Dodaj do ulubionych

Czy to jest w porzadku?

04.09.19, 15:32
Nauczyciel w nowej szkole. kl 1 lO.
Omawiajac zasady panujace na lekcji: kto nie umie prosto siedziec ten stoi, kto nie umie prosto stac ten kleczy a kto nie bedzie umual prosto kleczec ten wylatuje za drzwi.

1) co jest zlego w tym ,ze gdy nauczyciel cos tlumaczy dziecko siedzi wygodnie. ( Chlopak musual stac na lekcji bo siedzac wysunal nogi do przodu)

2) co byscie zrobily gdyby ktos waszemu dziecku kazal kleczec na lekcji?

Reszta nauczycieli, ktorych corka miala okazje poznac wydaje sie jej calkiem ok.
Edytor zaawansowany
  • anika772 04.09.19, 15:37
    Przecież żartował <głupawo, fakt>. Nikt nie każe dzieciakowi klęczeć ani wychodzić z kasy...
  • niktmadry 04.09.19, 15:45
    Z opowiesci corki oraz legend krazacych o nauczycielu wychodzi na to, ze to nie sa zarty.
  • anika772 04.09.19, 15:49
    A rodzice się godzą na upokarzanie i odbieranie prawa do nauki? W tych czasach?
    ...
  • niktmadry 04.09.19, 15:52
    A skad ja mam wiedziec? To nowa szkola. Zastanawiama sie co bym zrobila gdyby ktos mojemu dziecku kazal kleczec na lekcji. W domu dziec nie ma takich kar i nie zycze sobie by mial w szkole.
  • anika772 04.09.19, 15:54
    I to właśnie powiesz nauczycielowi, że nie życzysz sobie. Jak nie poskutkuje, powiesz dyrekcji, najlepiej na piśmie.
  • bigzaganiacz 04.09.19, 17:44
    I to właśnie powiesz nauczycielowi, że nie życzysz sobie. Jak nie poskutkuje, powiesz dyrekcji, najlepiej na piśmie.

    nie wiem moze macie doswiadczenia ze szkol ze nauczycielom sie kosz na leb zaklada
    ale swirowanie do nauczyciela w pierszej klasie liceum i to jeszcze przez mamusie z wielka morda do dyrektora
    to moze sie skonczyc nie za dobrze albo zmiana szkoly w najlepszym wypadku
  • bergamotka77 04.09.19, 17:50
    Co to szkoła? Jakis dziesiaty sort? Zalezy tez jak siedzialo to dziecko bo moze sie rozwalilo jak w lozku. Za malo danych.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • agata_abbott 04.09.19, 15:38
    Ze co?
    A jakby dziecko musiało np. ściskać piłeczkę albo machać noga, żeby się skupić, to co by pani zrobiła?
    No wez, to nie jest ok...

    --
    teoriachaosu.blog/
  • bigzaganiacz 04.09.19, 15:41
    o musiało np. ściskać piłeczkę albo machać noga, żeby się skupić, to co by pani zrobiła?

    to niech sobie macha noga w domu , takie cos rozprasza
  • agata_abbott 04.09.19, 15:49
    Ech...

    --
    teoriachaosu.blog/
  • ichi51e 04.09.19, 16:00
    Mamybosobe a b i c. Osoba a zeby sie skupic musi machac noga b jest osoba ktorej to przeszkadza c jest to obojetne. Kto ma racje?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • berdebul 04.09.19, 16:28
    B siedzi w pierwszym rzędzie, machacz z tylu. Jaki problem?
  • arwena_11 04.09.19, 16:45
    B ma 190 cm, a machacz 160 - i dalej ma siedzieć na końcu? Bo takich jak B może się znaleźć więcej w klasie niż jedna osoba.
  • berdebul 04.09.19, 20:27
    160 cm licealista? Cieżko mi uwierzyć.
  • asia_i_p 04.09.19, 20:40
    Tyle miałam w liceum. No może dwa centymetry więcej. I nie byłam najniższą dziewczyną w klasie.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 45rtg 05.09.19, 10:20
    berdebul napisała:

    > 160 cm licealista? Cieżko mi uwierzyć.

    Licealista może i nie, ale licealistka spokojnie przecież.
  • ponis1990 05.09.19, 12:09
    ja mam 150.

    --
    Lubię placki
  • molik28 04.09.19, 16:03
    Czasami jak jest nadpobudliwe dziecko to po prostu musi się wiercić. Sama w pracy się wiercę, wstaję do okna, idę do kuchni i inne takie tam, czasami przybieram pozycję przwie keżącą na krześle..Zwariowałabym jakby ktoś mi zabronił.
  • czarniejszaalineczka 04.09.19, 16:13
    jak nauczyciela uczniowie rozpraszaja to niech sobie inna prace znajdzie

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • sofia_87 04.09.19, 19:34
    Jeśli to nauczyciel angielskiego albo jednego z przedmiotów ścisłych, to dyrektor raczej uczniów wymieni niż tego nauczycielach ☺
    Prawo popytu i podaży 😀
  • inka754 05.09.19, 11:18
    Ja wysłałabym do psychologa szkolnego, bo wg mnie taki uczeń ma jakieś problemy emocjonalne.
  • hrabina_niczyja 04.09.19, 15:38
    Poszła do dyrekcji i zrobiła dym.
  • malgosiagosia 04.09.19, 18:50
    Ja bym dziecku powiedziala, ze ma siedziec w miare normalnie, a jak by doszlo do kleczenia, to zeby sie pomodlilo lub udawalo modlitwe. Klasa na pewno by sie smiala. Ciekawe co nauczyciel by zrobil. smile

    I jeszcze jedno. Dlaczego teraz taka moda, ze rodzice wtracaja sie w kazda sprawe swoich dzieci. Pamietam ze szkoly, ze sami zatwialismy swoje "porachunki", zarowno ze soba jak i z nauczycielami. W pierwszej LO nienawidzilam swojej "chemicy" i gdyby matka poszla wydzierac sie w sprawie niesprawiedliwosci jaka mnie od niej spotkala, nigdy prawdopodonie bym jej nie pokochala i w dodatku do tego stopnia, ze chemie zdawalam na maturze i na studia.
  • hrabina_niczyja 04.09.19, 20:24
    A ja nie, bo dziecko nie musi robić z siebie pajaca, żeby klasa się śmiała. Tak samo nie musi ślepo słuchać nauczyciela, który jest nienormalny. Owszem niech siedzi w miarę poprawnie, nie z nogami na stole. Natomiast żadna nawiedzona baba nie będzie karala dziecka tylko dlatego, że jej się ze łbem źle dzieje. A rodzice się wtrącaja, bo mogą 😛
  • inka754 05.09.19, 11:25
    Każdy nauczyciel ma jakieś wymagania, te nie są z kosmosu. Ja bym się dziecku kazała dostosować, korona mu z głowy nie spadnie. Wiesz, ja się nie dziwię, że nie układa Ci się w życiu rodzinnym i uczuciowym. Uważasz, że możesz robić co chcesz i jak chcesz, bo ty jedna jesteś normalna. Kompromis przydaje się w życiu zawodowym, rodzinnym i uczuciowym. Nie jestem wielbicielką nauczycieli, ale bez przesady. Skoro nauczyciel wymaga takiego a nie innego zachowania na lekcjach trzeba się dostosować a nie robić dymu z byle czego.
  • bigzaganiacz 04.09.19, 15:42
    nie beda mu na glowe wlazic i siedziec sobie jak w barze
  • bi_scotti 04.09.19, 15:48
    Zweryfikowala z nauczycielem czy faktycznie tak (exactly) powiedzial. Wierze dzieciom ale zanim rozpoczne interwencje chce miec 100% pewnosci, ze te slowa padly dokladnie tak. Jesli nauczyciel potwierdzi i nie clarify, ze to byl stupid joke, no to najpierw proba wytlumaczenia nauczycielowi czemu proponowana forma dyscyplinowania jest nie do zaakceptowania, a jesli nauczyciel nie chce wspolpracowac, powazna rozmowa z principal/dyrektor szkoly/ktokolwiek tam jest "nad" nauczycielem w opisywanej sytuacji. Nalezy miec nadzieje, ze przy sensible rozmowie z interweniujacym rodzicem nauczyciel sie zreflektuje i na tym sie skonczy. Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • niktmadry 04.09.19, 15:49
    Tak mozna pisac jak dzuec ma 3-4 lekcje. U nich wtorek 10 lekcji, sroda 9, w inne dni mniej ale lacznie 39 h tygodniowo. Ciezko by nie mogli usiasc wygodnie przez tyle czasu. Co innego przeszkadzac a co innego rozprostowac nogi sluchajac nauczyciela.
  • ichi51e 04.09.19, 15:53
    Dziecko powinno siedziec jak czlowiek ale powinno sie miec inne metody wymuszania tego.
    Ktos mi ostatnio na fb wrzucil - klasa na oko wlasnie starsza podstawowka albo liceum. Dzieci maja w klasie bieznie, przyrzady gimnastyczne czesc siedzi przy stoliku czesc na szafie nastepne lezie po bieżni inne buja sie... finlandia lekcja matmy

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • profes79 04.09.19, 15:58
    Bieżni to może i nie potrzebuję ale jakby mi ktoś zasunął w pierwszej klasie szkoły ponadpodstawowej takim tekstem to nie czekałbym na rodziców tylko sam bym poszedł do dyrekcji.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • niktmadry 04.09.19, 16:02
    Czy chlopak, ktory siedzac wyprostowal nogi zasluguje juz na kare? Bo za to musial.stac do konca lekcji. Ja rozumiem, ze nauczyciel musi zapanowac nad klasa ale bez przesady. Inny nauczyciel powiedzial, ze dla niego widoczny telefon na lawce lub w reku ucznia w czasie lekcji jest znakiem, ze uczen dobrowolnie zglasza sie do odpowiedzi - i tu nie mam nic przeciwko. Nawet mi sie podoba. Ale kurcze kleczwc.bo sie wyprostowalo nogi sluchajac jak nauczyciel.tlumaczy - to mi zgrzyta.
  • ortolann 04.09.19, 18:02
    Zgrzyta, bo nauczyciel jest najwyraźniej ciężkim kretynem.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • bigzaganiacz 04.09.19, 17:38
    e... finlandia lekcja matmy

    w szkole specjalnej ?
  • ichi51e 05.09.19, 08:53
    Trudno powiedziec na oko dzieci wygladaly na niezaburzone. Ale kto wie...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kropkacom 04.09.19, 15:58
    Zawsze byli tacy nauczyciele co próbowali specyficznie zdyscyplinować klasę. Nikt z tym nic nie robił. Szczerze mówiąc myślałam, że czasy się zmieniły. Widać nie. Dla mnie nie ok. Porozmawiałabym z wychowawcą. Jeśli to oczywiście prawda.
  • aurinko 04.09.19, 15:59
    1. Nic złego w wygodnym siedzeniu o ile nie zarzuca nóg na ławkę
    2. Zrobiłabym dym.
  • bo_ob 04.09.19, 16:02
    W sumie nie powinno go obchodzić, czy cudze dzieci będą garbate czy nie smile
  • kryzys_wieku_sredniego 04.09.19, 16:06
    Niech zmieni szkołę ;P
  • szafireczek 04.09.19, 16:17
    Czyli córka wybrała LO, a nie technikumsmile Ad meritum - w porządku to nie jest, ale to początek roku, pozwoliłabym aby sprawy same się ułożyły pomiedzy nauczycielem a klasą (może to tylko próba sił i walka o władzęsmile), ale na pewno trzymałabym rękę na pulsie, na wszelki wypadek...Poza tym - to już młodzież, więc raczej córka byłaby już na początku naznaczona, jako ta, co się skarży i zasłania mamą, na razie niech sama zdobywa pozycję w szkole i w grupie.
  • niktmadry 04.09.19, 16:26
    Tak ale rozwazamy przeniesienie jej do tamtego technikum jesli plan lekcji technikum pozeoli jej kontunuoeac szkole muzyczna. Technikum ja chce - juz rozmawialam ale ostateczny plan lekcji beda znali za tydzien. Gratuluje pamieci - kto co pisal.
  • szafireczek 04.09.19, 16:30
    smile w tamtym wątku poprostu byłam za LO, i byłam ciekawa, jaki ostatecznie był wybór, ale niech jej się układa, bez wzgledu na tę, czy inną szkołę.
  • malgosiagosia 04.09.19, 16:21
    Sposobem siedzenia okazujemy zainteresowanie lekcja, szacunek dla nauczyciela i kolegow. Rozwalony w lawce uczen ma zly wpyw na reszte klasy.
  • mdro 04.09.19, 16:45
    Co to znaczy "rozwalony", na czym polega ten zły wpływ i jak się objawia?

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • bei 04.09.19, 17:39
    Malgosigosi chodzi o to, ze co innego siedzieć prosto i wyciągnąć nogi, a co innego nie zachowywać kąta prostego, tylko lędźwia wygiąć w łuk o kącie rozwartym. Pierwsza postawa nie katuje kręgosłupa, na chwilę daje ulgę nogom, druga nie tylko jest niegrzeczna wobec innych, ale i niszczy kręgosłup.
  • taki-sobie-nick 04.09.19, 21:10
    A gdyby była tylko niegrzeczna, a nie niszczyła kręgosłupa, to co?
  • mdro 05.09.19, 08:40
    Ja wiem, co może znaczyć "rozwalanie się", pytałam malgosiagosię, co ona przez to rozumie. (Swoją drogą "wyginania lędźwi w łuk o kącie rozwartym" nijak nie nie rozumiem, bo IMO w pozycji siedzącej/stojącej lędźwie mają kąt rozwarty, blisko 180 st. Przy "rozwalaniu się" na krześle ten kąt się zmniejsza, a nie zwiększa, bo plecy przechylane są do tyłu). Zresztą podejrzewam, że "rozwalanie się" może dla tego nauczyciela oznaczać także opieranie się na łokciach na ławce etc.

    Rozważań o "niszczeniu kręgosłupa" też nie rozumiem, moim zdaniem zdrowiej jest podczas siedzenia co jakiś czas zmieniać pozycję. Stanie na baczność też zdrowe nie jest, więc może nie opowiadajmy kocopałów, że nauczycielowi chodzi o zdrowie dziatek? Takie postępowanie jest zwykłą szykaną, upokarzającą i dotkliwą fizycznie. Kary cielesne też niektóre z Was by zaaprobowały?

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • droch 05.09.19, 09:40
    > Rozważań o "niszczeniu kręgosłupa" też nie rozumiem, moim zdaniem zdrowiej jest podczas siedzenia
    > co jakiś czas zmieniać pozycję.

    Zdaniem ortopedów i rehabilitantów - również.
  • hanusinamama 05.09.19, 11:14
    Serio trzeba ci to tłumaczyc??? Poza i mina "mam wywalone na wszystko" jest ok??? W pracy tez tak siedzisz??
  • mdro 05.09.19, 11:37
    No trzeba - to, co dla jednego jest "rozwaleniem", dla kogoś innego jest zrelaksowaną pozycją, sprzyjającą koncentracji umysłowej. I była mowa wyłącznie o sposobie siedzenia, miny to sobie sama już dośpiewałaś.

    A w pracy to ja mogę nawet leżeć big_grin. I nawet kiedy jeszcze nie pracowałam z domu, nikogo nie obchodziło, w jakich pozach siedzę, miałam być efektywna w tym, co robię.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • hanusinamama 05.09.19, 14:45
    W pracy tez mozesz sobie siedziec rowalona zrelaksowana?? Myslisz ze skoro licealista nie rozumie, ze tak sie nie siedzi na lekcji...to zrozumie jako student albo pracownik??? Ciut za późno ...
  • edelstein 06.09.19, 08:03
    Ja moge.Nie kazdy pracuje w urzedzie i obsluguje klientow.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • australijka 04.09.19, 16:51
    Ja zaczęłabym tak samo głupio jak nauczyciel. Że jesteśmy niewierzący i klęczeć dziecko nie będzie, bo to pogwałca jego konstytucyjne prawo.
    Potem zażądałabym certyfikatu krzeseł i stolików. Czy spełniają normy zalecane dla wielogodzinnego siedzenia . Czy krzesła i stoliki posiadają regulację. Dziecko o wzroście 170 cm może trzymać nogi pod kątem prostym. Dziecię z dłuższymi nogami musi się "rozwalać", bo się nie mieści. Niech pan uczyciel wlezie do malucha i posiedzi sobie kilka godzin z krótkimi przerwami. To czas intensywnego rośnięcia . Bóle kostne wymuszają wiercenie się, zmiany pozycji. Pan chyba nie uważał na paru lekcjach.
    Ja poruszyłabym temat u wychowawcy. To nie jest klasa wojskowa, by uczeń stawał na baczność. Ruki pa szwam nijak szacunku nie uczą.
    Pan również nie rozprasza uczniów spacerami po klasie. Siad i wykład.
  • agonyaunt 04.09.19, 16:51
    1. W siedzeniu wygodnie nie ma nic złego, o ile nie oznacza to półleżącego manspreadingu z nogami na środku klasy (a u nastolatków, niestety, często to tak wygląda). I przyznam bez bicia, że gdyby ktoś mi tak siadał pomimo zwracania uwagi, to też bym pewnie w końcu kazała wstać.

    2. Dżihad.
  • niktmadry 04.09.19, 16:57
    A kleczec? Tez bys kazala?
  • grey_delphinum 04.09.19, 17:18
    Jakiś kosmos... Mam nadzieję, że to tylko głupie teksty, a nie realna praktyka.
  • agonyaunt 04.09.19, 17:35
    A w życiu, nie jestem sadystką. Najwyżej postać, i to też przez chwilę, nie przez całą lekcję. I to tylko jako ostateczność, czyli naprawdę musiałabym mieć dość i widzieć, że ktoś to robi złośliwie.
  • hanusinamama 05.09.19, 11:13
    Ale to był tekst typu "teraz cisza, nie oddychać"...serio nie rozumiesz??? Juz nic dziecku powiedziec nie mozna bo pojdzie poskarży sie mamsui (16latek!!!!) a ta zrobi awanture...za kilka lat dziecko trafi na studia chyba najwyzszy czas zeby wiedziało jak sie trzeba zachować...
  • ida_marcowa1 04.09.19, 17:35
    Ale to się realnie zdarzyło w klasie Twojej córki?I ten chłopak klęczał? Czy nauczycieli tak powiedział, że tak będzie jak się nie dostosują? Ja miałam nauczycielkę, która wchodząc do klasy mówiła grobowym głosem: cisza, nie oddychać. No nikt tego na serio nie traktował 🙂
  • niktmadry 04.09.19, 18:26
    Poki co stal. Jak bedzie dalej zobaczymy.
  • hanusinamama 05.09.19, 11:10
    NO bo widać wczesniej leżał na krzesle jak na kanapie?? Serio sie stanie dziubdziusiowi krzywda jak bedzie siedział a nie lezał na lekcji??? Biorąc pod uwage jak olewające podejscie potrafia miec dzisiaj dzieciaki do nauki i nauczyciela...ja sie nie dziwie. NO ale mamusia pójdzie zrobi dżihad i synuś bedzie mogł polegiwać.....na studiach juz nikt dzihadu mamusi nie posłucha. Dzieciak przęzyje szok ze mamusia mu wywalczyć tam nic nie moze...
  • inka754 05.09.19, 11:30
    Dokładnie. Pewnie rozwalił się jak basza i tak siedział. Nie wierzę, że nauczyciel doczepił się o wyciągnięte nogi.
  • hanusinamama 05.09.19, 14:46
    Ale mamusia broni jak lwica swojego dziubdziusia 190 wzrostu bo zły Pan sie niego uwiął. Serio trudno powiedzieć dziecku " bo na lekcji kochanie to sie siedzi a nie lezy???"
  • kryzys_wieku_sredniego 04.09.19, 17:41
    Kobiety! Czy wy też wypowiadacie się w wątaskach o sv?
    Nam zawsze już w podstawówce zwracano uwagę na poprawne siedzenie.
    Czy w pracy obsługując ludzi tez mogę siedzieć jak na plaży? Ja lubię po turecku na krześle.
  • smillla 04.09.19, 19:54
    Ja bym nie miała nic przeciwko temu, by w banku czy urzędzie miło i profesjonalnie obsłużył mnie ktoś z różowym irokezem, siedząc po turecku.
  • droch 04.09.19, 20:38
    > Nam zawsze już w podstawówce zwracano uwagę na poprawne siedzenie.

    A zatem rozpocznijmy cały proces nauki poprawnego siedzenia od początku: czy krzesła i ławki są dopasowane do wzrostu uczniów, ewentualnie mają możliwość regulacji wysokości.
  • hanusinamama 05.09.19, 11:11
    Czy uczen siedział krzywo bo miał złe krzesło czy popsortu siedział jak na kanapie z miną "mam wywalone na wszystko"??? NO zgadzam sie ze na wychowanie jest za późno....ale tu raczej nawalili rodzice nie szkoła.
  • droch 05.09.19, 11:24
    > Czy uczen siedział krzywo bo miał złe krzesło [...]

    Nie rozumiesz. Najpierw szkoła przygotowuje ergonomiczne miejsce do nauki, a potem może mieć roszczenia związane ze sposobem siedzenia. Wysoki uczeń na "statystycznych" krzesłach/ławkach nie ma szans utrzymać pożądanych kątów prostych.
  • hanusinamama 05.09.19, 14:48
    Wątpie aby za wystające nogi ( bo ławka za mała) nauczyciel sie czepiał...serio troche dystansu do tego dzieci opwiadają mieć trzeba. Załozyc sie moge ze opisany kolega leżał jak na kanapie...szkoła to szkoła. I wiem ze trudno to zrozumiec dziubdziusiom ktore są wychowane na "wszystko mi sie należy" oraz ich rodzicom....ale kiedyś trzeba sie zdeżyć ze ścianą realnego świata. Chyba lepiej teraz niz na studiach czy w pracy.
  • edelstein 06.09.19, 08:06
    Z reguly ktzesla w liceum sa dla osob przecietnego wzrostu. Dla mnie byly wygodne,moj Kumpel musial siedziec z wyprostowanymi nogami a mial 178cm,facet 190to sie ledwo w tej lawce zmiesci.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • hanusinamama 05.09.19, 11:11
    Zgadzam sie....mamusia zapewne zrobi dzihad. Na studiach tez...i jak dzieciątko pójdzie do pracy i bedzie tak siedziec na zebraniu działu tez pójdzie rozmawiac z szefem...
  • ortolann 04.09.19, 17:58
    Na razie gada. Gada bez sensu, to fakt. Jak przejdzie od słów do czynów-wjeżdża dżihad. Ale taki, że będzie miał dosć na sam mój widok.
    Prewencyjnie jednak, nie wiem czy nie dałabym znać dyrektorowi. Nie należy się godzić na głupotę w żadnym śrofośrodowisku.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • bigzaganiacz 04.09.19, 18:06
    żdża dżihad. Ale taki, że będzie miał dosć na sam mój widok.

    ale tak konkretniej jak by to mialo wygladac ?
  • ortolann 04.09.19, 18:11
    Żdża dżihad? Nie wiem.
    Ale dżihad w tej sytuacji to częste pytania, prośby (w tym na piśmie) o odniesienie się do takich odzywek. Prośby o pojazanie punktów stycznych rakich debilnych odzywek z regulaminem szkoły i zdrowym rozsądkiem. Generalnie robienie z igły widły. Ale niektórych nauczycieli ktoś musi zreformować.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • bigzaganiacz 04.09.19, 18:27
    oły i zdrowym rozsądkiem. Generalnie robienie z igły widły.


    nauczyciel z kilkuletnim stazem nie jednego debilnego rodzica widzial i sadze ze spuscil by cie z gracja po brzytwie przeczolgujac twoje bezbronne licelane dziecko




  • ortolann 04.09.19, 20:04
    Być może, natomiast ja w swojej kilkuletniej karierze widziałam również niejednego debilnego nauczyciela. A ponieważ jestem skuteczna w dżihadach, mam kontakty ze szkołami raczej na szczeblu dyrektorskim to podejrzewam, że.woleliby mnie mieć po swojej stronie raczej niż przeciw.
    Bywa, że leszcz trafi na leszcza. Ale i bywa inaczej. 🙂

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • bigzaganiacz 04.09.19, 20:11
    Ujej pani ze najomosciami na szczeblu dyrektorkim no ja cie krece , eskalowanie konfliktu moze jedynie odbic sie na uczniu
  • ortolann 04.09.19, 20:17
    To nie znajomości a kontakty zawodowe, jednak dla nich korzystne. W tym wypadku raczej by się nie odbiło. Zresztą tu nie ma dyskusji: nauczyciel to wąsaty janusz i należy mu to uświadomi.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • bigzaganiacz 04.09.19, 20:38
    esztą tu nie ma dyskusji: nauczyciel to wąsaty janusz i należy mu to uświadomi.



    I wywnioskowalas to z opisu na forum nawet nie naocznego swiadka tylko kogos kto cos tam uslyszal?


    Co do twoich szerokich kontaktow i wplywow dany nauczyciel moze nawet by i odposcil
    Ale dzieciatku moglo by nie pojsc z innych przedmiotow od tak przypadkiem


    A dyrektor no coz , nikt nie lubi problemow a w tej sytuacji to ty bys byla problemem wiec powiedzial by ze pomimo jego wysilkow i staran dzieciatka nie dalo sie wyciagnac z trzech jedynek
  • turzyca 04.09.19, 19:16
    Uczę dziecko siły protestu grupowego. Gdy wszyscy krzywo siądą, staną i klękną, to nauczyciel będzie mieć problem.

    --
    Czajniczek Pana R.
  • malgosiagosia 04.09.19, 19:46
    turzyca napisała:

    > Uczę dziecko siły protestu grupowego. Gdy wszyscy krzywo siądą, staną i klękną,
    > to nauczyciel będzie mieć problem.

    Powialo groza.

  • turzyca 04.09.19, 20:32
    >Powialo groza.

    E, tam, grozą. Nie da się wywalić za drzwi całej klasy co lekcję. Pewne metody działają tylko, jak grupa nie jest zwarta.


    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • bywszy 04.09.19, 20:39
    El pueblo unido jamás será vencido! suspicious
  • bigzaganiacz 04.09.19, 20:40
    Fajnie ze grupa jest zwarta ale oceny wystawia nauczyciel a ze grupa wolala protestowac a nie sluchac


    I chyba wiekszosc zapomina ze liceum to nie przedszkle
  • arwena_11 04.09.19, 19:55
    A nauczyciel powie, wyjmijcie karteczki i da takie zadania, że nikt nie zrobi. I to niezależnie od przedmiotu. I tak co lekcja. Ciekawe co będzie na semestr.
  • bigzaganiacz 04.09.19, 20:12
    Protestanci zmarnuja rok to im przejdzie protest zbiorowy
  • kamin 04.09.19, 20:57
    Nauczyciel, ktory postawi jedynkę z przedmiotu za sposob siedzenia, a nie za wiedzę powinien wylecieć ze szkoły. Nauczyciel u którego cała klasa nie zdaje również.
    Dlaczego z takim uporem bronisz ewidentnego kretyna?
  • arwena_11 04.09.19, 21:20
    Ale nie postawi za siedzenie tylko za wiedzę. I zapewniam cię że uczniowi udowodnić brak wiedzy - to nie jest problem. Na studiach też miałam kilku takich profesorów. Jak się podpadło - to można było zmieniać uczelnię lub nastawić się na kilkanaście poprawek.
  • droch 04.09.19, 21:42
    > I zapewniam cię że uczniowi udowodnić brak wiedzy - to nie jest problem.

    Zapewniam Ciebie, to może być problemem. Zwłaszcza ze sprawdzianu w formie pisemnej.
  • arwena_11 05.09.19, 08:24
    No proszę cię. Naprawdę uważasz, że się nie da?
    Są nauczyciele wymagający wkuwania książki na pamięć. Nie że własnymi słowami masz napisać.

    Widziałam sprawdzian, gdzie był tekst z książki z wykropkowanymi słowami. I nie były to słowa kluczowe a typu "oni" 'są", jest itd.
    W pewnym momencie zaczęłam podejrzewać, że nauczycielka jak dziecko powie własnymi słowami - to nie zrozumie o co chodzi, bo zna definicję a jej nie rozumie.
  • 45rtg 05.09.19, 10:32
    arwena_11 napisała:

    > No proszę cię. Naprawdę uważasz, że się nie da?
    > Są nauczyciele wymagający wkuwania książki na pamięć. Nie że własnymi słowami m
    > asz napisać.

    Oczywiście, że tacy są. Ale jak się wizytatorowi pokaże prawidłową merytorycznie odpowiedź na zapisane pytanie, a ocenioną negatywnie, to wizytator będzie miał parę pytań.
  • arwena_11 05.09.19, 11:04
    To niestety nie takie proste. Przerabialam to i za swojej kariery szkolnej i u syna. Nauczyciel w szkole to święta krowa. Żeby spadł mu włos z głowy, musiałby chyba nadepnac na odcisk dyrektorowi, a i to nie zawsze.
  • 45rtg 05.09.19, 11:22
    arwena_11 napisała:

    > To niestety nie takie proste. Przerabialam to i za swojej kariery szkolnej i u
    > syna. Nauczyciel w szkole to święta krowa. Żeby spadł mu włos z głowy, musiałby
    > chyba nadepnac na odcisk dyrektorowi, a i to nie zawsze.

    Widać granie twardej w Internecie nie przekłada się na pisanie skutecznych pism do urzędów.
  • arwena_11 05.09.19, 11:32
    Ależ przekłada się. Tylko kwestia czasu i przeliczenia co się bardziej opłaca i jakie priorytety ma dziecko.
    W szkole syna jedna z nauczycielek ma proces o mobbing. Swego czasu dyrektor ją zawiesił do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Związki poszły do Sądu Pracy i ten ją przywrócił. Potem poszła na zwolnienie. Dyrekcja oficjalnie nieomal mówiła, ze dostaje ona tylko pierwsze klasy "bo zrobi im najmniej krzywdy". Uczeń dawno szkołę skończył - proces trwa nadal.
    Podobnie jak w Jeziorańskim. Też uczeń pozwał szkołę, ale był zmuszony w międzyczasie zmienić szkołę. Sprawę wygrał, jak już chyba kończył studia. Sąd mu przyznał rację - tylko jakie to miało wtedy znaczenie? Bo nauczycielka dalej uczyła chyba do emerytury, bo teraz juz jej mnie ma.

    I o to chodzi, że sprawy można zakładać i wygrywać - ale nauczyciel w tym czasie dalej uczy i dalej się znęca. W odwecie może zniszczyć temu uczniowi życie. Nie jest odsuwany od pracy na czas wyjaśnienia wątpliwości. A w jakim czasie działają nasze sądy - wszyscy wiedzą.
  • edelstein 06.09.19, 08:09
    Jestes zwyklym tchorzem Arwena.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • arwena_11 06.09.19, 08:13
    Chyba żartujesz. Gdyby ktoś rzeczywiście chciał zrobić krzywdę moim dzieciom - to z pewnością bym walczyła. O cudze nie będę.
    Moi rodzice się postawili, sprawa oparła się o ministerstwo, była cofnięta decyzja Rady Pedagogicznej, zmieniono przepisy. A ta s...ka i tak nie poniosła żadnych konsekwencji.
    KN to wielkie gówno chroniące nauczycieli.
  • edelstein 06.09.19, 08:16
    Taaa z pewnoscia.Jak zwykle lubisz sobie pojezdzic po nauczycielach,ale nawet nie masz jaj by uczyc dzieci w domu tylko wysylasz je do osob ktorych nie szanujesz.
    Odwazna jestes,hue hue,w internecie

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • arwena_11 06.09.19, 10:30
    A po ch..j mam uczyć dzieci w domu? Moja kasa i tak pójdzie na szkoły. Zresztą 3 lata w państwowej szkole na 12 lat nauki - to nie jest dużo.
  • edelstein 06.09.19, 13:11
    Twoje zdanie o nauczycielach jest znane.Serio oddalas dziubdziusie osobom ktorymi gardzisz?rozumiem, je w prywatnej uczyli kosmici

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • arwena_11 06.09.19, 13:13
    nie byli na KN i to wystarczyło żeby zachowywali się inaczej.

  • arwena_11 04.09.19, 21:21
    A i nikt nie broni kretyna tylko mówimy jakie są realia.
    W wielu szkołach nadal działa zasada - nauczyciel ma zawsze rację, a jak nie ma to patrz punkt pierwszy.
  • ortolann 04.09.19, 20:19
    No to będzie protest rodziców. Zresztą to chyba też ważne czego on uczy: czy to jakieś zpt czy matma. Jeśli było napisane, to przeoczyłam.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • bywszy 04.09.19, 20:40
    arwena_11 napisała:

    > A nauczyciel powie, wyjmijcie karteczki i da takie zadania, że nikt nie zrobi.
    > ...

    Dopiero wtedy będzie miał problem.
  • arwena_11 04.09.19, 20:57
    Tak ci się tylko wydaje. Ktoś z rodziców w klasie mojego syna zgłosił do kuratorium że sprawdziany z matematyki są za trudne i odbiegają od podstawy. I co? Kuratorium stwierdziło że wszystkie zadania są zgodne z podstawą. Nie sprawdzam i czy jest za dużo zadań i dzieciaki się nie wyróżniają itd. Jak w statucie szkoły masz niezapowiedziane kartkówki- to co niby zrobisz? Materiał będzie z podstawy. Wyjdzie że się dzieciaki nie uczą. Kiedyś w Jeziorańskim był uczeń który postawił się nauczyciele
    Musiał zmienić szkole. Nawet wygrał proces o mobbing, tylko co z tego jak byłoby kilka lat po wydarzeniu? A nauczycielka uczył w dalej.
  • bigzaganiacz 04.09.19, 20:10
    Ojej nauczyciel sie chyba zesra w gacie ze strachu

  • smillla 04.09.19, 19:51
    Dzieci powinny zignorować polecenia nauczyciela dotyczące ich sposobu siedzenia i ew. klęczenia za karę. Niech nauczyciel idzie do dyrekcji i skarży sam na siebie, że każe klęczeć albo ma problem z tym, że ktoś wysunał nogi tak czy siak. Nauczyciel do psychologa, o ile nie do psychiatry.
  • asia_i_p 04.09.19, 20:49
    Klęczenie - przegięcie. Stanie zresztą też. Generalnie trzeba wyczuć, czy uczeń zwisa w ławce, bo jest zmęczony, czy też właśnie usiłuje ustalić hierarchię, w której ty jesteś pod nim. Jeżeli próbuje, to niestety zazwyczaj podejście hierarchiczne do świata ma już dobrze ugruntowane i do układu ja szanuję ciebie, a ty szanujesz mnie dokładnie tak samo już się przekonać nie da i wtedy rzeczywiście na początku trzeba być dosyć ostrym, żeby się nie dać zdominować, bo jeżeli taki uczeń mnie zdominuje, to na tym traci reszta klasy. W dużym stopniu kwestia wyczucia, są grupy, którym można pozwolić na większą swobodę, są takie, w których trzeba być szybkim, sprawnym i poważnym.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • kochamruskieileniwe 05.09.19, 07:47
    No niestety, tak to często wygląda w trakcie pierwszych lekcji w nowej szkole, z nową klasą..
    Brutalne ustalanie pozycji w stadzie.

    Interweniowałabym dopiero, gdy sytuacja będzie się powtarzać nieco później - czyli okaże się, że to stały element lekcji.
  • mgla_jedwabna 05.09.19, 00:35
    Ad 1) dzieciak rozwala się na krześle, jak na kanapie przed głupawą komedią, a ty jeszcze pytasz, co w tym złego. Pomijając oczywista kwestię szacunku itd., nadmiernie rozluźnienia postawa nie sprzyja koncentracji.

    Ad 2. Kazałabym na drugi raz siedzieć prosto
  • mdro 05.09.19, 08:49
    "dzieciak rozwala się na krześle, jak na kanapie przed głupawą komedią, a ty jeszcze pytasz, co w tym złego"

    No co w tym złego? Bo uczeń ma stać na baczność? Pokazując napięciem mięśni, że jest w każdej chwili gotowy wykonać rozkaz?


    "nadmiernie rozluźnienia postawa nie sprzyja koncentracji"

    Co to znaczy "nadmiernie", czy definicje tego pojęcia osób zainteresowanych (owego nauczyciela i jego uczniów) są zgodne i gdzie mogę przeczytać jakieś badania nt. tego "niesprzyjania"? Ja np. bardzo dobrze koncentruję się w dość rozluźnionych postawach, w postawach "na baczność" skupiam się raczej na ich utrzymywaniu.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • fabryka.lodow.napatyku 05.09.19, 01:24
    to z braku kadry juz I psychicznych biora? w kosmos wystrzelic, nie darowalabym
  • hanusinamama 05.09.19, 11:07
    Ja zrozumiałam ze to taki "zart". Wiec wątpie aby ktos miał klęczeć. Jedno dziecko stało bo widać po upomieniu ze ma siedziec a nie być rozwalony w ławce nadal byl rozwalony....Za chwile bedzie jakas matka pisać ze jej dzieubdziuś łepek sobie rozbił, bo kolega siedział z rozwalonymi nogami i ten sie potknął ...i jak to tak nauczyciel nie pilnuje jak inni siedzą. Taka sie stranie tragedia jak ci dziecko bedzie siedziało a nie leżało w ławce 45 minut?
  • agaagaaga123 05.09.19, 11:23
    Do tych, co uważają, że nie ma problemu, żeby dziecko siedziało "prosto" przez 8 godzin lekcji - ile z was ma pracę biurową i ma wymaganie siedzenia prosto przez 8 godzin z kilkoma przerwami na siku i kanapkę, a w miejscu pracy ma drewniane krzesełko, na którym po pół godzinie siedzenia nie da się wytrzymać? Pracodawca ma obowiązek najpierw was wysłać na badania, czy w ogóle możecie wykonywać długotrwałą pracę siedzącą, a potem zapewnić odpowiednie stanowisko pracy, żeby nie zniszczyć wam kręgosłupów. A tymczasem rozwijające się dzieciaki mają siedzieć na drewnianych krzesłach prosto przez 8 godzin i jeszcze do tego się móc skupić? W imię czego??? To są poglądy rodem ze średniowiecza i dawno już takie pomysły na organizację szkoły powinny odejść do lamusa, bo mamy nieco większą wiedzę, niż wtedy. Teraz na świecie się odchodzi od 8-godzinnego dnia pracy jako mniej efektywnego niż 6 godzinny, a w szkołach się dowala dzieciakom 9 godzin lekcji i prace domowe na następne 2 godziny, oczekując, że utrzymają cały czas ten sam stan koncentracji i efektywności. I nadal są tacy, co bronią takich metod?
  • inka754 05.09.19, 11:35
    I z tego przemęczenia wkładają nauczycielowi kosz na głowę.
  • agaagaaga123 05.09.19, 11:56
    czyli jest ok, że dorośli dla siebie wymagają ergonomicznego fotela, żeby byli łaskawi posiedzieć kilka godzin za biurkiem, a dzieciaki mają wytrzymać na drewnianych krzesłach i nie pyskować?
  • agonyaunt 05.09.19, 12:29
    Zawsze można się zrzucić na ergonomiczne krzesła. Albo przejść na ND, wtedy dzieci będą mogły uczyć się nawet na leżąco.

    Ale jak ktoś na lekcji półleży na krześle z rozwalonymi nogami, to to nie ma nic wspólnego ani z wygodą, ani ze zdrowiem, to jest po prostu zwykły brak kultury. Jak ktoś do ciebie mówi, to nie rozkładasz się w pozycji "podrap mnie po jajkach", no nie, i już.
  • agaagaaga123 05.09.19, 13:07
    Ja uważam, że dopóki szkoła nie zapewnia uczniom wygodnego i zdrowego miejsca do pracy umysłowej, zabrania ruchu w czasie lekcji a lekcje trwają po 8-9 godzin dziennie, nie ma prawa moralnego wymagać od nich jakiejkolwiek pozycji na krześle. To dla mnie jest po prostu przemoc, wobec pracujących dorosłych jest to prawnie zakazane i regulowane przepisami BHP. Nie dziwne, że uczniowie odpowiadają olewaniem i nieraz przemocą.
  • agonyaunt 05.09.19, 14:32
    Pięknie, wymaganie kulturalnego zachowania jest przemocą. Właściwie dziwię się, że jeszcze mnie takie podejście dziwi.
    Od ruchu to jest przerwa, nie lekcja, tak samo jak na naradzie w firmie nie skaczesz po stołach a na spotkaniu z klientem nie robisz fikołków, tak samo uczeń ma obowiązek na lekcji zachowywać się odpowiednio. Jak nie potrafi te 45 minut wysiedzieć, to naprawdę nie musi, spokojnie można go zostawić w domu i uczyć w pozycji jaką sobie tylko wymarzy.
  • edelstein 06.09.19, 08:13
    Wymaganie siedzenia na twardych krzeslach niedopasowanych jest przemoca.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • hanusinamama 05.09.19, 14:49
    Mysle ze chodziło bardziej o rozwalonego na "leze sobie na kanapie a ciebie belfrze mam w de..." ...no ale dziubdziuś mamusi nigdy takl nie robi....
  • droch 05.09.19, 15:53
    > Mysle ze chodziło bardziej o rozwalonego na "leze sobie na kanapie a ciebie belfrze mam w de..."

    A może chodziło o stanie na głowie? Bo tak samo luźno związane z treścią inicjalnego wątku:

    > Omawiajac zasady panujace na lekcji: kto nie umie prosto siedziec ten stoi [...]
  • hanusinamama 06.09.19, 07:52
    Nie, założenie ze nauczyciel kazał stać dzieciakowi bo temu sie za długie nogi nie miesiciły pod za niską ławką dopiero jest naciagane. W LO nie uczyłam, przez kilka lat uczyłam na uczelni i to jak potrafili sieedzieć/lezec niektorzy studenci na pierwszym roku (widać zostało po LO) to własnie poza "mam wywalone na wszystko...". Albo przyszła obrazona mamusia (tak w sprawie studneta 1 roku) bo mu kazałam zdjąc słuchawki z uszu, jak nie zdjął kazałam wyjść- no jak ja tak mogłam. Teraz sie zrazi i nie bedzie chciał studiować...
  • nangaparbat3 06.09.19, 08:32
    To prawda, że siedzenie wławce przez kilka godzin jest torturą. Paradoksalnie siedzenie prosto mniej męczy i ułatwia skupienie. Od siedzenia na różne poręcone sposoby lepsza chwila ruchu podczas lekcji - ale zapomnij, niestety, chociaż uważam, że parę minut ruchu w połowie każdej chodziny powinno być obowiązkowe (dla nauczyciela - żeby zarządził i poprowadził, ale pozwolił poprowadzić któremuś z dzieci).
    Natomiast osobną sprawą jest siadanie w pozycjach, które po prostu nie są - jak dotąd, choć może nie we wszystkich środowiskach - akceptowane w sytuacjach publicznych. Uważam, ze skoro dom zaniedbał, obowiązkiem szkoły jest douczenie (bez wyśmiewania, grożenia etc., oczywiście).

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • nangaparbat3 06.09.19, 08:26
    Głupio powiedział, tylko część uczniów zezłościł, część rozbawił, ale niestety też kosztem chłopaka, do którego się zwracał.
    Jednakowoż: uczniowie są w szkole sytuacji publicznej i przypominam im o tym, kiedy sposób w jaki siedzą jest rażący. Przypuszczam, że młodzieniec , o którym piszesz, po proastu rozwalił się na krześle, OK w domu przed telewizorem czy nawet na przerwie na korytarzu, niekoniecznie podczas lekcji. Tyle że ja zwracając uwagę przypominam o zasadach s-v, i wyjaśniam, że mnie to nie przeszkadza, ale lepiej zachować się zgodnie z normami, żeby uniknąć wpadek, które mogłyby zaszkodzić im samym - choćby na egzaminie czy podczas rozmowy rekrutacyjnej. Działa.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka