26.08.19, 18:14
Ma kto takie cudo? Obraża się? Choruje często? Bać się czy szaleć z radości? smile

Edytor zaawansowany
  • hrabina_niczyja 26.08.19, 18:21
    Jamnika co prawda nie mam, ale mam drugiego psa. I tak, obrażają się wszystkie jak leci 😀 Ciesz się 😊
  • ajriszka 26.08.19, 18:28
    A to jakiś duży psiak?
  • rosapulchra-0 26.08.19, 22:57
    Serio? To moja Lola jakaś dziwna w takim razie. Nie obraża się w ogóle. W każdym razie ani na mnie, ani na męża. No chyba, że coś przeoczyłam.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • maly_fiolek 28.08.19, 15:05
    Moje psy też nie z tych obrażalskich.
  • quilte 26.08.19, 18:22
    Aktualnie nie mam, ale miałam kilka. Jamnik to nie pies, to stan umysłu smile Tak, obraża się. Bywa wredny. Aktorzy. Moje nie chorowały prawie wcale i żyły długo. Pamiętaj, że to rottweiler w małym ciele smile Jamniki są upierdliwe, bywają głośne, humorzaste i agresywne. Bój się - ale przede wszystkim szalej z radości, bo są cudowne smile I jeśli już go masz - polecam tresurę, fachową. Te diabły trudno ułożyć.
  • ajriszka 26.08.19, 18:27
    Będę mieć za 3 tygodnie...Wszystko jest już nagranesmile
  • quilte 26.08.19, 18:33
    Ale ci fajnie smile Dziewczyna czy chłopak? Gładki, szorstki, czy długowłosy? Standard, miniatura, królik? Pokaż zdjęcie, jak już go będziesz miała. Zazdroszczę.
  • ajriszka 26.08.19, 18:38
    Dziękismile
    Chłopak, gładki i standard. Jeszcze tylko imię jakieś muszę znaleźć...(dla dziewczynki miałam: Ita)
  • lumeria 26.08.19, 18:48
    Ale fajne imię smile
  • ajriszka 26.08.19, 19:32
    O przepraszam, miniaturka!
  • rosapulchra-0 26.08.19, 22:58
    Nazwij go Iten.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • valla-maldoran 26.08.19, 19:35
    ajriszka napisała:

    > Dziękismile
    > Chłopak, gładki i standard. Jeszcze tylko imię jakieś muszę znaleźć...(dla dzie
    > wczynki miałam: Ita)

    Pilnuj skakania z kanapy, fotela itp., schodzenia po schodach. To znaczy mają nie skakać i nie schodzić. Problemy z kręgosłupem są potem bardzo ciężkie.
    To cudowne psy, ale potwornie charakterne.
    Miałam szorstkiego. Żył 16 lat. Można książkę o nim napisać. smile
  • memphis90 26.08.19, 20:47
    Kaszanka. Salceson. Parowka.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • czarniejszaalineczka 28.08.19, 12:26
    serdel

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • czarniejszaalineczka 28.08.19, 12:26
    Sir Dell

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • default 27.08.19, 07:55
    Nasza jamniczka (długowłosa) nazywała się Trąbka (tzn. w domu, bo z metryki - Toccata A-dur). A jej kolega z bloku, tez jamnik - Iksik.
  • czarniejszaalineczka 28.08.19, 12:23
    przecinek

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • quilte 26.08.19, 18:45
    A, i dziewczyny niżej dobrze piszą o tym ruchu i jamniczej niechęci do samotności. Musisz go porządnie zmęczyć.
  • ajriszka 26.08.19, 18:50
    ...czyli jest szansa, że jednak schudnęwink
  • lumeria 26.08.19, 19:07
    Jamnik królik? Czym sie rozni od 'normalnego'?
  • dido_dido 26.08.19, 20:30
    Wielkością
    Ogólnie są 3 - standard, miniatura i króliczy. Standard to zawsze standard. O tym czy miniatura czy królik decyduje obwód klatki piersiowej. U królika jest to do 30 cm, miniatura do 35. Istnieje możliwość 'przekwalifikowania' pomiędzy królikiem a miniaturą
  • anika772 26.08.19, 18:38
    Jaki typ?
  • bistian 26.08.19, 18:29
    Trzeba nosić po schodach i nie pozwalać skakać z łóżka, to im szkodzi na kręgosłup.
  • quilte 26.08.19, 18:31
    "i nie pozwalać skakać z łóżka, to im szkodzi na kręgosłup."

    Ale one o tym nie wiedzą i skaczą. Dlatego trzeba je podsadzać tongue_out
  • lumeria 26.08.19, 18:49
    Albo kopić/zbudować schodki albo rampę
  • valla-maldoran 26.08.19, 19:37
    quilte napisała:

    > "i nie pozwalać skakać z łóżka, to im szkodzi na kręgosłup."
    >
    > Ale one o tym nie wiedzą i skaczą. Dlatego trzeba je podsadzać tongue_out

    Nie, one mogą wskakiwać, ale nie mogą same zeskakiwać, więc trzeba je zdejmować i znosić po schodach.
  • umi 26.08.19, 22:55
    Przede wszystkim nie nalezy sie winic, jesli sie będą probowaly zakradac do łózka. Ten typ tak ma i jest w tym sprytny wink
  • ajriszka 26.08.19, 18:51
    Tak. Słyszałam...biedactwasmile
  • triss_merigold6 26.08.19, 18:34
    Świetny pies dla kogoś, kto nie oczekuje potulnej maskotki. Niezależny, ambitny, zajadły, pamiętliwy, ma znakomitą orientację w terenie, jeśli mu pozwolić.
  • anika772 26.08.19, 18:37
    Miałam dwa dziecięciem i nastolatką będąc. Długowłosy podpalany, uroczy towarzysz, radosny, energiczny (mówiąc energiczny, mam na myśli, że naprawdę potrzebuje ruchu!), łagodny, bystry. Zle znosił samotność, hałasował i niszczył wszystko w zasięgu łapek i zębów... Krótkowłosy bardzo podobnie, z tym, że jakby mocniej rąbnięty. Długowłosy był jednak nieco spokojniejszy.
    Przemyśl, przede wszystkim potrzebę ruchu. To są jednak psy myśliwskie.
  • ajriszka 26.08.19, 18:59
    Ruch mi wyjdzie na zdrowiesmile
    Moje cudo będzie krótkowłose, czarny podpalany. Mam nadzieję, że nie zniszczy mi chaty doszczętniesmile
  • valla-maldoran 26.08.19, 19:38
    ajriszka napisała:

    > Ruch mi wyjdzie na zdrowiesmile
    > Moje cudo będzie krótkowłose, czarny podpalany. Mam nadzieję, że nie zniszczy m
    > i chaty doszczętniesmile

    Niekoniecznie musi niszczyć. Mojemu wystarczyło zostawić jakiś solidny barłóg do rozgrzebania, w którym mógł się zakopać i już był szczęśliwy.
  • ophelia78 26.08.19, 19:52
    Moj tez potrzebowal barlogu smile Jak zostawal sam w domu to szedl spac do, a jakze, sypialni. Wlazil pod dwie koldry i narzutę, czasem jeszcze ppd poduszke i tam spal. Nie wiem czym oddychal pod tymi piernatami smile
  • em_em71 26.08.19, 20:40
    Moj w calosci spal pod kołdrą, wystawaly mu tylko tylne łapy i ogon.
  • ophelia78 26.08.19, 21:09
    Dokladnie! A jak wracałam ze szkoły to sie leniowi nie chcialo wyjść spod pieprzyny i tylko slyszalam jak nawala ogonem w materac, żebym to ja przyszla dp niego się przywitaćsmile
  • ophelia78 26.08.19, 21:10
    Mialam. Polecam. Psychiczne psy ale zaj...ste smile Każdy jamnik mysli ze jest królem świata smile

    No i nastaw sie ze bedzie spal w łóżku.
  • lacunalegis 26.08.19, 19:07
    Teraz mam dwa, w dzieciństwie miałam trzy i do tego pięć psów innych ras (oczywiście nie naraz). Można powiedzieć, że mam jamnicze doświadczenie i dobre porównanie.

    Moje jamniki nigdy się nie obrażały, ale to charakterne zwierzęta, inteligentne i niezależne. Tak, że na Twoim miejscu szalałabym z radości big_grin Co do chorób, tak, mają podwyższone ryzyko chorób kręgosłupa, ale tak ogólnie to średnią długość życia, zwłaszcza jak na psy rasowe, mają bardzo długą.

    PS jamniki szybko się uczą, a na dodatek potrafią naśladować ludzką mimikę i z pełną premedytacją robią miny obliczone na osiągnięcie z góry założonego celu.
  • ajriszka 26.08.19, 19:19
    Fajnie. Jedno mnie martwi: zabraknie mi czasu na forumowanie...
  • ophelia78 26.08.19, 19:49
    A to prawda: jamnik nie ma pyska, jamnik ma twarz smile I potrafi jej używać. Np jamniki sie usmiechaja jak ludzie.
  • berdebul 26.08.19, 19:13
    W życiu. Szczeka jak wielkie bydlę, nosić po schodach trzeba i uważać na dluuugi kręgosłup. No way. Do tego humorzasty jak teściowa.
  • ajriszka 26.08.19, 19:16
    Zachowam optymizmsmile
  • pani_tau 26.08.19, 19:20
    Mój tata miał jamniczkę o przebogatej osobowości, co wiązało się z licznymi problemami natury wychowawczej smile.
    Super inteligentna, niesamowicie interaktywna, bardzo niezależna a jednocześnie bezgranicznie oddana.
    Od siedmiu lat tęsknię za nią każdego dnia.
  • dzidzia_ch 26.08.19, 19:32
    Miałam jamniczkę długa na metr 😃.
    Jak szła na spacer z dwójka panciostwa to pół osiedla słyszało.
    Żeby nie robić rabanu porozumiewaliśmy się na migi albo ruchem oczu ze idziemy a i tak wredota orientowała się w sekundę .
    Hitem było zjedzenie całego garnka mięsa mielonego zostawionego niefrasobliwie na stole,nic jej nie było 😃.
    Spuszczona z smyczy goniła koty,ptaki i inne psy.
    Warczała na każdego kto próbował usiąść na jej fotelu .
    Spała w szafach - potrafiła łapą otwierać drzwi.
    Teraz mam goldenkę i dotarło do mnie ,że przez 12 lat żyłam pod jednym dachem z szatanem w jamniczej skórze .

    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • mebloscianka_dziadka_franka 26.08.19, 19:34
    Jamniki to wredne psy. A gorsze od nich są tylko jamnikoidalne kundle.
  • gulcia77 26.08.19, 19:51
    Mam jamnikoidalną kundelkę i kocham ją miłością dozgonną. Charakterna, niezależna, damciowata, mistrzyni focha. Zdrowa jak koń, pomimo szacownego wieku 10 lat. Nieufna, zdecydowanie nie jest pieskiem do głaskania dla obcych. Ale za swoje stadko skoczy w ogień. Głośna i bardzo czujna.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • lili_liliana 26.08.19, 19:41
    Mam. Dwie panie. Uparte, jak cho... ho, ho. Gwiazdorzą do upadłego. Próbują sobie wszystkich podporządkować (w tym dwie labradorki). Są absolutnie nie do wytrzymania. I są cudowne. Niekoniecznie polubią małe dzieci. Mają silny instynkt obrony pana i gniazda. Tak więc kot idący dwie ulice dalej to już jest powód do awantury. Kochają bezgranicznie. Szczekają basem, nie są polecane osobom z chorym sercem i nadciśnieniem. Moje ani razu nie chorowały. Ponoć na starość wysiadają im kręgosłupy. Moje mają 10 i 8 lat, na razie nic im nie wysiada. Jeśli jamnik ma mniej niż sześć miesięcy, można zaryzykować tresurę - ale to jest naprawdę ryzyko. Jamnik szybko zdobywa wiedzę, ale co z nią zrobi, to zupełnie inna sprawa. Generalnie - ja swoje uwielbiam. Labradorki też uwielbiam, są miłym odpoczynkiem po jamniczkachsmile

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • zebra51 26.08.19, 20:38
    Mam rudego miniaturkę. Jest ze swietnej hodowli, ma piękny wyglad i wspanialy jamniczy charakter. Śpi oczywiście z nami pod kołdrą, robi miny, potrafi kłamać. Nie przepada za obcymi dziećmi, ale za nasze wskoczylby w ogień.
    Jamnik to nie pies, to styl życia.

    --
    *D.A.T.J.
  • asia_i_p 26.08.19, 19:44
    Moja się obrażała, kombinowała i manipulowała. Chorowała w normie, raczej rzadko niż często. Dożyła 17,5 lat, pewnie teraz przeżyłaby dłużej, bo weterynaria się bardzo rozwinęła.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • aqua48 26.08.19, 20:26
    Miałam trzy jamniki i potwierdzam wszystko co wyżej na ich temat napisano. To nieprawda, że jamnik i słowo tresura się wykluczają, mojego męża nasz jamnik jeszcze jako szczeniak wytresował migiem.
    Jamniki to nie są psy. To są urocze i charakterne stworki, coś pośredniego między zwierzęciem, a człowiekiem.
  • asia_i_p 26.08.19, 21:34
    No nasza za bardzo tresować się nie dała, ale też zabieraliśmy się do tego od d..y strony. Nasza wiara w jej inteligencję była tak głęboka, że mama dawania łapy usiłowała jej uczyć na zasadzie analogii. Usadzała mnie, mówiła "daj łapę", ja dawałam i dostawałam ciasteczko, liczyła, że jamnik wyciągnie z tego stosowne wnioski.
    Jamniki to koty.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • czarniejszaalineczka 28.08.19, 12:11
    Usadzała mnie, mówiła "daj łapę", ja dawałam i dostawałam ciasteczko, liczyła, że jamnik wyciągnie z tego stosowne wnioski.


    umarłam big_grin

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • dido_dido 26.08.19, 20:40
    Jeżeli boisz się demolki w domu i lęku separacyjnego to rozważ klatkę kennelową.
    To nie jest kara czy więzienie dla psa. To jego azyl i bezpieczne, własne miejsce. Pozwala wyciszyć emocje podczas nieobecności domowników i ocalić buty i kable.

    A co do jamników to najfajniejsze psy pod słońcem smile

    Mam tylko nadzieję, że pies pochodzi z hodowli ZKwP/FCI lub organizacji stowarzyszonej z FCI
  • em_em71 26.08.19, 20:44
    Jamniki (miałam 2) uwielbiają wytarzać się w g... 😡
  • aqua48 26.08.19, 20:50
    em_em71 napisała:

    > Jamniki (miałam 2) uwielbiają wytarzać się w g... 😡

    No jasne, bo to pies myśliwski, instynkt każe mu zakamuflować zapach gdy idzie na polowanko smile
  • ophelia78 26.08.19, 23:19
    A to dlatego! Kurde, nie wiedzialam... A tez sie lubił w pachnidlach wytarzac. Na szczęście byl przyzwyczajony do kąpieli.
  • quilte 26.08.19, 21:40
    G to lajcik. Jedna z moich uperfumowała się kiedyś nad morzem zdechłą zgniłą rybą. To było COŚ.
  • gragi_tara 26.08.19, 20:46
    Ja mam 11,5 letnia szorstkowłosą jamniczkę. Nie jest ani wredna ani nie aktorzy😉 jest przecudną przesłanką, przylepą, z którą można wszystko. Od biegania po lesie do pływania w jeziorze. Do tego chodzi po schodach i nie ma problemu z kręgosłupem. Ma idealną wagę i myślę, że problem mają psy grube.
  • ajriszka 26.08.19, 21:24
    To lekarstwo na samotnośćsmile
  • quilte 26.08.19, 23:32
    Pomoże na bank, oj, pomoże, może jeszcze zatęsknisz za spokojnymi chwilami smile Jeden mój jamnik ukradł CAŁEGO indyka upieczonego na drugi dzień świąt. Z wysokiego parapetu. Zostało trochę mięsa na korpusie. Drugi pożarł warstwę ptasiego mleczka z zamkniętego pudełka - i pozostawił pudełko zamknięte. Jeden, na jakąkolwiek odmowę, natychmiast zaczynał kuleć - dramatycznie wlókł za sobą tylną łapę i OGLĄDAŁ się, żeby się upewnić, czy wszyscy widzimy jak cierpi. Jeden upolował kurę - biedaczka przeżyła, ale pewnie miała traumę. O perfumowaniu się zdechłą rybą już napisałam. A, jedna jamniczka warczała, gdy próbowałam się położyć do łóżka, w którym już leżał mąż smile Mogłabym tak długo. Ciekawe czasy przed Tobą smile
  • taki-sobie-nick 26.08.19, 23:40
    Drugi pożarł warstwę ptasiego mleczka z zamkniętego pudełka - i pozostawił pudełko zamknięte.

    E, to mąż. Zwalił na jamnika. tongue_out
  • quilte 26.08.19, 23:44
    Nope, mąż niewinny, był ze mną, pilnowany wink Gadzina pysk musiała wepchnąć pod pokrywkę (długi miała, jak to jamnik, to ułatwia) i zżarła. To było w czasach, gdy warstwy ptasiego były oddzielone papierkiem. Papierek był mocno potargany.
  • zadz.iora 28.08.19, 12:14
    quilte napisała:

    > Jeden, na
    > jakąkolwiek odmowę, natychmiast zaczynał kuleć - dramatycznie wlókł za sobą tylną łap
    > ę i OGLĄDAŁ się, żeby się upewnić, czy wszyscy widzimy jak cierpi.

    Świetne big_grin Aktorstwo jamników rozwala mnie chyba najbardziej. Moja jamnica jest po schodach noszona, ale zdarza się, że musi wejść sama. Czasem widać, że jej się zwyczajnie nie chce. Wtedy robi głupie miny 'jakam to nieporadna' i niby wejść na pierwszy schodek nagle nie umie. Jak lekko szarpniesz smycz i ponaglasz, to patrzy spod byka, ale nadal daje popis i _łapka_za_łapką_, każdą w zwolnionym tempie i osobno, łaskawie stawia pokracznie na stopniu i z wielkim niesmakiem dwa pierwsze schodki w podobnym stylu pokonuje. Przy trzecim stopniu przestaje aktorzyć i pokonuje resztę stopni normalnie.
  • bei 26.08.19, 21:45
    Tresura- tak dopiero od roku. Mieliśmy jednego b opornego na tresurę, gdy pojawił się drugi pies (rottweiler) i wówczas już trzyletni jamnik z zazdrości nauczył się prawie wszystkiego- czego wymagaliśmy od większego psa. Jamnik nawet wytresował dużego- by go przykrywał kocykiem. Jejku, pamietam te budzenia nocne, przychodził i jazgotał, prowadził za sobą do posłania- by go przykryć😊. Jedynie gdy nabroił, to migiem szedł spać i sam się przykrywał i to bardzo dokładnie.
  • ophelia78 26.08.19, 23:16
    Wygral! smile
  • konsta-is-me 27.08.19, 00:21
    😁😁👍
  • boogiecat 26.08.19, 22:41
    Ja bym szalala z radosci za byle kundlem, dla jamnika to nawet specjalnie kupilabym bilet na prom, zeby na krakowski marsz jamnikow za jakas senorite przebrac pieska
    https://d-art.ppstatic.pl/kadry/k/r/1/76/8d/5b8eda531fe55_o_full.jpg
    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ajriszka 26.08.19, 22:49
    O, fajne wdzianko.
  • liliawodna222 26.08.19, 22:54
    Przez Was zachcialo mi sie kolejnego psa smile chociaz moja psice kocham miloscia totalną...! Co za cudowne istoty smile Najlepsze na tym swiecie smile

    --
    "Nie ma lustra, które by lepiej odbijało człowieka niż jego słowa."
    Juan Luis Vives
  • boogiecat 26.08.19, 23:36
    Ja jak czytam caly watek, to jakby bylo o kotach, ale tez chce psa😉

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • tairo 26.08.19, 23:59
    Bo jamnik to taki trochę kot w psiej skórze.
    Idzie jamnicze ego, mija pięć minut - teraz patrz w dół, bo idzie jamnik big_grin
  • tairo 27.08.19, 00:01
    Miałam, najlepsza psica na świecie - inteligentna, pojętna, charakterna <3
    Nie obrażała się, nie niszczyła, prawie nie szczekała.
    Trzeba było tylko pilnować wagi, bo łakoma i najchętniej przeobraziłaby się w serdelka, a to dla jamniczego kręgosłupa niezdrowe.
  • szafireczek 27.08.19, 14:43
    Gratki. Tylko nie daj mu się owinąć wokół łapywink
  • zadz.iora 28.08.19, 12:00
    Moja 11 letnia jamnica nigdy niczego nie zniszczyła, za to jest głośna i charakterna. Jak domaga się przekąski i oczy ze szreka nie działają, momentalnie zmienia wyraz twarzy (tak, twarzy tongue_out) - na taki konkretny i uparty, aż jej oczy błyszczą - ona WIE, że dostanie, ale żebym nie musiała się długo zastanawiać, łapie za palec wskazujący i z zaskakującą siłą wlecze Cię w stronę lodówki.

    Jak się rano obudzi i nie podoba jej się, że nie wstajesz - "przytula się" tak, że swoją głowę kładzie i sugestywnie dociska w poprzek szyji człowieka, trochę jak boa dusiciel, i przy tym dość upierdliwie burczy i kwęka. Czasami, jak nic nie działa, przednimi ząbkami łapie za kawałek pościeli i jakimś cudem zsuwa i do połowy odkrywa.

    Uwielbia węszyć i patrolować na działce - ogon z uciechy niemal jej nie odpadnie, wtedy też strzela do nas najpiękniejsze uśmiechy. Bawi się przy tym jak dziecko, naprawdę ciężko się wtedy jej energią nie zarazić. Czasem domaga się przy tym uwagi i gada do nas - chce nam pokazać, czego aktualnie szuka. Robi wtedy taką charakterystyczną minę, szczeknie i tylko ktoś się podniesie, to ona już wie, że oto idzie prezentować swoje znaleziska. Chodzisz z nią od grządki do grządki, a ona dumna jak paw i z bananem na pysku prezentuje, co już przeszukała - "też czujesz jaszczureczkę, pancia, c'nie?!".

    Na działce domek jest piętrowy, na piętro prowadzi drabina. Wspina się na pierwsze szczeble i prosi, żeby ją dalej na to puste pięterko wnieść - tam ucina sobie drzemki. Jak się wyśpi, to grzecznie siedzi na górze przy drabinie, czasem piśnie, i czeka aż ktoś sobie o damie przypomni i ją zniesie.

    O kopaniu dołów, próbach wspinania się na drzewo za wiewiórką, proszeniu o podsadzenie do karmnika itd itp już nawet nie wspomnę wink
  • czarniejszaalineczka 28.08.19, 12:04
    buk cie chyba opuscil big_grin
    no ale nudzic to ci sie nie bedzie big_grin

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • czarniejszaalineczka 28.08.19, 12:06



    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • valla-maldoran 28.08.19, 12:12
    big_grin big_grin big_grin
  • zadz.iora 28.08.19, 12:34
    haha opisywałam podobne wyżej big_grin
    jamnior chce żebyś wstała - nie ma przebacz
  • ajriszka 28.08.19, 13:07
    ...no to po mniesmile
  • czarniejszaalineczka 28.08.19, 14:33
    wez dwa gorzej i tak juz nie bedzie big_grin

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • ajriszka 28.08.19, 15:02
    Nie pocieszajsmile
    Właśnie usłyszałam od znajomej: "...i najważniejsze: naucz go aby na komendę odczepiał się od ludzi"...
    Duże oklapnięte uszyska, czarne bystre oczy...i te króciutkie nóżęta...już je kochamsmile
  • ajriszka 28.08.19, 15:15
    A...i jeszcze dodała: "raz jeden ugryzł mnie pies...i był to jamnik!".
  • zadz.iora 28.08.19, 15:49
    Tak serio, najważniejsze to nie utuczyć żarłoka oraz dbać o kręgosłup (nosić i wnosić po schodach, uważać z zeskakiwaniem z kanap itp). Jamniki są bardzo terytorialne, bronią, szczekają, są zaborcze i zazdrosne. Ale swoje stadko kochają całym jamniczym serduchem, są bardzo lojalne. Obcych traktują z rezerwą, trzeba uważać na gości typu hydraulik czy pan od internetu - potrafią się rzucić, dlatego poważnie rozważałabym tresurę. Pytanie czy i jak jamniki odpowiadają na takie szkolenia, to już inna kwestia.

    Generalnie z jamnikami jest tak, że jak już raz się zakochasz, to trudno się odkochać w tej rasie. Po pierwszym jamniku (13 lat) obiecywałam sobie, że już kolejnego nie wezmę. Są uparte i trudne, a akcje z kręgosłupem potrafią być dużym obciążeniem. Ale druga jamnica ma już 11 lat i zjadłabym ją czasem, taka jest fajna big_grin

    Gratuluję pieska i dawaj tu znać, jak już parówka będzie u Ciebie w domu.
    A, i pamiętaj. Jak już raz jamnik wskoczy Ci na łóżko, to nie oduczysz wink
  • tairo 28.08.19, 16:45
    Jamniki są bystre i pojętne, tylko w młodości mają dość krótki okres skupienia. Można je dużo nauczyć, ale najlepiej zacząć wcześnie, w krótkich sesjach i wykorzystując ich naturalną ciekawskość oraz łakomstwo.
  • quilte 28.08.19, 17:25
    "Generalnie z jamnikami jest tak, że jak już raz się zakochasz, to trudno się odkochać w tej rasie."
    Potwierdzam. Mój ostatni jamnik umarł prawie trzy lata temu (w wieku lat... prawie 20), a że miał najtrudniejszy charakter ze wszystkich moich psów, naprawdę - bywało ciężko, to postanowiłam, że już nigdy więcej psa. Ale z przerażeniem zauważam, że chyba mi przechodzi smile I co widzę, jak sobie wyobrażam nowy nabytek? Tłustego serdla na krótkich nóżkach z wielkimi uszami do ziemi. A najlepiej - dwa.
  • tairo 28.08.19, 18:29
    Bierz smile tylko jednak jamniki lepiej działają w wersji kabanos niż serdel.
  • boogiecat 28.08.19, 13:19
    wspaniale- kot przegral we wlasna gre, ich ulubionym zajeciem jest przeciez +/- wredne budzenie innych big_grinD albo uczen przerosl mistrza


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • annetta1 28.08.19, 16:39
    Ja mam , 5,5 roku , krótkowłosy . Najcudowniejsze stworzenie pod sloncem , moje trzecie dziecko 😉. Zakochani w nim jesteśmy całą rodziną . Jest bardzo przyjazny , zero agresji . Mądry , kocha spacerki na smyczy . Łasuch 😏trochę go rozpieścilismy pod względem odżywiania i obecnie na lekkiej diecie jest . Bardzo polecam tę rasę , ja nie wyobrażam sobie nie mieć jamnika , myślimy o adopcji drugiego . Jeśli chodzi o choroby , to nie chorował do tej pory - miewa problemy z gruczołem odbytowym , trzeba regularnie weta odwiedzać . No i jak to jamnik , nie powinien skakać na kanapy , ale ciężko upilnować , jednak to ważne dla kręgosłupa jamników . Pozdrawiam ☺️
  • tryggia 28.08.19, 18:35
    O, jak już dawno jamników nie widziałam! Mieliśmy, od mojego dzieciństwa, jamniki szorstkowłose.
    Charakterne, wesołe, bardzo mądre psy. Czarne trochę bardziej humorzaste, dzicze- nieprawdopodobnie wierne.

    --
    Hope

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka