Dodaj do ulubionych

Mój kot mnie bije

06.09.19, 13:47
Przychodzi żeby go pogłaskać a potem nagle jak mnie nie pacnie na odlew! A potem się myje jak gdyby nigdy nic. Mydlicie, że jest zaburzony?
Edytor zaawansowany
  • tol8 06.09.19, 13:50
    Myślimy, że byłby dobrą ematką.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • profes79 06.09.19, 13:54
    Pomyśl, czy np. głaszcząc go w jakiś sposób go nie urażasz (bo np. ma jakąś niewidoczną na pierwszy rzut oka ranę/uraz) albo głaszczesz go w sposób, jaki mu sie nie podoba smile

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • mamtrzykoty 06.09.19, 13:54
    Nie.
    Myślimy że albo go źle głaszczesz po prostu, dotykasz tam, gdzie on nie lubi, albo go boli coś tam, gdzie akurat pogłaskałaś - sprawdź.
  • argentea 06.09.19, 13:56
    Myślicie smile
  • pani_tau 06.09.19, 14:04
    Kot koleżanki to był zanurzony: przychodził po głaski, żeby znienacka wbić mi zęby w dłoń między kciukiem a palcem wskazującym. Koleżanka chyba nie lepsza, bo usiłowała mi wmówić, że wszystkie koty tak mają. No akurat miałam kontakt przynajmniej z dwudziestoma i żaden mi takich numerów nie robił.
    Jeśli cię paca bez pazurów to zapewne coś mu nie pasuje. Przyuwaz gdzie go miziasz w chwili gdy następuje "atak".Nie ma tam jakiegoś zgrubienia czy coś?
  • bialeem 06.09.19, 15:20
    Młode tak mają bardzo często, niektóre starsze też. Zwykle to oznacza koniec zabawy albo wręcz nadmierne rozochocenie. Zależy od kota, ale nie jest nietypowe.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • aerra 06.09.19, 18:44
    Młode tak mają, bo w ten sposób się uczą między sobą zachowań i tego, że gryzienie boli - starszy kot nie powinien tak robić, a jak robi to znaczy, że prawdopodobnie zawalono socjalizację, czy za wcześnie odseparowano kociaka od matki i rodzeństwa.
    Przy dzikich/półdzikich kotach (czyli tam gdzie w większości przypadków można spokojnie założyć, że wystąpiły oba punkty) to owszem, prawie norma.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • sylwester.z.kolonii 07.09.19, 23:26
    Dziki to np. serwal?
  • kanga_roo 06.09.19, 14:06
    strefy głaskania:
    www.latajaca-holera.pl/forum/printview.php?t=508&start=5820
  • chatgris01 06.09.19, 14:26
    Ale to zależy od konkretnego kota. Niektóre same wywalają brzuchol do głasków, inne nie dadzą dotknąć, to samo z ogonem, łapkami czy głową. Trzeba podchodzić indywidualnie wink

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • bialeem 06.09.19, 15:22
    Nawet te, które wystawiają brzuch do głaskania zwykle trzymają się zasady trzech głasków po brzuchu. Pierwszy - tak mi dobrze, tak mi rób, drugi - przestaje mi się to podobać, trzeci - sss (bajka o wężu) i ugryź.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • aerra 06.09.19, 18:41
    Nie smile
    Pierwsze co robi jeden z moich kotów jak mamy gości jak ci goście usiądą, to wywalenie się obok brzuchem do góry i czekanie na głaski. Zachowuje się pod tym względem jak kocia wersja goldena.
    Drugi jest bardziej wstrzemięźliwy, dopiero po godzinie wlezie komuś na kolana.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • dziennik-niecodziennik 08.09.19, 10:49
    No jednak nie smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • argentea 06.09.19, 14:32
    No właśnie głównie głaskam go w strefie "Super" i "Może być". A strefa "Potnę cię"nie wzbudza agresji.
  • bei 06.09.19, 14:41
    My tez mamy taką kicię, i od 15 lat nie nauczyła nas, o co chodzi. Bo setki razy uwielbia by głaskać ją po karku, głowie-za uszkami, głaskać po łapkach- nawet je nadstawia, i można zarobić- tzn, złe napisałam, nasz tylko straszy- wyhamowuje. Potrafi tez straszyć za nieglaskanie. To jest kot ogrodowy, po wielu latach udało się ja wysterylizować, baliśmy się jej narazić😉
  • jak_matrioszka 06.09.19, 17:28
    Mój kot ma tylko dwie strefy: 1. Super i 2. Wole troche w prawo/lewo/góre/dół smile Przy czym pierwsza strefa to jakieś 99% powierzchni kota big_grin
    Przychylam sie do zdania, że głaskasz nie tam gdzie kotu indywidualnie sie podoba, lub z nieprawidłowa moca nacisku. Bardzo Cie kocha, wiec pacniecie bez pazurków, a potem wygładza futro, czyli mówi "oj, głupio wyszło, zapomnijmy o tym" wink
  • asia_i_p 06.09.19, 18:34
    https://cdn.playbuzz.com/cdn/364976b2-fe16-4e31-a82d-2ac28aef0809/7bbebf5f-58b4-4a9d-8185-82545449da33.jpg


    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • pitupitt 10.09.19, 14:12
    www.google.com/amp/s/m.demotywatory.pl/amp/4689689
    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • chatgris01 06.09.19, 14:07
    Może w pewnym momencie jest zbyt przebodźcowany, dotyk staje się dla niego nieprzyjemny, więc się broni. Obserwujesz zachowanie? Zwykle wcześniej widać znaki (uszy w "samolot", machanie końcówką ogona) felines.pl/zachowania-agresywne-u-kotow-skad-sie-biora-reagowac/


    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 1matka-polka 06.09.19, 14:07
    Koty mają głębokie zaburzenia osobowości. Możesz mu oddać kapciem albo olać, zależy na czym ci zależy.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • pasquda77 06.09.19, 14:20
    Moja nie lubi głaskania po tyłku , klepać i owszem mogę , lubi ale jeśli się zapędzę z głaskami to szczerzy zęba , jednego mimo że ma kompletne uzębienie 😂
  • 1matka-polka 06.09.19, 14:31
    Mój siada w wąskim przejściu i wali łapą, kiedy się koło niego za blisko przechodzi 8/

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • argentea 06.09.19, 16:12
    smile)))))
  • konsta-is-me 06.09.19, 15:15
    big_grin
  • 1matka-polka 06.09.19, 15:45
    big_grin

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • aerra 06.09.19, 14:50
    Głaszczesz w sposób albo w miejscu jakie mu się nie podoba z jakiegoś względu.



    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • iimpala 06.09.19, 14:55
    mam 2 koty i jeden z nich taki własnie jest. Czy raczej był - zmienil sie z czasem.
    Kot półdziki, od kotki żyjącej dziko. Takie koty nie są do końca udomowione, zsocjalizowanie i wymagają innego traktowania.
    Kota trzeba obserwować bo zawsze wcześniej pokazuje, że ma dosyć glaskania.
    Poczytaj o mowie ciała kota.
    To wcale nie znaczy, ze nie lubi pieszczot. Mój kot bardzo lubi ale na swoich zasadach. Wtedy kiedy on chce i tak długo, jak on chce. Sam przychodzi na głaskanie i sam pokazuje, kiedy ma dośc.
    Drugiego kota można głaskać do woli - ale po brzuchu też nigdy. Niemniej wtedy albo ucieka, albo delikatnie tylko dotknie zębami mojej reki. Nigdy nie skaleczył do krwi. W przeciwieństwie do pierwszego - dopóki nie nauczyłam się rozpoznawać jego mowy.
  • argentea 06.09.19, 16:13
    Rozumiem, że może mieć dość, ale bić rękę, która karmi?
  • jak_matrioszka 06.09.19, 17:33
    Wolisz żeby pacnał reke która karmi, czy głebokim basem oznajmił "przestań, prosze"? 😂 Ja już wole jak kot po kociemu sygnalizuje, bo jak zacznie z nienacka gadać, to jeszcze minizawału dostane z zaskoczenia 😉
  • piataziuta 06.09.19, 15:52
    Oczywiście, że jest zaburzony.
    Jak nic borderline.
  • boogiecat 07.09.19, 00:01
    Czemu obrazasz obcego kota? 😀
    Podwojne standardy! Twoja kolezanka, matka polka tez oczywiscie twierdzi, ze zaburzenia, dlaczego mnie to nie dziwi?
    Eh Ziuta, zawiodlas mnie
    Moim zdaniem, kot jest bardzo dojrzaly i jasno oraz bez agresji wyznacza swoje granice, ale forum oczywiscie wie swoje.
    Biedny kot!

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 07.09.19, 09:05
    Ciiiichoo, eliminuję konkurencję.
  • 1matka-polka 07.09.19, 14:48
    Moj kot zmienia osobowosc co tydzien, raz miauczy raz nie miauczy, raz gryzie, raz drapie, raz sie nie boi i chodzi po blataxh, raz od razu ucieka. Raz spi w dxien, raz w nocy. Czasem pije z kranu czasem z miski albo kałuzy. I tak od roku, od kiedy go mamy. Czyli albo zaburzony albo dopiero odkrywa swoje ja, bo dorastal stlamszony, w patologicznych warunkach albo po trochu wszystkiego.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • piataziuta 07.09.19, 22:16
    A nie myślałaś, żeby podawać mu psychotropy w karmie, albo chociaż zapisać go na terapię?
    Najlepiej do snakelilith - to specjalistka od tego typu zaburzeń.
  • 1matka-polka 08.09.19, 09:52
    Nie trzeba, kot jest coraz mniej szurniety. Schudł kilogram z 7 na 6 kg. Daja sie nosic mojej corce. Juz nie warczy i nie syczy na nas. Prawie mozna go miąchac po brzuchu. Probuje nawet mruczec. Ciekawa jestem, czy kiedys zacznie nas ugniatac...

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • szafireczek 06.09.19, 15:58
    Koci multitasking?
  • chatgris01 06.09.19, 16:07
    https://data3.cupsell.pl/upload/generator/178713/640x420/3070894_print_1.png?resize=max_sizes&key=55f9a22768eed085006592c1174c0235


    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • argentea 06.09.19, 16:11
    "Czasem miąchaj, czasem nie miąchaj" - to pewnie o to mu chodzi.
  • aerra 06.09.19, 17:27
    Moje koty najwyraźniej nie czytały tej instrukcji, bo standardowo rozwalają się czterema kółkami do góry i wystawiają brzuch do drapania. A jeden jak przestaję drapać a on chce jeszcze to łapie łapami moją rękę i ją przyciąga do siebie wink

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • bergamotka77 06.09.19, 17:37
    😅😂🤣 Sorry tytul mnie rozbawił. Kota do uśpienia. No co, tak byscie doradzaly gdyby pies was gryzl...

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • m_incubo 06.09.19, 18:53
    Mój też mnie leje. Jak są okresy że długo mnie nie ma w domu i większość dnia jest sam, obrywam lapą i wbija mi zęby w lydke. Zazwyczaj z rana, jak widzi że biorę torebkę i wychodzę smile
  • klamkas 06.09.19, 18:56
    Ja mam takiego rozbójnika, co wgryza i wbija się pazurami w rękę, która miącha. Gdzieś kiedyś czytałam, że to wina konstrukcji kociego mózgu - ośrodek przyjemności, jest prawie tam gdzie ośrodek agresji, więc jak się przebodźcuje przyjemnością, to samo mu się przełącza.

    Mój kot nie daje wcześniej sygnałów oznaczających agresję (typu położone uszy, ruch ogona), nauczyłam się, że jest taki poziom rozmruczenia, który trzeba przerwać, bo skończy się atakiem.
  • iimpala 07.09.19, 00:29
    >nauczyłam się, że jest taki poziom rozmruczenia, który trzeba przerwać, bo skończy się atakiem.

    czyli jednak daje znak i wiesz, kiedy ma dość....
    Każdy kot jest inny. Moj czasem macha (charakterystycznie) ogonem, czasem jednak nie ale zrobi jakis ruch głową i wiem, że musze natychmiast cofnąc rękę. Albo leciec po plaster.
  • chlodne_dlonie 06.09.19, 19:01
    Osz kurczę..im więcej takich historii poznaję, tym bardziej 'psia' jestem' wink
    No i królicza, przede wszystkim big_grin


    --
    Together is me
    Only me

    And now, weak or strong, I can only go
    And I believe that there are flowers yet to be opened in the world
    Even if I feel something in me died
  • bergamotka77 06.09.19, 20:53
    Też wolę psy.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • iimpala 07.09.19, 00:31
    >Też wolę psy.

    no ale z psami trzeba wychodzic na spacer. Leje, wieje, mróz - zawsze.
    I pies źle znosi samotnosć (kiedy jestem w pracy), w przeciwieństwie do kota.
    Miałam i psy i koty więc wiem jak to jest, i z jednymi, i z drugimi.
  • bergamotka77 07.09.19, 00:54
    No ale to zaleta.To dla zdrowia. Kot nie potrzebuje człowieka, robi mu laskę, ze w ogóle jest i czeka na hołdy. Pies ma inaczej. Koty lubią znerwicowane pesymistki a psy wyluzowane optymistki.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bialeem 07.09.19, 02:01
    To wyluzowane optymistki potrzebują wiecznego towarzystwa, które bardzo wyraźnie pokazuje, że się cieszy na ich widok, bo... są bardzo wyluzowane i optymistyczne, a nie łaknące miłości i towarzystwa? Oksmile
    A kociary są znerwicowane (bo koty tak kochają gwałtowność) i pesymistyczne, bo lubią towarzystwo spokojnych, niewymagających uwagi indywidualistów?
    Acha.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • kosheen4 07.09.19, 10:59
    > Kot nie potrzebuje człowieka, robi mu laskę, ze w ogóle jest i czeka na hołdy

    ehe... znasz kocią psychikę ze źródeł lepszych niż stereotypowe memy o "kocich władcach"?
    znasz psy z lepszych źródeł niż śmieszne filmiki na youtube?
    bo jakoś nie wygląda.
    towarzystwa potrzebują i psy i koty, a teoria o tym kto kogo potrzebuje nadaje się głównie do wyszydzenia w wolnej chwili.
    żeby nie było - jestem zapiekłym psiarzem. życie ułożyło się tak, że aktualnie mam dwa koty i trzeciego w perspektywie. im dłużej je mam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że teksty o kociej supremacji to subiektywne bredzenie.

    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • bergamotka77 08.09.19, 02:39
    Wychowywałam sie z psami od wczesnego dzieciństwa i przez 25 lat mialam z 5 psów, ktorym towarzyszylam do konca życia wiec nie pieprz, ze nie znam psów.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kosheen4 08.09.19, 10:41
    jak na razie to ty pieprzysz jakieś teorie o tym, że

    > Kot nie potrzebuje człowieka, robi mu laskę, ze w ogóle jest i czeka na hołdy.
    > Pies ma inaczej. Koty lubią znerwicowane pesymistki a psy wyluzowane optymistki.

    > mialam z 5 psów, ktorym towarzyszylam do konca życia wiec nie pieprz, ze nie znam psów.

    wow, uszanowanko, wow. pięć psów. imponująca grupa porównawcza. Coppinger by się uśmiał big_grin


    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • konsta-is-me 07.09.19, 02:52
    Tez mnie zawsze fascynuje co ludzie widza w kotach.
  • lumeria 06.09.19, 19:18
    Pacnie z pazurkami, czy tylko poduszeczkami?

    Jak tylko poduszeczkami, to znaczy, ze to jego sposób by dać ci znać, ze doznał przedawkowania pieszczotami. Czyli warto spróbować miziać krócej.

    Jeśli wali pazurkami, to głaskać króciutko, a jesli mimo to haratnie, to wydać głośny, przeraźliwy pisk. Moze się oduczy stosowania przemocy. smile Albo nie, wtedy nie miziać.
  • chatgris01 06.09.19, 19:28
    Można jeszcze mocno mu dmuchnąć w nos. Przeważnie działa (to jedna z metod kociej matki przy kociętach).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • lumeria 07.09.19, 21:08
    Nie wsadza się twarzy tam, gdzie biją ostrymi pazurami smile
  • edelstein 06.09.19, 19:18
    Znam takiego kota co siedzi na swoim wielopietrowym drapaku i kazdego co przechodzi wali po glowie,by sie nim zainteresowal.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • katja.katja 08.09.19, 11:05
    Biedak, pewnie niewychodzący.
    Moja kotka tak się nie zachowuje, ale wychodzi. Gdyby cały dniami przebywała w mieszkaniu jak te wszystkie niewychodzące nieszczęśnicy pewne też by jej odbijało sad

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 08.09.19, 11:23
    No, jak patrze na swojego kota, ile on ma energii i ile myszy w tygodniu lapie, to sie nie dziwie, ze tył i dostawal ciezkiego swira, kiedy mieszkal na 40m2. Pewnie nawet gdyby mial normalnych wlascicieli to i tak by sie zle zachowywal, bo nie mial gdzie stracic energii i zaspokoic swoich potrzeb.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • katja.katja 08.09.19, 11:42
    Moja już nie przynosi, może wszystkie już wybiła? Kiedyś przynosiła, raz nawet codziennie jedną małą myszkę, taką świeżo urodzoną, chyba jakieś gniazdo odkryła i po kolei przynosiła. Poza tym już nie jest najmłodsza, ale nadal wychodzi. Raz dostała zapalenia pęcherza zimą i wet zakazał wypuszczania jej przez 2 tygodnie by przyspieszyć leczenia.
    Co się działo.... Kot dosłownie był w depresji - oczy skrzywdzonego potwornie człowieka, cały czas się aż trząsł gdy przechodziłam obok drzwi, każdą okazję by wykorzystał by uciec na pole.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 08.09.19, 11:47
    Moj istatnio zjadl golebia. Calego!

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • katja.katja 08.09.19, 11:52
    Gołębia to dobrze, bo to takie szczury latające, gorzej, że w zeszłym roku moja przytaskała dorosłego rudzika sad
    Zjeść nie zjadła.
    Ale ptaki rzadko przynosiła, może na 10 lat wypuszczania tak do 6 razy. Niestety głównie rudziki, sikorki.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 08.09.19, 12:06
    U mnie na wsi golebie sa troche inne, synogarlice, czy cos. Troche szkoda. Ale ptaki rzadko lapie, chyba za gruby jeszcze...

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • gama2003 06.09.19, 20:18
    Ja Was kociary podziwiam.
    Kiepsko bym znosiła agresję własnego zwierza.
    No jak, ja kocham i nieba przychylam i po pysku mam dostać ?
  • chatgris01 06.09.19, 20:26
    Moje własne akurat nigdy agresywne nie były (te co odeszły) i nie są (obecne), w najgorszym wypadku niektórym zdarzało się odepchnąć moją rękę łapką ze schowanymi pazurkami, a dwa znajome, którym zdarza się dziabnąć przy przebodźcowaniu, mam opanowane (w sensie, że wiem GDZIE ich nie dotykać, oraz widzę znaki, że mają dość i trzeba przerwać).
    Po pysku nie dostałam nigdy od żadnego.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • iimpala 07.09.19, 00:37
    >Kiepsko bym znosiła agresję własnego zwierza.

    tak, naprawdę? a jak ciebie, za przeproszeniem, ktos głaskałby wbrew twojej woli - żeby jeszcze lepiej ci uswiadomić - po miejscach intymych, to nie wkurzylabyś sie? nie pacnęłabys głaskacza łapą?
    Trzeba zrozumiec kogos (kota), z kim obcuje się na co dzień. A nie oczekiwać, że będzie bezwolną kukłą, dla twojej przyjemnosci.
    Od własnego dziecka/meża też oczekujesz, że bedzie na każde twoje skinienie? i godził się na wszystko, czego 'zażądasz"?
    drapanie, kiedy jest wściekly, głaskanie kiedy nie ma ochoty lub rozmowę, kiedy chce się wyciszyc?
  • konsta-is-me 07.09.19, 02:54
    Psy jednakowoz potrafia to wyrazic bez drapania/gryzienia.
  • chatgris01 07.09.19, 08:05
    Wszystkie psy?

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • jak_matrioszka 07.09.19, 08:19
    Jak nie potrafia, to forum radzi uśpić.
  • konsta-is-me 07.09.19, 12:45
    Ta jest, psa uspic a przed kotem pasc na kolana.
  • mamtrzykoty 07.09.19, 22:42
    Jaką agresję??
    W życiu nie miałam agresywnego kota!
    Kot jest agresywny, jak był lub jest źle traktowany.
    Koty to najmilsze, najsympatyczniejsze i najukochańsze zwierzątka. Inteligentne, empatyczne, kochające.
    Ale jeśli się chce mieć kota przyjaciela, to trzeba go traktować, jak przyjaciela, a nie jak zabawkę, którą się będzie bawić, gdy się zechce i tak, jak się zechce, a jak się nie zechce to się rzuci w kąt.
  • gama2003 07.09.19, 22:57
    Nigdy nie miałam kota. Podziwiam je ( autentycznie) jako genialne dzieło matki natury - ruch, proporcje.
    Z daleka.
    I myślę, że nie zrozumiem atakowania właściciela, za pieszczoty. Których wyjściowo kot chce a potem zmienia zdanie i zamiast odejsć, bywa że zrobi krzywdę. Traktuję zwierzęta jak przyjaciół, na specjalnych prawach bo bezbronnych. W życiu nie zmuszałam zwierza do pieszczot. Podchodzi, łasi się to dostaje. Nie bawię się zwierzętami i nie pozwalam innym na to. Bawię się ze zwierzętami. I mam frajdę z ich radości i entuzjazmu. Ale fakt, z bliska znam tylko psy. Przeróżne. Atak na właściciela, zębami, pazurami itd kojarzy mi się z agresją.
    A kociary podziwiam, serio. Czytając kocie wątki na tym forum jestem utwierdzona w pogladzie - zwierzęta cudne, ale nie do mojego stada.
  • 1matka-polka 08.09.19, 09:37
    "Których wyjściowo kot chce a potem zmienia zdanie i zamiast odejsć, bywa że zrobi krzywdę."
    Musisz byc spostrzegawcza i czujna. Poza tym kota mozna ustawic, zeby sie hamowal mimo wszystko. Jak slysze te opowiesci, ze kot powaznie i czesto drapie wlasciciela, to wiem, ze ten wlasciciel ma cos z glowa.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • nenia1 07.09.19, 09:09
    Koty są właśnie dlatego fascynujące, że bywają trudne do zrozumienia, kompletnie odmienne, może i kobiety są z Wenus, ale koty z pewnością są z jakieś nieznanej, niezwykłej galaktyki. Moja dwa obecne akurat to spokojne dwa duże słodziaki, choć też mają swoje śmieszne dziwactwa, ale miałam kiedyś kotkę, która dożyła z nami ponad 19 lat i była trochę narwana, choć w rzeczywistości nigdy krzywdy nie robiła, ale też potrafiła pacnąć łapką, przy czym było to pacnięcie, a nie walenie na odlew, kot to nieduże stworzenie, raczej trudno sobie wyobrazić by uderzał na odlew smile
    Była to bardzo inteligentna, mocno z nami związana kotka, do dzisiaj boli, że już jej z nami nie ma. Miała po prostu swój temperament, nie lubiła zbyt długiego głaskania, to ona stawiała warunki, ale jak ktoś tu napisał, jak znasz kota, odczytujesz jego mowę ciała, i można było przed pacnięciem wyczuć, że za chwilę pacnie, ale czasem celowo lekceważyliśmy mikrodrgnięcia ogona, ale znaczące spojrzenie, bo czasem ta "złość" była dla nas zabawna, takie lekkie droczenie się.
    Podstawą prawidłowego życia ze zwierzęciem, jest wiedza o nim. Koty mają złożoną osobowość, są skomplikowane, z natury samotnicze a jednocześnie potrafiące tworzyć złożone relacje z innymi, do tego jego zmysły są znacznie czulsze od ludzkich, widzi, czuje, słyszy to co dla nas nie istnieje. Kot to nie człowiek, truizm, ale ludzie oceniają koty przez pryzmat siebie samych, a to błąd. Nie lubimy najczęściej tego czego nie rozumiemy. Jak z matematyką.
  • kosheen4 07.09.19, 11:04
    > Kot to nie człowiek, truizm, ale ludzie oceniają koty przez pryzmat siebie samych, a to błąd. Nie lubimy najczęściej tego czego nie rozumiemy. Jak z matematyką.

    lubię to!
    ani kot nie jest samotnikiem dlatego że jest wredny, ani pies nie ceni sobie towarzystwa czlowieka dlatego, że człowiek jest taki zajebisty a pies to docenia. smile

    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • mamtrzykoty 07.09.19, 22:44
    Koty trudne do zrozumienia!???
    Skąd wy bierzecie takie opinie??!
  • piataziuta 07.09.19, 22:50
    >Koty są właśnie dlatego fascynujące, że bywają trudne do zrozumienia, kompletnie odmienne, może i kobiety są z Wenus, >ale koty z pewnością są z jakieś nieznanej, niezwykłej galaktyki.

    😂 😂 😂

    Tego jeszcze nie było!
    Mizoginia, udowadniana wyższością kotów nad kobietami. 😂 😂 😂

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka