Dodaj do ulubionych

takie malutkie chwalonko

02.09.19, 06:37
bedziemy miec swoje ule, pszczoly i miod smile
najpierw kursy, potem stawianie pierwszych domkow na okolicznych lakach i polach rzepaku
trzymajcie kciuki za niepożadlenie i za to, zebym sie nauczyla szybko dziergac woskowe swiece, ktore wielbie smile


--
Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
Edytor zaawansowany
  • anahera 02.09.19, 06:44
    Ekstra. Pochwalam.
  • solejrolia 02.09.19, 06:44
    Fajnie.
    Ostrzegam: to wciąga! smile

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • bei 02.09.19, 06:48
    😊👏🏻
    Uważaj, to hobby, które mocno wciąga😊
    Mój dziadek w krótkim czasie rozbudował pasiekę do 200 Uli-albo nawet więcej ich było. Miał 82 lata i jeszcze wszystko sam przy niej robił (a karmienie na zimę pszczół to noszenie ciężkich wiader cukru z wodą)
  • bei 02.09.19, 06:49
    Nie czytałam wypowiedzi Solej a o tym samym pomyślalam😊
  • solejrolia 02.09.19, 06:50
    smile

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • katie3001 02.09.19, 06:53
    Super! Moj maż marzy o ulach. Mieszkasz w Polsce? Jakich masz sasiadow? Uwazaj aby Ci pszczoł nie potruli.... czy w Twojej okolicy są robione opryski?
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 07:06
    smile
    to ogolnie pomysl meza
    zreszta kuzyn wlasnie sie za to wzial (Warmia), a my w Uk za nim
    wczoraj bylismy na spotkaniu zapoznawczym, potem kursy
    pierwsze ule staną na wiosne
    za domem mam.kanal, łaki, lasek, pola i takie tam wichrowe wzgorza
    byc moze ule stana wlasnie tam, a moze znajdziemy inne miejsce
    jestem.podekscytowana i bardzo, bardzo sie ciesze

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • bywszy 02.09.19, 13:09
    lilia.z.doliny napisała:
    > ...
    > za domem mam.kanal, łaki, lasek, pola i takie tam wichrowe wzgorza
    > byc moze ule stana wlasnie tam, a moze znajdziemy inne miejsce


    Szkoda, że Angole gryki nie sieją.
    A wichrowe wzgórza czym porośnięte? Mniód wrzosowy YES! smile
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 13:15
    wrzosow nie odnotowalam, ake duzo lakowych kwiatow tam kwitnie. zobaczymy, fachowcy nam doradza nahlepiej smile

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • szmytka1 02.09.19, 16:01
    Moj wojek na Warmii sie za to wzial. Jak go kilka latem ukasilo, to pogotowie trzeba bylo wezwac. Uwazaj na siebie.
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 16:08
    bede smile

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • kosmos_pierzasty 02.09.19, 07:09
    Świetny pomysł smile Trzymam kciuki.
  • czarniejszaalineczka 02.09.19, 07:23
    gratki smile


    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • pani-nick 02.09.19, 09:48
    Super!!! 👍👏
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 09:51
    dzieki za cieple slowa smile
    to jest odzywcze i pomicne

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • jak_matrioszka 02.09.19, 09:52
    To takie malutkie zazdroszczonko z mojej strony 😍
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 09:58
    jak malutkie, to niech ta!

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • rosapulchra-0 02.09.19, 11:13
    Daj znać, kiedy można przyjechać na degustację. Miodu, nie pszczół wink

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 12:58
    no wiesz- prawdziwy facet nie jw miodu; prawdziwy facet zuje pszczoly
    wiec chlop moze sie wykazac na tej degustacji

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • jak_matrioszka 02.09.19, 15:11
    A prawdziwy kot żuje pszczołe tylko raz. A potem najpierw sprawdza kolorystyke latajacych zabawek wink
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 15:31
    tru big_grin

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • bergamotka77 02.09.19, 11:45
    Współczuję bo nienawidze owadów wszelakich.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 02.09.19, 11:45
    Nie lubię tez miodu.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • simply_z 02.09.19, 12:20
    no i..? ktos ci kaze zakladac ule?
  • yuka12 02.09.19, 12:40
    Czemu mnie to nie zdziwiło 🤔?

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 12:57
    ale wspolczujesz, ze robie cos, co chce i lubie, bo ty tego nie lubisz? jest ro zdumiewajaca pycha, niespotykana big_grin

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • yuka12 02.09.19, 12:45
    Gratuluję i nieśmiało proszę, gdybyś miała kontakt do kogoś hodującego murarki (mason bees), byłabym wdzięczna za kontakt.
    Jedyna firma, która znalazłam online, wypożycza roje, później trzeba je odsyłać, a ja bym po prostu chciała spróbować w przyszłym roku, czy w ogóle się u mnie uda.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 12:55
    kochana, od marca to ja bede szpec od rojow, wiec z duma wyglosze wyklad. a o murarkach to juz w ogole

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • palczak.madagaskarski 02.09.19, 13:21
    Jaka firma wypożycza roje murarek? Pierwsze słyszę big_grin Kokony murarek można kupić w okresie zimowo-wiosennym, bez żadnego problemu, nawet na allegro. Swoją drogą, jeśli nie potrzebujesz ich do celów "rolniczych" (do zapylania w sadzie), tylko dla frajdy, to można też postawić sam pusty "owadzi hotel" (w internecie jest mnóstwo przepisów do zrobienia samemu, można też kupić, ale kupne bywają kiepskie i/lub o kiepskim stosunku jakości do ceny) i sprawdzić, co się zagnieździ w nim na dziko. W Polsce mamy około 470 gatunków pszczół (choć nie wszystkie gnieżdżą się w takich hotelach), a także sporo samotnych os, które też mogą w takim domku zamieszkać (bez obaw, podobnie jak pszczoły, takie osy nie żądlą w obronie gniazda, więc są zupełnie bezpiecznymi lokatorami).
  • yuka12 02.09.19, 13:24
    Mieszkam na Wyspach 😊.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • yuka12 02.09.19, 13:23
    Przypomnę się w lutym 😁.
    Ps. Zamówiłabym te murarki w Polsce, ale w zw. z Brexitem szukam lokalnie 😉.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 13:31
    spx, do uslug ( obejrzalam wczoraj fil szkoleniowy o zlewaniu miodu i juz wlasciwie jestem mistrzem)

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • yuka12 02.09.19, 13:55
    Osoby z dalszej rodziny w Polsce mają pasiekę od kilku lat jako dodatkowe zajęcie/hobby i dobrze im idzie 😀. Rozbudowują się.
    A miód mają re-we-la-cyj-ny.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • palczak.madagaskarski 02.09.19, 13:33
    Zamawianie murarek w Polsce i wywożenie za granicę jest baaardzo złym pomysłem. Ogólnie rzecz biorąc, z przewożenia zwierząt czy roślin na duże odległości mogą wyniknąć takie sytuacje, jak zawleczenie gatunku, który stanie się inwazyjny (np. importowana ze Stanow nawłoć kanadyjska, która teraz zarasta wszystkie możliwe łąki i wypiera rosnące tam rośliny), albo zmieszanie pul genowych z różnych populacji danego gatunku, co dla tego gatunku może być niekorzystne (bo np. lokalne populacje są przystosowane do konkretnych warunków środowiska, a mieszańce radzą sobie gorzej), no i tracimy cenną różnorodność. Z murarkami jest ciekawa sprawa, że samce w różnych regionach wykonują inny rodzaj "tańca godowego" i np. samiec z Niemiec nie dogada się z samicą z Wielkiej Brytanii. www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0960982215010751
    Jeżeli chcesz sobie pohodować pszczoły, to zainteresuj się stowarzyszeniem BWARS (Bees,Wasps and Ants recording society), oni się zajmują dzikimi błonkówkami i sądzę, że są tam ludzie, którzy doradzą, jak rozpocząć przygodę z pszczołami bez szkody dla środowiska. Aha, macie tam na Wyspach trochę mniej niż my, bo tylko 275, gatunków.
  • yuka12 02.09.19, 13:47
    Toteż właśnie chcę się skoncentrować na zasobach lokalnych. I nie chce nic na razie hodować, bo nie mieszkam jak konwalka wśród łąk tylko w zagłębiu miasteczek z przewagą betonowych ogródków. Jednakże mam zielony ogród, niedaleko kończy się miasteczko i zaczynają pastwiska- murarki mogłyby dać radę w odróżnieniu od typowych pszczół miodnych (których tu dramatycznie brakuje). Przede wszystkim chciałabym sprawdzić, czy w ogóle wystarczy pokarmu choćby dla tych murarek. O innych błonkoskrzydłych nawet nie myślę ze względu na sąsiedztwo (dzieci, ludzie starsi) i ogólnie dookólny brak zainteresowania naturą jako taką.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • palczak.madagaskarski 02.09.19, 14:48
    Ale wiesz, że wszystkie błonkoskrzydłe, które mogą zamieszkać w "hotelu dla owadów" (pomijam ewentualny przypadek zbudowania sobie gniazda przez klecanki gdzieś na obudowie takowego domku, no ale one potrafią i w skrzynce na listy się zagnieździć, więc to nie ma nic wspólnego z owadzim hotelem jako takim), są zupełnie niegroźne dla osób starszych, dzieci, zwierząt i wszystkich innych? Bo są samotne, w odróżnieniu od społecznej pszczoły miodnej, i nie bronią gniazd. Nawet ich mogą nie zauważać smile A o hodowli pisałam właśnie w kontekście dzikich pszczół - jeżeli zdobędziesz kokony murarek, to jak najbardziej będzie hodowla, chociaż mniej absorbująca niż miodnych wink No, jeśli postawisz hotel i zasiedlą dzicy lokatorzy, to trochę mniej, ale w sumie kwestia nazewnictwa. Owady żyją nie tylko w dzikich ostępach i w miastach (nawet tych dużych, "betonowych") również są. Tam szczególnie potrzebują pomocy w postaci dbania o miejsca, gdzie mogą coś zjeść: wszelkiego rodzaju łąki kwietne, ogrody, ale również zwykłe balkony, odpowiednio "ukwiecone". Tu w Polsce coraz popularniejsze robi się zakładanie miejskich pasiek, w dużych miastach na dachach budynków stawia się ule. Więc da się wszystko, tylko właśnie trzeba o tych kwiatach pamiętać. No i pryskanie środkami owadobójczymi, jak mszyce się gdzieś wdadzą, też wtedy raczej odpada, żeby sobie pszczółek nie podtruć.
  • palczak.madagaskarski 02.09.19, 14:50
    Heh, ale napisałam wink

    > Nawe
    > t ich mogą nie zauważać smile

    Chodziło mi o to, że osoby starsze, dzieci itd mogą nie zauważać, że w pobliżu mieszkają pszczoły, a nie że pszczoły nie zauważają swoich gniazd big_grin
  • yuka12 02.09.19, 15:36
    Kwiaty mam, różnorodne, miododajne i przez cały rok. Ale owadów jest tu generalnie mało, w tym roku po raz pierwszy odwiedził nasz ogród pasikonik. Pomimo kilku krzaków lawendy i szałwii rosyjskiej pszczół też widziałam niewiele. Jak juz pisałam na innym forum, w okolicy nie ma pól uprawnych i sadów, a ludzie tutaj w dużej części wolą ogrody bezobsługowe (pewnie starzejąca się populacja też ma znaczenie).

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 14:49
    ja w sumie tez betony dookola
    tylko obok mnie, szczesliwie, sa takie zielone przestrzenie, kozki, konie, owce, krowy...

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • palczak.madagaskarski 02.09.19, 14:53
    Miodne latają stosunkowo daleko, ale dzikie zwykle trzymają się w promieniu kilkuset metrów od gniazda (i to raczej np 200 niż 800), więc w takich betonach szczególnie ważne jest to o czym pisałam wyżej - jakieś przestrzenie z kwitnącymi roślinami, choćby balkon albo kawałek niekoszonego trawnika, niechby i małe, ale żeby były.
  • bywszy 02.09.19, 14:57
    yuka12 napisała:

    > ...
    > O innych błonkoskrzydłych nawet nie myślę ze względu na sąsiedztwo (dzieci,
    > ludzie starsi) i ogólnie dookólny brak zainteresowania naturą jako taką.

    Aż bolesne jest to, co napisałaś. Brak zainteresowania naturą? Trudno uwierzyć. uncertain
  • yuka12 02.09.19, 15:29
    Ogrody się zdarzają😀 typu równiusieńki trawniczek z wczesnowiosennymi kwiatkami i krzakiem hortensji i tujami jako żywopłot. Ewentualnie ten sam trawniczek z juką na środku. Jeżeli w ogóle jest ten trawniczek i tuje i juka.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • solejrolia 02.09.19, 23:40
    Tuje w UK? :-o


    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • yuka12 03.09.19, 01:15
    Bardzo popularne, od lat i nadal.


    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • solejrolia 03.09.19, 06:13
    Popularne ?
    Nie widuje w uk tui. Są cyprysiki Leylanda, i cisy, i oczywiscie lisciaste zywoploty bukszpany, laurowiśnie, trzmieliny, ligustry, etc, ale tak zwanej tujozy nie zauważyłam.
    No ale może nie znam się.

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • bywszy 03.09.19, 09:30
    solejrolia napisała:
    > ...
    > ... oczywiscie lisciaste zywoploty bukszpany, ...

    Już niedługo. Cydalima. tongue_out

    > laurowiśnie, trzmieliny, ligustry, etc,

    Podobno tych też się gadzina czepia, kiedy już bukszpany zeżre. sad

  • yuka12 03.09.19, 11:55
    Jak bywasz na bogatszym połud.-wschodzie, to może nie widujesz. Nie napisałam, że są w każdym ogródku, ale w wielu ogrodach mojej prowincji- zarówno w moim 60- letnim jak i w niedawno kupionym domu ktoś posadził szpalerek przy płocie. W nowo wybudowanych osiedlach fakt tuji (tui?) nie uświadczysz smile.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • bywszy 02.09.19, 13:36
    yuka12 napisała:

    > Gratuluję i nieśmiało proszę, gdybyś miała kontakt do kogoś hodującego murarki
    > (mason bees), byłabym wdzięczna za kontakt.
    > Jedyna firma, która znalazłam online, wypożycza roje, później trzeba je odsyłać
    > , a ja bym po prostu chciała spróbować w przyszłym roku, czy w ogóle się u mnie
    > uda.

    A kontakt z Bolandy nie może być? W styczniu ogłaszał się jakiś sprzedawca kokonów (500 szt. za 50 zł). Cena do przeżycia. klik
    Są też poradniki dla wannabe-hodowców. smile

    Ale naród w tym kraju jakiś dziwny - po wpisaniu "pszczoły mu" Google uzupełnia "tanty". tongue_out
  • bywszy 02.09.19, 13:41
    Oczywiście zacząłem pisać, przerwałem, poszedłem, powróciłem, dokończyłem, wysłałem.
    Oczywiście nie sprawdziwszy.
    (imiesłów przysłówkowy uprzedni - nie wiem kto te nazwy wymyśla tongue_out)
  • yuka12 02.09.19, 13:52
    Tłumaczę- mieszkam w UK. Jak wyobrażasz sobie import pszczół po Brexicie (nawet pomijając powyższe uwagi palczaka)?

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • bywszy 02.09.19, 14:52
    W tym PS to ja próbowałem się wytłumaczyć.
    Że gdybym przed wysłaniem sprawdził, co w międzyczasie przyrosło w wątku, to bym się w ogóle nie odzywał.
  • kosheen4 02.09.19, 13:49
    Gratuluję serdecznie. Mam podobny plan na przyszły rok. Czas odkurzyć papiery i zacząć być pszczelarzem.

    --
    Mecz Real Madryt-Surreal Madryt zakończył się wynikiem 1:ryba.
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 14:47
    odkurzyc? znaczy gadam z fachurą!

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • kosheen4 02.09.19, 17:29
    tylko troszeczkę. kilka lat temu zrobiłam kurs pszczelarski i mam tytuł robotnika wykwalifikowanego.
    robotnik wykwalifikowany ale niepraktykujący sad ale sytuacja życiowa może pozwoli mi w przyszłym roku założyć ponownie kapelusz pszczelarza.

    --
    Mecz Real Madryt-Surreal Madryt zakończył się wynikiem 1:ryba.
  • bywszy 03.09.19, 09:32
    lilia.z.doliny napisała:

    > odkurzyc? znaczy gadam z fachurą!

    No, niewię... Prawdziwy fachura podkurza! tongue_out
  • lilia.z.doliny 03.09.19, 09:43
    tru!

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • kosheen4 03.09.19, 13:43
    podkurza pszczoły, ale żeby papiery? wink

    --
    Mecz Real Madryt-Surreal Madryt zakończył się wynikiem 1:ryba.
  • bywszy 03.09.19, 13:50
    Jako fachurze, powinny ci się były pomylić przedrostki. Bezwiednie. smile
  • kosheen4 03.09.19, 14:02
    iii, słaby ze mnie praktyk, niestety moje najbliższe spotkanie z pasieką w ciągu ostatnich kilku lat miało miejscepodczas oglądania filmu 'Złoto Uleego' wink

    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • kebabbathehutt 02.09.19, 14:22
    Super pomysl! Powodzenia smile

    --
    Opinia jest jak dooopa, kazdy swoja ma.
  • boogiecat 02.09.19, 15:16
    bardzo dobry pomysl, przygotuj sie na dosc duzo roboty
    trzymam kciuki glownie za pszczolki, nam dwie zimy pod rzad bardzo duzo pozdychalo

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 15:30
    nie lubie sad
    ale tutaj mamy dobry support, wiec wierze w powodzenie
    bardzoa, ale to bardzo promuje sie adopcje, gratyfikuje ule hobbystyczne, zaoraszacw szeregi pszczelarskie
    dla mnie temat npwy, wuec slucham i ogladam z zachwytem pierwszaka
    i mysle juz o moich swiecach bez toluenu, ktore bede rozdawac znajomym, chca czy nie ( teraz tak wciskam fioletowe woreczki z suszem lawendowo- różanym; moze komus podeslac takie pachnidelko do szuflady?)

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • yuka12 02.09.19, 15:37
    Mam własną lawendę i zaczęlam z niej korzystać 😁.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • lilia.z.doliny 02.09.19, 15:57
    korzystaj smile
    fajne jest takie coś: ladny sliok wypełniasz demerarą, a do środka wkladasz zasuszone krotkie galazki lawendowe z kwiatem. to sobie stoi i nabiera mocy. i wyglada. mozna taki cukier uzyc np do wypiekow)

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • czekoladazkremem 02.09.19, 15:43
    Też mieliśmy kilka uli - już nie mamy - za dużo roboty, a doba ma tylko 24 godziny. Ale jak ktoś ma czas to bardzo fajna sprawa.
  • skat_0 02.09.19, 20:56
    Gratulacjesmile i pomyślności, moj maz ma 6 rodzin, dzis właśnie rozpoczął zbiór, ja się nie tykam, bom uczulona, ale miodek mamy pierwsza klasa 😋
  • lilia.z.doliny 03.09.19, 14:01
    a co robicie zcwoskiem? wydaje mi sie, ze grzech wyrzucac
    pomijam.fakt, jak to sie bosko ugniata, hmmmm

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • yuka12 03.09.19, 16:43
    Można zjeść 😂. Kiedyś wujek poczęstował mnie miodem na plastrach i ja z tym miodem wciągnęłam też wosk. Nieźle mnie wtedy przeczyściło 🤣.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • hanusinamama 03.09.19, 13:45
    Trzymam kciuki i zazdraszczam smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka