Dodaj do ulubionych

2 lekcje religii w środku zajęć

01.09.19, 21:10
Czy którejś emamie udało się kiedykolwiek wywalczyć zmianę planu lekcji już po jego ustaleniu? Chodzi mi konkretnie o przeniesienie lekcji religii z środka na początek lub koniec lekcji.
Zastanawiam się czy jest sens zaczynać walkę czy jak plan jest klepnięty to nikt go już nie zmieni.
W zeszłym roku jedna lekcja była na początku i jedna w środku, a w tym obie w środku i uważam to za grube przegięcie. Dyrektor problemu nie widzi, bo się przecież nie da, żeby każda klasa miała religię na końcu czy początku. Ale jakby chociaż jedną dali na skrajnej lekcji to już byłoby trochę lepiej. Ja nie jestem jakąś wojującą ateistką, nigdy wcześniej nie słałam w takiej sprawie żadnych pism do szkoły, ale tutaj się wkurzyłam i zastanawiam się czy mam szansę cokolwiek wywalczyć. Szkoła pod Warszawą, wiejska, chociaż dosyć spora i ogólnie fajna. Przenieśliśmy się tutaj w zeszłym roku i syn był jedyny, który nie chodził. W tym roku może ktoś jeszcze dojdzie, ale tego na razie jeszcze nie wiem.
Jakich argumentów użyć gdybym miała sklecić jakieś pismo do szkoły? bo moje wkurzenie i niedogodność dla dziecka to trochę mało sad
Edytor zaawansowany
  • agrypina6 01.09.19, 21:19
    Tylko twój syn nie chodzi na religię i trzeba plan ułożyć pod jedną osobę? Aha. Roszczeniowosc niektórych osób jest niewyobrażalna.
  • tifa_lockhart 01.09.19, 21:23
    Oczywiście, że powinno się tak zrobić. Jeśli tylko jedna osoba nie chodzi to jest to łatwiejsze.
  • 35wcieniu 01.09.19, 21:30
    ? Jaki ma wpływ liczba niechodzących osób na trudność ułożenia planu?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • little_fish 01.09.19, 22:15
    To dość proste - jeśli tylko jedna osoba nie chodzi na religię, to tylko jedna klasa powinna mieć religię na skrajnych godzinach. A to nie jest absolutnie żaden problem. Im więcej osób nie chodzi (i więcej klas dotyczą te obostrzenia) tym trudniej jest to zrobić.
  • 35wcieniu 01.09.19, 22:17
    No ale ona pisze o klasie chyba, a nie o szkole. Skąd miałaby wiedzieć kto chodzi, a kto nie w skali całej szkoły?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • little_fish 01.09.19, 22:24
    Jak nie jest to duża szkoła, to nie jest problemem mieć takie informacje. Ja wiedziałam ,ile dzieci w szkole synów nie chodzi na religię
  • 35wcieniu 01.09.19, 22:30
    No ok, takiej opcji nie przewidziałam, jest to poza moim pojmowaniem. wink

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • little_fish 01.09.19, 22:35
    W zeszłym roku moje dziecko było jedyne, które nie chodziło na religię w podstawówce.
  • hugo43 02.09.19, 07:50
    U mojego(trzecia klasa) była ich trójka w klasie.po cyrkach,jakie były z przygotowaniami do komuni przewiduje wzrost bezbożników 😀
  • 45rtg 02.09.19, 12:10
    little_fish napisała:

    > Jak nie jest to duża szkoła, to nie jest problemem mieć takie informacje. Ja wi
    > edziałam ,ile dzieci w szkole synów nie chodzi na religię

    To musi btyć baaaardzo mała szkoła. Albo bardzo wścibska matka.
  • little_fish 02.09.19, 12:17
    Mała szkoła, dwie klasy w roczniku. Informację o dzieciach, które nie chodzą na religię usłyszałam od dyrektorki jak poszłam pytać o lekcje etyki. Nie pytałam jej o to
  • betty_bum 01.09.19, 21:31
    No jak to tak bezczelnie szanować prawa dziecka, które nie chce zlizywać śmietany z kolan księdza
  • alaveda 01.09.19, 21:42
    Duży myślisz o śmietanie i zazdroscisz?
  • tak_to_nowy_nick 01.09.19, 22:24
    Naprawdę najlepsza riposta jaką udało ci się wymyślić to "zazdrościsz"? Poziom gimnazjum big_grin
  • 45rtg 02.09.19, 12:11
    tak_to_nowy_nick napisał(a):

    > Naprawdę najlepsza riposta jaką udało ci się wymyślić to "zazdrościsz"? Poziom
    > gimnazjum big_grin

    Jakie pytanie, taka odpowiedź. Gadanie od czapy o lizaniu śmietany to szczylstwo straszne.
  • anorektycznazdzira 04.09.19, 06:44
    pouczać kogoś, że oczekiwanie poszanowania jego praw to "roszczeniowość" to nawet gorzej niż szczystwo


    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • little_fish 01.09.19, 22:16
    Pod jedną osobę ułożyć taki plan jest prozaicznie prosto. Cała reszta nie traci na tym absolutnie nic. Wystarczy tylko trochę życzliwości
  • anorektycznazdzira 04.09.19, 06:45
    No jak na razie jest ułożony pod jedną osobę: pod księdza/katechetę
    bo dla klasy jest dokładnie wszystko jedno co jest na pierwszej czy na ostatniej godzinie a co nie jest

    --
    '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
  • panna.z.wilka 01.09.19, 21:27
    Spróbuj. Jeśli Twój syn jest jedynym niechodzącym na religię dzieckiem to ułożenie religii na skrajnych godzinach tylko dla jego klasy nie powinno być żadnym problemem. Przecież nie upominasz się o religię na końcu dla wszystkich klas w szkole. No i choć nie ma przepisu nakazującego szkołom wprost ustawiania religii poza blokiem zajęć obowiązkowych, to takie podejście jest wyrazem równego traktowania wszystkich uczniów, bez względu na światopogląd. Bo dopóki szkoła robi wszystko by religianci nie mieli okienek przez religię, a okienka niereligijnych zupełnie szkole nie przeszkadzają, dopóty nie ma równego traktowania.
  • magia 01.09.19, 21:57
    Wątpię by był jedynym niechodzacym dzieckiem w szkole, a w tej sytuacji zmiana planu może pogorszyć plan innej klasie gdzie też są niechodzace ma religie dzieci.
  • panna.z.wilka 01.09.19, 22:12
    Takie tajemnice to już dyrektor zna i jego w tym głowa, żeby było dobrze.
  • mmarrta 01.09.19, 22:23
    Właśnie wydaje mi się, że tych niechodzących uczniów to w tej szkole nie ma aż tak dużo. W poprzedniej szkole na religię nie chodziła 1/4 klasy i nie było takich problemów, a tutaj jest wiocha i trochę inaczej to wygląda. Patrzyłam na plany sześciu innych klas i tylko jedna z nich ma 2 religie w środku, a reszta ma przynajmniej jedną na pierwszej lub ostatniej lekcji. Czyli dało się.
  • jematkajakichmalo 02.09.19, 08:05
    Może w tamtych klasach tych niechodzących było dużo więcej i pod nich ułożyli plan.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • aaa-aaa-pl 01.09.19, 21:39
    Spróbuj kiedykolwiek ułożyć plan... zobaczysz ile to godzin pracy.A później ja ci zmienię ten plan - i ty ułożysz jeszcze raz.
  • izabelka55 01.09.19, 21:56
    Pewnie, że ułożenie planu nie jest proste, ale nie przesadzajmy. Ja jeszcze planu pewnego nie mam. W jednej szkole mam próbny plan w drugiej się tworzy i przez cały tydzień będzie plan tymczasowy... Z tego wynika, że dyrektorzy jeszcze trochę popracuja... Spróbuj napisać podanie, może się uda.
  • mmarrta 01.09.19, 22:26
    Może trzeba było wziąć pod uwagę potrzeby uczniów niewierzących na etapie układania planu? Mam wrażenie, że zabrakło tutaj myślenia u osoby, która plan układała. I tak się gryzę z myślami co z tym fantem zrobić.
  • panna.z.wilka 01.09.19, 22:41
    Nie gryź się, tylko pisz. Może się okazać, że to kwestia kosmetyczna - katecheta zamieni się z matematykiem na dwóch lekcjach i jedno okienko z głowy. A może nawet oba. Pisz, bo jak nie dasz znać że jest problem, to sami się nie domyślą.
  • cauliflowerpl 02.09.19, 08:07
    "Pisz, bo jak nie dasz znać że jest problem, to sami się nie domyślą."
    Heh, dokładnie. Temat wałkowany OD LAT, a i tak nie wpadli na to, żeby od razu plan ułożyć zakładając, że w każdej klasie może być dziecko nie chodzące na religię. Chociaż jak doczytałam to, co pisze la_mujer75 to mi ręce opadły.
  • 35wcieniu 02.09.19, 09:49
    No i co że się trudno układa? Ułożyło się źle, to ma tak zostać bo ciężko się zmienia? Ekstra logika.
    Ktoś ma ułożenie planu w zakresie obowiązków, prawda? Powinien ułożyć tak, żeby było dobrze, a nie byle jak i powiedzieć że ciężko było.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • anorektycznazdzira 04.09.19, 06:47
    No oczywiście, jak extra priorytetem jest, żeby ksiunc dobrodziej nie miał okienek ani za późno do roboty to faktycznie robi się pod górkę

    --
    'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
  • kotejka 01.09.19, 21:58
    e tam, ja nie walczylam, dziecko skorzystalo
    szedl w tym czasie do biblioteki i kiedy klasa uzupelniala tajemnice rozanca w cwiczeniach on odrabial wszystkie zadania, czytal aktualne czasopisma i sie luzowal
    w dni religiane mial wolne popoludnia, same korzysci smile
    w tym roku tez nie zamierzam
    ani posylac, ani wojowac smile
  • panna.z.wilka 01.09.19, 22:10
    Jednemu przyda się okienko, innemu bardziej pasuje szybciej wrócić do domu żeby zdążyć zjeść obiad przed treningiem. Czy z innego powodu. Każdemu wedle potrzeb smile
  • mmarrta 01.09.19, 22:29
    Właśnie sęk w tym, że syn nie lubi tych okienek. w szkole świetlica jest mikroskopijna, w czytelni chyba brakowało obsady i była często zamknięta. Jeszcze jakby to była jedna godzina to można zacisnąć zęby, ale dwie to trochę dużo. Inaczej to wygląda u 10-o latka, a inaczej u starszych dzieci.
  • panna.z.wilka 01.09.19, 22:45
    Wbijaj na "Nasze dzieci nie chodzą na religię". Pomożemy smile
  • mmarrta 01.09.19, 23:09
    Już wysłałam prośbę o przyjęcie do grupy, tylko tam chyba trzeba było odpowiedzieć na jakieś pytania, a mi się telefon i facebook był uprzejmy wykrzaczyć po wysłaniu prośby i tylko widziałam, że były jakieś pytania, ale nie wiem jakie i nie odpowiedziałam na nie. ale może mnie zaakceptują smile
  • pasquda77 02.09.19, 08:32
    panna.z.wilka napisała:

    > Wbijaj na "Nasze dzieci nie chodzą na religię". Pomożemy smile
    Grupa super , skorzystałam z wielu rad , po czym wyleciałam z niej i zostałam zablokowana , do dziś nie wiem dlaczego.Nikomu krzywdy nie zrobiłam , rozmawiałam jak wszyscy i na temat odpowiedni do rodzaju grupy.Kolejni admini z przerostem ego...Jedynie czym mogłam zawinić to rzadko spotykane imię i kot na zdjęciu profilowym.
  • panna.z.wilka 02.09.19, 12:22
    Przykro mi uncertain
    Nie jestem adminem.
    Jeśli nie wiesz co chodziło, być może padłaś ofiarą fejsbuka - pamiętam, że kilka miesięcy temu wyleciało z grupy kilkadziesiąt osób, zupełnie bez inicjatywy adminów. Pisały do admina i wracały. Spróbuj, może to to.
  • pasquda77 02.09.19, 12:43
    Panna , ale ja jestem zablokowana , nawet wyszukiwarka mi tej grupy nie pokazuje , więc do kogo mam napisać?
  • panna.z.wilka 02.09.19, 12:57
    Jak się do Ciebie odezwać na priv? Nie chciałabym szafować nazwiskami i linkami do profilów fb na forum.
  • pasquda77 02.09.19, 14:40
    Na gazetowego pasquda77@gazeta.pl
  • panna.z.wilka 02.09.19, 15:45
    Done, też z gazetowego.
    Choć nie widzę go folderze "wysłane"... jak nie potwierdzisz dotarcia do wieczora, to powtórzę.
  • pasquda77 02.09.19, 19:37
    Dotarło , dziękuję!
    Jutro będę się do kogoś dobijać 😉
  • fifiriffi 02.09.19, 12:57
    panna.z.wilka
    Próbuje się tam dostać, ale nie wyświetla mi tych pytań, a bez nich pewnie się nie dostanę.




    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • panna.z.wilka 02.09.19, 13:09
    Odśwież, wyczyść ciasteczka, spróbuj jeszcze raz wink
  • fifiriffi 02.09.19, 14:30
    Już robiłam to 10x

    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • marcowa_aprilla 01.09.19, 22:14
    Na fb jest grupa nasze dzieci nie chodza na religie. To skarbnica wiedzy, sa podpiete rozne pisma i wielu osobom udalo sie zmienic plan.
  • mmarrta 01.09.19, 22:29
    Dzięki! Poszukam i poczytam.
  • ultimate.strike 02.09.19, 09:42
    A dlaczego te osoby nie przygotowały jeszcze wzoru pisma o wyprowadzenie lekcji marketingu korporacji ubezpieczeń pośmiertnych KośKat na teren zarządzany przez ww. korporację? Dlacczego w państwowych szkołach zachwala się produkty konkretnej firmy? Może jeszcze lekcje Coca-coli i Hułajweja wprowadzić?

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • zawsze-w-drodze 03.09.19, 11:11

    a to jest akurat proste - konkordat.
    Trzeba było Hanno S. nie podpisywać.
    prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19980510318/O/D19980318.pdf
  • zawsze-w-drodze 03.09.19, 11:12
    Dla opornych - artykuł 12 rzeczonego konkordatu
  • escott 01.09.19, 22:21
    Ja bym oczywiście pisała pisma i wojowała dla samej zasady - religia w szkole to ponury absurd, dwie lekcje tygodniowo to obłęd, jeśli można jakkolwiek zaznaczyć, że ktoś w ogóle widzi ten absurd i usiłuje się dopominać chociaż o ten przebłysk normalności jakim jest urządzanie tego na skrajnych godzinach, to jak najbardziej należy.

    --
    Sherlockiana - blog o SH

    Forum Sherlock Holmes
  • mmarrta 01.09.19, 22:37
    To, że absurd to się zgadzam tylko ja taka raczej mało wojująca jestem i nie lubię się kopać z koniem, dlatego zapytałam czy ktoś ma takie doświadczenia, że słanie pism do szkoły cokolwiek zmieniło już po ustaleniu planu. Trochę też liczę na to, że tych dzieci niechodzących będzie w tym roku więcej. Pod koniec tamtego roku była jakaś zadyma z księdzem i podobno kilka osób się odgrażało, że wypiszą dzieci. Ale to się okaże dopiero w przyszłym tygodniu.
  • kanna 01.09.19, 23:14
    Mój nie chodzi na religię już dawno, teraz w szkole ponadpodstawowej baszo sobie ceni te wolne godzinki na wyskoczenie do sklepu z kolegami, czy odrobienie czegoś pisemnego.
    Nigdy mi nie zgłaszał tego jako problemu/.

    C hoc u niego plan się zmienia z dnia na dzień, więc religie tez jest ruchoma.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • pasquda77 02.09.19, 07:23
    Ja zanosiłam pismo ze strony równość w szkole , wywojowałam z dyrektorem zmianę jednej godziny religii , potem wtrynił WDŻ w środku planu , zadzwoniłam do kuratorium , pani kurator załatwiła sprawę raz dwa...😊
  • triss_merigold6 02.09.19, 07:39
    WDZ nie może być w środku dnia, bo rodzic ma prawo zwolnić dziecko z tych zajęć. W 8. klasie syn nie chodził, bo sprawdziłam kto jest autorem podręcznika i sorry, ale nie życzyłam sobie katolickich bredni na temat czystości serwowanych nastolatkowi.
  • pasquda77 02.09.19, 08:26
    Mój też wypisany , dlatego właśnie zrobiłam w końcu dżihad
  • fifiriffi 02.09.19, 12:59
    triss_merigold6 napisała:

    > WDZ nie może być w środku dnia, bo rodzic ma prawo zwolnić dziecko z tych zajęć
    > . W 8. klasie syn nie chodził, bo sprawdziłam kto jest autorem podręcznika i so
    > rry, ale nie życzyłam sobie katolickich bredni na temat czystości serwowanych n

    WDŻ nie może być w środku , ale lekcje religii już tak. Paranoja jakaś





    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • aerra 02.09.19, 18:34
    Z religii też rodzic ma prawo dziecko zwolnić. Ba, ma prawo wcale go nie zapisywać. A jakoś sporo ludzi uważa, że może być w środku dnia.

    (u nas i religia, i etyka i wdż na początku/końcu)

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • mmarrta 02.09.19, 22:09
    Na te brednie syn też oczywiście nie chodzi, ale one są w piątek na ostatniej lekcji, więc tutaj problemu nie ma.
  • la_mujer75 03.09.19, 00:01
    Z religii i etyki rodzic również ma prawo zwolnić. To też są zajęcia nieobowiązowe.
  • little_fish 03.09.19, 00:07
    Nie tyle ma prawo zwolnić, co ma prawo nie zapisać
  • zuleyka.z.talgaru 03.09.19, 09:21
    No własnie, te zapisy przynajmniej u nas to jakaś fikcja.
    Wczoraj pisałam do wychowawcy informacje, że syn na lekcje religii uczęszczać nie będzie. Podziękowała za info, ale tak naprawdę to powinnam dostać deklarację czy będzie chodzić czy nie.
    U nas jedna godzina na początku a jedna w środku, więc trudno, raz sobie dzieciak pójdzie do świetlicy i poczyta książkę.
  • panna.z.wilka 03.09.19, 09:38
    Też nie do końca. Oświadczenie składają tylko rodzice zapisujący. Ci od "czy nie" nie składają nic. Sam fakt, że nie złożyli wniosku o zorganizowanie religii jest wystarczającą informacją, że jednak nie.
    Tyle teoria. W praktyce, choć religia u nas w planie na końcu, to i tak od samego początku - jeszcze przed zebraniem, na którym rodzice będą mieli okazję dzieci na religię zapisać (1SP). Więc też musiałam się wychylić, że mojego młodego proszę sprowadzić do szatni po zajęciach obowiązkowych, bo na religię nie będzie chodził...
  • aerra 03.09.19, 09:39
    A skąd, żadnych deklaracji nie powinno się dostawać.
    Zapisujesz, to chodzi. Nie zapisujesz, to znaczy, że nie jest zapisany i nie chodzi.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • zuleyka.z.talgaru 03.09.19, 10:13
    Oki, no w każdym razie poinformowałam wychowawcę, że nie będzie na religiię chodzić i tyle. Niech sobie z tym radzą big_grin
  • la_mujer75 02.09.19, 07:18
    Mnie się udało w zeszłym roku wywalczyć. Plan był i najpierw usłyszałam : "Niedasię". Dyrekcja, nauczyciele byli przeciw, ale byłam mocno zdeterminowana.
    Szlag mnie trafił. Syn był w ósmej klasie. 37 godzin z religią w planie. Plan taki, że np. matematyka na 8 godzinie lekcyjnej w piątek, a religia w środę i czwartek na 3-4 godzinie.
    Było zebranie dla wszystkich rodziców z całej szkoły. Wstałam i poprosiłam, aby ze względu na trudny roki, jaki czego ósmoklasistów, proszę w imieniu rodziców o zmianę planu, aby religia była na krańcowych lekcjach, gdyż nie wszyscy na nia uczęszczają, są dzieci innych wyznań, które na swoje zajęcia muszą dojeżdżać ( akurat w klasie syna było troje dzieci innych wyznań) i ze względu na to, że czymś innym są lekcje religii, a nie matematyka na 8 godzinie w piatek, itd.
    Po dwóch dniach był nowy plan!!!! Nauczycielka, odpowiedzialna za jego układanie, na mój widok, jak chciałam jej podziękować, powiedziała tylko : "Proszę nic nie mówić, bo uduszę" smile
    I dowiedziałam się, że żadne nieobowiązkowe zajęcia nie mogą być w środku zajęć, a religia nie jest obowiązkowa. Sama dyrektorka mi to przyznała. I po cichu mówili, że są takie wytyczne, aby WF i religia były w środku zajęć, coby rodzice nie zwalniali dzieci z tych zajęć. Zwłaszcza w starszych klasach.
    Po zmianie planu - w klasie syna kolejne 6 osób przestało chodzić na religię, czyli na 25 osób 12 nie chodziło w VIII klasie.

    W pierwszych latach (klasy I-III) lekcje religii były na krańcowych lekcjach. Potem pojawiły się w środku. Długo tolerowałam to, bo syn miał w tym czasie zajęcia z psycholog i pedagogiem (ma orzeczenie). Nie był to zmarnowany czas. Od IV klasie miał zajęcia z tymi dzieciakami, które nie chodziły na religię (za zgodą ich rodziców). I były to fajne zajęcia.
    Ale w VIII klasie to była mega strata czasu. Dużo godzin, bezsensowny plan i nawet nie miałam jak wcisnąć syna na dodatkowe zajęcia u ortoptyka.

    Walcz. Nawet jak sie nie uda w tym roku, to idż pod koniec roku szkolnego i przypomnij. Może zapamietają Ciebie i w kolejnych latach dziecko nie będzie marnowało dwóch godzin. A im starsze dziecko, tym więcej będzie lekcji i czas się bedzie liczył.

    Miałam poparcie rodziców dzieci chodzących na religię, bo też uważali, że bezsensowna jest nauka na 7 i 8 godzinie takich przedmiotów,jak matematyka, fizyka, czy chamia, a religia w czasie, kiedy dzieciaki jeszcze nie są zmęczone.

  • kanna 02.09.19, 13:09
    > Plan taki, że np. matematyka na 8 godzinie lekcyjnej w piątek, a religia w środę i czwartek na 3-4 godzinie.
    Uwierz mi, matematyka MA priorytet. Ale pan od matematyki musi tez obskoczyć inne klasy, więc tak to wypada.



    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • la_mujer75 02.09.19, 23:59
    Nasza pani uczyła tylko w naszej szkole. I też się ucieszyła ze zmianu. Uwierz mi!
  • ichi51e 02.09.19, 07:42
    Poszlabym z pytaniem jakie zajecia/opieke przewiduja dla mojego dziecka w czasie 2 godzin.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mmarrta 02.09.19, 22:11
    Zapytałam i otrzymałam odpowiedź, że syn może siedzieć na świetlicy lub czytelni i np się uczyć i że nie są to bezsensowne godziny..
  • little_fish 02.09.19, 22:26
    To, czy godziny są bezsensowne, zależy od punktu widzenia...
  • mmarrta 02.09.19, 22:35
    Dla mojego syna takie okienka, które musi na siłę gdzieś przeczekać są męczące i bezsensowne i to mnie interesuje, a nie zdanie dyrektora, że wg niego nie są. Jakby takie godziny były potrzebne dzieciom między lekcjami to by były w planie dla każdego. A jakoś o dziwno nie są.
  • little_fish 03.09.19, 00:11
    Wiem. Miałam kiedyś dyskusję ze znajomym, który przekonywał mnie, że te okienka wcale nie są złe, można poczytać, odrobić lekcje itp. Zmieniło mu się, gdy córka miała godzinkę do odczekania z powodu wdż (żeby było śmieszniej, wdż był na pierwszej godzinie, ale on z powodu pracy odstawiał córkę i syna do szkoły na 8). Jak mu zacytowałam jego słowa ("nie denerwuj się, przynajmniej będzie oczytana"), to się na mnie obraził.
  • ultimate.strike 02.09.19, 10:38
    Plan lekcji:
    Poniedziałek, 8:00
    1. J. polski (obowiązkowy).
    2. Lekcja KośKatu.
    3. Lekcja Forda.
    4. Lekcja ING-Bank Śląski.
    5. Lekcja Sony.
    6. Biologia (obowiązkowa).
    Wtorek, 8:00
    1. Matematyka.
    2. WF (obowiązkowy).
    3. Strzelnica (obowiązkowa)
    4. Lekcja H&M.
    5. Lekcja KośKatu.
    6. Przysposobienie do życia w zakonie.
    7. J. polski (obowiązkowy).

    itd...

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • ultimate.strike 02.09.19, 10:39
    Szkoła nam się skomercjalizowała.

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • an.16 02.09.19, 10:47
    A w której klasie dziecko? Wydaje mi się, że w starszych klasach, w których jest dużo lekcji religia jest umieszczana na początku lub końcu, bo nawet bez niej długo siedzą w szkole. Córka jest w 7 klasie i ma religię na 7 i 8 lekcji tego samego dnia. To dwie ostatnie lekcje i jak widać przeznaczone "do odstrzału" ku mojej i córki radości.
  • slonko1335 02.09.19, 11:06
    Moja w 7 klasie-obie religie ma w środku zajęć, ba ma inne zajęcia nieobowiązkowe w środku zajęć, razem z nimi wychodzi jej 36 godzin lekcyjnych. Nie ma u nich czytelni w której mogą przeczekać, pozostaje iśc na świetlicę z maluchami gdzie warunki beznadziejne...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • an.16 02.09.19, 11:31
    U nas po odjęciu religii 32 godziny tygodniowo. Cieszy mnie to, bo pamiętam, że syn w społecznym gimnazjum miał 40crying
  • fifiriffi 02.09.19, 12:42
    Mój syn, klasa 6 ma w środku lekcji
    I miał chodzić na rano a idzie raptem dwa razy na rano

    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • cosinuss 02.09.19, 11:38
    Pestiżowo-topowe LO Warszawa, 2 klasa, 24 osoby w klasie, połowa nie chodzi na religię. Obie religie w środku. Zazwyczaj była jedna. Pewnie na jednej będzie jak zwykle etyka, druga posłuży do miłego relaksu przed geometrią smile
  • an.16 02.09.19, 16:14
    Pestiżowo-topowe LO Warszawa
    To dopiero kategoriawink Ale zmartwię cię. W tych wyjątkowych w ogóle nie ma religii.
  • cosinuss 02.09.19, 19:07
    to ironia była przecież smile
  • fifiriffi 02.09.19, 12:42
    Mnie zaraz dosłownie wysadzi w powietrze.
    Jeden zaczyna lekcje religią a drugi klasa 6 ma dwa razy religie i to w środku.
    Jak qrwa ktoś chce niech posyła dziecko do kościoła czy dalej katechetycznych a nie w szkole k...mac

    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • indra2 02.09.19, 16:07
    Ja mam to samo. Syn w sp miał prawie zawsze religie na końcu lun na początku lekcji. Teraz 1 lo i 2 religie w środku zajęć. Drugi syn w sp dalej religie na końcu jakoś się da.
  • solejrolia 02.09.19, 19:18
    Szczerze? Możesz próbować. Z tą myślą, że może się uda coś wywalczyć, a może nie.
    My od lat takie sytuacje odpuszczamy. Córka nawet polubiła te okienka. Ma czas na plotkowanie z koleżankami, czyta, idzie do barku szkolnego coś zjeść, itp.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • misterni 02.09.19, 19:29
    Też planuję poruszyć ten temat na zebraniu w czwartek. Córka ma 2 godziny na 3 i 4 lekcji we wtorki. Obecność religii w szkole to w ogóle szkodliwy absurd, zwłaszcza, że odbywają się kosztem takich przedmiotów jak biologia, chemia.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • zofijkamyjka 02.09.19, 19:36
    w klasie córki wiekszośc młodzieży nie uczęszcza na relę a i tak jest w środku bo.....nikt by już nnie chodził jakby była na skrajnych lekcjach smile

    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • mmarrta 02.09.19, 22:16
    Już wiem, że przynajmniej jeszcze jedno dziecko w tym roku rezygnuje. Czyli już jest 10% klasy. W czwartek na zebraniu się okaże czy ktoś jeszcze. Podobno szanse są ze względu na to, że ksiądz jest szurnięty (opinia innych, nie moja, bo ja go nie znam). W każdym razie po zebraniu pismo jakieś napiszę i ta druga matka podpisze je razem ze mną. Może ktoś jeszcze. Jak w tym roku nic to nie da to może chociaż w przyszłym przemknie dyrektorowi ten problem przez głowę.
  • lidek0 03.09.19, 06:24
    Gdyby to było takie proste to pewnie już taki plan by istniał. Zazwyczaj w każdej klasie jest ktoś nie chodzący na religie i planu się nie da dopasować do wszystkich - to chyba nie trudno zrozumieć. Jak ktoś nie chodzi na w-f to też plan lekcji powinni dostosować do niego?

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • slonko1335 03.09.19, 07:26
    wf jest obowiązkowy zdaje się i trzeba mieć zwolnienie lekarskie żeby nie ćwiczyć (chodzić i tak najczęściej trzeba) w przeciwieństwie do religii ....jakoś ze zorganizowaniem etyki poza planem lekcji nigdy problemu nie ma, nawet wdż musi być na końcu lub początku zajęć...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • panna.z.wilka 03.09.19, 08:43
    Da się, jeśli w przepisach pojawi się zapis, że lekcje religii mają być organizowane poza blokiem zajęć obowiązkowych. Sześciu katechetów na pół etatu zamiast trzech na cały i jakoś się to będzie kulać.
  • lidek0 04.09.19, 06:16
    Ale o tym trzeba rozmawiać z wychowawcą czy dyrekcją szkoły przed wakacjami, a nie teraz, jak zwykle stosunek roszczeniowy, nikt nic nie zrobił ale wymaga. A co roku pierdylion razy wałkowane te same wątki, nie trzeba tworzyć nowych, wystarczy wyciągnąć z archiwum smile

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • lauren6 03.09.19, 11:17
    Lepiej żeby dziecko miało okno i np odrabiało lekcję w tym czasie niż chodziło na religię i było poddawane indoktrynacji katolickiej. Zachowujesz się przyzwoicie nie zapisując dziecka na religię i walcząc, by ten michałek był na ostatniej lekcji. Nie przejmuj się forumowymi kato-szczekaczkami.
  • filga 03.09.19, 14:55
    Ty zawsze taka kulturalna jesteś czy tylko anonimowo na forum?
  • iza232 03.09.19, 12:52
    Takie sprawy załatwiałam zawsze z wychowawcą na koniec roku szkolnego a potem z dyrektorem pod koniec sierpnia, jak był tuż przed ułożeniem planu. Zapisywał sobie klasę, nazwisko dziecka i obiecywał, że zrobi wszystko co się da. I SIĘ DAWAŁO. Teraz to już musztarda po obiedzie, takie sprawy załatwia się przed a nie po. Teraz nikt ci nie będzie całego planu do góry nogami wywracał.
  • natalia.nat 04.09.19, 08:48
    Po pierwsze, nie zawsze SIĘ DA, nawet mimo interwencji i wysyłania pism.
    Po drugie, to nie tak powinno wyglądać, że rodzic musi zabiegać o to, żeby nieobowiązkowe lekcje wiary nie były w środku zajęć. To powinna być oczywistość.
    Po trzecie, jeżeli nie da się ułożyć planu tak, żeby wszystkie klasy mogły mieć religię na skrajnych lekcjach, to kryterium pierwszeństwa powinno być ustalane według frekwencji, bądź rotacyjnie: w tym semestrze jedne klasy, w następnym kolejne. Konsekwentnie.
    Nie każdy rodzic wie, jak takie rzeczy się załatwia albo ma czas i możliwości, żeby biegać do szkoły. To w gestii placówki/dyrektora jest, aby ta kwestia była rozwiązana sprawiedliwie i najlepiej dla wszystkich uczniów, a nie w oparciu o życzenie jednego rodzica.

  • iza232 04.09.19, 10:25
    natalia.nat napisała:

    > Po pierwsze, nie zawsze SIĘ DA, nawet mimo interwencji i wysyłania pism.
    > Po drugie, to nie tak powinno wyglądać, że rodzic musi zabiegać o to, żeby nie
    > obowiązkowe lekcje wiary nie były w środku zajęć. To powinna być oczywistość.
    > Po trzecie, jeżeli nie da się ułożyć planu tak, żeby wszystkie klasy mogły mieć
    > religię na skrajnych lekcjach, to kryterium pierwszeństwa powinno być ustalane
    > według frekwencji, bądź rotacyjnie: w tym semestrze jedne klasy, w następnym k
    > olejne. Konsekwentnie.
    > Nie każdy rodzic wie, jak takie rzeczy się załatwia albo ma czas i możliwości,
    > żeby biegać do szkoły. To w gestii placówki/dyrektora jest, aby ta kwestia była
    > rozwiązana sprawiedliwie i najlepiej dla wszystkich uczniów, a nie w oparciu o
    > życzenie jednego rodzica.

    Tak, oczywiście tak powinno być w państwie idealnym, ale w PL tak nie jest. Nie wiem gdzie ty żyjesz. W Najjaśniejszej wszystko jest postawione na głowie i jak rodzic sam nie zadba np. o religię, to gestię dyrektora możesz sobie wsadzić gdzieś. Religia jest w moim interesie, więc sama to załatwiam. Nie rozumiem czego rodzic ma nie wiedzieć. Dyrektor zakłada, że wszystkie albo większość dzieci chodzi na religię i nie zawraca sobie głowy ustawianem jej na końcu planu. Idzie na łatwiznę, bo tak mu wygodnie. A biegać do niego nie trzeba, bo można zadzwonić. Stracisz raptem 3 minuty.
  • natalia.nat 05.09.19, 11:11
    Bardzo dobrze wiem, gdzie żyję. Nie musisz się martwić.
    I nie mam pretensji, że ty sobie sama coś załatwiasz, tylko że kwestia religii nie jest rozwiązywana przesz szkołę/dyrektora sprawiedliwie i najlepiej dla wszystkich uczniów, i to niezależnie od nacisku kogokolwiek. A jak przyjdzie kilkoro rodziców, a wszystkim nie da się dogodzić z planem? To nie tak ma wyglądać. Kryterium pierwszeństwa powinno być ustalane według frekwencji, bądź rotacyjnie: w tym semestrze jedne klasy, w następnym kolejne.
    Dyrektor zna plany, wie jaka jest frekwencja na religii w poszczególnych klasach i nie jest jakąś wielką filozofią ułożyć pod tym kątem plany lekcji. Wiem o czym piszę. Sama poprosiłam o takie zestawienie ze szkoły mojego dziecka. Wszystkie dane zostały przeanalizowane i jako Rada Rodziców wystąpiliśmy do szkoły z propozycją rozwiązania kwestii religii w planie, dokładnie tak tak jak napisałam. I tak jest robione. Więc jak najbardziej się da.
    I u nas akurat większość uczniów na religię nie chodzi. Są takie szkoły.
  • mid.week 04.09.19, 08:04
    Mnie sie udalo. W necie sa gotowe pisma smile
  • lena2222 04.09.19, 15:04
    Znam szkołę gdzie na wniosek rodziców plan został zmieniony w innej po interwencji kuratorium. Uważam, że religia nie powinna być w środku, jest to dyskryminacja niewierzących. Nie każdy ma ochotę na okienka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka