Dodaj do ulubionych

Poreformowe hity

04.09.19, 20:38
O lekcjach od 6.30 lub do 20.30 krążą już w necie memy.
Dzisiaj przeczytałam, że 2 września rozwiązali klasę w LO i bez zgody rodziców przenieśli dzieci do technikum...

Od siebie napiszę - w klasie mojego dziecka jest 35 osób. Po podziale na grupy na drugim języku (język był do wyboru, dzieci mieszane miedzyoddzialowo), grupa na hiszpańskim liczy 27 osób...

Wpisujcie jakie cuda u Waszych dzieci...
Edytor zaawansowany
  • tifa_lockhart 04.09.19, 20:48
    Mój jeszcze młody, ale dwie religie w srodku planu podniosły mi ciśnienie.
    90 minut w tygodniu zmarnowane na świetlicy.
  • katie3001 05.09.19, 10:40
    To walcz. Składaj pisma itp. Na facebooku jest grupa "Nasze dzieci nie chodzą na religię" i tam sa gotowe wzory pism. Biernoscia nic nie zyskasz.
  • tifa_lockhart 05.09.19, 11:51
    Z tamtej grupy mnie wyrzucili za zbyt mało fanatyczne poglądy.
  • heca7 04.09.19, 20:57
    No właśnie u mojego o dziwo na pierwszy rzut oka nie dzieje się nic takiego. Klasa , mat-fiz ma tylko...20 uczniów. Jak na razie plan lekcji przewiduje 3x8.45, 1x8.0 i 1x 10.55. Kończy raz o 16.05. Ponieważ klasa jest malutka to będą mieli niedzielony język.
    No ale to nie jest topowe liceum.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • spanish_fly 04.09.19, 21:00
    Dzieci przyjętych do klas pierwszych jest więcej niż łącznie w klasach drugich i trzecich. Otrzęsin raczej nie będzie, bo nie ma miejsca. W ogóle wszelkie szkolne imprezy i uroczystości będą się musiały odbywać na raty.
  • tol8 04.09.19, 21:05
    Brak listy podręczników do przedmiotów zawodowych.
    Brakło nauczyciela ang, więc zatrudnił native'a (jupi!!! ).
    Brakuje nauczyciela niemieckiego, więc nie ma grup na razie.
    Musieli stworzyć dwie zmiany, syn się cieszy, bo może pospać i ma 3x 10:45-16:35. Plan zmienili dzisiaj.
    W planie brak religii, hurra.


    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • chlodne_dlonie 05.09.19, 19:44
    Hmm..czy ten native będzie strzałem w dziesiątkę, to się dopiero okaże..ale życzę oby tak się stało.

    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • afro.ninja 06.09.19, 09:36
    U mnie raz byla totalna porazka. A za drugim razem, przyjechalo mega pozytywne małżeństwo, które super uczylo, ale niestety tylko rok. Ale byli tak sympatyczni, ze niektorzy uczniowie pojechali do USA ich odwiedzić. Zawiazaly sie przyjaźnie na całe życie.
  • jan.nowak.7 04.09.19, 21:07
    A z ciekawości to przesunięcie z LO do technikum to gdzie?
  • feliz_madre 04.09.19, 21:46
    Nie wiem, ale namawiają tę mamę do udziału w Uwadze.
  • mari.sol 04.09.19, 21:30
    Ta grupa to raczej za duża jest. Maks na językach oga być 24 osoby.
  • 1unia4 04.09.19, 21:39
    W ciągu ostatnich 2 lat zajęcia do 18.30( szkoka podstawowa)-info z tego forum-to wina samorządów (zgadzam się)
    Z tego samego wątku-jeśli plan ok (samorząd sobie radzi).jeśli fatalny-wina rządu
  • mauricella 04.09.19, 22:02
    oczywiscie, skoro sytuacja i ilosc dzieci jest taka jaka jest a nauczycieli jest tylu ilu jest - to nie jest niczyja inna odpowiedzialnosc tylko rzadu. Dlatego tez w konsekwencji tego powalony plan jest wina rzadu.
    Jezeli zas gdzies cudem w tej sytuacji udalo sie zaprojektowac dobry w miare plan to sukces ludzi ktorzy go stworzyli a nie rzadu.
    jak bedzie zawod nauczyciela dobrze platny; fachowcy garnacy sie do pracy i ilosc dzieci 24 max na klase i ktos zrobi durny plan - to wtedy bedzie wina szkoly.
  • 1unia4 05.09.19, 14:15
    Ło matko-czyli wszystko można wyjaśnić"jestem za a nawet przeciw" smile
  • morekac 05.09.19, 13:13
    Licea czy technika do tej pory nie pracowały na zmiany. I tak lekcje były czasem do 16tej.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • solejrolia 04.09.19, 21:40
    Córka w 2LO w jeden z dni ma 9 godzin lekcyjnych! I to same ważne przedmioty, po 2 matmy, po 2 fizyki itp .
    W inne dni tygodnia ma po 8 lekcji sad
    Za to piątek ma lajtowy, bo ma 2 lekcje ważne, potem okienko, potem 2 wfy, i koniec. Przed 13.00 będzie już w domku i będzie mieć wekendwink

    Co do religii w środku dnia- NORMALKA, takie okienko dla córki to naprawdę nic nowego, i nic dziwnego, nawet nie specjalnie nas wzrusza.

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • taki-sobie-nick 04.09.19, 22:03
    Niech pójdzie do biblioteki pospać. tongue_out
  • solejrolia 04.09.19, 22:46
    Zazwyczaj chodzi do barku szkolnego coś zjeść, ma czytnik i czyta, albo plotkuje z koleżankami. Nie ma źle, taka chwila wytchnienia dla niej.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • euro18 05.09.19, 12:30
    W naszej szkole to by sie nie udalo. Corka miala juz jedna lekcje w sklepiku szkolnym.
  • feliz_madre 04.09.19, 21:45
    I jeszcze z grupy na fb:
    "W klasie ma 40 uczniow. Brak lawek. Dzieci siedza na podlodze..."
  • magdzialena78 05.09.19, 10:33
    Zglaszac do sanepidu a nie na forum
  • feliz_madre 04.09.19, 21:49
    U koleżanki córki na rozpoczęciu dyrektorka powiedziała, że w trzech klasach pierwszych brakuje nauczyciela od matematyki... I jeśli ktoś zna kogoś kto by chciał przyjść uczyć, to zaprasza. Na razie zamiast matematyki mieli doradztwo zawodowe. Obłęd jakiś.
  • triss_merigold6 04.09.19, 21:53
    Na razie znakomicie. Plan świetny, żadnych okienek, religia/etyka o 7:15 dla zainteresowanych, klasa ma mniej niż 30 osób, nauczyciele są, w ramach wf basen.
  • 45rtg 04.09.19, 22:00
    feliz_madre napisała:

    > O lekcjach od 6.30 lub do 20.30 krążą już w necie memy.
    > Dzisiaj przeczytałam, że 2 września rozwiązali klasę w LO i bez zgody rodziców
    > przenieśli dzieci do technikum...

    A. Memy krążą. I w Internecie pisali. A rozchichotanych nauczycielek w Starbucksie, z torbami pełnymi ciuszków nikt jeszcze nie widział?

    Ja, niestety, nie mam nic prawomyślnego do opowiedzenia. Wstyd powiedzieć, ale moje dziecko po prostu się dostało i po prostu zaczęło rok szkolny w nowej szkole. Na rano.
  • sasha_m 04.09.19, 22:02
    Dziecko koleżanki z pracy, 5 klasa: lekcje na korytarzu. I to nie plastyka czy technika, tylko matematyka.
  • berdebul 04.09.19, 22:31
    Brakuje sal, zajec nie mozna przeciągnąć bo pewnie cześć nauczycieli uczy w rożnych szkołach, albo dopiero po pracy. sad masakra.
  • sasha_m 04.09.19, 23:01
    Jestem ciekawa, jak rozwiązany został problem sprzątania. Na korytarzach na każdej lekcji odbywają się zajęcia, szkoła kończy o 18-tej, to o której kończą pracę panie sprzątające, o północy? Dzieci więcej, to i więcej sprzątania, czy ludzi do tego też zatrudnili więcej? Przekichana robota.
  • qs.ibidem 06.09.19, 10:35
    Siedzą na korytarzu, pupami wycierają. Wystarczy logistycznie usadzić każdą klasę w innym miejscu korytarza i wszystko czyste.
  • bei 04.09.19, 22:14
    U nas w każdy dzień 8 lekcji, zawsze na ósmą, 16 osób w klasie, na językach dzielone na dwie grupy.
  • chlodne_dlonie 05.09.19, 19:47
    Z ciekawości - to szkoła publiczna..?


    --
    Blame, no one is to blame
    As natural as the rain that falls
    Here comes the Flood again
    Wash away the weight that pulls you down
    Ride the waves that free you from the dusk?
    Don't trust your eyes
    It's easy to believe them
    Know in your heart
    That you can leave your prison
  • mamalgosia 04.09.19, 22:16
    Tlumy na korytarzach i w toaletach. Naprawde tlumy. Bardzo to uciazliwe.

    Dla mnie klopotliwe jest uczenie wg 4 roznych podstaw, poki co pieprzy mi sie to troche, musze sobie notowac.

    Mamy 12 nowych nauczycieli (5 odeszlo) - przyszli z gorszych szkol i nie wiem kto tam uczy.

    W niektorych salach mlodziez sie nie miesci (dotychczas mielismy mniej liczne klasy), tzn jakos sie wciskaja, ale o komforcie nie mozna mowic. Trudno wyobrazic sobie doswiadczenia (brak podzialu na grupy, ale to nie wina reformy, tylko naszego samorzadu).

    420 nowych twarzy. Gdy stoje na dyzurze, nie jestem w stanie wychwycic kto jest naszym uczniem, a kto mlodocianym fanatykiem z ISIS

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mamalgosia 04.09.19, 22:17
    Plan mam nienajgorszy, ale syn ma dwa razy 9 lekcji, na ostatnich (dwa niemieckie) na pewno duzo sie nauczy

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • afro.ninja 06.09.19, 09:37
    Jak tak czytam o tych tlumach to mi sir moja podstawowka przypomina. W koncu musieli drugi korytarz wybudować.
  • andaba 04.09.19, 22:44
    Lekcje najdłużej do 13.45, 24 osoby w klasie. Jak dla mnie hit smile
  • kai_30 04.09.19, 22:47
    U mojego młodszego brak nauczyciela muzyki (pikuś) - nie wiem, co się stało z poprzednią panią, podobno przyszedł ktoś nowy i nie zgłosił się do pracy. Poza tym luksus, ale on chodzi do podstawówki, która wcześniej była zespołem z gimnazjum, więc warunki nawet im się poprawiły.

    U starszego gorzej - klasa maturalna w technikum, rozszerzenie mat-fiz, nauczyciela od fizyki brak. W ogóle, w całej szkole brak, wakat jest. Zajęcia zaczynają się o 7.45, kończyć się mogą o 19.50, ale plan jest z dnia na dzień robiony (nie można go dopiąć na stałe póki się fizyk nie znajdzie), na razie było OK, mam nadzieję że jednak maturzystom nie dowalą zajęć do wieczora... Poza tym zniknęła im wychowawczyni (anglistka), nie wiadomo dlaczego (w sensie nie zapowiadała im, że odchodzi). No i odeszło czterech z sześciu nauczycieli przedmiotów zawodowych, ale tu się wakaty udało zapełnić. Tłumy straszne, szkoła dostała budynek po gimnazjum, niestety w zupełnie innej części miasta niż budynek główny, co też rodzi problemy z planem i dla uczniów i dla nauczycieli (przerwy pięciominutowe, nie da się przeskoczyć nawet samochodem).

  • ga-ti 04.09.19, 23:14
    A ja dziś po zebraniu u mojego pierwszaka zreformowanego i jestem pozytywnie nastawiona. Wychowawca wywarł bardzo dobre wrażenie, ogarnięty, wesoły, konkretny. Nie straszył, pocieszał, zachęcał do współpracy, zapraszał do kontaktu w każdej sprawie, dał nr telefonu i mail swój prywatny. Dzieci w klasie 32, ale zapowiadali, że to max który mogą przyjąć i tak jest. Lekcji najwięcej 9, ale ostatnie dwie to religie dla chętnych, w jeden dzień lekcji 8, w pozostałe chyba 7. Poziomują i dzielą na grupy język angielski i język dodatkowy (niemiecki, hiszpański i rosyjski). Pozytywnie się wych wyrażał o nauczycielach. Podpisałam i wypełniłam masę papierów, pozwoleń, zezwoleń, ankiet. Zaznajomiłam się z opłatami wink
    Ale jak na początek to jestem dobrej myśli. Oby tylko dziubdziusiowi się chciało uczyć.

    Za to w podstawówce gorzej, brakuje nauczycieli, sporo nowych, sporo zastępstw jakiś dziwnych.

    Ale i tak mam żal do rządzących, że tak sobie pograli z naszymi dziećmi.
  • koko8 04.09.19, 23:15
    W liceum mojego dziecka (średnie liceum z klasą miedzynarodową) jest ok. 460 pierwszoklasistów z dwóch roczników. Jak do tej pory najwiekszym wyzwaniem okazało sie skorzystanie z toalety podczas przerwy, kolejki jak za najlepszych czasów PRL.
    U mojego znajomego z pracy z kolei niemożliwe jest korzystanie ze stołówki, brak nawet miejsc stojących.
    Okienka w środku dnia z powdodu lekcji religii, to juz chyba norma.
  • kropkaa 04.09.19, 23:17
    U mnie w LO było 38 osób. I 8 klas w roczniku. Tak BTW.
  • hanusinamama 05.09.19, 14:22
    O matko Pani moja prababka to z powodu biedy skonczyła 3 klasy wiec o czym mowa!!! Taka twoja argumentacja...słaba, bardzo słaba. dzieciom ma byc lepiej a nie gorzej...
  • molik28 06.09.19, 09:08
    A moja babka chodziła do szkoły boso i dopiero na progu zakładała buty. Chyba zaproponuję synom. Jako jedyna miała tornister - drewniany, pradziadek jej zrobił.
  • heca7 06.09.19, 09:25
    W klasie mojego ojca (rocznik 38) kolega na lekcji bawił się zapalnikiem od granatu. Wybuchł mu w rękach. Urwało mu dłoń. Cud, że przeżył i inni uczniowie, ławka wyleciała w powietrze u upadła odwrócona "do góry nogami". A u mojej matki pod tablicą leżała prawdziwa królicza , obcięta łapka do ścierania kredy. A jak dziecko skończyło pisać czy czytać musiało trzymać obie ręce za plecami do końca lekcji- zaiste idealnie zdrowa postawa. Takie to bywały warunki. Przeżyli ale czy warto do nich wracać?

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • heca7 06.09.19, 09:29
    No i zapomniałabym! Jak dziadkowie poszli na zebranie to dowiedzieli się co ma dziecko mieć w wyposażeniu ( u ojca). Był to drewniany piórnik z odsuwaną klapką jako linijką, którą to nauczyciel tłukł po rękach ucznia z różne przewinienia i... dwa materiałowe woreczki grochu! Autentycznie ojciec do pierwszej klasy zaniósł własne woreczki grochu do klęczenia na nich!

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • tilijka123 06.09.19, 09:37
    W latach 80-tych na ZPT szyliśmy woreczki z fasolą. Czyżby pozostałość po dawnych czasach? wink
  • turzyca 06.09.19, 09:42
    >Autentycznie ojciec do pierwszej klasy zaniósł własne woreczki grochu do klęczenia na nich!

    Trzeba to koniecznie podpowiedzieć nauczycielowi od klęczenia za krzywe siedzenie!

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • heca7 06.09.19, 09:46
    big_grin

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • joaz 05.09.19, 07:51
    W klasie córki jest 36 osób. Córka w podstawówce uczyła się hiszpańskiego 9jako 2-go język). Teraz w szkole ma niemiecki. Nie ma w mieście profilu, który sobie wybrała z hiszpańskim. Jako jedyna w grupie nie uczyła się wcześniej niemieckiego- ma sama ogarnąć 2 lata nauki języka.
  • joanna_poz 05.09.19, 10:06
    rozpoczęcie roku było w 3 turach.
    zebrania w dwóch - a i tak rodzice się nie zmieścili w auli na czesci ogolnej z dyrekcja.

    na przerwach na korytarzach jest podobno taki tłok i scisk, że sie ruszyc nie da. jak to stwierdził syn - najlepiej przemieszczac się grupą, bo pojedynczo to nie ma jak się przebić przez tłum.
    1 przerwa ma 15 minut, pozostałe po 5 - wystarczają tylko na przejście z 1 sali do drugiej.

    wychowawczyni ma 2 wychowawstwa - z gory przeprosiła, że nie bedzie w stanie regularnie odpowiadac na Librusie, bo ma pod sobą 67 dzieci i już wie po 2 dniach, że jest to nie do ogarnięcia.

    cuda z planu to:
    jeden dzien na 7:30 i 9 lekcji.
    w piatek 4 lekcje na 13:45 do 17:15smile
  • turzyca 05.09.19, 10:45
    >najlepiej przemieszczac się grupą, bo pojedynczo to nie ma jak się przebić przez tłum.
    >1 przerwa ma 15 minut, pozostałe po 5 - wystarczają tylko na przejście z 1 sali do drugiej.

    Kiedyś był taki zwyczaj, że klasa miała stały przydział pomieszczenia. Może zasugerować powrót do tego? No wiadomo, że do pracowni czy na salę gimnastyczną trzeba przejść, ale to dotyczy mniejszości uczniów na danej przerwie, a chyba lepiej uczyć się polskiego w sali od matematyki niż utknąć w korku na korytarzu?



    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • joanna_poz 05.09.19, 10:56
    w podstawówce syna (czasy sprzed reformy, kiedy była 6 klasowa) było własnie tak - każda klasa ma stałą salę i to nauczyciele się przemieszczali, a nie uczniowie. żadnego tracenia przerwy na przemieszczanie się, nie było dzwigania plecaka z sali do sali.
    obawiam się, że o takim ułatwieniu w tym tłoku "podwójnorocznikowym" nikt nie myslał - aczkolwiek u syna wiele lekcji jest w blokach 2 lekcje po kolei - 2 angielskie, 2 polskie, 2 rosyjskie, po 2 zawodowe i wtedy choć to jest bez przemieszczania sie. Wf tez są 2smile
  • turzyca 05.09.19, 11:57
    No to może warto im podpowiedzieć? Czasem na dobre rozwiązania wpada się poniewczasie.

    --
    Świruska od Krzyżaków.
  • kubek0802 05.09.19, 12:58
    Już widzę zapał nauczycieli w tej kwestii. Przecież trzeba by zupełnie przeorganizować sale, a teraz są zaadaptowane pod konkretny przedmiot i nauczyciela. W LO syna ciekawostką są cztery przerwy obiadowe po 15 minut.
  • joanna_poz 05.09.19, 13:02
    i przeorganizować pewnie cały plan.
    na razie zapytanie o przeniesienie 1 religii ze środka na poczatek lub koniec - z uwagi na to, że duzo osób nie chodzi (a wiec tez robią niepotrzebny sztuczny tłok w zatłoczonej szkole) - spotkało się z "olaboga, alez to niemozliwe"
  • turzyca 05.09.19, 13:18
    >teraz są zaadaptowane pod konkretny przedmiot

    Pracownia fizyczna, chemiczna, biologiczna, może geograficzna. Ale nie widzę problemu z uczeniem się polskiego w sali od matematyki, a wosu w sali od polskiego. Naprawdę taka jest różnica w gazetkach ściennych? Uczyłam się angielskiego w sali od niemieckiego, a niemieckiego w sali od rosyjskiego - przyznaję że pracownie językowe miały sens, bo miały inne ławki i lepsze wygłuszenie, w normalnych klasach było mniej wygodnie, ale literki na ścianach znaczenia nie miały.
    I owszem trzeba zreformować przyzwyczajenia, ale chyba znajdujemy się w środku reformy? Ja bym zgoła wprowadziła szafki na dzienniki w takich klasach, nauczyciele mieliby mniej stresu, że trzeba się dziennikami wymieniać, a tu Kowalski się spóźnia z dziennikiem 3b.

    --
    Czajniczek Pana R.
  • mari.sol 05.09.19, 14:11
    W liceum to mało realne. Specjalnie wyposażone pracownie są do informatyki, języków, fizyki, biologii, chemii, geografii i historii.
    W salach od polskiego duże ekrany do oglądania spektakli teatralnych i filmów.
    W salach od matmy nawet tablice na ścianach mają inne, z namalowanym układem współrzędnych.
  • turzyca 06.09.19, 08:11
    >Specjalnie wyposażone pracownie są do informatyki, języków, fizyki, biologii, chemii, geografii i historii.

    Bardzo bym chciała wiedzieć, co takiego jest na wyposażeniu pracowni historii.

    >W salach od polskiego duże ekrany do oglądania spektakli teatralnych i filmów.

    Ile razy w semestrze ogląda się spektakl?

    >W salach od matmy nawet tablice na ścianach mają inne, z namalowanym układem współrzędnych.

    Ok, to argument. Z drugiej strony tablica suchościeralna z układem to koszt rzędu 250 złotych.


    Zrezygnowanie z każdego możliwego przemarszu klasy jest sensowne.
    Zupełnie zrezygnować się nie da, bo faktycznie chemia musi być w pracowni chemicznej, wf na sali gimnastycznej itd. Ale polski może odbywać się w sali do historii i na odwrót. Lepsze to niż narażanie uczniów na wypadki przez korzystanie ze schodów w takim dzikim tłumie.

    --
    Wróżenie z fusów.
  • berdebul 06.09.19, 08:50
    Atlasy historyczne, mapy.
  • turzyca 06.09.19, 09:07
    >Atlasy historyczne, mapy.

    Mapa to taki rulon, który się bierze pod pachę i wiesza na haczyku wbitym w ścianę nad tablicą, prawda? Po to próbujemy przepchnąć 35 osób przez korytarz? Bo nauczyciel nie może go sobie przynieść?
    Znam jedną osobę, która nie jest w stanie przenieść mapy, tylko że ona ma wysoki stopień niepełnosprawności, raczej rzadkość w społeczeństwie. I jakoś poradziła sobie z faktem, że na IHUW nie ma map w każdej sali tylko trzeba pobrać z zasobnika. Studenci jej takie rzeczy nosili.
    Naprawdę lepiej posłać dwóch dyżurnych po 35 atlasów niż pędzać 35 osób.
    Pomijam oczywiście, że owszem mapa powinna być na praktycznie każdych zajęciach, ale mało kto z mapą pracuje. Studenci tego żywym dowodem.



    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • joanna_poz 06.09.19, 09:14
    akurat w dobie powszechnosci tablic multimedialnych praktycznie w kazdej sali to map w rulonach się nie nosiwink
  • turzyca 06.09.19, 09:38
    >akurat w dobie powszechnosci tablic multimedialnych praktycznie w kazdej sali to map w rulonach się nie nosi

    Wiesz, gram kartami, jakie rozdają. tongue_out Bo serio argument z mapy mogę załatwić stwierdzeniem, że zdarzało się, że byłam pierwszym nauczycielem/wykładowcą, który dał uczniowi/studentowi mapę historyczną do ręki, a praktycznie u wszystkich jeden semestr zajęć przebił liczbą użyć mapy wszystkie dotychczasowe doświadczenia szkolne. Nauczyciele nie używają map ucząc historii, co jest poważnym błędem, ale jest powszechną praktyką.
    I ogólnie wiem, że propozycja zmiany utartych kolei napotka na opór, ale naprawdę nie ma sensu używać szczoteczki do zębów w stajni Augiasza. To wymaga naprawdę minimalnej korekty planów, trzeba tylko przeanalizować, które lekcje bezwzględnie muszą odbywać się w konkretnych salach, a które mogą być nietradycyjnie. Naprawdę lepiej żeby 1a miała lekcje rosyjskiego w sali 34 od niemieckiego, jeśli ma wcześniejsze i późniejsze w sali 33, niż żeby na tę jedną lekcję leciała do sali 12 okupując dwa razy schody.

    --
    Czajniczek Pana R.
  • betty_bum 06.09.19, 09:42
    Po 45 minutach większość chce wyjść z klasy i się przejść, wyjść do toalety, pójść do sklepiku, poflirtować z kolegą z innej klasy.
    Poza tym klasę w której siedzi 35 osób trzeba przewietrzyć, i ile wiosną można sobie posiedzieć przy szeroko otwartych oknach to zimą może nie być chętnych do inhalacji lodowatym powietrzem.
  • turzyca 06.09.19, 13:00
    >Po 45 minutach większość chce wyjść z klasy i się przejść, wyjść do toalety, pójść do sklepiku, poflirtować z kolegą z innej klasy.

    Ale czym innym jest wyjście na korytarz czy indywidualne ruchy (choć w 5 minut do sklepiku to chyba sprintem), a czym innym dowalenie do tego wymuszonej wędrówki ludów.

    Szczególnie jeśli ta wędrówka odbywa się po schodach i tylko czekać aż dojdzie do stratowania, bo ktoś się potknie czy zemdleje.


    --
    Wróżenie z fusów.
  • joanna_poz 05.09.19, 14:22
    do hitów dopiszę BRAK OBIADÓW.
    w sumie to jakby nawet były to przecież nie da rady zejsc do stołowki (o ile przetrwała i nie zaadaptowali jej na sale lekcyjną), kupic go i zjeść, jesli przerwa trwa 5 minut...
  • emila.dudek 05.09.19, 13:12
    Z powodu przedłużającego się remontu szkoły rozpoczęcie roku mamy 9 września.
    Niezrealizowane zajęcia dydaktyczne zostaną odpracowane w wyznaczone soboty.
  • gryfna-frelka 05.09.19, 17:05
    Maly OT zeby umiescic wydarzenia w innej perspektywie : studiowalam na francuskiej uczelni slynacej (miedzy innymi) ze strajkow. W nizszych latach podczas strajku sporo zajec przepadalo lub mielismy je w jakis pobocznych budynkach, reszte nadrabialismy galopujac z tematem. Na piatym roku tak juz nie moglo byc bo mielismy specyficzny plan zajec w ktorym przedmioty wchodzily na kilka(nascie) sesji a pozniej sie konczyly. Do tego bylismy grupa 30+ osob, wiec latwo bylo nas pomiescic w... no wlasnie. Kiedy wybuchl strajk i zablokowano nasz budynek, mielismy zajecia w kawiarni, w sali budynku dedykowanego naukowcom wyzszego stopnia, w przeroznych salach uzyczonych nam grzecznosciowo przez przerozne organizacje dzieki znajomosciom dyrektora. Normalnie obled ale udalo sie, praktycznie zadne zajecia nie przepadly a my przezylismy, dlatego mysle ze przy odpowiedniej motywacji obecne nastolatki tez przezyja (moze zaczna brac drugie sniadanie do szkoly?). Do tego dzisiejsi rodzice pewnie tez mieli przygody w szkolach jezeli byli czescia wyzu demograficznego wiec moga wspomoc zrozumieniem...
    A tak w ogole, dla mnie hitem jest to ze pomimo skutkow reformy lekcje religii nadal odbywaja sie w ciagu dnia i w salach lekcyjnych. Niefajnie.
  • berdebul 06.09.19, 08:52
    Czy naprawdę reforma nie powinna służyć POPRAWIE sytuacji, albo przynajmniej nie pogarszać tego co udało się wypracować? Nie miałam lekcji na zmiany w gimnazjum, ani liceum. W podstawówce zniknął problem braku sal, kiedy wprowadzono reformę tworzącą gimnazja. Było lepiej.
  • gryfna-frelka 06.09.19, 12:18
    Wiesz, ta reforma to kwestia polityczna, a na to akurat ja czy Ty mamy naprawde maly wplyw. Pozostaje przezyc to co jest najlepiej jak sie da i robic wszystko, zeby sie poprawilo (takze poprzez glosowanie). No chyba ze ktos ma taka sile sprawcza ze rozwiaze caly balagan w krotkim czasie, ale jakos w to watpie.
  • betty_bum 06.09.19, 09:35
    Ja proponuję jeszcze inną perspektywę. Widziałam szkoły w państwach afrykańskich i na Kubie, tamtejsze nastolatki udowadniają, że można przeżyć dużo więcej niż ciasne klasy i korytarze czy zmiany budynku na francuskim uniwersytecie. W szkołach mamy dużo więcej zbytecznych rzeczy typu światło czy podłogi.
    Czemu nie mieć większej przygód niż rodzice z wyżu?
    Dlaczego reformy edukacji nie reklamowano jako powrót do przeszłości (metodologicznej i pod względem warunków)?
  • gryfna-frelka 06.09.19, 13:19
    To ta sama perspektywa, tzn. ze ciezkie sytuacje zdarzaja sie obecnie nie tylko w Polsce, ale zarowno w pierwszym jak i w trzecim swiecie. A teraz skoro to wiemy, sprobujmy przetrwac jak najlepiej bo - jak pisalam wyzej - raczej nie da sie zmienic nic tu i teraz, reforma niestety juz weszla w zycie. Mam nadzieje ze w pazdzierniku mniej ludzi poprze PiS niz piec lat temu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka