Dodaj do ulubionych

wątek podróżniczy

31.08.19, 23:10
Wakacje 2019 już za nami. Więc co? Trzeba pomyślec o 2020smile
Na razie mamy 3 typy na mniej więcej 16 dniowy wyjazd.
1 Kefalonia - wakacje leniwe połaczone ze zwiedzaniem wyspy, jezdzeniem na rózne plaże
2. Litwa, Łotwa, Estonia +1dniowy wypad do Helsinek. Może na Łotwie ze 3 dni typowo nadmorskie,
3 Normandia - po drodze może ze dwa dni w Belgii na powrocie zwiedzenie muzeów techniki w Speyer/Sinsheim(Niemcy)

Co emama na to? Co poleca, co by wybrała? Co by odradziła?
Edytor zaawansowany
  • 35wcieniu 31.08.19, 23:26
    Z tych trzech wybrałabym w pierwszej kolejności nr 2.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • bergamotka77 31.08.19, 23:35
    ja tez.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kosmos_pierzasty 31.08.19, 23:40
    Głosuję na 3 smile
  • boogiecat 01.09.19, 00:16
    Polecam Estonie, bylam dwa razy, ciekawy i ladny kraj, zahaczylam o Helsinki ale mi sie srednio podobaly.
    Normandia zawsze jest cudowna.

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • mizantropka 01.09.19, 13:30
    I puste plaże

    --
    "z krzywego kawałka drewna, z jakiego stworzony jest człowiek, nie da się zrobić nic prostego"
  • droch 01.09.19, 00:28
    Opcja 2, ale jeden dzień na Helsinki to mało, sama podróż promem z Tallina trwa 2h w jedną stronę, a przecież jeszcze trzeba doliczyć 2 x załadunek i 2 x rozładunek.
  • tifa_lockhart 01.09.19, 10:12
    W sumie racja. A taki pomysł?
    Auto zostaje w Tallinie a my jako piesie płyniemy do Helsinek i tam nocujemy(kwestia noclegów to już do ustalenia).
    W ostatni dzien rano wracamy do Tallina załadunek do auta i wracamy do domu(powrót planuje z noclegiem bo brak sieci autostrad na pewno wydłuzy podróz)
  • aguar 01.09.19, 10:38
    Mi się wydaje ok.
  • triss_merigold6 01.09.19, 12:22
    Bitch pliz, jest prom o 8 rano z Tallina, trzeba być o ok 7, żeby wejść, samochód na parking tuż przy porcie. Powrót o 19:30, w Tallinie ok 21:30, zejście to z pół godziny. Idealny timing.
  • claudel6 01.09.19, 02:07
    Normandię zrobiliśmy trok temu i bardzo polecam. Jest mój długi wpis, co zwiedzić w Normandii gdzieś na ematce.
  • bergamotka77 01.09.19, 02:15
    Ja z kolei bylam w Caen przed laty i Francje zawsze polecam smile No ale na Litwie/Lotwie/Estonii nigdy nie bylam za to we Francji wiele razy. Francja jest wspaniala, kazdy region. Planuje Prowansje next year smile

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • tifa_lockhart 01.09.19, 10:13
    No własnie coś mi dzwoniło, że ktoś opisywał Normandię.
    Jak jest to znajdę, dziękuje.
  • minerallna 01.09.19, 02:36
    Głosować nie będę, ale mogę napisać o Sinsheim(Niemcy). Drugie z wymienionych przez Ciebie zostawiłam sobie na "za chwilę" czyli już niedługo.
    Byłam w wielu podobnych miejscach w różnych krajach i na tle tego co widziałam- mogę napisać- to miejsce jest warte odwiedzenia. A robiliśmy 3 podejścia, mąż w końcu odpuścił bo przecież byliśmy w tylu podobnych- i nie żałuje. Wyszedł bardzo zadowolony.
    Jedna uwaga- nie odwiedzać kiedy ma padać lub pada deszcz. Chyba że odpuści się ekspozycję na zewnątrz, o samolotach nie wspomnę, bo są na dachu muzeum.


    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • tifa_lockhart 01.09.19, 13:30
    Pomału się klarujesmile Nawet jeśli na głowny wyjazd wybierzemy inny kierunek to Speyer/Sinsheim odwiedzimy na jakimś krótkim wyjeździe.
  • berber_rock 01.09.19, 05:29
    Ja mam dwa typy i pojadę tam gdzie znajdę korzystniejsze bilety:
    - Sri Lanka
    - Laos z PLN Tajlandia isaan
  • nangaparbat3 01.09.19, 06:25
    1, 3 nie znam, kraje bałtyckie bardzo dobrze wspominam. Byłam kilka lat temu, objechałam, piękne i ciekawe. Byłysmy 2 tygodnie, ale bez Wilna i Kowna, bo te już znałyśmy, i czasu było trochę mało - bardzo dużo do zwiedzania, a tempo pamiętam spowolnione jakieś, trochę dlatego, że jechałam z mamą (dla niej zresztą był ten wyjazd, wtedy 85), a troche takie snucie się od pałacu do pałacu, od dworu do dworu, najmniejsze zapyziałe miasteczko było ciekawe.
    Z konkretów polecam nocleg ośr. Girele pod Szawłami, już bardzo blisko Góry Krzyży - warto ją zwiedzać zanim pojawią się dzikie tłumy albo kiedy już odjadą.
    Nie udało mi się pochodzić po takiej okolicy starych drewnianych domów w Rydze, bardziej mnie pociągały niż ichniejsza secesja, ale pasażerowie odmówili (?!)
    I jeszcze: teraz najlepiej pamiętam, jak stoję w polu, na Łotwie chyba, i oddycham, oddycham, naoddychać się nie mogę - powietrze jest tak miękkie i delikatne, jakiego nigdzie inadziej nie czułam.


    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • boogiecat 01.09.19, 22:52
    nangaparbat3 napisała:

    > I jeszcze: teraz najlepiej pamiętam, jak stoję w polu, na Łotwie chyba, i oddyc
    > ham, oddycham, naoddychać się nie mogę - powietrze jest tak miękkie i delikatne
    > , jakiego nigdzie inadziej nie czułam.
    >
    Ale recenzja!🙂




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chococaffe 01.09.19, 08:59
    Z wymienionych?

    8 dni Normandia i 8 Estonia
  • aguar 01.09.19, 10:02
    Uwielbiam takie wątki, też już myślę o wakacjach. 4 lata z rzędu byliśmy nad ciepłym morzem i myślimy o jakiejś odmianie. Właśnie przed tymi 4 razami odwiedziliśmy Litwę , Łotwę, Estonię, Finlandię - polecam! A na przyszły rok właśnie na czoło wysuwa się Francja północna lub północno-wschodnia. Biorę pod uwagę Normandię, ale też Alzację, Lotaryngię, Szampanię, tam znajduję - na mapie smile - jakieś plaże nad jeziorami, ale też są Ardeny, Wogezy, zabytki w miastach, miejsca słynne z wojen, parki rozrywki dla dzieci. Też chętnie skorzystam z Waszych podpowiedzi.
  • tifa_lockhart 01.09.19, 10:08
    Alzację "lizneliśmy" w zeszłym roku.
    Muzea samochodowe i kolejowe w Miluzie fantastyczne. Zwiedzilsmy Colmar, Egusheim i Kaysersberg.
    Przepiękne wspaniałe klimatyczne miejscowości.
  • aguar 01.09.19, 10:18
    Dzięki, tego typu muzea mogłyby zainteresować mojego 10-latka, podczas, gdy nie widzę szans, aby zafascynowały go gotyckie katedrysmile
  • tifa_lockhart 01.09.19, 11:47
    Jadąc do Alzacji mozecie zaplanować zwiedzanie muzeów techniki w niemeickich Speyer i Sinsheim.
    Zwiedzanie Concorda, promu kosmicznego Buran czy łodzi podwodnej to nie byle co.
  • boogiecat 01.09.19, 23:01
    Trudno wybrac, ja bym stawiala na Wogezy- przepiekne krajobrazy- pelno wielkich lasow, gory, przyjemne temperatury i prawdziwe mirabelki (tam mowia, ze tylko u nich sa prawdziwe😉)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • heca7 01.09.19, 12:17
    Po liźnięciu w tym roku Litwy i Łotwy wybrałabym 2 wink
    Dokąd pojedziemy w przyszłym roku nie wiem bo planujemy inwestycję i w ciągu miesiąca wyjaśni się czy i ile kasy na nią wydamy. Jak wydamy to dzieci pojadą- jedno na obóz językowy, drugie na harcerski (czyli wg preferencji i potrzeb) a my w tym czasie na jakiś krótki wyjazd. Ze wspólnego wyjazdu zagranicznego zrezygnujemy.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • triss_merigold6 01.09.19, 12:23
    Opcję 2 zrobiliśmy z tym roku, 2,5 tygodnia, bardzo polecam.
  • tifa_lockhart 01.09.19, 13:22
    Samochodem? Z bombelkami?
    Mój będzie miał 10 lat.
    Bedziemy mieli w sumie 16 dni, ale to już naszej głowy "kłopot" jak to rozplanować.
    Tak się pytam bo w tej chwili na opcja jest numerem 1.
    Choć dziś rano pojawił się kierunek Węgry/Rumunia.
  • triss_merigold6 01.09.19, 13:54
    Samochodem, dzieci 8 i 15 lat. Trasa 2 dni Wilno, 2 dni Ryga, 4 dni Saarema (wyspa, spokój, plaże, latarnie morskie, ptaki), 3 dni Tallin (w tym wycieczka do Helsinek), 2 dni Jurmala, 2 dni Połąga z delfinarium w Kłajpedzie. Mamy niedosyt Rygi i plaż, bo są super, puste.
  • aguar 01.09.19, 14:35
    A dało się popływać w Bałtyku? Mnie też zachwyciły plaże na Łotwie i w Estonii. Ale jak byliśmy w środku lipca w 2015-tym, to było za zimno na kąpiel. Mam takie zdjęcie na Łotewskiej plaży, gdzie stoję w kurtce. Ale Finowie wchodzą do wodysmile
  • aguar 01.09.19, 14:36
    łotewskiej
  • triss_merigold6 01.09.19, 14:45
    Cały wyjazd mieliśmy ok 20-22 stopni, w Polsce też tyle było. Dało się wchodzić do wody bez wstrząsu, ludzie pływali, ale nie była ciepła, dużo cieplejszy jest Bałtyk od strony Danii. My byliśmy nastawieni krajobrazowo i na zwiedzanie.
  • kropkaa 01.09.19, 14:56
    Gdy my byliśmy (3 i 4 lata temu) było cieplej niż w Polsce i Bałtyk też był przyjemniejszy - nie ma takich fal u dużo jest miejsc, gdzie jest płytko - idziesz daleko w morze (oczywiście nie to, że 5 km) i woda cały czas do kolan. Jest inny czas i dzień wydaje się dłuższy. Zarówno Litwa jak i Łotwa bardzo ładne przyrodniczo (dużo lasów, puste przestrzenie, nie ma takiego reklamowego dziadostwa przy drogach, jak u nas), ale Ryga dużo mniej nam się podobała niż Wilno.
    Byliśmy samochodem, noclegi na bieżąco na Booking.com.
    Na Litwie przecudna jest Nida, ale w zasadzie wszędzie plaże ładne, szerokie i puste (nie ma parawanów, czasem namioty, ale bez porównania z Pl). Jest kilka wyjątków - najbardziej znane i popularne kurorty mają ten cały nadmorski kicz na deptakach, aczkolwiek czegoś takiego jak nasza Krynica nie ma.
  • kropkaa 01.09.19, 15:18
    Węgry jak najbardziej, ciepłej niż w Polsce, sam Budapeszt i okolice jest tak ciekawy, że może być miejscem na urlop (choć może nie koniecznie 2 tyg.).
    Rumunia, no coż. Polska ćwierć wieku temu. Przyrodniczo ok, ale miejscami syf okropny. Śmieci, odchody przy drodze wszędzie, papier do tego wala się i pieluchy (choć mniej). Do tego wszyscy wszędzie palą. Klimat bardzo przyjemny (przypomina grecki, z tym, że nie aż taki upał). Na drogach wolna amerykanka - kto szybszy, ten pierwszy, wyprzedzanie nawet lepsze niż u nas. Bukareszt - komunistyczna gigantomania i czuć ducha socjalizmu. Małe miasteczka klimatyczne i zabytkowe.
    Plusem są ceny - wakacje nie biją po kieszeni jak np. we Francji.
    Ja bym proponowała obowiązkowy wyjazd porównawczy do Francji/Niemiec vs Rumunia - może lud by przejrzał na oczy i przekonał się, że marzenia prezesa, żeby cofnąć czas i wrócić do PRL nie są wcale takie wspaniałe.
  • kropkaa 01.09.19, 12:29
    Keflonia ok, Francja zawsze ok, ale nigdzie chyba nie czułam się tak, jak na Litwie - dopiero wtedy zrozumiałam wieczną tęsknotę tych, którzy z tych terenów musieli wyjechać i potem całe życie myślami ten wracali. Nad Niemnem jest magicznie, tak samo w Wilnie. Gdy tam się jest, to jakby dusza była w domu.
  • aguar 01.09.19, 13:06
    Nie wiem na ile to jest zasługa mojej polonistki z podstawówki- fanatyczki "Pana Tadeusza" , ale też miałam takie odczucia, kiedy zobaczyłam te pagórki leśne, te łąki zielone, te pola malowane zbożem rozmaitem...A na widok Niemna to prawie orgazmu dostałam. Męża to nie ruszyło.
  • heca7 01.09.19, 13:13
    No nie, miałam to samo! Gapiłam się i szukałam krajobrazów z Mickiewicza wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • aguar 01.09.19, 13:19
    Ja wcześniej myślałam, że inwokacja to głównie wyobraźnia poety. A potem byłam w szoku, że to NAPRAWDĘ tak wygląda.
  • boogiecat 01.09.19, 23:04
    kropkaa napisała:

    > nigdzie chyba nie czułam się tak, jak na Li
    > twie - dopiero wtedy zrozumiałam wieczną tęsknotę tych, którzy z tych terenów m
    > usieli wyjechać i potem całe życie myślami ten wracali. Nad Niemnem jest magicz
    > nie, tak samo w Wilnie. Gdy tam się jest, to jakby dusza była w domu.

    Ja tak mam na calych kresach wschodnich, mimo ze ani stamtad nie pochodze, ani tam nigdy nie jezdzilam przed 30- tka


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bergamotka77 01.09.19, 13:25
    Serio juz robicie plany i rezerwujecie? A potem multum wątków "jak odwolac bezkosztowo wyjazd zabukowany dużo wcześniej bo sytuacja się zmienila?" 🙄

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • triss_merigold6 01.09.19, 13:58
    Plany można robić, noclegi rezerwowałam w czerwcu i lipcu na sierpień bez problemu, przez Booking. Do wyboru do koloru, są mieszkania, apartamenty wakacyjne, hotele, domy etc. I hostele jak ktoś potrzebuje ekonomicznie, ale to mało komfortowa opcja z dziećmi chyba.
  • tifa_lockhart 01.09.19, 14:23
    Planuje już teraz. Rezerwacje są robione najpozniej do konca pazdziernika.
    Nigdy nie pisałam takiego wątku. Zawsze rezerwuje tak żeby mieć możliwość bezpłatnej anulacji.
    Czasem wiąże się to z wyższym kosztem.
  • aguar 01.09.19, 14:41
    Tamte wątki były totalnie durne. Też na tym etapie tylko planuję, ewentualnie rezerwuję przez booking takie, w przypadku których jest możliwość bezkosztowej rezygnacji.
  • nenia1 01.09.19, 19:45
    Kto po wakacjach ten po wakacjach, jestem dokładnie pośrodku własnych i mam przed sobą jeszcze tydzień w Sorrento a potem tydzień pływania na Elbie. Ale rozumiem potrzebę planowanie, bo też już mamy plan wakacyjny na za rok.
    Wracając do twojego pytania, z tych trzech propozycji raczej wybrałabym 1, ewentualnie 3, bo 16 dni, biorąc pod uwagę jeszcze dojazd to trochę mało na 3 kraje plus wypad do Helsinek, będziecie się gonić. Osobiście mnie takie "lizanie" krajów nie bawi, bo zawsze jest spory niedosyt, a tu jeszcze nie zdążysz się rozpakować a już właściwie trzeba jechać dalej. Węgry moim zdaniem to też ciekawa opcja, nie jest daleko, dobre jedzenie, przyjaźni ludzi, fajne małe miasteczka, osobiście bardzo lubię Węgry, choć jeździmy tam głównie jesienią, w okolice Hortobagy, jest tam wtedy sporo imprez regionalnych, niedaleko Eger, żurawie się zlatują z całej Europy, można pojeździć konno, piękne miejsce ogólnie. Rumunia jest dużym krajem moim zdaniem wartym zobaczenia, no i tu również najlepiej ograniczyć się do jakiegoś regionu, całej nie dasz rady, drogi ciągle kiepskie, więc za szybko się nie jeździ, ale jest tu sporo miejsc, które warto odwiedzić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka