Dodaj do ulubionych

Pojechali na Kasprowy, nie wzięli niemowlęciu mlek

01.09.19, 07:27
A oto artykuł:
www.dziennikwschodni.pl/kraj-swiat/nocna-ewakuacja-turystow-z-kasprowego-wierchu-jedna-pani-nakarmila-swoja-piersia-nasze-dziecko,n,1000249644.html?fbclid=IwAR1cWyGBpfpuX1mHuwvlf6MYsclOMmACast6XAohkDdEekv02z3jG1No_sA
Ludzie są coraz glupsi.
Czekam na informacje: poszliśmy z całą rodziną na Mount Ewerest, a tam ni kawiarni, ni dobrych dróg, mamusia obtarła nóżkę, dziadek złamał paluszek, zmarzlismy, zglodnielismy, a tylko chcieliśmy zobaczyć co tam jest, tak na raz dwa trzy.....
Edytor zaawansowany
  • tojamarusia 01.09.19, 07:33
    Nie bardzo rozumiem. Ludzie z niemowlakiem chcieli wjechać na Kasprowy. Mieli jakiś tam zapas mleka na kilka godzin ale są głupi, bo nie przewidzieli awarii i wielogodzinnego pobytu na szczycie? Czy ty mądra jesteś?

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • manala 01.09.19, 07:52
    Dokładnie . Jak gdzieś wyjeżdżasz to zawsze pakujesz się na najgorszy scenariusz?
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 08:14
    Ja tak. Zawsze biorę pod uwagę, że coś może pójść nie tak.
  • tojamarusia 01.09.19, 08:19
    Z tego co w tv mówili mieli mleko dla dziecka w wystarczającej ilości ale awarii wielogodzinnej raczej nikt się nie spodziewa. Ty wszędzie chodzisz z kontenerem zapasów dla dziecka?

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 08:44
    Dzieci same noszą - mają nawet na godzinną wycieczkę zapas na cały dzień, jakiś energetycznych przekąsek. Leki na 2-3 dni.
    W takim wieku to pierś miałam przy sobie i nie ruszałam się w rejony, gdzie mogłabym utknąć.
    Ale ja zwykle mam plan A, B i C. Wtedy czuję się bezpieczniej.
  • gryzelda71 01.09.19, 08:58
    Jakie leki na 2 3 dni? Dzieci chore przewlekłe? Idziesz do parku rozrywki i taki zestaw każde z was bierze? Wow
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 09:13
    Mówię o wyprawie w góry lub jednodniowy wyjazd w teren poza dom.
  • gryzelda71 01.09.19, 09:16
    I jakie to leki.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 09:16
    I tak, leki na choroby przewlekłe, np. alergie, ch. neurologiczne, czy sercowe.
  • gryzelda71 01.09.19, 09:28
    No jak ktoś bierze regularni to nie dziwne. Myślałam że ot tak se komponujesz apteczkę.
  • 35wcieniu 01.09.19, 09:33
    Każdy normalny człowiek "se komponuje" apteczkę jak wie że będzie w miejscu gdzie ani nie ma jak kupić, ani nie ma pomocy medycznej.
    Ale jasne, oburzajmy się na pomysł bycia przygotowanym, niech cały świat myśli za nas, popierajmy życie na spontanie i brak pomyślunku, a później drzyjmy szaty bo świat się do gwiazdy jednej z drugą nie dostosował.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • araceli 01.09.19, 09:37
    35wcieniu napisał(a):
    > Ale jasne, oburzajmy się na pomysł bycia przygotowanym,

    Tylko idiota w swej niezmierzonej pysze myśli, że zawsze jest przygotowany.



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • gryzelda71 01.09.19, 09:42
    To co ty bierzesz ze sobą jako zdrowa osoba na wyjście z domu całodzienne.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 09:52
    Telefon i ładowarkę? wink
    Nawet na całodzienne łażenie po mieście mam coś do przegryzienia na nagły spadek cukru, plasterek i zestaw do sztucznego oddychania oraz folię ogrzewającą - mam zawsze minizestaw w torebce od czasu przejścia szkolenia pierwszej pomocy z 20 lat temu i tylko przerzucam z torebki do torebki.
    Oczywiście, przed całym złem świata się nie zabezpieczymy ale na najbardziej typowe sytuacje warto być przygotowanym.
  • sumire 01.09.19, 11:57
    szeptucha.z.malucha napisała:

    > Oczywiście, przed całym złem świata się nie zabezpieczymy ale na najbardziej typowe sytuacje warto być przygotowanym.

    Awaria kolejki górskiej nie jest najbardziej typową sytuacją. Mogę uwierzyć w to, że wspaniałe ematki są zawsze świetnie przygotowane na każdą okoliczność, a już zwłaszcza w górach, ale jeżdżenie po ludziach, którzy utkwili na długie godziny w wiszącym wagoniku nie ze swojej winy, że się nie przygotowali, to jest jakiś absurd totalny.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 12:28
    Toteż nie mówię, że utknięcie w wagoniku, tak, żeby nie było opcji opuszczenia jest typowe i spodziewane. Zawsze wsiadając mam z tylu głowy, że jak się zdarzy, to bryndza ale już utknięcie na szczycie z powodu załamania pogody, wiatru, konieczność zejścia na piechotę, wydaje mi się zdarzeniem częstym. Ostatnio tak widziałam na Śnieżce - raz kolejkę włączali, raz wyłączali do odwołania.
  • sumire 01.09.19, 12:32
    No i zapewne nie byłoby problemu, gdyby zeszli pieszo, bo to nie jest długi marsz.
    Ale zejść nie mogli. Finito.
  • morekac 01.09.19, 12:37
    Akurat nie za często się zdarza. Chyba że w prognozie jest duży wiatr czy opady - ale wtedy to raczej i zejście jest dość ryzykowne i po prostu nie wwożą odpowiednio wcześniej i spędzają z góry z wyprzedzeniem. Tutaj awarii uległ napęd (z winy pogody poniekąd, ale jakieś problemy z kolejka i z napędem oraz zwożeniem turystów były już miesiąc temu), zapasowy się popsuł niezależnie od niej. Bo jak mniemam - po burzy pogoda była wystarczająco dobra, by kolejka mogła jeździć.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • super_hetero_dyna 01.09.19, 13:28
    To opowiedz, jak się przygotowujesz do lotu samolotem, który może się przecież rozbić gdzieś w górach i zanim pomoc dotrze, trzeba być przygotowaną - jakieś koce, śpiwory, zapas wody i pożywienia na tydzień. Taki nadbagaż musi być kosztowny.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 13:30
    No, piszę testamentwink
  • morekac 01.09.19, 13:45
    I co gorsza, tego nadbagażu nie można zabrać do kabiny w podręcznym.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • 35wcieniu 01.09.19, 09:53
    Na wyjścia z domu całodzienne, gdzie na każdym rogu mam sklep, aptekę, restaurację itd. nie muszę nic brać.
    Pisałam, że zacytuję sama siebie, o "miejscu gdzie ani nie ma jak kupić, ani nie ma pomocy medycznej". I tak, jako osoba zdrowa na całodzienne wyjście w takie miejsca jestem przygotowana na tyle, na ile mogę. Co nie raz i nie pięć okazało się zbawienne w skutkach, bo zdarzyło mi się już poić obcych ludzi, opatrywać obcemu dziecku rany w górach i dawać swoją mapę nieogarom turystycznym.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • araceli 01.09.19, 09:58
    35wcieniu napisał(a):
    > Na wyjścia z domu całodzienne, gdzie na każdym rogu mam sklep, aptekę, restaura
    > cję itd. nie muszę nic brać.

    Na Kasprowym akurat restauracja jest big_grin


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 10:01
    Przejechałam się na tym, że na każdym rogu, sklep, apteka itp., bo albo nie ma leku, albo zamknięte, albo do restauracji trzeba czekać w kolejce.
  • gryzelda71 01.09.19, 10:02
    No to co masz jak wiesz, że sklepów aptek nie ma.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 10:07
    To, czego potrzebujęsmile
  • gryzelda71 01.09.19, 10:10
    Jasne wszystkiego na co najmniej trzy dni.
  • 35wcieniu 01.09.19, 10:11
    No zależy gdzie idę i na jak długo, nie?
    Chcesz żebym zaczęła wymieniać, żebyś mogła się przyczepić "ooo, a nie masz tego i tego"? Tak, prawdopodobnie nie mam wszystkiego co mogłabym mieć, być może kiedyś życie zaskoczy mnie czymś po czym uznam "jestem głupia ze nie miałam tego i tamtego". Być może, nie wiem. Póki co, odpukać, nie zdarzyło się. Mam to co wielokrotnie już mi się przydało, i rzeczy, które noszę z nadzieją że nigdy w życiu użyte nie zostaną.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • gryzelda71 01.09.19, 10:17
    No jak masz obcykane co się przydaje to możesz się podzielić wiedzą. Może ktoś skorzysta. Ale można też pisac ja to zawsze przezorna i przygotowana.
  • 35wcieniu 01.09.19, 10:19
    PS. Chciałam pozdrowić z tego miejsca wszystkich turystów, z którymi w ciągu całego swojego życia dzieliłam się plastrami, a którzy nie wiedzieli że nowe buty mogą obetrzeć. Kochani, było Was tylu że każdego z osobna nie mogę wymienić, ale przesyłam gorące całusy.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • iza232 03.09.19, 12:24
    35wcieniu napisał(a):
    , a później drzyjmy szat
    > y bo świat się do gwiazdy jednej z drugą nie dostosował.

    Ależ nikt nie drze szat! No chyba tylko ty. Wręcz przeciwnie: jedną matka pomogła innej matce i to chyba jest dobre, że nie żyjemy w buszu i wszędzie możemy liczyć na pomoc innych ludzi. A ty jak pakujesz więcej leków i jedzenia, to nie podzielisz się tym w sytuacji kryzysowej z kimś innym? Wszystko tylko dla siebie i jeszcze wytkniesz paluchem tych, co nie zabrali?
  • bywalec.hoteli 01.09.19, 10:21
    Z artykułu wynika przewaga karmienia piersią nad mlekiem w proszku big_grin

    --
    Lato smile
  • arwena_11 01.09.19, 10:23
    Nie, z artykułu wynika, że rodzice pierwszy raz w górach i nie umieli odpowiednio się przygotować.
  • sundace46 01.09.19, 11:48
    arwena_11 napisała:

    > Nie, z artykułu wynika, że rodzice pierwszy raz w górach i nie umieli odpowiedn
    > io się przygotować.

    No i mózgu jeszcze ani razu nie użyli żeby pomyśleć big_grin
  • bistian 01.09.19, 11:58
    sundace46 napisał(a):

    > No i mózgu jeszcze ani razu nie użyli żeby pomyśleć big_grin

    Więcej życzliwości, Ty też nie jesteś doskonała, chociaż tak uważasz. wink
  • kropkaa 02.09.19, 10:34
    No i git!
  • hanusinamama 02.09.19, 10:39
    NO idać w góry zn niemowlakiem raczej powinno sie przygotować na awarie...
  • arwena_11 01.09.19, 09:11
    Tak, jak jadę w góry - zwłaszcza z takim maluchem - to mam jedzenie dla niego. Mleko w proszku i woda w termosie nie ważą aż tak dużo. Zwłaszcza, że nie idą na piechotę a wiozą się kolejką.
  • edelstein 01.09.19, 13:09
    Ja,jk czytam artykul to ze zrozumieniem.Oni mieli ze soba mleko,ale nie na tak dlugi pobyt.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • arwena_11 02.09.19, 12:25
    Na jeden raz - to nie jest zabezpieczenie. Powinni mieć co najmniej na 3 porcje.

    Pomijam fakt, że w momencie kiedy są ogłoszenia o burzach - nie powinni w ogóle tam być.
  • edelstein 03.09.19, 09:49
    Taaa na dwugidzinna przejazdzke 3 porcje mleka.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • fornita111 01.09.19, 08:09
    Ludzie z niemowlakiem wjezdzaja na Kasprowy- nie to wcaaaaale nie jest glupie tongue_out Widze, ze takze dla ematek Tatry to deptak w Sopocie.
  • ichi51e 01.09.19, 08:18
    Sory ale wjazd na Kasprowy to nie jest jakis wyczyn. Siadasz jedziesz ogladasz widoki. Bardziej zastanawiajace jest czemu w restauracji na szczycie 3/4 menu to alkohole.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 02.09.19, 10:39
    NO ale normalne ze moze byc załamanie pogody, ze moze byc awaria kolejki....serio to sądosc czeste przypadki.
  • sumire 02.09.19, 10:46
    Załamanie pogody owszem, awaria kolejki niekoniecznie. Mój facet w sezonie zimowym jeździ nią od dobrych 20 lat praktycznie co weekend lub dwa. Ani razu w niej nie utknął smile
  • tojamarusia 01.09.19, 08:21
    Proszę cię...ematki zabierają maluchy do Afryki i Azji a ty z Kasprowym wyjeżdżasz jakby to co najmniej K2 było..

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • fornita111 01.09.19, 08:35
    Prezentujesz podejscie typowego klapkowego turysty. Wjechac zadna sztuka. Pytanie, czy powinni tam wjezdzac ci, ktorzy nie sa w stanie stamtad sami zejsc. Wiem co odpowiesz i nie widze sensu w przekonywaniu cie. Ja mam zupelnie inne zdanie nt tego jak POWINNA wygladac turystyka w Tatrach. Bo jak wyglada w realu to wszyscy wiemy.
  • fornita111 01.09.19, 08:44
    Polecam przeczytac artykul "Tragedia na Giewoncie musiala sie zdarzyc bo solidnie na nia pracowano" w Polityce. Wszyscy poza pazernymi goralami i radosnie bezmyslnymi turyZDami widza, ze to co sie dzieje w polskich Tatrach w sezonie to masakra...
  • tojamarusia 01.09.19, 09:01
    I tu się grubo mylisz. Szczeliniec obeszliśmy z półroczną córką w górskim nosidle, w porządnych butach nadających się w góry, z butelką mleka w zapasie.
    Rok później Jaworzyna i w tym samym roku kasprowy- dziecko w nosidle a my gruntownie przygotowani.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • nangaparbat3 01.09.19, 09:51
    Na Szczeliniec bym z niemowlęciem nie poszła. Byłam na nim wielokrotnie, ale najlepiej zapamiętałam, kiedy byłam w ciąży. Zaczęliśmy podchodzić i kiedy znaleźliśmy się między tymi skałami zaczęłam odczuwać strach, na takim zupełnie fizycznym poziomie, bez żadnego racjonalnego powodu. Pamiętam, że uszliśmy jeszcze kilkanaście metrów, i zawróciłam, nie mogłam iść dalej. W Sudetach są złoża uranu, może o to chodzi?



    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • 35wcieniu 01.09.19, 09:59
    Nie, chodzi o czystą psychologię, kobiety w ciąży często intensywniej odczuwają emocje, które normalnie by zignorowały. A napady lęku z górach zdarzają się stosunkowo często i wtedy zawsze jeżeli jest opcja zawrócenia (z kimś) należy to zrobić.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • tifa_lockhart 01.09.19, 11:01
    No to ja OT do OT.
    W lipcu zaniosło mnie służbowo do Czech. Pomyslałam, że jak już jestem to wracając zatrzymam się na kilka godzin w Ołomuńcu żeby zwiedzić starówkę. Dostałam tam takiego napadu lęku że biegłam do samochodu. Po wyjeździ na autostradę ustąpiło jak ręką odjąć. Nie potrafię tego wyjaśnic.
  • 1matka-polka 01.09.19, 11:04
    Po co zmieniasz te nicki krejzimama, zal.

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 11:08
    Podejrzewam, że podświadomie zidentyfikowałaś jakąś e- matkę.
    Przyznaję, w lipcu tam byłam;-P
  • bywalec.hoteli 01.09.19, 11:13
    To chyba nerwica lekowa

    --
    Lato smile
  • fredzia098 01.09.19, 12:34
    Ach jacy wy jesteście wspaniali. A pomyślałaś na ile by ci wystarczyła dla niemowlaka ta butelka mleka w zapasie gdybyś utknęła w górach na kilka- kilkanaście godzin tak jak ci turyści? A gdyby dziecko po podaniu tej jedynej zapasowej butelki wypiło tylko kilka łyków, resztę trzeba by było wylać a ono za godzinę byłoby znów głodne? Chyba że kisiłabyś niedopite resztki cały dzień w upale? No ale tobie się wydaje, że jesteś taka świadoma i gruntownie przygotowana na każdą możliwość.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 12:39
    Nikt nie jest, choć jeden bardziej a drugi mniej ale chciałby myśleć, że jest inaczej i jego to nie spotka...
    No, jeśli nawet nie wychodzi z domu z niemowlakiem, to nie wszystko da się przewidzieć.
  • tojamarusia 01.09.19, 12:45
    fredzia098 napisał(a):

    > A gdyby dziecko po podaniu tej jedynej zapasowej bu
    > telki wypiło tylko kilka łyków, resztę trzeba by było wylać a ono za godzinę by
    > łoby znów głodne?

    A gdyby to była wasza matka?




    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • cauliflowerpl 02.09.19, 10:40
    Matka siedzi z tyłu!
  • araceli 01.09.19, 10:01
    fornita111 napisała:
    > Prezentujesz podejscie typowego klapkowego turysty. Wjechac zadna sztuka. Pytan
    > ie, czy powinni tam wjezdzac ci, ktorzy nie sa w stanie stamtad sami zejsc.

    No - na przykład osoby starsze czy niepełnosprawne. ZABRONIĆ!



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • morekac 01.09.19, 10:16
    A do pociągów nie wpuszczać osób bez zapasów żwywności i napoi na tydzień albo takich, które nie są w stanie dojść do miejsca docelowego o własnych siłach. I może zlikwidować komunikację publiczną i prywatną - od tych pociągów, samochodów i samolotów to tylko zanieczyszczenie powietrza i wypadki. Dlaczego służby nie obciążają kosztami ratowania nieostrożnych pieszych i kierowców? A także pasażerów pociągów, które utknęły w polu?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 10:50
    Ja to myślę, że nie byłam najmądrzejsza biorąc tylko trochę jedzenia, w tym czekoladę i tylko wodę w podróż pociągiem do Grodna. Pomyślałam, że coś w pociągu przecież kupię, Ale ani Warsa, ani od którejś stacji wózka z przekąskami nie było - a założyłam, że na takiej trasie od KRK będzie.
  • edelstein 01.09.19, 13:11
    Jestes w stanie wydostac sie z kolejki linowej wiszacej parenascie metrow nad ziemia?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • ichi51e 01.09.19, 13:13
    Ematka nie dosc ze sie wydostanie to jeszcze naprawi.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • sumire 01.09.19, 13:17
    Ale zanim naprawi (podręcznym zestawem przetrwaniowym trzymanym w torebce, bo któż wychodzi z domu bez zestawu kluczy, śrubokrętów i podróżnej składanej wiertarki), to wszystkich bezpiecznie ewakuuje na dół. Nakarmiwszy uprzednio porcją jagielnika, żeby siły mieli na marsz przez las.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 13:25
    Ja tam oprócz małej apteczki, mam wkrętak w plecaku i zestaw rowerowy, bo często wypożyczam, więc wiesz, dałabym radę. No, może z jagielnikiem to przesadziłaś ale niezdrowego snickersa użyczyłabym wink
  • 35wcieniu 01.09.19, 09:16
    Nie K2, ale widać że najwyraźniej i tam trzeba odrobiny pomyślunku.
    Góry to góry. ZAWSZE zakłada się kilkugodzinną obsuwę. Zawsze.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • araceli 01.09.19, 10:00
    fornita111 napisała:
    > Ludzie z niemowlakiem wjezdzaja na Kasprowy- nie to wcaaaaale nie jest glupie tongue_out


    Nie no przecież jazda koleją to wyczyn na miarę wspinaczki na K2 <facepalm> big_grin


    Najgłupsi są ci, którzy ośmieszają się pisząc o 'głupocie' innych.



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • noemi29 01.09.19, 21:34
    Nie jest napisane, że na kilka godzin mieli zapas. Kobieta wypowiada się, że chcieli tylko wjechać i zjechać. Czyli przewidywali krótki pobyt. Chyba nigdy nie miałaś niemowlaka i nie wiesz, co to znaczy jego głód. Skoro obca marką nakarmiła, to musiało być dramatycznie. I nie potrzeba kartonów mleka, bo dziecko ma żołądek wielkości swojej piąstki.

    Głupi. Ludzie są naprawdę głupi. Ale co tam, przecież Brajanek nie będzie mnie ograniczał!
    Zero wiedzy, asekuracji,a przede wszystkim pokory.
  • morekac 01.09.19, 21:51
    >Kobieta wypowiada się, że chcieli tylko wjechać i zjechać. Czyli przewidywali krótki pobyt.

    Na górze jest się 1h40min - przy zakupie biletu góra-dół.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • qs.ibidem 01.09.19, 08:05
    Ja się skupiam na informacji o ratowaniu piersią (mnie się to zawsze wygodniejsze wydawało) i to jest bardzo fajna wiadomość!
  • aguar 01.09.19, 08:46
    O! Też mi się podoba. Chociaż to nie było takie oczywiste, że "butelkowe" dziecko będzie umiało skorzystać z piersi. Właśnie morał z tej historii jest fajny - aby niemowlęta karmić piersią, bo wtedy nigdzie nie zaskoczy cię brak mlekasmile
  • arwena_11 01.09.19, 09:14
    Nigdy mnie nie zaskoczył brak mleka, zawsze miałam zapas. A KP przez kogoś obcego jawi mi się lekko obrzydliwie. Nie wiesz na co tamta osoba chorowała i co mogła przekazać dziecku.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 09:18
    Lepsze to niż utrata przytomności z odwodnienia.
  • arwena_11 01.09.19, 09:34
    Z tak małym dzieckiem nigdy nie poszłabym w góry, zwłaszcza jak zapowiadali burze. O kolejce nawet nie wspominam - bo zawsze może pójść coś nie tak.
  • lot_w_kosmos 01.09.19, 12:41
    I tu jest całe clou....
  • qs.ibidem 01.09.19, 09:44
    Bez przesady, rzecz nie dzieje się w nigeryjskiej wiosce, na pewno nie wylądowała na Kasprowym zabłąkana chora na posocznicę, która karmiła swoje dziecko mimo opryszczki i przyjmowania silnych leków nowotworowych!
    Najwyżej jeśli była przeziębiona dziecko zyskało kilka nowych przeciwciał. Przy normalnej higienie (pierś jak zwykle z pewnością była uprzednio wyparzona wink nie widzę problemu.
  • arwena_11 01.09.19, 14:14
    Wystarczy że ma w sobie gronkowca.
    Moją mamę zarażono w szpitalu jak mnie rodziła i się nawet nie zająknęli. Wyszła do domu z gorączką i babcia wtedy wezwała zaprzyjaźnioną lekarkę. Ta od razu nabrała podejrzeń że to gronkowiec i zabroniła jej kp. Dzięki temu ja nie zaraziłam się wtedy.
  • rb_111222333 01.09.19, 14:23
    Ta karmiąca chyba nie miała gorączki. Ja bym się bała wirusa HIV, nie wiem co bym zrobiła na miejscu rodziców
  • arwena_11 01.09.19, 14:29
    Ale gronkowca mogła mieć uśpionego. O Hiv, zapaleniu wątroby nawet nie wspominam.



  • kropkaa 01.09.19, 17:38
    Myślę, że gdyby miała powyższe choroby, swojego by nie karmiła. To standardowe badania w ciąży, na początku i pod koniec.
  • arwena_11 01.09.19, 18:38
    Mogła nie wiedzieć. Gronkowcem mogła zarazić się w szpitalu. Nie zawsze objawy są od razu.
  • kropkaa 01.09.19, 23:18
    Ja w szpitalu ostatnio byłam z okazji urodzenia się, taki przykład. Ona mogła być lata temu.
  • kk345 04.09.19, 09:56
    Przecież urodziła, skoro karmiła piersią- w polskich warunkach rodziła raczej w szpitalu...
  • ichi51e 01.09.19, 14:34
    Hiv zoltaczka tyfus gruzlica

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • qs.ibidem 01.09.19, 17:21
    Ej no, ta pani była matką karmiącą, swojego też tyfusem by nie karmiła! W ciąży (a nawet przed wink i przed porodem wyszłoby to w analizie.
    Na ukryte choroby nie ma rady, poczynając od żłobka na placu zabaw kończąc wink
  • arwena_11 01.09.19, 17:24
    co nie zmienia faktu, że nie dałabym do karmienia dziecka komuś o kim nic nie wiem.
  • noemi29 01.09.19, 21:42
    arwena_11 napisała:

    > co nie zmienia faktu, że nie dałabym do karmienia dziecka komuś o kim nic nie w
    > iem.
    To chyba nigdy nie miałaś głodnego niemowlaka i zerowej opcji nakarmienia go. Uwierz, dziękowałabyś takiej obcej matce na kolanach.
  • droch 01.09.19, 22:08
    Lepiej dumnie zagłodzić własne dziecko...
  • kropkaa 01.09.19, 23:30
    Przed zabiegiem, który może się skończyć przetoczeniem krwi robisz casting na dawców? Czy jak jehowy w ogóle nie rozważasz takiej opcji?
  • taki-sobie-nick 01.09.19, 23:38
    Oni się nazywają Świadkowie Jehowy i odmieniamy to jak "świadkowie wydarzenia".

  • kropkaa 02.09.19, 08:15
    Jehowi miało oczywiście być, ale poprawiacz jak zwykle wiedział lepiej, a ja nie wychwyciłam.
  • ichi51e 02.09.19, 08:49
    Jehowi jest obrazliwe powinno sie mpwic „Swiadkowie” podobno

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • taki-sobie-nick 04.09.19, 00:17
    To NIE JEST przymiotnik i nie chodziło mi tylko o wielką literę!

    Mówimy Świadkowie Jehowy", tak jak mówimy "świadkowie wydarzenia".

    Powiesz "spotkałam świadków wydarzenia" czy "spotkałam wydarzenich"?
  • arwena_11 02.09.19, 08:53
    Krew jest przebadana. Nie dają takiej prosto od dawcy.

    Nawet jak kobieta chce oddać mleko do banku mleka - jest przebadana od góry do dołu a potem samo mleko też. Jak myślisz dlaczego?
  • elf1977 02.09.19, 08:09
    Lepiej, żeby zmarło z głodu. Guzik wiesz, co byś zrobiła.
  • arwena_11 02.09.19, 08:56
    Nie martw się. Jak było w wieku 2-3 miesięcy - nie łaziłam po górach i w miejsca gdzie mogło coś się stać. A kolejka w okresie kiedy burze są zapowiadane - jest niebezpieczna. W ogóle się dziwię, że chodziła.
    Ograniczam ryzyko do minimum. Dlatego moje dzieci już w wieku 5-6 miesięcy miały rozszerzaną dietę i zawsze miałam ze sobą jakieś przegryzki plus mleko i wodę do zrobienia.
  • kropkaa 02.09.19, 11:20
    Ale chyba ludzie są różni i nie ma jednego wzorca, do którego należy się dopasować. Jeden idzie w góry, drugi podaje mm. Dla mnie osobiście drugie rozwiązanie jest nie do zaakceptowania, dla Ciebie pierwsze. No jakoś jednak trzeba żyć i pogodzić się z faktem, że ludzie są tak niedoskonali 😉
  • kk345 04.09.19, 10:05
    Windą też nie jeździłaś?
  • droch 04.09.19, 10:34
    Pewno jeździła, ale z przenośną toaletą, latarką i zapasem żywności na 2 dni...
  • mikams75 04.09.19, 10:38
    o wlasne, w takiej windzie mozna utknac spokojnie na 2-3 godziny, a tylko po walizke zjechalam do piwnicy, albo powrot ze spaceru z pustym juz bidonem.
    Padne jak ktos napisze, ze na przejazdzke winda z niemowlakiem powinnam brac wode, mleko i pieluchy na zmiane big_grin
  • bistian 01.09.19, 17:27
    qs.ibidem napisała:

    > Ej no, ta pani była matką karmiącą, swojego też tyfusem by nie karmiła! W ciąży
    > (a nawet przed wink i przed porodem wyszłoby to w analizie.
    > Na ukryte choroby nie ma rady, poczynając od żłobka na placu zabaw kończąc wink

    Pani też się mogła czymś zarazić od dziecka.
    Myślę, że o takich sytuacjach nie powinno się mówić przy kobietach, bo to na pewno wykorzystają i nie dadzą żyć smile Młodzi mają teraz przegrane, wszyscy(kie?) będą im to wypominać aż do śmierci, a gdy dziecko dorośnie, też będzie miało pretensje.
  • kropkaa 01.09.19, 18:04
    No, tyfus i gruźlica to standardowe choroby matki karmiącej. Równie częste jak dżuma i cholera. A poza tym dziecku na pewno na całym ciele włosy wyrosną i ogon.
  • bywalec.hoteli 01.09.19, 16:37
    A dzieciak nie przeżyje bez karmienia kilka godzin?

    --
    Lato smile
  • ichi51e 01.09.19, 17:03
    No wlasnie spokojnie przezyje. Rekord to chyba z 6dni

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 01.09.19, 17:05
    I to w wypadku noworodka

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aguar 02.09.19, 08:38
    Akurat noworodek (donoszony, z prawidłową masą ciała) po urodzeniu ma zapasy na pierwsze dni - dlatego nie potrzeba podawać mm zanim rozkręci się laktacja.
  • 1matka-polka 01.09.19, 17:35
    "A dzieciak nie przeżyje bez karmienia kilka godzin?"
    We wspolczesnym swiecie zadne dziecko tego nie wytrzyma, po 4 godzinach nastepuje smierc na miejscu.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • stephanie_harper2 01.09.19, 17:53
    Hiv teraz jest obowiązkowym badaniem w ciąży więc prawdopodobieństwo, że matka nosicielka karmiła by własne dziecko jest prawie zerowe
  • nangaparbat3 01.09.19, 09:54
    Pierwsza rzecz, o jakiej pomyślałam. Nie dość, że jest, to w odpowiedniej temperaturze, dokładnie takie jak trzeba (gęstość), nie ma nic lepszego.
    I fajnie, że ta pani nakarmiła dziecko, że ludzie sobie pomagają. Dobra wiadomość, a rodziców bym się nie czepiała, to był rodzaj katastrofy, nie da się żyć gotowym na każdą możliwą, powariowalibyśmy.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • bywalec.hoteli 01.09.19, 10:23
    aguar napisała:

    > O! Też mi się podoba. Chociaż to nie było takie oczywiste, że "butelkowe" dziec
    > ko będzie umiało skorzystać z piersi. Właśnie morał z tej historii jest fajny -
    > aby niemowlęta karmić piersią, bo wtedy nigdzie nie zaskoczy cię brak mlekasmile

    Tez mam taki wniosek z tej historii wink

    --
    Lato smile
  • arwena_11 01.09.19, 10:31
    moje dzieci butelkowe i nigdy nie zaskoczył nas brak mleka. A zdarzyło nam się ze dwa razy, że wycieczki kończyły się nie po kilku godzinach a po 10-12.
  • kropkaa 01.09.19, 12:15
    Karmienie piersią było właśnie mega wygodne m.n. w podróżach - dziecko, chusta, butelka wody dla mnie i w drogę. Kuzynka zawsze z torbą dodatkową - mleka, butelki, podgrzewacz, termosy, woda, płyn do mycia. Uperdliwe mega dla mnie by to było.
    Ja też nakarmiłabym cudze dziecko, ciekawe doświadczenie 😊
  • elf1977 01.09.19, 13:44
    A ja bym nie chciała karmić cudzego dziecka piersią, niemniej doceniam gest tej kobiety.
  • kropkaa 01.09.19, 14:16
    Myślę, że łatwej nakarmić cudze niż swoje oddać do nakarmienia.
    Dziecko musiało być bardzo głodne, skoro to szybko załapało - nie tylko dostało pierś, ale i zapach innej kobiety.
  • mona-taran 03.09.19, 08:35
    Ja karmiłam kiedyś cudze. Dziwne trochę uczucie :p
  • ira_08 01.09.19, 08:09
    "Po burzy doszło do awarii kolejki."
  • fuzja-jadrowa 01.09.19, 08:13
    Nie “nie wzieli mleka”, tylko nie wzieli wystarczajaco duzo mleka, zeby przetrwac opoznienie spowodowane awaria.

    O czym ten watek?
  • lauren6 01.09.19, 08:23
    Wątek jest o tym, że autorka wie lepiej jak być matką idealną.
  • hanusinamama 02.09.19, 10:44
    Lauren nie ...o tym ze to jednak bezmyślnośc. Jak sie idzie w góry z niemowlakiem (nawet jadac kolejka) trzeba brac pod uwage ze moze byc opóznieni9e/awaria/załamanie poggody. Raczej nie zabrali ze sobą zapasu na cały dzien bo wtedy by im nie zabrakło....no sorry.
  • aga_mon_ber 01.09.19, 08:17
    No ale czy tu na ematce, to nie pisały co niektóre, że z dzieckiem to można zawsze wszędzie? Że małe dzieci w niczym nie ograniczają? I ciekawe, czy też takie zapobiegliwe jedna z drugą, były...


  • ichi51e 01.09.19, 08:19
    No i mozna tylko trzeba karmic piersia jak watek pokazuje. Albo i nie bo zawsze jakis dobry czlowiek sie trafi i dokarmi glodnego biedaczka

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aga_mon_ber 01.09.19, 08:24
    Tak, wiem.
    Zdaniem ematki, wszystko można big_grin
  • bistian 01.09.19, 08:24
    aga_mon_ber napisała:

    > No ale czy tu na ematce, to nie pisały co niektóre, że z dzieckiem to można zaw
    > sze wszędzie? Że małe dzieci w niczym nie ograniczają?

    Z Kasprowego do Kuźnic na piechotę to godzina z małym haczykiem. Ale pewno oni nie byli na to przygotowani...
  • bistian 01.09.19, 08:27
    Nie doczytałem, może byli zablokowani w wagoniku? smile
  • fantomowy_bol_mozgu 01.09.19, 09:08
    Z tego co kojarzę z TV, to oni faktycznie siedzieli kilka godzin w wagoniku.
  • morekac 01.09.19, 09:41
    Zwłaszcza z małymi dziećmi, w burzy, po deszczu, w nieodpowiednich butach i być może po ciemku. TOPR miałby znacznie więcej roboty, gdyby ci wszyscy niedzieli turyści rozpełzliby im się po krzakach tuż przed zmrokiem. Połowa by się zgubiła, a druga połowa poskręcała nogi.

    BTW: przypominam, że w tamtej okolicy poraziło tego dnia kolejne 3 osoby.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • droch 01.09.19, 22:15
    mapy.cz pokazuje 1h51', mapa-turystyczna 2h18'. Faktycznie, "mały haczyk". Zwłaszcza w burzy i/lub po ciemku.
  • morekac 01.09.19, 23:15
    I z jednej strony wjechanie na Kasprowy kolejką z dziećmi to skrajna nieodpowiedzialność, a z drugiej - dwugodzinny marsz po stromej, górskiej ścieżce to pikuś, nawet w trampkach, błocie i po ciemku.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • lauren6 01.09.19, 08:25
    I ten artykuł pokazuje, że dzieci nie ograniczają. Nawet w Tatrach spotkasz inne matki niemowlaków i może akurat jedna z nich karmi piersią.
  • araceli 01.09.19, 08:45
    aga_mon_ber napisała:
    > Że małe dzieci w niczym nie ograniczają?


    Ciebie posiadanie dziecka uczyniło tak nieporadną, że skorzystanie z kolejki cię przerasta?




    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • scarlett74 01.09.19, 08:53
    Nie da się wszystkiego przewidzieć...Mieli zapas mleka na czas wędrówki... Ale kurczę, patrząc na tego malucha nie wiem miał 2-3 m-ce...🙄
  • scarlett74 01.09.19, 08:57
    Macie rację, karmić piersią i wtedy można brać niemowlaka wszędzie (+odpowiedni zapas pieluch 😉) i na jak długo się chce...
  • elf1977 01.09.19, 13:46
    Bo każdy może radośnie karmić piersią...
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 08:58
    Moim zdaniem, wobec gór, hm, nawet Kasprowego, należy zachować respekt.
    Moje dzieci wyprawy rozpoczynały w chuście od niższych gór.
    Przecież kolejki linowe często są wyłączane w przypadku zmian pogodowych.
    I tak, dla mnie niepojęta jest taka turystyka.
  • aguar 01.09.19, 08:57
    "że z dzieckiem to można zawsze wszędzie?"
    Może i można, ale po co? Też nie ogarniam tej mody. Ani niemowlę nie skorzysta, nie doceni, nie będzie pamiętało. Ani dorośli też w pełni skorzystają z takiej wycieczki (ale w ich przypadku tu już własna decyzja). Nie lepiej przed dzieckiem albo gdy dziecko dorośnie na tyle, że będzie to dla niego coś ciekawego?
    Jak się jest przywiązanym do trybu życia sprzed dziecka, to może po prostu nie mieć na razie dziecka - też to dobre rozwiązanie, nic złego.
  • araceli 01.09.19, 09:18
    aguar napisała:
    > Też nie ogarniam tej mody.

    Może dlatego, że to nie moda.


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • ichi51e 01.09.19, 09:21
    Ja tam bralam dzieciaka wszedzie i mam wrazenie ze oboje korzystalismy. Ja na pewno.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • madami 01.09.19, 10:44
    Bo współczesny człowiek musi mieć tu i teraz, odmówić sobie czegoś dla dobra kogoś innego? Absolutnie. Egoizm i roszczeniowość ( ma być tak jak jak chcę!) i głosne deklaracje, że dziecko nie ogranicza, owszem może owego dorosłego w jego mniemaniu nie i ciągnie biedaka bo dorosły nie może być ograniczony, ale za to głuchy i ślepy gdy dziecko się potwornie nudzi. Marzy o zabawie na placu zabaw a musi chodzić po nudnej galerii handlowej albo uczestniczyć w nudnym spotkaniu dorosłych. Pochalpało by się w wodzi, pobawilo w piasku ale nie musi iść w nudne góry gdzie się idzie i idzie i nie ma nic do zabawy....
  • lot_w_kosmos 01.09.19, 12:48
    W tym roku w Bieszczadach szła przed nami matka z około 7-latkiem.
    Całą drogę ryczał, kopał ją, prosił, by wrócić, wpadał w histerie, zanosił się.
    To był koszmar i wszyscy ludzie wokół patrzyli, mnie się serce krajało.
    Zamiast puknąć się w głowę, zabrać dziecko na wakacje tam, gdzie się ono nadaja, to idiotka w rzemykach na rękach, ciągnęła dziecko na szczyt.
    A jeszcze całe życie na to będzie miała.
    13 latek kopnie ją już w dude na propozycje wyjazdu w góry, po tym co mu funduje.
    I będzie do śmierci latała sama. Ale nie, ona musi teraz, bo się naczytała pseudopedagogicznego bełkotu o tym, że dziecko musi wszystko poznać, pójść, spróbować, otworzyć sie na świat i właśnie nie ograniczać rodziców....
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 12:55
    Ja widziałam rodzinę z 5- łatką marudzącą w drodze na Szrenicę. Chwilę tak szli, po czym zawrócili.
  • kropka_kom 01.09.19, 13:14
    no wlaśnie dostosować się do dziecka i jego potrzeb to jest klucz...no ale jak ktoś jest zapatrzony w siebie to potem tak wychodzi
  • ichi51e 01.09.19, 13:16
    Tak to wyglada z boku. A wieczorem dziecko zastpiajac mowi ze to bylo wyjscie zycia gory super i ze jutro znowu. No i badz tu madry...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • araceli 01.09.19, 14:24
    lot_w_kosmos napisała:
    > bo się naczytała pseu
    > dopedagogicznego bełkotu o tym, że dziecko musi wszystko poznać,

    Rozmawiałaś z nią o przyczynach czy tylko plujesz jadem, żeby poczuć się lepsza?



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • lot_w_kosmos 01.09.19, 16:16
    Tak, chcę poczuć się lepsza. Zaiste.
    A przyczyny ryku dziecka w drodze na Wetline, w 35 stopniach w cieniu zaprawdę wymagały dociekania przyczyn i wielogodzinnych rozmów z matką nieszczęśnika
    😂😂😂😂
  • mikams75 01.09.19, 19:11
    nie widzisz w tym sprzecznosci? bo dziecku musi tu i teraz na plac zabaw czy inna dziecieca atrakcje i nawet w wieku kilkunastu lat nie jest gotowe na kompromis i nie potrafi sie zachowac podczas (nudnej) rozmowy z doroslymi.
  • hanusinamama 02.09.19, 10:45
    Ja sie wszedzie z dziecmi nie pchałam...ale jak juz jechałam to miałam zapas pieluch, ubran na zmiane, na kazdą pogode...mleko akurat miałam cyckowe.
  • 18lipcowa3 01.09.19, 09:19
    To tylko potwierdza moją opinię która mam od lat że ludzie chodzący w góry a zwłaszcza z dziećmi są niepełnosprawni umyslowo.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • 18lipcowa3 01.09.19, 09:21
    I powinni ponosić koszty ratowania ich.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • morekac 01.09.19, 09:30
    W tym przypadku to koszty akcji powinny ponosić PKL, jakby co. To im się kolejka popsuła.
    BTW: TOPR dostaje pieniądze z biletów za wejścia do TPN, HZS na Słowacji ze zwrotów z ubezpieczeń dostaje proporcjonalnie mniej niż oni.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • araceli 01.09.19, 09:30
    18lipcowa3 napisała:
    > To tylko potwierdza moją opinię która mam od lat że ludzie chodzący w góry a zw
    > łaszcza z dziećmi są niepełnosprawni umyslowo.


    Twój umysł nawet nie ogarnął, że jechali kolejką... big_grin big_grin big_grin




    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • 18lipcowa3 01.09.19, 09:36
    Ogarnął. Nadal uważam tak samo. Czy kolejka czy na nogach.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • gryzelda71 01.09.19, 09:47
    Ale że co po górach tylko kozice, bo inaczej jesteś idiota?
  • araceli 01.09.19, 09:49
    18lipcowa3 napisała:
    > Ogarnął. Nadal uważam tak samo. Czy kolejka czy na nogach.


    No - ty z córkami to tylko przed TV seriale oglądasz big_grin




    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • kamin 01.09.19, 11:19
    Oni na zmianę seriale z przesypianiem znacznej czesci dnia. A potem sie dziwią, że ludziom tak się chce cokolwiek robić. Choćby to było przejechanie się kolejką linową.
  • 18lipcowa3 01.09.19, 14:22
    O mnie piszesz? Ani nie ogladam seriali ani nie przesypiam dnia. Podrózujemy mnóstwo ale nie pchalam się z niemowlakami tam gdzie nie powinnam. Rozumiesz. Jestem normalna,nie upośledzona.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • morekac 01.09.19, 12:24
    Lipcowa, ci ludzie nie chodzili z dziećmi po górach. Wjechali kolejką na Kasprowy. Z chodzeniem po górach nie miało to nic wspólnego.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • bistian 01.09.19, 09:47
    18lipcowa3 napisała:

    > To tylko potwierdza moją opinię która mam od lat że ludzie chodzący w góry a zw
    > łaszcza z dziećmi są niepełnosprawni umyslowo.


    Więcej życzliwości! smile Nie przesadzaj, Kasprowy to nie K2 ani Czomolungma. To jest deptak w taki czas i pogodę, nawet po deszczu. 1,5 godziny do góry i 1,1 na dół z kapcia, a takie dziecko nie jest żadnym obciążeniem dla normalnego faceta.
    Byle dziecko się nie odwodniło, woda też by była dobra, zamiast mleka. Ale, nie oszukujmy się, każdy zachowuje się chaotycznie w nowej i nieprzewidzianej sytuacji.

    Ja osobiście, nigdy bym się nie zdecydował na kolejkę, gdy jest duża kolejka do kolejki. Tak mam, że idę piechotą, z dzieckiem czy bez, więc mi taka sytuacja nic by nie zmieniła w planach. Ale nie każdy tak ma i ja to szanuję.
    A na miejscu kierownika schroniska, po takim incydencie, zawsze miałbym mleko dla maluszka, choćby i za swoje prywatne kupione.
  • gryzelda71 01.09.19, 09:54
    Tak masz każdy rodzaj mleka dostępny na rynku.
  • fantomowy_bol_mozgu 01.09.19, 09:23
    Z tego, co kojarzę, to Ci ludzie utknęli w wagoniku na kilka godzin. Pewnie jakiś zapas mieli, ale nie wystarczający.
    Bardziej mnie bulwersował jakiś facet w TV, który się burzył, że mu kazali czekać na Myślenickich Turniach na zwiezienie na dół (bo najpierw zwozili kobiety z dziećmi) , a tam tylko ławeczki na świeżym powietrzu, ani restauracji ani nic. C'mon, stamtąd jest bita droga do Kuźnic, nie sposób się zgubić nawet w nocy. Mając choćby latarkę w komórce można zejść w niespełna godzinę. Oczekiwanie na podwózkę przez TOPR w takiej sytuacji to jakieś kuriozum.
  • kropka_kom 01.09.19, 13:16
    też nie ogarniam..
    schodziłam z Kasprowego prawie po ciemku... w zimie...da się spokojnie...
  • droch 01.09.19, 22:22
    > C'mon, stamtąd jest bita droga do Kuźnic, nie sposób się zgubić nawet w nocy.
    > Oczekiwanie na podwózkę przez TOPR w takiej sytuacji to jakieś kuriozum.

    Zapewne nie wiesz, chociaż zabierasz głos: od 1 marca do 30 listopada obowiązuje zakaz poruszania się po TPN po zmroku.
  • morekac 01.09.19, 22:26
    Alurat w tym przypadku zakaz pewnie nie miałby to zastosowania.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • droch 01.09.19, 22:35
    Akurat regulamin TPN nie przewiduje wyjątku w przypadku awarii kolejki liniowej. Co najwyżej zakaz mógłby nie być egzekwowany.
    Jakby jednak ludzie masowo jednak ruszyli nieprzygotowani, w nieodpowiednim obuwiu, bez ciepłej odzieży, po ciemku i po śliskim szlaku, TOPR miałby z pewnością znacznie więcej roboty.
  • taki-sobie-nick 02.09.19, 02:11
    No i dlatego w góry zabiera się odpowiednie obuwie, odzież i latarkę...
  • droch 02.09.19, 08:53
    Wjazd kolejką linową nie jest jeszcze wyjściem w góry.
  • szeptucha.z.malucha 02.09.19, 09:05
    Czyli kolejka jest na nizinach?wink
  • gryzelda71 02.09.19, 09:15
    Ale kolejka się wjeżdża.
  • droch 02.09.19, 09:31
    Nie. Znaczy tylko, że "wjazd/zjazd" kolejką nie jest "wyjściem" w góry. Słowa mają swoje znaczenia.
  • szeptucha.z.malucha 02.09.19, 11:34
    Jest pobytem w górach.
  • sumire 02.09.19, 11:38
    Ale nie każdy pobyt w górach jest z definicji sytuacją ekstremalną.
  • edelstein 03.09.19, 09:52
    Jak jestes w Karpaczu czy Zakopanym to tez jest pobyt w gorach🤣 Ty na spacer po Karpaczu zabierasz wyposazenie alpinisty i zapasy na 3dni?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • szeptucha.z.malucha 03.09.19, 14:34
    Ostatnio byłam w Szklarskiej Porębie i tak chodziłam z ekwipunkiem, wychodząc nawet na ścieżki spacerowewink
  • edelstein 03.09.19, 14:35
    Obsesje sie leczy

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • szeptucha.z.malucha 03.09.19, 14:40
    Zawsze w plecaczku lub torebce mam mały zestaw ratunkowy, powerbank i przeciwdeszczówkę, butelkę wody i batonik w energetyczny oraz leki p/migrenie.
    Z takim ekwipunkiem chodzę poza domemwink
  • morekac 03.09.19, 14:47
    Moja droga, ja kiedyś po Warszawie biegałam z rakami w torebce, gdyż odbierałam je po pożyczeniu i zapomniałam wyjąć.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • taki-sobie-nick 02.09.19, 20:42
    Ale jeśli kolejka się zepsuje, to może się przeobrazić się w wyjście w góry. tongue_out

    A temperatura w górach potrafi nagle spaść, na przykład, więc polar jest wskazany.
  • morekac 01.09.19, 09:26
    Na Kasprowy wjeżdża kolejka. Jeśli kupuje się bilet góra-dół, to na górze ma się 1,5godziny. Czyli cały wycieczka zajmuje ze 3 godziny, a nie wielokrotnie dłużej. To tak jakbyś jechał pociągiem - planowana trasa miała trwać 3 godziny, a jechałeś 9. Czy też będziesz mieć pretensje do ludzi z pociągu, że nie zabrali zapasów picia i jedzenia na dwa dni oraz nie byli przygotowani na kilkugodzinny marsz do najbliższej stacji, z której odjeżdżają pociągi? Czy do PKP?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • 35wcieniu 01.09.19, 09:30
    Różnica polega na tym że podczas awarii pociągu PKP czy służby mają możliwość odebrania pasażerów, dowiezienia wody itd. (kwestia wywiązywania się to inna rzecz). A góry to góry, nikt Ci nagle nie wyczaruje tego, czego tam nie ma i nie przyjedzie taksówką.
    Takie sytuacje i setki gorszych będą się zdarzać tak długo, jak długo ludzie nie pojmą że w górach nie ma "płacę wymagam". Czyli zawsze. wink

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • morekac 01.09.19, 09:36
    Może PKL nie powinien wwozić w każda pogodę, he? Wtedy nie robiłaby im się kumulacja na Kasprowym.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • 35wcieniu 01.09.19, 09:39
    O i proszę, cały świat winien, a ludność zwolniona z myślenia płaci i wymaga, wiadomo, wiadomo...

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • fornita111 01.09.19, 09:46
    35 w cieniu- sama napisalas, ze wiekszosc tluszczy nigdy nie pojmie, ze w gorach nie ma "place-wymagam-nalezymisie". No to jednak trzeba odgornie wprowadzic obostrzenia. Wiec Morekac tez ma racje z tym PKL...
  • morekac 01.09.19, 09:57
    Chodzę po górach dużo i od lat - widzę, co dzieje się na Kasprowym, w Moku i na podejściu na Giewont. Albo ogranicza się to na dole: w sensie więcej osób niż x na dany dzień nie wpuszczamy, na niektóre trasy z zaświadczeniem o ostatnim namaszczeniu, na szlaki i do kolejki na Kasprowy wchodzą tylko osoby w stosownym obuwiu i powyżej 140cm itp. - albo na Giewoncie będzie jeszcze niejedna tragedia, a z Kasprowego co i rusz trzeba będzie zwozić. Już raz w tym roku zwózkę mieli. Odkąd Kasprowy stał się narodowy, to liczba awarii jakby wzrosła.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • morekac 01.09.19, 09:51
    >Różnica polega na tym że podczas awarii pociągu PKP czy służby mają możliwość odebrania pasażerów, dowiezienia wody itd. (kwestia wywiązywania się to inna rzecz).

    I mając możliwości trzymają w polu o suchym pysku. To jeszcze gorzej o nich świadczy niż o PKL, który jednak klientów zwoził (również z pomocą TOPRu) i na górze zapewniał posiłki.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • araceli 01.09.19, 10:07
    35wcieniu napisał(a):
    > Różnica polega na tym że podczas awarii pociągu PKP czy służby mają możliwość o
    > debrania pasażerów, dowiezienia wody itd. (kwestia wywiązywania się to inna rze
    > cz).

    Możesz utknąć na wiele godzin w samochodzie na zablokowanej drodze. ZAWSZE masz przy sobie zapasy na cały dzień?




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 10:09
    Ja na cały dzień nie, ale zawsze wodę dla wszystkich, batoniki energetyczne i apteczkę. I liczę na szczęściewink
  • edelstein 01.09.19, 12:56
    Szczegolnie jak pociag stanie w polu albo lesie.Moja mama opowiadala,ze kiedys tak stanal i ludzie 10km na piechote szli.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kropka_kom 01.09.19, 10:10
    z niemowlakiem bym się nie pchała na Kasprowy ale podziwiam że dziecko na butli ruszyło pierś
  • ichi51e 01.09.19, 10:14
    Przeciez teraz wszystkie butle maja smoczek nasladujacy piers. Czasy kiedy samo sie lalo i wystarczylo nastawic pyszczek to historia.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kropka_kom 01.09.19, 11:33
    żartujesz chyba
  • malgo21 01.09.19, 13:34
    ichi51e napisała:

    > Przeciez teraz wszystkie butle maja smoczek nasladujacy piers. Czasy kiedy samo
    > sie lalo i wystarczylo nastawic pyszczek to historia.
    >

    Dzieci mają swoje ulubione smoczki, z innych nie chcą pić. Moje nie chce z kolei żadnego smoczka i pije tylko z piersi. Podmiana sposobu jedzenia może być bardzo trudna.
    Mnie też w tej historii zaskoczyło że dziecko butelkowe dało się nakarmić i to obcej kobiecie. Musiało być już bardzo głodne
  • ichi51e 01.09.19, 13:44
    Dziecko butelkowe jest przyzwyczajone do roznych pudzi roznych smoczkow a odruch ssania jest (u zdrowego normslnego dziecka) odruchem. Bylo zarcie jesc sie chcialo to ssaczyl.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • malgo21 01.09.19, 13:57
    W teorii tak, w praktyce bywa różnie. Nauka ssania z piersi czasem nie wypali od samego początku, a tutaj dziecko nauczone smoczka, ogromny głód, stres, kupa ludzi i obca kobieta wciska pierś do buzi.

    Moje pierwsze dziecko przez miesiąc uczyłam jeść z piersi bez nakładek, myślę że gdyby ono było w tej kolejce to prędzej by się odwodniło niż zjadło.
  • 1matka-polka 01.09.19, 14:00
    "tutaj dziecko nauczone smoczka, ogromny głód, stres, kupa ludzi i obca kobieta wciska pierś do buzi."
    Widac od urodzenia dobrze przystosowany do zycia na naszej pieknej planecie😁

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • mikams75 01.09.19, 19:26
    dzieci sa rozne - czy male czy takie wieksze, jedne grymasza, ze smoczek nie taki, ze chlebek krzywy a marchewka ma nieco inny odcien a inne dziecko polknie bez zastanowienia co mu sie podstawi.
  • hanusinamama 02.09.19, 10:46
    NO ale mimo wszystko duzo dzieci jak pociągnie ze smoka to juz cycka nie chce...
  • zetkaad 01.09.19, 10:16
    To wątek o wyższości piersi nad butlą? 🤔
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 10:53
    Ja to zawsze miałam niepokój przy kp, że co będzie jak mi się coś stanie. Dlatego karmiąc piersią 100%, miałam w domu i w podróż brałam mm.
  • gryzelda71 01.09.19, 11:02
    O rany.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 11:05
    Jak się jest samej z dzieckiem i można trafić z konkretnego powodu do szpitala, to chyba logiczne jest zaplanowanie, co w sytuacji kryzysowej robić.
  • gryzelda71 01.09.19, 11:09
    No są samiusienka z dzieckiem i nagle ty do szpitala to mieszanka nie pomoże jednak, inne rozwiązania bardziej potrzebne
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 11:12
    I były.
  • gryzelda71 01.09.19, 11:17
    Na pewno, bo puszka mleka to żadne przygotowanie.
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 11:18
    Ale i tak wszystkiego się nie przewidzi.
    Zdarzyło się, że musiałam pojechać po leki 10 minut samochodem, zostawiając samo w domu chore na zapalenie płuc 7-letnie dziecko. Po drodze miałam wypadek. Wróciłam po 8 godzinach a mogłam nie wrócić w ogóle.
    Ale wcześniej obstawiłam dziecko telefonem, poprosiłam sąsiadkę, żeby zajrzała, gdybym nie dała znać, że wróciłam itp.
    Zawsze coś może pójść nie tak i ile się da, tyle można zapobiec.
  • gryzelda71 01.09.19, 11:27
    No ja bym chorego dziecka nie zostawiła. Ale fakt mieszkam w mieście i taksówkarz mógłby wykupić receptę.
  • ichi51e 01.09.19, 14:58
    Tez bym nie zostawila uncertain

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • milva24 01.09.19, 22:46
    Nie zostawiłabym dziecka z zapaleniem płuc samego w domu.
  • szeptucha.z.malucha 02.09.19, 08:17
    I super.
  • cauliflowerpl 01.09.19, 12:05
    Nie, to taka niedzielna, poranna napier**lanka. Motyw jest jakby drugorzędny wink
  • szeera 01.09.19, 14:47
    "Nie, to taka niedzielna, poranna napier**lanka. Motyw jest jakby drugorzędny wink"

    O i jest podsumowanie wątku.
  • cauliflowerpl 02.09.19, 09:58
    #wątekroku
    Będzie stał wysoko w rankingu.
  • puella_174 01.09.19, 12:12
    Podanagdzies wyzej analogia do PKP bardzo sluszna. Utknelam kiedys w pociagu w szczerym polu na 5 godzin. Lacznie trasa zajela 7 godzin, zamiast dwoch. Mialam ze soba mala butelke wody i jakiegos banana, bo tyle spokojnie by mi wystarczylo, gdyby pociag przyjechal w miare punktualnie. A po 7 godzinach z upalu, glodu i odwodnienia skonczylam z gigantyczna migrena. I nie, nie czuje sie winna za swoje "nieprzygotowanie" do trasy. Ci ludzie mieli pelne prawo zalozyc, ze wjada i zjada w trzy godziny. Co do wyposazenia, to na turystyczny wjazd kolejka na Kasprowy sie bierze kurtke przeciwdeszczowa nawet jak nie pada i jakas przegryzke, a nie zapasy na dwa dni. To nie Orla Perc czy Rysy, zeby zakladac wypadek, uraz itd...
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 12:33
    Ale z przegryzką przeżyjesz do nadejścia pomocy. Gorzej z niemowlęciem/ małym dzieckiem.
    Ja też przeżyłam o kanapce w pociągu do Grodna, chociaż mylnie założyłam, że będzie Wars (moja pierdołowatość, że wcześniej nie sprawdziłłam), podobnie, gdy utknęłam kiedyś (ćwierć wieku temu) na szczycie na noc, gdy okazało się, że schronisko nieczynne.
  • puella_174 01.09.19, 18:43
    Ale oni mieli mleko dla tego dziecka na czas wycieczki. To tak, jakby wymagac, by ktos bral do pociagu na dwugodzinna trase drugie sniadanie, obiad, kolacje i sniadanie na rano. Bo a nuż pociag sie zepsuje i utkniemy. Wycieczka kolejka na Kasprowy jest do bolu turystyczna, bezpieczna i niewymagajaca. Ja bym z niemowlakiem nie poszla w zadne gory, bo takie male potrzebuje przede wszystkim komfortu, ale nie krytykuje tych, ktorzy na ten Kasprowy pojada czy nad Morskie Oko pojda (byle nie bryczka).
  • taki-sobie-nick 01.09.19, 23:18
    Bo a nuż pociag sie zepsuje i utkniemy.

    A dlaczego zakładasz, że wszystko jest bezawaryjne? Pociągi PKP potrafią spóźniać się powyżej dwóch godzin, więc różnie bywa.

  • morekac 01.09.19, 23:24
    Sorry, taki mamy klimat, nie?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • puella_174 02.09.19, 00:15
    Trasa 2 godziny plus spoznienie 2 godziny to razem 4 godziny. Na tyle banan i mala woda wystarcza. Nie sprowadzajmy wszystkiego do absurdu, bo zaraz sie okaze, ze jadac 15 minut komunikacja miejska nalezy brac prowiant na caly dzien, bo moze akurat autobus zostanie porwany i terrorysci przez 12 godzin nikogo nie wypuszcza.
  • taki-sobie-nick 02.09.19, 00:20
    Tak, ale pociąg się spóźnił i migreny dostałaś. Zatem nie do absurdu, bo takie sytuacje się zdarzają, znacznie rzadziej niż porwanie autobusu, przynajmniej tu, gdzie mieszkam.
  • szeptucha.z.malucha 02.09.19, 08:18
    No, i dlatego warto nosić tabletki na szybkie zduszenie migreny w zarodkuwink
    Ja noszę, jakby co.
  • gryzelda71 02.09.19, 08:54
    Hmmm czyli jak masz pociąg którym dojeżdżasz na lotnisko, to jaki zapas czasowy bierzesz pod rozwagę. Jedziesz dzień wcześniej na wszelki wypadek?
  • szeptucha.z.malucha 02.09.19, 09:08
    Lepiej nie lataćbig_grin
  • gryzelda71 02.09.19, 09:26

    Rozumiem, że pójście w góry bez czegoś przeciwdeszczowego, odpowiedniego obuwia, wody i przekąski za nieprzygotowanie, ale pretensje, ze nie zabiera się przy każdorazowym wyjściu z domu zabezpieczenie od wszelakich kataklizmów na 3 dni to absurd.
  • puella_174 02.09.19, 10:52
    Dokladnie. Jesli mieli wode, jakas przekaske, sensowne buty (chocby zwykle sportowe, niekoniecznie wysokogorskie z rakami - w wagoniku raki moga nieco przeszkadzac) i cos przeciwdeszczowego, to byli przygotowani, po prostu mieli ogromnego pecha.
  • morekac 02.09.19, 11:02
    W wagoniku raki trzyma się w plecaku, doczepia się je potem. Jak najbardziej raki powinni byli zabrać.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • puella_174 02.09.19, 11:12
    big_grin
  • edelstein 03.09.19, 09:54
    Raki na przejazd kolejka? Czekan tez?Odjezdza ci peron i to qrwa na calego

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • morekac 03.09.19, 11:09
    edelstein napisała:

    > Raki na przejazd kolejka? Czekan tez?Odjezdza ci peron i to qrwa na calego
    >

    Przecież to jaja są z tych zapobiegliwych...



    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • edelstein 03.09.19, 11:22
    Sorry czytalam od najnowszego🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • morekac 03.09.19, 12:06
    A propos odjeżdżających peronów: te na Kasprowym są ruchome i jak najbardziej mogą odjechać. 😀

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • edelstein 03.09.19, 14:37
    I wszystko jasne,emateczki z czekanami byly na kasprowymi i im peron odjechal.Nieodwolalnie🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • taki-sobie-nick 02.09.19, 21:47
    Z rakami?!

    Normalne górskie, bez żadnych raków. Chodzi o podeszwę. tongue_out
  • morekac 03.09.19, 07:20
    Ale dlaczego bez raków, hę? Jako zabezpieczenia przed czynnikami nietypowymi? Zaraz zresztą wcTatrach będzie śnieg i raki będą jak znalazł. Nie uważasz, że dobrze przygotowani turyści już tydzień czy dwa wcześniej powinni zabezpieczać się na wypadek nadejścia opadów śniegu we wrześniu? Zwłaszcza, że nie jest to niespotykane, a na Kasprowym kilka osób zginęło wskutek poslizgnięć.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • morekac 03.09.19, 08:03
    A i opady śniegu na Kasprowym w trakcie astronomicznego lata są znacznie częstsze niż psucie się kolejki na Kasprowy. Chyba że chcesz mnie przekonać, że psucie się kolejki na Kasprowy to norma i zdarzenie typowe, zwłaszcza od czasu, gdy kolejka znowu jest narodowa.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • arwena_11 03.09.19, 08:20
    W czasie burzy jest jak najbardziej prawdopodobne. A wtedy zapowiadali burze od kilku dni. Wystarczy, że prąd padnie.

  • morekac 03.09.19, 11:25
    arwena_11 napisała:

    > W czasie burzy jest jak najbardziej prawdopodobne. A wtedy zapowiadali burze od
    > kilku dni. Wystarczy, że prąd padnie.
    >

    Kolejka ma awaryjne zasilanie na ropę zdaje się. Wolniej to chodzi, ale się popsuło tak jakby.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • morekac 03.09.19, 11:19
    Dziwne, że takie przypadki zdarzają się odkąd kolejka stała się narodowa. Wcześniej nie zdarzały się awarie co miesiąc, w tym taka, która unieruchomiła kolejkę na wiele już dni.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • sumire 03.09.19, 11:35
    Cóż. Wydali ciężkie miliony na jej "odbicie" z wrażych rąk, to już na serwisowanie nie starcza.
  • taki-sobie-nick 01.09.19, 23:21
    Ja bym jednak brała uraz pod uwagę. Góry to kamieniste są, można choćby nogę skręcić.

    I możesz nie czuć się winna swojemu nieprzygotowaniu, ale gdybyś się przygotowała, to nie miałabyś migreny.
  • puella_174 02.09.19, 00:17
    Bierzesz w gory wlasne nosze i zapas gipsu?
  • taki-sobie-nick 02.09.19, 00:22
    Raczej próbuję zapobiec i wkładam buty powyżej kostki. tongue_out Do noszy przydałoby się jeszcze ze dwóch noszowych. tongue_out

    Ps. suchy prowiant łatwiej zorganizować niż własne nosze i zapas gipsu. tongue_out
  • taki-sobie-nick 02.09.19, 00:23
    Reductio ad absurdum.
  • edelstein 01.09.19, 13:03
    Przeczytalas artykul,ktory zalinkowalas? Oni mieli mleko ze soba.Ja wiem,ze ematka jadac kolejka,pociagiem,autobusem ma ze soba zapasy na dwa 3dni Plus zestaw ratujacy zycie jednak przecietni ludzie nie przewiduja armagedonu podczas wyjscia na spacer.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 13:18
    W górach spacer to nigdy nie jest zwykły spacer. Ludzie żyjący w miastach często nie mają żadnego respektu wobec natury.
  • sumire 01.09.19, 13:25
    Bardzo piękne słowa, ale co do licha ma to wspólnego z zepsutą kolejką?
  • szeptucha.z.malucha 01.09.19, 13:28
    Odnoszę się do zdania Edel : „ Przeciętni ludzie nie przewidują Armagedonu podczas wyjścia na spacer’. No to piszę, że jest spacer i spacer.
  • sumire 01.09.19, 13:36
    No, ale to zasadniczo miała być spokojna wycieczka, oni nie szli z buta na Czerwone Wierchy - tysiące ludzi co roku wjeżdżają i zjeżdżają na Kasprowy czy inną Łomnicę bez najmniejszego problemu. Tysiące ludzi jeżdżą pociągami bez najmniejszego problemu. Tysiące ludzi latają samolotami bez najmniejszego problemu. 99,9% z nich NIE jest przygotowanych na to, że gdzieś utkną bez możliwości poradzenia sobie samodzielnie.
  • edelstein 01.09.19, 13:50
    Wybacz wjazd kolejka gdziekolwiek nie uwazam za zdobywanie k2 tylko za zwyczajny spacer.Skad wiesz, ze oni z miasta byli?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • droch 01.09.19, 22:31
    > W górach spacer to nigdy nie jest zwykły spacer.

    Ale komunały...
  • morekac 01.09.19, 22:53
    Ale większość z nich nie była na spacerze. Wjechali kolejką na Kasprowy i zamierzali nią zjechać.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • szeptucha.z.malucha 02.09.19, 08:20
    No, wiesz np. przed piorunem na zwykłym spacerze możesz się łatwiej schować niż w kamienistych górach...
    Ale co tam.,,
  • morekac 02.09.19, 08:43
    Na Kasprowym też się możesz schować w budynku. Dlatego jest to bezpieczne miejsce w trakcie burzy.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • droch 02.09.19, 08:55
    Mam wrażenie, że nigdy nie byłaś na Kasprowym big_grin W czasie burzy jest tam bezpieczniej niż w miejskim parku, aczkolwiek trudniej z Kasprowego wydostać się, gdy nie kursuje kolejka.
  • szeptucha.z.malucha 02.09.19, 09:07
    Byłam ze 30 lat temuwink
  • szeptucha.z.malucha 02.09.19, 09:07
    I nie kolejką
  • mikams75 01.09.19, 23:01
    > W górach spacer to nigdy nie jest zwykły spacer

    zalezy jakie gory i jaki spacer. Mam w gorzystej okolicy mnostwo tras spacerowych, ktore sa dla mnie wlasnie zwyklym spacerem. Wjazd i zjazd kolejka to nawet pacer nie jest. Ludzie jada w klapkach i na obcasach. Nie planuja nawet spacerowac, tylko sie przejechac. Smiesza mnie osoby w profesjonalnych butach i w stroju jakby zdobywali czterotysieczniki a wjezdzaja i zjezdzaja kolejka i zrobia w sumie 20 krokow, zeby popstrykac fotki.
  • taki-sobie-nick 01.09.19, 23:06
    Smiesza mnie osoby w profesjonalnych butach i w stroju jakby zdobywali czterotysieczniki a wjezdzaja i zjezdzaja kolejka i zrobia w sumie 20 krokow, zeby popstrykac fotki.

    Ale w Tatrach czy gdzie indziej?
  • mikams75 02.09.19, 00:53
    akurat gdzie indziej, w Tatrach bylam ostatni raz wiele lat temu. Choc nie wiem, czy to jakas roznice robi.
  • taki-sobie-nick 02.09.19, 01:39
    No wiesz, jeśli to np. Góra Parkowa, to robi. Tatry to góry wysokie.
  • sumire 02.09.19, 09:49
    taki-sobie-nick napisała:

    > No wiesz, jeśli to np. Góra Parkowa, to robi. Tatry to góry wysokie.

    Mówimy o Kasprowym Wierchu. 1987 metrów. Tam pizzeria była nawet.
    To nie Grossglockner.
    Dziwię się, że jeszcze nikt nie zarzucił tej parze, że nie zabrali czekanów i żywności liofilizowanej.
  • droch 02.09.19, 09:53
    A skoro żywność liofilizowana, to zapas wody, gaz i kartusz...
  • morekac 02.09.19, 10:06
    I koniecznie sprzęt biwakowy, by móc doczekać pomocy. 😁

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • cauliflowerpl 02.09.19, 10:30
    I racę do odpalenia, żeby było łatwiej znaleźć zaginionych.
    Jak się nie przyda to można w drodze powrotnej wpaść na ligowy mecz do Krakowa i wykorzystać.
  • morekac 02.09.19, 10:42
    sumire napisała:
    > Dziwię się, że jeszcze nikt nie zarzucił tej parze, że nie zabrali czekanów i ż
    > ywności liofilizowanej.

    No i skoro czekan, to i może raki. Zwłaszcza że już w tym tygodniu ma padać śnieg, więc w zeszłym należałoby sie już na te zimowe warunki przygotować.



    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • edelstein 03.09.19, 09:55
    Owszem wyzej jedna uwaza,ze powinni miec raki😉🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mikams75 02.09.19, 10:52
    i co z tego, ze gory wysokie? A jak Alpy, to tez potrzebny pelen rynsztunek alpinisty, zeby pojsc na spacer w miejsca, gdzie sie jedzie z wozkiem dzieciecym badz wjezdza kolejka na taras widokowy?
  • taki-sobie-nick 02.09.19, 20:41
    Ależ nie zabezpieczajcie się w ogóle, zakładajcie, że wszystko zadziała prawidłowo, tylko potem nie marudźcie.


    Mnie tam wsio ryba, że jakaś baba ma migrenę w pociągu, doprawdy...
  • puella_174 02.09.19, 20:49
    Taka zapobiegliwa, a taka wredna. Czyli jednak nie ideal.
  • taki-sobie-nick 02.09.19, 20:52
    A gdzie pisałam, że ideał?

    Ciebie moje problemy obchodzą?
  • puella_174 02.09.19, 21:13
    Nie znam Ciebie ani Twoich problemow, wiec sie nie mam do czego odniesc. A Twoja wypowiedz byla po prostu wredna, tyle. Nie zeby mnie to ruszalo, bo - jak juz wspomnialam - ja Cie nie znam.
  • taki-sobie-nick 02.09.19, 21:44
    Możliwe.

    Ale jak czytam po raz fefnasty, że ktoś nie bierze pod uwagę czynników nietypowych i brać nie chce/nie będzie, to mnie szlag trafia.

    A nie bierzcie sobie, tylko potem nie jojczcie, że wam zimno/jesteście głodne/telefon wam wysiadł/pies wam uciekł.

    Skoro ty uznałaś, że nie należy brać żarcia na wszelki wypadek, to odpowiadasz za swoje wybory.
  • sumire 03.09.19, 09:12
    Nie jesteś w stanie przewidzieć każdego "wszelkiego wypadku".
    Ja wiem, że ematka jest taka zapobiegliwa, że nawet na wycieczkę do parku zabiera zapas jedzenia na trzy dni, młotek i telefon satelitarny, a na Gubałówkę chodzi w uprzęży, ale ten wątek to naprawdę jest kandydat do wątku roku.
    Ludzie mieli pecha. Nic ponadto.
  • kropkaa 03.09.19, 09:28
    Dokładnie.
    Nie zakładam z góry, że coś się stanie, raczej, że będzie dobrze. I tak zwykle jest. A jak nie jest, to właśnie pech/ wypadek.
    Co się jednak okazuje? Że wychodząc z domu powinnam być przygotowana na powódź, huragan i zamieć śnieżną. Plecak wojskowy z pełnym wyposażeniem i czołg pod blokiem to absolutne minimum. Mam nadzieję, że roczny staż w jakiejś porządnej armii będzie obowiązkiem, bo inaczej nie damy rady w życiu.
  • taki-sobie-nick 04.09.19, 00:05
    Powiódź śnieżna na początku września to faktycznie byłby odosobniony wypadek. Jednak zepsucie się tego i owego częściej się zdarza.

    Rozumiem, że teraz będziecie się prześcigać w reductio ad adsurdum.
  • puella_174 04.09.19, 00:11
    Tez znam pare zwrotow po lacinie, ale nie mam potrzeby wplatac ich w zwykla pogawedke na forum. Slaby szpan
  • sumire 04.09.19, 07:56
    W reductio ad absurdum prześcigają się tu jedynie panie usiłujące przekonać świat, że one zawsze wychodzą z domu z myślą, że mogą gdzieś utknąć na wiele godzin i w ogóle jak można nie, zwłaszcza wybierając się na tak skrajnie niebezpieczny szczyt jak Kasprowy.
  • morekac 04.09.19, 08:07
    taki-sobie-nick napisała:

    > Powiódź śnieżna na początku września to faktycznie byłby odosobniony wypadek. J
    > ednak zepsucie się tego i owego częściej się zdarza.

    W Tatrach? W Tatrach zdarza się często. Nie co roku, ale przynajmniej raz na kilka lat.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • malgo21 03.09.19, 09:59
    sumire napisała:

    > Nie jesteś w stanie przewidzieć każdego "wszelkiego wypadku".
    > Ja wiem, że ematka jest taka zapobiegliwa, że nawet na wycieczkę do parku zabie
    > ra zapas jedzenia na trzy dni, młotek i telefon satelitarny, a na Gubałówkę cho
    > dzi w uprzęży, ale ten wątek to naprawdę jest kandydat do wątku roku.
    > Ludzie mieli pecha. Nic ponadto.

    Zgadzam się. Po fakcie łatwo się wymądrzać. Myślicie że ta matka sobie nie pluje w brodę że nie wzięła kontenera mleka?

    Tu jedna taka "przewidująca" wygadała się że zostawiła kilkulatka z zapaleniem płuc samego w domu. Ona akurat miała szczęście, ale gdyby tak nie było, to na pewno inne przewidujące dziwiłyby się po forach NoJakTakMoszna!
  • mikams75 03.09.19, 00:31
    no dobra, jakie zabezpieczenia bierzesz idac na spacer?
  • kropkaa 03.09.19, 11:30
    Camper 😂🤣😃
  • magdzialena78 01.09.19, 13:11
    Fajnie ze znalazla sie ram samarytanka i nakarmila.
    Btw zawsze mogka podac krowie tam jest gastronomia raczej by udostepnili.
    Cale pokokenua wychowaly sie w jatach 70,80tych ba krowim j żyją.
  • kropka_kom 01.09.19, 13:20
    moje dzieci jak poczuly butlę to już piersi nie chwyciły (mojej) a co dopiero cudzej...
  • kanna 02.09.19, 21:15
    >moje dzieci jak poczuly butlę to już piersi nie chwyciły (mojej)
    Moja nauczyła się ssać pierś dzięki ssaniu butelki... więc rożnie bywa smile

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • malgo21 01.09.19, 13:35
    Myślę że gdyby miała krowie to by je podała.
  • kropkaa 01.09.19, 23:23
    Swoją drogą mleko krów ok, kóz ok, owiec ok, a innej kobiety gorsze niż całe zło wszechświata.
  • hanusinamama 02.09.19, 10:47
    Tez tak sie zastanawiam...lepsza obca krowa niz obca kobieta ...hmmm
  • gryzelda71 02.09.19, 11:00
    Mleko ze sklepu przechodzi jakieś kontrole. Bo o takim mleku tu mowa, nie o krowie stojącej na tyłach schroniska dojonej wedle zamówień turystów.
  • kropkaa 02.09.19, 21:06
    Myślę, że pani też się bada i gdyby miała przeciwwskazania, to swojego by nie karmiła.
  • stephanie_harper2 01.09.19, 18:04
    No nie przesadzajmy. Rodzice mieli porceje mleka, która by wystarczyła na zwykłą wycieczkę. Moje dzieci tez były mm i zlazłam z nimi Tatry polskie i słowackie. Czasem jest sytuacja losowa, której nikt nie przewidzi ale teraz jest chyba modne hejtowanie rodziców, którzy ośmielają się spędzić z dziećmi fajne wakacje.
  • wioskowy_glupek 01.09.19, 18:45
    To nie była sytuacja losowa, tam od iluś dni grzmiało i waliło co jakiś czas piorunami. Trzeba być idiotą, żeby się pchać w góry (nawet na Kasprowy - kolejką) z niemowlakiem w taką pogodę.

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • magdzialena78 01.09.19, 18:54
    Serio podziwiam. Noszenie , przewijanie, karmienie na szlaku. Kiedyś widzialam na wyciągu w lecie babkę z 3 laykiem i dzieciątkiem w chuscie...
    Pewnie są dzieci i dzieci.
  • stephanie_harper2 01.09.19, 19:23
    A czym sie różni przewijanie na szlaku od tego w miejskim parku. Na szlaku nawet lepiej bo i ludzi mniej. Wiadomo trzeba być przygotowanym : mleko, pieluchy, woda itd. A noszenie niemowalaka w nosidle to pikuś w porównaniu z wędrówką z 5 latkiem smile
  • simply_z 01.09.19, 21:06
    ale po co pchać się z niemowlakiem na kasprowy?! ludzie są powaleni
  • droch 01.09.19, 22:36
    To, że czegoś nie ogarniasz, nie upoważnia Ciebie do rzygania wokoło jadem.
  • taki-sobie-nick 01.09.19, 22:48
    I przy tym wszystkim piszesz "Ciebie" wielką literą...
  • taki-sobie-nick 01.09.19, 22:49
    Nie stwierdzam "rzygania wkoło jadem", tylko dość banalną krytykę polegającą na sugestii, że osobnik krytykowany jest zaburzony psychicznie.
  • droch 01.09.19, 23:48
    A ja widzę bezpośrednie ubliżanie osobom, których motywacji simply_z nie rozumie i zdaje się, nie podziela. Wg mnie spełnia to definicję "rzygania jadem wokoło".
  • taki-sobie-nick 02.09.19, 00:01
    Tobie się nie zdarza mówić, że ktoś jest "powalony"?
  • vitreous 01.09.19, 23:23
    simply_z napisała:

    > ale po co pchać się z niemowlakiem na kasprowy?! ludzie są powaleni

    Dlaczego tak uważasz, mogłabyś wytłumaczyć?
    Ja wybieram się z niemowlakiem w Bieszczady, naprawdę ciekawi mnie argumentacja i ew. krytyka.
  • ichi51e 02.09.19, 07:51
    Tym ze w parku powiedzmy ze sa smietniki na psie kupy i tepretycznie mozna pieluche wyrzucic. A na szlaku zabierasz ja ze soba...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • taki-sobie-nick 01.09.19, 23:05
    Ja bym to nazwała KRYTYKĄ rodziców, którzy koniecznie muszą wszędzie z dziećmi w okresie niemowlęcym.

    Dodatkowo uważają, że w czasach technologii nic absolutnie nie ma prawa się zepsuć. tongue_out
  • iimpala 01.09.19, 23:37
    Opowiedziałam te historię mezowi i to raczej w kontekscie karmienia piersia obcego niemowlecia.
    Ale mąż spytał "wyobrażasz sobie, że jedziemy z niemowlakiem na Kasprowy?"
    No fakt, nie wyobrażam sobie.
    I w ogole tak sobie myslę, że jednak nawet państwo od zawsze zauważa, że jednak ten czas różni się od "zwykłego" funkcjonowania (małego nawet) dziecka. To dlatego matka/rodzice dostają urlop macierzyński, wychowawczy - żeby mogli zając się swoim nowonarodzonym dzieckiem w sposób szczególny. Myslę, że"szczególny" nie dotyczy organizowania wycieczek np. na Kasprowy.
    Tamto niemowle ma 3 mies, o ile dobrze pamietam. Naprawdę, nie można poczekać, żeby dziecko skończyło choćby roczek?
    Podobnie zresztą rzecz ma się z innymi "ciąganiami" niemowląt i noworodków, do miejsc gdzie NIE MUSZĄ być bo nie ma żadnego powodu, żeby tam sie znalazły. Np. markety, gdzie w weekend widuję całe rodziny, także z umeczonymi i wrzeszczącymi niemowlakami.
    Zresztą podziwiam tych rodziców bo mnie nikt by nie zmusił, żebym z niemowlakiem leciała na zakupy. Na Kasprowy zresztą też - co to za przyjemnośc? niemowle ma swoje prawa np. żeby obudzić się kiedy chce i podnieśc wrzask kiedy chce - bo mu zimno/goraco/chce pić/chce jeść/chce possać smoczka/chce possać matkę /itd itp. No...co to za przyjemnośc z takiej wycieczki, gdzie trzeba "mordowac się" z wrzeszczącym niemowlakiem?
    A przewidujący rodzic zabiera ze sobą np. power bank, jeśli ma niepewny telefon, leann32. No i nr telefonu z assistance zawsze jest na naklejce, czy tam innym "karteluszku" potwierdzającym zawarcie ubezpieczenia, który powinnaś mieć ze sobą w samochodzie - nie trzeba szukac w necie. A jeśli nawet nie mialaś to, mając niepewny telefon, dzwoni sie do kogoś z rodziny, znajomego i mówi o sytuacji a dopiero potem! szuka nr tel w necie.
    Trzeba miec troche wyobraźni, po prostu. Zamiast chwalic się własną niefrasobliwościa.
  • bo_gna 02.09.19, 09:45
    Albo nie pamiętasz albo nie masz pojęcia, okres niemowlęcia to jest zwykle cud miód w porównaniu do tego co będzie jak dziecko ma 1, 2, 3 czy 4 latka. Niemowlę jest lekkie, można nakarmić piersią, większość czasu śpi, szczególnie kiedy jest w wózku albo kiedy jest noszone. Rodzice zabierając niemowlaka w góry (nie mówię o wielkich szczytach) robią super sprawę, dziecko czuje inne powietrze, widzi piękne krajobrazy, słyszy dźwięki natury, jest zaciekawione. Ty pewnie wolisz się kisić z dzieckiem w czterech kątach, bo na pewno tak bezpiecznie i wygodniej. Ale daj żyć innym i daj im korzystać z życia tak jak uważają. Acha i masz szczęście jeśli nie musisz/ musiałaś chodzić z niemowlakiem do marketu, otóż niektórzy takiego szczęścia nie mają, a muszą zapewnić dzieciom i sobie jedzenie.
  • bywalec.hoteli 02.09.19, 15:23
    bo_gna napisała:

    > Rodzice zabierając niemowlaka w góry (nie
    > mówię o wielkich szczytach) robią super sprawę, dziecko czuje inne powietrze, w
    > idzi piękne krajobrazy, słyszy dźwięki natury, jest zaciekawione. Ty pewnie wol

    Ja właśnie sam zabrałem niemowlaka w tym roku w góry smile

    --
    Lato smile
  • iimpala 02.09.19, 15:39
    >okres niemowlęcia to jest zwykle cud miód w porównaniu do tego co będzie jak dziecko ma 1, 2, 3 czy 4 latka

    DOSKONALE pamietam. Z 1,2,3,4 latkiem mozna się "dogadać. Z niemowlakiem - nie można.
    I chetnie dowiem sie, jakie (qurła) krajobrazy widzi niemowle?
    Widze, że jestes typową madką, nastawiona na własne potrzeby a nie potrzeby niemowlaka/noworodka.
  • mikams75 02.09.19, 15:51
    z rocznym dzieckiem mozna sie dogadac? big_grin najgorzej wspominam ten wiek, wczesniej nam sie super podrozowalo, ale z rocznym dzieckiem, to juz milo przestalo byc do tego stopnia, ze zrobilam pol roku przerwy. Pozniej juz bylo lepiej. Niemowle to calkiem mily i niewymagajacy towarzysz. Ciepelko mamy w nosidle, pelny brzuszek, mnostwo nowosci do powdziwiania z pozycji nosidla albo sen. Najwieksza potrzeba mojego niemowlaka bylo bycie noszonym przez rodzicow, najlepiej mame wink
  • simply_z 03.09.19, 12:21
    niewymagajacy towarzysz..moze dla ciebie. Gorzej dla calej reszty ludzi.
  • mikams75 03.09.19, 13:57
    bo? przeciez to ja zajmuje sie moim dzieckiem, przewijam, karmie, nosze a nie inni ludzie. I zakladam, ze inni rodzice rowniez. A w tej jednej wyjatkowej sytuacji nakarmila inna matka.
  • madami 02.09.19, 15:52
    No w tym przypadku tak właśnie było, rodzice nie byli w stanie sobie odmówić przyjemności wyjścia w góry, niestety ale kosztem dziecka, tatry to trudne i wymagające góry, nie dla każdego, ze względu na trudnośc szklaków, zmienność pogody - trzeba to wziąć pod uwagę. Po co narażać takiego maluszka, tym bardziej, że co chwilę słyszymy o kolejnej akcji ratunkowej....
  • mikams75 02.09.19, 16:04
    przeciez uwzglednili trudnosc szlakow i czas wycieczki i wybrali przejazdzke kolejka.
  • ichi51e 02.09.19, 16:27
    Mowimy o wjezdzie kolejka na Kasprowy. I kolejce co sie zepsula..

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • stephanie_harper2 02.09.19, 17:13
    Potrzeby niemowalka i rodziców akurat można łatwo pogodzić. Niemowlak ma mieć co jeść, pić, mieć czystą pieluchę i rodziców blisko siebie. I jest mu generalnie obojętne czy ogląda dolinę 5 stawów czy pobliski ogródek jordanowski. A dla rodziców owa dolina jest większą frajdą niż pobliski park.
  • bo_gna 02.09.19, 19:27
    Jestem nastawiona na to, że dla niemowlęcia lepiej jest oglądać szumiący wodospad niż szumiący telewizor. Ale co kto woli. Poza tym potrzeby rodziców owszem są ważne, bo zadowoleni rodzice to i zadowolone dziecko. Proszę Ciebie idź z 3latkiem na szlak to zobaczymy jak to się idzie dogadać, noszenie na baranach masz jak w banku, w porównaniu niemowlak sobie leży i ja nie widzę w tym żadnej jego męki.
  • simply_z 03.09.19, 12:20
    na kasprowym masz gdzies szumiace wodospady? od tego sa doliny ( lejowej, koscieliska, strazyska, chocholowska) nie trzeba pchac sie z tarabanem w postaci wozka, pieluch na kasprowy.
  • sumire 03.09.19, 12:25
    Ale najwyraźniej można. I na zdrowy rozum to wjazd kolejką na górę jest łatwiejszy od jakiegokolwiek spaceru doliną.