Dodaj do ulubionych

Urodzona po śmierci

05.09.19, 07:21
W Krakowie urodziła się dziewczynka której mama zmarła 8 tygodni przed porodem.
fakty.interia.pl/malopolskie/news-dziecko-urodzilo-sie-56-dni-po-smierci-matki,nId,3185124?parametr=zobacz_takze
Edytor zaawansowany
  • kropkacom 05.09.19, 07:35
    W Republice Czeskiej też dopiero co był taki przypadek. Kobiecie z mózgowa śmiercią utrzymywano funkcje 117 dni. Dziecko urodziło się z wagą 2,13 kilogramów.
  • katja.katja 05.09.19, 10:34
    I jaki obecnie jest stan dziecka oraz rokowania?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kamin 05.09.19, 11:46
    Urodzone w 34 tygodniu ciąży przez CC, waga ponad 2 kg. Są bardzo duże szanse na to, że dziecko będzie całkowicie zdrowie.
  • katja.katja 05.09.19, 16:49
    Zawsze się mówi, że wcześniaki mają niby "bardzo duże szanse na zdrowie" i czasem wywleka faktycznie zdrowy okaz jeden na sto, a rzeczywistości i fora wcześniacze, gdzie roi się od dzieci upośledzonych i z ciągłymi problemami zdrowotnymi mimo rehabilitacji i poświęceń rodziców skrzeczą.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • larix_decidua77 05.09.19, 18:20
    Z 34 tygodnia?
  • kamin 05.09.19, 20:41
    Z 34 tygodnia jeden na sto bedzie miał poważniejsze powikłania. Zwłaszcza, że byli przygotowani na rozwiązanie przed czasem i mogli się przygotować (np. odpowiednio wcześniej podać sterydy przyspieszające rozwój płuc u dziecka).
  • ajaksiowa 05.09.19, 07:38
    Od lat zdarzają się takie przypadki....

    --
    ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
  • iwoniaw 05.09.19, 07:42
    Cóż, skoro akceptujemy przeszczepy, to wykorzystanie zwłok matki w funkcji inkubatora przez x czasu jest dla mnie z tej samej kategorii.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • katja.katja 05.09.19, 10:36
    A jakie są rokowania zdrowotne, w tym bardziej długofalowe niż "po 2 miesiącach wypisaliśmy do domu z wagą taką i taką" takich dzieci?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • woman_in_love 05.09.19, 11:32
    Gazeciarz, a po cóż ci ta wiedza? Ty jako bezrobotny hejter internetowy na zasiłku, z ewentualną dorywczą pracą jako internetowy troll, nie będziesz się przecież dokładał do tych rokowań.
  • 45rtg 05.09.19, 11:43
    woman_in_love napisała:

    > Gazeciarz, a po cóż ci ta wiedza? Ty jako bezrobotny hejter internetowy na zasi
    > łku, z ewentualną dorywczą pracą jako internetowy troll, nie będziesz się przec
    > ież dokładał do tych rokowań.

    Ale takie noworodki potem istnieją w społeczeństwie, a to już jest jego (i moja na przykład też) sprawa.
  • woman_in_love 05.09.19, 12:08
    Ty jako pisowiec, to na pewno byś nie chciał zabić tego "człowieka" więc z zasady również nie powinien to być twój problem. Płać i płacz.
  • 45rtg 05.09.19, 12:27
    woman_in_love napisała:

    > Ty jako pisowiec, to na pewno byś nie chciał zabić tego "człowieka" więc z zasa

    A skąd durny pomysł, że ja jestem pisowcem? To, że nie wszystko, co robią pisiory uważam za szkodliwe to akurat żaden powód. Według najmodniejszych klasyfikacji to ja bym chyba był symetrystą. Zresztą chyba wyraźnie piszę, że według mnie należy nie tyle nawet "zabić", co nie podtrzymywać dalszego rozwoju takiego organizmu jeszcze zanim się urodzi.

    > dy również nie powinien to być twój problem. Płać i płacz.
  • kropkaa 05.09.19, 07:58
    "Lekarze utrzymywali ciążę i 56 dni po śmierci matki zdecydowali się na cesarskie cięcie.
    Dziewczynka w momencie przyjścia na świat ważyła 1250 gramów. Po porodzie trafiła pod opiekę neonatologów. Po kilku miesiącach dziecko opuściło szpital."

    Chyba komuś do jakiejś rozprawy naukowej potrzebny był taki przypadek. Ciekawe, czy zastanowili się, kto zajmie się ewentualną rehabilitacją skrajnego wcześniaka i opieką przez całe życie, jeśli dziecko okazałoby się z problemami, co w większych wcześniaków jest dość częste.
  • heca7 05.09.19, 08:03
    A kto zajmuje się opieką nad wcześniakami, których matki umarły przy porodzie? I czy ja wiem czy 29 tygodni to skrajny wcześniak? Poznałam takiego z 24 tygodnia. Idealnie zdrowy człowiek. W przyszłym roku skończy 18 lat.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • kropkaa 05.09.19, 09:00
    1.25 kg to nie jest duża waga urodzeniowa.
  • eowen 06.09.19, 20:56
    Moja córka wcześniak miała 1500 gr, z 35 tc. Bez żadnej rehabilitacji.
  • fredzia098 05.09.19, 11:07
    Śmierci matki przy porodzie się nie przewidzi. Tu z góry było wiadomo, że dziecko matki nie będzie miało. Często nawet wcześniaki z 34 tygodnia są bardzo mocno uszkodzone i niepełnosprawne przez całe życie. Nie wiem czy nie lepiej byłoby gdyby pozwolono temu dziecku (zgodnie z naturą) się nie urodzić. Takich przypadków było już kilka i obawiam się, że niedługo standardem będzie ratowanie dzieci w takich sytuacjach, z konsekwencjami trudnymi do przewidzenia. Matka też oczywiście nie mogła wyrazić swojego zdania, a ja np. chyba nie chciałabym aby moje dziecko (potencjalnie mocno niepełnosprawne) w takiej sytuacji się urodziło. A co z tak narodzonymi dziećmi samotnych matek, bez dziadków, bez rodziny ( wiem, w idealnym świecie ematki nie ma takich) które zostaną na świecie samiutkie , chore, skazane na ośrodek?
    Też mam wrażenie ,że ten poród to bardziej nowe doświadczenie, badanie naukowe lekarzy.
  • kropkaa 05.09.19, 11:17
    Można zadać sobie pytanie - czy chciałabym bym być takim dzieckiem. No cóż, ja odpowiadam, że nie. Wolałabym się nie narodzić.
  • fredzia098 05.09.19, 11:32
    Otóż to. Chyba każdy gdyby się zastanowił to wolałby się nie urodzić w takim wypadku.
  • heca7 05.09.19, 11:42
    Ja tam bym się chciała urodzić.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • 45rtg 05.09.19, 11:45
    heca7 napisała:

    > Ja tam bym się chciała urodzić.

    Instynkt samozachowawczy to i dżdżownica ma. Ale pogadamy, jak się urodzisz jako ciężko uszkodzony organizm, o ile oczywiście będziesz w stanie w ogóle zastanawiać się wtedy nad sobą.
  • kamin 05.09.19, 11:57
    Przetrzymanie dziecka w brzuchu matki również może ograniczać ryzyko niepełnosprawności. Zamiast wyciągać z brzucha umierającej matki skrajnego wcześniaka z 25/26 tc, można zapewnić mu jeszcze kilka/naście tygodni dojrzewania w macicy i znacząco zwiększyć szansę na pełne zdrowie.
  • 45rtg 05.09.19, 12:03
    kamin napisał(a):

    > Przetrzymanie dziecka w brzuchu matki również może ograniczać ryzyko niepełnosp
    > rawności. Zamiast wyciągać z brzucha umierającej matki skrajnego wcześniaka z 2
    > 5/26 tc, można zapewnić mu jeszcze kilka/naście tygodni dojrzewania w macicy i
    > znacząco zwiększyć szansę na pełne zdrowie.

    No ale to nie był ten przypadek.
  • malgo21 05.09.19, 12:01
    fredzia098 napisał(a):

    > Otóż to. Chyba każdy gdyby się zastanowił to wolałby się nie urodzić w takim wy
    > padku.

    Tylko ex ante nie wiadomo czy dziecko będzie ciężko upośledzone czy zdrowe. Na wszelki wypadek dobijesz takiego wczesniaka?
  • 45rtg 05.09.19, 12:05
    malgo21 napisała:

    > fredzia098 napisał(a):
    >
    > > Otóż to. Chyba każdy gdyby się zastanowił to wolałby się nie urodzić w ta
    > kim wy
    > > padku.
    >
    > Tylko ex ante nie wiadomo czy dziecko będzie ciężko upośledzone czy zdrowe. Na
    > wszelki wypadek dobijesz takiego wczesniaka?

    Na wszelki wypadek dociągniesz taką ciążę do momentu, kiedy da się już potężnym, całożyciowym wysiłkiem rodziców utrzymywać przy życiu taki organizm bez możliwości legalnego skończenia tego?
  • malgo21 05.09.19, 12:10
    Nie, na wszelki wypadek dociagnę tę ciążę do etapu gdzie będzie możliwy poród zdrowego dziecka które ci potem emeryturę wypłaci, bo z trollowania to się raczej nie utrzymasz.
  • 45rtg 05.09.19, 12:23
    malgo21 napisała:

    > Nie, na wszelki wypadek dociagnę tę ciążę do etapu gdzie będzie możliwy poród z
    > drowego dziecka które ci potem emeryturę wypłaci, bo z trollowania to się racze
    > j nie utrzymasz.

    Z argumentacją, widzę, niewiele lepiej niż u sofii87.
  • malgo21 05.09.19, 12:28
    Argumentację dostosowuje do odbiorcy. Nie grymaś tylko podziękuj ładnie że ci odpowiadam i masz co robić zamiast bezsensownie odświeżać forum i czekać aż ktoś ci odpisze.
  • livia.kalina 05.09.19, 17:35
    Medycyna jest ścisła: przed 32 tygodniem- skrajne wcześniactwo.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • kamin 05.09.19, 20:55
    Medycyna jest scisła. Skrajne wcześniactwo jest przed 28 tygodniem.
  • argentea 06.09.19, 13:17
    Może ojciec?
  • malgo21 05.09.19, 09:14
    kropkaa napisała:

    > "Lekarze utrzymywali ciążę i 56 dni po śmierci matki zdecydowali się na cesarsk
    > ie cięcie.
    > Dziewczynka w momencie przyjścia na świat ważyła 1250 gramów. Po porodzie trafi
    > ła pod opiekę neonatologów. Po kilku miesiącach dziecko opuściło szpital."
    >
    > Chyba komuś do jakiejś rozprawy naukowej potrzebny był taki przypadek. Ciekawe,
    > czy zastanowili się, kto zajmie się ewentualną rehabilitacją skrajnego wcześni
    > aka i opieką przez całe życie, jeśli dziecko okazałoby się z problemami, co w w
    > iększych wcześniaków jest dość częste.

    ale co, mieli dobić tą kobietę w 22 tygodniu ciąży?
  • 45rtg 05.09.19, 09:23
    malgo21 napisała:

    > kropkaa napisała:
    >
    > > "Lekarze utrzymywali ciążę i 56 dni po śmierci matki zdecydowali się na c
    > esarsk

    > ale co, mieli dobić tą kobietę w 22 tygodniu ciąży?

    Jak dobić, jak już dawno nie żyła?
  • malgo21 05.09.19, 09:30
    Dobić czyli odłączyć od maszyny kobietę z żywym płodem w brzuchu
  • 45rtg 05.09.19, 09:39
    malgo21 napisała:

    > Dobić czyli odłączyć od maszyny kobietę z żywym płodem w brzuchu

    Nie dobić, tylko odłączyć od maszyny trupa kobiety.
  • malgo21 05.09.19, 09:42
    Jakby ten trup to by była twoja żona w połowie zdrowej ciąży twojego dziecka to byś odłączył?
  • 45rtg 05.09.19, 09:45
    malgo21 napisała:

    > Jakby ten trup to by była twoja żona w połowie zdrowej ciąży twojego dziecka to
    > byś odłączył?

    Prawdopodobnie tak.
    (Oczywiście pomijam aspekty ściśle prawne)

  • cruella_demon 05.09.19, 10:05
    A pomyślał ktoś, że ten trup gdyby mógł decydować, to prawie na pewno chciałby żeby uratowano jego dziecko?
    Każda kobieta w chcianej ciąży by chciała żeby jej dziecko przeżyło. Poświęciłabym swojego trupa bez mrugnięcia okiem gdyby dziecku to mogło pomóc.
  • 45rtg 05.09.19, 10:09
    cruella_demon napisała:

    > A pomyślał ktoś, że ten trup gdyby mógł decydować, to prawie na pewno chciałby
    > żeby uratowano jego dziecko?

    No ale nie może decydować, więc trzeba to zrobić za niego.

    > Każda kobieta w chcianej ciąży by chciała żeby jej dziecko przeżyło. Poświęciła
    > bym swojego trupa bez mrugnięcia okiem gdyby dziecku to mogło pomóc.

    Kwestia, czy taki przebieg ciąży i taki czas porodu naprawdę pomoże temu dziecku. Bo to, że ono w ogóle żyje, to jeszcze nie wszystko.
  • malgo21 05.09.19, 10:13
    29 tydzień w 1200 g to dobre rokowania. Zresztą w momencie decydowania o podtrzymaniu funkcji życiowych nikt nie wiedział czy to będzie donoszone dziecko czy skrajny wczesniak który umrze po miesiącu.
  • 45rtg 05.09.19, 10:56
    malgo21 napisała:

    > 29 tydzień w 1200 g to dobre rokowania. Zresztą w momencie decydowania o podtrz

    "Dobre rokowania" to jest taki medyczny eufemizm na to, że nie umrze. A nie, że będzie zdrowym, sprawnym człowiekiem.
  • katja.katja 05.09.19, 11:02
    Skoro rokowania w tym tygodniu są takie dobre czemu nie wywołują u kobiet masowo porodów w tym terminie? I poród wtedy dla kobiety lżejszy i nie trzeba znosić najcięższych ostatnich miesięcy i jeszcze (już na samym końcu zalet) figurę można zachować.
    Skoro dla dziecka nie ma tu różnicy na zdrowiu czemu żaden lekarz na legalu nie robi CC lub nie wywołuje porodu na życzenie pacjentki?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kandyzowana3x 05.09.19, 20:07
    Przypomne tylko, ze50% dla dzieci urodzonych po 26 tygodniu nie ma zadnych niepelnosprawnosci, a jedynie 10% niepelnosprawnosc w stopniu ciezkim. Z kadym kolejnym ukonczonym tygodniem odsetek zdrowych dzoeci dramatycznie rosnie.
    www.epicure.ac.uk/epicure-2/epicure2-outcome-at-2-3-years/
  • mebloscianka_dziadka_franka 05.09.19, 21:00
    Problem w tym, że nie da się przewidzieć, czy dziecko będzie w tych 50% czy może w tych 10...
  • katja.katja 06.09.19, 08:02
    Mamy 10% ciężkich przypadków, 50% dobrych, a pozostałe 40% to...?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kandyzowana3x 06.09.19, 08:11
    Niewielka ( ok 30%)I umiarkowana (ok10%) niepelnosprawnosc.
  • konsta-is-me 05.09.19, 10:28
    A pomyslalas ze to TY decydujesz teraz za nia ?
    Decyduj o swoim trupie...
  • katja.katja 05.09.19, 10:40
    Śledzę blog kobiety, która urodziła chciane dziecko, niestety pod wpływem porodu jest kaleką. Między wierszami pisze, że w takiej sytuacji wolałaby by w ogóle go nie było skoro obecna medycyna nie jest w stanie mu pomóc, a dzieciak tylko cierpi.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • fredzia098 05.09.19, 11:35
    A gdyby to dziecko zostało ciężko niepełnosprawne na całe życie? Bez matki, tatuś by się wymiksowal, a dziadków niet ?
  • 45rtg 05.09.19, 11:40
    fredzia098 napisał(a):

    > A gdyby to dziecko zostało ciężko niepełnosprawne na całe życie? Bez matki, tat
    > uś by się wymiksowal, a dziadków niet ?

    Tatuś nie musiałby nic wymiksowywać. Bycie niepełnosprawnym jest przes*ane także z tatusiem. A ponadto - tatuś miałby prze*rane również. I to głównie z powodu przesr*nia rodziców na całe życie uważam, że czas na przyzwyczajenie społeczeństwa do tego, że ciężko uszkodzone noworodki powinny po prostu umierać już nadszedł. Bo utrzymać przy życiu to dzisiejsza medycyna potrafi organizmy w kuriozalnym stanie, tylko czy ktoś ma z tego korzyść? Bo straty to sporo ludzi.
  • katja.katja 05.09.19, 16:53
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • malgo21 05.09.19, 10:10
    45rtg napisał:

    > malgo21 napisała:
    >
    > > Jakby ten trup to by była twoja żona w połowie zdrowej ciąży twojego dzie
    > cka to
    > > byś odłączył?
    >
    > Prawdopodobnie tak.
    > (Oczywiście pomijam aspekty ściśle prawne)
    >

    Kłamiesz żeby zasiać fermencik.
  • 3-mamuska 05.09.19, 10:43
    malgo21 napisała:

    > Jakby ten trup to by była twoja żona w połowie zdrowej ciąży twojego dziecka to
    > byś odłączył?


    Napewno by odłączył ,bo by się bachorkiem zajmować nie chciał i wolałby żeby umarł razem z matka.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • sofia_87 05.09.19, 11:04
    W punkt
  • malgo21 05.09.19, 11:27
    Dajcie spokój, przecież jemu o to chodzi, dostanie ze trzy odpowiedzi, ktoś się oburzy i już ma udany dzień. Jak gazeciarz.
  • sofia_87 05.09.19, 11:28
    Moim zdaniem to jest mareczek z braci samcow smile
  • heca7 05.09.19, 09:41
    Płód żył i to pewnie ich skłoniło do podtrzymywania funkcji życiowych matki.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • 45rtg 05.09.19, 09:43
    heca7 napisała:

    > Płód żył i to pewnie ich skłoniło do podtrzymywania funkcji życiowych matki.

    Mogli w ogóle być zmuszeni prawnie, pewnie zależy jak interpretować ustawy.
  • bialeem 06.09.19, 10:46
    Nie ma takich ustaw. Płód wg prawa ma jakiekolwiek prawa od urodzenia. Wyjątkiem jest dziedziczenie.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • hanusinamama 05.09.19, 11:52
    Ale jest chyba jeszcze ojciec. MOj chrzesniak urodził sie z wagą 1320...ma lat 3 i jest zdrowy i rozwija sie normalnie.
  • kropka_kom 06.09.19, 14:15
    moja teściowa urodziła się o podobnym czasie i wadze w latach 50tych !!! bez całej aparatury, żyje i ma się ok...coś jeszcze?
  • katja.katja 06.09.19, 21:20
    W tym czasie nie było USG. Być może kryje się za tym jakaś tajemnica wink
    Babcia zabawiła się w remizie z lokalnym żigolo, a stałemu narzeczonemu wmówiła, że wcześniak.
    Dziecko urodziło się drobne, po niewysokim ojcu wink albo i po samej babce i tak oto tajemnica się nigdy nie wydała, jako że i testów DNA wtedy nie znano smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • heca7 06.09.19, 21:56
    Pitolisz jak potłuczona. Waga urodzeniowa dziecka ma niewiele wspólnego ze wzrostem rodziców. Dziecko drobne, niewielkie może być donoszone i wyrosnąć na wysokiego człowieka. Dziecko ważące ponad 4kg po porodzie może być w rezultacie niskim, drobnym mężczyzną. Nie znasz się to się nie wypowiadaj.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • katja.katja 07.09.19, 09:45
    Ale ja się zgadzam, że dziecko bardzo drobne może być dzieckiem donoszonym.
    Dlatego przy odrobinie szczęścia w epoce sprzed dokładnego USG i testów DNA kobiecina mogła ukryć "wpadkę" przed mężem i spokojnie wmówić mu, że drobny noworodek z 9-miesięcznej ciąży "to wcześniak z 6-miesiąca".
    A potem mamy jak widzimy "cuda" czyli "wcześniaki" z lat 50-tych, które odchowały się w zdrowiu bez inkubatorów i rozwijały normalnie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • heca7 05.09.19, 07:59
    Na Gazecie też było. A jak się gazeciarz w komentarzach rozkręcił!
    Mnie to nie dziwi. Płód był zdrowy, rodzina pewnie podjęła decyzję o próbie podtrzymania i udało się. To dziecko ma chyba ojca? Trafi więc do domu tak jakby do domu trafił wcześniak, którego matka zmarła przy porodzie.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • kropkacom 05.09.19, 08:46
    Jak pisałam wyżej Czechom udało się doprowadzić do narodzin dziecka, które ważyło ponad dwa kilogramy. To już mniej komplikacji. Cała sytuacja nie budzi moich watpliwosci, ale kiedy zobaczyłam video na którym przy badaniu brzucha matce położono na głowę poduszkę w kształcie słoneczka, poczułam jednak dyskomfort.
  • turzyca 05.09.19, 09:16
    >kiedy zobaczyłam video na którym przy badaniu brzucha matce położono na głowę poduszkę w kształcie słoneczka, poczułam jednak dyskomfort.

    Taki charakterystyczny brak profesjonalizmu, nie? Bo oczywiście nie powinno się uwiecznić jej twarzy, jeśli chciano publikować film, ale do tego powinien służyć taki parawanik jak podczas operacji.

    --
    Wróżenie z fusów.
  • malgo21 05.09.19, 09:21
    A po co w ogóle upubliczniać taki film i w ogóle po co nagrywać badanie??
  • kropkacom 05.09.19, 09:25
    Na zasadzie: to było i jest duże osiągniecie medyków.
  • malgo21 05.09.19, 09:37
    To będzie duże osiągnięcie nawet bez filmiku z badania w SE, czy kto tam publikuje coś takiego
  • kropkacom 05.09.19, 09:42
    To jest video szpitala w którym leżała pacjentka.
  • malgo21 05.09.19, 10:14
    Naprawdę mogli sobie darować upublicznianie badania.
  • kropkacom 05.09.19, 10:36
    Widocznie dostali na to zgodę od rodziny.
  • 45rtg 05.09.19, 09:40
    kropkacom napisała:

    > Na zasadzie: to było i jest duże osiągniecie medyków.

    Ono jest efektowne, ale raczej nie takie duże. Utrzymanie organizmu z martwym mózgiem w stanie funkcjonowania jest dawno opanowane i raczej nikogo nie zaskakuje.
  • kropkacom 05.09.19, 09:44
    Raczej? Nie jestem specjalistą i nie osądzam. Pisałam to co podawał czeski szpital a za nim media. 117 dni robi jednak wrażenie nawet na mnie.
  • 45rtg 05.09.19, 09:47
    kropkacom napisała:

    > Raczej? Nie jestem specjalistą i nie osądzam. Pisałam to co podawał czeski szpi
    > tal a za nim media. 117 dni robi jednak wrażenie nawet na mnie.

    Media to zawsze napiszą, że niesamowite, unikalne, klikajcie!. 117 dni to oczywiście dużo i pod tym względem robi to wrażenie, ale wątpię (acz też nie jestem specjalistą) żeby stosowane techniki i procedury były inne, niż przy podtrzymaniu 5 dni.
  • kropkacom 05.09.19, 09:53
    Wątpisz? Aby utrzymać ciało przez tak długi czas w odpowiedniej kondycji, odżywieniu i to przy ciąży potrzebne są specjalne procedury. Jeszcze raz, to nie moja ocena ale lekarzy którzy wypowiadali się w mediach.
  • kropkacom 05.09.19, 09:58
    www.tvp.info/44215757/dziecko-urodzilo-sie-117-dni-po-orzeczeniu-smierci-mozgu-matki
  • 45rtg 05.09.19, 10:06
    kropkacom napisała:

    > Wątpisz? Aby utrzymać ciało przez tak długi czas w odpowiedniej kondycji, odżyw
    > ieniu i to przy ciąży potrzebne są specjalne procedury. Jeszcze raz, to nie moj
    > a ocena ale lekarzy którzy wypowiadali się w mediach.

    No i powiedzieli, że stosowali rehabilitację. Nic dziwnego zresztą. Ja nie twierdzę, że to jest prościzna i w byle zabiegowym w przychodni można by to samo zrobić, natomiast techniki są po prostu znane i stosowane. Tyle że zazwyczaj oczywiście nie tak długo.
  • kropkacom 05.09.19, 10:08
    W sumie to nie wiem jaki jest cel tych twoich wywodów.
  • katja.katja 05.09.19, 10:43
    A czy wrócą do tego przypadku z nowymi aktualnościami dotyczącymi stanu zdrowia i rokowań gdy to dziecko skończy np. rok lub pójdzie do przedszkola czyli będzie można ocenić czy rozwija się dobrze i nie ma poważnych wad?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kropkacom 05.09.19, 10:51
    Nie, po co by mieli? Dziecko urodziło się zdrowe i już jest w domu.
  • katja.katja 05.09.19, 10:59
    Nawet skrajne wcześniaki z milionem wad wypisuje się ostatecznie do domu, więc samo słowo-wytrych "wypisano do domu" to za mało dla mnie.
    I użyli słowa, że jest zdrowe?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kropkacom 05.09.19, 11:06
    Urodziła się zdrowa dziewczynka. Pisze o przypadku z Brna gdzie waga urodzeniowa i termin porodu oznaczały naprawdę dobre rokowania.
  • fredzia098 05.09.19, 11:40
    Problemy często wychodzą po czasie
  • malia 05.09.19, 15:19
    No ale co zrobisz, udusisz wtedy jak wyjdą po czasie. ? A jak urodzisz z wagą kg i też wyjdą po czasie?
    Podtrzymywać ciąże źle, usunąć źle.
  • katja.katja 05.09.19, 16:57
    Dlaczego usunąć źle? Zmarła matka i tak nie będzie żałowała bo już nie będzie jej na tym świecie.
    Zdrowy tatuś za rok może spłodzić sobie kolejne z inną Panią. A świat i tak przeludniony, więc jaka tragedia i dla kogo?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bistian 05.09.19, 17:43
    katja.katja napisała:

    > Dlaczego usunąć źle? Zmarła matka i tak nie będzie żałowała bo już nie będzie j
    > ej na tym świecie.
    > Zdrowy tatuś za rok może spłodzić sobie kolejne z inną Panią. A świat i tak prz
    > eludniony, więc jaka tragedia i dla kogo?


    ZA? wink
    Odpowiedzi są dwie.
    Jeśli poczujemy się hodowcami, to powiemy, że nie warto. Powiemy również, że co najmniej połowa populacji facetów jest do skasowania, gdyby byk miał tak marne nasienie, trzeba by było go uśpić. big_grin
    Z pozycji ludzkiej, zmarła kobieta pewno chciałaby, żeby dziecko przeżyło po jej śmierci, nie wyobrażam sobie innej opcji.
  • 3-mamuska 05.09.19, 10:50
    malgo21 napisała:

    > A po co w ogóle upubliczniać taki film i w ogóle po co nagrywać badanie??

    Po to aby pokazać ze dziecko żyło ,ze chciało żyć ,tak myśle.
    Ze do śmierci mózgowej jakoś doszło może po podłączaniu maszyny. A gdy się okazało ze dziecko żyje i ma się dobrze podjęli decyzje o podtrzymaniu funkcji życiowych. Ze gołym okiem widać ze to dziecko to żywy człowiek.
    Ze może ciężko byłby im podjąć decyzje o odłączeniu patrząc jak dziecko kopie i się rusza.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • kropkacom 05.09.19, 09:24
    Mniej więcej. Dlatego nie linkowałam tego video. Jednak naprawdę trzeba przyznać, że osiągnęli swój cel i dziecko urodziło się w odpowiednim momencie.
  • malgo21 05.09.19, 10:27
    Gołym okiem widać że znowu ci się nudzi więc wymyślasz co by tu kontrowersyjnego napisać na swoim ulubionym forum dla kobiet. Nie masz jakiegoś życia?
  • konsta-is-me 05.09.19, 10:29
    I co teraz ?
    Jak zwloki spelinly swoja role inkubatora, to ja moga odlaczyc czy jak ?
  • kropkacom 05.09.19, 10:35
    Tak.
  • kropka_kom 05.09.19, 10:56
    nie była martwa...
  • roks30 05.09.19, 11:47
    Myślę, że decyzja należała do rodziny, a lekarze tylko się z niej ucieszyli, bo to zawsze dla nich ciekawy przypadek.
  • jkl13 05.09.19, 12:02
    Z tego co czytałam na gazecie (pomijając stan "dziennikarstwa" na tym portalu), to przy zmarłej cały czas byli dziadkowie dziecka (jakoś jestem pewna, że raczej rodzice córki, niż jej teściowie). Oni "z nią" rozmawiali, czytali na głos gazety, śpiewali kołysanki do brzucha, aby dziecko miało kontakt z odgłosami ze świata zewnętrznego. O tatusiu jakoś nikt się nie zająknął.
    Z jednej strony - moim zdaniem - takie osiągnięcie medycyny jest niesamowite i słusznie określane miarą cudu. Z drugiej jednak strony jest dla mnie wątpliwie moralnie sztuczne podtrzymywanie życia w imię niepewnych szans na urodzenie dziecka, przy czym jestem pewna, że zmarła matka chciałaby, aby jej dziecko miało szansę przeżyć. Tylko w artykule nie ma słowa na temat stanu zdrowia dziecka, poza tym że zostało wypisane do domu. Gdyby dziecko było zdrowe, na pewno by o tym trąbili, jako o podwójnym cudzie. Tak więc raczej jest w jakiś sposób niepełnosprawne i nie wiadomo, czy osiągnie pełną sprawność.
    I teraz morał - nie wątpię, że rodzice zmarłej matki chcieli za wszelką cenę, aby dziecko się urodziło. Pewnie było to jedyne, co zostało im po córce. Tylko czy takie oczekiwania należy spełniać za wszelką cenę, to już nie jestem pewna. Zwłaszcza że to pewnie na nich spadnie opieka nad niepełnosprawnym wnukiem/wnuczką, bo o tatusiu nie ma ani słowa w artykule. Dla lekarzy to na pewno był ciekawy przypadek, nie wątpię. I ostatecznie wielkie osiągnięcie medycyny. Tylko czy nie bardziej humanitarne byłoby pozwolić temu dziecku odejść w 21 tygodniu ciąży, niż skazywać je na niepełnosprawność w imię postępu medycyny...
    Dlatego nie wiem, czy w tej sprawie na pewno postawiono na dobro dziecka.
  • malgo21 05.09.19, 12:46
    Wyciągasz bardzo dużo wniosków z tego że gazeta czegoś nie napisała. W dodatku na samym początku podajesz w wątpliwość wiarygodność tej gazety.
  • malia 05.09.19, 15:22
    Jak żywa kobieta wie, że jej dziecko urodzi się chore, to może też byłoby humanitarnie pozwolić na aborcję, zgadzasz się?
  • woman_in_love 05.09.19, 12:45
    bo te kolejne zdobywane doświadczenia medyczne ją przybliżają. Coś wspaniałego.
  • katja.katja 05.09.19, 16:45
    Za mało danych na temat realnego zdrowia dziecka, a już tym bardziej długofalowego.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • woman_in_love 06.09.19, 10:57
    Nie ma znaczenia. Każdy tak eksperyment, także nieudany, daje nam khow-how i przybliża sukces.
  • katja.katja 06.09.19, 12:56
    Mengele "lubi to".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • woman_in_love 06.09.19, 13:02
    I kościół katolicki też. Wszakże ten eksperyment został wykonany w katolickiej, bogobojnej Polsce. Amen.
  • iwles 06.09.19, 13:55

    Religa też pewnie "lubi to".

    gazet, z każdego twojego postu w takich wątkach, wydziera, niestety, ogromna zazdrość o ciążę/potomstwo i złość na brak dziecka i brak nawet kandydata na tatusia dziecka. Serio. Idź na terapię.


  • katja.katja 06.09.19, 21:18
    Nie czuję złości, pogodziłam się tym.
    Jak już wspomniałam sklepik zamknięty, ostatnie zdrowe komórki wyprodukowały się około 2 lat temu, po czym nastąpił koniec. big_grin

    --
    Nie dam się wygasić!
  • potworia116 05.09.19, 19:14
    Trzymam kciuki za maleńką i jej rodzinę.
  • kryzys_wieku_sredniego 05.09.19, 20:53
    Ciekawe jak przebiega rozwój psychiczny u tych dzieci. Jak są w łonie matki żyjącej to doświadczają wielu bodźców, sam ruch przy chodzeniu, przekręcaniu się, wstawaniu, jakimkolwiek ruchu, głos, dotyk, różny rytm oddechu. Pewnie można takie dzieci będzie porównać do tych wyhodowanych w inkubatorach w przyszłości.
    Ciekawe jaki wpływ na osobowość miał fakt braku setek/tysięcy doznań płtnacych ze świata zewnętrznego.
    Ciekawe czy będą autystyczne itp.
  • katja.katja 06.09.19, 08:05
    O tym też myślałam. Brak świeżego powietrza, którym oddychałaby żywa matka, brak naturalnego ruchu, krew tłoczona przez serce "zasilane" przez maszynę, zamiast świeżej żywność przetworzona medyczna papka.
    I chyba jakieś leki też?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 3-mamuska 06.09.19, 09:52
    Heheheh coś ci chyba się pomyliło.
    Osobowość każdy ma jaka ma, rytm serca napewno u matki tez się zmieniał.
    Czytali i gadali do brzucha dziadkowie/ojciec.
    Dotyk? Przez brzuch?
    Ja tez doszłam przekręcali myli ,myślisz ze leżała jak kłoda 56 dni?

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • malgo21 06.09.19, 10:37
    3-mamuska napisała:


    > Ja tez doszłam przekręcali myli ,myślisz ze leżała jak kłoda 56 dni?
    >

    Ale teraz, w czasie pisania na forum?
  • kryzys_wieku_sredniego 06.09.19, 11:29
    Na pewno nie, to logiczne, natomiast nie sądze że zażywała ruchu jak standardowa 30 latka w ciąży.
  • iwoniaw 06.09.19, 13:00
    Te z zagrożonymi ciążami, które leżą przez kilka miesięcy, też nie zażywają ruchu "jak standardowa 30-latka w ciąży" - też zabronić stosowania tego rodzaju prewencji? Kobieta miała rodzinę, która do pewnego stopnia była wręcz zobowiązana do decydowania o kontynuowaniu/zakończeniu sztucznego wspomagania organizmu. Zdecydowali jak zdecydowali - i oni poniosą tego konsekwencje, być może w postaci wychowywania dziecka ciężko chorego, a być może właśnie zdrowego. Gdyby to dziecko urodziło się jako wcześniak i matka by przeżyła, to ona musiałaby podejmować decyzje, być może wcale nie łatwiejsze, w przypadku konieczności leczenia.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • konsta-is-me 06.09.19, 15:17
    Jaka histeria.
    Dziecko bezxie nienormalne bo mama w ciazy nie spiewala kolysanek do brzucha.
  • heca7 06.09.19, 16:18
    Rodzą dzieci też matki całkiem głuchonieme i jakoś te dzieci nie są niedorozwinięte z powodu tego, że akurat nosicielka im nie śpiewała wink Oprócz głosu matki dziecko styka się z innymi odgłosami. Skoro dbali o to dziadkowie to prawdopodobnie nic mu nie ubyło. A ciało matki na pewno było poruszane. Nie leżało nieruchomo przez bite dwa miesiące choćby z tego powodu, że porobiły by się odleżyny i ciało to trzeba było myć, badać, przebierać, pościel zmieniać. Ale gazeciarz jak zwykle jątrzy i trolluje żeby podkręcić wątek i klikalność. Jego poprzedni nick "gazeta mi płaci" był bardziej adekwatny tongue_out

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • kropka_kom 06.09.19, 14:31
    Całe szczęście dla tego dziecka że osoby waszego pokroju nie decydowały o jego losie...dzięki CI Boże.
  • kot9 06.09.19, 22:33
    Tak, niektórzy tu mają poglądy eugeniczne i chętnie by je wprowadzili w życie.
  • katja.katja 07.09.19, 09:42
    Eugenika to też wybranie sobie zdrowego partnera do rozrodu, pytanie za 100%, które z Was rozmnożyło się z kaleką lub niepełnosprawnym umysłowo, chorym na ciężką chorobę genetyczną itd.?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • nangaparbat3 07.09.19, 09:49
    To ja mam taką wątpliwość: o ile wiem, wielki wpływ na kształtowanie się układu nerwowego płodu, w tym mózgu, mają hormony wydzielane przez matkę. Zapewne i neuroprzekaźniki. W jakim stopniu funkcjonuje organizm matki, która jest w stanie śmierci mózgu? Jak to wpływa na płód? To nie pierwszy przypadek, więc pewnie ktoś już zbadał. Oczywiście każda sytuacja jest inna, myślę, że nawet różnica kilku dni w śmierci matki ma znaczenie. Ale jak to jest?


    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka