Dodaj do ulubionych

Demonizowanie klas integracyjnych

27.08.19, 10:21
W nawiązaniu do wątku o umieszczeniu dziecka w klasie integracyjnej wbrew woli rodziców.
Domyślam się, że różnie to może wyglądać, ale mój syn został przeniesiony z tzw. normalnej klasy do klasy integracyjnej, właśnie że względu na niebywałe chamstwo, agresję i znęcanie się tzw. normalnych dzieci.
W klasie integracyjnej jest względny spokój, syn polubił szkołę. Jest tam jedno dziecko, któremu zdarzało się pluć (nie jest to agresja, ani nie robi tego w zlosci), zdarzało mu się też przytulać inne dzieci żeby je pocieszyć - to z nietypowych zachowań. Jest też chłopiec z niepełnosprawnością typowo fizyczną i jeden, który faktycznie czasem się złości, coś wykrzykuje i musi być uspokajany przez nauczyciela wspomagającego.
Natomiast te zachowania czy niedogodności są niczym w porównaniu do zachowań, które miały miejsce w klasie teoretycznie zdrowych dzieci, gdzie wyzwiska, bijatyki i inne atrakcje zdarzały sie praktycznie codziennie.
Ja jestem bardzo zadowolona z tego, że syn jest w klasie integracyjnej - dzieci się zgrały, nauczyły się współpracować z dziećmi z orzeczeniami, zaakceptowały ich inność i nawet się lubią. Bronią niepelnosprawnego chłopca, kiedy atakuje go "zdrowa" klasa.
Jestem ciekawa czy to wyjątek i jakie są Wasze doświadczenia.
Edytor zaawansowany
  • mdro 27.08.19, 10:28
    Ja z klasy integracyjnej (młodszy był) byłam bardzo zadowolona. Mniejsza grupa i naprawdę zaangażowane nauczycielki. Fakt, że nie było dzieci sprawiających jakieś większe problemy wychowawcze (albo panie były na tyle kompetentne, że potrafiły to opanować). Niemniej o klasę niżej była już dziewczynka, która biła inne dzieci.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • katja.katja 27.08.19, 10:29
    Ja uważam, że rodzic powinien mieć wybór i chyba nawet ma, więc tym bardziej jeśli nie chce by jego dziecko było w takiej klasie powinno się ten wybór uszanować.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • ichi51e 27.08.19, 10:37
    Zasadniczo to wszystkie dzieci do klasy integracyjnej powinny byc „przebrane” bo nie kazde sie nadaje

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 27.08.19, 10:34
    Ten watek o klasie integracyjnej (dokladnie ten sam!) pojawia sie cyklicznie ze zmieniona data i nickiem. Nie nalezy sie nim przejmowac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 27.08.19, 10:52
    Mam znajomą ktora chce przepisać dziecko do innej szkoły bo trawił do klasy z chłopem na wózku i "z takim niedorobkiem na barkach moj syn nie rozwienie tam skrzydeł"...tak sobie pomyślałam ze zarówno nauczyciel jak i reszta rodziców z tej klasy poiwinni otworzyć szampana z radości, ze im ten skarb sie przenosi do innej szkoły.
  • szorstkawelna 27.08.19, 11:00
    Aż przykro czytać coś takiego.
    Ja się cieszę, że w moim dziecku rozwinęła się empatia na tyle duża, że nie tylko akceptuje inność dzieci z orzeczeniami, ale często je broni i zgłasza nauczyciele jeśli ktoś bije któreś dziecko z niepełnosprawnością.
    Dla mnie to jest ważniejsze niż tabliczka mnożenia, która i tak opanuje (opanował).
  • hanusinamama 27.08.19, 11:20
    Zgadzam się. Ale jak usłyszałam tekst znajomej to pomyślałam ze nauczycielka w tej klasie nawet nie wie jakie ma szczescie ze dziubdziuś znajomej tam jednak chodzić nie będzie...
  • hanusinamama 27.08.19, 11:06
    Trafił...miało być. I chłopcem...
  • kozica111 27.08.19, 11:37
    Integracja w polskim wydaniu jest straszna.Opisywałam nasze przeboje.
    Dziecko po 2 latach w klasie integracyjnej wreszcie jest w klasie normalnej, tak NORMALNEJ.
  • szorstkawelna 27.08.19, 12:04
    Moje dziecko chodzi do polskiej szkoły i w klasie integracyjnej jest mniej agresji niż w "normalnej".
  • mikams75 27.08.19, 11:40
    u nas nie ma wyboru, wszystkie klasy maja dzieci z orzeczeniami jesli takie sie trafiaja w danym rejonie natomiast z moich obserwacji to widze, ze wlasnie to te zdrowe dzieci miewaja nadmiar nieukierunkowanej energii. W klasie jest dziecko potrzebujace wsparcia, ale jest po prostu powolne, wolniej dziala, wolniej mysli, ale jest sympatycznym dzieckiem, ktoremu inni chetnie pomagaja. Natomiast widywalam diably wcielone niby niepotrzebujace dodatkowego nauczyciele ale probujace rozwalic zajecia juz w wieku przedszkolnym a ich wrzaski, zaczepki powodowaly bardzo nerwowa atmosfere w grupie.
  • 18lipcowa3 27.08.19, 11:41
    Moja córka jest też w integracyjnej, zanim się na to zgodziłam upewniłam się że na szczęscie sa w niej dzieci z zaburzeniami fizycznymi tylko i wyłącznie.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • lauren6 27.08.19, 11:45
    No jak to co jest złego? Ematkowy dziubdziuś nie będzie terapeutą jakiegoś dziecka zaburzonego. Bo przecież powszechnie wiadomo, że nauka w jednej klasie z dzieckiem z orzeczeniem oznacza, że ematkowy bombelek zamienia się w cierpliwego terapeutę, który ma za zadanie zajęcie się innym dzieckiem.
  • kryzys_wieku_sredniego 27.08.19, 11:46
    Bo wszystko się przejadło, bo miało być inaczej a wyszło jak zwykle.
    Jeszcze 12 lat temu rodzice zabijali się, żeby dzieci były dołączone do klas integracyjnych, tylko o ile w klasach 1-4 nie ma dużego problemu z zachowaniem, bo jest nauczyciel wspomagający o tyle później jest nie fajnie. Poza tym do klas integracyjnych trafiali często uczniowie niegrzeczni bo rodzice myśleli, że takie dzieci będą lepiej dopilnowane przez kadrę
    i wychodziło późnie: dwoje uczniów z diagnozami z nauczycielami wspomagającymi i 5 chuliganów z niewspółpracującymi rodzicami.
    Niełaska klas integracyjnych nie wzięła się
    z kłopotów z dziećmi z orzeczeniami tylko tą chmarą ematkowych dziubusiów, które miały być dopieszczone przy okazji "na wkręta/na gapę".

  • kryzys_wieku_sredniego 27.08.19, 11:51
    Ja się cieszę, że jest jak jest (u mnie cała szkoła jest integracyjna), padł mit, że każde chuliganiątko znajdzie swoje miejsce - nie, nie znajdzie, ba teraz nawet rodzic takiego dziecka posyła swojego oseska do normalnej szkoły bo tam bezpieczniej i dzięki temu u nas robi się normalnie.
    A żebyście widziały w podaniach jakie te wszystkie łobuzy słodkie, inteligentne, współpracujące ... słowa brak że drze paszcze, przerywa nauczycielowi i kopie inne dzieci - na szczęście moda na integracje się skończyła.
  • miss_fahrenheit 27.08.19, 11:57
    kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

    > padł mit, że każde chuliganiątko znajdzie swoje miejsce - nie, nie znajdzie,

    Nie padł, bo znajdują sobie miejsca w zwykłych szkołach. Większość "chuliganiątek" "drących japę" nie ma orzeczenia i są tzw. normalnymi dziećmi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka