Dodaj do ulubionych

Dostałem żonę z losowania

27.08.19, 07:56
czyli jęki, że pani wieloletnio nie pracuje lub pracuje symbolicznie.
Otóż, w innych, nie-moich światach funkcjonują grupy mężczyzn <Bracia Samcy, forumowi frustraci>, którzy świadomie i celowo wiążą się z kobietami niekoniecznie nastawionymi na pracę zawodową. Wybierają laski niezbyt ambitne, preferujące tzw. tradycyjny podział ról, z rodzin w których zatrudnienie pozadomowe kobiet nie było wspierane, a wykształcenie służyło do awansu społecznego przez lepsze małżeństwo.
W naturalny sposób wokół ww. dziewczyn są kręgi im podobnych mentalnie więc panom zniekształca się postrzeganie i ocena rzeczywistości.

Potem pan narzeka: że drugi lub trzeci bombelek w drodze, że ona by tylko chciała wydawać, że on jako jedyny żywiciel, że baby som gupie/leniwe/pazerne etc. Narzekanie jest PROFITEM. Podobnie jak zależność ekonomiczna pani, wymagania odnośnie do standardów obsługi domowej, dyspozycyjność małżonki + jej poczucie wartości na poziomie szamba.

Podkreślam, fakt że pan narzeka na niepracujacą wieloletnio lub bardzo mało zarabiającą żonę, wynika z jego wyborów i preferencji. Jak pan chce ciepło, domowo, tradycyjnie to nie szuka korpo biczy, pani neurolog, dyrektor czy bizneslumen. Jak chce mieć trophy wife, to musi godzić się z wydatkami.
Edytor zaawansowany
  • alpepe 27.08.19, 08:00
    No cóż, to jest dość częsty błąd u panów, z tego, co zauważyłam.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • triss_merigold6 27.08.19, 08:13
    To nie błąd, pomyłka nieświadomego pana, tylko wybór na żonę czy partnerkę kobiety o konkretnych predyspozycjach i możliwościach (intelektualnych, zawodowych, rodzinnych).
  • alpepe 27.08.19, 08:34
    Mój mąż taki był. Chciał, bym była i uległą, łagodną i potulną panią domu i harpią nastawioną na sukces, no i trophy wife byłam sowieso. Mówiłam mu, że to schizofrenia i tyle.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • ichi51e 27.08.19, 08:03
    Tez takich znam ale raczej nie narzekaja wszyscy zadowoleni.
    Za to na forum spotykam sie z „mam kumpla zajechany baba harpia wspolczuje mu biedakowi”.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • umi 27.08.19, 11:55
    Ja znam pary w układach: jedno pracuje, drugie zajmuje sie domem w róznej konfiguracji płci i tez nie narzekają. Ale to jest inna grupa ludzi. Ci zadowoleni wchodza uczciwie w uklad, ktory dobrze zorganizowany moze byc korzystny dla obu stron (tylko musi byc wlasnie dobrze zorganizowany).
    A ci ze startera (i panowie z tej dyskusji o dziubdziusiu, ktoremu minimum do zycia wystarczy i kazdy wydatek jest za drogi) to jest inna grupa. Ta aktywna w internetach. A na polu towarzyskim pod znakiem własnie - zua kobieta kolejne dziubdziusie spod łózka wyciga, by miec lalki i nie isc do pracy, a ja biedny biedny sam zarabiam, liiitujcie się.
  • iwoniaw 27.08.19, 15:01
    Ano dokładnie, umi.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • alin9 27.08.19, 17:57
    Zgadzam się,że w normalnych zdrowych układach się to sprawdza.Narzeka tylko ta inna grupa wzajemnej adoracji.
  • morekac 27.08.19, 08:08
    Triss, bo oni są za tradycyjnym podziałem ról w sensie, że domem ma zająć się kobieta. Ake są też na tyle nowocześni, że uważają, że pani powinna zarobić na siebie i dzieci. Pamięrasz eksradnego Rafała P.? Wymagając od żony obiadów, pełnej opieki nad dziećmi i obsługi domowrj robił jej też awantury, że za mało zarabia. Taki to z niego jest Prawdziwy Menszczyzna Wyznający Tradycyjne Wartości.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • sniyg 27.08.19, 08:16
    To raczej taki typ, który lubi mieć przewagę, kontrolę nad innymi, co często wiąże się z niższą samooceną. Stąd z jednej strony oczekiwania że kobieta zostanie w domu i będzie zależna finansowo od tego co on zarobi, z drugiej pewna skłonność do agresji (awantur, pretensji, odcinków, wydzialania kasy).
  • triss_merigold6 27.08.19, 08:17
    Ależ ja wiem.wink Tylko panom trudno się przyznać. Najlepiej, żeby domowo-dzieciowo było tradycyjnie, ale żeby pani pracowała zawodowo i zarabiała - idealnie najniższą krajową. Wtedy całą kasę musi dac jako swój wkład w budżet rodzinny, grosza dla siebie nie ma, czasowo jest udupiona i w dodatku pan może jej wypominać, że sam wygarnia 3x więcej (ci śmietnikowi maczo zwykle nie przynoszą zbyt dużego mamuta).
  • wojewodzina 27.08.19, 08:09
    Ale gdzie tu problem? Skoro oboje ŚWIADOMIE decydują się na taki układ, to pan nie powinien marudzić, tylko realnie ocenić swoje możliwości zarobkowo - majątkowo - utrzymaniowe (bo przecież w tej konfiguracji pan nie musi bardzo dużo zarabiać, wystarczy, że ma 4 mieszkania w mieście, które wynajmuje) i jeśli takowe są zbyt małe, zrezygnować z takiej żony. A jeśli go stać, wszystkiego najlepszego, niech sobie bierze. Ale to działa w obie strony. Pani nie powinna marudzić, że w domu robi absolutnie wszystko, na wydzielane pieniądze, a pana zachcianki pozadomowe (np. wyjazd z kolegami) zaspokajane są w pierwszej kolejności. I oczywiście taka pani powinna być świadoma, że co rozsądniejszy pan nie wejdzie w małżeństwo bez umowy majątkowej (zwanej z jakiegoś powodu intercyzy). W skrócie: obie strony powinny wiedzieć, na co się piszą.
  • lauren6 27.08.19, 08:16
    My to wiemy, więc jak rozumiem adresatem tego wątku jest riki. Jemu nie przetłumaczysz.
  • triss_merigold6 27.08.19, 08:20
    Nie Riki tylko ci od zbędnych zasłon, oszczędzaniu na wyjazdach na wakacje i wyżywieniu dziecka oraz zarzekania się, że chłop nie powinien orać, żeby oddać wszystko eksi.
  • triismegistos 27.08.19, 08:22
    dajcie linka

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • triss_merigold6 27.08.19, 08:27
    Wątek Tanebo Prawa ojca?
  • araceli 27.08.19, 08:32
    triss_merigold6 napisała:
    > Wątek Tanebo Prawa ojca?

    A co ten wątek ma wspólnego z niepracującą żoną?


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • triismegistos 27.08.19, 08:37
    Riczard się tam chyba nie udzielał. Chyba, że o tej godzinie nie widzę.

    --
    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
    by mrozkagrazka
  • martishia7 27.08.19, 10:27
    Tam raczej wannabe-właściciel dużego penisa oraz bistian się prześcigali w ustalaniu, co dziecku jest zbędne (np. nowe ciuchy i lekarstwa, bo wiadomo, konowały bez sensu leki przepisują).
  • triismegistos 27.08.19, 11:06
    Grubo.

    --
    Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
    - Przyniosłeś pieniądze?
  • lauren6 27.08.19, 11:20
    Tego od małego członka mam od dawna wygaszonego, więc sobie nie poczytam.
  • riki_i 27.08.19, 11:32
    lauren6 napisała:

    > My to wiemy, więc jak rozumiem adresatem tego wątku jest riki. Jemu nie przetłu
    > maczysz.

    Riki rzadko pisze o patoli, bo niezbyt dobrze zna takie klimaty, za to dość często o kolegach równolatkach wyruchanych finansowo przy krwawym rozwodzie. Koledzy są biznesowi lub w inny sposób majętni.

    Ps. Proszę mi nie przypisywać świata Sebixów i Karyn. Wiem że na tym forum rzekomych wonskich specjalistek sporo Pań innego świata nie zna, ale to nie powód, aby sprowadzać do niego mnie.
  • umi 27.08.19, 11:46
    To jest tez dobrze sytuowana patologia. I wynika nie z biedy finansowej, tylko stanu umysłu takiego faceta.
  • araceli 27.08.19, 08:33
    triss_merigold6 napisała:
    > którzy świadomie i celowo wiążą się

    No to w końcu "świadomie i celowo" czy "z losowania"?





    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • triss_merigold6 27.08.19, 08:40
    Wybierają celowo, a jęcza jakby dostali z losowania.
  • araceli 27.08.19, 08:42
    triss_merigold6 napisała:
    > Wybierają celowo, a jęcza jakby dostali z losowania.

    Nie - jęczą z powodu wad układów otrzymanych w pakiecie.


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • iwoniaw 27.08.19, 09:00
    Problem w tym, że nie są to żadne wady ukryte, tylko cechy charakterystyczne - mało tego, często właśnie ze względu na nie się zdecydowali, więc ich pojękiwania są z deka schizofreniczne big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • araceli 27.08.19, 09:15
    iwoniaw napisała:
    > Problem w tym, że nie są to żadne wady ukryte,

    A czy ja napisałam, że ukryte? big_grin

    Swoją drogą kobiety robią dokładnie to samo - facet ma być męski, testosteronowy a potem płacz, że jest agresywny albo ma być przedsiębiorczy i dobrze zarabiać a potem płacz, że pracuje 12/h dobę a babka sama musi się bombelkami zajmować.




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • 1matka-polka 27.08.19, 09:19
    "facet ma być męski, testosteronowy a potem płacz, że jest agresywny"
    Jak się baba woli ryćkać z babą, to wybiera mniej męskich big_grin

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • triismegistos 27.08.19, 09:40
    Ke? Dla ciebie męskość = agresja?

    --
    Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
    - Przyniosłeś pieniądze?
  • araceli 27.08.19, 09:50
    triismegistos napisała:
    > Ke? Dla ciebie męskość = agresja?


    <facepalm> Myślenie trudna rzecz...




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • triismegistos 27.08.19, 10:02
    No to wytłumacz mnie głupiej jak skojarzyłaś męskiego faceta z agresywnym. I uwaga, załóżmy dla dobra dyskusji, ze jestem za głupia, żeby pojąć światłe argumenta w stylu "facepalm" czy "big_grinbig_grinbig_grin".

    --
    Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
    - Przyniosłeś pieniądze?
  • 1matka-polka 27.08.19, 10:14
    Agresja to popęd, popędy u ludzi płci męskiej na testosteronowym turbodoładowaniu są silniejsze.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • 1matka-polka 27.08.19, 10:20
    Tylko nie patrz do Wikipedii, bo tam już mamy jedynie słuszną definicje i jakieś tam poboczne, ze nie wszyscy się zgadzają, blablabla. LOL, marksizm zatacza coraz szersze kręgi big_grin


    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • triismegistos 27.08.19, 10:45
    Biedaku. MArskizm wypompował ci cały testosteron i to dlatego musisz udawać kobietę w internecie?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • araceli 27.08.19, 10:23
    triismegistos napisała:
    > No to wytłumacz mnie głupiej jak skojarzyłaś męskiego faceta z agresywnym.

    Słowo klucz - testosteron.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • triismegistos 27.08.19, 10:44
    Nienienie. Nie rzucaj w powietrze enigmatycznych słów kluczy. Wiem co to testosteron, wiem jak działa. Chcę, żebyś udowodniła, na przykład za pomocą statystyk lub argumentów, że męscy mężczyźni są agresywni webec swoich partnerek.

    --
    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
    by mrozkagrazka
  • araceli 27.08.19, 11:12
    triismegistos napisała:
    > Chcę, żebyś udowodniła, na przykład za pomocą statystyk
    > lub argumentów, że męscy mężczyźni są agresywni webec swoich partnerek.

    Wybacz ale nie będę udowadniać twoich tez.



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • triismegistos 27.08.19, 11:21
    Czyli przyznajesz, że "facet ma być męski, testosteronowy a potem płacz, że jest agresywny" to bzdura.

    --
    Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
    - Przyniosłeś pieniądze?
  • araceli 27.08.19, 11:41
    triismegistos napisała:
    > Czyli przyznajesz, że "facet ma być męski, testosteronowy a potem płacz, że jes
    > t agresywny" to bzdura.

    Myślenie jednak boli. Nic na ten poziom nie poradzę.





    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • triismegistos 27.08.19, 11:50
    Czy ty własnie udajesz, że nie napisałaś tego, co napisałaś?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • araceli 27.08.19, 12:03
    triismegistos napisała:
    > Czy ty własnie udajesz, że nie napisałaś tego, co napisałaś?

    Zestaw sobie to co ja napisałam i to co ty napisałaś a potem porównaj. Podpowiem - to nie jest to samo smile




    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • triismegistos 27.08.19, 12:21
    Czyli miałas na myśli, ze ten "płacz, że jest agresywny" dotyczy agresji nie kierowanej w stronę płaczącej. Dużo to zmienia faktycznie.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • araceli 27.08.19, 12:23
    triismegistos napisała:
    > Czyli miałas na myśli,

    Zestawienie całości też przerasta... no nie pomogę przy takiej niemocy wink




    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • triismegistos 27.08.19, 12:35
    Napij sie kawki to niemoc przejdzie smile

    --
    Rodziny niepełne i nietradycyjne to te, w których nie ma kota.
  • memphis90 27.08.19, 12:59
    Może chodziło o te panią, co płakała, że mąż po pijaku tak wszczyna burdy i leje po mordzie podwładnych, że wstyd z nim gdziekolwiek na imprezę wyjść?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • triismegistos 27.08.19, 14:47
    Możliwe. Nie skojarzyłam, bo jakoś nie rzuciły mi się w oczy te opisy męskiego samca... chyba, że sam fakt że ktoś chla na umór czyni go szczególnie męskim wink

    --
    Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
    - Przyniosłeś pieniądze?
  • 1matka-polka 27.08.19, 11:19
    "że męscy mężczyźni są agresywni webec swoich partnerek."
    Ty naprawdę sobie to wszystko, czego nikt nie napisał w mózgu dopowiadasz. Ciężki przypadek.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • triismegistos 27.08.19, 11:28
    No pewnie, że tak robię. W końcu to ja wciskam wszędzie brednie o marksitowskiej manipulacji wikipedią.

    --
    Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
    - Przyniosłeś pieniądze?
  • memphis90 27.08.19, 12:58
    Męski =lejacy babe w pysk...? No, pozazdrościć wzorców...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • araceli 27.08.19, 14:05
    memphis90 napisała:
    > Męski =lejacy babe w pysk...? No, pozazdrościć wzorców...


    Kolejna. Jeżeli tak ciężko wam ogarnąć, że są różne wzorce męskości a testosteronowy byczek to tylko jeden z nich to gratuluję klapek na oczach.




    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • triismegistos 27.08.19, 14:33
    Za mało tej kawy wypiłaś.

    --
    Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
    - Przyniosłeś pieniądze?
  • cauliflowerpl 27.08.19, 08:34
    "wiadomie i celowo wiążą się z kobietami niekoniecznie nastawionymi na pracę zawodową"

    Nie wzięłaś pod uwagi jednego. A ja się ostatnio dowiedziałam.
    ŻE TO TEŻ JEST NASZA WINA!!!!
    swiadomosc-zwiazkow.pl/hipogamia-mezczyzn-uprzywilejowanie-kobiet/

    Cytuję:
    "Jeśli mężczyzna 6/10 dostaje negatywną walidację nawet od kobiet 3/10 to dlaczego ma szukać kobiet jeszcze atrakcyjniejszych? Jego samoocena i wiara w siebie jest bardzo niska, choć niekoniecznie się do niej przyzna, żeby nie wyjść na niemęskiego, ofiarę i kogoś kto się użala. Po prostu mierzy siły na zamiary."

    I inne tego typu pierdoły.

    Reasumując: ci dzielni, waleczni zdobywcy, dzięki którym istnieje cywilizacja, wybierają kobiety o niższym statusie dlatego, że w podstawówce dostali kosza od czirliderki.
    A poza tym lubiom otoczyć kobietę opiekom. O.
  • mary_lu 27.08.19, 08:38
    Już bez przesady z tym robieniem z pracowania/niepracowania cechy osobowości i to głównej, modulującej pozostałe.

    Gniecie Cię ten temat od lat, możesz jojczeć w jednym chórze z samczykami.

    W moim otoczeniu większość kobiet nie pracuje długo, potem idą do pracy, niektóre zarabiają potem krocie. Domowych kocmołuchow nie stwierdzam.
  • araceli 27.08.19, 08:44
    mary_lu napisała:
    > W moim otoczeniu większość kobiet nie pracuje długo, potem idą do pracy, niektó
    > re zarabiają potem krocie.

    Jasne smile Szczególne takie panie sprzątaczki co zrezygnowały z pracy dla pińcetplusa o których pisałaś wink



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • iwoniaw 27.08.19, 08:57
    Już bez przesady z tym robieniem z pracowania/niepracowania cechy osobowości i to głównej, modulującej pozostałe.

    No akurat tutaj to nie Triss robi tę cechę, tylko pan w wątku obok płacze, że zła kobieta nie pracuje, bo sobie sama podstępnie trzecie dziecko zrobiła, dla czczej rozrywki i funu zabawy lalkami. I owszem, takiemu można napisać dokładnie to, co napisała wyżej - że ani dzieci bocian nie przynosi, ani żony nikt z losowania nie dostaje. Jeśli ktoś ma żonę bez planów zawodowych (choć w opisywanym przypadku jest to raczej żona robiąca przerwę na odchowanie niemowlaka), to dlatego, że taką WYBRAŁ i takiej robił kolejne dzieci, więc niech nie jojczy, bo współczuć mu nie ma czego.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • triss_merigold6 27.08.19, 09:39
    Dokładnie.
  • lauren6 27.08.19, 11:25
    > idą do pracy, niektóre zarabiają potem krocie

    Chyba na papierze w firmie u szwagra.
  • chicarica 27.08.19, 08:46
    Przede wszystkim nie ma ofiar, są ochotnicy.
    Panie biorące sobie najprzystojniejszego w całej wsi, który tak świetnie wywijał bioderkami na dyskotece w Dziemianach i najsilniejszy był bo wszystkich napier...ł, powiwszy bombelka a najlepiej ze trzy, dziwią się że one tu z bombelkiem u cyca, a pan nadal wywija bioderkami na dyskotece w Dziemianach, tylko z innymi paniami. Ewentualnie napier...a, czasem wszystkich, czasem tylko je.
    Podobnie panowie biorący sobie trophy wives i zdziwieni, że serwisowanie trophy wife jest drogie. Oraz że trophy wife głównie leży i pachnie, ewentualnie piastuje dziedzica. No powiedzmy sobie szczerze, jak kogoś nie stać na serwisowanie ferrari czy choćby lexusa, to kupuje pandziora ewentualnie paska w tedeiku, a za ferrari czy lexusami co najwyżej oblizuje się na ulicy. W Polsce to moim zdaniem w ogóle prawie nikogo nie stać na prawdziwą trophy wife, co najwyżej tych polskich bogatych smalców z zarobkami na poziomie 2-3 tys. euro (z wyjątkiem ułamka procenta oligarchów) stać na powiedzmy dorównanie przeciętnemu poziomowi życia Europejczyka, ale to jeszcze nie poziom pozwalający na prawdziwą trophy wife. Zawsze można jeszcze wziąć sobie jakąś urodziwszą Ukrainkę, ale to trochę jak jeździć dacią dumpsterem: co z tego że suv, co z tego że nówka z salonu, skoro to nadal dacia.
    Podsumowując, zarówno sławy popkultury grywające do kotleta za 10 koła na Dniach Ziemniaka w zachodniopomorskim, jak i panowie Zdzisławowie właściciele hurtowni budowlanej, o zwykłych korposzczurach średniego szczebla nie wspomnę, muszą dać sobie spokój ze złudzeniami.


    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • fantomowy_bol_mozgu 27.08.19, 08:54
    Pięknie napisane big_grin
  • katja.katja 27.08.19, 09:47
    Wstrętny ksenofobiczny post, ciekawe, że spod palców osoby która uwielbia multi-kulti "tam gdzie mieszka".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • simply_z 27.08.19, 10:18
    szczerze mowiac tez mnie to uderzylo...nieladny komentarz.
  • bigzaganiacz 27.08.19, 10:36
    bnie panowie biorący sobie trophy wives i zdziwieni, że serwisowanie trophy wife jest drogie. Oraz

    no ale to tak do 30 pani moze robic za trophy
    potem to juz co najwyzej zasniedzialy cynowy dzban zadne trophy a wymagania niestety co raz wieksze
  • anakaronia 27.08.19, 10:51
    Do 40 może robić, jeśli ma predyspozycje i wystarczająco dużo się w nią zainwestuje. Przy końcu terminu przydatności do użycia, trzeba dyskretnie ustawić sprawy finansowe (poprzenoszenie oszczędności i inwestycji na jakieś Bahamy), a gdy granica zostanie przekroczona postawić jasne ultimatum: pinionszki będą wydzielane, pani ma być cicha i posłuszna, a jak chce rozwodu, to nie ma problemu, dostanie alimentów 1500 w dobrym razie, a z braku jakiejkolwiek wartości na rynku pracy będzie żyła w biedzie. I jasno uświadomić z czym wiąże się ten wybór. I wtedy pani stanie się oszczędną i wdzięczną żoną, jeśli ma chociaż odrobinę oleju w głowie. Inna sprawa, że tak zaradnych panów nie ma wcale aż tak wielu.
  • chicarica 27.08.19, 12:34
    Proszę Cię. Jakie oszczędności, jakie bahamy. Pan zarabia niech będzie nawet z 5 tys. euro w przeliczeniu. Z tego nie uda się uścibolić niczego, o czym jakiekolwiek bahamy czy banki szwajcarskie będą w ogóle chciały rozmawiać. Nie ta liga po prostu.
    Pozostaje kroić jak materiału staje, a marzenia o trophy wives odłożyć na kolejne pokolenia.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • chicarica 27.08.19, 12:32
    Owszem, ale:
    wymiana starej na nową kosztuje (w sensie wyrwania nowej), na prawdziwy harem ich nie stać, rozwód i alimenty to też koszt, więc jak zwykle, aspiracje wielkie a możliwości takie sobie. Dodatkowo bieżące utrzymanie starej i ze dwóch czy trzech bombelków na odpowiednim poziomie też kosztuje i nie ma z czego odłożyć na wymianę. Pozostaje siedzieć i piszczeć że bida.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • riki_i 27.08.19, 12:24
    chicarica napisała:

    > Podobnie panowie biorący sobie trophy wives i zdziwieni, że serwisowanie trophy
    > wife jest drogie. Oraz że trophy wife głównie leży i pachnie, ewentualnie pias
    > tuje dziedzica. No powiedzmy sobie szczerze, jak kogoś nie stać na serwisowanie
    > ferrari czy choćby lexusa, to kupuje pandziora ewentualnie paska w tedeiku, a
    > za ferrari czy lexusami co najwyżej oblizuje się na ulicy.

    No jak już lecimy takimi analogiami, to śpieszę donieść, że przechodzony mercedes CL (dla niekumatych - tak się nazywało coupe S-Klasy do 2013 roku) kosztuje ABSOLUTNE GROSZE. Kobietom się wydaje , że trophy wife jest się do śmierci. Tymczasem, jak mawiała żona ministra "zero" , wartość kobiety po trzydziestce spada o połowę.

    Jeśli kobieta sama siebie traktuje w kategoriach trophy wife, to musi przyjąć do wiadomości, że stosunkowo szybko zostanie wymieniona na nowszy model, no chyba , że wejdzie w target bogatych starców (jak moja znajoma z dawnych lat, top-modelka lat 90tych Paulina T. ).

    > W Polsce to moim zda
    > niem w ogóle prawie nikogo nie stać na prawdziwą trophy wife, co najwyżej tych
    > polskich bogatych smalców z zarobkami na poziomie 2-3 tys. euro (z wyjątkiem u
    > łamka procenta oligarchów) stać na powiedzmy dorównanie przeciętnemu poziomowi
    > życia Europejczyka, ale to jeszcze nie poziom pozwalający na prawdziwą trophy w
    > ife.

    Czy mi się zdaje, czy wyczuwam jakiś typowo emigrancki jadzik osóbki, która nie może przeżyć tego, że w PL daje się już normalnie żyć? Nie trzeba być "smalcem" żeby zarabiać 13 tys. zł na rękę. Do zeszłego miesiąca wyciągałem z gołych etatów ponad 14 tys. , odpuściłem, bo szkoda mojego życia. W Warszawie menadżerom płaci się ok. 20 na rękę. Btw przy okazji wymiany systemu c.o. w moim domu ze zdziwieniem dowiedziałem się, że facet od ogarniania tego tematu i nadzoru robotników też ma płacone 20 (!).

    > Zawsze można jeszcze wziąć sobie jakąś urodziwszą Ukrainkę, ale to trochę
    > jak jeździć dacią dumpsterem: co z tego że suv, co z tego że nówka z salonu, sk
    > oro to nadal dacia.

    uuuuch, to już naprawdę wredny tekst, raczej taki typowo rasiolski , droga wyemancypowana i feministyczna panno

    Ukrainki są różne, bardzo różne - jak wszyscy ludzie na naszej planecie. Znajdziesz kocmołucha i znajdziesz królową.

    > Podsumowując, zarówno sławy popkultury grywające do kotleta za 10 koła na Dniac
    > h Ziemniaka w zachodniopomorskim, jak i panowie Zdzisławowie właściciele hurtow
    > ni budowlanej, o zwykłych korposzczurach średniego szczebla nie wspomnę, muszą
    > dać sobie spokój ze złudzeniami.

    Bzdury wypisujesz, do tego podszyte skrajnie materialistyczną wizją świata. Wiele to mówi o Tobie.
  • chicarica 27.08.19, 12:37
    Rysiu, ależ ja o takich właśnie jak ty piszę, o tych co wyciągają te 15-20 koła na miesiąc i myślą, że to już wielki świat i że są bogaczami. No więc nie są. Są co najwyżej aspirującymi do klasy średniej.
    To nie jest moja wizja świata, bo to mój świat. Ja tylko empatycznie wczuwam się w wyobrażenia tych amatorów trophy wives i sprowadzam ich na ziemię. To jest ICH wizja świata, nie moja. W moim świecie ludzie trophy wives nie miewają, w moich kręgach żyje się inaczej po prostu.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • riki_i 27.08.19, 13:17
    Po pierwsze, to ja mam jeszcze różne inne dochody (kapitałowe, wynajem nieruchomości itd.) i nie żyję tylko z pensji. Ale to nie ma absolutnie żadnego znaczenia, bo nie o mnie jest ten wątek.
    Po drugie, 15-20 w Polsce to kompletnie i zupełnie co innego niż 5000 EUR w Niemczech czy nawet w Hiszpanii. Siła nabywcza tych pieniędzy jest inna, więc -że polecę gazetą_mi_płaci - droga emigranteczko, nie nadymaj się i nie przeliczaj złotówek na euro w drugą stronę, bo to nie ma sensu.
    Po trzecie, trophy wife to pojęcie które można rozumieć w bardzo różny sposób. Klasyczna 'żona na kłucie oczu' to temat grany raczej przez zblazowanych multimilionerów typu józek wojciechowski (jw construction). Mężczyźni w sile wieku biorą sobie młódki z najróżniejszych powodów, najczęściej dlatego, aby poczuć ich optymizm względem świata, radość z małych rzeczy, taki zwykły młodzieńczy luz, którego nie mają stare kwoki na grzędzie zajmujące się głównie roszczeniowym dziamganiem.
    Po czwarte, skoro "w twoim świecie ludzie trophy wives nie miewają", to zamknij łaskawie wrota i przestań się mądrzyć na tematy o których nie masz pojęcia.
  • bigzaganiacz 27.08.19, 13:25
    Mężczyźni w sile wieku biorą sobie młódki z najróżniejszych powodów, najczęściej dlatego, aby poczuć ich optymizm względem świata, radość z małych rzeczy, taki zwykły młodzieńczy luz, którego nie mają stare kwoki na grzędzie zajmujące się głównie roszczeniowym dziamganiem.

    rysiaczku jak czesto piepszysz od rzeczy tutaj caly temat zamknoles w dwoch zdaniach
  • triss_merigold6 27.08.19, 13:33
    Ależ miewają, tylko ich nie widać na pierwszy rzut oka. Przy pozornym splaszczeniu dochodów i zapewnianiu przez państwa skandynawskie przyzwoitego standardu życia nawet zasiłkowym nierobom, rdzenni mieszkańcy mają swoje kody, za pomocą których oznaczają swój status. Wyraźnie wyższy, oczywiście, bo dysponują dobrami, których nie można kupić (np. przynależnościa do klubów i stowarzyszeń, posiadaniem określonych dóbr od 200 lat w rodzinie).
  • triss_merigold6 27.08.19, 13:35
    To jest nieczytelne dla kogoś z zewnątrz, bo obowiązuje narracja równościowa i prawo Jante, ale życzliwy lokales może wskazać.
  • chicarica 27.08.19, 13:48
    Zapewniam Cię, że jest doskonale czytelne dla kogoś, kto ma z tym do czynienia przez czas dłuższy niż jeden pobyt na wykładaniu kafelek ze słoikami w bagażniku.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • riki_i 27.08.19, 15:25
    chicarica napisała:

    > Zapewniam Cię, że jest doskonale czytelne dla kogoś, kto ma z tym do czynienia
    > przez czas dłuższy niż jeden pobyt na wykładaniu kafelek ze słoikami w bagażnik
    > u.

    Musiałaś Triss dowalić ad personam? Ona miała tam jeszcze osobę z najbliższej rodziny na wybitnie prestiżowym stanowisku.
  • triss_merigold6 27.08.19, 15:34
    Mam, bywam, umiem pytać i obserwować. Fakt, nie są to kręgi emigrantów za chlebem, pracowników fizycznych czy ludzi wynajmujących mieszkania.

    Btw, czy wiesz że państwo kreujące się na super hiper ekologiczne, proprzyrodnicze etc. jest największym europejskim producentem i eksporterem futer i skór z norek? To jest ekstra kasa i potężny biznes, naszych producentów biją na głowę. Aha, głównym odbiorcą są Chiny.
  • chicarica 27.08.19, 16:11
    Jest także jednym z największych producentów papieru (co jak wiadomo wymaga sporo drewna) oraz dość powszechnie przyjęte i wcale nie w złym tonie jest noszenie futer. O hipokryzji w pewnych sprawach mogłabym książkę napisać tak w ogóle. Ale nie o tym jest ten wątek.

    Podobnie zresztą jak i nie o pracownikach fizycznych (ja także nie obracam się w ich kręgach, a już na pewno nie mam jednego z nich za męża, po prostu jest ich tu pełno - na szczęście akurat nie w regionie w którym mieszkam, ale w Sztokholmie na przykład bardzo ich widać oraz są bardzo aktywni na grupie facebookowej Polacy w Szwecji, gdzie zdarza mi się czasem komuś pomóc w sprawach urzędowych itp.). O emigrantach za chlebem trudno mi się wypowiadać, bo nie mam tu na miejscu za bardzo znajomych emigrantów poza paroma osobami z kursu szwedzkiego (a Polaków to już w ogóle), a co do ludzi wynajmujących mieszkania, to cóż - trochę mi się wierzyć nie chce, zważywszy na to, że ponad 50% Szwedów mieszka w wynajmowanych mieszkaniach przez całe życie, a blisko 100% przez przynajmniej jakiś okres w życiu wynajmuje, to znaczy, mieszka w odpowiedniku polskiego mieszkania spółdzielczego lokatorskiego, bo wynajmu jako takiego tu prawie nie ma. W tym na przykład połowa sztokholmskiego oddziału Microsoftu. To tak a propos docinków personalnych.

    Ja też mam osoby z rodziny na "wybitnie prestiżowym stanowisku" chyba nawet w tym samym kraju, a także z racji pracy i pewnych prywatnych spraw wśród takich osób się obracam. Nie za bardzo natomiast rozumiem, o czym w ogóle dyskutujemy, poza tym że o futrach z norek?

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • katja.katja 27.08.19, 18:46
    Naprawdę? Obrzydliwe. Myślałam, że wszędzie w Europie to (jeśli już) bardzo niszowy "przemysł", że tak powiem ;-(

    --
    Nie dam się wygasić!
  • chicarica 27.08.19, 13:47
    Trophies, owszem. Trophy wives, nie, nie miewają.
    Znajomy menedżer średnio-wyższego szczebla ma na przykład żonę gwiazdę krajowej telewizji, ale nie jakąś pustą lalę od kręcenia tyłkiem w tańcach sr.ńcach, tylko wykształconą i obytą panią, prowadzącą ciekawe programy. Piękną, ale nie w prostacki pazłatkowy sposób. Starą dość, chyba nawet starszą od niego. Wysublimowanie elegancką i mającą styl i klasę. Podałabym nazwisko, ale wiem że cenią sobie prywatność.
    Znajomy słynny hokeista, obecnie w wieku emeryckim już, ma swoją starą zwykłą żonę, obecnie grubą i nieatrakcyjną fizycznie, ale bardzo fajną i mądrą. Spokojnie mógłby sobie wziąć trophy wife, wiele młódek chętnie przytuliłoby i jego i jego miliony, ale on jakoś nie jest takimi klimatami zainteresowany.
    Żony młode Tajki przywożą sobie za to często i gęsto panowie z kategorii: budowlaniec z problemem alkoholowym. I takie właśnie mają trophy wives.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • triss_merigold6 27.08.19, 14:09
    Chyba nie do końca orientujesz się w realiach. W najdroższej dzielnicy Kopenhagi, uroczo willowej i białej, modne są obecnie filipińskie nianie do dzieci, uchodzą za wyjątkowo opiekuńcze. Legalne utrzymanie takiej niani jest potwornie drogie, więc są chętnie zabierane na różne pikniki i rodzinne spotkania dla mieszkańców gminy, bo są żywym dowodem na bardzo wysoki dochód. 2 nowe samochody w rodzinie informują, że wlascicieli stać na bardzo wysoki podatek. Skład różnych rad naukowych od uczelni i mega projektów czy rad nadzorczych oraz różnych zarządów w firmach gigantach to ludzie o nazwiskach, które mówią, że są z rodzin zasiedzialych od dobrych 200 czy 300 lat.

    A, te nianie czasem awansują na żony, w zasadzie to jest ich głównym celem, ale nie jest to do końca dobrze widziane towarzysko.
  • chicarica 27.08.19, 16:30
    Przeczytaj jeszcze raz. Mowa o trophy wives, nie trophies.
    Filipińskie nianie to modne były ze 20 lat temu. Teraz to one są modne w Polsce.
    Bardzo wysoki podatek też jest już so last year w Danii. Zelżał i coraz więcej ludzi kupuje auta. W Szwecji zresztą nigdy go nie było, to znaczy jest podatek, roczny drogowy, w sumie zbierze się przez lata sporo, ale nie jest to nic na co nie byłoby człowieka stać. 2 nowe samochody to mam ja a zdecydowanie nie jestem z kategorii najdroższa dzielnica Kopenhagi. To tyle w kwestii "jestem forumową skandynawistką, bo byłam raz w Kopenhadze i siostra mi pokazała". Co do niań stających się żonami, wśród gwiazd hokeja i gwiazd telewizji to akurat nie jest praktykowane i tak jak słusznie prawisz, byłoby to źle widziane towarzysko i na pewno nie traktowane w kategorii trophy.
    Co do posiadania rodziny na eksponowanych stanowiskach w skandynawskich firmach - jak by to powiedzieć... Licytować się nie będziemy, znasz moje nazwisko albo możesz poznać, masz jakieś źródła w kopenhaskim światku biznesowym, możesz pogooglać i zapewniam Cię że coś znajdziesz.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • chicarica 27.08.19, 13:40
    W sile nabywczej powoli różnica się zaciera. Z 15 kaflami miesięcznie w Warszawie już nie porządzisz tak jak na przykład w 2010, nie jest też tak trudno te dochody uzyskać. Zresztą 15 to potrafi wyciągnąć pracownik budowlany na saksach, więc teges. Nie analizujemy tu zresztą, jak słusznie mówisz, twoich dochodów.
    Mówiąc o "moim świecie", mówię o moim kręgu znajomych i o wartościach jakim hołdują. Nie oznacza to, że nie mam oczu. I nadal twierdzę, że polskiego smalca na trophy wife zwyczajnie nie stać.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • riki_i 27.08.19, 13:56
    Dyskusja o sile nabywczej pieniądza jest trudna. W 2003 zarabiałem 25 na rękę i było to subiektywnie dla mnie sporo mniej niż 15 obecnie. Bo wtedy pakowałem np. kasę w samochody, a przede wszystkim w bardzo częste i dużo droższe niż dzisiaj dalekie podróże (wtedy trzeba było latać z Niemiec, dolot+hotel oraz sama wycieczka płacona razy 2 w EUR kosztowały krocie). Obecnie gdy podchodzę wiekowo pod starego pierdziela mam inne potrzeby i inaczej gospodaruję kasą.
  • umi 27.08.19, 13:46
    Mężczyźni (...) dziamganiem - Taki powod to jest nabycie pewnego dobra i jak najbardziej kosztuje. Z truolf ma mało wspolnego i taki mężczyzna w sile wieku doskonale to wie od poczatku. Wiec nie bardzo widze powody, zeby potem płakał, ze płaci. Za usługe nalezy sie zapłata. Wolontariuszki rzadko wchodza w tego typu uklady, a normalne osoby na nie nie ida.
    BTW, zastosowales ta genialna metode do samego siebie, czy jakims trafem jedno piszesz, ale sam masz normalna rodzine?
  • erzulie 27.08.19, 12:46
    Taaa, prawdziwa trophy wife nie jest głupia. Przed ślubem ma na piśmie jaka suma comiesięcznie będzie miała na własne wydatki i co czeka pana w razie zdrady i rozwodu z jego winy.
  • chicarica 27.08.19, 12:58
    Ale to raczej w kręgach multimilionerskich. My mówimy raczej o kręgach dycha netto miesięcznie, głosuje na konfederację i "hurr durr drugom dyche zabierajom mi lewaki w podatkach".

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • erzulie 27.08.19, 13:28
    A to tak. Tylko wtedy rzeczywiście nie ma czego wyprowadzać na Bahamy.
  • bywszy 27.08.19, 16:22
    erzulie napisała:
    > Taaa, prawdziwa trophy wife nie jest głupia. Przed ślubem ma na piśmie jaka sum
    > a comiesięcznie będzie miała na własne wydatki i co czeka pana w razie zdrady i
    > rozwodu z jego winy.

    Chyba nikt nie mówi, że to nie jest najdroższa zabawka. Jest. smile
  • sumire 27.08.19, 13:50
    Trudno się nie zgodzić.
    Właśnie obserwuję rozwodowe zmagania mojego znajomego, który też myślał, że go stać na blond strażniczkę domowego ogniska 90-60-90. Koleś zaraz będzie miał tak gołą doopę, że aż mi go nawet trochę szkoda.
  • chicarica 27.08.19, 13:51
    Oj tam zaraz szkoda. Pieniądze się zarobi, a co poru... to jego. Boso ale w ostrogach!

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • sumire 27.08.19, 14:01
    Oj, z tym ru...niem to on nigdy problemu nie miał. Będąc jeszcze małżonkiem swojej żony, ochoczo chędożył tu i tam. W pewnym sensie sprawiedliwość go dosięgła, można by rzec...
  • chicarica 27.08.19, 16:32
    Nosił wilk razy kilka. Tylko, że jego na kasę wyru...ją.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • iwoniaw 27.08.19, 08:49
    Idealne podsumowanie, ale nie dotrze. Tacy to mają jakąś blokadę umysłową i nie widzą komizmu postawy "żona ma zarabiać, ale nie zaniedbywać oporządzania domu i zagrody, ma to oporządzenie być w wysokim standardzie, ale bezkosztowo". Drugą odsłoną (z serii "trophy wife", tuż obok serii "jedynie słuszny tradycyjny podział ról" oznaczający, że całość opieki nad dziećmi i ogarniania domu oraz pana (!) spada na kobietę) jest zachowanie typu "nie bądź kocmołuchem, skoro modelki i inne żony milionerów wyglądają jak księżniczki" przy jednoczesnym wypominaniu zakupu czegoś więcej niż szampon raz na miesiąc i urządzaniu awantur, iż fryzjer to zbędny wydatek i wyrzucanie pieniędzy w błoto jeszcze gorsze niż nowe zasłony big_grin Chwalić Pana, widuję takich głównie w internetach, ale niestety ich populacja jest i tak zdecydowanie za duża.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • bigzaganiacz 27.08.19, 09:46
    To krynico madrosci wszelakuej powiedz co robic gdy pani sie maskuje, ma jakas tam prace powiedzmy biurwa pojawia sie bombelek i decyduje sie poswiecic wychowaniu dziecka?
  • triismegistos 27.08.19, 10:00
    Przejąć opiekę nad bombelkiem i przejść na jej utrzymanie. Ale to problem akademicki jak mniemam, Józef chyba nie powije bombelka.

    --
    Rodziny niepełne i nietradycyjne to te, w których nie ma kota.
  • kosmos_pierzasty 27.08.19, 10:14
    No też właśnie.
    A jest jeszcze typ, który wróciwszy do domu o 16 po "całym dniu ciężkiej pracy", ani przez pięć minut nie zajmie się, wymagającym do pewnego wieku jakby nie było, bombelkiem, a potem się dziwi, że małżonka świadcząca usługi opiekuńcze 24/7 jakoś nie myśli o pracy zawodowej, tylko wymaga, że skoro on się wymiksował od zajmowania własnym dzieckiem, to ma przynajmniej na to dziecko i "opiekunkę" łożyć... A jeśli pani go odstrzeli (słusznie zresztą), to ciężko zdziwiony "ale dlaczego?", bo przecież utrzymywał, może wymagał rozliczania paragonów z biedry, no ale był przecież jedynym żywicielem, to miał prawo, oszczędny i rozsądny jest w przeciwieństwie do rozrzutnej i leniwej już eks.
  • cauliflowerpl 27.08.19, 10:29
    Przecież do tego nawet bombelka nie trzeba. Wielu wyznaje zasadę: ja przyniosłem kasę, to sobie poleżę. Ty przyniosłaś kasę, to jeszcze posprzątaj (nawet jak przyniosłaś więcej. To tym bardziej posprzątaj, bo ja mam ciężką fizyczną pracę, dlatego zarabiam mniej niż Ty).
  • kosmos_pierzasty 27.08.19, 10:35
    cauliflowerpl napisała:

    >Wielu wyznaje zasadę: ja przyniosłe
    > m kasę, to sobie poleżę. Ty przyniosłaś kasę, to jeszcze posprzątaj
    Oczywiście, tyle że ja akurat opisałam inny "model".
  • bigzaganiacz 27.08.19, 10:33
    i za te trzy cztery lata opieki nad dzieckiem nalezy jej sie utrzymanie do kocna zycia ?
  • kosmos_pierzasty 27.08.19, 10:37
    Dla mnie to przede wszystkim taki facet, jak opisany, się nadaje do odstrzału. A poza tym to ja już nie wiem, może to ma być rodzaj odszkodowania za związek z dupkiem...? Tylko po co w takim tkwić. Tyle, że ludzie są różni. Może jedno warte drugiego najzwyczajniej...
  • bigzaganiacz 27.08.19, 10:49
    Dla mnie to przede wszystkim taki facet, jak opisany, się nadaje do odstrzału. A poza tym to ja już nie wiem, może to ma być rodzaj odszkodowania za związek z dupkiem...? T

    przekraczasz wszelkie granice smiesznosci
  • kosmos_pierzasty 27.08.19, 11:17
    No tak. W przekraczaniu granic śmieszności (i obawiam się, że nie tylko) musisz być ekspertem. Zapewne wiesz, co piszesz .
  • alin9 27.08.19, 18:27
    Bo napisała prawdę?Jak na razie to ty sie ośmieszasz.
  • bigzaganiacz 27.08.19, 10:32
    rzucic robote i przejsc na utrzymanie bezrobotnej baby ?
    ty masz rowno pod sufitem ?
  • triismegistos 27.08.19, 10:54
    Oj głuptasku. Musisz ją uprzedzić i rzucić robotę zanim ona to zrobi. Tylko wtedy musisz w stu procentach przejać bombelka i inne takie, a ona za to przejmie szczekanie na twornienie jej pieniędzy. Żyć nie umierać.

    --
    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
    by mrozkagrazka
  • pole_koniczyny 27.08.19, 11:06
    Z własnych obserwacji powiem, ze taka dynamika zmienia się z okresem życia rodziny. Jak rodzina jest młoda i dziecko/dzieci małe to kobietę wręcz aktywnie się często zniechęca do pracy zarobkowej, która koliduje z wychowaniem. Praca najemna w Polsce jest droga, mało kogo stać na nianie i pomoc domowa, wiec najbardziej „opłaca się” żeby żona była w domu i sama sów wszystkim zajęła. A potem dzieci wkraczają w wiek szkolny, czasu jest więcej, a za to wydatków przybywa - bo dziecko ma pasje, zajęcia pozaszkolne, bo fajnie byłoby mu pokazać jakiś mały kawałek świata kiedy już cos zrozumie i zapamięta. I wtedy ta cudowna wychwalana pod niebiosa domowa matka, która tak pięknie poświęcila się wychowaniu dzieci i dbaniu o dom, nagle przez te same osoby zaczyna być postrzegana zupełnie inaczej. Problem oczywiście polega na tym, ze po kilkuletniej przerwie ma się opcje mocno ograniczone i rzadko kiedy super atrakcyjne.
  • bigzaganiacz 27.08.19, 11:10
    Z własnych obserwacji powiem, ze taka dynamika zmienia się z okresem życia rodziny.


    wyrazy uznania za zaobserwowanie takiej zaleznosci , nie kazda na to wpada

    zieci małe to kobietę wręcz aktywnie się często zniechęca do pracy zarobkowej, która koliduje z wychowaniem.

    to chyba bardziej w kierunku po co mam pracowac skoro wszytko wydam na opiekunke


    Problem oczywiście polega na tym, ze po kilkuletniej przerwie ma się opcje mocno ograniczone i rzadko kiedy super atrakcyjne.

    no to szkoda ze nie wpadla na to przy, po co mam pracowac skoro wszytko wydam na opiekunke ,
  • iwoniaw 27.08.19, 11:18
    No tyle, że to są już rozważania na zupełnie inny temat - układanie sobie życia zawodowego i domowego może u różnych ludzi wyglądać różnie, w końcu każdy ma swoje priorytety, tudzież warunki graniczne (zdrowie, wykształcenie, kontakty, lokalny rynek pracy, wsparcie logistyczne rodziny na różnych frontach itd.). Natomiast panowie, o których pisze Triss, z jednej strony domagają się, by pani zarabiała, z drugiej, by nie wydawała, z trzeciej, by dom i wygląd pani były na wysokim poziomie utrzymywane, a z czwartej produkują się na temat "bezsensowności" wydawania pieniędzy już to na "nowe zasłony, już to na leki czy korepetycje dla dziecka (bo konowały bez sensu przepisują antybiotyki, a trója to całkiem ok ocena). Pozostaje pytanie, na cholerę takiej pani w ogóle jakikolwiek kontakt z osobnikiem nie stanowiącym żadnej wartości dodanej ani pod względem mentalnym, ani opiekuńczym, ani rodzicielskim, ani nawet finansowym? Bo ja naprawdę rozumiem zarówno układ "tradycyjny": ja zarabiam, ty ogarniasz resztę, "układ partnerski": oboje przynosimy kasę i oboje ogarniamy, jak i wszelkie warianty powyższych (tzn. podział zarabiania i obowiązków w proporcjach dowolnych, by obie strony coś wnosiły i obie coś z tego miały), ale te mękoły z "babami, które SOBIE (wtem! znienacka!) zrobiły dziecko" i "wydają bez sensu" (na wyposażenie domu, leki, ubrania dla dziecka - na jeden sezon! olaboga!) chciałyby mieć wszystko nie dając niczego i jeszcze się dziwią, że nie ma kolejki chętnych na ten deal życia big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • alin9 27.08.19, 18:28
    Ta grupa facecików boi się odwrotnego układu bo musieliby coś robić.
  • kryzys_wieku_sredniego 27.08.19, 11:32
    Przecież to jest opisane w poście startowym: ma jakąś tam prace ale bez efektów i żeby była jej oddana i parła na przód i inwestowała w rozwój o karierę to już nie bardzo ... a takie ten typ faceta uwielbia, no musi się nimi zaopiekować i masz co chciałeś.
  • kryzys_wieku_sredniego 27.08.19, 11:30
    Jak to się mówi tu często: widziały gały co brały.
    Jakoś nie natknęłam się na sytuacje: była pracowita, ogarnięta życiowo, finansowo stabilna a po ślubie siedzi w domu i ma roszczenia finansowe.
  • bigzaganiacz 27.08.19, 11:34
    Jakoś nie natknęłam się na sytuacje:

    nie widzialas jak kaz siedzacy na kiblu mowi do izabel
    idz do roboty zajmij sie czyms
  • kryzys_wieku_sredniego 27.08.19, 11:38
    Umknął mi ten widok ;P
  • 1matka-polka 27.08.19, 14:42
    "nie widzialas jak kaz siedzacy na kiblu mowi do izabel 
    idz do roboty zajmij sie czyms"
    Alez Izabel to zupelnie inna sytuacja.

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • bigzaganiacz 27.08.19, 14:54
    Alez Izabel to zupelnie inna sytuacja.

    w jakim sensie inna , pracowala, robila kariere w london , zainteresowania literackie , ciekawe hobby
    co wskazywalo ze jest leniwym babonem ?
  • umi 27.08.19, 15:07
    Izabel to jest karma. Karma jest dozwolona. Jakby nie lazil na boki, to by go nie dosiegla suspicious
  • triss_merigold6 27.08.19, 15:14
    Też uważam Isabel za karmę. To kwintesencja karmy.
  • anorektycznazdzira 28.08.19, 07:46
    ale z "zainteresowaniami literackimi" to cię zdrowo poniosło big_grinbig_grin

    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • umi 27.08.19, 11:42
    100% prawdy. Dobrze, ze ktos to tak obrazowo napisał. Chociaz pewnie nie dotrze, bo jest tak, jak to przedstawiłaś - taka postawa jest po prostu wygodna i opłacalna z każdej strony. W rodzinie ma sie przewage nad druga stroną i mozna sobie na wiele pozwolić, a przed naiwnymi poza domem grać ucisnionego bohatera. Zyc nie umierac.
  • mrs.solis 27.08.19, 13:28
    Te bombelki to skad im sie biora, ze ciagle tacy zaskoczeni i niezadowoleni z ciazy zony?

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • iwoniaw 27.08.19, 13:54
    Jak zła żona żądna "zabawy lalkami" zechce, to magicznie"pojawiają się", nie czytałaś? big_grin W sąsiednim wątku jeden z dyskutantów wprowadza też na scenę tajemniczego sprawcę pod kryptonimem "pan buk". Chyba nie chcesz sugerować, że ma z tym cokolwiek wspólnego uciemiężony facet, który musi, olaboga, pracować na utrzymanie tej z nagła objawiającej się progenitury? big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • bigzaganiacz 27.08.19, 14:33
    Jak zła żona żądna "zabawy lalkami" zechce, to magicznie"pojawiają się", nie czytałaś? big_grin W sąsiednim wątku jeden z dyskutantów wprowadza też na scenę tajemniczego sprawcę pod kryptonimem "pan b

    jak nie wiesz jak to sie dzieje to sobie poczytaj



    forum.gazeta.pl/forum/w,567,67250916,67250916,Marze_o_trzecim_dziecku_a_maz_nie_chce.html
  • triss_merigold6 27.08.19, 14:35
    Musiałeś szukać aż w 2007 r. big_grin
  • bigzaganiacz 27.08.19, 14:38
    to twoje wypowiedzi z 2007 juz sie nie licza ?
  • iwoniaw 27.08.19, 14:42
    No czytam, czytam ten wątek sprzed 12 lat o pani chcącej dzidziusia, gdy pan nie i jakoś nie mogę doczytać, w którym miejscu i w jaki niby sposób można pana do prokreacji zmusić big_grin Nie chce dzidziusia, niech gumki kupi i używa, albo zawiąże sobie na supełek - jaki problem?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • bigzaganiacz 27.08.19, 14:47
    o dobrze ale nie uważacie że jeśli kobieta chce mieć dziecko to
    będzie je mieć? Powie mężowi że dziś jest "bezpieczny"dzień no i
    dzidzia jest.Znam przypadek gdzie dziewczyna(para bez Slubu)brała
    tabletki anty.,na pewien czas specjalnie odstawiła i facet w szoku
    skąd dziecko??A ona na to że 100% zabezpieczenia nie ma.I zaciągnęła
    gościa do ołtarza

    albo jestes slepa albo glupia
  • iwoniaw 27.08.19, 14:56
    Powie mężowi że dziś jest "bezpieczny"dzień no i dzidzia jest.

    Człowieku, ile ty masz lat? W "bezpieczne dni" i inne takie to się można bawić w sytuacji, kiedy specjalnie nie starasz się o dziecko, ale jeśli by się ciąża zdarzyła, to w sumie też dobrze, bo generalnie gdzieś tam w planie dziecko było. Jak się ciąży zdecydowanie nie chce, pojawienie się dziecka w tym konkretnie momencie (albo w ogóle) uważa za dopust boży, to się sięga po zabezpieczenie mające choć jakieś zbliżone do sensownych parametry.

    facet w szoku
    > skąd dziecko??A ona na to że 100% zabezpieczenia nie ma.I zaciągnęła
    > gościa do ołtarza


    No ale czyja to wina, że facet jest tak głupi, że robi dziecko, którego nie chce i żeni się z kobietą, której nie chce?

    albo jestes slepa albo glupia

    Tylko bez takich, ignorancie. To nie mnie ktoś wrabia w niechciane dzieci i nie mnie przerasta zakup gumki i prawidłowe jej użycie.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • bigzaganiacz 27.08.19, 15:01
    no dobra jego wina ze uwierzyl zonie z tym ze po raz ostatni
    teraz do psa ma wiecej zaufania
  • sylwiastka 27.08.19, 15:10
    Jesli pan nie chce miec dzieci to uzywa prezerwatyw zawsze i za kazdym razem, mimo zapewnien o zabezpieczeniach ze strony partnerki. Pan, ktory sie nie zabezpiecza i nie uzywa gumek nie moze sie dziwic pojawieniem sie potomstwa. I tak jedna metoda antykoncepcji nie daje 100% szans, dlatego lepiej zabezpieczac sie na kilka sposobow.
  • bigzaganiacz 27.08.19, 15:13
    Teoretycznie zona to nie szlauf wziety gdzies w kiblu na dworcu
  • iwoniaw 27.08.19, 15:17
    Co to ma wspólnego z kwestią używania antykoncepcji, gdy się wyklucza chęć sprowadzenia na świat kolejnego dziecięcia?


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • bigzaganiacz 27.08.19, 15:30
    baba mowi ze sie zabezpiecza i uzywa antykoncepcji
    wiec w zasadzie nic nie ma wspolnego
  • sylwiastka 27.08.19, 15:54
    Tu nie o choroby przeniszone droga plciowa chodzi, a o plemniki. Nie chesz dzieci to zrob wazektomie albo uzywaj gumek. Takze z zona. Na odwrot to jest tak samo. Jesli ja dzieci nie chce to sie zabezpieczam pomimo zapewnien meza czy kochanka.
  • ck2 27.08.19, 22:09
    > Jesli pan nie chce miec dzieci to uzywa prezerwatyw zawsze i za kazdym razem,
    > mimo zapewnien o zabezpieczeniach ze strony partnerki.

    Bzykam w gumce bo zakładam, że - mimo przeciwnych deklaracji - partnerka to ogarnięta manią rozmnożenia się oszustka. Cudowne standardy związkowe niektórzy mają.
  • sylwiastka 27.08.19, 23:50
    Nie, zabezpieczasz sie bo nie chcesz miec dzieci. To proste. Nie dorabiaj teorii o standardach zwiazkowych.
  • ck2 28.08.19, 06:42
    Juz nie pamietasz, co napisałaś? Rzekomo partnerka się zabezpiecza. 99% pewności to za mało, czy z góry zakładamy ściemę pani? Chyba to drugie, ale nie wiem skąd później zdziwienie, że pan nie jest partnerem i ojcem roku, a po rozwodzie patrzy głównie na koszty.i
  • sylwiastka 28.08.19, 07:39
    Partner niestosujacy antykoncepcji godzi sie na ciaze. Jesli nie chce miec dzieci to sie zabezpiecza, a nie przerzuca cala odpowiedzialnosc za antykoncepcje na partnerke. Dwie metody stosowane na raz daja wieksza ochrone niz jedna. Tabletki moga zawiesc.
    No zdziwienie, bo sie nie zabezpieczal, a ciaza zdziwiony i niepartycypujacy. Tak ciezko te gumki zakladac?
  • ck2 28.08.19, 13:19
    A widzisz, ja pisałam o sytuacji, kiedy partnerzy podjęli decyzję o tym, że pani stosuje antykoncepcję hormonalną i pani jest za. A ty znowu piszesz o jakimś dziwnym świecie. Gdzie na panią antykoncepcja jest "przerzucana", więc ta w akcie zemsty (?) antykoncepcji nie stosuje, chociaż twierdzi że owszem, decyduje się na wpadkę kontrolowaną i odwraca kota ogonem, że pan mógł założyć gumkę.
    Nie są to standardy związkowe z mojego świata, ale wierzę, że w niektórych ematkowych kręgach tak bywa.
  • sylwiastka 28.08.19, 14:04
    Masz racje, twoje standardy sa mi obce. Ja oraz partner sie zabezpieczamy bo nie chcemy miec dzieci. Dbamy w ten sposob o siebie na wzajem i podnosi to efektywnosc antykoncepcji. Panie i panowie w zwiazku maja prawo do zabezpieczania sie nawet gdy partner juz stosuje antykoncepcje. Pokazuje, ze takie dzialanie przy okazji chroni przed niechciana ciaza.
    Nic nie pisze o zemstach, tylko stwierdzam fakt, ze nic nie daje takiej kontroli nad meska plodnoscia jak prezerwatywa czy wazektomia. Zdajac sie wylacznie na partnera trzeba sie liczyc z mozliwoscia wpadki niekontrolowanej lub kontrolowanej.
  • riki_i 27.08.19, 15:18
    iwoniaw napisała:

    > No czytam, czytam ten wątek sprzed 12 lat o pani chcącej dzidziusia, gdy pan ni
    > e i jakoś nie mogę doczytać, w którym miejscu i w jaki niby sposób można pana d
    > o prokreacji zmusić big_grin Nie chce dzidziusia, niech gumki kupi i używa, albo zaw
    > iąże sobie na supełek - jaki problem?

    Ano duży problem.

    Mam takiego kolegę, wróć... no powiedzmy, znajomego. Niezły świr i psychopata. Facet oprócz tego jest książkowym seksoholikiem. Tabuny bab i jeszcze to sobie dokumentuje (sex tape's). Jest to maniak siłowni i żre od lat tyle chemii i testosteronu, że ma potwierdzone na piśmie, że zapłodnić kobiety nie da rady. No to wyposażył się dodatkowo w czuły tekst o pragnieniu dzidziusia i każdą panią od początku posuwa ze spustem. Nie do uwierzenia, jakie on ma awantury! Z jedną to już idą regularne rękoczyny, bo pani kochanka sfrustrowana tym, że bombelka brak, usiłuje go przymusowo wysłać na in vitro.

    Iwoniaw, zew posiadania dziecia, zwłaszcza jak pani panienka i przekroczyła 30, to jest wiatr halny. Mężczyzna się z tego nie wykaraska, chyba że daną panią po prostu rzuci.
  • iwoniaw 27.08.19, 16:50
    No to wyposażył się dodatkowo w czuły tekst o pragnieniu dzidziusia (...) Nie do uwierzenia, jakie on ma awantury! (...) pani kochanka sfrustrowana tym, że bombelka brak, usiłuje go przymusowo wysłać na in vitro.

    To rzeczywiście idiota - najpierw kłamliwie zapewnia, że pragnie dzidziusia, a potem uważa, że kochanka robi mu krzywdę biorąc jego słowa na serio? big_grin
    To tylko potwierdza teorię Triss z postu startowego, że ci wszyscy panowie jojczący, jakie to ich krzywdy spotykają ze strony żon (których się dziwnym trafem trzymają pazurami, uprzednio poslubiając bez pistoletu przy skroni), mają coś z głowami, a przede wszystkim, jak małe dzieci, zupełnie nie dostrzegają ciągów przyczynowo-skutkowych.

    Iwoniaw, zew posiadania dziecia, zwłaszcza jak pani panienka i przekroczyła 30,
    > to jest wiatr halny.


    Riki, ja cię serdecznie proszę, przestań mi tu uprawiać żałosny mansplaining nt. tego, czym jest chęć posiadania dziecka przez kobietę, bo to już o groteskę zahacza big_grin


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • bigzaganiacz 27.08.19, 16:54
    jak małe dzieci, zupełnie nie dostrzegają ciągów przyczynowo-skutkowych


    to akurat domena kobie


  • iwoniaw 27.08.19, 17:05
    Właśnie widzimy w tym wątku, czyja to domena big_grin


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • bigzaganiacz 27.08.19, 17:19
    no ja sie nie ludze ze to zobaczysz
  • girasole01 27.08.19, 19:03
    "to akurat domena kobie"
    Myślę, że to po prostu domena idiotów, płci dowolnej.
  • riki_i 27.08.19, 17:35
    Seksoholik chce seksu, a wszystko inne jest nieważne. Jak każdy ciężko uzależniony narkoman. Powie co mu ślina na język przyniesie, byle tylko pani uchyliła wrota. To chyba jasne?
  • iwoniaw 27.08.19, 17:45
    Jasne, oczywiście. Nie chcesz chyba jednak powiedzieć, że nałogi i problemy psychiczne facetów to wina kobiet, a tym bardziej jakaś norma? No więc właśnie o tym jest ten wątek - że wiele problemów w związkach jest wygenerowana wprost przez ludzi, którzy mają w tę czy inną stronę zryty beret. Oraz że normalni ludzie TAKICH problemów nie mają, niezależnie od tego, jaki model rodziny/związku przedkładają nad inne i realizują w praktyce.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • katja.katja 27.08.19, 18:52
    To straszne.
    Obrzydliwy gość, nie może mieć dziecka - bywa, ale okłamywać w takiej sytuacji kobiety to obrzydliwość.
    Oby jakieś 4-5 ostatnie plemniki dotarły do kilku celów i by Pan musiał płacić alimenta.
    P.s. Obawiam się, że gach może być podobny bo regularnie wizytuje siłownię i ma muskulaturę 20-latka, zresztą często jak się dłużej nie widzimy przypominam mu by przypakował bo lubię mięśnie. Ja jestem leniwa, ale jak to mówią przeciwieństwa się przyciągają w seksie. Gdyby chciał wyrwałby by lalę z siłowni, ale woli leniwe buły.
    Poza tym bywa agresywny, więc chyba też sterydy. Mnie to nie przeszkadza bo wolę takich niż romantyków i ciapy.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kamin 27.08.19, 21:30
    > ma potwierdzone na piśmie, że zapłodnić kobiety nie da rady

    Kto mu to niby potwierdził? O ile nie przeszedł wazektomii, to może się bardzo zdziwić, jak któraś pani jednak zaskoczy.
  • riki_i 28.08.19, 11:42
    Niezwykle mało prawdopodobne aby któraś pani zaskoczyła. Od kilku lat facet leci do końca i z żadną nic. Z potwierdzeniem na piśmie chodziło mi o wyniki badania spermy, które sobie zrobił wraz z ustną opinią lekarza, któremu powiedział jaką chemię i hormony żre.

    Ten facet jest ciężko zaburzony psychopata, który tak nawija dziewczynom makaron na uszy, że się od lat gubi we własnych kłamstwach. Ekstremalny seksoholik. Bukuje pokój w hotelu i umawia się z kilkoma "narzeczonymi" godzina po godzinie (oczywiście wpierniczając jakieś wspomagacze). Dostał bana od jednej ze znanych sieci hoteli w Warszawie. Generalnie koleś ciężka patologia i książkę można na jego temat napisać, ale przywołałem go w innym celu. Bo jego przykład przy okazji odsłonił determinację dzidziusiową niektórych kobiet. To nie jest tak, że mężczyzna będzie się zabezpieczał i problemu nie ma. Nieprawda. Jak kobieta ma ciśnienie na dziecko, to problem nadal jest, a wręcz się potęguje. Czego dowodem wrzaski i rękoczyny jednej z pań wyżej opisanego faceta.
  • iwoniaw 28.08.19, 12:59
    Ten facet jest ciężko zaburzony psychopata

    Generalnie koleś ciężka patologia i książkę można na
    > jego temat napisać, ale przywołałem go w innym celu. Bo jego przykład przy oka
    > zji odsłonił determinację dzidziusiową niektórych kobiet. To nie jest tak, że m
    > ężczyzna będzie się zabezpieczał i problemu nie ma. Nieprawda.


    Nie uważasz, że podawanie psychopaty i ciężko patologicznego osobnika jako przykład na to, że "nieprawda, że faceci nie mają problemu X jeśli pani chce Y" jest cokolwiek nieuprawnione? Większość facetów jednak nie jest ani patologią, ani psychopatami i z takimi sytuacjami radzą sobie całkiem normalnie. I o tym właśnie jest ten wątek - że ci jojczący goście są co najmniej zaburzeni i to w nich tkwi problem, nie w rzekomo ciemiężących ich paniach, z którymi ZAWSZE można się jeśli nie dogadać, to rozstać. Nie powiesz chyba, że jeśli dla faceta brak kolejnego dziecka jest priorytetem, to żaden problem go zmusić. Toż te panie chyba ich nie gwałcą ani nie ściągają przemocą gumek? Nie wspominając już, że jeśli któryś zdeterminowany do braku dziecka i niepłoszenia pani jednocześnie, to jest jeszcze wazektomia.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • riki_i 28.08.19, 13:28
    1. Temat główny wątku jest mi obcy, nie znam takich panów, nie moje środowisko, nie mam nic do powiedzenia.

    2. Mój znajomy psychopata swoim ekstremalnym zachowaniem PRZY OKAZJI ujawnił cechy niektórych kobiet, egzemplifikowane przez konkretną panią, która ćwiczy na nim rękoczyny, groźby karalne i rzucanie ciężkimi przedmiotami.

    3. Przykład pani z pkt. 2 pokazuje, że jak dana kobieta ma ciśnienie na dziecia i to pragnienie nie znajduje swej realizacji bo np. pan jest cwany, to będzie dintojra.

    BTW moja żona opowiadała mi o pewnej koleżance z pracy, która dorobiła się dwóch bombelków i masakrycznie zapragnęła trzeciego. Okazało się, że to ona z powodów zdrowotnych nie może (wzgl. wybitnie nie powinna) zajść w kolejną ciążę. Totalna schiza i wariactwo jakie prezentowała w miejscu pracy ta koleżanka trudno opisać. MOJA OPINIA. Gdyby nagle wymyślono cudowny środek antykoncepcyjny dla mężczyzn, do zastosowania od zaraz i bez jakichkolwiek skutków ubocznych, wcale nie skasowałoby to podchodów i awantur ze strony pań z imperatywem biologicznym w głowie.
  • smillla 27.08.19, 15:50
    Podejrzewam, że w większości przypadków choć ci panowie nie dostali swych żon z losowania, to dostali je z łapanki.
    Ludzie tak mało bystrzy zapewne w czasie kawalerskim byli też nieco upośledzeni społecznie i emocjonalnie. Nie dobierali z rozmysłem kobiety na życie, gdyż na ambitne szukanie za leniwi a na logiczne wybieranie za głupi. Brali, co się napatoczyło, wyglądało wedle standardów i oferowało dostępność seksualną - a potem trzymali się kurczowo owej bogdanki, potakując jej we wszystkim w obawie przed zostaniem bez pary i profitów, i w lęku przed wysiłkiem szukania następczyni. Siłą inercji w ogólnie przyjętym czasie oświadczali się i zakładali rodzinę.
    Wcale zatem nie brali za żonę kobiety, jakiej chcieli, tylko taką, jaka była. Oszukując ją, że podzielają jej przekonania na temat związku. Żeby nie rzuciła. Inna rzecz, ze gdyby na tym etapie szczerze przyznawali kobietom, że oczekują od nich przynoszenia dużej kasy z intensywnej pracy plus całkowitej obsługi domu i rodziny, nie znaleźliby chętnej na wspólne życie.
    Kiedy jednak małżeństwo przyklepało wzajemną zależność, urodziło się dziecko i zależność kobiety się spotęgowała, panowie oszuści zrzucili maski i zaczęli ujawniać, czego oczekują i wymuszać na zonie, by spełniała te wymagania. Wymuszać krytyką, marudzeniem, poniżaniem i odbieraniem poczucia wartości. I czasem udawało się im "wytresować" kobietę na wieloczynnościowego robota, a czasem był rozwód i naburmuszony pan znów miał światu za złe...
    W ogóle mnóstwo ludzi na etapie przedmałżeńskim kłamie co do swoich prawdziwych poglądów i oczekiwań, bo chcą się wpisać w oczekiwania drugiej strony i tym sposobem zbliżyć się do niej. Niekoniecznie po to, by ją uszczęśliwić stałym spełnianiem jej wizji, ale po to, by upolować, a następnie przerabiać na swoje potrzeby. Nie przebierając w środkach.
  • riki_i 27.08.19, 16:38
    Smilla, a ile kobiet oszukuje przed ślubem kreując się np. na demona seksu? Albo stosując restrykcyjne diety, a potem w trymiga prezentując rozmiar 46 ?
  • smillla 27.08.19, 17:13
    I właśnie w ostatnim fragmencie wypowiedzi piszę ogólnie o ludziach. Obojga płci. W okresie godowym stroją się w fałszywe piórka, by osiągnąć cel. Etyka nieważna. Są na to nawet "mądrości ludowe": "W miłości i na wojnie wszystko wolno" i coś tam jeszcze by się zacytowało. Poradniki miłosne często mają tytuł "Jak USIDLIĆ mężczyznę/kobietę" (czyli jak zmanipulować, a nie jak się szczerze i głęboko porozumieć). Clou porad w sprawie techniki usidlania jest wybadywanie, czego pragnie obiekt, i udatne symulowanie, że właśnie to się sobą reprezentuje. Mężczyźni-macho mają więc pospołu z panią żądną trubadura ronić łzy na "Zniewolonej" a kobiety-domowe kokosze wraz z aktywnym panem penetrować jaskinie, piszcząc, ze kochają tę przygodę i adrenalinę. Ale zawsze kiedyś wychodzi szydło z worka i wtedy jest bardzo, bardzo przykro. Bo nikt nie lubi być oszukiwanym i cynicznie manipulowanym, zwłaszcza w sprawach miłości.
  • katja.katja 27.08.19, 18:42
    A może autentycznie ciekawej pasji Pana kobiecie rodzi się dziecko i nie jaskinie stają się tu ważne, ale dobro małego człowieka, niestety nie kompatybilne ze sportami ekstremalnymi?
    Waga z wiekiem idzie w górę, stąd przed ślubem 36, po ślubie więcej?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • smillla 28.08.19, 07:30
    Panu też się rodzi dziecko i też nie jaskinie powinny stać się ważne, bo dziecko małe niekompatybilne ze sportem ekstremalnym, etc., czyż nie?...
    Waga idzie w górę wraz z obżarstwem i lenistwem, a nie wraz z wiekiem.
  • alin9 27.08.19, 18:37
    Prawda.
  • anorektycznazdzira 28.08.19, 07:42
    No i sedno masz we własnym zdaniu w środku tekstu: narzekanie jest PROFITEM.
    Przeca o to chodzi, żeby sobie poujadać na beznadziejne baby, tak wyraźnie gorsze i głupsze, podkreślając swą kluczową rolę dla przeżycia tejże, wspólnego (mam nadzieję) potomstwa, i na zasadzie kontrastu własnych "osiągnięć" zawodowych. Z tym ostatnim bywa różnie, ale jak porównamy się do kogoś, kto ich w ogóle nie ma, to nie da się nie wypaść extra big_grin

    --
    zasady są po to, by je zobojętniać
  • triss_merigold6 28.08.19, 07:52
    Ależ wiem.wink celowo wybierają laski, od których będą czuli się lepsi, lepiej zorganizowani, niezależni, przedsiębiorczy, silniejsi. Ta rzekoma opieka to nic innego jak dominacja i kontrola.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka