Dodaj do ulubionych

Boli ząbek.

04.09.19, 11:00
Moją 3 letnią córkę boli ząb. Nie ma opcji żeby moja córka usiadła u dentysty i pozwoliła sobie cokolwiek zrobić. Nie wiem co mam robić. Najpewniej już na progu będzie dzika awantura i histeria. Zobaczyć to jeszcze jeszcze. Możemy ją na siłę przytrzymać (stres bedzie duży),ale jak leczyć zęby? Bardzo się martwię. Proszę napiszcie co robić? Jak to wygląda u dzieci totalnie niewspółpracujących? Narkoza?!
Edytor zaawansowany
  • zabka141 04.09.19, 11:03
    Co to znaczy boli zabek? Czy na zebie widac ubytek? Dlaczego corka nie usiadzie, boi sie dentysty cz lekarzy? Dzieciecy dentysta powinien umiec dziecko namowic do otwarcia buzi.
  • profes79 04.09.19, 11:10
    Optymistka. Ja ze swoich dziecięcych czasów też pamiętam paniczne reakcje na dentystę.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • kk345 04.09.19, 11:12
    Za twoich dziecięcych czasów nikomu nie śniło się zagadywanie dziecka i tworzenie miłej atmosfery. Że o wolnoobrotowych wiertlach, jakie wtedy były w użyciu, nie wspomnę.
  • profes79 04.09.19, 11:22
    Ależ śniło się, jak najbardziej. Ja chodziłem do dziecięcego dentysty który starał się jak mógł ale ja byłem uparty smile

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • kk345 04.09.19, 12:55
    Gdzie znalazłeś dziecięcego dentystę w latach 80-tych? Jeśli dobrze typuję, ze 79 to rocznik a nie wiek?
  • profes79 04.09.19, 13:58
    W Łodzi w klinice stomatologicznej - nie pamiętam już w tej chwili ale chyba Uniwersytetu Medycznego. Na pewno pamiętam pokój z zabawkami i histerie na fotelu smile

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • noemi29 04.09.19, 14:12
    kk345 napisała:

    > Za twoich dziecięcych czasów nikomu nie śniło się zagadywanie dziecka i tworzen
    > ie miłej atmosfery. Że o wolnoobrotowych wiertlach, jakie wtedy były w użyciu,
    > nie wspomnę.
    Sru tu tu tu
    Z moim dzieckiem byłam w prywatnej klinice, podejście takie, że nie mogłam wyjść ze zdumienia, dziąsło znieczulone najpierw maścią, potem wkłucie z takiej maszyny, która po kropelce podawała znieczulenie. I co? Dupa. Wesoły był do czasu wsadzenie wiertła do buzi. Są takie dzieci, że nic nie da podejście i film opieka.
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 14:22
    Dentystka uprzedza, że miała takich gagatków,którym nic nie dało się zrobić. Obawiam się, że trafimy na tę listę.
  • kk345 04.09.19, 19:44
    Aha. A jaki związek ma twoja wypowiedź z wyglądem gabinetów w latach 80-tych?
  • asia_i_p 04.09.19, 20:29
    No bo jeśli dziecko jest nadwrażliwe na hałas, to fakt, że nie boli nie pomaga, bo hałas dalej jest. Podobnie dziecko z nadwrażliwą buzią będzie miało przez cały czas na przykład odruch wymiotny i też brak bólu tego nie powstrzyma. Nie z każdym dzieckiem chodzi o ból albo o strach przed dentystą.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 11:17
    Moja córka boi się ogólnie nowych twarzy. Zresztą nie tylko nowych ( Jak przychodzą dziadkowie to wyje wtulona we mnie jakieś 15 minut). Nie pozwoli się dotknąć obcej osobie. U lekarza na badaniach, szczepieniach jest zawsze takie kongo, że lekarz mówił, że"jeszcze czegoś takiego nie widział" . Taka jest. Mały dzik. Powoli z tego wyrasta, ale zęby wymagają leczenia teraz. Nie mogę dłużej czekać.
  • memphis90 04.09.19, 11:46
    Czy myślałaś o interwencji psychologa? 3 latek nie powinien reagować na wizytę babci 15 min histerią. To już mogą być zaburzenia lękowe. Tak niezależnie od zębów.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 12:10
    Na drugą babcię skacze pod sufit z radości. Myślałam o psychologu.
  • kornelia_sowa 04.09.19, 13:39
    A ty myslałaś o zajęciach wyrównawczych z czytania ze zrozumieniem?

    Wtulenie w matkę to nie histeria.

    Rozumiesz pojęcie HISTERIa, prawda?
  • malgo21 04.09.19, 14:48
    kornelia_sowa napisała:

    > A ty myslałaś o zajęciach wyrównawczych z czytania ze zrozumieniem?
    >
    > Wtulenie w matkę to nie histeria.
    >
    > Rozumiesz pojęcie HISTERIa, prawda?

    A doczytałaś że ona w czasie tego wtulenia w matkę WYJE?
  • memphis90 04.09.19, 16:03
    Proponuję wrócić te 3 posty wzwyz i przeczytać post wyjściowy że ZROZUMIENIEM.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kornelia_sowa 04.09.19, 23:16
    Matka pisze, że wyje czyli płacze.
    Płacze wtulona w matkę.
    Zapewne tak reaguje na oniesmielenie.
    To nie histeria.
  • taki-sobie-nick 04.09.19, 23:34
    ...wyje czyli płacze.

    Któżby śmiał interpretować inaczej określenie "wyje", w dodatku w odniesieniu do dziecka! tongue_out
  • bergamotka77 04.09.19, 12:26
    Jezu jaka dzikuska. Gdzie ty ja trzymałaś? Dziwne, bo u mnie dwójka dzieci i żaden nie boi się dentysty. Gdybym straszyla nim jak robi to wielu rodziców to pewnie by się bali a tak chodzą bez problemu, można nawet rzec z przyjemnością.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 12:29
    W piwnicy. Straszyłam codziennie.
  • kk345 04.09.19, 12:55
    big_grin
  • evolventa 04.09.19, 14:27
    a myślałaś o gazie rozweselającym? w wielu gabinetach teraz podają dzieciom, może to by ją uspokoiło? a dzieckiem się nie martw, moja też taka była (nie zapomnę jak poszliśmy w gości do znajomych, którzy mieli syna w podobnym wieku, całą wizytę przepłakała, a jak pytałam dlaczego płacze, to mi odpowiedziała: "bo on się na mnie patrzy"), a teraz wyrosła, ma się dobrze i nie ma większych problemów w kontaktach z ludźmi. Sensowny dentysta da radę. Ale musisz ocenić, kto się najbardziej nadaje, czy ktoś bardziej zabawiający dziecko, czy raczej stanowczy. Moje dzieci nie traktowały zbyt poważnie dentystów, którzy ich zabawiali, woleli raczej konkret: co im będą robili, jakimi narzędziami, jak to wygląda itp.
  • black_magic_women 04.09.19, 17:06
    evolventa napisała:

    > a myślałaś o gazie rozweselającym?

    Dziecko musi oddychaćnosem, np. mój przed podcięciem migdałów nie umiał sad

    Za to ja wyleczyłam sobie wszystkie zęby pod gazem. Wyszło drogo, ile ja się przy tym nagadałam głupot, ale było warte każdej 100 złotówki smile
  • black_magic_women 04.09.19, 17:07
    black_magic_women napisała:


    >
    > Dziecko musi oddychać nosem
  • ga-ti 04.09.19, 23:23
    Żaden gaz!
    Dentysta, który nie naciąga na kasę nie poda tak małemu dziecku gazu. My tak poszliśmy, zapłaciliśmy 150 zł za maseczkę i posiedzenie na fotelu, dziecko niespełna 5 letnie zupełnie nie współpracowało, oddychało buzią, a nie nosem, więc gaz nie działał.
  • kornelia_sowa 04.09.19, 13:42
    Ja dzieci nie straszyłam.
    Co więcej starszy nigdy nie bał się dentysty. Zresztą uwielbia gościa. Jego 7 lat młodsza siostra często widziała go na fotelu spokojnego i zrelaksowanego bo zazwyczaj sa to wizyty kontrolne, zęby jak marzenie.

    A mimo to stanowczo odmowiła otworzenia buzi i wejścia na fotel.
  • katja.katja 04.09.19, 14:22
    Może dziewczynka ma zespół Aspergera. Niestety w przypadku płci żeńskiej często z góry wykluczany i bagatelizowany.
    Świadczyłby o tym lęk przed nowymi twarzami i sytuacjami oraz histeria w miejscach nowych (dentysta).


    --
    Nie dam się wygasić!
  • kamin 04.09.19, 21:35
    Jezu, jak można nazywać dziecko dzikuską (3 letnie w dodatku) i insynuować, że rodzice je straszą. To jest przykład nienormalnego zachowania, a nie dziewczynka bojąca się dentysty.
  • taki-sobie-nick 04.09.19, 21:38
    Niedługo będzie się badać wariografem, co delikwent MYŚLI o dzieciach.
  • bergamotka77 04.09.19, 23:41
    Ale ona jest dzikuska, jej matka sama to potwierdziła. Lekliwe dziecko z opóźnionym rozwojem mowy wymaga terapii psychologa i logopedy. Bo 3-latka z histeria na widok dziadków to nie jest normalna rzecz.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mama.nygusa 05.09.19, 17:51
    aLES TYS BERGA WREDNA, co sie z tobva zrobilo!

    Moja tez byla taka, w sensie lubila chodzic do dentysty, ale nigdy bym nie powiedziala, ze jezeli inne dziecko ma inaczej to dzikua, po co obrazac dziecko!

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • bergamotka77 05.09.19, 20:13
    Już się tak nie bulwersuj. No dzika jest, na dziadków reaguje histeria, na mamie wisi jak dzikie zwierzątko.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • elenelda 04.09.19, 21:07
    Tobie daje zaglądać do buzi? Widziałaś ten ząb? Jest próchnica? Kto jej myje zęby? Próchnica u trzylatka brzmi bardzo niedobrze. Spróbuj leczenia z gazem. Wylecz jej te zęby i nie dopuszczaj do próchnicy.
  • bei 04.09.19, 11:05
    Poszukaj gabinetu, który specjalizuje się w leczeniu małych pacjentów. Teraz medycyna używa bezbolesnych metod-laser, ozonowanie, na pewnie nie będzie źle.
  • argentea 04.09.19, 11:11
    Moja córka bardzo bała się dentysty i znalazłam jej gabinet, który stosuje sedację, tzw. gaz rozweselający. Bez problemu dała sobie usunąć mleczaka i zaplombować ząb stały. Po takiej wizycie dziecko chętnie idzie na następną, bez strachu.
  • argentea 04.09.19, 11:12
    A jeszcze odpowiem sama sobie, żeby nie czekać z bolącym zębem, bo może się skończyć tak, że będziecie jechać na nocną pomoc a to już na pewno nie będzie przyjemne.
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 11:18
    Szukamy już teraz. Jak było u Was z tym gazem? Jak to wyglądało? Ile dziecko miało lat? Napiszesz mi coś więcej? Bardzo proszę.
  • cytrynowacytryna 04.09.19, 11:32
    Na mojego syna gaz nie działał. Zęby leczyliśmy z syropem dormicum ("głupi jas"). Dało rade choc i tak nie było lekko.
  • argentea 04.09.19, 11:35
    Ma 9 lat, ale przychodzą też młodsze dzieci. Pierwszy zabieg miała krótki żeby sprawdzić jak reaguje na sedację. Niektóre dzieci podobno są zbyt pobudzone i ruchliwo - gadatliwe. Ponieważ dobrze współpracowała, to kontynuujemy. W czasie zabiegu dziecko jest świadome tego co się dzieje, ale wyluzowane. Na nosie ma taką maseczkę i wdycha ten gaz. Maseczki są o różnych zapachach - nasza jest o zapachu gumy balonowej. Po zabiegu tą samą drogą przez chwilę wdycha tlen, który ją przywraca do normalnego stanu. Nie ma żadnych skutków ubocznych. Przed sedacją nie należy jeść 2, 5 - 3 godziny.
  • mikams75 04.09.19, 14:15
    mojej corce podano gaz rozweselajacy, to nie bylo u dentysty, inny prosty zabieg, ale corka byla zupelnie niewspolpracujaca a musiala doslownie pare minut polezec bez ruchu. Polecam te metode. Corka sie nie smiala wcale, ale na moment sie uspokoila, byla przytomna i sklonna do wspolpracy.
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 14:20
    Jak się później czuła?
  • mikams75 04.09.19, 14:42
    bardzo dobrze sie czula, lekarz mowil, ze dzialanie gazu szybko mija. Choc wg mnie corka byla do konca dnia juz spokojniejsza niz zazwyczaj.
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 14:44
    Dziękuję.
  • kk345 04.09.19, 11:13
    A była juz kiedykolwiek u dentysty?
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 12:30
    Była ze mną. Płakała jak tylko weszła do gabinetu. Nic wtedy nie robiliśmy.
  • 45rtg 04.09.19, 12:33
    pomidorowazrozgotowanymryzem napisała:

    > Była ze mną. Płakała jak tylko weszła do gabinetu. Nic wtedy nie robiliśmy.

    No to jak, od dwóch lat nie pokazaliście dentyście mleczaków? To w sumie miałabyś za swoje, gdyby nie to, że to dziecko zęby bolą.

  • kk345 04.09.19, 12:54
    A próbowałaś oswajania? Czyli idziecie na chwilę posiedzieć w poczekalni, opowiadasz jej, ze to takie miłe miejsce, gdzie pomagają ząbkom, takie tam. Potem na chwilkę do gabinetu, zeby mogła popatrzeć, potem posiedzieć na fotelu i pojeździć góra-dół, powłączać napełnianie kubeczka, pooglądać lusterko, ale jeszcze bez zaglądania do buzi? następnie pokazuje ząbki? Dobry stomatolog dziecięcy bez problemu pokieruje takim oswajaniem.

    No i sama też się nie wkręcaj, zeby jej nie przekazać od wejścia lęku- jakie straszne miejsce, będzie boleć i będziesz cierpieć.
  • rulsanka 04.09.19, 12:20
    Pierwsza wizyta powinna polegać na oswojeniu się z gabinetem. Na drugiej może usiądzie na fotelu. Na trzeciej otworzy buzię. Na czwartej pozwoli sobie zajrzeć do buzi i obejrzeć zęby. I wtedy okaże się czy i co trzeba zrobić. Być może boli ją wyrzynająca się piątka?
  • kk345 04.09.19, 12:57
    Napisałam to samo, a potem przeczytałam twój wpissmile To chyba najlepsza metoda na małe dziecięce lęki...
  • malgo21 04.09.19, 14:57
    rulsanka napisała:

    > Pierwsza wizyta powinna polegać na oswojeniu się z gabinetem. Na drugiej może u
    > siądzie na fotelu. Na trzeciej otworzy buzię. Na czwartej pozwoli sobie zajrzeć
    > do buzi i obejrzeć zęby. I wtedy okaże się czy i co trzeba zrobić. Być może bo
    > li ją wyrzynająca się piątka?

    Przede wszystkim to pierwsza wizyta powinna się odbyć jakieś 2 lata temu.. Jak już ząb boli to raczej za późno na oswajanie. Leczenie niestety będzie bolało i skojarzenie z dentystą będzie słabe od samego początku
  • ashleigh41 04.09.19, 15:07
    Dlaczego bedzie bolalo? O znieczuleniu nie slyszalas?
  • malgo21 04.09.19, 15:22
    nie, a co to?
  • ashleigh41 04.09.19, 16:06
    malgo21 napisała:

    > nie, a co to?

    Proponuje zebys wygooglowala.
  • malgo21 04.09.19, 16:20
    Proponuję żebyś pożyczyła od kogoś trzylatka (najlepiej takiego który wyje na widok dawno niewidzialnej babci) i wzięła go na pierwszą wizytę u dentysty na której będzie borowanie, oczywiście ze znieczuleniem, nawet z emlą. Potem opowiedz jak bardzo polubił dentystę.
  • ashleigh41 04.09.19, 16:39
    Wyjasnij dlaczego leczenie bedzie bolesne? 3-latek nie musi lubic dentysty, musi wyleczyc zab co nie znaczy ze to bedzie bolesne.
  • malgo21 04.09.19, 16:49
    Gwarancję bezbolesne zabiegu daje tylko narkoza. Znieczulenie bardzo zależy od czynników indywidualnych, emla nie działa na każdego, zresztą nieoswojony trzylatek będzie miał problem żeby pokazać buzię, a co dopiero majstrować igłą i wiertłem. I nie wiadomo czy z bólu czy ze strachu.
    Naprawdę trzeba było oswoić zanim doszło do bólu zęba. Teraz to rzeczywiście lepiej szukać czegoś z gazem rozweselającym albo głupim jasiem.
  • ashleigh41 04.09.19, 17:01
    Gas dziala zazwyczaj, znieczula sie dziaslo zelem zanim sie podaje sie zastrzyk wiec nie boli. Otworzenie ust tez nie boli.
    I zgadzam sie, dziecko nie chodzilo regularnie do dentysty i jest problem. Tyle ze to niczego nie zmienia. Zreszta to dziecko jakies lekliwe jest.
  • taki-sobie-nick 04.09.19, 21:40
    Rodzice zbankrutują.
  • chocolatemonster 04.09.19, 13:02
    A przekupstwo? Np kupienie zabawki?
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 13:46
    Taki jest plan. Umówiliśmy się już na jutro. Najpierw dentysta a później zabawkowy. Będziemy próbować z gazem rozweselającym.
  • chocolatemonster 04.09.19, 14:03
    Trzymam kciuki! Daj znac jak poszlo.
    Ja mam mega bojaca sie 7 latke. Chodzimy na przeglady (ja sama b.boje sie dentysty ale nigdy przed nia tego nie okazywalam). Zeby ma , poki co, zdrowe i na przegladach sie konczy ale juz sie stresuje na mysl o pierwszym plombowaniu.
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 14:18
    Dziękuję. 15:30 proszę o kciuki. Później do smyka. Chodzi teraz bardzo podekscytowana. Z mamOM i tatOM autem i już nie będzie ała i nowa zabawka!!! Będziemy szukać nowego pociągu. Mi już słabo. Jeszcze musimy dojechać 100 km do dużego miasta bo u nas lipa z dentystami.
  • ashleigh41 04.09.19, 13:50
    Ile razy dziecko bylo na kontroli u dentysta? Ma 3 lata wiec z 6 razy powinno, poza tym wy powinniscie je brac na wasze kontrole, dziecko byloby juz przyzwyczajone.
    Jesli dziecko reaguje placzem i panika na nowe twarze (3-latek juz nie powinien) to bedzie trzeba wyleczyc zab uzywajac gazu.
  • kamin 04.09.19, 21:45
    6 razy? O fak.
  • fantomowy_bol_mozgu 04.09.19, 14:06
    A tak w ogóle to jesteś pewna, że chodzi o zęba? U mojego syna ból zębów był związany z zapaleniem ucha, co jest w sumie bardziej prawdopodobne u 3 letniego dziecka, niż próchnica...
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 14:12
    Pokazuje na zęba. Przy jedzeniu ją boli. Gryzie drugą stroną bo "tutaj ała" .
  • ashleigh41 04.09.19, 14:24
    Ten 3-latek mowic tez nie potrafi?
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 14:38
    Tak, mówić dobrze też nie potrafi.
  • ashleigh41 04.09.19, 14:41
    pomidorowazrozgotowanymryzem napisała:

    > Tak, mówić dobrze też nie potrafi.

    To jest problem, 3 latek uzywajacy slowa 'ała' zamiast boli.
  • kamin 04.09.19, 21:48
    Na czym polega ten problem? Mój czterolatek też nie używał słowa boli i w ogóle dopiero się na dobre rozkręcał z mówieniem. Teraz ma siedem i bardzo bogate słownictwo.
    Uroczy wątek.
  • ashleigh41 05.09.19, 15:32
    kamin napisał(a):

    > Na czym polega ten problem? Mój czterolatek też nie używał słowa boli i w ogóle
    > dopiero się na dobre rozkręcał z mówieniem. Teraz ma siedem i bardzo bogate sł
    > ownictwo.

    To super ze ma takie bogate, uzywa fak podobnie jak ty?
  • katja.katja 04.09.19, 14:24
    Niech mała idzie z ojcem. Mimo wszystko nadal ojcowie mają większy autorytet i nie cackają się tak z bachorami.
    Tylko koniecznie tylko z nim, bez Ciebie bo inaczej histeria pewna.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 14:35
    Może to jest myśl. Dzięki za radę.
  • fragile_f 04.09.19, 17:14
    To troll, nie korzystaj z tego rad, bo się przejedziesz.

    --
    Fragile
  • elenelda 04.09.19, 20:19
    To jest akurat bardzo dobra rada
  • katja.katja 05.09.19, 08:23
    Dziękuję za wsparcie.
    Nie jestem trollem.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • black_magic_women 04.09.19, 17:10
    katja.katja napisała:

    > Niech mała idzie z ojcem.

    My tak robimy.
  • vinca 04.09.19, 20:05
    a to na pewno nie jakies afty? Zajrzyj do buzi, tez obstawiam, że to niekoniecznie musi byc ząb.
  • berdebul 04.09.19, 20:06
    A nie ugryzła się, nie ma ranek w buzi, aft? Uszy ok? Niczego dziwnego nie było w paszczy, co mogło pokaleczyć dziąsła?
  • kryzys_wieku_sredniego 04.09.19, 14:23
    Znaleźć dentystę sadystę, my mamy takiego, panie są w stanie przegadać każdego, licytują się, patrzą krzywo, patrzą współczująco a w trakcie jak dzieć fika to blok i dzieć ubezwłasnowolniony.
    Mój syn na pierwszych dwóch wizytach szalał u nich teraz siedzi grzecznie i je nawet lubi, nie wpada w spazmy bo wie że to nic nie da.
    A dodam jeszcze, że na pierwszych przeglądach w wieku około 2 lat był aniołem, współpracował, widział jak wiertło pracuje, jak ssak, jak masę plastyczną do wypełnień się robi, był zachwycony do czasu pierwszego borowania w wieku 5 lat ;P
  • kryzys_wieku_sredniego 04.09.19, 14:30
    Dodam tylko, że nie łatwo było znaleźć gabinet dla dzieci walczących, pierwszy do którego chodziliśmy 3 lata spasował po 2 próbie, w drugim i 3 syn nawet nie usiadł a panie kazały uspokoić dziecko. Zaczęłam wydzwaniać i w tym do którego chodzimy od 3 lat powiedzieli że radzą sobie świetnie z bachorami.
  • samawsnach 04.09.19, 15:29
    Pomidorowa, to co przychodzi mi na szybko do głowy, to oswajanie - jakaś książeczka, bajka, zabawa z lalkami, no i jest taki fajny zestaw Play Doh stomatologicznywink W czasie każdej z tych zabaw przemycaj info, że też razem pójdziecie, i będzie taki sam fotel i pani, no a potem wiadomo - sklep z zabawkami.
  • samawsnach 04.09.19, 15:31
    W czasie zabaw niech córcia tobie otwiera buzię, a ty - jako pani stomatolog jej badaj ząbki i leczsmile
  • pani-nick 04.09.19, 17:04
    A na mojego nie działała przemoc. Zadne metalowe palce, miałam zakwasy od trzymania go. Efekt - trauma. Ogólnie na wieść ze jedziemy do dentysty, cała drogę ryczał aż do utraty tchu.
    A ja bardzo panikowałam, bo niewyleczone zęby to po pierwsze ból dla dziecka, a po drugie możliwe gorsze konsekwencje.
    Udało się dopiero, kiedy trafiliśmy do dentystki, która nie kazała mu siadać na fotel, tylko najpierw pokazała mu szczękę zabawkę, pobawiła się z nim w mycie tych zębów, pokazała różne szczoteczki, potem powiedziała, ze tylko obejrzy sobie robaczki w jego buzi. I bolący ząb tylko czyms spsikala. Młody obiecał, ze jeszcze przyjdzie. Na koniec dostał do wyboru zabawkę od dentystki.
    Na kolejnej wizycie pozwolił sobie już na oczyszczenie i zaplombowanie. I pytał sam z siebie kiedy może przyjść znowu.
    Nie uwierzyłabym, gdybym nie przeżyła.
    Co dziwne starsze dzieci nigdy nie miały problemów z lękiem przed dentystą.
  • qwirkle 04.09.19, 16:30
    Pokaż jej w grafice google próchnicę na mleczakach. Może przemówić do wyobraźni.
  • mikams75 05.09.19, 15:58
    i jeszcze bardziej wystraczy, takie dramatyczne obrazki to mozna pokazywac dziecku w celu motywowania do dokladnego mycia. Ale jak juz cos sie dzieje, to dzieciak spanikuje jeszcze bardziej wyobrazajac sobie co mu sie w buzi zaleglo uncertain
  • qwirkle 06.09.19, 16:42
    Skoro już się doprowadziło do stanu zbliżonego do tych z grafiki... Nie uważałeś jak robiłeś to rób jak uważasz...
  • black_magic_women 04.09.19, 17:03
    Z synkiem był dramat, histerie, mąż trzymał siłą sad Ważne żeby lekarz był cierpliwy...
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 04.09.19, 17:11
    Z gazem czy bez?
  • pani-nick 04.09.19, 17:21
    Gaz jest chyba powyżej 5 roku zycia
  • argentea 06.09.19, 12:32
    Nie, jeśli dziecko będzie wdychać, to może być młodsze. Niektóre gabinety się asekurują granicą wiekową 5 lat w obawie przed brakiem współpracy z dzieckiem.
  • berdebul 04.09.19, 20:09
    Leczenie w narkozie to nie jest złe wyjście, przynajmniej wszystko zrobione. Wybierz lekarza, ktory się zna i ma sprzęt (różdżkę do znieczulania, moze gaz rozweselający) i jak się nie uda, to dopiero narkoza.
  • magdzialena78 05.09.19, 08:09
    Jak sran dranatyczny to tak ake potem musza sie zabrac za oswajanie bo beda do 18 leczyć pod narkoza
  • katja.katja 05.09.19, 08:21
    Po 18-tce gdy pierwsza praca nie okaże się idealna, a opłacić rachunki trzeba też do pracy pod narkozą by się niuniuś nie stresował.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • mrs.solis 04.09.19, 21:15
    Moja dostala gaz rozweselajacy, ale z dentysta miala do czynienia podczas przegladow zebow , wiec nie moge powiedziec, ze byla niewspolpracujaca.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • mrs.solis 04.09.19, 21:26
    Radze tez zrobic rtg zebow. U mojej corki nie bylo widac prochnicy, bo byla miedzy zebami. Dentysta zrobil przeswietlenie, bo powiedzial, ze jest duze prawdopodobienstwo, ze ma prochnice w innych zebach i niestety mial racje. Dziecko zeby mylo, ale nie nitkowalo (moja wina).

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • ga-ti 04.09.19, 23:34
    Nie przebrnęłam przez cały wątek. Powiem tak: nie daj się wrobić w gaz rozweselający, to jest zdecydowanie za małe dziecko, nie będzie oddychać przez nos. Dentysta, który nie naciąga na kasę tylko, gaz podaje dzieciom od 7-8 roku życia, u młodszych szanse powodzenia są bardzo małe.
    My zdecydowaliśmy się na leczenie po podaniu syropu dormicum, w gabinecie, który się specjalizuje w takim leczeniu, gdzie jest anestezjolog. Dziecko musi być na czczo i później też nie jeść, dobrze jest być we dwie osoby dorosłe. Dziecko po tym syropie odpływa, traci świadomość. Choć moje na fotelu odzyskiwało siły, siedziało u mnie na kolanach, dwie panie trzymały, a dziecko się darło i wyrywało, ale po wszystkim, gdy doszło do siebie nic nie pamiętało z wizyty. Pamięta tylko poczekalnię z książeczkami smile I o to chodzi, by nie było złych wspomnień.
    I takie gadki, że dziecko musi chodzić wcześniej, się oswajać, bla bla bal. Na moje nie zadziałało, nasza pani dentystka jest fajna, miła, dziecko obrazki jej maluje, ząbki pokazuje, na fotel siada, wszystko cacy póki pani nie weźmie do ręki narzędzi jakichkolwiek. Buzia się zamyka i nie ma sposobu, żeby otworzyła.
    Poczytaj o tym syropie, znajdź gabinet, zadzwoń, wypytaj, może to opcja dla Was.
  • cytrynowacytryna 05.09.19, 06:33
    I mnie z synem dokładnie to samo. I nie pomogły żadne oswajajace gabinet wizyty. Syn szedł chętnie i naprawdę chciał wyleczyć ząb i być "dzielny". Siadał i naprawdę się starał ale strach go paraliżował. Miał wtedy ok 4.5 roku. Po przerobieniu 9 różnych gabinetów z gazem,/zabawianiem/bajkami/itp. wyleczylismy zęby z "głupim jasiem". O 8 gabinetow za pozno. Teraz syn ma 9 lat i jest dużo lepiej bo łatwiej mu panować nad własnymi emocjami. Co prawda nie leczyliśmy jeszcze zębów bez dormicum bo nie było potrzeby ale dal wyczyscic, zalakować szóstki i nie wpada w panikę na widok narzędzi.
  • magdzialena78 05.09.19, 08:08
    Syn dosral ten syrop przed zabiegiem usunuecia 3migdalka przed narkoza.nie odplynal, moze byl leklo mniej zdenerwowany.ba pewno niectraci swiadomosci
  • kk345 05.09.19, 16:14
    >Syn dosral ten syrop
    Jak to jednak warto kontrolować literówki big_grin
  • elenelda 05.09.19, 07:36
    Czytam ten wątek i przyznaję, że oczom nie wierzę. Sądziłam, że próchnica u dzieci to w obecnych czasach rzadkość. Co trzeba robić (albo czego nie robić) żeby trzylatek miał kilka zębów wymagających interwencji stomatologa? Autorka pisze „boli ząbek” ale w jednym z postów precyzuje „zęby wymagają leczenia”. A teraz możecie mnie zjeść, ale najpierw spróbujcie wyjaśnić.
  • magdzialena78 05.09.19, 08:05
    Prochnica jest wciaz b.czesta.pewnie jestes posiadaczką dobrych genow😉u bas byl okrws ze bylam u dentysty z dzieckiem co 2 tyg.albo plomba wypadla albo cos bolalo albo przeglad i provhnica dramat w efekcie mimo tak czestego chodzenia w wieku 9 lat na 3 zeby martwe.
    Zeby myte, plukane, poprawiam mycie po dziecku, daje ksylitol zamiast cukru...robie co mogę. Córka koleżanki ani 1 dziurki je słodycze...ale mama 1 plombe miala zaalozona w LO wiec kwestia genow
  • elenelda 05.09.19, 17:49
    Jestem akurat doskonałym przykładem na to, jak bardzo cukier szkodzi. Moje babcie bardzo lubiły sprawiać mi przyjemność słodkościami a rodzice, po zjedzeniu tychże słodkości, nie szorowali mi zębów. Czekali do wieczora. Efekt jest taki, że w pewnym momencie mojego życia na leczenie i kosmetykę zębów wydałam majątek. Od tego momentu obsesyjnie dbam o higienę. Od lat moje wozyty u dentysty kończą się na przeglądach i drobnej kosmetyce. Mojej córce do 7 roku życia, pamiętając swoje doświadczenia, szorowałam zęby osobiście 2 razy dziennie. Ona sama od małego była nauczona myć je po każdym jedzeniu słodyczy / owoców/ wypiciu słodkiego napoju. Nici, płukanki, irygator to stałe elementy mycia zębów. Ma 15 lat i nigdy nie miała żadnego ubytku. Uprzedzając Was, napiszę to: brawo ja.
  • thaures 05.09.19, 08:30
    Wiesz, ja już 20 lat temu tak myślałam. Do czasu, gdy syn mojej przyjaciółki walczył z próchnicą, a ona robiła dosłownie wszystko by jej zapobiec. I nic to nie dawało.
  • bergamotka77 05.09.19, 12:32
    I tu bys sie oszukała: www.wiadomoscikosmetyczne.pl/artykuly/prochnica-nadal-duzym-problemem-wsrod-polskich-dzi,56341

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • elenelda 05.09.19, 17:39
    Czyli się myliłam. Przerażające dane. Ale przyczyny od lat te same- nieprawidłowa higiena, odżywianie, zbyt rzadkie wizyty kontrolne u stomatologa. O genach nic nie ma.
  • mama.nygusa 05.09.19, 17:54
    Geny, geny jednak wazniejsze.Powiem ci na przykladzie mojej rodziny.Ja myje zeby przynajmniej 3 razy dziennie, maz czasem tylko raz, i wiesz co to ja ciagle siedze u dentysty, anie moj maz.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • elenelda 05.09.19, 18:01
    Takie przypadki też są, ale moje zębowe geny nie są dobre a jednak od lat mam zdrowe zęby.
  • zabka141 05.09.19, 17:58
    Zgadzam sie ze geny wcale nie sa tu tak wazne. Winne sa - ciagle karmienie dziecka, tak ze dziecko caly czas cos podjada, picie soczkow i slodzonych napojow, niemycie dziecku zebow (dziecko samo myje).
  • lilia.z.doliny 05.09.19, 15:13
    oswajanie, niunkanie i kojace opowiwsci o robaczkach w zebach (wtf?! dopiero dostalabym jazde) o kant dupy potluc. Dziala, do pierwszego niewprawnie pr,eprowadzonego zabiegu. Tak mi dentystka zalatwila dzieciaka, ktory dawal sobie zrobic wszystko, z rwaniem wlacznie, znieczuleniami, iglami, plombowaniem. Zreszta ma 13 lat i dwie plomby, wiec nie ma za bardzo o czymmgadac. Ale trzeba bylo mleczak usunac, bo rosl zab staly. Poszlo spokjnie, ze znieczuleniem, z trzymaniem.mamy za reke. Drugi zab - blizniacza sytuacja i trafiliśmy na kretynke pt nie boli, przeciez dalam znueczulenie. Otoz bolalo, a dzieciak sie zeazil.na ostro. Jedna debilka zaorzepascila prace wielu lat. Nie szarpalam sie w czasie zabiegu, zeby nie pogorszyc. Pounformowalam o zajsciu w recepcji, zazadalam.odfajkowania baby na xErwono z adnotacja - nue bukowac wizyty nigdy wiecej.
    Ale after birds sad.
    Wiec jednak najwazniejsze jest, zeby nie bolalo. I nie ma co gdybac. Zyjemy w 21 wieju, korzystanie z najwiekszej zdobyczy ludzkosci czyli narkozy, powinno byc przyjmowane jako norma. Zreszta narkoza narkozie nierowna. Pomyslcue, czy orzerazenie malego dzieciaka to nie jest wystarczajacy powod, by bol w czasie zabiegu wyeliminowac calkowicie?
    ps Za stan uzebienia Polaków odpowiafaja szkolni dentysci.

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka