Dodaj do ulubionych

Pomocy pies

26.08.19, 21:17
Mam psa (Mam trzy ale mowa o jddnym). To suka owczarka niemieckiego. Ma ponad 9 lat. Urosło jej jakieś coś w pachwinie. W piątek byłam u weterynarza. Powiedział że to guz naciekowy, raczej złośliwy. Dał antybiotyk, lek przeciwbolowy i kazał przyjść dziś. Poszłam. W ciągu tych trzech dni tylna łapa spuchla 2 razy . Powiedział, że guz uciska tak, że krew nie odpływa albo nie doplywa. Powiedział też że wyczuwalne są inne guzy. Operacje uważa za bez sensu. Mówi, że ona już tej lapy nie czuje. Dał dwa dni na decyzję o eutanazji. Mówi, że będzie gorzej. Zacznie łapa ropiec i pękać. A ja mam opór. Szkoda mi psa. Mam ja od stycznia, wcześniej była 2 razy oddawane do schroniska. Ona mi nie powie co woli. I pytanie co ja mam zrobić? Bo najbardziej chciałabym żeby odeszła naturalnie. Ona ma apetyt, na spacery chodzi, no nie skacze ale ma już swój wiek. Ale ja nie widzę nawet żeby jakoś bardzo ja coś bolało. Pomożecie?
Edytor zaawansowany
  • triss_merigold6 26.08.19, 21:21
    Uśpić.
    9-letni zdrowy owczarek niemiecki nie jest na tyle stary, żeby nie mógł/nie chciał skakać.
  • hrabina_niczyja 26.08.19, 21:23
    9letni stary owczarek może nie jest na tyle stary ale może być chory, a chory nie znaczy uśpić.
  • hrabina_niczyja 26.08.19, 21:22
    Iść do innego weta. Jak ma guzy na innych węzłach chłonnych to chłoniak. Sprawdź w pachwinach, pod kolanami, brzuch. Jeżeli chłoniak, dać spokój, one są niewyleczalne niestety. Podaję się sterydy i tylko tyle. Nie usypiaj jeżeli widzisz, że pies chce żyć. Wet obecny totalnie do ostrzału. Co to ma być? 2 dni na decyzję, a jakieś badania?
  • sandrasj 26.08.19, 21:29
    Skonsultuj się z innym wetem.
  • hrabina_niczyja 26.08.19, 21:23
    Aha i o ile to węzły to zrobić biopsje węzła, będziesz miała czarno na białym
  • sandrasj 26.08.19, 21:30
    Po prostu nie może. Bo kocha zwierzę i się przywiązala. Masz jakieś zwierzęta w ogóle poza pająkiem za obrazem?
  • bazia8 26.08.19, 21:37
    Muchy ma.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • majenkir 26.08.19, 22:09
    sandrasj napisała:
    > Po prostu nie może. Bo kocha zwierzę i się przywiązala.



    Jak kazdy. Ale w sytuacji jak tu opisanej tez bym uspila.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • nangaparbat3 26.08.19, 22:16
    Bo?

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • beauty_agadir 26.08.19, 22:27
    Bo lekarz wyczuwa guzy a pies jest chory.Twierdzisz że my wiemy lepiej niż osoba po studiach medycznych?
  • majenkir 26.08.19, 22:33
    bo jakosc zycia jest imo wazniejsza niz jego dlugosc. bo nie czekalabym, az jej noga zacznie gnic. sad
    Dwa greyhoundy z rakiem kosci uspilam w momencie, kiedy tabletki p/bolowe przestaly dzialac. I to byla dobra decyzja. Dla nich.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • nangaparbat3 26.08.19, 22:49
    I o to mi chodzi: uśpiłaś, kiedy tabletki przeciwbólowe przestały działać. A tu nawet się ich nie proponuje, leczenia się żadnego nie prponuje, a diagnoza brzmi RACZEJ nowotwór. Pies wychodzi na spacery, ma apetyt. Może jeszcze jakiś czas nacieszyć się domem i kochającą panią - niewiele tego miał w życiu. Jak bardziej będzie cierpiał niż się cieszył, trzeb uśpić, prawda. Jeśli choroba zacznie się gwałtownie rozwijać, trzeba uśpić. Ale nie ma się co spieszyć.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • nenia1 26.08.19, 22:54
    Popieram w 100%.
  • tairo 27.08.19, 01:10
    https://i1.wp.com/www.ipwatchdog.com/wp-content/uploads/2016/10/dont-feed-troll.jpg
  • justyna-anna 26.08.19, 21:35
    Skonsultuj się z innym weterynarzem. Lekarz to człowiek i też się może mylić. Zdrowia dla psiaka.
  • kryzys_wieku_sredniego 26.08.19, 21:38
    Idź do innego weta, ja cieszącego się życiem psa bym nie uśpiła.
    Wiem, że pogorszyć się może nagle i lawinowo, idź do innego dla spokoju.
  • korag100 26.08.19, 21:47
    Dodam jeszcze, że ok 5 dni temu sąsiad cofajac (stał u nas na posesji ) nie zauważył jej ( kretyn) i ja lekko uderzył. Pies jak na tego psa dość zapiszczal. Może to od tego? Weterynarz wyklucza ale ja nie.
  • hrabina_niczyja 26.08.19, 21:50
    No to Korag biegiem jutro do innego weta. Jakieś badania psu robił chociaż konwał?
  • ewiedzma 26.08.19, 21:51
    Druga konsultacja konieczna. Nie wyobrażam sobie inaczej.
  • majenkir 26.08.19, 22:12
    a zrobil jej chociaz rtg?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • ichi51e 26.08.19, 21:59
    Nasz „odszedl naturalnie” wymiotujac krwia pod lozkiem w 5h po wizycie u weta ktory w sumie dal nam wybor bo moze bedzie cud. Wszyscy klelismy ze okazalismy sie idiotami.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • marcowa_aprilla 26.08.19, 22:05
    Bezwzglednie do innego, profesjonalnego weta bo ten z opisu to jakis konowal. Jesli to faktycznie rak nieuleczalny to dopoki pies ma wole zycia nie usypialabym ale omowila z wetem co robic w razie naglego ataku w niedziele albo w nocy. Nasza wetka nam obiecala ze przyjedzie w kazdej chwili i da zastrzyk kiedy bylo wiadomo ze pies jest juz na koncowce. Na szczescie odszedl spokojnie, bez cierpienia, ale to bylo serce, a nie nowotwor.
  • niktmadry 26.08.19, 22:06
    Isc do innego weta. Jesli diagnoza sie potwierdzi to uspax jak zacznie cierpiec. Pozwolic mu zyc tak dlugo jak dlugo nie bedzie sie meczyl.
  • grey_delphinum 26.08.19, 22:14
    No nie wiem, czy czekac z uspieniem... moze lepiej gdyby odszedl teraz niz cierpial w milczeniu (czlowiek czesto nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo pies cierpi).
    Moj piesek, wnioskuję z tego, co powiedzial wet, bardzo cierpial, a wydawal się byc spokojny, Dla mnie uspienie w takiej sytuscji (kiedy nie ma ratunku) moze byc aktem milosierdzia.
  • grey_delphinum 26.08.19, 22:17
    My nie uspilismy, czekalismy na cud... nie mogę sobie do tej pory darowac, ze przez nas męczyl sie dluzej 🙁
  • umi 26.08.19, 22:20
    Ja sie zacznie meczyc, mozna go uspic, nie trzeba czekac tygodniami. Na razie sie nie meczy. Bez sensu usypiac profilaktycznie na zapas.
  • mid.week 26.08.19, 22:09
    Idz jutro sie skonsultować z innym weterynarzem. Nie potrafilabym bez upewnienia sie uspic zwierzaka. Jesli drugi potwierdzi diagnozę, stwierdzi ze pies sie meczy, cierpi to wtedy nie będzie wyjscia... Przykro mi, mam nadzieję ze jednak okaże sie to cos innego niz rak.
  • beauty_agadir 26.08.19, 22:13
    Uśpić.Mozesz skonsultować z innym lekarzem ale jeśli to guzy lepiej aby pies się nie męczył.Sama stałam przed taką decyzją z ukochaną kotką - lekarz stawał na rzęsach a ona gasła.Pozwolilam jej odejść w spokoju,otoczona rodziną bez kontynuacji uporczywego leczenia.Prawdopodobnie Twój pies jest bardzo chory.
  • umi 26.08.19, 22:18
    Idź do innego veta. Koniecznie. Skonsultuj to z kims jeszcze, jest szansa, ze jemu brakuje wiedzy. Poza tym uspic ja zawsze zdazysz. Gdyby bardzo cierpiala, zastrzyk to jest chwila. Skoro ma wreszcie normalny dom po tym schronisku i porzucaniu, niech ma szanse w nim pobyc. Gorszej opcji niz u tego dostalas, juz nie bedzie. Moze za to byc lepiej.
  • nangaparbat3 26.08.19, 22:24
    jeśli mówi, że guz "raczej" złośliwy, to nie jest pewny własnej diagnozy. I na podstawie "raczej" nie dokonuje się nie usypia się psa (nie nazywałabym tego "eutanazją", bo pies nie ma wiele do powiedzenia).
    Załóżmy, że wet ma rację i nogi się nie wyleczy, jest nowotwór. Jeśli chodzi na spacery, je, nie widzisz objawów silnego bólu, usypianie nie ma sensu. Na pewno też są możliwości poprawienia jej samopoczucia. Więc na razie niech się ciesz, że ma dom, kochającą panią, chociaż przez chwilę, bo wiele tego chyba w życiu nie zaznała. Jak zobaczysz, że cierpi i nie będzie można jej ulżyć, poproś weta do domu, niech ją uśpi na Twoich kolanach, odejdzie w spokoju. Tylko nie ten wet co na podstawie "raczej" diagnozy każe zabić.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • lilia.z.doliny 26.08.19, 22:34
    dlaczego dostalas dwa dni na dexyzje? on ma jakies bonusy od ilosci eutanazji w miesiacu czy co?

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • nenia1 26.08.19, 22:56
    Mnie weterynarz doradzał uśpienie kota 4 lata temu, kot żyje do dzisiaj i zdrowy jak rydz. Tak więc różnie bywa. Weterynarze to też tylko ludzie, bywają omylni.
  • anahera 27.08.19, 00:53
    Zdiagnozowal na macanego czy byla robiona biopsia czy chociaz FNA? Wazne tez przerzuty a tu sie zaczyna od radiografi. Na macanego zaden powazny wet nie zdiagnozuje raka. Skonsultuj sie z innym wetem. Jesli potwierdzi sie najorsze to powinni Cie poinformowac o sredniej przezywalnosci i pomoc podjac decyzje. Ty ze swojej strony musisz zapomniec o 'naturalnej' smierci, zaden chory pies nie przestanie sobie tak ot nagle bezbolesnie oddychac. Jak zacznie sie meczyc, trzeba uspic.
  • agrypina6 27.08.19, 06:19
    Konowal? A ja tu widzę uczciwego lekarza, który zamiast Cię naciągnąć na kupę badań i ciągnąć kasę, mówi uczciwie, że nic się nie da zrobić.
  • ajaksiowa 27.08.19, 06:31
    Ten lekarz ma praktykę w rzeżni chyba😞

    --
    ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
  • sylwik7 27.08.19, 06:48
    Diagnoza typu raczej to słabo o wecie świadczy. Poszukaj innego polecanego weta. Trzeba by oprócz macania jakąkolwiek diagnostykę wdrożyć. Wziąć pod uwagę incydent z autem. Dopiero gdy czarno na białym będzie potwierdzenie najgorszego. W zależności od samopoczucia psa podejmować decyzje. Przytulam.
  • mid.week 27.08.19, 07:02
    sama tez sie polozysz do trumny jak ci lekarz po ogledzinach zdiagnozuje "chyba raka" z ktorym "raczej nic sie nie da zrobić"?
  • astomi25 27.08.19, 07:17
    Kurcze pisalam z 10 min i mi post wcielo.
    Nie masz racji agrypina!!!
    Jak mozna kazac uspic bez chociazby biosji. I przerzuty stwierdzic po macaniu?
    uncertain

    --
    Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
    smile
  • umi 27.08.19, 07:35
    50% szansy, ze vet sie pomylil w diagnozie. 80%, ze idzie po linii najmniejszego oporu. Cos przeciwbolowego dla psa to nie jest majatek i naciaganie. A to by bylu humanitarne minimum. Z całym szacunkiem dla vetow zwierzat uzytkowych - czy on sie czasem glownie nimi nie zajmuje? Kazde zycie konczy sie smiercia, wiec tego... kazdego profilaktycznie odstrzelic?
  • korag100 27.08.19, 21:57
    Chciałam tylko napisac że odeszła dziś o 18. Dzięki za odpowiedzi. Teraz nie umiem napisać szczegółów.
  • hrabina_niczyja 27.08.19, 22:22
    Korag, przytulam. Napisz jak już się wypłaczesz, pomaga. Mi pomogło
  • alpepe 27.08.19, 23:41
    Przytulam.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • monia.i 28.08.19, 00:29
    korag100 napisała:

    > Chciałam tylko napisac że odeszła dziś o 18. Dzięki za odpowiedzi. Teraz nie um
    > iem napisać szczegółów.
    Przytulam, to są bardzo ciężkie chwile.
  • mid.week 28.08.19, 11:44
    sad
    przykro mi.
  • nangaparbat3 28.08.19, 13:06
    Szczęście, że zdążyła pobyć z Tobą choć trochę.
    Tulę z całych sił.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • umi 28.08.19, 18:40
    Przytulam.
  • asia_i_p 28.08.19, 18:47
    Bardzo mi przykro.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • rozalia_olaboga 28.08.19, 19:39
    Strasznie mi przykro. Znam ten ból niestety sad
  • alba27 28.08.19, 00:21
    Miałam psa, który zdechł na raka. Jedyne, czego żałuję to tego, że tak późno go uspałam.
  • konsta-is-me 28.08.19, 00:40
    Jesli nie widac by bolalo - a, wbrew gorliwym zwolenniczkom zabijania zwierzat z byle powodu, to WIDAC, wybij sobie z sobie z glowy wszelkie "eutanazje".
    Dopoki sie dobrze czuje nie ma co kombinowac.
    I pamietaj, ze istnieja leki przeciwbolowe. Dla zwierzat, tak-tez.
    Serio.
    Nie, nie "powie" co ja boli, ale po psie widac.
    Jesli ktos nie widzi, nie powinien miec psa.
    Istnieja tez terapie ale to juz inny temat.
    Dopoki je i ma w miare dobry humor, po prostu staraj sie jej zapewnic w miare komfortowe warunki.
    To bedzie uciazliwe dla ciebie pewnie (moze robic pod siebie, nie moc chodzic itp) no ale to test twojego sumienia.
    Gdyby rzeczywiscie bylo b zle, zawsze zdazysz...
    I wiem co mowie, ve been there...
    Ide z tego watku, zanim wysyp "litosciwych" zacznie lament, jakiez to sa "szlachetne" i "empatyczne" zabijajac psa, ach...

  • astomi25 28.08.19, 07:05
    Ale doczytalas ze psicy juz nie ma???
    Czy do kogo ten post?

    --
    Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
    smile
  • konsta-is-me 28.08.19, 13:16
    Doczytalam teraz.
  • maly_fiolek 28.08.19, 08:46
    Czyli chcesz żeby się męczyła i konała w bólu??
  • alpepe 28.08.19, 10:32
    JUŻ ODESZŁA!!!

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • tilijka123 28.08.19, 08:47
    Poszłabym do innego weterynarza i jeśli potwierdzi diagnozę zrobiłabym eutanazję.
    Mój [poprzedni pies odszedł kilkanaście lat temu. Do ostatniej nocy była radosna i pełna energii. Jedyny niepokojący objaw to krwawienie z dziąseł. Weterynarz po zrobieniu badań krwi zasugerował eutanazję, powiedział, że z takimi wynikami powinna już nie wstawać. Uważaliśmy, że jest jeszcze na to czas. Przeżyła jeszcze 2 dni, ostatnia noc była dla nas i dla niej koszmarem. Nie udało się nam znaleźć weterynarza, który przyjechałby w nocy do domu dać jej zastrzyk.
  • triss_merigold6 28.08.19, 18:49
    Weterynarz nie był jednak takim konowałem, prawda?
  • sylwik7 28.08.19, 19:04
    triss_merigold6 napisała:

    > Weterynarz nie był jednak takim konowałem, prawda?

    Nie wiemy czy psica odeszła sama czy została uśpiona przez tego weta. A może została uśpiona po konsultacji z innym wetem. Dowiemy się o ile autorka będzie w stanie o tym napisać. Niezależnie od wszystkiego bardzo współczuję właścicielce i szkoda mi suki, że nie dane było jej dłużej cieszyć się domem. Ale dobrze, że nie musiała umierać w schronisku tylko przy kimś kto ją pokochał.
  • zuleyka.z.talgaru 28.08.19, 18:57
    Skonsultować z innym wetem, jeśli potwierdzi - uśpić jak już pies się będzie męczyć. Wiem jak trudna to decyzja. Ja swojej suni obiecałam, że nie pozwolę jej cierpieć w imię własnego egoizmu. Pozwoliłam jej odejść. Boli do dzisiaj, ale przynajmniej nie cierpiała.
  • triss_merigold6 28.08.19, 18:59
    Pies już zszedł. Najprawdopodobniej cierpiał bardziej, niż gdyby został uśpiony.
  • zuleyka.z.talgaru 28.08.19, 19:34
    Gdzie to jest napisane? Chyba przeoczyłam.
  • sylwik7 28.08.19, 19:36
    zuleyka.z.talgaru napisała:

    > Gdzie to jest napisane? Chyba przeoczyłam.

    Autorka napisała:

    Chciałam tylko napisac że odeszła dziś o 18. Dzięki za odpowiedzi. Teraz nie um
    > iem napisać szczegółów.
  • zuleyka.z.talgaru 29.08.19, 08:52
    A, ok. Przeoczyłam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka