Dodaj do ulubionych

Trzmielina i hortensje na półmiskach z jedzeniem

26.08.19, 07:50
A konkretnie przyjecie w restauracji, gdzie cale gałęzie trzmieliny żólto-zielonej (chyba fortunea) z kiściami owoców leżą na półmiskach z ciepłym miesem i kwiaty hortensji leżace bezposrednio na przekąskach.
Co robi ematka?


--
W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Fryderyk Nietzsche
Edytor zaawansowany
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:04
    https://zojalitwin.files.wordpress.com/2014/04/kwiaty.jpg
    Tak mniejwiecej wygladala ta trzmielina z owocami. Moze ta nie jest trująca?


    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • ichi51e 26.08.19, 08:08
    Ide sie zapytac czy wiedza ze sa to rosliny trujace?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:12
    Najpierw twierdza ze to specjalna nietrujaca odmiana trzmieliny (ta ozdobna, ogrodowa!) a potem przyznaja sie, ze nie wiedza. I ze widzieli w innych restauracjach takie ozdoby.
    Ja jestem pobocznym gosciem.
    Organizatorka imprezy jest lekko zdziwionna i nie reaguje. Sama zjada mieso ozdobione trzmieliną, juz po informacji, ze to trucizna.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • daniela34 26.08.19, 08:21
    Wątpię, że ta odmiana faktycznie była nietrująca. Ja bym nie zjadła, choć podejrzewam, że tych substancji trujących wysączyło się niewiele. Ale po co ryzykować? Na miejscu organizatorki poinformowałabym gości i domagała się, żeby restauracja podała co innego do jedzenia.
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:24
    Trzmielinę zauważa jeszcze jedna ogrodniczka, również nie reaguje. Odniosłam wrażenie, że są gotowi się zatruć byle nie wszczynać afery.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • turzyca 26.08.19, 08:32
    Jeśli towarzystwu ewidentnie zależy na spokoju, to podczas spotkania tylko robię zdjęcia, po czym piszę maila do restauracji, że podczas posiłku zauważyłam, rozumiem potrzebę dekoracji, ale trujących nie wolno na stół podawać, lepiej skorzystać z roślin jadalnych, link do listy. Jeśli odpiszą "dzięki, głupio wyszło, będziemy się pilnować" nie robię nic. Jeśli nie odpiszą, piszę z prośbą o odpowiedź. Jeśli spuszczą na drzewo, to wysyłam całość korespondencji oraz zdjęcia do sanepidu. Jak będą bardzo nieuprzejmi, to zawiadamiam władze o próbie otrucia.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:39
    Rozmawiałam z nimi, ustnie przyznali, że nie wiedzą, że to trucizna.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:40
    Zdjęcia zrobiłam.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • ichi51e 26.08.19, 08:33
    Coz tez bym chyba nie wszczynala... ale moje dziecko, ojciec i matka by na pewno tego nie zjedli. Po moim trupie. Tz niech sam decyduje big_grinbig_grinbig_grin

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:38
    Ja jadłam tylko suchy chleb do końca imprezy, mąż i dziecko, zjedli jeszcze lody, które były kupne z pudełka. Uświadomiona organizatorka i jej dzieci jadły normalnie, ogrodniczka też. :0

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • daniela34 26.08.19, 08:41
    Pewnie tak było. Ale o ile ogrodnicza, która była gościem mogła się krępować, o tyle organizatorka imprezy, po tym jak się dowiedziała, powinna przestrzec gości.
  • daniela34 26.08.19, 08:44
    Wyczytałam, że w przypadku trzmieliny dawka śmiertelna to 35 owoców, więc pewnie od samych gałązek nikt by poważnie nie zachorował, ale jakieś problemu żołądkowe mogły się pojawić. Ludzie powinni wiedzieć i decydować czy chcą ryzykować. Zwłaszcza, że były tam pewnie inne dzieci poza twoimi.
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:48
    Na gałązkach było pełno owoców, tak jak na zdjęciu, które wkleiłam, leżały bezpośrednio koło mięsa. Przypuszczam, że jeśli owoce odpadły od gałązki to parę osób mogło je zjeść. Nie wiem, jak smakują, może są bardzo gorzkie a może zupełnie neutralne...
    Dzieci było dużo.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:49
    Ja czytałam, że dawka śmiertelna dla dorosłego, to 30 owoców.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • daniela34 26.08.19, 08:57
    1matka-polka napisała:

    > Ja czytałam, że dawka śmiertelna dla dorosłego, to 30 owoców.
    >
    Wiadomo, że to i tak podają w przybliżeniu. Nie będę się spierać. Nie dekoruje się jedzenia trującymi roślinami i kropka. Jak chcieli dekoracje kwiatowe, to jest od groma roślin jadalnych.
  • ichi51e 26.08.19, 14:13
    A to spoko. Pobyt w szpitalu plukanie zoladka i zniszczona watroba to w sumie drobiazg...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 1matka-polka 26.08.19, 14:54
    "A to spoko. Pobyt w szpitalu plukanie zoladka i zniszczona watroba to w sumie drobiazg..."
    No wlasnie, ciekawa jestem, ile trzeba tej trzmieliny pozrec, zeby jeszcze nie umrzec ale juz mniec plukanie zoladka i/lub watrobe do wymiany🤔

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • daniela34 26.08.19, 15:02
    ichi51e napisała:

    > A to spoko. Pobyt w szpitalu plukanie zoladka i zniszczona watroba to w sumie d
    > robiazg...
    >
    Dlatego też wcale nie popieram pomysł serwowania tej trzmieliny. I na miejscu organizatorki w życiu bym nie ryzykowała, że ludzie nieświadomie zjedzą i będą mieć sensacje. Tym bardziej, że każdy reaguje inaczej (zwłaszcza dzieci)- i jeden dostanie lekkiego bólu brzucha a drugi będzie rzygał jak kot, odwodni się i odjedzie na tamten świat (np.osoba dodatkowo obciążona). Restauracja zawaliła, restauracja powinna ratować sytuację serwując co innego. I tego bym się twardo domagała a jak komuś żal jedzenia i chce ryzykować to świadomie i na własną odpowiedzialność.
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:50
    Nie zrobiła tego, co mnie trzyma w szoku do tej pory, a ogrodniczka to była matka organizatorki, do cholery. Która nawet swojemu mężowi nie powiedziała, jak się później okazało. Nie mogę wyjść z szoku.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • ichi51e 26.08.19, 09:17
    no tak jak matka to raczej jasne ze cicho siedziala nawet w imie wytrucia calej imprezy... do tego starsi ludzie tak maja ile babc na tym forum pasie dzieciaki alergenami?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 1matka-polka 26.08.19, 09:18
    A córka to samo...

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • dramatika 26.08.19, 13:14
    1matka-polka napisała:


    > Organizatorka imprezy jest lekko zdziwionna i nie reaguje. Sama zjada mieso ozd
    > obione trzmieliną, juz po informacji, ze to trucizna.

    Podbijam Ci wątekwink
    Otóż uważam, że organizatorka imprezy uznała Cię za oszołomkę-zielarkę, która wierzy w jakieś gusła tongue_out
  • 1matka-polka 26.08.19, 13:20
    "Otóż uważam, że organizatorka imprezy uznała Cię za oszołomkę-zielarkę"
    Matka organizatorki potwierdzila moje slowa, wudac jej tez nie ufa...

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • dramatika 26.08.19, 13:24
    1matka-polka napisała:


    > Matka organizatorki potwierdzila moje slowa, wudac jej tez nie ufa...

    To się spina - wiadomo, że starsze pokolenie też lubi sobie wierzyć w gusła tongue_out
    Na serio tak uważam. Niektórzy mają takie bezkrytyczne podejście do tego, co im serwują, nomen omen, niektórzy.
  • 1matka-polka 26.08.19, 13:29
    "Niektórzy mają takie bezkrytyczne podejście do tego, co im serwują, nomen omen"
    Czyli uznala, ze restauracja ma wiekszy autorytet, gdyz niejako z urzedu karmi ludzi, wiec w zyciu by trucizny nie zaserwowala a ja tam sobie cos pierdacze. A mogla przeciez zajrzec do smartfona, ehh, ludzkosc...

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • dramatika 26.08.19, 13:32
    1matka-polka napisała:

    > A mogla przeciez zajrzec do smartfona, ehh, ludzkosc...

    Chyba kpisz. Przecież wiadomo, że w necie to same bzdury i dopóki jakaś Poważna Instytucja go porządnie nie ocenzuruje, to nie ma co w ogóle tam zaglądać wink
  • 1matka-polka 26.08.19, 14:56
    "Przecież wiadomo, że w necie to same bzdury i dopóki jakaś Poważna Instytucja go porządnie nie ocenzuruje, to nie ma co w ogóle tam zaglądać"
    Nad szkodliwoscia miesa, tluszczu, cukru czy soli potrafia debatowac godzinami a owoce trzmieliny na talezu, ot dekoracja...

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 1matka-polka 26.08.19, 14:57
    "talerzu"

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:46
    A tak sobie jeszcze pomyślałam, kiedy zobaczyłam te trzmielinę, że skoro kładą ją na talerzach, to jak im zabraknie zielska do sałatki, to może dorzucą parę listków, albo te owoce, można dorzucić do zupy. Albo zmiksować i dodać do panierki, zwłaszcza, że zimne nóżki były z kawałkami brokuła - a kto gotuje rosół z brokułem???

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • katja.katja 26.08.19, 08:50
    Co to za dziwaczna restauracja?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 26.08.19, 08:51
    W małym mieście na zadupiu. Okolice Warszawy.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • daniela34 26.08.19, 09:02
    Pewnie stwierdzili, że hortensje modne to dawaj je na półmiski. Ostatnio spotkałam się z wielkim zaskoczeniem, mówiąc że konwalie są trujące, więc nic mnie nie zdziwi
  • majenkir 26.08.19, 16:41
    Tak naprawde to ja tez nie wiem jakie kwiatki sa trujace...

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • daniela34 26.08.19, 16:48
    Ok. Przyjmuje, ze wiedza o tym, że konwalie są silnie trujące (a także woda z wazonu, w którym stały) nie jest powszechna. W mojej klasie była, wszyscy w okolicach I komunii wiedziel, że trzeba uważać (to był wtedy popularny kwiat do dekoracji kościoła na I komunię). Niemniej zapewne, gdybyś miała używać kwiatów do dekoracji potraw, to byś sprawdziła, czy nie są trujące, a nie używała jak leci i liczyła na cud smile ? Zwłaszcza w żywieniu zbiorowym.
  • mikams75 26.08.19, 08:59
    lepiej podaj nazwe restauracji, zeby innych przestrzec.
  • 1matka-polka 26.08.19, 09:09
    Nowiutki pałacyk w samym środku podgrójeckich sadów, gdzie oprysk idzie cały rok, nie rodzą się dzieci a roundup leje się strumieniami. Łkam...

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • solejrolia 26.08.19, 09:54
    1matka-polka napisała:

    > Nowiutki pałacyk w samym środku podgrójeckich sadów, gdzie oprysk idzie cały ro
    > k, nie rodzą się dzieci a roundup leje się strumieniami. Łkam...
    >

    A to akurat święta prawda, jako dziecko co roku spędzałam wakacje, na "zdrowej" polskiej wsi
    dodałabym jeszcze, że nieskanalizowanej, więc ścieki wsiąkały w grunt, a przecież woda ze studni, bo skądże indziej.

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • solejrolia 26.08.19, 09:46
    Oj, rany, delikatnie odkładam na bok talerza, i nie zjadam przecież.
    bratków, czy nagietków, a czasem liści sałaty ułożonych typowo DLA DEKORACJI też nie jadam. Sama dekoruję torty żywymi kwiatami, goździkami, różami, co mam w ogrodzie akurat najpiękniejszego, i też służą one dla dekoracji, nie do jedzenia. Do jedzenia jest tort, wyłącznie.

    Ogólnie. Dekoracje roślinne są modne, może zabrakło wiedzy, a może wyobraźni, ALE jeśli przyjecie ok, a ja jestem gościem, to nie robię z tym nic. I gównoburzy też nie robię, bo nie widzę powodu gospodarzom, i zapewne bliskim mi osobom, skoro tam się znalazłam, robić przykrość.
    Także z natury jestem dość waleczna, i jak mnie coś rusza, to reaguję, ale czasem nie warto- to moim zdaniem- jest ta sytuacja.

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • 1matka-polka 26.08.19, 09:49
    Pełno owoców trzmieliny obok mięsa...

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • daniela34 26.08.19, 09:51
    Oczywiście- bratkami, różami czy goździkami też deklaruję torty, bratkami także sałatki. Jest wszakże różnica między kwiatami jadalnymi a trującymi.
  • 1matka-polka 26.08.19, 09:53
    Goździki są jadalne?

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • daniela34 26.08.19, 09:58
    Skrót myślowy, bratki są jadalne, róże też, goździki nie są uważane za trujące
  • daniela34 26.08.19, 10:03
    I generalna zasada dekorowania potraw jest taka, że nic, czego używamy nie może być niejadalna, nawet jeśli w zamyśle autora dekoracja nie jest przewidziana do jedzenia, to ktoś z gości może ja zjeść, poza tym może puścić sok itd. I kucharze się do tego stosują.
  • solejrolia 26.08.19, 09:59
    Inaczej- NIE JADAMY DEKORACJI.
    Kropka.

    Dekoracja służy do ozdoby i podkreślenia wyjątkowości przyjęcia. Nie interesuje mnie czy to sałata, czy trujące owoce, skoro nie są częścią dania a służą wyłącznie ozdobie, to na eleganckim przyjęciu, a o takim mowa, odbieram jako nietakt spożywanie tego.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • ichi51e 26.08.19, 10:01
    Ale jadalne kwiaty nie sa wylacznie ozdoba a czescia

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • daniela34 26.08.19, 10:05
    Nawet jeśli uważasz to za nietakt, to nadal- ktoś może to zjeść. Czyli nie używamy do dekoracji rzeczy trujących. Poza tym- zdarza się że ścięte kwiaty puszczają sok z łodyżek, który przedostaje się do potrawy i może nikogo nie zabije, ale niestrawność może wywołać
  • mikams75 26.08.19, 10:26
    te koncowki lodyg powinny byc owiniete szczelnie folia, ten sok nawet jesli nietrujacy, moze byc po prostu gorzki.

    A przy okazji - moje dziecko wysialo sobie kiedys jadalne kwiaty. Wyrosly, ladne moze i byly, pewnie nietrujace, ale niestety niesmaczne.
  • daniela34 26.08.19, 10:37
    mikams75 napisała:

    > te koncowki lodyg powinny byc owiniete szczelnie folia, ten sok nawet jesli nie
    > trujacy, moze byc po prostu gorzki.
    >
    > A przy okazji - moje dziecko wysialo sobie kiedys jadalne kwiaty. Wyrosly, ladn
    > e moze i byly, pewnie nietrujace, ale niestety niesmaczne.
    Zgadzam się, powinny być. Ale nie zawsze są. Tma ta trzmuelina i hortensja raczej nie były niczym owinięte smile A co do smaku- pewnie rzecz gustu, ja też nie jestem wielbicielką smaku niektórych kwiatów jadalnych.
  • 1matka-polka 26.08.19, 10:07
    "Inaczej- NIE JADAMY DEKORACJI.
    Kropka."
    Czyli, gdyby ci położyli kapelusze muchomora na talerzu, to też byś uznała to za niejadalną ale świetną dekorację?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 1matka-polka 26.08.19, 12:49
    To jak, nie przeszlada ci ten muchomor polozony na talerzu dla dekoracji?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • kk345 26.08.19, 10:12
    >Inaczej- NIE JADAMY DEKORACJI.

    A to akurat nieprawda, garni jest jadalną częścią dania. Dekoracje jak najbardziej są i muszą być jadalne, chyba, ze są z plastiku smile
  • black_magic_women 26.08.19, 10:52
    Są specjalni dostawcy jadalnych kwiatów, ale im trzeba zapłacić, wiadomo, że taniej wyjdzie...
  • daniela34 26.08.19, 10:57
    No bo Bogiem a prawdą nawet te jadalne powinny być z pewnego źródła i nie powinny to być róże z kwiaciarni, bo wiadomo, że w szklarniach jest chemii aż miło. W warunkach domowych najlepiej pewnie z własnego ogrodu.
  • kk345 26.08.19, 13:20
    Niezależnie od wszystkiego zjedzenie dekoracji to NIE JEST nietakt, jak twierdzi solejroliabig_grin
  • daniela34 26.08.19, 13:33
    Nie wiem czy nie zdubluje mi wpisu, bo coś mi Internet pada. Zgadza się, nie jest to nietakt. Dlatego napisałam "nawet jeśli tak uważasz" smile ale swoją drogą, to byłabym się tego kucharza, który dopuścił niejadalną dekorację półmisków. Ciekawe, z którymi jeszcze zasadami jest na bakier?
  • daniela34 26.08.19, 13:34
    *bałabym się
  • eliszka25 26.08.19, 13:50
    Dokładnie. Dekorację ktoś może zjeść nawet przez przypadek. Też bałabym się stołować u takiego kucharza.
  • 1matka-polka 26.08.19, 14:08
    Ja sie balam, dlatego jadlam suchy chleb.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • kk345 26.08.19, 14:55
    Masło też ozdobili hortensjami? big_grin
  • daniela34 26.08.19, 15:05
    Jeszcze mogli udekorować cisem, albo owocami ostrokrzewu (a nie, jeszcze niedojrzałe)
  • snakelilith 26.08.19, 15:23
    Ja mam cudne krzewy laurowiśni koło domu. Akurat owoce spadają. Szkoda by się marnowały, mogę sprzedawać jako dekorację. big_grin
  • daniela34 26.08.19, 15:27
    smile
  • eliszka25 26.08.19, 13:48
    solejrolia napisała:

    > Inaczej- NIE JADAMY DEKORACJI.
    > Kropka.
    >
    A to przepraszam skąd ci się wzięło? Dekoracji jeść NIE TRZEBA, ale jak najbardziej MOŻNA! Dlatego właśnie najlepiej jest, jeśli do dekoracji używa się produktów jadalnych. Nawet, jeśli dekoracja w zamyśle nie jest do zjedzenia, to zdecydowanie nie może być trująca, bo ktoś mimo wszystko może ją zjeść. Poza tym w opisywanym przypadku z tych roślin mógł np. wypłynąć sok czy odpaść jakieś drobne owoce i ktoś mógł to zjeść nieświadomie!

    Lubię sobię czasem obejrzeć programy kulinarne ze znanymi w świecie kucharzami i wychodzi na to, że oni wszyscy jak jeden mąż są pozbawieni ogłady i popełniają nietakt, zjadając dekorację 😂
  • mae224 26.08.19, 15:16
    Bzdura, bo nie ma nigdzie granicy tego, gdzie kończy się dekoracja i zaczyna potrawa. Pomysł o dzieciach i ludziach innych kultur.
  • 1matka-polka 26.08.19, 15:23
    "Pomysł o dzieciach i ludziach innych kultur."
    Dobry przyklad. Na talerzu, znaczy jadalne!

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • jak_matrioszka 26.08.19, 15:34
    mae224 napisała:

    "Bzdura, bo nie ma nigdzie granicy tego, gdzie kończy się dekoracja i zaczyna potrawa."


    Jest granica, jak to nie ma? Wazon z kwiatami, świeczki, obrus i wyłożone na obrusie szyszki, kawałki plastiku lub folii w różnych kształtach to jest dekoracja i tego sie nie je. To co na talerzu, to jedzenie. Jak mi na talerz położa łabedzia z ogórka, gałazke pietruszki i kwiatka, to ogórka zjem, kwiatka spróbuje a pietruszke odsune na bok. Czasem cały obiad wyglada jak dekoracja, i co wtedy, nic nie jeść?
  • eliszka25 26.08.19, 16:25
    Ale wazon z kwiatami, świeczki czy obrus, to chyba nie na talerzu? Natomiast wszystko to, co na talerzu powinno być jadalne. Klient może zjeść dekoracje, ale nie musi. Natomiast dekoracja potrawy czy dania (nie mylić z dekoracją stołu), nie powinna być trująca, właśnie ze względu na to, że jeden potraktuje jako dekoracje i odsunie, a drugi uzna, że skoro na talerzu, to można zjeść.
  • jak_matrioszka 26.08.19, 16:32
    No wiec właśnie to jest ta łatwo czytelna granica miedzy dekoracja (to co na stole, ale obok talerza, a tym co jadalne, czyli wszystko na talerzu.
  • eliszka25 26.08.19, 16:56
    No ale w wątku jest mowa o dekoracji talerzy/półmisków z potrawami, a nie o dekoracji stołu. Myślę, że nikt nie ma wątpliwości co do tego, że nie zjada się obrusu, ale w życiu nie wpadłabym na pomysł, że kucharz położył mi na talerzu z jedzeniem trujące rośliny.
  • jak_matrioszka 26.08.19, 17:01
    A przeczytałaś na co odpowiadam, czy tylko chcesz sie na dowolny temat z dowolna osoba pokłócić i ja sie nawinełam? Bo ja zacytowałam, nawet drzewka nie trzeba rozgryzać.
  • eliszka25 26.08.19, 18:26
    ????? A ja się gdzieś z kimś kłócę. Póki co, to ty kłótnię wszczynasz. Zacytowałaś część wypowiedzi, która wyraźnie mówi o dekoracji POTRAWY, a nie stołu „nie ma nigdzie granicy, gdzie kończy się dekoracja, a zaczyna POTRAWA”. Może najpierw przeczytaj, co cytujesz? Bo ja tu nigdzie nie widzę nawiązania do dekoracji stołu. Poza tym jest to jedna z polemik do wpisu solejrolia, mówiącego o tym, że dekoracji potrawy się nie je i jest to nietakt.

    Dekoracja stołu jadalna być nie musi, to jest dla mnie i chyba dla wszystkich w miarę kumatych ludzi raczej jasne.
  • jak_matrioszka 26.08.19, 19:05
    Dobrze, to gdzie moge umieścić swa odpowiedź na konkretny zdanie, tak aby było jasne że odpowiadam na cytowane zdanie, a nie na wypowiedź innej forumki, która też coś w temacie napisała? Tak żebyś Ty zrozumiała że na cytowane odpowiadam. Wtedy nastepnym razem sie zastosować i ułatwić Ci czytanie i rozumienie kontekstu w skomplikowanym gaszczu wpisów na forum.
  • eliszka25 26.08.19, 19:17
    Problem polega na tym, że to chyba ty nie zrozumiałaś cytowanego przez siebie zdania, powieważ ono wyraźnie mówi o dekorowaniu potrawy. Najwyraźniej nie zauważyłaś też, że odnośnie dekoracji stołu się z tobą w sumie zgadzam. Tak damo, jak nie zauważyłaś, że ja polemizowałem wyłącznie z tym, co napisałaś, ale widzę, że potrzebowałaś upuścić sobie żółci. Tylko to już nie moim kosztem. Nie mam ochoty ani czasu na takie durne przepychanki i personalne wycieczki, więc znajdź sobie innego kozła ofiarnego. Ciao!
  • mae224 26.08.19, 15:14
    Pracowałam w knajpie kiedyś i kucharz mnie nauczył, że podaje się na stół tylko rzeczy jadalne (nie licząc kości mięsnych i ew. osci rybich), o czym informuje najczęściej menu. Gość ma prawo poprosić o wyjście osci. Ale trzmielina???
  • mae224 26.08.19, 15:18
    *wyjęcie
  • edelstein 26.08.19, 11:10
    Ale odjazd, organizator imprezy musi bardzo nie lubic swojej rodziny🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka