Dodaj do ulubionych

Plastyka/muzyka w 1 liceum

02.09.19, 21:55
Chwilę się zastanawiałam, czy to napisać, ale co mi tam... Moja młodsza siostra była dzisiaj na rozpoczęciu i wróciła z planem, w którym znajduje się plastyka. Popytała też swoich znajomych i Ci, którzy wybrali technikum lub liceum zamiast zawodówki też mają coś z zajęć artystycznych. Wtedy w mojej głowie zrodziło się pytanie - po co? Siostra cztery razy w tygodniu kończy o 16 lub 17, tylko raz nie ma na 8. Wydaje mi się, że ja te dwa lata temu miałam mniej zajęć... Cóż, na pewno nie miałam takich zapychaczy jak muzyka lub plastyka...
Edytor zaawansowany
  • mara_nocna123 02.09.19, 21:55
    A, oczywiście siostra po podstawówce.
  • aerra 02.09.19, 22:02
    Za moich czasów plastyka była (do wyboru albo plastyka albo muzyka), o ile dobrze pamiętam to chyba przez 2 lata (stare liceum 4-letnie).

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • little_fish 02.09.19, 22:13
    Ja miałam i to i to. Plastykę trzy lata, muzykę nie pamiętam - 3 albo 4. I jeszcze zajęcia techniczne? Nie pamiętam jak się nazywały - w pierwszej klasie haftowałyśmy, w drugiej szyłyśmy na maszynach. Co robili chłopacy w tym czasie pojęcia nie mam...
  • 35wcieniu 02.09.19, 22:05
    " Cóż, na pewno nie miałam takich zapychaczy jak muzyka lub plastyka..."

    Ale pewnie miałaś wiedzę o kulturze.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • mara_nocna123 03.09.19, 20:47
    Tak, miałam i właściwie dopiero teraz uświadomiłaś mi, że ona tego nie ma O.o Jednak na WoKu uczyłam się głównie historii sztuki, muzyki itp., a na plastyce będą głównie rysować (dzisiaj siostra miała pierwszą lekcję, więc jest to potwierdzone przez nauczyciela), co jest po prostu stratą czasu, bo ani nauczyciel nie jest zbyt kompetentny w tym temacie (w sensie przekazywania wiedzy na ten temat, bo pewnie kierunek związany ze sztuką skończył i sam wie jak co robić), ani uczniowie nie są zachwyceni wizją takiej lekcji.
  • iwoniaw 02.09.19, 22:11
    Ja w prehistorycznych czasach miałam w liceum zarówno rok plastyki, jak i muzyki oraz techniki. Moje dziecko, obecnie 1 klasa LO (po gimnazjum) ma 1h WOK-u i uważam, że to jest sensowniejsze.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • kornelia_sowa 02.09.19, 22:17
    Skończyłam LO 20 lat temu.
    Miałam muzykę przez 2 pierwsze lata. Plastyki wcale
  • afro.ninja 03.09.19, 16:38
    Ja odwrotnie, mialam tylko plastyke.
  • dziennik-niecodziennik 02.09.19, 22:28
    Kuzynka w pierwszej liceum na pewno miala muzyke i technikę. Czy plastyke to nie wiem, raczej nie.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • makurokurosek 02.09.19, 22:29
    Ja kończyłam technikum więc przedmiotów kwiatków nie miałam, ale moja siostra która lo kończyła 25 lata temu miała i plastykę i muzykę.
  • potworia116 02.09.19, 22:32
    Naprawdę uważasz, że odrobina wiedzy o muzyce i/lub technikach plastycznych jest czymś zbędnym?
    Zgroza.
  • mamablue 02.09.19, 22:35
    Też mnie to martwi? Jakie ci ludzie mają pojęcie o świecie?
  • mamablue 02.09.19, 22:36
    *po pierwszym zdaniu miała być kropka
  • 45rtg 02.09.19, 22:49
    potworia116 napisała:

    > Naprawdę uważasz, że odrobina wiedzy o muzyce i/lub technikach plastycznych jes
    > t czymś zbędnym?

    Taka, jaką się przekazuje na lekcjach plastyki w szkole? Tak. Całkowicie.
  • potworia116 02.09.19, 22:56
    W wielu przypadkach to jedyne źródo do którego nielat ma dostęp. I współczuję złych doświaczeń, moje były całkiem przyzwoite. Po co uogólniać?
  • morekac 03.09.19, 07:26
    Hm, moje córki kilka lat temu miały WOK, umiejętność rysowania czy muzykowania była przy tym zupełnie zbędna.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • edelstein 03.09.19, 07:39
    U nas przekazywali taka wiedze, ze na maturze wybralalam Historie sztuki jako przedmiot.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • hanusinamama 06.09.19, 00:09
    Plastyki w LO nie miałam...na lekcji muzyki mielismy historie muzyki. Przydało sie nawet do matury...
  • mara_nocna123 03.09.19, 20:49
    WoK przekazywał wiedzę o muzyce, plastyce, technice itp. Plastyka zarówno w moim przypadku w podstawówce (no i gimnazjum, jeśli liczyć zaj. artystyczne), jak i w przypadku siostry (podstawówka i sądząc po dzisiejszej lekcji też liceum) tej wiedzy nie ma - jest tylko zmuszanie uczniów do rysowania i malowania bez wyjaśniania jak robić to poprawnie.
  • potworia116 03.09.19, 21:13
    Zadaniem szkolnej plastyki nie jest nauka „poprawnego” rysunku ani technik malarstwa, bo opanowanie podstaw warsztatu zajmuje utalentowanym jednostkom kilka lat (pod opieką doświadczonych pedagogów). Można natomiast w ciągu godziny tygodniowo otworzyć młode osoby na mnóstwo zagadnień związanych z formą, kolorem, myśleniem przestrzennym, malarską wyobraźnią, dać jakieś przeczucie tego, czym jest i może być twórczość. Jeśli naprawdę tak cenisz wiedzę z historii sztuki, nie kusiło cię nigdy, żeby pewne zagadnienia przepracować w praktyce, na własną rękę, nie pod dyktando?
    Wciąż jestem zdumiona tym jak nisko się ceni możliwość zrobienia czegoś kreatywnego.
  • potworia116 03.09.19, 21:23
    I pozwól, że nie uwierzę w nauczyciela plastyki, nawet miernego licencjata z prowincjonalnej uczelni, który każe przerysowywać obrazki. Już prędzej ustawi klasyczną kompozycję z butelki, miski i jabłek na tle zasłonki.
  • mara_nocna123 05.09.19, 21:09
    No cóż, cieszę się, że są ludzie nie potrafiący uwierzyć w smutną rzeczywistość. Tak jest po prostu łatwiej.

    Oczywiście, że chciałam spróbować takich rzeczy. Tylko powiedz mi, jak miałabym to zrobić, jeśli nauczyciel mówił coś w stylu "dzisiaj namalujcie pałac kultury", po czym osoby z talentem i/lub ćwiczące rysunek na codzień dostawały 6, a osoby takie jak ja, czyli całkowite beztalencia, którym nigdy nie było po drodze z rysowaniem były wyśmiewane przy całej klasie. I uwierz mi, że to nie tak, że tylko ja, czy moja siostra trafiłyśmy na złego nauczyciela, bo większość moich znajomych ma nie najlepsze wspomnienia z plastyki.
  • potworia116 05.09.19, 22:01
    Nie będę polemizować, choć sytuacja wydaje mi się absolutnie niewiarygodna i jeśli faktycznie miała miejsce - to skandal. Ale może nie zakładaj, że to norma, bo równie dobrze można postulować usunięcie z programu matematyki czy fizyki, bo nauczyciele tych przedmiotów potrafią nauczać dokładnie według opisanej przez ciebie metody.
    Powiem tylko, że z pedagogicznej perspektywy nie chodzi o poprawne perspektywicznie i architektoniczne narysowanie Pałacu - tylko o uchwycenie go jako zjawiska wizualnego - w sposób indywidualny, nacechowany emocjonalnie, ekspresyjny. Fantastycznie potrafią to dzieci, póki się ich nie zepsuje manierą „ładnego” , „poprawnego” rysowania. I uważam że nigdy nie zrozumie historii sztuki ani muzyki, ktoś nie dotknął praktycznie pewnych zagadnień z nimi związanych, czy to na poziomie idei czy materii.
  • erzulie 02.09.19, 22:38
    mara_nocna123 napisał(a):

    > . Wtedy w mojej głowie zrodziło
    > się pytanie - po co?

    Po to, żeby było trochę mniej estetycznych melepetów.
  • 45rtg 02.09.19, 22:40
    erzulie napisała:

    > mara_nocna123 napisał(a):
    >
    > > . Wtedy w mojej głowie zrodziło
    > > się pytanie - po co?
    >
    > Po to, żeby było trochę mniej estetycznych melepetów.

    No to na pewno nie po plastyce ze szkoły.
  • aerra 02.09.19, 23:11
    A niby czemu nie? Myśmy mieli w LO świetnego nauczyciela od plastyki, uczył niejako hobbystycznie (wykształcenie miał wymagane i to ze sporym naddatkiem), a nie dlatego, że mu etatu brakowało, bo zawodowo (i zapewne również finansowo) lepiej wychodził z pewnością w głównym miejscu pracy.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • profes79 03.09.19, 09:18
    Ale to mieliście jednego takiego nauczyciela. Zajęcia muzyki czy plastyki w formie proponowanej w polskich szkołach i dla dzieci, które nie mają talentu w jednym z tych obszarów to katorga. MOje zdolności plastyczne w skali 0-10 oceniam gdzies na -1 i plastyka to zawsze byłą dla mnie koszmarem.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • aerra 03.09.19, 09:42
    Moje dziecko talentu plastycznego specjalnie nie ma, a plastykę uwielbia, bo też pani jest fajna i zaangażowana pozytywnie (tzn organizuje im ciekawie lekcje, biorą udział w sporej ilości konkursów niejako przy okazji, a z drugiej strony nie ma wymagań z kosmosu)

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • bei 03.09.19, 15:38
    Profesorze, przecież rysować, to można się nauczyć. Dopiero do rzeźby potrzebny jest talent.
    Miałam w liceum przedmiot, który nazywał się „ rysunek”. To były warsztaty na przemian z wiedzą o kulturze. Przez pierwszych kilkanaście zajęć nauczyliśmy się rysować w perspektywach, gdy człowiek zna sposoby, to nawet dobrze narysuje.
  • kryzys_wieku_sredniego 02.09.19, 22:43
    Już od bardzo dawna jest, od czasu jak pojawiły się gimnazja i po technikum nie jest się z zawodu np: geodetą.
    Ja kończyłam technikum 5 letnie w latach '93-98, nie mieliśmy muzyki, plastyki i biologii - i uważam, że biologia być powinna. Jestem po studiach, wszystko techniczne i biologię skończyłam w 8 klasie i gdyby nie moja wewnętrzna potrzeba poszerzania wiedzy w zakresie biologii (i znajomi z weterynarii) to bym się czuła jak po podstawówce - słabo trochę.
  • simply_z 02.09.19, 23:02
    w liceum ekonomicznym swego czasu też tak było. Zero biologii, historia chyba tylko przez rok? chemii chyba też nie było? i siłą rzeczy większość absolwentów lądowało na akademii ekonomicznej.
  • iimpala 03.09.19, 01:02
    >Już od bardzo dawna jest, od czasu jak pojawiły się gimnazja i po technikum nie jest się z zawodu np: geodetą.

    do technikum szło się po specjalistyczne wykształcenie. Coś jak studia dziś.
    Jeśli interesowała cie biologia to trzeba było iść do odpowiedniego technikum - rózne przecież były, ekonomiczne (z którego wychodziły księgowe, bardzo przydatny zawód), chemiczne, fototechniczne czy tam samochodowe, elektroniczne.
    Nie uważam żeby akurat elektronik musiał wkuwać biologie.
    Tak, jak przyszły informatyk na studiach, nie uczy sie muzyki.
    Po prostu, źle wybrałaś i tyle.
  • little_fish 03.09.19, 07:19
    To nawet nie chodzi o wkuwanie biologii, ale o posiadanie wiedzy. Na temat człowieka i zjawisk go otaczających. Potem czytam idiotyzmy w stylu "płuca nie bolą, bo nie są ukrwione"
  • simply_z 03.09.19, 11:04
    15 latek raczej malo wie o zyciu czy przyszlym zawodzie. Ja de facto zorientowalam sie czym chcialabym sie zajmowac jakos po skonczeniu pierwszych studiow.
  • double-facepalm 02.09.19, 22:49
    20 lat temu byłam w pierwszej klasie LO i miałam 2h plastyki, na szczescie tylko przez rok. Mnóstwo wiedzy z historii sztuki plus prace plastyczne do wykonania głównie w domu.
  • la_mujer75 02.09.19, 23:07
    Syn ma filozofię.
    W siatcę obowiązkowych godzin dla liceum po reformie ( dla dzieci po podstawówce) jest filozofia/muzyka/plastyka obowiązkowa w klasie I.
    25 lat temu skończyłam liceum. Miałam plastykę w I lub II klasie.
  • little_fish 02.09.19, 23:16
    Filozofia - super!
  • 45rtg 02.09.19, 23:45
    little_fish napisała:

    > Filozofia - super!

    Zdaje się, że moje dziecko będzie mieć. Ciekawe, czy to cokolwiek będzie warte. Na studiach takie michałki opędzało się byle zaliczyć i mieć czas na prawdziwą naukę.
  • memphis90 03.09.19, 16:08
    Ależ skądże, wiedza o tym, co mówił np Kartezjusz, to zupelna pierdola, kompletnie zbędna człowiekowi, który ma się za wykształconego.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • gulcia77 05.09.19, 21:27
    Ja się wcale nie dziwię, że jesteśmy tam, gdzie jesteśmy, jeśli filozofia jest dla kogoś "michałkiem"...
    Inną rzeczą jest jakość nauki, ale jednak podstawy trzeba znać.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • tol8 03.09.19, 09:07
    U nas też filozofia, zdziwiłam się.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • koko8 03.09.19, 09:39
    Moje dziecko też ma filozofięw pierwszej klasie, ku mojej wielkej radośći.
    Natomiast ja w klasie bio-chem 23 lata temu miałam po godzinie muzyki i plastyki przez cały czas trwania liceum <oo>, i 2 godziny łaciny przez 4 lata.
  • mum2004 03.09.19, 10:12
    U córki w 1lo też tylko filozofia. Fajnie bo muzycznie rozwija się od lat prywatnie a plastyka to nie jej bajka.
  • 123zielona123 02.09.19, 23:45
    Liceum w latach 80. Rok plastyki. Ale to były najlepsze, cudowne zajęcia. Pani profesor uczyła perspektywy i innych ciekawych rzeczy. A nie w 6 lasie maiłam plasykę z biologiczka i temat jak spedziłem wakacje, ferie itp. w .podstawówce nienawidziłam plastyki, zajęć technicznych w sumie też, chociaż facet nauczył mnie podrzucania naleśników, co stosuję do dziś.
  • memphis90 03.09.19, 16:11
    Bo cały problem z plastyką polega na tym, że nie wystarczy dzieciom powiedzieć "no to rysujcie", tylko powinno się ich różnych technik uczyć. Dziś jest lepiej, jest mnóstwo ciekawych tutoriali w internecie, ale za moich czasow nawet książki z kursami rysunku wyglądały mniej - więcej tak

    encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn%3AANd9GcSPjTh5qTk9pbuNpJM_8XZh3LvZCwh1qiVX4HUPAdFgDbtSM160
    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • iimpala 03.09.19, 00:51
    trzeba było zapisać dzieciaka (siostrę) do technikum albo branżówki.
    LO z załozenia, ma także "odchamiać", czy też czynic społeczeństwo wrażliwym na (ogół) kultury a nie tylko produkować potencjalnych absolwentow nauk politycznych, ktorzy zagnieżdżą się w aktualnie panujacej nam milościwie partii, tłukąc kasiorę.
    Moje dziecko w gimnazjum ówczesnym (dziś I, II, III klasa LO) miał plastyke, jak najbardziej. W dodatku lekcje prowadzone przez plastyczke z wyksztalcenia, a nie kobite z przypadku.
    Żesz....ile ja się naszukałam róznych pomocy...farby, pedzle takie owakie...ilez on spędził dodatkowych godzin na konczeniu prac plastycznych....(w doborowym towarzystwie zresztą, tak z połową klasy co najmniej). Akurat syn jest dysgrafikiem i od zawsze (od zerówki) jego rysunki to były bazgroły, takie w stylu gotyckim - linie z góry na dół, wszystko tak wyglądało, drzewa, ludzie czy zwierzęta... I każdą swoją pracę, w postaci obrazów malowanych farbami, musiał poprawiać... Pamieta do dziś. Sądzę, że także i rodzaj podkładu, farb i wiele innych szczegółów - śmiało może iśc do galerii i oceniać wystawione tam prace. To chyba jest "ogólnie wykształcony"? absolwentem LO?
    ps. ja sama to taką "szkołę" przeszłam już w podstawówce bo też miałam "pani" od plastyki ze specjalistycznym wykształceniem. I też nas ganiała po okolicznych parkach, ucząc rysowania z perspektywy. I nie tylko zresztą...."kolumny" też musiałam mieć wyryte na blache.
    Natomiast wtedy w technikach zajeć plastycznych nie było, były zawodowe przedmioty, w ilości wystarczajaco dużej. Natomiast pani "profesor" polonistka wystarczająco dbała o nasze odchamienie, urządzając wycieczki do przybytkow kultury.
  • maniaczytania 03.09.19, 06:38
    iimpala napisała:

    > trzeba było zapisać dzieciaka (siostrę) do technikum albo branżówki.

    Nie wiem, jak w branżowych, ale w technikach masz tak samo, jak w liceach, jeden przedmiot z:
    - po gimnazjum: plastyka, muzyka lub wiedza o kulturze
    - po podstawówce: plastyka, muzyka, filozofia lub język łaciński i kultura antyczna

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • profes79 03.09.19, 09:19
    Chodziłem do technikum w czasach ośmioklasowej podstawówki i nikt nam takimi bzdurami planu lekcji nie zaśmiecał.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • edelstein 03.09.19, 09:47
    Teraz juz wiadomo dlaczego jestes taki🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • profes79 03.09.19, 09:57
    Cóż; Tobie te lekcje nie pomogły to ja się cieszę, że nie musiałem się męczyć wink

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • edelstein 03.09.19, 09:59
    Mi bardzo pomogly, ty pozostales ignorantem

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • simply_z 03.09.19, 11:06
    mnie*
  • mara_nocna123 03.09.19, 20:58
    Hm... Ja i moja siostra byłyśmy wychowane w kulturze (wyjścia do teatru, muzeów, opery, czy filharmonii były u nas na porządku dziennym), więc może po prostu plastyka, gdzie nauczyciel daje jakiś obrazek i każe go przerysować (oczywiście nie wyjaśniając przy tym jak to zrobić, bo po co?) nie spełniły u nas swojej roli w "odchamianiu". Za to WoK, który ja miałam myślę, że sporo nauczył mnie o np. architekturze, czy historii sztuki.

    Ps.: Jeśli uważasz, że liceum jest czymś prestiżowym, zaś technikum jest dla osób niewychowanych lub niewykształconych, to radzę się więcej nie wypowiadać wink
  • potworia116 03.09.19, 21:02
    Nie sądziłam, że ten paskudny termin „odchamianie” jest wciąż w użyciu.
  • nikita1906 03.09.19, 07:31
    Bo dyrekcja szkoły wybrała plastykę, a mogła np muzykę lub filozofię- są to od tego roku przedmioty obowiązkowe w 1 klasie. Moja córka na szczęście będzie miała filozofię.
  • nangaparbat3 05.09.19, 22:17
    >>>Moja córka na szczęście będzie miała filozofię.

    Dlaczego "na szczęście"? Nie ma nic przeciwko filozofii, wprost przeciwnie, za to ograniczanie zajęć w szkole wyłaćznie do tych rozwijających intelekt jest nadmiernie jednostronne, nastolatki mają wielką potrzebę ekspresji, eksperymentowania, tworzenia - na dobrze prowadzonej plastyce choć przez kilkadziesiąt minut w tygodniu mogłyby je zaspokajać, i jeszcze poszerzyć horyzonty.
    Niechęć do przedmiotów artystycznych w szkole jest dla mnie niepojęta, ale jeszcze bardziej - smutna sad

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • edelstein 03.09.19, 07:40
    Niemcy, dwa razy 60minut sztuki. 5klasa.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • joaz 03.09.19, 08:06
    Ja kończyłam LO w 86 r. Miałam plastykę (raczej historię sztuki) i technikę - gł. rysunek techniczny.
    Starsza po gimnazjum miała WOK, a młodsza teraz w pierwszej LO po podstawówce znowu ma plastykę - podręcznik nie obowiązuje.
  • mama-ola 03.09.19, 08:36
    Mój syn ma 1 LO muzykę, co strasznie go złości. Mam nadzieję, że to będą fajne odprężające zajęcia, lubiane przez uczniów. A nie źródło stresu i zadań domowych jak w podstawówce.
  • czarna_kita 03.09.19, 09:49
    Syn I technikum ma Wiedze o kulturze.
  • agnieszka_kak 03.09.19, 10:31
    Mialam, wolalam to niz pod rzad: fizyka, chemia, matematyka, biologia...
  • angazetka 03.09.19, 13:04
    Ja miałam plastykę w I LO. Dwadzieścia lat temu.
  • maurra 03.09.19, 13:20
    1LO po SP - nie ma plastyki ani muzyki, jest filozofia, co mnie bardzo cieszy
  • dzikka 03.09.19, 14:34
    Normalnie w gimnazjum byłjeden z tych przedmiotów w 3 klasie. Wiec po podstawówce maja niezrealizowany program. Nauka muzyki i plastyki, przynajmniej u mojej córki, polegała na poznawaniu zagadnień oraz utworów/dzieł z danej dziedziny. Czy naprawde musimy te porzedmioty nazywac "zapychaczami". To poznawanie zagadnień z dziedziny kultury. Ogólnie wykształcony człowiek powinien mieć jakąś wiedze w tym zakresie a nie poprzestać na "Miłość w Zakopanem".....
  • andaba 03.09.19, 14:37
    A ktoś wie, jak jest w technikach po podstawówce?
    Plastyka/muzyka, czy wok?
  • maurra 03.09.19, 14:43
    w technikum w moim mieście 1 klasa po SP ma plastykę
  • andaba 03.09.19, 14:47
    Beznadziejnie...
    Dawniej tego nie było...
  • maniaczytania 03.09.19, 16:43
    Tak, wie, napisałam wyżej:
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,168632869,168632869,Plastyka_muzyka_w_1_liceum.html?p=168633723


    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • bo_ob 03.09.19, 14:41
    Jeśli liceum jest ogólnokształcące, powinno uczyć również wiedzy o sztuce i kulturze.
    Natomiast "zajęcia praktyczne" to juz raczej dla chętnych być powinny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka