Dodaj do ulubionych

to ja znowu o Śp.Piotrze Staraku

26.08.19, 11:10
Nie angazowalam się w dyskuję nt wypadku i smierci, ale dziś widzialam nekrolog z informacją, że urna z prochami "zostanie złozona na Fuledzie miejscu szczególnie ukochanym przez Piotra" i tak się zastanawiam jakim cudem? czy PP Staraków nie obejmują polskie przepisy dot. pochówku? Już ze zwłokami zrobiono jakiś wyjatek i nie pojechały prosto do prosektorium.
Edytor zaawansowany
  • fraudes 26.08.19, 11:13
    Może na ten cel reaktywuja stary cmentarz ewangelicki w Fuledzie, bo tylko taki tam jest. Ale chyba nie...
  • triss_merigold6 26.08.19, 11:16
    Proponuję zwrócić się do organów samorządu terytorialnego (gminy) z pytaniem w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.
  • spirit_of_africa 26.08.19, 11:38
    nie sądzę. Twedby by napisali w nekrologu, że urna zostanie zlozona na cmentarzu w Fuledzie.
  • fraudes 26.08.19, 13:41
    O, SE podało, że będzie pochowany poza cmentarzem, na co była potrzebna zgoda sanepidu. Case closed.
  • spirit_of_africa 26.08.19, 16:09
    Ciekawe ze tylko sanepidu. Wg ustawy potrzeba zgody ministra
  • gama2003 26.08.19, 11:14
    Podejrzewam, że rodzina wnioskowała o założenie prywatnego cmentarza. Posiadłość jest duża. Mnie to nie razi ani trochę, zwłaszcza że mowa o urnie.
    Tylko przykry jest fakt, że to opcja dla większości niedostępna. Oficjalnie.
  • edelstein 26.08.19, 11:23
    Z tego co przeczytalam cmentarz moga zalozyc tylko waladze swieckie lub koscielne. Czyli co proboszcz czy wojt zaloza cmentarz na posesji Starakow?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • gama2003 26.08.19, 11:32
    Myślę, że i proboszcz, i wójt nie będą oponować.
    A wręcz przeciwnie. Rodzinie się nie dziwię, że wybrali taką lokalizację.
  • spirit_of_africa 26.08.19, 11:37
    ja się też rodzinie nie dziwię, że tam chcą go pochować. Razi mnie tylko, że jest to niezgodne z przepisami. Przepisami co do których wielu ludzi chciałoby, żeby ich nie było, a niestety muszą się do nich dostosować podczas pochówku osob im bliskich.
  • edelstein 26.08.19, 11:47
    No nie wiem czy to jest zgodne z prawem.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • majenkir 26.08.19, 16:22
    edelstein napisała:
    > Z tego co przeczytalam cmentarz moga zalozyc tylko waladze swieckie lub koscielne.


    To najpierw zakladasz kosciol, a potem cmentarz wink.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • ichi51e 26.08.19, 21:48
    Kazdy moze tyle ze cmentarz musi byc w planie zagospodarowania i musza byc spwlnione warunki formalno-techniczne (ktore pewnie na kolumbarium nie sa jakies powalajace). No to faktycznie kasa ulatwia korekte planu...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kk345 26.08.19, 11:26
    >przykry jest fakt, że to opcja dla większości niedostępna.
    Tak w kwestii formalnej- lista rzeczy niedostępnych dla większości ludzkości jest bajecznie długa, tak jest skonstruowany świat.
  • spirit_of_africa 26.08.19, 11:39
    tak ale tutaj nie mówimy o rzeczach niedostępnych tylko o równości wobec prawa.
  • livia.kalina 26.08.19, 21:35
    Dokładnie tak.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • angazetka 26.08.19, 11:39
    Ja w kwestii formalnej: to już nie jest o Staraku, on jakby nie ma tu nic do powiedzenia.
  • betty_bum 26.08.19, 11:47
    To jakaś niespodzianka, że władza i pieniądze pozwalają obchodzić prawo szerokim łukiem?
  • apallosa 26.08.19, 12:08
    Ależ skądże znowu -niech sobie jego prochy i na środku salonu trzymają...co nam do tego?
    Możliwe tez,ze już wykupiono na tenże cel kwaterę na lokalnym cmentarzu-mize być i ewangelicki,bo niby czemu nie?
  • annajustyna 26.08.19, 12:13
    Ewangelicki jest nieczynny, wiec nie mozna na nim juz nikogo chowac...
  • kropkaa 26.08.19, 12:21
    Naprawdę przeszkadza ci czyjaś urna w prywatnej posiadłości?!
  • bramstenga 26.08.19, 12:26
    Nie o to chodzi. Wielu osobom zależy na hmm... niestandardowym pochówku, a polskie prawo tego zabrania. W związku z tym zamiast legalnie wysypać prochy np. do jeziora (nie mówiąc już o przechowywaniu urny w domu), trzeba robić jakieś dziwne wygibasy, żeby tylko spełnić wymóg pochówku na cmentarzu (choćby to miała być pusta urna). A tu Starakowie w jeden dzień załatwiają prywatny cmentarz (?) na Fuledzkim Rogu (bo nie mam wątpliwości, że PWS nie zostanie pochowany w miejscu dostępnym publicznie).
  • kropkaa 26.08.19, 17:30
    Skoro załatwili, widać jest to możliwe.
    Nie wydaje mi się, żeby bez żadnej zgody można było sobie o tak zabrać urnę pod pachę.
  • iwoniaw 26.08.19, 19:06
    A twoim zdaniem niby jak jest możliwe zabrać urnę ze spopielarni jak nie "ot tak pod pachę"? Przecież po kremacji muszą wydać urnę rodzinie, a co ona z nią zrobi i jak bardzo będzie to zgodne z przepisami, to już inna kwestia. Jak ktoś słusznie zauważył, nie ma przepisu, że trzeba urnę pochować w wyznaczonym terminie.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • kropkaa 28.08.19, 10:21
    Urna nie jest wydawana rodzinie, tylko jedzie na mszę/nabożeństwo/ceremonię i potem jest transport na miejsce pochówku. Pierwsze słyszę, że rodzina nosi urnę ze sobą z miejsca na miejsce.
  • potworia116 28.08.19, 14:11
    kropkaa napisała:

    >Pierwsze słyszę, że rodzina nosi urnę
    > ze sobą z miejsca na miejsce.

    Lepiej późno niż wcale.
  • joanna_poz 28.08.19, 14:17
    oczywiście, że urna jest wydawana rodzinie.
    i nie ma takich służb sledczych, które by tropiły co ty potem z tym robisz.
  • iwoniaw 28.08.19, 14:52
    Oczywiście, że urna nigdzie nie "jedzie", tylko jest wydawana rodzinie, która może oczywiście wynająć jakąś firmę do przewozu ku dalszym ceremoniom (jeśli takowe uzna za stosowne), a może samodzielnie zawieźć ją na miejsce pochówku - niekoniecznie prosto z krematorium. Może zaś równie dobrze trzymać na kominku w oczekiwaniu na wymurowanie mauzoleum rodzinnego np. - nikt tego nie sprawdza, bo niby kto i jak?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • lulkak 28.08.19, 15:08
    Może być wydana rodzinie. Ja takową otrzymałam w sytuacji gdy wskazany przeze mnie do pochówku cmentarz znajdował się w innym mieście niż to w którym dokonano kremacji
  • elenelda 28.08.19, 17:43
    I ta urna tak sama jedzie czy ktoś ją zawozi? A jeżeli „ktoś” - to kto według Ciebie? Oświecę Cię - zwykle robi to rodzina lub wynajęta przez najbliższych firma.
  • claudel6 29.08.19, 15:53
    to są dla mnie bardzo cenne informacje, bo ja własnie nie zamierzam moich rodziców chować na cmentarzu, tylko w miejscu, które kochają.
  • claudel6 29.08.19, 15:51
    jak nie ma mszy/ceremonii? przecież nie jest obowiązkowa?
  • apallosa 26.08.19, 12:26
    Mi? Ani troche.....
    Kiedy jeszcze mieszkałam w Hiszpanii,poznałam tamże Pana,który urne z prochami ukochanej małżonki trzymał w salonie na półce.
    Pan był Walijczykiem ,a urne z zoninymi prochami trzymał po to,aby po jego śmierci córka za jednym zamachem mogła i jego prochy razem pochować-tak mi przynajmniej tłumaczył.
  • obrus_w_paski 26.08.19, 13:17
    Bo w Hiszpanii tak można. Tzn nie sprawdzałam przepisów, ale byłam s kilku domach, gdzie urny stoją normalnie na polkach, ba, moja teściowa ma urnę ze woja babcia w salonie, nawet mi kiedyś pokazywała jak to wyglada w środku (zeby udowodnić mi, ze prochy są innego koloru niż większość ludzi myśli)
  • ailia 26.08.19, 15:44
    obrus_w_paski napisała:

    > Bo w Hiszpanii tak można. Tzn nie sprawdzałam przepisów, ale byłam s kilku doma
    > ch, gdzie urny stoją normalnie na polkach, ba, moja teściowa ma urnę ze woja ba
    > bcia w salonie, nawet mi kiedyś pokazywała jak to wyglada w środku (zeby udowod
    > nić mi, ze prochy są innego koloru niż większość ludzi myśli)

    Zaciekawilas mnie - w jakim sa kolorze?
  • basiastel 26.08.19, 17:02
    W Hiszpanii dość popularne jest rozsypywanie prochów zmarłych w morzu. Jest to oficjalna ceremonia, wypływa się w morze i tam rozsypuje.
  • majenkir 26.08.19, 16:29
    apallosa napisał:
    > Kiedy jeszcze mieszkałam w Hiszpanii,poznałam tamże Pana,który urne z prochami
    > ukochanej małżonki trzymał w salonie na półce.


    Mam nadzieje, ze nie ma kota? wink





    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • spirit_of_africa 26.08.19, 12:55
    Nie. Przeszkadza mi zezwolenie na omijanie prawa (skądinąd bezsensownego) przez ludzi majętnych.
  • chlodne_dlonie 26.08.19, 13:04
    spirit_of_africa napisała:

    > Nie. Przeszkadza mi zezwolenie na omijanie prawa (skądinąd bezsensownego) przez
    > ludzi majętnych.

    Otóż to.
    Nawet po śmierci widać jak równi wobec prawa jesteśmy..


    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • ichi51e 26.08.19, 15:47
    Alez nic nie omineli tylko pewnie zaplacili zeby bylo dobrze i zeby przepisy sie zgadzaly

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • katja.katja 28.08.19, 08:57
    W takiej sytuacji jak śmierć i sprawy "okołopogrzebowe" także szarakom idzie się na rękę omijając prawo.
    Znam sytuację z pierwszej ręki gdy w niemajętnej rodzinie taksówkarz (nie będący bliskim ani znajomym) osobę w sędziwym wieku, która straciła małżonka, mającą olbrzymie problemy z poruszaniem się - po prostu wjechał autem prosto na cmentarz by móc jak najbliżej ją wysadzić, normalnie między grobami jechał.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bywszy 26.08.19, 12:28
    spirit_of_africa napisała:
    > ...
    > Już ze zwłokami zrobiono jakiś wyjatek i nie pojechały prosto do prosektorium.

    A w jaki sposób - technicznie - zwłoki miały pojechać prosto do prosektorium?
    Mieli je podjąć śmigłowcem z powierzchni wody i bezpośrednio drogą powietrzną przerzucić do prosektorium? Czy może jednak bardziej tradycyjnie: łódka - port - karawan - prosektorium.

    Przy wyborze (w sumie całkiem prawdopodobnym) wariantu lądowego - gdzie był najbliższy port? Więcej szczegółów: klik
  • memphis90 26.08.19, 12:57
    Ciało zawozi się łodzią na brzeg albo wydobywa z brzegu, karetka wiezie je do zakladu medycyny sądowej. Nie ma natomiast zwyczaju odwozenia ciala do domu zmarłego.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • spirit_of_africa 26.08.19, 12:59
    Dokładnie. Okazanie ciała tez odbywa się w prosektorium.
  • nikki30 26.08.19, 13:35
    > Okazanie ciała tez odbywa się w prosektorium.
    Nie zawsze, wszystko zależy gdzie znajduje się rodzina zmarłego i czy godzi się na okazanie ciała bez odpowiedniego "przygotowania".

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • bombalska 28.08.19, 16:01
    Pewnie zona chciala sprawdzic, czy mial spodnie na tylku.

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • riki_i 28.08.19, 16:10
    bombalska napisała:

    > Pewnie zona chciala sprawdzic, czy mial spodnie na tylku.

    Nawet jak nie miał, to wiadomo że śruba motorówki mu zerwała.

    Bo on tylko odwoził panią do domu.

    Własnego.
  • bombalska 29.08.19, 14:08
    big_grin
    Nie pytam juz wiec, jakie wlosy wplataly sie w srube wink

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • bywszy 26.08.19, 13:09
    W jaki sposób - technicznie - wydobywa się ciało z brzegu?

    Gdzie w tym przypadku był ten brzeg?
    Którędy w tym przypadku miała dojechać karetka?

    Czy nie lepiej jest - technicznie - przeładować zwłoki w porcie, niż na piasku?

    W moim wpisie powyżej po dwukropku jest link.
  • bramstenga 26.08.19, 13:48
    Akurat na zachodnim brzegu Kisajna jest sporo takich miejsc (choćby Pierkunowo), gdzie można dojechać drogą publiczną. Fuledzki Róg jest akurat słabo dostępny dla zwykłych samochodów, bo brzegi z obu stron (od Kisajna i od Dobskiego) są bardzo strome. Ale fakt, załatwienie wszystkiego w posiadłości Staraków eliminuje problem z obecnością postronnych, co też pewnie brano pod uwagę.
  • memphis90 26.08.19, 14:42
    >W jaki sposób - technicznie - wydobywa się ciało z >brzegu
    W zależności od stopnia uszkodzenia zwlok strażacy - nurkowie lub analogiczne służby wyciąga ją je na worek na zwłoki spoczywający na brzegu lub lodzi względnie próbują zabezpieczyć workiem zwłoki już w wodzie, jeśli są w stanie rozkładu i isntieje ryzyko rozczlonkowania podczas wydobywania z wody.


    >Czy nie lepiej jest - technicznie - przeładować >zwłoki w porcie, niż na piasku?
    Nie ma to znaczenia. Zwłoki transportuje się tam, gdzie są służby - straż, policja, prokurator, czasem służby medyczne. Z reguły służby podjeżdżają tak blisko miejsca zdarzenia jak się da, bo dokonują rewizji lokalnej i rewizji zwłok.

    Skoro podjechał samochód z posiadłości państwa S. i odwiozl zwłoki do posiadłości państwa S, to karetka również mogłaby podjechać do miejsca wydobycia ciała i odwieźć je do zakladu medycyny sądowej. Ty chyba w ogóle nie masz pojęcia czego dotyczy dyskusja, prawda?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • bywszy 26.08.19, 16:09
    memphis90 napisała:

    > >W jaki sposób - technicznie - wydobywa się ciało z >brzegu
    > W zależności od stopnia uszkodzenia zwlok strażacy - nurkowie lub analogiczne s
    > łużby wyciąga ją je na worek na zwłoki spoczywający na brzegu lub lodzi względ
    > nie próbują zabezpieczyć workiem zwłoki już w wodzie, jeśli są w stanie rozkład
    > u i isntieje ryzyko rozczlonkowania podczas wydobywania z wody.

    To akurat wiem - jak byłem mały, nurkowałem w Straży.
    Ale nie pytałem o pakowanie zwłok do worka. Lądujemy RIB-em na plaży, wyjmujemy zwłoki, z plaży zabiera je karetka i odwozi w siną dal? Tak - i tylko tak - jest lege artis?

    > >Czy nie lepiej jest - technicznie - przeładować >zwłoki w porcie, niż
    > na piasku?
    > Nie ma to znaczenia. Zwłoki transportuje się tam, gdzie są służby - straż, poli
    > cja, prokurator, czasem służby medyczne. Z reguły służby podjeżdżają tak blisko
    > miejsca zdarzenia jak się da, bo dokonują rewizji lokalnej i rewizji zwłok.

    To akurat ma znaczenie - załatwiasz sprawę zgrabnym "transportuje się". A ja pytam o to, jak się transportuje, i dlaczego służby są akurat tam, gdzie są.
    I co jest "miejscem zdarzenia" w przypadku wydobycia zwłok z dna? Czy w takim przypadku zwłoki muszą trafić akurat na plażę?

    > Skoro podjechał samochód z posiadłości państwa S. i odwiozl zwłoki do posiadłoś
    > ci państwa S, to karetka również mogłaby podjechać do miejsca wydobycia ciała i
    > odwieźć je do zakladu medycyny sądowej.

    Naprawdę lepiej byłoby zawieźć zwłoki jako NN do zakładu medycyny sądowej i dopiero tam zapraszać rodzinę w celu identyfikacji?
    W sytuacji, kiedy in situ jest rodzina, urzędnik państwowy, który identyfikację potwierdzi, oraz - być może - lekarz (choćby opłacony przez państwa S., to nie unieważnia uprawnień), który może wystawić akt zgonu.

    > Ty chyba w ogóle nie masz pojęcia czego dotyczy dyskusja, prawda?

    Chyba rzeczywiście nie wiem - wyobrażałem to sobie w ten sposób, że zwłoki wydobyte z jeziora popłynęły RIB-em do prywatnej przystani państwa S., obecna tam rodzina dokonała identyfikacji w obecności urzędnika państwowego, mógł też być na miejscu lekarz. I stamtąd zwłoki zostały zawiezione do zakładu medycyny sądowej na okoliczność dokonania sekcji.

    A w rzeczywistości było tak, że prywatny samochód państwa S. podjechał na brzeg jeziora i zabrał od płetwonurków wydobyte z dna niezidentyfikowane zwłoki do posiadłości państwa S.? I co było dalej - służby czekały, aż rodzina raczy te zwłoki wydać, i dopiero po ich przejęciu przystąpiły do działania?
    Jeśli tak to wyglądało, to ja przepraszam. Rzeczywiście lipa.
  • lot_w_kosmos 26.08.19, 16:49
    Tak to opisujecie, jakby rodzina zwłoki wniosła do salonu na kanapę i potrzymala je tam parę godzin odprawiając obrzędy identyfikacji.....
    No tak by można wnioskować.

    W rzeczywistości podejrzewam wyszedł stary Starak, może jeszcze Patryk, zajrzeli do łódki czy worka, żeby nie tyle zidentyfikować, bo wiadomo było, ze to on - nurkowie nie z tajgi, zdjęcia kojarzyli, mieli podane w co był ubrany, więc wiedzieli, kogo znaleźli. Myślę, że rodzina chciała spojrzeć, co i jak, czy ma rany, czy jest coś niejasnego.
    I sorry, wątpię, że matka, siostra czy żona widzialy zwłoki. Szczerze wątpię, że stary je dopuścił wiedząc, że to 5dniowe zwłoki z wody.
  • memphis90 28.08.19, 07:37
    > Myślę, że rodzina chciała spojrzeć, co i jak, czy >ma rany, czy jest coś niejasnego.
    Od tego jest lekarz medycyny sądowej, a nie rodzina.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jola-kotka 28.08.19, 20:59
    Strasznie napisane. Piszesz jakby mieli zidentyfikowac stare gacie nie zwloki kogos bliskiego i kto to niby ma byc ten " stary". Jak bedziesz w takiej sytuacji tez tak bedziesz o tym mowic czy pisac? Takimi slowami?
  • memphis90 28.08.19, 07:35
    >A w rzeczywistości było tak, że prywatny >samochód państwa S. podjechał na brzeg >jeziora i zabrał od płetwonurków wydobyte z >dna niezidentyfikowane zwłoki do posiadłości >państwa S.? I co było dalej - służby czekały, aż >rodzina raczy te zwłoki wydać, i dopiero po ich >przejęciu przystąpiły do działania?
    No wg mediów tak właśnie było.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • bywszy 28.08.19, 10:35
    Jeśli rzeczywiście tak było, to przepraszam, że się rzucałem.
    Przerasta mnie to. Świat naprawdę oszalał. indifferent

    Przyznaję - nie śledzę, co w tej sprawie pojawia się w mediach.
    Ale jako prosty człowiek zakładałem, że zwyczajnie skorzystali przy przeładunku zwłok z kei w prywatnej przystani, mogąc przy okazji załatwić kilka formalności. Takie rozwiązanie wydało mi się oczywiste i pod każdym względem dobre dla wszystkich.
  • bywszy 26.08.19, 16:21
    Lekarz -> kartę zgonu.
    Dopiero teraz przeczytałem, co wytworzyłem.

    Ale z resztą się zgadzam. tongue_out
  • silenta 26.08.19, 17:36
    Raczej nie karetka.
  • memphis90 28.08.19, 07:38
    No przecież nie karawan cmentarny.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • silenta 28.08.19, 16:04
    Samochód zakładu pogrzebowego.
  • silenta 28.08.19, 16:10
    www.prawo.pl/akty/m-p-1960-82-373,16813412.html
  • joanna_poz 26.08.19, 12:35
    W Polsce nie ma przepisów regulujących, w jakim czasie należy pochować ciało. Wyjątkiem jest zgon spowodowany chorobą zakaźną. Wtedy pochówek musi nastąpić w ciągu 24 godzin. W każdej innej sytuacji czas jest nieokreślony. Osoby odbierające spopielone zwłoki mogą je trzymać na kominku latami. Przypuszczam, że część tak właśnie robi. Część rozsypuje prochy bliskich, co jest prawnie zakazane.

    krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,24118237,urna-zamiast-trumny-z-prochu-powstales-w-proch-sie-obrocisz.html
  • spirit_of_africa 26.08.19, 12:58
    Ale tu popioły zostaną złożone o czym oficjalnie informuje pogrążona w żałobie rodzina. A miejsce złożenia regulują przepisy w których nie ma słowa o kominku.
  • joanna_poz 26.08.19, 13:08
    przepisy mówia (zdaje się) o miejscu POCHOWANIA.
    a nie złożenia.

    moze to kwestia tego niuansu słownego.

    a nawet jesli nie - to nie sadze, żeby az tak ostentacyjnie chcieli naruszać prawo.
  • memphis90 26.08.19, 14:43
    Pochowanie zmarłych jest akurat OBOWIĄZKIEM, a nie jedna z alternatyw.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • joanna_poz 26.08.19, 14:46
    no dobra, ale jak nie ma przepisów, w jakim czasie masz to zrobic, to kto zabroni zrobić to za 5 lat? albo za 20?
  • saszanasza 26.08.19, 18:48
    memphis90 napisała:

    > Pochowanie zmarłych jest akurat OBOWIĄZKIEM, a nie jedna z alternatyw.
    >

    Dla mnie to poddając zmarłego kremacji „chowamy” go w piecu. Nie sądzę by prochy ludzi zmarłych stanowiły w większosci przypadków jakieś zagrożenie epidemiologiczne czy zagrożenie dla środowiska, nie powinno więc być wymogu „chowania” ich w grobie na cmentarzu. Tu chodzi wyłącznie o pieniądze dla kościoła. Moim zdaniem powinny być wprowadzone alternatywne rozwiązania dla pochówku ludzkich prochów.
    W USA można trzymać prochy zmarłych w domu.


    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • chlodne_dlonie 26.08.19, 21:34
    saszanasza napisała:

    > Dla mnie to poddając zmarłego kremacji „chowamy” go w piecu. Nie sądzę by proch
    > y ludzi zmarłych stanowiły w większosci przypadków jakieś zagrożenie epidemiolo
    > giczne czy zagrożenie dla środowiska, nie powinno więc być wymogu „chowania” ic
    > h w grobie na cmentarzu. Tu chodzi wyłącznie o pieniądze dla kościoła. Moim zda
    > niem powinny być wprowadzone alternatywne rozwiązania dla pochówku ludzkich pro
    > chów.
    > W USA można trzymać prochy zmarłych w domu.

    Z tego co pamiętam z reportaży Szczygła również u naszych sąsiadów jest to możliwe. Najwyższa pora i na nas, chociaż znając lobby funeralne, tak łatwo nie odpuszczą.. Stawka jest zbyt wysoka, obawiam się..





    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • memphis90 28.08.19, 07:39
    "Dla nas" moze tak być, ale nie dla przepisów prawa, niestety.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saszanasza 28.08.19, 09:30
    memphis90 napisała:

    > "Dla nas" moze tak być, ale nie dla przepisów prawa, niestety.
    >


    Bo te przepisy sa o kant duupy. Ostatnio mojej mamie zdechła sunia. Tak sie złożylo, że na działce nad jeziorem. Oczywiście był weterynarz. Na pytanie, co zrobić z psem odpowiedział, ze wszyscy w okolicy zakopują swoje psy na działkach, nie mam możliwosci utylizacji psa. Ba! W rodzimym mieście również nie ma możliwości utylizacji! Owszem, można konia albo krowę zutylizować (dzwoniłam, dowiadywałam się) nawet są dopłaty, ale nie psa. Tak wiec pies został „pochowany” w całości na działce.

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • katja.katja 28.08.19, 09:52
    W moim mieście znam jedną przychodnią weterynaryjną gdzie na legalu Ci z utylizują zwierzaka.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • saszanasza 28.08.19, 10:28
    katja.katja napisała:

    > W moim mieście znam jedną przychodnią weterynaryjną gdzie na legalu Ci z utyliz
    > ują zwierzaka.
    >

    No właśnie dlatego dziwię się, że tworzą prawo zakazow/nakazów, a nie dają narzędzi do ich przestrzegania, już nie wspomnę o tym, że samo zutylizowanie zwierzaka to ogromny koszt a przecież podatki od zwierząt się płaci.

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • iwoniaw 28.08.19, 15:02
    już nie wspomnę o tym, że samo zutylizowanie zwierzaka to ogromny koszt a przecież podatki od zwierząt się płaci.

    Ogromny tzn. jaki? I od których zwierząt domowych prócz psów "podatki się płaci"? (Już pomijam kwestię, jaka jest ściągalność tych podatków...) Jeśli komuś nie zależy na osobnej urnie, miejscu na cmentarzu dla zwierząt itd., a tylko na zgodnej z prawem utylizacji zwłok pupila, to nie są to jakieś zabójcze koszty:
    www.krematoriumdlazwierzat.com/kremacja-zbiorowa-zwierzat/
    (link losowy z internetu, ale takie ceny są u mojego osiedlowego weta, który wystawia zaświadczenie, że odebrał zwłoki do kremacji i pobrał opłatę)


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • joanna_poz 28.08.19, 15:08
    poznańskie schronisko liczy za to 3 zł/ 1 kg wagi.
  • iwoniaw 28.08.19, 16:45
    No to tym bardziej.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • saszanasza 28.08.19, 17:52
    iwoniaw napisała:

    > już nie wspomnę o tym, że samo zutylizowanie zwierzaka to ogromny koszt a pr
    > zecież podatki od zwierząt się płaci.

    >
    > Ogromny tzn. jaki?

    www.lwieserce.com/

    I od których zwierząt domowych prócz psów "podatki się płaci
    > "?
    Ale ja piszę o problemach w kremacji psa a nie innego zwierzęcia.

    (Już pomijam kwestię, jaka jest ściągalność tych podatków...) Jeśli komuś ni
    > e zależy na osobnej urnie, miejscu na cmentarzu dla zwierząt itd., a tylko na z
    > godnej z prawem utylizacji zwłok pupila, to nie są to jakieś zabójcze koszty:
    > www.krematoriumdlazwierzat.com/kremacja-zbiorowa-zwierzat/
    > (link losowy z internetu, ale takie ceny są u mojego osiedlowego weta, który wy
    > stawia zaświadczenie, że odebrał zwłoki do kremacji i pobrał opłatę)
    >
    >
    Nie wszędzie jest możliwośc zbiorowego zutylizowania psa. Nie wszędzie są krematoria dla zwierząt, nie wszędzie można zostawić zdechłego psa u weterynarza i na końcu: nie każdy chce to robić.



    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • dominika9933 28.08.19, 17:47
    katja.katja napisała:

    > W moim mieście znam jedną przychodnią weterynaryjną gdzie na legalu Ci z utyliz
    > ują zwierzaka.
    >
    Ty jesteś z Krakowa chyba, prawda? To nie jest tak, w kilku większych gabinetach weterynaryjnych, nie wiem, jak w małych, po uśpieniu psa można go zostawić do takiego "grupowego skremowania", utylizacji, oni się wszystkim zajmują. Natomiast jest też jedno, może i więcej miejsc, gdzie jest możliwa kremacja indywidualna, z dostarczeniem prochów właścicielowi. Tak miała moja koleżanka ze swoim przyjacielem ze trzy miesiące temu. Droższa "impreza", ale dokupiła nawet bransoletkę z Aparta z maleńkim pojemniczkiem w kształcie kostki, gdzie ma odrobinkę prochów swojego psiego kompana.
  • katja.katja 28.08.19, 22:45
    Nie mówię, że nie ma więcej, ja znam jedną.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • elenelda 28.08.19, 17:49
    Niekoniecznie. Z prochów można sobie zrobić diament w kształcie serduszka i nosić jako wisiorek.
    Proszsz...
    mobile.natemat.pl/122359,polska-firma-robi-diamenty-z-cial-zmarlych-najpopularniejsze-sa-wisiorki-w-formie-serca
  • nikki30 26.08.19, 13:45
    Możesz złożyć prochy np. na kominku ale musisz mieć zgodę właściwego ministra.
    W praktyce odbierasz z krematorium prochy (niezaplombowane) i możesz sobie właściwie zrobić z nimi co chcesz - rozsypać a do urny wsypać np. piasek i pochować. Tak robi bardzo dużo osób, dlatego Główny Inspektor Sanitarny pracuje nad zmianami w ustawie aby można było rozsypywać prochy zmarłych nad morzem lub w specjalnych miejscach pamięci.
    Cmentarz może utworzyć gmina lub związek wyznaniowy.

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • chlodne_dlonie 26.08.19, 14:01
    nikki30 napisała:

    > Możesz złożyć prochy np. na kominku ale musisz mieć zgodę właściwego ministra.
    > W praktyce odbierasz z krematorium prochy (niezaplombowane) i możesz sobie właś
    > ciwie zrobić z nimi co chcesz - rozsypać a do urny wsypać np. piasek i pochować
    > . Tak robi bardzo dużo osób, dlatego Główny Inspektor Sanitarny pracuje nad zmi
    > anami w ustawie aby można było rozsypywać prochy zmarłych nad morzem lub w spec
    > jalnych miejscach pamięci.


    No, nareszcie krok w dobrym kierunku - myślę, że wiele osób taka opcja ucieszy.


    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • spirit_of_africa 26.08.19, 14:33
    wiem o tym. I wiem jaka jest praktyka (nawet tu pisałam niedawno o tym omijaniu przepisu) natomiast wydaje mi się, że uzyskanie zgody ministra nie jest takie łatwe gdy się nie jest Starakiem
  • nikki30 26.08.19, 14:55
    Nie wiem czy jest łatwe czy nie, bo się nie starałam jest taka możliwość prawna i tu bycie bogatym człowiekiem nie ma dużego znaczenia.
    Fakt jest taki że wiele pochówków po kremacji się nie odbywa. Skremowane zwłoki nie są niebezpieczne ani dla środowiska ani dla ludzi. Chodzi jedynie o poszanowanie tego co zostaje po śmierci człowieka. I wydaje mi się że nawet jak GIS dostaje donos, że pochówek się nie odbył a wie, że prochy są trzymane z szacunkiem do zmarłego to nie robi nic, pomimo, że prawnie jest to zabronione. A zmiany oczywiście są potrzebne tylko na razie je blokuje pewnie kościół i lobby pogrzebowe.
    Swego czasu jak kremowaliśmy dziadka w Opolu to urna z prochami nie mogła wejść do kościoła. Nie pozwalał na to arcybiskup (nie wiem jak jest teraz?). Msza musiała się odbyć ze zwłokami nieskremowanymi, a potem do tego kremacja. Wybraliśmy w końcu kremację bez...mszy. Zaprzyjaźniony ksiądz odprawił nabożeństwo w kaplicy na cmentarzu...

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • joanna_poz 26.08.19, 15:01
    w swej łaskawości kosciol juz dopuscił msze z urna.

    brutalna prawda jest taka, kremacja i urny to utrata bajonskich dochodów, tak jak wspomniałaś, przez kościoa i branzę pogrzebową.
  • aaa-aaa-pl 30.08.19, 07:12
    5 lat temu moja mama miała mszę z urną.
  • saszanasza 26.08.19, 13:16
    Tak wiem czepiam się, ale dlaczego „śp” a nie po prostu „zmarłym”🤔

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • rozalia_olaboga 26.08.19, 13:43
    Bo w języku polskim taki skrót może poprzedzac imię i nazwisko osoby zmarłej. Proste.
    Ale nie, teraz ematki na wyścigi będą udowadniać, że nie wiedzą, o co chodzi, bo kościół to tylko na obrazkach widziały, a na katolickim cmentarzu byly ostatnio jako pięciolatki, siłą tam zaciągnięte przez moherowe babcie.
  • saszanasza 26.08.19, 14:24
    rozalia_olaboga napisała:

    > Bo w języku polskim taki skrót może poprzedzac imię i nazwisko osoby zmarłej. P
    > roste.
    > Ale nie, teraz ematki na wyścigi będą udowadniać, że nie wiedzą, o co chodzi, b
    > o kościół to tylko na obrazkach widziały, a na katolickim cmentarzu byly ostatn
    > io jako pięciolatki, siłą tam zaciągnięte przez moherowe babcie.

    Masz zespół napięcia przedmiesiączkowego?🤔


    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • rosapulchra-0 26.08.19, 14:46
    No przecież ma rację.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • saszanasza 26.08.19, 15:08
    rosapulchra-0 napisała:

    > No przecież ma rację.
    >


    Nie ma racji. Jeśli już miałabym czepiać się szczegółów na potrzeby tej odpowiedzi, to zwrot śp. używany jest raczej na nagrobkach i klepsydrach, nie używa się go w języku potocznym. Zapewne autorce wątku nie chodziło o zaznaczenie, że Starak był wyznania chrześcijańskiego, co o wskazanie, że zmarł, dlatego lepiej brzmi „zmarły” i dorabianie do tego ideologii o jakiś wyścigach to przerost formy nad treścią. Odpowiedź od autorki wątku otrzymałam, prostą i całkowicie mnie zadowalającą.
    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • pade 26.08.19, 16:44
    W moim otoczeniu używa się w mowie potocznej.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • rozalia_olaboga 26.08.19, 15:10
    Nie. Mam uczulenie na takie pytania jak twoje powyżej.
  • spirit_of_africa 26.08.19, 14:22
    tak jakoś mi wyszło -zwyczajowo i krótko. Bez podtekstów naprawdę.
  • saszanasza 26.08.19, 14:25
    spirit_of_africa napisała:

    > tak jakoś mi wyszło -zwyczajowo i krótko. Bez podtekstów naprawdę.

    😊


    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • rozalia_olaboga 26.08.19, 15:07
    A jaki może tu być podstekst?
  • lot_w_kosmos 26.08.19, 16:53
    Zamach na świeckie ematki. I podstępna indoktrynacja. wink
  • kropkaa 26.08.19, 22:17
    Świeckiej pamięci też może być 😊
  • ichi51e 26.08.19, 14:30
    Moze maja tam jakis stary rodzinny cmentarz? Kto wie? Moze zwreszta zalozyc kolumbarium to nie jest taki problem.
    Mize tez byc tak ze rodzina jeszcze nie wie ze przepisy nie pozwalaja

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • pasquda77 26.08.19, 15:13
    Poważnym problemem wydaje się być to iż uroczystość ma mieć charakter prywatny....w związku z tym żadna ematka nie założy wątku pt."kreacja pogrzebowa Agnieszki co sądzicie?", "Czy wdowa miała wystarczająco zbolałą minę?"
    Jak Wy to przezyjecie Dziewczyny?🤔😝
  • zawsze-w-drodze 26.08.19, 15:24
    To załatwi akurat kościół i msza. Spoko.
  • pasquda77 26.08.19, 15:38
    Ufff , bałam się zastoju na grupie😂
  • kasiaabing 26.08.19, 16:12

    > ...w związku z tym żadna ematka nie założy wątku pt."kreacja pogrzebowa Agniesz
    > ki co sądzicie?", "Czy wdowa miała wystarczająco zbolałą minę?"
    > Jak Wy to przezyjecie Dziewczyny?🤔😝

    Uważasz, że jest to jakiś problem dla ematki? Na motorówce też ich nie było A doskonale wiedziały w co był ubrany P. Starak oraz niejaka Ewa.
  • magazynka 26.08.19, 16:31
    Też miałam o tym napisać. Ich nie obowiązuje polskie prawo na terenie Polski?
  • lot_w_kosmos 26.08.19, 17:50
    To ich sprawa, posiadłość duża.
    Ale dziwi mnie to : nie dość, że gdy spojrzą na jezioro, to zawsze będzie im przypominać miejsce, gdzie on umarł. To jeszcze mieć prochy na działce....
    No nie, dla mnie to za wiele.
    Ale ofkors ich sprawa.
  • potworia116 26.08.19, 20:07
    Mam urnę w domu. Kiedyś, kiedy będzie ogród, będę miała w ogrodzie. Nie wyobrażam sobie inaczej.
  • wipsania 26.08.19, 20:47
    Nie wiem, jak jest obecnie - moje informacje pochodzą sprzed 3 lat.
    Wszystko załatwia zakład pogrzebowy - do spopielarni też rodzina sama nie zawozi ciała i nie odbiera prochów. Urnę zakład dostarcza na miejsce pochówku - czy do kościoła czy też na cmentarz, jak nie ma żadnych nabożeństw itp
    Oni za to odpowiadają, żeby wszystko było zgodnie z przepisami.


    A to, że mam trochę kogoś bliskiego " odsypanego" do małego pojemnika na półce w mieszkaniu, to inna para kaloszy.
  • aerra 27.08.19, 23:22
    To tylko jak pogrzeb jest w tym samym mieście co krematorium - jak jest w innym, to rodzina jak najbardziej dostaje urnę do rąk własnych.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • jola-kotka 28.08.19, 00:13
    Dostaje jak chce.
  • aaa-aaa-pl 26.08.19, 20:57
    Tak na upartego to urny można podmienić i tę " właściwą" wziąć do domu. Na pogrzebie mojej mamy, jeszcze przed uroczystością, urna stała w kaplicy. Byliśmy tylko my - najbliższa rodzina.
  • jola-kotka 27.08.19, 22:36
    Ustawa z 1959 roku mowi ze trzeba pochowac itd. Ma teraz byc zmieniana. Nie ma zakazu trzymania urny z prochami w domu itd. Nawet sanepid tego nie zabrania . Wedlug prawa niby nie mozna ale od kilku lat nikt nie robi problemu jesli ta urna nie zostanie pochowana. Zakaz to jest rozsypywania prochow. Znam wiele przypadkow gdy pogrzeb byl odprawiany. Urna z prochami zostala w domu a na pogrzebie byla pusta, takie zachowanie pozorow ale nie jest juz konieczne.O tadycyjne pogrzeby walczy kler bo im kasa topnieje ale ustawa i tak ma byc dostosowana do dzisiejszych realiow. W 59 nie mogla byc inna to byly inne czasy.
  • kowala50 29.08.19, 16:17
    Podali że rodzina nie zwracała się z prośbą o zgodę na pochówek u siebie. Pewnie pochowaja z ojcem albo jak sobie tam chcą. Mam dość tego tematu. Dzisiejszy nekrolog AWS mnie rozwalił. Dawno nie czytałam nic piękniejszego
  • nota_bene0 29.08.19, 16:18
    fakty.interia.pl/polska/news-nie-ma-pozwolenia-na-pochowanie-piotra-wozniaka-staraka-na-r,nId,3174613
    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • riki_i 29.08.19, 16:57
    kowala50 napisał(a):

    > Dzisiejszy nekrolog AWS mnie rozwalił. Dawno nie czytałam nic piękniejszego

    Hmm. Nekrolog dość kontrowersyjny. Nie mnie oceniać, bo każdy żałobę przeżywa na swój sposób, ale nie spotkałem się jeszcze z używaniem inicjałów w nekrologach.
  • katja.katja 29.08.19, 17:29
    "W miejscu które wypełniał sobą" Hm...

    --
    Nie dam się wygasić!
  • spirit_of_africa 30.08.19, 20:27
    I teraz wypełnia faktycznie.
  • aaa-aaa-pl 30.08.19, 21:50
    Że też wszystko ci się kojarzy jednoznacznie..
  • riki_i 29.08.19, 17:22
    > Szkoda jeszcze ze ta z lodzi tez nie opublikowala nekrologu, mnie juz nic nie z
    > dziwi

    W przypadku zwykłych śmiertelników redakcje zwykle złośliwie umieszczają taki nekrolog tuż obok nekrologu pogrążonej w żałobie żony...
  • katja.katja 29.08.19, 17:27
    Czasem wieloletnia kochanka jest bliższa niż żona z którą ostatnio spał 10 lat temu i z którą jest ze względów finansowo-rodzinnych.

    --
    Nie dam się wygasić!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka