Dodaj do ulubionych

Malowany ptak - o co chodzi ?

05.09.19, 13:59
Gdy chodziłam do szkoły był w spisie dodatkowych.
Nie omawialiśmy, sama nie przeczytałam.
Wiem skądinąd, że okropny ...
Jest na półce, ale nigdy nie mam nastroju by sprawdzić.

nie mam ochoty ani na książkę, na film, na przedstawienie

Publiczność w Wenecji nie spodziewała się kontrowersji ?
Może dlatego, że to publiczność międzynarodowa.

Ale polska publiczność (ta prawicowa) też całkiem niedawno miała problem.
Nawet taki głupek jak ja, wie, że to nie Znachor.
Edytor zaawansowany
  • homohominilupus 05.09.19, 14:14
    A o co konkretnie pytasz?

    Nie wiedziałam, że niedawno powstał film.
    Książkę czytałam w LO, zrobiła na mnie ogromne wrazenie swoją brutalnością. Filmu na pewno nie obejrzę.
    Nie dziwne, że prawicowa publiczność się rzuca.

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • raczek-nieboraczek 05.09.19, 14:42
    Tylko ta publiczność nie wie czego się spodziewać ?
  • spanish_fly 05.09.19, 14:15
    Nawet drastyczne sceny można przedstawić w różny sposób. Może po prostu za bardzo pojechano po bandzie.
  • homohominilupus 05.09.19, 14:19
    OK, a nie chodzi przypadkiem o to, że jest to historia żydowskiego chłopca prześladowanego przez Polaków, czyli nasza bolesna i trudna historia, z którą trudno się wielu naszym rodakom zmierzyć i zaakceptować fakty? A nie o drastyczność?

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • lauren6 05.09.19, 14:20
    Tam nie jest powiedziane, że chodzi o żydowskiego chłopca, ani że chodzi o Polaków.
  • triss_merigold6 05.09.19, 14:17
    Takie sado-porno.
  • homohominilupus 05.09.19, 14:20
    Kosiński nieżle porypany był

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • triss_merigold6 05.09.19, 14:26
    Owszem i elementy specyficznego sadyzmu ładował chyba do wszystkich publikacji powieściowych.
  • hanusinamama 05.09.19, 14:41
    Ja przeczytałam 2 jego dzieła po czym odłozyłam na półkę i nie wróce. Filmu oglądać nie będę...nie na moje nerwy to.
  • cauliflowerpl 05.09.19, 15:05
    Ja nie wiem, jakim cudem w ogóle przeczytałam Malowanego Ptaka. Obecnie moja tolerancja na brutalne obrazy ukształtowała się gdzieś na poziomie Gilmore Girls.
  • spanish_fly 05.09.19, 15:10
    Czytałam to jeszcze w podstawówce. Teraz też bym chyba nie dała rady, a już stanowczo odpada.
  • spanish_fly 05.09.19, 15:10
    *a już film*
  • homohominilupus 05.09.19, 15:34
    cauliflowerpl napisała:

    > Ja nie wiem, jakim cudem w ogóle przeczytałam Malowanego Ptaka. Obecnie moja to
    > lerancja na brutalne obrazy ukształtowała się gdzieś na poziomie Gilmore Girls.

    O to, to


    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • nolus 05.09.19, 17:02
    homohominilupus napisała:

    > Kosiński nieżle porypany był
    >

    No raczej.I na takiego też wyglądał.

    No i zakończył swój żywot popelniajac samobojstwo. W wannie i z foliowa torbą na głowie.

    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • eliksir_czarodziejski 05.09.19, 14:57
    triss_merigold6 napisała:

    > Takie sado-porno.

    No lepiej bym tego nie określiła. Szkoda trochę że to jest w kanonie lektur właśnie, nawet jeśli tylko lektura dodatkowa.
  • triss_merigold6 05.09.19, 15:26
    Czytałam w liceum, potem jako dorosła, teraz bym kijem nie tknęła. Ściek scen epatujacych bezmyślnym okrucieństwem.
  • bywszy 05.09.19, 15:58
    Life.
  • lauren6 05.09.19, 14:19
    Prawactwo się rzuca, tak samo jak rzucało się z powodu Idy. Uwiera ich fakt, że w czasie wojny polska wieś nie zawsze zachowywała się jak rodzina Ulmów, a dochodziło do takich historii jak w Jedwabnem.

    Na Malowanego ptaka nie idę, tak samo jak nie poszłam na Wołyń Smarzowskiego. Uważam jednak, że takie filmy są potrzebne, by ludzie pamiętali o okrucieństwach wojny.
  • homohominilupus 05.09.19, 14:22
    lauren6 napisała:

    > Prawactwo się rzuca, tak samo jak rzucało się z powodu Idy. Uwiera ich fakt, że
    > w czasie wojny polska wieś nie zawsze zachowywała się jak rodzina Ulmów, a doc
    > hodziło do takich historii jak w Jedwabnem.
    >
    > Na Malowanego ptaka nie idę, tak samo jak nie poszłam na Wołyń Smarzowskiego. U
    > ważam jednak, że takie filmy są potrzebne, by ludzie pamiętali o okrucieństwach
    > wojny.


    Dokładnie, też o Wołyniu pomyślałam. Też nie widziałam, wystarczyło, że poczytałam sobie.
    Zgadzam się. Dobrze, że powstają takie filmy.

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • memphis90 05.09.19, 15:47
    No nie wiem czy dobrze. Wrażliwy nie obejrzy, a jak obejrzy, to będzie mieć traumę, polmozga nie obejdzie nawet widok podpalonego dziecka. Jeden z naszych forumowych kolegów tak opisywał Wolyn - "no taki snopek sobie biegał, tylko stopy było widać, nic specjalnego". Więc po co w ogóle taki film i takie sceny...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • pani_tau 05.09.19, 14:33
    Nie stawiałabym w jednym rzędzie obu twórców.
    Czytając Kosińskiego "Randkę w ciemno" (od "Malowanego Ptaka odstraszył mnie, jeszcze w liceum, kolega , który nie mógł się pozbierać po lekturze) miałam nieodparte wrażenie, że autor lubuje się niepomiernie w wielostronicowych opisach bardzo brutalnych scen. Wrażenia takiego zupełnie nie odniosłam oglądając Smarzowskiego.
    Choć "Różę" postanowiłam omijać z daleka.
  • pani_tau 05.09.19, 14:34
    W podobną pornografię okrucieństwa poszedł Krajewski, ten od komisarza Mocka.
  • nolus 05.09.19, 16:55
    pani_tau napisał(a):

    > Nie stawiałabym w jednym rzędzie obu twórców.
    > Czytając Kosińskiego "Randkę w ciemno" (od "Malowanego Ptaka odstraszył mnie, j
    > eszcze w liceum, kolega , który nie mógł się pozbierać po lekturze) miałam nieo
    > dparte wrażenie, że autor lubuje się niepomiernie w wielostronicowych opisach b
    > ardzo brutalnych scen.
    > Choć "Różę" postanowiłam omijać z daleka.

    Czytałam kilka jego książek chyba w wieku wczesnostudenckim,.Malowany ptak" ? Akurat ta lektura ominęła mnie w liceum, ale chyba mieliśmy ja na półce w domowej "bibliotece". Kiedyś kupiłam "Pasję", czytałam też - z tego co pamiętam - "Grę" oraz "Randkę w ciemno" i możliwe, że również "Wystarczy być".Dawno to było, bo jakieś 10 lat temu, ale wiem, że jedna z tych lektur zobrzydzila mi tego autora zupełnie - teraz się zastanawiam czy to właśnie ta sama, o której piszesz.Albo "Gra" albo "Randka w ciemno" - to po lekturze ktorejs z nich stwierdzilam, ze juz nic wiecej spod pióra tego autora nie przeczytam i że trzeba być niezłym "po...ebem" żeby tak pisać. W sumie to praktycznie wszystkie te jego książki, ktore czytalam były do siebie podobne - w sensie : krecily się wokół jednej tematyki - więc jakoś tam zlewaly mi się w jedno. Ale właśnie tylko jedna z nich była wręcz odstreczajaca - zastanawiam się czy chodzi o te samą.

    "Malowanego ptaka" nie czytalam.

    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • pani_tau 05.09.19, 18:49
    Bardzo możliwe, że Randka... była tą miną, na którą obie weszlysmy.
    Chyba z dziesięć stron opisujących gwałt, przerzucałam je i przerzucałam i końca nie było. Nie pamiętam czy doczytałam to okropieństwo, bo w ogóle nie pamiętam o czym traktowało.
  • pani_tau 05.09.19, 18:50
    A gdy przeczytałam jaką "ścieżkę zdrowia" zafundował Urszuli Dudziak to bynajmniej nie byłam zaskoczona.
  • maniaczytania 05.09.19, 15:36
    lauren6 napisała:

    > Prawactwo się rzuca

    Na festiwalu w Wenecji?

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • kropkacom 05.09.19, 16:21
    Na festiwalu wyszło z projekcji ileś tam osób. Co jak najbardziej zrozumiałe. Nikt się nie rzucał. Zakładam, że lauren pisze o czymś innym.

    PS. Odtwórca głównej dziecięcej roli tez filmu nie widział.
  • lauren6 05.09.19, 17:00
    Odniosłam się do tego co napisała autorka wątku, bo faktycznie w polskich internetach pojawiły się głosy, że film ten - podobnie jak Ida - jest antypolski.
  • kropkacom 05.09.19, 18:15
    Tak, też czytałam takie teksty, że powstał antypolski film...
  • olena.s 05.09.19, 18:36
    Bo polskie internety mają stałego fisia na tym tle, w czym dzielnie wspiera ich pisowska machina propagandy.
  • lellapolella 05.09.19, 22:24
    Dokładnie tak jak piszesz. Prawactwo się pieni, odkąd w ogóle się dowiedziało, że będzie film i dokładnie z w/w powodów. Nie wiem, czy pójdę na film, pewnie obejrzę później, żeby mieć możliwość zrobienia sobie przerwy. Brutalność i okrucieństwo wydają mi się wpisane w film o wojnie, przypuszczam, ze i tak nigdy nie dorównują rzeczywistości.

    --
    Zanim piękno zniknie z tego świata, będzie jeszcze przez chwilę istnieć jako pomyłka. M. Kundera
  • bo_ob 05.09.19, 14:30
    Chodzi o to, że ludziom ciężko przyjąć do wiadomości jak potrafią być okrutni w czasach, które są okrutne.
  • bi_scotti 05.09.19, 14:43
    Ksiazke czytalam bardzo dawno juz temu, zawsze uwazalam, ze reality bywa bez porownania bardziej dramatic/cruel/unforgiving niz jakiekolwiek opisy ksiazkowe oparte na wyobrazni autora. Bard, oczywiscie mial racje gdy kazal Hamletowi rzec do Horatio: There are more things in heaven and earth, Horatio, than are dreamt of in your philosophy.
    Film bedzie presented w czasie zaczynajacego sie dzis TIFF, nie wybieram sie, bo podejrzewam, ze bedzie go mozna zobaczyc za jakis czas normalnie w kinie placac za bilet polowe tego, co za bilet festiwalowy - bywam skapa wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • nuta15 05.09.19, 14:50
    Czytałam "Malowanego ptaka" i też zrobił na mnie duże wrażenie. Kilka lat później trafiłam na książkę Joanny Siedleckiej "Czarny ptasior", która demaskuje kłamliwą historię wojennych losów Kosińskiego, bardzo polecam www.znak.com.pl/ksiazka/czarny-ptasior-joanna-siedlecka-25432
  • grey_delphinum 05.09.19, 15:05
    "Czarny ptasior" Siedleckiej jest świetny, podobnie jak jej inne biograficzno-reporterskie książki (moja ulubiona to "Mahatma Witkac", oczywiście o Witkacym wink ).

    Po przeczytaniu "Malowanego ptaka" miałam autentyczną traumę sad
  • bo_ob 05.09.19, 15:05
    bi_scotti napisała:

    > Ksiazke czytalam bardzo dawno juz temu, zawsze uwazalam, ze reality bywa bez po
    > rownania bardziej dramatic/cruel/unforgiving niz jakiekolwiek opisy ksiazkowe o
    > parte na wyobrazni autora.

    Kosiński sam pisał, że książka nie jest jego autobiografią, tylko fantazją na temat okrucieństwa mieszkańców wschodnioeurpejskich wsi w czasie okrutnej wojny, gdzie ofiarą jest ten "inny", obcy. W tym sensie książka jest prawdziwa, wystarczy pomyśleć o tym, jak wyglądała wojna na Bałkanach, całkiem niedawno i całkiem blisko.

    Film podobno jest bardzo dobry ale dla ludzi o silnych nerwach.







  • bi_scotti 05.09.19, 17:10
    To jest pewnie temat do innej/glebszej dyskusji, czy imagination pobudzona wspomnieniami badz i/lub zaslyszanymi stories oddaje jakas tam "prawde" o tym, co sie gdzies faktycznie wydarzylo. Jak sie taka "imagined reality" ma do np. zeznan swiadkow, ktorzy podaja "suche/zimne" facts bez otoczki artystycznej? Przyznam, ze historia opowiedziana mi przez kobiete zgwalcona przez 17 sasiadow, ktorzy uzyli nie tylko swoich penises ale rowniez tego, co im w rece wpadlo zeby ja pokrzywdzic byla (jest?) dla mnie totalnie nieporownywalnym doswiadczeniem z przeczytaniem/obejrzeniem chocby najbardziej cruel/disgusting/troubling projekcji roznych tworcow. I pare innych/podobnie tragicznych "stories", ktore przyszlo (przychodzi) mi wysluchac, zapisac.
    Kazdy z nas ma inna wrazliwosc, zreszta zmienna na przestrzeni zycia. Kosinski na pewno mial swoje problems, gdyby ich nie mial, zapewne za zakonczylby zycia przy pomocy torebki plastikowej na glowie, eh uncertain
    Wielu tworcow podejmowalo, podejmuje i zapewne podejmowac bedzie temat spustoszen wynikajacych z wojen/konfliktow … I my, odbiorcy, jakos tam wybieramy sobie okreslony zestaw dziel, ktore akurat do nas indywidualnie "przemawiaja" badz wrecz sie odnosza. Do mnie osobiscie Kosinski nie przemawia, aczkolwiek w jakims momencie film bede chciala zobaczyc jak staram sie ogladac wiekszosc produkcji docierajacych z szeroko-rozumianej Eastern Europe (film jest czesko-slowacko-ukranski ze szwedzkim, niemieckim i amerykanskim aktorami w waznych rolach) do mojego swiata.
    Co zas do silnych nerwow, to bo ja wiem … documentaries faktycznie wymagaja czasem silnych nerwow, filmy fabularne … coz … pozstaja fabularne. Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • qs.ibidem 05.09.19, 15:07
    Kosińskiego przeczytałam wszystko w latach 90 i byłam pod wielkim wrażeniem. Również karteczki, którą zostawił jako ostatni napisany tekst. Muszę sobie przypomnieć. Na film chyba ochoty nie mam.
  • katja.katja 05.09.19, 15:16
    Za chwilę każdy będzie wiedział, że w większości mordowali Żydów Polacy, z niewielką pomocą nazistów.
    Rzygać się chce.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • maj18-98 05.09.19, 15:37
    Przeczytałam tę książkę jako wczesna nastolatka, do dziś pamiętam niektóre sceny,niesamowite, bezmyślne okrucieństwo i ohyda. Był taki czas ze książkę opisywano jako formę autobiografii, choć autor zaprzeczał. Wołyń Smarzowskiego jest okrutny ale prawdziwy. Malowany Ptak jest okrutny i pornograficzny. Jeśli film jest wierną ekranizacją to chyba mało kto będzie w stanie coś takiego obejrzeć.
  • woman_in_love 05.09.19, 15:38
    Wydarzenia w Brunatnymstoku tylko potwierdziły, że to prawda. Przynajmniej jeśli mowa o Podlasiu.
    I ty razem ze swoimi koleżkami wyrzygaliście to potwierdzenie całemu światu big_grin.
  • tol8 05.09.19, 16:04
    Kocham tę książkę, czytałam kilka razy i pisałam m.in. z niej maturę.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • bei 05.09.19, 16:16
    Tol8, czy Ty zawsze dla podsycenia dyskusji jesteś w opozycji?🙂
  • miss_fahrenheit 05.09.19, 22:38
    Ja jestem w szoku, że ma maturę big_grin

    A poważnie, to jest troll.
  • kropkacom 05.09.19, 16:30
    Jakich kontrowersji? Ludzie wychodzili z seansu, bo film był dla nich za okrutny. Bywa i bywało tak na tym festiwalu zawsze.
  • edelstein 05.09.19, 21:14
    Na "Pasji"tez mdleli albo wychodzili.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka