Dodaj do ulubionych

Homoseksualizm a geny - najnowsze badania naukowe

02.09.19, 10:57
W tym tygodniu w jednym z najbardziej prestiżowych czasopism naukowych - Science ukazał się artykuł na temat powiązań genetycznych z zachowaniami homoseksualnymi.
Przebadano (zsekwencjomowano) genomy (DNA lub zestaw genów) prawie pół miliona ludzi pochodzenia europejskiego z USA, Wielkiej Brytanii i Szwecji w poszukiwaniu zmian w DNA (polimorfizmow pojedynczych nukleotydow zwanych SNP). Korelowano te zmiany z ankietami na temat zachowań homo czy heteroseksualnych.
Wykryto kilka wariantów korelujących z zachowaniami homoseksualnymi głównie u mężczyzn. Oznacza to, że u niektórych ludzi homoseksualizm jest wrodzony i uwarunkowany genetycznie. Na podstawie tych wariantów genetycznych nie można natomiast przewidzieć orientacji seksualnej danego człowieka. Uwaga, warianty genetyczne to nie są mutacje czyli warianty nieprawidłowe, często chorobotwórcze. Także nie można w oparciu o te badania nazywać homoseksualizmu chorobą.
Jak myślicie, czy tego typu wiadomości ulatwią akceptacje osób niehetoronormatywnych? Czy zmienia wasze zdanie na temat akceptacji gejow i lesbijek?

Komentarz po polsku: wyborcza.pl/7,75400,25146270,homoseksualizm-wrodzony-czy-nabyty.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy

artykul źródłowy w Science: science.sciencemag.org/content/365/6456/eaat7693

Popularnonaukowy komentarz w Science www.sciencemag.org/news/2019/08/genetics-may-explain-25-same-sex-behavior-giant-analysis-reveals

Naukowy komentarz: science.sciencemag.org/content/365/6456/869
Edytor zaawansowany
  • mamablue 02.09.19, 11:24
    Ale czemu ma służyć ten wątek? Geje byli, są i będą. Wśród wszystkich ludzi i profesji, wśród księży, lekarzy, operatorów dźwigu i polityków. Nie czuję się uprawniona do dywagowania, dlaczego. Jakie to ma znaczenie?
    Ludziki, zacznijcie traktować homoseksualizm zwyczajnie, zaakceptujcie jego istnienie i nie zawracajcie głowy.
  • sylwiastka 02.09.19, 13:06
    To wątek o walorach edukacyjnych, prezentujący wyniki nowych zakrojonych na szeroką skalę badań naukowych. Naukowcy, w tym ja, prócz zgłębiania tajników biologii, genetyki oraz zachowań także popularyzują wiedzę.
    Ma to duże znaczenie dla społeczeństwa, które debatuje na temat tolerancji, akceptacji oraz wszystich ludzi, których interesuje podłoże własnej seksualności. Genetyczne, a wiec wrodzone podłoże może z jednej strony wytracić argumenty o tym, że "propagujac" homoseksualizm sprawia się, że inni stają się homoseksualistami. Może też z drugiej strony narażać osoby posiadające warianty skorelowane z zachowaniami homoseksualnymi na dalszą dyskryminację i stygmatyzację.
  • sundace46 02.09.19, 13:53
    mamablue napisała:

    > Ale czemu ma służyć ten wątek?

    Też mnie to intryguje, z każdym wpisem autorki coraz bardziej.
  • 1matka-polka 02.09.19, 19:33
    Normalnie postanowiła przytoczyć najnowsze badania, gdyż jest naukowcem. Ale że nie pieje w zachwycie, tylko po prostu opisuje san rzeczywisty, to już się wam strasznie nie podoba. I na przykładzie tego wątku doskonale widać na czym miedzy innymi polega ideologia LGBTQ, na tym, ze nie można sobie normalnie podyskutować na temat homoseksualizmu.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • 1matka-polka 02.09.19, 19:26
    "Ludziki, zacznijcie traktować homoseksualizm zwyczajnie, zaakceptujcie jego istnienie i nie zawracajcie głowy. "
    Bo ty tak chcesz?

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • al_sahra 02.09.19, 20:32
    mamablue napisała:

    > Geje byli, są i będą. Wśród wszystkich ludzi i p
    > rofesji, wśród księży, lekarzy, operatorów dźwigu i polityków. Nie czuję się up
    > rawniona do dywagowania, dlaczego. Jakie to ma znaczenie?

    Są tacy wścibscy ludzie, zwani naukowcami, którzy chcą wytłumaczyć istnienie różnych zjawisk, np. skąd się biorą pioruny (które przecież były, są i będą), albo czy prędkość światła jest ograniczona (światło też było, jest i będzie), albo jak fenotyp jest uwarunkowany przez genotyp (a przecież wśród ludzi zawsze byli np. wysocy i niscy i po co nam wiedzieć, czy to jest uwarunkowane genetycznie).

  • anahera 02.09.19, 11:26
    Radze przeczytac artykul w oryginale, jak ktos nie chce calosci to chociaz Discussion. Nadinterpretujesz. Autorzy zreszta udzieli kilku wywiadow ktore tez warto przeczytac w razie watpliwosci.
  • sylwiastka 02.09.19, 12:58
    Przed zalinkowaniem przeczytałam, mam dostęp do całości. Gdzie zarzucasz mi nadinterpretacje?
    Zacytuje główny wniosek autorów
    Same-sex sexual behavior is influenced by not one or a few genes but many. Overlap with genetic influences on other traits provides insights into the underlying biology of same-sex sexual behavior, and analysis of different aspects of sexual preference underscore its complexity and call into question the validity of bipolar continuum measures such as the Kinsey scale. Nevertheless, many uncertainties remain to be explored, including how sociocultural influences on sexual preference might interact with genetic influences. To help communicate our study to the broader public, we organized workshops in which representatives of the public, activists, and researchers discussed the rationale, results, and implications of our study.
  • anahera 02.09.19, 13:11
    O, to sie zdebko nie zgadza z Twoja interpretacja ze cyt. "u niektórych ludzi homoseksualizm jest wrodzony i uwarunkowany genetycznie" :
    We identified genome-wide significant loci associated with same-sex sexual behavior and found evidence of a broader contribution of common genetic variation. We established that the underlying genetic architecture is highly complex; there is certainly no single genetic determinant (sometimes referred to as the “gay gene” in the media). Rather, many loci with individually small effects, spread across the whole genome and partly overlapping in females and males, additively contribute to individual differences in predisposition to same-sex sexual behavior. All measured common variants together explain only part of the genetic heritability at the population level and do not allow meaningful prediction of an individual’s sexual preference.

    W wywiadach autorzy rowniez zaznaczaja zeby nie wyciagac takich wnioskow jak Twoje.

    Ale jesli watek zalozylas z konkretna agenda to jasne - hulaj dusza. Wiekszosc forumek i tak badan nie przeczyta.
  • sylwiastka 02.09.19, 13:22
    OK blad w tlumaczeniu, nie uwarunkowany a to, że podloze genetyczne ma wplyw na orientacje seksualną.
    Napisali, że nie jest to cecha jednogenowa, ale tego nie twierdze, podkreśliłam też, że na tej podstawie nie można przewidzieć orientacji danej osoby.
  • kryzys_wieku_sredniego 02.09.19, 13:08
    Ale że wczesniej myślalaś, że oni tak z premedytacją, budzą się któregoś dnia i myślą sobie ... Od dziś będę gejem.
    A jak myślisz dlaczego wielu ludzi nie może się pogodzić, ze ich syn, ich córka? Bo wiedzą że będą osądzać pokolenia i doszukiwać się prapra ciotek i wujków ze skłonnościami - take życie.
  • sylwiastka 02.09.19, 13:18
    Wcześniej były jedynie przesłanki powiązujące genetykę z orientacją seksualną (np badania bliźniąt). Nie wykryto natomiast jakie dokładnie zmiany w genomie oraz w których genach mogą być powiązane. teraz po raz pierwszy wykazano taki związek i to z kilkoma genami (a raczej polimorfizmami w obrębie kilku regionów DNA).
    Nie liczy się co ja myślałam, ale co pokazują badania na naprawdę dużej grupie ludzi.
    Teorii nt orientacji seksualnej jest wiele, np dotycząca warunków i stężeń hormonów w macicy (wtedy to cecha wrodzona, ale nie uwarunkowana genetycznie) lub przebiegu dojrzewania (ani wrodzona, ani genetyczna).
  • woman_in_love 02.09.19, 13:11
    a to jasny dowód na to, że nie istnieją. To wymysł lewackich naukowców, chcących wprowadzić eutanazję i in-vitro.

    Owszem, jesteśmy podobni np. do rodziców, ale to wynik działania Ducha Świętego. A oczywistym jest, że Duch Święty by nikogo gejem nie uczynił. Amen.

    Za to gejostwem można się zarazić i go nabyć. Najczęściej dotyka to młodych ludzi chodzących na religię, zostających ministrantami, idących do seminarium/zakonu.
  • 1matka-polka 02.09.19, 19:25
    "Oznacza to, że u niektórych ludzi homoseksualizm jest wrodzony i uwarunkowany genetycznie. "
    A u niektórych nie?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • polibude 02.09.19, 20:25
    To tylko potwierdza że to poważne zaburzenie na poziome właśnie genetycznym. Jak zespół Downa czy inne zespoły.
    To oczywiście nie są choroby ale abbercje.
    Nie, nie jest to normalne, bynajmniej
  • asia-loi 02.09.19, 20:32
    polibude napisała:

    > To oczywiście nie są choroby ale abbercje.


    Homoseksualizm to biologia.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • 1matka-polka 02.09.19, 21:18
    Tak, swiat istot zywych opisuje nauka zwana biologią🙄

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • al_sahra 02.09.19, 20:24
    Ja poprzednio linkowałam te badania (wtedy nie było jeszcze publikacji, tylko doniesienie na konferencji ASHG), ale dowiedziałam się, że się nie znam i że to propaganda ”naukowa” smile.

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,168489976,168489976,Ojciec_Szustak.html?p=168494297

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,168489976,168489976,Ojciec_Szustak.html?p=168494548
  • polibude 02.09.19, 20:26
    Homofilia to zaburzenie właśnie pokroju wszystkich filii czyli niestety pedofilii tez😔🤢
  • 1matka-polka 02.09.19, 21:16
    Nie odpowiedzialas na kwestie ppstawione przez dramatike. A teraz sie zalisz, mnie tez zal, ze nikomu nie mozna wierzyc, nawet prestizowym pismom naukowym typu Science😔

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • katriel 02.09.19, 22:09
    > Jak myślicie, czy tego typu wiadomości ulatwią akceptacje osób niehetoronormatywnych?

    Szczerze mówiąc, powątpiewam. Tzn. niespecjalnie sobie potrafię wyobrazić człowieka, dla którego te nowe wyniki badań będą miały faktycznie istotne znaczenie w kształtowaniu jego poglądów i postawy wobec homoseksualizmu i homoseksualistów. Tępy homofob z uprzedzeniami zamiast poglądów zapewne zignoruje zalinkowane doniesienia, bo i tak nie jest w stanie ich zrozumieć. A ktoś, kto jest w stanie je przeczytać ze zrozumieniem, to wcześniej też raczej uważał, że homoseksualizm to nie jest coś, co się wybiera, tylko coś, co się ludziom przytrafia - bo taki był generalny konsensus nawet bez najnowszych dowodów. Przy czym, oczywiście, z genetycznego uwarunkowania skłonności homoseksualnych (w zalinkowanym badaniu estymowanych przez zachowania) nijak nie wynika pozytywna moralna ocena tych homoseksualnych zachowań. To są dwie niezależne sprawy. Można być przekonanym, że homoseksualistą człowiek się rodzi i nic nie może na to poradzić, a jednoczesnie uważać, że akty homoseksualne są z natury niemoralne i nieszczęśnik z taką orientacją powinien się mimo wszystko od nich powstrzymać i - cóż, trudno - obyć się w ogóle bez seksu. Można też na odwrót: wierzyć (choć to dziwne), że homoseksualiści sami sobie orientację wybrali, a jednocześnie uważać, że skoro tak lubią, to niech im będzie, nikomu to nie szkodzi.
    (Chyba niechcący napisałam jakieś wyznanie wiary etycznego antynaturalisty. No cóż, trudno.)


    --
    My hovercraft is full of eels.
  • al_sahra 02.09.19, 22:26
    Dobrze napisane i zgadzam się w 90% smile.

    > z genetycznego uwarunkowania skłonności homoseksualnych (w zalinkowanym badaniu estymowanych przez zachowania) nijak nie wynika pozytywna moralna ocena tych homoseksualnych zachowań

    Patrząc z racjonalnego punktu widzenia rzeczywiście nie wynika, ale akurat miałam okazję dyskutować z osobami, które są skłonne tolerować (bo ciągle nie akceptować) zachowania homoseksualne, jeśli ktoś je przekona, że to wrodzone skłonności, a nie wybór. Ma to coś wspólnego z wiarą w Szatana i wolną wolę (jako możliwość wyboru między Szatanem a Bogiem). Więc dla małego procentu religijnych homofobów takie badania robią różnicę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka