08.19, 16:37
    A w tym czasie w lokalu będzie zamieszkiwać albo prowadzić biznes para uroczych gejów, którzy w godzinach pracy lubią uprawiać głośny seks. Albo zamieszka matka z dzieckiem. Co wtedy? Eksmitować matkę? Zakazać gejom seksu bo pan w lokalu trzyma swoje rzeczy?
  • basiastel 27.08.19, 19:21
    Obawiam się, że facet może żądać przywrócenia naruszonego posiadania całego lokalu, bo cały użytkował.
  • sofia_87 27.08.19, 19:36
    Zadać może, ale nie płacił, umowa została wypowiedziana, jest teraz nowy najemca
  • basiastel 27.08.19, 19:44
    Ile razy mam pisać, że posiadanie / władanie nie ma nic wspólnego z prawem do tego posiadania /władania, ani z płaceniem / niepłaceniem za to władanie. Ja wiem, że to się może w głowie nie mieścić i jest bulwersujące, ale takie jest prawo i jeśli facet je zna, a niewiele osób je zna ( czego dowodem są wypowiedzi tu na forum ), to może przywrócenia posiadanie skutecznie żądać. Sąd bada tylko czy użytkował lokal ( nawet bezumownie ) i czy się z niego wyniósł dobrowolnie, czy ktoś zmienił zamki i wywalił jego rzeczy. Jeśli stwierdzi to drugie, to posiadanie przywróci.
  • elenelda 28.08.19, 11:07
    No ale zanim Sąd to prawo mu przywróci minie trochę czasu. Autorka złoży odwołanie i znów będą czekać. Czekanie w takim przypadku będzie korzystniejsze dla autorki. Pan, jeżeli prowadzi działalność będzie musiał poszukać na czas trwania postępowania lokalu.
  • troompka 27.08.19, 20:26
    Nie, umowa została wypowiedziane zgodnie z prawem i na podstawie konkretnych przesłanek. Teraz musimy ograniczyć koszty które on dalej generuje. Dziś wysłaliśmy mu pismo zgodnie z rada prawnika o opuszczenie lokalu wraz z wyniesiniem swoich rzeczy oraz zdaniem kluczy dniu tym i tym. Może pismo z logo kancelarii coś zdziała.
  • matacznik 28.08.19, 10:20
    troompka napisała:

    > Może pismo z logo kancelarii coś zdziała.
    >
    Nie jestem prawnikiem, ale w świetle tego wyroku:
    www.rp.pl/Firma/310149988-Przywrocenie-posiadania-nieruchomosci-niemozliwe-po-przeniesieniu-na-osobe-trzecia.html
    może najskuteczniej byłoby wynająć lokal na jeden dzień znajomej firmie, która wystawi rzeczy pana, bezprawnie odbierze mu posiadanie, a następnie zgodnie z prawem przekaże je właścicielowi. Wtedy pan nie będzie mógł pozwać o przywrócenie posiadania ani pośredniczącej firmy (bo ona już nie włada nieruchomością), ani właściciela (bo nie on naruszył posiadanie).
  • 1matka-polka 28.08.19, 10:49
    "może najskuteczniej byłoby wynająć lokal na jeden dzień znajomej firmie, która wystawi rzeczy pana, bezprawnie odbierze mu posiadanie, a następnie zgodnie z prawem przekaże je właścicielowi. Wtedy pan nie będzie mógł pozwać o przywrócenie posiadania"
    Bardzo dobre, na debilne prawo należy stosować pokrętne rozwiązania.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • basiastel 27.08.19, 19:30
    Posiadanie przywraca się wyrokiem sądu i organa państwowe muszą go wykonać. Ciągle nie rozumiesz czym jest posiadanie.
  • edelstein 27.08.19, 11:40
    Najpierw ten gosciu musi wystapic o przywrocenie prawa do lokalu.Juz widze jak sad przyznaje mu racje,nie placil pan,moze pan dalej nie placic.
    Na marginesie to jest lokal uzytkowy,nawet przepis o naruszenie miru tu nie funkcjonuje.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • basiastel 27.08.19, 19:25
    Pisałam, posiadanie nie ma nic wspólnego z prawem do lokalu, więc przywrócenia prawa do lokalu nie będzie i nie jest to konieczne. Mir domowy też tu nie ma znaczenia, bo posiadać można lokal użytkowy, albo inną rzecz.
  • 1matka-polka 28.08.19, 09:05
    "Juz widze jak sad przyznaje mu racje,nie placil pan,moze pan dalej nie placic."
    No właśnie basiastel.
    "Sąd bada tylko czy użytkował lokal ( nawet bezumownie ) i czy się z niego wyniósł dobrowolnie, czy ktoś zmienił zamki i wywalił jego rzeczy. Jeśli stwierdzi to drugie, to posiadanie przywróci. "

    Jak to się ma do: "więc przywrócenia prawa do lokalu nie będzie i nie jest to konieczne."
    Jak się przywraca posiadanie bez przywracania praw?

    I teraz w jaki sposób sąd będzie pakował tego człowieka z powrotem do lokalu, na podstawie jakiego dokumentu, i jaki sędzia będzie takim debilem?

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • basiastel 28.08.19, 10:43
    Na litość Boską, nie rozumiecie dalej czym jest posiadanie, choc jasno to opisałam i nie potrafię jaśniej. W Polsce posiadanie jest chronione prawem, a posiadanie i prawo do niego to dwie różne rzeczy. Chodzi o to, by nie dochodziło do samosądów i przemocy, dlatego nawet swoje prawa należy egzekwować sądownie. Jeśli ktoś zajmuje czyjś lokal bezprawnie to należy domagać się jego eksmisji przed sądem i wyrok eksmisyjny muszą wykonać organa państwowe. Wzięcie kogoś za chabety, wyrzucenie jego rzeczy i zmiana zamków jest nielegalne. Sama byłam w podobnej sytuacji. 3 rosłych chłopów włamało się i wyrzuciło mnie z lokalu, do którego w świetle ówczesnych dokumentów nie miałam praw, bo miał je ten który mnie wyrzucił.
    Sąd już po jednej rozprawie przywrócił mi posiadanie lokalu. 7 lat zajęło mi dochodzenie praw do lokalu, tj. stwierdzenie nieważności dokumentu dotychczasowego "własciciela" i udowodnienie przed sądem moich praw do niego.
  • 1matka-polka 28.08.19, 10:47
    Tak jak myślałam, nic się od ciebie nie dowiemy, bo się nie znasz, tylko piszesz z własnego, przykrego doświadczenia.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • basiastel 28.08.19, 10:59
    Oczywiście, Wy się znacie, bo wam się w pale nie mieści. Tkwijcie sobie w swojej własnej głupocie jeśli nawet nie chcecie sprawdzić, czy to co piszę jest realne. Autorka zresztą działa przy pomocy prawników i ci jej powiedzieli jasno, że faceta za chabety wyrzucić nie może. No, ale tu grono specjalistek prawnych wie lepiej.
  • madami 28.08.19, 11:04
    no może tylko nie jest to działanie zgodne z prawem

    ja bym autorce ew. doradziła nie koniecznie prawnika tylko firmę, która "negocjuje" w podobnych przypadkach - oni działają na granicy ale cały czas w obrębie prawa i są bardziej skuteczni niż prawnik piszący pisma
  • basiastel 28.08.19, 11:02
    Aha, i można powiedzieć, że instytucja przywrócenia posiadania nie była moim przykrym doświadczeniem, bo to mnie przywrócono posiadanie, mimo, że naruszył je właściciel.
  • 1matka-polka 28.08.19, 11:18
    "i można powiedzieć, że instytucja przywrócenia posiadania nie była moim przykrym doświadczeniem"
    No nie była, co ci odejmuje kolejne punkty od obiektywizmu...

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • basiastel 28.08.19, 11:35
    Bo co, bo jak wygrałam sprawę o przywrócenie naruszonego posiadania to już nie jestem obiektywna? Sądzisz, że to było fuksem, bo sędzie prawa nie zna? Nie ośmieszaj się kobieto, bo wypisujesz brednie i zachowujesz jak bezmyślny burek na łańcuchu. Zamiast tracić czas na głupie pyskówki poszukaj łatwo dostępnej wiedzy na temat naruszonego posiadania, zajrzyj do KC, przynajmniej będziesz miała z tego jakiś pożytek, zamiast pyszczyć głupio na forum i bredzić o braku obiektywizmu, bo sprawę o naruszenie posiadania wygrałam.
  • edelstein 28.08.19, 11:38
    A bylas najemca ktory nie placil i nie wywiazywal sie z umowy?bo u takiego tu chodzi

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • basiastel 28.08.19, 11:49
    Nie byłam żadnym najemcą, zresztą umowy/ich brak, płacenie, bądź nie płacenie nie są brane pod uwagę przy przywracaniu naruszonego posiadania. Pisałam już wiele razy, chodzi o naruszenie czyjegoś, nawet nielegalnego władania. W tej sprawie sąd nie rozstrzyga praw do lokalu i te prawa go nie interesują. Nie płaci, nie wywiązuje się z umowy to narzędziem z którego właściciel może skorzystać jest sprawa o eksmisję. Wszystkie organa państwowe, z policją włącznie muszą pomóc wyegzekwować wyrok sądowy, bez wyroku nie nie zrobią.
  • elenelda 28.08.19, 11:51
    A jeżeli w tym czasie właściciel rozpoczął remont lokalu, jest tam kupa gruzu i folia zamiast okien? I pieniądze na dokończenie remontu się skończyły? Klucze do kolalu może oddać najemcy i co dalej?
  • basiastel 28.08.19, 12:00
    Nie powiem co dalej, mówiłam o prostej kwestii przywrócenia naruszonego posiadania. Zresztą powiem, jak odzyskałam posiadanie lokalu, to wszystkie moje rzeczy były zwalone pod sufit w jednym pokoju, okno było wyrwane i wsadzone tylko bez umocowania. Sama musiałam doprowadzić to do ładu, bo więcej sie użerać nie zamierzałam.
  • edelstein 28.08.19, 11:51
    Czyli piszesz zupelnie innym przypadku.Gdybys byla najemca nieplacacym to moglabys swoj przyklad podac,a tak,sorry.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • basiastel 28.08.19, 12:05
    Posiadanie dotyczy władania jakąś rzeczą, nie tylko lokalem. Tyle razy pisałam, że władanie/posiadanie jest w Polsce chronione i prawa do tej rzeczy, czy płacenie nie ma tu żadnego znaczenia. Nigdy nie słyszałyście o lokatorze, który nie płaci, wynieść się nie chce i właściciel przechodzi drogę przez mękę, by własność odzyskać?
  • edelstein 28.08.19, 12:38
    Tak przechodzi droge przez meke, bo nie wywala na zbity pysk tylko idzie do sadu.Jak wywali na buty pysk to szanse, je ten ktos pojdzie do sadu sa zerowe.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • milka_milka 28.08.19, 15:03
    Czyli w zasadzę nie istnieje kradzież, jest wejście w posiadanie i władanie. Świetnie. uncertain

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 1matka-polka 28.08.19, 15:05
    "Czyli w zasadzę nie istnieje kradzież, jest wejście w posiadanie i władanie."
    Właśnie nie sądzę, przydałaby się wypowiedź jakiejś specjalistki...

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 1matka-polka 28.08.19, 11:47
    "bo sprawę o naruszenie posiadania wygrałam. "
    No i dlatego daj sobie już spokój, bo twoja wiedza nie jest dla mnie ani dla większości w tym wątku pomocna, gdyż ja i reszta stoimy po drugiej stronie barykady.

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • basiastel 28.08.19, 11:53
    Stoicie, głównie ty w psiej budzie i jazgoczecie głupio. Prawo jest jasne i takie samo dla wszystkich. Większość ludzi go nie zna, bo nigdy nie potrzebowało znać, ale tworzenie barykad przez takich abnegatów to dopiero głupota.
  • 1matka-polka 28.08.19, 12:02
    "i jazgoczecie głupio. Prawo jest jasne i takie samo dla wszystkich...ale tworzenie barykad przez takich abnegatów to dopiero głupota."
    Prawo można zmienić, więc jazgotanie i barykady nie są głupie. A ty zdobywasz kolejne punkty ujemne big_grin

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • basiastel 28.08.19, 12:13
    U ciebie te punkty zdobywam. Jesteś wyjątkowo odporna na wiedzę, za to masz ogromną potrzebę postawienia na swoim i mentalność przekupy z bazaru. Średnio mnie te punkty ujemne interesują u kogoś tak głupiego. Tym jazgotem tylko się ośmieszasz, a mogłabyś z tej dyskusji wyciągnąć jakąś korzyść i korzystając z internetu sprawdzić co nie co na podnoszony temat. Wolisz głupio pyskować.
  • basiastel 28.08.19, 12:21
    Pewnie, 1matka-polka będzie zmieniać prawo. Na razie masz się do tego prawa stosować i jesteś podporządkowana, kapito?
  • 1matka-polka 28.08.19, 12:25
    "Pewnie, 1matka-polka będzie zmieniać prawo."
    Żal ci?


    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • basiastel 28.08.19, 14:51
    Nie, bardzo bym chciała, mam bardzo złe zdanie na temat niektórych rozwiązań prawnych w Polsce. Pisałam, wybitni prawnicy w Polsce są zdemoralizowani, inni wybitni prawnicy są zbulwersowani naszym prawem, a poświęcają swój czas i energię na zwalczanie siebie metodami jakich by się nie powstydził pijak z meliny. Wysyłają sobie kartki z napisem "spier.j", rozpowszechniają informacje ze swojego życia intymnego, hejtują, a nie ma kto się zająć prawem i jego bublami. Matka polka też buńczucznie staje na barykadzie i bredzi debilizmy obliczone na to, by jej było na wierzchu, bo nic mądrego do powiedzenia nie ma. Jedno wielkie kotłowanie. Takaś bojowa to rusz tyłek i zmieniaj prawo.
  • 1matka-polka 28.08.19, 15:00
    " wybitni prawnicy w Polsce są zdemoralizowani, inni wybitni prawnicy są zbulwersowani naszym prawem, a poświęcają swój czas i energię na zwalczanie siebie metodami jakich by się nie powstydził pijak z meliny. Wysyłają sobie kartki z napisem "spier.j", "
    Przynajmniej jesteś świadoma, jak to wygląda na wyższych szczeblach.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • basiastel 28.08.19, 16:10
    Już dawno była tego świadoma. Pisałam, że w nadużycia w mojej drobnej sprawie zaangażowani byli prokuratorzy, sędziowie i najwybitniejszy prawnik administracyjny - Przewodniczący SKO w Warszawie, człowiek cieszący się wielkim autorytetem i opinia kryształowo uczciwego. Gdzieś w internecie natknęłam się na wywiad z nim, gdzie chwalił się swoją długoletnia służbą i zabezpieczeniami antykorupcyjnymi w SKO, przez które jego zdaniem mysz się nie prześlizgnie. Skomentowałam ten wywiad, pisząc jasno, że może mysz to nie, ale jemu to się udaje. Był powiązany z urzędem, którego decyzję kwestionowałam, bo był radnym. Przepisy antykorupcyjne administracji publicznej zakazują łączenia funkcji radnego i osoby orzekającej wyższej instancji. Same przepisy antykorupcyjne SKO zakazywały mu orzekania, choć mógł wyznaczać skład orzekający. Orzekał w mojej sprawie i to dwukrotnie, choć prawo zabrania ponownego orzekania w tej samej sprawie. Wysłałam do SKO maila z informacją, że obrabiam tyłek przewodniczącemu w środkach masowego przekazu. Prokurator, która zmieniła zdanie też poinformowałam, że rozpowszechniam informacje mogące ją narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu, tego Z-cę Prokuratora też. Jakoś nikt mnie nie podał do sądu, wszyscy awansowali, wpisy im nie przeszkadzają.
  • 1matka-polka 28.08.19, 15:06
    "i bredzi debilizmy obliczone na to, by jej było na wierzchu, bo nic mądrego do powiedzenia nie ma."
    Nie rób ze mnie takiej dyletantki. Już kiedyś udało mi się w parę miesięcy pozbyć takiej piekielnej rodzinki, bez udziału policji i sądu suspicious

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • madami 28.08.19, 15:44
    zgadza się sad
  • edelstein 28.08.19, 12:03
    Skoro prawo jest jasne i gosciu ktorego wywalilam mial wygrana w kieszeni to dlaczego sie nie pofatygowal do sadu.Dlaczego tez nie przyjechala wezwana przez niego policja?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • basiastel 28.08.19, 12:19
    Napisałam, większość by nie poszła do sądu, większość nawet nie wie, że instytucja przywróconego posiadania istnieje. Ja też nie wiedziałam i po wyrzuceniu poszłam do adwokata z pytaniem co mogę w tej sytuacji zrobić. Potem już walczyłam sama. Dlaczego naiwnie pytasz dlaczego nie pofatygował się do sądu? Nie wszyscy do sadu lecą, zwłaszcza jak wiedzą, że niewiele ugrają, bo praw do lokalu nie nabędą, jedynie sprawę przeciągną i będą płacić za bezumowne korzystanie z czegoś.
  • madami 28.08.19, 12:48
    I co jesteś z siebie dumna, że właściciela oszukałaś i zrobiłaś w jajo? fajnie ci z tym, że zagarnęłaś czyjąś własność wykorzystując ułomnośc prawa?
  • basiastel 28.08.19, 15:00
    No widzisz, "właściciel" okazał się być niewłaścicielem, właścicielem okazałam się ja, ale musiałam poświecić lata, by przekrety "właściciela" i administracji odkręcić. W jajo to zostałam zrobiona ja i to nie tylko przez "właściciela", ale i wielu wybitnych prawników, którzy "właściciela" bronili jak niepodległości przy pomocy zwykłych nadużyć.
  • basiastel 28.08.19, 11:29
    A ty nie masz doświadczenia, nie masz wiedzy, nie przyszło ci nawet do głowy, by sprawdzić na czym polega przywrócenie posiadania, co w dobie internetu jest banalnie proste, ale wiesz lepiej i deprecjonujesz wiedzę prawników oraz moją, a ja doświadczenia z prawem mam większe niż Wy wszystkie tu razem wzięte. I nie byłam prowadzona za rączkę przez adwokatów. Tylko raz skorzystałam z pomocy adwokata, właśnie wtedy, gdy zostałam wyrzucona z lokalu i adwokat napisała mi krótkie powództwo o przywrócenie naruszonego posiadania. Sam musiałam dochodzić jak wzruszyć akt własności, jak dochodzić swoich uprawnień i sam prowadziłam wszystkie sprawy sądowe. Przeciwnik miała do każdej adwokata i przegrał. Zresztą ten adwokat mi kiedyś na korytarzu sądowym powiedział, że jestem lepszym prawnikiem niż on. Tylko ja musiałam studiować KPA, prawo lokalowe i cywilne i tygodniami siedziałam w bibliotece sądowej. Więc jeśli myślicie, że wiecie lepiej, to jest to tylko i wyłącznie was ośli upór i głupota. Tu szczęśliwie nie możecie autorce mydlić oczu, bo korzysta z pomocy prawników.
  • 1matka-polka 28.08.19, 11:43
    "Zresztą ten adwokat mi kiedyś na korytarzu sądowym powiedział, że jestem lepszym prawnikiem niż on...Więc jeśli myślicie, że wiecie lepiej"
    Ja nie wiem lepiej, tylko chce się dowiedzieć a ty najpierw robisz wrażenie, że posiadasz jakąś wiedzę a potem nie odpowiadasz na pytania, tylko powtarzasz to samo, jak katarynka. Poza tym lubisz sama sobą się chwalić i sobie dopowiadać, kolejne punkty ujemne do wiarygodności.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • basiastel 28.08.19, 12:42
    Na jakie pytania nie odpowiadam? Powtarzam jak katarynka rzeczywiście na czym polega przywrócenie naruszonego posiadania, bo jakoś nie dociera. Ja nie muszę być wiarygodna, bo moja wiarygodność można łatwo sprawdzić, ale nie o to tu chodzi zdaje się. Ja rozumiem, że język prawniczy bywa skomplikowany, pojęcia i rozwiązanie prawne są dla przeciętnego Kowalskiego obce. Ludzie studiujący prawo nie są w stanie go ogarnąć. Mi kiedyś adwokat chciał wzruszyć postanowienie o umorzeniu w fazie ad rem postępowania karnego, choć z takim postanowieniem NIC nie można zrobić, bo nie istnieją dla niego środki odwoławcze. Żeby zrozumieć Kodeks Postępowania Administracyjnego, musiałam poświęcić jego studiowaniu wiele miesięcy. A tu proszę, mama polka nigdy prawa nie studiowała, nie zna ustaw, nie miała z nim pewnie żadnych kontaktów, ale wie lepiej, punktuje i tworzy barykady. Nie da się z nią merytorycznie rozmawiać, bo nie rozumie pojęć, ale w dyskusji na tematy o których nie ma zielonego pojęcia stawia się na czele jakiejś barykady, na której zresztą siedzi sama, czego jakoś nie dostrzega.
  • 1matka-polka 28.08.19, 12:54
    " Żeby zrozumieć Kodeks Postępowania Administracyjnego, musiałam poświęcić jego studiowaniu wiele miesięcy."
    A wystarczyłoby nie tworzyć przepisów nielogicznych, chroniących różne grupy interesów, czy zwyczajnie bałaganiarskich i debilnych. Ale wtedy szychy nie mogłyby przepychać swoich racji a maluczcy nie mieliby się jak jarać majestatem tych zamotanych debilizmów 8/

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • basiastel 28.08.19, 14:01
    Prawo, kodeksy postępowania w sprawach różnych ustaw, to ogromna i zawiła wiedza. Nawet egzekwowanie praw jest na tyle skomplikowane, że bez prawnika przeciętna osoba sobie nie poradzi. Ale polskie prawo ma też szereg luk prawnych, służących tylko nadużyciom i mimo, że nawet autorytety prawne są tego świadome, jakoś ustawodawca w postaci wybitnych prawników ( ich morale możemy śledzić aktualnie w mediach ). Niby EKPC gwarantuje nam prawo do sądu, ale to prawo możemy zrealizować tylko w drobnych sprawach karnych z którymi sami idziemy do sadu. Te poważniejsze i prowadzone z urzędu mogą nigdy sądu nie doczekać. Wystarczy, że prokurator umorzy postępowanie karne na etapie ad rem, a 1 sędzia tego nie zakwestionuje, by sprawa nigdy do sądu nie trafiła. Zgodna współpraca jednego prokuratora i jednego sędziego kończy sprawę. Pokrzywdzony nie może przejąć sprawy i jej prowadzić przed sądem. Nie może się odwołać. Nawet jak się pojawią nowe okoliczności w sprawie, to prokurator decyduje czy wznowi postępowanie, a od jego decyzji nie służy żadne odwołanie i nie ma nad nim żadnej kontroli.
    W Polsce istnieje taki uroczy zapis w ustawie, że w postępowaniu dot. składania fałszywych zeznań poszkodowanym jest Wymiar Sprawiedliwości ( abstrakcyjne pojecie, które nie posiada żadnych praw strony ), nie osoba, której ktoś swoim fałszywym zeznaniem zrobił krzywdę. W związku z tym, rzeczywisty poszkodowany nie ma żadnych praw strony. Prokuratura może takie postępowanie prowadzić jak zechce, ale nie musi i nikomu się nie musi z tego tłumaczyć. Co najwyżej poinformuje poszkodowanego, że postępowanie umorzyła, ale zwykłym pismem i bez podania przyczyn i poszkodowana nie może zaskarżyć tego pisma, od decyzji prokuratora nie ma odwołania. W ten sposób biegli mogą składać fałszywe zeznania i tylko od układów zależy, czy poniosą tego jakieś konsekwencje. Można oczywiście pisać skargi, ale te skargi to można sobie od razu włożyć w tylna część ciała.
    Kiedyś napisałam skargę na prokurator, bo sama z siebie zgłosiła swój udział w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji, wydanej z rażącym naruszeniem prawa i jako takiej przeze mnie kwestionowanej sądownie. Tych naruszeń było aż 2, ewidentne, nie ulegające przedawnieniu, naruszające prawa własności. W takcie ciągnącego się latami postępowania prokurator nagle zmieniła zdanie i już żadnego naruszenia prawa dostrzec nie mogła. Mam do dziś kopię akt sądowych z których wynika, że na sprawie żądała stwierdzenia nieważności decyzji i uzasadniała dlaczego i pismo tejże prokurator informujące mnie, że nie stawi się więcej w sądzie, bo po dogłębnej analizie doszła do wniosku, że naruszenia prawa tam nie było. No przekręt ewidentny, więc napisałam na nią skargę do Prokuratury Wojewódzkiej. Sprawą zajął się osobiści z-ca Prokuratora Wojewódzkiego, znany prokurator, aktualnie z Prokuratury Generalnej. Napisał mi, że sam zbadał sprawę i naruszenia prawa nie stwierdza. Złożyłam też wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec prokurator (aktualnie przewodnicząca wydziału w NSA ), ale mi odmówiono wszczęcia takiego postępowania, pisząc w uzasadnieniu, że sprawę zbadał osobiście Z-ca Prokuratora Wojewódzkiego i naruszenia prawa nie było. Kilka lat później, po wycofaniu się ze sprawy wybitnego i bardzo szanowanego prawnika administracyjnego, który bronił organów państwowych jak niepodległości, choć zabraniały mu tego przepisy antykorupcyjne, sprawę jednak wygrałam i nieważność decyzji jednak stwierdzona została. Skargi, to sobie można pisać na Kowalskiego, ale nie na pracowników wymiaru sprawiedliwości, te trzeba od razu w tyłek włożyć, szkoda nerwów.
  • basiastel 28.08.19, 14:07
    Pisałam emocjonalnie, bo do dziś mnie telepie jak o naszym WS myślę. Nie dokończyłam zdania o tych prawnikach, którzy są świadomi luk prawnych służących nadużyciom, którzy nic z tym nie robią. Nawet Europejski Trybunał zalecał zmianę, bo Polska narusza prawo Europejskie do sądu i skutecznego środka odwoławczego, ale u nas nic się nie zmienia, więc jak Ty matko-polko myślisz, że prawo możesz zmienić, to startuj z tej swojej barykady i zmień!
  • 1matka-polka 28.08.19, 14:49
    To miała twoja matka ten akt własności, czy nie?

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • basiastel 28.08.19, 15:22
    To nie zupełnie dotyczyło aktu własności. Nie jestem w stanie, ani nawet nie widzę potrzeby, by to szczegółowo opisywać. Mama była najemcą lokalu kwaterunkowego, ale prawa najemcy są w Polsce chronione przepisami o ochronie własności. Bez zgody najemcy nie można uczynić kogoś innego najemcą tego lokalu, a tu była taka sytuacja, co wyszło po śmierci mamy. Po prostu administracja zrobiła duży przekręt, który wyszedł po latach. Ponieważ przeciwnikiem był tu nie tylko chętny na mieszkanie, ale i organa państwowe, dlatego walka była ciężka, pełna nadużyć nawet prawników z pierwszych stron gazet. Te szuje wykorzystają swoje układy, by nie przyznać się do naruszenia prawa, bo naruszenie prawa było przez naszą zacną administrację publiczną, w tym ministra. I ciekawe, że tę administrację tworzą nasi sąsiedzi, ludzie którzy cieszą się wielkim poważaniem i autorytetem, ale jak się dorwą do stanowisk publicznych, to nie służą prawu i obywatelom, choć taka jest ich rola. Gotowi są na największe świństwa, by swoje przekręty ukryć i chronić swoje tyłki.
  • milka_milka 28.08.19, 15:30
    Przekręt przekrętem, ale wychodzi na to, że ani Ty ani Twoja mama nie byłyście właścicielem mieszkania, skoro było kwaterunkowe.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • madami 28.08.19, 15:54
    Ale po śmierci mamy pojawił się znikąd "właściciel" z aktem własności wydanym 20 lat temu... dziwne co nie?
  • basiastel 28.08.19, 16:29
    A możesz się dziwować. Ile masz lat?
  • basiastel 28.08.19, 16:27
    To akurat nie ma tu żadnego znaczenia. Rozpatrujemy tu kwestie posiadania, nie praw do lokalu. Zresztą, gmina przydzielając komuś lokal, traci możliwość dysponowania nim. Nie może go bez powodów odebrać, nie może kogoś bez zgody najemcy dokwaterować, czy zameldować, nie może rozszerzyć najmu. Prawa najemcy są w Polsce chronione przepisami o ochronie własności. Zresztą, aktualnie jestem właścicielem tego mieszkania, ale jak pisałam, to nie jest istotne dla tematu.
  • edelstein 28.08.19, 10:49
    Wyrzucilam za chabety nieplacacego lokatora i to by bylo na tyle.Przywrocienia posiadania lokalu nie bylo.
    Z pewnoscia nie bede czekac az dlugi wzrosna do 30tys bo okres ochronny,bo pan nie ma gdzie sie wyprowadzic itd.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • basiastel 28.08.19, 11:42
    Bo nie poszedł do sądu, prawda? Większość by nie poszła, bo nie zna prawa i nie chce i ja tez bym wyrzuciła w takiej sytuacji i niech on dochodzi swoich praw, bo doskonale wiem ile kosztuje sądowe dochodzenie swoich praw.
  • edelstein 28.08.19, 11:53
    Oczywiscie,je nie poszedl i wiekszisc nie pojdzie,bo to kosztuje,a oni sa dluznikami.Za to ja poszlam do sadu i gosciu musi zaplacic zalegle rachunki.🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • basiastel 28.08.19, 10:56
    I doczytałam ten ostatni akapit, wiec jeszcze raz podkreślę. Na sprawie sądowej, ten co mnie wywalił okazał dokument świadczący, że jest właścicielem ( 7 lat dochodziłam potem przed innym sadem, by go uznano jako nieważny, bo wydany z rażącym naruszeniem prawa ). Ja nie miałam żadnych dokumentów potwierdzających moje prawa. Sędziego nie interesowały dokumenty, nawet ich nie chciał oglądać. Kwestie praw do lokalu były rozstrzygane dopiero potem w sądzie cywilnym i administracyjnym i trwało to, jak pisałam 7 lat. A więc proszę się nie wymądrzać i nie określać sędziego debilem, bo sędzie musi stosować się do prawa, a takie jest w Polsce.
  • madami 28.08.19, 11:06
    To znaczy, że zajęłaś czyjś lokal nie mając do niego praw tak?
  • basiastel 28.08.19, 12:54
    Nie, ja ten lokal użytkowałam, bo należał do mojej mamy. Trzy tygodnie po jej śmierci zostałam z niego wyrzucona, bo pojawił się "właściciel", który miał akt własności wydany przez organa państwowe ponad 20 lat wcześniej. Kwestionowanie tego aktu prawnego zajęło mi 7 lat i było pełne nadużyć ze strony organów państwowych, w tym sędziów i prokuratorów, bo organa państwowe zrobią wszystko, by ich nadużycia nie zostały stwierdzone, zwłaszcza, że to niesie za sobą konieczność wypłaty odszkodowania. Sprawę wygrała, stwierdzono nieważność owego dokumentu. W osobnym postępowaniu cywilnym dochodziłam swoich praw do lokalu i sąd je potwierdził, ale trwało to też kilka lat, bo "właściciel" mając jeszcze dokument, którego nieważność kwestionowałam od lat, ale postępowanie nie zostało zakończone, więc był "właścicielem", miał prawo jako interwenient uboczny brać udział w postępowaniu, więc robił cuda na kiju, niszczył dokumenty z akt, angażował fałszywych światków by mi dochodzenie swoich praw utrudnić.
  • madami 28.08.19, 13:27
    To jest ZUPEŁNIE INNY przypadek. Zupełnie inny i porównywanie go z sytuacja gdy najemca lokalu nie płaci a właściciel ( ten prawdziwy z prawdziwym aktem własności) nie może nic zrobić jest zwyczajnie od czapy.

    Faktycznie jeżeli "właściciel" zjawia sie po 20 latach??!!! nieobecności i wyrzuca z lokalu to najpierw powinien udowodnić prawdziwość tej własności -dziwna sprawa, uważam że nie miał prawa cię wyrzucać i słusznie dochodziłaś swoich praw.
  • dziennik-niecodziennik 28.08.19, 15:34
    Ale przeciez opisujesz kompletnie inna prawnie sytuacje niz autorka...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • basiastel 28.08.19, 15:44
    Zajmujemy się posiadaniem, posiadanie nie ma żadnego związku z sytuacją prawną. Tyle tu o tym pisałam, inne panie też. W postępowaniu o przywrócenie naruszonego posiadania sąd w ogóle się nie interesuje kto ma akt własności, czy najmu spornej rzeczy czy lokalu. Swoje doświadczenia przytoczyłam tylko dlatego, bo kwestionowano moja wiedzę na temat posiadania. Dlatego napisałam, że byłam stroną takiego postępowania i z tego powodu co nieco wiem.
  • edelstein 28.08.19, 11:36
    Sorry,ale cos tu smierdzi,jakim cudem znalazlas sie w cudzym lokalu? I na jakiej podstawie wlasciciel cie wyrzucil?nie placilas ja najem ?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • basiastel 28.08.19, 12:57
    Opisałam to wyżej, lokal był mamy, to "właściciel", który po wieloletniej batalii sądowej okazał się posiadać nieważny akt własności pojawił się w lokalu po śmieci mamy.
  • 1matka-polka 28.08.19, 13:05
    "lokal był mamy"
    A mama miała ważny akt własności?

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • basiastel 28.08.19, 15:32
    Mama była jedynym najemcą lokalu komunalnego, ale prawa najemcy są w Polsce chronione przepisami o ochronie własności. Właścicielem więc nie była ( uprościłam to, bo uznałam za nieistotne dla tematu, bo rozmawiamy o naruszeniu posiadania, a posiadanie nie ma związku z sytuacją prawną ). Po śmierci mamy miałam prawo ubiegać się o tytuł najemcy, bo lokal został bez. Ale wtedy pojawił się "najemca" z decyzją przydziału sprzed prawie 30 lat i mnie wyrzucił. Wyjaśnianie kto tu jest najemca, a kto nie było długotrwałym, skomplikowanym i pełnym nadużyć procesem.
  • edelstein 28.08.19, 13:09
    Jak byl mamy to musiala miec akt wlasnosci

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • troompka 28.08.19, 11:25
    no to moze ja spróbuję "na chłopski rozum". Mam rower i ten rower ktos mi kradnie. Od tego czau juz nie ja władam rowerem i mam do niego prawa, a Kazik, który rower ukradł i nawet jak złapie Kazika na moim rowerze i będę chciała ten rower odebrac, to zgodnie z prawem nie moge tego zrobic, bo naruszam prawa do posiadania Kazika. Tak wlasnie w zlej wierze Kazik nabywa prawa do posiadania mojego rowera a ja nic nie moge zrobic, bo jako wlasciciel nie jesem przez prawo w zaden sposob chronina. Nie mam nadrzednych uprawnien w stosunku do Kazika, a nawet mozna powiedziec, że Kazik ma teraz wieksze prawa niz ja. Cudnie, nie?
  • troompka 28.08.19, 11:37
    o jeszcze taka ciekawostka: "w sprawach o naruszenie posiadania sąd bada jedynie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia, nie rozpoznając samego prawa ani dobrej wiary pozwanego (art. 478 Kodeksu postępowania cywilnego).
    Może to skutkować tym, że osoba nieuprawniona do władania daną rzeczą uzyska sądową ochronę posiadania przeciwko osobie uprawnionej do władania rzeczą. Może dojść do tego na przykład w sytuacji, w której właściciel wynajmowanego mieszkania próbuje usunąć z tego mieszkania osobę nieuprawnioną do korzystania z tego lokalu (np. już po skutecznym wypowiedzeniu umowy)."
  • edelstein 28.08.19, 11:40
    Zamiast sleczec nad paragrafami,wymieniasz wszystkie gdyby.Firma szyby wyjmuje i do widzenia,nowe sie stlukly.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • elenelda 28.08.19, 11:49
    No ale w takim przypadku osoba nieuprawniona musi poczekać aż Sąd raczy pochylić się nad jego sprawą. Jeżeli wyniesiesz pana bambetle (przy świadkach, nagrywając) to niech pan składa pozew do Sądu. W tym czasie zaczynasz robić remont, wyjmujesz szyby. Załóżmy, że nieuczciwy najemca wygrywa sprawę. Tobie skończyły się pieniądze na dokończenie remontu. I co w takiej sytuacji?
  • edelstein 28.08.19, 11:56
    Na serio ktos wierzy,ze sad nakaze zwrot lokalu nieplacacemu najemcy?o ile wogole najemca pojdzie do sadu,to kosztuje czas i pieniadze,a terminy rozpraw mozna przesuwac w nieskonczonosc.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 1matka-polka 28.08.19, 11:51
    "w sprawach o naruszenie posiadania sąd bada jedynie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia, nie rozpoznając samego prawa ani dobrej wiary pozwanego "
    Może jakaś akcja pod tytułem, zajmujemy grupowo lokale i kierujemy sprawy do sądów big_grin

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • troompka 28.08.19, 12:10
    no i to wcale smieszne nie jest. W ramach rozluźnienia gadalismy z mężem, że moze upatrzymy sobie w okolicy jakis fajny dom i zajmiemy go pod nieobecnosc wlascicieli (bo gdyby byli to zgodnie z prawem moga sie bronic smile ), a potem to niech oni sie martwią, żeby nas wywalić, my se w komfortach pomieszkamy, bo lokatorzy sa jeszcze bardziej chronieni.
  • 1matka-polka 28.08.19, 12:18
    "no i to wcale smieszne nie jest"
    No nie jest, dlaego trzeba się zorganizować w grupy i działać, ehh..

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 1matka-polka 28.08.19, 12:17
    Bo posiadanie dzieli się na lokale i całą resztę. Co prawda lokale kupuje się za pieniądze, jak całą resztę dóbr ale to zupełnie nie szkodzi, bo są jakby własnością wspólną big_grin

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • basiastel 28.08.19, 13:02
    Możesz odeprzeć bezpośredni atak na swoja własność i siłą rower zabrać, pisałam o tym. Ale jeśli dasz Kazikowi we władanie ten rower, a on nie chce oddać, to wydania Tobie roweru powinnaś dochodzić sądownie, tyle prawo.
  • 1matka-polka 28.08.19, 13:07
    "Ale jeśli dasz Kazikowi we władanie ten rower, a on nie chce oddać, to wydania Tobie roweru powinnaś dochodzić sądownie, tyle prawo. "
    A nie jest tak, że dzwonisz na policję i policja zabiera rower Kazikowi, jak go znajdzie big_grin i oddaje tobie?

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • troompka 28.08.19, 14:24
    policja moze ew.to zrobic (o ile w ogole sie zaangazuja w temat), ale jak sie Kazio zaprze i nie zwróci, na zasadzie ze ona ma, włada i jeszcze zarabia np.na nim a ja go chce zrodla dochodu pozbawic, to wtedy niestety tylko Kaziowi moge sprawe sądową zapodać, w zasadzie nie wiadomo z jakim efektem.
    Czytalam ostatnio kawał, ktory mniej wiecej brzmiał tak: tel.do prawnika i głos w telefonie mówi, że pies pana żony pogryzł moją zonę i nalezy jej sie odszkodowanie, bo jak nie to do sądu. prawnik odszkodowanie zaplacil, a kolega sie pyta:czemu to zrobiles, przeciez nawet nie masz zony, na co on:ale wiesz...w sądzie może być różnie...!
  • madami 28.08.19, 13:32
    tak i to jest straszne
  • troompka 28.08.19, 14:08
    Kazio nabył prawo do rowera poprzez zabrania go z mojej posesji lub innego miejsca-nie wyrwał mi go wiec nie miałam szans odeprzec ataku, ewentualnie moglam Kaziowi dac na cchwile rower, a reszta juz wiadomo....czyli ja, ktora wydalam kase na rower i mam na to papiery w swietla prawa mam mniejszą władzę nad rzeczą niż Kazio, który rower ukradł.
  • fibi00 26.08.19, 10:10
    Właśnie, a co by było gdybyście wywalili jego rzeczy i zmienili zamki?
  • 1matka-polka 26.08.19, 10:11
    Niby może oskarżyć o kradzież.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • basiastel 26.08.19, 21:40
    Nie tylko, sąd cywilny nakaże wydanie mu tych rzeczy i ponowne udostępnienie lokalu.
  • elenelda 27.08.19, 16:27
    A jeżeli w lokalu zamieszka rodzina z małym dzieckiem albo zostanie sprzedany?
  • 1matka-polka 26.08.19, 09:44
    Skoro umowa została wypowiedziana, to po grzyba wystawiacie te faktury? Ja pinkole...

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • troompka 26.08.19, 10:04
    umowa wypowiedziana z dniem 1 sierpnia i za sierpien faktury nie wystawilismy, ale ma do zaplaty wczesniejsze, od ktorych podatek musielismy zaplacic, a kasy nie dał.
  • agonyaunt 26.08.19, 10:09
    No to nie strasz, tylko zgłaszaj do skarbówki zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wyłudzenia. Jeśli facet wrzuca sobie te faktury w koszty, a nie płaci, to zaniża podstawę opodatkowania - a państwo nie lubi jak się je skubie. Jak wszystko jest jeszcze ovatowane, to się na niego rzucą jak Reksio na szynkęsmile
  • madami 27.08.19, 09:57
    To jest bardzo dobra droga - anonimowe lub nie zgłoszenie do skarbówki że pan oszukuje na podatkach i nienależnie odlicza VAT wink ponoć mają obowiązek się tym zająć - niech go przetrzepią wink
  • arwena_11 27.08.19, 11:28
    Nie do końca. Musi ja wywalić z kosztów jak nie zapłaci po iluś tam dniach od terminu
    wymagalnosci. Przy dochodowym było to chyba 180 dni przy vacie mniej
  • tol8 27.08.19, 11:17
    Prąd odłącz

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • madami 26.08.19, 09:47
    nie wystawiajcie mu faktury bo trzeba będzie z tego zapłacić podatek a facet i tak nie zapłaci, dopiero po rozprawie sądowej i wyroku ten podatek będzie można cofnąć ( jakieś 2 lata)
  • 1matka-polka 26.08.19, 09:48
    No właśnie pisze, że wystawia i płaci ten podatek!

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • bib24 26.08.19, 10:34
    Interpretacje mówią, że vat się odprowadza również od bezumownego korzystania z lokalu, dokładnie w takiej sytuacji jak opisana. Faktury można nie wystawić, ale vat trzeba naliczyć.
  • 1matka-polka 26.08.19, 10:43
    Co to znaczy bezumowne korzystanie z lokalu? Jak ja sobie wejdę do jakiegoś lokalu i stwierdzę, że od teraz prowadzę tu działalność, to właściciel lokalu ma płacić VAT od niewystawionej mi faktury? Gubię się...

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • 1matka-polka 26.08.19, 10:48
    Zresztą przy wynajmie powinni wystawiać faktury z zerowym VAT-em, jeden problem mniej.

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • troompka 26.08.19, 11:09
    no niestety ale tak nie jest. Placimy VAT - i to spróbuj nie zapłacić..... sad
  • madami 26.08.19, 11:31
    tak, nie wystawiaj faktury bo będziesz musiała i dochodowy płacić
    vat muszisz płacić ale zostanie ci zwrócony jak będziesz mieć wyrok sądu i zwrócisz się z wnioskiem o zwrot
  • turzyca 26.08.19, 07:47
    Wy to jeszcze możecie poprosić znajomych, żeby mu włazili i robili oborę. Albo opłacić meneli. A wyobraź sobie, jakie problemy mają instytucje, kejs Adama Gesslera chociażby.

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • 1matka-polka 26.08.19, 07:56
    Socjalizm. A poza tym, jesli bierzesz sie za wynajem w Polsce,, to musisz byc wiekszym chamem niz twoj najemca 😄

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • troompka 26.08.19, 08:09
    wynajmujemy ten lokal od ponad 20 lat i pierwszy raz trafił się taki egzemplarz sad - jakis szczegolnych zysków z tego nie ma-akurat na spłatę kredytu na dom.....heh....ale teraz to juz ewidentnie faceta utrzymujemy i jeszcze slyszymy jakie to gnoje jestesmy. A facet z tych mega narzekających, od zawsze bylo mu zle, interes nie szedl i w ogole tragedia.....a prawda jest taka, ze na prowadzeniu biznesow sie nie zna i nawet jakby zainwestował w cmentarz, to by ludzie przestali umierac....taki typ.
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:27
    Musisz go regularnie nawiedzać, i być betonowo przekonana o swojej krzywdzie i racji.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:28
    A i słyszałam, ze z wynajmem lokalu pod działalność jest jeszcze taki problem, że nie można "przedsiębiorcy" wyrzucić, bo nie będzie gdzie miał prowadzić działalności, żeby odrobić długi!

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • thea19 26.08.19, 10:07
    to chyba nie w Pl. kilka lat temu do naszego mieszkania zaczęły przychodzić gazetki reklamowe zaadresowane na poprzedniego właściciela (po jakiś 7 latach od sprzedaży). po sprawdzeniu w ceidg okazało się, że on sobie zarejestrował tam działalność. Napisałam pismo do ministerstwa i go wywalili.
  • fibi00 26.08.19, 08:36
    Mój wujek musi poduchy punktem z tym że byli to zwykli lokatorzy ( nie prowadzili żadnego interesu). Kiedy nie chcieli się wynieść wyłączył im prąd. Po dwóch dniach się wynieśli. No ale jak twój lokator prowadzi interesy jakieś i na dodatek zna swoje prawa to może być ciężko... Jedynie pozostało wam solidne uprzykrzanie mu życia przez nachodzenie.
  • fibi00 26.08.19, 08:37
    "Mój wujek musi poduchy punktem z tym że byli to.."
    Mój wujek miał podobny problem...*
    Eh ten słownik...
  • taki-sobie-nick 26.08.19, 21:21
    Ale żeby go tak wyłączyć, na to żadna ematka się nie zgodzi. tongue_out
  • marta.graca 26.08.19, 10:16
    Teraz już tak nie można-w związku z aferami czyścicieli kamienic wprowadzili art. 191 par. 1a kk- utrudnianie życia lokatorom w celu ich wyprowadzki to przestępstwo
  • dziennik-niecodziennik 26.08.19, 09:35
    wszystko mu wyłącz. wodę, ogrzewanie i prąd. tu nie działa ochrona lokatorska, nie musisz zapewniac chociaz zimnej wody.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • madami 26.08.19, 09:45
    Pełna zgoda - jeżeli chodzi o prawo własności lokalu to prawo chroni naciągaczy i oszustów.
  • alpepe 26.08.19, 09:51
    Wynajęłabym firmę transportową, wywaliła facetowi graty na ulicę i w błyskawicznym tempie rozpoczęła tam remont.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • troompka 26.08.19, 10:23
    no wlasnie zgodnie z prawem nie mozemy tego zrobic. Nie mozemy zmienic zamkow, bo zawłaszczamy jego włanosc (wyposazenie lokalu), natomiast zgodnie z prawem on spokojnie moze zawłaszczyc naszą wlasnosc (lokal) wraz z generowaniem kosztow na czas blizej nieokreslony, bo sądy się u nas nie spieszą.
  • edelstein 26.08.19, 10:28
    Zawsze wszystko robisz zgodnie z linia prawa?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • vasaria 26.08.19, 11:09
    też jestem w szoku. już dawno jego rzeczy stałyby przed lokalem, a lokal miałby zmienione zamki. i nie jestem gołosłowna. zrobiłam tak, pani wezwała policję, policja przyjechała i pojechała, bo pani nie miała umowy na lokal.
  • edelstein 26.08.19, 11:12
    U mnie sie nawet policja nie pofatygowala,gosciu nie placil,umowa nie zostala przedluzona wiec wygasla.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • dziennik-niecodziennik 26.08.19, 13:33
    Jakie zawlaszczenie, jak jego wlasnosc wystawicie przed lokal? Nic nie zawlaszczacie, niech sobie zabiera...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • taki-sobie-nick 26.08.19, 21:22
    Cyrk. Wyrazy współczucia powtórnie.
  • elenelda 27.08.19, 16:33
    To niech on dochodzi w Sądzie sprawiedliwości. Wy odzyskacie lokal. Zanim spraws się odbędzie, pan będzie musiał znaleźć nowego jelenia.
  • edelstein 26.08.19, 10:27
    Przyjezdzasz,dajesz mu 3h na spakowanie i oddanie kluczy.Policja nie zrobi nic, sprawdzone.Nawet nie wyjechali jak moj lokator zadzwonil, ze go wywalam w srodku zimy. Nie placi=nie bedzie mieszkal,nie bedzie prowadzil interesu,ani nie hodowal koszatniczek.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • alba27 26.08.19, 15:35
    Wyslij mu pismo że tego a tego dnia odbędzie się wymiana drzwi wyjściowych lub okna. Przyjedzie ekipa wymienic drzwi i stwierdzi że nowe niestety nie pasują, te właściwe przyjadą za dwa tygodnie. Facet nie wyniesie graty bo w przeciwnym razie mu ktoś je wyniesie.
  • droch 27.08.19, 14:07
    Pan nie oddaje kluczy i w samoobronie uszkadza Ciebie. Co dalej?
  • edelstein 27.08.19, 15:54
    W jakiej samoobronie? Sa swiadkowie i wszystko jest nagrywane🤣 pan oddal klucze bez problemu

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • super_hetero_dyna 26.08.19, 16:28
    Jak mu utniesz jedno ucho, a czej z drugim się wyniesie.
    Tak mi się przypomniało.
  • taki-sobie-nick 26.08.19, 21:18
    Wyrazy współczucia.
  • tol8 27.08.19, 11:16
    Po prostu zmień zamki i wstaw swoe rzeczy.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • dziennik-niecodziennik 27.08.19, 11:22
    o, własnie, a moze tam wprowadzic jeszcze drugą działalnosc? nioe masz jakiegos znajomego ktory mogłby tam - nie wiem - trymowac psy, prowadzic naukę gry na jakims głośnym instrumencie, robić paznokcie czy zajmowac sie jakims innym upierdliwym zajęciem?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • sofia_87 27.08.19, 11:36
    Polecam agencje matrymonialna dla gejów smile
  • arwena_11 27.08.19, 11:37
    Tak znajoma pozbył się lokatorów niepalących z mieszkania. Po dwóch miesiącach wynajęcia jeden pokój kilku wesołym chłopcom. Mieszkanie wynajmowala rodzina z małym dzieckiem, kobieta była w ciąży. Panowie palili, kupowali łazienkę, imprezy urządzali. Rodzina wprowadziła się po niemałym miesiącu. Koleżankę kosztowało to kilka tysięcy.
  • dziennik-niecodziennik 27.08.19, 11:41
    no ale tu lokal jest uzytkowy a nie mieszkalny. wiec trzeba jakas dzialalnosc. ale to niewielki problem, tylko trzeba znaleźć kogos znajomego, a nei całkiem obcego, żeby sie potem nie okazalo ze trzeba kolejnych wywalac...


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • arwena_11 27.08.19, 12:52
    E mysle ze weseli chlopcy chetnie sie znajdą za.drobna opłatą. Taka umowa o dzieło. I najlepiej aby była to skrajnie różne działalność. Jak facet ma bar, sklep spożywczy czy coś z żywnością, to druga firma np deratyzację. Albonwezwac sanepid na kontrole że w lokalu są karaluchy czy zzczury
  • dorotkamaskotka 27.08.19, 13:59
    Zawsze w takich momentach zastanawiam się, czy przy spisywaniu umowy nie można było pomyśleć o ewentualnych problemach. Tak własnie wyglądają umowy najmu podpisywane na zachodzie.
  • troompka 27.08.19, 14:08
    no wlasnie umowe mamy w sumie dobrze spisna, jedyne co mozna zrobic lepiej to wpisac art. chyba 777 kc o poddaniu sie egzekucji w razie zadluzenia-omijam wtedy sąd, ale taka umowa musi byc zawarta u notariusza i nie kazdy sie na to godzi. Teraz uz troche madrzejsi jestesmy, ale poki co to musimy jakos wywalić dziada.
  • sofia_87 27.08.19, 14:29
    Jeśli nie każdy się na to godzi, to tym lepiej, odsiejesz potencjalnych oszustow, podobnie jak z umowa najmu okazjonalnego
  • szeera 28.08.19, 14:10
    Dostałaś cały wątek bardzo głupich rad i wykładnię prawa od znawczyni neomarksizmu, współczuję.

    Sytuacji z lokalem też oczywiście współczuję. Teraz pracujesz z prawnikiem, więc już wiesz co robić. Pamiętaj, że Twój najemca ma pewnie podobne pojęcie o prawie jak forum, więc poinformuj go dokładnie o kosztach sądowych które będzie płacił gdy przegra, do jakich rejestrów dłużników go wpiszesz itd., o wysokości odsetek za zwłokę, to często psychologicznie działa. Spróbuj się zastanowić jak to wszystko może mu przeszkadzać w prowadzeniu jego przyszłych biznesów i mu to dokładnie opowiedz.

    Na przyszłość to zdecydowanie 777. Oprócz tego w umowie powinien być przewidziany wysoki czynsz za użytkowanie bezumowne, co też zazwyczaj dobrze działa psychologicznie. Jeśli tylko się da umowy na media powinien podpisywać sam najemca.
  • basiastel 28.08.19, 14:29
    Wiesz kobieto co to neomarksizm i widzisz jakiś związek tej filozofii z prawem, chętnie się dowiem?
  • szeera 28.08.19, 16:02
    "Wiesz kobieto co to neomarksizm i widzisz jakiś związek tej filozofii z prawem, chętnie się dowiem?"

    A nie, nie - ta od neomarksizmu to się z Tobą kłóci, że posiadanie nie istnieje. Ty piszesz z grubsza jak jest, tylko autorka to już wie i nie bardzo jej w czymś to pomoże.
  • 1matka-polka 28.08.19, 16:56
    "ta od neomarksizmu to się z Tobą kłóci, że posiadanie nie istnieje."
    Czytanie ze zrozumieniem - trudna rzecz.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • basiastel 28.08.19, 21:53
    Nie oburzaj się, bo faktycznie kwestionowałaś "posiadanie" Posiadanie w prawie to nie jest to samo co własność, posiadanie praw do czegoś. W języku potocznym może się to wydawać tożsame, ale w języku prawniczym nie. Można posiadać czyjąś rzecz, ale właściciel swojej własności musi w pewnych okolicznościach dochodzić swojej własności przed sądem. Niestety, prawo własności nie jest w Polsce odpowiednio chronione, choć to podstawowe i uważane za najważniejsze prawo człowieka.
    Ja opisaną przeze mnie sprawę wygrałam powołując się właśnie na prawo własności, choć faktycznym właścicielem lokalu była gmina, bo gmina, która wyda decyzję tworzącą prawa nabyte, nie może bez zgody osoby, które te prawa nabyła cofnąć decyzji i wydać nowej. Wystarczyło, że udokumentowałam, że pierwotnym najemcą była mama ( na szczęście w domu znalazłam gdzieś zniszczony już bardzo przydział , który z sensie prawnym jest decyzją ), bo w aktach lokalu tego dziwnym trafem nie było. W aktach też nie było pisemnej zgody mojej mamy na wydanie nowej decyzji ( bo nie może tu być zgody domniemanej) i to było podstawą stwierdzenia nieważności decyzji na podstawie której inna osoba stała się najemcą, choć jakimś cudem te sukinsyny nie pozbawiły praw najemcy mamy, bo po zdemoralizowanych przekrętasach wszystkiego można się spodziewać.
  • 1matka-polka 28.08.19, 14:45
    "Oprócz tego w umowie powinien być przewidziany wysoki czynsz za użytkowanie bezumowne"
    Kolejne krętackie sposoby na obchodzenie debilnego prawa.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • troompka 28.08.19, 14:55
    to nie są krętackie sposoby, kto tu jest niby "krętaczem" - to są po prostu metody , które mogą Ci pomóc w takich sytuacjach jak moja.
    Czy sądzisz, ze jak skrzyknę grupę ludzi (jak, gdzie, kiedy), to jestesmy w stanie zmienic prawo? Tak sie moze wydawac jesli ktos ma mega ideaologiczne podejscie do swiata. Powiem ci, że ja kopletnie w to nie wierzę, żyjemy w tak dziwnym kraju, z tak dziwnym prawem, że naprawa tego, to proces długotrwały i którym powinni się zając na pewno mądrzejsi ludzi, a inicjatywa winna wyjsc od kogos, kto ma wieksze wpływy na losy kraju niz troompka.
  • 1matka-polka 28.08.19, 14:57
    "to nie są krętackie sposoby,"
    Obchodzenie prawa, które należy zmienić.

    "Czy sądzisz, ze jak skrzyknę grupę ludzi (jak, gdzie, kiedy), to jestesmy w stanie zmienic prawo? "
    A po co się urządza te wszystkie protesty? Dla jaj?

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • 1matka-polka 28.08.19, 14:59
    "inicjatywa winna wyjsc od kogos, kto ma wieksze wpływy na losy kraju niz troompka. "
    Hooo, wow, zabrakło mi słów, na tę naiwność.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • basiastel 28.08.19, 22:55
    Jeśli uważasz, że protestami zmienisz prawo, to jesteś wyjątkowo naiwna. Skrzyknij kogo chcesz i załatwcie zmianę prawa, by obywatel mógł korzystać, jak w każdym cywilizowanym kraju, z prawa do sądu i skutecznego środka odwoławczego, skoro nasz ustawodawca sobie z tym nie radzi.
    Brak nam uczciwych i mądrych ludzi tworzących prawo. Ciekawe, że ta wierchuszka doskonale wie, że nasza ustawa narusza standardy europejskie i elementarne prawa obywateli i co niektórzy prawnicy się nawet oburzają, ale od lat nic z tym nie robią, choć Polska EKPC podpisała. Pracownicy wymiaru sprawiedliwości to najbardziej zdemoralizowana grupa zawodowa, choć powinni stać na straży prawa i obywateli.
  • dramatika 29.08.19, 07:14
    basiastel napisała:


    > Brak nam uczciwych i mądrych ludzi tworzących prawo. Ciekawe, że ta wierchuszka
    > doskonale wie, że nasza ustawa narusza standardy europejskie i elementarne pra
    > wa obywateli

    Ciekawa jestem z jakiej perspektywy to piszesz. Z perspektywy właściciela (bez cudzysłowu) czy z perspektywy osoby, która korzysta z marksistowskiego prawa do "posiadania" nie będąc właścicielem.

    Najgorszą patologią, którą ja widzę w tym wątku jest Twój przypadek - to znaczy osoby, która broniła swojego prawa "posiadania" przed inną osobą, która uważała, że coś "posiada". Tymczasem oboje niczego nie posiadaliście w rozumieniu zdroworozsądkowym, a korzystaliście jedynie z patologicznego prawa, które stworzyło konstrukt prawny pod nazwą "posiadanie". Sprzeciwiasz się patologiom prawnym, to sprzeciwiaj się w pierwszym rzędzie temu, że kogoś, kto nie ma prawa własności nazywa się "posiadaczem" i że z tytułu takiego "posiadania" należą mu się jakieś prawa.
  • 1matka-polka 29.08.19, 10:13
    Brak nam uczciwych i mądrych ludzi tworzących prawo. Ciekawe, że ta wierchuszka
    > doskonale wie, że nasza ustawa narusza standardy europejskie i elementarne pra
    > wa obywateli 
    No wlasnie, jakie prawa obywateli masz na mysli? Do "posiadania"?

    "Sprzeciwiasz się patologiom prawnym, to sprzeciwiaj się w pierwszym rzędzie temu, że kogoś, kto nie ma prawa własności nazywa się "posiadaczem" i że z tytułu takiego "posiadania" należą mu się jakieś prawa.""
    Ma sie sprzeciwiac patologicznemu prawu, dzieki ktoremu zyskala mieszkanie za friko?

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • basiastel 29.08.19, 10:58
    To zdaje się Ty bronisz posiadaczy, nazywając podwyższony czynsz za bezumowne korzystanie z lokalu kolejnym krętactwem, choć chroni on właściciela przed stratami z tytułu nielegalnego zajmowania swojej własności. Plączesz się i jazgoczesz na każdy temat i nie widzisz, że kupy się nie trzyma.
  • 1matka-polka 29.08.19, 11:05
    "To zdaje się Ty bronisz posiadaczy, nazywając podwyższony czynsz za bezumowne korzystanie z lokalu kolejnym krętactwem"
    Szukanie luki w prawie, to nie kretactwo? Abstrahujac od tego, ze to debilizm, bo skoro dany czlowiek nie placi za normalny najem, to nie zaplaci tym bardziej za bezumowny. Ty sie placzesz, bo probujesz kombinowac wewnatrz patologicznego systemu, co doskonale rozumiem, bo czerpiesz z niego korzysci. I dlatego nie odpowiadasz na konkretne pytania.
    Ja jako prawdziwy wlasciciel smieje sie z tego patologicznego prawa i nie interesuje mnie studiowanie jego patologii.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • basiastel 29.08.19, 12:21
    Wiele ludzi nie miało kontaktów z naruszeniem jego praw, ale to żadna twoja zasługa. I nie, czynsz za bezumowne korzystanie z lokalu nie wynika z luki prawnej, wynika z realizacji prawa własności. Właściciel ma prawo ustalać czynsz na poziomie jaki mu odpowiada. Ciągle jazgoczesz bezrozumnie.
  • 1matka-polka 29.08.19, 12:29
    Ty bronisz prawnej patologii od samego poczatku, bo ci to na reke.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • basiastel 29.08.19, 13:17
    Czego konkretnie bronię, bo jakoś z tego twojego jazgotu nie mogą zrozumieć? Co za patologie niby chronię? Mnie się wydaje, że żadnych patologii nie bronią, po prostu piszę jakie jest prawo i nie ja za nie odpowiadam.
    Nie bronię tzw. posiadania, bo narusza ono prawa właściciela i sama stoję na stanowisku, co już pisałam, że własność nie jest w Polsce dobrze chroniona, a że jej naruszenia są na całym świecie i będą, bo ludzie są jacy są, to nie jest wina prawa. Chronię natomiast prawa właściciela do wynajmu, bądź sprzedaży swojego mieszkania za kwotę jaka mu odpowiada, bo ma do tego pełne prawo i jak ktoś chce zapłacić to nikomu nic do tego. A to właśnie ty nazwałaś taką sytuację krętactwem i korzystaniem z luk prawnych, choć jest to legalne realizowanie swojego prawa własności. Jestem już znudzona tą "dyskusją" z Tobą, bo to taki bezrozumny jazgot i szkoda mi czasu.
  • 1matka-polka 29.08.19, 13:20
    Szkoda czasu z tobą, bo raz piszesz jedno potem drugie, powodzenia.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • basiastel 29.08.19, 13:49
    Nie moja wina, że nie rozumiesz co się do ciebie pisze. Przykro mi, ale nie jesteś żadnym partnerem do rozmowy, bo prawa nie znasz i się bezmyślnie rzucasz na wszystko. Jeśli dla ciebie realizacja prawa własności jest krętactwem i wykorzystaniem luki prawnej, to widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz. Wszystko jest dla ciebie krętactwem.
  • 1matka-polka 29.08.19, 12:33
    "Właściciel ma prawo ustalać czynsz na poziomie jaki mu odpowiada."
    A posiadacz własności właściciela ma prawo ją posiadać wbrew woli i umowom z właścicielem🙄

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • basiastel 29.08.19, 13:05
    Nie, ale właściciel musi wyegzekwować swoje prawo do użytkowania własności legalnie, nie za pomocą rękoczynów , tak stanowi polskie prawo. Ciągle wykłócasz się na oślep, bo kwestionujesz zarówno posiadanie jak i prawa właściciela. Wynajmujący nie musi podpisywać zgody na wysokość czynszu za bezumowne użytkowanie, nie musi w ogóle wynajmować, gdy cena wynajmu mu nie pasuje. Właściciel ma prawo dochodzić odszkodowania od tzw. posiadacza za niemożność korzystania ze swojej własności. Nadużycia są i będą i nie jest to wina prawa, tylko jego nieprzestrzegania. Zdecyduj się o co ci chodzi.
  • 1matka-polka 29.08.19, 13:17
    "Nadużycia są i będą i nie jest to wina prawa, tylko jego nieprzestrzegania."
    Nic na to nie poradzę, że dla mnie sam fakt występowania w prawie pojęcia "posiadacz" jest nadużyciem.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • basiastel 29.08.19, 13:21
    Tylko nie zauważasz, że ja ci to pojęcie jedynie próbuję wytłumaczyć, co mi z wielkim trudem przychodzi, co nie znaczy, że takie posiadanie cudzej własności popieram. Rzucasz się jak ryba w wodzie i atakujesz wszystkich, nie tylko posiadaczy, ale i właścicieli.
  • basiastel 29.08.19, 10:46
    No to chyba nie przeczytałaś tego co piszę. Nie miałam żadnego tytułu prawnego do lokalu, bo zostałam z niego wyrzucona 3 tyg. po śmierci mamy, gdzie sytuacja prawna lokalu nie była ustalona. Wyrokiem sądu weszłam w stosunek najmu z dniem śmierci mamy, ale to trwało. Zgodnie z rozstrzygnięciami prawnymi jedynym najemcą tego lokalu była moja mama, po jej śmierci jedynym najemcą zostałam ja. Swoje prawa musiałam udowodnić przed sadem. Stałam się ofiarą szeregu naruszeń prawa przez administrację i cała patologia to raczej nie ja. Ja latami musiałam walczyć z nieuczciwą administracją i prokuratorami by przywrócić stan zgodny z prawem. Udało mi się, ale kosztowało mnie to bardzo dużo i nikomu nie życzę takich doświadczeń.
  • 1matka-polka 29.08.19, 11:08
    "Zgodnie z rozstrzygnięciami prawnymi jedynym najemcą tego lokalu była moja mama, po jej śmierci jedynym najemcą zostałam ja."
    A kto jest wlascicielem?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • basiastel 29.08.19, 12:23
    To akurat nie ma żadnego znaczenia. Aktualnie jestem właścicielem i o tym pisałam, więc po co w kółko te głupie pytania?
  • dramatika 29.08.19, 13:17
    basiastel napisała:

    > No to chyba nie przeczytałaś tego co piszę. Nie miałam żadnego tytułu prawnego
    > do lokalu, bo zostałam z niego wyrzucona 3 tyg. po śmierci mamy, gdzie sytuacja
    > prawna lokalu nie była ustalona. Wyrokiem sądu weszłam w stosunek najmu z dnie
    > m śmierci mamy, ale to trwało.

    Przede wszystkim opisujesz tu przypadek skorzystania z ochrony prawa do posiadania. Zatem w sytuacji, w której jak piszesz nie miałaś żadnego tytułu prawnego do lokalu mogłaś powołać się na "posiadanie", co jest w mojej opinii skrajną patologią prawną.
    Skoro nie miałaś tytułu do lokalu, to powinnaś go opuścić. To, że skorzystałaś z narzędzia do bezpodstawnego korzystania z lokalu to jedno, drugie to Twoje narzekanie na patologie systemu, podczas gdy sama z tej patologii skorzystałaś.






  • basiastel 29.08.19, 13:40
    No, niezupełnie. Mieszkałam w tym mieszkaniu od urodzenia. Moja uprawnienia do do zajmowania tego mieszkania potwierdziła mi moja mama - jedyny najemca tego lokalu. Byłam tam zameldowana i mieszkałam legalnie. Trzy tygodnie po śmierci mamy zostałam z niego wyrzucona, bo pojawił się "najemca" i uważał, że siłowo będzie decydował kto w mieszkaniu będzie mieszkał. Poświęciłam lata na uregulowanie sytuacji prawnej tego mieszkania i sądowe ustalenia kto jest kim i kto ma prawa do mieszkania. Wyrokiem sądu weszłam w stosunek najmu w miejsce mojej zmarłej mamy i stałam się jedynym najemcą tego mieszkania.
    Nie zmienia to faktu, że w chwili wyrzucenia mnie z mieszkania to przeciwnik miał dokument, że jest najemcą i on był na tzw. prawie, zwłaszcza, że administracja robiła wszystko, by nie dopuścić do unieważnienia tego dokumentu i nadużycia w tej sprawie opisałam tu gdzieś. Mimo tych nadużyć, po wieloletniej batalii doprowadziłam do stwierdzenia nieważności lewej decyzji i jak sądzę ci nieuczciwi prokuratorzy i osobiście sam Przewodniczący SKO mi to ułatwili, bo naruszenia w postępowaniu były tak ewidentne, że jak je przytoczyłam na rozprawie sądowej to aż sąd zdecydował, że nie wyda wyroku, bo potrzebuje 2 tygodni do namysłu. Widocznie zdecydowali, że może się z tego zrobić chryja i dali za wygraną. Ale jak powiedziałam sędziemu sprawozdawcy, że nieuczciwie referuje sprawę, to aż się zerwał jakby chciał mnie bić, tylko usadziła go przewodnicząca składu.
    Jesli widzisz w tym wszystkim jakąś moją nieuczciwość to się bardzo dziwię.
  • basiastel 28.08.19, 22:29
    Ciekawe, że sejm potrafi się zajmować wszystkim, tylko nie podstawowymi prawami człowieka. Posłowie nie zawsze są prawnikami i mogą być nieświadomi nieuczciwości naszego prawa, ale inicjatywę ustawodawczą ma też Senat, Prezydent i Rada Ministrów i zamiast tworzyć prawo chroniące obywateli i ich podstawowych praw, łamią to prawo na potęgę , zajmują się pisaniem do siebie anonimowych kartek z napisem "spierdalaj" i płacą za oczernianie sędziów. Ta hołota zabawia się naszym kosztem i za nasze pieniądze.
  • basiastel 28.08.19, 22:01
    To nie są krętackie sposoby, wręcz przeciwnie. Zajmujący bezprawnie lokal nie musi płacić wysokiego czynszu, może się wynieść i nie płacić. Ten czynsz jest na niego batem i ochroną dla właściciela. Nawet bezumowne korzystanie z lokalu komunalnego niesie za sobą konieczność opłacania podwójnego czynszu za to mieszkanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka