Dodaj do ulubionych

Korepetytor się nie sprawdzil

27.08.19, 19:11
Syn od 3 lat miał tego samego korepetytor. Korepetycje konieczne bo w s,kole nauczyciele się zmieniali co roku no i dys...na koniec roku miał 4, ale takie wymeczone, za to egzamin 8 plamisty z ang poszedł mu fatalnie. Żeby było jasne...mega fatalnie. W pierwszym odruchu powiedziałam że te,ygnujemy z korepetytor bo sie nie sprawdził. Znalazłam już innego ale syn absolutnie nie chce słyszeć o zmianie. Co byście zrobiły? Ja straciłam zaufanie do niego. Nie postrzegam go pozytywnie choć wiem że to nie jego wina, w końcu nie on był na egzaminie. Synowi się podoba jego cierpliwość i wolne tempo nauki, a ja mysle że jego metody się nie sprawdziły. Muszę w tym tyg podjąć decyzję i mam zgryz.
Edytor zaawansowany
  • mildenhurst 27.08.19, 19:18
    Zmień. Korepetytor to nie kolega. Przez 3 lata indywidualnych lekcji to można olimpijczyk zrobić no chyba, że dziecko wybitnie nieprzyswajające ale wtedy to Korepetytor by zasygnalizował. Zmienić.
  • hanusinamama 27.08.19, 21:57
    NO ale moze dziciak sie nie rpzykłądał...korepetytor sam do głowy nie włozy. Zmienić mozna ale po tak długim czasie powinno byc widać efekty jakieś...
  • kryzys_wieku_sredniego 28.08.19, 08:23
    Ale jak? Ma w dupie nauczyciela.
    Normalnie ma się uczyć, powtarzać, jak nie to idę do matki, że syn ma wywalone i niech go do pionu ustawi.
    Z olewusami i durniami pracuje się bardzo źle, no chyba, że korepetytor też taki był, co można wyczytać. Trzy lata nauki!?! I dno!?
  • hanusinamama 28.08.19, 09:39
    Tu sie zgadzam. Jak widziałam ze kolejny raz mi dzieciak nie zrobił cwiczen albo nie nauczył sie materiału z poprzendich zajec...to szłam i mowiłam ze to nie ma sensu. Ze albo dzieciak sie bierze do pracy i oni to maja dopilnować albo ja rezygnuje. Natomiast miałam tez paru uczniów ktorzy zwyczajnie max co mogli osiagnąc to słaba 3 ...ale rodzice uwazali ze są zdolni na 5- tu było najtrudniej rozmawiać z rodzicami.
  • wydramarlenka 27.08.19, 19:18
    Zmieniłabym.
    Oczywiście zmianę poprzedziłabym poważną rozmową z synem.
  • dzidzia_ch 27.08.19, 19:47
    Oprócz lekcji z korepetytorem przed egzaminem potrzebny jest ogromny wkład pracy własnej szczególnie jak dziecko nie ma zdolności językowych .
    Moja córka miała godzinę tygodniowo podczas której omawiała z korepetytorką zadania które sprawiały jej trudność.
    Przez cały tydzień od jednej lekcji do drugiej codziennie robiła jeden test przygotowujący do egzaminu .
    Pomimo dysleksji zdała egzamin rewelacyjnie .


    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • mildenhurst 27.08.19, 20:13
    Nakład pracy również rodziców bo dziecka czasem trzeba przypilnować. Autorko, czy pracowałaś z dzieckiem po zajęciach z korepetytorem? Pomogłaś usystematyzować wiedzę?
  • dzidzia_ch 27.08.19, 20:23
    Mnie by zaniepokoiły słabe oceny z języka w ciągu roku - korepetycje od 3 lat i naciągana czwórka?Juz podczas roku szkolnego trzeba było interweniować i porozmawiać z korepetytorem.
    Oczywiście są dzieci które ciężko przyswajają języki ale wtedy nie ma sue co dziwić ze egzamin poszedł kiepsko.


    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • troompka 27.08.19, 20:35
    Hm...po to był korepetytor abym ja z dzieckiem pracować nie musiała. Syn jest dyslektykiem z dużymi problemami w nauce. Ta naciągane 4 to rewelacyjny stopień. W ciągu roku szkolnego sygnałów negatywnych nie bylo....czasem musialam interweniowac jak slyszalam za duze rozluznienie podczas nauki bo fakt ze czasem gadali o glupotach. To byly 2 razy w tyg po poltorej godz. Wydawalo mi sie ze wystarczajaco ale niestety egzamin mnie zalamal. Na szczescie mimo tego syn dostal sie tam gdzie chcial ale teraz to juz zartow nie ma. Jak nie nadazy to go wywala i do widzenia. Musi miiec realna, konkretna pomoc a ja jak mowie zaufanie do goscia stracilam.
  • dzidzia_ch 27.08.19, 20:47
    No to trzeba koniecznie zmienić korepetytora - musi być relacja uczeń i nauczyciel a nie koledzy .
    Jeżeli nie masz możliwości sprawdzenia wiedzy dziecka na bieżąco to korepetytor musi robić mu sprawdziany ,przepytywać plus zadawać prace domowe .
    Plus dziecko samo powinni codziennie powtórzyć słówka grając w memory albo robiąc quizlet.
    Tylko w ten sposób coś ruszy do przodu .

    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • frey.a86 27.08.19, 21:04
    A ten korepetytor jest nauczycielem i ma doświadczenie w pracy z dyslektykami? Bo z opisu wygląda, jakbyś zatrudniła studenta, skoro aż do tego stopnia rozmawiają o pierdołach, że musisz interweniować (chyba, że rozmawiają po angielsku). Brak raportowania o postępach dziecka przez 3 lata też jest niepokojący. Ja bym zmieniła.
  • troompka 28.08.19, 07:34
    korepetytor faktycznie swiezo po studiach filologii ang. plus jakies kursy pedagogiki specjalnej zaliczone, ale pracuje w szkole językowej, nie jest nauczycielem. W ciagu roku robił mu dwa duze testy, ktore w okolicach 70-80% zaliczał, z prac domowych syn zwykle sie wywiązywał wiec przekaz od korepetytora w stosunku do syna byl pozytywny. Testy z lat wczesniejszy i test probny zaliczony nie najgorzej, nic nie wskazywalo, ze na glownym tak zle mu pojdzie, ale moze faktycznie stres zrobil swoje.
  • bei 27.08.19, 21:12
    Można przegadać o głupotach lekcję angielskiego- pod warunkiem- ze po angielsku. 3 godziny w tygodniu to dużo, ale dyslektyk nie równy dyslektykowi, syn mógł też mieć słabszy dzień. Czy w szkole pisali próbne testy?- jeśli tak, to jak na nich wypadał?.
    Mój najmłodszy pomagał kolegom w przygotowywaniach do egzaminu, ten, który lepiej wypadał na egzaminach próbnych nie powtórzył wyniku na głównym i odwrotnie- słabszy lepiej napisał egzamin.
  • baba67 28.08.19, 14:59
    Nie powinnaś tracić zaufania do korepetytora. Dyslektycy są bardzo nieprzewidywalni na testach. Robienie testów w domu to nie to samo co stres na prawdziwym egzaminie,I 90 min to dla nich za dużo na raz, praktycznie te ostatnie 30 min to kasa w błoto-dziecko jest rozkojarzone i nie korzysta.Uczę juz 15 lat , bardzo wielu dyslektyków i wiem o czym piszę. Dziecku bardziej bym zafundowała psychologa do pracy nad stresem.

    --
    Starość posiada te same apetyty co młodość tylko nie te same zęby.
  • lidek0 27.08.19, 20:21
    A z korepetytorem rozmawiałaś ? I trwało to wszystko aż 3 lata? Ja dziecku tyle czasu bym nie pozwoliła zmarnować, rozumiem, że dzieci przywiązują się do nauczycieli, ale ta nauka musi przynosić też wymierne efekty. U nas wymiernymi efektami korepetycji z angielskiego i niemieckiego były egzaminy zdawane w instytutach /ja mówiłam nauczycielom, ze prócz doraźnej pomocy w szkole chciałbym, żeby syn zdawał egzaminy - miał cel tej nauki/ i potem gimnazjalny.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • rosapulchra-0 27.08.19, 21:02
    Zmień. 3 lata to wystarczający okres (aż nad to), aby przygotować dobrze ucznia do egzaminu.


    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • berdebul 27.08.19, 21:34
    Takie neurotypowego, przy dyslektyku i języku obcym zaczynają się schody.
  • berdebul 27.08.19, 21:34
    Tak, neurotypowego.
  • lidek0 28.08.19, 17:12
    Mój jest dyslektykiem i jakoś przy obu językach obcych nie ma dramatu, owszem musi się uczyć pewnie więcej niż inni ale paradoksalnie z obcymi idzie mu lepiej niż z polskim.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • bei 28.08.19, 17:28
    Rosa, uczeń nie był przygotowywany przez trzy lata pod egzamin, zapewne to był ostatni rok, w którym robił testy.
    Testy nie były łatwe, syn forumki mógł zwyczajnie mieć zły dzień, nie wiadomo, czy był dobrze oznaczony (były częste przypadki mylnego przenoszenia przez ucznia jak i przez egzaminatora punktacji do tabeli.

    Zastanawia mnie to, ze korepetytor nie rozmawiał z rodzicem o stanie zaawansowania ucznia, z czym ma problemy, nad czym pracują, w czym zrobił postępy.
  • rosapulchra-0 28.08.19, 21:53

    Zastanawia mnie to, ze korepetytor nie rozmawiał z rodzicem o stanie zaawansowania ucznia, z czym ma problemy, nad czym pracują, w czym zrobił postępy.

    Otóż to! I dziwne jest dla mnie bardzo kompletny brak zainteresowania postępami syna przez rodziców.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • memphis90 28.08.19, 23:27
    No wyciagnął się na czwórki. Za mało dla ematki?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • troompka 29.08.19, 07:28
    kurna, wy czytac nie umiecie, czy co druga odpowiedź. Przekaz mialam jasny-syn radzi sobie nienajgorzej, nie wymagalam wiecej, bo dla dziecka z problemami ocena 3-4 to jest dla mnie akceptowalna ocena. Tym bardziej ze oprocz ang.do dodtkowego nauczania sa inne przedmioty-cudów sie nie spodziewałam, ale wynik z egzaminu mnie podłamał.
  • memphis90 29.08.19, 10:02
    Zdarza się, że egzamin nie pójdzie. Dziecko ma znać język czy umieć zdawać egzaminy na szóstki?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • pade 29.08.19, 11:43
    troompka napisała:

    > kurna, wy czytac nie umiecie, czy co druga odpowiedź. Przekaz mialam jasny-syn
    > radzi sobie nienajgorzej, nie wymagalam wiecej, bo dla dziecka z problemami oce
    > na 3-4 to jest dla mnie akceptowalna ocena. Tym bardziej ze oprocz ang.do dodtk
    > owego nauczania sa inne przedmioty-cudów sie nie spodziewałam, ale wynik z egza
    > minu mnie podłamał.

    Sama napisałaś, że stres mu przeszkodził. To może trzeba się skupić na technikach radzenia sobie ze stresem, na podejściu "nawet jeśli nie pójdzie dobrze, to nie będzie to żadna katastrofa", a pana zostawić, skoro syn ma postępy i dobrze się czuje w jego towarzystwie?


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • agonyaunt 27.08.19, 21:09
    Z zawodowej ciekawości: ten korepetytor to nauczyciel specjalista czy raczej student? I jeśli student, to czego?
  • nangaparbat3 27.08.19, 21:18
    Jeśli wymęczona czwórka na koniec roku jest "rewelacyjną oceną", dlaczego miałby dobrze zdać egazamin?
    Dlaczego uważasz, że syna wywalą z nowej szkoły, jeśli będzie miał słabą ocenę z angielskiego? Z dopuszczającą też się przechodzi dalej.
    Dlaczego syn "absolutnie nie chce słyszeć o zmianie"?
    Z nowym (lub tym samym) nauczycielem umówcie się raczej 3 razy po jednej godzinie - języka najlepiej uczyć się codziennie, a półtorej godziny po lekcjach moze być okropnie męczące i przez to jałowe. Najlepiej: dwa razy po jednej godzinie plus codziennie 20 minut samodzielnej nauki. Te 20 minut powinien na nim wymóc korepetytor zresztą.
    W sumie macie kłopot: zmiana korepetytora wbrew stanowczemu oporowi syna może spowodować poważne problemy wychowawcze.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • jematkajakichmalo 27.08.19, 21:50
    nangaparbat3 napisała:

    > Jeśli wymęczona czwórka na koniec roku jest "rewelacyjną oceną", dlaczego miałb
    > y dobrze zdać egazamin?>

    Dokladnie to samo mialam napisac.
    Poza tym wystarczy, ze na koniec doszedl stres no i egzamin poszedl slabo.

    Cos Ci napisze. W liceum bylam srednia uczennica w kierunku dobrej wink Z angielskiego bylam dobra, mialam mocna czworke na koniec.
    Przyszla matura, wszystko pozdawalam na czworki, a jak przyszedl angielski to tak sie zdenerwowalam (do dzis nie wiem dlaczego, bo to byl moj ostatni egzamin), ze, powiedzmy sobie szczerze, zaliczyli ja chyba z litosci... Moim zdaniem nie powinnam zdac tego anglika.

    Dziecko z problemami to juz chyba w ogole takie rzeczy przezywa.




    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • memphis90 28.08.19, 23:28
    O, ja też zawalilam angielski na maturze - stres, stres, stres. Języka uczyłam się od 6rz....

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hanusinamama 27.08.19, 21:59
    Mozna nawet raz w tygodniu wazne zeby dziciak sam ćwiczył...za kilka lat pójdzie na studia i nikt z nim nie bedzie siedział codziennie...teraz sie musi uczyć jak sie samemu uczyć. I jak korepetytor ma wymóc nauke samodzielną???
  • bei 28.08.19, 17:45
    Hanusi- mam egzemplarz, który dlugo nie pracował sam, a jak zaczął to w inny sposób- oglądał filmy, czytał, dyskutowal na forach, relacjonował i recenzjowal gry. Jest słuchowcem, wystarczyła mu tylko lekcja, na której słuchał i rozmawiał, i b dobrze zapamiętywał. Uczył się i uczy trzech języków obcych. Gdyby miał coś zadawane, albo dużo do pisania na lekcji- to nie chciałby się ich uczyć. Wypracowaliśmy sposób, który zadziałał tak, ze z wielką chęcią czekał na lekcje. Dzialo się coś ciekawego, ktoś miły poświęcał mu czas, rozmawiali na ciekawe tematy. Dodatkowe lekcje były frajdą, chciał je mieć i w wakacje, w ferie, w roku szkolnym, to on naciskał na nas, by było ich więcej. Nauczyciele mówili, ze jest jedynym uczniem, któremu szkoda, ze lekcja dobiega końca. Były dwie wtopy po drodze- jedna pani była nudziarą i chciała zadawać, druga narzuciła niesamowicie szybkie tempo, a przecież nigdzie nie było mu spieszno.

    W tym, co napisała forumka, to bardzo ważne jest to, ze chłopiec lubi nauczyciela. To podstawa.
  • berdebul 29.08.19, 00:36
    Może lubić nauczyciela, bo jest lajcik - niskie wymagania, zero ciśnienia i jeszcze można o pierdołach pogadać.
  • hanusinamama 27.08.19, 21:56
    Mozesz zmienić tylko moze sie okazać ze dziaciak ma swoje granice, możliwosci i tyle. Koreptytor pomaga ale do głowy nie włozy!!! MIałam naprawde sporo dzieciaków na korkach, sporo uczyłam długo -2-3 lata do matury i niestety ale jezeli dzieciak nie chciał sie uczyć to cudów nie zdziałam, jak miał ograniczenia tez nie. Tyle ze ja informowałam np ze dziciak po raz kolejny sie nie przygotował i to nie ma sensu...
  • dzidzia_ch 27.08.19, 22:08
    I to jest bardzo uczciwe i profesjonalne zachowanie.
    Niestety niektórzy korepetytorzy odbębnią lekcję,zgarną kasę i resztę mają gdzieś .
    Słyszałam tez ,że niektórzy wręcz dają testy które potem dzieci mają na klasówce w szkole aby wykazać się postępami ucznia w nauce .
    Rodzice są zadowoleni bo lecą 5 i 6 ,dopiero przy próbnych egzaminach wychodzi poziom wiedzy...

    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • volta2 27.08.19, 22:26
    moja kuzynka finansowała swojej eurosierocie korki i nie zmieniła pani nawet wtedy, gdy chłopak nie dostał promocji tylko miał egzamin w sierpniu.
    latem podesłałam temu dziecku(no dobra, pewnie miał już 18 lat) sprawdzoną korepetytorkę i obie panie pracowały w wakeacje zmianę po 2x w tygodniu każda.

    po pomyślnie zdanym egzaminie usłyszałam, że dziubek i euromatka jednak woli tę poprzednią panią
    z drugiej strony - świetny plan biznesowy, zaniedbać dzieciaka i mieć chałturę w wakacje, słono płatną, wszak stawka wysoka(promocja do klasy maturalnej)

  • moadek 28.08.19, 07:58
    ja bym pretensji do korepetytora nie miała , pod warunkiem że informował mnie na bieżąco np o braku zaangażowania dziecka, cudów nie dokona jak dzieciak się nie uczy, ale ......i tak bym zmieniła, może inny, mniej zaprzyjaźniony miąłby większy wpływ na przykładanie się do nauki, może miałby inny sposób prowadzenia zajęć, skuteczniejszy w przypadku mojego dziecka, poza tym wtedy patrząc na efekty byłbym pewna.
  • bo1 28.08.19, 09:08
    Język angielski jest wyjątkowo trudny dla dyslektyków. Potwierdzają to liczne opracowania tego zjawiska. Przekonałam się o tym również osobiście, gdy przez kilka lat pomagałam w angielskim synowi sąsiadów, totalnemu dyslektykowi. To była droga przez mękę, i dla niego, i dla mnie. Jeśli ten nowy korepetytor nie miał doświadczenia (i sukcesów) w pracy z dyslektykami, to możesz się znowu rozczarować. Skoro chcesz zmienić nauczyciela, to postaraj się o takiego, który ten problem przerabiał.
  • troompka 28.08.19, 09:25
    to niestety nie jest proste. nowy korepetytor pracowal w szkole integracyjnej wiec pewnie doswiadczenie ma wieksze w pracy z takimi dziecmi. wielu korepetyt.deklaruje umiejetnosc pracy z dys, a po lekcji probnej trudno to zweryfikowac.
  • scarlett74 28.08.19, 10:14
    Patrząc na te różne dziwne testy, wiedza jest ważna, ale ważne też jest odpowiednie podejście do nich. Któraś tu wcześniej forumka napisała, żę jej córrka systematycznie rozwiązywała testy. I myślę, ze tu jest klucz do sukcesu, rozumiała ściśle polecenia,czyli to co ma w danym zadaniu zrobić. Może syn , źle zakreślił "kółeczka" ? Napisałaś, ze syn zrobił dwa próbne testy + pewnie z dwa próbne w szkole . Myślę że to za mało, żeby "otrzaskać się " ze specyfiką tych testów .
  • pade 28.08.19, 12:16
    Zdecydowanie za mało.
    Mój syn jest dyslektykiem. Miał korepetytora z angielskiego od czwartej klasy sp do matury. Raz w tygodniu, 1,5 godziny. Wyniki w szkole były średnie. Na egzaminach bardzo dobre. Maturę zdał rewelacyjnie, ale w lo chciało mu się po prostu tego języka nauczyć, wcześniej to była droga przez mękę.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • troompka 28.08.19, 14:30
    zle mnie zrozumialas-korepetytor robil mu testy sprawdzjace wiedze 2 razy w roku. Testow przygotowujących do egzaminow rozwiązał masę, nawet nie wiem ile ale kilkanascie na pewno oraz te z lat poprzednich w gimnazjach. To nie tak, że syn nic nie robił, ale tez fakt, że ma małą odpornosc na stres i spala sie w sytuacjach podbramkowych.
  • berdebul 28.08.19, 16:04
    To lepiej pracujcie nad ogarnięciem w sytuacjach stresowych, bo polegnie na maturze. Poszukaj korepetytora, który zna specyfikę pracy z dyslektykami. Zajrzyj do PPP - jaką pomoc dla dyslektyków mają. 4 lata to nie jest dużo, a aktualnie punkty z matury decydują o studiach.
  • lidek0 28.08.19, 17:15
    Zapytam ponownie: czy rozmawiałaś z korepetytorem? Czy myślałaś o tym, żeby dziecko zdawała jakieś egzaminy typu KET czy PET, tak, żeby oswoił się z formułą egzaminu poza szkoła /jeśli nie zda nie ma takiego stresu/?

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • troompka 28.08.19, 20:33
    Oczywiście że na bieżąco rozmawialiśmy. Korepetytor stwierdził że syn ma wszystkie czasy w jednym paluszki ale występuje się na słowie sluchanym i nad tym mieli pracować ostatnie pół roku. Efekt marny.
  • berdebul 28.08.19, 21:10
    Syn pisał arkusz dla dyslektyków? W małej sali, czy gimnastycznej? Jak u niego ze słuchem fonematycznym? Jeżeli pisał bez przedłużonego czasu i w większej sali, to biegiem do poradni załatwiać stosowne papiery. W ogóle biegiem do poradni, niech doradzą coś sensownego.
  • scarlett74 28.08.19, 23:52
    A jak z resztą przedmiotów...
    Ale korepetytora musisz zmienić i system nauki.
    Wcześniej pisałam o tych nieszczęsnych kółkach, syn raz zawalił tak konkurs, przesunęły mu się linijki i dooopa 🥴
  • mikams75 28.08.19, 14:16
    z pustego to i salomon nie naleje, niestety bywa, ze jak uczen jest oporny, to i najlepszy korepetytor nic nie wycisnie. I nie mowie, ze uczen jest tepy, bywa, ze po prostu nie chce sie uczyc i zawsze moze zwalic wine na kiepskiego korepetytora.
    Przyjrzalabym sie jak uczy i jaki ma kontakt z dzieckiem. Moze zajecia sa po prostu fajne, niby na wesolo, ale jednak zbyt malo motywujace? Moze twoj syn potrzebuje kogos, kto (w przenosni) bedzie stal nad nim z batem i obawia sie wymiany wlasnie na takiego?


  • kryzys_wieku_sredniego 28.08.19, 16:16
    Rada może z dupy ale niech zainstaluje sobie na komórce jakąś apke do nauki języka. I niech co drugi dzień robi lekcje, to trwa 10 min
    jest jak quiz ... działa.
  • baba67 28.08.19, 16:56
    Rada jest OK ale nie każda apka sprawdzi się z dyslektykiem.

    --
    Starość posiada te same apetyty co młodość tylko nie te same zęby.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka