Dodaj do ulubionych

A gdyby wynaleźli sztuczne macice

06.09.19, 15:57
Tak trochę zainspirowana wątkiem o martwiej kobiecie wykorzystanej jako inkubator...
Gdyby wynaleziono sztuczną macicę dzięki której cała ciąża mogłaby być wydelegowana - skorzystałybyście?
Edytor zaawansowany
  • leanne_paul_piper 06.09.19, 16:04
    Mogłabym skorzystać, czemu nie. Odpadłby jeden problem.
    Chociaż zostałby jeszcze większy problem pt. co mam zrobić przez 20 lat z dzieckiem. I z jego włosamiwink.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/WqtQ7Wn4AkwTbaPD4A.jpg
  • mona-taran 06.09.19, 16:08
    Możesz oddać😉
  • kryzys_wieku_sredniego 06.09.19, 16:29
    Byłoby to przełomowe rozwiązanie. Kobiety które nie mogą donosić ciąży z różnych powodów (a jest takich bardzo dużo) mogły by mieć legalnie swoje dziecko.
    Oczywiście zaraz okazałoby się że dużo więcej chętnych to osoby bojące się o utratę figury czy o swoją karierę zawodową.
    Dzieci by się rodziły parą 50+, ja sama może bym się zdecydowała na kolejne dziecko bo ciąże nie wspominam miło.
  • lot_w_kosmos 06.09.19, 16:56
    Parom, nie parą wink
  • szmytka1 06.09.19, 17:28
    Dzieci by się rodziły parą 50+...


    Juz współczuję tym dziecią.
  • kamin 06.09.19, 21:20
    To że pary 50+ na ogół nie zachodzą w ciążę, wynika z ustania funkcji jajników. Sztuczna macica nic w ich sytuacji nie zmieni. Chyba, że oprócz sztucznej macicy skorzystają z dawcxyni komórki jajo wej.
  • kryzys_wieku_sredniego 06.09.19, 21:43
    No patrz ... a w mojej rodzinie normą jest że babki przekwitają bardzo późno. Dlatego mimo 40+ wszyscy mi mówią: jeszcze zdążysz mieć drugie dziecko, odwidzi ci się niechęć do wielodzietności (czyli 2+2 ;P)
  • aerra 06.09.19, 22:27
    Można sobie własne jajeczka zamrozić przecież.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • kamin 07.09.19, 10:07
    To w dalszym ciągu. Co tu zmienia sztuczna macica? Przecież własna po 50 r.z nie zanika i po podaniu hormonów może spełniać swoją funkcję. Kobiety po 50 a nawet po 60 z powodzeniem donaszają ciążę np. komórek dawczyni. Głośni było o kobiecie, która nosiła ciążę swojej córki

    parenting.pl/kobieta-urodzila-wlasnego-wnuka-chciala-pomoc-corce
  • aerra 07.09.19, 10:45
    Sztuczna macica zmienia to, że nie musisz być w ciąży, to chyba logiczne?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • mary_lu 06.09.19, 16:37
    Bardzo chętnie. Chociaż bardzo lubiłam być w ciąży i chciałabym to przeżyć jeszcze raz, to na 100% wiem, że już to się nie wydarzy - nie mogę, za bardzo by to kolidowało z moją pracą, kilka miesięcy zwolnienia i leżenia byłoby katastrofą. Wychować dziecko miałabym jak, ale niestety...
  • triss_merigold6 06.09.19, 16:38
    "Nowy wspaniały świat" Huxleya.
  • ultimate.strike 06.09.19, 22:33
    Albo sexmisja płci obojga.

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • ortolann 07.09.19, 16:55
    O tym.samym pomyślałam.
    Ale ja bym chciała. Nie mam dzieci i to świadomy wybór. Ale gdyby były sztuczne macice, to ja bym się zdecydowała.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • iwoniaw 06.09.19, 16:41
    Nie, ale ja nie miałam problemów z ciążami. Poza tym zaraz mi staje przed oczyma "Nowy, wspaniały świat" i ta scena ze sztucznymi macicami i podpiętymi do nich "odżywkami" zależnymi od tego, do jakiej klasy społecznej ma należeć dziecko.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • pani-nick 06.09.19, 17:13
    Ja miałam. I mimo to - NIE.
  • mikams75 06.09.19, 16:45
    nie, ale sam porod moglabym oddelegowac wink
  • anika772 06.09.19, 16:49
    Huxley miał tę wizję w latach 30. XX wieku. Brrrr.
  • bialeem 06.09.19, 17:00
    U huxleya była to raczej kwestia sztucznego ograniczania możliwości większości płodów a nie jego delegowanie do sztucznych macic.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • iwoniaw 06.09.19, 17:14
    Cóż, to, do czego jakiś wynalazek będzie używany, to jest kwestia zupełnie odrębna od tego, jakie były intencje twórców i nadzieje potencjalnych beneficjentów.

    Zaś u Huxleya nie chodziło wcale o "ograniczanie możliwości większości płodów", tylko właśnie o delegowanie do sztucznych macic, które jednocześnie pełniły funkcje powszechnej opieki zdrowotnej i higienicznej, jak i były rodzajem sterownika, jakbyśmy to dziś powiedzieli, "kierunków zamawianych".


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • pani-nick 06.09.19, 17:12
    Nie. Lubiłam być w ciazy. Jedno z fajniejszych (obok karmienia) doświadczeń w życiu. Moim.
  • princy-mincy 06.09.19, 17:19
    Kuszące, nie powiem, bo druga ciąża dała mi mocno popalić. Ale chyba jednak nie, bo mimo oczywistych niedogodności jest jeszcze wiele plusów i te mimo wszystko przeważają..
  • mebloscianka_dziadka_franka 06.09.19, 17:21
    Nie. Chyba, że nie mogłabym sama nosić ciąży. CHociaż nie wiem, chyba jednak nawet wtedy nie.
  • aerra 06.09.19, 17:23
    Tak, skorzystałabym.
    Ciąża to koszmar, jakby ktoś/coś za mnie było w ciąży, to mogę mieć i 5 dzieci jeszcze.
    A jeszcze jakby tę sztuczną macicę można było mieć w domu i obserwować codziennie jak się dziecko rozwija - to w ogóle super by było.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • 3-mamuska 06.09.19, 21:36
    aerra napisał(a):

    > Tak, skorzystałabym.
    > Ciąża to koszmar, jakby ktoś/coś za mnie było w ciąży, to mogę mieć i 5 dzieci
    > jeszcze.
    > A jeszcze jakby tę sztuczną macicę można było mieć w domu i obserwować codzienn
    > ie jak się dziecko rozwija - to w ogóle super by było.
    >

    W sumie pomysłowe bycie w „ciąży” tak trochę.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • aerra 06.09.19, 21:42
    Ej, przecież to byłaby czysta przyjemność. Zero dolegliwości ciążowych, a możesz obserwować rozwój, przy sztucznej macicy to wszystko masz monitorowane, więc nie ma zmartwień, że coś idzie nie tak, możesz sobie nawiązać więź z dzieckiem tak samo - ba, cała rodzina może.

    Mi w ogóle nie przeszkadzała opieka nad noworodkiem i niemowlakiem, karmienie (mimo, że tym mieliśmy jazdy), wiszenie dziecka na mnie. Ale ciąże wspominam koszmarnie, obie, chociaż pierwsza była krótka, więc część dolegliwości ciążowych mnie wtedy ominęła.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • auksencja15 06.09.19, 17:25
    Ciąża mnie przeraża, wiec tak big_grin
  • agnieszka_kak 06.09.19, 17:30
    Nie, nie wychowanie dziecka jetst bardziej przerazajace niz ciaza.
  • bi_scotti 06.09.19, 18:00
    Mysle, ze Margaret Atwood moglaby napisac kolejna distopie z historia np. jakiegos klasztoru, w ktorym maja cale sale pelne sztucznych macic, w kazdej macicy fetus rozwijajacy sie ku chwale boga i ojczyzny etc. etc. etc. A jaki piekny film w scenerii podobnej do "The Name of the Rose" moglby powstac na kanwie … (szkoda, ze Umberto nie doczekal, eh). Widze duzy potencjal wink Cheers.
    https://media-cdn.tripadvisor.com/media/photo-s/0a/03/1d/19/rocca-calascio.jpg

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • vasaria 06.09.19, 20:26
    Oczywiście, że tak. Ciąże to stracone miesiące, bez własnego ciała. Konieczność, aby mieć dziecko. Ale żeby lubić ten stan ?
  • bergamotka77 07.09.19, 00:59
    Stracone? Ja tez lubilam byc w ciąży. Czułam sie świetnie psychiczbie i fizycznie tylko poród to koszmar i karmienie piersią.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • whitney85 06.09.19, 20:59
    Ja bym skorzystała.
  • madami 06.09.19, 21:04
    Oczywiście, że TAK!
  • katja.katja 06.09.19, 21:07
    Tak, w pakiecie ze sztuczną mamką do 3 roku życia.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kamin 06.09.19, 21:24
    Ciąże znosilam dobrze, sztuczna macica mi niepotrzebna. Wolałabym nie uczestniczyc w porodzie i nieco ograniczyć udział w 1 roku życia dziecka
  • anku1982 06.09.19, 21:25
    Nie, ale ja już swoje dzieci urodziłam. Może to zmienia punkt widzenia względem kobiet które dopiero planują dzieci.

  • 3-mamuska 06.09.19, 21:32
    Myśle ze dużo kobiet by skorzystało.
    Takie które donosić nie mogą, które maja mega problemy w ciąży czy bardzo złe się czują.
    Czy takie które boja się nadwagi rozstępów porodu. Nie mówiąc o problemach z ciałem po porodzie.
    Są tez takie dla których ciąża to była mega przykra konieczność ,nie lubią być w ciąży.
    Lub jak ja, miałam cholestazę ciążowa taką ze 3 końcowe miesiące ,nie spałam przez swędzenie ciała.
    I ciało podrapane do krwi.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • chrzanick 06.09.19, 21:37
    Tak, chciałabym, po to, żeby uniknąć porodu. Pod warunkiem, że będę tą ciążę nosić ze sobą w plecaczku.
  • kot9 06.09.19, 23:06
    To było by wspaniałe rozwiązanie dla kobiet które chcą mieć dziecko a nie mogą utrzymać ciąży. Z drugiej strony to może być początek niebezpiecznej drogi na końcu której mogą powstać centra rozrodu gdzie będziemy mogli zamówić sobie dziecko o określonej płci i o określonych cechach psych-fizycznych. Dziecko stanie się towarem, jak samochody, pralki. Bogatych będzie stać na najlepszy model, przerażająca perspektywa.
  • katja.katja 07.09.19, 09:34
    Dlaczego.? Też bym wolała fajne dziecko, a nie niedojdę.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • berdebul 07.09.19, 09:44
    Twój rodzice też woleli, i?
  • katja.katja 07.09.19, 09:46
    Zapewne też.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 07.09.19, 19:06
    Nie mieli wyboru, zresztą wobec płci też nie, podobno miałam być chłopcem, ale nawet to nie wyszło.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • simply_z 06.09.19, 22:36
    Tak, pewniesmile.
  • tairo 07.09.19, 00:43
    Bardzo chętnie, zwłaszcza jeśli byłaby możliwość wypożyczyć sprzęt i hodować potomka w domu, obserwując rozwój i redukując praktycznie do zera szanse uszkodzenia dziecka (i matki) w trakcie porodu.
  • klaviatoorka 07.09.19, 09:48
    Moja druga ciąża była koszmarem- czułam się jak taka sztuczna macica właśnie, przykuta do łóżka szpitalnego na wiele miesięcy, faszerowana tabletkami, podpięta do kroplówek i ktg, co tydzień zmuszana do zatrzymania moczu przed badaniem usg...
    W tym czasie bardzo tęskniłam za domem, mężem i drugim dzieckiem, sportem, pracą i swoimi zwierzakami...
    Moje sflaczałe ciało i moja psychika długo wracały do formy, wiele lat minęło, a w snach powracają obrazy widziane wtedy w szpitalu... ( na szczęście po przejściach okołoporodowych i wczesnoniemowlęcych, obecnie nastolatek rozwija się książkowo i tym się pocieszam, że warto było. Ale... nie zaryzykowałam ponownie, chociaż mam warunki )

    --
    Prawdomówność - to brak umiejętności szybkiego wymyślenia innego wariantu
  • katja.katja 07.09.19, 19:08
    Jeśli komplikacje wystąpiły przed 4 miesiącem to miałaś wybór - mogłaś usunąć zamiast się męczyć po szpitalach.
    Później w zasadzie też - mimo wszystko u nas nie ma prawa, które by zmuszało ciężarną w skomplikowanej ciąży do leczenia i przebywania w szpitalu.
    To był zatem Twój wybór.

    --
    Nie dam się wygasić!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka