Dodaj do ulubionych

Dzieki dobrej zmianie...

02.09.19, 14:03
moje dzieci raczej nie ukończa II st szkoły muzycznej.
Starsza córka 3 razy w tygodniu konczy szkołę dzienną o 18-45, młodsza dwa razy w tygodniu 19-15. to sa juz szkoły srednie. inne szkoły w okolicy mają podobne plany lekcji. Zresztą nie sadzę, by w gdzies były wolne miejsca. Normalnie reforma na medal. Dziś na ropoczęciu roku bedziemy rozmawiac z pania dyrektor - jak ona to widzi ale wszystko wskazuje na to, że sie nie da. gdyby to jeszcze była jedna lekcja ale to się pokrywa z połową lekcji teorii. 8 i 7 (w przypadku drugiej córki) lat nauki gry na instrumencie właśnie idzie się kochać. wykształcenia muzycznego, muzyka w zawodzie nie bedzie.
Edytor zaawansowany
  • dyzurny_troll_forum 02.09.19, 14:08
    niktmadry napisał(a):

    > wykształce
    > nia muzycznego, muzyka w zawodzie nie bedzie.

    I słusznie dziękujesz!
    PiS uratował dzieciom dzieciństwo. I uchronił je przed zmarnowaniem sobie życia, skoro nawet rodzice nie umieli...
    Jestem pewien, że za kilkanaście lat dzieci docenią!

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • bywszy 02.09.19, 14:13
    Znam takich, co w piątej klasie rzucili, a w siódmej (pierwszej gimnazjum) już żałowali. tongue_out
  • iwles 02.09.19, 14:18


    dyzurny_troll_forum napisała:



    > PiS uratował dzieciom dzieciństwo.


    poprzez wypełnienie dzieciom całego "bożego" dnia obowiązkowymi zajęciami w szkole.



  • ultimate.strike 02.09.19, 14:20
    Oczywiście, że docenią. Cała ta reforma, pińset plusy mają na celu jak największą produkcję taniej siły roboczej dla międzynarodowych koncernów produkcyjnych. Po co pracownikowi produkcji, obojętnie, czy w Polsce za 1500zł, czy w Niemczech za 1000 Euro umiejętność gry na instrumentach?

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • niktmadry 02.09.19, 14:25
    ciekawe ile jeszcze dzieci zrezygnuje z pasji bo będą kończyc szkołę późnym wieczorem.
  • arwena_11 02.09.19, 18:27
    jak będą chciały grać - to weźmiesz im prywatne lekcje.
  • berdebul 02.09.19, 19:12
    I zorganizuje prywatną orkiestrę? big_grin
  • ira_08 02.09.19, 20:43
    A dyplomy kupi w sklepie z dyplomami.
  • arwena_11 03.09.19, 08:39
    Żeby iść na Akademię Muzyczną nie musisz mieć dyplomu ze szkoły muzycznej. Musisz mieć wiedzę.
  • aga_mon_ber 03.09.19, 08:34
    500 plus bierze? To na prywatne lekcje będzie ją stać.
  • araceli 03.09.19, 08:38
    aga_mon_ber napisała:
    > 500 plus bierze? To na prywatne lekcje będzie ją stać.

    Piśdzielska propaganda w akcji smile Pewnie - z pińceta da się wszystko - wakacje, ortodontę, korki, prywatne lekcje. Cud nad Wisłą - pińceta rzucą i morda w kubeł!


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • sumire 02.09.19, 19:13
    Oczywiście, arwenko, bo każdego stać na prywatne lekcje.
    Weź nie obrażaj ludzi, Mario Antonino tego forum.
  • 45rtg 02.09.19, 22:46
    sumire napisała:

    > Oczywiście, arwenko, bo każdego stać na prywatne lekcje.

    No jakoś na szkołę muzyczną stać przez kilka lat. Chyba, że chodzi o to, żeby się dzieci uczyły za darmoszkę.
  • iwles 02.09.19, 22:54
    45rtg- Twoje dzieci konczyly szkoly? Czy przez cala edukacje lecialy TYLKO na prywatnych korkach?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 45rtg 02.09.19, 22:57
    iwles napisała:

    > 45rtg- Twoje dzieci konczyly szkoly? Czy przez cala edukacje lecialy TYLKO na p
    > rywatnych korkach?

    Normalne, publiczne - tak. Ale za hobby płaciły.
  • iwles 02.09.19, 23:04
    45rtg napisał:
    >
    >
    > Normalne, publiczne - tak. Ale za hobby płaciły.


    Ach i tu cie boli, ze niektorzy moga swoje pasje realizowac w PANSTWOWEJ szkole, wiec za darmo.
    Nieladnie byc takim zazdrosnym 😄


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 45rtg 02.09.19, 23:30
    iwles napisała:

    > 45rtg napisał:
    > > Normalne, publiczne - tak. Ale za hobby płaciły.
    > Ach i tu cie boli, ze niektorzy moga swoje pasje realizowac w PANSTWOWEJ szkole
    > , wiec za darmo.

    Nie. Boli mnie, że jak się komuś skończy możliwość korzystania z bezpłatnej nauki na potrzeby hobby, to dostaje roszczeniowego bólu d*py na myśl, że trzeba będzie za to, być może, płacić.
  • inka754 03.09.19, 06:35
    Masz rację, tym bardziej, że co miesiąc dostaje pińceta. A jeszcze może się okazać że za kilka lat wyjedzie na stałe za granicę i tam będzie pracować i płacić podatki. Mnie to osobiście wkurza.
  • basiastel 03.09.19, 13:23
    Pewnie, zlikwidować państwowe szkolnictwo, pozbawić wszystkich pomocy socjalnej i zamknąć granice co by nie spieprzyli - będzie cudnie.
  • iwles 03.09.19, 08:16

    Szkoła muzyczna to NIE tylko indywidualna nauka gry na instrumencie czy nauka wokalu, ale także ćwiczenia zespołowe. Tego nie da się ogarnąć na prywatnych lekcjach. To tak, jakbyś piłkarzowi trenować indywidualnie, a nie razem z zespołem.




  • dzikka 03.09.19, 08:27
    I potem się dziwić, że w tym kraju partia taka jak obecnie rządząca ma takie poparcie. W każdym normalnym kraju dba się o młodzież utalentowaną. Bo to potencjalni późniejsi artyści, sportowcy, tworzący potencjalne dziedzictwo narodowe. Ale nie u nas, u nas rządzi prywata i głupota.
  • wlazkotnaplot 02.09.19, 20:52
    Kiedy?
  • 45rtg 02.09.19, 22:45
    wlazkotnaplot napisał:

    > Kiedy?

    W czasie wolnym dziecka.
  • bella_roza 02.09.19, 14:17
    u nas syn zmieniał podstawówkę z tego powodu, bo ucząc się na 2 zmianie nie dałby rady.
    teraz w liceum ma lekcje max do 16:30, a SM II st w niektóre dni do 21.

    --
    Fryzjer jest wazniejszy niż pasztet, to oczywiste. Przynajmniej do póki nie masz dziecka z własciwym facetem. [by Piepe]
  • niktmadry 02.09.19, 14:19
    Moje też na II st i nie chcą rzucać. w szkole dziennej są w szkołach srednich. Tych raczej nie zmieną.
  • triss_merigold6 02.09.19, 14:24
    Plany fatalne, ale niezależnie od owych planów, po cholerę nastolatkom szkoła muzyczna II stopnia? Rozumiem, żałować możliwości trenowania sportu, harcerstwa, zajęć informatycznych czy kursu szybowcowego, ale szkoły muzycznej?!
  • niktmadry 02.09.19, 14:27
    triss moze mi nie uwierzysz ale ONE CHCĄ. Po to. ktos kocha piłkę nożna ktos inny gre w orkiestrze. bez względu na to jakie zajęcia by to były - taki plan lekcji nie daje możliwosci rozwoju pasji.
  • 45rtg 02.09.19, 14:31
    niktmadry napisał(a):

    > triss moze mi nie uwierzysz ale ONE CHCĄ. Po to. ktos kocha piłkę nożna ktos in
    > ny gre w orkiestrze. bez względu na to jakie zajęcia by to były - taki plan lek
    > cji nie daje możliwosci rozwoju pasji.

    No to trzeba było iść do szkoły muzycznej, a nie do normalnej. Dziwaczny pomysł - chcemy kariery muzyka, ale pójdziemy do, bo ja wiem, matfizu.

  • araceli 02.09.19, 14:39
    45rtg napisał:
    > No to trzeba było iść do szkoły muzycznej, a nie do normalnej. Dziwaczny pomysł
    > - chcemy kariery muzyka, ale pójdziemy do, bo ja wiem, matfizu.

    Akurat matematyka z muzyką jest bardzo blisko. Nie każdy uczeń szkoły muzycznej "chce kariery muzyka" - niektórzy po prostu kochają muzykę, chcą grać, chcą uczyć się i rozwijać w tym zakresie.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • 45rtg 02.09.19, 14:48
    araceli napisała:

    > 45rtg napisał:
    > > No to trzeba było iść do szkoły muzycznej, a nie do normalnej. Dziwaczny
    > pomysł
    > > - chcemy kariery muzyka, ale pójdziemy do, bo ja wiem, matfizu.
    >
    > Akurat matematyka z muzyką jest bardzo blisko.

    Tak, wiem, Pitagoras i tak dalej.

    > Nie każdy uczeń szkoły muzycznej
    > "chce kariery muzyka" - niektórzy po prostu kochają muzykę, chcą grać, chcą uc
    > zyć się i rozwijać w tym zakresie.

    No to mogą sobie grać rano. Do kochania muzyki nie trzeba mieć papieru, zwłaszcza drugiego stopnia.
  • mikams75 02.09.19, 14:54
    ale rano nie ma zajec, podczas ktorych mozna sie uczyc, rozwijac czy uczestniczyc w zajeciach grupowych, w spotkaniach orkiestry itp.
  • araceli 02.09.19, 15:00
    45rtg napisał:
    > No to mogą sobie grać rano.

    Granie a uczenie się grania to nie to samo. Myślę, że nawet ty jesteś to w stanie ogarnąć.



    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • 45rtg 02.09.19, 15:12
    araceli napisała:

    > 45rtg napisał:
    > > No to mogą sobie grać rano.
    >
    > Granie a uczenie się grania to nie to samo. Myślę, że nawet ty jesteś to w stan
    > ie ogarnąć.

    Po tylu latach to już powinni umieć.
  • araceli 02.09.19, 15:37
    45rtg napisał:
    > Po tylu latach to już powinni umieć.

    Cofam stwierdzenie o umiejętnościach umysłowych. Trafiasz do tegorocznego top 10 najgłupszych wypowiedzi.


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • cosinuss 02.09.19, 20:17
    U mnie też top10 smile razem z triss i tekstem o dorabianiu na weselach.
    btw byłam wczoraj na pl.Grzybowskim na koncercie Nigela Kennedego. Dla takich momentów warto żyć. Dobrze, że jego rodzice nie wybrali harcerstwa i punktów za wolontariat.
  • mikams75 02.09.19, 23:52
    i o wyzszosci popylania na halasliwym motorku nad graniem na instrumencie big_grin
  • inka754 03.09.19, 06:39
    Uwielbiam dzieci rzępolące na jakimś instrumencie na wszelkich rodzinnych uroczystościach. Mam w rodzinie dwie trąbki. W graniu na jakimś instrumencie nie widzę nic wzniosłego, szczególnie w sposób amatorski, mimo skończenia jakiejś tam szkoły.
  • inka754 03.09.19, 06:42
    Te dwie nastolatki rzępolące na trąbce nazywamy w rodzinie "męczydup..i". Tylko mamusie, tatusiowie, babcie i dziadkowie są szczęśliwi, cała reszta ma ich dość.
  • mikams75 03.09.19, 11:23
    ja sie dziwie, ze te nastolatki chca sie tak prezentowac... moje dziecie nigdy nie uswietnialo spotkan (czasem zamykala sie z innymi dziecmi i wspolnie w ramach zabawy szykowali "wystep" i bywalo to naprawde zabawne). Moje dziecko zaprasza na koncert, poziom naprawde przyzwoity, zaproszeni moga przyjsc ale nie musza i zapraszani sa wylacznie najblzsi.
  • 45rtg 02.09.19, 23:59
    cosinuss napisał(a):

    > btw byłam wczoraj na pl.Grzybowskim na koncercie Nigela Kennedego. Dla takich m

    Pozwolę sobie zaznaczyć, że klasę człowieka poznaje się też po jego stosunku do ortografii ojczystego języka.
  • mari.sol 02.09.19, 14:50
    Ale wiesz, że nie wszędzie są szkoły muzyczne ogólnokształcące?
  • izabelka55 02.09.19, 16:40
    No wiesz w moim mieście szkoła muzyczna jest tylko popołudniami i nie ma w połączeniu z kształceniem ogólnym. Co zrobię, jak syn chce chodzić?
  • izabelka55 02.09.19, 16:41
    Na szczęście mój jeszcze w podstawówce i większego problemu nie będzie I stonien.
  • aankaa 02.09.19, 14:28
    chyba żartujesz...

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • triss_merigold6 02.09.19, 14:34
    Nie, akurat zajęcia muzyczne powyżej poziomu "plumka rekreacyjnie na gitarze przy ognisku", uważam za zbędne przy obecnych możliwościach wyboru. Są dostępne konie, słonie, programowanie, wszystkie możliwe sporty i gimnastyki, motocross, aerokluby, wolontariaty ekologiczne i historyczne, strzelectwo, uniwersytet dziecięcy, zajęcia z fizyki i biologii na UW, z chemii na PW etc. więc muzyczne uważam za śmieszny anachronizm, takie karmienie ambicji rodziców z zerową przydatnością.
  • araceli 02.09.19, 14:40
    triss_merigold6 napisała:
    > uważam za zbędne

    A czy kogokolwiek to obchodzi?




    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • triss_merigold6 02.09.19, 14:42
    Trudno mi wykrzesać współczucie, aczkolwiek beznadziejnych planów współczuję. Z drugiej strony, nie wierzę, że WSZYSTKIE szkoły w okolicy mają lekcje do 18.
  • araceli 02.09.19, 15:01
    triss_merigold6 napisała:
    > Trudno mi wykrzesać współczucie,

    Triss - ty jesteś upośledzona emocjonalnie więc (po raz milionowy) nie dziwi, że nie jesteś w stanie wyjrzeć poza czubek własnego nosa.




    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • erzulie 02.09.19, 15:22
    Czy zdajesz sobie sprawę z tego, ignorantko, że nauka gry na instrumencie najlepiej rozwija zdolności poznawcze i inteligencję?
    Rany, co trzeba mieć w głowie, żeby takie bzdury wypisywać. W czym niby harcerstwo, siatkówka czy rzut oszczepem jest lepszy od gry na skrzypcach czy pianinie?
  • chicarica 02.09.19, 17:37
    Strzelectwo, nie zapominaj o strzelectwie. To kluczowe.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • bywszy 02.09.19, 18:10
    Właśnie, strzelectwo! I jeszcze rekonstrukcje historycznych jatek!

    No i moto-cross, całe szczęście, że jednak jest w listingu. Nic nie rozwija duchowo tak jak moto-cross. cool
  • dyzurny_troll_forum 02.09.19, 16:00
    araceli napisała:

    > triss_merigold6 napisała:
    > > uważam za zbędne
    >
    > A czy kogokolwiek to obchodzi?

    Ja przeczytałem z przyjemnością....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • bella_roza 02.09.19, 14:42
    triss_merigold6 napisała:
    muzyczne u
    > ważam za śmieszny anachronizm, takie karmienie ambicji rodziców z zerową przyda
    > tnością.

    ktoś musi zostać muzykiem, że panie typu Triss mogły korzystać z dóbr kultury.

    --
    Fryzjer jest wazniejszy niż pasztet, to oczywiste. Przynajmniej do póki nie masz dziecka z własciwym facetem. [by Piepe]
  • dyzurny_troll_forum 02.09.19, 16:10
    bella_roza napisał:

    > ktoś musi zostać muzykiem, że panie typu Triss mogły korzystać z dóbr kultury.

    Muzykiem nie zostaje się mając papier ze szkoły II stopnia... Z tego co słyszałem to Bach takiego papieru nie miał....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • iwles 02.09.19, 16:31

    > Muzykiem nie zostaje się mając papier ze szkoły II stopnia... Z tego co słyszał
    > em to Bach takiego papieru nie miał....


    Ooooooooooo………….. Bacha nikt nie uczył gry na żadnym instrumencie ? WOW ! Samorodek ?



  • dyzurny_troll_forum 02.09.19, 16:40
    iwles napisała:

    >
    > > Muzykiem nie zostaje się mając papier ze szkoły II stopnia... Z tego co s
    > łyszał
    > > em to Bach takiego papieru nie miał....
    >
    >
    > Ooooooooooo………….. Bacha nikt nie uczył gry na żadnym instrumencie ? WOW ! Samor
    > odek ?

    Uczył się w liceum, a plumkał sobie na klawesynie w domu czy innych skrzypach.... papieru na wykształcenie muzyczne niewątpliwie nie miał...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • iwles 02.09.19, 16:47

    tak se plumkał, i na pewno NIKT go nie uczył ?
    tiaaaaaaa

  • arwena_11 02.09.19, 18:30
    No to też jak dzieci autorki będą chciały - to im opłaci zajęcia prywatne.
  • milka_milka 02.09.19, 19:17
    Będziesz bronić dobrej zmiany w szkole?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • araceli 02.09.19, 19:35
    arwena_11 napisała:
    > No to też jak dzieci autorki będą chciały - to im opłaci zajęcia prywatne.

    Maria Antonina przemówiła! big_grin big_grin big_grin



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • iwles 02.09.19, 22:22
    Hip hip hurra!
    Cofamy sie o 300 lat !
    Tego chcesz Arweno?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • mikams75 02.09.19, 14:46
    a w czym sa lepsze te wszystkie zajecia, ktore wymienilas od czegos wiecej niz plumkanie na gitarze?
  • sumire 02.09.19, 14:53
    Szybowcem możesz zaimponować, rozumisz.
  • triss_merigold6 02.09.19, 15:02
    Ma to jakiś cień praktycznego zastosowania, są za to punkty na konkretne kierunki.
    No dobra, po szkole muzycznej można dorabiać na weselach, zawsze to jakiś zysk.
  • mikams75 02.09.19, 15:05
    czemu przeliczasz zainteresowania/pasje na punkty i kase?
  • araceli 02.09.19, 15:07
    mikams75 napisała:
    > czemu przeliczasz zainteresowania/pasje na punkty i kase?


    Bo to emocjonalny nosorożec tongue_out



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • triss_merigold6 02.09.19, 15:10
    Bo lubię widzieć jakiś sens w podejmowanym wysiłku, zwłaszcza wieloletnim i bardzo obciążającym czasowo.
  • mikams75 02.09.19, 15:15
    dla wielu muzyka ma wiekszy sens niz np. ganianie za pilka.
  • triss_merigold6 02.09.19, 15:17
    O, dla mnie ganianie za piłką nie ma cienia sensu, szczęśliwie dla moich dzieci również nie.
  • edelstein 02.09.19, 15:27
    Dla ciebie nie ma nic sensu czego nie robia twoje wlasne dzieci.Na marginesie rodzina nauki gry an saksofonie kosztuje 80euro, ty musisz pare dni zapieprzac by tyle dostac.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • triss_merigold6 02.09.19, 16:29
    Trening motocrossowy to 100 euro. Jeden. A dzieci mam dwoje.wink
  • sumire 02.09.19, 16:34
    To ci, co góry rozjeżdżają na motocyklach?
    Fajne hobby.
  • triss_merigold6 02.09.19, 16:37
    IMO do tego sportu służą tory, w tej chwili jest ich wystarczająco dużo.
  • erzulie 02.09.19, 16:44
    I po co to? Nic z tego nie ma, tylko kasa wydana na bezproduktywne, do niczego niepotrzebne zajęcie.
  • 45rtg 02.09.19, 22:27
    sumire napisała:

    > To ci, co góry rozjeżdżają na motocyklach?

    Nie. Mylisz z enduro.

  • mikams75 02.09.19, 17:10
    i to ma byc to produktywne i sensowne zajecie? big_grin
  • kurt.wallander 02.09.19, 17:17
    triss_merigold6 napisała:

    > Trening motocrossowy to 100 euro. Jeden. A dzieci mam dwoje.wink

    To dopiero głupkowate hobby.
  • arwena_11 02.09.19, 18:32
    do tego można życie stracić. Ostatnio na jakiś zawodach zginęła 15 latka.
  • edelstein 02.09.19, 18:31
    100euro.Tutaj 150euro na rok.Mocno przeplacasz.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • triss_merigold6 02.09.19, 18:39
    100 euro za jeden kilkugodzinny trening z instruktorem w szkółce, rozumiesz, dzieci dostają cały sprzęt, dopasowane motocykle, instruktorzy uczą od podstaw, biegają za początkującymi etc.
    Nie chodzi o abonament toru, kiedy ktoś już dobrze jeździ i wpada się powozic po wertepach własnym motocyklem.
  • edelstein 02.09.19, 18:41
    Nie tu tyle kosztuje udzial w clubie, ma sie trenera, a nie abonament na tor.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 45rtg 02.09.19, 22:32
    edelstein napisała:

    > Nie tu tyle kosztuje udzial w clubie, ma sie trenera, a nie abonament na tor.

    Sorry, ale nie. Sama wacha więcej wyjdzie.
  • obrus_w_paski 03.09.19, 05:03
    Za każdym razem jak czytam to twoje głupkowate „rozumiesz” w najdziwniejszych miejscach zdania, wyobrażam sobie wychudzona nauczycielkę w rozmiarze psa karłowatego z podniesionym palcem
  • edelstein 03.09.19, 06:55
    No ona ma ma 153cm wiec pasuje🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • triss_merigold6 03.09.19, 07:24
    Chyba Ty. Mam 160 cm wzrostu i ani nie jestem wychudzona, ani sukienki ciążowe nie są jedynymi, w które się mieszczę (że przypomnę wątek poszukiwań sukienki przez Edel z monstrualną górą, szerokimi barami i budową kulomiotki).
  • edelstein 03.09.19, 07:43
    No to peszek jestem wyzsza od ciebie i przynajmniej nie jestem plaska🤣 pomysl szerokich barow paradny😃 plaski krasnalu

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • chicarica 03.09.19, 08:32
    Raczej karynę.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • ck2 28.09.19, 07:30
    Raczej grażynę, karyna to chyba taka do 30-tki.
  • dziennik-niecodziennik 27.09.19, 00:20
    A motocross ma sens?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • alin9 02.09.19, 15:29
    Dobrze jest widzieć sens działań.Jednak nie dając sobie możliwości na pasje to zgorzkniałe życie.
  • azja001 02.09.19, 15:35
    Muzyczna pasja wg ciebie nie istnieje bo nie da się jej bezpośrednio przerobić na kasę i inne korzyści? Wow
  • mikams75 02.09.19, 15:55
    tylko dodam, ze wiele pasji generuje wylacznie koszty a zadnego dochodu.
  • alin9 02.09.19, 16:59
    Bo pasje nie są dla ludzi,którzy widzą tylko pieniądze.
  • sumire 02.09.19, 15:11
    Tyle że nie każdego pociąga wstawanie o 5 rano, żeby po polu ganiać, a następnie bujać się kilkaset metrów nad ziemią. Ja sporo czasu spędziłam wśród latających ludzi za młodu - jedyne praktyczne zastosowanie dla większości było takie, że łatwo było "na pilota" dziewczynę poderwać, ewentualnie znaleźć faceta, bo to bardzo zmaskulinizowany sport.
    Jeśli dziecko lubi grać na instrumencie, to lubi grać na instrumencie i nie widzę powodu, dla którego miałoby wybierać szybowce, strzelanie lub motocross zamiast. "Billy Elliot" się kłania. Też się z chłopca wszyscy śmiali, że po cholerę mu jakiś balet.
  • triss_merigold6 02.09.19, 15:14
    Wpisz cokolwiek, może być hiszpański, akwarele i gimnastyka artystyczna albo hip hop.
    Chodzi o płodozmian i urozmaicenie aktywności, a nie wieloletnie, bardzo czasochłonne i wymagające kształcenie w kierunku, który nie będzie wyborem zawodowym.
  • mikams75 02.09.19, 15:17
    ale bedzie pasja na cale zycie a pasjonata nie zadowala byle jakie brzdakanie.
  • skarolina 02.09.19, 17:44
    Ale uważasz, że po szkole II st. to już będzie w pełni profesjonalne brzdąkanie? big_grin big_grin big_grin
    Zdradzę Ci tajemnicę - nie będzie. Przyjemność z grania można mieć i bez dyplomu szkoły II st. i można jej nie mieć po ukończeniu akademii muzycznej.

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • mikams75 02.09.19, 19:32
    jak bedzie chciec, to moze sie ksztalcic dalej, czemu juz teraz podcinac dziecku skrzydla glupim planem lekcji?
    Tylko widzisz, wiele np. hobbystycznych orkiestr przyjmuje po uzyskaniu konkretnego poziomu wyksztalcenia.
    Nie kazdy chce grac tylko dla siebie, niektorzy wola w grupach.
  • sumire 02.09.19, 15:23
    Ale jeśli dziecko nie chce, to PO CO? Po co je zmuszać do urozmaicania aktywności, jeśli ono lubi akurat tę jedną aktywność?
  • alin9 02.09.19, 15:26
    Takim podejściem można zabić w dziecku każdą pasję.Pasje rozwija się nie ze względu na linię zawodową tylko dla przyjemności.Dlatego nazywa się to pasja(Jest jakiekolwiek dodatkowe zajęcie sprawiające przyjemność).Gdy na dodatek czegoś uczy,z reguły tak jest,to jeszcze lepiej.
  • ichi51e 02.09.19, 18:11
    Nauka gry na instrumencie bardzo stymuluje mozg wiec nawet jak grac nie bedzie korzysci sa. W przeciwienstwie do takiego motocrossu gdzie zycie mozna stracic

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • black.emma 02.09.19, 22:26
    triss_merigold6 napisała:

    > Chodzi o płodozmian i urozmaicenie aktywności, a nie wieloletnie, bardzo czasoc
    > hłonne i wymagające kształcenie w kierunku, który nie będzie wyborem zawodowym.
    >
    Wyżej piszesz o harcerstwie - to nie jest wieloletnie, czasochłonne i absolutnie bezsensowne zajęcie? Po szkole muzycznej dziecku jednak coś w życiu zostanie...
  • afro.ninja 03.09.19, 10:50
    Gimnastyka artystyczna i te makijaze dla malych dziewczynek na zawody- porazka!
  • spanish_fly 02.09.19, 16:17
    Znam ludzi, którzy sobie całkiem nieźle dorabiają grając po weselach i innych imprezach. I paru takich, którzy wprawdzie znacznych pieniędzy nie zarabiają, ale grywają z przyjemnością, są dzięki temu gwiazdami w pewnym środowisku, zwiedzili np. Brazylię jadąc w trasę jako support, łatwiej im podrywać dziewuchy. Czy to nie jest praktyczne zastosowanie?
  • triss_merigold6 02.09.19, 16:31
    Identyczny efekt rwania dziewuch uzyskuje się plumkając na gitarze.wink ale tak, to praktyczne zastosowanie. Pytanie czy warto inwestować cały czas i energię dziecka PO zwykłej szkole (jako zajęcia dodatkowe), bo na nic innego nie wystarczy czasu.
  • little_fish 02.09.19, 17:05
    Mnie tam nigdy byle plumkający nie imponował,😃 więc to zależy od dziewczyny.
  • mikams75 02.09.19, 19:33
    jk ktos ma dobry sluch, to od takiego plumkajacego kolesia ucieknie jak najdalej big_grin
  • spanish_fly 03.09.19, 11:54
    Plumkając na gitarze nie pojedziesz w trasę po Brazyli i nie będzie okazji do wyrywania Brazylijek.

    Po drugie to nie Ty inwestujesz czas i energię dziecka, ale dziecko inwestuje swoją energię, w to co lubi i co uznaje za cenne.
  • reinadelafiesta 02.09.19, 14:46
    Triss_merigold6
    A co, jeśli ktoś uważa inaczej niż Ty? I nie chce koni, słoni, tylko szkołę muzyczną? I nie miałby problemu z połączeniem nauki w niej z normalną szkołą, gdyby politycy dla własnych ambicji nie spaprali reformy? Jesteś Triss jakąś wyrocznią?Chcesz decydować o cudzych zainteresowaniach?

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • triss_merigold6 02.09.19, 14:51
    Szkoła muzyczna jest wymagająca na tyle, że zabiera nastolatkowi cały wolny czas. Albo rybki i kształcenie muzyczne pod kątem studiów i pracy, albo akwarium, czyli rekreacyjne plumkanie. Studia muzyczne się nie opłacają, trudno z tego wyżyć i potem lądują w szkolach takie wannabe artystki z fumami.
  • iwles 02.09.19, 14:58

    ale ze sportem jest zupełnie podobnie.
    Albo jesteś mistrzem (o czym przecież w wieku 15 lat nie wiesz), i kupi cię dobry zespół, albo
    jesteś "tylko" dobrym graczem - i, mimo poświęcenia całego swojego życia, nikt cię do seniorów nie weźmie. Koniec balu.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • triss_merigold6 02.09.19, 15:00
    A kto mówi o ukierunkowaniu na zawodowy sport?! Mowa o trenowaniu 2-3x w tygodniu dla kondycji, dobrej sylwetki i wyjazdów na obozy sportowe. Nie, ze sportem nie jest zupełnie podobnie, jest zupełnie inaczej.
  • mikams75 02.09.19, 15:07
    a co ci szkodzi, jak dziecko 3x w tygodniu dla swietnej kondycji psychicznej, wyjazdow orkiestry itp. ksztalci sie muzycznie?
  • skarolina 02.09.19, 17:48
    To nie jest 3x w tygodniu, 3x w tygodniu to same zajęcia w szkole i to przy nieźle ułożonym planie. Ćwiczenie, jeśli mówimy o graniu na przyzwoitym poziomie, to zajęcie codzienne, do tego parę przedmiotów teoretycznych, zespół, orkiestra. To jest bardzo czasochłonna szkoła. I tak - jeśli dziecko na poziomie szkoły średniej to kocha i nie wyobraża sobie innego zajęcia na przyszłość, to lepiej, jeśli jest taka możliwość,przenieść się do OSM. Jeśli zaś robi to hobbystycznie, to użeranie się aż do dyplomu II st. jest, delikatnie mówiąc, bezcelowe, naprawdę można mieć przyjemność i bez tego papierka.

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • iwles 02.09.19, 15:07
    triss_merigold6 napisała:

    > A kto mówi o ukierunkowaniu na zawodowy sport?!



    a dlaczego NIE ?


  • triss_merigold6 02.09.19, 15:09
    Z tego samego powodu, dla którego nie widzę sensu w intensywnym kształceniu muzycznym - zajmuje w cholerę czasu i jest jednostronne, nie ma miejsca na inne aktywności i inne zainteresowania, a ryzyko urazu duże.
  • iwles 02.09.19, 16:06

    To ty. Inni widzą inaczej, wola jeden kierunek opanować w sposób wysmienity, niż kilka byle jak, na zasadzie wypelniacza czasu, z których NIC nie wynika, poza aktualnie spedzonym czasem.
    Pasja - to właściwe słowo.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • triss_merigold6 02.09.19, 16:22
    wola jeden kierunek opanować w sposób wysmienity

    Kosztem życia towarzyskiego w wieku nastoletnim i kosztem możliwości spróbowania innych aktywności? Bo, rozumiesz, jak połączysz obciążenie zwykłą szkołą średnią ze średnią szkołą muzyczną, to na nic innego nie zostanie czasu, doba nie jest z gumy. Brzmi jak wybór rodziców.
  • iwles 02.09.19, 16:35

    twoją pasją triss jest siedzenie na ematce. Nie czas na zmianę hobby ? może zajmij się tworzeniem grafik w ołówku, albo tkactwem ręcznym ?


  • 45rtg 02.09.19, 22:34
    iwles napisała:

    >
    > To ty. Inni widzą inaczej, wola jeden kierunek opanować w sposób wysmienity, ni

    Ściśle rzecz biorąc - wolą, żeby ich dzieckop opanowało jeden kierunek w sposób wyśmienity.

    Kurde, mam tych dzieci trochę i widzę, jak próbują najróżniejszych rzeczy, niektóre załapują, inne idą w kąt. A tu nagle połowa ematek ma ściśle zdecydowanych od piątego roku życia jednotorowych pasjonatów.
  • edelstein 03.09.19, 00:54
    Od 3roku zycia interesuje sie tym samym,nawet szkole wybral pod tym katem.Musisz to jakos przezyc

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zofijkamyjka 02.09.19, 18:57
    triss_merigold6 napisała:

    > Z tego samego powodu, dla którego nie widzę sensu w intensywnym kształceniu muz
    > ycznym

    całe szczęście że nie wszyscy widza sens życia jedynie w sporcie.




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • triss_merigold6 02.09.19, 19:09
    No, chwała Panu! Również nie widzę sensu w pchaniu dziecka wyłącznie w sport, zwłaszcza zawodowy.
  • joaz 02.09.19, 15:13
    triss_merigold6 napisała:

    > A kto mówi o ukierunkowaniu na zawodowy sport?! Mowa o trenowaniu 2-3x w tygodn
    > iu dla kondycji, dobrej sylwetki i wyjazdów na obozy sportowe. Nie, ze sportem
    > nie jest zupełnie podobnie, jest zupełnie inaczej.
    Czy Ty kiedykolwiek miałaś jakaś pasję i ambicje aby byc w niej coraz lepszym?
  • bywszy 02.09.19, 15:02
    iwles napisała:
    > ... mimo poświęcenia całego swojego życia, nikt cię do seniorów nie weźmie. Koniec balu.

    ... poświęcenia życia, czyli ciężkiej pracy fizycznej, z obciążeniami na granicy wytrzymałości.
  • araceli 02.09.19, 15:03
    triss_merigold6 napisała:
    > Szkoła muzyczna jest wymagająca na tyle, że zabiera nastolatkowi cały wolny czas.

    Bo twój syn to tyyyyyle czasu miał między wszystkim "atrakcjami" jakie mu kazałaś zaliczać ;D




    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • triss_merigold6 02.09.19, 15:07
    Miał jeden konkretny rok hardkoru z jednego konkretnego powodu <rekrutacja> i mimo wszystko te zajęcia były urozmaicone, czyli i treningi, i harcerstwo i co któryś weekend fizyka na UW etc. Teraz ma świetny plan i o wiele więcej czasu niż w ósmej klasie, bo odpadły kretynizmy typu religia = okienko i 2x etyka do 16:30.
  • erzulie 02.09.19, 15:27
    A po co komu harcerstwo?
  • triss_merigold6 02.09.19, 16:23
    Bo to trening współpracy w grupie przede wszystkim, nabywanie kompetencji społecznych i umiejętności organizacyjnych + dużo znajomych.
  • erzulie 02.09.19, 16:27
    Przecież znajomych może poznać na innych zajęciach, np. muzycznych. Grając z innymi tez nabywa umiejętności współpracy w grupie itd. Harcerstwo to marnowanie czasu.
  • skarolina 02.09.19, 17:49
    W szkole muzycznej nauczy się w pierwszej kolejności niezdrowej rywalizacji, a nie współpracy w grupie, niezależnie od pięknych teorii o wspólnym muzkowaniu...

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • erzulie 02.09.19, 18:05
    Nie no, za to na motocrossie to i praca zbiorowa, i umiejętności organizacyjne, i rozwój że hoho
    A w szkole muzycznej to tylko wyścig szczurów, bo pianista rywalizuje ze skrzypkiem, skrzypek z perkusistą itd
  • edelstein 02.09.19, 18:34
    O patrz to jak pilka nozna😃

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • ck2 28.09.19, 07:30
    > Bo to trening współpracy w grupie przede wszystkim, nabywanie kompetencji społecznych

    Słusznie. Z domu raczej nie wyniesie.
  • reinadelafiesta 02.09.19, 15:16
    Triss merigold
    Ale jeśli ktoś chce swoj wolny czas poświecić na plumkanie na poziomie mistrzowskim, to dlaczego mu taką możliwość odbierać? Tutaj problemem nie jest to, na co ktoś poświęca czas wolny, tylko że tego czasu wolnego tak naprawdę nie ma. Dzieci wątkodawczyni nie skarżą się na szkołę muzyczną, chodzą tam chętnie. Tylko w przeciwieństwie do innych roczników, nie mają takiej możliwości, bo plany lekcji nie pozwalają. Ktos chce grać na instrumencie, a Ty mu radzisz rybki hodować?
    P.S. Z koni, słoni też raczej trudno wyżyć, wiec to chybiony argument .

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • triss_merigold6 02.09.19, 15:19
    Pod hasłem konie wstaw sport/aktywność fizyczną. To inwestycja w kondycję, sylwetkę, wydolność fizyczną, żeby potem dziecko nie wyrosło na takiego klopsikowatego nastolatka czy nastolatkę, z nadwagą i zadyszką.
  • sumire 02.09.19, 15:27
    Gra na instrumentach muzycznych też wymaga niezgorszej dyscypliny i kondycji nierzadko.
    A ćwiczący dzieciak zawsze może zmienić się w grubego dorosłego.
  • reinadelafiesta 02.09.19, 15:43
    Triss merigold
    Ale nie uważasz, ze trochę trudno komuś narzucać zainteresowania? Dzieci wątkodawczyni mają na siłę pokochać chodzenie z kijkami, bo to zdrowsze?
    Ja też koni/słoni używam w przenośni. I jeśli rozumiemy ją jako aktywność fizyczną typu rolki, rower, chodzenie po górach, to w dalszym ciągu wyżyć się z tego raczej nie da. W każdym razie nie bardziej niż z muzyki. Już chyba raczej to drugie daje szansę na zarobkowanie, choćby na deptaku🤑 A poważnie: ktoś chce, lubi, ma talent żeby grać na instrumencie i nie może, bo głupia baba zrobiła reformę, która uziemiła młodzież w szkole do godzin wieczornych. I czy uczeń by chciał grać na flecie czy w tenisa, to tak naprawdę nie może.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • 45rtg 02.09.19, 22:30
    triss_merigold6 napisała:

    > Szkoła muzyczna jest wymagająca na tyle, że zabiera nastolatkowi cały wolny cza
    > s. Albo rybki i kształcenie muzyczne pod kątem studiów i pracy, albo akwarium,

    Ciekawe, swoją drogą, że zadania domowe to zgroza, zajmowanie czasu, bezsens, a nade wszystko Amerykańscy Naukowcy Dowiedli, że nic nie dają - ale dymać w fujarę dwie godziny dziennie trzeba, bo profesor od fujarologii w szkole muzycznej powiedział, że bez tego nie będzie się fujarzystą.
  • dziennik-niecodziennik 27.09.19, 00:28
    Serio Cie zaskakuje ze na instrumencie trzeba ćwiczyć?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • edelstein 02.09.19, 15:25
    Zerowa przydatnoscia powiadasz? Ty z zapleczem kulturowym?tzn ueazasz, je teatry muzyczne,opery, filharmonie sa zbedne? Co raz bardziej powatpiewam czy ty chociaz mature masz

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mamaaspiama 02.09.19, 15:40
    "Są dostępne konie, słonie, programowanie, wszystkie możliwe sporty i gimnastyki, motocross, aerokluby, wolontariaty ekologiczne i historyczne, strzelectwo, uniwersytet dziecięcy, zajęcia z fizyki i biologii na UW, z chemii na PW etc. "

    UW poza Warszawą 🤔
    Zajęcia z czegokolwiek po godzinie 19:00?
    Rili???
    U nas na wsi 😜 zajęcia ze wszystkiego, co wymieniłaś zaczynają się między 16 a 19. Dziecko kończąc lekcje po 17 nie ma żadnej szansy skorzystać z jakiejkolwiek oferty zajęć.
    Jestem też przekonana, że kończąc lekcje po 18 w Warszawie ma szanse znikome bądź żadne.
    Soł?
  • triss_merigold6 02.09.19, 16:24
    A, to u was na wsi. U nas treningi dla starszych grup są o 19, syn teraz w 8. klasie kończył lekcje o 17 i na 19 szedł na trening.
  • eliszka25 02.09.19, 17:57
    triss_merigold6 napisała:

    > A, to u was na wsi. U nas treningi dla starszych grup są o 19, syn teraz w 8. k
    > lasie kończył lekcje o 17 i na 19 szedł na trening.

    a dzieci autorki watku koncza lekcje o 18:45 czy 19:15, wiec na trening o 19 raczej nie dotra. co za roznica, czy to plumkanie na pianinie, ganianie za pilka czy bezsensowne krecenie sie w kolko na torze crossowym, skoro lekcje koncza sie na tyle pozno, ze dziecko nie ma na to czasu?
  • triss_merigold6 02.09.19, 18:25
    Generalnie odpowiadałam w kwestii godzin zajęć pozalekcyjnych tzn. że na wsi nie ma takich o 19, u nas są.
    Plan wg. którego dzieci kończą lekcje o 18 czy 19 jest beznadziejny, niezależnie od wszelkich możliwości pozalekcyjnych lub ich braku.
  • eliszka25 02.09.19, 23:00
    generalnie, to autorka watku nie ma problemu z tym, o ktorej zaczynaja sie zajecia dodatkowe, tylko z tym, o ktorej dzieci koncza lekcje. nawet, gdyby zajecia zaczynaly sie o 21, to nie wyobrazam sobie gnac na nie dziecko, ktore o 19 wrocilo ze szkoly.
  • mamaaspiama 02.09.19, 18:31
    "U nas treningi dla starszych grup są o 19, syn teraz w 8. klasie kończył lekcje o 17 i na 19 szedł na trening."

    Lala, czytasz to, do czego się odnosisz? 🤦
    Napisałam, że u nas na wsi zajęcia ZACZYNAJĄ się między 16 a 19. Czyli tak samo jak w Warsaw city 😛
    Jak sama napisałaś, nawet we wsi Warszawa zajęcia pozalekcyjne są tak ułożone, że kończąc po 18 nie ma opcji na nie chodzić.
  • angazetka 02.09.19, 15:40
    TY uważasz. Ale świat jest nieco większy niż ty.
  • serei 02.09.19, 16:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • koko8 02.09.19, 17:32
    triss_merigold6 napisała:
    > Nie, akurat zajęcia muzyczne powyżej poziomu "plumka rekreacyjnie na gitarze pr
    > zy ognisku", uważam za zbędne

    Miej trochę szcunku dla siebie i się nie kompromituj.
  • paskudek1 02.09.19, 18:38
    triss-merigold nie mogłam wcześniej Ci napisać ale teraz to zrobię. Masz tu link do występu dziewczyny z małego miasta, skończyła Szkołę muzyczną 1 i 2 stopnia, zwykłą podstawówkę i liceum (ośmioletnią i czteroletnie) a potem zrobiła stydia juz muzyczne. Teraz śpiewa w operach.
    Tak, ja wiem, że nie każde dziecko będzie wirtuozem czy solistą ale u licha, jak mu sie odetnie możliwośc kształcenia to tym bardziej NIE BĘDZIE
    www.youtube.com/watch?v=oys7VJ6QGtU


    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • triss_merigold6 02.09.19, 18:42
    Czyli poszła w zawodowstwo. Córki autorki wiążą przyszłość zawodową z muzyką?
  • paskudek1 02.09.19, 21:01
    ale zaczynając pierwszy a nawet drugi stopień szkoły muzycznej NIE WIEDZIAŁA że pójdzie w zawodowstwo a juz TYM BARDZIEJ nie wiedziała, że jej sie uda wejśc na główne sceny tak krajowe jak i zagraniczne. Nota bene druga znajoma mi dziewczyna, młodsza, też skończyła oba stopnie SM w małym mieście, potem liceum a POTEM studia muzyczne licencijat i magisterkę. Niestety chwilowo nie ma szczęścia występować ale kto wie, może za kilka lat będziesz się biła o bilety na jej występ.
    A co do efektu dobrej zmiany to dodam coś jeszcze. Tu już nie chodzi li i jedynie o uniemożliwienie kontynuacji czy rozpoczęcia jakiegoś hobby cz pasji. Tu chodzi także o to, że jeśli teraz w JEDNEJ szkole JEDNEMU nauczycielowi zmienią plan lekcji to może się okazać że trzeba będzie przerabiac plan lekcji w czterech następnych i to nawet takich gdzie ten początkowy nauczyciel NIE PRACUJE. Bo się cała misterna układanka pójdzie ..... kochać.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • bywszy 03.09.19, 10:39
    Akurat śpiew to nie jest dobry przykład - do tego wystarczy mieć "rurę".
    Naukę śpiewu zaczyna się po mutacji - wcześniej nie ma sensu, nigdy nie wiadomo, jaki głos z dziecka wyrośnie.

    I bez szkoły też da radę. Na wydział wokalny akademii muzycznej można się dostać nie znając nut. (!!!)
    Jest oczywiście wymóg uzupełnienia przedmiotów teoretycznych podczas pierwszych lat studiów, ale nikt nie wymaga od śpiewaka grania na instrumentach na poziomie absolwenta SM.

    Śpiewak, który przeszedł całą ścieżkę edukacji muzycznej, będzie oczywiście lepszym muzykiem, jego interpretacje mogą być głębsze. Ale lepszym instrumentalistą (zakładamy, że głos to instrument) może być obdarzony przez naturę prawdziwek, który naukę muzyki zaczął dopiero po maturze.
  • 45rtg 02.09.19, 22:36
    paskudek1 napisała:

    > triss-merigold nie mogłam wcześniej Ci napisać ale teraz to zrobię. Masz tu lin
    > k do występu dziewczyny z małego miasta, skończyła Szkołę muzyczną 1 i 2 stopni
    > a, zwykłą podstawówkę i liceum (ośmioletnią i czteroletnie) a potem zrobiła sty
    > dia juz muzyczne. Teraz śpiewa w operach.

    No i być może zostałaby genialnym inżynierem chemikiem, a tak to d*pa, jakieś śpiewanie tylko.

  • iwles 02.09.19, 22:57
    Widocznie dziecko nie wykazywalo zainteresowania chemia. Przeciez SM nie wyklucza kontaktu z przedmiotami ogolnymi.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 45rtg 02.09.19, 23:32
    iwles napisała:

    > Widocznie dziecko nie wykazywalo zainteresowania chemia. Przeciez SM nie wykluc
    > za kontaktu z przedmiotami ogolnymi.

    Zarypując popołudnia i wolny czas w domu nie wyklucza?
  • bywszy 03.09.19, 10:52
    45rtg napisał:

    > No i być może zostałaby genialnym inżynierem chemikiem, a tak to d*pa, jakieś ś
    > piewanie tylko.

    W drugą stronę to też działa. Akurat wśród śpiewaków inżynierów nie brakuje.

    Jerzy Knetig, profesor warszawskiej AM, dziekan Wydz. Wokalnego jest inżynierem budowlanym po PW.

    Ceramikę na AGH skończył Wiesław Ochman, światowej sławy tenor (bez przesady - pracował na najlepszych scenach z największymi nazwiskami swoich czasów).

    Zdzisława Donat, zjawiskowy sopran koloraturowy, jedna z najwspanialszych Królowych Nocy (W.A. Mozart, Czarodziejski flet) w historii, jest inżynierem po PW (coś z optyką?).
  • chicarica 03.09.19, 08:36
    Jakem zapalona fanka lotnictwa w tym szybownictwa, tak muszę wpisać że pier...lisz, mocium pani.
    Nauka muzyki wyjątkowo rozwija mózg i abstrakcyjne myślenie oraz, co pewnie specjalnie cię nie obejdzie albowiem twoje potrzeby wyższe są na poziomie kafelkarskiego towarzystwa w jakim się obracasz, daje możliwość obcowania z pięknem. W przeciwieństwie do niektórych (w tym tych preferowanych przez ciebie) sportów i zajęć, które promują wyjątkową brzydotę i wszystko co ohydne w gatunku ludzkim.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • bywszy 03.09.19, 11:06
    Ale nie wiem, czy pamiętasz - istnieją pewne subtelne kody kulturowe, o których istnieniu do niedawna nie wiedziałaś. I za ich pomocą rozpoznaje się lepsze towarzystwo.

    W Kopenhadze - przypominam - należało do nich posiadanie to filipińskiej służącej, czy drugiego samochodu w rodzinie.

    Z kolei w Warszawie in są połamane kości rąk, nóg, obojczyki, czy popękane kręgi, których możesz nabyć tylko w moto-crossie. cool

    big_grin
  • 45rtg 02.09.19, 14:30
    triss_merigold6 napisała:

    > uzyczna II stopnia? Rozumiem, żałować możliwości trenowania sportu, harcerstwa,
    > zajęć informatycznych czy kursu szybowcowego, ale szkoły muzycznej?!

    Akurat szybowców tro się nie uczy raczej po lekcjach, bo co to za termika wtedy...
  • triss_merigold6 02.09.19, 14:35
    Kursy teorii są po południu.
  • 45rtg 02.09.19, 14:49
    triss_merigold6 napisała:

    > Kursy teorii są po południu.

    A, no chyba że. Ale u nas i tak w weekendy.
  • black.emma 02.09.19, 15:38
    Nie żartuj. Harcerstwo to dopiero żenada i strata czasu. Ktoś jeszcze w dzisiejszych czasach sie w to bawi?!?
  • grey_delphinum 02.09.19, 15:49
    Owszem, bawią się setki dzieciaków. I to z wielką korzyścią.
  • lucky80 02.09.19, 15:49
    chryste panie, jak można mieć tak wąskie horyzonty? Nie ma się co dziwić, że 95% lubi disco-polo a w filharmonii nigdy nie było, bo i po co...
  • bo_ob 02.09.19, 16:02
    lucky80 napisała:

    > chryste panie, jak można mieć tak wąskie horyzonty?

    Też mnie to zdziwiło.
  • ck2 28.09.19, 07:33
    > > chryste panie, jak można mieć tak wąskie horyzonty?
    >
    > Też mnie to zdziwiło.

    Pierwszy raz na ematce? wink
  • 45rtg 02.09.19, 16:19
    lucky80 napisała:

    > chryste panie, jak można mieć tak wąskie horyzonty? Nie ma się co dziwić, że 95
    > % lubi disco-polo a w filharmonii nigdy nie było, bo i po co...

    O szerokości horyzontów pogadamy, jak się przyznasz, kiedy ostatni raz szacowałaś jakieś prawdopodobieństwo.
  • triss_merigold6 02.09.19, 16:27
    Ależ ja bardzo lubię teatr, zwłaszcza muzyczny i chodzę z dziećmi. Tyle, że nie fundowałabym własnym dzieciom kieratu w postaci dwóch szkół przez wiele lat, wszystko jedno czy druga szkoła byłaby muzyczna, sportowa, plastyczna czy jakakolwiek inna.

    Disco polo nie słucham, zresztą disco polo nie służy do słuchania tylko jako podkład dźwiękowy do wódki na weselach i innych masowych imprezach oraz w pks-ach na prowincji.
  • iwles 02.09.19, 16:37

    triss_merigold6 napisała:

    > Ależ ja bardzo lubię teatr, zwłaszcza muzyczny



    jak myslisz, KTO tam pracuje? i jaką drogę edukacyjną przeszedł ?


  • triss_merigold6 02.09.19, 16:42
    A jak to się ma do moderowania czasem własnych dzieci? Łyżwiarzy figurowych i baletnice też z przyjemnością oglądam.
  • sumire 02.09.19, 16:47
    A dlaczego w ogóle moderować i zmuszać dzieciaki do robienia czegoś, co ich nie pociąga, ale za to jest przeliczalne na być może jakieś przyszłe korzyści?
    Powtarzam - odśwież sobie "Billy'ego Elliota".
  • iwles 02.09.19, 16:48

    a jak się ma moderowanie czasem własnych dzieci do ich własnej chęci/zapału ?



  • triss_merigold6 02.09.19, 17:08
    Normalnie, można proponować różne zajęcia. Słowo klucz różne, dające szansę na szukanie zainteresowań i fajnych możliwości spędzenia czasu z pożytkiem dla ciała i ducha, zamiast pchać w jedną wieloletnią i bardzo obciążająca. Widziałam na gimnastyce artystycznej model amerykańskiej matki, z zajobem na punkcie projektowania kariery w zespole dziesięciolatkom, dzięki serdeczne. Przez takich z zajobem moja przyjaciółka zabrała syna z treningów, bo zaczęto traktować śmiertelnie serio rozgrywki dzieci z III klasy podstawówki.
  • iwles 02.09.19, 17:13

    triss_merigold6 napisała:

    > Normalnie, można proponować różne zajęcia. Słowo klucz różne, dające szansę na
    > szukanie zainteresowań


    a jeżeli dziecko już znalazło, to pozwalasz mu się realizować czy koniecznie musi na siłę próbować czegoś innego ?


    >Widziałam n
    > a gimnastyce artystycznej model amerykańskiej matki, z zajobem na punkcie proje
    > ktowania kariery w zespole dziesięciolatkom,



    szkoda, że przez jakąś jedną obcą matkę, dziecko twojej znajomej zostało pozbawione możliwości realizacji swoich pasji i zainteresowań.



  • alin9 02.09.19, 17:24
    a jeżeli dziecko już znalazło, to pozwalasz mu się realizować czy koniecznie musi na siłę próbować czegoś innego ?


    Sęk w tym ,że to triss wybiera zajęcia.Dziecko nie ma prawa szukać z półki "głupkowate zajęcia".
  • triss_merigold6 02.09.19, 17:34
    Znalazło czy mamusia znalazła? Bo szczerze wątpię czy 7-latek oświadczy, że chce następne 10 lat zasuwać równolegle do drugiej szkoły, żeby uczyć się gry na instrumencie + ćwiczyć w domu codziennie.
  • araceli 02.09.19, 17:36
    triss_merigold6 napisała:
    > Znalazło czy mamusia znalazła? Bo szczerze wątpię czy 7-latek oświadczy, że chc
    > e następne 10 lat zasuwać równolegle do drugiej szkoły, żeby uczyć się gry na i
    > nstrumencie + ćwiczyć w domu codziennie.


    A twoje dziecko to niby chciało cokolwiek z tego co mu mamusia kazała? Hłe hłe hłe... big_grin



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • iwles 02.09.19, 17:37

    Triss, twoje dziecko nawet gdyby samo znalazło, to najpewniej bałoby ci sie powiedzieć.

    TAK, są dzieci, które lubią coś bardzo robić, i jak zaczną, to je na tyle wciągnie, że chcą kontynuowac. To serio takie dziwne dla ciebie ?





    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • alin9 02.09.19, 17:41
    Też bym nie uwierzyła.Dziecko koleżanki właśnie jako 7 latka oświadczyło,że chce iść do szkoły muzycznej.Rozwija swoją pasję do dzisiaj.Mam więcej takich koleżanek z takimi dziećmi.Jak czytam Twoje wątpliwości to nasuwa mi się jedno.Nie wiesz co to zajęcie z pasją.
  • koko8 02.09.19, 18:01
    Dzieci w szkole muzycznej II st. to są już nastolatki, nikt ich nie zmusi nahajem do ćwiczenia w domu, jesli nie będą tego chciały.
    Skończyłam równolegle dwie szkoły średnie, muzyczną i ogólnokształcącą. Dzięki pierwszej jestem wykształconym muzykiem i artystą, dzięki drugiej poszłam na studia kierunkowe i robię to co robię. Nie czuję, że mam za sobą zmarnowane dzieciństwo i młodość, że jestem brzydka i zahukana, upier...lona przez rodziców przenoszących swoje kompleksy na progeniturę. Czuję wrecz, że mam potencjalnie wiekszę możliwości zawodowe (i towarzyskie hłe hłe). Per saldo opłaciło mi sie przez 12 lat codziennie ćwiczyć nadgarstek na klawiaturze.
    Ależ ty masz wąskie horyzonty triss_merigold6.
  • mamaaspiama 02.09.19, 18:36
    "U nas treningi dla starszych grup są o 19, syn teraz w 8. klasie kończył lekcje o 17 i na 19 szedł na trening."

    Doprawdy, zdumiewa mnie Twoje przeświadczenie, że Twoja opinia ma jakąkolwiek wartość.
  • araceli 02.09.19, 17:31
    triss_merigold6 napisała:
    > Słowo klucz różne, dające szansę na
    > szukanie zainteresowań i fajnych możliwości spędzenia czasu z pożytkiem
    > dla ciała i ducha,

    I od kiedy muzyka nie mieści się w tej definicji?

    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • triss_merigold6 02.09.19, 17:38
    Wyłącznie (podkreślam wyłącznie) muzyka/sport/ceramika/inne się nie mieści, zwłaszcza w postaci up.... enia dzieciaka drugą szkołą na wiele lat.
  • odnawialna 02.09.19, 20:52
    a bierzesz pod uwagę, że to nie jest żadne upier.olenie tylko rozwijanie pasji? żadnego z moich dzieci nie zmuszałam do szkoły muzycznej, owszem zaprowadziłam na egzamin jako 6-7 latka, pytając czy chce.
    Po 6 latach nauki, młody sam zdecydował, że chce zrobić II stopień. Po kolejnych 2 latach zdecydował się na kolejny instrument, co odradzałam, bo matura wypadała razem z dyplomem szkoły muzycznej. Ale zrobił jak chciał i zdawał maturę jednocześnie z dyplomami na 2 instrumentach. I gdyby tak mojemu synowi na rok-dwa przed dyplomem ktoś obciął możliwości, to szlag by mnie trafił.
    Po prostu w głowie mi się nie mieści Twoje podejście. Kształcenie muzyczne archaiczne? jezu
  • 45rtg 02.09.19, 22:23
    odnawialna napisała:

    > a bierzesz pod uwagę, że to nie jest żadne upier.olenie tylko rozwijanie pasji?

    W przypadku dwójki dzieci, które tak samo chcą się jakoby z własnej woli zajeżdżać zawodówką muzyczną, nie bardzo wiadomo po co właściwie, skoro są w normalnym liceum? Ja biorę od uwagę, ale na dalekim miejscu. Na pierwszym jest syndrom sztokholmski.

    > Po prostu w głowie mi się nie mieści Twoje podejście. Kształcenie muzyczne arch
    > aiczne? jezu

    Tak, archaiczne. Teraz są nagrania, a nagrywają je zawodowcy. Brzdąkanie w saloniku na skrzypeczkach, żeby coś grało w domu to jest archaizm. Oczywiście, są ludzie, którzy to lubią, tak jak są rekonstruktorzy od walk rycerskich. Ale użyteczność życiowa tego jest znikoma. Jeszcze gitara do ogniska, to tak.

  • iwles 02.09.19, 23:00
    Zawodowcy, czyli kto?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • odnawialna 02.09.19, 23:23
    A ci zawodowcy to skąd się biorą? przecież II stopień muzycznej to właśnie zawodowy muzyk.

    Uzyteczność życiowa znikoma? Ja widzę w szkole muzycznej same plusy, nawet jeśli dziecko nie będzie w przyszłości realizować się muzycznie. Oprócz spraw oczywistych jak wyrabianie systematyczności, odporności na stres, umiejętności współpracy, kształtowania gustu muzycznego, poprzez niuanse typu kultura zachowania, czy swoboda w noszeniu garnituru wink dochodzą jeszcze kwestie towarzystwa w którym dziecko się obraca. A to ma ogromne znaczenie dla nastolatka. W szkole muzycznej nie znajdziesz patologii o którą łatwo w typowym gimnazjum. Tu chodzą dzieciaki zadbane, pracowite i z pasją. Co jak co, ale pod szkołą muzyczną nie słyszę bluzgów i nie widuję podchmielonych młodzieńców.

    A jeśli pod użytecznością życiową rozumiesz zarabianie kasy, to proszę: syn za 1,5 - 2 godzinny koncert zarabia od 200 do 500 zł (zależy od koncertu, czy akompaniuje, czy gra w zespole, czy solo chałturzy do kotleta). Grywa też na ślubach i tu potrafi zarobić nawet 1000 - 1500 za oprawę podczas jednego ślubu (co ciekawe, tu najwięcej zamówień ma na gitarę elektryczną).
    Nie wiem ilu studentów dostaje taką stawkę, ale chyba niewielu, bo syn raz poszedł popracować tam, gdzie kumple i po powrocie stwierdził, że 170 zł brutto za całą noc to śmiech na sali.

    Drugie dziecko na razie w podstawówce muzycznej, więc nie wiem jak się losy potoczą. Jedno wiem, na siłę nie ma nauki na instrumencie, tylko męka. Jeśli dziecko nie chce grać, zwykle zabawa kończy się na 2-3 klasie podstawówki. Bywa, że zostanie popchnięte do końca I stopnia. Nie wierzę, że dziecko które nie chce grać będzie zdawać do szkoły II stopnia, choćby rodzice przymuszali, to jest taki poziom, że bez chęci ze strony dziecka się zwyczajnie nie da.
  • 45rtg 02.09.19, 23:39
    odnawialna napisała:

    > A ci zawodowcy to skąd się biorą? przecież II stopień muzycznej to właśnie zawo
    > dowy muzyk.

    No więc niech chodzi do zawodówki muzycznej, a nie do normalnego liceum, a zawodu się uczy po lekcjach.

    > Uzyteczność życiowa znikoma? Ja widzę w szkole muzycznej same plusy, nawet jeśl
    > i dziecko nie będzie w przyszłości realizować się muzycznie. Oprócz spraw oczyw
    > istych jak wyrabianie systematyczności, odporności na stres, umiejętności współ

    Czyli tresowanie pajaca, który wykona rozkaz.

    > pracy, kształtowania gustu muzycznego, poprzez niuanse typu kultura zachowania,
    > czy swoboda w noszeniu garnituru wink dochodzą jeszcze kwestie towarzystwa w kt

    Byle PM z korpo nosi swobodnie garnitur, nawet jak tylko fałszuje na karaoke.

    > órym dziecko się obraca. A to ma ogromne znaczenie dla nastolatka. W szkole muz
    > ycznej nie znajdziesz patologii o którą łatwo w typowym gimnazjum. Tu chodzą dz

    A tutaj to najzabawniej dowaliłaś smile Przy chorej konkurencji, żeby nie wypaść gorzej od innych, bo się nie dostanie do lepszych ról czy partii, dziecko uczy się współpracy i jeszcze ponoć nie ma dookoła patologii smile

    > ieciaki zadbane, pracowite i z pasją. Co jak co, ale pod szkołą muzyczną nie sł
    > yszę bluzgów i nie widuję podchmielonych młodzieńców.

    Taaa, środowisko muzyków i w ogóle artystów od zawsze znane było z abstynencji i powściągliwości.
    Swoją drogą, ja "podchmielonych młodzieńców" pod żadną szkołą nie widywałem.

    > A jeśli pod użytecznością życiową rozumiesz zarabianie kasy, to proszę: syn za
    > 1,5 - 2 godzinny koncert zarabia od 200 do 500 zł (zależy od koncertu, czy akom
    > paniuje, czy gra w zespole, czy solo chałturzy do kotleta). Grywa też na ślubac
    > h i tu potrafi zarobić nawet 1000 - 1500 za oprawę podczas jednego ślubu (co ci
    > ekawe, tu najwięcej zamówień ma na gitarę elektryczną).

    Minus koszty i raz na parę tygodni. Szału nie ma. Chyba, że zap*erdala jak na Domaniewskiej łapiąc zlecenia i sypia w busie.

  • iwles 03.09.19, 00:03
    Nie ma czegos takiego, jak zawodowka muzyczna.
    Co ty jeszcze wymyslisz, zeby obronic bzdurna deforme, wprowadzona przez pis ?
    Zrozum wreszcie i przyjmij do wiadomosci, ze deforma namieszala w zyciu wielu dzieciakom. Calkiem bez sensu namieszala. Nie polepszyla, ale pogorszyla. Dobra q. zmiana 😕




    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 45rtg 03.09.19, 00:07
    iwles napisała:

    > Nie ma czegos takiego, jak zawodowka muzyczna.

    Jak nie ma, jak jest? Ponadpodstawowa szkoła, w której uczy się zawodu muzyka to jest zwykła zawodówka muzyczna, tak jak mechaniczniak, czy gastronomik. Bo co by to miało być innego?
  • edelstein 03.09.19, 00:57
    Nie to nie to samo,by zostac muzykiem trzeba miec Talent i sluch.Do zostania Gastronomem czy mechanikiem nie trzeba.Zal ci d... sciska ze twoje talentow nie maja?pewnie po tatusiu co sie musi na kobiecym forum uwywnetrzniac

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 45rtg 03.09.19, 09:23
    edelstein napisała:

    > Nie to nie to samo,by zostac muzykiem trzeba miec Talent i sluch.Do zostania Ga
    > stronomem czy mechanikiem nie trzeba.Zal ci d... sciska ze twoje talentow nie m

    Talent to może i trzeba mieć do komponowania, a i to nie zawsze, bo są pewne zasady, które można sobie mechanicznie opanować i też z tego jakaś pioseneczka wyjdzie. Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka.

    Owszem, może istnieć talent do grania i wtedy nauka idzie wyjątkowo łatwo i można osiągnąć większą sprawność techniczną. Identyczny talent można mieć do naprawiania silników lub gotowania.

  • edelstein 03.09.19, 09:27
    Pojecia zielonego o muzyce nie masz tak samo jak i o autyzmie


    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • araceli 03.09.19, 09:28
    45rtg napisał:
    > Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością man
    > ualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrz
    > ypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka.

    I mamy zwycięzce w kategorii idioty roku big_grin



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • edelstein 03.09.19, 09:32
    Konkurencja jest wyjatkowa silna, leb w leb z triss

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • profes79 03.09.19, 13:23
    Dałbym plusa, ale się nie da smile Generalnie Triss na spółkę z 45 biją w tym wątku wszelkie rekordy.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • sabina211 03.09.19, 11:27
    Powinien być zakaz wypowiadania się na forach bez egzaminu państwowego (żartuję oczywiście).

    Do komponowania przeciętnego diso polo nie trzeba mieć talentu, tam są schematy, które może poskładać komputer.
    Do komponowania hitów diso polo trzeba mieć jakieś wyczucie i tzw. szczęście + opanowanie dosyć prostych zasad (warsztatu).
    Do komponowania bardziej wymagającej muzyki (chociażby nielubianej przeze mnie muzyki filmowej) trzeba mieć tzw. talent + włożyć w to dużo pracy.

    Żeby walnąć w bęben, też nie trzeba talentu ani pracy. Ale stopniując wyżej, do ładnego zagrania Chopina na fortepianie trzeba bardzo dużo pracy i tzw. talentu.
  • sumire 03.09.19, 12:00
    45rtg napisał:

    > Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrz
    > ypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka.

    Hit.
    Wyjaśnij nam proszę, w jaki sposób muzyk bez słuchu nastroi sobie instrument.
  • 45rtg 03.09.19, 12:16
    sumire napisała:

    > 45rtg napisał:
    >
    > > Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrz
    > > ypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyk
    > a.
    >
    > Hit.
    > Wyjaśnij nam proszę, w jaki sposób muzyk bez słuchu nastroi sobie instrument.

    Byle apką na Androida, która mu będzie pokazywała, czy struna daje dobrą częstotliwość. Stroiłem tak dziecku gitarę.

  • sumire 03.09.19, 12:21
    Genialne. I potem niech ta apka na Androida za niego zagra albo zaśpiewa.
  • iwles 03.09.19, 12:46

    sumire napisała:

    > Genialne. I potem niech ta apka na Androida za niego zagra albo zaśpiewa.



    tę kwestię rozwiązał gdzieś powyżej: zagra i zaśpiewa płyta big_grin



  • 45rtg 03.09.19, 13:21
    sumire napisała:

    > Genialne. I potem niech ta apka na Androida za niego zagra albo zaśpiewa.

    Chciałaś stroić instrument, a nie grać. No to masz urządzenie do strojenia, lepsze od człowieka nawet, bo obiektywnie pokazuje trafianie w nuty. Na nastrojonym technik muzyk może już grać.
  • sumire 03.09.19, 13:33
    I rozumiem, że wyobrażasz sobie, jak pozbawieni słuchu muzycy wchodzą do orkiestronu i zaczynają bawić się telefonami, żeby nastroić instrumenty, których inaczej by sobie nie nastroili, bo nie słyszą fałszywych tonów. Chciałabym to zobaczyć.
  • 45rtg 03.09.19, 13:34
    sumire napisała:

    > I rozumiem, że wyobrażasz sobie, jak pozbawieni słuchu muzycy wchodzą do orkies
    > tronu i zaczynają bawić się telefonami, żeby nastroić instrumenty, których inac
    > zej by sobie nie nastroili, bo nie słyszą fałszywych tonów. Chciałabym to zobac
    > zyć.

    A se zobaczaj. Jest to całkowicie możliwe.
  • araceli 03.09.19, 07:24
    45rtg napisał:
    > Jak nie ma, jak jest? Ponadpodstawowa szkoła, w której uczy się zawodu muzyka t
    > o jest zwykła zawodówka muzyczna, tak jak mechaniczniak, czy gastronomik. Bo co
    > by to miało być innego?

    Usilnie pracujesz na tytuł głupka roku.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • araceli 03.09.19, 07:28
    45rtg napisał:
    >. Ale użyt
    > eczność życiowa tego jest znikoma.

    Nie no jasne - ty znasz tylko dicho-polo wo wódy na weselu! Majteczki w kropeczki łahahaha i prostaczek szczęśliwy big_grin



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • 45rtg 03.09.19, 09:24
    araceli napisała:

    > 45rtg napisał:
    > >. Ale użyt
    > > eczność życiowa tego jest znikoma.
    >
    > Nie no jasne - ty znasz tylko dicho-polo wo wódy na weselu! Majteczki w kropecz
    > ki łahahaha i prostaczek szczęśliwy big_grin

    Ale wiesz, że discopolowcy to się rekrutują ze szkół muzycznych, prawda?
  • iwles 03.09.19, 12:55
    45rtg napisał:

    > Ale wiesz, że discopolowcy to się rekrutują ze szkół muzycznych, prawda?


    wszyscy ?
    no to nie będziesz miał problemu, żeby wymienić dziesięciu ?
    dajesz ! ...



  • 45rtg 03.09.19, 13:33
    iwles napisała:

    > 45rtg napisał:
    >
    > > Ale wiesz, że discopolowcy to się rekrutują ze szkół muzycznych, prawda?
    >
    > wszyscy ?

    Nie, nie wszyscy.

    > no to nie będziesz miał problemu, żeby wymienić dziesięciu ?

    Będę miał problem, bo w odróżnieniu od Was nie jestem aż tak oblatany w wykonawcach takiej muzyki. Ale Shazza, Sławomir (on to po teatralnej, ściśle rzecz biorąc), facet z Milano, jakiś multizespołowy Marcin Kiljan...

  • iwles 03.09.19, 13:59

    wychodzi, że 3.
    To niewiele, jak na poparcie tezy, jakoby (cyt.) : "Ale wiesz, że discopolowcy to się rekrutują ze szkół muzycznych, prawda?"



  • edelstein 02.09.19, 18:39
    Mam takie wrazenie, je ty bardzo zazdroscisz forumce dzieci w szkole muzycznej.Od lat bajdurzysz o tym twoim Kapitale kulturowym.Harcerstwo i Motocross to malo prestizowe zajecia.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • chicarica 03.09.19, 08:41
    Ja tam zawsze podejrzewałam, że to prostaczka, no i proszę: słoma z butów na zakręcie wyszła i jednak ten brak kapitału kulturowego. Nie chodzi o prestiż bynajmniej.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • edelstein 03.09.19, 09:17
    Ja to juz dawno pisalam, wtedy sie wszystkie nia zachwycaly i bronily.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • ck2 28.09.19, 07:40
    No ale czego spodziewałaś się po osobie, która snobuje się nie na umiejętności, osiągnięcia, sposób spędzania czasu wolnego czy nawet jakieś materialne kwestie. Tylko na to, że ma faceta, dzieci i jest z Warszawy. Przecież wąskość horyzontów tutaj widać od dawna.
  • asia_i_p 02.09.19, 20:23
    Triss, ukończenie szkoły muzycznej II stopnia + kurs pedagogiczny zapewniają ci zawód.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • triss_merigold6 02.09.19, 20:25
    Rozumiem, i potem do szkół trafiają takie niespełnione wannabe artystki.
  • erzulie 02.09.19, 21:38
    A gdzie trafiają harcerze, którzy popierdzielają w kółko na torach?
  • edelstein 02.09.19, 21:43
    Po pobycie w USA trafiaja do urzedu w miescie,po harcerstwie to tylko urzad na wsi

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • ck2 28.09.19, 07:41
    > Rozumiem, i potem do szkół trafiają takie niespełnione wannabe artystki.

    Napisała biurwa z budżetówki.
  • mikams75 02.09.19, 14:49
    nie znam systemu, wiec nie doradze, ale tez bym sie wsciekla uncertain
    Kombinowalabym, zeby dzieci nie przerywaly nauki gry. Da sie wrocic po przerwie do szkoly muzycznej?
  • niktmadry 02.09.19, 15:26
    nie wiem. pewnie trzeba brac udział w rekrutacji za rok. ale teraz wszystkie szkoły srednie są przepełnione. o 18 rozpoczecie roku w muzycznej - pójdziemy, zobaczymy.
  • profes79 03.09.19, 13:26
    Wrócić się pewnie da tylko to też konieczność utrzymania przez ten rok reżimu ćwiczeń.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • tol8 02.09.19, 15:02
    U syna cudny plan, codziennie 8:45-14:05 smile, mało przedmiotów ogólnych, full zawodowych które są pasją więc młody przebiera nogami, by był już wtorek.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • agrypina6 02.09.19, 15:17
    No niesamowite, jak zawsze u trolla 😁
  • sundace46 03.09.19, 12:01
    agrypina6 napisała:

    > No niesamowite, jak zawsze u trolla 😁

    'I to wszystko mieskając w kamienicy z ogrodem i garażem podziemnym big_grin
  • iimpala 02.09.19, 18:10
    > mało przedmiotów ogólnych, full zawodowych

    do zawodówki sie dostał? pardon, branżówki?
    "gratuluje"! a w jakiej branzy? bo jak mechanik samochodowy, szczególnie kumaty, to zawsze cenne....
  • malia 02.09.19, 19:52
    A w jakiej szkole jest tak okrojona siatka godzin? I jeszcze większość to zawodowe? To szkoła przysposobienia zawodowego?
  • alicia033 03.09.19, 10:52
    malia napisała:

    > A w jakiej szkole jest tak okrojona siatka godzin?

    w szkole trolli.




    --
    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
  • odnawialna 02.09.19, 15:25
    A z jakimi lekcjami muzyczna się pokrywa? Nie odpuściłabym. Może pisać o zwolnienie z tych lekcji, jakiś tryb eksternistyczny? Może z inną klasą mogłyby chodzić?
    Jako, że temat mi bliski, bo mam dzieci muzyczne, szlag by mnie trafił, gdyby doszło do takiej sytuacji sad
  • niktmadry 02.09.19, 15:29
    nie wiem. dzis ogarnę w muzycznej jak to wygląda. pewnie wiecej jest takich uczniów w tym roku. moze dyrekcja muzycznej bedzie miała jakis pomysł.
  • mikams75 02.09.19, 15:31
    a indywidualny tok nauczania w szkole sredniej? Zeby chodic prawie normalnie na lekcje a indywidualnie odrabiac to, co pokrywa sie z zajecami w szkole muzycznej?
  • edelstein 02.09.19, 15:31
    Podejrzewam, ze mnostwo uczniow szkol muzycznych ma taki sam problem, mozliwe, ze szkoly muzyczne beda modyfikowac zajecia pod wiekszosc uczniow.Chociaz w aktualnych warunkach jakie panuja to mozliwe, ze po prostu szkoly muzyczne sie zamkna.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kosmos_pierzasty 02.09.19, 16:01
    Współczuję dzieciakom sad
  • spanish_fly 02.09.19, 16:13
    Współczuję sad
  • kebabbathehutt 02.09.19, 16:23
    Kurcze, szczerze wspolczuje.
    A moze uda sie cos zdzialac w szkole muzycznej? Moze byc tak, ze wiecej dzieci znajdzie sie w takiej pozycji i szkola muzyczna da rade sie dostosowac? Mam nadzieje, ze uda sie to jakos tak zorganizowac, zeby dzieci mialy dalej mozliwosc rozwoju swoich pasji.
    To naprawde duza glupota, zeby lekcje w normalnej szkole konczyly sie tak pozno.

    --
    Opinia jest jak dooopa, kazdy swoja ma.
  • niktmadry 02.09.19, 16:31
    cały czas mam nadzieję. czekam na rozpoczęcie w PSM i na rozmowę z pania dyrektor.
  • grey_delphinum 02.09.19, 16:36
    Zupełnie nie w temacie, ale tylko rzuciłam okiem na Twój ostatni wpis i jakoś mi wyszło, ze czekasz na PMS i nabuzowana pójdziesz na rozmowę z panią dyrektor wink
  • niktmadry 02.09.19, 16:47
    wiesz - cieżko miec pretensje do pani dyrektor. ide na rozpoczęcie z dziećmi, zeby zobaczyc co da sie zrobić. pewnie więcej takich uczniow będzie. moze szkola ma na to jakis pomysł.
  • kebabbathehutt 02.09.19, 22:11
    Trzymam kciuki!


    --
    Opinia jest jak dooopa, kazdy swoja ma.
  • solejrolia 02.09.19, 19:13
    Bardzo to przykre.
    Wszyscy jesteśmy zakładnikami dobrej zmiany: nasze dzieci, my-rodzice, no i nauczyciele oraz pracownicy szkół.


    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • paniusiapobuleczki 02.09.19, 19:43
    Też się dopiero co zastanawiałam co będzie ze szkołami muzycznymi. Prawdopodobnie można wziąć rok przerwy lub rozłożyć jeden rok na dwa lata. Wydaje mi się, że tak robili niektórzy maturzyści. A może szkoły muzyczne powinny zastanowić się nad przerzuceniem niektórych zajęć na przedpołudnie.
  • joxanna1 02.09.19, 20:37
    Mój najmłodszy w 4 klasie ma taki plan, że musi zrezygnować z zajęć w MDK, które lubił i na które chodził od 2 lat. Bo 3 razy w tygodniu kończy o 17.30
    Smutno u nas dziś.

    Mieliśmy bardzo fajną 6-letnią podstawówkę. Świetnie zorganizowaną. Sprawne i sensowne gimnazja. System działa to został ku... ulepszony.
  • wlazkotnaplot 02.09.19, 20:49
    Mój syn technikum kończy dwa razy o 17.30 dwa o 16.30 i raz o...... 11.20. Przy czym na 7, 8, 9 godz lekcyjne wf na 10 angielski zawodowy!! Traci chłopak zajęcia dodatkowe. Nie pogodzi. Szkoda siłowni bo fajnie plecy zaczęły się prostować. Pewnie będzie chodził ale raz w tygodniu a to mało. Córka dostała się do LO, klasa 33 osoby plan lekcji ok. Ja ubolewam nieustannie nad utratą możliwości sprzedaży ziemi rolnej a byłoby na 1/3 hipoteki qwa.... No ale, mam 500+ cholera jasna..
  • agatazieba 03.09.19, 06:07
    Iść do szkoły muzycznej, zobaczyć ile osób ma ten problem. Może oni trochę zmienia plan.
    Ja w takiej sytuacji miałam zgodę dyrekcji i nauczycieli na realizowanie przedmiotu z inną klasą i innym nauczycielem. U mnie konflikt obejmował dwie lekcje w tygodniu, więc było prościej. I szkoła była prywatna.
  • arwena_11 03.09.19, 07:59
    W sumie to ciekawe dlaczego szkoła muzyczna jest tak mało elastyczna. Znana mi prywatna szkoła muzyczna, wiedząc że chodzą na zajęcia dzieci z podstawówek pracujących na zmiany - zrobiła grupę z zajęciami z teorii rano. Z instrumentem problemu nie było bo każdy indywidualnie się umawiał.
    Ale kilka z nauczycielek instrumentów pracowało też w państwowej szkole muzycznej II stopnia i też mówiły, że często dopasowują się do możliwości uczniów. Więc może coś da sie zrobić.
  • obrus_w_paski 03.09.19, 08:01
    Niekoniecznie o szkole muzycznej, ale W ogóle to zmienione godziny szkolne powinny jakoś wpłynąć na rynek- pewnie będzie więcej ofert/ treningów itp tez na rano.
  • triss_merigold6 03.09.19, 08:13
    Pytanie, czy rzeczywiście liczba szkół z planem lekcji do 18:45 czy 19:30 rzeczywiście wzrosła na tyle, że udałoby się z tych dzieci utworzyć grupy przedpołudniowe. Poza tym trenerzy często do 15-16 gdzieś pracują, a zajęcia dla młodzieży prowadzą praktycznie społecznie w swoim prywatnym czasie. Najszybciej powstają, powstawały od lat, grupy językowe prowadzone przez nauczycieli z komercyjnych firm w szkołach, dostosowują się do planów lekcji.
  • arwena_11 03.09.19, 08:17
    Triss, państwowe szkoły podstawowe np na Ursynowie pracują w systemie zmianowym co najmniej od 2006 roku ( wtedy mnie to interesowało ). Zarówno szkoły językowe, jak i kluby sportowe czy właśnie szkoła muzyczna - miały oferty zajęć rano.
    Niektóre nawet miały oferty odprowadzenia dzieci po zajęciach do szkolnej świetlicy ( dzieci znajomych tak miały na angielskim ).
    Rynek się dostosuje.
  • 45rtg 03.09.19, 09:37
    triss_merigold6 napisała:

    Słuchaj, bo mi jakoś pytania dziwnym trafem znikają, może to się uchowa wystarczająco długo, żeby dostać odpowiedź - ten Twój to się w końcu dostał do Dęblina?
  • triss_merigold6 03.09.19, 10:01
    Nie, dzięki dobrej zmianie i podwójnemu rocznikowi. Normalnie przyjmowano 50 osób do I klasy i ze swoją punktacja dostałby się bez problemu, w tym roku 72 dzieci dzielone na 2 roczniki, czyli 36 (-5 miejsc dla dziewczyn). Mniej miejsc przy większej liczbie chętnych, dobra zmiana.tongue_out
    Dostal się do szkoły i klasy pierwszego wyboru w Warszawie, do technikum lotniczego i jest cały zachwycony planem, klasą, ofertą itd. Nawet mu proponowałam składanie podania do jakichś mat-fizow w uzupełniającej rekrutacji ale nie chciał. Ma konkretne zainteresowania, do wojska wciąż się wybiera i ok.
  • 45rtg 03.09.19, 10:08
    triss_merigold6 napisała:

    > Dostal się do szkoły i klasy pierwszego wyboru w Warszawie, do technikum lotnic
    > zego i jest cały zachwycony planem, klasą, ofertą itd. Nawet mu proponowałam sk
    > ładanie podania do jakichś mat-fizow w uzupełniającej rekrutacji ale nie chciał
    > . Ma konkretne zainteresowania, do wojska wciąż się wybiera i ok.

    No to gratulacje w takim razie, niech się kręci przy lataniu. A wojsko może mu jeszcze przejdzie, jak trochę dorośnie suspicious
  • araceli 03.09.19, 10:46
    triss_merigold6 napisała:
    > Nie, dzięki dobrej zmianie i podwójnemu rocznikowi.
    > (...) Mniej miejsc przy
    > większej liczbie chętnych, dobra zmiana.tongue_out

    Co ciekawe mimo, że twoje dziecko padło ofiarą deformy nadal nie potrafisz wykrzesać odrobiny współczucia wobec innych, którzy mają nawet gorzej niż twoje dziecko bo ze swoich pasji będą zmuszeni zrezygnować. Twoje ograniczenie jest po prostu powalające.



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • chococaffe 03.09.19, 07:47
    A czy to nie Ty kiedyś pisałaś, że reforma Cię nie obchodzi, póki nie dotyczy Twoich dzieci? I że nie dołączysz do protestów bo szkoda czasu i jakoś to będzie? No to masz co chciałaś, jakoś nie żal mi Ciebie.
  • autumna 03.09.19, 12:52
    Jeśli dziewczyny dadzą radę, to może tzw. nauczanie domowe? Potrzebna jest do tego opinia z poradni psychologiczno-pedagogicznej i zgoda dyrekcji szkoły. Wniosek można złożyć w dowolnym momencie i również w dowolnym momencie zrezygnować z tej formy, przechodząc na standardowe uczestniczenie w lekcjach.

    --
    Mam poprzestawiane w piramidzie Masłowa.
  • triss_merigold6 03.09.19, 12:57
    Ty tak poważnie? Zredukować nastolatkom szanse na zdanie matury z czegokolwiek rozszerzonego, żeby mogły chodzić po poludniu do szkoły muzycznej?
  • iwles 03.09.19, 13:01
    triss_merigold6 napisała:

    > Ty tak poważnie? Zredukować nastolatkom szanse na zdanie matury z czegokolwiek
    > rozszerzonego, żeby mogły chodzić po poludniu do szkoły muzycznej?



    a co za różnica, czy po południu dzieciak spędza czas na jednej pasji przez lata, czy te pasje zmienia i co rok-dwa na inne ?


  • triss_merigold6 03.09.19, 13:06
    Ale doczytałas, że któraś bystra proponuje licealistkom nauczanie domowe zamiast normalnego po to, żeby im plan szkolny nie kolidował z nauką w szkole muzycznej popołudniami?
  • iwles 03.09.19, 13:20

    Nauczanie domowe to nie koniec świata. Czasami jest to lepsze wyjście niż brnięcie w systemie szkolnym. Szczególnie dla dzieci zdolnych.

  • triss_merigold6 03.09.19, 13:29
    Pod warunkiem, że umożliwi zdanie matury, przynajmniej jeden przedmiot zdaje się na poziomie rozszerzonym. Autorka jest pewna, że jej córki do tego stopnia chcą wiązać dalsze plany edukacyjne i przyszłość zawodową z muzyką, bo nigdzie tego nie napisała.
  • obrus_w_paski 03.09.19, 13:42
    No przecież pisała, ze dzieci CHCĄ kontynuować naukę w szkole muzycznej. jestem zdecydowanie przeciwko zmuszaniu dzieci do SM(był kiedyś taki wątek). Ale dzieci, dla których te zajecia to faktycznie pasja i które nie mogą jej kontynuować, jest mi szkoda. Zamiast PSM wpisz cokolwiek, choćby te (nie ukrywajmy, nie robiące żadnego pożytku dla społeczeństwa) moto-coś tam. Jeśli dziecko coś lubi, jest w tym dobre, to Przecież rezygnacja z takich zajęć to dramat
  • triss_merigold6 03.09.19, 13:54
    Upokój się, nie ma potrzeby się unosić.
    Po raz trzeci wyjaśnię, że odnosiłam się do pomysłu, którejś melomanki, żeby dziewczęta rzuciły szkołę średnią zwykłą i przeszły na nauczanie domowe, skoro obecny plan lekcji jest nie do pogodzenia ze szkołą muzyczną.
  • bo_ob 03.09.19, 14:04
    triss_merigold6 napisała:

    > odnosiłam się do pomysłu, którejś melomanki, żeby dz
    > iewczęta rzuciły szkołę średnią zwykłą i przeszły na nauczanie domowe, skoro ob
    > ecny plan lekcji jest nie do pogodzenia ze szkołą muzyczną.

    Jeśli ktoś chce zostać muzykiem, nie jest to zły pomysł.

    Znałam licealistę, którzy przeniósł się z LO do CKU po to, aby miał więcej czasu na granie. Skończył AM i dziś jest wybitnym muzykiem koncertującym po świecie.

    Bywają więc sytuacje, których twoja wyobraźnia nigdy nie ogarnie.


  • mikams75 03.09.19, 14:32
    kwestia priorytetow, mnostwo mlodziezy korzysta z nauczynia domowego z roznych powodow i sa zadowoleni, a majac konkretny powod typu dodatkowe ksztalcenie, to tym bardziej. Fakt, ze nie kazdemu sluzy nauka w domu, ale tez nie kazdemu sluzy siedzenie w lawce. Pomysl jednak warto rozwazyc.
  • obrus_w_paski 03.09.19, 14:52
    Trudno mi się unosić dzisiaj, od 3h leżę na hamaku na plazy, w przerwach jem owoce morze , wiec raczej ty wyluzuj, bo od wczoraj jęczysz o tych motocyklach i rzucasz się na psm.
    już nie mów, ze teraz napisałaś jakieś nowości w tym wątku, bo ktoś napisał o ED. Od początku tego wątku rzepilisz o tym jak bardzo zbędna jest edukacja w PMS i mój post był o tym.
  • mamaaspiama 03.09.19, 14:54
    "od 3h leżę na hamaku na plazy, w przerwach jem owoce morze"

    Oj, bardzo Cię dziś nie lubię wink
  • mamaaspiama 03.09.19, 14:52
    "odnosiłam się do pomysłu, którejś melomanki, żeby dziewczęta rzuciły szkołę średnią zwykłą i przeszły na nauczanie domowe"

    Opanuj histerię z łaski swojej. Nauczanie domowe nie oznacza wyekspediowania dziecka do innej galaktyki. Co więcej, wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią o tym, że taka forma edukacji jest bardziej efektywna i gdybym tylko miała możliwość, zafundowałabym dzieciom taką formę. Niestety, pracować musimy oboje z mężem w dzikich godzinach, więc ED odpada. Ale jeśli dzieci mają pasję (zaznaczam - pasję, a nie "spróbuję, może mi się spodoba", czy też "w zasadzie to nawet ciekawe"), to absolutnie nie ma problemu żeby się zmobilizowały i realizowały materiał szkoły średniej w ramach ED. Ostatecznie, lata szkoły muzycznej nauczyły ciężkiej pracy i samodyscypliny.
  • edelstein 03.09.19, 13:07
    Nie kazdy potrzebuje matury z czegokolwiek rozszerzonego.Dostal sie twoj syn do tej szkoly wojskowej, bo jakos zamilklas w tym temacie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 45rtg 03.09.19, 13:39
    edelstein napisała:

    > Nie kazdy potrzebuje matury z czegokolwiek rozszerzonego.Dostal sie twoj syn do
    > tej szkoly wojskowej, bo jakos zamilklas w tym temacie.

    Dokładnie w tym wątku odpowiedziała mi całkowicie wyczerpująco. Czytaj okiem, a nie brzuchem.
  • edelstein 03.09.19, 14:01
    Ja sie jej pytalam.Nie mam zadnego obowiazku czytac calego watku.Ale teraz wiem syn Triss sie NIE DOSTAL do Deblina.Ale jaja🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 hardkorowy rok,wolonatriaty,sraty taty,kapital kulturowy i wszystko psu na bude.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • autumna 04.09.19, 07:25
    > Ty tak poważnie? Zredukować nastolatkom szanse na zdanie matury z czegokolwiek rozszerzonego, żeby mogły chodzić po poludniu do szkoły muzycznej?

    Edukacja domowa nie jest "rzuceniem szkoły", jak się wyraziłaś w innym poście. Trzeba w macierzystej szkole systematycznie zaliczać materiał przewidziany przez program danej klasy. W razie problemów dyrekcja cofnie zgodę na tę formę nauczania.
    Siedzenie na tyłku w klasie z 30 innymi osobami (z czego część umysłowo o kilka poziomów niżej) nie jest jedyną słuszną i skuteczną metodą zdobywania wiedzy. Szczególnie w przypadku dzieci uzdolnionych często wręcz przeciwnie.

    --
    Mam poprzestawiane w piramidzie Masłowa.
  • bo_ob 03.09.19, 13:45
    Jest to duży problem - pozbawienie dzieci możliwości rozwoju z powodu widzimisie jakiegoś polityka.
    Szkoła muzyczna powinna wziąć pod uwagę warunki, które się zmieniły i, w miarę możliwości, dostosować się do nich. Trzeba rozmawiać.
  • wlazkotnaplot 03.09.19, 20:50
    Gabinet psychologa odebrany psychogowi (chyba na czas lekcji) Malutkie pomieszczenie, dzieciaki przynoszą krzesła z korytarza. Niemiecki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka