Dodaj do ulubionych

Chiny/Tajwan

03.09.19, 09:25
Gdzie lepiej pojechac na pierwszy raz? Kto byl w obu destynacjach? Co warto zobaczyć na Tajwanie i przywieźć z Tajpej? Na co uważać? Proszę o wszelkie rady. Jakie roznice w mentalności Chinczykow i Tajwanczykow?


--
bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
Edytor zaawansowany
  • ichi51e 03.09.19, 09:33
    Ciezko porownywac jedno miasto z calym panstwem. Ja bym Szanghai wybrala bo taki najwiekszy miks.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bywalec.hoteli 03.09.19, 11:15
    Pojedź najpierw do Wólki Kosowskiej do centrum azjatyckiego, pochodź trochę między punktami handlowymi i zobacz czy się odnajdziesz.

    --
    Lato smile
  • anahera 03.09.19, 11:38
    Tajwanu nie znam, w Chinach bylam dwa razy, napewno pojade jeszcze nie raz. Jakby ktos mial rok na wakacje to tez nie zobaczy wszytsiego.
  • alpepe 03.09.19, 12:19
    Mój eks-mąż chce, byśmy się przeprowadzili na Tajwan, wszystko mu się tam podobało, a zwiedził i Chiny i Hongkong. Starsza córka, która mu towarzyszyła, wolała Hongkong, Chiny kontynentalne znają oboje.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • bywalec.hoteli 03.09.19, 12:32
    Twój były mąż chce byś przeprowadziła się z nim i dziećmi na Tajwan?

    --
    Lato smile
  • alpepe 03.09.19, 13:44
    Gorzej, nawet bez dzieci, co ja pocznę, kocha mnie. Ostatnio zadzwonił do mnie po pijaku w dzień swoich urodzin, by mi powiedzieć, że nawet się nie rozgląda za innymi kobietami, bo wie, że żadna mi nie dorówna.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • bywalec.hoteli 03.09.19, 13:47
    I Ty nie chcesz do nie go wrócić?

    --
    Lato smile
  • szafireczek 03.09.19, 13:42
    Ja byłam. To dwa różne kraje. Poza tym, sprecyzuj o którą część Chin Ci chodzi...Tajwan jest bliższy kulturze zachodniej, otwarty, podobnie jak Hong-Kong. W jednym i drugim jest co zwiedzać. Z obu krajów warto przywieźć herbatę z małych, rodzinnych plantacji, którą pięknie pakują. Interesujące są też alkohole na bazie fermentowanego ryżu, ale też i innych zbóż.
  • szafireczek 03.09.19, 13:49
    Aha i jest tam bardzo bezpiecznie, uważać raczej trzeba na odmienności kulturowe, faux pas może zabolećsmile np. niegrzeczne jest wspominanie właśnie Tajwanu, czy Tybetu, w obu krajach dawanie np. banknotu, czy karty jedną ręką (chociaż na Tajwanie bardziej to zaakceptują), no i nie wolno wbijać pałeczek w jedzenie, bo to jest masakryczna obraza dla wszystkich!
  • bergamotka77 03.09.19, 21:10
    Dzięki za fajne porady, zwłaszcza kulturowe. Wybieram się najpierw na Tajwan, jeszcze tej jesieni, zresztą do Chin mam stosunek ambiwalentny. Wszelkie wskazówki i porady mile widziane. Napiszę po powrocie jak było jesli kogos to interesuje smile

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bywalec.hoteli 03.09.19, 21:59
    A ty znasz w ogóle jakis język poza polskim?

    --
    Lato smile
  • alaveda 03.09.19, 22:12
    A jaki zna twoja żona?
  • szafireczek 04.09.19, 13:06
    To napiszę jeszcze, że jedzenie jest pyszne, wszędzie knajpki, porcje ogromne, cenowo - boskosmile Ze względu na klimat - sklepy otwierają się później, ale zamykają ok. 23 -24. Jak będziesz robiła zakupy (w dużych sklepach w centrach handlowych), to od razu mów, że jesteś obcokrajowcem i chcesz otrzymać zwrot podatku (paszport i zwracają z reguły od razu, a nie na lotnisku). Do klimatu można się przyzwyczaić bardzo szybko, chociaż wilgotność jest olbrzymia i trzeba mieć ze soba cały czas wodę i parasol (często pada, dość niespodziewanie i to co najmniej do końca wrześniasmile). Wiele obiektów jest tak zbudowanych, że przechodzisz do budynków łącznikami z klimatyzacjąsmile Dobrze jest od razu kupić sobie kartę przynajmniej na komunikację miejską - działa perfekcyjnie, samych linii metra jest kilkanaście z super przesiadkami, sprawnie jeżdżą też autobusy. Warto pojechać do gorących źródeł - krajobraz księżycowy, np. krater po wulkanie otoczony bujną roślinnością i parującą woda, wręcz filmowe opary... Polecam też kapiele w gorących źródłach, są publicznesmile W okolicy warto odwiedzić sztolnie dawnej kopalni złota w Jiufen - to jest nad samym oceanem, tzn. autostrada i z jednej strony ocean, a z drugiej na zboczach - kopalnia, w której kiedyś pracowali więźniowie (z maciupkich okienek widzieli wolność, czyli własnie ocean - taka wyrafinowana forma niewolismile), sam ocean ma w tym miejscu kilka kolorów - najpierw żółty (od płukanego złota), potem zielony, a na koniec turkusowy. Fajne jest też samo miasteczko. Polecam też wycieczkę do wąwązu Taroko, uznawany jako 1 z 7 cudów Azji. Można wykupić sobie taką jednodniową wycieczkę z przewodnikiem - autobus zbiera uczestników z danego hotelu, można też jechać samodzielnie pociągiem z dworca głównego - ok. 2 godzin (lub 3 - w zależności od pociagu). Bilet kupuje się w kasie lub w automacie (można płacić kartą). Trzeba tylko szybko wsiadać, bo stają na chwilkęsmile - na bilecie jest nr pociagu i miejsca. Widoki boskie, w tym klify, w pewnym momencie jedzie się tunelem wydrążonym w skale (najlepiej siedzieć po lewej stronie, jak się jedzie rano i trzeba poprosić o to w kasie). Na miejscu można wypożyczyć rowersmile W Tajpej warto pojechać na północ do dzielnicy portowej, a stamtąd do Fortu San Domingo (kolonialny fort wybudowany prze Hiszpanów, który potem przejeli Holendrzy, a na koniec, po wojnie opiumowej, Brytyjczycy urządzili w nim konsulatsmile). Reszta - tradycyjnie - muzea (koniecznie muzeum pałacowe - zobaczysz skarby wywiezione z Zakazanego Miasta w Pekinie), buddyjskie świątynie (koniecznie świątynia Konfucjusza i taoistyczne sanktuarium – oba leżą prawie obok siebie - ja spotkałam tam ichnią grupę teatralną, która była kiedyś z wizytą w Polsce smile), no i nocny market, w tym wężowysmile generalnie ludzie są bardzo przyjaźni, pomocni, i wielu zna j. angielskismile aha, dobre maniery są tam w cenie, czyli nietypowo, jak na Azję, w metrze ustępuje się miejsce, dzieci są tam szczególnie hołubione, a młodzież stoi karnie w kolejce, jeden za drugim, do wejścia do klubu nocnego, no i całość zdobią słitaśne rzeźby, iluminacja np. w kształcie kieliszków do szampana, krzesła-króliczki, czy kotki, ja np. z okna pokoju hotelowego miałam widok na Taipei 101 (25 p., a hotel był blisko), na którym wyświetlane były po zmroku serduszka i pozdrowienia od burmistrza Tajpej na cztery strony świata oraz niezapomniana iluminacjasmile W razie potrzeby - drugstory mają lekarstwa, tak jak w Stanachsmile
  • berdebul 03.09.19, 22:12
    Tajwan, bo nie trzeba wizy. Obydwa kraje są bezpieczne. Tajwan jest bardziej zachodni, otwarty, a przy tym cudownie azjatycki. Nie trafiłam też na naciągaczy typu „jestem studentem anglistyki, może chcesz iść ze mna na herbatkę...”, których pełno w Szanghaju.
    Warto wejść na 101 Taipei i przywieźć gadżet związany z wahadłem. Mają też świetne herbaty, genialne kubki termiczne (termosiki, butelki do parzenia herbaty itd) i świetne pierogi. Są też sklepy ze szkłem ozdobnym (warto, ale drogie i trudne w transporcie...).
  • shumari 04.09.19, 14:21
    W Tajwanie nie byłam ale w Chinach mieszkam 3 lata.
    Nie wiem czego oczekujesz ale na Chiny potrzeba bardzo dużo cierpliwości. Tydzień temu była w odwiedzinach moja mama i wysiadła po tygodniu. Kobieta, która mieszkała w wielu miejscach - między innymi w Afryce poddała się po kilku dniach w Chinach. Podobał jej się Hong Kong ale to są tak swą różne światy, ze ciężko w ogóle porównywać. Gdybys zdecydowała się na Chiny to właśnie celowalabym w te największe metropolie typu Hong Kong czy Szanghaj. Pekin obrzydliwie zanieczyszczony i generalnie depresyjny ale warto zobaczyć Zakazane Miasto i mur chiński.
  • amast 04.09.19, 14:42
    > Tydzień temu była w odwiedzinach moja mama i wysiadła po tygodniu. Kobieta, która mieszkała w wielu miejscach - między innymi w Afryce poddała się po kilku dniach w Chinach.

    Czemu?
  • shumari 04.09.19, 15:04
    Głównie klimat. Mieszkam w południowo wschodnich Chinach w klimacie tropikalnym. Przy 36 stopniach i wilgotności dochodzącej do 95% temperatura odczuwalna przekracza 50 stopni.
    Poza tym ogólny syf i smród, którego ja niestety już nie czuję. Chińczycy to naród prymitywów więc załatwiają potrzeby fizjologiczne tam gdzie akurat stoją. (Nie przesadzam- jakiś czas temu zostałam obsikana na targu). Smród dymu papierosowego i plucie do talerza w restauracji ją jednak przerosło. Cieszyła się z odwiedzin ale przyznała ze z ulga wraca do domu.
  • katja.katja 04.09.19, 14:27
    Nigdzie, mało zanieczyszczamy naszą planetę?
    Gdzie są nasze forumowe ekolożki piejące nad tym, że ktoś wyrzucił spleśniały chleb zamiast przerobić na bułkę tartą albo wziął foliowy woreczek na warzywa?

    --
    Nie dam się wygasić!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka