Dodaj do ulubionych

Pies w budzie mieszkać nie powinien...

01.09.19, 14:36
Tak sie dowiedziałam w schronisku. Tesciowe szukają psa. Do tej pory mieli duze psy, na podrówku, w budzie, duzy kojec. Popołudniami jak juz traktory nie jezdziły bramy były zamykane pies był puszczany na podwórko, tesc z psem codziennie tez szedł na spacer. Ostatni pies tesciów owczarek umarł ze starości i weterynarz był pod wrażeniem ze tyle lat owczarek dozył. Teraz tesciowe chcą psa ale mniejszego. Tesciowa czesto sama siedzi. Taki mały kundelek do kolan. Tak spałby w ocieplonej nowej budzie nocą ale w ciągu dnia byłby z tesciową w domu czy w ogrodzie. Namówiliśmy tesciów na psa ze schroniska....a tu zong. Oni do budy psa nie dadza. Pies powinien mieszkać w domu, ten o ktorego pytamy do bloku moze isc...i tak lepiej zeby go wziął ktos do bloku nawet jak go 8-10 godzin nie będzie i pies bedzie siedział sam. Akurat ten pies wrócił, bo wzieła go rodzina ale potem wakacje i nie ma co z psem zrobić. Poza tym dzieci po skzole miały zajecia dodatkowe i tez nie było czasu wychodzić... Tłumacze ze tesciowa raz w roku wyjezdza nad morze, ze my sie wtedy zaopiekujemy, tak to cały czas ktoś w domu jest pies by ciągle był z ludzmi...nie. I nie wiem co o tym myśleć.
Edytor zaawansowany
  • ichi51e 01.09.19, 14:41
    Ja tam jestem zdania ze jesli cos to raczej buda i najlepiej kilka tych psow. ale wiadomo ludzie ze schroniska znaja sie najlepiej..

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • livia.kalina 01.09.19, 16:21
    Myślę, że w tych schroniskach już widzieli tyle ofiar "tych wspaniałych ocieplanych bud, z wielkimi kojcami, wypuszczanych luzem po zamknięciu bramy", że jednak wiedza lepiej niż panie na forum.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • ichi51e 01.09.19, 16:23
    Raczej chyba niz podworzowe trafiaja do nich psy domowe ktore w okresie wakacyjnym okazaly sie klopotliwe

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • erzulie 01.09.19, 16:30
    Racja, te z kojców i łańcuchów muszą siłą wydzierać inspektorzy i fundacje. Bo przecież psu nic nie jest, zawsze taki chudy był, a zęby same mu się starły, wcale nie od przegryzania kojca.
  • hanusinamama 01.09.19, 19:12
    Tak napewno kazdy pies w kojcu chudy i wygłodzony...Ten o ktorym pisałam trafił do domu i był tam całe 4 tygodnie bo nie miał sie kto niz zajmować w ciągu dnia i w wakacje...
  • erzulie 01.09.19, 19:34
    I oczywiście wszystkie mieszkaniowe trafiają do schronisk z powodu wakacji.
  • hanusinamama 02.09.19, 11:53
    Akurat to schornisko jest w miescie...wiec tak mozna ząłozyc ze wiekszposc jest z miasta. Teraz tam trawiło prawie 30 piesków wywalonych w wakacje, 5 z nich przyiwązanych do drzewa w okolicznym lesie...
  • spirit_of_africa 02.09.19, 18:56
    Te założenia mogą być błędne. Każda gmina ma obowiązek zabezpieczania bezdomnych zwierząt i jeśli owa gmina nie posiada schroniska to podpisuje umowę ze schroniskiem gdziebadz.
  • neospasmina 01.09.19, 14:42
    po prostu niech piesek sypia w domu z teściami
    skoro mniejszy, to chyba żaden problem położyć mu gdzieś legowisko
    a buda niech stoi, jak pies zechce, to będzie w niej wypoczywał
  • hanusinamama 01.09.19, 14:51
    Tu chodzi o bezpieczenstwo psa. Juz kiedys tak mieli i im pracownik psa tr4aktorem przejechał. Jak po podwróku jezdzą traktory to pies w kojcu jest. Potem bramu zamykane (chodzi tez o to zeby pies nie wyleciał na droge) pies był wypuszczany, chdoził po naprawde duzym podwróku z tesciową w ogrodzie siedział czy z tesciem szedł do sadu na spacer. Owczarek był fanem kąpieli błotnych wiec tesciowa ze zrozumiałych powodów do domu go nie wpuszczała. Ale np jak był sylwester to tesciowie z psem spali w nocy bo sie bał wystrzałow. Serio psy u moich tesciów mają bardzo dobrze...no ale to wieś jest (jak usyłaszam od Pani ze schroniska). Jakby patałachów męczących albo nie dbających o psy w miastach nie było
  • mid.week 01.09.19, 16:51
    Po salonie te traktory jeżdżą, że w budzie bezpieczniej?
  • mamtrzykoty 01.09.19, 14:48
    No, ale co tu mysleć?
    Przecież to oczywista oczywistość, że psu jest lepiej w schroniskowym, zafajdanym kojcu metr na metr, z super fajną panią wolontariuszką, która go raz na tydzień na pół godziny na spacer wyprowadzi, niż by mu było na własnym podwórku i we własnej budzie.

    No to się teraz na własne oczy przekonałaś, że to psy są dla schroniska, a nie schronisko dla psów.
  • hanusinamama 01.09.19, 14:52
    Wiesz ale mi sie przykro zrobiło. Bo wiem jak dobrze ten pies by miał u tesciów, tesciowa juz mu miske w kuchni stawiała. Juz mi mowiła ze ona to moze by wolała z nim na urlop jechac niz nam zostawić - bo jeszcze by tęsknił...
  • katja.katja 01.09.19, 15:14
    Ja Cię rozumiem. Niestety schroniska to osobny temat. Już kiedyś pisałam - mój ojciec pod wpływem poszedł do schroniska i psa mu normalnie wydali. Tyle, że pies wg pracowników schroniska miał mieć "8 lat", a miał.... 13.
    Identyczną sytuację miała moja znajoma - wydali jej psa "8-letniego". Weterynarz stwierdził później, że pies ma.... 13 lat co najmniej.
    Nie wierzę, że to przypadek, że dwóm osobom wydano 13-letnie truchła jako psy 8-letnie, pewnie mają taką "politykę" by stare psy odmładzać i wciskać nieświadomym właścicielom.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • biala_ladecka 01.09.19, 15:26
    Hanusina, nie gadajcie z wolontariuszami tylko uderzajcie do kierownika. Pokażcie zdjęcia podwórka, wytlumaczcie, że chodzi o bezpieczeństwo psa. Może weterynarz mógłby poświadczyć? Zrozumcie też schronisko, w 95% przypadków buda oznacza dla psa niedolę. Łatwiej odmówić niż wnikliwie analizować, czy należycie do pozostałych 5%.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • hanusinamama 01.09.19, 15:32
    Gadałam. Juz miała jechac zdjecia robic, tesciowa mowiła ze zaprasza jakby chcieli zobaczyć...ale rozmawiałam ze znajomą ktora chciała od wnich wziąść duze psa (troche mniejszy niz dog) tez do budy. Pokazywała zdjecia, 1000 metrów ogrodu (wydzielone z jeszcze wiekszej powierzchni) tylko dla psów. Mialei 2 takie olbrzymy, codziennie z nimi chodzili na długie spacery. Wakacje pod psy planowane (góry sowie z psami), samochdów dostosowany do przewozu duzych psów, bo kazdy nweekend długie wiecieczki z psami, pokazywała zdjecia, filmy. Mowiła ze wterynarz poświadczy ze psy w bardzo dobrym stanie...nie duzy pies tez do domu. Oni chcieli brac chyba najwiekszefgo ze schroniska, siedzi tam juz kilka lat...wiec nie wiem czy jest sens fotografować i dalej tłumaczyć. Nie i koniec.
  • bergamotka77 01.09.19, 18:46
    Dobra pani. Nakarmi w domu? Małe psy nie nadają się do budy. Czy ty zdajesz sobie sprawe jak zimno jest zima w budzie? Schronisko ma rację. Poza tym ja wsiach się często okrutnie traktuje zwierzęta domowe, w tym psy.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • hanusinamama 01.09.19, 19:14
    Czesto nie znaczy zawsze....to schronisko jest akurat miastowe...wszystkie ktore tu sa zostały porzucone przez miastowych. Pies o ktorym pisałam został wziety i po mieaiacu oddany bo dzieciom sie nie chciało wychdozić po lekach a rodzice wracali po 18...no i wakacje. Jak to mozliwe w miescie??
  • mid.week 01.09.19, 20:43
    głupota nie ma adresu
  • triss_merigold6 01.09.19, 14:48
    Nie muszą mówić prawdy. Dorośli ludzie, a nie wiedzą, że takie fanaberyjne wymagania można po prostu olać.
  • demodee 01.09.19, 14:53
    Ale co się teściowie uparli na tego konkretnego psa, który jest miastowy? Jeden pies w tym schronisku jest? Niech wezmą takiego, który do sypiania w budzie i pilnowania podwórka jest przyzwyczajony!
  • hanusinamama 01.09.19, 15:02
    ONa zadnego do budy nie da...Duzych tez nie. Tak ten konretny bo bylismy z nim kilka razy na spacerze. Do tesciów przyjezdzaja wnuki i tesciowa chce psa ktory sie dzieci bał nie będzie ale tez krzywdy nie zrobi...
  • berdebul 01.09.19, 14:52
    Schroniska nie wydają psów „do budy”, bo przeciętny polski Janusz uwiazuje psa na łańcuchu i karmi obierkami. Schronisko nie ma jak tego sprawdzić. uncertain
    Mały pies, zwłaszcza z krótkim włosem i nauczony bycia w domu bedzie sie w budzie męczył. Psy lubią być blisko ludzi.
  • neospasmina 01.09.19, 14:54
    może ten konkretny pies nie nadaje się do mieszkania poza domem (mój np. by się nie nadawał absolutnie)
  • hanusinamama 01.09.19, 14:56
    Ten konkretny mieszka w budzie w kojcu w schronisku juz 3 miesiec z przerwa. Przerwa bo go wzieli do blaku ale sie okazało ze dzieci jednak po szkole nie maja czasu wyprowadzać a poza tym na wakacje jadą...i wrócił do budy. MOja tesciowa na wakacje nie jezdzi a jak jedzie na tydzien to my bysmy go mieli (poza tym juz powiedziała ze jednak by go ze sobą brała).
  • neospasmina 01.09.19, 15:02
    ale nadal nie wiemy, dlaczego ten piesek nie może mieszkać w domu z teściami
    czy jest jakiś konkretny powód, czy "bo nie"?
    pies to członek rodziny, trzeba się czasem trochę nagiąć do jego potrzeb
  • ichi51e 01.09.19, 15:24
    Bo tesciowie nie chca psa do domu tylko do budy?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • memphis90 01.09.19, 16:21
    No, czyli w ciągu dnia pies będzie siedział zamknięty w kojcu, bo traktory, a nocą siedział w budzie, bo teściowie psa do domu nie chcą...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • livia.kalina 01.09.19, 16:24
    To może niech przy budzie posadzą takiego z tektury? W sam raz nadaje się "do trzymania przy budzie bo go w domu nie chcą".

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • majenkir 01.09.19, 16:29
    To sie kupy nie trzyma - na wakacje wezmie, a do domu nie?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • gryzelda71 01.09.19, 14:54
    A jeszcze bardzie lubią być w schronisku.
  • demodee 01.09.19, 14:55
    Może zamiast szukać w miejskim schronisku, niech popytają u sąsiadów na wsi?
  • hanusinamama 01.09.19, 14:59
    Teraz szukamy wsórd znajomych...kolezanka tez chciała brac z tego schroniska psa do budy. Miała 2 jeden ze starości zdechł i chcieli znow drugiego. Ogród dla psów tysiac metrów wygrodzone , tak psy w budzie oni chcieli brac psa z tych najwiekszych...nie do domu tylko. Szczerze to te wielkie to zdechną ze starosci w budzie schroniska zanim je ktoś do domu weźmie. Kolezanka pokazywała zdjecia, filmy jak z psami biegają, jezdzą na długie wycieczki. Chcą duze psy bo z nimi naprawde duzo chodzą, wakacje to włąsnie wyjazd z psami na długie wiecieczki- nie pies musi byc w domu.
  • berdebul 01.09.19, 15:10
    Ogrod może mieć i 10 000 metrów, to nie ma żadnego znaczenia. Posesja ma byc bezpieczna i zabezpieczona, żeby pies nie wylazł. Pies powinien (dla zdrowia psychicznego) miec regularne spacery. Upieranie się przy budzie jest z doopy, schronisko szuka dobrego domu, znaczy lepszego niz warunki w schronisku i jak widac, tam tego nie ma.
  • hanusinamama 01.09.19, 15:18
    Czy ty masz problem z czytaniem? Oni kgord to mjaa z 3-4 tysiace, wydzielone jest dla psów tysiac. Tam mają budy, mają trawe, maja drzewa, krzaki. Oni nie maja dzieci i miec nie beda. Pan pracuje w domu, po prcy biora psy na długie spacero-biegi. Wakacje pod psy planują, samochód ma 2 klatki do wożenia psów własnie na jakies dłuzsze wycieczki. Oni kazda sobote, niedziele rano sie pakują i jadą chodzić z psami ...codziennie psy wyprowadzone....chyba szykasz czegos czego niema...
  • berdebul 01.09.19, 17:21
    Ty masz problem ze zrozumieniem zasady, że to schronisko nie wydaje do budy. Koniec. Chocbys ogrodziła 3 hektary.
    Zapytaj jakiegokolwiek człowieka, ktory pracuje z psami czy kojec (bo traktory) i buda na noc (czyli 8h i więcej...) + spacer to takie super warunki. Jednak człowiek ze wsi wyjdzie, wies z człowieka nigdy.
  • hanusinamama 01.09.19, 19:15
    Dla psa wielkosci doga??? Czyli piesek sobie dokona zywota w schronisku w małej budzie, w koljcu 2x2....bo do budy nie dadzą. Piękne
  • kokosowy15 01.09.19, 19:45
    Teraz wyobraź sobie dom dziecka, gdzie ktoś zgłasza się po dziesieciolatka, bo potrzebuje kogoś małego do czyszczenia kominów. Dom nie daje, a Ty mówisz, że lepiej czyscic kominy niż mieszkac w domu dziecka do osiemnastki.
  • berdebul 01.09.19, 21:56
    Co ma do tego rozmiar? Aktywność psa, temperament etc nie zależą od rozmiaru. Żaden pies nie powinien mieszkać w budzie.
  • liberica1 05.09.19, 10:53
    Tak, nawet dla doga. Mój wet hoduje dohi i mieszkają w jego rodziną w domu. Czego nie rozumiesz? Że pies ma prawo mieszkać w domu mimo wielkości. Jak takie super warunki i teściowej to dzieciaka daj do budy.
  • joanna_poz 05.09.19, 11:06
    moi sąsiedzi w domu 130 m. mieszkali przez wiele lat z dwoma dogami.
    dla chcacego nic trudnego.
  • alicia033 01.09.19, 19:42
    berdebul napisała:

    >Jednak człowiek ze wsi wyjdzie, wies z człowieka nigdy.

    100/100




    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • dzikka 04.09.19, 09:26
    hanusinamama napisała:

    > Czy ty masz problem z czytaniem? Oni kgord to mjaa z 3-4 tysiace, wydzielone je
    > st dla psów tysiac. Tam mają budy, mają trawe, maja drzewa, krzaki. Oni nie maj
    > a dzieci i miec nie beda. Pan pracuje w domu, po prcy biora psy na długie space
    > ro-biegi. Wakacje pod psy planują, samochód ma 2 klatki do wożenia psów własnie
    > na jakies dłuzsze wycieczki. Oni kazda sobote, niedziele rano sie pakują i jad
    > ą chodzić z psami ...codziennie psy wyprowadzone....chyba szykasz czegos czego
    > niema...

    A czy ty wiesz o tym, że dla wielu psów może być wydzielone nawet milion hektarów a pies i tak od domu, bez opiekuna nie odejdzie? nie będzie sam biegał? Po pewnym czasie zdziczeje. Więc jak słyszę, "pies ma wydzielone hektary" to mnie trafia. To tylko świadczy o ignorancji rozmówcy. A ci znajomo dziwni, tak, kochają psy, jeżdżą na wakacje, biegi uprawiają (pomijam, że nie każdy pies, a tym bardziej duży, nadaje się do takich biegów) ale spać to w budzie. Żaden, ale to absolutnie żaden psiarz, który traktuje psa 'po ludzku" nie wpadnie na pomysł aby umieścić go w budzie.
  • fibi00 04.09.19, 09:35
    "Żaden, ale to absolutnie żaden psiarz, który traktuje psa 'po ludzku" nie wpadnie na pomysł aby umieścić go w budzie"

    No właśnie czasem w tym problem że wielu psiarzy traktuje psy zbyt "po ludzku" robiąc im tym samym krzywdę-i w tej kwestii behawioryści są zgodni.
  • berdebul 04.09.19, 16:21
    Raczej nie w Polsce...
  • fibi00 04.09.19, 17:32
    Ale co "nie w Polsce"?
  • berdebul 04.09.19, 20:12
    W Polsce psy są traktowane jak przedmioty, tylko trochę lepiej niż w Chinach. Daleko nam do cywilizowanych państw, niestety.
  • antonina.n 04.09.19, 10:08
    Hehe. Dawno temu, jak jechaliśmy z psem do moich rodziców, to miałam nadzieję, że pies się wyszaleje na podwórku, wykąpie w oczku i w ogóle będzie szczęśliwy, bo przez cały dzień będzie biegał po podwórku. Jesteśmy, pies w zachwycie, merda ogonem pod drzwiami od tarasu, otwieram drzwi: 3,2,1,0 staart! Pies wybiega jak szalony z domu i... siada przy drzwiach, tyłem do podwórka, gapiąc się na nas przez szybę „no, co?! Kiedy idziemy?!” Tyle w temacie haktarów.
  • hanusinamama 01.09.19, 14:55
    Czy ty umiesz czytać? Po pierwsze tesciowa zapraszała do siebie na "wizytacje". Nowa buda (była stara po poprzendim psie , porządna, ocieplona, na odwyższeniu ale powiedziali ze stara daja sasiadowi a oni kupują nową), w kojcu posadzone drzewa i krzaczki zeby był cien. W ciągu dnia pies przy tesciowej, w kocu jak po podwróku jezdzą traktory. I nie znasz janusza co o psa w bliku nie dba?? Ja nzam takiego ktory ma doga, pies wychdozi 2 razy dziennie na 3-minutowy spacer- tyle zeby sie załatwić...no ale w domu jest.
  • berdebul 01.09.19, 15:11
    Czego nie rozumiesz? Schronisko ma zasadę, że nie wydaje psów do budy. Albo się dopasujcie, albo spróbujcie gdzie indziej. Żadne porządne schronisko nie wyda psa do budy. Nieporządnych w Polsce jest dużo, na 100% cos znajdziecie.
  • ichi51e 01.09.19, 15:26
    700 razy znajda pda z pseudohodowli tylko chyba schroniska mialy takim sytuacjom zapowiegac...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 01.09.19, 15:33
    NO własnie o to chdoziło. Poprzednio był z hodowli ale moja starsza dziadkom o schronisku opowiadała i oni zdecydowali ze ma racje. Poza tym nie potrzebują słodkiego szczeniaczka moze byc starszy, nie musi być "piekny".
  • berdebul 01.09.19, 17:22
    Nie, schroniska mają zapobiegać bezdomności, służyć znalezieniu lepszego domu, jeżeli psa odebrano interwencyjnie. Schronisko nie służy, do znalezienia psa-rozrywki bo teściowa jest sama i się nudzi. Jak się nudzi, to niech książkę poczyta.
  • fredzia098 02.09.19, 09:16
    Tacy miłośnicy zwierząt jak ty mają jednak nieźle porąbane w głowie. Jak sama mówisz, schronisko wyda psa tylko tam gdzie będzie miał lepsze warunki niż w schronisku. Do budy , choćby było 10 spacerów dziennie, 1000 hektarów wybiegu, super opieka i bycie przy człowieku cały czas nie wyda bo nie i koniec. Lepiej mu w schroniskowej ( o ironio !!!) BUDZIE niż w opisanych przez wątkodajkę warunkach. Niewiarygodnie dużo złego zwierzętom robią tacy "miłośnicy" jak ty i takie schroniska jak opisane. Pomyślałaś ile osób posłucha porąbańców z takimi poglądami i zrezygnują z przygarnięcia psa bo uznają ,że nie są w stanie zapewnić psu godnych warunków? Ile starych, dużych psów którym cudem trafił się chętny do przygarnięcia ich, zgnije w schroniskowej budzie przez takie nawiedzone paniusie, które uznają że lepiej im w schroniskowej budzie niż w opisanych przez hanusinąmamę luksusowych wręcz warunkach? Ile schroniskowych zwierząt masz na sumieniu przez szerzenie takich nawiedzonych, kretyńskich poglądów?
  • kokosowy15 02.09.19, 10:08
    Widzę, że luksusowe więzienie że spacerniakiem to szczyt Twoich marzeń?
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 10:32
    fredzia, co sie z toba dzieje ostatnio? jestes agresywna w bardzo niefajny sposob

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • memphis90 02.09.19, 10:58
    >Do budy , choćby było 10 spacerów dziennie, >1000 hektarów wybiegu, super opieka i bycie >przy człowieku cały czas
    Ale ten piesek będzie mieć 20m kojec (zarośnięty krzakami i drzewami), w tym kojcu będzie siedzieć w ciągu dnia, bo traktory, a następnie będzie spać w nim w nocy, bo do domu nie wejdzie. To gdzie te hektary, 10 spacerów i "bycie przy człowieku cały czas"?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • dzikka 04.09.19, 09:37
    frediza, ale to się kupy nie trzyma. Nikt, kto decyduje się na trzymanie psa w budzie nie zapewni mu spacerów i "ciągłej obecności człowieka". Ten pies będzie uwiązany w kojcu cały dzień, a na noc spuszczony aby dobytku pilnował. Do miski wrzuci mu się resztki z obiadu. I tak to będzie wyglądać. Nie uwierzę w żadne wspólne wakacje, kilka spacerów dziennie itd. A w domu można psu wydzielić osobne pomieszczenie z legowiskiem jeśli ktoś nie chce psa w sypialni.
  • ykke 01.09.19, 14:56
    Pies może mieszkać w super budzie jedynie w ciepłych miesiącach. Zimą powinien sypiać w cieplym miejscu. Nie zgadzam się na trzymanie psów w kojcach i na łańcuchach o ile przekracza to 4 godziny na dobę.
    I szlag mnie trafia jak w XXI w. w naszym pier... tym kraju jest zgoda na takie zniewolenie psow w klatkach, na lancuchach.

    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • hanusinamama 01.09.19, 15:00
    Na jakim łancuchu?? Kojec ma prawie 20 m kwadratowych. I ten kojec jest dla bezpieczenstwa psa zeby go trakor nie przejchał. W kojcu drzewa posadzone krzaki. I pies codziennie idzie na długi spacer na łąki albo do sadu...serio zniewolony pies?
  • neospasmina 01.09.19, 15:08
    ale chodzi o to, aby pies mógł towarzyszyć człowiekowi, brać udział w życiu rodziny, bawić się, uczyć, wykonywać polecenia, przyjmować pieszczoty
    w kojcu, nawet dużym, będzie samotny
    jeden spacer potrzeby bycia w stadzie nie załatwi
  • hanusinamama 01.09.19, 15:21
    Ale własnie tak zył kazdy ich pies. Jak traktory zjezdząły z pola o 13-14 bramy były zamykane i pies był puszczany z kojca, biegał przy domu. Wszystkie psy tesciów umiałyc chodzić na smyczy (jak szedł tesc do sadu to puszczał psa ze zmyczy, na łąkach trzymał na smyczy bo tam biegają sarny. Pies był głaskany, szczotkowyany. Serio zamkniety w kojcu na 5 godzin to gorsze niz samotnie spedzjacy czas w domu 8-10 godzin jak domownicy w pracy/szkole?? A to nie wiedziałam..ale ja mam koty wiec na psach sie nie znam...
  • neospasmina 01.09.19, 16:03
    5 godzin w kojcu, noc w budzie
    to ile czasu spędzał z ludźmi?

    jak rozumiem, problem jest w tym, żeby psa nie wpuszczać do domu, tak?
    tylko ma towarzyszyć człowiekowi na zewnątrz?
    nie każdemu psu to będzie odpowiadać
  • erzulie 01.09.19, 19:48
    To znaczy ten pies miał być wypuszczany z kojca koło 14 i zamykany na noc? Czyli pobiegłaby sobie 6h na dobę po podwórku, a resztę dnia spędzałby w kojcu?
  • bergamotka77 01.09.19, 18:47
    Dokladnie ten pies będzie zyl w kojcu, w izolacji a pies potrzebuje człowieka.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • ykke 01.09.19, 16:16
    Napisałem swoje zdanie ogólnie, a nie konkretnie o psie twoich rodziców. Wierzę, że owczarek mial tam dobrze, ale zaden pies nie powinien spać w budzie zimą.

    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • memphis90 01.09.19, 17:35
    20m2 łącznie z budą, krzakami i drzewami to niespecjalnie dużo...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hanusinamama 01.09.19, 19:16
    na 4 godziny dziennie w tygodniu, bo w weekendy pies nie ejst zamykany tam?? Serio. To ciekawe co robia ludzie z wiekszymi psami na 40 metrach zostawiajac je na 10 godzin...
  • spirit_of_africa 02.09.19, 09:54
    hanusinamama napisała:

    > na 4 godziny dziennie w tygodniu, bo w weekendy pies nie ejst zamykany tam?? Se
    > rio. To ciekawe co robia ludzie z wiekszymi psami na 40 metrach zostawiajac je
    > na 10 godzin...
    Z ciekawości: w weekendy traktory nie jeżdżą? A jak są wykopki, żniwa czy co to tam na wsi się robi to nie pracują w weekend?
  • hanusinamama 02.09.19, 11:52
    Jak żniwa to tak moze to bys sobota albo niedziela...ale akurat kombajn na podwórko nie wjezdza. Silosy są od drugiej strony. Wykompki odpadają bo ziemniaków nie sadzą. Jak jest zbierana kapusta czy jabłka do do piatku. Pracownicy w sobote przychodzić nie chcą do pracy...tesc sam nie bedzie zbierać jabłkek z kilkunastu hektarów. Takie czasy na wsi ze sie pracownika szuka.
  • kokosowy15 02.09.19, 12:18
    A trzeba było kupić wieś z panszczyznianymi...
  • aamarzena 02.09.19, 13:31
    big_grin
  • dzikka 04.09.19, 09:42
    hanusinamama napisała:

    > na 4 godziny dziennie w tygodniu, bo w weekendy pies nie ejst zamykany tam?? Se
    > rio. To ciekawe co robia ludzie z wiekszymi psami na 40 metrach zostawiajac je
    > na 10 godzin...

    traktory, które pierwotnie pracowały cały dzień teraz zjeżdżają o 13. i pracują tylko 4 godziny, hahaha Konfabulujesz. pies byłby cały dzień w kojcu a wieczorem i nocą pilnował domu, daruj sobie te opowieści o super spacerach na smyczy. Teściowie chcą psa do obejścia, najlepiej darmowy ze schroniska.
  • lilia.z.doliny 01.09.19, 15:06
    jest i bedzie
    dlugo jeszcze
    jest kilka ras psow, ktore lepiej sie czuja w pewnej idlwglosci mentalnej od czlowieka; to, m.in owczarkimkaukaskie
    i tak, w schronisku o tyle lepiej, ze zawsze jest szansa, ze wezmie go ktos kto naprawde koxha psy

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • demodee 01.09.19, 15:10
    > Pies może mieszkać w super budzie jedynie w ciepłych miesiącach.

    Ale to chyba zależy od rasy? Owczarki podhalańskie mieszkają przecież zimą w budach.
  • berdebul 01.09.19, 15:12
    Mowa o małym psie, ktory mieszkał w bloku. Jak nic, wcielenie owczarka Podhalańskiego.
  • demodee 01.09.19, 15:17
    > Mowa o małym psie, ktory mieszkał w bloku. Jak nic, wcielenie owczarka Podhalańskiego.

    Mowa o psach jako takich. Mały pies, który mieszkał w bloku, to by pewnie ze strachu w budzie nie zasnął nawet w najgorętszym miesiącu.
  • spanish_fly 01.09.19, 16:30
    Odwaga u psów nie zależy od wielkości, ani od tego gdzie mieszkały.
  • hanusinamama 01.09.19, 15:22
    Mieszał w blku całe 4 tygodnie...gdziie był wczesniej nie wiadomo. Poszedł do bplku ale go oddano...
  • ykke 01.09.19, 16:21
    demodee napisała:

    > > Pies może mieszkać w super budzie jedynie w ciepłych miesiącach.
    >
    > Ale to chyba zależy od rasy? Owczarki podhalańskie mieszkają przecież zimą w bu
    > dach
    Tysiące psów mieszka przecież w budach, co nie oznacza, że to jest dobre dla nich. Owszem, są rasy, którym w mieszkaniu gorąco i same chcą zimowac na dworze. I to jest Ok jeśli to ich wybór, a nie przymus.




    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • bergamotka77 01.09.19, 18:48
    Ale to maly kundelek do kolan a nie podhalan z gruba puszysta sierścia. Czego nie rozumiesz?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • spanish_fly 01.09.19, 16:42
    Co za różnica czy pies jest w swoim wygodnym kojcu czy zamknięty w 30-metrowej kawalerce? W kawalerce może siedzieć ponad 8 godzin, a w kojcu nie może 5?
  • berdebul 01.09.19, 17:23
    W kojcu ma spędzić 5 w ciagu dnia i cała noc. Wow. Przeciętny pies spędza z właścicielami dobę minus czas pracy.
  • lilia.z.doliny 01.09.19, 17:46
    roznica jest zasadnicza: do kawalerki wraca CZLOWIEK. I jest. A w kojcu nie ma.

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • hanusinamama 01.09.19, 19:17
    A z kojca koło 13-14 jest wypuszczany i biega po ogordzie albo jest w domu z ludzmi....no ale pewnie lepiej siedziec zamknietym w małym mieszkaniu 10h samemu...nobo jest w domu. I ok....ja mam koty.
  • 35wcieniu 01.09.19, 19:34
    Przypięłaś się do tego "Siedzenia w małym mieszkaniu" jakby to miało cokolwiek wspólnego.
    Nikt przy zdrowych zmysłach nie odda psa do "domu", który polega na tym że pies w dzien siedzi w kojcu bo przeszkadza, a w nocy siedzi w kojcu bo tam ma spać. Po co w ogóle komu pies w takiej sytuacji?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • spanish_fly 02.09.19, 11:51
    Bo ma.

    Rozumiem, że macie takie wyobrażenie, że pies w domu śpi w jednym łóżku z domownikami, albo przynajmniej w jednym pokoju, ale to się sprawdza może w przypadku jakichś małych kanapowców. Większe psy najczęściej nie mają wstępu do sypialni, więc w nocy też nie są razem z ludźmi. Czy to jest naprawdę taka wielka różnica dla psa czy śpi w sieni czy swoim kojcu?

    Kojec jest nie dlatego, że pies przeszkadza, tylko najczęściej dla bezpieczeństwa samych psów, żeby nie zostały przejechane przez jakiś samochód, nie uciekły na ulicę, kiedy na podwórku jest ruch. Zresztą mam znajomych, co kojca nie mają, ale prowadzą działalność na terenie swojej posesji i w ciągu dnia psy są w domu, ale ludzie poza domem. Na noc są zamykane w kuchni. Oczywiście w wolnym czasie psy są wyprowadzane na spacery, ludzie się z nimi bawią itd. ale wiele się to nie różni od trybu życia, jaki opisała autorka wątku - mimo, że psy nie mają kojca i mieszkają w domu. Też uważam, że to absurd, że trzyma się psa w schronisku, z powodu takich sztywnych zasad, zamiast realnie spojrzeć na to, jakie psy będą miały warunki u kogoś, kto chciałby je wziąć do siebie.
  • kokosowy15 02.09.19, 12:24
    Właśnie w takim domu nie powinno być psa. Co ma za funkcje, w dzień sam w domu, w nocy zamknięty w kuchni? Żeby się nim pochwalić, że takiej drogiej rasy? Ma być domownikiem, towarzyszem człowieka czy krzeslem?
  • spanish_fly 02.09.19, 12:37
    Mam dziecko, też jest domownikiem i nie śpi ze mną w jednym pokoju wyobraź sobie.
  • kokosowy15 02.09.19, 12:58
    Zamykasz dziecko na noc w kuchni? A na dzień? Może czasem wyjść z domu, czy też jest zamknięte? Oczywiście, dla jego bezpieczeństwa.
  • spanish_fly 02.09.19, 13:31
    A Twój pies ma swoje klucze i sam sobie wychodzi z domu?
  • kokosowy15 02.09.19, 14:18
    Nie zamykam go na noc w kuchni, a w dzień jest ze mną.
  • nuzini 02.09.19, 18:14
    Tam chyba jest właśnie mowa o małym psie. Jeżeli nie ma podszerstka to troche kiepsko na kojec.
  • konsta-is-me 02.09.19, 18:17
    Po co w ogole im psy ?
    Zeby pilnowaly kuchni czy co ?
  • dzikka 04.09.19, 09:52
    spanish_fly napisała:

    > Bo ma.
    >
    > Rozumiem, że macie takie wyobrażenie, że pies w domu śpi w jednym łóżku z domow
    > nikami, albo przynajmniej w jednym pokoju, ale to się sprawdza może w przypadku
    > jakichś małych kanapowców. Większe psy najczęściej nie mają wstępu do sypialni
    > , więc w nocy też nie są razem z ludźmi. Czy to jest naprawdę taka wielka różni
    > ca dla psa czy śpi w sieni czy swoim kojcu?
    >

    OJP, tak, myślę, ze dla psa ma to znaczenie. Sama jestem posiadaczką dużego psa, on jest przy nas zawsze. W nocy śpi w naszym pokoju. I wszyscy znajomi psiarze traktują swoje psy jak członków rodziny. Widać, że nie masz zielonego pojęcia o traktowaniu psów przez ich miłośników. Pies to cholerna odpowiedzialność, decydujesz się zaopiekować żywą istotą, to nie maskotka, ani darmowy ochroniarz posesji, ani nie polepszacz twojego wizerunku.
  • spanish_fly 04.09.19, 13:14
    Z Twojej wypowiedzi wynika, że to Ty traktujesz psa jako polepszać swojego wizerunku.
  • dzikka 04.09.19, 13:52
    spanish_fly napisała:

    > Z Twojej wypowiedzi wynika, że to Ty traktujesz psa jako polepszać swojego wize
    > runku.

    Możesz rozwinąć swoją wypowiedz? Na czym to polepszanie wizerunku ma polegać? Że pies śpi z nami w pokoju? Czasem, śpi u dziecka, jego wizerunek tez jest polepszony?
  • spanish_fly 04.09.19, 14:03
    Na tym, że siebie stawiasz na piedestale jako wielką przyjaciółkę psów, a innych uznajesz za psich oprawców, ewentualnie idiotów, którzy "się nie znają".
  • dzikka 04.09.19, 09:45
    35wcieniu napisał(a):

    > Przypięłaś się do tego "Siedzenia w małym mieszkaniu" jakby to miało cokolwiek
    > wspólnego.
    > Nikt przy zdrowych zmysłach nie odda psa do "domu", który polega na tym że pies
    > w dzien siedzi w kojcu bo przeszkadza, a w nocy siedzi w kojcu bo tam ma spać.
    > Po co w ogóle komu pies w takiej sytuacji?
    >
    bo ona nie rozumie, ze rozmiar mieszkania nie ma żadnego znaczenia. Tyle właśnie wie o psach. A pies im potrzebny do pilnowania obejścia. Tylko po to.
  • spanish_fly 04.09.19, 13:28
    Rozumiem, że musisz sobie poprawić samoocenę robiąc z siebie Największą Na Świecie Znawczynię i Przyjaciółkę Psów, ale nie zmyślaj na mój temat.
  • dzikka 04.09.19, 13:54
    spanish_fly napisała:

    > Rozumiem, że musisz sobie poprawić samoocenę robiąc z siebie Największą Na Świe
    > cie Znawczynię i Przyjaciółkę Psów, ale nie zmyślaj na mój temat.

    to do mnie? Cytowała kogoś innego, kto również nie pisał do Ciebie, wiec o co chodzi?
  • spanish_fly 04.09.19, 14:01
    Prześledź wątek.
  • lilia.z.doliny 01.09.19, 20:30
    ale dlaczego do malego mieszkania z ludzmi trzaskajacymi dwunastki? dadza psa komus, kto wie "jak rozmawiac trzeba z psem". nie unos sie, prosze, bo naprawde nie macie racji. ustawianie psu miski w kuchni to nie jest wyznacznik tego, ze dom jest odpowiedni.

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • spanish_fly 02.09.19, 12:35
    Dadzą jeśli się znajdzie inny chętny, a nie musi się znaleźć.
  • spanish_fly 02.09.19, 11:34
    Wraca albo nie wraca. Czasem wraca tylko, żeby psa wyprowadzić na krótki spacer po czym znowu wychodzi.
  • konsta-is-me 01.09.19, 15:03
    Nie.
    Do budy sie nadaja wylacznie psy ktore juz w takiej budzie mieszkaly.
    I ma znaczenie wielkosc psa, chyba ze mu zamontujesz w budzie kaloryfer.
    Maly pies moze nie przetrwac w zimnie, a przynajmniej bedzie sie meczyl.
    Dobrze ze schronisko wam nie dalo psa, pies to nie zabaweczka dla twojej tesciowej.
    Jestem PEWNA ze bylo mnostwo psow nadajacych sie do budy , ale nie-tesciowa chce akurat tego, bo ma taki kaprys.
  • demodee 01.09.19, 15:14
    Ale po co teściom pies podwórzowy? W dzień ma być z teściową, po co w nocy ma przebywać w budzie? Do alarmów nocnych, jak się złodzieje zakradną? Przecież od niepamiętnych czasów wiadomo, że najczujniejszy sen mają gęsi. Może w tej nowoczesnej budzie z terenem parkowym gęsi zameldujcie, a pieska do domu...
  • kokosowy15 01.09.19, 17:05
    Ludzie mają swoje przyzwyczajenia, pies w budzie często jest uzupełnieniem zagrody. Niewiele osób przyjmuje do wiadomości, że psy są zwierzętami stadnym, o ścisłej hierarchii w stadzie i źle czują się samotne. Jak słyszę, że ktoś ma ogród 1000 m kw, pies ma gdzie biegać i wystarczy go nakarmić, to współczuję psu. Ludzie, którzy kupują pralkę, czytają instrukcje użytkowania, a prawie nikt biorący zwierzę do domu żadnej instrukcji nie czyta, i czasem mimo wykształcenia i odbycia nie daje się przekonać, że działa błędnie.
  • hanusinamama 01.09.19, 17:10
    A co jak pies jest wilkosci mniejszego doga tez w mieszkaniu?? WEiesz mozna miec psa w budzie, ktory ma miejsce zeby w ciagu dnia biegać a idzie potem ze swoimi ludzmi na długi spacer czy na weekendowy wyjazd za miasto zeby pobiegać, pochodzić....jak ja słysze ze pies jest zamkniety na 10 godzin sam w mieszkaniu to tez mi sie słabo robi.
  • mid.week 01.09.19, 17:22
    Potrzeba ruchu nie jest wprost proporcjonalna do wielkości psa.

    Nie rozumiem powodu, dla którego pies nie może mieć legowiska w domu. W domu ludzi, którzy podobno kochają zwierzę, zależy im na jego losie i bardzo go chcą.
  • 35wcieniu 01.09.19, 17:22
    Ale zamknięty pół dnia w kojcu żeby nie wpadł pod traktor i przez całą noc w tymże, żeby spał w budzie - to już ci się słąbo nie robi?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kokosowy15 01.09.19, 17:27
    Oczywiście, lepiej by było jakby były dwa psy, kot. Pies potrzebuje bezpośredniego kontaktu ze stadem, człowiekiem, immym psem, kontaktowym zwierzęciem (żółw odpada). Od urodzenia w moim domu były zwierzęta, przeważnie psy ale także koty, kanarki. Przeważnie pies owczarek niemiecki i kot, czasem też kanarek. W czasie czyszczenia klatki cała trójka spotykała się na podłodze. Zostawia ie psa w kojcu, budzie podczas gdy widzi on z daleka resztę swojego stada ale nie może do niego dołączyć powoduje duży stres.
  • 3-mamuska 01.09.19, 21:02
    hanusinamama napisała:

    > A co jak pies jest wilkosci mniejszego doga tez w mieszkaniu?? WEiesz mozna mie
    > c psa w budzie, ktory ma miejsce zeby w ciagu dnia biegać a idzie potem ze swoi
    > mi ludzmi na długi spacer czy na weekendowy wyjazd za miasto zeby pobiegać, poc
    > hodzić....jak ja słysze ze pies jest zamkniety na 10 godzin sam w mieszkaniu to
    > tez mi sie słabo robi.

    Kobieto NIE PRZEBYWA Z NIMI W DOMU ,JEST IZOLOWANY.

    Tu nie chodzi o wielkość ogrodu nie chodzi o spacer. Pies potrzebuje być z człowiekiem niemal cały dzień.
    I nikt nie bierze psa pracując 8-10 godzin dziennie przynajmniej nikt zdrowy na umyśle tylko tacy jak ty i twoi teściowe do kojca.

    Pies w mieszkaniu nawet sam ma możliwość zmiany otocznia, położy się na chłodnych kafelkach. Albo na sofie. Czy na łóżku. Pójdzie do pokoju dziecka. Itp.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • sasanka4321 01.09.19, 23:25
    >Kobieto NIE PRZEBYWA Z NIMI W DOMU ,JEST IZOLOWANY. <

    Ano. W sumie jak sie nad tym zastanowic, to wiekszosc tych przebywajacych w domu tez jest izolowana. Nie moga zjesc obiadu na stole, jak kazdy domownik, razem ze wszystkimi. Nie dostaja swojego lozka z posciela i wlasnego pokoju, tylko gdzies w kacie na podlodze musza spac. Nie maja swoich kapci. Jak pani domu kupi droga szynke to wszystkim da, a pies ma jesc karme. No nieladne to jest, i pies cierpi. I pewnie jeszcze bardziej zauwaza te nierownosci, i ze nie jest czlowiekiem, co juz samo w sobie jest bolesne...
  • 3-mamuska 01.09.19, 23:35
    sasanka4321 napisała:

    > >Kobieto NIE PRZEBYWA Z NIMI W DOMU ,JEST IZOLOWANY. <
    >
    > Ano. W sumie jak sie nad tym zastanowic, to wiekszosc tych przebywajacych w dom
    > u tez jest izolowana. Nie moga zjesc obiadu na stole, jak kazdy domownik, razem
    > ze wszystkimi. Nie dostaja swojego lozka z posciela i wlasnego pokoju, tylko g
    > dzies w kacie na podlodze musza spac. Nie maja swoich kapci. Jak pani domu kupi
    > droga szynke to wszystkim da, a pies ma jesc karme. No nieladne to jest, i pie
    > s cierpi. I pewnie jeszcze bardziej zauwaza te nierownosci, i ze nie jest czlow
    > iekiem, co juz samo w sobie jest bolesne...


    Ojojojo zabłysnęłaś 🤦‍♀️

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • dzikka 04.09.19, 09:56
    sasanka4321 napisała:

    > >Kobieto NIE PRZEBYWA Z NIMI W DOMU ,JEST IZOLOWANY. <
    >
    > Ano. W sumie jak sie nad tym zastanowic, to wiekszosc tych przebywajacych w dom
    > u tez jest izolowana. Nie moga zjesc obiadu na stole, jak kazdy domownik, razem
    > ze wszystkimi. Nie dostaja swojego lozka z posciela i wlasnego pokoju, tylko g
    > dzies w kacie na podlodze musza spac. Nie maja swoich kapci. Jak pani domu kupi
    > droga szynke to wszystkim da, a pies ma jesc karme. No nieladne to jest, i pie
    > s cierpi. I pewnie jeszcze bardziej zauwaza te nierownosci, i ze nie jest czlow
    > iekiem, co juz samo w sobie jest bolesne...

    Ty znasz jakieś rodziny z psem? Widziałaś psie legowiska? Widziałaś jak wygląda posiłek z psem w domu? Nie masz o tym zielonego pojęcia......
  • fibi00 01.09.19, 23:30
    "I nikt nie bierze psa pracując 8-10 godzin dziennie przynajmniej nikt zdrowy na umyśle"

    No to ja znam dużo takich pomyleńców...
  • memphis90 02.09.19, 11:03
    Tja, moi sąsiedzi zza plota. Jak pancia wychodzi to pracy, to piesio dostaje kopa w d... i laduje w ogrodeczku, gdzie wyje i zawodzi bite 8-10h. Straz miejska twierdzi, że wszystko jest ok, bo pieski szczekają, dzielnicowy w ogóle ma do w d... A piesek zawodzi i zawodzi.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hanusinamama 02.09.19, 11:50
    NO widzisz a moi sasiedzi labradora zamykaja w nieduzym garazu z tycim okienkiem na 9-10 godzin...jak dla mnie chyba juz lepiej by mu było w tym czasie w sporym ogródku...
  • kokosowy15 02.09.19, 12:26
    Jeżeli człowiek robi zwierzęciu krzywdę, to należy wychowac/ukarać człowieka czy zwierzę? Tłumaczenie, że inni są gorsi niż ja, jest śmieszne.
  • rexona_sport 02.09.19, 12:32
    No to bardzo zle robią i nie powinni mieć psa.
  • umi 02.09.19, 19:51
    No, w schronisku tez bedzie zawodzil, plus inne go pogryzą. Wiec nic dziwnego, ze straz nie reaguje. Ma srednich wlascicieli, ale raczej bez widoku na lepszych.
  • konsta-is-me 02.09.19, 18:20
    Bez przesady, wiekszosc psow przesypia te 8 h.
    Choc nie wszystkie rasy sie nadaja.
    Psy nie sa naturalnie tak aktywne jak czlowiek i potrzebuja wiecej drzemki, za to caly pozostaly czas spedzaja razem z czlowiekiem.
  • hrabina_niczyja 02.09.19, 19:45
    Powiedz to mojemu psu kiedy jestem w domu. Jak wstanie rano razem ze mną tak nie śpi dopóki ja nie idę spać.
  • rosapulchra-0 04.09.19, 12:27
    To zależy od psów. Mój pies po pierwsze bardzo rzadko zostaje sam w domu, więc widzimy, kiedy i ile śpi w ciągu dnia. A śpi całkiem sporo, do tego przesypia całe noce.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • hrabina_niczyja 01.09.19, 17:55
    Mieli rację, mój pies też nie nadaje się do budy. Jak się chce psa to o tego psa się dba, samotny pies wywalony na podwórko to nie jest dobry dom. Owszem, są rasy, które mogą spać na podwórku, ale mały kundelek do tego na pewno się nie nadaje. Ty zapytaj teściów po co im pies w takim razie skoro w dzień ma siedzieć w kojcu, a w nocy w budzie. Dla jednego spaceru teścia? To niech teść teściowa wyprowadza.
  • bergamotka77 01.09.19, 23:37
    hrabina_niczyja napisała:

    > To niech teść teściowa wyprowadza.

    Piękne i trafne! 😅


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mama.nygusa 01.09.19, 19:16
    Hanusia skad jestes?
    zreszta nie wazne, bowiem pieski dowoza wszedzie smile, obserwuja kilka malych, malutkich schronisk gminnych, tam sie o zwierzeta bardzo dba, i tam pracownicy, wolontariusze duzo o nich wiedza.I tak czasem pisza, pies burek nadaje sie oidealnie na podworko, bedzie swietnym psem srozujacym smile ale, ale na pewno nie na lancuch, tylko kojec, i wybieg.I zeby nie bylo po jakims czasie sprawdzaja warunki :0 i sie zdarzalo, ze psa zabierali, bo p[ies nie moze miec gorzej niz u nich w schronie.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • hanusinamama 01.09.19, 19:20
    Pieska tesciowej znajdziemy. Ja wiem jak tam psy maja bo od 10 lat jeżdzę. Pamietam jak z poprzednim tesc jezdził codziennie na zastrzyki. Tesciowie nie chodzą na sylwestra bo tesciowa wie ze psy sie boja wystrzałów i pies z nimi sylwestra spedzał. Mozecie pisac co chcecie ale psy moich tesciów miały tam lepiej niz pies sasiadki zamkniety w domu sam na 10 godzin. Mam nadzieje ze opisany piesek tez dom znajdzie.
  • lauren6 01.09.19, 19:38
    Ale to były duże psy strózujące. Sama piszesz, że teściowa chce teraz małego kanapowca, a takie do budy się nie nadają. Nie wątpię, że jak się uprzecie i nakłamiecie w schronisku to wam takiego psa dadzą. Dziwię się, że pierwsza odmowa nie dała wam do myślenia.
  • hanusinamama 02.09.19, 10:50
    A czy ja mowie ze bedę kłamać???
  • lot_w_kosmos 01.09.19, 19:21
    Serio chcesz u EMATEK pocieszenia i zrozumienia w tej sprawie???
    Zaraz się okaże, że Ty i Twoja rodzina to jacyś dreczyciele jesteście. Weź się nie kompromituj tłumaczeniami. I tak wszystko wiadomo!
    wink
  • marcowa_aprilla 01.09.19, 19:29
    Rozumiem schronisko i rozumiem was. Przygarnij jakiegos psa z ogloszenia, chocby na dom tymczasowy bo jesli spod opieki fundacji to tez moga na bude zle patrzec.
  • marcowa_aprilla 01.09.19, 22:10
    www.facebook.com/groups/625814044135529/permalink/2609165139133733/
  • 3-mamuska 01.09.19, 20:29
    A dlaczego w dzień ma być z człowiekiem ,a w nocy zamykany w budzie? Po co nie rozumiem idei.

    Widać ze zupełnie nie znasz się na psach.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • lilia.z.doliny 01.09.19, 20:33
    tez kompletnie nie ogarniam idei kojca, budy i twierdzenia, ze to warunki idealne

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • rosapulchra-0 01.09.19, 20:41
    Pies to członek rodziny i tak powinien być traktowany. A już tym bardziej pies schroniskowy. Twoi teściowie wzięliby psa ze schroniskowej klatki do klatki przy ich domu. I na pewno dzięki temu pies pozbyłby się traumy, którą ma po przeżyciach sprzed czasów schroniskowych uncertain

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • danka88 01.09.19, 22:51
    O ile york i inne tego typu rasy faktycznie nie nadaja sie do budy , to nie wyobrażam sobie np . bernardyna czy innego duzego psa w mieszkaniu. W rodzinie mają labradora i mieszka on na podworku . ma swoja bude z cegły ocieplona styropianem i jest szczesliwy
  • mid.week 01.09.19, 23:06
    Ludzie to jednak idioci.
  • fibi00 01.09.19, 23:24
    mid.week napisała:

    > Ludzie to jednak idioci.

    Booo? Czy twoim zdaniem każdy pies ma mieszkać w domu? Przecież ludzie czasem potrzebują psów stróżujących, pilnujących obejścia domu/gospodarstwa. Czasem bardziej nieszczęśliwy jest pies siedzący całymi dniami sam w domu (bo właściciele pracują) niż pies biegający po podwórku mający prawie stałuly kontakt ze swoim panem...
  • mid.week 02.09.19, 00:03
    każdy, z malymi wyjatkami, pies zyje po to aby nawiazywac wieź. Potrzebuje stada, potrzebuje kontaktu z czlowiekiem. Dywagacje ktory ma lepiej - samotny w mieszkaniu czy samotny w budzie sa jak próba odpowiedzi ktoremu dziecku jest lepiej - temu z DD czy z patorodziny ktora sie nim nie zajmuje.
  • justyna-anna 02.09.19, 12:43
    Miałam to samo napisać. Pies jest istotą stadną i potrzebuje kontaktu z drugim człowiekiem.
  • 3-mamuska 02.09.19, 00:25
    fibi00 napisała:

    > mid.week napisała:
    >
    > > Ludzie to jednak idioci.
    >
    > Booo? Czy twoim zdaniem każdy pies ma mieszkać w domu? Przecież ludzie czasem
    > potrzebują psów stróżujących, pilnujących obejścia domu/gospodarstwa. Czasem ba
    > rdziej nieszczęśliwy jest pies siedzący całymi dniami sam w domu (bo właściciel
    > e pracują) niż pies biegający po podwórku mający prawie stałuly kontakt ze swoi
    > m panem...


    Pies biegający po podwórku na znikomy kontakt z panem.
    Sorry po co komu pies stróżujący w kojcu? Który jest zamknięty. Pies w mieszkaniu jak nasz potrafi spać 7 godzin od tej 9-15-16 ,a potem jest ciągle z nami. Taki ma wypracowany rytm dnia. Ze śpi nawet jak jesteśmy w domu. Wychodzi na spacer wacha tropi wykonuje polecenia, meczy umysł. Pies na tym samym podwórku nie ma tego.
    Pies z mieszkania regularnie wychodzi z mieszkania. Zmienia otoczenia.
    Pies który siedzi w tej samej przestrzeni ma zaburzone wszystko. Brak możliwych pracy i myślenia. Brak nowych wrażeń , zapachów. Zmuszanie psa do załatwiania się w „domu” w gnieździe. Zamiast wyprowadzić poza teren.

    Ale to trzeba się znać na psach a nie twierdzić z wpisz ma tyle terenu do biegania to szczęśliwy.
    Najczęściej te szczęśliwe psy są agresywne maja zaburzone zachowanie.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • fibi00 02.09.19, 10:39
    "Sorry po co komu pies stróżujący w kojcu?"

    Większość znanych mi psów które mieszkają w kojcu są wypuszczane na podwórko na całą noc.

    "Najczęściej te szczęśliwe psy są agresywne maja zaburzone zachowanie."

    Tu trochę przesadzasz. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Są również szczęśliwe psy podwórkowe bez cienia agresji i zaburzeń zachowania i wcale nie jest ich tak mało-wszystko zależy od właściciela.
  • 3-mamuska 02.09.19, 16:10
    fibi00 napisała:

    > "Sorry po co komu pies stróżujący w kojcu?"
    >
    > Większość znanych mi psów które mieszkają w kojcu są wypuszczane na podwórko na
    > całą noc.
    Ta i właśnie nie maja kontaktu z człowiekiem bo w dzień zamknięty a w nocy ludzie śpią.
    Co prowadzi do agresji. Braku socjalnych zachowań.

    > "Najczęściej te szczęśliwe psy są agresywne maja zaburzone zachowanie."
    >
    > Tu trochę przesadzasz. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Są również szcz
    > ęśliwe psy podwórkowe bez cienia agresji i zaburzeń zachowania i wcale nie jest
    > ich tak mało-wszystko zależy od właściciela.

    Ta weź przejdź przez osiedle domków gdzie psy się rzucają wściekłe na ogrodzenie jak tylko ktoś podejdzie.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • fibi00 02.09.19, 20:01
    "Ta weź przejdź przez osiedle domków gdzie psy się rzucają wściekłe na ogrodzenie jak tylko ktoś podejdzie. "

    Dziwne żeby pies stróżujący merdał ogonem na widok każdego obcego przechodzącego obok bramy. Poczytaj sobie np o owczarku środkowoazjatyckim a dokładniej o jego nastawieniu do obcych.
  • berdebul 02.09.19, 20:02
    Ujadanie pod płotem to nie jest stróżowanie. Strach pomysleć, co bedzie jak ktoś bramy nie domknie. uncertain
  • fibi00 02.09.19, 20:15
    Ciekawa jestem co byś powiedziała na widok mojego ujadającego psa. Szczeka na każdego kto nie jest domownikiem. Może kwestia wychowania (niestety nie mieliśmy go od maleńkiego i zachował złe nawyki nabyte u poprzednich właścicieli) lub kwestia rasy (ratlerek który z natury jest małym szczekaczem). A może jedno i drugie. Nawet jak wet spytała czy jest przyjazny do obcych i odpowiedziałam że raczej nie to powiedziała "jak większość psów tej rasy".
  • erzulie 02.09.19, 21:28
    Że albo głupi, albo niewychowany. A najprędzej jedno i drugie. Nie wiem co ludzie mają z tymi ujadającymi na wszystkich i wszystko psami. Jak ujada na wszystko, co się rusza to nawet nie wiadomo kiedy ktoś będzie próbował wejść na podwórko.
  • fibi00 02.09.19, 21:34
    erzulie napisała:

    > Że albo głupi, albo niewychowany. A najprędzej jedno i drugie. Nie wiem co ludz
    > ie mają z tymi ujadającymi na wszystkich i wszystko psami. Jak ujada na wszystk
    > o, co się rusza to nawet nie wiadomo kiedy ktoś będzie próbował wejść na podwór
    > ko.

    Nie ujada na wszystko i na wszystkich. W domu nie szczeka wcale. Tylko jak ktoś przychodzi to wtedy ujada. I oświecę cię-szczekliwość to jedna z cech charakteru ratlerkow.
  • lauren6 02.09.19, 21:41
    Tak, to kwestia rasy. Masz psa rasy głupiej, który będzie się rzucał na wszystko co się rusza, nawet jeśli to "coś" jest 4x większe i silniejsze.
  • fibi00 02.09.19, 21:44
    lauren6 napisała:

    > Tak, to kwestia rasy. Masz psa rasy głupiej, który będzie się rzucał na wszystk
    > o co się rusza, nawet jeśli to "coś" jest 4x większe i silniejsze.

    Idź się lecz. Czy ja napisałam że mój pies rzuca się na wszystko co się rusza? Widać że kompletnie nie masz pojęcia o specyfikacji tej rasy.
  • 3-mamuska 02.09.19, 20:47
    fibi00 napisała:

    > "Ta weź przejdź przez osiedle domków gdzie psy się rzucają wściekłe na ogrodzen
    > ie jak tylko ktoś podejdzie. "
    >
    > Dziwne żeby pies stróżujący merdał ogonem na widok każdego obcego przechodząceg
    > o obok bramy. Poczytaj sobie np o owczarku środkowoazjatyckim a dokładniej o je
    > go nastawieniu do obcych.

    Mam brać pod uwagę 1 rasę psa na cała populacje psów?
    Nie takie zachowanie nie jest odpowiednie.
    Psy stróżują w mieszkaniu ,maja te same instynkty ,ale są nauczone nie rzucać się i nie ujadać na każdego kto przechodzi pod drzwiami po klatce schodowej.
    Owszem mój nie szczeka, ani się nie rzuca nawet na dźwięk dzwonka, ale jak pan przyszedł z pretensjami o krzyczał to wyskoczył do niego ze szczekaniem. Wyczuł moje emocje i nerwy. Gdy mąż wszedł przez okno ,bo zapomniał kluczy to pies tez zareagował dopóki zapach nie wyprowadził go z błędu.

    W pl nasz pies złapał za rękę faceta który rozmawiając z moim ojcem w pewnym monecie wyciągnął do niego rękę, niespodziewanie. A pies siedział u stop taty. A intencje faceta niejasne.
    A tez pies spokojny i wpuszczał do domu tych którzy byli przez nas zapraszani. Na balkonie tez nie ujadał wściekłe na każdego kto przeszedł pod balkonem.

    A rzucanie się na każdego przechodnia to nienormalne nawet u psów stróżujący.
    Przynajmniej tych szkolonych i dobrze prowadzonych.





    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • hanusinamama 02.09.19, 10:53
    NO widzisz a mi szkoda tych piesków pozamykanych w mieszkaniach na 8-10 godzin. twoim zdaniem ma tam raj , moim to jest znecanie sie nad zwierzakiem. I tak lepiej by mu było w tym czasie w ogródku pobiegać...
  • rosapulchra-0 02.09.19, 11:35
    Znasz właścicieli psów, którzy wychodząc z domu do pracy ma 8 - 10 godzin zostawiają spuszczonego psa na podwórku? Lub w niezamkniętym kojcu?

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • valla-maldoran 02.09.19, 11:56
    hanusinamama napisała:

    > NO widzisz a mi szkoda tych piesków pozamykanych w mieszkaniach na 8-10 godzin.
    > twoim zdaniem ma tam raj , moim to jest znecanie sie nad zwierzakiem. I tak le
    > piej by mu było w tym czasie w ogródku pobiegać...

    Tak, w mieszkaniu mają lepiej, bo są tam zapachy rodziny. Dla psa węch to najważniejszy zmysł. Wywalony do kojca, nawet luksusowego, nie ma tych zapachów i jest całkiem odizolowany.
  • 3-mamuska 02.09.19, 16:14
    valla-maldoran napisała:

    > hanusinamama napisała:
    >
    > > NO widzisz a mi szkoda tych piesków pozamykanych w mieszkaniach na 8-10 g
    > odzin.
    > > twoim zdaniem ma tam raj , moim to jest znecanie sie nad zwierzakiem. I
    > tak le
    > > piej by mu było w tym czasie w ogródku pobiegać...
    >
    > Tak, w mieszkaniu mają lepiej, bo są tam zapachy rodziny. Dla psa węch to najwa
    > żniejszy zmysł. Wywalony do kojca, nawet luksusowego, nie ma tych zapachów i je
    > st całkiem odizolowany.


    👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻
    Dokładnie. Jak byłam nastolatka i wzięliśmy psa, i po wakacjach gdy wróciłam do szkoły to po porannym spacerze piec spał na podłodze wtulony w moja koszule nocna czy piżamę czy bluzkę z dnia poprzedniego.
    Początkowo mama mu zabierała podnosiła z podłogi kładąc na łóżku, ale ścigał ciagle i na tym spał i potem tak mu zostało, dopóki nie wyrósł.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • dzikka 04.09.19, 10:05
    3-mamuska napisała:

    > valla-maldoran napisała:
    >

    >
    > 👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻
    > Dokładnie. Jak byłam nastolatka i wzięliśmy psa, i po wakacjach gdy wróciłam do
    > szkoły to po porannym spacerze piec spał na podłodze wtulony w moja koszule n
    > ocna czy piżamę czy bluzkę z dnia poprzedniego.
    > Początkowo mama mu zabierała podnosiła z podłogi kładąc na łóżku, ale ścigał c
    > iagle i na tym spał i potem tak mu zostało, dopóki nie wyrósł.
    >

    Mój jak był malutki i zostawał sam to odsuwał sobie skrzydło drzwi i ściągał jakiś mój ciuch i na nim spałsmile))
  • valla-maldoran 04.09.19, 10:18
    dzikka napisała:

    > Mój jak był malutki i zostawał sam to odsuwał sobie skrzydło drzwi i ściągał ja
    > kiś mój ciuch i na nim spałsmile))

    I to jest najlepszy przykład na to, że psu potrzebny jest zapach rodziny, kiedy zostaje sam.
    Mój stary jamnik zawsze znalazł coś mojego i na tym spał.
    Nowa psica szybko rozkminiła, jak otworzyć szafę i wywlec ciuchy ukochanego pańcia.
    Kolegi wyżeł zdemolował mu kilka razy drzwi do szafy, bo za wszelką cenę musiał sobie wyciągnąć jedną jego kurtkę, na której spał. smile
  • 3-mamuska 02.09.19, 16:11
    hanusinamama napisała:

    > NO widzisz a mi szkoda tych piesków pozamykanych w mieszkaniach na 8-10 godzin.
    > twoim zdaniem ma tam raj , moim to jest znecanie sie nad zwierzakiem. I tak le
    > piej by mu było w tym czasie w ogródku pobiegać...


    No wiedziesz to zupełnie się nie znasz na psach, wiec dobrze ze ich nie masz.
    Pies nie potrzebuje biegać 10 godzin w ogrodzie. To go walce nie uszczęśliwia.
    Poczytaj trochę o zachowanych psów i wtedy pisz a nie rzucasz się jak wesz na grzebieniu.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • memphis90 02.09.19, 11:08
    Tja, szczególnie labradory świetnie strózują...

    Na moim osiedlu jedni tacy mieli goldena, tej wiosny pies dostał kojec (pewnie miał te szalone 20m2!). Po kilkunastu dniach zamiast trawy w kojcu był już tylko piach i błoto, pies brudny, sierść posklejana. Potem zrobił się jakiś chudy, coraz chudszy, już tylko leżał przy tej budzie. Ostatnio, jak tamtędy przechodziłam, to w kojcu już pieska nie było...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • dzikka 04.09.19, 10:14
    memphis90 napisała:

    > Tja, szczególnie labradory świetnie strózują...
    >
    > Na moim osiedlu jedni tacy mieli goldena, tej wiosny pies dostał kojec (pewnie
    > miał te szalone 20m2!). Po kilkunastu dniach zamiast trawy w kojcu był już tyl
    > ko piach i błoto, pies brudny, sierść posklejana. Potem zrobił się jakiś chudy,
    > coraz chudszy, już tylko leżał przy tej budzie. Ostatnio, jak tamtędy przechod
    > ziłam, to w kojcu już pieska nie było...
    >

    nawet mi nie mów. Myśmy interweniowali kiedyś w sprawie goldena. Taki był piękny a potem go zamknęli, nawet nie w kojcu a na podwórku, szybko zdziczał, wychudł a jak zobaczyłam wielkie pchły w jego sierści to mnie szlag trafił. W pewnym momencie, zamknęli go z tyłu domu na betonowym wybiegu (bo pies cały ogródek skopał). W końcu go odebrali właścicielom, stwierdzono wyraźne zaniedbanie psa. Ale próśb o interwencję od okolicznych psiarzy było bardzo dużo. Sama mam złotko, kiedyś miałam owczarka, dwa kundelki, kurcze, aż mnie skręca jak czytam niektóre wypowiedzi....Wrrrrrr
  • hanusinamama 02.09.19, 10:52
    Pewnie sąsiadka ma wielkiego labradora. Na 10 godzin jest zamykany w garazu...bo im wył i bardzo dom nisczył. Moim skromnym zdaniem pies by sie dał pociąc aby w tym czasie byc w ogrodzie (maja spory teren ktory mozna dla niego wygrodzić) w budzie...ale jest w domu. W garazu ktory ma moze 12 m i jedno tycie okienko...
  • fibi00 02.09.19, 10:59
    Hanusinamama, nie warto nic tłumaczyć bo to i tak nic nie da. Jestem przekonana że u twojej teściowej krzywda psu by się nie działa. Skoro schronisko psa na podworko nie da pozostaje pooglądać ogłoszenia np na olx - może ktoś ma jakiegoś psiaka do oddania...
  • valla-maldoran 02.09.19, 11:58
    fibi00 napisała:

    > Hanusinamama, nie warto nic tłumaczyć bo to i tak nic nie da. Jestem przekonana
    > że u twojej teściowej krzywda psu by się nie działa. Skoro schronisko psa na p
    > odworko nie da pozostaje pooglądać ogłoszenia np na olx - może ktoś ma jakiegoś
    > psiaka do oddania...

    Wiesz, znam schronisko, gdzie psy mają lepiej niż w niejednym domu, szczególnie takim, jak u teściów autorki wątku. Więc wcale się nie dziwię, że nie chcą dawać psa w takie warunki.
  • fibi00 02.09.19, 12:13
    "Wiesz, znam schronisko, gdzie psy mają lepiej niż w niejednym domu, szczególnie takim , jak u teściów autorki wątku"

    Możesz rozwinąć? Bardzo jestem ciekawa luksusowych warunków w tym schronisku.
  • kokosowy15 02.09.19, 13:03
    Zupełnie nie wiesz, jakie warunki są luksusowe dla psa. Jeżeli pies będzie miał w budzie puchowa poduszkę i kawior na obiad, a będzie bez towarzystwa to dla niego będzie to cierpienie, a nie luksus. Poczytaj trochę behawiorystow, to nie boli.
  • fibi00 02.09.19, 13:47
    "Zupełnie nie wiesz, jakie warunki są luksusowe dla psa."

    Hola hola,ale pisząc o luksusowych warunkach nie miałam na myśli tylko samego boksu tylko chodziło mi o całokształt. Tak więc jestem ciekawa tych luksusowych warunków. Może tam wolontariusze spędzają z psem cały dzień albo nawet śpią razem w boksie żeby pies nie czuł się samotny?
  • valla-maldoran 04.09.19, 10:14
    fibi00 napisała:

    > Możesz rozwinąć? Bardzo jestem ciekawa luksusowych warunków w tym schronisku.

    Mogę rozwinąć.
    Znam jedno schronisko w Polsce (co nie znaczy, że nie ma takich więcej), gdzie psom jest naprawdę dobrze. Znalazłam je, kiedy przyjaciółka poprosiła mnie o znalezienie jej szczeniaka do adopcji. Znalazłam, na zdjęciu pokazałam i przyjaciółka z córką się zakochały. Pojechałyśmy.
    Schronisko mieści się w dużym domu. Na zewnątrz jest ogrodzony spory teren z drzewami, krzewami, trawą, gdzie jest kilka bud dla dużych psów, które mogą mieszkać na zewnątrz. Żyją w stadzie, nie są od siebie oddzielone. Codziennie są wyprowadzane poza ten teren na spacery. Z drugiej strony domu jest kilka kojców dla psów, które nie nadają się do życia z innymi. Mają ocieplone budy na zimę, na lato zadaszone i osłonięte przed słońcem. Psy są codziennie wyprowadzane na spacery.
    W domu w kilku pokojach (chyba 4 o ile dobrze pamiętam) mieszkają w grupach po kilkanaście pozostałe psy średnie i małe. Każdy ma własne posłanie. Za domem jest ogromna łąka, gdzie są wypuszczane stadnie i mogą biegać, szaleć, bawić się do woli. Stale jest tam kilka osób, które się tym wszystkim zajmują. Co tydzień w sobotę przyjeżdża ze szkoły oddalonej o ok. 100 km grupa nastolatków (cudzoziemców), którzy pomagają w schronisku przy sprzątaniu i drobnych pracach naprawczych. Poza tym szaleją z psami na łące. Często przywożą dary – karmę, koce, zabawki. Panie ze schroniska bardzo intensywnie działają, żeby znaleźć dobre domy swoim psiakom. Moja przyjaciółka adoptowała od nich szczeniaka. Miała w domu wizytę przedadopcyjną, żeby ocenić warunki oraz poadopcyjną, żeby sprawdzić, jak pies się zaadaptował.
    Panie ze schroniska współpracują też z fundacją pomagającą bezdomnym zwierzakom w jednym z krajów europejskich. Bardzo dużo psiaków już tam pojechało i żyje im się dobrze. Zwykle trafiają tam do domów z dużym terenem i stadem innych przygarniętych zwierząt – psów, kotów, kóz, osiołków itp.
    Rozmawiałam z przyjaciółką i obie zgodnie stwierdziłyśmy, że w tym schronisku psy mają lepiej niż w niektórych domach. smile
  • fibi00 04.09.19, 10:45
    Tylko tyle? Ehh myślałam, że ludzie tam z tymi psami nocują na zmianę bo jak to-pies na noc jest zamknięty w kojcu? Bez człowieka?
  • aamarzena 02.09.19, 13:39
    "Jestem przekonana że u twojej teściowej krzywda psu by się nie działa. "

    No pewnie, że nie. Najwyżej zamarznie którejś mroźnej zimy. Ale co tam, weźmie się następnego sad
  • fibi00 02.09.19, 13:51
    Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Najlepiej czytać jakieś wyrwane z kontekstu zdania a potem pisać farmazony. A potem się dziwicie że autorka wątku jak mantrę musi powtarzać że pies w kojcu będzie tylko kilka godzin a czasem nawet wcale. Zimą będzie w domu więc kiedy ma zamarznąć na śmierć? Litości!
  • 3-mamuska 02.09.19, 16:06
    fibi00 napisała:

    > Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Najlepiej czytać jakieś wyrwane z kontekst
    > u zdania a potem pisać farmazony. A potem się dziwicie że autorka wątku jak man
    > trę musi powtarzać że pies w kojcu będzie tylko kilka godzin a czasem nawet wca
    > le. Zimą będzie w domu więc kiedy ma zamarznąć na śmierć? Litości!


    Tylko ze ty czytasz a nie rozumiesz psiej natury.
    Pies nie może być raz na mrozie ,raz w budzie ,raz spać w domu raz być zamknięty innym razem nie ,bo mi magicznie sierść nie rośnie.
    Poza tym pies ma psychikę 2-letniego dziecka tyle, ze nie mówi. I weź raz zamknij dziecko samo na 6 godzin raz weź do parku ,a raz spędź z nim dzień.
    I nie porównuje dzieci do psów ,a przychodzę do psychiki i świadomość do świadomości. Ze to są podobne odczucia.

    Żeby pies miał ciepło zima musi być na dworze i wtedy na gesty podszerstek , bo mu magicznie sierść nie rośnie i nie zależy od nastroju właścicielki .mieć kontakt z człowiekiem a nie być zamykany na od 6-14-15 a brany do domu jak się pani zechce.
    Skoro ma mieć tak dobrze to czemu nie będzie w domu cały czas a wypuszczany będzie jak już bramy i traktory wyjdą?
    A rano z panią na spacerek nie pójdzie.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • fibi00 02.09.19, 20:08
    "Pies nie może być raz na mrozie ,raz w budzie ,raz spać w domu raz być zamknięty innym razem nie ,bo mi magicznie sierść nie rośnie"

    Ale kiedy na tym mrozie ma być jak na zimę ma być w domu. Kolejny raz piszę że czytanie ze zrozumieniem się kłania.

    "Poza tym pies ma psychikę 2-letniego dziecka tyle, ze nie mówi. I weź raz zamknij dziecko samo na 6 godzin raz weź do parku ,a raz spędź z nim dzień"

    To w takim razie nie powinnam mieć psa...Przeważnie jestem z psem w domu (bo pracuję w domu). Ale zdarza się że muszę wyjechać na kilka godzin i wtedy pies musi zostać sam w domu. Trauma murowana.
  • 3-mamuska 02.09.19, 16:21
    hanusinamama napisała:

    > Pewnie sąsiadka ma wielkiego labradora. Na 10 godzin jest zamykany w garazu...b
    > o im wył i bardzo dom nisczył. Moim skromnym zdaniem pies by sie dał pociąc aby
    > w tym czasie byc w ogrodzie (maja spory teren ktory mozna dla niego wygrodzić)
    > w budzie...ale jest w domu. W garazu ktory ma moze 12 m i jedno tycie okienko.
    > ..

    Co chcesz tym wpisem udowodnić ze są na świecie głupi ludzie i wiesz czemu pies wył i niszczył?
    No właśnie myślałaś ze kojec załatwił by sprawę. A mylisz się byłby to samo w innej scenerii.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 3-mamuska 01.09.19, 23:07
    danka88 napisał(a):

    > O ile york i inne tego typu rasy faktycznie nie nadaja sie do budy , to nie wyo
    > brażam sobie np . bernardyna czy innego duzego psa w mieszkaniu. W rodzinie maj
    > ą labradora i mieszka on na podworku . ma swoja bude z cegły ocieplona styropia
    > nem i jest szczesliwy


    Mój labrador mieszka w domu śpi na sofie i ze mną w nogach łóżka. Ty sobie nie wyobrażasz ja tak.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 3-mamuska 01.09.19, 23:08
    Nie wiesz tego czy jest szczęśliwy.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mid.week 01.09.19, 23:14
    labek, jedna z najbardziej towarzyskich i potrzebujacych stada ras z pewnoscia jest mega szczesliwy w odosobnieniu. Mozna to poznac po tym ze jak juz zobaczy czlowieka to sie łasi i cieszy. Cieszy sie oczywiście dlatego ze ma budę.
  • spanish_fly 02.09.19, 12:58
    Mój brat ma labka. Pies wcale nie siedzi w domu u czyichś stóp tylko przez większość dnia wybiera bycie na dworze. Drzwi tarasowe prawie cały czas otwarte, więc może robić co chce, a w domu zawsze ktoś jest.
  • kokosowy15 02.09.19, 13:06
    I o to właśnie chodzi. Poczucie bliskości, wolność wyboru to jest luksus dla psa, a nie najbardziej wygodna buda i kojec ozdobiony kwiatkami.
  • spanish_fly 02.09.19, 13:35
    Owszem, luksus dany bardzo nielicznym psom. Ludziom, którzy pracują na etacie należy jak rozumiem psy odebrać i oddać je do schroniska?
  • rexona_sport 02.09.19, 13:39
    Wystarczy edukować i nie wydawać więcej, wtedy takie zjawisko zaniknie samo z czasem
  • miedzymorze 02.09.19, 14:06
    Nie do schroniska, tylko bezdomnym. Albo bezrobotnym.
    pozdr,
    mi
  • 3-mamuska 02.09.19, 16:25
    spanish_fly napisała:

    > Mój brat ma labka. Pies wcale nie siedzi w domu u czyichś stóp tylko przez więk
    > szość dnia wybiera bycie na dworze. Drzwi tarasowe prawie cały czas otwarte, wi
    > ęc może robić co chce, a w domu zawsze ktoś jest.


    A moj ma otwarte drzwi na ogród i jakoś leży właśnie przy mnie i śpi obok na sofie.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • piesfafik 01.09.19, 23:23
    Udzielam sie w fundacji jako dom tymczasowy dla labradorow. Juz mialam kilka takich " podworkowych" co siedzialay na zewnatrz cale zycie. Niektore byly potwornie zaniedbane niektore fizycznie ok ale wszsytkie byly straszliwie spragnione ludzkiego towarzystwo. Wszystkie chodzily za mna po domu krok w krok I zaden nawet do ogrody nie chcial wyjsc beze mnie. Sa rasy ktore mimo rozmiaru wola byc z czlowiekiem w malym mieszkaniu niz samotnie w nawet na duzym terenie.
  • fibi00 01.09.19, 23:27
    A czy ten labek spędzający 8-9h sam w domu byłby szczęśliwszy od takiego biegającego po podwórku między ludźmi?
  • piesfafik 01.09.19, 23:42
    Gdyby ludzie siedzieli caly dzien na podworku to oczywiscie labek bylby szczesliwa. Ale ludzia na ogol siedza w domu a na podworku wychodza od czasu do czasu I pies jest sam.
    To nie chodzi o miejce tylko o wiez z czlowiekiem. Jedne z najszczesliwszych psow jakie widuje to sa psy nalezace do bezdomnych.
    Sa rasy bardziej samodzielne - moj znajomy mial 8 husky ktore biegaly w zaprzegu. Najstarszy mieszkal w z nim w domu a reszta w duzym kojcu z budamib na zewnatrz. Ale to byly husky I mieszkaly razem - a nie pies hodowany na stala interakcje z czlowiekiem siedzacy sam przez wiekszosc dnia a cala noc.
  • lili_liliana 01.09.19, 23:53
    piesfafik napisała:

    > Gdyby ludzie siedzieli caly dzien na podworku to oczywiscie labek bylby szczesl
    > iwa. Ale ludzia na ogol siedza w domu a na podworku wychodza od czasu do czasu
    > I pies jest sam.
    > To nie chodzi o miejce tylko o wiez z czlowiekiem. Jedne z najszczesliwszych ps
    > ow jakie widuje to sa psy nalezace do bezdomnych.
    > Sa rasy bardziej samodzielne - moj znajomy mial 8 husky ktore biegaly w zaprzeg
    > u. Najstarszy mieszkal w z nim w domu a reszta w duzym kojcu z budamib na zewn
    > atrz. Ale to byly husky I mieszkaly razem - a nie pies hodowany na stala intera
    > kcje z czlowiekiem siedzacy sam przez wiekszosc dnia a cala noc.


    Bardzo mądrze piszesz, dziękuję. Ja mam cztery psice w dużym domu (dwie labradorki i dwie jamniczki, tak wyszło, świadomie kupiliśmy tylko najstarszą, ale wcale nie żałuję, że nam się stado powiększyło. Z tym, że my mamy duży dom, dużo miejsca wokół domu, a te cztery psice zakumplowały się na maksa.) Jedna jamniczka jest ze schroniska i właściwie jedną dobrą rzecz, jaką zrobili jej poprzedni właściciele, to oddanie jej tam. Nie chcę wnikać w szczegóły, bo jeszcze kogoś obrażę, ale swoje przeszła. Nie wyobrażam sobie mieć psa i zostawiać go, izolować od stada. Nasze są cztery, ale i tak radocha jak wracamy (nawet po godzinie) jest bezcenna. I poczwórna.
    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • sasanka4321 02.09.19, 00:14
    >Gdyby ludzie siedzieli caly dzien na podworku to oczywiscie labek bylby szczesliwa. Ale ludzia na ogol siedza w domu a na podworku wychodza od czasu do czasu I pies jest sam.
    To nie chodzi o miejce tylko o wiez z czlowiekiem. Jedne z najszczesliwszych psow jakie widuje to sa psy nalezace do bezdomnych.
    Sa rasy bardziej samodzielne - moj znajomy mial 8 husky ktore biegaly w zaprzegu. Najstarszy mieszkal w z nim w domu a reszta w duzym kojcu z budamib na zewnatrz. Ale to byly husky I mieszkaly razem - a nie pies hodowany na stala interakcje z czlowiekiem siedzacy sam przez wiekszosc dnia a cala noc.<

    To chyba jedyny wpis, sposrod tych wszystkich kocopalow rozpaczajacych nad losem psa w budzie, ktory ma sens.

    Ale zauwaz - na wsi, znakomita wiekszosc roku, czlowiek jednak kilka godzin na zewnarz spedza. Jak nie gospodarz to gospodyni. Zycie toczy sie w duzej mierze na zewnatrz. Piele sie ogrodek. Rozmawia sie z sasiadem. Przycina krzewy. Siedzi na lawce przed domem. Idzie nakopac ziemniakow. I wykonuje setki innych drobnych czynnosci. A pies sie przy tym wszystkim kreci. Smiem watpic, czy to bedzie mniej czasu, niz pies mieszkajacy w bloku, ktory spedza czas z wsascicielami miedzy 17.00, kiedy przyjda z pracy, a 22.00, kiedy ida spac. A nawet jesli bedzie to czasem godzina czy dwie mniej, to w zamian taki pies moze biegac caly dzien, sikac wtedy, kiedy ma na to ochote, szczekac wtedy, kiedy ma na to ochote, lezec w sloncu, grzebac w ziemi i robic inne przyjemne rzeczy, w czasie, kiedy inne psy chodza w kolko po sliskich panelach i sluchaja telewizora.
    A juz te dywagacje, ze pies cala noc jest sam, to w ogole sa kuriozalne. Psy w blokach tocza dlugie dyskusje z wlascicielami miedzy 3 a 4 rano?
  • mid.week 02.09.19, 00:19
    szczegolnie deszczowa jesienia, wiosna no a zima to juz w ogole - calymi dniami gospodarze piela obejście dogladajac psa w kojcu.
  • sasanka4321 02.09.19, 00:23
    >szczegolnie deszczowa jesienia, wiosna no a zima to juz w ogole - calymi dniami gospodarze piela obejście dogladajac psa w kojcu.<

    Nie no, skad. Gospodarze wychodza z domow 1.5. a 1.10. znowu sie chowaja i zapadaja w sen zimowy.
  • erzulie 02.09.19, 00:30
    No tak to mniej więcej wygląda. Nie widziałam, żeby ktoś przycinał krzewy w lutym, w listopadzie kopał ziemniaki, w styczniu siedział na ławce przed domem.
  • erzulie 02.09.19, 00:21
    Tak, zwłaszcza od października do kwietnia ludzie spędzają większość czasu na zewnątrz, a pies leży w słońcu.
  • hanusinamama 02.09.19, 11:25
    Ale ten pies bedzie mogl byc tez w domu...tylko nie wtedy kiedy po podwórku jezdza maszyny a wdomu ludzie sie kręcą...
  • sumire 02.09.19, 11:30
    hanusinamama napisała:

    > Ale ten pies bedzie mogl byc tez w domu...tylko nie wtedy kiedy po podwórku je
    > zdza maszyny a wdomu ludzie sie kręcą...

    Z ciekawości - dlaczego nie będzie mógł być w domu wtedy, kiedy kręcą się w nim ludzie?
  • hanusinamama 02.09.19, 11:58
    BO tesciowa nie upilnuje. Zrozumiem juz kiedys mieli małego psa w domu. Wchodził jeden pracownik pies wybiegł i wpadł pod traktor. I po psie. Tesciwa ma go w ciagu dnia zamknąć w pokoju?? To chyba juz jednak lepiej w kojcu. I to nie ejst codziennie...to nie jest jak w biurze ze kazdy dzien w konkretnych godzianch wyglada podobnnie.
  • rexona_sport 02.09.19, 12:36
    To już chyba lepiej - ??? Bo jest jakiś mus posiadania psa przez teściowa, ze cały czas proponujesz opcje typu „mniejsze zło” i podajesz przykłady gdzie ludzie trzymają psy w jeszcze gorszych warunkach.

    Sama mówisz ze teściowa nie jest w stanie wychować psa i zapewnić mu rodziny i bezpieczeństwa, wiec chyba prosty wniosek z tego ze psa mieć nie powinna. Tak naprawdę, po co jej ten pies skoro trzeba tylko zamykać, spać ma na dworze, opcja wychowania psa żeby nie wybiegał z domu samopas nawet wam przez mysl nie przeszła (pewnie to dobre dla jakichś hipsterow z Warszawy a nie prawdziwych ludzi dla których pies to takie durne coś co lata aż je rozjedzie traktor). Dziwne myślenie.
  • mid.week 02.09.19, 00:25
    moje mieszkanie ma prawie 70n2 a jakos nie widzę możliwości do biegania. Kojec w ktorym ma byc pies watkowy ma 20m2 minus buda i muus drzewa i krzewy. Chyba tylko ratlerek na takim szalonym areale sie wylata.

    i jaki sens jest w udowadnianiu ze pies kojcowy ma niezle przez porownywanie z tymi ktore maja jeszcze gorzej? Jaki sens jest trzymac psa noca w budzie skoro ma się dom i mozna go do niego zabrac? Jaki sens jest wyjsc z domu zeby zamknac psa w kocju przed traktorem zamiast go zawolac do domu?
  • hanusinamama 02.09.19, 11:26
    Ale pies w kojcu bedzie 4-5 godzin i nie codziennie. Tak w pazdzienku są zbierane jabłka wiec wtedy tak (ale nie codziennie) ale juz w listopadzie z tesciową w domu. Chyba nie majcie pojecia jak wyglada zycie w dyzm gospodarstwie...
  • berdebul 02.09.19, 11:34
    Chyba nie masz pojęcia jak wyglądają prawidłowe warunki życia psa. Pies nie jest zabawką, że kiedy zbior jabłek to odstawiasz na półkę, a jak jest nudno w listopadzie to piesek jest z ludzmi. Zmiana dom-kojec, oznacza brak prawidłowej zimowej sierści, wiec jeżeli najdzie ich fantazja, żeby psa zostawić w kojcu na dłużej, to pies moze tego nie przeżyć.
  • piesfafik 02.09.19, 02:02
    Moj pies chodzil ze mna do pracy I przez 8 godzin spal. Ale robilo mu ogromna roznice czy spal pray moich nogach czy sam w domu. Nie rozumiem dlaczego pies z tego watku nie noglby w dzien biegac po kojcu czy podworku a w nocy spac w domu.
    Wlasnie przed chwila zadzwonil do mnie ktos z fundacji ze jednego z " podworkowych" labradorow ktorym sie opiekowalam przez jakis czas nie udalo sie uratowac mimo ze trafil do super rodziny adopcyjnej. Przed te te lata jakie mieszkal na podworku nabawil sie zapalenia pluc na ktore wlasciciel nie zwracal uwagi. Nie udalo sie go wyleczyc mimo badzo troskliwej opieki przejeciu przez fundcje I potem u nowych wlascicieli umarl dzisiaj. To byl przkochany pies, ktory po 6 latach koszmarnego zaniedbania ciagle byl przyjazny I wesoly. Przynajmniej byl kochany przez ostatnie 2 miesiace zycia
    Wiec co sie dziwic ze schronkska czy fundacje ne daja psow na podworko ?
  • piesfafik 02.09.19, 02:20
    Ten pies Jak do mnie przyszedl to mial zapalnie uszu, zapalenie pluc, zaniki miesni takie ze chodzil jak bardzo start pies I byl tak zaglodzony ze siersc mial wyblakla of slonca na wystajacych zebrach. Wydawalo sie nam wszystkim ze udalo sie nam go uratowac ale dzisiaj umarl
  • memphis90 02.09.19, 11:12
    > A pies sie przy tym wszystkim kreci.
    Konkretny pieseczek z watka kręcić się nie będzie, bo na dzień trafi do kojca, bo traktory itd.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • memphis90 02.09.19, 11:10
    Aha, bo jak piesek jest w kojcu, to ktoś z ludzi siedzi tam z nim 9h dziennie dla towarzystwa 😂😂😂

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hanusinamama 02.09.19, 10:54
    Tak samo jak ty nie wiesz czy zostawiany na 8 godzin piesek w domu jest szczesliwy...
  • berdebul 02.09.19, 11:09
    Mój pies śpi na kanapie, zawinięty w ulubiony kocyk. Tak, na 100% wolałaby siedzieć w ogrodzie, niezależnie od pogody. 🙄 Dziwnym trafem, jak pracuję z domu, to pies śpi na tej samej kanapie, a nie siedzi pod bramą.
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 06:12
    . W rodzinie mają labradora i mieszka on na podworku . ma swoja bude z cegły ocieplona styropianem i jest szczesliwy

    labrador? na podworku i w budzie?!
    swiat jest wypełniony kretynami po szczyty gor sad

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • ajaksiowa 02.09.19, 06:15
    Ludzie nie wpuszczają psów do mieszkan bo ,,one brudzą i $mierdzą,,tylko dziwne że na tych wycieczkach samochodowych przestaje im to przeszkadzać wink

    --
    ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
  • 35wcieniu 02.09.19, 12:16
    Przebijam: znam przypadek dalmatyńczyka na łańcuchu.
    "A gdzie mamy trzymać, jak go przywieźliśmy to próbował wejść na fotel!"

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kura17 02.09.19, 21:04
    > Przebijam: znam przypadek dalmatyńczyka na łańcuchu.

    moja siostra "wyrwala" jamnika z budy i na lancuchu uncertain



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • rosapulchra-0 02.09.19, 11:25
    Osoby, które labka trzymają w budzie, są zwyczajnymi idiotami.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • zofijkamyjka 05.09.19, 19:53
    danka88 napisał(a):

    > O ile york i inne tego typu rasy faktycznie nie nadaja sie do budy , to nie wyo
    > brażam sobie np . bernardyna czy innego duzego psa w mieszkaniu. W rodzinie maj
    > ą labradora i mieszka on na podworku . ma swoja bude z cegły ocieplona styropia
    > nem i jest szczesliwy

    labrador to akurat rasa kompletnie nie nadająca sie do budy. To pies typowo rodzinny!




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • fibi00 01.09.19, 23:16
    Chyba jako jedna z nielicznych doskonale cię rozumiem. I też uważam, że to trochę głupie że niektóre schroniska nie wydają psów do budy mimo że mogłyby mieć się lepiej niż w schroniskowym kojcu. Ciekawa jestem ile jest takich ludzi którzy adoptują psa ze schroniska (do domu) a jak się okazuje że pies może coś zniszczyć czy nasikac na podłogę to psa się pozbywają lub jeśli mają dom to wyrzucają psa na podworko do budy. Jesli schronisko nie sprawdza w jakich warunkach żyje pies ( np w pierwszym roku robiąc wizyty kontrolne) to zasada żeby nie wydawać psa do budy jest bezcelowa. Jak ktoś schemat to okłamie, powie że pies do domu a będzie przy budzie tak naprawdę. Dlatego używam że wizyty kontrolne powinny się odbywsc-chyba że są a o tym nie wiem.
  • fibi00 01.09.19, 23:18
    Jak ktoś schemat* to okłamie
    *chce
  • umi 01.09.19, 23:29
    Duze schronisko bedzie mialo problem ze sprawdzeniem, czy ten pies ma faktycznie (nie tylko na zdjeciu) nowa, ocieplana bude dostosowana wielkoscia do swojego wzrostu. Dla niewtajemniczonych - nie bierze sie byle jakiej budy do byle jakiego psa. W za duzej budzie temu psu bedzie hulał halny po pokojach. Wejscie tez sie dostosowuje do wielkosci zwierzaka itd. Wiec to nie jest takie nic. Chyba, ze ktos marzy o wydaniu majatku na veta/zdobycie tytulu sadysty roku w okolicy z powodu czestej zmiany psow.
    Ponadto psy kojcowe sa czasem nie wychowywane, a odseparowane od ludzi dziczeja. Potem bywaja problemy, kiedy taki osamotniony pies ucieknie i zje komus dziecko. Takze tego... problem jest glebszy.

    Ja bym skorzystala z jakiegos mniejszego schroniska, tak jak juz radzono. Bo oni maja czas i mozliwosc sprawdzenia, ze nie jestescie sadystami wiążącymi psy na drucie albo kompletnymi amatorami, ktorzy za pół roku trafia na czołówki gazet jak im odchowany pies ucieknie i kogos pogryzie.

    A w ogole psa do kolan szkoda trzymac w budzie. Jeśli tesciowa takiego chce, to praktyczniej miec tego psa w domu. Bedzie madrzejszy i nie zdziczeje. Teren pod wybieg mozna zagospodarowac jakos pozytecznie, nawet postawic dzieciom domek do zabawy.

    A jak sie upra na psa w budzie, to ten link z owczarkiem niemieckim nie jest najgorszy. Doradź im, zeby dostosowali wielkosc budy do psa (ani za mała, ani za duza), ocieplana koniecznie. Plus kontakt z psem, trening... i jak bym poszukala jednak takich bardziej autystycznych, bo jakis przyjaźniejszy (zwlaszcza lubiacy dzieci) to jeszcze depresji sam w tym kojcu dostanie. I na pewno zaden z bardzo krotka sierscia albo łysym brzuszkiem (chyba, ze chca go ciagle leczyc).
  • konsta-is-me 02.09.19, 16:48
    Owczarek niemiecki to jeden z ostatnich psow ktore mozna by okreslic mianem autystycznych a jednoczenie jeden z najlatwiejszych do agresji...
    Owczarki MUSZA byc blisko czlowieka, a ogromnie czule na kazdy najdrobniejzy gest i pomysl trzymania takiego w budzie jest durny.
    Do budy nadaja sie juz predzej rasy pierwotne czy te bardziej niezalezne.
  • umi 02.09.19, 19:49
    Mnie bardziej chodzilo o to, ze owczarka juz mieli, wiec znana rasa i latwiej sobie poradza.
    Nie kazda rasa pierwotna sie nadaje. Jest co najmniej kilka, ktore sie naprawde bardzo nie nadaja.
    Po przeczytaniu innych komnetarzy jestem zdania, ze najlepszy jest ten o Radysach. Niech wyciagna z nich jakiegokolwiek psa i niech ten pies sie nie meczy i tyle.
  • 3-mamuska 02.09.19, 21:04
    konsta-is-me napisała:

    > Owczarek niemiecki to jeden z ostatnich psow ktore mozna by okreslic mianem aut
    > ystycznych a jednoczenie jeden z najlatwiejszych do agresji...
    > Owczarki MUSZA byc blisko czlowieka, a ogromnie czule na kazdy najdrobniejzy ge
    > st i pomysl trzymania takiego w budzie jest durny.
    > Do budy nadaja sie juz predzej rasy pierwotne czy te bardziej niezalezne.


    Tyle ze psy i rasy pierwotne trzymane z dała od człowieka dziczeją i stają się agresywne.
    Znajomi mieli takiego psa, piękny biały rasa na s i zostawili go na podwórku ,bo to taka rasa i ogólnie. Lubi biegać ma duży teren. I tylko pogorszyli sprawę. W końcu załapał za rękę dziecko i został wywieziony. Mieli z nim same kłopoty zjada ogrodzenie , 3 razy stawili, zapłacili karę do urzędu miasta, uciekał przez płot ,zaczął się rzucać na ludzi i musieli z nim wychodzić do parku o 12 w nocy, bo rzucał się na psy niemal zdziczał. Nie chce wiedzieć jak skończył wywieziony na Ukrainę do pilnowania właśnie jakiś fabryki czy magazynów bez kontaktu z człowiekiem.
    A tez tak było,argumenty ze ma wielkie podwórko budę i wygląda na szczęśliwego , do domu go przestali wpuszczać ,bo nosił błoto sierść, lato się skończyło życie rodzinne się przeniosło do środka. Dzieci szkole, zajęcia dodatkowe ,wyjazdy firma i zobowiązania. I tak pies sobie mieszkał na podwórku. A dużo tam ludzi bo 6 dzieci gosposia cały dzień w domu rodzice i ciagle ktoś się przez dom przewijał. Brany na wakacje do 1-5-2 lat.
    Żadne psy nie powinny być skazane na brak towarzystwa ludzkiego czy tez mieć bardzo ograniczony kontakt z człowiekiem.

    A mówiłam ze to z nudów ,ze pies musi pracować umysłem ,żeby z nim wychodzili poszli na szkolenie.
    Dzieci spore wiec zawsze ktoś mógł z nim iść, ale po co jak ma ogród. W końcu było tak ze nawet sporadyczne spacery się skończyły ,bo się rzucał wychodzili późno nawet w nocy, ale komu by się chciało na dłuższa metę.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • rosapulchra-0 04.09.19, 12:37
    Co to jest za rasa na s?

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • joanna_poz 04.09.19, 12:54
    jak piekny i biały to byc może samojed.
  • nuzini 01.09.19, 23:50
    Niektóre psy naprawdę męczą się w kojcu. Dawno temu (jak jeszcze wydawanie psów do budy było norma) moja babcia chciała wziąć psa na podwórko, miał być tam w budzie, ale nie w kojcu. Trzy z rzędu nawiały spowrotem do schroniska... W końcu się poddała.
  • tryggia 02.09.19, 00:31
    Robiłam kilka podejść pod zwierzaka że schroniska i zawsze zderzałam się z betonem.
    Nigdy więcej. Koty biorę z ogłoszeń, brat psa z fundacji. Żal tylko tych zwierzaków, które tam siedzą i nigdzie nie pójdą, bo babom ze schronisk się poprzewrscalo we łbach.

    --
    Hope
  • hanusinamama 02.09.19, 10:57
    Sąsiadka chciała kota...ale powiedzieli ze jak niezabezpieczny okien i tarasu zeby kot do ogrodu nie wyszełd nie dadzą. T kuaczenie ze mieszkamy na koncu slepej ulicy, prawie na wsi, obok las łąki i pola i od nie pamieta kiedy nikt tu nigdy kota nie przejechał nic nie dało. Znowu mnie ktos zjedzie ale oni wola dać kotka do 45metrowego mieszkania niz domu z bezpiecznym ogrodem...
  • berdebul 02.09.19, 11:11
    Fundacja wielokrotnie przyjmowała koty połamane, potrącone, otrute. Jeżeli ogrod nie jest zabezpieczony i hula po wsi to ma duże szanse, na przedwczesna smierć. Okna zabezpiecza się, żeby kot nie utknął w uchylonym i nie umierał w cierpieniu. Plus aspekt ekologiczny - koty domowe odpowiadają za smierć wielu małych zwierząt, rownież gatunków zagrożonych wyginięciem. Wypuszczanie kota to głupota.
  • hanusinamama 02.09.19, 12:00
    NO to ja takie dwie głuty mam. I wychdozą na ogród i łąkę obok. Jeden ma 12 lat drugi 3. Sasiadki 15 letni własnie wiedzę ze sie wygrzewa na okolicznym głaziku. Tak mozna pozamykać zwierzaki w domach i chodować z złotych klatkach. Dla mnie kot wolny to kot szczęsliwy.
  • berdebul 02.09.19, 13:06
    Kot sąsiadów miał pol roku, spadł z drzewa i jest na wpół głuchy, ślepy i ledwo chodzi. Tak, na 100% jest bardzo szczęśliwy.
  • iimpala 02.09.19, 00:48
    chyba nie chodzi o budę a o łańcuch. Pies "w budzie" zawsze ma łańcuch na szyi.
    Kiedyś, kiedy byłam dzieckiem, takie psy były normą w "domach" (gospodarstwach).
    Ale dziś to jednak sobie tego nie wyobrażam. Nie byłabym w stanie uwiązać psa na łańcuchu.
    A, przepraszam, w czym ten "niewielki kundelek" przeszkadzałby teściowej w domu? we własnym legowisku?
    bo nie jarzę, szczerze mówiac...jeśli chodzi o to, ze pies "broni obejscia" to, za przeproszeniem, może byc goowno prawda bo wystarczy, ze potencjalny złodziej/zbir poda psu zatrute żarcie - i koniec z "obroncą".
    A pies w domu naprawdę mało szkód robi, o ile w ogóle. Jest czysty, nie brudzi i nie drapie foteli (jak np. kot).
    I dlaczego uważasz, że jak "do bloku" to pies będzie siedział sam, a jak "w budzie" to nie będzie siedział sam? durnowate myslenie, mówiac delikatnie.
    "W bloku" to może być emeryt a "w budzie" - pracujacy wlaściciel a pies na łańcuchu przez pół dnia.
  • fibi00 02.09.19, 07:29
    "" Pies "w budzie" zawsze ma łańcuch na szyi"

    Bzdura. Przecież mowa jest o kojcu, w kojcu pies nie ma łańcucha bo po co?

    ," w czym ten "niewielki kundelek" przeszkadzałby teściowej w domu"

    Są ludzie którzy nie wyobrażają sobie psa w domu. Przyznam się że ja kiedyś też nie chciałam psa w domu a jednak mam i nawet śpi ze mną w łóżku a kiedyś mówiłam że absolutnie, łóżko to nie miejsce dla psa.

    "broni obejscia" to, za przeproszeniem, może byc goowno prawda bo wystarczy, ze potencjalny złodziej/zbir poda psu zatrute żarcie"

    Tak,to prawda. Jak złodziej chce to i tak sposób na psa znajdzie.Jednakże nie na daremno używa się określenia "pies stróżujący". Często czytając o jakiś rasach psów spotykam się że zdaniem "świetnie sprawdzi się jako pies stróżujący" czyli znawcy postów wiedzą które psy mogą pilnować domu a ktore kompletnie się do tego nie nadają.

    "A pies w domu naprawdę mało szkód robi, o ile w ogóle. Jest czysty, nie brudzi i nie drapie foteli"

    Oj z tym bywa różnie... Ja mam w domu i psa i kota i to kot jest tym grzeczniejszym.
  • aamarzena 02.09.19, 10:36
    fibi00 napisała:


    >
    > Tak,to prawda. Jak złodziej chce to i tak sposób na psa znajdzie.Jednakże nie n
    > a daremno używa się określenia "pies stróżujący". Często czytając o jakiś rasac
    > h psów spotykam się że zdaniem "świetnie sprawdzi się jako pies stróżujący" czy
    > li znawcy postów wiedzą które psy mogą pilnować domu a ktore kompletnie się do
    > tego nie nadają.

    Pies pilnować domu może przebywając w domu. Stróżujący nie oznacza podwórkowy, do budy. Miałam psa rasy stróżującej. Doskonale wiedziała, czy ktokolwiek przechodzi w okolicy domu albo ktoś z domowników wracał autem i był blisko bramy... mimo, że spała u mnie w pokoju.
  • fibi00 02.09.19, 10:46
    Ale pies stróżujący niekoniecznie na pilnować tylko domu. Jak ktoś ma duże gospodarstwo to pilnuję głównie dobytku wokół domu, często na dużym podwórku więc nie ma szans żeby pies przebywający w domu wyczuł kogoś wchodzącego do szopy znajdującej się kilkadziesiąt metrów od domu.
  • aamarzena 02.09.19, 11:02
    Pies w kojcu tez złodzieja nie wyczuje jeśli ten będzie podchodził od zawietrznej.
  • hanusinamama 02.09.19, 11:09
    Ale ten pies nie zamkniety tam dobe?? Czytaś co pisałam. Jak jezdza maszyny to jest zamklniety na 4-5 godzin...ale nie codziennie. Nie masz chyba pojecia o pracy na wsi. Sa tygodnie ze to bedzie 5 dni a są miesiace ze wcale. Albo jakis pojedynczy dzien. Poza tym pies na podwórku przy domu lub w domu.
  • fibi00 02.09.19, 12:17
    Pisałam już że większość znanych mi psów końcowych jest wypuszczanych na noc na podwórko właśnie po to żeby pilnowały obejścia.
  • fibi00 02.09.19, 12:18
    "Pisałam już że większość znanych mi psów końcowych.."

    *kojcowych
  • hanusinamama 02.09.19, 10:58
    Czy cie pogrzało?? Po co łancuch?? Jest kojec jak po podwórku jezdza maszyny (kiedys tesciowej takiego małego domowego przejechał traktor), jak maszyny nie jezdza, bramy zamykane, kojec otwierany i pies po podwórku biega. Tesciowe maja ponad 60 lat i w wzyciu psa na łancuchu nie mieli!!!
  • magdzialena78 02.09.19, 07:01
    Niesssstety na pl wsi w budzie psy miewaja sie fatalnie.pracownicy schronu nie znaja twoich tesciow i na wszelki wypadek psa nie wydadzą
  • wioskowy_glupek 02.09.19, 07:38
    I mają racje. Jak teściowa chce psa to niech go trzyma w domu. Sorry ale po ogrodzie może pies biegać jak już traktor skończy pracę

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • kokosowy15 02.09.19, 09:22
    Dlaczego nie zapytać o zdanie fachowców? Behawiorysci zwierzęcy piszą książki, udzielają się w internecie. O sposoby mycia okien chętnie pytamy, a o psa w rodzinie jakoś niechętnie, mimo, że dotyczy to żyjącej istoty.
  • hanusinamama 02.09.19, 11:00
    Tylko ze po domu tez sie krecą ludzie jak sa zbiory...i włąsnie kiedys ich mały pies domowy wybiegł z domu i przejechał go traktor.
  • 3-mamuska 02.09.19, 21:08
    hanusinamama napisała:

    > Tylko ze po domu tez sie krecą ludzie jak sa zbiory...i włąsnie kiedys ich mały
    > pies domowy wybiegł z domu i przejechał go traktor.

    No czyli teściowe nie zapewnili psu należytej opieki.
    I z czym tu dyskutować?


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • hanusinamama 02.09.19, 10:59
    Tak i te co maja to są akurat miastowe...to miastowi je porzucaja pod schorpnisko przed wakacjami albo uwiązują w lesie do drzewa...poza tym oni jezdza sprawdząc. MOgli pojechać zobaczyc jak jest...
  • ewiedzma 02.09.19, 09:30
    No proszę, cywilizacja. Bardzo optymistyczne wieści. I tak - pies w porządnym schronisku ma lepsze warunki niż w przydomowej budzie: więcej kontaktu z ludźmi i innymi psami, weterynarza i behawioryste na miejscu oraz szanse na naprawdę dobry dom. Niestety wiele osób myśli, że robi nie wiadomo jaką łaskę przez samo zabranie psa ze schroniska, a nie ma kompletnie nic do zaoferowania.
  • an.16 02.09.19, 09:32
    A dlaczego teściowie nie chcą psa w nocy w domu? Tym bardzie, że pies ma być "do kolan". Dlaczego ma marznąć i tęsknić?
  • ewiedzma 02.09.19, 09:39
    Pewnie nie chcą dodatkowego sprzątania.
  • hanusinamama 02.09.19, 11:02
    Akurat to nie ejst problem. To jest spore gospodarstwo, jak są zbiory albo przyjezdza ktos po towar to sie masa ludzi kreci po domu tesciowej (bardziej nabrudzą wchodząc butami z pola niz pies). tesciowa miała włąsnie kiedys takiego małego w domu, ktos wchdoził, pies wybiegł i przejechał go traktor...moze to miastowym trudno zrozumiec ale co ma go w domu przywiązać? Ale ok sadysci....jak piesek w domu zamkniety na 10 godzin sam to ma lepiej.
  • berdebul 02.09.19, 11:14
    Ma go wychować. Psa mozna nauczyć, że przez drzwi przechodzi na komendę. Mozna nauczyć zostawania w jednym miejscu, lub odsyłać w razie potrzeby np. na posłanie. Ale to wymaga pracy, zamknąć w kojcu i twierdzić, ze to dla dobra psa jest prosto.
  • an.16 02.09.19, 11:43
    A w nocy? Dlaczego ma spędzać noc sam w budzie? Wysiłek, który wkładasz w udowadnianie jak wspaniale będzie miał pies w kojcu i budzie mogłabyś włożyć w przekonanie teściów, że pies to istota czująca i towarzyska. Potrzebująca bliskości właściciela.
  • a1ma 02.09.19, 12:30
    an.16 napisała:

    > A w nocy? Dlaczego ma spędzać noc sam w budzie?

    Ty tak na serio?

    --
    Women, huh? Can't live with 'em; can't successfully refute their hypotheses.
  • zofijkamyjka 05.09.19, 20:05
    an.16 napisała:

    > A w nocy? Dlaczego ma spędzać noc sam w budzie?

    to dla mnie tez najgorsze w tej historii. jeszcze rozumiem zagrodzone miejsce dla psa w ciągu dnia,kiedy kręca sie ludzie, jeżdża maszyny ale w nocy wyrzucac psa do budy....niezrozumiałe.


    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • valla-maldoran 02.09.19, 12:12
    hanusinamama napisała:

    Ale ok sadysci....jak pies
    > ek w domu zamkniety na 10 godzin sam to ma lepiej.

    Jesooo przestań już tymi 10 godzinami w domu.
    Przyjmij wreszcie do wiadomości, że twoi teściowie nie zapewniają dobrych warunków psu. To że go będą czasem zabierać na spacery i wycieczki, dobrze karmić i prowadzać do lekarza nie znaczy, że temu psu tam będzie dobrze, bo to nie wszystko.
    Jak ktoś już tu napisał, najszczęśliwsze są psy bezdomnych, bo są cały czas przy swoim człowieku. NIeważne, że marnie je i śpi w kiepskich warunkach, ale jest przytulony do człowieka i nie odstępuje go na krok. Znam taką parę, widuję ich codziennie.
  • zofijkamyjka 05.09.19, 20:11
    valla-maldoran napisała:

    > Jak ktoś już tu napisał, najszczęśliwsze są psy bezdomnych, bo są cały czas prz
    > y swoim człowieku. NIeważne, że marnie je i śpi w kiepskich warunkach, ale jest
    > przytulony do człowieka i nie odstępuje go na krok. Znam taką parę, widuję ich
    > codziennie.

    normalnie pies przebywa tam gdzie jego człowiek/ludzie. Mam ogródek, w lato praktycznie cały czas otwarte drzwi a pies przebywa w ogrodzie wtedy gdy my tam jesteśmy smile




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • ewiedzma 02.09.19, 12:28
    hanusinamama napisała:

    >. tesciowa miała włąsnie kiedys takiego małe
    > go w domu, ktos wchdoził, pies wybiegł i przejechał go traktor...moze to miasto
    > wym trudno zrozumiec ale co ma go w domu przywiązać?

    To znaczy, że tam po prostu nie ma warunków, jest zbyt niebezpiecznie. Lepiej dac sobie spokój i nie brać żadnego zwierzęcia.

    .jak pies
    > ek w domu zamkniety na 10 godzin sam to ma lepiej.

    Z dwojga złego lepiej niż w kojcu, bo dla psa liczy się też zapach człowieka. Aczkolwiek nie znam nikogo, kto nie wyprowadza lub nie organizuje spaceru dla psa w środku dnia.
  • hrabina_niczyja 02.09.19, 13:53
    A ty nadal te 10 godzin. Tak, mój czasami siedzi te 10 godzin, w domu gdzie ma ciepło, nie pada mu na głowę, ma swoje miski zabawki, kocyk i łóżko. Ma do dyspozycji całe mieszkanie, po którym spokojnie się przemieszcza. Czeka na mnie te 10 godzin przeważnie w mojej sypialni, wtulony w moja poduszkę. Widzisz różnice? Pies ma ciepło, jest w domu u siebie i czuje mój zapach kiedy czeka. Może zrozum wreszcie, że niektóre psy nie nadają się do kojca i budy. Wyobrażasz sobie mojego kundelka, niecałe 7 kg wagi z marnym włosem w budzie? W dodatku psa bardzo kontaktowego, żywego, wesołego, który tylko czeka aż otworzę oczy, żeby się witać, a potem chodzi i gada i gada. Sorry, psy maja swoje rytuały że swoimi ludźmi i z tymi ludźmi powinny być. Tak samo mój pies nie będzie latał po podwórku wieczorami, bo wieczorami to ona siedzi wtulona we mnie i ogląda telewizję. Nie nadajecie się na właścicieli psa niestety z takim myśleniem.
  • nuzini 02.09.19, 18:19
    Kto im chodzi w nocy po domu i drzwi otwiera?
  • lot.ti 02.09.19, 09:48
    zamiast narzekać kup psa, który może mieszkać na dworze (również zimą), np. szpice, samoyedy to średniej wielkości psy o bardzo gęstej sierści, im raczej ciepło dokucza niż zimno. budę jednak koniecznie trzeba porządnie docieplić styropianem. najlepiej od razu dwa szczeniaki żeby im było raźniej.
    kojec to jednak głupi pomysł i na czas jeżdżenia traktorami powinniście brać psy do domu, długi spacer raz dziennie, resztę czasu niech pilnują domu. psy będą szczęśliwe, zwlaszcza zimą, te rasy kochają śnieg.
  • an.16 02.09.19, 10:01
    Nie będą. Psy są szczęśliwe przy człowieku. A najszczęśliwsze na spacerze z człowiekiem. A nie same w budzie czy "pilnujące" nie wiadomo czego.
  • hanusinamama 02.09.19, 11:05
    Mhm...a czym sie rózni od 7 do 12 w kojcu a potem przy swoich ludziach od 8-17 samemu w mieszaniu???
  • nuzini 02.09.19, 11:32
    A do 7?
  • an.16 02.09.19, 11:40
    A co ty ciągle z ta 8 do 17 w mieszkaniu? Nikt tak nie traktuje psa. Są dzieci przychodzące ze szkoły, ktoś może pracować w domu czy na pół etatu albo być nauczycielemwink Moja s sąsiadka lekarz tak układa grafik, żeby codziennie móc w południe wrócić do psa, potem najwyżej ponownie wychodzi. Jak ktoś ma prace od 8 do 17 to zatrudnia osobę wyprowadzająca psa. No i ciągle nie wyjaśniłaś dlaczego teściowie nie chcą psa w domu. Nawet w nocy.
  • hanusinamama 02.09.19, 11:45
    I wszyscy nagle w domu pracuja?? I dzieci wracaja (te starsze|( przed 16). Ja pracuje w domu ale jak was tu czytam to wasze starsze dzieci siedzą w szkole do 15 i 16 a potem pierdyliard zajec pozalekcyjnych...pies z wami na basen jezdzi? Ile znasz osób zatrudniajacyh kogoś do wyprowadzania psa??
  • an.16 02.09.19, 11:53
    Wszystkie osoby które znam wyprowadzają psa min. 3 razy dziennie. Jak nie mogą to zatrudniają wyprowadzacza. Wyobraź sobie, że to bardzo powszechne rozwiązanie. Nie znam psów skazanych na samotne siedzenie od 8 do 17. Ale ja zapewniam psu codzienne długie spacery i w parku do którego chodzę spotykają się ludzie którzy kochają swoje psy. Nie spotykam tych od spacerów "przy bloku", czy gorzej, "z posesji". I moje dziecko cały poprzedni rok wracało codziennie o 14.00. Pierwsza rzecz po szkole to wyjście z psem I, uwaga, uwagę: mam ogród.
  • a1ma 02.09.19, 12:05
    Serio?? Wszystkie psy jakie znam (poza tymi, które mieszkają na podwórkach) siedzą w domu od 8 do 17. Mają zazwyczaj 3 spacery dziennie - około 7:30, około 17:30 i potem około 22. Ten środkowy czasem dłuższy niż 10 minut, ale niekoniecznie. WSZYSTKIE.

    --
    I was expecting applause but I suppose stunned silence is equally appropriate.
  • an.16 02.09.19, 14:17
    Tak jak napisałam, obracamy się w innych psich kręgach. Chodzę z psem do parku i taki spacer trwa min.1,5 h. Psy są spuszczane ze smyczy na dużej łące i bawią się . Każdy z właścicieli robi to dla swojego pupila. Musi do parku dotrzeć i dać psu czas. Nie spotykam tam podblokowych staczy.
  • 3-mamuska 02.09.19, 21:38
    an.16 napisała:

    > Tak jak napisałam, obracamy się w innych psich kręgach. Chodzę z psem do parku
    > i taki spacer trwa min.1,5 h. Psy są spuszczane ze smyczy na dużej łące i bawią
    > się . Każdy z właścicieli robi to dla swojego pupila. Musi do parku dotrzeć i
    > dać psu czas. Nie spotykam tam podblokowych staczy.



    Dokładnie znam ludzi którzy przyjeżdzają autem do parku gdzie jest wybieg dla psów i ona maja swoich przyjaciół.
    Na starym domu mieliśmy 3 kumpli i jedni jak przyjeżdżali metrem z sunia labradora to wysyłali nam smsa ze jadę i spotkamy się w parku.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 35wcieniu 02.09.19, 11:43
    Tym że pies pozostawiony sam w domu z reguły idzie spać, a po powrocie właścicieli spędza z nimi cały pozostały czas, łącznie z nocą.
    A pies zamknięty w kojcu na podwórku z dala od ludzi drepta w miejscu patrząc na nich z oddali, spać nie pójdzie bo na podwórzu ciągły ruch, w którym nie uczestniczy tylko obserwuje (stąd się bierze ta mityczna "skłonność do pilnowania"), później łaskawie jest wypuszczany, po to żeby znowu na noc zostać zamkniętym w kojcu / budzie, bo jaśniepanstwo psa chce, ale nie daj boże w domu i bogowie wiedzą po co.
    Spytaj o "aaaa w mieszkaniaaach toooo" jeszcze 50 razy, możemy Ci tłumaczyc wielokrotnie. Łatwiej będzie jednak jak uściślisz- czego nie rozumiesz?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • hanusinamama 02.09.19, 11:45
    NO mieszkałam 3 lata pod takim śpiącym....przes sen chyba wył, a jak słyszał ze ktoś idzie klatką to przez sen szczekał pod drzwiami. Moze mu sie coś sniło...
  • 35wcieniu 02.09.19, 11:53
    Już Ci napisałam - jak pies ma problemy typu lęki separacyjne to jest to robota dla fachowca i normalnie się z psem pracuje. Jak ktoś to zaniedbał, to jest głupim właścicielem.
    Jeżeli pies ma takie problemy to będzie je miał niezależnie czy zamknie się go w mieszkaniu czy w kojcu.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 3-mamuska 02.09.19, 21:21
    hanusinamama napisała:

    > Mhm...a czym sie rózni od 7 do 12 w kojcu a potem przy swoich ludziach od 8-17
    > samemu w mieszaniu???

    Mój pies jest sam od 11-15 ,4 razy w tygodniu.
    Nie jest zamknięty na powierzchni 20m2, tylko ma 3 sypialniany dom do dyspozycji. Salon korytarz kuchnie i łazienkę gdzie w gorące dni się chłodzi na kafelkach.
    Jak mu złe zakopuje się w naszym łóżku i czuje nasz zapach.
    Rano na spacerze pobiega, pobawi się z kolegami psami, powęszy potem ma trening z pracy umysłowej , wykonywanie komend. Zje i śpi. Jak wychodzimy i ma 2 koty do towarzystwa.
    Wracamy i spędza ciagle z kimś czas. Przy człowieku.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • lot.ti 03.09.19, 08:38
    Myślę, że jeśli max 5 h dziennie w kojcu to jest do wytrzymania, tylko wybierz odpowiedniego psa a nie pierwszego z rzędu kundla ze schronu. Są rasy stworzone do stróżowania i np. szpic lubi stróżować tak jak bordercolie zaganiać owce. Nawiasem mówiąc jak widzę bordery w blokach to mi się serce kraje, męczą się chyba bardziej niż malamuty. Oczywiście przy budzie by cierpiały.
  • fibi00 04.09.19, 12:12
    "Nawiasem mówiąc jak widzę bordery w blokach to mi się serce kraje, męczą się chyba bardziej niż malamuty. "

    Szykuj się, zaraz zostaniesz obrzucona gnojem za te słowa. 😄
  • antonina.n 04.09.19, 12:31
    fibi00 napisała:

    > "Nawiasem mówiąc jak widzę bordery w blokach to mi się serce kraje, męczą się c
    > hyba bardziej niż malamuty. "
    >
    > Szykuj się, zaraz zostaniesz obrzucona gnojem za te słowa. 😄

    Koło mnie facet ma trzy malamuty. Skubany, codziennie rano, około 6, z psami biega, jeździ na rowerze, rzuca im piłki lub rozstawia jakies graty i trenuje z psami ze dwie godziny lub więcej. W południe wychodzi na krócej, wieczorem powtórka z poranka.

    Faktycznie, psy ma zmęczone...
  • lot.ti 04.09.19, 14:18
    Te 3 malamuty w bloku w 3 pokojowym mieszkaniu, gdzie każdy malamut ma swój pokój a facet legowisko w kącie przedpokoju.
  • antonina.n 04.09.19, 16:03
    lot.ti napisała:

    > Te 3 malamuty w bloku w 3 pokojowym mieszkaniu, gdzie każdy malamut ma swój pok
    > ój a facet legowisko w kącie przedpokoju.

    Tego nie wiem, może i tak. Ale nawet jeśli chłop ma kawalerkę, to i tak porządnie wybiega psy i zapewni im wszystko, czego im trzeba.
  • fibi00 04.09.19, 17:36
    "Ale nawet jeśli chłop ma kawalerkę, to i tak porządnie wybiega psy i zapewni im wszystko, czego im trzeba."

    Taaaa...z pewnością są najszczęśliwszymi psami na świecie bo właściciel porządnie je wybiega. Toż to samo szczęście.
  • aamarzena 02.09.19, 10:44
    Szpice i sameyedy są jednocześnie psami bardzo towarzyskimi. Do tego w upał męczą się okropnie i szukają chłodnego miejsca (a nie nasłonecznionego kojca z przegrzaną budą). W parszywa pogodę typu mżawka przerywana deszczem moja suka wychodziła najdalej za bramkę na siku. Na dłużej wołami by ja nie zaciągnął. A poza tym już widzę jak teściowa autorki wydaje kilka tysięcy na psy, żeby je trzymać w kojcu. Tacy ludzie zazwyczaj biorą psa od znajomych (w tym akurat nie ma niczego złego), albo kupują w pseudohodowli/na bazarze
  • fibi00 02.09.19, 10:52
    Nie wiem dlaczego kojec jest tak krytykowany (jeśli pies jest w nim zamykany np tylko na kilka godzin) skoro mnóstwo ludzi kupuje psu domowemu klatkę kennelową, która jest niewiele większa od budy. Często posty są zamykane w klatce kennelowej na kilka godzin kiedy to właściciel jest w pracy. I jakoś nikt nie ubolewa że biedny pies siedzi zamknięty w klatce tylko godzin.
  • aamarzena 02.09.19, 10:59
    Nie uważasz, że psu powinno być lepiej niż gorzej? Tu rozmawiamy o konkretnym przypadku psa, który cały dzień przebywa w kojcu lub na podworku. Załóż wątek o psach w klatkach to o tym porozmawiamy. Na razie uderzasz w retorykę "mnie ojciec pasem bił i wyroslem na porządnego człowieka "
  • hanusinamama 02.09.19, 11:08
    Nie cały dzien!!! Chyba czytać nie umiesz. Jak jest okres zbiorów to od 7 do 12, czasami krócej. Sa miesiace ze wcale, albo takie ze 4-5 dni i koniec. Serio taki pies w kojcu zamkniety na 405 godzin ma gorzej niz codziennie zamykany w pustym mieskzaniu na 8-10 godzin???
  • erzulie 02.09.19, 11:15
    No jakie do 12? Wczoraj było do 14.
  • 35wcieniu 02.09.19, 11:33
    Przecież to typowy temat hanusinej. Zakłada wątek z jakimiś bzdurnymi opisami, a w trakcie rozwoju sytuacji dopisuje kolejne szczegóły, które się kupy nie trzymają z tym co napisała wcześniej.
    I klasycznie też przypina się do czegoś co nie ma związku z tematem i powtarza to 50 razy w jednym wątku (tutaj: "a psy w mieszkaniach to.....")
    Olejcie to, będzie chciała koniecznie unieszczęśliwić jakiegoś psa to go znajdzie taką czy inną metodą, nic nie poradzicie, taki typ - "najmądrzejsza w całej wsi".

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • hanusinamama 02.09.19, 11:42
    Nie...oświece Panie miastowe jak wygąda praca w gospodarstwie: to nie jest okreslone 8-16 codziennie plus urlop. Najczesciej maszyny jezdzą do 12. Ale są dni ze np od 10 do 14,,,czasami do 16 nic i wtedy np od 16-18. I nie da sie okreslić konkretnego dnia bo sie zbiera jak dojrzeje zboże, jabłka czy odpowiednio urośnie kapusta. Czekam 35wcieniu na wykład na temat pracy na roli i prowadzeniu gospodarstwa, bo przeciez nie ma tematu w ktorym krynicą wiedzy nie jesteś.
  • 35wcieniu 02.09.19, 11:45
    Wszystko kulą w płot, o pracy na roli wiem więcej niż większość tu piszących forumek, natomiast większość forumek, łącznie ze mną wie o psach więcej niż Ty. Chcesz tematu o roli to go załóż, rozważę wzięcie udziału w dyskusji.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • hanusinamama 02.09.19, 11:47
    Ja o psach nie wiem bo nie mam, mam koty. Jak mieszkałam w bloku i nas nie było do 16 to psa nie miałam bo to nie warunki. Taka mądra o pracy na wsi i nie wiesz ze tam nie ma pracy jak w biurze w określonych godzinach ??? Popłynełaś teraz...
  • 35wcieniu 02.09.19, 11:52
    "Ja o psach nie wiem bo nie mam, mam koty. "

    To po co nieustannie tłuczesz te same pytania, na które odpowiedzi juz dostalas i udajesz że znasz temat?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • berdebul 02.09.19, 11:16
    7-12 i cała noc, czyli jakieś 5+8. Rewelacja. Każdy trzyma psa przez tyle godzin w mieszkaniu, bez możliwości sikania. Bo większość psów meczy się sikając w kojcu i waląc kupy obok miski. Nie masz pojęcia o psach.
  • hanusinamama 02.09.19, 11:40
    A ty w nocy rozumiem ze z psem w łozku spisz??
  • 35wcieniu 02.09.19, 11:42
    Niektóre psy w łóżku, niektóre obok, kwestia właściciela i psa. Co to ma do rzeczy? Jedna i druga opcja lepsza niż "mam psa ale niech tu nie wchodzi i siedzi w kojcu".

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • berdebul 02.09.19, 13:12
    Śpię. Ba, mamy tak ustawione godziny, że pies jest max 5 godzin sam, najcześciej krócej. Ma ogrod, spacery, jeździ z nami na wakacje. Jednocześnie jest wychowana na tyle, że jak otwieram bramę, to pies siedzi gdzie kazano. Za furtkę wychodzi na komendę. Kojca brak, budy tez.
  • hrabina_niczyja 02.09.19, 13:59
    hanusinamama napisała:

    > A ty w nocy rozumiem ze z psem w łozku spisz??
    Ja nie śpię, ale mam otwarta sypialnie, pies śpi albo u siebie albo na kanapie, ale zabiera swoje łóżko i śpi obok mojego. Czasami rano przychodzi się przytulić. Już rozumiesz? Pies sam, bez niczyjej pomocy zabiera łóżko w zęby, przynosi do mojej sypialni i idzie spać. A ten wasz co ma zabrać? Budę?
  • profes79 02.09.19, 14:05
    Dobrze, że nie siada przy stole z gośćmi...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • hrabina_niczyja 02.09.19, 14:11
    profes79 napisał:

    > Dobrze, że nie siada przy stole z gośćmi...
    >
    Siada.
  • kokosowy15 02.09.19, 14:23
    A dlaczego ma nie siadać? Zawsze był z nami przy stole, tyle, że jadł że swojej miski dwa razy dziennie.
  • aamarzena 02.09.19, 15:44
    No ja z moją chciałam spać, ale ona wolała na podłodze bo jej gorąco było. Do łózka wchodziła na przytulaski. I mimo bycia psem stróżującym z okazałym futrem jakoś nie ciągnęła na cała noc na podwórko. Mimo ogrodu wolała i noc i dzień spędzać w domu między ludźmi.
  • 3-mamuska 02.09.19, 21:48
    hanusinamama napisała:

    > A ty w nocy rozumiem ze z psem w łozku spisz??


    No a jak inaczej, mój wchodzi pod moja kołderkę zwija się w kłębek i grzeje nogi. Nie ma nic fajniejszego.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • erzulie 02.09.19, 11:48
    Autorka już nie wie jak łatać tę historię, a niby wie jak wygląda życie w gospodarstwie. Zabawna jest ta praca na wsi do 12. Jak byłam u rodziny na wsi w okresie jakichś oprysków czy nawożenia, to maszyny jeździły po polach prawie do 20. Podejrzewam, ze podczas zbiorów jest podobnie. W. niektórych okresach pies pewnie będzie wypuszczany z kojca dopiero wieczorem, żeby pilnować obejścia. Za to zima będzie mógł wygrzewac się w słońcu na śniegu.
  • 3-mamuska 02.09.19, 21:46
    hanusinamama napisała:

    > Nie cały dzien!!! Chyba czytać nie umiesz. Jak jest okres zbiorów to od 7 do 12
    > , czasami krócej. Sa miesiace ze wcale, albo takie ze 4-5 dni i koniec. Serio t
    > aki pies w kojcu zamkniety na 405 godzin ma gorzej niz codziennie zamykany w pu
    > stym mieskzaniu na 8-10 godzin???



    Czy ty masz coś z głowa? Mieszkanie to duża powierzchnia .z różnymi powierzchniami pomieszczeniami. Gdy psu jest gorąco idzie do łóżko na kafelki czy przy drzwiach wejściowych gdy zimno idzie do łóżka. I nikt nie zamyka psa na 10 godzin w dzień bo by miał zasikane mieszkanie.
    A wiesz ze to wbrew naturze ze pies musi sikać w kojcu?
    To tak jakbyś kibel miała obok kanapy. Wiec to żadne szczęście dla psa.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • fibi00 02.09.19, 12:26
    "Tu rozmawiamy o konkretnym przypadku psa, który cały dzień przebywa w kojcu lub na podworku"

    Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
  • hanusinamama 02.09.19, 11:07
    I to nie codziennie. Sa odkesy ze od poniedziału do piatku czy spoboty na 4-5 godzin ale są meisiace ze wcale...Tam sie kreci sporo ludzi, jezdza maszyny, przyjezdzają ciężarówki po towar. Po domu tez sie ludzie krecą wiec nie ma jak psa upilnować w domu w tym czasie.
  • 35wcieniu 02.09.19, 11:34
    Ergo: nie ma warunków dla psa, pojmij wreszcie.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • hanusinamama 02.09.19, 11:43
    Twoim zdaniem. Dla mnie małe mieszkanie i domownicy poza domem 8 godzin to nie warunki do trzymania psa...
  • 35wcieniu 02.09.19, 11:45
    Dla ciebie to trawa może być niebieska, co mnie to obchodzi?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • hanusinamama 02.09.19, 11:48
    No tak bo pytanie czy piesek jest szczesliwy zamkniety w małym mieszkaniu sam na 9 godzin= trawa niebieska....
  • 35wcieniu 02.09.19, 11:50
    Tak, jest szczęśliwy, chyba że ma problemy, które należy rozwiązać z behawiorystą np. lęki separacyjne.
    W innych przypadkach - jest szczęśliwy.

    Czy wg Twojej logiki pies w domu jest nieszczęśliwy, ale zamknięty w kojcu osiąga pełnię zadowolenia?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)