Dodaj do ulubionych

Czy mam prawo?

04.09.19, 14:47
Czy mam prawo być zła na ojca ?

- za to, ze prowadził podwójne życie co najmniej 3 lata

-za to, ze stosował przemoc psychiczna na mojej mamie przez te ostatnie lata jak ja zdradzał, krzyki, kłótnie, uciekania z domu... czego ona nie przeszła a wszystko przez to, ze miał nowa babę i nie mógł patrzeć na mamę a ona nie wiedziała z jakiego powodu te zmienne nastroje...

-za to, ze całe życie mówił jej ze ma nie pracować tylko wychowywać dzieci, a jak podjęła prace to robił takie awantury, ze musiała zrezygnować, za to ze teraz nie ma nawet najniższej emerytury

- za to ze nawet teraz nie przyznaje się do winy, wmawiając jej ze ona jest psychiczna, ze to przez nia, ze ona ma nierówno w głowie...

- za to ze zapraszał jak pod nasza nieobecność do domu letniego, ze wszyscy sąsiedzi wiedzieli ze jakaś baba tam przyłazi

Za to, ze jest tchórzem i strasznie wyrachowanym człowiekiem, ze nie przyznał się do romansu tylko swoim postępowaniem chciał wykończyć moja mamę aby ona złożyła papiery rozwodowe, aby nic nie było na niego, aby była nadal wspaniałym tata dla nas a moja mama szurnieta kobieta...
Ja mam straszna złość, nie za to nawet ze się zakochał tylko za to jak postępował potem, jak niszczył osobę z która żył tyle lat, jakim to trzeba być człowiekiem
Czy mam do tego prawo? Do tej złości? Piszą, ze to sprawy rodziców, ze nie należy ich osadzać ale ja jakoś nie potrafię być ponad to wszytsko
Edytor zaawansowany
  • iwles 04.09.19, 14:50
    Masz prawo, jak najbardziej.
    Bądź przy mamie, wspieraj ją. I chroń w miare możliwości przed takim facetem uncertain

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • alpepe 04.09.19, 14:58
    Masz prawo.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • triss_merigold6 04.09.19, 15:01
    A kto Ci wmówił, rodziców nie należy osądzać? Oczywiście, że masz prawo.
  • milva24 04.09.19, 15:07
    Pewnie, że masz prawo.
  • aerra 04.09.19, 15:07
    Oczywiście, że masz.
    W ogóle do emocji każdy ma prawo nawet jakby te emocje nie miały żadnego umocowania w rzeczywistości.
    Inna sprawa to to, jak się te emocje wyraża, ale prawo do wyrażania emocji nie ma się nijak do prawa do ich odczuwania.

    Natomiast sądząc po twoim opisie, to ojciec jest złamanym kawałem męskiego narządu, więc i moim zdaniem możesz solidnie te emocje wyrazić. I wspierać mamę.


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • mamtrzykoty 04.09.19, 16:07
    No i bardzo dobrze, że nie potrafisz być ponad wszystko.
    Wywalczcie dobre alimenty dla mamy. Rozwód z wyłącznej winy taty i alimenty dla żony. To, ze pozwalał jej pracować, będzie bardzo istotne przy ustalaniu wysokości alimentów, emerytura taty na pół powinna być.
  • mamtrzykoty 04.09.19, 16:08
    to, że NIE pozwalał jej pracować
  • kanna 04.09.19, 16:29
    Masz prawo do wszelkich uczuć.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • malgosiagosia 04.09.19, 16:31
    Masz prawo byc zla, tylko jest jedno ale. Nie badz zla cale zycie, czyli po jakims czasie odpusc, bo zlosc szkodzi przede wszystkim Tobie. Taka dluga zlosc przeradza sie w nienawisc, a nienawisc, to juz trucizna.
    Matke wspieraj slowem i czynem.
  • madame_edith 04.09.19, 16:45
    Broń boże nie staraj się być ponad wszystko. Myslę, że przyjęcie przez najbliżnych postawy neutralnej byłoby bardzo krzywdzące dla Twojej mamy. Macie wręcz obowiązek stanąć po jej stronie. Bądź z nią i wpieraj jak to zapewne robisz.
  • 21mada 04.09.19, 18:16
    >to, ze całe życie mówił jej ze ma nie pracować tylko wychowywać dzieci, a jak podjęła prace to robił takie awantury, ze musiała zrezygnować
    Nie musiała tylko chciała. To był wybór twojej mamy, a "mąż mi nie pozwala" to wygodna wymówka. Twoja mama wiodła wygodne życie nie pracując i wisząc na mężu. Dlaczego miałyby jej się należeć jakieś alimenty? Dlaczego uważa że ma moralne prawo na kimś wisieć finansowo do końca życia?
  • malgosiagosia 04.09.19, 18:20
    Mam nadzieje, ze nie uda Ci sie nikogo sprowokowac ta wypowiedzia. smile
  • 21mada 04.09.19, 18:30
    Sprowokować do myślenia poza stereotypem "biednej pani domu która poświęciła się dla męża"? Mam nadzieje ze mi się uda. Sorry, ale siedzenie w domu kiedy dzieci już dawno poszły do szkoły jest tylko i wyłącznie fanaberia, a nie koniecznością. Oraz jest to wybór samej zainteresowanej. Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.
  • bombalska 04.09.19, 22:46
    Schowaj sobie swoje madrosci w tylku. Co ty mozesz wiedziec na temat relacji panujacych w jakiejs tam rodzinie?

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • 21mada 04.09.19, 18:31
    Poza tym znamy historie tylko z jednej strony.
  • bombalska 04.09.19, 22:43
    21mada napisała:

    > >to, ze całe życie mówił jej ze ma nie pracować tylko wychowywać dzieci, a
    > jak podjęła prace to robił takie awantury, ze musiała zrezygnować
    > Nie musiała tylko chciała. To był wybór twojej mamy, a "mąż mi nie pozwala" to
    > wygodna wymówka. Twoja mama wiodła wygodne życie nie pracując i wisząc na mężu.
    > Dlaczego miałyby jej się należeć jakieś alimenty? Dlaczego uważa że ma moralne
    > prawo na kimś wisieć finansowo do końca życia?

    Ale brednie.


    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • maly_fiolek 05.09.19, 08:35
    Muszę się z Tobą zgodzić. Mój szwagier ma żonę którą najlepiej opisuje Ferdek Kiepski 'No w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem".
    Nic się nie da zrobić, jak jej mąż znalazł pracę to nie poszła do niej.
    Tragedia.
  • 21mada 04.09.19, 18:19
    >za to, ze stosował przemoc psychiczna na mojej mamie przez te ostatnie lata jak ja zdradzał
    Dlaczego wiec się z nim nie rozwiodła? Zawsze traktowała go tylko jako bankomat i nadal chce korzystać z tego bankomatu.
  • bombalska 04.09.19, 22:40
    21mada napisała:

    > >za to, ze stosował przemoc psychiczna na mojej mamie przez te ostatnie lat
    > a jak ja zdradzał
    > Dlaczego wiec się z nim nie rozwiodła? Zawsze traktowała go tylko jako bankomat
    > i nadal chce korzystać z tego bankomatu.

    Bo chciala miec pelna rodzine i sie jej poswiecila?




    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • aqua48 04.09.19, 18:40
    Masz prawo być zła na oboje rodziców - na ojca za to że robił, to co robił i na mamę że na to pozwalała, nie rozwiodła się z nim i nie ułożyła sobie życia inaczej, nie odcięła od niego. Pamiętaj, że Ty w tym układzie byłaś i jesteś nadal ich dzieckiem, nie współmałżonkiem, nie przeżywaj za mamę jej krzywd jako żony, myśl o sobie i swoich uczuciach jako dziecka, które samo nie było w stanie nic zmienić, mogło być jedynie biernym obserwatorem i na obserwację tego wszystkiego było narażone przez OBOJE rodziców.
  • jolkazielona 05.09.19, 11:41
    aqua48 napisała:

    > Masz prawo być zła na oboje rodziców - na ojca za to że robił, to co robił i na
    > mamę że na to pozwalała, nie rozwiodła się z nim i nie ułożyła sobie życia ina
    > czej

    Na matkę? Za to, że ojciec gnoił ją i niszczył, bo drażniła go swoim istnieniem, gdy miał romans na boku? robił z niej niezrównoważoną i psychiczną, aby odwrócić uwagę od swojej nieuczciwości i tchórzostwa? Miała przejrzeć go niczym Duch święty, dowiedzieć się szóstym zmysłem o kochance i rozwieść, najlepiej w pięć minut, aby zatrzymać falę guana, którą zafundował rodzinie, kiedy sama została zalana nim po uszy?

    Owszem, dzieci są dziećmi, ale dorosłe dzieci są dorosłe i mają prawo wierzyć swoim odczuciom i temu, co podpowiada im sumienie. Stanie bez ruchu i próba równania wobec świństwa i krzywdy jest czymś, co dopiero może okazać się zabójcze i traumatyczne dla psychiki.
    Owszem, małżeństwo może mieć swoją historię i szczegóły nie są czymś, co dzieci niczym śledczy miałyby zgłębiać. Ale akurat przemoc psychiczna i nieuczciwość to są rzeczy klarowne, a najzdrowiej jest, kiedy się rzeczy nazwie po imieniu i nie wykręca swojego sumienia w paragraf.
    Autorka pisze: „mam straszna złość, nie za to nawet ze się zakochał tylko za to jak postępował potem, jak niszczył osobę z która żył tyle lat, jakim to trzeba być człowiekiem” - i to jest sedno.

    Należy zachować się adekwatnie... Słuchać swoich uczuć. A życie pokaże co dalej.
  • bombalska 04.09.19, 22:37
    Masz prawo. I mam nadzieje, ze mu te krzywdy wynagrodzisz.

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • maly_fiolek 05.09.19, 08:38
    Prawo do oceny masz, aczkolwiek jak znam życie to w takich przypadkach wina leży pośrodku.
    Zapewnie życie seksualne Twoich rodziców było całkowicie martwe (menopauza) i dlatego ojciec znalazł sobie kogoś na boku.
  • lilia.z.doliny 05.09.19, 11:53
    wiesz co... ten facet i ciebie chyba przeczolgał mentalnie, skoro pytasz o prawo do uczuc

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • madami 05.09.19, 12:11
    Masz prawo i do złości i do oceny zachowania rodzica. Rodzic to nie święta krowa - zastanów się skąd w tobie te wątpliwości, dlaczego tyle razy zadajesz sobie pytanie czy masz prawo do konkretnego uczucia - no masz prawo!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka