Dodaj do ulubionych

jak czesto "bywacie"? :)

03.09.19, 10:27
bardzo lubie sukienki i czesto przegladam w necie - w efekcie zasypuje mnie "bocznymi" reklamami sukienek, jak tylko jakas przegladarke otworze ...
no i fajnie, tylko zdecydowana wiekszosc z tych sukienek nie nadaje sie "na codzien" - duze (wielkie) dekolty, z przodu lub na plecach, nagie ramiona, wiazanie na szyji, bardzo krotkie lub dlugie z olbrzymim rozcieciem ... niektore nawet fajne, ale do pracy, czy na spacer ich nie zaloze, huh. i takich sukienek jest (u mnie na reklamach) mnostwo.

jak czesto macie okazje cos takiego "wystawnego" lub bardzo seksownego zalozyc? zakladam wyjscie z domu (lub wlasna impreze), a nie paradowanie po mieszkaniu "dla siebie" lub "dla meza" smile

ja rzadko - chyba "niestety" - a nawet jak wychodze, to czesto jakos "glupio" mi sie stroic. pare takich sukienek mam, chetnie posiadalabym i nosila wiecej ...


--
"out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
Edytor zaawansowany
  • tryggia 03.09.19, 10:32
    Takich eleganckich sytuacji mam niewiele. Do teatru się trochę wystroję, więc to to. No, może w święta. Śluby, komunie czy przyjęcia są raz na kilka lat.
    Ale nie cierpię z tego powodu.

    --
    Hope
  • 21mada 03.09.19, 16:41
    Do teatru chodzisz w sukni wieczorowej? 😂
  • tryggia 03.09.19, 19:13
    Owszem. Mam nadzieję, że nie ograniczasz wyobrażenia sukni wieczorowej do oskarowej kreacji.

    --
    Hope
  • 21mada 03.09.19, 20:36
    Do którego teatru chodzi się w sukniach wieczorowych? 😂 Tam gdzie ja chodzę, widzowie nie są wystrojeni tylko normalnie ubrani.
  • kura17 03.09.19, 10:33
    przyklad "z teraz" smile tej bym akurat nie chciala, ale buty mi sie podobaja ...

    https://www.dsquared2.com/34/34982958PP_22_m.jpg

    https://www.dsquared2.com/34/34982958pp_20_b.jpg


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • mona-taran 03.09.19, 10:35
    Nie no, żeby tak się odstawić to nie miewam okazji nigdy :p
  • kura17 03.09.19, 10:39
    > Nie no, żeby tak się odstawić to nie miewam okazji nigdy :p

    a tak? ... czy tylko mnie traktuja takimi cudenkami? ...

    https://www.dsquared2.com/34/34962058EK_22_m.jpg


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • mona-taran 03.09.19, 10:42
    Ta jest lepsza, tu by się jakieś zastosowanie znalazło, ale figura nie ta, niestety :p
  • kura17 03.09.19, 10:55
    > Ta jest lepsza, tu by się jakieś zastosowanie znalazło, ale figura nie ta, niestety :p

    mam wrazenie, ze w takiej sukience figura gra mniejsza role tongue_out



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • bi_scotti 03.09.19, 13:59
    mona-taran napisała:

    > tu by się jakieś zastosowanie znalazło,

    Tylko whip trzeba by dokupic big_grin Ale ja nie mam sklonnosci dominatrix wiec nawet nie wiedzialabym gdzie szukac takich gadgets tongue_out Kazdy ma prawo do swojej wizji szczescia. Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • fredzia098 03.09.19, 10:59
    Ta czarna jest dobra na pogrzeb sądząc po kreacjach na ostatnim słynnym pogrzebie.
  • mdro 03.09.19, 11:01
    No co za problem? Czarna, prosta, założysz żakiecik i będzie w sam raz na konferencję big_grin

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • edelstein 03.09.19, 11:19
    Taka bym zalozyla, ale nie zmieszcze sie w biuscie

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 35wcieniu 03.09.19, 10:48
    Takiej to nigdy na żadną okazję bym nie założyła. Butów też. Na lato za ciepłe, zimą paluch w śniegu.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kura17 03.09.19, 10:55
    > Takiej to nigdy na żadną okazję bym nie założyła. Butów też. Na lato za ciepłe, zimą paluch w
    > śniegu.

    buty pewnie mozna by w zimie "w srodku" nosic, jesli ma sie cos na przebranie "na pole" (ja z krakowa jestem) wink

    te sukienki dosc ekstremalne sa, ale ciagle mi sie takie wyswietlaja - co zrobilam nie tak???

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • boogiecat 03.09.19, 11:15
    kura17 napisała:


    > te sukienki dosc ekstremalne sa, ale ciagle mi sie takie wyswietlaja - co zrobi
    > lam nie tak???
    >

    big_grin a tez od kilku tygodni sie zastawiam, gdzie popelnilam blad, bo mnie wyswietlaja sie takie afrykanskie zestawy, wiec ty sie ciesz z tego co masz ;p
    https://i.etsystatic.com/14798234/r/il/7ea4e3/1510046053/il_794xN.1510046053_o8g8.jpg



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • turzyca 03.09.19, 12:03
    Daj linka!
    Kliknę sobie i będzie mi się wyświetlać, ładne to jest.

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • boogiecat 03.09.19, 16:40
    www.etsy.com/fr/listing/603304677/tenue-de-couple-africain-robe-de-bal
    enjoy! ale kto wie, co ci sie bedzie naprawde reklamowo wyswietlac, ja nigdy nie szukalam takich strojow, a mam big_grin

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bywszy 03.09.19, 11:16
    kura17 napisała:
    >
    > te sukienki dosc ekstremalne sa, ale ciagle mi sie takie wyswietlaja - co zrobi
    > lam nie tak???

    Może to element wojny kulturowej - ktoś ("oni"?) usiłuje kruszyć protestancką surowość dolnoniemieckiego milieu?... tongue_out

    big_grin
  • mdro 03.09.19, 11:02
    Bardzo praktyczne buty, nie potrzeba torebki.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • kropkaa 03.09.19, 16:18
    Aż tak to nigdy nie bywam 🤣😃😄
  • mebloscianka_dziadka_franka 03.09.19, 19:41
    Na pogrzeb jak znalazł. tongue_out
  • zona_mi 03.09.19, 10:39
    Bardzo lubię sukienki - krótkie, wydekoltowane - i chodzę w takich nawet na zwykły spacer, czy spotkanie ze znajomymi. Jest lato, wykorzystuję okazje.
    Ostatnio zrobiłam sobie właśnie krótką, ażurową, ze sporym dekoltem z przodu i najchętniej nosiłabym ją codziennie smile
  • kura17 03.09.19, 10:44
    > Ostatnio zrobiłam sobie właśnie krótką, ażurową, ze sporym dekoltem z przodu i
    > najchętniej nosiłabym ją codziennie smile

    pokaz smile


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • zona_mi 03.09.19, 12:05
    Odbierasz gazetowy?
  • kura17 03.09.19, 12:07
    > Odbierasz gazetowy?

    tak


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • zona_mi 03.09.19, 12:45
    Poszło smile
  • rosapulchra-0 03.09.19, 13:19
    Ja też chcę zobaczyć.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • kura17 03.09.19, 13:33
    > Ja też chcę zobaczyć.

    warto!
    Zona - odpisalam - swietna sukienka smile




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • zona_mi 03.09.19, 17:20
    Dziękuję, bardzo lubię projektować nowe rzeczy. I wykonywać, podczas oglądania seriali, żeby mi się ręce nie nudziły wink
  • zona_mi 03.09.19, 22:14
    Jeszcze coś podesłałam.
  • bei 03.09.19, 10:48
    Ja „bywam”, ale stroje wolę skromniejsze, bez wycięć i wyblyszczeń.
  • bei 03.09.19, 10:49
    Ale na kimś to bardzo lubię podziwiać😊
  • daniela34 03.09.19, 10:54
    Kocham sukienki miłością wielką- mam różne: typowo biurowe (tych- mam wrażenie-wciąż za mało), letnie plażowo-deptakowe, koktajlowe, wieczorowe, a nawet jedną typowo balową. Wychodzę "bywać" średnio raz w miesiącu (w lecie na pewno zdecydowanie częściej niż w zimie), ale i tak ubolewam nad tym, że niektóre z sukienek zbyt rzadko mam okazję założyć. Wczesną wiosną kupiłam długą, granatową, aksamitną sukienkę wieczorową, której jeszcze nie miałam na sobie.
  • kura17 03.09.19, 10:58
    Daniela, coraz bardziej chce Cie spotkac smile

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • daniela34 03.09.19, 11:03
    I wzajemnie. Dawaj znać, jak będziesz się wybierać do Krakowa. Wyjdziemy wspólnie "na pole" smile
  • edelstein 03.09.19, 10:55
    Nie nosze sukienek,bo mam problematyczna figure.Znalezienie sukienki graniczy z cudem.Kobieta posiadajaca biust wg projektantow musi miec wielki tylek i zero talii, a firmy szyjace na duzobiusciaste maja kroje dla czterdziestolatek i wiecej.30latka nie ma ochoty na noszenie sukienek dla starszych pan.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kura17 03.09.19, 11:02
    Edel, ja tez mam duzy biust (i waskie biodra) i sukienki kopertowe potrafia bardzo dobrze pasowac (choc czesto dekolt jest dosc spory).

    patrzylas na sukienku urkye.pl ? one sa (wedlug mnie) dosc "dziewczesce", choc oczywiscie nie musza sie podobac (ale biust sie na pewno miesci).


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • edelstein 03.09.19, 11:16
    Patrzylam, dokladnie o takie mi chodzi, nie podobaja mi sie, sa powazne, ale za zwykle na okazje taka jak wesele.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kura17 03.09.19, 11:21
    > Patrzylam, dokladnie o takie mi chodzi, nie podobaja mi sie, sa powazne, ale za zwykle na
    > okazje taka jak wesele.

    ok, mnie sie tylko kilka modeli tam podoba, ale ja jestem duzo starsza od Ciebie wink
    reszta wydaje mi sie "za dziewczeca", hehe ...




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • alpepe 03.09.19, 11:10
    Zdefiniuj kroje dla czterdziestolatek i więcej...

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • edelstein 03.09.19, 11:17
    Takie jak na wyzej wymienionej stronie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • lauren6 03.09.19, 11:25
    Ta jest dla 40-latek:
    urkye.pl/pl/p/Kopertowy-olowek-long-czerwony-Sukienka/630
    Czy może ta:
    urkye.pl/pl/p/Mala-monaco-blue-Sukienka/623 ?
  • jak_matrioszka 03.09.19, 11:33
    Ja bliżej 50-tki i to sa jak najbardziej sukienki na mnie. Troche przykrótkie moga być, bo co na modelce nad kolano, to na mnie zazwyczaj do pół uda, ale reszta fasonu ok.
    Urkye to jak najbardziej sukienki na codzień.
  • edelstein 03.09.19, 11:45
    Na codzien? Ja bym w takiej na zakupy nie poszla albo do szkoly po dziecko.Dla mnie sukienka na codzien to taka do ktorej mozna zalozyc plaskie buty

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kura17 03.09.19, 11:56
    > Na codzien? Ja bym w takiej na zakupy nie poszla albo do szkoly po dziecko. Dla mnie sukienka
    > na codzien to taka do ktorej mozna zalozyc plaskie buty

    do nich - znow wedlug mnie - fajnie wygladaja plaskie kozaki.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • edelstein 03.09.19, 11:59
    Kozaki sie nosi tylko pozna jesienia i zima😉

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • jak_matrioszka 03.09.19, 12:03
    Można płaskie lub na małym obcasie, to już jak kto lubi. O tym już wspomniałam: nie sukienka a wyobrażenie jakich ona butów wymaga czyni sukienki niewygodnymi.
  • kura17 03.09.19, 11:50
    > Ja bliżej 50-tki i to sa jak najbardziej sukienki na mnie. Troche przykrótkie moga być, bo co na
    > modelce nad kolano, to na mnie zazwyczaj do pół uda, ale reszta fasonu ok.

    ja mam obie te sukienki w czerwieni (a ta pierwsza jeszcze szara i garnatowa) i bardzo je lubie.

    Matrioszka - nigdy nie przyslalam Ci wymiarow tej pierwszej sukienki, przepraszam. jednak jesli masz ponad 180cm, to rzeczywiscie bedzie w polowie uda ... ja mam 172cm i "na stojaco" jest do kolana, ale jak zaczynam chodzic i sie ruszac, to podjezdza do gory.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • jak_matrioszka 03.09.19, 12:01
    Miałam sie upomnieć, ale życie sie inaczej potoczyło. Wina dzielimy sie po połowie wink
    A co do długości, to moge tylko "a nie mówiłam"? 😂
  • turzyca 03.09.19, 12:06
    Ale wiesz, to jest mała firma i możliwe, że mogłabyś mieć przedłużoną na życzenie.

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • kura17 03.09.19, 12:08
    > Ale wiesz, to jest mała firma i możliwe, że mogłabyś mieć przedłużoną na życzenie.

    wlasciciele sa bardzo mili i odpisuja szybko - warto zapytac.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • jak_matrioszka 03.09.19, 12:15
    Już o tym myślałam, tylko ja za górami, za lasami mieszkam i z wysyłka sie szarpać to problem (Wy sie nabijacie z przygotowań do świat, a moi rodzice wkrótce wyśla mi kartke na x-mas, żeby jeszcze w tym roku doszła tongue_out). Dlatego chciałam to z PL zrobić, tylko że wakacje inaczej sie potoczyły.
  • kura17 03.09.19, 12:22
    > Już o tym myślałam, tylko ja za górami, za lasami mieszkam i z wysyłka sie szarpać to problem

    ja bym zaryzykowala, jesli zgodza sie dluzsza uszyc, zwlaszcza, ze pani Ula doradza w sprawie rozmiaru w biuscie swietnie. nawet na mnie ta sukienka wyglada swietnie, mysle, ze z Twoja talia wygladalabys jak milion dolarow smile


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • edelstein 03.09.19, 11:42
    Twoim zdaniem dla 30latek?chyba zeby jak matrona wygladac.A ma slub i wesele to taka zwykla i bez zadnego polotu.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • konsta-is-me 04.09.19, 00:10
    Dla 30 latek nie, ale ja juz bym zalozyla (41) i to jest typ sukienek prostych, do ogrania dodatkami.bizuteria itp.
    Do biura raczej, na pewno nie na impreze, nie wiem skad ci to przyszlo do glowy.
  • lot_w_kosmos 04.09.19, 05:54
    Edelstein, z tego co piszesz, to musisz być wyjątkowo nieforemna.
    Większość moich biusciatych koleżanek z powodzeniem nosi sukienki.
    Wynika z tego, ze u ciebie to biust jest chyba najmniejszym problemem....
  • edelstein 04.09.19, 12:04
    Co oznacza dla ciebie nieforemna? Jaka maja twoje kolezanki rodzice miedzy biustem, talia a biodrami

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • anahera 03.09.19, 11:19
    Kocham sukienki, mam prawdopodobnie okolo 50ciu, z czego polowy jeszcze nie nosilam. No wlasnie. Z malo okazji. Nawet latem codziennych okazji, bo zawod nie sprzyjajacy sukienkom sad
  • jak_matrioszka 03.09.19, 11:26
    Ja sie od dziecka nauczyłam traktowania sukienek jako ubrań wielokrotnego użytku wink Zaczeło sie od sukienek trzylatki, które były urocze, ale czesto tylko na raz, bo urodziny nie zdażaja sie codziennie, a wyrastanie z ubrań to w tym wieku kwestia mgnienia oka. Jestem zwykła mama, a nie specjalista działu sprzedaży w przedsiebiorstwie "Kowalscy i pies" wink i nie zajmuje sie redystrybucja połaczona z odzyskiwaniem cześci nakładów finansowych. Sukienki dziecka kosztowały mnie kwote X bez wzgledu na to ile razy je założyła, a za niezużycie nie miałam premii. No to zaczełam używać; pierwszy raz gwarantowane bez plam i rozdarć na "okazje", a potem do piaskownicy i na huśtawki. I sukienki noszone cześciej zrobiły sie tańsze w przeliczeniu na ilość użyć, co wpływa też na sume wydatków i łatwość znalezienia czegoś w szafie. I te zasade powoli stosuje też do własnych sukienek. Tak jak Ty, widze sporo sukienek bardziej odpowiadajacych określeniu "na okazje" niż "na codzień" i cześć z nich "ułaskawiam" z życia w szafie wyprowadzajac je na zewnatrz wink Pierwszy raz w kiecce za 2000PLN w piaskownicy czułam sie ciut niepewnie, teraz mam to już opanowane i tylko ciesze sie z rzeczy, które mi sie podobaja. Do pracy ich nie nosze, ale na spacer, w tym spacer z psem to już na porzadku dziennym. Psa mam dobrze wychowanego, smycz trzymam jak inne kobiety torebke, luźno przewieszona przez nadgarstek big_grin Co prawda nie sa to kreacje jak te linkowane, ale mam np. maxi z rozcieciem, gdzie luźne poły zachodza na siebie i to mój ulubiony krój na lato. I tak sobie lekko dryfuje obok trendu "sukienka + obuwie sportowe, bo tam jest dokładnie ta sama zasada: to nie sukienka jest niewygodna, tylko wymagane do niej obuwie. Jak sie szklane pantofelki kopciuszka zamieni na jakieś superwygodne cichobiegi, to sukienka już nie wadzi smile
  • simply_z 03.09.19, 11:32
    E nie..spodnie to jest to. Zwlaszcza w okresie jesienno-zimowym. W lecie nosze glownie sukienki, spodnice ( choc to rzadko), ale w tzw. sezonie grzewczym spodnie sa niezastapione. W przypadku sukienek zawsze mam problem z obuwiem, plus jesienia dochodza rajstopy/ponczochy, ktorych nie lubie oraz z tzw., odzieniem wierzchnim. Kurtka wyglada w porzadku w zestawieniu ze spodniami, w przypadku sukienek lepiej wypadaja plaszczyki/trencze, a z tymi bywa ciezko w naszych sklepach mam wrazenie.
  • jak_matrioszka 03.09.19, 11:39
    Spodnie to mordega sad Nie ma fasonu uwzględniajacego duża różnice miedzy biodrami a talia, wiec jak już znajde rozmiar który wciagne na uda i przeciagne przez tyłek, to w pasie mam luzy rzedu kilkunastu do 20+ centymetrów, w zwiazku z czym jak tylko sie rusze, to mi jada w dół i na tyłku wygladaja jakbym miała pieluche z ładunkiem. I z tego co widze na mieście, to nie ja jedna mam ten problem. Żadna sukienka mi takiej krzywdy nie robi.
  • daniela34 03.09.19, 11:47
    jak_matrioszka napisała:

    > Spodnie to mordega sad Nie ma fasonu uwzględniajacego duża różnice miedzy biodra
    > mi a talia

    O, masz mój typ sylwetki- szczupła talia, pełne biodra? To faktycznie że spodniami bywa problem. Ja znajduję w końcu zawsze odpowiedni model, ale zawsze muszę się najpierw naprzymierzać i nawkurzać.
  • kura17 03.09.19, 11:54
    > O, masz mój typ sylwetki- szczupła talia, pełne biodra? To faktycznie że spodniami bywa
    > problem.

    no ja mam zupelnie inny typ sylweki - waskie biodra, plaski tylek, raczej bez tali - i tez ze spodniami klopot, haha. najlepiej sie czuje w biodrowkach i przez lata zgromadzilam troche, ale czasem sie zastanawiam, na kogo oni szyja, bo chyba zaden typ sylwetki nie jest zadowolony z dostepnosci wink


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • daniela34 03.09.19, 12:02
    No widzisz, dla mojej figury biodrówki to złoooo smile co ja się namęczyłam przez lata, kiedy biodrówki były najbardziej popularne i ciężko było znaleźć inny krój, zwłaszcza dżinsów! A ja też wtedy byłam tęższa (nosiłam 40) i przez kilka lat na studiach w ogóle dżinsów nie miałam, bo jak były dobre w biodrach, to wokół talii miałam kilka dobrych centymetrów luzu. No, ale było, minęło Natomiast faktycznie wiele kobiet ma problem z doborem kroju spodni.
  • kura17 03.09.19, 12:05
    > A ja też wtedy byłam tęższa (nosiłam 40) i przez kilka lat na studiach w ogóle dżinsów nie
    > miałam, bo jak były dobre w biodrach, to wokół talii miałam kilka dobrych centymetrów luzu.

    biodrowki nie siegaja tali wink w tym ich urok dla mnie (mam brzuszek).


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • daniela34 03.09.19, 12:09
    Drugie zdanie faktycznie bez sensu wyszło smile tam, gdzie spodnie miały pas miałam luz, a nie w talii, bo talii faktycznie nie sięgały, Za to dodatkowo podkreślały mi masywne biodra a podczas chodzenia się zsuwały (no bo ten luz...)
  • jak_matrioszka 03.09.19, 12:11
    Weź, jak to opisujesz to ja fizycznie czuje te zjeżdżajace z tyłka jeansy!
  • daniela34 03.09.19, 12:15
    smile
  • simply_z 03.09.19, 11:52
    bo masz waska talie, tez miewam z tym problem ale moje nogi lepiej wygladaja w dopasowanych spodniach, niz np w sukience do kolan.
  • jak_matrioszka 03.09.19, 12:09
    Mam talie jak Cher po wyjeciu żeber wink Dobrze w spodniach wygladam przez minute, kiedy je naciagne na siebie i zapozuje w bezruchu, najlepiej z koszula na wierzchu, żeby nie było widać jak odstaja w pasie. Biodrówek wogóle nie moge, a wysoki stan ratuje paskami (i równomiernie rozkładam nadmiar materiału), marzac o szelkach-niewidkach wink
  • simply_z 03.09.19, 12:15
    To bardzo kobieca figura, jeszcze ak jest biust i pupa to wyglada ladnie. Teraz szyja na kobity bez bioder i pupy mam wrazenie..
  • jak_matrioszka 03.09.19, 12:19
    Szyja na kobiety bez kobiet wink Biust mam w ilości wystarczajacej, tyłka troche też, generalnie wiekszość uważa taka figure za bardzo OK, tylko projektanci mnie nie lubia i uporczywie ignoruja moje i mi podobnych istnienie wink
  • kura17 03.09.19, 12:18
    > Mam talie jak Cher po wyjeciu żeber wink

    no to w sukienkach musisz wygladac bosko smile
    ja zbyt ksztaltna nie jestem - mam duzy biust, brak tali i plaskie okolice bioder i tylka - a i tak sukienki robia mi bardzo dobrze ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • jak_matrioszka 03.09.19, 12:24
    Kiedyś mi znajomy tak powiedział "bosko wygladasz w tym stroju", na co bez zastanowienia odparłam "bez też!" 😂 Dawne czasy, teraz już tylko sie uśmiecham i mówie "dziekuje" 😁
  • kura17 03.09.19, 12:26
    no, ja sobie nawet nie chce probowac Ciebie wyobrazic bez ubrania - w pracy jestem!!!

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • jak_matrioszka 03.09.19, 12:32
    Na prywatny użytek to jeszcze ujdzie, ale jak zaczniesz wizualizować kredkami, to bedzie gorzej 😂
  • folivora 03.09.19, 19:01
    >ja zbyt ksztaltna nie jestem - mam duzy biust, brak tali i plaskie okolice bioder i tylka - a i tak sukienki robia mi bardzo dobrze ...

    Nie pisz tak, ja mam taką samą figurę i nauczyłam się z nią żyć wink No i właśnie, sukienki dają radę, a i w skinny jeans wygląda się dobrze, a ostatnio pokochałam jeansy z wysokim stanem - maskują brzuch i dzięki sprawnemu wkasaniu bluzki wyglądam, jakbym miała jakąś talię big_grin
    W ogóle odkąd przeczytałam gdzieś, że tylko 8% kobiet ma figurę klepsydry, do której wmówiło nam się, że powinnyśmy dążyć, to przestałam się przejmować tak byciem jabłkiem. Nie wiem ile i jakich operacji plastycznych bym musiała wykonać, żeby uzyskać figurę klepsydry i nie zamierzam się przekonywać tongue_out

    --
    Lepiej nigdy nie znaczy lepiej dla wszystkich - mówi. - Zawsze dla niektórych jest gorzej.
  • mokka39 03.09.19, 20:05
    Folivora, ja bym właśnie taką jak ty chciała. Wąskie biodra to moje marzenie. Zamiast tego mam co prawda szczupłą talię i brak brzucha, ale niestety szerokie biodra i nogi z obrzękiem limfatycznym, plus spory biust C/D. W spodniach wygląda to słabo, sukienki podkreślające talię są lepsze.

    --
    www.perfumanka.pl
  • kura17 03.09.19, 20:39
    > Folivora, ja bym właśnie taką jak ty chciała. Wąskie biodra to moje marzenie.

    Mokka, ale waskie biodra sa (u mnie) w pakiecie z brzuszkiem i biustem w rozmiarz 70G LOL.
    wygladam jak kolumna jonska i ciagle musze cos kombinowac na dole (buty itp), zeby dociazyc dol, bo jestem "ciezka na gorze" wink
    tak wiec ja bym chetnie wziela talie i brak brzucha i (z przyjemnoscia!) duza pupe (lubie) i masywne nogi ... rzadko kto ma to, co chce, huh





    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • 21mada 03.09.19, 21:21
    To ile masz cm w biodrach i w talii? Bo określenie "wąskie" jest bardzo szerokie. 😁
  • folivora 03.09.19, 21:33
    Ja mam "tylko" 70F i relatywnie szerokie ramiona do tego. I brzuch wystający jak to jabłko. Ale lubię te swoje nieproporcjonalne cycki i chude nogi, nawet jeśli przypominam kolumnę jońską big_grin Mam przyjaciółkę z taką figurą jak mokka39 opisuje i kiedyś nawzajem sobie zazdrościłyśmy, ja jej płaskiego brzucha i talii, ona mi małej pupy i chudych nóg. Trawa zawsze jest zieleńsza u sąsiada wink A tak naprawdę każda figura ma swoje plusy i minusy.

    --
    Lepiej nigdy nie znaczy lepiej dla wszystkich - mówi. - Zawsze dla niektórych jest gorzej.
  • kura17 03.09.19, 21:38
    ja bym sie nie skarzyla, gdyby brzuch byl mniejszy ...
    jakbym schudla 5 kg, to byloby ok LOL

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • 21mada 03.09.19, 21:54
    Czyli to nie jest kwestia "figury typu jabłko" tylko nadwagi? A więc do dzieła! Budowy ciała nie da się zmienić, wagę owszem.
  • jak_matrioszka 04.09.19, 06:43
    To chyba jednak bardziej kwestia figury niż wagi. Jak ja mówie, że nie ma na mnie spodni, to też słyszałam "może gdybyś schudła?" tongue_out A przecież jak schudne w udach i biodrach, to i w talii też, wiec mam dokładnie ten sam problem w rozmiarze 32 co 48. Paradoksalnie, to może po przytyciu do rozmiaru 60 bym wreszcie zaczeła sie zbliżać do "idealnej" sylwetki wg projektantów ubrań, czyli walca 😂
    Co do zazdroszczenia figury innym, to faktycznie, jabłka miewaja zarabiaste nogi! Mam daleka znajoma jabłko, jak z nia byłam w sklepie i przymierzyła mini, to mój jeg zachwytu było słychać w całym butiku, a komentarz "z twoimi nogami mini powinna być prawnie nakazana" spowodował nagły atak kiwania sie głów u meskiej klienteli w promieniu kilku metrów big_grin Zdaje sie, że zrobiłam jej wtedy dzień, ale mój zachwyt był szczery!
  • pani-nick 03.09.19, 12:56
    A jegginsy? W calzedonii są takie naprawdę udające prawdziwe spodnie. Na mnie za krótkie sad
  • aqua48 03.09.19, 12:58
    jak_matrioszka napisała:

    > Spodnie to mordega sad
    > Żadna sukienka mi takiej krzywdy nie robi.

    Też tak mam. Na dodatek noszenie nawet najlepiej dobranych spodni jest dla mnie duża niewygodą. Sukienek mam ponad 40 i nauczyłam się wkładać na co dzień również te "odświętne", nic mi tak dobrze nie robi na humor i samopoczucie, jak wypad po ziemniaki na obiad, w sukience przetykanej złotą nitką smile
  • jak_matrioszka 03.09.19, 13:13
    smile
    Badań na poparcie tezy nie mam, ale obserwacja otoczenia wyraźnie pokazuje tendencje: sukienki poprawiaja humor smile
  • daniela34 03.09.19, 13:39
    jak_matrioszka napisała:

    sukienki poprawiaja humor smile

    Potwierdzam. Dlatego już kupiłam dwie na sezon jesienno-zimowy. Nawet sobie "plułam w brodę", bo po co mi w sierpniu jesienna elegancka sukienka, a tu właśnie się wczoraj okazało, że mam w piątek kolację służbową, a że zapowiadają deszcz i 17 stopni w dzień, a 10 w nocy, to będzie "jak znalazł", co mnie bardzo cieszy.
  • pade 03.09.19, 16:38
    Też potwierdzamsmile
    Dzisiaj nałożyłam jeansową szmizjerkę lekko rozszerzaną i już mi się zamarzyła dopasowana do figurysmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • daniela34 03.09.19, 11:33
    Robię trochę podobnie, tylko ja moje sukienki, głównie te letnie "ubiurawiam" - jeśli wiem, że danego dnia nie mam służbowych spotkań ani ze współpracownikami ani z klientami i w planach mam tylko siedzenie przy biurku i pisanie, to zakładam letnie sukienki (co sprawdziło się zwłaszcza podczas tegorocznych upałów). Natomiast nie zawsze się tak da i nie z każdą sukienką (odpadają np. typowo wieczorowe).
  • jak_matrioszka 03.09.19, 11:41
    No pewnie że nie każda, ale wraz z moda na spodnie spadł dostep do sukienek codziennych, wiec trzeba jakoś sie ratować smile
  • chlodne_dlonie 03.09.19, 11:31
    Zależy jak owo 'bywanie' zdefiniować wink, ale i owszem, zbyt mało mam okazji by 'przewietrzyć' niektóre z moich sukienek, nad czym skrycie ubolewam.. wink
    Nie mówię już w ogóle o takich typowo 'balowych', bo i takie mam w szafie (sprzed kilku sezonów, kiedy to zdarzało mi się w stosownych miejscach bywać), ale i niektóre 'mocno wyjściowe', które bardzo lubię, zdecydowanie za rzadko wyciągam.. Hmm, chyba trzeba się zainteresować repertuarem jesiennym teatrów i stworzyć okazję do 'wyjścia' smile



    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • ichi51e 03.09.19, 12:12
    To nie jest kwestia bywania a charakteru.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bi_scotti 03.09.19, 14:11
    ichi51e napisała:

    > To nie jest kwestia bywania a charakteru.

    Agree. I jeszcze tej jakiejs wrodzonej umiejetnosci nie uciorania sie przy kazdej mozliwej okazji.
    Mam kolezanke, ktora wlasciwie zawsze i wszedzie jest overdressed, zawsze ciut zbyt elegancko do okazji. Ale jej to pasuje. I nawet gdy (zawodowo) tarza sie z nieletnimi po dywanie, potrafi to jakos tak robic, ze gdy wstanie to wyglada perfect. Gdybym ja tak robila, zaraz bym sie ubabrala w jakichs farbach, klejach, jakies kilkuletnie lapki zostawilyby slady na moim ubraniu … A ona ma to "cos", ze zawsze, w kazdych okolicznosciach jest put together i gdyby prosto z biura miala np. isc na cocktail u jakiejs WysokoPostawionejOsoby, to bylaby na pewno ubrana lepiej niz inni zaproszeni wink Ja juz taka nigdy nie bede, eh uncertain Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • fomica 03.09.19, 13:09
    Ja też z tych kochających sukienki. Mam ich dużo i jednocześnie bardzo mało wybitnie nietypowych, na jedną okazję. 90% moich nadaje się do pracy, na randkę, na spacer, na imprezę. Zależy od dodatków, butów. Dziwacznych, błyszczących i przezroczystych nie używam.
  • mrs.solis 03.09.19, 13:25
    Hehehehe, moze oni na podstawie twoich postow wywnioskowali , ze takimi sukienkami bedziesz zainteresowana. Ja mam reklame zupelnie innych sukienek.


    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • kura17 03.09.19, 13:34
    > Hehehehe, moze oni na podstawie twoich postow wywnioskowali , ze takimi sukienk
    > ami bedziesz zainteresowana.

    a to mnie przylapali!!! tongue_out



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • k1234561 03.09.19, 13:54
    Ja często bywam,bo mamy liczną rodzinę.Zatem mamy dużo imprez wszelakich.Do tego dochodzą spotkania zorganizowane ze znajomymi.Na przykład byliśmy ostatnio na imprezie z okazji zakończenia wakacji organizowanej przez pewną restaurację w naszym mieście.Wstęp płatny,impreza dla każdego,więć się skrzyknęliśmy i uczciliśmy koniec wakacji.Sukienek mam zatem sporo.Od tych typowo sylwestrowych,balowych,przez takie urodzinowo-imieninowo-weselne, po takie na kolację z mężem w knajpie.Mam też takie typowo wiosenno-letnie do pracy.Bardzo lubię sukienki.Tym bardziej,że moja figura to pełne uda,szerokie biodra i wąska talia....Zatem najładniej mi w spódnicach i sukienkach własnie.

    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • ashleigh41 03.09.19, 16:28
    Ok 10 razy w roku. Towarzysze partnerowi w biznesowych balach bedzie ich 5, pierwszy w listopadzie a wiec 5 sukni balowych, 5 par butow, 5 roznych torebek. Oprocz tego kilka wyjsc w roku.
  • 21mada 03.09.19, 20:38
    Wow! Zazdraszczam!
  • 21mada 03.09.19, 16:39
    >duze (wielkie) dekolty, z przodu lub na plecach
    Daj linka! Szukam sukienek z gołymi plecami i nic nie ma. ☹️ Mogą być też takie z paseczkami na plecach w różnych konfiguracjach.
    Ja bywam na Christmas Party...
  • sumire 03.09.19, 16:42
    Rzadko, a wręcz skrajnie rzadko. Do teatru się specjalnie nie stroję (acz panie w tiulach i cekinach widuję regularnie), imprez rodzinnych wymagających specjalnej kreacji za bardzo nie miewam, bo kto miał wziąć ślub, już wziął, a następni w kolejce jeszcze o wiele za młodzi, w sumie jedynie firmowe Christmas Party (ale przez ostatnie trzy lata nie byłam - w sumie chyba pasuję do wątku obok o zdziwaczeniu...).
    Mam bardzo dużo sukienek, ale są raczej do codziennego noszenia. Parę mniej codziennych "dla męża", ale to się nie liczy, bo gdybym w którejś wyszła z domu, toby mnie aresztowali wink
  • kosmos_pierzasty 03.09.19, 16:51
    Mnie rzadko nachodzi na sukienkę, ale jak nachodzi, to nie muszę się krępować zbyt dużym dekoltem, czy rozcięciem. Zakładam tam gdzie mam iść i już.
    A takie większe np. spotkania ze znajomymi to może co miesiąc? Co dwa? Albo dwa w miesiącu, zależy, jak się ułoży.
  • black_magic_women 03.09.19, 19:18
    Dziewczyny, a propos bywania. Spelniło się moje marzenie i mam mini toczek z walką. Tylko gdzie w nim chodzic?! Coś w tym stylu www.google.com/imgres?imgurl=https://www.bozka.eu/thumbs/size/480x480/shop/277-czarna-woalka-z-piorkami-i-listkami-lisa-1.jpg&imgrefurl=https://www.bozka.eu/p/277/czarna-woalka-z-piorkami-i-listkami-lisa&h=480&w=480&tbnid=4h5t-IPb5H3pQM&tbnh=225&tbnw=225&usg=K_IhD_3pvHQg9wh912oNzkz3ALgDk=&docid=7TeN7UFAaGBI-M
  • ichi51e 03.09.19, 19:51
    Pogrzeby?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • alicia033 03.09.19, 20:09
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • aqua48 03.09.19, 20:12
    black_magic_women napisała:

    > Dziewczyny, a propos bywania. Spelniło się moje marzenie i mam mini toczek z walką. Tylko gdzie w nim chodzic?!

    Jak to gdzie? Wszędzie tam gdzie zakładasz szpilki..
  • kura17 03.09.19, 20:41
    > Jak to gdzie? Wszędzie tam gdzie zakładasz szpilki..

    zgadzam sie!


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • alicia033 03.09.19, 20:08
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kura17 03.09.19, 20:41
    > mogę często, natomiast mamy najwyraźniej całkowicie inny gust, bo pierwszą z zalinkowanych
    > sukienkem mogłabym ewentualnie założyć na bal maskaradowy, z drugą łatwiej - jak znalazł do
    > gry wstępnejsmile)).

    Alicia, chyba Cie buk oposcil! przeciez ja bym sama tych sukienek nigdy nie wybrala - wkleilam losowo, co mi reklama podsuwa, w ogole nie wiem dlaczego ... big_grin


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • alicia033 03.09.19, 21:17
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kura17 03.09.19, 21:35
    > Ale ta druga jest naprawdę WOWsmile.
    > W sypialnianych okolicznościach to bym jej użyła teraz, będąc, cóż, 40+. Gdybym jednak wciąż
    > miała tę dwójkę i trójkę z przodu, to nie zawahałabym się jej użyc na wyjścia siedem dni w
    > tygodniusmile).

    haha, na zebrania zakladowe smile
    ... do sypialni bylaby swietna, zwlaszcza z jakims bacikiem (cos tam mam w szafie ...)
    ... kupujemy? big_grin


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • konsta-is-me 03.09.19, 21:48
    Nie rozumiem o konca problemu.
    Mam kilka sukienek , krotkie, dlugie, z dekoltem lub nie itd.
    Nie umiesz znalezc sukienki jakiej chcesz ??
    Nosze na co dzien czerwona z wiazaniem na plecach np.
    Akurat do pracy nie, ale nie rozumiem dlaczego na spacer nie mozna ??
    Problem troche z dudy jak dla mnie, sory..
  • hanusinamama 03.09.19, 21:58
    Ja tez rzadko. Mam komplet ołówkowych spódnic i sukienek do pracy....ale takie wyjsciowe tylko kuszą. Kupiłam sobie ostatnio sexi małą czarną...i ni w zab okazji.
  • lot_w_kosmos 04.09.19, 05:44
    Zawsze się zastanawiam, kto te kolekcje rozgiełdanych, przykusych i powycinanych kiecek wykupuje.
    Może jakieś Rosjanki ostatecznie, albo Ameryka Płd ?

    Bo w Polsce nie widzę dziewczyn postrojonych w ye falbany do tyłka i dekolty do pasa.

    Bywam często, i z mężem na bankietach czy innych rautach z racji jego zawodu, i sama, i z koleżankami na tańcach, i na rodzinnych imprezach, bo rodzinę mamy dużą i goscinną.
    Ja wtedy zakładam normalne sukienki, bez tych wszystkich fifraków imprezowych. A kocham sukienki i mam z 60....
    I doprawdy 90% kobiet w sukienkach ma na sobie wtedy właśnie normalne sukienki, w których można pójść wszędzie....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka