Dodaj do ulubionych

Jakie ,,Kieszonkowe" dla 11-latka?

04.09.19, 00:22
Jak w temacie, ile dajecie i z jaką częstotliwością dla dziecka lat 11 lub w podobnych granicach wiekowych? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • male_a_cieszy 04.09.19, 00:47
    Córka w tym roku skończy 12 lat - kieszonkowe 50 zł na miesiąc. Ma je na swoje przyjemności. Jeżeli chce iść do kina itp. to dajemy na to pieniądze osobno. Dodatkowo na założone dla niej konto przelewamy co miesiąc pewną sumę na start w dorosłe życie.
  • kotejka 04.09.19, 01:53
    Stałym przelewem na konto 15 zł na tydzień, co zbiera mu się zazwyczaj na coś większego do kupienia, bo do tego konta nie ma jeszcze bezpośredniej karty
    A na kartę m, której używa i do łapy dostaje i tak kiedy idzie gdzieś z kolesiami a to dychę a to dwie, na lody, maca czy co tam chce, wychodzi wiec sporo więcej
  • slonko1335 04.09.19, 07:18
    co tydzień niezmiennie tyle ile ma lat

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • kanga_roo 04.09.19, 08:05
    tak, u nas też tygodniówka tyle zł ile lat. sprawdza się tym bardziej, że dzieci dwoje, i unikamy w ten sposób kłótni, że jedno ma więcej niż drugie, albo że mają tyle samo, ale potrzeby inne
  • anka_z_zielonymi 04.09.19, 08:58
    U nas tak samo. Co tydzień tyle zł ile ma lat.
  • basiastel 04.09.19, 13:51
    To może funkcjonować jak dziecko małe, ale 15 zł dla 15-letnie go nastolatka to mało.
  • slonko1335 05.09.19, 13:30
    Oczywiście, że tak, ale przede wszystkim zależy co dziecko ma finansować z kieszonkowego a na co dostaje dodatkowo kasę od rodziców, od 12 lat wzrasta u nas co roku po 5 ale jedenastolatek ma(a dokładniej bedzie miał na koniec wrzesnia) jeszcze tyle ile ma lat.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • kornelia_sowa 04.09.19, 11:58
    Super pomysł. Zaprowadzam. Bo zawsze sie wahałam , ile dać
  • milva24 04.09.19, 14:18
    U mnie co prawda ośmiolatka ale tak samo.
  • krypteia 04.09.19, 07:56
    40 zl tygodniowo przelewem na konto. Dostaje kieszonkowe od 7 roku życia. Uczy sie w ten sposób gospodarować swoim budżetem. Z tych 40 zl wydaje niewiele, większość na cos odklada. W zeszłym roku byl to telefon, w tym jakies Nintendo. Czasami wpada mu jeszcze stowka od dziadkow.
  • czarna_kita 04.09.19, 08:54
    50 zł miesięcznie. Co roku podwyższamy o 10 zł (zaczęliśmy od 10 zł). Syn wydaje na smaczki praktycznie od razu a córka odkłada na większą przyjemność ( na co, to już jej sprawa nie wracam się). Nie wiem czemu taką różnica między nimi w gospodarowaniu pieniędzmi chociaż wychowani tak samo, mają te same rzeczy i w tych samych warunkach żyją (bliźniaki). Syn w dniu wypłaty pędzi do sklepu i po dwóch dniach już nic nie ma. Córka ma nazbierane sporą sumę i wydaje tylko jak jest taka potrzeba.
  • mama.pracujaca 04.09.19, 09:04
    Pytam, bo syn zarzuca nam, że ,,nic nie dostaje". Faktycznie jako takiego kieszonkowego systematycznie nie dostaje. Pewnie to był nasz błąd wychowawczy. Jednak po podliczeniu tego co dostaje w ciągu tygodnia( na lody z kolegami,jakieś inne drobne wydatki) wychodzi nam średnio około 30 zł.tygodniowo w dodatku twierdzi, że,,czuje się jak biedak, bo inni mają więcej pieniędzy od niego". Nie wiem co robić? Boimy się dawać mu stałą kwotę, bo wyda ja za jednym razem, nie potrafi oszczędzać... nasza porażka. Ostatnio stał się bardzo roszczeniowy. Zrobił nam scenę przy zakupie butów na lekcje wf-u. Znaleźliśmy całkiem fajne buty za kwotę 100zl. Jakie było nasze zdziwienie kiedy w tupeciarski sposób stwierdził, że ,, nie będzie chodził w takich bylejakich po szkole jak patole 500plus, a koledzy z klasy mają droższe modele po 200zl". Nie wiemy co z nim robić, to nas przerosło. Boję się, że będzie jeszcze gorzej.
  • 35wcieniu 04.09.19, 09:24
    " Boimy się dawać mu stałą kwotę, bo wyda ja za jednym razem, nie potrafi oszczędzać... nasza porażka"

    No to niech wyda. Jak przez resztę miesiąca nie będzie miał to moze się nauczy.
    Zaznaczcie że odtąd wszelkie pierdoły ma sobie finansować sam, dostaje raz na miesiąc równowartość i jego sprawa. Jak wyda pierwszego dnia to na resztę miesiąca będzie "spłukany" i tyle.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • slonko1335 04.09.19, 09:44
    >Boimy się dawać mu stałą kwotę, bo wyda ja za jednym razem, nie potrafi oszczędzać... nasza porażka.
    mój wydaje od razu jak tylko dostanie ale to nie mój problem tylko jego, przy kolejnej zachciance, której nie mam ochoty spełniać niezmiennie odpowiadam: "dostajesz kieszonkowe na takie rzeczy, wydałeś od razu-trudno teraz nie masz..."

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • kanga_roo 04.09.19, 10:06
    mama.pracujaca, no to właśnie kieszonkowe jest doskonałym rozwiązaniem. i na marudzenie, że "nic nie dostaje" i na buty za 200 zł. ja zawsze mówię, że mogę np na buty przeznaczyć tyle i tyle, a jak chcą droższe, to mogą dołożyć ze swoich. baaardzo często od razu rezygnują z zakupu, jeśli trzeba sięgać do własnej kieszeni.
    ja bym na Twoim miejscu powiedziała, że na buty przeznaczam 100 zł i koniec, jeśli chce, mogę resztę potrącić z kieszonkowego, które zamierzałam wypłacać od września (w wysokości, na jaką się zdecydujesz). czyli ma wypasione buty, ale pierwsza kasa na własne wydatki wpadnie mu za dwa miesiące - jego decyzja.
    btw, buty na wf kupuję synowi za 49 zł. więcej to mogę wydać na rolki, łyżwy, buty do chodzenia po górach, buty do tańca dla córki, ale nie na trampki używane dwie godziny w tygodniu.
  • mikams75 04.09.19, 10:55
    wlasnie o to chodzi w tym kieszonkowym, zeby nauczyl sie gospodarowac. Wyda, to nie ma, proste. I to nie ty masz sie martwic, ze wyda, ale on sam. Jesli on z tych co natychmiast wyda, to dawaj mu co tydzien, nie co miesiac. Ustal na co sa te pieniadze. Wyciaga na lody itp. i moze faktycznie w jednym tygodniu ida czesciej i mu kasy brakuje, ale w innym tygodniu moze by wydal mniej. Jak bedzie mial stala kwote, to nauczy sie gospodarowac. Teraz jak od was nie wyciagnie na lody (bo nie ma okazji np.), to nie ma, nie odlozy sobie na kolejny tydzien, zeby miec wiecej na wyjscie z kolegami.
  • krypteia 04.09.19, 11:09
    mama.pracujaca napisał(a):

    > Pytam, bo syn zarzuca nam, że ,,nic nie dostaje". Faktycznie jako takiego kiesz
    > onkowego systematycznie nie dostaje. Pewnie to był nasz błąd wychowawczy. Jedna
    > k po podliczeniu tego co dostaje w ciągu tygodnia( na lody z kolegami,jakieś in
    > ne drobne wydatki) wychodzi nam średnio około 30 zł.tygodniowo w dodatku twierd
    > zi, że,,czuje się jak biedak, bo inni mają więcej pieniędzy od niego".

    To zacznijcie od tego miesiąca dawać mu kieszonkowe, lepiej zacząć od tygodniówki. Gospodarowania pieniędzmi trzeba dziecko uczyć jak najwcześniej. I co najważniejsze pierwsze kieszonkowe ma być poprzedzone rozmową uświadamiającą i określającą zasady: dostaje co tydzień tyle samo, jak wyda wszystko jednego dnia to nie dostanie ANI GROSZA do czasu następnej wypłaty. I trzeba się tej zasady trzymać, tylko w ten sposób dziecko nauczy się planowania budżetu.
  • male_a_cieszy 04.09.19, 11:44
    Jeżeli wyda wszystko od razu to nie będzie miał. Jeżeli kilka razy w ten sposób zrobi, a Wy będziecie konsekwentni i nie będziecie mu dawali extra pieniędzy to w końcu nauczy się chociaż trochę planować. Moja córka na początku wydawała wszystko co do grosza w ciągu dnia lub dwóch, najczęściej na słodycze (które i tak w domu były) . Teraz planuje, że np pójdzie do kina, więc jeżeli będzie chciała popcorn to z własnej kasy, albo buty jakie sobie wymyśliła przekraczają limit kwotowy narzucony przez nas to dokłada ze swoich (albo rezygnuje w niektórych przypadkach bo ze swoich bardziej boli gdy ma płacić).
    Co do butów na WF - zrobiłabym tak jak już tu sugerowano. Powiedziałabym, że limit to 100 zł i jeżeli chce model droższy to odciągasz mu to z kieszonkowego.
    Tylko zanim zaczniesz dawać kieszonkowe to jasno określ czego Wy już finansować nie będziecie.
  • kryzys_wieku_sredniego 04.09.19, 15:21
    Będzie gorzej, dasz mu 200 zł na tydzień to będzie żył na bogato i wyda. Ustal z nim 20 zł na tydzień i tyle, wyda na raz jego sprawa. Oczywiście z tej kasy nie kupuje obiadów ale na lody już starczy.
    Jak che cos ekstra sobie kupić za stówkę to niech uzbiera.
    Będziecie mu dawać do końca zycia kasę
  • kosmos_pierzasty 04.09.19, 08:51
    Tygodniowo 10-20 zł, zależy jak mam drobne plus 100 miesięcznie do skarbonki na konkretny cel, uzgodniony ze mną.
  • tryggia 04.09.19, 09:41
    Starszy dostaje 40/tydz. plus 40 na komputer. Ale oprócz jedzenia, ubrań i innych podstawowych rzeczy (wspólne wyjazdy czy wyjścia też się w to wliczają) już nic.
    Młodszy (10 latek) dostaje drobne ad hoc, bo większą sumę od razu by zgubił.

    --
    Hope
  • maly_fiolek 04.09.19, 09:55
    Dawałam 20 złotych na tydzień. Jeśli nie wyrobili obowiązków mniej.
    Jeśli zrobili coś porządnego z własnej inicjatywy, poza obowiązkami dostawali więcej.
    2 lata temu.
    Teraz dostają 30.
  • argentea 04.09.19, 11:16
    Właśnie byłam ciekawa jak to rozwiązujecie, bo moje dzieci też dostają na tydzień tyle, ile mają lat, z tym że synowi nigdy nie wystarcza, no bo 12 zł to na jedno posiedzenie w Mc Donald`s wydaje. Więc jeśli pójdzie tam raz w tygodniu, to nie zostaje mu nic.
  • kanga_roo 04.09.19, 11:44
    akurat bym się nie martwiła, że moje dziecko nie ma kasy na jedzenie z maca. nasi idą często na pizzę, ale kupują jedną na kilka osób, i jakoś im wystarcza smile
  • anka_z_zielonymi 04.09.19, 12:26
    To chyba zależy od dziecka. Kolega mojego syna dostaje tyle samo co mój i tamten nigdy nie ma, a mój ma zawsze nazbierane i zaoszczędzone. W skarbonce ma już ponad tysiąc, bo od wielu lat zbiera i tam wpadają pieniądze od babć, dziadków i cioć. I jeszcze dokłada tam ze swojego kieszonkowego.
    Twierdzi, że zbiera na samochód, który kupi jak zrobi prawo jazdy.
    Nie uczyłam go oszczędności (sama niestety nie jestem oszczędna), taki już jest właściwie od zawsze. Nawet go czasem namawiam, żeby sobie kupił jakieś głupoty z tego kieszonkowego, zwłaszcza jak poczytam wątki o skąpych facetach smile
  • mama.pracujaca 04.09.19, 13:22
    Dziękuję Wam za rady. Dzisiaj, wieczorem porozmawiamy z nim. Myślę, że będzie dostawał 50 zł na miesiąc. Jeśli zachowanie będzie budziło zastrzeżenia to będziemy odejmować od kwoty, jeśli zaś faktycznie czyms pozytywnym nas zaskoczy to dodamy . Mam nadzieję, że wytrwamy i będziemy konsekwentnismile.
  • kanga_roo 04.09.19, 13:41
    ja bym jednak nie uzależniała kieszonkowego od zachowania. kieszonkowe ma inne zadanie, niż myślisz. ma nauczyć dziecko obchodzenia się z własnymi pieniędzmi, i to jest działanie wychowawcze, a nie kij i marchewka, oraz "jak nabroisz to Ci nie dam". w ten sposób dziecko nie może sobie nic zaplanować, bo kto wie kiedy i ile rodzice mu dadzą.
    ewentualnie pomyślałabym o premii, jeśli dziecko zasłuży na szczególne uznanie. no ale ja z frakcji, która kar nie stosuje. i nie musi.
  • kanga_roo 04.09.19, 13:43
    i jeszcze: jeśli nigdy nie miał kieszonkowego, a koledzy bogaci i zafiksowani na dobrach materialnych, to nie poradzi sobie z kwotą 50 zł wypłacaną jednorazowo. wyda w dwa dni, i przez resztę miesiąca nie będzie miał nic, albo co gorsza zacznie pożyczać. tygodniówka lepsza.
  • pani-nick 04.09.19, 13:44
    To nie jest jedyna metoda nauki gospodarowania kasa. U nas w tym przypadku sprawdza się nauka na gospodarowaniu kasa z prezentów. To jest większa kasa i jakoś łatwiej ja odkładać na coś większego, niż decydować, ile odłożyć z 20 zł tygodniowo...
  • kanga_roo 04.09.19, 14:10
    tyle, że większość z nas na co dzień żyje "z mniejszego" (pensja) a "z większego" (premie, nagrody, trzynastki) wydaje na coś ekstra. i taką sytuację ma przedstawiać kieszonkowe: niewielka gotówka dostępna w równych odstępach czasu. wydać na raz, czy po trochu. a może nie wydawać wcale? kupić sobie loda za 2 zł, czy za 10? zafundować pizzę znajomym, czy zrobić zrzutkę?
    kasa z prezentów to jednak kategoria "łatwo przyszło, łatwo poszło".
  • pani-nick 04.09.19, 15:17
    Ale serio? Z ręka na sercu - jeśli twojemu dziecku zabraknie kasy z kieszonkowego, bo wyda je na coś innego, niż lody, to nie dasz mu na tego loda, pizzę, kino, nawet jeśli cała paczka będzie szła?

    Ja nie dostawałam kieszonkowego. W moim przypadku niestety kończyło się to zebraniem u rodziców. Przy czym o ile tata mi nigdy nie żałował na nic, o tyle mama była skapiradlem i wszystko uważała za fanaberie, łącznie z tamponami czy podpaskami (przecież skoro ona używała waty, to ja tez mogłam). I to nie było fajne. Natomiast nie wpłynęło to w żaden sposób na umiejetność gospodarowania kasa. Tego nauczyłam się jak tylko zaczęłam zarabiać (krótko przed rozpoczęciem studiów).
  • kanga_roo 04.09.19, 15:33
    ustalę z dzieckiem, czy mam i dam, czy ma wziąć ze swoich, odłożonych. bo większość "prezentów" moje dzieci już teraz odkładają. ba, ja nawet czasem od nich kasę pożyczam, bo bywa, że mają więcej środków na koncie niż mamusia.
    często, kiedy muszą wziąć ze swoich, okazuje się, że mogą się obejść bez tego najdroższego loda czy długopisu obszytego futerkiem big_grin
    ale jednak na drobne wydatki dostają co tydzień, i są zadowoleni. nie muszą żebrać, tłumaczyć się, rozliczać - mogą w miesiącu przepuścić na duperele około 50 zł każde. to chyba nie tak źle?
  • mikams75 04.09.19, 15:46
    > często, kiedy muszą wziąć ze swoich, okazuje się, że mogą się obejść bez tego najdroższego loda czy długopisu obszytego futerkiem
    dokladnie! dzieci zupelnie inaczej patrza na rzeczy i jak maja kupic za swoja kase to zaczynaja logiczniej myslec, czy moga sie obejsc bez tej zachcianki.
  • mikams75 04.09.19, 15:24
    w waszym przypadku zaczelabym od tygodniowych wyplat i bez targowania sie. Jesli do tej pory nie wystarczalo mu 30 na tydzien, to 50 na miesiac bedzie jeszcze gorzej. Wyda w tydzien i bedzie was przez 3 tyg. zameczal i probowal urobic, utargowac dodatkowa kase, wyspekic pozyczke itp. Dawajcie mu przez jakis czas tygodniowki bez mozliwosci wysepienia dodatkowej kasy. Pozniej przejdzcie na miesieczne ale tez po rozmowie z dzieckiem - niech sam zadecyduje czy woli co tydzien czy co miesiac te sama kwote. Ale juz musi byc w pelni swiadomy, ze nie wydebi od was ani grosza.
    Bo jak jest sprytny to moze wykalkulowac, ze wezmie miesieczna porcje a po 2 tyg. bedzie kombinowac jak tu "dorobic" albo was urobic.
  • pani-nick 04.09.19, 13:41
    U nas nie ma kieszonkowego. Telefon, ciuchy (nawet takie z serii „chciałabym białą i tylko białą (totalnie niepraktyczną) bluzę adidasa z kapturem”, czy jakieś inne fanaberie ubraniowe (w granicach rozsądku) typu piżama jednorożec itp., opłacamy my.
    Jak chcą na pizzę, czy kino to tez poprostu zgłaszają to i dostają.
    Swoją kasę mają z prezentów.
    Był czas kieszonkowego, ale wg mnie w naszej sytuacji się nie sprawdza.
  • aerra 04.09.19, 14:57
    Młody dostaje 50 zł na miesiąc - wcześniej dostawał tygodniowo, ale on tę kasę i tak zbiera i wydaje na lego, więc od tego roku dostaje miesięcznie.
    Czasopisma, kino, ubrania (łącznie z fanaberyjnymi - może dlatego, że nie ma ich aż tak dużo) - i tak płacimy my, nie wliczając tego do kieszonkowego.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • mama-ola 04.09.19, 15:10
    15 zł co sobotę
  • mauricella 04.09.19, 15:27
    od 13 rz - ( to jednak troche starsze) - 500 PLN / miesiac, musi z tego oplacic telefon i wszystkie swoje przyjemnosci ( kina, drobiazgi do szkoly, benzyne do skuterka, jaki nadprogramowy ciuch itp) / przelew na konto raz na miesiac
  • mauricella 04.09.19, 16:42
    a... i TVcyfr. za to placi
  • aurinko 04.09.19, 15:55
    Córka lat 12 kieszonkowe wcześniej 10zl w każdą niedzielę, od września umówiliśmy się na dodatkową dychę w miesiącu. Nie kupuje z tego biletów do kina, nie opłaca telefonu, nie kupuje ciuchów, ma wyłącznie na swoje fanaberie. Czasami jak odłoży to kupuje ciuch w stylu dziesiąta para spodni czy piętnasta spódniczka albo setny notesik. Grubszą kasę, którą dostaje od babci z różnych okazji zbiera sobie na koncie.
    Z kolei młodszy syn (8lat) dopiero zaczyna przygodę z kieszonkowym i jest to 5zl tygodniowo.
  • enigma81 05.09.19, 12:53
    12 lat (będzie miał w grudniu) do tej pory było 25 zł na tydzień, od września 30 zł na tydzień.
  • saszanasza 05.09.19, 14:03
    Córka 11 lat-20 zł tygodniowo przelewem na konto, do ręki jakieś drobniaczki, jeśli poprosi na ciastka czy loda.

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka