Dodaj do ulubionych

Hotel - taka sytuacja

31.08.19, 14:10
Pół roku temu zarezerwowałam na wrzesień nocleg w pewnym bardzo znanym hotelu. Wplacilam wówczas zadatek (wg umowy nie podlegający zwrotowi) wynoszący ok. 40% ceny za cały pobyt. Niestety, ostatnio z powodów zdrowotnych nie jestem w 100% pewna, czy dam radę wyjechać, wiec 3 tyg przed planowanym wyjazdem skontaktowałam się z hotelem informując o mojej sytuacji, ze nie wiem czy dam radę przyjechać i czy jednak możliwa byłaby rezygnacja ze zwrotem zadatku. Pomimo poczatkowych zapewnień, ze hotel z latwością znajdzie na moje miejsce innych klientów (miejscowosc atrakcyjna turystycznie i termin też atrakcyjny), otrzymałam informację, ze hotel zgodnie z umową nie zwroci mi zadatku, a rownocześnie wynajmie pokój innej osobie). Trochę mnie dziwi to antyklienckie podejście. Wiem że umowa jest niekorzystna dla mnie. Ale moja propozycja satyfakcjonowała obie strony- mnie i hotel, bo hotel może ponownie wynająć ten pokój bez straty. A w razie mojego niedojazdu tracą obie strony- ja tracę zadatek a hotel nie zarobi chociażby mógł. Na razie uznałam ze nie będę rezygnować, najwyżej nie przyjadę jeśli będę się źle czuła. Co sądzicie o takim prowadzeniu biznesu?
Edytor zaawansowany
  • bistian 31.08.19, 14:16
    nocnamagia napisał(a):

    > Wiem że umowa jest niekorzystna dla mnie.

    Umowa jest symetryczna. Gdyby hotel nawalił, musiałby oddać zadatek i drugie tyle.
    Nie muszą informować, czy komuś wynajęli, te pieniądze im się należą i nie muszą się tłumaczyć.
  • nocnamagia 31.08.19, 14:21
    Zgzadzam się z ty, ale już się pracownica hotelu wygadała że bez problemu znajdą chętnych na moje miejsce.
  • pole_koniczyny 31.08.19, 14:22
    Prawdę mówiąc 40% bezzwrotnego zadatku to chyba dość sporo? Niemniej jednak sytuacja jasna.
    Jeśli to szczyt sezonu to liczą, że pokój zapewne wynajmą od ręki, zawsze ktoś szuka lokum na ostatnią chwilę.
  • nocnamagia 31.08.19, 14:26
    No wlaśnie sporo. Dlatego ja ostatecznie nie zrezygnowałam z tej rezerwacji. W ostatniej chwili zdecyduję czy pojadę, czy dam radę. Jeśli nie- to trudno, najwyżej stracę, ale hotel tez nikomu mojego pokoju nie wynajmie.
  • pole_koniczyny 31.08.19, 15:59
    A ok, dopiero doczytałam, że to nocleg a nie cały pobyt. Rzeczywiście dziwna polityka ze strony hotelu. No ale może oni nie fukncjonują w pełnym obłożeniu - u Gołębiewskiego na przykład podejrzewam rzadko jest 100% gości bo trudno wypełnić taki moloch. Wtedy rzeczywiście podobne postępowanie ma sens. W innym przypadku raczej chyba nie.
  • nocnamagia 31.08.19, 16:41
    Mają 100% obłożenie w tym terminie, sama managerka mnie o tym poinformowała.
    Nie chodzi o ten hotel, o którym piszesz
  • bramkaa 31.08.19, 16:18
    to takie polskie...ja stracę i hotel też sad
  • nocnamagia 31.08.19, 16:52
    Mylisz się, nie o to chodzi. Do konca nie jestem pewna czy dam radę jechać. Gdyby udalo mi się pozytywnie porozumieć z hotelem, to jasne byłoby że nie jadę. W sytuacji braku wczesniejszego porozumienia decyzję podejmę w ostatniej chwili.
  • sineado 31.08.19, 14:25
    Zdarzało mi się przekładać rezerwację na inny termin, i to wcale nie w jakichś rewelacyjnych hotelach, raz nawet tydzień przed przyjazdem, nigdy nie było problemu, dlatego dziwi mnie takie podejście.
  • kryzys_wieku_sredniego 31.08.19, 16:14
    Myślę, że za dużo mają takich klientów i im się przejadło.
  • tifa_lockhart 31.08.19, 16:24
    Warunki negocjuje się przed zawarciem umowy, a nie po.
  • anika772 31.08.19, 16:28
    "Co sądzicie o takim prowadzeniu biznesu?"
    Że to rozsądny sposób prowadzenia biznesu.
  • kebabbathehutt 31.08.19, 16:33
    No ale przeciez wiedzialas, ze taki byl warunek umowy. Jest to bardzo czesta praktyka. Jesli komus nie pasuje, to czesto mozna zaplacic troche wiecej przy rezerwacji i wtedy pieniadze zostana zwrocone jesli z tej rezerwacji trzeba zrezygnowac. Przeciez ryzyko, ze cos wypadnie zawsze jest i trzeba sie z tym liczyc. To czy hotel znajdzie kogos na twoje miejsce czy nie nie ma tu zadnego znaczenia. Zgodzilas sie na warunki rezerwacji to teraz powinnas tez zaakceptowac konsekwencje.

    --
    Opinia jest jak dooopa, kazdy swoja ma.
  • nocnamagia 31.08.19, 16:48
    Zgodzilam się, bo nie było innej opcji, hotel nalegał na zadatek a nie zaliczkę, rezerwowałam telefonicznie bezpośrednio w hotelu, bez pośrednika.
    Dotychczas mialam pozytywne doświadczenia z hotelami, np. rezerwacja bez zaliczki ważne do dnia przyjazdu, ostatnio w Krakowie.
    Hotel nic nie stracilby na polubownym rozwiazaniu, obie strony bylby zadowolone. Ja nie wiem jeszcze czy pojadę czy nie, chciałam mieć wcześniej jasną sytuację.
  • 35wcieniu 31.08.19, 17:01
    Jak to nie straciłby? Straciłby twoją zaliczkę. A tak mają i twoją zaliczkę i kasę za pokój, który wynajmą komu innemu.
    Czyli zarobią nawet więcej niż gdybyś przyjechała. Nie wiem czego nie rozumiesz.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • vinca 01.09.19, 08:09
    Inna opcja było nie zakładanie rezerwacji w tym hotelu. Skoro się zdecydowałaś i zaakceptowałas ich warunki to pretensje teraz możesz mieć tylko do siebie.
  • kebabbathehutt 01.09.19, 11:23
    No to nastepnym razem moze sproboj przez posrednika, tak zebys miala opcje odwolania jesli bedziesz musiala.
    Sytuacja jest bardzo jasna, zgodzilas sie na ich warunki umowy, jesli nie przyjedziesz to pieniadze ci przepadna, a hotel zarobi.
    Widzisz, czesto tez sie zdarza, ze hotele takze przyjmuja podwojne czy nawet potrojne rezerwacje na jeden pokoj. Wlasnie chyba dlatego, ze czasem ludzie nie dojezdzaja. Nie zapominaj, ze w przypadku pustego pokoju, hotele traca tez pieniadze, ktory gosc spedzilby w barze, restauracji czy na inne hotelowe uslugi. To jest ich biznes, dlaczego maja tracic, bo komus gdzies tam sie plany zmienily czy cos wypadlo? Oszukac cie nie oszukali, po prostu egzekwuja warunki umowy, na ktore ty sie zgodzilas.

    --
    Opinia jest jak dooopa, kazdy swoja ma.
  • lidek0 31.08.19, 18:55
    Sprzedajesz pobyt w hotelu w internecie - skoro to taka trakcja powinnaś sprzedać od ręki i nic nie stracić

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • scarlett74 31.08.19, 19:23
    Drugie wcielenie kreli czy jak jej tam...?😉
  • heca7 31.08.19, 20:17
    Tamta od bookingu była a ta wykupiła wyjazd bezpośrednio. Kompletnie nie ogarniam jak można najpierw zapłacić, zgodzić się na warunki a potem wydzwaniac do hotelu żeby jednak kasę oddali. I podpierać się telefonicznym twierdzeniem recepcjonistki iż to miejsce szybko zostanie sprzedane.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • vinca 01.09.19, 08:11
    Zdarza się (zwlaszcza w sieciowkach) ze w rezerwacji nie można dokonywać żadnych zmian, nawet nazwisk.
  • slonko1335 31.08.19, 20:23
    Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego szczerze mówiąc. Warunki znałas i się na nie zgodzilas.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • scarlett74 01.09.19, 08:46
    Ja też nie widzę, regulamin znałaś, zgodziłaś się , wiec nie wymagaj teraz zwrotu kasy...
    A swoją drogą hotel nie jest stratny, nie muszą przecież sprzątać , prać , itp. 😀

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka