Dodaj do ulubionych

Boje się, że mój chłopak ma relację

06.09.19, 11:57
Pisałam już tutaj w związku z tym, iż nie podoba mi się zbytnia zażyłość pomiędzy moim chłopakiem i córką jego brata. Sprawa jednak zaczyna mnie niepokoić czy nie łączy go coś więcej z żoną brata.
Generalnie podzieliłam się z nim moimi spostrzeżeniami, że jak przyjeżdżamy do jego domu rodzinnego to on cały czas spędza ze swoją bratanicą, pozostawiając mnie trochę na uboczu i że wszystko jest zawsze pod nią. On zaczął mówić mi, że przesadzam, ale potem obiecał, że postara się zmniejszyć czas spędzony z nią gdy jesteśmy razem u niego. Przez cały sierpień nie był u siebie w domu, również dlatego że jego brat z żoną i dziecmi wyjechali na wakacje, a matka chciała odetchnąć. Wszystko byłoby cudownie gdyby nie to, że któregoś dnia mój chłopak dostał zdjęcie. Pokazał mi je - było to zdjęcie tej dziewczynki i brata przed jakimś zabytkiem i podpis: całujemy. pozdrawiamy. Zdjęcie przesłała żona brata. Zastanowiło mnie dlaczego akurat ona, a nie brat, ale ok. Za chwilę zaczął coś intensywnie pisać i otrzymywać wiadomości, uśmiechając się przy tym cały czas. Spytałam się kto to? On odpowiedział, że to bratanica. Jakiś czas później gdy oddalił się, przejrzałam te wiadomości. Było w nich pełno serduszek i innych emotionów oraz "kocham cie", "tęsknie za tobą", "kiedy przyjedziesz", co prawda było też "cześć wujek". ale nie wiem czy to nie taki dupochron, jakby ktoś zobaczył np. ja. Powiedzcie mi co o tym sądzicie? Teraz w niedzielę mieliśmy jechać do niego, ale on postanowił przyjechać sam w piątek wieczorem. Powiedział, że w sobotę rano jest umówiony w przychodni na badania (możliwe że przychdnia jest czynna w sobotę?), ja dojadę w niedzielę. Powiedzcie mi czy rzeczywiście między nim a żoną jego brata może być coś na rzeczy? Cała się trzęsę i nie mogę znaleźć sobie miejsca. Jak ja się teraz mam zachowywać jak ją zobaczę? Na co zwrócić uwagę? Chłopakowi na razie nie mogę nic wygarnąć, bo na pewno zaprzeczy. Jak wy byście postąpiły?
Edytor zaawansowany
  • cruella_demon 06.09.19, 11:59
    Może to naprawdę jego córka 😂
  • alpepe 06.09.19, 16:01
    ja myślę, że tak.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • antonina.n 06.09.19, 12:07
    Ja bym zaczęła leczyć paranoję. Przeglądać cichcem korespondencję chłopaka z rodziną - to już idiotyzm.
  • mid.week 06.09.19, 12:10
    ja myślę, że on ma romans z bratem a żona i córka to ich kamuflaż
  • m_incubo 06.09.19, 12:13
    🤣
  • mid.week 06.09.19, 12:23
    nie ma się z czego śmiać, to są ludzkie dramaty...
  • woman_in_love 06.09.19, 12:12
    a ty jesteś tylko na doczepkę jako alibi? big_grin
  • triismegistos 06.09.19, 12:31
    Cersei, to ty?

    --
    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
    by mrozkagrazka
  • lauren6 06.09.19, 13:04
    To samo pomyślałam 😂
  • jola-kotka 06.09.19, 12:33
    Ma romans z bratanica. Na bank mowie ci. Zglaszaj juz na policje .
  • gama2003 06.09.19, 12:57
    Z tego związku nic nie będzie. Nie pasujecie do siebie. Kompletnie. Na tym etapie powinno być idealnie.
  • letizia89 06.09.19, 13:22
    Gdy jesteśmy sami jest idealnie. Tylko po prostu mam wrażenie, że ta dziewczynka i jej rodzina są za bardzo obecni w jego życiu. Ja sama mam dwóch siostrzeńców i mimo sympatii, moja siostra i jej mąż oraz dzieci nie byli nigdy jakoś bardzo obecni w moim życiu, ani ja w ich. Ja się z nimi bawiłam, trochę pomagałam siostrze, ale ro była kwestia godziny, dwóch. Nigdy nie było wysyłania serduszek, pisania i słania zdjęć na wakacjach, a już nie wyobrażam sobie pisania do szwagra. Zastanawiam się czy nie porozmawiać z tą żona, tylko co jej powiem?
  • basiastel 06.09.19, 14:11
    Ale co? nie bierzesz pod uwagę, że w rodzinach jest różnie? Mnie absolutnie wysłanie zdjęcia z pozdrowieniami do szwagra by nie dziwiło. Mają dobre relacje, to wysyłają sobie pozdrowienia. Trzeba być chorym, by wymyślić, że skoro kobieta wysłała zdjęcie z wakacji ( nawet nie swoje ) do szwagra, to zaraz musi być jego kochanką. Jak najszybciej porozmawiaj z tą żoną i swoim chłopakiem, uświadomisz im, że maja do czynienia z osobą, która powinna się leczyć.
  • basiastel 06.09.19, 14:14
    Dodam, że ja z moją córcią ( prawie 21-letnią ) okraszamy naszą korespondencję serduszkami. Pewnie byś nam zarzuciła związek lesbijsko-kazirodczy.
  • letizia89 06.09.19, 14:20
    Tu nie chodziło o zdjęcie (to akurat sam mi pokazał), ale potem te serduszka i "kocham ciebie".
  • mid.week 06.09.19, 14:25
    Faktycznie niepokojąca nieznajomość gramatyki
  • bombalska 06.09.19, 14:27
    No ale czekaj. To mogla pisac bratanica z telefonu mamy, tak? Czy byly tam jakies teksty dotyczace pozycia doroslych? Typu tesknie za twoim cialem, albo chcialbym cie pocalowac w pępuszek?


    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • letizia89 06.09.19, 14:31
    Nie, były: kocham ciebie, tęsknię z tobą, kiedy przyjedziesz i mnóstwo serc i emotionek z całusami.
  • bombalska 06.09.19, 14:34
    No to ewidentnie ta mała. Dzieciaki jakby mogly to by wklejaly cale ekrany emotikonek.

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • mona-taran 06.09.19, 14:35
    To faktycznie wygląda na bratową, jak nic 😂
  • edelstein 06.09.19, 15:23
    To moj syn pisal na bank, jeszcze gify powinny byc.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mary_lu 06.09.19, 16:43
    Jeśli gify są z chomikami i fortnitem to mój.
  • aerra 06.09.19, 17:12
    Ale do ciotki takie rzeczy pisze?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • edelstein 06.09.19, 18:14
    Owszem i do wujka,jeszcze gorzej😈

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • thank_you 06.09.19, 17:55
    Kiedyś moj syn napisał do mojej siostry: ciociu, kocham cie, co z obiecanymi dolarami?

    Dobrze, ze nie poszła na policję... 😂😂😂
  • aerra 06.09.19, 18:12
    Jak kocham występuje w tej samej wypowiedzi co wspomnienie jakiejkolwiek waluty, to się nie liczy, wiec luz.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • edelstein 06.09.19, 18:15
    A to to normalka.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • basiastel 06.09.19, 15:35
    Też piszę do córci "kocham Cię" i ślę jej serduszka.
  • starczy_tego 06.09.19, 22:07
    21-letnia baba nazywana córcią? Irytująca maniera 😳
  • basiastel 07.09.19, 11:22
    Ludzi różne rzeczy irytują, trzeba być chorym, by fundować sobie życie w ciągłej frustracji, bo ktoś nazwie córkę córcią. Ale już podobnych frustratów spotkałam i nie jestem zaskoczona, choc współczuję. Bergamotkę też ta "córcia" wyprowadza z równowagi, choć sama o swoim kilkunastoletnim synu mówi dziubdziś, czy jakoś tam. Nie wiem, czy dziubdziuś to lepiej niż córcia, nie zajmują mnie te sprawy.
  • yva-na 09.09.19, 16:54
    Jak irytującą manierą musi być nazywanie przez 40-latkę swojej mamy "mamcią"? Może do tak leciwej baby powinna się zwracać Pani Matko?
    ło matko i córko big_grin
  • reveiled 06.09.19, 22:58
    "potem te serduszka i "kocham ciebie"."

    Moja prawie 8-latka czesto wysyla tego typu wiadomosci, do cioci, wujka i kuzynow, oczywiscie albo z mojego telefonu albo z meza, bo przeciez wlasnego nie ma. Nie widze powodu do niepokoju.
  • 3-mamuska 06.09.19, 20:38
    Mój syn wysyła mojej koleżance serduszka całusy i to nawet nie moja siostra. Mówi ciocia Kasia jak tylko widzi ze z piszę zaraz chce coś sam napisać.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mdro 06.09.19, 13:00
    Ja to mam chyba romans z bratową mojego męża... Z bratanicami zresztą też.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • kermicia 06.09.19, 13:09
    A czy bratanica ma własny telefon? Bo jeśli nie, to nic dziwnego, że napisała z aparatu matki. Ta wysłała zdjęcie, mała poprosiła o udostępnienie żeby napisać wujkowi, że tęskni.
  • letizia89 06.09.19, 13:15
    Z tego co wiem, to nie ma wlasnego telefonu, ale jak ja jestem, to zwykle gra na telefonie ojca. Matka jej nie pozwala dotykać sojego telefonu, bo mówi że często dzwonią do niej klienci i telefon musi być pod ręką. Dlatego też mi się to wydaje dziwne, że nagle bratanica pisze z jej telefonu.
  • iwles 06.09.19, 14:10

    no ale chyba na wakacjach odpoczywa, a nie zajmuje się obsługą klientów ?



  • letizia89 06.09.19, 14:16
    Wyjechali gdzieś więc na pewno odpoczywała, ale z tego co widzę jak jestem u nich, to ona nigdy nie daje komórki córce. Raz ją prosiła i powiedział dobitnie, że jej nie da, bo potem coś zespsuje, a jej te;efon potrzebny jest do pracy. I ta bratanica, jak coś, używała telefonu ojca. Zresztą ja nie rozumiem dlaczego to akurat ona wysłała te pozdrowienia, a nie jej mąż. Wy macie telefony waszych szwagrów?
  • bombalska 06.09.19, 14:28
    No bo corka ja o to poprosila. Matka powiedziala "chodzcie zrobie wam zdjecie", a corka "a wyslemy wujkowi?"

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • mona-taran 06.09.19, 14:38
    Mam telefony szwagrów I o zgrozo! Czasem wysyłam im i oni mi zdjęcia naszych dzieci/ z dziećmi/z wakacji. Ale ja mam tych szwagrów czterech, to chyba trochę za dużo żeby z każdym mieć romans:p
  • aerra 06.09.19, 14:38
    Pewnie, że mam telefon do szwagra, szwagierki, ba, mam nawet numer do brata szwagierki.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • basiastel 06.09.19, 14:39
    Mamy telefony szwagrów i uważam, że to normalne, że to kobieta wysyła pozdrowienia + zdjęcie swoich dzieci. Dlaczego uważasz, że to powinien zrobić brat?
    Zrobiła zdjęcie, wysłała z pozdrowieniami i dała córce coś dopisać, bo się z pewnością bardzo domagała. Kombinowanie dlaczego ona, a nie brat i dlaczego z jej telefonu, nie brata jest chore. Niszczysz sobie kobieto życie i co gorsza innym. Nie wyzłośliwiam się, ale powinnaś skorzystać z terapii. Wiesz, że chorobliwą zazdrość, czyli paranoje leczy się na oddziałach psychiatrycznych? Zdaje się, że już wcześniej miałaś podobne doświadczenia. Jeśli to choroba, to nikt Ci nie wytłumaczy, że twoje przekonania są nieprawdziwe, potrzebujesz leków i specjalisty.
  • iwles 06.09.19, 14:46
    letizia89 napisała:

    > Wy macie telefony waszych szwagrów?


    tak.
    i do połowy rodziny szwagra big_grin


  • letizia89 06.09.19, 14:51
    Ja nie mam i nie rozumiem po mi byłby potrzebny.
  • mona-taran 06.09.19, 15:11
    A potrafisz zrozumieć, że to zależy od relacji? Ja np nie mam do bratowej, a do innych ludzi, czasem zupełnie obcych mam :p
  • milka_milka 06.09.19, 17:21
    Ja mam do szwagra, szwagierki, do braci i siostry szwagierki i nawet do męża siostry szwagierki!

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • little_fish 07.09.19, 07:20
    Generalnie numer potrzebny jest po to, żeby zadzwonić. Mam numer do szwagra, on ma do mnie. Czasem nawet wysyłamy sobie zdjęcia 😱
  • edelstein 06.09.19, 15:24
    Mamy, a co.I jeszcze czasem nawet mowimy do siebie kochanie😃

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • reveiled 06.09.19, 23:00
    Tak, mam telefon szwagra i szwagierki, i czesto im wysylam zdjecia corki, a czesto i corka cos napisze, i owszem, z emotkami.
  • z_lasu 08.09.19, 14:42
    Oczywiście, że mam numer do szwagra. A skoro na zdjęciu jest brat i bratanica, to - uwaga! zagadka - czyim telefonem było robione zdjęcie i z czyjego telefonu najprościej było je wysłać?
  • sham-anka 07.09.19, 04:56
    Na zdjęciu był tata z córką, czyli zdjęcie zrobiła mama, swoim telefonem. No to wysłała zdjęcie też ona, no bo co, miała przesyłać zdjęcie mężowi żeby on przesłał wam? A jak już zdjęcie przeszło to młoda zechciała się dopisać, trochę by było w tym momencie sztywne gdyby mama jej powiedziała, że nie może, może ewentualnie poprosić tatę, skoro miała otwarte okienko konwersacji z wujkiem, nie?
  • sham-anka 07.09.19, 04:57
    > Matka jej nie pozwala dotykać sojego telefonu, bo mówi że często dzwonią do niej klienci i telefon musi być pod ręką

    No to był pod ręką, o co chodzi? Chyba młoda nie udała się w krzaki żeby te serduszka przesłać?
  • z_lasu 08.09.19, 14:47
    Ja też co do zasady nie daję dziecku mojego telefonu, ale im jest starszy tym częściej zdarzają się wyjątki, a czasami wręcz proszę go o użycie mojego telefonu i skontaktowanie się z kimś bliskim np. gdy prowadzę bez słuchawki.
  • iwles 06.09.19, 13:14

    >było to zdjęcie tej dziewczynki i brata



    a o najmłodszym zapomnieli sad


  • letizia89 06.09.19, 13:17
    tej dziewczynki i jej 2,5 letniego brata. Brat chłopaka ma dwójkę dzieci.
  • gama2003 06.09.19, 16:18
    Czyli dostał zdjęcia dzieci. Potem emotikonki.
    Wersja najbardziej prawdopodobna= to siostrzenica pisała. Najmniej prawdopodobna=pisała bratowa a ojcem dzieci jest twój narzeczony.
    Straszny dylemat.
  • argentea 06.09.19, 13:16
    Może bratanica się w nim zakochała?
  • basiastel 06.09.19, 14:01
    Popadasz w paranoję. Powinnaś jak najszybciej zacząć wygarniać swoje obawy chłopakowi, by był świadom Twoich jazd i jak najszybciej dał dyla z tego związku.
  • letizia89 06.09.19, 14:21
    Nie będę mu teraz nic wygarniać, bo na pewno się wszystkiego wyprze. Muszę poobserwować ich zachowanie w niedzielę.
  • basiastel 06.09.19, 15:47
    I co, zobaczysz, że się bawią z dziećmi i znów będziesz sobie roiła, że są parą?
    Pewnie, że chłopak się wyprze, bo nie ma do czego się przyznawać. I nie chodzi o to czy się wyprze czy nie. Uświadomisz mu, że masz problem. I tak to dostrzeże wcześniej czy później. Porozmawiaj z nim szczerze, tak jak tu na tym forum i skończ z tymi "obserwacjami"
  • 18lipcowa3 06.09.19, 14:21
    a moje twoj chlopak jest po prostu ojcem tej dziewczynki ? heh mało to juz takich sytuacji bylo ?

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • letizia89 06.09.19, 14:24
    No ale skoro jest ojcem tej dziewczynki, to byliby raczej razem, a przynajmniej jej matka rozstałaby się z mężem. To pierwsze dziecko tej żony, więc jakby coś, raczej wyszło by już wszystko na jaw.
  • bombalska 06.09.19, 14:32
    Wiesz, jesli juz byla w zwiazku z bieżącym mężem i zaszła z bratem, to jakby nie patrzeć dalej kisiliby sie we własnym rodzinnym sosie. I jak tu spedzac swieta? jakby sie wydalo bracia przestaliby byc bracmi. A jaki jest stosunek bratowej do twojego chlopaka?

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • letizia89 06.09.19, 14:40
    Ciężko powiedzieć. Pare razy jak przyjechałam na weekend to mało ją widziałam, w sumie tylko na obiedzie. Potem albo wychodziła na spacer, albo przebywała z młodszym u siebie w mieszkaniu, na obiedzie to raczej gada z innymi, a nie z moim chłopakiem. Jednak raz przyjechałam sama w niedzielę, to wtedy oboje siedzieli z dziecmi w ogrodzie (jej mąż spał po pracy w nocy) i jak się na nich spojrzało to wyglądali jak małżeństwo, tym bardziej że on wydawał się być bardzo zaangażowany w zabawę.
  • basiastel 06.09.19, 15:03
    Widzisz coś czego nie ma. Chłopak bawił się z dziećmi w obecności szwagierki ( czy jak jej tam ) a ty widzisz już małżeństwo, no słów brak.
  • kachaa17 07.09.19, 22:38
    Ja ostatnio pojechałam na pewną imprezę - uroczystości religijne z kolegą bo on akurat miał wolne miejsce w samochodzie. Po drodze zabraliśmy jego siostrzeńca. Jak zajechaliśmy to zrobiliśmy sobie mały piknik. Rozłożyliśmy koc, wzięliśmy jedzenie. Wyglądaliśmy jak rodzina: małżeństwo z synem. Wiem, bo zrobiliśmy zdjęcie i tak to wyglądało. A to nawet nie jest mój bliski kolega.
  • basiastel 06.09.19, 15:12
    Nie podpuszczajcie jej, bo dziewczyna ma najwyraźniej poważny problem zdrowotny i urojenia mogą eskalować.
    Psychika człowieka bywa słaba. Sama mam koleżankę, która miała kłopoty, które przerodziły się w paranoję, że wszyscy wokół chcą jej zaszkodzić. Wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, bo będąc przytłoczona siłą złego na jednego nie mogła tego udźwignąć i chciała popełnić samobójstwo. Jest lepiej i z pozoru wydaje się być całkiem normalna, choć mi w tajemnicy przyznała, że lekarze jej nie przekonali i swoje wie.
  • memphis90 06.09.19, 15:45
    No właśnie ma stosunek! I relację! I wysyła relacje z tej relacji. I stosunku.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 3-mamuska 06.09.19, 20:53
    letizia89 napisała:

    > No ale skoro jest ojcem tej dziewczynki, to byliby raczej razem, a przynajmniej
    > jej matka rozstałaby się z mężem. To pierwsze dziecko tej żony, więc jakby coś
    > , raczej wyszło by już wszystko na jaw.

    A dlaczego? Miałby się rozstać z mężem ? Jeśli sypiała równocześnie z mężem i szwagrem to może nie wiedzieć który z mężczyzn jest ojcem dziewczynki.
    A może z mężem próbowała i nie mogła zajść i machnęła sobie dziecko z jego bratem, wspólne geny itp. Podobieństwo z obcym byłoby niebezpiecznie.
    A tak ma męża dziecko może dwoje i dzieci maja fajnego wujka.
    Może nie chcieli żeby rodzinka wiedziała.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • katriel 06.09.19, 15:55
    > było to zdjęcie tej dziewczynki i brata przed jakimś zabytkiem i podpis: całujemy. pozdrawiamy. Zdjęcie przesłała żona brata. Zastanowiło mnie dlaczego akurat ona, a nie brat,

    Yyyy... czekaj. Brat i jego córka pozowali, a żona brata w tym czasie robiła zdjęcie. Zapewne swoim telefonem. To kto je miał, do jasnej Anielki, przesłać?

    --
    Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
    Ach, jaki pyszny jest buraczek!
    Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
    Ach, jaki cudny niemowlaczek!
  • lelija05 06.09.19, 16:08
    Tytuł posta brzmi, jakby miał jakąś chorobę.

    --
    Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
  • z_lasu 08.09.19, 14:51
    😂
  • lilia.z.doliny 06.09.19, 16:27
    powiem ci tak - stworrzyla sie pod twoim postem kraina chichow, niemniej w mojej opinii relacja na linii twoj chlop- bratanica, jest chora.
    Nie mowie o zdjęciu, foto sie wysyla, to normalne. Mowie o calosci. I o tym, ze bedziesz dopatrywac sie abberacji w wielu asoektach.
    czy myslusz, ze ojcem bratanicy moglby byc twoj facet?

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • basiastel 06.09.19, 16:39
    Kolejna wymyśla. Brat mojego ex-a miał lepszy kontakt z synem ex-a niż ojciec, a był wujkiem. Bywa tak.
  • basiastel 06.09.19, 16:40
    a, ojcem tego chłopca ( dziś mężczyzny ) jest z cała pewnością ex
  • lilia.z.doliny 06.09.19, 16:41
    czytalas poprzedni watek tej forumki?

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • aerra 06.09.19, 17:18
    Czytałaś poprzedni wątek?

    Bratanica śpiąca w jednym łóżku z wujkiem (mimo, że ma w tym samym domu swój własny pokój i swoje własne łóżko)?
    Bratanica, która nie umie się odkleić od dorosłego mężczyzny przez cały weekend, a on jest tym zachwycony, chociaż teoretycznie miał spędzić czas ze swoją dziewczyną (autorką wątku)?
    Dorosły facet, który całą swoją aktywność w trakcie weekendu u rodziny podporządkowuje bratanicy?



    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • 3-mamuska 06.09.19, 21:18
    aerra napisał(a):

    > Czytałaś poprzedni wątek?
    >
    > Bratanica śpiąca w jednym łóżku z wujkiem (mimo, że ma w tym samym domu swój wł
    > asny pokój i swoje własne łóżko)?
    > Bratanica, która nie umie się odkleić od dorosłego mężczyzny przez cały weekend
    > , a on jest tym zachwycony, chociaż teoretycznie miał spędzić czas ze swoją dzi
    > ewczyną (autorką wątku)?
    > Dorosły facet, który całą swoją aktywność w trakcie weekendu u rodziny podporzą
    > dkowuje bratanicy?
    >
    >
    >

    Serio tak to widzisz?
    Raz na 2-3 tygodnie facet poświęci 2 popołudnia dziecku i afera? Przecież nie śpi z nią co tydzień to były wyjątkowe sytuacje.
    Bzdura ,ze podporządkowuje wszystko dziecku, sytuacja z wieczornym wyjściem na festyn wyszła w praniu i myśle ze dużej mierze przyczyniła się do tego babcia. Której nie chciało się brać ze sobą wnuczki ,to wcisnęła ja synowi.
    W końcu ten facet, 24 dni z reszty miesiąca spędza ze swoją dorosła dziewczyna.

    Też trzeba brać pod uwagę ze autorka wątku może mieć trochę krzywe spojrzenie i opisuje to tak żeby było na jej.

    Mój mąż, jak go poznałam tez miał taka zażyłość ze swoją chrześnicą. Ona była najmłodszym dzieckiem jego ciotki ,urodzona dużo później niż 2 jej rodzeństwa taka wódka po latach , teściowa dużo się nią opiekowała u siebie w domu. Ze mój mąż to chrzestny był jak drugi ojciec” to był mega zachęcany do opieki. Mała wiecznie siedziała mu na kolanach. Mieli mega kontakt. Potem po ślubie i narodzinach dziecka trochę ten kontakt się rozluźnił ona tez poszła do przedszkola/szkoły. Ja miała mega kontakt z córka brata w tym samym wieku. I jak mąż przychodził do mnie tez z nami siedziała chodziła na spacery.

    Zreszta ta mała była taka maskotka rodziny ,w domach teściowej i 2 siostry robiła co chciała. Wszyscy mieli już dorosłe dzieci i była mega rozpieszczona.
    A ze moja teściowa i jej druga siostra miały tylko po 1 dziecku i to chłopcy , a najstarsza córka ich 3 siostry miała już 20 lat ,wiec całe dorosłe towarzystwo skupiało się na Agatce. Każdy wiecznie robił jej prezenty bez okazji zabierał wszędzie.
    Pamietam ze tez mnie to irytowało bo 10 osób ( 3 małżeństwa i 4 dorosłych dzieci) trzęsło się nad mała.
    A ze ja miałam z mojej rodziny takie maluchy dzieci ,brata to mnie takie maleńkie dziecko nie rajcowało i nie rozumiałam tego zachwytu nad wszystkimi co jej dostarczy. Miałam swoją ukochana bratanica w tym samym wieku. I w sumie tez ja wychowałam , bo mieszkałam z nimi zaraz po ich ślubie w jednym domu. Gdy ona się urodziła ja skończyłam szkole i 3 miesiące się nią zajmowałam.
    Do dziś mam z nią dużo lepszy kontakt niż jej młodszymi braćmi ,wiec trochę chłopka rozumiem.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 7katipo 06.09.19, 23:14
    Wiesz, ile razy w swojej wypowiedzi użyłaś słowa "mega"?
    Podpowiem Ci. Stanowczo zbyt wiele razy big_grin big_grin
  • piekna_remedios4 06.09.19, 22:02
    I ten bratanek wysyłał wujkowi smsy z tekstami, że go kocha i tęskni a jak się widzieli to spali w jednym łóżku?


    --
    Cien años de soledad
  • basiastel 07.09.19, 12:15
    Nie wiem co mu wysyłał, bo to mnie nie interesuje. W łóżku pewnie nie sypiali, ale chyba zauważyłaś, że tu nie chodzi o regularne sypianie w tym łóżku, tylko dzieciak zasnął w trakcie oglądania meczu, czy czegoś tam. Nie nakręcajcie się, pewnie chłopak oglądał cos z łózka, a bratanica się do niego dołączyła i zasnęła. Trzeba być chorym, by w każdym dorosłym, który śpi ( nawet jednorazowo i przypadkiem ) z dzieckiem, widzieć pedofila.
  • letizia89 06.09.19, 16:56
    Nie sądzę, by mój chłopak był ojcec dziewczynki, raczej obawiam się, że między romans albo flirt między moim chłopakiem narodził się później. I dziękuję, że traktujesz mnie poważnie. To co piszę może brzmieć śmiesznie, ale ja widzę, że tam ich relacje nie są takie normalne. Brat mojego faceta pracuje w nocy i w dzień jest praktycznie nieobecny, to nie musi być romans fizyczny, ale jego żona chyba sobie upatrzyła w moim jakby takiego zamiennika, bo jak męża nie ma, to w weekendy on jakby jej,a w szczególności z tą starszą np. odrabianie lekcji, zabawy (ten mały to jest bardzo za mamą. więc przebywa głównie z żoną brata).
  • basiastel 06.09.19, 17:17
    Nie ma żadnego realnego sygnału, że ci dwoje mają flirt czy romans. Posiadanie telefonu do szwagra jest normalne, normalne jest, że bratanica wysłała z telefonu matki sms do wuja z serduszkami. Zabawa z dziećmi w towarzystwie bratowej nie jest sygnałem ich damsko-męskiej zażyłości. Co Ty sobie kobieto robisz?
  • alpepe 06.09.19, 18:12
    Basiastel, ty, że swoim popieprzonymi relacjami z przeszłości powinnaś się jednak wstrzymać z opiniami, naprawdę.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • basiastel 06.09.19, 18:20
    A jakież to popieprzone relacje pozbawiają mnie prawa do sądów?
  • alpepe 06.09.19, 18:30
    Buahaha, normalnie wyparcie level master, przecież znamy się z innego forum.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • basiastel 06.09.19, 19:52
    No i cóż z tego innego forum wynika, co by mnie pozbawiało prawa oceny sytuacji, nawiasem mówiąc podobnego do oceny sytuacji większości w tym wątku. U nich też zdiagnozujesz wyparcie? Jak chcesz coś pisać, to pisz z sensem.
  • letizia89 06.09.19, 17:00
    Mój facet na wyszedł na moment do kolegi, zostawił telefon więc zaczęłam przeglądać. W sumie od czasu tego zdjęcia z wakacji nie pisała już nic innego z żoną jego brata. Z wcześniejszej historii wynika, że ona (zawsze ona, nigdy jego brat) wysłała mu pare innych fotek z córką lub córką i synem, on zaś odpowiadał zawsze uśmiechem lub serduszkiem. Co o tym sądzicie?
  • bombalska 06.09.19, 17:39
    Wiesz co, czytalam kiedys taka ksiazke o zazdrosci. W sumie wszystko co z niej zapamietalam to to, ze jesli ktos jest zazdrosny i nawet nie wie dlaczego, to w 90% dlatego, ze cos jest na rzeczy. My nie jestesmy w stanie wylapac tak subtelnych sytuacji, jakich ty mozesz swiadkiem typu: na osobnosci chlopak zwaraca sie do ciebie per "kochanie", a przy bratowej oficjalnie po imieniu. Czyli to nie musza byc sytuacje wprost (np. on sie z nia obejmuje), ale sytuacje niewyczuwalne dla osob postronnych. Takie nadmierne zainteresowanie nieswoim dzieckiem tez niewatpliwie budzi zastanowienie. Przy czym jak sama widzisz, wiekszosc na forum i tak to bagatelizuje "bo to sie zdarza i nie musi o niczym swiadczyc". I teraz to, co chce napisac: uwazam, ze nic nie dzieje sie bez przyczyny. Jak odwrocisz sytuacje i zadasz sobie pytanie "Co musialabym czuc, zeby zachowac sie w ten czy inny sposob" to dowiesz sie, co kieruje twoim chlopakiem.
    Bratowa niewatpliwie ma prawo patrzec z uwielbieniem na twojego chlopaka. Kazda matka z miejsca zakochuje sie w facecie, ktory okazuje serce jej dzieciom. Zwlaszcza, jesli w domu malo jest biologicznego taty. Co czuje twoj chlopak do bratowej? Nie wiem. Za malo danych. Jedyne co wiemy to to, ze jest zakochany w bratanicy. Jesli jest jej ojcem, to byloby jak brakujacy puzel w ukladance.
    Jesli masz sie cale zycie wk...c z powodu tej sytuacji, to lepiej sobie odpuscic, zanim popadniesz w paranoje. Szkoda zycia. Wiadomo, ze kazda kobieta chce byc ta najwazniejsza dla swojego mezczyzny. A tak poza tym, jakby sie okazalo, ze mial romans z bratowa i to jest jego dziecko, to dalej z nim bedziesz czy z nim zerwiesz?

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • basiastel 06.09.19, 18:18
    Kobieta jasno pisze, że nie podejrzewa, by dziecko było jej chłopaka, więc po co ją nakręcasz?
    I twoja rada, by przeanalizowała swoje uczucia, to dowie się co kieruje jej chłopakiem jest wyjątkowo głupia, bo jej uczucia są nieadekwatne do sytuacji. To co ona czuje i myśli i co myślą inni jasno widać tu na forum, zarzucając autorce lekką paranoję. Odnoszenie wszystkiego do siebie jest sporym błędem.
  • bombalska 06.09.19, 20:40
    To bylo do autorki, nie do ciebie. Wiec a kysz maszkaro!

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • basiastel 07.09.19, 12:21
    Kolejna paranoiczka.
  • 71tosia 07.09.19, 12:52
    hmm….o rany chyba musze zacząć podjerzewac ze maz ma romans z wlasna siostra bo czesto mowi do niej 'kochanie'. No i chyba normalna nie jestem bo jakos nie zakochiwałam się w facetach którzy okazywali serce mojemu dziecku wink
  • aamarzena 06.09.19, 17:52
    Myślimy ze masz coś nie tak z głową. Mój mąż wysyła zdjecia z wakacji do mojej matki. Myślisz, że mają romans?
    A do mnie czasem szwagier wysyła. Pewnie też mamy romans.
    Aby dopełnić obrazu tej opery mydlanej dodam, że mam numery telefonow do brata mojego męża i tegoż brata ex, do brata i siostry mojego szwagra, do męża tejże siostry, do teścia i tesciowej. Mało tego - co roku wysyłam świąteczne kartki do mego męża ojca kuzyna i jego małżonki.
  • 7katipo 06.09.19, 23:18
    Ja to dopiero jestem wyuzdana. Na potrzeby wysyłania zdjęć z wakacji utworzyłam grupę na messengerze big_grin big_grin big_grin
  • aamarzena 08.09.19, 09:15
    OMG big_grin big_grin
  • jola-kotka 07.09.19, 07:08
    Ze jestes chora i wymagasz pomocy bo kazdy swoj zwiazek wczesniej czy pozniej rozwalisz chorobliwa zazdroscia.
  • agata_abbott 06.09.19, 17:50
    Wlasnie sobie uświadomiłam, ze moja córka czasami koresponduje w podobny sposób ze swoim ulubionym wujkiem (moim bratem) z telefonu mojego męża... co sobie musi o tym myśleć narzeczona mojego brata... big_grin

    --
    teoriachaosu.blog/
  • 3-mamuska 06.09.19, 21:21
    agata_abbott napisała:

    > Wlasnie sobie uświadomiłam, ze moja córka czasami koresponduje w podobny sposób
    > ze swoim ulubionym wujkiem (moim bratem) z telefonu mojego męża... co sobie mu
    > si o tym myśleć narzeczona mojego brata... big_grin
    >

    Oj chłopaki maja romans jak nic.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • jeziorowa 06.09.19, 18:03
    Mój syn ma dwie siostry, więc kiedyś w dorosłości prawdopodobnie będzie miał kilkoro siostrzeńców/siostrzenic. Mam nadzieję, że nigdy nie trafi na kobietę, która będzie zazdrosna o jego relacje z tymi dziećmi ani nie będzie wymyślała, że ma on romans z siostrami/szwagrami/siostrzeńcami. W każdym razie bardzo dobrze, że trafiłam na ten wątek. Gdy dzieci będą troszkę starsze będę musiała je przestrzec także przed takimi chorymi z zazdrości ludźmi i doradzić im, że jedyną możliwością jest ucieczka bez względu na inne przymioty sympatii.
  • triss_merigold6 06.09.19, 18:07
    Pozwól, że zacytuję jeden z poprzednich wpisów:

    Czytałaś poprzedni wątek?

    Bratanica śpiąca w jednym łóżku z wujkiem (mimo, że ma w tym samym domu swój własny pokój i swoje własne łóżko)?
    Bratanica, która nie umie się odkleić od dorosłego mężczyzny przez cały weekend, a on jest tym zachwycony, chociaż teoretycznie miał spędzić czas ze swoją dziewczyną (autorką wątku)?
    Dorosły facet, który całą swoją aktywność w trakcie weekendu u rodziny podporządkowuje bratanicy?
  • alpepe 06.09.19, 18:13
    AmenT

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • sham-anka 07.09.19, 17:18
    yyyyyyyył. słabe to. ale to problemem jest bratanica czy jej mama?
  • m_incubo 06.09.19, 18:22
    Wiesz co, nie wiem jaka jest relacja twojego faceta z bratowa, i to chyba jest najmniej istotne, ale z bratanica moim zdaniem daleko wykracza poza normy. Przeczytałam poprzedni wątek o spaniu dziecka z wujkiem w jednym lozku itp itd. Ja byłabym co najmniej zaniepokojona.
  • 71tosia 06.09.19, 20:24
    a kilkuletnia dziewczynka lgnie do tego wojka-pedofila i wysyla mu serduszka?
    Czy zucasz tak latwo oskazenia także we własnej rodzinie, jezeli twój ojciec lubi twoje dziecko - to co wyciągasz wnioski ze jest pedofilem? Relacje chłopaka z rodzina brata jest ciepla i serdeczna, jaka ma wiele osob w kochających się rodzinach.
  • mid.week 06.09.19, 20:37
    kto wie, może to jedno z tych rozbuchanych seksualnie (przez gender oczywiście) dzieci które potem włażą księżom na kolana i zlizują bitą śmietanę z nóg.
  • bo_gna 07.09.19, 22:55
    Przecież może lgnąć, skoro okazuje jej uczucia, kwestia czy te uczucia są czyste. IMO powinni rodzice/dziadkowie to ukrócić bo dziewczynka zaraz zacznie dojrzewać, może się zakochać, wujek jest młody, ja bym nie ryzykowała.
  • basiastel 08.09.19, 00:25
    nie wierzę, że to czytam
  • memphis90 06.09.19, 21:27
    Ciekawe czy forum tak samo dyszaloby, gdyby to bratanek zasnął na łóżku ciotki...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • pani_tau 06.09.19, 19:17
    No cóż, nie wiem co zrobić. Hasło "przesadzasz" oznacza de facto "daj mi spokój, nie będę z tobą o tym dyskutował, bo uważam, że nie jesteś tego warta".
    Dla mnie sam fakt, że mój partner woli spędzać czas ze swoją kilkuletnią bratanicą niż ze mną byłby jasnym komunikatem mówiącym, że gram w tej orkiestrze piąte skrzypce.
  • 3-mamuska 06.09.19, 20:35
    Daj sobie z nim spokój.
    Bo naprawdę coś ci sadło na głowę, wymyślasz historię, może jeszcze wiesz mała jest jego córka dlatego tak bardzo matka dba o kontakt małej z „wujkiem” i facet spędza z nią dużo czasu podczas gdy ojciec mała trochę zaniedbuje.

    A jak kobieta robiła zdjęcie córce i mężowi to wysłała od nich.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mail-na-gazecie 06.09.19, 21:46
    Uważam, że jeśli tak to odbierasz, to coś jest na rzeczy. Intuicja jest wielkim sprzymierzeńcem i nie możesz tego bagatelizować. Może ta relacja nie jest patologiczna, choć ja również czytałam tamten wątek i spanie wujka i bratanicy w jednym łóżku jest co najmniej dziwne, ale wywołuje Twój niepokój i moim zdaniem słusznie. Nie każdy nadaje się do życia na kupie i dzielenia wszystkim w imię rodziny. Niby dlaczego wszyscy mają się czuć komfortowo a Tobie wmawia się schizy. Dla swojego chłopaka powinnaś być naj, bo to ten etap. Zaufaj swojej intuicji a nie wróżkom z zza siedmiu mórz i odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz ciągle żyć z tą niepewnością. Bo to że komuś taki nietypowy układ by nie przeszkadzał, Tobie może i to jest najważniejsze.
  • jola-kotka 07.09.19, 07:11
    Jesli ona jest chorobliwie zazdrosna to jej intuicja bedzie podpowiadac zawsze to samo niezaleznie czy bedxie to laska z rodziny, kolezanka itd. A to jej zniszczy zycie.
  • ana119 07.09.19, 07:56
    Jej chłopak powinien dążyć do spędzania weekendu razem a nie uciekania dzień wcześniej do rodziny, to jest pokręcone. Jeśli są razem i całe czas spędza z tymi dziećmi to znak że partnerka jest na drugim planie. Wg mnie to znak że wszelkie ważne sprawy będzie konsultować z rodziną a nie z partnerką - patrz ta wizyta w przychodni - co to za wiz o której nie mówi się dziewczynie, z kim to ustalił?
  • ana119 07.09.19, 07:59
    To spanie z bratanica mogło byc bezwiedne ale do cholery ktoś w tej jego rodzinie myśli? Nie było nikogo kto by zwrócił uwagę że tak być nie powinno , bez względu na to ile lat ma dziecko!? Gdzie tu są dziadkowie?
  • ana119 07.09.19, 08:11
    I najważniejsze: wy że sobą rozmawiacie, kłócicie się na różne tematy czy tylko łączy was sfera cielesna? Co na myśli że jest super w ciągu tygodniu? Ile w niedzielę jest czasu spędzonego z dziećmi a ile z tobą?
  • anomalia_pogodowa81 07.09.19, 10:29
    Oni ze sobą nie rozmawiają i nie kłócą, bo ona się go BOI.
    I przypominam, że oni są zaręczeni...
  • letizia89 07.09.19, 11:03
    Jak najbardziej rozmawiamy ze sobą, Mówiłam mu o tym, że on strasznie dużo czasu spędza z bratanicą, ale on powiedział, że to tylko raz na dwa tygodnie i no i ma prawo być stęskniony za nią, bo się widzą rzadko, a my jesteśmy ze sobą razem na codzień. Poza tym on uważa, że nie powinnam mieć pretensji, bo ja moich rodziców widzę prawie codziennie. Tylko że my mieszkamy w jednym mieście i ja często ich widzę np. przez 5-10 minut, wpadnę by np. coś zanieść, w czymś pomóc i wracam do domu. Dla niego to nie obciążenie, nie spędzam np. z moimi siostrzeńcami nie wiadomo ile czasu. Zupełnie inny kaliber.
    Wczoraj mój narzeczony wrócił do domu i wieczorem pisał o 23!!! że ogląda z bratanicą mecz. Czy to normalne? Na szczęście dziś mała spędza czas z rodzicami a jutro jedzie na jakieś zawody więc do 13 ich nie zobaczę. Pytałam też o żonę brata (tak udawałam, że jest mi obojętnie, w sensie co u niej), odpowiedział, że nie wie, bo jej nie widział, jej mąż ma urlop więc spędzają czas razem. Z drugiej strony boję się, że ona tylko tak udaje i przy mężu go unika. Dziś w nocy jej mąż wraca do pracy, a to oznacza, że na noc zostaje sama z dziećmi, to mnie niepokoi, bo on też będzie spał w tym domu. Ta cała sytuacja mnie przerasta, ale ja nie wyobrażam sobie życia bez mojego narzeczonego.
  • basiastel 07.09.19, 11:46
    Słuchaj, jeśli Twój chłopak miał serdeczne relacje z bratanicą zanim się poznaliście, to nie odetnie się od dziewczynki teraz, bo Ty tak chcesz. Byłoby to głupie i okrutne. Nie możesz mu ustawiać relacji z rodziną według swoich wyobrażeń, a to robisz i zatruwasz mu życie. Obawiam się, że z tego powodu wasz związek nie przetrwa, bo nikt nie lubi, by go ktoś ograniczał.
    Ciągle masz paranoje i nimi żyjesz. A to, że chłopak bawił się z dziećmi i wyglądali jak rodzina, a to, że śpi w tym samym domu, albo, że ogląda mecz z bratanicą - co dla Ciebie jest nienormalne, choć dla większości ( w tym chłopaka ) jest normalne. Zawsze się znajdzie coś, bo jesteś chorobliwie zazdrosna. Rozumiem, że żadne argumenty do Ciebie nie dotrą i nikt z osobą o tak zaburzonej psychice nie wytrzyma. Na razie ukrywasz przed chłopakiem to, co na bieżąco dzieje się w Twojej głowie, ale to tylko kwestia czasu. Nie dajesz temu związkowi żadnych szans.
  • 71tosia 07.09.19, 12:42
    co jest nienormalnego w tym ze wojek oglada mecz ze swoja siostrzenica?
    Tak z ciekawości o inne kobiety tez jesteś zazdrosna czy tylko o te bratowa? Zazdrosc jest czesto niszczącym czynnikiem w zyciu i bardzo często wiaze się z niską samoocenę, nie masz z tym czasami problemu? Zastanow się czy przypadkiem zrodel tego uczucia nie ma tobie? Nie musi tak być ale zwykle gdy zazdrość zaczyna niszczyc nasza relacje z kims dobrze przeanalizować trochę glebiej własne uczucia a niz tylko szukac problemu w otoczeniu.
  • 3-mamuska 07.09.19, 13:43
    Sama masz rodzinę pod bokiem a czepiasz się chłopaka.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ana119 07.09.19, 14:01
    Mówiąc o rozmowie mam na myśli własne życie a nie o siostrzenicy. Czy prowadzicie normalne życie gdzie o wszystkim się rozmawia, zwierza, dyskutuje? Takie o swoi życiu? O znajomych kinie czy co tam lubicie
  • 3-mamuska 07.09.19, 13:39
    ana119 napisała:

    > To spanie z bratanica mogło byc bezwiedne ale do cholery ktoś w tej jego rodzin
    > ie myśli? Nie było nikogo kto by zwrócił uwagę że tak być nie powinno , bez wz
    > ględu na to ile lat ma dziecko!? Gdzie tu są dziadkowie?


    Wiesz jesteś chora idź się leczyć.
    Serio, ja jako matka jako siostra i kobieta nie uważam żeby to było coś złego.
    Gdzie są dziadkowie 🤣🤣🤣🤣
    Moja siostra spała z synem naszej siostry ,często się nim opiekowała i tak czasem było ze zasypiali w jednym łóżku.
    Jak się ma normalne stosunki to nikt nie sieje paniki.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ana119 07.09.19, 13:58
    Ty jesteś lata świetlne od zdrowego rozsądku. Znam matkę która podczas nieobecności męża pozwalala spać w łóżku swojemu synowi. Wyszło to podczas warsztatów w luźnej rozmowie z psychologiem. Później podziękowała za uwagę więc nie mów że takie zachowane zarezerwowane dla dorosłych nie pozostawia śladu w psychice dziecka, tu też nie wiadomo jaka rolę spełnia ojciec i dlatego tak lgnie do wujka. Normalnie dziadkowie no to wyłapali, u mnie tak w domu było że pewnych zachowań nie akceptowano. Ale tu potrzeba mądrego dorosłego a nie wychowania bezstresowego gdzie wszystko jest dopuszczalne i niczemu nie służy
  • 3-mamuska 07.09.19, 14:22
    ana119 napisała:

    > Ty jesteś lata świetlne od zdrowego rozsądku. Znam matkę która podczas nieobecn
    > ości męża pozwalala spać w łóżku swojemu synowi. Wyszło to podczas warsztatów w
    > luźnej rozmowie z psychologiem. Później podziękowała za uwagę więc nie mów że
    > takie zachowane zarezerwowane dla dorosłych nie pozostawia śladu w psychice dzi
    > ecka, tu też nie wiadomo jaka rolę spełnia ojciec i dlatego tak lgnie do wujka.
    > Normalnie dziadkowie no to wyłapali, u mnie tak w domu było że pewnych zachowa
    > ń nie akceptowano. Ale tu potrzeba mądrego dorosłego a nie wychowania bezstreso
    > wego gdzie wszystko jest dopuszczalne i niczemu nie służy

    Lata świetlne to są psychologowie po starej szkole.
    Jakie zachowanie przepraszam? Spanie obok siebie?
    Co niby zostawia taki ślad w psychice? Dziecko samo wyrasta z takich zachowań. I TAM WUJEK JEJ NIE POZWOLIŁ , ona zasnęła ,nikt jej nie mówił idź spać z wujkiem ,bo jest sam nie ma z nim jego dziewczyny
    , ani tez nikt jej nie zachęcał. I co niby wyszło w tej rozmowy z psychologiem ,co jest niszczącego w dziecięcej psychice spanie z własna mama? Wyśmiała bym go po prostu.
    A co jak rodziny śpią razem ,bo są na wyjazdach w namiotach ,czy upchnięci podczas krótkich pobytów u rodziny i z braku miejsca?

    Znaczy ze u ciebie w domu był rygor ,bo ktoś miał złe doświadczania w życiu. Jak moja matka we wszystkim widziała złe podteksty ,okazało się ze była molestowana.
    Ona się czepiła ze roczniak był nago i nie był natychmiast ubierany. I wiele innych rzeczy. Gola pupa u kilku miesięcznego dziecka wywoływała u niej niemalże histerie , myśleliśmy ze to przez schizę z bieganiem do kościołem. A potem wyszło dlaczego. Pamietam to jak dziś „czemu to dziecko znowu z gola dupa”.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ana119 07.09.19, 19:05
    No patrz życie nie składa się z samych dobrych doświadczeń. Moje babki były mądre bo przyszło mi żyć w różnych warunkach, potrafiły o tym mówić. A ty pomijasz aspekt relacji wijek-bratanica bez refleksji. Wg mnie coś jest na rzeczy z jej ojcem, może w jakiś sposób nie sprawdza się jako ojciec ( śpi w porze obiadu a potem potrafi zająć się rodzina?, Może przyjął pozę umęczonego żywiciela rodziny? Tego autorka nie wyjaśnia ale może brak tam dobrych relacji z dziećmi bo dziecko drugie wisi ciągle na matce) Stąd szukanie poklasku u innego dorosłego mężczyzny. Coś jest nie tak z tym dzieckiem
  • 71tosia 07.09.19, 19:40
    z toba jest cos nie tak. Naprawde nigdy nie spotkalas się z tym ze dzieci maja bliskie i serdeczne relacja z wojkiem, ciocia czy przjaciólmi rodzicow?
  • ana119 07.09.19, 21:17
    Potrafisz czytać ze zrozumieniem?
  • 3-mamuska 07.09.19, 22:23
    ana119 napisała:

    > No patrz życie nie składa się z samych dobrych doświadczeń. Moje babki były mąd
    > re bo przyszło mi żyć w różnych warunkach, potrafiły o tym mówić. A ty pomijasz
    > aspekt relacji wijek-bratanica bez refleksji. Wg mnie coś jest na rzeczy z jej
    > ojcem, może w jakiś sposób nie sprawdza się jako ojciec ( śpi w porze obiadu a
    > potem potrafi zająć się rodzina?, Może przyjął pozę umęczonego żywiciela rodzi
    > ny? Tego autorka nie wyjaśnia ale może brak tam dobrych relacji z dziećmi bo dz
    > iecko drugie wisi ciągle na matce) Stąd szukanie poklasku u innego dorosłego mę
    > żczyzny. Coś jest nie tak z tym dzieckiem


    Teraz zupełnie zmieniłaś front. Już nie wujek jest be a tato dziewczynki . Tak widzę ze ludzie mają problemy emocjonalne ty i panna wujka.

    Czyżbym trafiła w samo sedno? Ze rodzinka twoja miała pedofilii w rodzinie.
    Czyli rodzinka przekazała ci strach przez bliskimi relacjami w rodzinie.

    Nie podchodzę bez refleksji ,bo takie same relacje ja miałam z bratanica ,a mąż ze swoją kuzynką zresztą cała rodzina się and nią trzęsła.. myśle ze byłoby podobnie tyle ze wyjechaliśmy i kontakt fizyczny się urwał.
    Ba mój młody czasem zasypia u mnie w łóżku, dzięki Bogu mąż nie uważa ze dzieciaka molestuje.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ana119 08.09.19, 08:09
    Pedofile w rodzinie? Kobieto jest jeszcze coś pomiędzy. Twoja rodzina była ułomna i takich rzeczy nie wychwytywała więc ty też nie potrafisz, nie rozmawialiście o różnych postawach spolecznych. Wiesz skąd się biorze określenie "stara malutka"? Z tego że ktoś ubiera dziecko w nienaturalne ramki zachowań, nie adekwatne do wieku a w wątku jest odmienny przykład bo fiksacji na punkcie dorosłego, powinna być równowaga że z rówieśnikami i z dorosłymi potrafi dobrze się bawić. Wg mnie coś jest na rzeczy że to dziecko silne dąży do relacji z wujkiem, może nie ma rówieśników a może ojciec nie sprawdza się w roli
  • 71tosia 08.09.19, 10:38
    fiksacja dziecka na punkcie dorosłego? Bo dziecko cieszy się ze spotkania z wujkiem gdy ten odwiedza dom rodzinny 1-2 razy w miesiącu i wyslalo mi zdjęcia swoje i brata z wakacji okraszone serduszkami?
  • ana119 08.09.19, 12:07
    Nic nie wiemy jak ta niedziela wygląda, czy chłopak wychodzi po dziewczynę na dworzec, razem idą do znajomych, sprzątają po obiedzie itp wiemy tylko to że chłopak bawi się z dziewczynką. Jakby to robił non stop co niedzielę to co to za związek? To jakby pójść na imprezę z chłopskim i ten siada koło kogoś innego, dogląda i bawi cały wieczór. No bomba
  • 3-mamuska 08.09.19, 12:17
    ana119 napisała:

    > Nic nie wiemy jak ta niedziela wygląda, czy chłopak wychodzi po dziewczynę na d
    > worzec, razem idą do znajomych, sprzątają po obiedzie itp wiemy tylko to że chł
    > opak bawi się z dziewczynką. Jakby to robił non stop co niedzielę to co to za z
    > wiązek? To jakby pójść na imprezę z chłopskim i ten siada koło kogoś innego, do
    > gląda i bawi cały wieczór. No bomba

    Następna co się od faceta odkleić nie może.
    Facet ma siedzieć i patrzeć w oczy ,trzymać za rączkę. Bo inaczej księżniczka czyje się samotna To dopiero chore zachowanie. Widzę jak ci rodzinka relacje i ocenę sytuacji spaprała.

    Zrozum ze relacje dorosły dziecko, a dorosły dorosły to są dwie różne sprawy.
    Tym bardziej ze oni pewnie długo ze sobą mieszkali zżyli się a teraz widują się sporadycznie. Wiec dziecko tęskni.
    A 26 dni w miesiącu para spędzają czas sam na sam.
    I myśle ze ona po prostu po tym wspólnym czasie w mieście ,u niego w domu nie umie się odnaleźć bez jego ciągłej uwagi. A to objaw zaburzenia z jej strony. Bo zna już jego rodzine, wiec powinna umieć odnaleźć się w gronie jego rodziny i czuć się swobodnie.

    Facet pewnie nawet na piwo z kumplami nie pójdzie bo księżniczka nie wie co ma ze sobą zrobić.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 3-mamuska 08.09.19, 12:07
    71tosia napisała:

    > fiksacja dziecka na punkcie dorosłego? Bo dziecko cieszy się ze spotkania z wuj
    > kiem gdy ten odwiedza dom rodzinny 1-2 razy w miesiącu i wyslalo mi zdjęcia
    > swoje i brata z wakacji okraszone serduszkami?

    No wiesz , niedojrzała narzeczona widzi ze jest za blisko, sama latając codziennie do rodziny to już od razu roją się w głowie chore historie.




    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • basiastel 08.09.19, 11:27
    A skąd wiesz, że dziecko nie ma kontaktów z rówieśnikami? Wujek raz na kilka tygodni przyjeżdża i mała się cieszy, obejrzy z nim wieczorem mecz, to zaraz fiksacja? Chore to.
  • 3-mamuska 08.09.19, 12:02
    ana119 napisała:

    > Pedofile w rodzinie? Kobieto jest jeszcze coś pomiędzy. Twoja rodzina była ułom
    > na i takich rzeczy nie wychwytywała więc ty też nie potrafisz, nie rozmawialiśc
    > ie o różnych postawach spolecznych. Wiesz skąd się biorze określenie "stara mal
    > utka"? Z tego że ktoś ubiera dziecko w nienaturalne ramki zachowań, nie adekwat
    > ne do wieku a w wątku jest odmienny przykład bo fiksacji na punkcie dorosłego,
    > powinna być równowaga że z rówieśnikami i z dorosłymi potrafi dobrze się bawić.
    > Wg mnie coś jest na rzeczy że to dziecko silne dąży do relacji z wujkiem, może
    > nie ma rówieśników a może ojciec nie sprawdza się w roli

    Idź się leczyć bo widzę ,ze rodzina ci niezłe bagno w głowie zrobiła.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ana119 09.09.19, 07:18
    Tia poczekam na twoje wyleczenie żebyś bez wulgarności i agresji potrafiła rozmawiać, jak cię przestanie zalewać to może będzie miejsce na treść
  • 3-mamuska 09.09.19, 21:01
    ana119 napisała:

    > Tia poczekam na twoje wyleczenie żebyś bez wulgarności i agresji potrafiła roz
    > mawiać, jak cię przestanie zalewać to może będzie miejsce na treść

    Jaka agresja i wulgarność 🤣🤣🤣🤣🤣 pokaz mi wulgarne słowo? I tak rodzinka ci zgotowała bagno w głowie tylko tego nie widzisz.
    Jezusie słodki tak idź się leczyć bo naprawdę masz jakieś chore wizje.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • basiastel 08.09.19, 11:36
    A co takiego nie tak jest z tym dzieckiem? Że lubi uwagę jak każde dziecko i w czasie, gdy ojciec śpi, spędza czas z wujkiem, gdy się pojawi czasem? Kolejna paranoiczka.
  • ana119 08.09.19, 11:55
    A tu skąd wiesz czy ten ojciec umie przebywać z dziećmi?
  • basiastel 08.09.19, 13:09
    To zdecyduj się, czy ojciec nienormalny czy dziecko, bo się motasz i głupoty wypisujesz.
  • 71tosia 07.09.19, 14:44
    'jakie znowu zachowane zarezerwowane dla dorosłych'???? To ze dziecko zasypia czasami u boku mamy? Problemem może było by gdyby sypianie kilkuletniego dziecka z rodzicem stało się codzienny nawykiem ale sytuacja ze czasami dziecko zasypia u boku rodzica jest jak najbardziej normalna.
  • basiastel 08.09.19, 13:07
    Obawiam się, że lata świetlne od zdrowego rozsądku jesteś Ty i Twoja zaburzona emocjonalnie i intelektualnie rodzina. Prawdopodobnie w domu panował chory terror i chłód emocjonalny i uważasz to za normę.
  • 3-mamuska 07.09.19, 13:34
    ana119 napisała:

    > Jej chłopak powinien dążyć do spędzania weekendu razem a nie uciekania dzień wc
    > ześniej do rodziny, to jest pokręcone. Jeśli są razem i całe czas spędza z tymi
    > dziećmi to znak że partnerka jest na drugim planie. Wg mnie to znak że wszelki
    > e ważne sprawy będzie konsultować z rodziną a nie z partnerką - patrz ta wizyta
    > w przychodni - co to za wiz o której nie mówi się dziewczynie, z kim to ustali
    > ł?

    Ojp serio nigdy nie spędzasz czasu tylko ze swoją rodzina bez partnera?
    Oni są razem codziennie.
    Spędzają każdy inny weekend sami.
    Ciekawe czy ona nie spotyka się z rodzina kilka razy w tygodniu.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 71tosia 07.09.19, 12:33
    taa intuicja jest wielkim sprzymierzeńcem zwlaszcza u osoby z komplesem Otella? Skrzywdzone, molestowane dziecko nie reaguje z enetuzjazmem na widok krzywdziciela, jest zamknięte, unika kontaktu etc., każdy psycholog to powie Nic takiego nie ma w tym wypadku miejsca, wiec skad te domysły?
    Wśród znajomych mam taka stutuacje- cholopak ok 30 zajmuje się siostrzenicami kilka razy w tygodniu, odbiera z przedszkola, myje, czyta bajki, układa do snu, dziewczynki go uwielbiają- matka dziewczynek ma prace która wiaze się z czestymi wyjazdami, tatuś dziewczynek zalozyl sobie nowa rodzine i przestal uczestniczyć w zyciu dzieci. I co mamy podejrzewać ze chlopak jest pedofilem czy może ze ma tyle poczucia odpowiedzialnosci, ze wie ze siostra i dzieci sobie bez niego nie poradza? Na szczęście chlopok ma dziewczyne która rozumie sytuacje i go wspiera zamiast podjrzewac o pedofilie.
  • 3-mamuska 07.09.19, 13:59
    W dużej mierze nakręciły ja kobiety z poprzedniego wątku, oburzając się ze spanie z dzieckiem jest chore i napewno on coś z mała ma i napewno ja molestuje.
    Ciekawe jakby to była kobieta i jej facet by tu napisał ze ona z siostrzeńcami ( chłopak/dziewczynka) śpią w jednym łóżku.

    Ja myśle ze młoda zasnęła u niego, on grając dalej/ oglądając tez usnął.
    Może nawet myślał ze przeniesie młoda jak skończy ale mu się zasnęło.

    Pisałam już ze jeśli to taki dom , ze razem mieszkają i jak mała się urodziła to on zapewne jeszcze w tym domu mieszkał , zżył się z mała bo PENWIE się nią opiekował. Byli blisko przez 2-5 lat potem on wyjechał ale tęskni za dzieckiem do którego się przywiązał.

    Poczytacie sobie wątek o odejściu i porzuceniu nieswojego niebiologicznego dziecka, po rozwodzie z niewinna żona.
    Ile to kobiet miało za złe facetowi ,ze po kilku latach życia z dzieckiem nie pokochał go i zostawił z dnia na dzień.
    Czyli która reakcja jest dobra?
    Sama widuje rodzine niemal codziennie po co chodzi pomagać? Niech spędza czas z facetem. Nie odcięła pępowiny?




    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • bo_gna 07.09.19, 22:06
    Widać autorki poprzednich komentarzy mają duże zaufanie do mężczyzn, niestety ich konstrukcja jest zwykle banalna, więc brnięcie w spanie z bratanicą i dostawanie smsów z wyznaniami miłości traktowałabym podejrzliwie. Bratanica nie musiała być molestowana itd. ale że facetowi to się podoba to podejrzane. Mną żaden wujek się tak nie interesował i nie pozwolę aby moją córką w taki sposób się interesował, bo po prostu nie mam zaufania do takich bezinteresownych zachowań na dłuższą metę u mężczyn. To nie jest jeszcze Twój mąż więc możesz uciekać i nie bawić się w śledztwo, możliwe, że w tym akurat przypadku wszystko jest ok i to taki dobry misiu. Ale jeśli masz podejrzenia to może jednak jest coś na rzeczy. Jesli nie chcesz odejść (bo nie ma w zasięgu lepszych portek) to czekaj na twarde dowody, albo po prostu przekonaj się za jakiś czas, że na dłużą metę taki rodzinny wujek w roli partnera ci nie odpowiada i kończ zabawę. Dla mnie nie masz żadnych dowodów na romans z bratową, wygląda na to, że po prostu dziecko pisało z jej telefonu.
  • 71tosia 08.09.19, 00:15
    "bo po prostu nie mam zaufania do takich bezinteresownych zachowań na dłuższą metę u mężczyn." - idąc dalej jeżeli kobieta przywiaze się do dzieci partnera to jest to normalne ale facet ktory okazuje uczucia dzieciom partnerki to pewnie zboczeniec. W końcu tylko kobiety sa zdolne do bezinteresowanych uczuc wobec ''obcych'' dzieci, nieprawdaż?
  • bo_gna 08.09.19, 11:00
    zależy jak te uczucia się objawiają, niestety granica jest płynna, na kobiety też trzeba uważać niestety
  • basiastel 08.09.19, 13:20
    pewnie, na zwierzęta też i bakterie, przede wszystkim uważać na bakterie
  • 71tosia 08.09.19, 15:35
    na co trzeba uwazac? Na to ze dzieci okazując radość widzac wujka lub ciocie????? I ze wujek lubi dzieci swojego rodzeństwa? Jakos do tej pory mi się wydawalo ze niepokoj powinien wzbudzać strach dziecka i niechęć dorosłego wobec dziecka?
  • mama_duzych_dzieci 09.09.19, 20:45
    nie wyobrażam sobie żeby moje kilkuletnie dziecko, które uwielbia wujka poszło spać z nim do łóżka !!!!!!!!!!!!!!
    Gdyby wujek chciał danego dnia poczytać dziecku bajka, w jej własnym łóżku to co innego, a wujek który przyjechał w odwiedziny ma spać u siebie i basta.
  • 3-mamuska 09.09.19, 20:53
    mama_duzych_dzieci napisała:

    > nie wyobrażam sobie żeby moje kilkuletnie dziecko, które uwielbia wujka poszło
    > spać z nim do łóżka !!!!!!!!!!!!!!
    > Gdyby wujek chciał danego dnia poczytać dziecku bajka, w jej własnym łóżku to c
    > o innego, a wujek który przyjechał w odwiedziny ma spać u siebie i basta.

    Następna która sobie dopowiedziała.
    Ona była u wujka grali na konsoli/oglądali mecz.
    Młoda padła ,wujek może nie miał siły jej wynieść do jej pokoju bo musiałby pokonać schody, może bal się ze młoda upuści ,albo zasnął w trakcie dalszego oglądania.
    Mój mąż często zasypia na kanapie z psem obok podczas oglądania filmu.
    Jeśli w domu u rodziców mieszkają jakby 3 rodziny mogło nie być dodatkowego pokoju żeby wujek wyniósł się z własnego łóżka.

    Gdyby mój syn 12 latek zasnął z moja siostra w jednym łóżku ,w takiej sytuacji nic bym nie powiedziała.
    Facet zapewne traktuje dziewczynkę jak siostrę córkę ,wiec nawet nie pomyślał ze ktoś wyskoczy z pretensjami.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 3-mamuska 09.09.19, 20:58
    bo_gna napisała:

    > zależy jak te uczucia się objawiają, niestety granica jest płynna, na kobiety t
    > eż trzeba uważać niestety


    To ja ci mogę tylko współczuć.

    I umiem wyczuć granice bo pomieszkiwali u nas obcy faceci ( nie mieli się gdzie podziać) i polowałam dzieci ich przestrzeni prywatnej.
    Akurat tu facetowi się nic nie podoba. Po prostu lubi/kocha młoda jak córkę/siostrę i czerpie pewną przyjemność z przebywaniem z dzieckiem, jak dorośli uczuciowo związani z dzieckiem. Jak matka,ojciec, babcia ,dziadek, wujek ,ciocia. Zwłaszcza jeśli brali udział w opiece nad dzieckiem od narodzin.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka