Dodaj do ulubionych

Po pierwszym samodzielnym wyjeździe dziecka..

30.08.19, 11:34
Jakie wrażenia?
Jakie zmiany zauważyłście?
Jak dzieci "przeżyły: pierwszy samodzielny wyjazd?

Wiele mam pisało, że ich dzieci po raz pierwszy wyjeżsdzają na obozy/kolonie. Stąd pytanie.

Moj syn wrócił z obozu wrócił zachwycony, do tego stopnia że pojechał na drugi (w ostastniej chwili miejsce się zwolniło).
-wydoroślał,
-bardzo się usamodzielnił,
-zakochał się w windsuringu (i nieźle sobie już radzi. Chyba czekają mnie "upojne" chwile nad Zegrzem)
Z innych -
Był uświadomiony. Wiedział co i jak. Ale po obozach weszliśmy na inny poziom rozmów "uświadamiających". Taki głębszy - w sensie odpowiedzialności, gotowośći psychicznej a fizycznej itp itd. Procesy rozwojowe tłumaczone na innym poziomie.
(Mieszkał w pokoju z trochę starszymi chłopcami - 12 i 14 lat wink, zobaczył sporo z serii "ręce pod kołderką")

Generalnie - w przyszłym roku jedzie na wszystkie klubowe obozy. Przynajmniej tak deklaruje dzisiaj.
Edytor zaawansowany
  • mamablue 30.08.19, 11:37
    A ile ma lat?
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 11:40
    9
  • mamablue 30.08.19, 11:45
    Omg! To o jakich "rękach pod kołderką" z nim rozmawiałaś? Z 9-cio latkiem?
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 11:57
    hm... wyjaśniliśmy z mężem co oni robili i dlaczego. Z punktu widzenia biologii...
    O tym co czyje chłopiec w takich momentach mówił mąż - ja powiedziałam "wiesz - ja jestem dziewczyną i mogę powiedzieć co mi się wydaje" O tym co dziewszyna czuje podczas miesiączki mówiłam ja ...

    Oboje z mężem jesteśmy przyrodnikami. Od zawsze tłumaczyliśmy synowi mechanizmy biologiczne. Od samego początku dzieciak był mimowoli uświadamiany - oczywiście , w zasadzie zaczęło się od kwestii zapylania kwiatów i pszczół, bąków (tego mamy dużo w ogrodzie). Zawsze tłumaczenia dopasowywaliśmy do wieku.
    I zawsze mówiliśmy "pytaj - my ci to wyjaśnimy" I dzieciak przyzwyczaił się, że o co zapyta - dostanie odpowiedz. Więc pyta. To nie tak, że siadamy i mówimy" a teraz poważnie porozmawiamy" wink Jak się zaczyna pytać - znaczy się o tym myśli. Wtedy odpowiadamy i tłumaczymy.
    Dodatkowo od dawna jest fanem "Było sobie życie" smile
  • mamablue 30.08.19, 12:00
    Brzmi rozsądnie, wcześniej pomyślałam, że go przed wyjazdem tak uświadamiałaś. Gdyby moi starzy tak wystąpili przed wyjazdem, to bym chyba nie pojechała big_grin Ale po, jako odpowiedź na pytania, jak najbardziej ok.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 12:31
    no nie... szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie takiego uświadamiania. Na zasadzie: siadaj, bo musimy pogadać...(a dzieciak akurat nie ma chęci słuchać tego, co mówimy)
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 12:01
    Może o co innego pytasz... ręce pod kołdrą pracowały u 14-latka....
  • lauren6 30.08.19, 12:27
    Umieścili Twojego dzieciaka w pokoju z 5 lat starszymi kolegami i to wg Ciebie w porządku? Twoje dziecko zostało uswiadomione przez napalone nastolatki i teraz razem z mężem na cito musicie gasić pożar i uzupełniać braki w tej nabytej "wiedzy"?
    To nazywasz "wydorośleniem"?
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 12:34
    nie, nie to nazywam wydorośleniem. Wydorośleniem nazywam usamodzielnienie się, inne podejście do obowiązków, umiejętność sprężenia się itp itd.
    Nie musieliśmy gasić pożaru, bo jak pisałam - dziecko jest uświadomione. Rozmowy weszły na inny poziom. Taki doroślejszy.
    Na trzech chłopców w pokoju - jeden był 5 lat starszy, drugi 3 lata.

    Lauren - czytasz co innego niż napisałam!
  • afro.ninja 30.08.19, 12:36
    No właśnie...
  • kryzys_wieku_sredniego 30.08.19, 12:40
    Też uważam, że różnica wieku w tym "wieku" jest lekko miażdżąca. +- 2 lata jest oki a nie 5.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 12:55
    Na tej zasadzie powinnam wypisać dzieciaka z sekcji pływackiej... W szatni męskiej przebiera się z dużo starszymi chłopcami i często jest świadkiem ich "zartów" suspicious (cały basen w tych godzinach jest zarezerwowany dla klubu i w szatni są tylko pływacy z klubu)
    W pokojach duzo czasu nie spędzali - zwykle po zajęciach "padali" dość szybko.
  • lauren6 30.08.19, 13:17
    To padali dość szybko, czy:

    "zobaczył sporo z serii "ręce pod kołderką" jak pisałaś w poście startowym?

    Ja uważam, że umieszczanie w jedynym pokoju dzieci z tak dużą różnicą wieku to pewna demoralizacja. Co innego głupie żarty, z których większości 9 latek i tak niewiele zrozumie, co innego onanizm przy młodszym koledze.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 13:35
    znasz biologię chłopców? W wieku 14 lat - to szybka piłka i wcale nie przeczy to stwierdzeniu, że padali szybko...
    Nie uważam, by dziecko mi zdemoralizowało się. Zobaczyło "zycie", tym bardziej, że nie pojechała "tabula rasa" ktoś z wiedzą na temat biologii człowieka.
    Prędzej czy póżniej większość chłopców spotyka się z podobnymi zjawiskami. Rozmowy na temat seksualnośći zaczynają się już w wieku 7-8 lat. Jak mi syn przynosił wieści, o czym rozmawiają dzieciaki w świetlicy - a spędzał tam tylko 2 h tygodniowo- i w jaki sposób- to ja już wolę żeby to tak się odbyło, jak się odbyło. Zobaczył, co zobaczył - zapytał co ten chłopak robił , wiec zostało mu to wyjaśnione i rozwinięte na spokojnie. Z tego co mówił, zdarzyło się ze widział ze dwa-trzy razy. (Ruchy pod kodrą) Nie codziennie. Choć może i codziennie - ale on tego nie zauważył

    Pss - świetlica dla klas I-III, dzieci mają dużo zajęć, swielica dobra. Jednak dzieci w czasie wolnym też rozmawiają wink I rysują sobie głupoty lub komentują np dziewczynki co bardziej rozwinięte.
    Ja tego nie lubię, i wolę "swój" sposób edukacji seksualnej.
    Ale rodzic każdy wybiera swój sposób.Ma do tego prawo.


  • piataziuta 30.08.19, 13:45
    Jesteś bardzo rozsądną matką, ale jesteś tu w mniejszości.
    Ematki lubią się mamić "niewinnością" swoich maleństw, choćby to maleństwo skończyło już 15 lat. tongue_out
  • lauren6 30.08.19, 18:25
    Ojp. Nie ma znaczenia jak technicznie wygląda walenie konia przez nastolatka (skąd ty to w ogóle wiesz?). Liczy się sam fakt, że młodzian nie robił tego na osobności tylko w towarzystwie. Do tego w towarzystwie dziecka.

    Uprawianie seksu czy masturbacja przy dziecku to jest molestowanie seksualne. Nie ma znaczenia czy robi to napalony pedofil czy starszy kolega. Nie są to widoki, które 9 latek powinien oglądać.

    Sama napisałaś, że te sceny poruszyły Twojego syna, musiał je z wami przegadać i teraz musi to wszystko przemyśleć. Helloł, twojemu dziecku stała się krzywda. Bagatelizowanie, pisanie że wszystkie dzieci nie są niewinne itd. nie zmieni tego faktu.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 19:56
    Jeju, Lauren nakręcasz się. Serio.
    Przecież piszę, że temat został przegadany. Na każde pytanie dostał odpowiedz Absolutnie nie było zbywania. . Od kilku dni nie porusza tematu - ja mam do niego wracać? Jezeli poruszy - dostanie kolejne odpowiedzi.
    Nie widzę u niego żadnej traumy. Mam do psychologa się zgłosić?
    Powtarzam - syn "od zawsze" był uswiadamiany (sposób opisałam). Zan biologię człowieka. Moze nie na poziomie lekarza medycyny, ale na pewno wyższym niż 9-latki z rodzin, w których tematy rozwoju człowieka, jego budowy, dojrzewnie itp - to tematy tabu.
    Z tego co widzę - jego ciekawość została zaspokojona. Dostał rzeczowe odpowiedzi (jak zawsze) i to mu wystarcza.
    Jeżeli sami będziemy rozgrzebywać temat, ciągać go po psychologach - to dopiero wtedy narobimy szkód. Bo się okażę, że to było straszne przeżycie (do tej pory nie ma oznak tego by uważał, że ma traumę).
    Najwyżej za 20-30 lat dowiemy się jakimi byliśmy paskudnymi rodzicami i jaką traumę mu zafundowaliśmy suspicious
  • umi 30.08.19, 21:39
    Ja mysle, ze dobrze zadzialalas. Wytlumaczylas, zostaw to i tyle. Nie ma co robic sensacji i jeszcze to wyolbrzymiac. Tylko moze uwazaj na przyszlosc, bo zaniedbane dzieci w wieku nastu lat to nie jest dobre towarzystwo dla młodszego przedziału wiekowego. Po co potem prostowac, jak go jakis idiota na powaznie wywichnie.
  • umi 30.08.19, 21:46
    Po namysle: Chyba, ze podejrzewasz, ze tam jeszcze cos sie moglo stac. Jesli masz tak dobry kontakt jak piszesz, to mysle, ze dziecko ufajace rodzicowi wygadaloby się. Ale moge sie mylic, wiec dla spokoju mozna pojsc do jakiegos ogarnietego psychologa, zeby wybadal, czy dzieciak nie wstydzi sie czegos powiedziec.
  • lauren6 30.08.19, 21:53
    > Jesli masz tak dobry kontakt jak piszesz, to mysle, ze dziecko ufajace rodzicowi wygadaloby się.

    Niekoniecznie. Może wypierać takie rzeczy.

    > dla spokoju mozna pojsc do jakiegos ogarnietego psychologa, zeby wybadal, czy dzieciak nie wstydzi sie czegos powiedziec.

    Tak.

    Ja jeszcze na spokojnie porozmawiałabym z władzami klubu o tym co się działo na tym obozie. Jak w przyszłości zamierzają przeciwdziałać przemocy seksualnej wobec młodszych dzieci.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 22:48
    Mam dobry konakt, znam mowę ciała, sposób wyrażania się dziecka w róznych sytuacjach (to jest bardzo ważne). Podpytaliśmy z mężem dyskretnie (nie, nie było przesłuchania!) - nic nie było. Gdyby starał się ukryć coś - widać to by było.Po całokształcie (zachowananie, miny itp itd)
  • umi 30.08.19, 22:57
    No to duza szansa, ze po prostu podejrzał. O ile tamten nic nie prezentowal, tylko mały jest bystry, to coz... syuacja w granicach będu (i prawdziwy jest wariant triss o braku samokontroli). Masz tylko sygnal na przyszlosc, zeby uwazac z tymi pokojami. Bo jednak niestety jest sporo dzieci poranionych albo zwichrowanych. A 9-letnie dziecko, nawet bystre, ogarniete i pyskate, moze miec powazny problem, zeby obronic sie przed starszymi agresorami.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 23:16
    No nie prezentował. Ten chłopiec nie onanizował się rozbierając i stając na środku pokoju.
    Pytanie było co i po co robił pod kołdrą takie ruchy - wydedukowane i pokazane na podstawie falowania kołdry. Od początku piszę o rękach pod kołdrą suspicious

    Z tego co widzę, w przyszłym roku w przypadku jazdy na obóz jakikolwiek, dziecko poiwinno być umieszczone w pokoju z równolatkami lub młodszymi dziećmi. Nie daj Boże z o rok starszymi. Bo polucje już i u 11 latków się zdarzają. A jak kołdra zleci... suspicious
    (Tak - o zmazach miał już powiedziane. I że to normalny proces i nie ma powodów do zdenerwowania!)
  • umi 30.08.19, 23:31
    Nie wiem, co Ci napisac. Według mnie kazdy powinien robic tak, jak uwaza za nalepsze. Tylko Ty wiesz, jakie masz dziecko, czy to, co sie zdarzylo bylo jednorazowe, czy tam sie codzien takie rzeczy dzialy, czy jest prawdopodobne, zeby go zmuszali do czegos, albo go uczyli głupot, czy nie.

    Ja bym z tyle starszym chłopcem 9-latka do pokoju nie dała. Nie jedynie dlatego, ze duzo starszy, tylko dlatego, ze dzieciak moze byc wykolejony, a przecietny 9-latek sobie nie poradzi w takiej sytuacji z osoba tyle starsza. Plus moze miec potem opory powiedziec rodzicom. Z innym 9-latkiem poradzi sobie łatwiej. Plus jednak mniejsza szansa, ze trafi sie nadmiernie zseksualizowany 9-latek, niz nastolatek.
  • quilte 31.08.19, 08:19
    "Z tego co widzę, w przyszłym roku w przypadku jazdy na obóz jakikolwiek, dziecko poiwinno być umieszczone w pokoju z równolatkami lub młodszymi dziećmi."

    No - tak. Powinno być umieszczone w pokoju z mniej-więcej równolatkami. Mój wczesny nastolatek był jak dotąd na pięciu obozach i na każdym z nich to była standardowa praktyka. Tak to się teraz robi i ma to sens, a że nie robiono tego dawniej i "mieszkało się w pokoju z dużo starszymi dziewczynkami" - to nie było ani mądre, ani dobre i wynikało raczej z bezmyślności i olewczego podejścia organizatorów. To się zmieniło.

    "Bo polucje już i u 11 latków się zdarzają. A jak kołdra zleci..." Ok, zdenerwowałaś się i sprowadzasz ad absurdum. Na polucje zainteresowany nie ma żadnego wpływu, na masturbowanie się - owszem. Nie ma sensu zarzucania świętoszkowatości wszystkim tym, które w tym wątku uważają inaczej niż Ty - tzn. że jednak źle się stało i nie powinno tak być. Nie zauważyłam, żeby którakolwiek z nich prezentowała postawę: "za nic nie uświadamiać, o seksie cicho-sza, ręce na kołdrę i zmawiaj różaniec". Jak już pisałam, mój jest od dawna uświadomiony i wyedukowany. To nie znaczy, że powinien masturbujących się kolegów. Ja też uważam, że w zaistniałej sytuacji zareagowałaś dobrze wobec dziecka: spokój, tłumaczenie, bez histerii. Ale na Twoim miejscu byłabym czujna.
  • quilte 31.08.19, 08:21
    *że powinien OGLĄDAĆ masturbujących się kolegów
  • triss_merigold6 31.08.19, 08:38
    Mogę się podpisać.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 21:56
    Ja jestem przekonana, że dobrze zrobiłam. Minimalizuję straty, a nie rwę włosów z głowy i wprowadzam żałobę w domu w związku z tym. Dopiero szkód bym narobiła.
    Dowiedziałam się niedawno, jesteśmy jeszcze na wyjeżdzie wspólnym. Co mogę w tej chwili zrobić innego?
    Wszelkie reakcje mogę uskuteczniać dopiero od poniedziałku.
    Staram się dostrzec pozytywy, bo nie lubię skupiać się na negatywach (co nie znaczy, że nie biorę ich pod uwagę). CFieszy mnie, że dzieciakowi (wbrew temu, co pisza niektóre forumki o gwałcie psychicznym nieomalże) swiat nie przewrócił się do góry nogami. Na tyle znam swoje dziecko, że widzę kiedy go coś gnębi i trapi. On jest bardzo otwarty, taki ekstrawertyk (wyrodek, bo rodzice są introwertykami). Dziecko było, w pewnym sensie przygotowane, wyposażone w pewną wiedzę.
    Cieszę się, że ma do nas dużo zaufania, że pyta o niejasne dla niego sytuacje.
    Mleko się rozlało i nic nie da płakanie nad nim. Trzeba działać, życie idzie naprzód.


  • aguar 30.08.19, 12:32
    O należących do osoby leżącej pod kołderką.
  • piataziuta 30.08.19, 13:39
    "Omg! To o jakich "rękach pod kołderką" z nim rozmawiałaś? Z 9-cio latkiem?"

    Porozmawiała w doskonałym momencie.
    Chłopcy zaczynają się masturbować w wieku 9-12 lat. Założę się że 12 latek z pokoju też już to robi, tylko - w przeciwieństwie do 14latka - jeszcze się wstydzi.
  • quilte 30.08.19, 13:56
    "jeszcze się wstydzi."
    Yyy… JESZCZE się wstydzi??? Czy z tego należy wnioskować, że potem, na luzie, chłopcy bez żenady mogą to robić w towarzystwie? To już rozumiem skąd się wziął współspacz, z którym mój - trzydziestoletni wówczas - kolega miał nieprzyjemność spędzić noc w pokoju, w hostelu. Obaj panowie mniej więcej w tym samym wieku. Tamten pan umościł się wieczorem pod kołdrą i zaczął bez żenady się onanizować. Kolega w szoku, chociaż zapewniam, że nie był niewinnym prawiczkiem. Czyli co, jak w obecności dziewięciolatka onanizuje się dorosły - to molestowanie, ale jak czternastolatek - to już nagle ok? Chyba ktoś tu oszalał.
  • piataziuta 30.08.19, 15:21
    "Czy z tego należy wnioskować, że potem, na luzie, chłopcy bez żenady mogą to robić w towarzystwie?"

    Na pytanie czy "mogą" to nie odpowiem, bo to dziwne pytanie, ale ROBIĄ tak.

    I nie to jest marginalne zjawisko, tylko raczej dość popularne (przynajmniej w moich czasach - czyli znowu nie jakoś bardzo dawno).

    Chłopcy spotykają się, oglądają pornosy i masturbują się. Z tego co pamiętam to w wieku 12 lat już tak robili w mniejszej lub większej tajemnicy.
    W wieku 15 to już totalnie bez skrępowania. Opowiadają o tym potem, chwaląc się na kto w co wcelował (gdy są np. na wyjeździe w jednym pokoju).
    Nawet imprezy pornosowe się zdarzały w dużych grupach, o których krążą potem opowieści. Zwłaszcza gdy zdarzy się, że na takiej imprezie ktoś masturbował się nie tylko przy "normalnych" pornosach, ale jeszcze przy gejowskich.

    Nie miałaś nigdy żadnych kolegów, że o tym nie wiesz?
  • quilte 30.08.19, 15:28
    No - nie. Albo nie miałam tak boleśnie szczerych kolegów, albo miałam kolegów, którzy nie urządzali sobie imprezek masturbacyjnych przy pornolach. A miałam zawsze dużo kolegów i chodziłam to najzwyklejszej osiedlowej podstawówki. O imprezkach masturbacyjnych słyszałam całe dwa razy w życiu: teraz od ciebie, a wcześniej czytałam o tym w wiekopomnym dziele "Pokolenie IKEA", niejakiego Piotra C.
  • piataziuta 30.08.19, 15:40
    No widzisz, ile się jeszcze możesz dowiedzieć o życiu?

  • quilte 30.08.19, 15:48
    "No widzisz, ile się jeszcze możesz dowiedzieć o życiu?"

    big_grin Tak jest. Będę pielęgnować tę perłę wiedzy na dnie serca.
  • piataziuta 30.08.19, 16:18
    big_grin

    Ja tam wychodzę z założenia, że lepiej wiedzieć różne rzeczy, niż żyć w fałszywie wyidealizowanym świecie - jak większość ematek, które głęboko wierzą, że ich dziubdziuś to nic nigdy, albo jeszcze nie bo to "za wcześnie".

    A potem doznają szoku, że ktoś normalny edukuje 9latka co to jest masturbacja.
  • quilte 30.08.19, 16:39
    To są dwie różne rzeczy. Wierzę w edukację, edukowanie dziubdziusia rozpoczęliśmy odpowiednio wcześnie i edukowanie dziewięciolatka nie przyprawia mnie o żaden szok. Natomiast byłabym zaniepokojona gdyby mój dziubdziuś dzielił na obozie pokój z chłopcami starszymi o 3 czy 5 lat, którzy w jego obecności się masturbują. No i z mojego punktu widzenia świat, gdzie masturbacja to sprawa prywatna, do "wykonania" w zaciszu własnej kołdry/pokoju/prysznica tongue_out nie jest fałszywie wyidealizowany, tylko normalny. Świat masturbacyjnych imprezek to patologia.
  • piataziuta 30.08.19, 16:47
    Fajnie, że wierzysz w edukację.
    Uwierz jeszcze, że świat może wyglądać inaczej niż sobie założyłaś.

    Z wieloma chłopakami o których opowiadam mam kontakt do dziś - to normalni, fajni ludzie, żadna patologia.
    Dzieciakom po prostu różne rzeczy przychodzą do głowy, zwłaszcza jak hormony szaleją.
  • quilte 30.08.19, 17:39
    "Dzieciakom po prostu różne rzeczy przychodzą do głowy, zwłaszcza jak hormony szaleją."

    Dokładnie. Różne rzeczy im przychodzą do głowy. Dlatego lepiej, żeby dziewięciolatek nie dzielił pokoju z dużo starszymi chłopcami.
  • kamin 30.08.19, 17:25
    W tym przypadku była właśnie mowa o ruchach ręki pod kołdrą, zgodnie z twoimi życzeniami.
  • umi 30.08.19, 16:55
    Dziubdziusie walace konia przy wspolspaczach (w dodatku tyle mlodszych!) to JEST patologia. Nawet jak sie komus nie podoba to okreslenie. Inna sprawa, ze nie ze swojej winy, bo dzieci wpedzajace sie w nalogi to jednak raczej wina rodzicow/opiekonow. Skoro jednak dzieciak tak sie nie kontroluje, ze musi walic konia przy malym dziecku (9 lat dla 14-latka to jest 100% smarkacza w smarkaczu) to qoorde... wspolczuje temu 14-latkowi.

    Autorce watku gratuluje optymizmu i patrzenia na dobre strony zycia. I bardzo dobrego poradzenia sobie w tej sytuacji. Ja bym pewnie zalozyla watek z takimi wugaryzmami w starterze, ze by mi wrzucili na osla. Na prawde podziwiam opanowanie i umiejetnosc spokojnego wybrniecia z problemu.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 17:09
    smile No a niby co innego mam zrobić?
    1 naskoczyć na tego 14-latka?
    2 poskarżyć się trenerowi? (od poniedziałku zaczynają się treningi)
    3 porozmawiać z rodzicami 14-latka?
    4 zbyć syna na zasadzie - oj tam, oj tam... wydawało ci się!
    5 ?????
  • umi 30.08.19, 17:17
    No tez dlatego podziwiam spokoj i optymizm (powaznie i bez sakrkazmu). Ja bym siedziala, mruczac q. i ch. pod nosem, takiego pozytywnego startera nie dalabym rady stworzyc. Umiesz patrzec na pozytywy w zyciu.
  • triss_merigold6 30.08.19, 17:54
    Zmieniłabym klub. 9-latek nie powinien być w pokoju z dojrzewającymi nastolatkami właśnie dlatego, że dojrzewają i mają nikłe mechanizmy samokontroli. Dla mnie to do czego podchodzisz tak lekko, podpada pod narażanie dziecka na demoralizację.
  • berdebul 30.08.19, 18:17
    Porozmawiać z 14-latkiem, żeby trzepał w łazience, sam, a nie w obecności innych.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 20:00
    Przemyślę sprawę rozmowy wink
    Zajęcia zaczynają się w poniedziałek. O sprawie dowiedziałam się kilka dni po obozie - syn opowiadał kilka dni i dopiero ze trzy -cztery dni po powrocie do tego dotarł. Z czego wnoszę, że nie było to coś, co nim wstrząsnęło. Gdyby tak było - opowiedziałby zaraz. A nAWET PRZEZ TELEFON (MIELI UDOSTĘPNIANY NA GODZINĘ DZIENNIE).
  • triss_merigold6 30.08.19, 20:09
    Jesteś naprawdę głupia skoro sądzisz, że 9-latek o takim doświadczeniu opowiedziałby rodzicowi od razu. Dzieci muszą przetrawić, rozważyć reakcję rodzica, zastanowić się jak to, co widziały, ubrać w słowa.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 22:01
    No na pewno nie taka mądra jak Ty, która zna wszystkie dzieci w tym wieku.I zna lepiej ode mnie moje dziecko tongue_out
    Głupio się składa, ale to ekstrawertyk. Im więcej go cos męczy tym szybciej musi o tym powiedzieć.
    Na marginesie - sposób mówienia - wyrażania, intonacja, mowa ciała też wiele mówi o tym co przeżywa dziecko. I na tej podstawie też można dojść do pewnych wniosków suspicious
  • bi_scotti 30.08.19, 17:44
    umi napisała:

    > Skoro jednak dzieciak tak sie nie kontroluje, ze musi walic konia
    > przy malym dziecku (9 lat dla 14-latka to jest 100% smarkacza w smarkaczu) to q
    > oorde... wspolczuje temu 14-latkowi.

    Dawno sie tak nie usmialam big_grin Jak to fajnie, ze sa jeszcze na swiecie "innocent flowers" tongue_out Niemniej wiele z nas uwaza, ze homo sum; humani nihil a me alienum puto smile Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • quilte 30.08.19, 17:54
    Zapomniałaś o "esse". I o 'et". I kolejność słów nie ta. Ale errare humanum est tongue_out I walenie konia przy małym dziecku nie jest normalne. Cheers!
  • triss_merigold6 30.08.19, 17:57
    Też uważam, że nie jest.
  • glanaber 30.08.19, 18:14
    Brzmi jak opis scen w jakimś pogotowiu opiekuńczym, najgorszym
    bidulu, poprawczaku...
    Też uważam, że to zagrożenie demoralizacją. Na następnym wyjeździe starszy kolega może zaproponuje synowi autorki, by mu obciągnął
  • lauren6 30.08.19, 18:31
    To jest nawet nie tyle demoralizacja co przemoc seksualna:
    www.psychologia.edu.pl/czytelnia/59-niebieska-linia/464-przemoc-seksualna-wobec-dzieci.html

    Moim skromnym zdaniem autorka ma pełne podstawy by zrobić dżihad organizatorom kolonii.
  • lauren6 30.08.19, 18:16
    Ja również.
  • umi 30.08.19, 18:36
    Też w wieku 11 lat uskuteczniałas takie akcje jak ziutka i tańczący kot, że Cię to nie razi? Chyba podwinę ogonek i pojdę się schowac do mojej norki, bo czuję sie niedorozwinieta przy takich swiatłych osobach. Innocent flowers nie ma nic wspolnego z masturbacją przy 9-letnim dziecku. Z tym 14-latkiem powinien pogadac psycholog (serio serio) i to nie celem narobienia mu kłopotow, tylko wybadania czemu dzieciak w tym wieku musi albo sie udusi walic konia przy innych. Ja tego co prawda nie polecam, bo autorce watku sie oberwie za wp.przanie sie w nie swoje sprawy i nadgorliwosc, a chłopakowi pewnie i tak nikt nic nie uswiadomi (w koncu to chłopak, wiec moze byc głupi i wykolejony, to na pewno dlatego, ze płeć męska, nie dlatego, ze ma gdzies złe wzorce albo wszyscy maja go w dudzie i nikt nie wychowuje suspicious), ale teoretycznie tak sie powinno zareagować.
  • umi 30.08.19, 18:37
    *jakie opisywały ziutka i tańczacy kot, czołówka stawki nie była ich autorstwa suspicious
  • lauren6 30.08.19, 18:40
    Bardzo możliwe, że 14 latek sam wcześniej był molestowany seksualnie. Zgadzam się, że powinien znaleźć się pod opieką psychologa.
  • triss_merigold6 30.08.19, 18:51
    Niekoniecznie. Po prostu z racji wieku i napięcia ma niską samokontrolę, do tego w grupie chłopcy mają tendencję do popisywania się. Przypuszczam, że w ogóle nie odbierał tego w kategoriach molestowania czy nadużycia seksualnego wobec młodszego kolegi.

    Inna sprawa, że w grupie dojrzewający chłopcy miewają przedurne pomysły, w dodatku są często przestymulowani pornografią z internetow i mogą nakłaniac młodszego do różnych zachowań, w tym do wykorzystania seksualnego.
  • triss_merigold6 30.08.19, 18:46
    Może inaczej. Dojrzewający chłopcy są bardzo pobudliwi i mają słabo rozwinięte mechanizmy samokontroli, połączone z tendencją do popisywania się. Rolą dorosłych, w tym trenerów, jest ograniczanie sytuacji, w których mogliby rozładowywac napięcie w sposób szkodliwy, niebezpieczny, gorszący etc.
    Tu zawaliła organizacja, bo 9-latek czyli dziecko przed okresem dojrzewania, nie powinien być narażony na atmosferę męskiej szatni i widok praktyk seksualnych nastolatków.
    Mam nadzieję, że wyraziłam się zrozumiale.
  • lauren6 30.08.19, 19:54
    Z punktu widzenia nastolatka to mogło byc tylko rozładowanie napięcia seksualnego. Co nie zmienia faktu, że mastrubacja przy dziecku to molestowanie.

    Nadal podtrzymuję zdanie, że chłopak powinien pogadać ze specjalistą. Raz, że może sam był molestowany seksualnie. Dwa, ktoś go powinien nauczyć jak rozładowywac napięcie seksualne w społecznie akceptowalny sposób. Rodzice najwyraźniej polegli na całej linii jeśli chodzi o takie rozmowy.
  • bi_scotti 30.08.19, 19:25
    Dziewczynki masturbuja sie wczesniej (3-4-5 lat) i pozniej (16/17+), wiekszosc w wieku 8-15 nie robi tego, choc sa oczywiscie wyjatki, ja w wieku lat 11 do wyjatkow w tym wzgledzie nie nalezalam. Natomiast chlopcy to po prostu robia w tym wieku, w samotnosci tez ale rowniez popisujac sie przed kolegami badz … pokazujac mlodszym "jak to sie robi". Nie ma w tym nic ani dziwnego, ani zaskakujacego. Jesli masz reasonable, honest mezczyzne w swoim zyciu, zapewne odpowie na Twoje pytania. Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • umi 30.08.19, 21:35
    Resonable, honest dzieciak powinien wiedziec, ze przy maluchach takich rzeczy sie nie robi. To jest taka podstawowa wiedza, ktora sie wynosi z domu (a kiedys wynosilo sie i ze szkoly). Mozliwe, ze ten konkretny 14-latek zostal podpatrzony z racji wspolnego pokoju i to by byla najbardziej optymistyczna wersja. Mniej optymistyczna jest taka, ze lauren ma rację. Oczywiscie dzieciakowi (temu 14-letniemu, bo przy swoim 9-latku autorka watku sprytnie wybrnęła) zycze, zeby sie myliła.

    Jesli masz reasonable, honest mezczyzne w swoim zyciu, zapewne odpowie na Twoje pytania - Dzięki za ta radę. Odkad poznałam to forum, stale zasiegam informacji i to z kilku źródeł wink Juz kilka razy usłyszałam, zebym sobie znalazła mądrzejsze hobby suspicious Komorki mi jeszcze nie odebrali, ale mózgi im sie chyba lasuja na co niektore rewelacje. Takze staram sie stopniowac, ale nie omieszkam zasiegnąć wiedzy, czy odp.przali takie rzeczy przy dzieciach <tu by sie przydała mordka z rózkami, ale nie umiem wstawić>.
  • bergamotka77 30.08.19, 22:39
    umi napisała:

    > Dziubdziusie walace konia przy wspolspaczach (w dodatku tyle mlodszych!) to JES
    > T patologia. Nawet jak sie komus nie podoba to okreslenie. Inna sprawa, ze nie
    > ze swojej winy, bo dzieci wpedzajace sie w nalogi to jednak raczej wina rodzico
    > w/opiekonow. Skoro jednak dzieciak tak sie nie kontroluje, ze musi walic konia
    > przy malym dziecku (9 lat dla 14-latka to jest 100% smarkacza w smarkaczu) to q
    > oorde... wspolczuje temu 14-latkowi.
    >
    > Autorce watku gratuluje optymizmu i patrzenia na dobre strony zycia. I bardzo d
    > obrego poradzenia sobie w tej sytuacji. Ja bym pewnie zalozyla watek z takimi w
    > ugaryzmami w starterze, ze by mi wrzucili na osla. Na prawde podziwiam opanowan
    > ie i umiejetnosc spokojnego wybrniecia z problemu.

    o kurfa! To grubo!


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • umi 30.08.19, 23:01
    Co grubo? Ze autorka wybrnęła, czy ze to nie za normalne błyszczec masturbacją przy 9-latku? Wyscigi w chlaniu alkoholu czy paleniu papierosow przez nielaty tez uznasz za normalne?

    No, chyba ze grubo, ze ja bym sie wq.vila, gdyby mi dzieciaka dali z patologia do pokoju. No coz, ja swojej roboty nie pi.prze, wiec od innych tez wymagam. Cięzko jest myslec za dokładnie kazda osobe, ktorej płaca za jej prace, takze tego... nie rozumiem oburzenia. Ciebie z pracy nie rozliczaja? suspicious
  • lauren6 31.08.19, 08:59
    Autorka prezentuje wyparcie problemu. Podświadomie wie, że coś jest mocno nie halo. Dlatego założyła wątek na forum. I pomiędzy szczebiotaniem przy kawce "a jak tam wasze dziubdziusiena koloniach" ukryła bombę w postaci przemocy seksualnej wobec jej dziecka.

    Może kiedy kolejne osoby w tym wątku wyraża oburzenie odnośnie organizacji kolonii i tego co się działo w tym pokoju do autorki dotrze, że może powinna jakoś bardziej stanowczo zareagować, zamiast udawać, że nic się nie stało.
  • triss_merigold6 31.08.19, 09:09
    Powinna zwrócić uwagę kadrze, że szwankuje organizacja. Jeśli klub jest na tyle mały, że dziecko musi przebywać w szatni tj. pod prysznicami i nocować z nastolatkami, wypadałoby rozważyć zmianę klubu.
    Zaznaczam od razu, że nie mam problemu pt. Omujbosze, 9-latek zobaczył na basenie jak są zbudowani dojrzewający chłopcy czy dorośli mężczyźni, tylko specyficzną atmosferę męskiej szatni i koszarowe (typowe dla chłopaków w grupie) poczucie humoru.
  • bergamotka77 30.08.19, 18:01
    Moj tez 9 lat ale na obozie.plakal w poduszke bo bardzo tesknil za mna i za domem. Głównie dlatego ze praktycznie nie bylo dzieci w jego wieku tylko starsze. Oboz byl super ale cieszyl sie, ze wrocil i zapowiedzial ze za rok nie jedzie smile

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • gaskama 30.08.19, 11:38
    Mój w wieku 17 lat miał pierwszy samodzielny wyjazd z grupą znajomych. Nikt w grupie nie był pełnoletni. Chodzili po górach od schroniska do schroniska. Wrócił zadowolony, bo się wyjazdem stresował. Oczywiście na kolonie i wyjazdy sportowe jeździł wcześniej, ale ten był tym pierwszym bez opieki dorosłej osoby.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 11:44
    Mając 16 lat po raz pierwszy pojechałam na rejs po Mazurach. Było kilka zaglówek, kilka załóg. Niby byli dorośli (pełnoletni), ale to nie było tak, że to była zorganizowana opieka.
    2 tygodnie w czasach bezkomórkowych. A i ze aparatami telefonicznymi różnie bywałowink. Że też rodzice mnie puścili big_grin big_grin big_grin
    (Zeby nie było - nie mieli z tym problemu. Ufali mi.)
  • gaskama 30.08.19, 11:48
    Ja z koleżankami w tym wieku pojechałam pod namioty. Rozbiłyśmy się w środku lasu, we 4. Na OHP jeździłam, tam raz pojechaliśmy i wychowawca nie dojechał. Ale się działo!
    Syn rozsądniejszy niż ja i mąż. Ale teraz czasy się zmieniły. Część koleżanek mówiła, że mam wielką odwagę puszczać samopas młodych (część miała 16, część 17 lat). Jedyną przygodę jaką mieli, to to, że dorwała ich burza na szlaku i się bali. Alkohol był, ale się nie upili.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 11:39
    Aaa - dodam. Pierdołą jednak nadal został. Generalnie, obozy "zakupowe nie były".Dopuszczane były lody. Wychowawcy mieli kwoty dzienne, by dawać dzieciakom. Syn w portfelu miał jakieś 30 zł, a reszta była u wychowawcy. W obu przypadkach gospodarował tym, co ma w portfelu. Bo kompletnie zapomniał o reszcie pieniędzy big_grin. Nic, to. Bogatszy z wakacji wrócił...
  • heca7 30.08.19, 12:15
    Mój (lat 12) był w tym roku na obozie harcerskim. 3 tygodnie. Dostał 300zł w dwudziestkach. Przytomnie połowę schowałam mu w drugim plecaku. Po dwóch tygodniach dzwoni spanikowany, że zgubił portfel, nie ma, szukał itd. Uspokoiłam i przypomniałam o kasie w innym miejscu. Po powrocie okazało się, że portfel był tak głęboko schowany, że go nie zauważył podczas szukania i wrócił z zaoszczędzoną kasą wink Do tego za każdym razem jak był zmęczony albo głodny (chyba mu cukier spada bo to widać po zachowaniu) wypisywał do nas sms-y o treści "zabierzcie mnie z tont" big_grin Po czym jak przyjechaliśmy w odwiedziny po dwóch tygodniach to był cały w skowronkach, planował już przyszłoroczny wyjazd, nigdzie wracać nie chciał i w ogóle to o co nam chodzi. Jesteśmy z niego dumni bo warunki mieli ciężkie na obozie- mąż twierdzi, że on miał lepsze. Latryny sami kopali, na rajdzie sami nieśli namioty i wyposażenie, zrobili 100km. Pierwszy tydzień lało i było zimno. Dodatkowo odnowiła mu się choroba skóry ( w związku z warunkami leśnymi, stresem i zimnem) i musiał w aptece kobiecie wytłumaczyć czego potrzebuje bez recepty i na co.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • emila.dudek 30.08.19, 11:48
    Córka lat prawie 10, kolonie nad morzem, 12 dni
    - nie zabierali telefonu więc dzwoniła z każdą pierdołą, telefonicznie szukałam szczotki do włosów, butów i pieniędzy smile
    - do wydania miała po 30 zł na każdy dzień, wróciła z 6 zł długiem
    - zapomniała zakupionych pamiątek, maskotek i szczotki do włosów

    Wróciła szczęśliwa, głodna, z kołtunem na włosach, toaletę zajęła na godzinę (na koloniach załatwiała się 2 razy), po tygodniu odkryłam owsiki smile
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 11:59
    o mój przywiózł wszystko! Nawet dodatkowe majtki !
  • mama.nygusa 30.08.19, 12:19
    Troche nie bardzo w jednym pokoju 9latek i 14latek.To jest przepasc.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 12:27
    Wiesz - to był obóz z klubu sportowego - pływackiego. Była jeszcze jedna, o rok młodsza dziewczynka.. Reszta w przedziale 12-17 la smile
    Mieliśmy podgląd fotograficzny - była pełna integracja podczas zajęć (pływanie, rajdy rowerowe, strzelectwo, nurkowanie, windurfing, piłka nożna).

    W sumie to ok. Przeszedł szkołę życia big_grin
    Jedne 12latek , z którym pływa i się kumpluje, też pierwszy raz jechał. I to on chciał by syn był razem w nim w pokoju. Pierwszy zaproponował wink
  • mama.nygusa 30.08.19, 12:29
    12latek tak, ale nie 14latki.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • aguar 30.08.19, 12:55
    "Troche nie bardzo w jednym pokoju 9latek i 14latek.To jest przepasc."
    Przecież mnóstwo rodzeństw z taką różnicą wieku mieszka w jednym pokoju.
  • mama.nygusa 30.08.19, 13:02
    Rodzenstwo, slowo klucz.A tu dzieci obce dla siebie.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 13:08
    hehehe. Bo niby rodzeństwo takie święte?
    hmmmm... może tylko ematka ma święte rodzeństwo.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 13:06
    No właśnie.
    Jakoś nie do końca rozumiem problemu. Czy wszystkie dzieci spotykają się wyłącznie z dziećmi w tym samym wieku (+/- 3 lata?

    Ja tam nie uważaqm tego za straszne. Dziecko z wiedzą dotyczącą biologii. Do tej pory praktyczną odnośnie swojego wieku a teoretyczną co będzie póżniej. Zaczęło zadawać bardziej szczegółowepytania dotyczące konkretnych sytuacji. Dowiedziało się co i jak.Na chłodno i spokojnie. Ma czas na przetrawienie.
    Nie będzie sobie (mam nadzieję) robił smichów--chichów. A są w jego klasie mocniej dojrzałe dziewczynki i chłopiec.
  • quilte 30.08.19, 16:00
    "Czy wszystkie dzieci spotykają się wyłącznie z dziećmi w tym samym wieku (+/- 3 lata?

    Czy wszystkie dzieci - nie mam pojęcia, ale zwykle dziecko o 4, a nawet 3 lata młodsze nie jest ciekawym towarzyszem do wspólnego spędzania czasu dla tego starszego.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 17:12
    ale wiesz - oni się znają. Razem pływają na jednym torze kilka razy w tygodniu. Razem jadą na zawody.
    To był mały obóz, dzieci było 20 sztuk. Wszystkie znają się od kilku lat (albo przynajmniej od roku)
  • quilte 30.08.19, 17:24
    Tak, zgadzam się, że to trochę zmienia postać rzeczy, ale nadal uważam, że dziewięciolatek w pokoju z dwunasto- i czternastolatkiem to nie jest dobry pomysł. Szkoda, że nie można tego zorganizować inaczej. Chyba że można?
  • mebloscianka_dziadka_franka 01.09.19, 13:38
    Moim zdaniem nawet u rodzeństwa nie jest to dobre rozwiązanie. A rodzeństwa mieszkają tak tylko dlatego, bo nie ma innego wyjścia, bo takie mają ich rodziny warunki lokalowe. Na tym obozie pewnie też tylko dlatego taki dostał pokój syn autorki, bo nie dało się inaczej - a przynajmniej mam taką nadzieję, że nie było to po prostu olewactwo opiekunów.
  • an.16 30.08.19, 15:51
    Pięknesmile
  • an.16 30.08.19, 12:33
    No grubo. Między 9 a 14 latkiem jest przepaść. Mam 12 letnią córkę i widzę jak bardzo dojrzała i zmieniła się przez ostatni rok. Masturbowanie się w obecności dziecka uważam za obrzydliwe.
  • dzikka 30.08.19, 13:38
    Ale tam były same dzieci....
  • an.16 30.08.19, 15:42
    No więc masturbowanie się w czyjejkolwiek obecności. No chyba, ze jest to gra kochanków ...
  • kanga_roo 30.08.19, 13:33
    wiem, że starasz się spojrzeć na sytuację pozytywnie, ale obiektywnie to brzmi niefajnie.
    jestem starą babą, a niekoniecznie chciałabym być świadkiem czyjejś masturbacji, a co dopiero dziewięciolatek.
    nie, takie "uświadamianie" i "wydoroślenie" mi się nie podoba i już.
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 13:39
    wiesz -patrzę z punktu widzenia "nic co ludzkie, nie jest mi obce"
    Trudno, dzieciak przeszedł szkołę życia.
    Ja tego za tragedię nie uznaję. I tak sie z tym zetknie. A w sumie ciszy mie to, że ma do nas (rodziców) zaufanie i wie że moze z nami na te tematy swobodnie rozmawiać.
  • kanga_roo 30.08.19, 13:49
    nic innego Ci nie pozostało, jak potraktować temat na luzie, i dobrze, że to potrafisz smile
  • an.16 30.08.19, 15:44
    Z czym się zetknie? Z tym, ze ktoś się masturbuje obok na łóżku? Myślę, że większość nie miała "przyjemności"...
  • quilte 30.08.19, 15:50
    Ja też myślę, że zdecydowana większość nie miała przyjemności, ale co my tam wiemy o życiu...
  • z_pokladu_idy 30.08.19, 19:57
    A gwałt też mu tłumaczysz jako coś ludzkiego i nieobcego? Bo wiesz, to, że komuś się bardzo chce i wyżyje się seksualnie na kimś słabszym też można w ten sposób wytłumaczyć. Czysta biologia. Oprócz czysto biologicznego uświadamiania watro jednocześnie uświadamiać dziecko społecznie, że są pewne granice intymności. Jakby taki 14-latek zaczął się masturbować przy 9-letniej dziewczynce np. w autobusie też byś to potraktowała jako naturalną czynność?
  • kochamruskieileniwe 30.08.19, 20:04
    Wiesz co - chyba za daleko się posuwasz w domysłach....
  • alpepe 30.08.19, 13:41
    Obiektywnie to chyba większość z nas miała jakieś tam niefajne doświadczenia, bo takie jest życie.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • bi_scotti 30.08.19, 13:49
    Great story smile Przypomnialy mi sie opowiesci mojej Najstarszej i Najmlodszego po obozach w w Quebec i PL.
    Mam nadzieje, ze nie przejmujesz sie comments na temat roznicy wieku chlopcow w pokoju - facynujacym jest to, ze nawet gdy jest/bylo dobrze i wszyscy sa zadowoleni, to zawsze sie znajda ludzie, ktorzy beda z uporem maniaka szukac dziury w calym wink Czyzby temat na oddzielny watek? big_grin
    Wszystkiego dobrego dla (samo)dzielnego 9latka w nowym roku szkolnym! Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • boogiecat 30.08.19, 15:27
    uf bi-scotti, dobrze ze to napisalas, szukanie dziury w calym to jest to!

    zwyczajne zyciowe doswiadczenie dziecka, zaden dramat, zaden powod do analiz i niepokojow, bo kochamleniweiruskie z dzieckiem normalnie o tym rozmawia i to moim zdaniem wystarczy

    z mojego dziecinstwa- jezdzilam co roku na kolonie nad morze z niewiele starszym bratem, pamietam jak mi brat opowiadal, ze chlopcy z pokoju robili ekhem wieczorne konkursy masturbacyjne (13- latkowie)- nie wiem czy go to jakos specjalnie szokowalo, ale raczej nie bo opowiadal mi to zeby sie posmiac/wybic mi z glowy jakiegos kolege ewentualnie
    ja natomiast tego samego lata, w wieku lat 11-12 bylam w pokoju z roznymi wiekowo starszymi dziewczynami- do lat 17, to byly najpiekniejsze wakacje w moim zyciu, te dziewczyny byly dla mnie kochane, ale tez wieczorem w lozkach opowiadaly strasznie dorosle (jak dla mnie wtedy) rzeczy- fajnie bylo miec takie towarzystwo i takie doswiadczenie, bo na codzien rzeczywiscie trzymalam sie z dzieciakami w moim wieku- szkola i podworko

    moja corka dzisiaj- ma sasiadke 4 lata od niej mlodsza i rozumieja sie doskonale, bo dopasowaly sie charakterami, wiek tu nie ma wiekszego znaczenia

    etc etc

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 30.08.19, 16:35
    Właśnie.
    Fajne, że dzieciak opowiada rodzicom - widać ma zaufanie.
    Inni przeżywają podobne rzeczy, tylko po prostu nie opowiadają rodzicom.

    Ja jak miałam 10 lat byłam w pokoju na koloniach z koleżanką rówieśniczką i dwiema 16latkami. Do nich przychodziła 17 latka, która miała kwaterę ze swoim chłopakiem.
    Najpierw się trochę krzywiły, że są z gówniarami w pokoju, ale potem było fajnie. Ile ja się nasłuchałam wtedy o seksie! Ta najstarsza tak mnie polubiła, że niańczyła jak młodszą siostrę - dużo zdjęć mam z nią z tych kolonii, jak mnie przytula, jak maskotkę. big_grin
  • boogiecat 30.08.19, 16:43
    ja bardzo zaluje, ze nie mam zdjec z tymi dziewczynami, ale pamietam bardzo dobrze prawie wszystko z tego wyjazdu
    wogole takie kolonie to raj- starszy brat- dostep do chlopakow (tak, przyznaje, interesowalam sie zywo chlopakami w wieku lat 11- czy dzisiaj to zle?), starsze kolezanki- dostep do wszystkiego, wstep wszedziebig_grin

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 30.08.19, 16:52
    Ja też się interesowałam!
    Zwłaszcza podobał mi się jeden starszy - też mnie lubił, mam z nim zdjęcia. big_grin

    Pamiętam, że panie pozwalały nam chodzić z nimi na dyskoteki, że niby będą miały na nas oko. big_grin
  • boogiecat 30.08.19, 16:32
    A propos zmain w dzieciu- to pewnie, ze dorosleja, tak o trzy lata przynajmniej po 5 dniach wyjazduwink- pamietam bardzo dobrze jak mi corka wyjechala na oboz zimowy w dzidziusiowym wieku lat 7, na 5 dni, nie poznawalam jej po przyjezdzie- inne dziecko, lepszetongue_out
    ona tez byla bardzo zadowolona i sama mi przyznala, ze sie zmienila


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 30.08.19, 16:38
    Yyy.
    Ile Twoja dziubdziusia ma teraz lat? suspicious
  • boogiecat 30.08.19, 16:43
    11

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 30.08.19, 16:49
    Kurde to duża! Jakoś wyobrażałam sobie, że ma mniej. :p

    Chcesz pogadać co się wyczynia w tym wieku? big_grin
  • boogiecat 30.08.19, 16:51
    no przeciez specjalnie jest duza teraz, zeby mnie brali za jej siostre za kilka lat
    ja jeszcze pamietam co sie wyczynia:p ale mow

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 30.08.19, 17:02
    W wieku 11 to jeszcze niewiele - miałam chłopaka, ale nie chodziłam z nim jeszcze za rękę, bo on się wstydził, a ja chciałam bardzo z nim chodzić za rękę, ale wychowana byłam w patriarchacie więc zamiast wyjść z inicjatywą go rzuciłam. big_grin

    Wszystko zaczęło się rok/dwa później - miałam następnego chłopaka (rok starszego), z którym już się całowałam i który bardzo pragnął mnie uświadomić palpacyjnie, co to znaczy, że ma wzwód. Byłam twarda (ja też :p) i nie dałam po sobie poznać, że to na mnie zrobiło wrażenie - twarz dumnie kamienną zachowałam. big_grin
    W wieku 12 probóbowałam też pierwsze papierosy.

    Kto da więcej? big_grin

    Ale miałam koleżankę - dość bliską, która w wieku 12-13 przeżyła swój pierwszy raz. Miała starszego chłopaka - chyba do samych studiów z nim chodziła.

  • boogiecat 30.08.19, 17:12
    kolezanki sie nie licza:p ale ja mialam w wieku lat 13, 14-letnia kolezanke, o ktorej mowiono, ze jej chlopak lizal piersi- dla mnie to wtedy bylo zupelnie niepojete ale tez bardzo ekscytujace (i przysiegam, ze nie tylko dla mnie, bo rozmowa o tym odbyla sie w gronie tak z 10 wzorowych uczennic z siodmej czy tam osmej A)

    w wieku lat 11 poznalam na wakacjach milosc mojego zycia z Warszawy, ja z Krakowa, on Legia, ja Wisla, on stolica, ja byla stolica, no wszystko nas dzielilo, jak zyc?- jeszcze dzisiaj mam listy- to bylo piekne, nie wstydzil sie mnie, to ja sie troche wstydzilam za reke chodzic


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 30.08.19, 17:33
    boogiecat napisała:

    > , nie wstydzil sie mnie, to
    > ja sie troche wstydzilam za reke chodzic

    Glupio mi to wyszlo, mialo byc, ze nie wstydzil sie tej milosci😀




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 30.08.19, 17:21
    W sumie to najmocniejsza historia którą znam, jest o mojej koleżance z liceum, która w wieku 15 lat miała romans z żonatym lekarzem pod pięćdziesiątkę. A w wieku 17 z czterdziestoparoletnim... księdzem. Z księdzem tym udała się nawet na bal maturalny 😂.
    Oczywiście zaniżyli nieco wiek pana i głęboko ukrywali profesję 😂 .
    Wychowawczyni zorganizowała nawet spotkanie z rodzicami, czy rodzice zdają sobie sprawę ile lat mają niektórzy studniówkowi partnerzy. Nie przyniosła żadnego skutku ta wywiadówka. big_grin
  • boogiecat 30.08.19, 17:31
    « Chyba » wygralas😛 wiesz co sie stalo z ta dziewczyna?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 30.08.19, 17:37
    Tak. Wszystko z nią dobrze.
    Ohajtała się z rówieśnikiem. big_grin

    To taka raczej flegmatyczna (z pozoru) osoba, przysięgam, że z wyglądu NIKT by się takich rzeczy nie spodziewał.
    Nie zapomnę jak mi w liścikach na lekcjach opisywała ze szczegółami kolejne spotkania z tymi facetami. Wtedy czytałam to z głębokim spokojem.
    Dzisiaj myślę jednak, że to ostre rzeczy były.

  • triss_merigold6 30.08.19, 17:58
    I nie przyszło Ci do głowy, że jest poważnie zaburzona?
  • piataziuta 30.08.19, 18:48
    "Zaburzona" to chyba najczęściej nadużywane słowo na tym forum.

    Uważałam, że jest niedowartościowana, podejrzewałam jakies deficyty rodzinnego pochodzenia (kto ich nie ma), ale nie mnie było oceniać jakie.
    Zresztą, ona miała dużo radości z tych relacji. tongue_out
  • triss_merigold6 30.08.19, 18:53
    Dostawała uwagę, zainteresowanie, komplementy.
    Z mojego punktu widzenia była bezwzględnie wykorzystywana przez starych dziadów.
  • piataziuta 30.08.19, 19:32
    Według mnie też. Według niej w tamtym czasie - nie.
    Co dzisiaj o tym myśli, nie wiem.
  • riki_i 01.09.19, 13:14
    Dżisas! Przeturlałem się ze śmiechu po dywanie! 44-letni kochanek-ksiądz tajniaczący 'po cywilu' zabrany jako... partner na studniówkę! ☺ I ta późniejsza pogadanka wychowawczyni dla rodziców... Padłem! 😂

    Natomiast 50-letni żonaty lekarz z 15-stką... no to już gruuubo nawet jak dla mnie... Pachnie Sadowskim i niefajnymi klimatami przemocy psychicznej w tle.

  • kosmos_pierzasty 30.08.19, 16:42
    Moja była co prawda jedynie u koleżanki, ale też pierwszy raz bez rodziców na tydzień. I... nie chciała wracać bez mała wink W ogóle nie miała czasu na rozmowy przez telefon. Bardzo zadowolona była.
  • triss_merigold6 30.08.19, 18:00
    Moje dzieci na pierwszym zorganizowanym wyjeździe bez rodziców były po zerowce, córka na obozie sportowym, syn na zuchowym. Nie przywiozły takich wspomnień i obserwacji.
  • beverlyja90210 30.08.19, 23:57
    No sorry ale jeśli kobieta matka uważa ze wyjazd na którym dużo starsi koledzy walili konia przy jej 9 letnim dziecku jest ok to pozwolę sobie napisać ze jesteś dziwna. Moj syn w tym wieku tez jeździł ale miał w pokoju zawsze rówieśników i nie wyobrażam sobie ze przywozi w wspomnieniach czyjeś walenie konia
  • bergamotka77 01.09.19, 13:22
    Zgadzam się. To obrzydliwe narazac dziecko mlodsze czy jakiekolwiek inne z pokoju na ogladanie takich intymnych praktyk i pokazywac je bez zadnego skrępowania. Patologia totalna.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • riki_i 01.09.19, 13:27
    No sądząc z wypowiedzi w tym wątku, patologią nie jest nawet zbiorowe walenie konia pod gejowskie porno wraz z konkursami typu 'strzelanie do celu'. Przyznam się, że trochę się zszokowałem opowieściami niektórych Pań.
  • q_fla 01.09.19, 13:34
    Współczuję.

    --
    "Jeżeli z dłoni Narodu wypadnie Ewangelia, nie uratują jego poziomu moralnego, społecznego i kulturalnego żadne manifesty, czy programy polityczne." Kard. Stefan Wyszyński
  • emka_bovary 01.09.19, 16:42
    O fuj... Nie wyobrażam sobie bycia świadkiem czyjegoś onanizmu. A jeszcze jako dziecko?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka