Dodaj do ulubionych

Przyjęcie do szpitala -live

02.09.19, 13:36
Zabieg planowany. Zapisana byłam tydzień temu. Nie przyjęli bo nie ma przyjęć na ortopedię. Przepisali na dziś.
Dziś przyjechałam o 9. W poczekalni dziki, kłębiący się tłum. Najpierw 1,5 h czekałam, żeby się zarejestrować. Potem obowiązkowa wizyta u ortopedy kwalifikującego ostatecznie na oddział. Ortopeda zszedł z soru o 11 i właśnie poszedł, bo sor pełen ludzi a on obsługuje niemal pół szpitala.
Zostało nas 6 osób. Ponoć po 15 ma przyjść drugi lekarz ale w sumie nikt nie wie co i jak bo izbę przyjęć zamykają o 15...



--
http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
Edytor zaawansowany
  • alpepe 02.09.19, 13:38
    przeżyjesz.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • tojamarusia 02.09.19, 13:41
    To wiem. Chciałabym jeszcze zostać przyjęta na oddział..

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • z_lasu 02.09.19, 17:15
    big_grin
  • tryggia 02.09.19, 13:54
    To wymyśl jakieś rozwiązanie.

    --
    Hope
  • 45rtg 02.09.19, 14:09
    tryggia napisała:

    > To wymyśl jakieś rozwiązanie.

    Proszę bardzo. Pacjentowi z planowanego przyjęcia określa się godzinę przyjścia do szpitala i o tej godzinie przyjmuje się jego ubrania do przechowalni, przebiera w piżamkę i wprowadza na oddział, gdzie już czeka łóżko. To wszystko, nic więcej nie potrzeba.
    Aha. I tak się ogranizuje pacjentowi posiłki, żeby nie czekał jak łoś 30 godzin na operację bez jedzenia, przy głupkowatych komentarzach piguł, że to tylko dla niego lepiej. Bo miał przyjść na czczo, a na śniadanie szpitalne się już nie załapał.
  • mary_lu 02.09.19, 17:32
    ...Proszę bardzo. Pacjentowi z planowanego przyjęcia określa się godzinę przyjścia do szpitala i o tej godzinie przyjmuje się jego ubrania do przechowalni, przebiera w piżamkę i wprowadza na oddział, gdzie już czeka łóżko...

    A w tym łóżku czeka starsza pani nieodebrana przez rodzinę, oczekująca aż zwolni się łóżko w jakimś dps. Drugi pacjent z planówki, w piżamce, tez stoi zbaraniały nad łóżkiem, w którym leży człowiek po wypadku. Nad trzecim pacjentem, który musiał mieć nagłą reoperację, czeka zdziwiony, przebrany w pasiaste galotki i koszulkę kolejny pacjent skierowany przez naszego 45 rtg.
    Cóż za strata dla SŁUŻBY zdrowia, że tam nie pracujesz. Rozwiązałbyś wszystkie problemy, do tego przynosiłybyś łóżka z domu i pracował 24/7. I jeszcze z uśmiechem na twarzy, pełen misji i empatii. A żona Twa u Twego boku, smarowałaby masełkiem chlebek własnoręcznie upieczony i rozdawała niezaprowiantowanym pacjentom.
  • 35wcieniu 02.09.19, 17:38
    Jakim sposobem w niektórych szpitalach da się to zorganizować, a w innych nie?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • mary_lu 02.09.19, 18:02
    W niektórych szpitalach jeszcze dzięki zbiegowi kilku czynników, udaje się utrzymać minimalne normy zatrudnienia. To tam odszedł personel z miejsc, w ktorych wszystko się rozsypało. Niekoniecznie musi być to dobre zarządzanie, np. może to być dobry dojazd.
  • 45rtg 02.09.19, 23:54
    mary_lu napisała:

    > W niektórych szpitalach jeszcze dzięki zbiegowi kilku czynników, udaje się utrz
    > ymać minimalne normy zatrudnienia. To tam odszedł personel z miejsc, w ktorych
    > wszystko się rozsypało. Niekoniecznie musi być to dobre zarządzanie, np. może t
    > o być dobry dojazd.

    I co, ten personel, co się cudem uchował, wyp*erdala za drzwi tę babuleńkę z Twojej "argumentacji"?
    Bo jeżeli nie, to odpowiedziałaś zupełnie nie na temat.

  • merces 03.09.19, 07:36
    Byłam w szpitalu 5 lat temu, przyjęcie planowe wygląda dokładnie tak samo jak opisuje autorka wątku. O "minimalnym zatrudnieniu " nikt jeszcze wtedy nie mówił.
  • 45rtg 02.09.19, 23:52
    mary_lu napisała:

    > ...Proszę bardzo. Pacjentowi z planowanego przyjęcia określa się godzinę przyjś
    > cia do szpitala i o tej godzinie przyjmuje się jego ubrania do przechowalni, pr
    > zebiera w piżamkę i wprowadza na oddział, gdzie już czeka łóżko...
    >
    > A w tym łóżku czeka starsza pani nieodebrana przez rodzinę, oczekująca aż zwoln
    > i się łóżko w jakimś dps. Drugi pacjent z planówki, w piżamce, tez stoi zbarani
    > ały nad łóżkiem, w którym leży człowiek po wypadku. Nad trzecim pacjentem, któr
    > y musiał mieć nagłą reoperację, czeka zdziwiony, przebrany w pasiaste galotki i
    > koszulkę kolejny pacjent skierowany przez naszego 45 rtg.

    Tak jest, o tym dokładnie mówiłem. Opuszczamy spodnie do kostek i tupiemy drewniakami w kółko mamrocząc "nic sie nie da zrobić". Bo nie istnieją statystyki, nie istnieją oszacowania, nie istnieją nawet zeszyty z zapisanymi terminami, nic nie istnieje, tylko jest Specyfika.

    > Cóż za strata dla SŁUŻBY zdrowia, że tam nie pracujesz. Rozwiązałbyś wszystkie
    > problemy, do tego przynosiłybyś łóżka z domu i pracował 24/7. I jeszcze z uśmie
    > chem na twarzy, pełen misji i empatii. A żona Twa u Twego boku, smarowałaby mas
    > ełkiem chlebek własnoręcznie upieczony i rozdawała niezaprowiantowanym pacjento
    > m.

    I tak właśnie wygląda rozwiązywanie problemów w wykonaniu pracowników medycznych: pochichramy się, wzruszymy ramionami nad naiwnością człowieka, który podaje rozwiązania sprawdzające się na całym świecie w tysiącach sytuacji i wrócimy do dyżurki, gdzie pielęgniarki już czekają na pana doktora z kawą i ciasteczkami. Po drodze upewnimy się, że jesteśmy nadal niezmiernie empatyczni, bo patrząc na ludzi czekających w tym burdelu w kolejce odczuwamy wobec nich współczucie.
  • edelstein 03.09.19, 07:31
    No patrz, w Niemczech tak to funkcjonuje.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kozica111 02.09.19, 13:55
    Zazwyczaj należy przyjść o godzinie 7, serio, serio.
  • tojamarusia 02.09.19, 14:02
    Powiedziano mi, że wystarczy o 9.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • double-facepalm 02.09.19, 14:05
    To Cię wprowadzili w błąd. Następnym razem bądź 6:30
  • fifiriffi 02.09.19, 14:44
    double-facepalm napisała:

    > To Cię wprowadzili w błąd. Następnym razem bądź 6:30

    Przyszłam z sunemt na godzinę 7....
    O 16 mi powiedzieli , że syn nie zostanie przyjęty na oddział.
    Hm? Mówisz ze mogłam z nim przyjść o 5 rano?
    Na czczo?


    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • ib_k 02.09.19, 14:08
    We wszystkich znanych mi szpitalach przyjęcia planowe są od najpóźniej 7.00 do ok 9.00
    Wowczas na izbie jest lekarz
  • edelstein 03.09.19, 07:32
    A po co lekarz do polozenia na oddzial?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • tojamarusia 03.09.19, 07:49
    edelstein napisała:

    > A po co lekarz do polozenia na oddzial?
    >

    Tego nikt nie wie. Bzdura i papierkologia.


    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • edelstein 03.09.19, 08:43
    Zupelnie bez sensu.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 45rtg 03.09.19, 09:09
    edelstein napisała:

    > A po co lekarz do polozenia na oddzial?

    Bo może na przykład nastąpiło cudowne ozdrowienie?
  • edelstein 03.09.19, 09:10
    Kosci sie zrosly, noga odrosla😉

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 45rtg 02.09.19, 14:12
    tojamarusia napisała:

    > Powiedziano mi, że wystarczy o 9.

    No bo IM wystarczy. A wygoda pacjenta to nieistotny szczegół, zwłaszcza że oni mają Specyfikę.
  • 1matka-polka 02.09.19, 14:05
    Czesto nie ma to znaczenia, gdyz np. osoby na izbe sa przyjmowane wedlug listy a nie kolejki.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • double-facepalm 02.09.19, 14:09
    W/g listy miała być przyjęta tydz temu.
  • mary_lu 02.09.19, 13:59
    A z roku na rok będzie tylko gorzej.
  • merces 03.09.19, 07:41
    mary_lu napisała:

    > A z roku na rok będzie tylko gorzej<
    Mam wrażenie, że lekarzom taka sytuacja jest wybitnie na rękę.
  • wlazkotnaplot 02.09.19, 14:02
    O 9? Na izbie chirurgii dziecięcej byłam o 6.30 kolejki jak jasna cholera.
  • tojamarusia 02.09.19, 14:08
    Proszę cię... na chirurgię przychodzili ludzie jeszcze po 12, na kardilogię, onkologię też. Wszyscy zostali bez problemu przyjęci.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • 45rtg 02.09.19, 14:05
    tojamarusia napisała:

    > Zabieg planowany. Zapisana byłam tydzień temu. Nie przyjęli bo nie ma przyjęć n
    > a ortopedię. Przepisali na dziś.
    > Dziś przyjechałam o 9. W poczekalni dziki, kłębiący się tłum. Najpierw 1,5 h cz
    > ekałam, żeby się zarejestrować. Potem obowiązkowa wizyta u ortopedy

    Zaraz się objawi jakaś mądrala głosząca z wyżyn pracowania w służbie zdrowia, że szpital ma Specyfikę i że Nic Się Nie Da zorganizować, a w ogóle to skąd w szpitalu mieliby nagle wiedzieć, ile w danym dniu będzie osób do planowego przyjęcia, skoro oni to tylko zapisują i w jeden dzień może ich być pięć, a już w następny aż sześć?
  • martishia7 02.09.19, 14:10
    Widzialam się 2 tygodnie temu z kolegą ortopedą. Wakacje miał trochę zryte, bo w sezonie urlopowym jeden kolega wylądował na zwolnieniu. W zasadzie oddział należało było w związku z tym zamknąć, no ale nikt nie chce być tym, przez którego zamknie się oddział. Więc we dwóch z jeszcze jednym kolegą ciągnęli oddział, mając jednego stażystę. Powiedział, że pracował 10 dni pod rząd, nie uściślił ile z tego to było 24h. Wyglądał słabo i ogólnie się ucieszył, że jeden wrócił, a drugi ozdrowiał. Lepiej, chwilowo, nie będzie.
  • 45rtg 02.09.19, 14:14
    martishia7 napisała:

    > o zamknie się oddział. Więc we dwóch z jeszcze jednym kolegą ciągnęli oddział,
    > mając jednego stażystę. Powiedział, że pracował 10 dni pod rząd, nie uściślił i
    > le z tego to było 24h. Wyglądał słabo i ogólnie się ucieszył, że jeden wrócił,
    > a drugi ozdrowiał. Lepiej, chwilowo, nie będzie.

    No jak mi go żal. Biedny pracoholik, pewnie mu jeszcze złośliwie zapłacili za nadgodziny. Pewnie, że nie będzie lepiej, jak mamy takich lekarzy.

  • martishia7 02.09.19, 14:20
    To samo mu powiedzieliśmy - że gdyby wykazał zdrowsze podejście do swojej pracy oraz wolnego czasu, jak i wielu jego młodszych kolegów, to szybciej by wszystko gruchnęło i wreszcie ktoś wziąłby się za reformy z prawdziwego zdarzenia. Bo świata (systemu) nie zbawi, a nikt mu za to specjalnie nie podziękuje. A skoro jakoś działa, to nikt nie ma imperatywu.
  • araceli 02.09.19, 14:49
    45rtg napisał:
    >Pewnie, że nie będzie lepiej, jak mamy takich lekarzy.


    Oczywiście - lepiej jest zamknąć oddział przecież. Nie ma pacjentów - nie ma problemu!




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • 45rtg 02.09.19, 14:53
    araceli napisała:

    > 45rtg napisał:
    > >Pewnie, że nie będzie lepiej, jak mamy takich lekarzy.
    >
    > Oczywiście - lepiej jest zamknąć oddział przecież. Nie ma pacjentów - nie ma pr
    > oblemu!

    Tak jest - lepiej zamknąc taki oddział. Jak się tego nie robi, to po pierwsze do d*py z takim leczeniem przez pracoholików (chciałabyś jechać autokarem prowadzonym przez kierowcę, co od 36 godzin nie spał?), a po drugie naczalstwo widzi, że wszystko jest w porządku, oddział pracuje, nic nie trzeba zmieniać, a w szczególności nie trzeba zatrudniać dodatkowego lekarza.
  • 35wcieniu 02.09.19, 16:55
    To jest dokładnie to samo co z nauczycielami LATAMI labiedzącymi że noszą do szkoły własne materiały, wlasny papier, własne pomoce naukowe itd. Jak raz tu napisałam że może gdyby w końcu przestali to komuś otworzyłyby się oczy, to mi odpowiedziano że hehe, jaasne, i co, dzieci przy szarych ścianach bez gazetek miałyby siedziec?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 45rtg 03.09.19, 00:04
    35wcieniu napisał(a):

    > isałam że może gdyby w końcu przestali to komuś otworzyłyby się oczy, to mi odp
    > owiedziano że hehe, jaasne, i co, dzieci przy szarych ścianach bez gazetek miał
    > yby siedziec?

    Tak, to przekonanie, że dekoracje na święta i gazetki "ratujmy walenie" kogoś poza nauczycielem obchodzą też jest pocieszne.
  • araceli 02.09.19, 17:38
    45rtg napisał:
    > a w szczególności nie trzeba zatrudniać dodatkowego lekarza.


    Oczywiście - przecież w PL są zastępy bezrobotnych lekarzy gotowych podjąć pracę!



    Zaczynasz być formowym wyznacznikiem oderwania od reala.


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • 45rtg 02.09.19, 23:56
    araceli napisała:

    > 45rtg napisał:
    > > a w szczególności nie trzeba zatrudniać dodatkowego lekarza.
    >
    >
    > Oczywiście - przecież w PL są zastępy bezrobotnych lekarzy gotowych podjąć prac
    > ę!

    Spróbuj może nawiązać jakiś kontakt z rzeczywistością, jak piszesz. Na studia medyczne nadal ludziska walą drzwiami i oknami. Z mało lekarzy? Przyjąć więcej studentów.
  • turzyca 03.09.19, 08:16
    >Oczywiście - przecież w PL są zastępy bezrobotnych lekarzy gotowych podjąć pracę!

    A któż, a któż wyznacza liczbę miejsc na specjalizacjach i ich finansowanie? Czyżby rząd nasz najukochańszy? Czy może jest pole manewru? Może dałoby się mieć za kilka lat nowych specjalistów?
    Czemuż to polscy studenci medycyny uczą się niemieckiego? Czemuż ukraińscy czy rosyjscy nie uczą się pilnie polskiego?

    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • edelstein 03.09.19, 07:35
    Wybacz, ale nie chcialanym byc operowana przez lekarza pracujacego 24h na dobe przez 10 dni.Jeden to nawet umarl na dyzurze z przemeczenia.Po co mi przyj3cie na oddzial jak tam nie ma wypoczetego lekarza.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • tojamarusia 02.09.19, 14:15
    No dokładnie. Toż ja do lekarza pretencji nie mam, szczerze mi go szkoda.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • ivanova 02.09.19, 14:22
    Współczuję. Serio.
    Dwa tyg temu mialam zabieg. Kazali przyjsc o 10. Kolejki brak. O 11.30 bylam juz po.
    Wiele zalezy od organizacji szpitala.
  • madame_edith 02.09.19, 14:45
    Powiem Ci, że są i dobrze zorganizowane szpitale, gdzie przyjmują planowo bez żadnych kolejek, wszelkie badania i kwalifikacje są już na oddziale. Do anestezjologa zaś przyjeżdża się tydzień wcześniej do przychodni (do której zapisuje pani z oddziału). Da się, współczuję, że trafiłaś na takie coś.
  • double-facepalm 02.09.19, 14:54
    W PL, umowa z nfz?
  • ivanova 02.09.19, 15:06
    Tak. Ja mialam zabieg na nfz w duzym szpitalu. Wyglądało tak jak opisałam wyżej. Tez bylam zdziwiona bo spodziewalam sie sytuacji jak u autorki watku.
  • madame_edith 02.09.19, 20:18
    Oczywiscie, duzy szpital kliniczny.
  • kk345 03.09.19, 00:14
    Potwierdzam, duży szpital miesiąc temu, wszystkie badania i anestezjolog załatwione PRZED przyjeciem do szpitala, na miejscu, pokierowane przez przychodnię przyszpitalną. Plus pielęgniarka przyjmująca na oddział przedstawiła się przy powitaniu i od razu poinformowała pacjenta, jaki lekarz ma pod opieką jego salę chorych i kto będzie operował. Plus sprzątaczka, pytająca po sprzątaniu łazienki, czy czegoś pacjentowi nie trzeba i czy kogoś nie zawołać. Szpital państwowy, opieka wyłącznie na NFZ, pacjent z ulicy, bez znajomości.
  • tojamarusia 02.09.19, 15:04
    Właśnie nas odesłali na ostrą izbę gdzie siedzi ze 30 osób...

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • szmytka1 02.09.19, 16:08
    Szpital wojewodzki, przyszpitalne przychodnie. Pojechalam na umowiona wizyte, a oni nie mieli mojego skierowania. Po prostu zgubili... Ani przepraszam, ani pocaluj mnie w d... I pytaja czy umowic mnie na kolejny termin. No do cholery nie, bo specjalista co moze mi kolejny raz wystawic skierowanie tez ma napiety terminaz i nie qiem kiedy tam sie dostane. A w ogole to potrzebny jest tomograf ale nfz nie zakontraktowal tego badania, wiec musze zaplacic prywatnie.
  • kosmos_pierzasty 02.09.19, 16:14
    Koszmar... Dla mnie to jest nie do pojęcia, że tak można traktować ludzi.
  • tojamarusia 02.09.19, 16:15
    Dostałam się na oddział✌✌🤘🤘😎

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • kosmos_pierzasty 02.09.19, 17:02
    Gratuluję big_grin
    Dużo zdrówka!
  • rosapulchra-0 03.09.19, 00:20
    Trzymam bardzo mocno kciuki!

    --
    "Dobre wychowanie polega nie na tym, że nie oblejesz obrusa sosem, lecz na tym, że nie zauważysz, kiedy to zrobi ktoś inny" Antoni Czechow
  • anika772 02.09.19, 16:29
    Będzie jeszcze zabawniej kiedy lekarze wypowiedzą klauzulę opt-out.
  • agrypina6 02.09.19, 17:10
    A to już wkrótce ma nastąpić. Moim zdaniem im szybciej coś pier.. tym lepiej. Bo jeśli nic się nie zmieni, to na planowe przyjęcie do szpitala będziemy czekali miesiącami..
  • karme-lowa 02.09.19, 20:12
    Marusiu - dużo zdrówka i cierpliwości😉.
  • tojamarusia 02.09.19, 20:33
    Dzięki😘
    Cudów nie ma, leżę póki co na korytarzu.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • alpepe 02.09.19, 20:39
    Przynajmniej masz zróżnicowane widoki big_grin

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • sasanka4321 03.09.19, 00:46
    >Dzięki😘
    Cudów nie ma, leżę póki co na korytarzu.<

    Jak juz mamy tu live-a, to moglabys puscic nam jakies zdjecie z tego korytarza od czasu do czasu big_grin
  • valla-maldoran 02.09.19, 22:09
    Bielański?
  • double-facepalm 02.09.19, 22:58
    Nie Warszawa
  • kk345 03.09.19, 00:17
    skąd wiesz, gdzie leży marusia?
  • tojamarusia 03.09.19, 06:28
    Radom. Noc na korytarzu, centralnie pod świecącą całą dobę lampą, na oddziale ze 120 stopni, duchota jak diabli. Jest git. Panowie chcieli flaszkę skręcić i się integrować😂

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • ivanova 03.09.19, 08:48
    To wesoło macie wink
    Tez kiedys zaliczylam noc na szpitalnym korytarzu ale litosciwie zgasili lampy.

    Zdrowia dużo życzę.
  • kocynder 03.09.19, 06:50
    Współczuję. Ale bardak w tym szpitalu to pewne jest... Byłam kilkakroć operowana - zabiegi planowane. W trzech różnych szpitalach. Przyjęcie wyglądało tak, że o poranku szłam do punktu przyjęć planowanych albo rejestracji przyjęć planowanych. Tam, i owszem, trzeba było swoje odczekać.Ale po "wklepaniu" moich danych - nie było gadania - po prostu na oddział i tyle. Na oddziale przyjmowała pierw pielęgniarka (takie różne "techniczne" jak sala, łóżko itp), potem rozmowa z lekarzem dyżurnym (w jednym przypadku ze stażystą czy może studentem na praktyce, któremu lekarz patrzył w zęby i na ręce) o planowanym zabiegu, zażywanych lekach itd. Później, już w pokoju wizyta lekarza - chirurga - wyjaśnienie co będzie robił i takie tam. No i samo czekanie już na operację - nic miłego, ale do zniesienia.
    I tak, jeśli operacja ma być tego dnia (a wymaga bycia na czczo) to pielęgniarki NIE MOGĄ a nikt inny nie powinien dawać choremu nic do jedzenia, nawet jeśli jest głodny! Inna kwestia, jeśli przyjęcie jest np w poniedziałek rano, a operacja ma być w środę - ale raz będąc w podobnej sytuacji - normalnie dostałam wszystkie posiłki w tym śniadanie, bez żadnej łaski.

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka