Dodaj do ulubionych

Zainteresowania (nie)przeciętnej dwulatki

28.08.19, 10:31
www.pudelek.pl/artykul/150335/weronika_rosati_o_zainteresowaniach_2-letniej_elizabeth_kocha_chodzic_do_muzeow_i_ogladac_klasyke_kina/?statid=98e5b95951879a5f38406d38d04678ff:4f7200:1555611961:v3
Wpadłam w kompleksy. Moją córkę w tym wieku fascynowała co najwyżej Świnka Peppa sad.
Edytor zaawansowany
  • sandrasj 28.08.19, 10:42
    Nie wpadaj, mam wrażenie że Weroniczka nieco popłynęła.. No może bardziej niż nieco big_grin mojego dwulatka za to Strażak Sam głównie interesował.
  • aerra 28.08.19, 12:54
    A mojego nie - nie znosił kreskówek dla dzieci, oglądał co najwyżej teledyski (heavy metalowe wink ale kontrolowane, nie że jak leci, żeby nie było) i filmy o zwierzętach, filmy dla dzieci go irytowały (za kolorowo i za piskliwie). Peppy itp. nie znosił.
    Dzieci są różne, a 2-latek interesuje się różnymi rzeczami, tylko nie oszukujmy się, że z pewnością mu tak zostanie - może się jeszcze ze sto razy zmienić.
    U nas miłość do metalu młodemu jak na razie została, łącznie z tym, że się uczy grać na gitarze elektrycznej (wcześniej 3 lata klasycznej).

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • ichi51e 28.08.19, 10:45
    O jezu... a czyj 2 latek nie kochal Ace of spades i uwielbial sztuke. Ba tworzyl lepiej niz Rothko?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • lauren6 28.08.19, 10:46
    Moje dziecko w tym wieku też uwielbiało muzea: tyle korytarzy do biegania!
  • potworia116 28.08.19, 14:52
    Moja wykrzykiwała „jami jami” na widok kobiecych aktówsmile
  • forumologin 28.08.19, 20:27
    potworia116 napisała:

    > Moja wykrzykiwała „jami jami” na widok kobiecych aktówsmile
    😂
  • kropka_kom 28.08.19, 10:48
    Mój 2.5 latek ostatnio w muzeum papiernictwa zachwycił się stojacym w jednym pomieszczeniu wiatrakiem...ogolnie biegal tam i z powrotem ...wiec tak, on kocha muzea...no ale Elizabeth...to on do pięt nie dorasta...
  • hanusinamama 28.08.19, 12:35
    MOja w muzeum ceramiki zachwycona była schodami....zrobiła z 10 rundek góra dół. W tym czasie ja ze starszą lepiłysmy garnki na kole garncarskim. NO ale ja juz pisałam ze młodsza zachwyca sie narazie jedynie listonoszem Patem i ksiazkami o zwierzątkach wiec gdzie jej do Eli...
  • alpepe 28.08.19, 10:49
    Bo nie nazwałaś córki Elisabeth

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • mdro 28.08.19, 10:51
    Zależy jaka to klasyka kina big_grin - może kreskówki Disneya? Albo skecze z Flipem i Flapem?

    W muzea mogę poniekąd uwierzyć, pamiętam dziką awanturę, którą urządził mój wtedy 3-latek, gdy będąc w Kazimierzu odmówiliśmy wejścia do miejscowego muzeum. Dziecię przywykło, że jak się gdzieś jedzie, to się idzie do muzeum i nie mogło zrozumieć takiego zaburzenia programu wycieczki wink.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • edelstein 28.08.19, 10:52
    Mojego interesowaly auta i znal wszystkei marki🤣zainteresowanie muzeami przyszlo tak okolo 7roku zycia.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • daniela34 28.08.19, 10:55
    Weronika Rosati zawsze była egzaltowana (kto czytał jej wcześniejsze wywiady ten wie), trudno oczekiwać, żeby o dziecku mówiła w inny sposób. Dziecko pewnie podryguje do piosenek Sinatry (faktycznie ładne, melodyjne) nie wiedząc, kto zacz- a ona opowiada, że mała "uwielbia Sinatrę". "Irysy" to akurat też dla dziecka prosty obraz w odbiorze- ładne kwiatuszki po prostu smile
  • mebloscianka_dziadka_franka 28.08.19, 14:19
    No dokładnie. Ja mogłabym powiedzieć, ze mój syn w wieku 6-miesięcy lubował się w Straussie, bo puszczałam Nad pięknym modrym Dunajem i robiłam z nim piruety na rękach, a on się wtedy cieszył, no miłośnik muzyki poważnej, jak nic! wink
  • lilia.z.doliny 28.08.19, 17:11
    na tej zasadzie moj pierworodny odpływal przy Lesmianie

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • heca7 28.08.19, 21:20
    K..źwa a moja tylko przy wyciągu kuchennym! big_grin wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • malgo21 28.08.19, 21:31
    heca7 napisała:

    > K..źwa a moja tylko przy wyciągu kuchennym! big_grin wink
    >

    Hehe, właśnie przy nim stoję big_grin (i nie, nie gotuję bigosu po nocach) big_grin
  • massinga 28.08.19, 21:52
    Awangarda
  • disco-ball 28.08.19, 23:28
    U mnie tez!
  • noemi29 28.08.19, 11:03
    Dziecko będzie lubiło to, co mu pokażesz. Mojemu nie pokazywałam bajek w tv do drugiego roku życia. Książki były naszym stałym rytuałem i mimo swojej nadruchliwości potrafił się na nich skupić i chętnie słuchał jak czytam. Moje kolezanki sadzały niemowlaki przed tv, a potem się dziwiły, że nie chcą nic innego potem robić. Dziecko można "wytresować" pod swoje zainteresowania. Jeśli Wera targa córkę od muzeum do muzeum, to nie ma się co dziwić.Lubi to co zna.
  • pitupitt 28.08.19, 11:26
    Prawda w 100%. Moja jako dwulatka uwielbiała muzykę Sigur Ros, Olafura Arnaldsa, potem Asgeira, szeroko pojęty jazz - bo tego w domu głównie słuchamy. Ponadto "lubiła" szachy i malarstwo czy inną grafikę komputerową, bo to przy niej robiliśmy. Część zainteresowań została (szachy i miłość do muzyków islandzkich), inne wywołują okrzyk rozpaczy (wszystko co trzeba zrobić w ramach plastyki). Dziecko nasiąka tym, co mu pokazujemy. Inna sprawa ile z tego pozostanie na późniejsze lata...

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • ichi51e 28.08.19, 12:34
    Nie wiem czy nasiaka raczej jak masz do wyboru A B i C a o Calej reszcie alfabetu nie slyszales to po prostu wybierasz z tego co znasz

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • iwoniaw 28.08.19, 14:43
    No ale to jest właśnie to "nasiąkanie" - przejmowanie tego, co się dostaje od otoczenia i opiekunów. Jeśli czegoś w tym otoczeniu nie ma, to nie nasiąknie, bez względu na to, czy chodzi o upodobania i nawyki wzniosłe i ambitne czy patologiczne i trywialne - czy po prostu jakiś wariant szeroko pojętej normy. Oczywiście potem dziecko idzie między rówieśników i w przedszkolu/szkole nasiąka tym, co prezentują koledzy (samo wywierając wpływ na nich), ale i tu można mu do pewnego stopnia dobierać środowisko i wzorce.

    Zresztą co tu dużo mówić, przecież my, dorośli ludzie, też lubimy i podziwiamy głównie to, co ludzie, których uważamy za co najmniej nam podobnych, a chętniej jeszcze co ci, którzy z takich czy innych względów nam imponują/są autorytetami. Nie przesiąkamy obyczajami i gustami osób, od których trzymamy się z daleka z własnego wyboru bądź z niemożności zbliżenia, bo niby jak?



    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • iwoniaw 28.08.19, 14:47
    Moje kolezanki sadzały niemowlaki przed tv, a potem się dziwiły, że nie chcą nic innego potem robić. Dziecko można "wytresować" pod swoje zainteresowania.

    Dokładnie tak jest i widać bardzo dobrze po dzieciach, zwłaszcza takich w wieku podstawówkowym, jaki styl życia i wychowania uskuteczniają od najwcześniejszych dni życia potomstwa ich rodzice.

    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • aerra 28.08.19, 15:25
    Hmm… ja bym tak nie generalizowała.
    Owszem, my np. dużo czytamy i dziecko też czyta. Z tym się udało, ale jakoś wątpię, żeby to była w 100% nasza zasługa. Ot trafiło się dziecko, które lubi czytać, wiec nasze czytanie i czytanie jemu padło na podatny grunt. Ale np. ciągaliśmy go od małego na różne wyjścia, mniej lub bardziej prywatne, również takie dostosowane do jego zainteresowań, a on i tak najchętniej siedziałby w domu i nie wychodził nigdzie. Do wszelkiej aktywności trzeba go zmuszać, mimo tego, że jak już wyjdzie, to się jest całkiem zadowolony zazwyczaj. O ile nie za długo.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • iwoniaw 28.08.19, 15:40
    Trudno tu mówić o "zasłudze", ale to naprawdę tak właśnie działa - dziecko widzi książki i ludzi wokół relaksujących się z książkami, to będzie to traktowało jako normalny sposób spędzania czasu, nawet jeśli samo nie będzie uważać go za ulubiony. Czytanie dla niego zawsze już będzie jedną z opcji do wyboru przy pytaniu "co robić?", a nie szalonym wyzwaniem, karą czy Bóg-wie-jak uciążliwym obowiązkiem.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • edelstein 28.08.19, 17:44
    Haha powiedz to mojemu synowi, ktory wszelkie ksiazki traktowal dlugo jak dopust bozy.Teraz jest lepiej, ale dalej to nie jest jego ulubiona forma spedzania czasu.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • aerra 28.08.19, 20:42
    Owszem, ale nadal - jedno się przyjmie, drugie nie. Pewnie, że dzieci z domów, w których się czyta, mają jakąś tam większą szansę na to, że będą czytać. Tak samo dzieci, których rodzice od zawsze aktywnie (rekreacyjnie) uprawiają sport mają większą szansę na to, że same będą aktywne fizycznie.
    Ale przełożenia 100% nie ma. Są rodziny czytające, a dzieci od książek się trzymają jak najdalej i dzieci czytające z domów, gdzie książki nie uświadczysz.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • heca7 28.08.19, 21:33
    Żeby to było takie proste i łatwe uncertain Najstarsza uwielbia czytać, szybko się nauczyła i pierwszą książkę przeczytała mając jakieś 6 lat. Był to Dzielny Despero, którego uparła się kupić w księgarni. Średni natomiast jak musi coś przeczytać to jest chory. Ostatnio zainteresował się książką Minifigurki Lego. Katalog wink Z własnej woli! Najmłodszy znów sam chętnie czyta. Ale tylko mangi wink Trójka dzieci, każde inne. A przecież tych samych rodziców widzą...

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • mokka39 28.08.19, 15:51
    też myślę, że nie do końca to jest wpływ otoczenia. Moi rodzice mają średnie wykształcenie, specjalnie dużo nigdy nie czytali, książki były w domu, bo za komuny kupowało się wszystko co się kupić udało, czy to książka, czy zasłonki na zapas. Nikt mnie do czytania nie zachęcał, nauczyłam się ponoć czytać sama w przedszkolu, mając 5 lat (podobno nikt mnie tego nie uczył, nie wiem czy to możliwe, ale taka jest wersja rodziców) i od tego momentu świat książek całkowicie mnie pochłonął. W dodatku moją największą namiętnością były pozycje nieadekwatne do wieku - w wieku 6-7 lat czytałam z fascynacją encyklopedię, leksykon literatury polskiej - typu A - Asnyk Adam, B - Bez Dogmatu, powieść itd., atlasy botaniczne. Wszyscy w rodzinie spodziewali się, że to oznaka jakiegoś wybitnego intelektu i zostanę naukowcem, ale szkoła średnia i studia zweryfikowała ich oczekiwania - szło mi mocno średnio, a z matematyki to już od zawsze wręcz tragicznie. Teraz po diagnozie psychologicznej wiem już, że to były nie wybitne zdolności intelektualne, tylko cechy ZA, przejawiające się właśnie często nietypowymi zainteresowaniami u dzieci.

    --
    www.perfumanka.pl
  • potworia116 28.08.19, 17:04
    Sztuką zajmuję się zawodowo, zarówno od strony teoretycznej jakim praktycznej. Pierwszy raz próg galerii przekroczyłam w wielu lat piętnastu. Jak zresztą połowa (subiektywnie: ta bardziej utalentowana) mojego roku.
  • majenkir 28.08.19, 16:13
    noemi29 napisała:
    > Dziecko będzie lubiło to, co mu pokażesz.



    O święta naiwności! big_grinwink

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • 3-mamuska 28.08.19, 21:42
    noemi29 napisała:

    > Dziecko będzie lubiło to, co mu pokażesz. Mojemu nie pokazywałam bajek w tv do
    > drugiego roku życia. Książki były naszym stałym rytuałem i mimo swojej nadruchl
    > iwości potrafił się na nich skupić i chętnie słuchał jak czytam. Moje kolezanki
    > sadzały niemowlaki przed tv, a potem się dziwiły, że nie chcą nic innego potem
    > robić. Dziecko można "wytresować" pod swoje zainteresowania. Jeśli Wera targa
    > córkę od muzeum do muzeum, to nie ma się co dziwić.Lubi to co zna.

    Tak jasne.
    Moja młoda już w wieku 6 miesięcy gapiła się w ekran mieszaliśmy chwilowo z moja dotrą która uwielbia filmy, i u cioci na kolanach młoda oglądała bajki.
    A czytać uwielbia i dziś 16-latka a książkę ma zawsze przy sobie.
    Wiec takie teorie to sobie można wsadzić między bajki, dziecko ma swój charakter i takie wyuczone rzeczy mogą się przyjąć bądź nie.

    Starszemu synowi czytałam codziennie bajki, tv nie oglądaliśmy bo wolałam w tle fajna muzykę, wiec filmy oglądałam sporadycznie. Potem gdy przyjechaliśmy do UK nie mieliśmy wcale tv.
    A syn nienawidzi książek woli programy edukacyjne i ciekawostki ze świata itp. Niż czytanie. A przy nim ja dużo czytałam ,bo miałam czas był spokojnym dzieckiem nawet teściowa na mnie gadała ze przy dziecku czytam.
    Przy młodszej się nie dało bo była mega żywa.

    Można dziecku pokazać zainteresowania i drogę życiowa a dziecko samo wybierze co mu pasuje.
    Choć wiadomo do pewnego wieku nie ma dziecko wyjścia i ciagane po świecie musi się dostosować, bo nie zna innego życia. Dopiero w pewnym wieku można powiedzieć ze dziecko wybrało to same hobby o ile miało możliwość spróbować tez czegoś innego w życiu tak nie ma mowy o wyborze.

    Świetny przykład z wątku o jedzeniu po kryjomu burgerów przez syna wegetarianki.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • anorektycznazdzira 29.08.19, 07:36
    >Dziecko będzie lubiło to, co mu pokażesz.
    BINGO!



    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • fawiarina 28.08.19, 12:06
    Szczerze tej Eliżabiecie współczuję, serio. Ja też bym chciała, żeby moja córka była ętelektualnie rozwiniętą, artystycznie utalentowaną młodą kobietą, ale trudno, pozwalam jej stoczyć się na samo dno poprzez oglądanie od czasu do czasu świnki peppy. Boję się, że oczekiwania Weroniki wobec tego dziecka poszybowały już tak daleko, że pewnego dnia obudzi się sfrustrowana tym, że ma najzupełniej zwykłe dziecko.
  • daniela34 28.08.19, 12:09
    "pozwalam jej stoczyć się na samo dno poprzez oglądanie od czasu do czasu świnki peppy"

    to jest po prostu piękne smile
  • heca7 28.08.19, 12:14
    Oczekiwania Weroniki wobec własnego dziecka są równe oczekiwaniom jakie miała wobec niej własna matka. Jak widać kariery ani w Polsce ani w USA nie zrobiła wielkiej.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • ichi51e 28.08.19, 12:36
    O jezu... bez przesady akurat w Wwie jest taka masa fajnych kreatywnych zajec dla dzieci (rowniez w muzeum - narodowe juz werbuje kobiety w ciazy...) ze szkoda dzieciaka parkowac przed tv jesli to jedyna alternatywa. Tylko kasa misiu kasa...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • potworia116 28.08.19, 14:55
    Większość progranów muzealnych jest za fri, teatralnych też. Problem w tym, żeby rodzic umiał tam trafić.
  • ichi51e 28.08.19, 14:59
    Przyznam sie ze na darmowe dla malych w zyciu nie trafilam. Zawsze bylo platne

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 28.08.19, 15:15
    A dobra w ujazdowskim moze bylo za darmo... smykowizje/smykofonie?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • astomi25 28.08.19, 13:16
    No wezcie Peppa jest fajna. Teksty ojciec ma super i w ogole pękamy z mezem ogladajac te bajke big_grin

    --
    Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
    smile
  • gama2003 28.08.19, 12:13
    Ta dziewczynka ma przerąbane. Jest kochana, w to nie wątpię, ale czuję, że mamunia urządzi jej jazdę bez trzymanki. W sensie wychowawczy proces twórczy z najwyższej w jej mniemaniu półki.
    Oby dzieciak dał radę. Kto wie, moze los psikusa sprawi i wyrośnie pani chirurg, w glanach i polarze ?
    Oby nie zmanierowana księżniczka, którą psychicznie pozamiata kiedyś fakt, że nie każdy się nią zachwyci..
  • mebloscianka_dziadka_franka 28.08.19, 14:23
    Myślże, że matka zgotuje jej to samo, co sama przeżyła ze swoją matką...
  • kropka_kom 28.08.19, 18:02
    o tak...patrząc no pozowanie mamusi z laleczką na ręku...
  • spirit_of_africa 28.08.19, 12:18
    Każdy dwulatek lubi muzea. Tyle, ze na ogół równym zainteresowaniem co dzieła Van Gogha cieszą się np muzealne tablice informacyjne czy guziczki do windy smile co do muzyki to jak dwulatek lubi słuchać i podrygiwać to będzie podrygiwał i do tego co słyszy w domu czy to będzie disco polo czy Sinatra.
  • hanusinamama 28.08.19, 12:30
    O ta ja sie pochwale...nie tylko Pepa ale i Listonosz Pat. A tak na serio to ta Pani słynie z egzaltacji ....ostatnio widziałam jej foty z kolejnym amantem....ja sie dziwie kto normalny na umyśle, po tym wszystkim co ona wyprawia po zakonczonym związkach to bym ją omijała szerokim łukiem.
  • tifa_lockhart 28.08.19, 12:33
    Bądźmy szczerzy. Przy dziecku emamy to i tak jest patologia.
    I pewnie je monte i popija kubusiem.
  • bywalec.hoteli 28.08.19, 12:53
    jaka matka taka corka. Ty czytujesz Pudelek, to córka Świnkę Peppę.

    --
    Lato smile
  • ichi51e 28.08.19, 13:10
    Swinie p lubia dzieci rozwijajace sie bardzo neurotypowo w ogole serial byl robiony z zamyslem wspierania rozwoju mowy wiec serio sa znacznie gorsze rzeczy niz SP

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bywalec.hoteli 28.08.19, 16:49
    nie wiedziałem.

    --
    Lato smile
  • spirit_of_africa 28.08.19, 20:32
    Neurolog dziecieca mówiła mojej koleżance matce wcześniaka żeby jeśli już chce puszczać kreskówki to Peppe właśnie bo stymuluje co trzeba i nie ogłupia.
  • malgo21 28.08.19, 13:05
    A ja jak prawdziwa ematka nie sadzałam dwulatka przed ekranem :p
  • noemi29 28.08.19, 13:33
    malgo21 napisała:

    > A ja jak prawdziwa ematka nie sadzałam dwulatka przed ekranem :p

    Ja też nie. W ogóle przy nim nie włączaliśmy tv ( z różnych względów). I co z tego. Dzisiaj ma 10 lat i tylko by siedział na YT.
  • hanusinamama 28.08.19, 14:14
    A moja zaczeła oglądać krótkie bajki (SP tez) koło 2 roku. W domu czasami tv był włączony (no mamy bajka o ogrodach - czytaj programy Monty Dona o ogrodnictwie) i teraz starsza wcale tak nie ciągnie. Uwazam ze wszystko w umierze jest lepsze niz zakazy i wychowywanie bez ( tu sobie wpisz np TV).
  • malgo21 28.08.19, 14:20
    Ale ja nie wychowuję bez tv, po prostu dwa lata to najwcześniej kiedy dziecko powinno oglądać na oczy ekran, i to powinien być moment a nie czas w jakim dziecko mogłoby sobie wyrobić gust w temacie kinematografii

    Spokojnie, teraz ma 5 lat i ogląda swoje ulubione bajki, niestety skubany wyłącza tv wcześniej niż bym chciała wink
  • hanusinamama 28.08.19, 15:07
    Tez tak robiłam ze starszą....ale jak sie ma 2 dzieci już trudniej. TV mamy w salonie (dzieci nie mają swoich TV) wiec jak starsza chciała obejżeć swoją ulubioną bajkę to siłą rzeczy młodsza widziała właczony TV. Nie bede starszej zakazywać w ciągu dnia oglądać a znowu z młodszą uciekać przed TV bo to juz na paranoję zakrawa.TV nie nawija cały dzien ale czasami starsza coś ogląda, czasami leci moj program o ogrodnictwie (tez wtedy sie nie chowam przed młodszą) a czasami mąz ogląda mecz tenisa...
  • daniela34 28.08.19, 14:27
    hanusinamama napisała:

    > mamy bajka o ogrodach - czytaj programy Monty Dona o ogrodnictwie

    O, Hanusina, oglądamy te same bajki
  • hanusinamama 28.08.19, 15:04
    NO moja starsza córka jak miałą 3 lata i zobaczyła sie ze program z Montym zaczyna wydarła sie do ogordu "Mamuś twoja baja sie zaczyna!!!!". A na serio to ja Monty Dona wielbię poprostu....i jego ogród.
  • daniela34 28.08.19, 15:20
    Ja jeszcze wielbię jego psa, teraz to już psy smile
  • ichi51e 28.08.19, 14:50
    A ja uwielbialam tv jako dziecko a w 20 wiosnie jak odstawilam bo nic ciekawego nie bylo tak do dzis raczej nie ogladam. Jak cos musze to do kina ide.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mikams75 28.08.19, 14:11
    oj tam, dla dziecka w tym wieku wszystko moze byc interesujace, sztuka rowniez. Akurat moje dziecko tez sie fascynowalo malarstwem, zauwazalo na obrazach rozne dziwne elementy, ktorych ja nie zauwazalam, mialo swoje ulubione obrazy. I co z tego? A no nic, nie wyglada na to, zeby wyrastala mloda koneserka sztuki, a w wieku 4 lat kazda wsciekle rozowa ksiezniczka byla dla niej cudem malarstwa.
  • mama_kotula 28.08.19, 14:17
    Moje dziecko w wieku lat 3 było zafascynowane wyłącznie muzyką klasyczną!

    (Czytaj: oglądało Małych Einsteinów. I to było straszne, do tej pory nie jestem w stanie słuchać wielu kawałków bez wycia w głowie durnych piosenek na te melodie.)
  • mama_kotula 28.08.19, 14:19
    Przy czym jej zostało, ona teraz serio muzykę klasyczną wielbi i planuje w przyszłości zostać artystką solistką (tylko se kiepski instrument do tego bycia solistką wybrała, cóż tongue_out).
  • bei 28.08.19, 14:18
    Najważniejsze, ze spędza czas z mamą, będzie lubić wszystko to, co towarzyszy temu czasowi.

    Moi nie oglądali w tym wieku filmów, ale widziałam u znajomych jak 2 latek oglądał z zainteresowaniem program sensacyjny-jakieś W11 czy coś w tym stylu.
    A Pepa jest fajna😊
  • potworia116 28.08.19, 15:00
    Właśnie, też nie rozumiem przywoływania Peppy jako synonimu badziewia. Łagodne, edukacyjne, przyjemnie realistyczne, uroczy humor, fajna kreska, dobre wzorce, prosta, wdzięczna angielszczyzna.
  • hanusinamama 28.08.19, 15:09
    Bo to trafia do dzieci...i rozumie sie dopiero jak sie ma dziecko. Własnie prosta kreska i prosta historyjka. Poza tym obie moje córki oglądając to uwielbniają powtarzać o pepie. Młodsza aktualnie na widok kałuży woła "skacze sobie w błotku, w błotka środku" (oczywiscie po swojemu).
  • aerra 28.08.19, 15:28
    Echolalie są normą w tym wieku (w sensie, w wieku młodszej, w starszej to już nie za bardzo).

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • hanusinamama 28.08.19, 15:35
    Źle napisałam smile Starsza jak była w wieku młodszej (czyli miała 2 lata) powtarzała po pepie a pepa mowi dośc wyraźnie. Teraz ja pepa nie interesuje no chyba ze w sensie "ciekawe jak dziadek świnka podlewa ogródek na takim zboczu" smile
  • roks30 28.08.19, 15:56
    Co chcecie? Dziecko prawdziwej ematki😂!💪
  • biala_ladecka 28.08.19, 17:18
    Ale Swinka Peppa to juz jest klasyka!

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • malgo21 28.08.19, 17:20
    Weronice raczej chodziło o takie filmy jak Casablanca albo Obywatel Kane :p
  • madi138 28.08.19, 17:25
    Taka mnie refleksja naszła, że po tym jednym poście Weroniki widać, jak na dłoni z czym dziewczyna ma problem. A najsmutniejsze, że totalnie bezrefleksyjnie funduje córce schemat z własnego dzieciństwa i tak oto sztafeta pokoleń trwa sobie w najlepsze.
  • panna_lila 28.08.19, 17:33
    W sumie to ja też się wychowałam na klasyce kina - Bolek i Lolek, Jacek i Agatka....
  • iberka 28.08.19, 17:48
    Moje dzieci w wieku 2 lat nie oglądały TV/ kina ambitnego ani żadnych innych obrazków filmowych
  • mamaaspiama 28.08.19, 18:06
    Cudny wpis na ten temat popełnił Pigout
    m.facebook.com/story.php?story_fbid=3028217113887680&id=855505487825531
  • ichi51e 28.08.19, 18:18
    Ludzie to jednak maja bol dupy. Co komu szkodzi ze matka jest matka?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • astrum-on-line 28.08.19, 23:21
    E tam, matka się chce pochwalić, to wypada skomentować. Ja się i tak dziwię, że Elizabeth jeszcze nie przygotowuje się do konkursu szopenowskiego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka